Godło RP
Liczba całkowita wyników: 28

Bioetyka

Szybki rozwój nauk medycznych spowodował, że prawodawca staje w obliczu konieczności dostosowania istniejących ram prawnych do nowych wyzwań, jakie niosą ze sobą współczesne procedury medyczne.

 

np.: 01/2019
np.: 01/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Epidemia odry. Konieczna jest kompleksowa informacja o korzyści ze szczepień

Data: 2018-12-28
  • Ludzie zwracają się do Rzecznika coraz bardziej zaniepokojeni doniesieniami o rosnącej liczbie zachorowań na odrę
  • Z danych statystycznych wynika, że wzrasta liczba dzieci nieszczepionych na odrę, a spadek zaufania do szczepień w Polsce jest największy w Europie
  • Poziom odporności populacyjnej na odrę jest już w Polsce niższy od bezpiecznego minimum

Problem, z jakim się borykamy, polega na tym, że informacja i edukacja w zakresie szczepień może być niewystarczająca. Powstaje też pytanie, czy przedstawiciele władzy publicznej stosownie odpowiadają na pojawiające się kontrowersje wokół szczepień oraz coraz bardziej widoczne w debacie publicznej głosy przeciw obowiązkowym szczepieniom. Dlatego Rzecznik prosi o interwencje Ministra Zdrowia, Ministra Edukacji Narodowej oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

Dane są alarmujące

  • W latach 2006−2010 nieszczepionych dzieci było ok. 4 tys; w 2012 r. -  ponad 5 tys., w 2013 r. – ponad 7 tys., w 2014 r. − ponad 12 tys., a w 2015 − około 16 tys. W 2016 r. liczba niezaszczepionych dzieci wzrosła do 23,1 tys.[1].
  • W 2018 r. (do 15 października) zarejestrowano w Polsce 128 przypadków zachorowań na odrę, rok wcześniej – tylko 58[2].
  • Powstrzymanie dalszego rozwoju epidemii odry wymaga odporności populacyjnej, czyli sytuacji kiedy zaszczepione jest ponad 95% populacji[3].  Tymczasem już w 2017 r. ta odporność była na poziomie 85-94%[4].

Problem szczepień ochronnych jest złożony i wymaga pogodzenia autonomii oraz interesów jednostki z wymogami zdrowia publicznego. Rzecznik przypomina więc, co w tej sprawie mówią przepisy, cytuje też rekomendacje ekspertów, za którymi nie idą najwyraźniej działania władz, choć eksperci ostrzegają przed rosnącym zagrożeniem.

Obowiązek obywateli poddawania się szczepieniom

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomina więc, że wszyscy przebywający na obszarze Polski mają obowiązek poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym w ramach Programu Szczepień Ochronnych. Wynika to z art. 5 ust. 1 pkt 1b i art. 17 ust. 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2018 r. poz. 151, z późn. zm.).

Obowiązek władz zapewnienia bezpieczeństwa poprzez dbanie o ochronę przed chorobami zakaźnymi

Realizacja prawa do ochrony zdrowia, zapisanego w art. 68 ust. 1 Konstytucji RP oraz w aktach prawa międzynarodowego, nakłada na władze publiczne zarówno obowiązki negatywne (tj. powstrzymywanie się od działań szkodzących zdrowiu i życiu obywateli), jak i pozytywne.Do tych ostatnich należy zaliczyć m.in. ochronę zdrowia publicznego. 

Ponadto Konstytucja wyraźnie zobowiązuje władze publiczne do zwalczania chorób epidemicznych (art. 68 ust. 4).

Wolność pacjenta i jej ograniczenia

Jest poza sporem, że zgoda pacjenta na proponowane mu postępowanie medyczne jest powszechnie akceptowanym standardem w medycynie oraz w odnośnych przepisach prawa. Istnieje jednakże potrzeba trybu przymusowego postępowania medycznego w stosunku do określonej kategorii osób w szczególnych sytuacjach, gdy zachodzi nieunikniona konieczność podporządkowania autonomii jednostki dobrom wyższego rzędu. Chodzi np. o sytuacje, gdy określone osoby zagrażają szczególnie cennym dobrom - swojemu zdrowiu lub życiu albo życiu i zdrowiu innych osób.

Szczepienia skuteczną ochroną

Szczepienia ochronne są najskuteczniejszą znaną profilaktyką chorób zakaźnych. Wprowadzenie obowiązkowych szczepień ochronnych dzieci przyczyniło się do zmniejszenia zachorowalności na wiele chorób zakaźnych, z których część została całkowicie wyeliminowana. Unikanie szczepień osłabia nie tylko odporność konkretnej osoby, ale również całej populacji – RPO cytuje raport Najwyższej Izby Kontroli.

Także Naczelna Rada Lekarska[5] uważa, że szczepienia są najlepszą znaną metodą profilaktyki chorób zakaźnych dla wszystkich osób, niezależnie od wieku, szczepionki spełniają obecnie najwyższe standardy bezpieczeństwa i ryzyko związane z ich stosowaniem jest znikome.

V.7010.86.2018




[1] Komunikat z badań nr 100/2017, Polacy o obowiązku szczepieniach dzieci, Warszawa sierpień 2017, www.cbos.pl/, 10.08.2017.

[2] Odra dotarła do Warszawy. Sanepid: Łącznie 17 przypadków na Mazowszu, 3 listopada 2018, opubl.

 http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24123249,odra-dotarla-do-warszawy-sanepid-lacznie-17-przypadkow- na.html.

[3] Odra na Ukrainie – od początku 2018 r. zachorowało ponad 35 000 osób, 5 listopada 2018 r., informacje na stronie PZH http://szczepienia.pzh.gov.pl/odra-na-ukrainie-od-poczatku-2018-roku-zachorowalo-35-000-osob/.

[4] Stan zaszczepienia przeciw odrze w Europie w 2017 r., 24 września 2018 r.,  opubl. jw. http://szczepienia.pzh.gov.pl/stan-zaszczepienia-przeciw-odrze-w-europie-w-2017-roku/.

[5] Stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej w sprawie stosowania szczepionek w praktyce medycznej podjęte 20 kwietnia 2018 r., opubl.https://www.nil.org.pl/aktualnosci/stanowiska-naczelnej-rady-lekarskiej-podjete-20-kwietnia-2018-r

 

Sesja 33: Nowe technologie, sztuczna inteligencja a prawa człowieka (BLOK C)

Data: 2018-12-15
  • Trzeba dbać o ochronę praw człowieka w kontekście nowych technologii
  • Nie powinno się wprowadzać żadnej etyki dla samochodów autonomicznych
  • Trzeba sprawdzać i kontrolować algorytmy, licząc się z tym, że prawdziwie przejrzyste będą one tylko dla specjalistów. Trzeba jednak realizować prawo do bycia poinformowanym
  • Maszyny mogą dla nas zbierać dane; problemem będzie, gdy będą za nas podejmować ważne decyzje. A algorytmów nie mogą wyjaśniać inne algorytmy.

Tematem dyskusji była przejrzystość algorytmów rządzących nowymi technologiami i możliwe zagrożenia, także wobec praw człowieka.

Nowe technologie zmieniają nasze życie. Godzimy się z tym, akceptujemy, korzystamy z możliwości, które dają, ułatwiamy sobie życie codzienne jeśli chodzi o komunikację, rozrywkę, usługi publiczne czy transportowe. Sztuczna inteligencja wkracza powoli do zakładów pracy, zastępuje pracowników, automatyzuje różne procesy. Jednak nie pozostaje to bez wpływu na prawa człowieka. Poświęcamy naszą prywatność na rzecz bezpieczeństwa i wygody. Stopniowo likwidowane są niektóre miejsca pracy. Wreszcie zaczynamy stawiać pytania etyczne jak dalece sztuczna inteligencja może zastępować człowieka oraz czy człowiek może ustalić bariery jej rozwoju. Jak nigdy przedtem rzeczywistość z filmów science fiction wymaga już teraz od nas odpowiedniej refleksji. Czy dotychczasowe instrumenty prawne okażą się do tego wystarczające? Czy zdążymy z odpowiedzią na główne pytania i wyzwania etyczne zanim nowe technologie rozwiną się do tego stopnia, że nie będziemy mogli już wiele zrobić?

 Paneliści: 

Aleksandra Przegalińska - doktoryzowała się w dziedzinie filozofii sztucznej inteligencji na UW, adiunkt w Center for Research on Organizations and Workplaces w Akademii Leona Kozminskiego

Krzysztof Izdebski  - prawnik, członek zarządu i dyrektor programowy Fundacji ePaństwo.

Kamil Mamak - dr prawa, filozof i pasjonat nowych technologii.

Filip Konopczyński  - prawnik i kulturoznawca, specjalista Pracowni Badań Społecznych Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK).

Katarzyna Szymielewicz - prawniczka specjalizująca się w problematyce praw człowieka i nowych technologii. Współzałożycielka i prezeska Fundacji Panoptykon.

Relacja z panelu

Kamil Mamak: Wykorzystywanie algorytmów do sterowania autonomicznymi samochodami może rodzić liczne problemy prawne. Zwłaszcza, jeśli preferowałyby osoby znajdujące się poza pojazdem kosztem tych, które w nim są. Nie mówiąc nawet o preferencjach typu kobieta czy mężczyzna.

Aleksandra Przegalińska: Nie ma i nie będzie żadnych moralnych norm dla samochodów autonomicznych.  Środowisko naukowe nie jest w stanie ich wypracować. Traumatyczne dla moich studentów było doświadczenie testu „dylematu wagonika” (czy w chwili wypadku drogowego, gdy możemy wybrać, jak skręcimy kierownicę i czy poświęcimy raczej osobę starszą, by nie zabić młodszej, czy zabić mężczyznę czy kobietę). Notabene w kulturach  azjatyckich w tym teście była preferencja, by chronić starszych, a nie młodszych. Widzimy, że te maszyny są skuteczne, jeśli chodzi o zadania. Chciałoby się to stosować np. w diagnostyce medycznej, ale mamy kłopot, co dalej z tym robić.

Filip Konopczyński: Oczekiwanie, że można ustalić jednolitą etykę, jest zbyt daleko idące. To nie może być ostatecznie rozstrzygnięte, choć jest to starsze niż sama sztuczna inteligencja.

Przewortnie mówiąc, chciałbym, aby mój samochód miał osobowość prawną i to on odpowiadał, gdybym spowodował wypadek.

Nie jest niespodziewaną konsekwencją, że to roboty dziś zabijają. Wiele nowych technologii to wynik stosowania komercyjnego wcześniejszego inwestycji w technologie wojskowe. 

Katarzyna Szymielewicz: Produkujemy olbrzymie ilości nowych technologii. Jesteśmy skazani na to, że to maszyny będą dla nas zbierać dane. Problem zaczyna się, gdy będzie to wkraczać na poziom decyzji. Bo decyzje o reklamach w sieci jesteśmy w stanie pozostawić samej sieci. Ale jak wyobrażamy sobie, że maszyny będą opiekować się osobami starszymi? Jest mnóstwo sfer w których algorytmy zwolnią nas z dylematów. Dlatego musimy tu ustalić granice. Możemy skonstruować taki algorytm, który będzie oceniał dla nas ten pierwszy algorytm – np., gdy okaże się, że ludzie w czerwonych autach częściej mają wypadki drogowe. Chodzi o to, by nie mieć takiego systemu citizen scoringu ludzi, jak w Chinach.

Krzysztof Izdebski: Facebooka używano do mordów w Birmie. Ludzki komponent zawsze będzie obecny. A jeśli maszyny przejęłyby nad nami kontrolę, to może byłoby i lepiej, jeśli mówimy o tej okrutnej historii ludzkości. Ważnym „bezpiecznikiem” będzie przejrzystość danych - tak, aby same algorytmy nie wyjaśniały innych algorytmów. Bo np. z algorytmów w Australli wynikało, że najniebezpieczniej  jest w okolicach komisariatów policji – bo tam ludzie zgłaszają informacje o przestępstwach. Teoretycznie sztuczna inteligencja mogłaby przyspieszyć sprawy sądowe, ale jakim kosztem.

Najciekawsze głosy w dyskusji

Ludzie muszą być lepszymi ludźmi, by stosować nowe technologie. I bez autonomicznych samochodów wiemy co robić, żeby było bezpieczniej, a nie robimy tego. Nie musimy tu wymyślać etyki.

Konkluzje

Trzeba dbać o ochronę praw człowieka w kontekście nowych technologii  

Nie powinno się wprowadzać żadnej etyki dla samochodów autonomicznych  

Trzeba patrzeć na ręce algorytmom, choć ich przejrzystość zawsze będzie elitarna. Chodzi o realizację prawa do bycia poinformowanym

System losowania sędziów w Polsce powinien być jasny – to kwestia tylko woli politycznej

O problemie zgody pacjenta na zabiegi medyczne. Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Zdrowia przy RPO

Data: 2018-12-03

O problemie świadomej zgody pacjenta na udzielanie świadczenia zdrowotnego, zgody blankietowe oraz  dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej pacjentów cierpiących na SM, w szczególności do neurorehabilitacji oraz kontaktu osób chorujących z neuropsychologiem rozmawiali 3 grudnia uczestnicy VII spotkania Komisji ds. Zdrowia przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Jednym z podstawowych praw pacjenta i zarazem obowiązków lekarza jest możliwość udzielenia świadczenia zdrowotnego dopiero po uzyskaniu świadomej zgody pacjenta. Stanowi o tym art. 16 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2017 r., poz. 1318, z późn. zm.) oraz art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2018 r., poz. 617, z późn. zm.). Zgoda pacjenta na udzielenie świadczenia powinna być poprzedzona udzieleniem przez osobę kompetentną informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Zgoda wyrażona świadomie musi zostać poprzedzona zrozumieniem i akceptacją zabiegu i typowych jego następstw. O takiej zgodzie można mówić, gdy jest ona efektem  przystępnie udzielonej, zrozumiałej i rzetelnej informacji w zakresie podejmowanych przez personel medyczny działań i ich skutków.

RPO podjął na tle wpływających spraw problem przestrzegania praw kobiet ciężarnych i rodzących, dotyczący form i okoliczności udzielania przez pacjentki zgód na zabiegi mające miejsce w trakcie porodu  (V.7013.60.2016.EO). Z otrzymanych pism  wynikało, że kobiety rodzące są nakłaniane do wyrażania zgody na przeprowadzenie zabiegu już w trakcie porodu, gdy zmagając się z bólem i zmęczeniem, nie mogą w pełni świadomie podjąć takiej decyzji. Wówczas RPO zwrócił uwagę, że zgoda musi być wyrażona świadomie tj. pacjent musi zrozumieć, na jakich zasadach zabieg zostanie przeprowadzony oraz jakie będą jego następstwa. Powyższej zasady nie spełnia tzw. zgoda blankietowa, łącznie na kilka zabiegów, pobierana m.in. od pacjentki ciężarnej podczas rejestracji w szpitalu, przed przyjęciem na oddział. Uzyskana w ten sposób akceptacja stanowi naruszenie praw pacjenta do świadomej zgody.  Choć polski system prawny w zakresie wyrażania przez pacjenta zgody na leczenie należy określić jako rozbudowany, nie jest on pozbawiony wad. W szczególności z przepisów prawa nie wynika wprost moc wiążąca oświadczeń o zgodzie blankietowej oraz o zgodzie (braku zgody) na świadczenia udzielanych pro futuro (kwestię tę rozstrzyga orzecznictwo). Jako lukę należy również określić brak szczególnych regulacji procesowych dotyczących postępowania przed sądem opiekuńczym o wyrażenie zgody na świadczenie w przypadku pacjenta nieprzytomnego, który nie ma przedstawiciela ustawowego. Za wskazane należy uznać wprowadzenie (analogicznej do art. 48 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego) regulacji, umożliwiającej w takich sytuacjach sądowi ustanowienie z urzędu pełnomocnika dla nieprzytomnego i nieposiadającego przedstawiciela ustawowego pacjenta.

Do Biura  Rzecznika Praw Obywatelskich docierają informacje o problemach z dostępem do leczenia stwardnienia rozsianego, w szczególności po niepowodzeniu terapii lekami pierwszego rzutu. Pacjenci na odbywanych przez Rzecznika spotkaniach regionalnych podnosili, że z ok. 40 tys. chorych na stwardnienie rozsiane jedynie 7% leczonych jest ze środków publicznych. W opinii pacjentów limitowana jest też liczba miejsc w programach lekowych, co powoduje, że pacjenci szukają dostępu do leczenia poza miejscem zamieszkania. Utrudnia to rzeczywisty dostęp do leczenia ze środków publicznych. Brakuje też kompleksowego podejścia do leczenia chorych, szczególnie tych w zaawansowanym stadium choroby.

Podczas Światowego dnia SM pacjenci zgłosili niedostateczny dostęp do neurorehabilitacji oraz kontaktu osób chorujących z neuropsychologiem w celu poprawy funkcji poznawczych. Bowiem wielokrotnie zdarza się, że osoby cierpiące na SM mają problemy z pamięcią krótkotrwałą i długotrwałą. Problem dostępu do leczenia i do rehabilitacji został poruszony przez RPO, w wystąpieniu generalnym, w którym  Rzecznik wskazał, że zapewnienie dostępu do leczenia i rehabilitacji jest, niezbędne by osoby ze stwardnieniem rozsianym, jak i bliscy, pozostali pełnoprawnymi członkami społeczeństwa i mogli prowadzić godne życie, pomimo dotykającej ich choroby.

Eksperci Komisji zaproponowali wprowadzenia standardu zgody na najczęstsze zabiegi medyczne, z których będą mogli korzystać zarówno pacjenci, jak i podmioty lecznicze. Członkowie Komisji podnieśli również, że należy zwrócić uwagę lekarzy na edukację w tym zakresie. Natomiast w kontekście dostępu pacjentów cierpiących na SM  do świadczeń zdrowotnych, Członkowie Komisji zwrócili uwagę na potrzebę zwiększenia dostępności pacjentów do leczenia oraz  neurorehabilitacji. Powyższe znajduje również odzwierciedlenie w Petycji skierowanej do Premiera, Ministra Zdrowia i Ministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej ws. poprawy sytuacji Pacjentów z SM w Polsce. 

Rzecznik po raz kolejny upomina się o uregulowanie zasad badań DNA

Data: 2018-07-06
  • Od 2001 r.  Rzecznik Praw Obywatelskich występuje do kolejnych ministrów sprawiedliwości i zdrowia o uregulowanie zasad badań kodu genetycznego DNA w sprawach cywilnych, jak i spoza wymiaru sprawiedliwości
  • Od czterech miesięcy RPO czeka na odpowiedź Ministra Zdrowia w tej sprawie; dlatego Adam Bodnar zapytał go ponownie o plany legislacyjne resortu
  • Tymczasem jeszcze w 2016 r. minister powołał zespół do uregulowania wykonywania testów genetycznych i biobankowania

W piśmie do ministra  Łukasza Szumowskiego Adam Bodnar wskazał, że Najwyższa Izba Kontroli doszła niedawno do podobnych co  RPO  wniosków, jeśli chodzi  o stan regulacji badań genetycznych w Polsce. Sformułowała też pod adresem Ministra Zdrowia wnioski o stworzenie systemu opieki genetycznej, określającego m.in. zasady wykonywania badań genetycznych i ochrony danych genetycznych.

Zdaniem rzecznika odpowiednia regulacja tej problematyki pozwoliłaby na wzmocnienie ochrony tak fundamentalnych praw człowieka, jak prawo do ochrony życia i zdrowia, prawo do samostanowienia oraz prawo do prywatności.

Do RPO od dawna wpływają skargi obywateli mających wątpliwości co do swego pokrewieństwa z dziećmi, będącymi w świetle prawa ich potomkami. Od 2001 r. rzecznik wskazywał ministrom sprawiedliwości i zdrowia na konieczność uregulowania zasad przeprowadzania badań kodu genetycznego DNA w sprawach cywilnych. Wpływ, jaki wyniki badań DNA w cywilnych postępowaniach sądowych wywierają na losy licznych rodzin, prawa dziecka oraz stan cywilny jednostek, powoduje, że konieczne jest szybkie opracowanie standardów medycznych ich przeprowadzania, pozwalających na zagwarantowanie ich rzetelności i zgodności z prawdą materialną. Regulacja badań DNA w postępowaniu karnym została uchwalona w 2004 r.

Na rynku funkcjonują firmy zajmujące się testami DNA na zasadach komercyjnych. Nie istnieją regulacje prawne ani inne powszechnie obowiązujące kodeksy dobrych praktyk czy porozumienia regulujące metodologię, odpowiedzialność czy dopuszczalność testów DNA.  Firmy informują wprawdzie, że testy wykonane na samodzielnie pobieranych przez zainteresowanego próbkach nie mają wartości dowodowej w sądach, lecz zdesperowani rodzice i tak korzystają z ich usług. Potem próbują wykorzystać wyniki do nakłonienia prokuratora lub RPO do złożenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa bądź stwierdzenie bezskuteczności jego uznania.

Według rzecznika strukturę kodu genetycznego, pozwalającą jednoznacznie zidentyfikować osobę, należy uznać za podlegające szczególnej ochronie tzw. dane wrażliwe Zdaniem RPO należy rozważyć wprowadzenia karalności pozaprawnego (bez zezwolenia powołanych do tego osób lub organów) pobierania próbek kodu genetycznego oraz badania i obrotu nimi.

Tymczasem do pobierania próbek materiału genetycznego, dochodzi bardzo często bez wiedzy i zgody drugiego rodzica-przedstawiciela ustawowego i bez świadomości ani zgody dziecka. Te wrażliwe dane osobowe są następnie przetwarzane przez firmy komercyjne i placówki na zasadach prywatności – rozumianej jednak jedynie jako prywatność zamawiającego usługę.

IV.7020.4.2014

Adam Bodnar upomina się w resorcie zdrowia o ustawę dotyczącą testów genetycznych

Data: 2018-04-20
  • RPO apeluje do Ministra Zdrowia o pilne uregulowanie wykonywania testów genetycznych. Wzmocniłoby to m.in. prawo do ochrony życia i zdrowia oraz do prywatności
  • Dziś nikt nie nadzoruje komercyjnego wykonywania testów, które często mają niską jakość. Zdaniem RPO może to prowadzić pacjenta do nieracjonalnych lub wręcz groźnych decyzji
  • Ustawa powinna regulować m.in. procedurę pobierania, przechowywania i testowania materiału genetycznego; niezbędne są też działania edukacyjne

Rzecznik Praw Obywatelskich od lat wskazuje kolejnym ekipom rządzącym na konieczność wprowadzenia ram prawnych wykonywania testów genetycznych. W 2016 r. resort zdrowia informował RPO, że dostrzega taką potrzebę oraz że powołano zespół w tej sprawie. Teraz Rzecznik poprosił ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o wskazanie planowanego harmonogramu prac nad ustawą.

Zdaniem Adama Bodnara  odpowiednia regulacja tej problematyki  pozwoliłaby na wzmocnienie ochrony tak fundamentalnych praw człowieka jak prawo do ochrony życia i zdrowia, prawo do samostanowienia oraz prawo do prywatności.

Zagrożenia ze strony komercyjnych testów 

Istniejące ogólne przepisy o udzielaniu świadczeń zdrowotnych są nieadekwatne dla testów genetycznych. Wykonywane są dziś one nie tylko w podmiotach leczniczych, ale i komercyjnych. Zdarza się, że przekazywane pacjentowi wyniki komercyjnych badań pozbawione są jakiejkolwiek informacji o ich znaczeniu.

Badania takie cechuje nierzadko niska jakość; brak jest także podmiotu nadzorującego ich wykonywanie. Może to nieść zagrożenie dla życia i zdrowia pacjenta, którego decyzje zdrowotne, podejmowane na podstawie tych wyników, mogą być nieracjonalne - podkreślił Rzecznik.

Przypomniał, że to m.in. z tych powodów zespół ds. molekularnych badań genetycznych i biobankowania przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego w założeniach do projektu ustawy o testach genetycznych wykonywanych dla celów zdrowotnych rekomendował w 2012 r. zakaz przeprowadzania tego rodzaju badań. 

Art. 12 Konwencji o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny ogranicza zaś zakres przeprowadzania badań genetycznych do celów zdrowotnych i badań naukowych związanych z celami zdrowotnymi. Akcentuje też potrzebę właściwego poradnictwa genetycznego.

Co powinna regulować ustawa

W pewnym zakresie wynik badania dotyczy stanu zdrowia nie tylko pacjenta, lecz także członków jego rodziny. Dziś lekarz nie ma jednak prawa poinformowania ich o dziedzicznym obciążeniu genetycznym. A może przecież mieć to wpływ nie tylko na ich kondycję fizyczną, ale także ich dzieci. Podejmując decyzje prokreacyjne, rodzice nie zawsze mają więc pełną informację o swym zdrowiu i potencjalnym zagrożeniu dla potomstwa - mimo że dysponuje nią członek ich rodziny.

Dlatego RPO uważa, że możliwość udostępnienia wyników testu rodzinie pacjenta - w zakresie dotyczącym ich zdrowia - powinna być rozstrzygnięta w ustawie. Zdaniem Adama Bodnara lekarz powinien co najmniej informować poddającego się badaniom pacjenta, że ich wynik  może dotyczyć nie tylko jego samego, ale także jego krewnych, którzy mogą mieć interes w uzyskaniu wiedzy o badaniu.

Ponadto wynik badań może wskazywać na możliwość zachorowania. Realne jest też ujawnienie wady, która ze względu na stan wiedzy medycznej nie podlega leczeniu.  W ocenie Rzecznika wykonywaniu testów powinno zatem towarzyszyć odpowiednie poradnictwo genetyczne. Pacjent powinien także mieć możliwość porady psychologa, skoro wyniki badań mogą obciążać go psychiczne.

RPO zwrócił uwagę, że informacją uzyskaną w wyniku testów genetycznych mogą być zainteresowani np. pracodawcy, ubezpieczyciele, ośrodki adopcyjne czy szkoły. Udostępnienie im wrażliwych danych genetycznych może się wiązać m.in. z dyskryminującymi praktykami wobec  osób, które są obciążone pewną wadą genetyczną.

Karta Praw Podstawowych UE zakazuje dyskryminacji m.in. ze względu na cechy genetyczne. Dlatego celowe byłoby wprowadzenie wysokiego standardu ochrony danych genetycznych i zakazu ich przekazywania podmiotom niebędącym krewnymi badanego - uważa Adam Bodnar.

Pilnej interwencji ustawodawcy wymaga procedura pobierania, przechowywania i testowania  materiału genetycznego. Dziś testy wykonują m.in. prywatne firmy, które mogą nie dysponować wykwalifikowanym personelem. Może to obniżać standard badań, uniemożliwiać odpowiednią interpretację wyników oraz właściwe poinformowanie o nich pacjentów. 

Zdaniem Rzecznika wprowadzeniu ustawy powinny towarzyszyć działania edukacyjne w celu podniesieniu świadomości społeczeństwa. Dziś pacjenci często nie są świadomi, na czym polegają testy, co oznacza ich wynik i czy należy je powtarzać. Z drugiej strony nieświadomość zagrożeń z komercyjnych testów o wątpliwej jakości może poważnie zagrażać podstawowym prawom człowieka.

VII.5002.1.2014

 

OPIS STATYSTYCZNY (dla wyszukiwarki http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/)

VII.5002.1.2014 z 11 kwietnia 2018 r. – wystąpienie do Ministra Zdrowia w sprawie konieczności podjęcia działań legislacyjnych w celu uregulowania kwestii wykonywania testów genetycznych.

Rzecznik Praw Obywatelskich od lat wskazuje na konieczność wprowadzenia ram prawnych dla wykonywania testów genetycznych. Zdaniem Rzecznika odpowiednia regulacja tej problematyki pozwoliłaby na wzmocnienie ochrony tak fundamentalnych praw człowieka jak prawo do ochrony życia i zdrowia, prawo do samostanowienia oraz prawo do prywatności.

Obecnie brak jest regulacji dotyczących wykonywania testów genetycznych, zaś istniejące ogólne przepisy odnoszące się do udzielania świadczeń zdrowotnych, w ocenie Rzecznika, są nieadekwatne dla tego rodzaju procedur. Testy genetyczne wykonywane są nie tylko w podmiotach leczniczych, lecz także przez podmioty komercyjne, które oferują badania bezpośrednio pacjentowi. Zdarza się, że przekazywane pacjentowi wyniki badań pozbawione są jakiejkolwiek informacji na temat ich znaczenia. Ponadto, badania wykonywane poza podmiotami leczniczymi cechuje nierzadko niska jakość, brak jest także podmiotu nadzorującego ich wykonywanie. Taki stan może nieść zagrożenie dla życia i zdrowia pacjenta, którego decyzje zdrowotne, podejmowane na podstawie wyników tych badań, mogą być nieracjonalne. Zdaniem Rzecznika wątpliwości w zakresie wykonywania komercyjnych testów genetycznych poza podmiotami leczniczymi powinny zostać wzięte pod uwagę w procesie przygotowywania ustawy o wykonywaniu testów genetycznych, a ryzyko dla praw człowieka związane z ich prowadzeniem powinno znaleźć odzwierciedlenie w odpowiednich regulacjach ustawowych.

Mimo iż – w pewnym zakresie – wynik badania dotyczy stanu zdrowia nie tylko pacjenta, lecz także członków jego rodziny, w obecnym stanie prawnym lekarz nie ma prawa poinformowania rodziny pacjenta o dziedzicznym obciążeniu genetycznym, które może niejednokrotnie mieć wpływ nie tylko na kondycję fizyczną żyjących już osób, ale także ich dzieci. W opinii Rzecznika możliwość udostępnienia wyników testu genetycznego rodzinie pacjenta – w zakresie, w jakim wynik dotyczy ich stanu zdrowia – powinna również zostać rozstrzygnięta na poziomie ustawowym.

Mając na uwadze stopień zaawansowania badań genetycznych, obecnie realna jest możliwość ujawnienia wady, która ze względu na istniejący stan wiedzy medycznej nie podlega leczeniu. W związku z tym, w ocenie Rzecznika, wykonywaniu testów genetycznych powinno towarzyszyć odpowiednie, niedyrektywne poradnictwo genetyczne. Pacjent powinien także mieć możliwość skorzystania z porady psychologa, ponieważ wyniki badań mogą stanowić dla niego istotne obciążenie psychiczne.

Informacja uzyskana w wyniku przeprowadzenia testów genetycznych może stanowić przedmiot zainteresowania np. pracodawców, ubezpieczycieli, ośrodków adopcyjnych czy szkół. Udostępnienie tym podmiotom wrażliwych danych genetycznych może się wiązać m.in. z pojawieniem się dyskryminujących praktyk względem osób, które są obciążone pewną wadą genetyczną. Mając na uwadze konieczność tworzenia rozwiązań prawnych z uwzględnieniem prymatu indywidualnego interesu pacjenta, celowym wydaje się wprowadzenie wysokiego standardu ochrony danych uzyskiwanych w wyniku przeprowadzenia badań genetycznych i zakazu przekazywania tych informacji podmiotom trzecim niebędącym krewnymi badanego.

Pilnej interwencji ustawodawcy wymaga również sama procedura pobierania, przechowywania i testowania pobranego od człowieka materiału genetycznego.

Rzecznik zwrócił także uwagę, że wprowadzeniu odpowiednich regulacji prawnych powinno towarzyszyć podjęcie działań edukacyjnych, służących podniesieniu świadomości wśród społeczeństwa na temat znaczenia wykonywania testów genetycznych. Brak tak elementarnej wiedzy stanowi barierę w rozwoju testów genetycznych dla celów zdrowotnych i medycyny spersonalizowanej. Jednocześnie nieświadomość zagrożeń płynących z korzystania z komercyjnych testów genetycznych o wątpliwej jakości może stanowić poważne zagrożenie dla podstawowych praw człowieka.

Rzecznik przedstawił Ministrowi powyższe uwagi z prośbą o wskazanie planowanego harmonogramu prac nad ustawą o wykonywaniu testów genetycznych.

RPO proponuje, aby zgodę na zabieg pacjent mógł wydawać także „na przyszłość”

Data: 2018-03-15
  • Pacjent powinien móc wydawać zgodę na zabieg medyczny „na przyszłość”, jeśli potem z jakichś względów byłby niezdolny do jej wyrażenia - proponuje Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • W takim przypadku każdy powinien też móc wskazać osobę,  która podejmowałaby decyzje dotyczące jego zdrowia
  • Obecnie bowiem, gdy dziś pacjent nie może wyrazić świadomej zgody na zabieg, a nie ma osoby działającej w jego imieniu, na interwencję medyczną musi zezwolić sąd opiekuńczy

RPO wystąpił do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w sprawie konieczności uregulowania instytucji pełnomocnictwa medycznego. Wskazał, że instytucja świadomej zgody jest jedną z podstawowych gwarancji poszanowania prawa pacjenta do samostanowienia.

„Niestety, w mojej ocenie istniejące regulacje w sposób niewystarczający chronią autonomię pacjentów niezdolnych do świadomego wyrażenia zgody, a jednocześnie nieposiadających przedstawiciela ustawowego” – napisał Adam Bodnar.

Gdy dziś pacjent np. straci przytomność i nie może wyrazić zgody na zabieg – a nie ma osoby działającej w jego imieniu – co do zasady konieczne jest  zezwolenie sądu opiekuńczego na podjęcie każdej interwencji. Obowiązek uzyskiwania takiego zezwolenia jest obciążeniem i dla lekarzy, i dla sądów.  

Prawo nie bierze zaś pod uwagę sytuacji, w których pacjent przed utratą zdolności do wydania zgody, wyraził dyspozycje, co do działań medycznych wobec siebie. Nie ma on też możliwości wskazania osoby, która – w sposób odpowiadający jego woli – mogłaby podejmować takie decyzje.

„Godność czy prawo do samostanowienia, w których zakorzeniona jest instytucja zgody na zabieg, przysługują człowiekowi bez względu na stan, w jakim się znajduje” – podkreślił Adam Bodnar. Dlatego ważnym krokiem w kierunku poszerzenia ochrony autonomii pacjentów niekompetentnych i nieposiadających przedstawiciela ustawowego jest prawne uregulowanie oświadczeń „pro futuro” – czyli testamentu życia i pełnomocnictwa medycznego.

RPO zaznaczył, że wzmocniłoby to ochronę praw pacjenta, który mógłby możliwie najpełniej korzystać z prawa do decydowania o sobie. Precyzyjna regulacja umożliwi także lekarzom kierowanie się faktyczną wolą pacjenta – bez obawy o odpowiedzialność za działania bez zgody.

Według Adama Bodnara, przy tworzeniu takich przepisów należy pomyśleć o mechanizmach chroniących pacjenta przed możliwymi nadużyciami. W razie wątpliwości możliwe byłoby np. dopuszczenie sądowej weryfikacji oświadczeń bądź decyzji podejmowanych przez pełnomocnika. Ważna byłaby też ocena autentyczności i aktualności oświadczeń oraz zakres pełnomocnictwa.

 

VII.5002.13.2017

 

Powiązane artykuły:

Ochrona danych medycznych w praktyce RPO

Data: 2018-03-05

- Mówimy tu dziś o rzeczywistości, która ma nadejść – mam na myśli unijne rozporządzenie dotyczące ochrony danych osobowych – ale wciąż nie mamy regulacji bioetycznych. Polska wciąż nie ratyfikowała Europejskiej Konwencji Bioetycznej – mówił Adam Bodnar podczas konferencji "Tajemnica Medyczna Praktyczne Dylematy Ochrony Danych Pacjentów". Konferencja poruszająca tematykę ochrony danych osobowych m.in. RODO, odbyła się 5 marca 2018 r.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił m.in. o:

  • braku ustawy o monitoringu wizyjnym. W obecnym stanie prawnym nie ma pewności co do tego, kto i kiedy może nagrywać pacjentów, jakie przysługują im prawa w tym zakresie i w jaki sposób nagrania mogą zostać wykorzystane.
  • wciąż nierozwiązanym problemie legalności monitoringu wizyjnego w miejscach udzielania świadczeń zdrowotnych, w szczególności w pomieszczeniach szpitalnych oddziałów ratunkowych (wystąpienie do Ministra Zdrowia).
  • przykładzie wycieku do internetu danych 50 tys. pacjentów szpitala w Kole. Wśród ujawnionych danych znalazły się nie tylko imię, nazwisko, adres i PESEL, ale także dane medyczne, jak np. grupa krwi czy elementy historii choroby (RPO występował w tej sprawie do Ministra Zdrowia i GIODO).
  • przesyłaniu recept pacjentom drogą mailową i związanych z tym zagrożeniami dla bezpieczeństwa przesyłanych informacji.
  • gromadzeniu danych o stanie zdrowia pacjentów przez prywatne podmioty, których  działalność budzi wątpliwości, w szczególności z punktu widzenia praw konsumenta oraz prawa do ochrony danych osobowych.  
  • wejściu w życie regulacji prawnych w zakresie obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej po śmierci pacjenta. Rzecznik zwrócił uwagę, że w znowelizowanych ustawach krąg podmiotów upoważnionych do zwolnienia lekarza z obowiązku tajemnicy został ustanowiony stosunkowo szeroko (RPO wystąpił w tej sprawie do Ministra Zdrowia)
  • dostępie do informacji medycznej przez pacjentów w podmiotach leczniczych, które zaprzestały działalności.
  • dostępie do dokumentacji medycznej dziecka rodziców będących po rozwodzie.

 

Organizatorami konferencji byli: Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie, Naczelna Izba Lekarska w Warszawie, Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Warszawie, Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Radomiu oraz Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.

Konferencja składała się z 3 sesji tematycznych:

  • „Prawo do prywatności pacjentów – wyzwania w świetle przepisów o ochronie danych”
  • Sesja II „Nowe podejście do Ochrony Danych Pacjentów w świetle RODO”
  • Sesja III „O granicach tajemnicy medycznej, czyli kiedy osoba wykonująca zawód medyczny może ją naruszyć”

 

„20 lat Europejskiej Konwencji Bioetycznej. Postęp nauk medycznych a wyzwania dla ochrony praw człowieka w Polsce”

Data: 2017-12-11

Mija 20 lat od przyjęcia Europejskiej Konwencji Bioetycznej – pierwszego, kompleksowego aktu prawnego stanowiącego próbę wprowadzenia minimalnego standardu ochrony dla praw człowieka w związku  z rozwojem nowych procedur medycznych. Z tej okazji Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z Wydziałem Prawa i Administracji UMK zorganizował w Toruniu konferencję naukową. W jej trakcie dyskutowano o potrzebie ratyfikacji przez Polskę Konwencji, a także wskazywano na problemy polskiej praktyki w związku z brakiem lub niedostateczną regulacją kwestii bioetycznych.

W wystąpieniu otwierającym, prof. Zbigniew Witkowski, Dziekan WPiA UMK, za potrzebną uznał refleksję nad przyczynami, dla których Polska dotąd nie ratyfikowała Konwencji. Wskazywał też na podstawowe gwarancje EKB, takie jak prymat istoty ludzkiej nad wyłącznym interesem społeczeństwa lub nauki czy poszanowanie godności i tożsamości istoty ludzkiej, mające znaczenie dla ochrony praw człowieka.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał, że toruńskie spotkanie bioetyczne wpisuje się w realizowany przez niego i służący popularyzacji wiedzy cykl regionalnych spotkań bioetycznych. Rzecznik zauważył, że interdyscyplinarny charakter dziedziny, jaką jest bioetyka powoduje, że potrzebny jest dialog prowadzony z udziałem przedstawicieli zarówno środowiska akademickiego, jak i prawników, lekarzy czy pacjentów. Dlatego tak cenne są takie, jak to w Toruniu, spotkania.

Rzecznik przypomniał, że w 2012 r. jego poprzedniczka, prof. Irena Lipowicz, skierowała wystąpienie do Prezesa Rady Ministrów w sprawie ratyfikacji Konwencji. Mimo, że powstał zespół roboczy mający przygotować proces ratyfikacji, cel ten nie został dotąd osiągnięty. W ocenie Rzecznika takie działanie wpisuje się w szerszą politykę niechęci do wiązania się przez państwo aktami międzynarodowymi, w tym także tymi, dotyczącymi praw człowieka.

Rzecznik podkreślił, że bioetyka wiążę się nie tylko z koniecznością wprowadzania doraźnych rozwiązań, dotyczących zagadnień szczegółowych, lecz to także rozmowa o przyszłych wyzwaniach: inżynierii genetycznej, ulepszaniu natury ludzkiej. Jeśli nie uregulujemy zupełnie podstawowych i dyskutowanych od lat zagadnień bioetycznych, to nie będziemy mogli zająć się nowymi wyzwaniami, które niosą nie tylko korzyści dla człowieka, lecz także zagrożenia dla ochrony praw człowieka.

Rzecznik zauważył też, że trudności z regulacją bioetyczną wiążą się z poważnymi sporami światopoglądowymi. Wskazał jednak, że brak jasnych standardów dotyczących nowych procedur medycznych, przy jednoczesnym istnieniu sporów ideologicznych, w żaden sposób nie zastopuje ich rozwoju w innych krajach świata. Dlatego Unia Europejska powinna aktywnie włączyć się w spieranie rozwoju standardów bioetycznych. Brak jasnych standardów prowadzi także do zachowawczych postaw osób stosujących prawo, w tym w szczególności lekarzy.

Rzecznik organizując konferencje i przygotowując wystąpienia działa na rzecz wprowadzenia regulacji prawnych dotyczących zagadnień bioetycznych. Między innymi w wyniku tych działań przygotowano założenia do projektu o wykonywaniu testów genetycznych, powstał też zespół zajmujący się uregulowaniem oświadczeń pro futuro.

RPO kończąc wystąpienie wskazał na postulaty płynące z panelu bioetycznego I Kongresu Praw Obywatelskich, takie jak: postulat przyjęcia ustawy o testach genetycznych czy konieczność edukacji bioetycznej społeczeństwa.

Pani Laurence Lwoff, Head of Bioethics Unit of the Council of Europe, która łączyła się z uczestnikami Kongresu on-line, przybliżyła słuchaczom proces powstawania Konwencji i protokołów dodatkowych oraz wskazała na przyczyny przyjęcia tego aktu. W jej ocenie Konwencja wciąż jest aktualna, a jej znaczenie nie może być oceniane tylko w z uwzględnieniem tego, ile krajów ją podpisało. Pani L. Lwoff zapowiedziała, że planowane jest przygotowanie kolejnego protokołu dodatkowego, dotyczącego praw osób z zaburzeniami psychicznymi i chorych psychicznie. Przedstawiła także główne punkty sporne podczas prac poprzedzających przyjęcie Konwencji, które dotyczyły m.in. problematyki ochrony embrionu ludzkiego. Dużym wyzwaniem było też stworzenie instrumentów na tyle elastycznych, by znalazły  zastosowanie w tej stale zmieniającej się dziedzinie. Laurence Lwoff podkreśliła znaczenie wytycznych dotyczących szczegółowych kwestii bioetycznych, których stosowanie jest konieczne dla efektywnego wdrażania Konwencji. Dla realizacji tego celu nieodzowna jest też bliższa współpraca między państwami.

W dyskusji po wystąpieniu Laurence Lwoff  rozmawiano o elastyczności postanowień Konwencji i jej aktualności. W ocenie prelegentki nie jest jeszcze za późno żeby ratyfikować Konwencję, a zasady  niej wyrażone  są wciąż aktualne. Ratyfikacja Konwencji to też wiadomość dla świata, że chcemy zaangażować się w działanie na rzecz ochrony praw człowieka w kontekście wyzwań bioetycznych. Uczestnicy dyskusji wskazywali też na celowość ratyfikacji Konwencji przez Unię Europejską – wówczas, mimo nieratyfikowania jej przez Polskę, bylibyśmy nią wiązani.

Podczas pierwszego panelu konferencji, którego moderatorem był dr hab. Roman Sławeta, prof. Ewa Bartnik, dr Agata Wnukiewicz-Kozłowska oraz prof. Małgorzata Świderska dyskutowali o celowości ratyfikacji Konwencji. Uczestnicy podkreślali, ze Konwencja ma charakter ramowy, a państwo może zawsze wprowadzić podwyższony stopień ochrony. W ocenie prof. Bartnik ratyfikacja jest konieczna chociażby z uwagi na brak w polskim porządku prawnym zakazu implantowania zmodyfikowanych zarodków. Prof. Świderska wskazywała z kolei na znaczenie przyjęcia Konwencji w perspektywie respektowania oświadczeń pro futuro. Dr Wnukiewicz-Kozłowska podkreśliła, że od dnia podpisania przez Polskę Konwencji, mimo jej nieratyfikowania, władze państwa nie mogą podejmować działań sprzecznych z przedmiotem i celem Konwencji. Za niezrozumiałe uznać należy obawę przed ratyfikacją Konwencji. Pozostawia ona bowiem państwom duży margines swobody, umożliwiający wprowadzenie wyższego stopnia ochrony.

Podczas dyskusji uczestnicy konferencji wskazywali na wpływ standardów konwencyjnych na polskie i europejskie orzecznictwo.

Drugi i trzeci panel dyskusji, które moderowane były odpowiednio przez dr Agatę Wnukiewicz-Kozłowską (drugi panel) i Pełnomocnika Terenowego Rzecznika Praw Obywatelskich w Gdańsku, Krzysztofa Szerkusa (trzeci panel), dotyczyły wybranych problemów prawa medycznego i bioetyki z perspektywy prawa i praktyki polskiej.

W dyskusji wzięli udział:

  • prof. Lucjusz Jakubowski,
  • dr hab. Janusz Bojarski,
  • dr Emilia Sarnacka,
  • dr Marcin Śliwka,
  • dr Natalia Karczewska-Kamińska,
  • dr Julia Kapelańska-Pręgowska,
  • prof. Zbigniew Włodarczyk,
  • prof. Adam Górski,
  • prok. dr Małgorzata Szeroczyńska,
  • dr Kinga Bączyk-Rozwadowska,
  • mec. Patrycja Brzezicka.

 

Tematy dyskusji koncentrowały się wokół problematyki wykonywania testów genetycznych, niedostatków regulacji o leczeniu niepłodności, jakości świadczeń zdrowotnych, transplantologii, uporczywej terapii, w tym uporczywej terapii noworodków, przymusu w medycynie, oświadczeń pro futuro.

Wśród głównych postulatów pokonferencyjnych podniesionych przez panelistów i dyskutantów wskazać należy na:

  • potrzebę ratyfikacji Europejskiej Konwencji Bioetycznej,
  • pilną potrzebę uregulowania problematyki wykonywania testów genetycznych i ograniczenie możliwości wykonywania komercyjnych testów bez odpowiedniego poradnictwa genetycznego,
  • rewizję przepisów ustawy o leczeniu niepłodności w zakresie braku przepisów przejściowych, a także zapłodnienia post mortem,
  • konieczność wprowadzenia regulacji dotyczącej uporczywej terapii oraz uświadomienia lekarzom, że nie każda śmierć pacjenta w szpitalu jest porażką, i że pacjent, prócz prawa do leczenia, ma prawo do godnego umierania, w tym też do łagodzenia bólu,
  • konieczność wprowadzenia rozwiązań w zakresie oświadczeń pro futuro, tak by wola pacjenta wyrażona przed utratą świadomości była faktycznie respektowana,
  • konieczność edukacji pacjentów i lekarzy; dyskutanci za celowe uznali podejmowanie działań na rzecz lepszej komunikacji z pacjentami,
  • tworzenie jasnych i precyzyjnych przepisów w zakresie praw lekarzy i pacjentów.

 

Krzysztof Szerkus dziękując za udział w konferencji zapewnił, że Rzecznik będzie aktywnie działał na rzecz ochrony praw pacjentów w związku z postępem nauk medycznych. Wskazał, że Rzecznik dostrzega potrzebę ochrony nie tylko praw pacjentów, lecz także lekarzy. Za niebywale ważne uznał odpowiednia edukację społeczeństwa w zakresie bioetyki i wspieranie dialogu na linii lekarz-pacjent.

Współczesne wyzwania bioetyczne w kontekście rozwoju nowoczesnych technologii

Data: 2017-12-09

Paneliści zastanawiali się nad wyzwań związanymi z ochroną praw człowieka w kontekście rozwoju technologii medycznych. Gdzie pojawiają się problemy? Czy umiemy proponować dobre rozwiązania prawne? Czy genetycy i prawnicy dobrze się rozumieją?

W panelu wzięli udział:

  • Prof. dr hab. Michał Witt - lekarz genetyk, dyrektor Instytutu Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu, kierownik Zakładu Biologii Molekularnej i Genetyki Klinicznej.
  • Dr Marta Soniewicka, dr nauk prawnych i dr filozofii, adiunkt w Katedrze Filozofii Prawa i Etyki Prawniczej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  • Dr Dorota Krekora-Zając z  Instytut Prawa Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
  • Dr hab. med. Anna Wójcicka z Uniwersytetu Warszawskiego i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, współzałożycielka i prezeska firmy Warsaw Genomics zajmującej się diagnostyką genetyczną.
  • Prof. dr hab. n. med. Tomasz Pasierski - przewodniczący Rady Przejrzystości,  kierownik Zakładu Etyki Lekarskiej i Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Moderator: Anna Białek, Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, BRPO

Oto relacja z panelu przygotowana na gorąco

Z 10 ml krwi można wyizolować tyle DNA, że starczy na wiele badań. Można pobierać materiał z nabłonka policzka (wacikiem) – zaczął prof. Michał Witt. - To znaczy, że genetyka idzie pod strzechy. Liczba chorób, dla których badania genetyczne są osiągalne, rośnie gwałtownie. (60 tys. testów jest dostępnych na rynku i używanych). Brak uregulowania tych kwestii w prawie polskim rodzi jednak istotne wyzwania. 

Czy testy genetyczne różnią się od innych testów medycznych?  Tak, bo m.in. są istotne dla całej rodziny, często mają więc poważne skutki psychospołeczne. Trzeba pamiętać, że ich wyniki są niezmienne i testy te generują wrażliwe dane osobowe.

tzw. testy DTC (przykłady dostępne w internecie: „testy na ojcostwo prywatne”, „testy na zdradę oraz śledztwo DNA”) odbywają się bez nadzoru i bez pośrednictwa medycznego. Wykonywać może je każdy, kto zarejestruje działalność gospodarczą. Wiążą się z tym poważne niebezpieczeństwa: brak zachowania świadomej zgody, brak kontroli nad przechowywaniem, przesyłaniem, analizą próbek, brak kontroli nad danymi, problem z poufnością danych. Jednocześnie sytuacja ta pociąga za sobą intensywne konsekwencje, związane z dyskryminacją genetyczną, naruszają publiczne zaufanie do badań genetycznych, ich wykonanie nie wiąże się jednoznacznie z poradnictwem genetycznym.  Genetyk medyczny nie może polegać na wyniku.Regulacje prawne są niespójne i nie są właściwym narzędziem dla genetyków, by chronić interes pacjenta, a także własne. Założenia do projektu o testach genetycznych powstały w 2012 r., ale prace nad nimi zarzucono. Nowe założenia powstały w tym roku, jednak nie jest jasne, czy trwają nad nimi jakieś prace.

Postęp technologiczny daleko wyprzedza nasze zdolności interpretacyjne, możemy uzyskiwać ogromną ilość danych, których nie jesteśmy w stanie przeanalizować. Techniczne możliwości są ogromne (moment pobierania materiału do testów WGS), ale wiąże się to z trudnościami oceny etycznej.

W Europie 19 państw posiada ustawy regulujące kwestie genetyczne, w Polsce takiej spójnej regulacji nie ma.  Jest za to ogromna ilość aktów prawnych regulujących te zagadnienia nie prowadzi jednak do spójnej regulacji problemu. Problemem jest niekonsekwencja terminologiczna i brak spójności systemu prawnego.

 

Problemów wymagających regulacji jest cała długa lista: kto ma zlecać, kto ma prowadzić nadzór jakościowy, jak zabezpieczyć materiał, dane genetyczne, prawo do informacji, jak zabezpieczyć wyniki itp. 

Dr Marta Soniewicka mówiła o etycznych aspektach ulepszania natury człowieka – a zwłaszcza tych, którzy jeszcze nie przyszli na świat (inną sprawą jest przecież ingerencja genetyczna wobec człowieka, który może na to wyrazić na świadomą zgodę).

– Jeszcze niedawno było to zagadnienie z dziedziny science fiction, ale zsekwencjonowanie ludzkiego genomu zmieniło tę sytuację i nowa metoda terapii genowej (edycji genomu – z 2012 r.; pozwala na bardzo precyzyjną ingerencję w genom).

omówiła zagadnienie granice dopuszczalności ingerencji genetycznej związane z ulepszaniem natury człowieka, wskazując na podstawowe problemy etyczne związane z badaniami nad tymi zagadnieniami, zagrożenia i argumenty przemawiające przeciw genetycznemu ulepszaniu.

Zwróciła szczególną uwagę na kwestie badań prenatalnych, które mogą prowadzić do umożliwienia podejmowania decyzji na temat tego, czy powinny się urodzić dzieci o określonych cechach zgodnych z preferencjami rodziców lub społeczeństwa. Badania tego typu wiążą się oczywiście z istotnymi kontrowersjami, sceptycyzmem i obawami przed możliwością stworzenia w przyszłości genetycznie modyfikowanych ludzki. Czy zatem powinno być to dopuszczone? Badania nad rozwojem genetyki i biotechnologii prowadzone są już od XIX w., a kontekście tematu szczególnie istotnymi momentami były Projekt Poznania Genomu Ludzkiego (1990-2003) oraz nowa terapia genowa (2012, edycja genomu CRISPR/Cas9), umożliwiającej naprawę lub zamianę genów wadliwych oraz dodanie genów dodatkowych – jest w fazie badań i eksperymentów).

Prelegentka podkreśliła, że inżynieria genetyczna, selekcja pozytywna czy negatywna były wynalezione dla celów terapeutycznych, związanych ze zdrowiem przyszłego potomstwa, ale jednak należy pamiętać, że mogą być używane również dla celów pozaterapeutycznych. Technologia umożliwia dokonywanie wyboru potomstwa ze względu na cechy niezwiązane ze zdrowiem (zgodność tkankowa z istniejącym chorym potomstwem, płeć, inne cechy o podłożu genetycznym), co nie oznacza, że jest to dopuszczalne. Na gruncie ustawy o leczeniu niepłodności stosowanie selekcji ze względu na cechy fenotypowe niepowiązane ze zdrowiem są w chwili obecnej niedopuszczalne.

Dr Soniewicka wskazała na różnice poglądów między transhumanistami (zwolennikami swobody reprodukcyjnej, prawa rodziców do wyboru dziecka) a biokonserwatystami (zwolennikami ograniczenia swobody reprodukcyjnej). Zwróciła szczególną uwagę na kilka grup argumentów przemawiających przeciwko ulepszaniu, w tym na argumenty ze statusu normatywnego embrionu/płodu ludzkiego, statusu normatywnego ludzkości (zabawa w Boga, nieznane konsekwencje) czy też ze sprawiedliwości (pogłębienie nierówności), wolności i godności (uprzedmiotowienie dziecka). 

Dr Dorota Krekora-Zając mówiła o problemie biobanków (do celów naukowych i transplantologicznych).

 

Biobanki są podstawą dla istnienia nowoczesnej medycyny – nowe leki, procedury, polityka zdrowotna. Ale jest drugie pytanie – jeżeli mówimy o dobrze ludzkości, to prawa jednostki mogą ulec ograniczeniu. Nie ma regulacji dotyczącej bionakowania próbek (jest ustawa transplantoloficzna – biobanki wyłącznie do celów transplantologicznych, nie naukowych).

Regulacje dotyczą biobankowania mają charakter miękki, więc nie regulują jasno praw dawców. Co z tego wynika?

Soft-law – konwencja bioetyczna, wytyczne OECD, deklaracja z Taipei – zalecenia, nie kształtują w sposób bezpośredni praw dawców

Dawca – prawo do autonomii, prywatności, ochrony życia prywatnego – w założeniu teoretycznym dawca musi być informowany o tym, że jego próbka pobierana jest do celów naukowych, wyraża zgodę, ale ma również prawo do wycofania zgody na wycofanie próbki. I tu jest pierwszy realny problem – anonimizacja danych osobowych (Kiedy biobank pozyskuje naszą tkankę, zyskuje dostęp do bardzo wielu informacji o nas. Nie wiemy, co się z nimi stanie. Czy zatem rozwiązaniem może być obowiązkowa anonimizacja naszych danych? Ale to de facto ochrona praw dawcy przez pobawienie go praw?).

W jakiej sytuacji stawia to dawców w przypadku materiału genetycznego pozyskanego bez ich zgody (np. z odpadów medycznych)?

A co, jeśli badania genetyczne na pozyskanym materiale doprowadzą do uzyskania informacji istotnych dla zdrowia dawcy? (tu trzeba sobie uświadomić, że obowiązek zawodowy powiadomienia pacjenta o jego zdrowiu ma tylko lekarz, a nie genetyk).

Wszystkie te pytania stają się jeszcze bardziej skomplikowane, kiedy uświadomimy sobie, że nie zawsze wiadomo, kto decyduje o pobraniu próbki.

Jak widać, pytań jest więcej niż odpowiedzi.

Dr hab. Anna Wójcicka chciała skupić się na jaśniejszych stronach postępu genetyki. - Bo choć bardzo wielu rzeczy nie wiemy, to potrafimy coraz lepiej pomagać ludziom właśnie dzięki osiągnięciom genetyki.

Co dziś możemy: diagnozować istniejące choroby i ryzyko wystąpienia chorób w przyszłości.

Choć możliwe jest zbadanie całego genomu człowieka, to nie powinno się teg robić i lekarze nie chcą tego robić. Ale rynek diagnostyki genetycznej trzeba uregulować – i prowadzić ją w certyfikowanych laboratoriach, które skupią się na rozwiązywaniu konkretnych problemów pacjenta, bp. skupią się na problemie padaczki u dziecka, ale nie zaczną rozszerzać badania po to, by wykryć dodatkowo ryzyko wystąpienia raka jelita grubego. Zwłaszcza, że zrozumienie tego, co oznacza wynik badania genetycznego, może być trudne nawet dla lekarza – a nie tylko dla pacjenta, który nie jest genetykiem. Niestety, wymaga zmiany sposób edukacji w tej dziedzinie.

Kolejnym problemem jest ustalenie, kto tak naprawdę może zlecać i wykonywać badania genetyczne.

To niestety nie koniec. Bo jeśli badania wykonane w konkretnym, wąskim celu wykażą konkretne ryzyko choroby, to nie zawsze lekarze mogą pomóc, choć wiedzą jak. Przykład? Tzw. geny Angeliny Jolie, w tym przypadku rekomenduje się pancjentkom profilaktyczną mastektomię i usunięcie jajników. Tyle że w Polsce nie jest to refundowane (Z drugiej strony trzeba mieć świadomość, że źle wykonane badana genetyczne i źle zrozumiane ich wyniki mogą prowadzić pacjentów do złych decyzji medycznych – w przypadku kobiet może o być  decyzja o niepotrzebnej mastektomii)

Prof. Tomasz Pasierski mówił o dostępie do kosztownych terapii i dylematach, jakie z tego powodu się pojawiają

– Ludzie uważają, że dostęp do nowych terapii jest ich prawem, choć są to procedury niezmiernie kosztowne. W jaki sposób ocenić, czy nowa technologia jest naprawdę dobra i warto za nią zapłacić? Jak dzielić zasoby na ochronę zdrowia – bo przecież nie są nieograniczone? Czy wydać pieniądze na kosztowne leczenie jednej osoby czy równie skuteczne ale tańsze leczenie wielu osób? Jak liczyć koszty terapii, skoro ustalają je często firmy farmaceutyczne (rozliczające się z akcjonariuszami)?

Musimy dobrze oceniać naukę, rozumieć, że działamy w obszarze dużej niepewności. Musimy też znaleźć sposób na to, by – jeśli terapia działa – zapewnić ją tym, którzy „wylosowali” najgorszy los, niezależnie od tego, ile taka terapia kosztuje.

Dyskusja

  •  Modyfikacja genetyczna embrionów. Dziś zamiast ryzykownej „naprawy” genetycznej  embrionów łatwiej jest je selekcjonować i implantować zdrowe.  Każda z tych metod niesie inne etyczne zagrożenia, ale dyskusja musi być otwarta i szeroka.
  • Problem niezrozumiałości zgód na testy genetyczne (prof. Ewa Bartnik): przygotowywane są przez prawników, które chcą się asekurować na wszystkie sposoby . Dziś tych dokumentów może nie zrozumieć w Polsce nawet genetyk – to ogromny problem.
  • W dyskusji o aspektach etycznych genetyki trzeba unikać uproszczeń i trzymać się realiów. Można debatować nad tym, czy to etycznie decydować o wzroście innego człowieka (i prowadzić takie debaty w mediach), ale trzeba mieć świadomość, że wzrost jest uzależniony od 400 genów. 

Świadoma zgoda pacjenta na zabieg medyczny

Data: 2017-12-08

 „W dziedzinie medycyny i biologii muszą być szanowane w szczególności swobodna i świadoma zgoda osoby zainteresowanej, wyrażona zgodnie z procedurami określonymi przez ustawę.”

 art. 3 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.

 

Polskie prawo wymaga, by każdy zabieg medyczny był poprzedzony z jednej strony udzieleniem pacjentowi informacji o samym zabiegu i jego następstwach, z drugiej, wyrażeniem przez pacjenta zgody na wykonanie zabiegu. W praktyce jednak bywa z tym różnie, o czym świadczą kierowane również do Rzecznika Praw Obywatelskich skargi. Poświęcony temu zagadnieniu panel ma przede wszystkim pozwolić na zdefiniowanie przyczyn tego zjawiska i ewentualnych środków, którymi można zaradzić istniejącym problemom.

W panelu moderowanym przez Joannę Pietrusiewicz – prezeskę Fundacji Rodzić po Ludzku (współgospodarza panelu) uczestniczyli: Filip Dąbrowski – lekarz rezydent, członek Prezydium Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, Olga Kozieł – prawniczka, ekspertka prawa medycznego w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta i Iwona Adamska-Sala - specjalistka polityki społecznej, współpracowniczka Fundacji Rodzić po Ludzku.

Oto relacja z panelu przygotowana na gorąco:

Olga Kozieł przybliżyła uczestnikom zakres praw pacjenta wynikających z powszechnie obowiązującego prawa. Jedne z głównych miejsc w katalogu tych praw zajmują prawo do wyrażenia zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego i prawo do informacji.

- Są one ze sobą nierozerwalnie związane. Warunkiem udzielenia zgody jest uprzednie uzyskanie pełnej informacji – wskazywała.

Iwona Adamska-Sala w swoim wystąpieniu porównała teorię z praktyką w oparciu o przeprowadzone przez Fundację Rodzić po Ludzku badania jakości opieki okołoporodowej.

- Z zebranych przez nas ankiet wynika, że tylko nieco ponad 60% pacjentek uznawało się za „poinformowane” o przebiegu porodu i udzielanych świadczeniach – wyjaśniła.

Filip Dąbrowski prezentując swoje spostrzeżenia stwierdził, że przepisy przedstawiają pewien ideał, ale wymaga zastanowienia, czy w każdych warunkach jest on osiągalny.

- Jako lekarze musimy zawsze mieć na względzie dobro pacjenta. W stanach nagłych czasami musimy polegać na zgodzie ustnej, bywa że nie możemy tracić nawet minuty na tłumaczenie – wskazał.

W jego ocenie problemem jest brak czasu po stronie lekarzy, a także niedostateczna ich edukacja. Lekarze nie są specjalnie szkoleni do rozmowy z pacjentami i zrozumiałego przekazywania informacji. Wyjaśnił, że czasami realizacja obowiązków informacyjnych może prowadzić do absurdów, a nawet zagrożenia zdrowia pacjenta:

- Nie dajmy się zwariować – nie na wszystko jesteśmy w stanie odebrać pisemną zgodę. Weźmy na przykład założenie wenflonu, co nie jest zabiegiem obarczonym ryzykiem. Nie możemy sprowadzić procedur medycznych do biurokracji, bo nie będzie czasu na leczenie – mówił.

Jako świetne rozwiązanie problemu z brakiem czasu na informowanie pacjenta, uczestnicy dyskusji wskazali na funkcjonujące już w niektórych szpitalach formularze zgody ze szczegółowymi informacjami dla pacjenta.

- Nie zastąpią rozmowy z lekarzem, ale sprawią, że lekarz skupi się na wyjaśnieniu wątpliwości pacjenta po zapoznaniu się z informacjami – wskazała Olga Kozieł.

Ważne jest przy tym, by formularze te zawierały szczegółowe informacje o ryzykach związanych z planowanym zabiegiem, a także by były pisane zrozumiałym językiem.

Dyskutanci zgodzili się również z potrzebą położenia w edukacji lekarzy większego nacisku na prawa pacjenta. Edukacja o prawach pacjenta powinna się rozpocząć na najniższym etapie edukacji (od pierwszego roku studiów).

- Błędem kształcenia lekarzy jest nieuwzględnianie aspektów humanitarnych medycyny – wskazywała prof. Eleonora Zielińska.

Odrębną kwestią jest poprawienie organizacji pracy w szpitalach.

- Czas oczekiwania na rozmowę z lekarzem jest często zmarnowany. Pacjent może otrzymać pisemną informację w recepcji i czekając na lekarza zapoznać się z nią – podniosła mec. Miłosława Zagłoba.

Postulaty te należy wcielić w życie wspólnymi siłami – we współpracy lekarzy, pacjentów i środowiska naukowego.

Rzecznik pisze do Ministra Zdrowia w sprawie zapewnienia wsparcia psychologicznego pacjentom, u których wykonywane są testy genetyczne

Data: 2017-07-26

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie wskazywał na konieczność podjęcia prac legislacyjnych służących uregulowaniu problematyki testów genetycznych, w tym także kwestii poradnictwa genetycznego.

Zdaniem Rzecznika pacjent przed wykonaniem testów powinien być w sposób zrozumiały poinformowany o naturze i celu badania, tak aby mógł na nie wyrazić świadomą zgodę, ponadto pacjent powinien być świadomy, że wynik badań może wskazywać na istnienie zmian powodujących choroby, których wyleczenie, w świetle aktualnej wiedzy medycznej, jest niemożliwe. Rzecznik zauważa, że wyniki badań mogą stanowić istotne obciążenie psychiczne dla pacjenta, stąd celowym jest zapewnienie pacjentom konsultacji psychologicznej, a jak podkreślano podczas gdańskiego seminarium bioetycznego koszty takiej konsultacji nie stanowiłoby znacznego obciążenia finansowego dla państwa.

W związku z tym Rzecznik zwrócił się do Ministra Zdrowia z prośbą o rozważenie podjęcia odpowiednich czynności zmierzających do zagwarantowania dostępu pacjentów, korzystających z poradnictwa genetycznego, do odpowiedniego wsparcia psychologicznego.

Seminarium w Biurze RPO "Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka. Prawa pacjenta umierającego"

Data: 2017-06-30

- Od lat w Polsce zwracaliśmy uwagę na problem leczenia bólu, co ma szczególne znaczenie w kontekście opieki paliatywnej, czy w kontekście praw pacjenta umierającego. Niedawno parlament przyjął ustawę o medycznej marihuanie, co będzie swoistą nadzieją dla osób cierpiących. Pokazuje to więc, że czasem nawet tematy, które są bardzo wrażliwe ideologiczne, mogą stać się przedmiotem racjonalnej debaty i przyjęcia określonych aktów prawnych. Wierzę, że dialog RPO z poszczególnymi resortami doprowadzi do tego, że nawet tak wrażliwe kwestie zostaną odpowiednio uregulowane - mówił rzecznik praw obywatelskich, dr Adam Bodnar, podczas seminarium pt. „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka. Prawa pacjenta umierającego”, które odbyło się w Biurze RPO.

W seminarium wzięli udział m.in. przedstawiciele Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Rzecznika Praw Pacjenta, Komitetu Bioetyki PAN, środowiska medycznego i akademickiego, a także prof. Irena Lipowicz, była Rzecznik Praw Obywatelskich.

Przedstawiciel Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, prof. Roman Sławeta, przedstawił kierunek prac nad rozwiązaniami dotyczącymi oświadczeń pro futuro, w tym w szczególności pełnomocnictwa medycznego, które prowadzone są w ramach Zespołu doradczego ds. ochrony praw człowieka w kontekście rozwoju nauk biologicznych i medycznych.

Po nim głos zabrał przedstawiciel Rzecznika Praw Pacjenta, który podkreślił znaczenie podjęcia publicznej dyskusji, dotyczącej problematyki praw pacjenta umierającego. Wskazał  on jednocześnie, że Rzecznik Praw Pacjenta otrzymuje nieliczne skargi obywateli w zakresie naruszenia praw pacjentów chorych terminalnie.

Kult młodości i ograniczone środki finansowe a godna śmierć

Pierwszy panel otworzyło wystąpienie prof. Zbigniewa Szawarskiego, przewodniczącego Komitetu Bioetyki PAN. Przedstawił on zagadnienie prawa do dobrej śmierci w perspektywie etycznej. W wystąpieniu wskazywał m.in. na konflikt między nieograniczonymi potrzebami pacjentów, w tym pacjentów chorych terminalnie, a ograniczonymi środkami finansowymi państw.

Po nim głos zabrała dr hab. Dobrochna Bach-Golecka z Uniwersytetu Warszawskiego. Prelegentka przedstawiła wyzwania związane ze świadczeniem opieki medycznej na końcowym etapie życia pacjenta w perspektywie prawa europejskiego i polskiego.

Ostatnia w pierwszym panelu głos zabrała Anna Jochim-Labuda, wiceprezes Zarządu Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. W swoim wystąpieniu podkreślała, że współczesne społeczeństwo musi na nowo nauczyć się przeżywać śmierć osób bliskich. Wszechobecny kult młodości i nowy model rodziny, daleki od modelu rodziny wielopokoleniowej, są nierzadko przyczyną nieumiejętności radzenia sobie z odchodzeniem. Pani prezes podkreśliła także konieczność zagwarantowania przez państwo realnego wsparcia finansowego dla hospicjów. Brak funduszy zarówno na opiekę hospicyjną, jak i na łagodzenie bólu pacjentów chorych terminalnie oraz istnienie przepisów prawnych, ograniczających dostęp do opieki hospicyjnej jedynie dla wybranych grup pacjentów, powodują, że zapewnienie chorym spokojnego i godnego umierania staje się wysoce utrudnione.

Po panelu nastąpiła ożywiona dyskusja, dotyczącą m.in. wydatków na opiekę paliatywną czy konieczności uwzględniania woli pacjentów, wyrażonej przed utratą przez nich przytomności. Obecni na sali lekarze, podzielili się ze zgromadzonymi osobistymi doświadczeniami w zakresie opieki nad pacjentem chorym terminalnie. Wskazywali na koniczność poszanowania jego autonomii oraz otoczenia go szczególną opieką, także opieką psychologiczną i duchową.

Holistyczne podejście do pacjenta

Drugi panel rozpoczęło wystąpienie prof. Małgorzaty Krajnik. Prelegentka podkreśliła konieczność holistycznego podejścia do pacjenta chorego terminalnie. W jej ocenie odpowiednia opieka nad pacjentem winna uwzględniać nie tylko łagodzenie bólu fizycznego, ale także poszanowanie jego autonomii poprzez uwzględnianie jego zdania w podejmowaniu nawet najbardziej prozaicznych decyzji, dotyczących opieki nad nim. Istotnym jest też realizacja jego potrzeb duchowych oraz zapewnienie wsparcia rodzinie i bliskim pacjenta.

Wystąpienie doktora Leszka Pawłowskiego skoncentrowało się na wyzwaniach systemowych, związanych z zagwarantowaniem należytej opieki paliatywnej pacjentowi. Zagadnienie to zostało przedstawione z uwzględnieniem perspektywy prawno-człowieczej. Na arenie międzynarodowej coraz częściej podkreśla się istnienie ścisłego związku prawa do opieki paliatywnej z prawem do świadczeń zdrowotnych na najwyższym możliwym poziomie, zaś nieposzanowanie tego prawa bywa uznawane za równoznaczne z nieludzkim bądź poniżającym traktowaniem.

Ostatnia prelegentka drugiego panelu, dr Joanna Różyńska, przedstawiła zagadnienie compassionate use. Pacjent chory terminalnie, ze względu na stan w jakim się znajduje, nie ma co do zasady możliwości udziału w badaniach klinicznych nowych produktów leczniczych. Coraz częściej wysuwane są więc postulaty umożliwienia takim pacjentom skorzystania z procedur o niepotwierdzonej skuteczności klinicznej. Doktor Różyńska wskazała na zagrożenia i potencjalne korzyści, jakie może za sobą nieść takie rozwiązanie. W jej ocenie w obowiązującym w Polsce stanie prawnym pacjenci chorzy terminalnie nie mogą skorzystać z procedur medycznych w ramach compassionate use. W ocenie dr Różyńskiej wspomniane zagadnienie wymaga podjęcia inicjatywy przez polskiego prawodawcę.

Autonomia pacjenta umierającego

Ostatni panel dotyczył problematyki uporczywej terapii i oświadczeń pro futuro. Pierwszy z panelistów, prof. Kazimierz Szewczyk, podjął próbę zdefiniowania terminu terapia daremna. Wskazał on także szereg argumentów przemawiających, w jego ocenie, za rezygnacją z posługiwania się w polskiej nauce pojęciem uporczywej terapii.

Kolejny z prelegentów, mec. Andrzej Kurkiewicz, wskazywał na pilną konieczność wprowadzenia rozwiązań prawnych, gwarantujących poszanowanie prawa pacjenta chorego terminalnie do samostanowienia, m.in. poprzez uregulowanie zagadnienia uporczywej terapii i oświadczeń pro futuro.

Ostatnia z prelegentek, dr hab. Beata Janiszewska z Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawiła rozwój orzecznictwa i doktryny prawnej w zakresie oświadczeń pro futuro. Wskazywała na szereg praktycznych trudności, związanych m.in. z ustaleniem aktualności oraz wiarygodności takich oświadczeń.

 

Dyskusje konferencyjne uwidoczniły istnienie szeregu problemów, także o charakterze systemowym, w zagwarantowaniu godnego umierania pacjentom. Mamy nadzieję, że wnioski płynące ze spotkania staną się inspiracją do podjęcia wspólnych działań na rzecz poprawy poziomu ochrony praw pacjentów umierających.

 

Oświadczenia pro futuro - wolność pacjenta, możliwość decydowania jak będzie wyglądać proces leczenia, gdy stracimy świadomość - seminarium RPO

Data: 2017-06-07

 „Uzyskanie zgody od pacjenta jest kluczowe. Stanowi nie tylko obowiązek prawny ale też nakaz moralny. Prawo pacjenta do wyrażenia zgody jest prawem człowieka. Wola pacjenta wobec profesjonalnej opinii lekarza znajduje się wyżej. Za zgodą stoi jednak obowiązek dostarczenia informacji. Przez zgodę, którą wyraża pacjent przyjmuje i akceptuje niezawinione przez lekarza ryzyko zabiegu. Niestety w praktyce często pacjent wyraża swoją wolę nie mając informacji dotyczących alternatyw.”

dr Sylwia Spurek, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, otworzyła seminarium o ochronie autonomii pacjenta, o możliwości decydowania przez nas o tym, jak będzie wyglądać nasz proces leczenia, gdy stracimy świadomość.

„Pacjent poprzez wyrażenie zgody mówi, że poddaje się zabiegowi mając przeświadczenie, że to jest dla niego dobre. Ale musi mieć odpowiednie kwalifikacje psychiczne, musi mieć przekonanie, że wie co robi. Podobnie postrzega się odmowę pacjenta. Jego kwalifikacje psychiczne muszą być takie same – musi mieć pewność tego co czyn. Te sytuacje dotyczą każdego z nas. To nie jest problem jedynie prawny czy lekarski. To nas wszystkich dotyczy. Każdy może być pacjentem” - mówiła.

Często lekarze pytają rodzinę dorosłego pacjenta, który jest nieprzytomny o zgodę, taka procedura nie ma jednak podstawy prawnej. Za każdym razem lekarz powinien się zwrócić do sądu. Ale czy lekarz powinien skupić się na procedowaniu o zgodach czy leczyć, ratować życie lub zdrowie pacjenta?

 

Co to oznacza zgoda pacjenta w praktyce?

O tych aspektach mówiła prof. Joanna Haberko, Prodziekan ds. kształcenia i współpracy z otoczeniem z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Pacjent ma prawo do decyzji dotyczących podania krwi, podtrzymania funkcji życiowych przez odpowiednią aparaturę, czy nawet karmienia. Prawo do decydowania o sobie samym nie gaśnie z momentem utraty świadomości przez pacjenta. Dlatego lekarz, działając zgodnie ze standardem wykształconym w orzecznictwie Sądu Najwyższego, powinien uwzględniać wolę pacjenta wyrażoną przed utratą świadomości. Z uwagi na to, że istniejące rozwiązanie wydaje się nie odpowiadać potrzebom praktyki, w doktrynie postuluje się wprowadzenie specyficznych rozwiązań, dotyczących pełnoletniego pacjenta niekompetentnego, które zagwarantowałyby ochronę jego autonomii, takich jak:

1.    testament życia – w którym pacjent może zażądać m.in. aby lekarze nie podejmowali leczenia przedłużającego umieranie

2.    pacjent powołuje pełnomocnika na wypadek gdy sam nie jest w stanie decyzji podjąć.

W orzeczeniu Sądu Najwyższego w sprawie członka społeczności Świadków Jehowy uznano, że oświadczenie wyrażone na wypadek utraty przytomności jest dla lekarza, jeśli zostało złożone świadomie, wiążące. W praktyce lekarz nie ma jednak pewności czy oświadczenie nie zostało odwołane, czy jest wydane przez odpowiedni podmiot, czy osoba miała kompetencje aby to oświadczenie złożyć.

Dyskusja dotycząca tej problematyki koncentruje się wokół kilku aspektów:

- dopuszczalności takich oświadczeń

- ich zakresie

- ich formie

 

„Lekarz ma ratować”

Pani Profesor Haberko mówiła o pytaniach, które musi postawić sobie prawodawca regulując wspomnianą problematykę. Dopuszczenie tego rodzaju oświadczeń pro futuro, w szczególności testamentu życia może oznaczać dla lekarza zakaz podejmowania działań leczniczych. Wymaga to przewartościowania zasad moralnych lekarzy, którzy kierują się zasadą niesienia pomocy. Co zrobić w sytuacji kiedy lekarz nie zgodzi się z wolą pacjenta? Co zrobić jeśli lekarz ma podejrzenie że pacjent może zmienić zdanie?

Czasem pacjent nie jest w stanie zrozumieć języka lekarza.

 

Co chcemy rozstrzygnąć?

Jeśli ustanowimy pełnomocnika, to czy jego decyzje są ważniejsze od moich? Czy może równoważne? Czy mogę odwołać pełnomocnictwo? Co w sytuacji kiedy się z nim nie zgadzam? Gdzie w tym wszystkim jest lekarz?

 

Czy jest konieczność regulacji?

„Na zgromadzenie Świadków Jehowy wpadł nożownik i ugodził nożem jedną z wiernych. Złożyła ona oświadczenie o zaniechaniu przetaczania krwi. To był dla nas problem. Wolę pacjentki podtrzymano. Coraz więcej jest spraw dotyczących błędów lekarskich. Szpital lawinowo zasypuje sąd wnioskami o wyrażenie zgody na zabiegi. Kwestię zgody pacjenta często podważają członkowie rodzin. Rodzina kontestuje zakończenie hospitalizacji, przekazania do leczenia ambulatoryjnego. To oczywiście jest w pełni nieuprawnione, ale to jest problem dla szpitali ale też dla lekarzy”  - przedstawił r.pr. Szymon Rajski, Pełnomocnik Dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu ds. Praw Pacjenta, Szpital Wojewódzki w Poznaniu.  Jego zdaniem olbrzymia odpowiedzialność spoczywa na lekarzu i jego obowiązku do przekazaniu pacjentowi pełnej informacji. Obowiązkiem lekarza jest ratowanie życia i zdrowia człowieka oczywiście z poszanowaniem woli pacjenta. Ale czasem powinny być podejmowane decyzje przez kolegialne gremia lekarskie. Pełnomocnik jest jakimś rozwiązaniem choć pozostają wątpliwości, w jakim zakresie takie pełnomocnictwo miałoby obowiązywać.

„Jeśli nie będziemy mieli zunifikowanej bazy danych, rejestrów to nie będziemy w stanie mieć pewności czy to jest na pewno wola pacjenta” – dodał Mariusz Kończak, Administrator Bezpieczeństwa Informacji w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Medycznego w Poznaniu.

 

Czy w praktyce regulacje są potrzebne?

Praktycy z zakresu medycyny ratunkowej nie zawsze mają czas rozważać czy pacjent wyraża zgodę czy nie.

„Mamy dwie opcje w przypadku odmowy – odmowy przyjęcia pomocy lub przewiezienia do szpitala. Czasem osoby z tego korzystają. Ale jedynie w sytuacjach, kiedy wiemy że pacjent jest w pełni świadomy, albo życiu nie zagraża niebezpieczeństwo jesteśmy w stanie respektować jego wolę. Często posiłkujemy się pomocą policji aby przewieźć pacjenta do szpitala gdzie dopiero po odpowiedniej diagnostyce może taką wolę wyrazić. Ale w ratownictwie medycznym nie ma pacjent pełnej informacji na temat swojego stanu zdrowia ani o wszystkich konsekwencjach. Ratownik nie stawia diagnozy więc nie może przekazać pełnej informacji więc pacjent nie jest w stanie decyzji podjąć i wyrazić zgody. Stworzenie jednego prawa dla wszystkich moim zdaniem nie jest możliwe. Praktyka pokazuje że każdy przypadek jest inny” mówił Aleksander Pawlak, Zastępca Dyrektora ds. Ratownictwa Medycznego, Wojewódzka Stacja Pogotowia Medycznego w Poznaniu.

 

A jak działają lekarze? Jaka jest praktyka? Czy oświadczenia są uwzględniane?

Lekarze często twierdzą, że zgoda wydana przez sąd nie ma sensu. Bez opinii biegłego sąd jej nie wyda. I tak decyzję podejmuje lekarz. Problem wiąże się również z bezpieczeństwem prawnym lekarzy. Prawnicy i lekarze patrzą na te zagadnienia inaczej.

„Prawnik powie, że lekarz powinien rozstrzygnąć, czy wola pacjenta jest świadoma. Ale i usłyszę, że dobrze byłoby porównać to z jakąś skalą świadomości” – mówił prof. dr hab. Jędrzej Skrzypczak, Wielkopolska Izba Lekarska – „Często słyszę oczekiwania od lekarzy – czy mógłby Pan mi podać algorytm postępowania z pijanym człowiekiem który ma uraz głowy? Jak postąpić w tej sytuacji kiedy pacjent chce iść do domu?”

 

Pacjent często nie rozumie co podpisuje.

W przypadku pacjentów przewlekłych – z nimi jest ogromny problem ponieważ na każdą procedurę musi być wyrażona zgoda. Tych zgód jest kilka, do każdej dołączony plik dokumentów. Lekarze często sami nie mogą się zorientować.

„Usiłowałem sprawdzić czy pacjent czyta te dokumenty? NIE” – powiedział Prof. prof. dr hab. Jerzy Sowiński, Przewodniczący Okręgowego Sądu Lekarskiego, Wielkopolska Izba Lekarska.

Są dwie przyczyny:

1.    to bardzo skomplikowane formuły, napisane językiem prawniczo-medycznym

2.    pacjenci wiedzą, że tego nie zrozumieją.

Praktycznie często nie mają ze sobą okularów, nie widzą, a - wstydząc się - nie pytają.  Ale jest też wiele przypadków analfabetyzmu w Polsce, te osoby w ogóle nie czytają. Komunikują się poprzez telewizję. Często pacjent, jeśli lekarz mówi do niego ogólnie, przedstawiając procedury medyczne – na wszelki wypadek nie rozumiejąc powie NIE. Ale jeśli doda się odrobinę empatii, wchodząc w problem szczegółowo – zmieniają decyzję. Zdaniem Pana Profesora rozsądnym jest powołanie pełnomocnika pacjenta.

 

Z jakiego powodu pełnię zawód zaufania publicznego?

To pytanie zadał sobie jeden ze słuchaczy – lekarz. „Pacjent powierza lekarzowi to co najcenniejsze - zdrowie i życie. Wtedy, kiedy następuje zagrożenie życia – jesteśmy w komfortowej sytuacji bo mogę ją zauważyć albo nie. Większość lekarzy po prostu nie zauważa tej karteczki. Konieczne jest rozróżnienie obszaru kiedy mamy czas na podejmowanie decyzji i kiedy ratujemy życie a sytuacja jest dla nas jasna. To właśnie jest zawód zaufania publicznego.” 

Razem z tym oświadczeniem musimy kojarzyć temat tajemnicy lekarskiej, która ostatnio jest poddawana dużej próbie. Zmiękczanie tej tajemnicy godzi w pacjenta. A takie zmiany w ustawie zostały wprowadzone, dodał uczestnik dyskusji.

 

Celem działania lekarza jest ochrona zdrowia i życia człowieka. Czy takie oświadczenia pro futuro nie pozbawiają zawodu lekarza celu?

W ocenie mec. Rajskiego oświadczenia pro futuro mogłyby zaburzyć sens pracy lekarza. Rozwiązaniem może być wprowadzenie wyjątkowości sytuacji honorowania takich oświadczeń. Lekarze przede wszystkim niosą pomoc i to jest obarczone misją i ogromną odpowiedzialnością.

„Lekarz opowiadał mi jak musiał patrzeć jak młoda pacjentka umierała bo względy religijne nie pozwalały jej na żadne ingerencje. Mimo tego że wiedział jak jej pomóc – musiał patrzeć jak umiera. Postąpił zgodnie z prawem i przepisami”  – mówił prof. Skrzypczak

 

Nadal pozostają pytania:

Czy uznawać oświadczenia pacjenta i w jakich sytuacjach?

Czy stworzyć centralny rejestr takich oświadczeń, które byłyby weryfikowane?

Czy powołać pełnomocnika pacjenta?

O tym, że przedmiot dyskusji seminaryjnych ma niebywale doniosłe praktyczne znaczenie dla każdego z nas świadczy duża frekwencja podczas spotkania i ożywiona dyskusja. Mamy nadzieję, że wnioski z niej płynące będą stanowić nie tylko istotny głos w debacie publicznej, ale także znajdą przełożenie na przygotowywane rozwiązania prawne.

 

 

Seminarium „Ochrona autonomii pacjenta a pełnomocnictwo medyczne i oświadczenia pro futuro” w Poznaniu (7.06)

Data: 2017-06-07

W społeczeństwach demokratycznych jednym z przejawów poszanowania autonomii pacjenta i jego prawa do samodecydowania  w obszarze kontaktów ze służbą zdrowia jest instytucja zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego. Dostrzegając jednak trudności praktyczne pojawiające się w sytuacjach, gdy pacjent przed utratą świadomości wyraził wolę co do sposobu dalszego leczenia, a także niedostatek istniejących regulacji w zakresie możliwości upoważnienia przez pacjenta innej osoby do wyrażania zgody na zabieg medyczny, coraz częściej postuluje się wprowadzenie regulacji prawnych wychodzących naprzeciw tym problemom.

Przedmiotem dyskusji, która zostanie podjęta podczas organizowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Kołem Naukowym Prawa Medycznego Lege Artis seminarium naukowego, będzie problematyka ochrony autonomii pacjenta w kontekście propozycji wprowadzenia do polskiego porządku prawnego instytucji pełnomocnika medycznego. Ponadto prelegenci wskażą na praktyczne problemy związane z uwzględnianiem uprzednio wyrażonej woli pacjenta (oświadczenia pro futuro).

WSTĘP WOLNY

Inspiracją dla tematów, które zostaną podjęte w ramach spotkań bioetycznych stała się publikacja naukowa przygotowana przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich pt. „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka”.

Program

10.30-10.45 otwarcie konferencji - dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Joanna Haberko, Prodziekan ds. kształcenia i współpracy z otoczeniem, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

10.45-11.05 problematyka oświadczeń pro futuro w perspektywie prawnoporównawczej, dr hab. Monika Urbaniak (tbc), Kierownik Katedry Organizacji i Zarządzania w Opiece Zdrowotnej, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu

11.05-11.25 pełnomocnictwo medyczne, prof. Joanna Haberko

11.25-12.15 Panel dyskusyjny (moderacja: r. pr. Mirosław Wróblewski, Anna Białek)

  • prof. dr hab. Joanna Haberko;
  • dr hab. Monika Urbaniak (tbc);
  • Mariusz Kończak, Administrator Bezpieczeństwa Informacji, Wojewódzka Stacja Pogotowia Medycznego w Poznaniu;
  • Aleksander Pawlak, Zastępca Dyrektora ds. Ratownictwa Medycznego, Wojewódzka Stacja Pogotowia Medycznego w Poznaniu;
  • r.pr. Szymon Rajski, Pełnomocnik Dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu ds. Praw Pacjenta, Szpital Wojewódzki w Poznaniu;
  • prof. dr hab. Jędrzej Skrzypczak, Wielkopolska Izba Lekarska;
  • prof. dr hab. Jerzy Sowiński, Przewodniczący Okręgowego Sądu Lekarskiego, Wielkopolska Izba Lekarska.

12.15-12.30 Podsumowanie i zamknięcie seminarium

Testy genetyczne a prawa człowieka - seminarium RPO w Gdańsku

Data: 2017-06-01

Rzecznik Praw Obywatelskich we współpracy z Samorządem Studentów Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego zorganizował pierwsze regionalne bioetyczne seminarium  poświęcone problematyce testów genetycznych. Z jednej strony badania genetyczne umożliwiają dużo bardziej precyzyjną diagnostykę pacjentów i dobranie adekwatnego leczenia – a w konsekwencji obniżenie kosztów opieki zdrowotnej – a także przyczyniają się do rozwoju wiedzy na temat bardzo rzadkich schorzeń. Jednak brak bądź niewłaściwa regulacja owych zagadnień stanowić może pole potencjalnych zagrożeń dla konstytucyjnych praw i wolności jednostki, a w szczególności prawa do życia, zdrowia i samostanowienia oraz prawa do prywatności.

Podczas wystąpień panelowych oraz dyskusji poruszone zostały m.in. problemy związane z brakiem regulacji prawnych w zakresie przeprowadzania komercyjnych i niekomercyjnych testów genetycznych, kwestia znaczenia odpowiedniego poradnictwa genetycznego, możliwość udostępnienia wyników badań osobom trzecim oraz możliwość dochodzenia odpowiedzialności odszkodowawczej w związku z odmową przeprowadzenia tego rodzaju badań przez lekarza.

Inspiracją dla tematów, które zostaną podjęte w ramach cyklu spotkań bioetycznych stała się publikacja naukowa przygotowana przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich pt. „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka”, z którą można się zapoznać pod adresem https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka.pdf

Testy genetyczne oraz funkcjonowanie biobanków

„Każdego dnia można odkryć różnego rodzaju zagadnienia związane ze stosowaniem testów genetycznych. Powinny one służyć dobrym wartościom – diagnostyka, odpowiednie dobranie terapii, leczenie, co może mieć olbrzymie znaczenie z punku widzenia terapeutycznego, ale również redukcji kosztów leczenia. W Polsce nie ma jednak regulacji prawnych w jaki sposób przeprowadzać testy, co robić z danymi, kto może gromadzić dane, kto może mieć do nich dostęp, jakie są obowiązki lekarza, m.in. w zakresie informowania pacjentów. Całe morze problemów, gdzie dostrzegamy jakie to może mieć konsekwencje z punktu widzenia ochrony praw człowieka. I to nie tylko dla pacjenta, ale też dla członków jego rodziny.” – mówił Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, w swoim wystąpieniu.

Jego zdaniem konieczne jest zabezpieczenie interesów pacjenta w tym względzie. Pacjent powinien uzyskać rzetelną informację ze strony lekarza zarówno przed przeprowadzeniem testów genetycznych, jak i po nich. W ocenie Rzecznika prawodawca powinien rozstrzygnąć, czy przeprowadzanie testów genetycznych przez komercyjne podmioty daje wystarczającą gwarancję dla ochrony praw pacjenta, czy też  testy genetyczne winne być wykonywane jedynie w celach zdrowotnych i związanych z nimi celach naukowych przez certyfikowane podmioty lecznicze.

Wyniki badań genetycznych mogą być przyczyną dyskryminacji

Karta praw podstawowych Unii Europejskiej gwarantuje ochronę przed dyskryminacją w tym zakresie.

Dlaczego jest to tak istotne?

Pracodawca, ubezpieczyciel, ośrodek adopcyjny – to tylko niektóre z podmiotów żywo zainteresowanych uzyskaniem informacji o obciążeniu genetycznym pacjenta. Dane te mogą posłużyć do podejmowania przez wspomniane podmioty działań dyskryminujących (m.in. odmowa ubezpieczenia, zwolnienie obciążonych genetycznie pracowników, odmowa adopcji). Wyważyć więc należy, na ile udostępnienie tym podmiotom informacji genetycznej jest do pogodzenia z ochroną fundamentalnych praw człowieka.

Aspekty etyczne przesiewowych badań genetycznych predyspozycji do nowotworów

Aspekty medyczne, społeczne, a także etyczne przeprowadzania testów genetycznych były przedmiotem wystąpienia prof. dr hab. n. med. Janusza Limona, Kierownika Katedry i Zakładu Biologii i Genetyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

„Badając jedną osobę, musimy badać całą rodzinę ze względu na przekazywanie genów oraz predyspozycje rodzinne.” - mówił.

Brak odpowiedniego poradnictwa genetycznego

„Pojawiła się u mnie pacjentka, zagrożona rodzinnie rakiem piersi, która otrzymała wyniki badań w laboratorium w szatni. Ponieważ jeden z genów był opisany jako pozytywny skierowała się do onkologa. Onkolog zaproponował profilaktyczną mastektomię obu piersi. Spojrzałem na wyniki, które nie oznaczały zmian patogennych, co oznaczało znacznie mniejsze ryzyko zachorowania”.

Prof. Limon wskazywał także na  trudności w  interpretacji wyników testów wskazujących jedynie na bliżej niesprecyzowane prawdopodobieństwo zapadnięcia na określoną chorobę przez pacjenta. Odpowiednio przygotowany lekarz genetyk powinien umieć w sposób zrozumiały dla pacjenta wyjaśnić wynik testu genetycznego. Co więcej, to właśnie on, a nie niewykwalifikowany personel szpitala, powinien wręczać pacjentom wyniki. Nieodpowiednie poradnictwo genetyczne może bowiem prowadzić do podejmowania przez pacjenta wątpliwych decyzji terapeutycznych.

Informowanie o testach

W ocenie prof. Limona należy upowszechniać wśród społeczeństwa informację o możliwości przeprowadzenia testów genetycznych finansowanych ze środków publicznych. Lekarze winni zaś częściej informować pacjenta także o tego rodzaju badaniach.

Istotną rolę edukacyjną odegrać mogą także media, które, w ocenie profesora, wystrzegać się winny od przekazywania niesprawdzonych informacji na temat badań.

Tajemnica lekarska w kontekście przeprowadzania testów genetycznych

dr Marek Olejniczak,  Adiunkt w Zakładzie Etyki, Wydział Lekarski Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego wskazał na konieczność ochrony informacji uzyskanych w wyniku przeprowadzenia testów genetycznych przed ich ujawnieniem niepożądanym podmiotom. Zauważył, że choć informacje genetyczne mogą mieć charakter rodzinny, to ich dysponentem jest tylko pacjent i zasadniczo to od jego woli powinna zależeć możliwość ujawnienia wyników innym osobom. Tajemnica lekarska ma wyjątkowo istotne znaczenie dla ochrony zaufania na linii lekarz – pacjent i jej poszanowanie jest niezbędne z perspektywy prawidłowego procesu leczenia. Co więcej wyjawienie informacji objętych tajemnicą jest działaniem nieodwracalnym! Raz ujawniona informacja będzie dostępna zawsze.

Postępująca genetyzacja usług i produktów w dziedzinie np. bankowości, ubezpieczeń czy edukacji wymusza jeszcze większą dbałość lekarzy o obowiązek zachowania konfidencji.

Prelegent zwrócił także uwagę na niebezpieczeństwa dla ochrony praw człowieka związane z udostępnieniem tak wrażliwych informacji nieuprawnionym podmiotom. W jego ocenie prowadzić to może do wyceniania ubezpieczenia na podstawie danych genetycznych, zatrudniania tylko tych osób, które będą miały właściwe, z punktu widzenia pracodawcy, geny. Banki nie będą udzielać i sprzedawać produktów osobom, które w konsekwencji jakiegoś obciążenia rodzinnego mogą umrzeć przedwcześnie. Genetyzacja edukacji może prowadzić do przyjmowania do szkół, przedszkoli tylko tych osób, które będą spełniały wymogi genowe postawione przez placówkę, co jest oczywistą dyskryminacją.

W ocenie dra M. Olejniczaka ujawnienie informacji o chorobie i wynikach badań genetycznych pacjenta członkom rodziny może mieć miejsce jedynie w przypadku, kiedy rzeczywiście można zapobiec chorobie.

„Lekarz musi poinformować pacjenta o wszystkich możliwościach i aspektach choroby oraz ewentualnego obciążenia potomstwa. Ale czy powinien poinformować rodzinę pacjenta? Nie sądzę. Lekarz nie powziąłby tej informacji, gdyby pacjent nie obdarzył go zaufaniem, nie przyszedł do niego oraz nie dał mu możliwości przeprowadzenia badań” – mówił dr Marek Olejniczak

Roszczenia z tytułu złego życia w perspektywie preimplantacyjnych testów genetycznych

Jeśli chodzi o badania prenatalne, rodzice – zarówno matka, jak i ojciec, mają pełne prawo do informacji na temat stanu płodu, ale też do decydowania o swoim życiu rodzinnym.

„Absolutnie wykluczone jest sugerowanie jakiejkolwiek decyzji lub dezinformowanie pacjentki. Niestety zaczyna się to od nieumiejętności czytania usg płodu. Dopiero potem, w zależności gdy to nieinwazyjne badanie genetyczne zostanie przeprowadzone, pacjentki kieruje się na badania prenatalne. Zdarza się przesyłanie pacjentki od lekarza do lekarza po to aby przedłużyć czas o kolejne tygodnie, tak aby w konsekwencji zapobiec ewentualnej legalnej terminacji ciąży z powodów wad genetycznych. Zdarza się też, że lekarze nie informowali pacjentki lub celowo wprowadzali w błąd, nie wskazując nawet ewidentnie widocznej wady.” – mówiła prof. dr hab. Ewa Bagińska, Katedra Prawa Cywilnego Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego

Zwróciła uwagę, że aby rodzice dziecka mogli formułować roszczenia względem lekarza, który podejmując nienależyte działanie, niezgodne ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, uniemożliwił dokonanie legalnego zabiegu aborcji z uwagi na ciężką i nieodwracalną wadę płodu, muszą być spełnione następujące przesłanki:

- udowodniona wina/ lekarza, laboratorium diagnostycznego, kliniki,

- wykazana szkoda /uszczerbek majątkowy, którymi mogą być np. wyższe koszty utrzymania dziecka w związku z wadą. Samo urodzenie nie jest jednak uznawane za szkodę,

- wykazania istnienia adekwatnego związku przyczynowego, a w szczególności udowodnienie, że kobieta posiadająca pełną informację o obciążeniu genetycznym płodu, podjęłaby decyzję o terminacji ciąży.

W ocenie prof. Bagińskiej, za niekonsekwentne uznać należy istniejące regulacje prawne, które w określonych przypadkach zezwalają na aborcję płodu uszkodzonego, a jednocześnie nie dopuszczają usunięcia ew. embrionu jeszcze przed implantacją.

Jej zdaniem brak krajowych regulacji szczegółowych dotyczących testów genetycznych, nie zwalnia nas z przestrzegania m.in. standardów wypracowanych w ramach Rady Europy.

 

Po wystąpieniach panelowych odbyła się dyskusja, podczas której poruszono m.in. następujące kwestie.

Czy z prawa pacjenta do informacji nie wynika obowiązek informowania jego rodziny  o wynikach badań genetycznych w zakresie, w jakim wskazywać one mogą na obciążenie krewnych?

„Lekarze w praktyce nie informują rodziny. W przypadku, gdy w rodzinie istnieje obciążenie genetyczne, pojawia się wciąż pytanie, czy z perspektywy pacjenta celowym jest przeprowadzenie testu genetycznego i potwierdzenie istnienia mutacji? Jeśli  pacjent jest zdecydowany, powinien być poinformowany o ewentualnym nosicielstwie takiego genu w obecności osoby bliskiej. Ale jeśli pacjent zastrzega, żeby nikogo nie informować – nie możemy tego zrobić” – mówił prof. Limon.

Czy my w Polsce jesteśmy w stanie zabezpieczyć ilość genetyków, którzy będą mogli wg. proponowanego standardu przekazywania pacjentowi informacje?

„W Polsce jest ok. 100 genetyków klinicznych. Badań robimy bardzo wiele, niestety jest problem z ich właściwym czytaniem” powiedział prof. Limon.

 

Debatę zakończyły postulaty w zakresie prawnej regulacji testów genetycznych w ramach przygotowywanego w Ministerstwie Zdrowia projektu ustawy.

                                                                                                                                 

 

O kwestiach bioetycznych w Biurze RPO. Seminarium naukowe połączone z prezentacją monografii "Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka"

Data: 2017-02-24

- Sprawy dotyczące styku prawa i bioetyki powinny być merytorycznie wypracowywane i realizowane, a nie uzależnione od określonych poglądów – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar podczas seminarium naukowego połączonego z prezentacją monografii „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka”, które odbyło się w Biurze RPO.

Punktem wyjścia dla dyskusji było przedstawienie kluczowych problemów dotyczących zgody pacjenta na zabieg medyczny, badań naukowych, testów genetycznych oraz wybranych zagadnień z pogranicza prawa, medycyny i etyki, które były przedmiotem rozważań zarówno autorów publikacji, jak i prelegentów biorących udział w ubiegłorocznej konferencji bioetycznej zorganizowanej przy współpracy z Komitetem Bioetyki Polskiej Akademii Nauk.

W tegorocznym seminarium wzięli udział prawnicy, przedstawiciele środowisk medycznych i pacjenckich, etycy, a także osoby odpowiedzialne za politykę zdrowotną państwa.

Przewodniczący Komitetu Bioetyki przy Polskiej Akademii Nauk prof. dr hab. Zbigniew Szawarski w wystąpieniu otwierającym spotkanie mówił o kluczowych problemach dotyczących zagadnień bioetycznych, które występują w Polsce. Wskazywał m.in. na zaprzestanie finansowania ze środków publicznych procedury in vitro, mimo że procedura jest jedną z podstawowych metod leczenia niepłodności o uznanej na świecie skuteczności.

– Czy do tego dążyliśmy w bioetyce, by tak ważne kwestie przekazywać do decyzji samorządów i uzależniać je od określonej woli politycznej? – pytał.

Prof. Szawarski zwrócił uwagę, że bioetyka ma charakter międzynarodowy, jest przedmiotem dyskusji i opracowań wielu naukowców, jednak nie ma to przełożenia na społeczeństwo, które wciąż nie zdaje sobie sprawy jak ważny jest to temat i jak bardzo dotyczy każdego z nas. Zauważył przy tym, że media nie interesują się takimi tematami, robią to tylko wtedy gdy dzieje się coś sensacyjnego, brakuje natomiast rzetelnej informacji o bieżących postępach nauki i możliwościach jakie daje nam np. wykorzystanie nowych technologii.

Przewodniczący Komitetu Bioetyki przy PAN podkreślił również, że w zakresie zagadnień bioetycznych niezwykle ważna jest rola Rzecznika Praw Obywatelskich, który powinien patrzeć politykom na ręce i sprawdzać, czy robią to do czego zobowiązują konwencje międzynarodowe i Konstytucja.

Prezentując publikację „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka” Anna Białek z Biura RPO zwracała szczególną uwagę na omówione w monografii zagadnienia dotyczące testów genetycznych i świadomej zgody. W pierwszym przypadku może bowiem dochodzić do sytuacji, gdy takie testy przeprowadzane są przez prywatne podmioty, w których nie ma nawet obowiązku zatrudniania lekarza genetyka. Jakość tych testów oraz ich wartość poznawcza bywa zaś dyskusyjna. Natomiast w przypadku świadomej zgody Anna Białek m.in. zasygnalizowała, że autorzy monografii zwracali uwagę na wciąż istniejący problem posługiwania się przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych mało precyzyjnymi formularzami zgody. Tym samym pacjent nie zawsze jest w pełni świadomy na jakie procedury wyraża zgodę.

Szymon Chrostowski z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych mówił o problemach związanych z przeprowadzaniem badań klinicznych. W Polsce tylko czterech na stu pacjentów onkologicznych ma dostęp do tego typu badań. Wynika to m.in. z tego, że bardzo często lekarze nie udzielają pacjentom informacji o możliwości skorzystania z takiego leczenia. Dotychczas nie udało się również stworzyć portalu internetowego, na którym pacjenci sami mogliby znajdować informacje na temat aktualnych badań klinicznych. Chrostowski zwracał również uwagę na potrzebę zapewnienia większej dostępności leków już po zakończeniu badań klinicznych.

Na kwestię przeprowadzania eksperymentów medycznych zwróciła uwagę rzecznik praw pacjenta Krystyna Kozłowska. – Trzeba uregulować status osoby, która bierze udział w eksperymencie, czy ona może być traktowana tak jak pacjent? – wskazywała.

Medyczne aspekty przeprowadzania testów genetycznych a także znaczenie odpowiedniego poradnictwa genetycznego były przedmiotem wystąpienia prof. Marka Sanaka.

O dotychczasowych rezultatach prac Zespołu do spraw uregulowania wykonywania testów genetycznych i biobankowania mówił dr hab. Roman Sławeta z Departamentu Nauki w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przedstawił założenia do ustawy regulującej kwestie testów genetycznych, które są obecnie konsultowane. Przypomniał, że podjęcie prac legislacyjnych w tym zakresie było wynikiem działań Rzecznika Praw Obywatelskich, który wielokrotnie w swoich wystąpieniach zwracał uwagę na pilną potrzebę prawnej regulacji testów genetycznych. W ustawie uregulowane zostaną m.in. kwalifikacje osób zajmujących się przeprowadzaniem testów genetycznych, zasady dopuszczenia podmiotów do wykonywania testów, czy kwestie gromadzenia i przetwarzania danych.

W dyskusji ekspertów bardzo wiele uwagi poświęcono kwestii informowania pacjenta o możliwych dziedzicznych chorobach genetycznych, a także zakresowi tajemnicy lekarskiej w przypadku, gdy wynik badań  wskazuje na istnienie dziedzicznego obciążenia, Uczestnicy seminarium zastanawiali się, czy w niektórych przypadkach można zobowiązać pacjenta do poinformowania rodziny o wynikach badań, czy też to lekarz ma prawo (obowiązek?) ujawnienia  członkom rodziny pacjenta informacji o jego wynikach testów genetycznych w zakresie, w jakim ich dotyczą. To szczególnie trudne zagadnienie, gdy weźmie się pod uwagę tzw. prawo pacjenta do niewiedzy. Eksperci wskazywali, że te kwestie należałoby uregulować w ustawie.

Jedna z uczestniczek wskazywała też na problemy interpretacyjne związane z wprowadzoną niedawno tzw. ustawą „Za życiem”. Do tego, czy rodzina może uzyskać przysługujące zgodnie z przepisami świadczenie konieczne jest stwierdzenie ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu. Takiej oceny dokonuje jednoosobowo lekarz. Jednak przepisy nie określają, czy może się z konsultować w tej sprawie z innymi specjalistami, a są przypadki gdy bardzo trudno podjąć taką decyzję jednemu lekarzowi. Chodzi np. o choroby rzadkie, choroby endokrynologiczne, czy dzieci ze skrajnym wcześniactwem. Choć są to często bardzo ciężkie choroby to ich leczenie przynosi sukcesy. Rzecznik Praw Pacjenta zaoferowała swoją pomoc w wyjaśnieniu istniejących wątpliwości.

- Mamy przed sobą dyskusję o jakości prawa, które jak widać w wielu obszarach nie jest oczywiste – mówiła dr hab. Joanna Haberko z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Podsumowując seminarium dr Adam Bodnar podziękował ekspertom za zaangażowanie i gotowość do dyskusji na tak ważne tematy. Przyznał, że każde takie spotkanie jest inspiracją do podejmowania dalszych działań. Rzecznik zapowiedział, że w przyszłości chciałby zorganizować spotkanie środowiska sędziowskiego z bioetykami. Jest wiele spraw, dotyczących często bardzo skomplikowanych kwestii bioetycznych, w których orzekają sędziowie. To ważne, aby ich uwrażliwić. Rzecznik chciałby także, aby dyskusję o kwestiach dotyczących zagadnień bioetycznych wprowadzić na poziom lokalny, by uświadomić ludzi jak bardzo ważne są te problemy.

 

Przedstawiciel RPO na posiedzeniu Zespołu doradczego Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego do spraw ochrony praw człowieka w kontekście rozwoju nauk biologicznych i medycznych

Data: 2017-01-19

Przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich wziął udział, jako obserwator, w posiedzeniu Zespołu doradczego Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego do spraw ochrony praw człowieka w kontekście rozwoju nauk biologicznych i medycznych (19 stycznia 2017 r.). Przedmiotem posiedzenia była m.in. dyskusja nt. współczesnych wyzwań bioetycznych, tj. oświadczeń pro futuro oraz edycji genomu.

Powiązane artykuły:

Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka

Data: 2016-12-22

10 czerwca 2016 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich obyła się interdyscyplinarna konferencja naukowa pt. „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka” zorganizowana przy współpracy z Komitetem Bioetyki Polskiej Akademii Nauk. W jej wyniku powstała monografia naukowa zawierająca artykuły przygotowane zarówno przez prawników, jak i lekarzy i etyków, które stanowią ich refleksję nad poruszonymi podczas konferencji problemami.

Publikacja składa się z czterech rozdziałów tematycznych. Pierwszy z nich dotyczy zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego, tj. instytucji stanowiącej podstawową gwarancję poszanowania praw pacjenta w trakcie procesu leczenia. Rozdział ten zawiera zarówno część kompleksowo przybliżającą regulacje prawne w zakresie zgody, jak i rozważania dotąd rzadko podejmowane w polskiej literaturze, dotyczące miejsca świadomej zgody w kulturze społeczeństw demokratycznych oraz problematyki zakresu obowiązku informacyjnego lekarza odnośnie do możliwych metod diagnostyki i terapii.

Drugi z rozdziałów traktuje o prawach pacjenta w badaniach klinicznych. Artykuły zamieszczone w tym rozdziale skupiają się wokół rozważań dotyczących skutków związanych z wejściem w życie tzw. ogólnego rozporządzenia w sprawie ochrony danych osobowych. Czytelnik będzie także mógł zapoznać się z historią badań klinicznych i wyzwaniami stojących przed polskim prawodawcą dotyczącymi prawnej regulacji tych badań.

W rozdziale trzecim omówiono kwestię przeprowadzania testów genetycznych. Rozdział rozpoczyna artykuł stanowiący pewną diagnozę istniejących problemów związanych z charakterem tego rodzaju badań. W dalszej części znajdują się rozważania odwołujące się zarówno do standardów międzynarodowych i europejskich, jak i konstytucyjnych w zakresie testów genetycznych. Obrazują one szereg wyzwań, z jakimi zmierzyć się będzie musiał prawodawca opracowując regulacje prawne w tym zakresie.

Ostatni rozdział zawiera publikacje dotyczące innych problemów bioetycznych, takich jak transplantacje, procedura zapłodnienia pozaustrojowego, a także praw osób ubezwłasnowolnionych przebywających w domach pomocy społecznej, czy też wpływu zasad etycznych skodyfikowanych w Kodeksie Etyki Lekarskiej na wykonywanie zawodu lekarza.

Autorzy mają nadzieję, że poruszone w monografii zagadnienia staną się przyczynkiem do szerszej debaty publicznej, a zaproponowane rozwiązania okażą się pożytecznym źródłem informacji dla pacjentów, lekarzy, prawników i etyków, a także osób kształtujących politykę zdrowotną państwa, a w konsekwencji przyczynią się do lepszej ochrony praw człowieka.

Minister Zdrowia o konieczności prawnej regulacji testów genetycznych i biobankowania

Data: 2016-06-17

Minister Zdrowia podziela opinię o konieczności prawnej regulacji testów genetycznych i biobankowania, a także podkreślono konieczność kompleksowego zajęcia się tą problematyką. Napisał to 14 czerwca w odpowiedzi na wystąpienie RPO z 23 marca.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się wtedy do Ministra Zdrowia z prośbą o niezwłoczne podjęcie prac legislacyjnych zmierzających do uregulowania zagadnień związanych z przeprowadzaniem testów genetycznych i biobankowaniem. Mimo że

Rzecznik wielokrotnie zwracał uwagę na zagrożenia płynące z braku regulacji w tym zakresie dla tak podstawowych praw i wolności jak życie, zdrowie, wolność, czy prywatność jednostki, problematyka ta nie została dotychczas uregulowana ustawowo.

W odpowiedzi z dnia 14 czerwca Ministerstwo wyraziło także chęć kontynuowania prac nad ustawą zapoczątkowanych przez Zespół do Spraw Molekularnych Badań Genetycznych i Biobankowania. W ocenie Ministerstwa Zdrowia w skład zespołu, oprócz przedstawicieli tego resortu, wchodzić powinni także przedstawiciele  Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Generalnego Inspektora Danych Osobowych, Rzecznika Praw Pacjenta i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Obecny plan pracy przewiduje powołanie przy Ministrze Zdrowia zespołu, którego zadaniem będzie dokonanie analizy zakresu przedmiotowego i podmiotowego projektowanej ustawy.

Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO:

Zapowiedź Ministra Zdrowia kontynuowania prac nad ustawą zapoczątkowanych przez Zespół do Spraw Molekularnych Badań Genetycznych i Biobankowania należy przyjąć z satysfakcją, ale i oczekiwaniem osiągnięcia finalnego celu w postaci wypracowania przepisów, które chronić będą prawa człowieka. Rzecznik Praw Obywatelskich deklaruje gotowość współpracy, wyznaczoną jego ustawowymi i konstytucyjnymi kompetencjami. Warto przypomnieć, że ostatnio, w dniu 10 czerwca, w Biurze RPO odbyła się konferencja „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka”, zorganizowana przez Rzecznika we współpracy z Komitetem Bioetyki PAN. Omówione na niej problemy i ustalenia, w gronie naukowców, praktyków oraz przedstawicieli resortów rządowych, stanowią znakomity materiał do wykorzystania w pracach legislacyjnych.

Konferencja naukowa „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka”

Data: 2016-06-10

Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar zaprasza do wzięcia udziału w konferencji naukowej „Wybrane aspekty praw człowieka a bioetyka” 10 czerwca 2016 r. w sali konferencyjnej w siedzibie  Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Organizowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich przy współpracy z Komitetem Bioetyki PAN konferencja stanowić ma forum wymiany poglądów nad optymalnymi rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi wybranych zagadnień o charakterze bioetycznym.

Dyskusje konferencyjne toczyć się będą w ramach trzech paneli tematycznych.

  1. Podczas pierwszego poruszone zostaną kwestie problematyczne dotyczące zgody pacjenta na zabieg.
    Choć pojęcie zgody od lat obecne jest w polskim prawodawstwie, stanowi ono niezmiennie przedmiot ożywionej dyskusji. Spowodowane jest to nie tylko istniejącymi wątpliwościami interpretacyjnymi i praktycznymi, jakie ujawniają się podczas stosowania regulacji ustawowych, lecz także samą wagą omawianego problemu. Obowiązek uzyskania poinformowanej zgody od pacjenta przed udzieleniem świadczenia zdrowotnego jest bowiem gwarantem poszanowania – znajdującego swe źródło w Konstytucji – prawa człowieka do samostanowienia.
  2. Przedmiotem drugiego panelu będą kwestie związane z przeprowadzaniem badań klinicznych. Prowadzenie badań naukowych może niewątpliwie przyczynić się do rozwoju nowych metod profilaktycznych, diagnostycznych lub leczniczych, a w konsekwencji do poprawy sytuacji przyszłych pacjentów, zaś wdrożone w trakcie badań leczenie stanowić może nierzadko jedyną szansę na poprawę zdrowia pacjentów. Jednak podczas badań klinicznych ryzyko uprzedmiotowienia badanego jest podwyższone, dlatego regulacje prawne winny wprowadzać odpowiedni stopień ochrony praw człowieka.
  3. W ostatnim panelu poruszony zostanie problem testów genetycznych, które ze względu na swoją specyfikę wymykają się istniejącym ramom prawnym.
    Z jednej strony badania genetyczne umożliwiają dużo bardziej precyzyjną diagnostykę i dobranie adekwatnego leczenia,  a także przyczyniają się do rozwoju wiedzy na temat bardzo rzadkich schorzeń. Z drugiej strony brak bądź niewłaściwa regulacja tych zagadnień tworzy pole zagrożeń dla konstytucyjnych praw i wolności jednostki, a w szczególności prawa do życia, zdrowia i samostanowienia oraz prawa do prywatności.

Będziemy wdzięczni za potwierdzenie udziału do dnia 8 czerwca 2016 r. na adres mailowy Anny Białek: a.bialek@brpo.gov.pl bądź pod numerem telefonu: 519 654 231,  022 55 17 937.

Stwierdzanie nieodwracalnego ustania czynności mózgu – minister zdrowia przedstawia projekt zmian

Data: 2016-06-09

7 grudnia 2015 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją RP regulacji dotyczących sposobu stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu. Zgodnie z zakwestionowanym przez Rzecznika przepisem, minister właściwy do spraw zdrowia został upoważniony do ogłoszenia tej procedury w drodze obwieszczenia.

Zdaniem RPO, ustawodawca upoważnił w ten sposób ministra do wprowadzenia norm prawnych w sposób nieznany Konstytucji RP. Obwieszczenie nie jest rodzajem aktu prawnego, a jedynie komunikatem, informacją. Nie może zatem zawierać norm prawnych. Nie bez znaczenia pozostaje przy tym fakt, że wspomniane regulacje dotykają zagadnienia prawnej ochrony życia. Stwierdzenie nieodwracalnego ustania czynności mózgu wyznacza kres prawnej ochrony życia i umożliwia rozpoczęcie procedury pobrania komórek, tkanek lub narządów do przeszczepienia. W związku z powyższym, w ocenie Rzecznika procedura ta powinna zostać uregulowana w drodze ustawy.

31 maja 2016 r. Minister Zdrowia przedstawił projekt zmian, w którym proponuje uchylenie zaskarżonego przez Rzecznika przepisu ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów i wprowadzenie stosowanych regulacji do ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Projekt zakłada uregulowanie w drodze ustawy procesu stwierdzenia nieodwracalnego ustania czynności mózgu (uprawnieni lekarze, jednomyślność decyzji). Do czasu wydania nowego obwieszczenia obowiązywać będą dotychczasowe regulacje. Oznacza to, że do tego czasu czynności zmierzające do stwierdzenia ustania funkcji pnia mózgu nadal uregulowane będą w obwieszczeniu. Ponadto planowane upoważnienie daje ministrowi możliwość wprowadzenia analogicznych regulacji również do obwieszczenia, które zostanie wydane na podstawie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

W chwili obecnej trudno przesądzić, czy treść nowego obwieszczenia będzie zawierać normy prawne, które powinny zostać uregulowane w drodze ustawy.

Rzecznik Praw Obywatelskich będzie monitorował przebieg prac legislacyjnych w tej sprawie.

Konferencja naukowa „Daruj innym cząstkę siebie. Transplantologia i Krwiodawstwo” pod patronatem RPO

Data: 2016-04-18

- Jeżeli patrzymy na tematykę transplantologii i krwiodawstwa szeroko, to oczywistym dla mnie jest, że stanowią one element rozważań na temat praw człowieka. Wiążą się z poszukiwaniem odpowiedniej równowagi między ochroną życia, ochroną zdrowia a poszanowaniem prywatności. – Tak rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar rozpoczął konferencję naukową „Daruj innym cząstkę siebie. Transplantologia i Krwiodawstwo” w Zespole Szkół nr 36 im. Kasprzaka w Warszawie.

W wystąpieniu odwołał się do filmu „Bogowie” oraz dokonań prof. Zbigniewa Religi.  - Po 30 latach procedura transplantacji serca wydaje się nie oczywista, ale możliwa i normalna, jeżeli tylko uda znaleźć się dawcę – podkreślił.

Zaznaczył w szczególny sposób, jak wielkim problemem jest brak dawców organów. Za każdym razem w dyskusji, czy to medialnej, czy to na łamach prasy fachowej to właśnie namówienie ludzi do oddawania części siebie dla innych stanowi największe wyzwanie. Dlatego tak ważne są, z pozoru błahe wypowiedzi osób znanych i publicznych, jak np. Doroty Rabczewskiej, Dody, po której apelu gwałtownie wzrosła liczba osób deklarujących chęć oddania szpiku.

Rzecznik omówił także kwestie prawne. – Polskie prawo w sposób znakomity reguluje kwestię dobrowolnej zgody, ale także prawa bliskich do decydowania, co się stanie z ciałem zmarłej osoby – być może jednak warto rozważyć zmianę. W innych krajach, np. we Włoszech, każdy obywatel kończąc 18 lat musi jasno określić, czy wyraża zgodę na wykorzystanie jego organów, czy nie.

Przedstawił, jakie najważniejsze problemy związane z transplantologią i krwiodawstwem trafiły na biurko Rzecznika Praw Obywatelskich. Wskazał kwestie związane z regulacją zdefiniowania momentu śmierci mózgu i skierowany w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego; bezzasadne utrudnienia dla cudzoziemców, którzy chcą oddać krew (aby to zrobić muszą posługiwać się płynnie językiem polskim); pierwszeństwo w kolejkach do opieki medycznej zasłużonych dawców.

Wystąpienie do Ministra Zdrowia ws. badań genetycznych

Data: 2016-03-24

Zagadnienia związane z przeprowadzaniem testów genetycznych oraz biobankowaniem wymagają niezwłocznego uregulowania. Z tymi nowoczesnymi procedurami medycznymi, umożliwiającymi precyzyjną diagnostykę i dobranie odpowiedniego leczenia, mogą wiązać się pewne zagrożenia dla konstytucyjnych praw i wolności jednostki, takich jak w szczególności prawo do życia, zdrowia i samostanowienia oraz prawo do prywatności. Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie zwracał uwagę na konieczność podjęcia prac legislacyjnych w tym zakresie, jednak dotychczas nie przyjęto stosownych regulacji prawnych.

Podstawową cechą wyróżniającą testy genetyczne na tle innych procedur medycznych, a jednocześnie uzasadniającą konieczność wprowadzenia odrębnych regulacji, jest charakter informacji uzyskiwanej w wyniku przeprowadzenia testów. Przed wyrażeniem zgody na poddanie się badaniu genetycznemu pacjent powinien być szczegółowo powiadomiony, w przystępny sposób, o treści i znaczeniu informacji genetycznej, która może zostać uzyskana w wyniku badania.

Wyniki badań mogą wskazywać na istnienie obciążenia genetycznego bądź ryzyka wystąpienia takiego obciążenia nie tylko u pacjenta, ale także u jego krewnych, których prawa do uzyskania wiedzy o wynikach badań również powinny zostać uwzględnione. Z badaniami genetycznymi wiąże się ponadto możliwość ujawnienia wady, która nie podlega leczeniu ze względu na istniejący stan wiedzy medycznej. Dlatego stosowanie badań genetycznych powinno być ograniczone do celów zdrowotnych i związanych z nimi celów naukowych.

Istotne wydaje się wprowadzenie wysokiego standardu ochrony danych uzyskiwanych w drodze badań genetycznych i zakazu przekazywania tych informacji podmiotom trzecim niebędącym krewnymi badanego. Informacja uzyskana w wyniku badań genetycznych może zainteresować także pracodawców, ubezpieczycieli czy ośrodki adopcyjne. Udostępnienie tym podmiotom danych genetycznych może prowadzić do dyskryminacji osób obciążonych pewną wadą genetyczną. Kwestia ta znalazła odzwierciedlenie m.in. w Karcie Praw Podstawowych UE, zgodnie z którą zakazana jest wszelka dyskryminacja, w szczególności ze względu na cechy genetyczne.

Uregulowania wymaga także procedura pobierania, przechowywania i testowania pobranego materiału genetycznego. Obecnie brak przepisów precyzyjnie wskazujących na podmioty mogące przeprowadzać badania genetyczne. Brak standaryzacji procedur może obniżać jakość udzielanych świadczeń, a także wpływać na ograniczenie możliwości dofinansowania działalności biobanków ze środków unijnych i współpracy z podmiotami działającymi za granicą.

Do MZ ws. ochrony praw uczestników badań klinicznych

Data: 2016-02-26

Przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 536/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie badań klinicznych produktów leczniczych stosowanych u ludzi oraz uchylenia dyrektywy 2001/20/WE wprowadziły nową procedurę uzyskiwania zgody państw członkowskich na prowadzenie badań klinicznych.

W ramach dostosowania krajowych rozwiązań do regulacji unijnych szczególnie ważne jest utworzenie właściwie zabezpieczonego systemu informatycznego, który umożliwi sprawną komunikację właściwych organów krajowych odpowiedzialnych za wydawanie pozwoleń na prowadzenie badań klinicznych z działającymi w Polsce komisjami bioetycznymi. Z uwagi na przyjętą procedurę, niedotrzymanie terminów na wydanie decyzji w sprawie badań klinicznych może spowodować, że zostaną przeprowadzone badania naruszające prawa i wolności człowieka.

Badanie kliniczne podlega ocenie zarówno naukowej, jak i etycznej. Negatywna opinia komisji etycznej powoduje odmowę przez państwo członkowskie wydania pozwolenia na badanie. Kwestie, co do których wypowiada się komisja bioetyczna mają istotne znaczenie dla ochrony praw i wolności pacjentów uczestniczących w badaniu klinicznym, w szczególności prawa do ochrony życia i zdrowia oraz prawa do samostanowienia. Przedmiotem oceny etycznej będą m.in. stopień ryzyka przeprowadzanego badania, korzyści płynące z badania, świadoma zgoda na udział w badaniu, kwalifikacje podmiotu prowadzącego badanie kliniczne.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Zdrowia z prośbą o przedstawienie informacji na temat działań podjętych w celu wprowadzenia odpowiedniego systemu informatycznego oraz dostosowania polskich przepisów do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE).

Do MZ ws. uregulowania kwestii badań kodu genetycznego DNA

Data: 2016-02-03

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wystąpienie do Ministra Zdrowia, w którym ponownie zwraca się o uregulowanie w przepisach prawa technicznych i medycznych aspektów badań kodu genetycznego. Rzecznik zainteresowany jest także wynikami prac zespołu roboczego ds. analizy organizacji opieki zdrowotnej w obszarze genetyki, a ponadto stanem prac legislacyjnych mających na celu ratyfikację przez Polskę Europejskiej konwencji bioetycznej.

Kwestia prawnego uregulowania zasad przeprowadzania badań kodu genetycznego DNA pozostaje od 2001 roku tematem wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich do kolejnych ministrów sprawiedliwości oraz zdrowia.

Spotkanie RPO z Przewodniczącym Komitetu ds. Bioetyki PAN

Data: 2015-12-04

Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z prof. Zbigniewem Szawarskim, Przewodniczącym Komitetu ds. Bioetyki Polskiej Akademii Nauk oraz dr Joanną Różyńską, pełniącą funkcję Sekretarza Komitetu. Celem spotkania było nawiązanie współpracy w zakresie ochrony praw człowieka w obliczu nowych wyzwań bioetycznych związanych z szybkim postępem nauk medycznych i pojawianiem się procedur, które nie zawsze mieszczą się w ramach istniejących uregulowań prawnych.

W trakcie spotkania zwrócono uwagę na konieczność uregulowania kwestii związanych z przeprowadzaniem testów genetycznych oraz biobankowaniem, a także prowadzeniem badań klinicznych. Podczas spotkania zwrócono szczególną uwagę także na problematykę praw pacjentów terminalnie chorych. Uczestnicy spotkania wyrazili również zaniepokojenie brakiem ratyfikacji przez Polskę Konwencji Bioetycznej z Oviedo.

Do MZ ws. prawnego uregulowania działalności biobanków

Data: 2015-04-17

Rzecznik Praw Obywatelskich w swoich wystąpieniach niejednokrotnie zwracała uwagę na konieczność niezwłocznego podjęcia prac legislacyjnych nad podstawowymi przepisami regulującymi testy genetyczne, przy zastrzeżeniu konieczności rozwiązania pewnych kwestii w ustawach szczególnych.

Przedstawiciele RPO wzięli udział w posiedzeniu Rady Naukowej przy Ministrze Zdrowia w dniu 24 marca 2015 r., podczas którego omawiana była kwestia konieczności zapewnienia normatywnych podstaw dla działalności biobanków. W ocenie Rzecznika cechy informacji genetycznej oraz charakter działalności biobanków stawiają przed ustawodawcą szereg istotnych problemów. Uwzględnienie ich przez ustawodawcę będzie decydowało o zgodności przyjętej regulacji ze standardem ochrony praw jednostki wyznaczonym przez normy konstytucyjne. Pierwszym z nich jest konieczność zapewnienia świadomej zgody uczestnika badań na wykorzystanie materiału genetycznego oraz pozyskanej z niego informacji genetycznej w badaniach naukowych. Drugim problemem jest konieczność zapewnienia szczególnych gwarancji dla przetwarzania danych genetycznych. Niewłaściwe przetwarzanie danych o stanie zdrowia, w tym informacji genetycznej, może doprowadzić do poważnych naruszeń praw i wolności jednostki. Wykorzystanie informacji genetycznej może wiązać się z ryzykiem dyskryminacji ze względu na cechy genetyczne. W związku z tym prawdopodobne jest, że ujawnienie takich danych może doprowadzić na przykład do pogorszenia sytuacji jednostki na rynku pracy czy trudności z uzyskaniem ubezpieczenia.

Ponadto należy pamiętać o tym, że poprzez ujawnienie cech genetycznych jednej osoby możliwe jest automatyczne ujawnienie cech członków jej rodziny. Odpowiednia prawna regulacja działalności biobanków będzie miała pozytywny wpływ nie tylko na status prawny jednostki, ale także wprowadzi stan pewności co do praw i obowiązków podmiotów prowadzących ten rodzaj działalności. Rzecznik Praw Obywatelskich prosi o jak najszybsze podjęcie prac legislacyjnych nad kwestią ustanowienia precyzyjnych ram prawnych dla prowadzenia badań naukowych z wykorzystaniem materiału genetycznego zgromadzonego w biobankach. 

 

Do MZ ws. uregulowania zasad przeprowadzania badań DNA

Data: 2015-02-23

Rzecznik Praw Obywatelskich od wielu lat występuje z wnioskami o uregulowanie zasad przeprowadzania w sprawach cywilnych badań kodu genetycznego DNA, a także badań przeprowadzanych poza systemem wymiaru sprawiedliwości, na zasadach komercyjnych. Z korespondencji prowadzonej przez Rzecznika w latach 2006 i 2007 wynikało, że do ewentualnego opracowania projektu stosownego aktu prawnego powinno dojść z inicjatywy Ministra Zdrowia. W dalszej korespondencji stwierdzono jednak, że właściwym w omawianej sprawie jest Minister Sprawiedliwości. Jak wynika z ostatniej odpowiedzi Ministra Sprawiedliwości z maja 2014 r., Minister nie widzi przesłanek do podejmowania inicjatywy prawodawczej na polu procedury cywilnej, natomiast uważa, że konieczne jest wprowadzenie regulacji prawnych, które gwarantowałyby przynajmniej procedury ustalania tożsamości dawcy materiału genetycznego do badań, prawidłowości wyrażenia zgody bądź zezwolenia na przeprowadzenie badania oraz odpowiednią ochronę pobranego do badań materiału biologicznego i związanych z nim danych osobowych. Wprowadzenie takich regulacji należy do właściwości Ministra Zdrowia, podobnie jak wypracowanie standardów medycznych i metodologii przeprowadzania badań DNA. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca się z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie.