Zawartość
Liczba całkowita wyników: 153

W Biurze RPO

Informacje dotyczące głównych problemów i wydarzeń w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Data początkowa
np.: 11/2020
Data końcowa
np.: 11/2020
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Webinarium online pt. „ Wolność zrzeszania się sędziów” 24 listopada 2020 r.

Data: 2020-11-24

Zapraszamy do udziału w webinarium online pt. „ Wolność zrzeszania się sędziów” 24 listopada 2020 r.

Po wejściu w życie tzw. ustawy kagańcowej polscy sędziowie zostali zobowiązani do składania pisemnych oświadczeń o członkostwie w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu, ze wskazaniem nazwy i siedziby zrzeszenia, pełnionych funkcji oraz okresu członkostwa. Od początku budziło to poważne wątpliwości Rzecznika Praw Obywatelskich, który  zwracał uwagę na nieproporcjonalną ingerencję w prywatność sędziów.

Regulacja ta wpisuje się w żywą ostatnio dyskusję na temat granic dopuszczalnego zaangażowania sędziów w życie społeczne. Celem webinarium, w którym wezmą udział przedstawiciele  środowiska sędziowskiego oraz specjaliści zajmujący się problematyką praworządności, jest umożliwienie wymiany doświadczeń i refleksji dotyczących korzystania przez sędziów praw z zagwarantowanych w Konstytucji.

Wydarzenie organizowane jest we współpracy z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Sędziów Sądów Administracyjnych.

PROGRAM

24 listopada 2020 r. 

Część I godz. 12:00-13:00

  • otwarcie webinarium przez zastępcę rzecznika praw obywatelskich Stanisława Trociuka i prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Sędziów Sądów Administracyjnych, sędzię NSA Aleksandrę Wrzesińską-Nowacką
  • wystąpienie wprowadzające dr hab. Anny Śledzińskiej-Simon (Uniwersytet Wrocławski) – Zasada proporcjonalności a wolność zrzeszania się sędziów
  • omówienie opinii nr 23 Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich (CCJE) na temat roli stowarzyszeń sędziowskich we wspieraniu sędziowskiej niezawisłości – mec. Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego BRPO

Część II godz. 13:00-14:30

Dyskusja z udziałem uczestników spotkania, której celem będzie wymiana doświadczeń i refleksji dotyczących wolności zrzeszania się sędziów w kontekście standardów konstytucyjnych i międzynarodowych, w tym opinii nr 23 CCJE – moderator: mec. Mirosław Wróblewski

  • Podsumowanie: Prezes OSSSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka/ Marcin Malecko, naczelnik w Zespole Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego BRPO

Link do transmisji: https://youtu.be/usmUJx5Pj8Q

Prof. Zdzisław Kędzia wyróżniony Odznaką Honorową RPO. Zadedykował ją protestującym w obronie praw kobiet

Data: 2020-11-12
  • Prof. Zdzisław Kędzia, wybitny specjalista praw człowieka, został wyróżniony Odznaką Honorową Rzecznika Praw Obywatelskich za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka
  • Pan profesor już wiele lat temu stawiał na prawa socjalne i miał rację - podkreślał Adam Bodnar
  • Laureat swe odznaczenie zadedykował tysiącom młodych ludzi, którzy dziś występują w obronie praw człowieka, w tym głównie praw kobiet
  • A prawa człowieka to opowieść o konkretnym człowieku: czy dziś w Polsce, czy niegdyś w Sierra Leone – mówił prof. Zdzisław Kędzia

12 listopada 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich symbolicznie wręczył odznakę prof. Zdzisławowi Kędzi. Z powodu epidemii uroczystość odbyła się w całości online.

Sylwetka prof. Kędzi

Wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu i na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz w wielu zagranicznych instytucjach naukowych.  Prezydent Europejskiego Międzyuniwersyteckiego Centrum Praw Człowieka i Demokratyzacji (EIUC), sieci 38 uniwersytetów Unii Europejskiej, z siedzibą na Lido (Włochy), wiceprzewodniczący Komitetu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych ONZ (Genewa). W przeszłości był m.in. dyrektorem Departamentu Badań i Prawa do Rozwoju Biura Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ.. Jego prace i działalność stanowią ważne wsparcie dla funkcjonowania instytucji ombudsmańskich, nie tylko w Polsce.

- Mówimy o stanie zagrożenia katastrofą, „state of emergency”. A cechą takiego stanu jest ograniczenie praw – mówił prof. Zdzisław Kędzia w grudniu  2019 r. podczas III Kongresu Praw Obywatelskich, zorganizowanego przez RPO. - Jak bronić się przed nadużyciami władzy powołującej się na stan zagrożenia? Przecież akcje wobec obrońców Puszczy Białowieskiej władze tłumaczyły potrzebą ochrony Puszczy. Jak więc tłumaczyć, że nawet w takiej sytuacji władza musi swe działania podporządkować prawom człowieka? – pytał i tłumaczył: Ingerencja w prawa człowieka możliwa jest zawsze, także w kryzysie, tylko wtedy, gdy jest konieczna, proporcjonalna i zgodna z procedurami.

Zmiany klimatu wymagają nowego, poważniejszego podejścia do praw człowieka. Alternatywą byłoby bowiem podporządkowanie tych praw potrzebom klimatycznym – a więc wystawienie ludzi na zagrożenia ze strony arbitralnych decyzji władz.

Ale prawa człowieka nie są narzędziem wymierzonym w działania proklimatyczne. Mechanizmy praw człowieka są po to, by państwa nie unikały działań na rzec ochrony środowiska. Ochrona klimatu wynika z podstawowego prawa człowieka: prawa do godności jednostki. Jeśli zatem ktoś zapyta, czy prawa człowieka należy podporządkować wymogom klimatycznym, czy raczej wystarczy, byśmy prawa człowieka traktowali serio, należy odpowiedzieć: to drugie – podkreślał profesor

Laudacje na cześć Laureata

O dorobku prof. Kędzi z dziedziny praw człowieka mówiła dr hab. Agnieszka Bieńczyk-Missala z UW. Doprowadził on m.in. do zapisów nt. powołania Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ. Profesor rozumie jak mało kto znaczenie praw człowieka dla wizerunku państwa polskiego i jego polityki. Udowadniał, że przestrzeganie praw człowieka to wspólny interes i jednostek, i wszystkich  państw. Jego praca w Genewie była i służbą dla Polski, i dla praw człowieka. Trudno uwierzyć, ale skomplikowane l. 90. były okresem, kiedy Polska wykazywała się największą aktywnością w ONZ w obszarze praw człowieka na przestrzeni 30 lat demokratycznej Polski.

Profesor jest współtwórcą poznańskiej szkoły praw człowieka, koncentrującej się mechanizmach ONZ praw jednostki - mówił dr Adam Ploszka (Zakład Praw Człowieka UW) zwracał uwagę na ochronę  przez profesora praw socjalnych.  Był m.in. współautorem komentarza ogólnego ws. zobowiązań  państwa wynikających z Paktu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych w kontekście funkcjonowania  biznesu.

Jak mówił prof. Mirosław Wyrzykowski, każdy za granicą pytał go, czy zna „Dzidka”.  Okazało się że, każdy,  kto się liczy w świecie  prawa człowieka, zna „Dzidka”. Ten, kto był pytał, kim jest ten „Dzidek”, nie był z tego świata.  

Prof. Wyrzykowski nazwał Laureata mistrzem przewrotności intelektualnej. Nikt tak jak on w latach 80. nie przybliżył Polakom praw człowieka jak on. Nie płacił przy tym trybutu ideologicznego, a wykazał słabość nauki socjalistycznej. „Zaostrzył osinowy kołek, którym przebił teorię socjalistyczną” – dodał.

RPO Adam Bodnar podkreślał, że Laureat w latach 80. „przemycał” liberalną koncepcję praw człowieka. Był też doradcą pierwszej RPO prof. Ewy Łętowskiej.

- Gdy odwiedzałem różne komitety ONZ w Genewie, każdy mówił mi o „Dzidku”, gdzie go wszyscy znali. Trudno sobie wyobrazić lepszego „ambasadora praw człowieka” – wspomniał Adam Bodnar.

Prof. Kędzia ciągle szuka odpowiedzi na nowe wyznania praw człowieka. Stawiał na prawa socjalne już wiele lat temu i miał rację. W swym komentarzu ogólnym wskazywał m.in. co robić z rajami podatkowymi; że to także odpowiedzialność państw.

Na Kongresie Praw Obywatel mówił, że prawa do czystego powietrza to walka o prawo człowieka. Ze zmiana klimatu dotyczy nas wszystkich. To wielka zasługa dla naszej krajowej koncepcji praw człowieka.

Adam Bodnar podkreślił, że gdyby wszyscy przeczytali rekomendacje Komitetu ONZ ws. ochrony zdrowia, to być może skutki pandemii byłyby mniejsze.

RPO symbolicznie przypiął online odznakę Laureatowi.

Podziękowania Laureata

Dziękując za  wyróżnienie, prof. Kędzia mówił, że jest ono szczególne, bo  odbiera je z rąk RPO, powszechnie uznawanego za redutę -  czy nie ostatnią? -  państwa prawa i demokracji.

Swe odznaczenie zadedykował tym tysiącom młodych ludzi, którzy występują w obronie praw człowieka, w tym głównie praw kobiet. Po wyroku TK ws. aborcji poczuli oni, że zagrożone są ich podstawowe prawa.

Ten sprzeciw może dziś budzić nadzieję. Prawodawca to nie tylko większość parlamentarna. Prawo nie może przesądzać o kwestiach światopoglądowych. Nie może windować emocji przez naruszanie kruchych porozumień.

A protest społeczny to doświadczenie głównie praw człowieka w wymiarze indywidualnym i grupowym. Prawa człowieka to zaś opowieść o konkretnym człowieku.

Profesor wspominał, gdy w Sierra Leone po wojnie domowej odwiedził obóz uchodźców. Byli tam ludzie, którym ucięto. I tam zetknął się z pozytywnymi emocjami. Oni mówili godnie o tym, że muszą odnaleźć się po konflikcie, odbudować wspólnotę, że nikt nie powinien się czuć wykluczony, ale godność jest najważniejsza.

Bo nie można dzielić ludzi  na lepszy i gorszy sort, a prawo nie może żądąć tego,  co wykracza poza możliwości człowieka.

Minęło 30 lat do końca zimnej wojny; od końca apartheidu. Czas po przełomie  r. 1989 r. był najlepszym 25-leciem w polskiej historii. A jednak i u nas zachwiał się związek demokracji z prawami człowieka i państwem prawa. Coś poszło nie tak, jak oczekiwaliśmy tego u progu transformacji. Kto i dlaczego poczuł się wyłączony z dostępu do dóbr, które dało to 25-lecie.

Cały dorobek RPO jest świadectwem tego, że prawa człowieka to bardzo ważne narzędzie dla jednostki i dla wspólnoty. Dlatego także w tym sensie warto im dać szansę – zakończył prof. Kędzia.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski, Stanisław Schubert, Anna Šabatova, Aneta Wiewiórowska-Domagalska, Mieczysław Augustyn, Danuta Wawrowska.

 

TK odwołał rozprawę ws. przedłużenia kadencji RPO. Obywatele wspierają RPO

Data: 2020-10-20
  • Z powodu choroby sędziego Trybunał Konstytucyjny odwołał 20 października rozprawę w sprawie przedłużenia kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy parlament nie wybrał jego następcy

Na 20 października 2020 r. TK wyznaczył termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie takiego wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

Demonstracja przed siedzibą RPO

Obywatele, którzy obawiali się, że przyznając rację posłom koalicji rządzącej, Trybunał Konstytucyjny pozbawi ich pomocy Rzecznika, przyszli 20 października pod siedzibę RPO w Warszawie. Mieli transparent „Obywatele bez Rzecznika”, ale okazał się niepotrzebny. Ale mieli też transparent "NIe jesteśmy obojętni" - nawiązujący do wezwania Mariana Turskiego.

Instytucja RPO działa nadal, a ponieważ rozprawa przed TK została odwołana, w Biurze był też sam RPO Adam Bodnar. Przed Biurem zebrało się 10 osób, kilkoro przedstawicieli mediów i czworo policjantów, którzy pilnowali, czy wszyscy stosujemy się do obostrzeń sanitarnych.

Zebrani podziękowali Adamowi Bodnarowi i wyliczali sprawy zwykłych ludzi, w których interweniował: sprawy rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami, sprawy osób w kryzysie bezdomności, sprawy ofiar przemocy domowej. Odczytali też świadectwa tych, którzy chcieli przyjść na spotkanie, ale uniemożliwiły im to przepisy koronawirusowe o dopuszczalnej liczbie uczestników zgromadzeń.

Adam Bodnar podziękował obecnym za przybycie. Podkreślił, że szczególnie jest wdzięczny za to, że obywatele przyszli do Biura wiedząc, że nie będzie w nim RPO. Niektórzy przyjechali naprawdę z daleka.

- Mogę z Wami być, bo rozprawa przed TK się nie odbyła. I cieszę się, bo wielu z Państwa spotkałem na szlaku, rozwiązywaliśmy wspólnie sprawy ludzi. My tu, w Biurze RPO, każdego dnia rozpatrujemy setki takich spraw. Wczoraj np. upomniałem się u wicepremiera Kaczyńskiego o prawa mieszkańców osiedla romskiego w Maszkowicach. Nasze państwo od lat nie potrafi im skutecznie pomóc.

- Sprawa przed TK jest ważna, ale tu nie chodzi o mnie – powiedział RPO. – Ja mam co w życiu robić, choćby na uczelni. Tu chodzi o prawa obywateli, którym Konstytucja gwarantuje w art. 80 prawo do zwrócenia się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. Żeby to prawo było respektowane, Rzecznik musi działać cały czas. Konstytucja wymaga też, by  nowego Rzecznika powołał Sejm za zgodą Senatu. Jeżeli to się uda, to będzie dla mnie wielka radość, bo prawa człowieka będą strzeżone przez kolejną osobę, która ma pełen mandat konstytucyjny.

VII.511.44.2020

Ambasador Niemiec z wizytą u RPO Adama Bodnara

Data: 2020-10-19

Ambasador Niemiec dr Arndt Freytag von Loringhoven złożył RPO Adamowi Bonadrowi wizytę kurtuazyjną w jego Biurze w Warszawie. 

W spotkaniu uczestniczyła także zastępczyni RPO dr Hanna Machińska.

Dzwońcie, piszcie! Zawieszamy osobistą obsługę interesantów w Biurach RPO w całej Polsce

Data: 2020-10-18

Z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19 interesantom pomagamy od 19 października 2020 r.  przez telefon i komputer. W przypadku tradycyjnych listów prosimy o podawanie maili, to ułatwi kontakt.

Przyjęcia interesantów w Warszawie, Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu są zawieszone. 

Jesteśmy więc dla Państwa dostępni pod bezpłatnym telefonem  800 676 676 (w poniedziałki 10.00 - 18.00, do wtorku do piątku 8.00 - 16.00). Przy telefonie siedzą prawnicy z Wydziału Przyjęć Interesantów.

Sprawę można też zgłosić przez formularz kontaktowy (załączając dokumenty), albo skontaktować się z nami mailem: biurorzecznika@brpo.gov.pl.

Pocztą można kierować pisma do Biura w Warszawie,  także do pełnomocników terenowych w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu.

W Warszawie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

tel. 800-676-676, mail» biurorzecznika@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Gdańsku przyjmuje interesantów,

el. (58) 764 73 06, e-mail: gdansk@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przyjmuje interesantów:

el. (32) 72 86 800, e-mail: katowice@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego we Wrocławiu przyjmuje interesantów

el. (71) 34 69 100 i (71) 34 69 115, e-mail: wroclaw@brpo.gov.pl

 

Spotkania online Rad Społecznych z RPO

Data: Od 2020-10-16 do 2020-10-19

16, 17 i 19 października 2020 r. RPO Adam Bodnar spotkał się z Radami Społecznymi we Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku. Spotkania odbywały się online. Uczestniczyli w nich społecznicy i społeczniczki z regionów Polski objętych zakresem działania Biur Pełnomocników Terenowych RPO. Rzecznik podziękował wszystkim członkiniom i członkom Rad za ich zaangażowanie i podkreślił znaczenie lokalnych działań Biura RPO.

Głównym tematem rozmów była pandemia, jej wpływ na pracę organizacji społecznych oraz na prawa obywatelskie, a także reakcja poszczególnych grup społecznych na zmieniające się warunki. Na spotkaniach uczestnicy poruszyli również kwestie: pogarszającej się jakości powietrza, sytuacji szkół publicznych i niepublicznych oraz sytuacji uczniów z niepełnosprawnościami.

Dodatkowo, tematem spotkania Rady Społecznej we Wrocławiu był tegoroczny konkurs RPO im. dr. Macieja Lisa, jego laureatka - pani Hanna Pasterny oraz nagroda specjalna RPO przyznana na ręce dla rodziców i siostry zmarłego niedawno pana Bartłomieja Skrzyńskiego.

Rekomendacje dla wyjścia z zapaści systemu ochrony zdrowia psychicznego

Data: 2020-10-16
  • Kontynuowanie pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego (CZP) – modelu kompleksowej opieki nad chorującymi psychicznie w miejscu zamieszkania
  • Zapewnienie finansowania psychiatrii ze środków publicznych na poziomie 5-6%
  • Kompleksowa nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia psychicznego
  • Poprawa dostępności leczenia psychiatrycznego dzieci i młodzieży. Dziś w pięciu województwach nie funkcjonuje żaden oddział psychiatryczny dzienny, w województwie podlaskim brak stacjonarnego 
  • Zagwarantowanie wszystkim uczniom możliwości korzystania w szkole z pomocy psychologicznej i pedagogicznej

To tylko część rekomendacji Rzecznika Praw Obywatelskich, wypracowanych wraz z Komisją Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego.

Mogą one być podstawą wychodzenia z dzisiejszej zapaści ochrony zdrowia psychicznego - szczególnie dotkliwej dla dzieci i młodzieży. Po latach zaniedbań ochrona ta musi się stać przedmiotem świadomej i konsekwentnej polityki państwa jako priorytetowa wartość publiczna.

A zakres problemów i zaniedbań jest ogromny. Niezbędne są pilne rozwiązania systemowe. Powinny one zapewnić bliski i równy dostęp do wymaganej jakości i efektywności leczenia oraz godziwych warunków korzystania z niego. Wymaga tego także wzrastające zapotrzebowanie na opiekę psychiatryczną, psychologiczną i psychoterapeutyczną w okresie pandemii COVID-19 - jak i po niej

16 października 2020 r. obradowała Komisja Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy RPO.

RPO Adam Bodnar mówił, że to ostatnie spotkanie w jego kadencji. Podziękował za pracę wszystkim członkom Komisji i podsumował jej działania.

Podkreślał, że ważne było to, że mogliśmy ukształtować pewną zmianę mentalną. Zmianę w podejściu pacjentów i ngo-sów, w tym że można współpracować ponad podziałami politycznymi, ale tez współpracy rożnych instytucji np. RPO z RPP. Podkreślił, że nastąpiło jednak podejście do deinstytucjonalizacji opieki psychiatrycznej,  może lekko bojaźliwie, ale tak się stało.

Przewodniczący Komisji Krzysztof Olkowicz wskazywał na pozytywne podejście do programu deinstytucjonalizacji opieki. Niepokój budzą zaś różnego rodzaju zagrożenia dla pilotażowego programu Centrów Zdrowia Psychicznego. A uruchomienie  funduszów UE na rzecz psychiatrii jest uwarunkowane przyjęciem programu na rzecz deinstytucjonalizacji. Musi za nią odpowiadać jeden resort, a dziś takiej współpracy brak.

- Musimy zmierzać do nieodległego poziomu 5 proc. wydatków na psychiatrię i terapie uzależnień – mówił Marek Balicki. Poinformował o wystąpieniu Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego do MZ z pięciopunktowym planem. Najważniejszy punkt to nowelizacja ustawy o ochronie zdrowia  psychicznego, wprowadzający ramy działania nowego systemu na poziom ustawy.  Drugi to „mapa drogowa”  co do dat wprowadzania poszczególnych etapów zmian. Potrzebny jest też ekspercki ośrodek koordynujący przy MZ. Mamy także nadzieję, że pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego będzie przedłużony do końca  2022 r. i że nadal będą one finansowane na bazie ryczałtu na populację.

Prof. Janusz Heitzman podkreślał duże wsparcie Biura RPO w przekonywaniu, że problematyka zdrowia psychicznego nie jest domeną tylko  osób zawodowo z nią związanych. To także uwrażliwienie społeczne na tę problematykę, co jest wręcz zmianą cywilizacyjną w odniesieniu do zdrowia psychicznego. Zaczyna się też zwracać uwagę na wpływ pandemii na kondycję psychiczną całego społeczeństwa.

Rekomendacje RPO i Komisji

Proponowane są takie kierunki działań, jak m.in.:

  • konsekwentne kontynuowanie pilotażu i wprowadzenie ustawowych gwarancji tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego (CZP) – modelu skoordynowanej i kompleksowej opieki nad chorującymi psychicznie w miejscu zamieszkania;
  • przygotowanie i wprowadzenie instytucjonalnych ram i zasad współdziałania CZP z podmiotami świadczącymi oparcie społeczne, oraz aktywizację społeczno-zawodową;
  • zapewnienie finansowania psychiatrii ze środków publicznych na poziomie 5-6%;
  • odejście od zasady płacenia za „usługę psychiatryczną” oraz „osobodzień” a nie za leczenie;
  • przygotowanie procedur i poszerzenie świadczeń gwarantowanych realizowanych w sposób zdalny;
  • przygotowanie kompleksowej nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego;
  • powstanie lokalnych planów restrukturyzacji bazy szpitalnej z przenoszeniem zadań podstawowej opieki psychiatrycznej ze szpitali psychiatrycznych do oddziałów psychiatrycznych w szpitalach ogólnych;
  • podjęcie i wdrożenie działań w celu zwiększenia zaangażowania jednostek samorządu terytorialnego w realizację Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego;
  • przygotowanie i realizacja lokalnych programów ochrony zdrowia psychicznego (Obecnie plany takie opracowano w 24% powiatów i 34% miastach na prawach powiatu);
  • poprawa dostępności leczenia psychiatrycznego dzieci i młodzieży. (Na 630 tys. dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia wymagających pomocy systemu lecznictwa psychiatrycznego i wsparcia psychologicznego tylko 159 tys. jest pacjentami systemu. W pięciu województwach nie funkcjonuje żaden oddział psychiatryczny dzienny, w województwie podlaskim brak stacjonarnego oddziału);
  • zapewnienie warunków finansowo-organizacyjnych i kadrowych do tworzenia w ramach reformy psychiatrii dzieci i młodzieży ośrodków środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. (Powinno powstać 733 takich ośrodków, obecnie ok. 130);
  • szybkie podejmowanie decyzji administracyjnych o świadczeniach specjalnych usług opiekuńczych lub środowiskowych domów samopomocy;
  • zagwarantowanie wszystkim uczniom możliwości korzystania w szkole z pomocy psychologicznej i pedagogicznej oraz udzielanie bezpośredniej pomocy w prowadzeniu terapii i wsparcia psychologicznego przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne;
  • zapewnienie warunków do objęcia odpowiednim postępowaniem leczniczym, terapeutycznym i resocjalizacyjnym pacjentów oddziałów psychiatrii sądowej.

RPO od dawna upomina się też o przepisy umożliwiające umieszczanie w zakładach psychiatrycznych chorujących psychicznie skazanych, którzy stanowią zagrożenie. Takie osoby nie mogą przebywać w więzieniach, bo nie są tam leczone.

Dyskusja o tragedii najmłodszych w kryzysie psychicznym

W drugiej części obrad Komisji odbyła się dyskusja dotycząca książki Janusza Schwertnera i Witolda Beresia pt. ,,Szramy’’. To książka o dzieciach i młodzieży w kryzysie psychicznym, co często kończy się samobójstwem.

Krzysztof Olkowicz przytoczył jedną z opinii o tej książce, że „ co 10 lat znika małe miasteczko młodych ludzi, kto jest temu winien: państwo, czy może my wszyscy”.

Według Janusza Schwertnera, który opowiadał o tych problemach,   można mówić o współodpowiedzialności państwa, wziąwszy pod uwagę zapaść dziecięcej psychiatrii. – Trzeba krzyczeć o stanie dziecięcej psychiatrii - mówił

Ta sytuacja to wstyd dla nas, dorosłych – przyznawano w dyskusji.

- Być może dochodzimy do momentu krytycznego, co sprawi że wreszcie ta sprawa będzie uznawana za kluczową – podsumował Adam Bodnar.

Przedstawiciele Lex Super Omnia z wizytą u RPO

Data: 2020-10-12

12 października 2020 r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich odwiedzili przedstawiciele Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia”, prokuratorzy: Krzysztof Parchimowicz, Katarzyna Kwiatkowska, Ewa Wrzosek, Jarosław Onyszczuk i Katarzyna Gembalczyk.

Przedstawiciele Stowarzyszenia podziękowali Adamowi Bodnarowi za 5-letnią kadencję na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich. Wyrazili wdzięczność „za tytaniczną pracę na rzecz ochrony praw człowieka i obywatela, stałą gotowość do reagowania zawsze tam, gdzie prawa te były naruszane i łamane, poświęcenie w walce z absurdami rzeczywistości i nietolerancją dla poszanowania godności człowieka, niezłomną postawę strażnika Konstytucji, a także oddanego przyjaciela wszystkich tych obywateli naszego kraju, którzy doznawali wykluczenia i krytyki z powodu różnicy poglądów, sposobu życia, wyborów, przekonań i myśli.”

Prokuratorzy wręczyli także RPO przygotowany przez Stowarzyszenie raport „Prokuratura w pandemii, czy pandemia w prokuraturze?” prezentujący bieżącą sytuację w prokuraturze, efekty zmian kadrowych, nowych pragmatyk i wytycznych.

Od 12 października osobiste zgłoszenia w biurach RPO tylko dwa razy w tygodniu

Data: 2020-10-09

Od 12 października 2020 r. osobiste przyjęcia interesantów w biurach RPO w Warszawie, Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu możliwe są tylko dwa razy w tygodniu. Tak jak do tej pory rozmowy osobiste możliwe są wyłącznie w maseczkach. Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób).

Cały czas działa bezpłatna infolinia 800 676 676. Pod tym telefonem można zasięgnąć informacji u prawników z Biura RPO.

Swoją sprawę można te zgłosić do RPO za pośrednictwem formularza kontaktowego na stronie https://www.rpo.gov.pl/content/kontakt (punkt 2/4).

W Warszawie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przyjmuje interesantów

  • w poniedziałki w godzinach 9.00 - 17.00
  • w środy w godzinach 9.00 - 15.00

tel. 800-676-676, mail» biurorzecznika@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Gdańsku przyjmuje interesantów,

  • w poniedziałki w godzinach 10.00 – 17.00
  • w czwartki w godzinach 9.00 – 15.00

tel. (58) 764 73 06, e-mail: gdansk@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przyjmuje interesantów:

  • we wtorki w godzinach 10.00 – 15.00
  • w środy w godzinach 10.00 – 15.00

tel. (32) 72 86 800, e-mail: katowice@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego we Wrocławiu przyjmuje interesantów

  • w poniedziałki w godzinach 9.00 – 15.00
  • w czwartki w godzinach 9.00 – 15.00

tel. (71) 34 69 100 i (71) 34 69 115, e-mail: wroclaw@brpo.gov.pl

Czekając na osobistą rozmowę z prawnikiem w Biurze i pełnomocnictwach terenowych RPO zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Nadal nie działają punkty przyjęć, które RPO ustanowił poza Biurem w Warszawie i pełnomocnictwami terenowymi, i do których dojeżdżali prawnicy z Biura na dyżury w wyznaczone dni miesiąca.

Międzynarodowy Dzień Ombudsmana

Data: 2020-10-08

O Międzynarodowym Dniu Ombudsmana

W 2018 roku Amerykańska Izba Adwokacka ogłosiła drugi czwartek października każdego roku jako Dzień Ombudsmana. Adwokaci chcieli tym samym przybliżyć społeczeństwu rolę instytucji rzeczniczych i przedstawić wachlarz działań podejmowanych przez ombudsmanów. Jest to także okazja to wymiany doświadczeń pomiędzy instytucjami rzeczniczymi.

Instytucje rzecznicze w Polsce

W Polsce działa wiele urzędów pełniących rolę rzeczników, np. Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Finansowy. Państwa demokratyczne powołują różnego rodzaju instytucje rzecznicze, by wspierać obywateli w sporach na tematy trudne, gdy po drugiej stronie stoi ktoś, kto ma dużą wiedzę specjalistyczną: finansową, medyczną, dotyczącą prawa cywilnego i zawierania umów, wiedzę o kompetencjach urzędów i instytucji.

Instytucje te mają wyrównywać szanse – sprawiać, że spór obywatela z instytucją, firmą czy organem publicznym może się toczyć w sposób sprawiedliwy mimo różnicy wiedzy i doświadczeń. Doświadczenie RPO wskazuje jednak, że system takiej ochrony praw obywatelskich nie działa, jeśli obywatele nie kierują swych spraw do rzeczników. Instytucje bardzo rzadko mogą działać z własnej inicjatywy – do podjęcia problemu potrzebują zgłoszenia.

O instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce

Urząd RPO został w Polsce ustanowiony w 1987 roku i działa nieprzerwanie od ponad 30 lat. W 1997 roku został także wpisany do Konstytucji RP, która określa, że Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych. Tym samym RPO bada, czy na skutek działania lub zaniechania organów władzy publicznej nie nastąpiło naruszenie prawa, zasad współżycia i  sprawiedliwości społecznej oraz czy nie doszło do aktów dyskryminacji. Monitoruje wdrażanie Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

Rzecznik pracuje dla ponad 38 mln obywateli, a jego zespół to około 300 osób, które tworzą Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. W ostatnich latach BRPO otrzymuje rocznie około 60 tysięcy spraw od obywateli.

Posłuchaj, jak Adam Bodnar opowiada o tym, czym się zajmuje RPO (wywiad red. Romana Czubińskiego, Radio Plus Łódź, 14 kwietnia 2016 r.)

Kto może się zwrócić o pomoc?

  • Każdy polski obywatel lub cudzoziemiec (jeśli znajduje się pod władzą RP), a także grupa obywateli lub organizacja może zwrócić się do Rzecznika o pomoc w ochronie swoich praw naruszonych przez władzę publiczną (sądy, publiczną służbę zdrowia, szkoły i  uczelnie, policję, urząd gminy itd.)
  • Jeśli uważają Państwo, że ich prawa zostały naruszone, mogą Państwo złożyć wniosek (nazywany potocznie skargą) do Rzecznika Praw Obywatelskich. JAK TO ZROBIĆ?
  • Wniosek do Rzecznika jest wolny od jakichkolwiek opłat.

Głucho o głuchych - spotkanie RPO z ekspertami

Data: 2020-10-06

O tym, jak przerwać ciszę wokół potrzeb osób głuchych w kryzysie psychicznym, rozmawiał Rzecznik Praw Obywatelskich z przedstawicielkami i przedstawicielami Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym-ECHO.

Temat został wywołany artykułem dr Dominiki Wiśniewskiej - członkini Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych i adiunktki APS im. M. Grzegorzewskiej, według której osoby głuche pozostające w kryzysie psychicznym nie otrzymują niezbędnego wsparcia terapeutycznego.

Głuchy pacjent to temat nieznany i nieobecny zarówno w kształceniu specjalistów jak i w debacie publicznej. Skutki są dla głuchych wręcz dramatyczne – zdarza się, że lekarz nie rozmawia z pacjentem przez trzy miesiące jego pobytu w szpitalu, bo nie wie, że powinien skorzystać z tłumacza Polskiego Języka Migowego.

Tymczasem potrzeby osób niesłyszących są zróżnicowane i wymagają często innych działań ze strony lekarzy. Inaczej powinniśmy postępować w przypadku osób nie znających języka polskiego i porozumiewających się jedynie w Polskim Języku Migowym, inaczej zaś, gdy pacjentem jest osoba, która utraciła słuch w wieku dojrzałym. 

Specjaliści uczestniczący w spotkaniu zwrócili uwagę, że obecnie brakuje w Polsce ośrodka, który gromadziłby wiedzę i specjalistów wypracowujących standardy wsparcia osób głuchych w kryzysie psychicznym.

Dzięki współpracy RPO oraz Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego zostanie przygotowany informator o potrzebach głuchych i różnicach kulturowych między głuchymi a słyszącymi. Publikację będzie można upowszechniać wśród psychiatrów, psychologów i pielęgniarek psychiatrycznych. Tematyka potrzeb osób głuchych zostanie także poruszona na dorocznej konferencji Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Wierzymy, że dzięki współpracy uda się przełamać ciszę wokół głuchych i ich potrzeb.

W spotkaniu udział wzięli:

  • RPO dr hab. Adam Bodnar;
  • dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO;
  • Krzysztof Olkowicz - główny koordynator ds. ochrony zdrowia psychicznego;
  • dr Dominika Wiśniewska - adiunktka w Instytucie Psychologii Stosowanej Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej – Komisja ds. Osób Głuchych;
  • dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik, prof. UŁ, prof. UKW – Komisja ds. Osób Głuchych;
  • Aleksandra Włodarska vel Głowacka, Prezeska zarządu Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom Niedosłyszącym-ECHO - Komisja ds. Osób Głuchych;
  • dr Sławomir Murawiec, Polskie Towarzystwo Psychiatryczne - Komisja ds. Zdrowia Psychicznego;
  • dr Krystyna Teresa Panas - Przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Psychologicznego;
  • prof. dr hab. n. med. Paweł Mierzejewski, Instytut Psychiatrii i Neurologii;
  • Barbara Imiołczyk - dyrektorka Centrum Projektów Społecznych BRPO, współprzewodnicząca Komisji ds. Osób Głuchych;
  • Sylwia Górska - sekretarz Komisji ds. Osób Głuchych.

RPO z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19

Data: 2020-09-29

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar ma pozytywny wynik testu na COVID-19.

RPO miał kontakt z osobą zarażoną. Natychmiast po otrzymaniu tej wiadomości samoizolował się i zrobił test. Wynik był pozytywny. Rzecznik czuje się dobrze, przebywa na kwarantannie. 

Biuro RPO cały czas pracuje, realizuje zadania i postępuje zgodnie z procedurami przygotowanymi na czas pandemii. 

 

Adam Bodnar - kawalerem Orderu Legii Honorowej

Data: 2020-09-17
  • W uznaniu zaangażowania na rzecz wolności oraz praw człowieka i obywatela Adam Bodnar został wyróżniony Orderem Legii Honorowej w randze kawalera.
  • Udekorował go nim ambasador Francji w Polsce Frédéric Billet - Jest Pan prawdziwym strażnikiem praw obywatelskich i wartości, które są wartościami unijnymi - mówił
  • Traktuję to zaszczytne wyróżnienie jako docenienie  wszystkich osób i instytucji, dzięki którym mogłem działać na rzecz rządów prawa i przestrzegania praw człowieka przez ostatnie 5 lat – podkreślał Adam Bodnar
  • To nie tylko uroczyste podsumowanie dorobku, ale także ważny znak nadziei na lepszą przyszłość
  • Mam nadzieję, że nasze pięcioletnie doświadczenie, aby nie być obojętnym, lecz aktywnym, skutecznym i zdeterminowanym uczestnikiem życia publicznego, walczącym na każdym kroku o prawa człowieka, przetrwa

Uroczysta ceremonia odbyła się 17 września 2020 r. w rezydencji ambasadora Francji w Warszawie. Wśród gości byli bliscy Adama Bodnara, zastępcy RPO Stanisław Trociuk, Maciej Taborowski i Hanna Machińska, red. Marian Turski, prof. Ewa Łętowska, prof. Maria Frankowska, prof. Mirosław Wyrzykowski, sędzia Waldemar Żurek, senator Aleksander Pociej.

Przemówienie ambasadora Francji 

Pozwalam sobie zacząć swoje przemówienie przypominając, że Order Legii Honorowej został ustanowiony przez Napoleona Bonaparte w 1802 roku. Jest nadawany w uznaniu zasług tym, którzy w sposób wzorowy działają na rzecz promowania Francji i wartości, których Francja broni i które promuje w świecie.

Oprócz tego, Francja stoi na straży praworządności oraz praw człowieka i obywatela na całym świecie. I dlatego pragnie uhonorować wszystkich tych, którzy za swój obowiązek przyjmują ochronę tych zasad, zasad, które leżą u podstaw naszych demokracji i Unii Europejskiej.

Zanim przystąpię do wręczenia orderu, zgodnie z tradycją i z protokołem pozwolę sobie przypomnieć życiorys i uzasadnienie przyznania Panu tego odznaczenia.

Szanowny Panie Rzeczniku

Nie będę szczegółowo przypominał całego Pańskiego życiorysu, który jest niezwykle bogaty. Pragnę za to skupić się na kilku aspektach.

Urodził się Pan na Pomorzu Zachodnim, ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim i na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie. Następnie kontynuował Pan karierę naukową uzyskując stopień doktora nauk prawnych i habilitację na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie prowadzi Pan także pracę naukowo-dydaktyczną.

Równolegle, ze znakomitą karierą akademicką pełni Pan różne inne funkcje: pracuje Pan między innymi dla Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, pełni Pan również funkcję eksperta Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a od pięciu lat sprawuje Pan wymagającą funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kiedy został Pan wybrany na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, ani Pan, ani nikt inny nie wyobrażał sobie jakie wyzwania staną przed Panem w czasie kadencji. Liczne zmiany instytucjonalne wprowadzone od tego czasu w Polsce nie pozostawiły obojętnymi międzynarodowych instytucji i ich organow, takich jak Komisja Wenecka, Komisja Europejska, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, któremu polska Konstytucja gwarantuje niezależność od innych organów państwowych, musiał Pan przypominać i bronić zasad trójpodziału władzy i państwa prawa.

Reformy wymiaru sprawiedliwości nie były jedynym przedmiotem Pana zmagań. Podejmował Pan działania w całym obszarze kwestii dotyczących praw człowieka i obywatela, jak na przykład:

  • wyjątkowe środki podjęte w ramach walki z pandemią,
  • ochrona praw dzieci,
  • warunki panujące w więzieniach,
  • organizacja wyborów
  • lokalizacja elektrowni wiatrowych,
  • zmiana kodeksu karnego w zakresie niepłacenia alimentów.

Pańska siła woli, determinacja i umiejętności sprawiają, że podejmując liczne i różne wyzwania, doprowadza Pan swoje działania do końca. Ta szeroka paleta działań potwierdza, że funkcja Rzecznika Praw Obywatelskich nie jest w żadnej mierze iluzoryczna, ale w pełni merytoryczna i ma zasadnicze znaczenie.

Zasługi Pana i Pańskich współpracowników są tym większe, że podejmowali się Państwo tych wszystkich misji, mimo że środki budżetowe nie zostały proporcjonalnie zwiększone, a niektórzy jeszcze kwestionowali jakość wykonanej pracy.

W tych trudnych latach i niezwykle skomplikowanym czasie, nie stracił Pan nigdy energii ani wiary i zawsze czynił wszystko, aby chronić prawa obywatelskie, mimo wywieranej na Pana presji, na jaką Pana stanowisko jest w dużym stopniu eksponowane.

Natomiast może Pan liczyć na wsparcie licznej grupy Polaków, ponieważ o ile wiem z ostatniego badania opinii publicznej CBOS wynika, że Rzecznikowi Praw Obywatelskich ufa 49% respondentów.

Jest Pan prawdziwym strażnikiem praw obywatelskich i wartości, które są wartościami unijnymi. Pan nie obawia się brac siebie tej odpowiedzialności i jesteśmy świadomi wagi Pańskiej roli. Imponuje nam sposób, w jaki pojmuje Pan problemy, jak konkretnie podchodzi Pan do spraw.

W istocie, potrafił Pan nawiązać bezpośrednie kontakty z obywatelami i dotrzeć do ludzi wykluczonych. Naprawdę kieruje Panem chęć robienia konkretnych rzeczy dla godności wszystkich obywateli.

Co roku organizuje Pan Kongres Praw Obywatelskich, który odgrywa kluczową rolę w wymianie doświadczeń i dobrych praktyk między różnymi organizacjami. Jest Pan otwarty na bezpośrednie kontakty, rozmowy, spotkania. Z uporem starał się Pan budować mosty porozumienia między ludźmi, nie wykluczając nikogo.

Na zakończenie chcę podkreślić, że Pana głos jest ważny, liczą się z nim zarówno Pańscy rodacy, jak i cała Europa. Pańska kadencja dobiega końca i przyznając Panu dziś wysokie odznaczenie, Francja pragnie wyrazić uznanie dla Pańskiego zaangażowania na rzecz wolności i praw człowieka i obywatela.

Adam Bodnar, au nom du Président de la République, nous vous remettons les insignes de chevalier de l’Ordre national de la Légion d’Honneur.

W imieniu Prezydenta Republiki Francuskiej, wręczam Panu insygnia Kawalera Orderu Legii Honorowej.

Wystąpienie Adama Bodnara

Cher Ambassadeur, je voudrais vous remercier pour cette honorable distinction. Je suis convaincu qu'il s'agit d'une appréciation du travail de l'ensemble du Bureau du défenseur des droits de l'homme et de notre travail pour défendre les droits de l'homme en Pologne. Permettez à l’Ambassadeur de prononcer le reste de mon discours en polonais.

(Szanowny Panie Ambasadorze, chciałbym podziękować za to zaszczytne wyróżnienie. Jestem przekonany, że stanowi ono docenienie pracy całego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz naszej pracy na rzecz przestrzegania praw człowieka w Polsce. Pozwoli Pan Ambasador, że dalszą część mojego przemówienia wygłoszę w jęz. polskim).

Prawa człowieka zaczęły się od Francji. To we Francji w czasie Rewolucji Francuskiej została przyjęta Powszechna Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. To z Francji pochodził Jacques Maritain, który zaproponował koncepcję uniwersalnego przestrzegania praw człowieka, która została odzwierciedlona w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej przez ONZ w 1948 roku w Paryżu. To Francja była jednym z pierwszych sygnatariuszy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Francja to także ojczyzna Roberta Schumanna, a dzięki jego wizji możemy cieszyć się integracją europejską oraz gwarancjami przestrzegania praw europejskich w Polsce.

Prawa człowieka to nie jest jednak tylko idea. To jest codzienna praca tych, którzy każdego dnia walczą o ich realizację i przestrzeganie. To wysiłek tych, którzy prowadzą edukację o prawach człowieka. To wreszcie przykład tych, którzy tak wiele przeżyli i dają cały czas świadectwo dlaczego prawa człowieka nie mogą podlegać kompromisom. Jak również dlaczego należy walczyć z ludzką obojętnością wobec zła.

Dlatego traktuję dzisiejsze zaszczytne wyróżnienie jako docenienie tych wszystkich osób i instytucji, dzięki którym mogłem działać na rzecz rządów prawa i przestrzegania praw człowieka przez ostatnie 5 lat.

Jest to docenienie wielkiego wysiłku oraz osobistego poświęcenia ze strony mojej rodziny. Każdego dnia była ze mną moja żona Magdalena, wysłuchiwała mnie, wspierała, doradzała, uspokajała i dawała poczucie absolutnego bezpieczeństwa. Dziękuję.

Obecni są także z nami – moja Mama, Teściowie, Brat z Rodziną oraz Synowie. Każdy z Was, moi drodzy, doskonale wie, ile Was te ostatnie 5 lat kosztowało i jaką zapłaciliście za to cenę. Jestem Waszym wielkim dłużnikiem.

Jest to docenienie pracy moich współpracowników z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Są z nami moi zastępcy – Stanisław Trociuk, Maciej Taborowski i Hanna Machińska, a także Pan Dyrektor Stanisław Ćwik. Ale wspaniała czwórka obecna na uroczystości to zaledwie 1,5 % wspaniałego zespołu współpracowników oddanych staraniom o jak najbardziej przyjazne dla obywateli Państwo – im wszystkim również z całego serca dziękuję.

Jest to docenienie pracy moich nauczycieli i mentorów – Pana Profesora Mirosława Wyrzykowskiego oraz Pani Profesor Marii Frankowskiej. Bez Waszej wiedzy i umiejętności dzielenia się własnymi doświadczeniami i mądrością, nie zdołałbym godnie wykonywać swojego zadania przez ostatnie 5 lat. Ale przede wszystkim nie rozumiałbym tak głęboko, na czym polega przywiązanie do zasad konstytucyjnych oraz jakie znaczenie ma przestrzegania prawa międzynarodowego.

Jest to docenienie tych wszystkich, którzy na mnie 5 lat temu postawili. A wcale nie było to łatwe. Energia licznych organizacji pozarządowych przełożyła się na poparcie polityczne. Dlatego też cieszę się, że może być z nami Pan Senator Aleksander Pociej, kawaler Legii Honorowej, który w lipcu i sierpniu 2015 r. mi zaufał, a z którym mogłem się później spotykać na sali Senatu, szczególnie w tych najbardziej przełomowych momentach, jak wtedy kiedy obywatele RP protestowali w lipcu 2017 r. przed Senatem, ale także w 200 innych polskich miastach.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich przypadła na szczególny okres. Okres intensywnych zmian w zakresie ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, kwestionowania porządku konstytucyjnego, ale także rozumienia poszczególnych praw i wolności jednostki. Dlatego jestem szczególnie zaszczycony tym, że mogą mi dzisiaj towarzyszyć dwie osoby. Bo gdyby nie ich przykład, ich osobista siła, ich determinacja, to wiele osób w Polsce (nie tylko ja), nie miałoby siły upominać się o przestrzeganie praw i wolności człowieka i obywatela.

Prof. Ewa Łętowska, pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich, powiedziała, że w trudnych czasach będzie w Polsce jak u Norwida: „Będą popioły i zgliszcza. Ale sędziowie, których się z nich wygrzebie będą jak diamenty.” Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie oraz były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa wiele poświęcił. Ale od samego początku, od listopada 2015 r., potrafił mówić głośno i wyraźnie, dlaczego nasza demokracja jest zagrożona. Mówił to wtedy, kiedy wielu powątpiewało, szukało tanich uzasadnień. Lecz jego doświadczenia z czasów opozycji demokratycznej podpowiadało mu, że nie może być ustępstw. Jego postawa stała się wzorem dla wielu sędziów oraz inspiracją dla wielu obywateli walczących o wolne sądy. Jest naszym diamentem.

Ale jest z nami również gość szczególny – Marian Turski. Marian Turski nie musi być nikomu przedstawiany. Kiedy spotkałem Mariana, jako członka Rady Społecznej przy BRPO, nie mogłem uwierzyć, że będę z nim współpracował, korzystał z jego rad, że będę mógł wysłuchiwać jego opowieści, jego świadectwa. Ale miałem to szczęście, że w czasie mojej kadencji nie tylko ja mogłem korzystać z jego mądrości.

Kilka miesięcy później, z okazji 75-rocznicy wyzwolenia nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz, przypomniał nam dlaczego trzeba dbać o przestrzeganie praw i wolności obywatelskich. Wytłumaczył nam znaczenie Jego 11. Przykazania: „Nie bądź obojętny”. Powiedział dlaczego to powinno być szczególnie ważne dla młodego pokolenia. I kiedy teraz, w różnych słowach i czynach, także ze strony przedstawicieli najwyższych władz, padają karygodne słowa dotyczące dyskryminowanych mniejszości, to te słowa o zagrożeniu obojętnością szczególnie mocno dźwięczą nam w głowie.

W Biurze RPO staraliśmy się nie być obojętni. Staraliśmy się reagować we wszystkich istotnych sprawach, w granicach możliwości czasowych i energii. Staraliśmy się wzmacniać tych, którzy o prawa walczą i się upominają. Staraliśmy się wykorzystywać dostępne środki prawne. Staraliśmy się aby nasza postawa była godna dorobku cywilizacji europejskiej, w postaci Konstytucji, Unii Europejskiej, demokracji, rządów prawa oraz praw człowieka.

Mam nadzieję, że to nasze pięcioletnie doświadczenie, aby nie być obojętnym, lecz aby być aktywnym, skutecznym i zdeterminowanym uczestnikiem życia publicznego, walczącym na każdym kroku o prawa człowieka, przetrwa i zostanie dobrze wykorzystane przez polskie społeczeństwo obywatelskie. Dlatego dzisiejsze odznaczenie traktuję nie tylko jako uroczyste podsumowanie dorobku, ale także jako ważny znak nadziei na lepszą przyszłość.

Dziękuję Prezydentowi Francji, Panu Emmanuelowi Macronowi, dziękuję Panu Ambasadorowi Fredericowi Billet. Jestem wdzięczny pracownikom Ambasady za przygotowanie tej pięknej uroczystości.

Vive la France. Niech żyje Polska. Niech obywatele Polski i Francji będą zawsze dobrymi przyjaciółmi w Unii Europejskiej.

Kolejne spotkanie w Biurze RPO ws. Białorusi

Data: 2020-09-16
  • Pomoc dla ofiar tortur i innych form nieludzkiego traktowania w  Białorusi była głównym tematem kolejnego spotkania 16 września 2020 r. w Biurze RPO nt. aktualnej sytuacji w tym kraju

W spotkaniu udział wzięli: rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, jego zastępczyni Hanna Machińska, poseł Michał Szczerba oraz przedstawicielki i przedstawiciele takich organizacji, jak Dom Białoruski, Inicjatywa Wolna Białoruś, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Centrum Białoruskiej Solidarności, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Polska Akcja Humanitarna,  Fundacja im. Stefana Batorego, Klub Inteligencji Katolickiej, Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna, Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Polski Czerwony Krzyż, International Strategic Action Network for Security. Obecny był również przedstawiciel warszawskiej Okręgowej Rady Adwokackiej oraz przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.

Przewodniczący NSZZ Policjantów, który na początku września skierował apel do białoruskiej milicji o powstrzymanie się od używania przemocy, opowiedział o współpracy międzynarodowej w zakresie wsparcia białoruskich milicjantów, którzy na znak protestu rezygnują ze służby.

W opinii uczestników spotkania priorytetowym zadaniem, które powinno zostać wykonane przez polskie władze jest opracowanie systemowego modelu wsparcia psychologicznego i psychiatrycznego dla migrantów - ofiar tortur. Temu zagadnieniu zostanie poświęcone kolejne planowane spotkanie.

Spotkanie było również okazją do sieciowania organizacji i platformą do podzielenia się tym, co dotychczas udało się zrealizować, by zapewnić skuteczne wsparcie obywatelom i obywatelkom Białorusi w Polsce, jak i w Białorusi. Polskie organizacje pozarządowe działają na wielu polach, świadcząc pomoc psychologiczną i prawną, a także materialną osobom przybywającym z Białorusi, udzielają również wsparcia dziennikarzom i aktywistom działającym w Białorusi, współpracują z białoruskimi adwokatami oraz organizacjami, które dokumentują przypadki tortur.

Rzecznik Praw Obywatelskich monitoruje plany polskiego rządu  w odniesieniu do kwestii legalizacji pobytu migrantów przybywających z Białorusi do Polski, a także z uwagą obserwuje sytuację na granicy polsko-białoruskiej.

Spotkanie RPO z przewodniczącym Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafałem Jankowskim

Data: 2020-09-16

RPO Adam Bodnar spotkał się 16 września 2020 r. z przewodniczącym ZG NSZZ Policjantów.

Rzecznik otrzymał odznaczenie związkowe w podziękowaniu za współpracę w obronie  praw i wolności obywatelskich policjantów oraz emerytów i rencistów policyjnych.

Odznaczeniem związkowym uhonorowany został także Tomasz Oklejak, naczelnik Wydziału ds. Żołnierzy i Funkcjonariuszy Biura RPO.

Zmarł Bartłomiej Skrzyński, człowiek bardzo nam bliski, członek Rady Społecznej przy RPO

Data: 2020-09-15

Kilka dni temu widzieliśmy się właśnie w Warszawie na posiedzeniu Rady.

„Odszedł od nas Bartłomiej Skrzyński - wybitny działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, laureat Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica. Jeszcze 2 tygodnie temu widzieliśmy się na spotkaniu Rady Społecznej ... Żegnaj Bartku. Będziemy walczyli o wszystko, co było dla Ciebie ważne” – napisał RPO Adam Bodnar.

Bartłomiej Skrzyński był rzecznikiem miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych. Aktywnie działał na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością. W 2013 r. RPO wyróżnił go Nagrodą im. Pawła Włodkowica, która jest najwyższą formą uznania ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Aktywnością Bartłomieja Skrzyńskiego możnaby obdzielić wiele osób, działał mimo choroby – postępującego zaniku mięśni, która przykuła Go do wózka.

2 września w Warszawie dziękował Adamowi Bodnarowi za kończącą się kadencję. Z Jerzym Owsiakiem snuł plany na przyszłość. Własnym przykładem pokazywał, jak można czynić świat przyjaznym. Teraz te plany zostawił innym.

Katarzyna Sobańska-Laskowska, pełnomocniczka terenowa RPO we Wrocławiu

Trudno uwierzyć, że odszedł na zawsze.

Bartek był, jest i zawsze pozostanie w mojej pamięci jako człowiek, który sprawiał, że ludzie czuli się lepsi. Roztaczał wokół siebie niezwykłą aurę człowieka niezniszczalnego, niezłomnego. Całe swoje życie przełamywał kolejne bariery, nie tylko w sferze publicznej, ale i swoje własne. Nie zatrzymywał się ani na chwilę. Kiedy pytałam „Bartku, kiedy odpoczniesz”, odpowiadał „jeszcze nie teraz, za dużo jest do zrobienia”. Mimo życia w biegu zawsze jednak znajdował czas na rozmowę o przyjaźni, kolejnych podróżach i marzeniach.

Kochał Wrocław i Wrocławian, a Wrocław i Wrocławianie Jego.

Zawsze można było liczyć na Jego pomoc i wsparcie.

Był obecny na każdej Gali Nagrody im. doktora Macieja Lisa, przyznawanej przez Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Gminą Wrocław, Uniwersytetem Wrocławskim, Kościołem Ewangelickim i Rodziną doktora Lisa, najczęściej w roli reprezentanta Prezydenta Wrocławia, ale równie często w roli panelisty, moderatora i miejskiego aktywisty na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Za swoje zasługi w 2013 r. został wyróżniony przez Rzecznika Praw Obywatelskich prestiżowym wyróżnieniem im. Włodkowica.

Nie spoczął na laurach, tylko działał dalej, bez wytchnienia…

Spotkanie RPO z grupą aktywistów społecznych zaangażowanych w obronę praworządności

Data: 2020-09-14
  • Dziękujemy! - Uliczna Opozycja żegna Adama Bodnara
  • Podczas spotkania RPO otrzymał list otwarty podpisany przez przedstawicieli ruchów obywatelskich z całej Polski, pisemne podziękowania oraz pamiątkową statuetkę

RPO Adam Bodnar spotkał się 14 września z aktywistami i aktywistkami zaangażowanymi w obronę praworządności, organizację marszy i protestów oraz liczne akcje społeczne i obywatelskie.

Podczas spotkania RPO otrzymał list otwarty podpisany przez przedstawicieli ruchów obywatelskich z całej Polski, pisemne podziękowania oraz pamiątkową statuetkę.

Jak poprawić system ochrony zdrowia psychicznego?

Data: 2020-09-14
  • Ochrona zdrowia psychicznego – dziś przechodząca głęboki kryzys, szczególnie dotkliwy dla dzieci i młodzieży – musi po latach zaniedbań stać się przedmiotem świadomej i konsekwentnej polityki państwa jako priorytetowa wartość publiczna
  • Zakres problemów i zaniedbań jest ogromny. Niezbędne są pilne rozwiązania systemowe. Powinny one zapewnić bliski i równy dostęp do wymaganej jakości i efektywności leczenia oraz godziwych warunków korzystania z niego
  • Wymaga tego także wzrastające zapotrzebowanie na opiekę psychiatryczną, psychologiczną i psychoterapeutyczną w okresie pandemii COVID-19 - jak i po niej

14 września 2020 r. Komisja Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Rzeczniku Praw Obywatelskich podsumowała swą działalność.

Problem ze zdrowiem psychicznym narasta na całym świecie. W Unii Europejskiej z powodu tych zaburzeń cierpi 164,8 mln osób (38%). Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania odpowiadają w Polsce za 17% utraconych lat w zdrowiu u mężczyzn i 14% u kobiet.

W ostatnich latach stan ochrony zdrowia psychicznego w Polsce stopniowo się pogarszał. A sytuacja psychiatrii dziecięcej jest tak zła, że potrzebne są działania ratunkowe. Należy się też spodziewać nowych problemów wywołanych przez izolację i stres związany z pandemią.

Obecny polski system leczenia nie jest nastawiony na organizację procesu leczenia. I – co gorsza – nie koncentruje się na pacjencie, którego należy wspierać w zdrowieniu. W systemie liczą się wykonane procedury, wynik finansowy, a pacjent to tylko anonimowy nr PESEL.

Tymczasem kryzys psychiczny nie wymaga leżenia w łóżku. System opiera się na finansowaniu leczenia za łóżko, a człowiek opuszczający szpital pozostaje bez wsparcia. Należy rozwijać wsparcie terapeutyczne i społeczne w środowisku nastawione na zdrowienie, z wykorzystaniem potencjału asystentów zdrowienia - osób z doświadczeniem kryzysu psychicznego, które mogą wspierać innych. Izolacja szpitalna powinna być ostatecznością, tak krótką jak to możliwe, na małym oddziale szpitalnym.

Na szczęście zaczęły się już zmiany – na razie wdrażane są w formie pilotażu. Nowy model zakłada odejście od wielkich szpitali na rzecz opieki środowiskowej, która jest najlepszą formą opieki, o ile jest dostępna i położona w pobliżu miejsca zamieszkania danej osoby.

Widać już, że Centra Zdrowia Psychicznego w programie pilotażowym zdają egzamin. Potrzebny jest jednak kompleksowy system wsparcia.

W przypadku psychiatrii dziecięcej problem jest głębszy, więc i takie muszą być zmiany. Niskie finansowanie świadczeń z zakresu opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży doprowadziło do jej głębokiej niewydolności. Na planową wizytę u psychiatry czy psychologa dziecko musi czekać kilka miesięcy. Oczekiwanie na przyjęcie do oddziału całodobowego trwa ponad rok. Dzieci w dramatycznym stanie leżały w przepełnionych salach lub na korytarzach. Niektóre trafiały na oddziały dla dorosłych, co było dla nich zagrożeniem.

Kolejnym problemem psychiatrii dzieci i młodzieży, który szybko nie zniknie, jest niewystarczająca liczba kadry medycznej. A wykształcenie specjalistów zajmuje kilka lat.

Nowy system psychiatrii dziecięcej ma się opierać na trzech poziomach referencyjnych. I poziom mają stanowić ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. II poziom - to środowiskowe centra zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży. III poziom będą stanowiły środki wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej.

Na I poziomie referencyjnym dzieci nie otrzymają pomocy psychiatry, a wyłącznie pomoc psychologiczną i psychoterapeutyczną. Zakłada się powstanie 300 takich ośrodków. Biorąc pod uwagę, że w Polsce jest 380 powiatów, w tym 66 powiatów na prawach miejskich i 600 tys. młodych osób, które takiej pomocy potrzebują, to powstanie 300 ośrodków może znacząco nie poprawić sytuacji.

Należy mieć nadzieję, że to początek drogi do czasów, kiedy osoby chorujące psychicznie będą traktowane na równi z osobami chorującymi somatycznie, system leczenia będzie dostępny w miejscu zamieszkania, a opieka środowiskowa, ambulatoryjna i dzienna będzie wyprzedzała stacjonarną.

Rzecznik rekomenduje takie kierunki działań, jak m.in.:

  • konsekwentne kontynuowanie pilotażu i wprowadzenie ustawowych gwarancji tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego (CZP) – modelu skoordynowanej i kompleksowej opieki nad chorującymi psychicznie w miejscu zamieszkania;
  • przygotowanie i wprowadzenie instytucjonalnych ram i zasad współdziałania CZP z podmiotami świadczącymi oparcie społeczne, oraz aktywizację społeczno-zawodową;
  • zapewnienie finansowania psychiatrii ze środków publicznych na poziomie 5-6%;
  • odejście od zasady płacenia za „usługę psychiatryczną” oraz „osobodzień” a nie za leczenie;
  • przygotowanie procedur i poszerzenie świadczeń gwarantowanych realizowanych w sposób zdalny;
  • przygotowanie kompleksowej nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego;
  • powstanie lokalnych planów restrukturyzacji bazy szpitalnej z przenoszeniem zadań podstawowej opieki psychiatrycznej ze szpitali psychiatrycznych do oddziałów psychiatrycznych w szpitalach ogólnych;
  • podjęcie i wdrożenie działań w celu zwiększenia zaangażowania jednostek samorządu terytorialnego w realizację Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego;
  • przygotowanie i realizacja lokalnych programów ochrony zdrowia psychicznego (Obecnie plany takie opracowano w 24% powiatów i 34% miastach na prawach powiatu);
  • poprawa dostępności leczenia psychiatrycznego dzieci i młodzieży. (Na 630 tys. dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia wymagających pomocy systemu lecznictwa psychiatrycznego i wsparcia psychologicznego tylko 159 tys. jest pacjentami systemu. W pięciu województwach nie funkcjonuje żaden oddział psychiatryczny dzienny, w województwie podlaskim brak stacjonarnego oddziału);
  • zapewnienie warunków finansowo-organizacyjnych i kadrowych do tworzenia w ramach reformy psychiatrii dzieci i młodzieży ośrodków środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. (Powinno powstać 733 takich ośrodków, obecnie ok. 130);
  • szybkie podejmowanie decyzji administracyjnych o świadczeniach specjalnych usług opiekuńczych lub środowiskowych domów samopomocy;
  • zagwarantowanie wszystkim uczniom możliwości korzystania w szkole z pomocy psychologicznej i pedagogicznej oraz udzielanie bezpośredniej pomocy w prowadzeniu terapii i wsparcia psychologicznego przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne;
  • zapewnienie warunków do objęcia odpowiednim postępowaniem leczniczym, terapeutycznym i resocjalizacyjnym pacjentów oddziałów psychiatrii sądowej.

RPO od dawna upomina się też o przepisy umożliwiające umieszczanie w zakładach psychiatrycznych chorujących psychicznie skazanych, którzy stanowią zagrożenie. Takie osoby nie mogą przebywać w więzieniach, bo nie są tam leczone.

Prof. Mirosław Wyrzykowski wyróżniony Odznaką Honorową RPO. Odbyła się też konferencja "Strażnicy Konstytucji"

Data: 2020-09-04
  • - Konstytucja to dla mnie wersy modlitwy; myślę, że pod tym słowami Laureat mógłby się podpisać – mówił w laudacji Adam Bodnar 
  • W odpowiedzi prof. Mirosław Wyrzykowski mówił o „strażnikach Konstytucji”, działających w sytuacji wyścigu, który konstytucyjny organ państwa bardziej naruszy Konstytucję
  • A władza jest skoncentrowana w rękach przywódcy; cechą struktury tej władzy jest gorliwie posłuszeństwo wobec przełożonych i pogarda wobec stojących niżej
  • To władza, która jest konsekwentnie zdeterminowana w ograniczeniu i eliminacji elementów rządów demokratycznych. Władza, która podsyca niepokoje i obawy społeczne, tworząc obraz wroga wewnętrznego i zewnętrznego
  • Wśród strażników Konstytucji laureat wymienił m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich, sędziów wybranych zgodnie z Konstytucją, niezależnych prokuratorów  adwokatów i radców prawnych - ale przede wszystkim samych obywateli

Uroczystości 4 września 2020 r. w Biurze RPO towarzyszyła konferencja "Strażnicy Konstytucji”, zorganizowana z okazji jubileuszu profesora. Poświęcona była praworządności w Polsce i dalszym perspektywom praw człowieka. Zgromadziła wielu wybitnych prawników, w tym byłych rzeczników praw obywatelskich - Ewę Łętowską i Adama Zielińskiego.

Do 2015 r. Konstytucja stanowiła wyraz wspólnej decyzji, w oparciu o jakie wartości budujemy nasze państwo. Po 2015 r. zostało to zakwestionowane w sposób, który ma wszelkie cechy zamachu konstytucyjnego. Ostatnie pięć lat było walką o prawo i Konstytucję.

Jednym z niezłomnych strażników ustawy zasadniczej jest właśnie prof. Mirosław Wyrzykowski. Podczas wykładu inaugurującego II Kongres Praw Obywatelskich w grudniu 2018 roku nawoływał - nawiązując do słów ks. Józefa Tischnera - że obrońcom konstytucji nie wolno zapomnieć, iż to oni są solą tej ziemi. Apelował także, by niestrudzenie przypominać o znaczeniu Konstytucji, byśmy każdą swą opinię kończyli parafrazą słów Katona: "Po za tym uważam, że należy bronić Konstytucji”.

Sylwetka prof. Mirosława Wyrzykowskiego

Urodził się 1 kwietnia 1950 r. w Ciechanowie. W 1971 r. ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1975 r. uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych, a w 1986 r. doktora habilitowanego. Od 1991 r. profesor Uniwersytetu Warszawskiego, w latach 1995-2005 kierował Zakładem Prawa Porównawczego i Gospodarczego w Instytucie Nauk Prawno-Administracyjnych Wydziału Prawa i Administracji UW.

W latach 1996-1999 prodziekan, a w latach 1999-2001 dziekan tego wydziału. W latach 1988-1990 kierownik Departamentu Konstytucyjnych Wolności i Praw w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. W latach 1990-1993 i 1996-2001 członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. W latach 1996-2001 dyrektor Centrum Konstytucjonalizmu i Kultury Prawnej Instytutu Spraw Publicznych. W latach 1999-2001 członek Doradczego Komitetu Prawnego przy Ministrze Spraw Zagranicznych.

W latach 1990-1995 profesor szwajcarskiego Instytutu Prawa Porównawczego w Lozannie. W latach 1997-2011 profesor w Central European University w Budapeszcie. Prowadził wykłady m.in. na uniwersytetach w Paryżu (Sorbona), Bonn, Sydney, Konstanz, Bayreuth.

Członek Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Przewodniczący Polskiej Sekcji Międzynarodowego Towarzystwa Nauk Prawnych.. Członek rad naukowych, m.in. Instytutu Historyczno-Prawnego, Instytutu Nauk o Państwie i Prawie oraz Instytutu Nauk Prawno-Administracyjnych Uniwersytetu Warszawskiego. Członek rad programowych polskich i zagranicznych czasopism prawniczych.

Jest autorem licznych publikacji naukowych – monografii, artykułów i studiów w języku polskim i w językach obcych z zakresu prawa administracyjnego i konstytucyjnego. W latach 2001 – 2010 sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Przewodniczący Komitetu Nauk Prawnych PAN na kadencję 2011-2014.

Jest członkiem Rady Społecznej RPO.

Laudacja RPO Adama Bodnara

Nie jesteśmy w stanie posługiwać się językiem bez znajomości alfabetu. Alfabet składa się z liter. Litery tworzą słowa. Słowa tworzą zdania. Zdania tworzą wypowiedzi. A wypowiedzi artykuły, eseje, książki i rozprawy. Ale liter nie możemy dobierać dowolnie. Potrzebujemy całego alfabetu, aby stworzyć kompletne wypowiedzi. Nie można na przykład powiedzieć Konstytucja bez użycia liter „J”, „A” czy „K”. Tak samo jak nie można powiedzieć – w jęz. niemieckim – Grundgesetz – bez „G” „Z” czy „D”.

Dlatego o profesorze Wyrzykowskim można mówić tylko używając porównania do alfabetu. Do jego poszczególnych liter, które skomponowane łącznie, w całej rozciągłości od „A” do „Z”, dają obraz człowieka, naukowca, obrońcy praw człowieka, nauczyciela i wychowawcy pokoleń prawników.

A jak autorytet

W Polsce czasami mówi się o kryzysie autorytetów. Jesteśmy w sali im. Władysława Bartoszewskiego, którego nam przecież tak brakuje. Ale czy to nie jest tak, jak z różą z „Małego Księcia”: „Ludzie z Twojej planety hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie… i nie znajdują w nich tego, czego szukają… A tymczasem to, czego szukają, może być ukryte w jednej róży”.

Nasz Laureat należy do grona tych największych, tych, których się słucha z uwagą, szanuje każde słowo, a jednocześnie dawkuje się je jak najlepszy koniak – raz na jakiś czas, nie za często, tak, aby wybrzmiała każda nuta każdego wypowiadanego słowa na temat demokracji, Konstytucji i praw człowieka.

B jak Budapeszt

Nasz Laureat jest związany z Budapesztem. Lecso, Egri Bikaver i Gundel Palacinka nie są mu obce. Ale, choć dzięki kształceniu młodych prawników z Uniwersytetu Środkowo-Europejskiego i przyjaźniom akademickim (w tym z obecną z nami prof. Renatą Uitz) zostało serce w Budapeszcie, ale  nie wszystko jest tam  takie jak trzeba. To serce akademickie przeszczepiono do Wiednia, a postępująca choroba wieńcowa była powtarzana w jego Ojczyźnie. Z tymi samymi objawami. Bo kiedy jest się w stanie przewidzieć kolejne etapy choroby, to coraz trudniej jest wznosić toast za przyjaźń polsko-węgierską. Bo zaczyna ona oznaczać przyjaźń toksyczną dla całej Europy.

C jak Ciechanów

Skoro jesteśmy przy miastach, to wspomnijmy o Ciechanowie jako mieście rodzinnym Naszego Laureata. Kilka osób próbowało być ambasadorem tego miasta – Dorota Rabczewska (szerzej znana jako „Doda”) czy min. Zbigniew Siemiątkowski. Ale to Nasz Laureat ma pełne prawo posługiwać się tym mianem. Tym bardziej, że w walce o prawa człowieka pomaga zrozumienie  perspektywy różnych osób, także tych pochodzących z mniejszych miejscowości, oddalonych od stolicy i politycznego centrum.

D jak Demokratyczne państwo prawne

Pojęcie „demokratycznego państwa prawnego” odnajdziemy w art. 2 Konstytucji. Ale znamy je już od 1989 r., kiedy to pojawiło się jako art. 1 tzw. noweli grudniowej, utrzymującej w mocy przepisy Konstytucji z 1952 r. I Nasz Laureat miał w tym swój udział. A do tego napisał kilkudziesięciostronicowy komentarz, do tego jednego artykułu, napisany dla Wydawnictwa Sejmowego.

„Demokratyczne państwo prawne” stało się rdzeniem naszej Konstytucji, przez wiele lat wzmacnianym przez doktrynę oraz orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego jego kryzys tak bardzo boli. To trochę tak, jakby ojciec obserwował swoje dziecko, które uzyskało 26-letnią dorosłość, a następnie trafiło do jakiejś toksycznej sekty, zmieniającej postrzeganie świata oraz dotychczasowe wartości. Próbuje się je ratować, przemawiać do rozsądku, namawiać do powrotu do domu, ale ten nowy świat mami nowymi kolorowymi szkiełkami i zapachami, a powrót na ojcowiznę staje się coraz trudniejszy.

E jak Europejska Komisja Przeciwdziałania Rasizmowi i Niedyskryminacji (ECRI)

W Strasburgu istnieją różne instytucje, różne komisje, zasiadają w nich różne osoby. Czasami dla pieniędzy, czasami dla kariery, czasami dlatego, że rząd nominował i trzeba tam jeździć. Ale czasami trafiają się tam osoby, które głęboko wierzą w sens swojej pracy. Jeśli tych osób jest kilka, to mogą wspólnie przenosić góry i przeciwdziałać tradycyjnej inercji, niechęci oraz kunktatorstwu. To te osoby de facto napędzają rozwój tych instytucji, stawiają nowe wyzwania, nadają sens pracy stałym pracownikom. Nagle ci stali pracownicy dostrzegają, że jest z kim porozmawiać i choć przez chwilę zmienić oblicze tego świata, wydobyć własną duszę z frustracji.

Natomiast kiedy ci zmieniacze świata odchodzą, a takim był w ECRI Nasz Laureat, pojawiają się z ich strony łzy. Bo zakończyli wspaniałą przygodę intelektualną, nadającą ich pracy sens. Ale także dlatego, że ich dusza się zmieniła. Bo zostali wydobyci z czeluści urzędniczych i ponownie zobaczyli w sobie tego młodego studenta wierzącego w ideały. A po takim doświadczeniu życie jest trudniejsze. 

F jak  Fuller

Lon Luvois Fuller to jeden z najważniejszych przewodników intelektualnych dla Naszego Laureata. Ten wybitny amerykański teoretyk prawa, autor książki „Moralność prawa”, w swoich pracach jasno podkreślał, że prawo musi mieć swoją wewnętrzną moralność, aby mogło obowiązywać. Prawa nie można też instrumentalizować dla bieżących potrzeb.

Pamiętam jedno z pierwszych moich naukowych wyzwań związanych z Naszym Laureatem. Był rok 2005. Zajmowaliśmy się wtedy zakazami Marszów Równości w Polsce. Zastanawialiśmy się, dlaczego prawo jest instrumentalizowane. Dlaczego następuje zwycięstwo ducha politycznego nad literą prawa. Szczęśliwie sądy międzynarodowe i krajowe już wtedy potrafiły odnaleźć się w swojej roli i odpowiednio ocenić postępowanie polityków.

G jak Godność

Godność jest oczywiście źródłem praw i wolności człowieka i obywatela. Ale godność to też zasada konstytucyjna, która powinna przenikać każdy aspekt naszego funkcjonowania we wspólnocie, szczególnie wszędzie tam, gdzie mamy styczność z władzą publiczną czy choćby jej namiastką.

Dlatego też studenci Naszego Laureata co roku musieli pisać esej pt. “Godność studenta na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego”. Każdy bez wyjątku. Okazywało się, że namiastką władzy publicznej stawała się Pani z Dziekanatu. Studenci zauważali, jak obowiązujące ich prawo jest instrumentalizowane, jak są nierówno traktowani, jak zmieniają się reguły w trakcie gry, a na końcu to oni cierpią, trapią się tym w akademikach czy na stancjach, a co gorsza – dostosowują się do tych nieoczywistych i krzywdzących sytuacji. Dzięki tym esejom Nasz Laureat mógł zmieniać Wydział Prawa i Administracji, ale przede wszystkim zaszczepiać myślenie, że o godność warto walczyć zawsze, w każdych okolicznościach.

H jak Historia

Jak napisał Krzysztof Pawłowski w księdze wydanej kilka lat temu z okazji urodzin Prof. Wyrzykowskiego, „Prof. Wyrzykowski należy do pokolenia, które miało to szczęście albo nieszczęście, że pisało historię, a właściwie Historię (przez duże „H”. I faktycznie: wydarzenia Marca 68,  doświadczenie karnawału „Solidarności” i Stanu Wojennego, kształtowanie sądów administracyjnych, Trybunału Konstytucyjnego, Biura RPO, „Okrągły Stół”, przemiany demokratyczne, nowa Konstytucja, członkostwo w UE oraz wreszcie – obrona demokracji konstytucyjnej.

I oddajmy jeszcze raz głos Krzysztofowi  Pawłowskiemu, który napisał: „Gdy toczy się koło Historii trzeba mieć wiedzę, chęć aby coś zrobić i łut szczęścia. Zarówno po to, aby dostrzec i wykorzystać szansę, jak i aby na czas uskoczyć i nie dać się zmiażdżyć”

I jak Instytut Spraw Publicznych

Nasz Laureat był de facto twórcą pierwszego polskiego think tanku prawniczego. Można zażartować: zanim stało się to modne. Think tank nazywał się Centrum Konstytucjonalizmu i Kultury Prawnej Instytutu Spraw Publicznych. Torował drogę do przyjęcia nowej Konstytucji, a także do kształtowania sposobu jej interpretacji oraz wdrożenia. Czerpał przy tym ze swoich doświadczeń w Szwajcarskim Instytucie Prawa Porównawczego. Pan Profesor otwierał nasz konstytucjonalizm na świat, zapewniał recepcję rozwiązań, tworzył platformę do współpracy krajowej i międzynarodowej. W tym czasie także bardzo intensywnie współpracował z Biurem Informacji i Dokumentacji Rady Europy, które wtedy było tworzone przez panią dr Hannę Machińską. Pozostała po tym seria „zielonych książek”, ale także cała grupa osób wychowanych w duchu kultury konstytucyjnej.

J jak "J’accuse"

„J’accuse” to tytuł listu otwartego/eseju Émila Zoli do prezydenta Republiki Francuskiej, który został  opublikowany w 1898 r. w paryskim czasopiśmie „L'Aurore”. Emil Zola na bazie dokumentów i informacji przekazanych przez płk Picquarta odkrył, kto naprawdę stoi za aferą Dreyfusa, kto doprowadził do skazania niewinnego człowieka.

Ale „J’accuse” to także filozofia Naszego Laureata. Szczególnie w ostatnich czasach. Dokumentowanie, zbieranie faktów, analizowanie, wyciąganie wniosków, a następnie przedstawianie swoistych aktów oskarżenia pod adresem rządzących. Bo nigdy nie można zapominać, bo nie należy przechodzić do porządku dziennego nad haniebnymi czynami, uznawać, że „musimy się nauczyć żyć w nowych czasach”, „kogo to jeszcze interesuje”. Słowo i udokumentowane, obiektywne fakty, mają swoją moc sprawczą. Nawet, jeśli przychodzi zapłacić za to cenę tak, jak zapłacił ją Emil Zola. Bo dzięki życiu w prawdzie uzyskujemy wewnętrzną równowagę, a także mamy nadzieję, że inni później zrozumieją nasze racje.

K jak Konstytucja, ale także Konwencja i Karta

Konstytucja to dla mnie wersy modlitwy – myślę, że pod tym słowami mógłby się podpisać Nasz Laureat.

Ale słowo na „K” to także Europejska Konwencja Praw Człowieka,  która kształtuje nasze rozumienie praw człowieka. I wreszcie słowo na „K” to także Karta Praw Podstawowych i konstytucja Unii Europejskiej. Od ponad 20 lat na WPiA UW odbywa się seminarium „Towards European Constitutionalism”, gdzie de facto omawiana jest stopniowa konstytucjonalizacja systemu prawa unijnego. 

L jak LGBT

LGBT to ludzie, a nie ideologia. To konkretne problemy, przeżycia, krzywda, akty nienawiści, wykluczenia i braku tolerancji dla osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych. To codzienne mierzenie się z niechęcia społeczną oraz zabieganie o akceptację oraz takie ukształtowanie systemu prawnego, aby uwzględniał ich prawa. To także pamięć historyczna o czasach II Wojny Światowej, o Alanie Turingu oraz o akcji „Hiacynt”. Ale także głęboki sprzeciw wobec aktualnych wydarzeń.

Swoje credo Pan Profesor Wyrzykowski wyraził w niedawnym wywiadzie dla Oko.press: „Jako obywatel odmawiam osobom pełniącym funkcje publiczne prawa do występowania w imieniu państwa w sposób, który powoduje, że państwo polskie jest postrzegane jako homofobiczne. Odmawiam im prawa do przyprawiania mojemu państwu homofobicznej gęby”.

M jak Miłosz (Czesław)

Generałowie mają zwyczaj bicia dla siebie monet pamiątkowych. Na tych monetach znajduje się ich credo. W świecie akademickim nie ma takiego zwyczaju. Ale gdyby istniał, to znalazłby się na nim pewnie cytat z „Traktatu Moralnego” Czesława Miłosza:

„Nie jesteś jednak tak bezwolny,

A choćbyś był jak kamień polny,

Lawina bieg od tego zmienia,

Po jakich toczy się kamieniach”.

N jak Niezłomność

Słowo „niezłomny” nie budzi w Polsce od 2015 r. dobrych skojarzeń. Ale nawet najbardziej wypaczone użycie tego słowa nie powinno sprawiać, że eliminujemy je ze słownika. Wręcz przeciwnie – powinniśmy kultywować prawdziwe znaczenie naszych pięknych słów.

Według najbardziej tradycyjnych definicji „niezłomny” to inaczej „niedający się zwyciężyć”. I taki jest właśnie Nasz Laureat – choć mogą szaleć burze z piorunami, to zawsze będzie wierny swoim poglądom oraz wartościom, które wyznaje. Opierają się one na głębokim poszanowaniu triady w postaci demokracji, praworządności i praw człowieka. Wynikają ze zrozumienia historii oraz znaczenia integracji europejskiej dla przełamywania wspomnień tragicznych wydarzeń - „kiedy prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane”.

Ale niezłomność oznacza także  gotowość do ciągłego nazywania rzeczy po imieniu, do mówienia „tak tak, nie nie”, niezależnie od ceny i kosztów. Ale to jest czasami duży koszt – bo oznacza konieczność weryfikowania znajomości. Bo nie każdy z nas potrafi zachowywać się tak samo.

O jak „Okrągły Stół”

Doświadczenie i pamięć „Okrągłego Stołu” to jeden z najważniejszych składników myśli ideowej Naszego Laureata. Dochodzenie do kompromisu, poszukiwanie najlepszego rozwiązania, równoważenie wartości, pewna doza realizmu politycznego, kultura dialogu – to wszystko elementy konstytucjonalizmu, ale także polskiej tradycji ustrojowej. Stworzonej właśnie w 1989 r. i kontynuowanej w działaniach Tadeusza Mazowieckiego, szczególnie przy tworzeniu Konstytucji RP.

Jeden z artykułów prof. Wyrzykowskiego zatytułowany jest „Rola mebli w polityce”. Dzięki temu tradycja „Okrągłego Stołu” przebiła się do piśmiennictwa zagranicznego. Jeśli zatem któregoś dnia doszłoby do przemian demokratycznych na Białorusi, to być może prawnicy zadzwoniliby do Naszego Laureata i poprosili o pomoc – jak ustawić ten mebel, aby przyniósł on rzeczywiste zmiany ustrojowe.

P jak Protokół Polsko-Brytyjski

Są takie momenty, kiedy czujemy, że dzieje się coś złego. Jeszcze nie widzimy czającego się zła, ale już zaczynamy je powoli odczuwać. Tak jak chłodne, porywiste powiewy wiatru zapowiadają wielką burzę. Przyjęcie protokołu polsko-brytyjskiego do Karty Praw Podstawowych UE było takim sygnałem, sygnałem że prawa człowieka zaczynają być kwestionowane przez rządzących. Pytanie co było groźniejsze – czy sam podpis, czy też brak woli politycznej (ze strony rządu Donalda Tuska), aby później się z protokołu wycofać. Zwyciężył oportunizm, lekceważenie problemu, bieżąca kalkulacja polityczna.

Protokół polsko-brytyjski de facto nie odegrał istotnej roli prawnej. Jak pisał Nasz Laureat: „wiele hałasu o nic”. Ale był jednak sygnałem politycznym, że „źle się dzieje w państwie duńskim”. Jak bardzo źle – tego doświadczamy od 2015 r.

R jak RPO

Prof. Mirosław Wyrzykowski współtworzył urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. W latach 1988-1990 kierował Departamentem Konstytucyjnych Wolności i Praw w Biurze pani prof. Ewy Łętowskiej. Tworzył podwaliny pod nowoczesną instytucję ombudsmana, która była następnie promowana w innych częściach Europy.

Ale praca w Biurze RPO to coś więcej – to lektura codziennych listów i skarg, interwencje oraz wystąpienia, to kształtowanie wrażliwości na konkretne naruszenia. A tego czasami brakuje zwyczajnym naukowcom czy teoretykom. Nasz Laureat doskonale wie, że same gwarancje praw nie wystarczą – ważny jest efekt, czy prawa stają się rzeczywiste i praktyczne, czy też pozostają teoretyczne i iluzoryczne.

S jak Sędzia

Nasz Laureat jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Był Sędzią przez duże „S”. W najlepszych, złotych latach TK, kiedy konieczne było rozstrzygnięcie sporów fundamentalnych dla przyszłości Polski, dotyczących m.in.

  • integracji Polski z Unią Europejską;
  • rozumienia niektórych praw konstytucyjnych (np. wolność zgromadzeń czy wolność słowa);
  • funkcjonowania ważnych instytucji ustrojowych (np. sejmowej komisji śledczej).

Sędzia przez duże „S” potrafi tak napisać wyrok TK, że nie tylko nie hamuje to współpracy sądowej w sprawach karnych, ale wręcz zmusza ustrojodawcę do zmiany Konstytucji. Mam na myśli wyrok w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sędzia przez duże „S” potrafi przewidzieć skutki orzeczeń TK. Sędzia przez duże „S” potrafi przekonać kolegów i koleżanki do swojego rozumienia postanowień Konstytucji. A jeśli przygotowuje zdanie odrębne, to nie po to, aby się chwalić swoją erudycją, ale aby powiedzieć swoje „non possumus”.

Kiedy to wspominam, mam nadzieję, że ten duch niezależności intelektualnej i odpowiedzialności orzeczniczej trafi do sędziów, którzy na co dzień mierzą się z bezpośrednim stosowaniem Konstytucji. Ale ten duch wywiera wpływ także na nominacje sędziowskie do sądów Unii Europejskiej, dzięki pracy w Panelu 255, oceniającym kandydatów na sędziów. I ten duch jest także widoczny w telefonie wykonywanym przez Naszego Laureata do każdego pokrzywdzonego czy represjonowanego sędziego i prokuratora w Polsce.

T jak Trybunał Konstytucyjny

W czasie wykładu z okazji 90-rocznicy urodzin Tadeusza Mazowieckiego Prof. Wyrzykowski dzielił się swoimi przemyśleniami na temat procesów niszczenia instytucji. Stwierdził, że ludzie, którzy doszli do władzy dzięki demokratycznym instytucjom, są gotowi je zniszczyć, jeśli nie spotkają oporu.

Trybunał Konstytucyjny to wielka część życia Naszego Laureata. Ale także wielka osobista tragedia - nie tylko Jego, ale całego pokolenia prawników. Bo nie zdołaliśmy obronić instytucji, przekonać do tego społeczeństwa, pozwoliliśmy na to, aby powoli zmieniał się nasz ustrój.

W tym kontekście nie zapomnę słów Pana Profesora o kryzysie konstytucyjnym. Już w 2016 r. mówił, że „kryzys konstytucyjny” się skończył. Niektórzy zadawali pytanie:  jak to? dlaczego? Dlatego, że już wtedy sąd konstytucyjny został pod koniec 2016 r., podporządkowany władzy politycznej. Nastąpiło jego „wrogie przejęcie”. Od tego czasu wkroczyliśmy w nowy etap ustrojowy.

U jak Uniwersytet Warszawski

Uniwersytet to wielka miłość Pana Profesora. Rozwijanie nauki, konferencje, wykłady okolicznościowe, seminaria i rozmowy ze studentami, wrażliwość na przestrzeganie standardów naukowych, dbałość o kulturę akademicką oraz o tradycję, ale także o własnych mistrzów (jak chociażby prof. Starościak). To wszystko jest w DNA naszego laureata.

Ale UW jest miłością szczególną, ze względu na wiele lat pracy oraz mnóstwo osobistych przeżyć. Także ze względu na kultywowanie pamięci takich osób, jak Tadeusz Mazowiecki – jeden z największych bohaterów naszej transformacji, o którym trzeba przypominać zwłaszcza w 40.  rocznicę Porozumień Sierpniowych.

W jak Wolność

Nauczanie prof. Wyrzykowskiego to nieustanna lekcja o wolności. Wolności jako najbardziej podstawowym, naturalnym stanie dla jednostki, a także o obowiązku władzy publicznej, aby tworzyć jak najszersze ramy dla rozwoju własnej osobowości, życia prywatnego i rodzinnego, zaangażowania w sprawy publiczne. Wolność to nie przywilej dany przez władzę, ale coś co wynika z naszego człowieczeństwa.

Ale lekcja wolności to także lekcja o umiejętności korzystania z niej i dostrzegania innych wartości składających się na interes publiczny. Nie bez przyczyny „interes publiczny” to jedno z najważniejszych zagadnień badawczych Pana Profesora. Co za tym idzie: wolność podlega ograniczeniom, ale muszą być one zgodne z zasadą proporcjonalności i realizować jeden z interesów bądź wolności mogą być ograniczone przez inne prawa i wolności. 

I dlatego czasami można z ust prof. Wyrzykowskiego usłyszeć gorzką uwagę na temat lekceważenia własnej roli przez Parlament. Bo to właśnie parlamentarzyści powinni dbać o ważenie wartości,  o takie kształtowanie prawa, aby w jak najmniejszym stopniu interes publiczny (lub rzekomy interes publiczny) wpływał na prawa człowieka i obywatela. Niestety wielokrotnie parlamentarzyści nie zdają  tego egzaminu.

Z jak Zobowiązanie

Prof. Wyrzykowski to zobowiązanie. Zobowiązanie wynikające ze współpracy, rozmowy, możliwości korzystania z dorobku oraz z myśli. To zobowiązanie całej grupy młodych naukowców, działaczy, ale także polityków, aby kontynuować jego misję. Aby w tej sztafecie pokoleń działać na rzecz realizacji najważniejszych wartości.

Mamy szczęście. Ponieważ prof. Wyrzykowski dość jasno postawił poprzeczkę. W 1993 r. Javier Sotomayor w skoku wzwyż wyznaczył rekord świata na poziomie 2.45 m. Z kolei 18 sierpnia 1996 r. w Eberstadt Artur Partyka wyznaczył rekord Polski – 2.38 m.

Tak więc kryteria są dość jasne.

Jeśli nowe pokolenie prawników będzie się mieściło gdzieś między 2.38 a 2.45 m, to prof. Wyrzykowski będzie z nas zadowolony. Wszak był i jest najlepszym trenerem kultury konstytucyjnej i praw człowieka.

Wypowiedź prof. Mirosława Wyrzykowskiego

Szanowny Panie Rzeczniku, Szanowne Panie i Panowie!

4 września. Co ważnego zdarzyło się tego dnia? Otóż do Wilna od strony Dyneburga wjechał pierwszy pociąg w 1860 r. To był dzień premiery filmu Andrzeja Wajdy „Panny z Wilka” w 1979 r. Założona została firma Google w 1998 r. Tego dnia urodzili się: Juliusz Slowacki, Ida Kamińska, Jerzy Ficowski, Borys Szyc. Dzisiaj Taco Hemingway wydał dwie płyty ,,Jarmark" i ,,Europa". 

I dzisiaj jest  uroczystość, która mnie onieśmiela. Staję bowiem na ramionach gigantów, jakimi są poprzedni laureaci. I wiem, jak bardzo właśnie oni zasłużyli na to wyróżnienie.

Otrzymuję wyróżnienie od Rzecznika Praw Obywatelskich - tego Rzecznika, który wykuł już swoje miejsce na kartach historii polskiego konstytucjonalizmu i praw człowieka.

W tej sali imienia Władysława Bartoszewskiego i w systemie online jestem w obecności osób, które niezwykle cenię, szanuję i lubię. Którzy uczynili mi zaszczyt i niezwykłą przyjemność pozytywną odpowiedzią na zaproszenie wystosowanie przez Pana Rzecznika.

Jest też z nami Renata Uitz. Jesteś symbolem konstytucyjnego, intelektualnego i etycznego oporu na Węgrzech.

Dlaczego więc ja? Myślę sobie, że przede wszystkim z powodu  zasiedzenia. Mój związek z instytucją Rzecznika i osobami związanymi z ta instytucją zaczął się 1, a właściwie 2 stycznia 1988 r.,  dzięki zaproszeniu będącym wyrazem zaufania prof. Ewy Łętowskiej.

Po 32 latach stoję w tym w miejscu, w tym państwie i nie mogę uwierzyć, jak bardzo zadziwia mnie zewnętrzne otoczenie działania Rzecznika.

Zadziwia mnie zasmucająca trafność tytułu konferencji ,,Strażnicy Konstytucji". W jakich bowiem okolicznościach działają szlachetni obrońcy Konstytucji RP? Gdy się rozglądam to widzę, że władza jest skoncentrowana w rękach przywódcy i jego najbliższego otoczenia, silnie ze sobą powiązanego, obdarzona licznymi przywilejami, szczególnie materialnymi; a cechą struktury tej władzy jest gorliwie posłuszeństwo wobec przełożonych i osób stojących wyżej w hierarchii, pogarda zaś wobec osób stojących niżej, osób słabszych.

Jest to sytuacja, w której decyzje podjęte przez przywódcę są zatwierdzane przez podporządkowany, fasadowy parlament, wykorzystywany - podobnie jak prawo – w sposób instrumentalny. 

Ważnym czynnikiem jest kontrola nad mediami, quasi-cenzura poprzez nadużywanie środków prawnych mających zamknąć usta wolnym mediom. To niezliczone zastępy inspekcji i politycznie podporządkowanych służb. To wreszcie  własna biurokracja.

To władza, która jest konsekwentnie zdeterminowana w ograniczeniu i eliminacji elementów rządów demokratycznych. Władza  realizowana nie jako wynik umowy społecznej - a tym samym władza wyłączona z kontroli publicznej.

Władza, która podsyca niepokoje i obawy społeczne, tworząc obraz wroga wewnętrznego i zewnętrznego. A wyobrażenie bezpieczeństwa wewnętrznego zyskuje wymiar paranoi.

Co możemy jeszcze umieścić na liście cech charakterystycznych?

Silny i trwały nacjonalizm.

Pogarda dla praw człowieka.

Obsesja na punkcie seksu, połączona z agresywnym seksizmem.

Bliskie relacje rządu z Kościołem.

Krzewiące się układy i korupcja oraz ochrona korporacyjnej władzy poprzez ustawowe wyłączanie odpowiedzialności za naruszenia prawa - jeżeli naruszenie prawa nastąpiło w interesie społecznym. A przecież wiemy, że interes społeczny jest wyłączną podstawą i legitymacją władzy publicznej. A zarazem mamy do czynienia z obsesją na punkcie przestępstw i ich surowego karania.

To pogarda dla  intelektualistów i artystów.

Nie chcę wierzyć i nie chcę przyjmować do wiadomości, że jest to opis rzeczywistości. Bo gdyby to miało mieć miejsce, to oznaczałoby, że wypełnione są nie tylko elementy kanonicznej definicji państwa autorytarnego, ale ponadto ta rzeczywistość odpowiadałaby 11 z 14 wczesnych oznak faszyzmu, skatalogowanych przez amerykańskie Muzeum Pamięci Holokaustu.

Profesor Anna Wolff-Powęska pyta: „Czym różnią się wyznaczone w okupowanej Polsce strefy "Nur Fur Deutsche" od dzisiejszych ,,stref wolnych od LGTB?" To ten sam mechanizm wywyższania i pogardy dla innych. Z tym, że pierwsze wyznaczył niemiecki okupant, drugie - fanatyczne lokalne świeckie i kościelne władze w wolnym i demokratycznym kraju".

Pierwszy atak na konstytucję zaczyna się od kłamstwa. Bułat Okudżawa: ,,Pierwsze kłamstwo, myślisz ech, zażartował ktoś". Pierwsze kłamstwo konstytucyjne to była autouzurpacja kompetencji Prezydenta do odmowy zaprzysiężenia trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

„Drugie kłamstwo, gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość". To kłamstwo ustrojowe: „Suweren się wypowiedział i dał nieograniczony niczym mandat większości parlamentarnej”.

Trzecie kłamstwo: „A to trzecie, gdy już przejdzie przez Twój próg, głębiej rani cię niż na wojnie wróg". Progiem jest przestrzeń prawna, obywatelska i etyczna wyznaczona przez Konstytucję. Wrogowie Konstytucji wypowiedzieli jej wojnę. Poranieni jesteśmy wszyscy, zarówno ci, którym droga jest Konstytucja, jak i ci, którzy jeszcze nie mają tego w świadomości.

Kłamstwo. Fałsz. Prawda. Usta prawdy: Bocca della verita. To okrągły, marmurowy medalion przedstawiający oblicze brodatego bóstwa w  Bazylice Santa Maria in Cosmedin w Rzymie. Według średniowiecznej legendy temu, kto włożył swoją dłoń do tych ust i składał fałszywe świadectwo, usta odgryzały kończynę.

Ale nasz system opieki zdrowotnej jest zbyt słaby, aby sprostać liczbie interwencji chirurgicznych po teście prawdy, któremu mieliby się poddać piastunowie władzy.

Ko jest nominalnym strażnikiem Konstytucji? 

Art. 126. Prezydent ,,czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji", ,,stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niedzielności jego terytorium". Art. 186. KRS stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Art. 213. KRRiT stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. I wreszcie art. 208. RPO stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji i innych aktach normatywnych.

Strażnicy - z wyjątkiem ostatniego - wskazanych wartości konstytucyjnych? Wolne żarty! Mamy do czynienia z wyścigiem, który konstytucyjny organ państwa bardziej naruszy Konstytucję. W tej konkurencji zwycięzca jest źródłem największej klęski.

Gdy zawiedli strażnicy - z wyjątkiem Rzecznika - ich miejsce zajęli obrońcy Konstytucji, w której tworzeniu miał udział obecny między nami pan profesor Adam Zieliński, współtwórca art. 2 Konstytucji. Słowa „państwo urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej  – to panu, panie profesorze wiele setek tysięcy jest wdzięcznych za podstawę działań władzy publicznej.

Którzy to są obrońcy Konstytucji 4 września 2020 r.?

Rzecznik Praw Obywatelskich i jego współpracownicy, sędziowie wybrani w trybie zgodnym z Konstytucją: SN, sądów administracyjnych i sądów powszechnych, niezależni prokuratorzy,  adwokaci i radcowie prawni - czwarta władza. Organizacje pozarządowe -  Iustitia, Themis, Stowarzyszenie Sędziów Administracyjnych, Lex Super Omnia, Fundacja Batorego, Fundacja Helsińska czy Stowarzyszenie im. Zbigniewa Hołdy. Ludzie uniwersytetów i akademii - ale nie wszyscy. 

Sądy międzynarodowe: ETPCz, TSUE. Organizacje międzynarodowe: Rada Europy, Komisja Wenecka, Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, Wysoki Komisarz ds. Praw Człowieka, Komisja Europejska, Parlament Europejski. Ale także organizacje /stowarzyszenia zawodowe na poziomie europejskim i narodowym, jak sieć sądownicza, sieć sadow konstytucyjnych czy rad sądowniczych. To  wysoki komisarz ONZ ds. niezależności sądownictwa.

To przede wszystkim obywatele tworzący Komitety Obrony Demokracji w państwie nominalnie demokratycznym. Obywatele, którzy mówią ustami Sokratesa: ,,Wolałem się jednak narazić na niebezpieczeństwo w obronie prawa i sprawiedliwości, niż z obawy kajdan lub śmierci zgodzić się z wami na tak wielką niesłuszność. Było to jeszcze za czasów Rzeczypospolitej"

Tragicznym symbolem pozostanie dla mnie na zawsze Piotr Szczęsny. Wreszcie symbol obrony Konstytucji przez zawody prawnicze - opornik, nawiązujący do opornika okresu stanu wojennego.

Adam Bieszk pisał o Warszawie. Odważyłem się sparafrazować jego słowa w następujący sposób: „Konstytucja niszczona, ale nie zniszczona, deprawowana ale nie znieprawiona”.

Powtórzę kolejny i kolejny raz: Ceterum censeo, konstytucja musi być obroniona. Powtórzę także po to, by w ten sposób oddać najwyższy hołd jej obrońcom. By nie zgubić istoty tego, co bronimy, ale również  tego, przed czym bronimy.

Kończąc: Symbole mają znaczenie. W pewnym wieku i z bagażem pewnego doświadczenia mają znaczenie wielokrotnie większe aniżeli artefakty materialne. Taki charakter ma upominek dla Pana Rzecznika, a na jego ręce dla wszystkich wspaniałych pracowników Biura Rzecznika, ale także dla wszystkich, którzy współpracowali i współpracują z Rzecznikiem w różnym formacie, w różnych rolach, w rożnych miejscach. Są to setki, tysiące ludzi. Ale zawsze współpracują z tym samym, niewiarygodnym, niestrudzonym zaangażowaniem i poświęceniem.

Dzisiaj ze szczególnym wzruszeniem myślę o Henryku Wujcu, który był związany z RPO od 1988 r., gdy napisał do Rzecznika list, w którym opisywał zdarzenia, że jest śledzony, że nie dają mu spokoju. Opisał tę rzeczywistość  w taki sposób, że wydawała się niemożliwa, niewiarygodna. Klasyfikowaliśmy je do – przepraszam - „żółtej teczki”, ale zawsze zanim to zostało dokonane, każdy kierownik zespołu weryfikował jeszcze. I jak przeczytałem ten list, to patrzę, kto jest nadawcą – Henryk Wujec. Nie, to nie jest list, który powinien trafić do tej kategorii.  Podjęliśmy sprawę i wysłaliśmy do urzędu prokuratorskiego, do dwóch pań, których nazwisk, pozwólcie państwo, wspominał nie będę. I ten właśnie Henryk Wujec był do śmierci członkiem Rady Społecznej RPO.

Wracam do upominku. To jest rzeźba wybitnego młodego artysty Tomasza Górnickiego. To jest ptak. Ptak jest nośnikiem wyrazem wielu symboli:

  1. Zwiastun ratunku
  2. Wyraz nieograniczonej wolności (ale Ignacy Krasicki pokazał ptaka urodzonego w klatce, który czuje się w niej doskonale)
  3. Symbol ojczyzny: Cyprian Kamil Norwid: ,,Do kraju tego, gdzie winą jest dużą popsować gniazdo na gruszy bocianie”.
  4. Znak ostrzeżenia - jak u Żeromskiego, który mówi: „Gdy wreszcie wrona zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć", „gdy poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania…”.

Ale ptak ma dla nas, tu obecnych i obserwujących zdalnie, dodatkowe znaczenie. Wiąże się ono z konferencją organizowaną prawie 10 lat temu przez Zakład Praw Człowieka na temat książki, autorem której jest ucieleśnienie symbolu wiedzy i mądrości dotyczących praw człowieka. To Wiktor Osiatyński i książka ,,Prawa człowieka i ich granice". Na zakończenie konferencji Wiktor Osiatyński przedstawił swoją, poruszającą w rytmie melodeklamacji interpretację wiersza Antoniego Marianowicza, ,,Ptak", wiersza napisanego w getcie warszawskim.

W wierszu tym mag uwalnia ptaka, który:

,,jak pocisk wzbił się ponad mur..."

...Mag długo wzrokiem żegnał ptaka.

Miał w oczach łzy, a w głowie szum,

wreszcie obejrzał się na tłum, A tłum, wpatrzony w niebo – płakał”.

Konferencja ”Strażnicy Konstytucji”

Dynamiczne zmiany spowodowane ofensywami legislacyjnymi, odnoszącymi się do ustroju i funkcjonowania najważniejszych organów państwa, wpływają na zmianę warty na posterunku strażników konstytucji. Po upadku Trybunału Konstytucyjnego ważną rolę w tym zakresie pełnią sądy, w tym Sąd Najwyższy. Coraz istotniejszy wkład w ochronę praworządności w Polsce ma też Unia Europejska.

Pierwszy panel  „Zagrożenia i perspektywy ochrony praworządności” koncentrował się wokół problematyki państwa prawa, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki niezależności sądownictwa.

Dyskusję moderowała dr hab. Anna Śledzińska-Simon. Wzięli w niej udział: prof. Marek Safjan (zdalnie), prof. Renáta Uitz (Central European University), mec. Mikołaj Pietrzak i zastępca RPO dr hab. Maciej Taborowski.

W łączeniu z TSUE prof. Marek Safjan mówił, że ta odznaka to symbol dla wolności i demokracji.  Głos Laureata jest ważny: z konsekwencją identyfikuje on zagrożenia dla demokracji, praw człowieka i państwa prawa. A to czyni nas mniej bezbronnymi: zidentyfikowane zagrożenie staje się mniej groźne niż niewykryte. Podkreślił, że nikt nie powinien być obojętny. Nikt też nie powinien milczeć, jeśli niewinnych ludzi broniących swych praw wsadza się do aresztu, jeśli powszechnie panoszy się kłamstwo.  Dziś przeżywamy moment konstytucyjny, którego stawką jest przyszłość państwa prawa.

Drugi panel miał na celu zarysowanie społecznego kontekstu kryzysu praworządności. Poruszano takie tematy jak: stosunek Polaków do Unii Europejskiej i perspektywa przyszłości Polski w Unii; postawy Polaków wobec mniejszości i wpływ polityki opartej na uprzedzeniach na społeczeństwo; rola mediów i kultury w czasach kryzysu.

W debacie, moderowanej przez red. Magdalenę Kicińską, brali udział: prof. Michał Bilewicz, dr Anna Materska-Sosnowska i red. Karolina Lewicka.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski, Stanisław Schubert, Anna Šabatova, Aneta Wiewiórowska-Domagalska.

Budujmy społeczeństwo obywatelskie, które o sobie dba - spotkanie Rady Społecznej przy RPO

Data: 2020-09-02
  • RPO podziękował członkom i członkiniom Rady Społecznej za wsparcie, owocną współpracę oraz inspirację do działania w trakcie upływającej VII kadencji.
  • Zaprosił Ludwikę Wujec do zajęcia miejsca w Radzie.
  • Jerzy Owsiak apelował o dalsze budowanie społeczeństwa obywatelskiego, które o siebie dba, a Halina Bortnowska o szukanie pola do dialogu i rozmowy, nawet z osobami, z którymi nie zawsze potrafimy dojść do porozumienia.

Rada Społeczna zbiera się w Biurze RPO, aby dyskutować o ważnych kwestiach społecznych, problemach prawnych, priorytetach legislacyjnych i sprawach precedensowych, najważniejszych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka. Dwa ostatnie jej spotkania są wyjątkowe, ponieważ w marcu po raz pierwszy członkowie Rady spotkali się z powodu epidemii online, rozmawiając za pomocą komputerów i telefonów, natomiast zgromadzenie 2 września 2020 roku jest ostatnim, zaplanowanym spotkaniem Rady w VII kadencji RPO.

RPO podziękował członkom i członkiniom Rady Społecznej za wsparcie, owocną współpracę oraz inspirację do działania w trakcie upływającej VII kadencji

Rzecznik Praw Obywatelskich rozpoczął swoje wystąpienie od refleksji, że w Polsce urząd rzecznika jest zgodnie z Konstytucją organem jednoosobowym. W innych państwach zdarza się, że mamy gremia wieloosobowe, kolegialne. I jest w tym pewna przewaga: w opieraniu się na doświadczeniu, wiedzy, umiejętnościach, wrażliwości więcej niż jednej osoby. I nie chodzi tu o  wiedzę stricte prawną, ale o mądrość przejawiająca się w zróżnicowaniu punktu widzenia, w aktywnym dialogu.

Relacja między RPO, a Radą opiera się na zaufaniu. Cieszę się, że Państwo mnie tym zaufaniem obdarzyli – podkreślił Adam Bodnar – Moja kadencja przypadła na specyficzny okres: pojawia się coraz silniej nurt antyustrojowy, nurt narodowo-populistyczny i nurt socjalny. Bariera ochronna między obywatelem, a władzą – zanika. Obecnie mamy jeszcze opinię publiczną wspieraną przez wolne media i NGOs oraz niezależne sądownictwo, przy całej świadomości osób zaangażowanych, jak duże koszta można ponieść stając pomiędzy obywatelem a władzą. Ta granica rozmywała się coraz bardziej podczas mojej kadencji -podkreślił RPO.

19 października 2015 roku Rada spotkała się z Adamem Bodnarem po raz pierwszy, rozmawiano m.in. o mowie nienawiści, edukacji, otwartość wobec cudzoziemców. Rzecznik zauważył, że już dwa miesiące później musieliśmy się skupić na obronie niezależności Trybunału Konstytucyjnego – wyzwań pojawiających się w VII kadencji było naprawdę wiele. Działania RPO musiały ze sobą łączyć obronę niezależnych instytucji: TK, sądów, Państwowej Komisji Wyborczej…, z czynnym działaniem w obronie obywateli, odpowiadaniem na skargi, prowadzeniem programu spotkań regionalnych, a to wszystko w atmosferze rosnącej polaryzacji… W tych warunkach wsparcie ekspertów i ekspertek, aktywistów i aktywistek, naukowców i naukowczyń tworzących Radę było bezcenne.

RPO podziękował członkom Rady Społecznej za wsparcie, nie tylko merytoryczne, ale także w sytuacjach kryzysowych, służenie poradą, inspiracją, pomocą. Zauważył, że to Rada przyczyniła się do powstania Kongresu Obywatelskiego – pomagała w stworzeniu jego koncepcji oraz w jej wykonaniu, w logistyce.

Rada społeczna adresowała również różne problemy do rozwiązania: mowy nienawiści, kryzysu bezdomności, osób z niepełnosprawnościami, osób chorych, wykluczonych, migrantów i uchodźców, młodzieży… Działalność Rady przeniosła się także lokalnie do polskich miast. Powstały jej odpowiedniki terenowe w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu.

Rzecznik na zakończenie dodał, że następne lata to prawdopodobnie zbliżająca się wielka lekcja pokory, odpowiedzialności i współodczuwania, być może obejmie ona kilka pokoleń, ale jest nadzieja, że zaprocentuje ona na przyszłość.

Po przemówieniu RPO głos zabierali członkowie Rady m.in. Bartłomiej Skrzyński, Halina Bortnowska, Jerzy Owsiak, Marek Michalak, Maria Ejchart-Dubois, Mikołaj Pietrzak i Mirosław Wyrzykowski.

Na spotkaniu RPO zaprosił Ludwikę Wujec do przystąpienia do Rady Społecznej.

Zasady przyjmowania intersantów Biura RPO od 3 sierpnia 2020 r.

Data: 2020-08-03
  • Do Biura zapraszamy wyłącznie w maseczkach (lub przyłbicach – jeśli ktoś nie może nosić maseczki)
  • Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób)
  • Czekając na rozmowę zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz Biura Pełnomocników Terenowych w Gdańsku i Katowicach obsługują w pierwszej kolejności Interesantów, którzy wcześniej zarejestrowali się telefonicznie pod numerem Infolinii 800-676-676 lub numerów telefonów Biur Pełnomocników Terenowych w Gdańsku (58 764 73 06) i Katowicach (32 72 86 800).

AKTUALIZACJA: Od września bezpośrednie przyjęcia interesantów zostały także wznowione w Biurze Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu.

Interesanci podczas rozmowy telefonicznej są zapisywani na określony dzień i godzinę. Pozostałe osoby mogą zostać przyjęte danego dnia wyłącznie w niecierpiących zwłoki sytuacjach, gdy nie koliduje to z umówionymi spotkaniami innych osób.

Ze względów bezpieczeństwa w budynku Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie jak również w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku, Katowicach i we Wrocławiu wprowadza się następujące zasady:

  1. każdy Interesant wchodzący do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest nosić maseczkę, a osoby które ze względów zdrowotnych nie mogą z nich korzystać, zobowiązane są do nałożenia przyłbicy;
  2. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest zdezynfekować dłonie płynem umieszczonym w poczekalni;
  3. w poczekalni powinny przebywać maksymalnie dwie osoby -  Interesanci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, bez osób trzecich, chyba że są to ich opiekunowie lub osoby małoletnie, a w miejscu przyjęcia Interesanta wyłącznie osoba zainteresowana bez obecności osób postronnych;
  4. odległość pomiędzy krzesłami dla Interesantów powinna wynosić co najmniej 2 metry;
  5. maksymalny czas przyjęcia Interesanta wynosi 30 minut;
  6. po każdym Interesancie siedzisko oraz stół zostaną zdezynfekowane, a pomieszczenie wywietrzone;
  7. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobligowany jest dokonać anonimowego pomiaru temperatury ciała za pomocą bezdotykowego termometru, umieszczonego przy wejściu do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich; w przypadku gdy Interesant nie wyrazi zgody na dokonanie pomiaru temperatury bądź jego temperatura przekroczy 37,3ºC, będzie poproszony o skorzystanie z innych, dostępnych form kontaktu z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich;
  8. zarówno odmowa wykonania pomiaru, jak i wynik odczytu przekraczający normę uznaną za bezpieczną, nie pozbawiają Interesanta możliwości skorzystania z pomocy RPO - może on wówczas skorzystać z innych dostępnych form kontaktu z Biurem.

Uroczyste wręczenie nagrody im. Pawła Włodkowica Danucie Przywarze

Data: 2020-07-31
  • Prezeska Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, znana działaczka i animatorka Danuta Przywara została wyróżniona Nagrodą RPO im. Pawła Włodkowica.
  • Nagrodę przyznaje kapituła – w której skład wchodzą wszyscy rzecznicy praw obywatelskich i dotychczasowi laureaci Nagrody – za obronę podstawowych wartości i prawd nawet wbrew zdaniu większości. 
  • Zapraszamy do oglądania transmisji online z wręczenia nagrody 31 lipca 2020 o godzinie 19:00.

W uzasadnieniu podkreślono, że Danuta Przywara uosabia rzadkie w Polsce zamiłowanie do pracy organicznej od podstaw, zorientowanej na budowanie więzi i edukowanie ludzi, nie zaś na realizację efektownych wydarzeń, mogących przynieść krótkotrwały poklask. Czyni to na przestrzeni kilkudziesięciu lat, co pozwala dostrzec sensowność tej strategii i trwałość jej wyników.

Danuta Przywara działała w NSZZ „Solidarność”, m.in. weszła w skład tzw. Komisji Mediacji działającej w ramach Komisji Interwencji i Praworządności Region Mazowsze. Od ponad trzydziestu lat związana jest z ruchem helsińskim w Polsce (Komitet Helsiński i Fundacja Helsińska), przez cały ten czas  pełniąc funkcję głównego organizatora oraz koordynatora zaplecza organizacyjnego i logistycznego tych dwóch instytucji, jeszcze w okresie gdy Komitet Helsiński działał niejawnie. Także jej obecna oficjalna funkcja „Prezeski Zarządu Fundacji” nie oddaje rzeczywistej roli, jaką realizuje jako animatora wielu projektów, przedsięwzięć i  platform ochrony praw człowieka nie tylko w Polsce, ale i  w regionie Europy Centralnej.

Jest przykładem działaczki umiejącej i chcącej pracować zespołowo, w sieci, bez eksponowania własnej osoby. Nagroda dla niej to w gruncie rzeczy wyróżnienie i docenienie również takiej postawy. Większość organizacji społecznych i NGO’sów nie mogłaby istnieć bez takich osób, nastawionych na realizację celów oraz potrafiących skupić na nich swój wysiłek i uwagę. Szczególne uznanie należy się tu wielu działaczkom-kobietom, których rzeczywiste zasługi zbyt często są niedostrzegane bądź pomijane w publicznych ocenach.   

Na podkreślenie zasługuje fakt, że nagroda przyznana jest za rok 2019, który stawiał szczególne warunki w zakresie ochrony praworządności w Polsce oraz ochrony praw jednostki. Dlatego wyróżnienie osoby, która od wielu lat, w cieniu innych wydarzeń, stara się standardy w tym zakresie chronić i budować, ma także znaczenie symboliczne.

Uroczystość wręczenia nagrody

Uroczyste wręczenie nagrody odbyło się 31 lipca 2020 roku o godzinie 19:00.

Ze względu na trwający stan pandemii wydarzenie miało charakter kameralny i możliwe jest obejrzenie transmisji z wręczenia nagrody online.

Bardzo się cieszę, że ten ostatni raz, gdy mogę być gospodarzem tej uroczystości, do grona laureatów dołączyła tak znamienita postać – powitał zgromadzonych Adam Bodnar – Tradycja nagrody sięga rzecznika Janusza Kochanowskiego, nie zwykliśmy przyznawać tego wyróżnienia w środku wakacji, ale być może w tym roku dobrze się złożyło. Bo może powinniśmy spojrzeć na dzisiejszy wieczór, jako na inaugurację obchodów porozumień sierpniowych: Danuta Przywara jest wychowawcą wielu pokoleń obrońców praw człowieka – i w Polsce i za granicą, jej wkład w budowanie wolności w Polsce jest nie do przecenienia. To Danuta Przywara sprawiła, że Helsińska Fundacja Praw Człowieka stała się latarnią przyświecającą wszystkim obrońcom praw człowieka w Polsce. Za co chciałbym osobiście serdecznie podziękować laureatce.

Laudacja prof. Ewy Łętowskiej „Wierząc w kryształowe pojęcia”

Słowa w naszym kraju niewiele znaczą w tej chwili.  Dlatego trudno wygłosić laudację służącą  pochwale laureatki i przypominaniu jej zasług. Nie chcę urazić: i Laureatki, i słuchaczy -  banałem pustosłowia.

Wers, który posłużył mi  za tytuł, w oryginale występuje w czasie przeszłym: ”wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką  żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery” (Zbigniew Herbert, Tren Fortynbrasa 1961). Hołd martwemu  idealiście oddaje tu zwycięzca (choć nie jego zabójca) - znający się  na rzemiośle wojny i  konkrecie odbudowy.  Ja  zmieniłam gramatykę. „Wierząc w kryształowe pojęcia”. Mówię przecież  do tych, i do Tej, którzy  wierzą,  ciągle  wierzą i w kryształowe pojęcia,  ale i w to, że glinę, pod ich wpływem, wpływem tych pojęć -  da się w końcu ukształtować w piękno. Tylko to wymaga czasu: bezbrzeżnej, cierpliwej, nudnej w gruncie rzeczy, nigdy się nie kończącej  -  uporczywości.  

Z górą czterdzieści lat.  Tyle upływa od początków ruchu helsińskiego w Polsce, z którego początkiem i aż po dziś dzień jest  związane życie laureatki.  Kawał  czasu. A i tego - jak widać -  było za mało. Bezwarunkowy sukces trudno odtrąbić.  Jeżeli jednak   ciągle tę glinę cierpliwie wyrabiamy, wierząc  ciągle w te kryształowe pojęcia,  to tylko dlatego, że się wspieramy (na miarę możliwości i sił) tą wspólną wiarą podpieramy. Także dlatego,  że są z nami frontmani, własnym przykładem przywracający wiarę w sensowność  tej żmudnej strategii i trwałość, jej wolniutko przyrastających wyników. 

W Polsce rzadkie jest zamiłowanie do pracy organicznej od podstaw, zorientowanej na budowanie więzi i edukowanie oraz wychowywanie ludzi, nie zaś na realizację efektownych zadań, mogących przynieść krótkotrwały poklask. Pani Danuta Przywara jest przykładem osoby umiejącej i chcącej pracować zespołowo, w poziomej sieci, bez eksponowania własnej osoby.  I doceniającej wagę prozaicznych szczegółów, taborów i codziennej logistyki. Większość organizacji nie mogłaby istnieć bez takich osób, nie tyle nawet działających na zapleczu, ile po prostu  nie uważających własnej osoby i działalności w świetle jupiterów za najważniejsze dla realizacji celów samej organizacji. Co ciekawe, tego rodzaju postawy są właściwe przede wszystkim działaczkom-kobietom, które z reguły nie są dowartościowane na miarę swych zasług i  niezbędności.

Polszczyzna nie zna idiomu A woman's work is never done. I to jest bardzo znamienne.  Oddana, pomysłowa, niewypalona, skuteczna działaczka na rzecz praw człowieka, z olbrzymim doświadczeniem na arenie krajowej i międzynarodowej.  Rozumiejąca co znaczy być Europejczykiem - za północno-wschodnią granicą rzymskiego limesu - cywilizacyjnego symbolu. Tam, gdzie Paweł Włodkowic głosił wolność także dla nie-swoich. To wszystko przyniosło jej uznanie i szacunek.

Prawa człowieka znajdują się dziś  wszędzie, a w Polsce bardzo wyraźnie - w defensywie. Ich codzienna deprecjacja degraduje je same. A standard ochrony obniża się w tempie niespotykanym.  Naruszenia:

Są jak gwóźdź w bucie,

Co sprawia ból

Przy każdym kroku

I nawet na postoju

uwiera tak,

że trudno myśleć o czym innym.

Na razie brak narzędzi,

By go usunąć.

To się kiedyś zmieni,

Ale ile do przejścia

zanim.

Ja wiem:

od tego się nie umiera,

to tylko uwiera i boli,

ale tak strasznie żal, że coś takiego

skutecznie zatruwa mój schyłek.

(A. Bieszk, Oni w: Dopiski,  Warszawa 2019)

 

Sygnały, słowa być może rzucane ot, tak, od niechcenia, instrumentalnie, w chaosie propagandy partyjnej  znaczą  mocnym śladem  atmosferę społeczną. Wypowiedzieć Konwencję?  Tę, a może inną?  Wpakować niewygodne zaskarżenie do zamrażarki trybunalskiej? Czy „na czasie” czy „nie na czasie” jest wsparcie dla słabszych członków rodzin, poddanych brutalnościom? Czy gdy szukają pomocy - trzeba ich wysłuchać (no choćby na policji), czy  też tylko wystarczy udać, że się słuchało  i mieć to odfajkowane. Czy z równą uwagą i powagą  tropi się, wykrywa się i ściga występki swoich i nie-swoich?  Czy pieniądze, które miały wspierać ofiary przestępstw wydaje się zgodnie z przeznaczeniem? Czy może po cichu wesprzeć niebezinteresownie coś innego? Czy można odciąć kroplówkę dla NGO wspierających ofiary przemocy?

Działając poza jakimkolwiek trybem, nie trzymając się  procedur,  polska Straż Graniczna w kółko, przez wiele miesięcy  zawracała - a nie miała do tego żadnych kompetencji -  uchodźców na dworcu w Brześciu. W Strasburgu przegraliśmy,  zapłacimy ponad 100 tys. Euro. I dostaliśmy oficjalny dokument: nie jesteśmy państwem praworządnym., szanującym prawa człowieka.

Demoralizację paternalistyczną odziedziczyliśmy po PRL, potem zapatrzyliśmy się bezkrytycznie w demokrację liberalną, wisi nad nami nacjonalistyczny mit-fantom.  Bez pakietu instytucji, procedur (i to funkcjonujących, a nie na papierze!) - demokracja nie ma pancerza wobec nieuchronnie jej grożącej  tyranii , gdzie o demokracji ma świadczyć aktualne zwycięstwo wyborcze jako jej warunek konieczny i wystarczający.  Gdy wola suwerena zredukowanego do aktualnej parlamentarnej większości ma być  usprawiedliwieniem lekceważenia  i pomijania nie-swoich w Sejmie, w samorządach, w społeczeństwie.

Nigdy nie zrozumieliśmy roli instytucji i prawa jako spoiwa społecznego i zarazem fundamentu demokratycznej  podmiotowości jednostki.

Kryształowe pojęcia tracą sens, nabierają brunatnych barw.  

Słyszymy - z ust posła na Sejm P. Czarnka:

„Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją”.[3]

Prawa człowieka -  to  więc teraz  „jakieś” prawa człowieka; równość służy nie egalitaryzacji statusów, ale  różnicowaniu  ludzi na „normalnych” i „nienormalnych” . 

Klarowne pojęcie praworządności opatrzone  -  przez premiera -  zmieniającym wektor znaczenia, kwalifikującym dodatkiem, przekształca się w   „tzw. praworządność”.

Podejmowanie przez samorządy uchwał,  wykluczających, naruszających konstytucję  ( z tego powodu kilka z nich już uchyliły sądy) w ocenie  - horribile dictu-  Pełnomocnika Rządu ds. Praw Człowieka, staje się emanacją suwerennej  wolności słowa. Krytyka tych uchwał  ma natomiast być  przejawem  arbitralnej, niedozwolonej  dyskryminacji samorządu.  I  za to chcielibyśmy  karać odmawiające współdziałania bliźniacze samorządy na Zachodzie  Europy.

Język używany oficjalnie, przez wysokich urzędników państwowych, przysięgających na Konstytucję  - zmienia znaczenia. Staje się narzędziem magicznym,  umożliwiającym szwindel etykietami, a jednocześnie  jest judzący, nienawistny,  wykluczający pogardą. Ów  „ …nowy język” służy do kreacji „nowego świata” a granice między światem, który istnieje, a światem pożądanym, tworzonym przez język, się zacierają. Dzieje się tak nie tylko za sprawą posługiwania się swoistym słownictwem, lecz także dzięki temu, w jaki sposób się go używa - jest ono wpisane w rytuał, a więc powtarzalne i przewidywalne. …. Odbiorca może odnieść wrażenie, że jest to jedyny możliwy język. A skoro tak - to świat przezeń oddawany jest jedynym możliwym światem”.

W miejsce deklarowanego przez Ustawę  Zasadniczą   społeczeństwa otwartego, o dużym, wspólnym mianowniku, zdolnym pomieścić  w  konstytucyjnej wspólnocie  celu i wysiłku maksymalną liczbę  osób, w ramach „dobrej zmiany”  mamy się przekształcać  w monolityczne społeczeństwo, gdzie - kto nie z nami ten przeciw nam.  „……mam nadzieję, co raz większa część elity kulturalnej i innych elit już nie pracuje dla naszych wrogów. A ci, którzy pracują, są napiętnowani i będą, proszę państwa, piętnowani dalej” .

Kryształowe pojęcia umożliwiają widzenie tego, co za nimi, bo kryształ jest przezroczysty. Może więc widzieć więcej i czyściej. Pozwalając widzieć więcej barw, kryształ  rozszczepia światło. Brunatne soczewki ograniczają głębię i dokładność widzenia.  

Ale oprócz wiary w kryształowe pojęcia, trzeba codziennego zmagania się z niepodatną gliną.

„…ktoś musi posprzątać

Jaki taki porządek

Sam się przecież nie zrobi.

……

Fotogeniczne to nie jest

I wymaga lat.

Wszystkie kamery wyjechały już

na inną wojnę.

 

Mosty trzeba z powrotem

I dworce na nowo.

W strzępach będą rękawy

Od zakasywania.
(W. Szymborska, Koniec i początek, 1993)

Ile trzeba  wyobraźni i cierpliwości aby nie tracąc  wiary w kryształowe  pojęcia  Hamleta, ustawicznie te mosty, dworce, rękawy, z miotłą w rękach … I to nawet, gdy to niesporo idzie, a to, co wydawało się uprzątnięte, wymaga porządków od nowa.

Serdeczne dzięki, Pani Danuto.     

Wystąpienie laureatki nagrody Danuty Przywary

To honor i zaszczyt zostać laureatką tej nagrody: i ze względu na patrona nagrody, jak i Urząd rzecznika i skład Kapituły przyznającej to wyróżnienie.

Chciałabym jednak potraktować tę nagrodę jako wyraz uznania i wsparcia dla członków helsińskiego ruchu na rzecz ochrony praw człowieka w Polsce oraz całego zespołu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Traktuję tę nagrodę, jako wyraz uznania i wsparcia dla długodystansowców ochrony praw człowieka, osób działających na rzecz godności, wolności, równości wobec prawa, ustalenia właściwych granic władzy i jasnych i klarownych zasad dla uczestników życia publicznego.

Dziś dość boleśnie przekonujemy się, że wartości raz wypracowane nie są nam dane na zawsze. Przyjęty kierunek rozwoju i określona mapa drogowa, która miały nam pomóc osiągnąć cel nie są tak jasne, ani tak czytelne dla wszystkich, jak nam się wydawało na początku lat 90.

Pojawiają się nowe problemy: podnoszące głowy autorytaryzmy, rozwijające się nacjonalizmy, kryzysy: migracyjny, klimatyczny, zbliżający się epidemiczny, nadchodzący demokracji liberalnej. Jest nad czym myśleć, nad czym się pochylać i o czym rozmawiać. Przed nami długa i trudna droga – dla działaczy praw człowieka będzie ona zapewne polegała na powtarzaniu tych działań, które wykonują od początku swojej drogi. Na edukacji, patrzeniu władzy na ręce, na bronieniu słabszych i tych, których prawa zostały naruszone.

To poważne wyzwanie – ale ja jestem optymistką: jest nas coraz więcej skupionych wokół idei praw człowieka, jesteśmy coraz lepiej zorganizowani, znamy lepiej nasze prawa i wolności, jesteśmy bardziej świadomi i wyedukowani. Bardzo bym chciała, by kolejne pokolenia działaczy na rzecz praw człowieka mogły przeżyć to co my przeżyliśmy w latach 90: „gdy dopiero meblowaliśmy nasz własny dom”. Bardzo wszystkim życzę takiego okresu w życiu – może jedynie z trwalszymi efektami.

Gratulacje dla laureatki

Do gratulacji dla Danuty Przywary przyłączyła się listownie Halina Bortnowska, a także Maciej Nowicki i Piotr Kłodoczny z HFPC. Goście dziękowali za wytrwałość w działaniach i prowadzeniu Fundacji, za zaangażowanie, cierpliwość i nadzieję.

Dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich podkreśliła, że HFPC jest dobrem wspólnym. Podziękowała laureatce, że zawsze poruszała historię ludzi, którzy zostali zapomniani. Hanna Machińska podkreśliła, że wielokrotnie poza granicami Polski słyszała: jak dobrze, Wy macie Danutę Przywarę i Helsińską Fundację Praw Człowieka. Działalność Danuty Przywary jest bowiem azymutem dla obrońców praw człowieka.

Uroczystość zakończył kameralny koncert Agi Zaryan.


****

Patron nagrody Paweł Włodkowic (ok. 1370-1435 r.) był prawnikiem reprezentujący Królestwo Polskie w sporze z Krzyżakami. Wsławił się jako głosiciel idei tolerancji, twórca fundamentów myśli prawa międzynarodowego. Przekonywał, że także narody niechrześcijańskie mają prawo do zachowania swych wierzeń, a nikomu nie wolno atakować (zwłaszcza pod pretekstem szerzenia wiary) innowierców żyjących spokojnie we własnym państwie.

Brał udział w soborze w Konstancji (1414-1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respektu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie.

Komisja Ekspertów ds. Zdrowia przy Rzeczniku Praw Obywatelskich - online o koronawirusie

Data: 2020-06-17

17 czerwca 2020 r. odbyło się XII posiedzenie Komisji ds. Zdrowia przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Omawiano działania Rzecznika w zakresie ochrony zdrowia w aspekcie problematyki związanej z zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2[1].

Głównym tematem posiedzenia Komisji była próba udzielenia odpowiedzi na pytanie: ,,Na ile dotychczasowe doświadczenia w walce z koronawirusem (SARS-Cov- 2) pozwalają na sformułowanie obszarów, w których należałoby dokonać zmian na przyszłość, w taki sposób, aby w przypadku kolejnej epidemii - albo nawrotu obecnej, można było lepiej przygotować system ochrony zdrowia”.

Nie ulega wątpliwości, że polski system ochrony zdrowia przechodzi jedną z najtrudniejszych prób ostatnich lat. Jak zmieni się pod wpływem krytycznej sytuacji, w której się znalazł? Jakie podjąć działania i rekomendacje na przyszłość aby w przypadku nawrotu epidemii lepiej się przygotować? Czy system ochrony zdrowia ma szansę na wprowadzenie nowych rozwiązań systemowych, które poprawiłyby jego funkcjonowanie?

Odpowiedź na te pytania jest niezwykle trudna. Obecnie system jest nieprzygotowany do sytuacji epidemii (SARS- Cov-2), która obnażyła i jeszcze bardziej uwidoczniła obszary wymagające naprawy.

W dalszym ciągu podejmowane są wyłącznie działania prewencyjne na tu i teraz. Brakuje rozwiązań systemowych na przyszłość, to jest tzw. tarczy ochronnej oraz rekomendacji dla systemu ochrony zdrowia.

Rozmawiano o działaniach, które mają wspierać pracowników ochrony zdrowia w czasie epidemii. W dyskusji nadmieniono, że z uwagi na to iż stan epidemii wprowadził dysfunkcyjność obecnego systemu występuje konieczność podjęcia prac legislacyjnych w celu jego zmiany.

Podczas dyskusji zauważono, że należy dążyć do regionalizacji systemu z jasno określonymi kompetencjami i do połączenia finansowania z jednoczesną jasno określoną odpowiedzialnością za funkcjonowanie systemu. Powyższa regionalizacja powinna się odbywać na poziomie województwa. Zauważono, że to samorząd wojewódzki powinien być gospodarzem oraz uczestniczyć w dystrybucji środków przeznaczonych na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej na terenie województwa, tak aby, mapy potrzeb zdrowotnych były dostosowane do rzeczywistych potrzeb mieszkańców.

Natomiast władza centralna powinna wprowadzić takie mechanizmy, które w sytuacjach kryzysowych dotykających cały kraj, byłyby skuteczne. Uznano za niezbędne stworzenie przez rządzących planu kompleksowego działania na wypadek epidemii. Uznano również za niezbędne powołanie niezależnej instytucji monitorującej – badawczo eksperckiej, która byłaby niezależna od administracji rządowej i stanowiłaby źródło ekspertyzy zarówno dla władz różnych szczebli, jak i dla opinii publicznej.

Zauważono, że status pracowników medycznych wymaga uregulowania oraz należy zwiększyć ochronę pracowników ochronny zdrowia w czasie epidemii. Zwrócono uwagę, że występuje brak jednoznacznej regulacji telemedycyny, przy jednoczesnym braku kształcenia w oraz standardów i wytycznych w tym zakresie.

W szczególności podkreślono, że obecnie system ochrony zdrowia zmaga się z wieloma problemami, tj. brakiem jednolitej i spójnej strategii co do wprowadzonych ograniczeń oraz zmian w okresie epidemii, efektem mrożącym wywołanym wprowadzeniem stanu epidemii w innych obszarach systemu ochrony zdrowia powodującym problemy w dostępie do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych oraz ograniczoną dostępnością do podstawowych produktów ochronnych.

Nadmieniono również, że obecnie system będzie się musiał zmierzyć z tzw. pacjentami odroczonymi, którzy nie otrzymali świadczeń zdrowotnych z powodu epidemii, co może doprowadzić do zastoju w ochronie zdrowia, a w niektórych przypadkach przerosnąć możliwości finansowe podmiotów leczniczych. Zwrócono uwagę, że szereg grup pacjentów wymaga szybkiego dostępu do świadczeń zdrowotnych m.in. pacjenci onkologiczni, cierpiący na choroby układu krążenia, ciepiących na choroby rzadkie czy ultrarzadkie. Również pewne obszary w ochronie zdrowia pozostają pod znakiem zapytania, np. funkcjonowanie szpitali jednoimiennych, czy model zakaźnictwa w Polsce.

Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuację osób starszych w DPS-ach, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych, bowiem są to osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie.

Osoby w kryzysie bezdomności również, potrzebują wsparcia w czasie epidemii, z uwagi na problemy z jakimi muszą się zmagać organizacje, które niosą im codzienną pomoc (min. kłopoty z zaopatrzeniem jadłodajni w żywność, braki środków ochrony i dezynfekcji dla pracowników wspierających bezdomnych – maseczek, kombinezonów jednorazowych, rękawiczek, środków dezynfekcyjnych).

Pacjenci w szpitalach psychiatrycznych wymagają m. in. obowiązkowego testowania na obecność SARS-CoV-2, bowiem na oddziałach psychiatrycznych wyjątkowo często dochodzi do kontaktu pracowników i chorych, chociażby w trakcie stosowania środków przymusu bezpośredniego czy podawania lekarstw.

Natomiast osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie obawiają pozostania bez środków do życia wobec nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności. Nierozwiązanym problemem pozostaje kwestia opieki na podopiecznym w sytuacji nieobecności opiekuna.

Powyższe osoby, znajdują się w grupie szczególnego wsparcia i państwo powinno również rozważyć podejmowanie określonych działań w tym zakresie.

Wskazane przykłady w dużej mierze odzwierciedlają problemy systemu ochrony zdrowia, co wynika z wadliwości systemu.

Podczas dyskusji na posiedzeniu zostały przedstawione liczne problemy z jakimi zmaga się obecnie system ochrony zdrowia. Niniejsze kwestie będą wykorzystywane w dalszych działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich.

[1] pismo z dnia 27 kwietnia br. do MZ https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-zamknieta-trumna-covid-19-rpo-do-mz,

Rekrutacja na praktyki wakacyjne studentów prawa w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: Od 2020-06-03 do 2020-06-17
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zaprasza studentów prawa III, IV, V roku studiów na 3-tygodniowe bezpłatne praktyki wakacyjne w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • W związku ze zmianą trybu pracy Biura, wynikającą z obowiązującego stanu epidemii COVID-19 zarówno proces rekrutacji jak i same praktyki zostaną przeprowadzone w formie zdalnej.
  • Młodzi adepci prawa z uniwersytetów w całej Polsce mają szansę wziąć udział w profesjonalnym programie miesięcznych praktyk w BRPO i przekonać się z jakimi problemami najczęściej borykają się polscy obywatele oraz jak wygląda stosowanie prawa w praktyce.
  • Praktyki zostaną zorganizowane w lipcu i sierpniu w dwóch turnusach. W każdym z nich udział weźmie około 15 praktykantów. Termin nadsyłania zgłoszeń: 17 czerwca 2020 r. 

W ramach tegorocznych praktyk przewidujemy dla praktykantów następujące aktywności:

  1. Udział w warsztatach prowadzonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich dr. hab. Adama Bodnara
  2. Codzienne 1,5 godzinne spotkania online z ekspertami Biura. Dyrektorzy poszczególnych jednostek oraz wskazani przez nich pracownicy poprowadzą krótkie wykłady i warsztaty, opowiedzą też o prowadzonych aktualnie sprawach.
  3. Współpracę z wybranym zespołem skargowym (Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, Zespół Prawa Karnego, Zespół Prawa Cywilnego, Zespół Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego, Zespół do spraw Wykonywania Kar, Zespół do spraw Równego Traktowania).
  4. Spotkania online z wybitnymi prawnikami i ekspertami w dziedzinie prawa. W poprzednich latach studenci mieli możliwość spotkania się m.in. z prof. Ewą Łętowską i prof. Mirosławem Wyrzykowskim.
  5. Warsztaty prowadzone w formie webinariów przygotowywane przez przedstawicieli organizacji pozarządowych takich jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Panoptykon czy Sieć Obywatelska WatchDog Polska oraz inne podmioty istotne z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka.
  6. Udział w konferencjach i spotkaniach organizowanych w Biurze RPO w formie online.
  7. W miarę możliwości studenci będą mogli też uczestniczyć w wybranych rozprawach  sądowych. 

Ostateczny kształt programu zawsze zależy od uczestników. Dzięki temu, że każda grupa jest inna, szukamy wspólnych inicjatyw, które będą zgodne z zainteresowaniami praktykantów. Chcemy, aby studenci pomimo zdalnej formy praktyk mogli jak najpełniej uczestniczyć w życiu Biura RPO i zyskać bezcenne doświadczenie.

Wymagane dokumenty:

  1. CV
  2. list motywacyjny
  3. formularz zgłoszeniowy
  4. oświadczenie o braku konfliktu interesów
  5. skierowanie z Uczelni wystawione na podstawie porozumienia zawartego między BRPO a Uczelnią 

Metody selekcji:

  • I etap: weryfikacja aplikacji
  • II etap: próbka pracy /kazus/
    Kazusy zostaną przesłane do osób zakwalifikowanych do II etapu drogą mailową dnia 22.06.2020.
  • III etap: rozmowa kwalifikacyjna
    Do III etapu procesu rekrutacji tj. na rozmowę kwalifikacyjną zostaną zaproszeni kandydaci, którzy w najwyższym stopniu spełnią wymagania I i II etapu rekrutacji.

Termin i miejsce składania dokumentów: 

Wymagane dokumenty prosimy przesyłać do 17 czerwca 2020 r. na adres: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa z dopiskiem „Nabór na praktyki wakacyjne 2020 r.” 

Szczegółowe zasady organizacji i przebiegu praktyk w BRPO oraz dokumenty do uzupełnienia znajdują się w Biuletynie Informacji Publicznej RPO , pod numerem telefonu 22 551 77 45 lub pod adresem: praktyki@brpo.gov.pl

Notatka z posiedzenia Komisji Ekspertów do spraw Ochrony Zdrowia Psychicznego z 28 maja 2020 r.

Data: 2020-05-28

Otwierając spotkanie Rzecznik Praw Obywatelskich, Pan dr hab. Adam Bodnar stwierdził, że zgromadziła nas dzisiaj, potrzeba rozmowy na temat sytuacji osób doświadczających kryzysów psychicznych w kontekście epidemii koronawirusa. Dwa zasadnicze wątki: to sytuacja aktualna, zagrożenia i problemy do rozwiązania, w których urząd Rzecznika mógłby interweniować – w ostatnim okresie przygotowaliśmy kilka wystąpień, które odniosły pozytywny skutek. Interweniowaliśmy też w sprawach indywidualnych. Pożyteczna i przydatna była decentralizacja ochrony zdrowia psychicznego dorosłych. Jest to kierunek, w którym powinniśmy reformować służbę zdrowia w Polsce. Drugi wątek to zastanowienie się co będzie po epidemii koronawirusa.

W książce, która się ukazała pt. ,,Obywatel PL’’, która jest przekazem pięcioletnich doświadczeń z urzędowania Rzecznika, w jej epilogu znajduje się odpowiedź na pytanie redaktora Bartosika ,,Czy obawiam się psychicznych konsekwencji w zamknięciu i izolacji przez dłuższy czas, co z osobami samotnymi, starszymi, czy więzi rodzinne się umocniły czy osłabiły’’. Moja odpowiedź była taka, że jest to jedno z większych wyzwań, z którym musimy się zmierzyć. Badania przeprowadzone po epidemii SARS w Chinach pokazały, że spora część objawów pokrywa się z zespołem stresu pourazowego (PTSD). Biorąc pod uwagę, w jak fatalnym stanie jest system ochrony zdrowia psychicznego w Polsce, i fakty takie, jak rosnąca liczba zaburzeń psychicznych i prób samobójczych zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży to mamy podstawy do wielkich obaw z tym związanych. Redaktor Bartosik zwrócił uwagę na to, że we Włoszech szybko wprowadzono system telefonicznego i  internetowego wsparcia psychicznego dla obywateli. Jednym z wyzwań, które niesie izolacja społeczna będzie  wzmocnienie systemów ochrony zdrowia psychicznego. Zgadzam się z tym poglądem.

Na efekty psychologiczne epidemii wpłyną lęk przed chorobą, oraz strach związany z utratą bezpieczeństwa ekonomicznego. Z perspektywy polityki państwa i troski o obywateli ważnym jest mądre planowanie oraz komunikacja ze społeczeństwem. Warunki kwarantanny łatwiej znieść gdy w perspektywie czasowej pojawiają się szanse jej poluzowania lub zniesienia. Obecnie jesteśmy na etapie rozluźniania – zobaczymy do czego nas to doprowadzi, bo nie jestem takim optymistą jak nasze władze. Natomiast strach ekonomiczny, upadłości, które się pojawiły, zwolnienia pracowników, prawdopodobieństwo recesji, obniżania wynagrodzeń będzie się przyczyniało do napięć związanych z ochroną zdrowia psychicznego. Coś szczególnego obecnego kryzysu to jego skala, zasięg, objęcie nim całego społeczeństwa i nałożenie się na dotychczasowe problemy systemowe, które były nierozwiązane. Dodatkowy czynnik to zagrożenie bezpieczeństwa ekonomicznego, który w ostatnim czasie w Polsce był minimalizowany, gdyż uznawano, że jesteśmy w okresie wzrostu gospodarczego i zmniejszenia bezrobocia. Niepokojącym szczególnie jest to, że obecna recesja wpłynie na obniżenie budżetów samorządów terytorialnych, a to na nich spoczywa obowiązek realizowania zadań z zakresu ochrony zdrowia psychicznego. Wprowadzane nowe rozwiązania w psychiatrii mogą być w związku z tym zahamowane.

Prof. dr hab.n.med. Janusz Heitzman

Zwrócił uwagę na to, że nie jesteśmy po pandemii, że wirus nie wygasł, mamy ograniczone możliwości testowania np. w służbie zdrowia, młodzież szkolna i  studencka. Obawa, która musi nam towarzyszyć to  jest to, że nadmierne i szybkie odchodzenie od ograniczeń  może transmisję wirusową zwiększyć. Musi więc być koniecznością przestrzeganie procedur. Musimy określić diagnozę stanu psychicznego, zwracając uwagę na całą populację, i z tego należy wyodrębnić interesariuszy psychiatrii, w tym kadrę psychiatrii, ale również osoby, które dotychczas nie miały kontaktu z psychiatrią. Na dzisiaj bardzo mało wiemy. Mamy tylko dane szacunkowe, które często są sprzeczne. W czasie przerwania nauki w szkołach, zmniejszyła się hospitalizacja dzieci i młodzieży, chociaż wzrosła liczba zachowań nerwicowych i  uzależnień. Mamy obecnie zagrożenie stresem, a to nic innego jak zmiana w  dotychczasowym funkcjonowaniu, które skutkuje zmianą psychiki, pod wpływem bodźców zewnętrznych. Konsekwencją jest zmiana stylu życia, która obejmuje różnego rodzaju ograniczenia sanitarne, które skutkują z kolei ograniczaniem praw człowieka, które wydawałyby się być nienaruszalne, np. wstrzymanie odwiedzin i przepustek w  szpitalach psychiatrycznych.  Nowym zjawiskiem jest izolacja społeczna, która jest efektem reżimów sanitarnych. Z drugiej strony mamy integrację rodziny.

Nowy obszar to samotność egzystencjonalna, oraz dezintegracja emocjonalna czyli nasilenie się sytuacji konfliktowych, przemocowych, wzrost liczby rozwodów. Ujawniają się negatywne emocje między osobami, pojawiają się uprzedzenia i stygmatyzacja, przypatrywanie się obcym, którzy mogą stanowić potencjalne źródło zagrożenia. Przyczyną, która ma wpływ na zachowanie zdrowia psychicznego jest nieskuteczność dotychczasowych sposobów radzenia sobie w sytuacjach trudnych, kryzysowych. Jaka jest diagnoza? z jednej strony to pandemiczne zaburzenie stresowe, ale też zbliżamy się do popandemicznego zaburzenia stresowego. Objawami są: przedłużona reakcja lękowa i stałe przeżywanie traumy, czyli stresu, z którym nie możemy sobie poradzić. Ograniczona możliwość ucieczki z obszaru zagrożenia, zawężenie poznawcze, pojawiające się objawy natrętne, zaburzenia nastroju, smutek, depresja, poczucie beznadziejności, tendencje samobójcze oraz zagrożenie bezpieczeństwa ekonomicznego. Pojawia się też depresyjna antycypacja, czyli widzenie przyszłości w  czarnych kolorach, unikanie i zaprzeczanie jako mechanizm obronny, który ma wpływ na podejmowane decyzje, nadmierna pobudliwość, i wyczerpanie mechanizmów obronnych, zaburzenia rytmu snu, i czuwania, z którymi będą musieli poradzić sobie lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Pojawiać się będą uzależnienia, ale także złe nawyki jak jedzenie, podsypianie w ciągu dnia, odraczanie zadań, które ma się wykonać ze względu na pracę zdalną, złe gospodarowanie czasem na co dzień, przy pracy zdalnej, i niewykorzystywanie możliwości potencjału intelektualnego pracowniczego oraz frustracja, która przejawia się złością wobec władzy, która wprowadza ograniczenia. Nie mamy bezpieczeństwa informacyjnego. Nie wiemy co będzie jutro, gdzie szukać pomocy i tutaj jest bardzo dużo do zrobienia. Często informacje są sprzeczne i  wykluczające się.

Brak bezpieczeństwa organizacyjnego, które wynika z nieudolnego zarządzania, często braku zaleceń, lub sprzecznych zaleceń, niekompetencji, nietrafionych zakupów, nietrafionych decyzji transportowych, często nieracjonalnych ograniczeń, a także braku bezpieczeństwa medycznego np. braku testów i kto za nie zapłaci-dlaczego nie NFZ, a także braku leków. To powoduje, że zaczynamy się leczyć sami, co potwierdza ogromny wzrost sprzedaży leków bez recepty ale też wzrost leków na receptę, czemu pomaga wprowadzenie e-recept. Pojawia się też, zmęczenie ograniczeniami, czego dowodem są protesty uliczne na świecie. Jakie powinno być zatem postępowanie? jeżeli około 50% populacji będzie odczuwało jakieś skutki w  psychice to pozostałe 50% musi udźwignąć funkcjonowanie państwa, ale to, czy da radę na dzisiaj nie wiemy. Leczenia i opieki profesjonalnej będzie wymagało około 1-2% a około 20% wsparcia. To wsparcie nie musi być profesjonalne, ale musi dawać poczucie bezpieczeństwa, czyli wsparcie sąsiedzkie, samorządowe, pedagogiczne. Kolejny obszar to odkrywanie zasobów indywidualnych na radzenie sobie w sytuacjach trudnych. Każdy takie zasoby ma, ale nie każdy umie je w sobie odkryć.

Przestańmy ludzi straszyć, a uczmy ich sobie radzić w trudnych sytuacjach. Co robić z przewlekłym zmęczeniem? musimy zmienić organizację wypoczynku. Osoby nie tylko zmęczone są pracą ale i życiem codziennym i pandemią. Wypoczynek pracowniczy musi być inny, być może częstszy. Może obowiązkowy powinien być co pół roku tydzień wypoczynku. W gruzach legła programowa platforma edukacyjna, i obnażyła całą swoją miałkość. E-nauczanie nie jest w stanie zrealizować platformy programowej, brakuje też nauczania umiejętności i rozwiązywania problemów. Nauczanie często nieprzydatnego materiału programowego nie jest przydatne do rozwiązywania problemów, przed którymi stają dzieci i młodzież. Wspomagania wymagają też kontakty emocjonalne. Ograniczenie kontaktów osobistych, wymaga aby nauczyć się wyrażania swoich emocji przez internet. To jest karkołomne zadanie. Okres izolacji i pozostawanie w wyciszeniu odkrywa też pozytywne cechy, związane np. z twórczością artystyczną czy rozwijaniem nowych talentów. Wspomaganie, to wreszcie pomoc terapeutyczna czyli psychoedukacyjna psychoterapia, a na końcu leczenie farmakologiczne. Zostaje cały obszar psychiatrii, zakładów opiekuńczych, organizacja i zarzadzanie profesjonalną psychiatryczną pomocą, to także kwestia personelu, środków ochrony indywidualnej i  wreszcie zdalne formy terapeutyczne.

Dr n. med Marek Balicki

Program pilotażowy działa w 29 CZP. Dwa nowe to Złotów w Wielkopolsce oraz Słupsk. Pięć czeka na podpisanie umowy z NFZ. Pandemia spowodowała ewidentne opóźnienia programu pilotażowego. To powoduje zasadność wniosku o przedłużenie tego projektu. Przeprowadzona w centrach ankieta pokazała że formuła CZP okazała się lepszym rozwiązaniem finansowo-organizacyjnym od tradycyjnego modelu, gdzie podmioty lecznicze działały oddzielnie. Łatwiej jest, elastyczniej i szybciej działać w  ramach jednej instytucji. Dobra praca środowiskowa pokazała, że wytworzone relacje w momencie lockdownu okazały się mniej zagrażające dla pacjentów. Również system finansowania, czyli ryczałt na populację powoduje, że w CZP nie ma niepokoju, jaki jest w innych placówkach opieki psychiatrycznej dotyczącego, dalszego ich finansowania oraz jak nadrobić niewykonania. Ryczałt na populację daje pełne bezpieczeństwo, a to umożliwia skupienie się na możliwe najlepszym działaniu udzielaniu świadczeń, a nie problemach rozliczania punktów w budżecie. To samo dotyczy przesuwania personelu np. do teleporad, co w przypadku centrum jest uproszczone. Reasumując, to pierwszy wniosek, dotyczy przedłużenia programu pilotażowego, ale również przyspieszenia wprowadzanych zmian w kierunku podmiotów realizujących świadczenie, kompleksowo i w sposób zintegrowany, oraz finansowanie ryczałtowe na populację, które jest bezpieczniejsze niż opieranie finansowania na zasadzie fee for service. Obecnie NFZ wypłaca 1/12 środków miesięcznie i postulatem jest, żeby tak właśnie było. Ostatni problem dotyczy tego że, nie wszystkie placówki psychiatryczne zwłaszcza szpitale, otrzymują refundację finansowania wykonywanych testów, dlatego 15 maja 2020 r, wystąpiłem do Ministra Gadomskiego o uporządkowanie tej sprawy i wprowadzenie jednolitych zasad finansowania testowania pacjentów w placówkach psychiatrycznych, które zostały potraktowane inaczej niż inne szpitale niezakaźne.

Prof. dr hab. n. med Piotr Gałecki

O diagnozie klinicznej dużo powiedział  Pan prof. Janusz Heitzman natomiast o  sprawach organizacyjnych Minister Marek Balicki. To co się działo w psychiatrii, znacząco nie różniło się od tego co było w innych obszarach medycyny. Wydaje się nawet, że z uwagi na wcześniejsze opracowanie procedur poradziliśmy sobie lepiej np. z izolowaniem pacjentów. Dobre rozwiązania były realizowane oddolnie i później wchodziły one jako rozwiązania centralne. Były różne doświadczenia w  województwach. Były takie, w których na początku pojawiły się zalecenia wojewodów, aby pacjentów przyjmować tylko w trybie pilnym, wypisywano pacjentów z oddziałów dziennych na krótki okres czasu, były problemy z ambulatoriami. Działania między innymi Ministra Balickiego doprowadziły do tego, że szybko pojawiły się teleporady i inne świadczenia, których nie było w koszyku świadczeń gwarantowanych, łącznie z wizytami pierwszorazowymi. Poza incydentami w szpitalach psychiatrycznych nie było większej wpadki epidemiologicznej. Pilnowaliśmy, żeby jeśli w szpitalu jednoimiennym nie było oddziału dedykowanego dla pacjentów wymagających hospitalizacji psychiatrycznej z dodatnim Covid, to żeby wojewodowie wyznaczali szpitale, które będą się tymi pacjentami zajmowały. W psychiatrii mamy obecne zalecenia dla oddziałów dziennych, ambulatoriów i szpitali, które opracowała grupa ekspertów. Zamieszczone są one na stronach Ministerstwa Zdrowia. Nie są to sztywne zalecenia, tylko rekomendacje.

Prof. dr hab. n. med Robert Pudlo

Jest jedna, może niezbyt liczna grupa, ale bardzo bezradna, która ma orzeczenie o  konieczności hospitalizacji w trybie art. 29  Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego, a która z uwagi na pogorszenie się stanu zdrowia wymaga hospitalizacji. Pogotowie mimo decyzji sądu w tej sprawie odmawia przewozu takich pacjentów. Nie możemy tych osób pozostawić bez pomocy. Pozostałym grupom pacjentów, udało się dość płynnie przejść z psychiatrii do funkcjonowania w nowych warunkach. Na Śląsku wszystkie poradnie prowadzą udzielanie teleporad. Istnieje też w przypadku, pacjentów pierwszorazowych udzielanie porad osobiście w szpitalach psychiatrycznych, wskazanych do hospitalizacji. Zostały one zawężone ale odbywają się. W szpitalach hospitalizacje są stosunkowo długie więc jest mniej przyjęć. Tam gdzie jest to możliwe osoby nowo przyjęte, są lokalizowane w salach nie w centrum oddziału i dopiero po zrobieniu badań są przenoszone do oddziałów.

Dr Jan Ciechorski

Istnieje konieczność, nowelizacji Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego. Cała kwestia telepsychiatrii, musi być uregulowana ustawowo. Obecnie jest zapisany obowiązek osobistego badania. Prowadzę obsługę prawną szpitala, który powstał w  połowie XIX wieku w Rybniku. Decyzją wojewody w jednym z oddziałów zlokalizowano kwarantannę osób z zaburzeniami psychicznymi z podejrzeniem Covid-19. Zrobiono to, nie licząc się z warunkami lokalowymi. Istnieje też problem testowania i to nie tylko w szpitalach, ale innych stacjonarnych całodobowych podmiotach nie- będących szpitalami np. ZOL i podmiotach leczenia odwykowego. Dla tych palcówek NFZ nie refunduje testów dla pracowników. Nowa rzeczywistość, wymusi na nas rozwiązania, które dotychczas były kontrowersyjne np. telepsychiatria. Ogromnie pilną potrzebą jest nowelizacja kwestii przymusu bezpośredniego, tak w szpitalach psychiatrycznych jak i wieloprofilowych.

Prof. dr hab. n. med Piotr Gałecki

Problem został rozwiązany. Nowelizacja jest przygotowana

Prof. dr hab. n.med Jacek Wciórka

Rada do spraw Zdrowia Psychicznego w najbliższym czasie zbierze się, aby podsumować doświadczenia ostrego przebiegu epidemii. Ważne są niebezpieczeństwa jakie pojawiać się będą po okresie epidemicznym, i kiedy jest tyle potrzeb występujących gwałtownie i nagle, które wymagają rozstrzygnięcia, istnieje obawa, że ochrona zdrowia psychicznego, może spaść na sam koniec i sprawy, które się dobrze toczą w psychiatrii mogą zostać odłożone na półkę. Ciekawym spostrzeżeniem jest to, że rozmiary hospitalizacji mogłyby być mniejsze, gdyby była rozwinięta sensowna i  odpowiedzialna opieka ambulatoryjna i inne formy opieki środowiskowej, które powinny funkcjonować. Wówczas okazałoby się, że nie musimy w takiej liczbie utrzymywać szpitali z XIX wieku. Musimy zabiegać, aby dobre zmiany miały szansę na realizację, bo się sprawdzają.

Dr Krzysztof Eichstaedt

Wymiar Sprawiedliwości jest obecnie na etapie odmrażania. Sprawy dotyczące ochrony zdrowia psychicznego były w tym czasie traktowane jako pilne np. w  kwestiach umieszczania na obserwacji czy w szpitalach psychiatrycznych. Mamy natomiast mankamenty z umieszczaniem na detencji z uwagi na oddziały przejściowe. Istotną kwestią jest również terapia i terapia uzależnień, które zostały przerwane z uwagi na pandemię w połowie marca. Teleporady mogą być czasem straconym, trudnym do odrobienia. Pandemia powoduje też ograniczanie jawności rozpraw. Nie może być odwiedzin w zakładach karnych i oddziałach psychiatrycznych dlatego stosuje się szeroką możliwość rozmów telefonicznych. Obecnie zaczynamy sądzić i jako pierwsze załatwiamy sprawy aresztanckie i te, w których jest niewielka liczba oskarżonych.

Dr n.med Sławomir Murawiec

Zwracam uwagę na elementy komunikacji ze społeczeństwem. Polskie Towarzystwo Psychiatryczne z Konsultantem Krajowym podjęło szereg działań w ciągu ostatnich lat na rzecz zmiany wizerunku psychiatrii. Po raz pierwszy pojawia się w przestrzeni  społecznej pozytywny przekaz na temat ochrony zdrowia, lekarzy i całej grupy medyków. W przestrzeni publicznej lekarz uruchamiał często negatywne oceny. W tej chwili pojawia się swoiste okienko, przestrzeń na to, żeby dobrze mówić o lekarzach, ochronie zdrowia psychicznego i o tych wszystkich, którzy udzielają pomocy. Powinniśmy mówić, że tzw. biorcy i dawcy są po jednej stronie i mogą współdziałać. Więcej lekarzy, lepsza opieka, rozwój CZP przełoży się na wzmocnienie systemu, co jest interesem nas wszystkich. Udzieliłem wywiadu w internecie, w którym zaakcentowałem, że po latach umieszczania medyków w negatywnym świetle obecnie jest szansa na zmianę tego wizerunku.

Dr Katarzyna Walewska

Właśnie przed chwilą musiałam się zająć sprawami rozwodowymi, osoby związanej ze służbą zdrowia. Jest to konkret związany z obecną sytuacją. Dobrze byłoby wrócić do koncepcji wspierania dziecka w środowisku, gdzie pomaga się nie tylko dziecku ale jest też obowiązek pracy z rodzicami. Takie ośrodki mogą i powinny zastąpić ,,dużą’’ psychiatrię. Kolejna sprawa to koalicja przeciw depresji i zaburzeniom psychicznym.

Regina Bisikiewicz

W czasie dyskusji odnajduję dużą szansę na to, żeby w sposób szybki i elastyczny odpowiadać na potrzeby ludzi, którzy wymagają wsparcia. Sprawdzają się CZP, i  dlatego nad tą ideą dalej powinniśmy pracować. Powinniśmy iść w kierunku zbudowania usługi społecznej w środowisku lokalnym. Dotyczy to nie tylko dorosłych ale też dzieci i młodzieży. Prowadzone są projekty finansowane ze środków unijnych na ponad 500 mln zł. Pracuję w grupie, która opracowuje strategię przejścia od usług świadczonych w instytucjach do usług świadczonych w społeczności lokalnej. Strategia powstaje równolegle w Ministerstwie Zdrowia i Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na to przeznaczone są znaczne środki. Łączny budżet dla 5 grup pacjentów w tym psychiatrii, wynosi 25 mld zł. Musimy te środki w tym momencie wykorzystać.

Dr Barbara Imiołczyk

Przekazała informację o działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich  czasach epidemii. Okres pandemii jest szczególną szansą dla środowisk związanych z ochroną zdrowia psychicznego, żeby zwrócić uwagę na to, że zdrowie to też zdrowie psychiczne, a obecnie ta równowaga jest zagrożona. Epidemia pokazała jak wspieramy różne grupy medyków, nauczycieli, strażaków, osoby starsze. Temat przebił się do głównego nurtu debaty publicznej i trzeba z tego korzystać i proponować nowe inicjatywy.

To nie tylko pilotaż i centra zdrowia psychicznego, ale i włączenie różnych zintegrowanych usług w środowisku lokalnym, tak zdrowotnych jak i społecznych, łącznie z dojeżdżającymi ekipami do terenów wiejskich. Tam, gdzie osoby potrzebujące pomocy, same nie dojadą tam my powinniśmy do nich dojechać ze zintegrowaną pomocą. Musi nastąpić integracja i elastyczność usług dla osób mieszkających na terenach wiejskich, które są wykluczone i które powinny otrzymać pomoc. Po pandemii powinniśmy wykorzystać te rozwiązania zdalne które się przyjęły, ponieważ jest wiele osób, które z nich korzysta. Zdalne nauczanie spowodowało zmniejszenie presji i  kryzysów psychicznych u dzieci, które na co dzień nie radzą sobie z presją szkolną. Nie może zniknąć to że, dzwonimy do ośrodka zdrowia po receptę a nie musimy tam ,,przytuptać’’.

Warto również zawalczyć o rozwiniętą telemedycynę w obszarze zdrowia psychicznego.

Piotr Harhaj

Cieszę się z wielu budujących informacji dzisiaj przekazanych. Oprócz lekarzy i pielęgniarek pracujących w służbie zdrowia mamy również asystentów zdrowienia osób z niepełnosprawnościami, którzy realizują trudne zadania. Jesteśmy obecnie na etapie usług zdalnych, ale od 8 czerwca 2020 r. otwieramy środowiskowe domy samopomocy i kluby samopomocy. Doświadczenie pierwszych tygodni pokaże, jak naprawdę wygląda kondycja psychiczna osób, które były w izolacji. W Gdyni ponad 400 osób jest objętych oddziaływaniem domów i klubów samopomocy i wszystkie one były dotychczas z nami w kontakcie zdalnym, a obecnie musimy, sanitarnie zabezpieczyć ich powrót do bezpośrednich kontaktów. Może mieć to formę pracy rotacyjnej. Częściej słyszymy o kryzysach psychicznych i koniecznym jest integracja usług w tym obszarze. Ze swojej strony deklaruję włączenie się trójmiejskich organizacji pozarządowych w proces integracji, o którym mówiła Pani Barbara Imiołczyk.

Biorąc pod uwagę, że koronawirus może nie skończyć się szybko bardzo ważna jest edukacja w tym zakresie.

Ostatni problem to, wykluczenie cyfrowe, które spowodowało, że część naszych podopiecznych niemająca kompetencji cyfrowych była wyłączona ze wsparcia. Jest to realny problem i wyzwanie jak te osoby włączyć do systemu pomocy.

RPO Adam Bodnar

Dziękuję za dyskusję zbliża się koniec kadencji RPO. Pojawia się możliwość organizowania spotkań w Biurze, może dobrze byłoby zaplanować z początkiem lipca 2020 r. spotkanie przeznaczone dla mediów, które byłoby poświęcone rekomendacjom, co należałoby zrobić żeby wzmocnić problematykę ochrony zdrowia psychicznego, jak w to włączyć samorządy, ale także podkreślić jakie znaczenie ma budowanie świadomości i odpowiedniego nastawienia społeczeństwa. Mieliśmy ostatnio kryzys publiczny związany z akcją ,,Nie świruj, idź na wybory’’ i konkluzją tej akcji było, że brakuje kampanii społecznych, które by uwrażliwiły społeczeństwo na problemy z  zakresu zdrowia psychicznego, obecnie, miejmy nadzieję pod koniec pandemii widzimy jak to jest potrzebne i jak ważne jest zabezpieczenie finansowe we wszystkich segmentach. To co dzisiaj zostało wypracowane podczas spotkania powinno przełożyć się na zbiór rekomendacji, działań i pomysłów, które należy zaszczepić władzom, poprzez zorganizowanie konferencji, już niemerytorycznej bo już tutaj wszystko w  zasadzie merytorycznie wiemy tylko wskazać co zrobić i jak trafić z tą problematyką do przekaźników i dziennikarzy oraz jak ją nagłośnić. Nie będzie w tym roku tradycyjnego Przystanku Woodstock, Na wirtualny Woodstock musimy włączyć problematykę ochrony zdrowia psychicznego w okresie pandemii. Zadania w  najbliższym czasie to konferencja prasowa dla dziennikarzy oraz dyskusja w ramach namiotu rzecznikowskiego podczas wirtualnego Woodstock.

Dr n. med Sławomir Murawiec

Akcje społeczne i informacyjne to jeden z priorytetów. Zmiana społeczna jest widoczna i należałoby to wykorzystać.

Dr Barbara Imiołczyk

Warto pod koniec kadencji zebrać materiał o najważniejszych wyzwaniach i  rekomendacjach, które w tym obszarze Rzecznik mógłby upowszechnić.

Piotr Harhaj

Żeby przygotować dobry materiał, o którym mówiła Pani Barbara Imiołczyk należy rozważyć przygotowanie ankiety, która pomogłaby go stworzyć.

Regina Bisikiewicz

W czasie spotkania dr Mezzina z Włoch podzielił się informacją, jak w tym czasie poradziła sobie psychiatria we Włoszech. Świetnie sprawdziły się rozwiązania środowiskowe w centrach zdrowia psychicznego oraz zintegrowany system pomocy.

Prof. dr hab. n. med Janusz Heitzman

Poza epidemią Covid-19 czeka nas epidemia następstw w sferze psychicznej. Na Covid-19 aby go pokonać ruszyła armia złożona ze służby zdrowia, która ma niestety ,,dziurawe buty i obecnie nie wiadomo czy jest zwycięską czy pokonaną, ale na pewno biedną’’. Musimy powiedzieć stop XIX wiecznym szpitalom, które się nie sprawdzają. W których nie ma warunków zatrzymania pandemii. Musi być zmiana infrastruktury psychiatrycznej, a na to z kolei muszą być pieniądze. Najwięcej osób umarło w DPS- ach i ZOL bo bliski dystans stwarzał warunki przenoszenia wirusa. Jest obecnie bezwzględne potrzebne inwestowanie w strukturę psychiatryczną. Problemem po powrocie do szkół będzie kondycja psychiczna dzieci i młodzieży. Jeżeli obecnie realizowana jest reforma oparta o ośrodki psychologiczno-terapeutyczne to bezwzględnie należy ją wzmocnić.

Rada Społeczna przy RPO zebrała się online: o wyzwaniach związanych z epidemią i solidarności społecznej

Data: 2020-03-27
  • Zdaniem Rady społecznej krytyczny staje się brak dostępu do testów na koronawirusa.
  • Wobec epidemii i nadciągającego kryzysu trzeba szczególnie pilnować praw osób najbardziej bezbronnych, z niepełnosprawnościami, przewlekle chorych, doświadczających przemocy, dzieci. To w ich najbardziej uderzy nadchodząca fala.

Rada zwykle zbiera się w Biurze RPO, aby dyskutować o ważnych kwestiach społecznych, problemach prawnych, priorytetach legislacyjnych i sprawach precedensowych, najważniejszych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka. Nadzwyczajna sytuacja wymaga niestandardowej komunikacji: spotkanie Rady Społecznej odbyło się online, przez komputery, a czasem przez telefon głośnomówiący.

Głównym tematem spotkania 27 marca była epidemia koronawirusa COVID-19 oraz związane z nią wyzwania.

RPO o działaniach urzędu

Spotkanie otworzył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Podkreślił, że jego Biuro przeszło na pracę zdalną i dziś praktycznie już wszyscy pracownicy – i to bardzo efektywnie - pracują z domów. Ich praca jest sprawnie koordynowana: Biuro pracuje aktywnie i bez zakłóceń.

W trakcie dwóch ostatnich tygodni Biuro skierowało do przedstawicieli władz ponad 25 wystąpień generalnych. RPO wspomniał szczegółowo o dwóch bardzo istotnych: wystąpieniu o zmianę terminu wyborów prezydenckich oraz wystąpieniu z uwagami na temat specustawy ułatwiającej walkę z konsekwencjami epidemii koronawirusa.

Rzecznik podkreślił, że uważnie obserwuje proces legislacyjny. RPO stara się identyfikować wszelkie wypaczenia, niedopatrzenia, luki, błędy - kontrolować prawo powstające tak dynamicznie, w zmieniających się warunkach. Stawia pytanie o konieczność, proporcjonalność i efektywność wprowadzanych rozwiązań.

Adam Bodnar podkreślił, że staramy się zbierać wszelkie interwencje i pytania obywateli na bieżąco i publikować na nie odpowiedzi na stronie internetowej. Wiele z tych wątpliwości się powtarza, ludzie są zdezorientowani i potrzebują odpowiedzi na pytania, które są często bardzo niestandardowe.

RPO wskazał na dwa obszary zagrożeń, z którymi będziemy musieli się zmierzyć walcząc z epidemią:

  • jak poradzimy sobie z wirusem na co dzień (działania służb, wydolność systemu ochrony zdrowia, zabezpieczenie działalności państwa, dostęp do świadczeń i pomocy…)
  • oraz konsekwencje społeczno-gospodarcze.

W spotkaniu wzięli udział:

  1. Adam Bodnar
  2. Adriana Porowska
  3. Andrzej Rosner
  4. Andrzej Stefański
  5. Barbara Imiołczyk
  6. Bartłomiej Skrzyński
  7. Dariusz Supeł
  8. Draginja Nadazdin
  9. Halina Bortnowska
  10. Hanna Machińska
  11. Jacek Taylor
  12. Janusz Czapliński
  13. Jerzy Owsiak
  14. Katarzyna Jakimowicz
  15. Krystyna Mrugalska
  16. Maciej Taborowski
  17. Marek Michalak
  18. Maria Ejchart-Dubois
  19. Mikołaj Pietrzak
  20. Mirosław Wyrzykowski
  21. Monika Sajkowska
  22. Paweł Łukasiak
  23. Wojciech Hermeliński
  24. Zbigniew Nosowski

CBOS: wzrost notowań RPO

Data: 2020-03-24

Polacy oceniają działalność Rzecznika Praw Obywatelskich lepiej niż pół roku temu – wynika z badań CBOS. Pracę RPO pozytywnie ocenia prawie połowa Polaków.

Pozytywnie działalność RPO ocenia 47 proc. Polaków, co jest wzrostem w stosunku do września 2019 r.o 4 pkt. proc.

Negatywnie na temat pracy RPO wypowiedziało się 13 proc. respondentów - w stosunku do zeszłego września jest to spadek o 3 pkt. proc. 40 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.

Jak wynika z raportu CBOS, o działalności rzecznika najczęściej pozytywnie wypowiadają się elektoraty ugrupowań opozycyjnych, osoby o poglądach lewicowych i centrowych, a zauważalnie rzadziej respondenci popierający PiS i identyfikujący się z prawicą.

  • Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" (358) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich, wspomaganych komputerowo (CAPI), od 5 do 15 marca 2020 r. na liczącej 919 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Koronawirus. Ludzie dzwonią na infolinię RPO 800 676 676. Co zgłaszają?

Data: 2020-03-20

To sygnały pokazujące, jak wygląda teraz sytuacja - w pierwszym tygodniu obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego. A także to, jak ją wszyscy przeżywamy.

Infolinia RPO jest działającym od wielu lat sposobem kontaktu z Biurem RPO. Połączenie jest bezpłatne (z Polski), a telefony odbierają prawnicy przyjmujący też interesantów w Biurze, którzy przekazują sprawy do załatwienia zespołom eksperckim. Rocznie przez ich ręce przechodzi 50-60 tys. listówl, odbierają też 30 tys. telefonów.

Przygotowali dla nas raport z ostatnich dni. – Mamy nowe typy zgłoszeń. Niektóre sygnały mają wymiar generalny, a inne dotyczą wyłącznie indywidualnych kwestii. Są również sprzeczne, jak np. jedni kwestionują konieczności przychodzenia do szkoły pracowników technicznych placówek, inni uważają, że pracownicy oświaty nie mają teraz prawa do pełnej wypłaty, bo „nic nie robią”– mówią prawnicy Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków BRPO.

W sumie wyłania się z tych zgłoszeń nowy obraz Polski. Oto 50 najbardziej symptomatycznych pytań (problemów):

SŁUŻBA ZDROWIA

  1. Trudno jest teraz leczyć cokolwiek innego niż zakażenie koronawirusem, przyjęcia w szpitalach są odwołane. Dzwoniła osoba, która wróciła z zagranicy ze złamaną ręką i powinna iść do lekarza, ale jest poddana 14 dniowej kwarantannie. Mama 11-tygodniowego dziecka powinna mu teraz zrobić szczepienia ochronne (trzeba je zrobić do 12. tygodnia życia). Szczepionki są kupione, ale przychodnia odmawia przyjęcia dziecka i matki.
  2. W szpitalach innych niż zakaźne nie ma materiałów ochrony osobistej, pacjenci, którzy mogą być zakażeni, są przewożeni do szpitali zakaźnych dopiero, kiedy ich stan zdrowia się pogorszy. Lekarze „zwykłych” szpitali nie są wówczas właściwie chronieni m. in. z uwagi na brak wczesnej diagnozy choroby zakaźnej (zbyt mało testów).
  3. Dlaczego Łomża została pozbawiona szpitala – po przekształceniu tutejszego szpitala w zakaźny?

Co odpowiadamy? Alarmujemy władzę, że potrzebna jest pomoc dla „normalnej” służby zdrowia, bo za chwilę ona stanie.

  1. Odwołane są terminy u lekarzy orzeczników ZUS, co może doprowadzić do braku świadczeń dla osób, które miały renty na czas określony.
  2. Nie ma jak zrobić obowiązkowych badań okresowych, bez których pracodawca nie może dopuścić do pracy

Co odpowiadamy? Wystąpiliśmy o zawieszenie przepisów dotyczących badań okresowych.

  1. Ograniczone są wizyty w szpitalach

Co odpowiadamy: To szczególnie trudne w sytuacji, kiedy chory potrzebuje wsparcia bliskich. Ale dziś – jak się wydaje – nie mamy innego wyjścia. Nie można narażać życia chorego, a z tym się wiążą dziś odwiedziny

KWARANTANNA

  1. Dostajemy telefony od ludzi dotkniętych kwarantanną. Uważają, że naruszono ich prawa -  wystarczyłby test i byłoby jasne, że nie są chorzy.
  2. Inni apelują o wymuszenie pozostawania w kwarantannie, bo sąsiedzi nie przestrzegają zasady niewychodzenia z domu.
  3. Ludzie zamknięci w domach skarżą się na głośne remonty u sąsiadów, którzy najwyraźniej wykorzystują czas przestoju na majsterkowanie.
  4. Jak chronić listonoszy a także osoby starsze, które mają z nimi kontakt? Czy mamy procedury?

Co odpowiadamy? Kwarantanna jest w tej chwili jedynym sposobem na bezpieczeństwo dla seniorów, osób chorych i słabszych. A także dla lekarzy. Tak jak to pokazali czescy lekarze na krążącym w sieci memie: „lekarze trwają w pracy – dla nas. My zostajemy w domu – dla nich”. To kwestia solidarności. Niestety, koszty pobytu w domu stają się dla wielu dotkliwie, co uświadamia kolejna partia zgłoszeń.

PRACA, ZAROBKI i BEZPIECZEŃSTWO

  1. Dzwonią osoby, których pracodawcy zmuszeni do zamknięcia przedsiębiorstw, zmuszają do brania urlopów.
  2. Pytają, jak przetrwają kosmetyczki i fryzjerzy, skoro nie mają klientów.
  3. Czy można świadczyć usługi w zakładzie fryzjerskim położonym w galerii handlowej – przecież z czegoś trzeba zapłacić czynsz.
  4. Przerażeni mali przedsiębiorcy pytają, co się stanie, gdy nie mogąc prowadzić działalności stracą płynność finansową.
  5. Pracownik szpitala dorabiał też w innych placówkach służby zdrowia – teraz nie może, co ma zrobić?
  6. Pracownicy socjalni pytają, czy mają świadczyć pracę.
  7. Ajenci twierdzą, że chcą zamknąć swoje kioski i nie narażać pracowników, ale właściciel sieci na to nie pozwala.
  8. Kasjerki i kasjerzy nie mają zagwarantowanej odpowiedniej ochrony, mimo że mają kontakt z dużą ilością klientów każdego dnia.
  9. Przedstawiciele branży turystycznej boją się utraty płynności finansowej (ale też ich klienci pytają, czy dostaną z powrotem pieniądze za odwołane wycieczki).
  10. Pracownicy zakładów oczyszczania nie mają strojów ochronnych ani maseczek.
  11. Osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych pytają, czy będą im przysługiwały jakieś świadczenia.
  12. Na budowie sprawdza się trzeźwość pracowników – jednym alkomatem.
  13. Pracownicy sklepów, przede wszystkim kasjerki i kasjerzy nie mają odpowiedniej ochrony, a mają kontakt z dużą ilością klientów każdego dnia.
  14. Sklep został zamknięty, ale pracownicy muszą być w pracy – wraz pracownikami firmy zewnętrznej po to, by robić inwentaryzację.
  15. Osoby bezrobotne, które nie mają dostępu do internetu, nie mają możliwości sprawdzania ofert pracy.
  16. Wielu dzwoniących niepokoi się potencjalnymi działaniami osłonowymi rządu tzw. Tarcza antykryzysowa - czy ich obejmie (brak dostatecznej informacji).

Co odpowiadamy? Że dopytujemy o szczegóły rządowej pomocy dla pracowników i pracodawców.

NASZA CODZIENNA ŻYCZLIWOŚĆ

  1. Jedna pani zadzwoniła, bo uważa, że urzędnicy nie przyjmują interesantów, więc nic nie robią albo chodzą a zakupy (Co odpowiadamy? Na zakupy raczej nie, bo sklepy są zamknięte, a roboty w urzędach jest naprawdę dosyć: wnioski wpływają też elektronicznie, je wszystkie można załatwiać. Sporo ludzi tak robi, przynajmniej ich sprawy da się załatwić – skoro bezpośrednie kontakty są groźne).
  2. Inny interesant obawia się, czy aby nauczyciele nie będą mniej pracować w czasie zamknięcia szkół, a pensję będą pobierać tę samą co zwykle (Co odpowiadamy? Nauczyciele pracują dziś ciężej niż zwykle – nikt nie wie, jak długo szkoły będą zamknięte, a dzieci muszą się uczyć. Trwa organizowanie lekcji przez komputery – to proces głównie oddolny, choć Ministerstwo Edukacji Narodowej organizuje teraz pomoc).

LUDZIE W POTRZEBIE

  1. Dzwoniły też osoby (dwie!) bardzo zaniepokojone obecną sytuacją osób bezdomnych, przebywają w dużych grupach, obniżona odporność, brak środków dezynfekujących
  2. Jest problem z otoczeniem opieką osób starszych, które nie mogą bądź nie powinny wychodzić z domu – brak pomocy ze strony opieki społecznej;

Co odpowiadamy? Przekazaliśmy premierowi i minister rodziny, pracy i polityki społecznej całą listę propozycji działań. Nie są bardzo skomplikowane, wymagają jednak koordynacji. Zaapelowaliśmy o sąsiedzką pomoc dla seniorów – nie pomogą im sami pracownicy socjalni, nie dadzą rady.

SZKOŁA

  1. Rodzice nie są ekspertami od nauczania i nie mają dostępu do materiałów z zakresu metodyki. Nie mają pomocy szkolnych – jak mają uczyć dzieci?
  2. Czy skoro szkoły są zamknięte, to musza do pracy przychodzić woźne, nauczyciele i personel administracyjny?

Co odpowiadamy? Z sygnałów, jakie napływają do nas, szkoły rzeczywiście pracują – tylko online. Rzeczywiście, rodzice mają więcej pracy – ale inaczej dzieci zmarnują czas. Niestety, to jest czas, kiedy wszyscy musimy podciągnąć się z korzystania z internetu i komputera – bo tylko tak pomożemy uczniom. Sami nauczyciele tego nie załatwią.

  1. Konieczność zapewniania przez rodziców opieki nad dziećmi powyżej 8 roku życia i nad dziećmi z niepełnosprawnościami;

Co odpowiadamy? To prawda – a problem nie dotyczy tylko dzieci, ale wszystkich osób zależnych, w tym z niepełnosprawnościami i seniorów, którzy nie mogą zostać sami. Placówki opieki dla nich zostały zamknięte, na rodziny spadł obowiązek całodobowej opieki, ludzie muszą rzucać pracę!

  1. Przedstawiciele pracowników placówek oświatowych, których nie dotyczy zawieszenie zajęć edukacyjnych (m. in. specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze, młodzieżowe ośrodki wychowawcze), a także rodzice dzieci/osób tam przebywających zgłaszali uwagi dotyczące dyskryminacji, gdyż wg ich opinii brak jest uzasadnienia wprowadzenia takiego wyjątku.

Co odpowiadamy? MEN wyjaśniło, że zajęć w tych ośrodkach nie przerywa się ze względu na dobro dzieci. Pracują w małych grupach, ryzyko zarażenia jest mniejsze, a koszt przerwania rehabilitacji – duży.

POWROTY DO KRAJU

  1. Pojawiają się sprawy związane z powrotem do kraju, dotyczące długich kolejek na granicy.
  2. Kolejne telefony dotyczą braku możliwości powrotu do domu (a kiedy się uda, skończy się to kwarantanną, więc jak sobie radzić?)
  3. Dzwonią też osoby, które nie mogą wrócić do pracy za granicą np. do Wielkiej Brytanii.

Co odpowiadamy? Że od poniedziałku staraliśmy się alarmować o sytuacji na granicach, wiemy, że ta powoli się poprawia. Kwarantanna – przy braku testów – jest na razie racjonalnym rozwiązaniem.

WIĘZIENIA

  1. Osoby osadzone w jednostkach penitencjarnych boją się o swoje zdrowie. Chcą, żeby zostały wstrzymane wszystkie odwiedziny (oczywiście są również skargi na to, że są wstrzymywane).
  2. Więźniowie skarżą się też na brak środków dezynfekujących, na to, że muszą uczestniczyć w zajęciach grupowych. Brakuje podstawowych środków higieny w zakładach karnych. Nie dostają przepustek.

WYBORY

  1. Dostaliśmy telefon od mieszkańca miejscowości, w której w niedziele są wybory uzupełniające: ma kwarantannę, tym samym został pozbawiony praw wyborczych.
  2. Jeżeli urzędy nie będą otwarte przed wyborami, nie będzie możliwości dopisywania się do spisu wyborców? – pyta kolejny dzwoniący.

A TO POLSKA WŁAŚNIE

  1. Sołtys, który na polecenie proboszcza zbierał pieniądze na rzecz parafii chodząc po domach.
  2. Czy matka ma pozwolić na kontakty dzieci z ojcem, tak jak nakazał po rozwodzie sąd, skoro ojciec może je zarazić (jest taksówkarzem)?
  3. Odwołali nam ślub cywilny. A nam odmówili przyjęcia dokumentów do USC w celu zawarcia małżeństwa. Jednak nam się śpieszy…
  4. Nie można się dowiedzieć o bieg sprawy w urzędzie skarbowym.
  5. Sklep na osiedlu ograniczył wpuszczanie klientów do środka w jednym czasie. A rzecznik konsumentów odmówił interwencji.
  6. Z akademika z dnia na dzień musieli wyprowadzić się wszyscy studenci
  7. Sądy odwołują rozprawy. Co zrobić?
  8. Portal OLX – usunął ogłoszenie interesanta – „odkażanie wody”, „ozonowanie”.
  9. A w ogóle dlaczego nieczynne są punkty przyjęć RPO w całym kraju?

Odpowiadamy: Dla wspólnego dobra wstrzymaliśmy bezpośrednie kontakty, ale cały czas przyjmujemy zgłoszenia: mailem, przez telefon 800-676-676, przez stronę www.rpo.gov.pl (zakładka KONTAKT)

Oświadczenie RPO: Potrzebna jest nowa solidarność

Data: 2020-03-16

Znaleźliśmy się w sytuacji trudnej, bezprecedensowej, a jednocześnie nieprzewidywalnej. Zagrożenie związane z epidemią koronawirusa staje się testem dla naszego poczucia wspólnoty, solidarności i odporności psychicznej, ale także przygotowania instytucji państwowych i samorządowych do poradzenia sobie z tym kryzysem.

Zdajemy sobie sprawę, że również na Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich spoczywa szczególna odpowiedzialność. Jako organ konstytucyjny stojący na straży praw i wolności człowieka i obywatela musimy dbać o to, aby nadzwyczajne rozwiązania prawne nie prowadziły do nieuzasadnionego i arbitralnego ograniczenia praw, a działania władz i służb nie wykraczały poza granicę niezbędną do skutecznej walki z epidemią.

Jednocześnie mamy świadomość, że nasze obecne władze publiczne po raz pierwszy muszą radzić sobie z tak niebezpiecznym i powszechnym zjawiskiem. Doświadczenia innych państw uczą, że zagrożenia nie można lekceważyć, a odpowiedź władz powinna być możliwie szybka i zdecydowana, dlatego również nasze państwo powinno mieć ku temu stosowne uprawnienia i możliwości działania.    

Jako urząd przyjmujemy to ze zrozumieniem, pozostajemy jednak otwarci na wszelkie skargi, sygnały i wnioski od obywateli. Choć, stosując się do zaleceń, ograniczamy możliwości fizycznych kontaktów z naszymi placówkami w Warszawie, Katowicach, Gdańsku i Wrocławiu, Biuro RPO nie przestaje działać, jest dostępne z wykorzystaniem każdej innej formy komunikacji, zwłaszcza elektronicznej. W miarę naszych możliwości i uprawnień postaramy się reagować na każdy sygnał i każdą sprawę.

Prawa człowieka i prawa obywateli nie znikają, pozostają pod taką samą ochroną jak dotychczas. Choć zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w sytuacji, gdy prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet.

Musimy również pamiętać, że zagrożenie epidemiologiczne wiąże się ze strachem. To uczucie towarzyszy obywatelom naszego państwa, także nam samym. Ale strach nie powinien kierować naszymi działaniami. Nie powinien stać się kolejną chorobą, która nam zagraża – na co zwraca uwagę włoski pisarz Gianfranco Carofiglio. Wzywa, powołując się na Franklina D. Roosevelta, aby „pokonać go mając za broń naszą inteligencję, bo nieopanowany strach prowadzi do katastrofalnych skutków” (cytat za Tygodnikiem Powszechnym z 8 marca 2020 r.). Dlatego też naszą obroną może być racjonalne podejście, znajomość standardów prawnych oraz staranność w przestrzeganiu procedur.

Potrzebna jest też nowa solidarność międzyludzka. Potrzebny jest prawdziwy przełom, jeśli chodzi o jakość relacji między różnymi grupami, środowiskami, nawet w stosunkach sąsiedzkich. W tym trudnym, dramatycznym okresie zawieśmy, odłóżmy to co nas dzieli, co nas skłóca i nastawia wrogo, na rzecz wzajemnej pomocy, współczucia i dbania o najsłabszych. Szukajmy sposobów, jak wspólnie pokonać zagrożenie i przekroczyć próg nadziei – w sytuacji powszechnego strachu i lęku o przyszłość. Spróbujmy skorzystać z szansy, aby to niezwykle ciężkie doświadczenie umocniło naszą społeczną empatię i poczucie obywatelskości.

O tę nową solidarność apelujemy do obywateli. Do polityków apelujemy o umiar i odpowiedzialność w zachowaniach publicznych. A do samorządów o jeszcze większą aktywność i wrażliwość. Zarówno państwo, jak i władze samorządowe powinny dziś bezwzględnie skupić się na pomocy grupom najsłabszym (bezdomnym, starszym, opuszczonym, pozbawionym wolności, znajdującym się w trudnym stanie psychicznym czy położeniu materialnym). Nikt, kto tego potrzebuje, nie powinien pozostać bez wsparcia administracji państwa, sąsiadów, rodziny, wolontariuszy, służb medycznych i sanitarnych. To jest godzina próby dla nas wszystkich.

Jednocześnie w tym szczególnym czasie nie zapominajmy o potrzebach osób zaangażowanych w pomoc innym – okażmy im wdzięczność i uznanie, potraktujmy ich pracę z szacunkiem. Uznajmy, że łączy nas ten sam cel: pokonać epidemię.

#COVID-19NieDamySię. Dzwońcie, piszcie! Zawieszamy osobistą obsługę interesantów w Biurach RPO w całej Polsce. W Waszych sprawach pomożemy przez telefon i komputer

Data: 2020-03-12

Z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19 interesantom pomagamy przez telefon i komputer.

Przyjęcia interesantów zarówno w Warszawie, jak i placówkach terenowych są zawieszone. 

Jesteśmy więc dla Państwa dostępni pod bezpłatnym telefonem  800 676 676 (w poniedziałki 10.00 - 18.00, do wtorku do piątku 8.00 - 16.00). Przy telefonie siedzą prawnicy z Wydziału Przyjęć Interesantów.

Sprawę można też zgłosić przez formularz kontaktowy (załączając dokumenty), albo skontaktować się z nami mailem: biurorzecznika@brpo.gov.pl.

Pocztą można kierować pisma do Biura w Warszawie,  także do pełnomocników terenowych w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu.

 

"Kryształowe Serce Radcy Prawnego” dla Katarzyny Sobańskiej-Laskowskiej, Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu

Data: 2020-03-06
  • Katarzyna Sobańska-Laskowska, Pełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu, to jedna z laureatek nagrody "Kryształowe Serce Radcy Prawnego”, przyznawanej przez Krajową Radę Radców Prawnych
  • Otrzymała ją podczas gali nagrody 6 marca 2020 r. w Warszawie

Nagrody wręczał laureaton prezes Krajowej Rady Radców Prawnych Maciej Bobrowicz. Samorząd radców prawnych przyznaje te wyróżnienia swoim członkom, którzy działają pro bono. W uroczystości uczestniczył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.  

Jak głosi uzasadnienie wyróżnienia, Katarzyna Sobańska-Laskowska od wielu lat podejmuje wiele działań o charakterze społecznym, głównie na rzecz osób niepełnoprawnych.

Współpracuje z Okręgiem Dolnośląskim Polskiego Związku Niewidomych, początkowo udzielając nieodpłatnych porad i pomocy prawnej, a od kilku lat angażując się - jako przyjaciel Polskiego Związku Niewidomych -  w liczne akcje na rzecz osób z niepełnosprawnością narządu i wzroku. Jest członkiem zespołu ds. osób z niepełnosprawnościami działającego przy Marszałku Województwa Dolnośląskiego, a także członkiem grupy dialogu społecznego ds. osób z dysfunkcją I wzroku przy gminie Wrocław. Aktywnie uczestniczy - jako ekspert - w różnych grupach dialogu i stowarzyszeniach zajmujących się problemami osób niepełnosprawnych. Współpracuje również z rzecznikiem miasta Wrocławia ds. osób niepełnosprawnych Bartłomiejem Skrzyńskim. Wychodząc naprzeciw potrzebom osób z niepełnosprawnościami, działa w roli eksperta ds. realizacji Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych na rzecz upowszechnienia wiedzy o postanowieniach Konwencji ONZ dotyczących praw osób niepełnosprawnych w celu ich wdrażania przez instytucje publiczne i prywatne.

Radca prawny Katarzyna Sobańska-Laskowska inicjuje i współorganizuje wiele projektów, m.in. Dzień Otwarty dla Społeczności Ukraińskiej we Wrocławiu (zorganizowany w siedzibie OIRP we Wrocławiu we współpracy z Fundacją Ukraina), Dzień Otwarty dla Kobiet Będących Ofiarami Przemocy (zorganizowany w siedzibie OIRP), Tydzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwami - bezpłatne porady prawne, Prawo w Szkole - bezpłatne lekcje prawa dla uczniów szkół ponadpodstawowych.

4 grudnia 2015 r. Katarzyna Sobańska-Laskowska została powołana na stanowisko Pełnomocnika Terenowego Rzecznika Praw Obywatelskich (dla województw: dolnośląskiego, lubuskiego, opolskiego). Z sukcesem łączy zatem działalność zawodową i społeczną. Z racji tego często uczestniczy w roli prelegenta w różnych konferencjach, zabierając głos jako praktyk i osoba o ugruntowanej wiedzy prawniczej.

Jest osobą o nieposzlakowanej opinii, dającą swoim zaangażowaniem w pracę na rzecz samorządu radcowskiego i mieszkańców społeczności lokalnej przykład dla innych radców prawnych.

Wsparcie merytoryczne, ale także duchowe, wyjątkowa życzliwość i serdeczność dla wszystkich potrzebujących pomocy wyróżniają mec. Katarzynę Sobańską-Laskowską w sposób szczególny.

Spotkanie Rady Społecznej we Wrocławiu – 5.02.2020 r.

Data: 2020-02-05

5 lutego 2020 roku w Ewangelickim Centrum Diakonii i Edukacji odbyło się spotkanie Rady Społecznej, działającej przy biurze terenowym RPO we Wrocławiu, która wspiera Rzecznika w realizacji jego ustawowych zadań, przygotowuje opinie, ekspertyzy i stanowiska.

Spotkanie zostało poświęcone prezentacji raportu z działań dotyczących rozwiązania problemu romskiego koczowiska przy ulicy Kamieńskiego, z którym miasto borykało się przez wiele lat.

Koczowisko przy ul. Kamieńskiego istniało we Wrocławiu od 2010 roku. Proces przesiedlania Romni i Romów rozpoczął się w lipcu 2015 roku, kiedy Urząd Miejski Wrocławia otrzymał decyzję nakazującą uprzątnięcie terenu,  który w opinii Inspektora Nadzoru Budowlanego, zagrażał bezpieczeństwu, a nieporządkowanie się tej decyzji groziło karą finansową dla miasta. Trwający kilka lat proces o eksmisję został w listopadzie 2017 roku zawieszony.

W celu rozwiązania problemu Miasto, we współpracy z Fundacją Dom Pokoju oraz Stowarzyszeniem NOMADA podjęło szereg działań kierując się metodą: dialog – współpraca – partnerstwo. Program objął 180 osób.   

Projekt integracji wrocławskich Romni i Romów, w myśl zasady housing first,  opiera się na systemie domów i mieszkań treningowych, a także wsparcia aktywizacyjnego, w ramach którego doradcy rodzin pomagają w znalezieniu pracy i szkoły oraz w rozwiązywaniu codziennych problemów. Rozsiedlenie byłych koczowników w różnych częściach miasta umożliwiło integrację Romów ze społecznością lokalną Wrocławia, z zachowaniem wszystkich praw i obowiązków, jakie spoczywają na mieszkańcach. Adresaci programu w ten sposób mogą zostać uchronieni m.in. przed narażeniem na wielopokoleniowe wykluczenie społeczne, w tym na wykluczenie z procesu edukacji.

Romowie, którzy opuścili koczowisko będą mieszkać w tzw. mieszkaniach treningowych do końca 2020 roku, aż będą mogli samodzielnie żyć, pracować i uczyć się.

Budżet RPO VII kadencji – informacja w związku z posiedzeniem sejmowej Komisji sprawiedliwości i praw człowieka

Data: 2020-01-14

RPO Adam Bodnar rozpoczął kadencję we wrześniu 2015 r. Pierwszy budżet przygotowany dla niego i przyjęty przez Parlament dotyczy roku 2016.

Zasadą przygotowywania budżetów dla instytucji państwowych, które same projektują swoje budżety (Sejmu, Kancelarii Prezydenta, Sądu Najwyższego czy RPO) jest to, że wysokość wydatków nie jest ograniczona na etapie projektu, a Minister Finansów ujmuje je w niezmienionej formie w projekcie budżetu państwa.

Ostateczne decyzje zapadają w Parlamencie. To Parlament zasięgając opinii Ministerstwa Finansów decyduje o wysokości środków przeznaczonych na działanie danej instytucji.

Ważne jest to, że środki finansowe nie są przyznawane jako jedna pula, ale w podziale na wydatki bieżące i świadczenia oraz wydatki majątkowe. Dysponent może samodzielnie przenosić środki pomiędzy paragrafami klasyfikacji budżetowej, ale w ograniczonym stopniu – nie wolno mu np. przeznaczyć na bieżącą działalność pieniędzy niewykorzystanych na inwestycje (wymaga to zgody Ministra Finansów). Nie może również zwiększyć środków na wynagrodzenia.

W 2015 roku budżet Rzecznika (jeszcze VI kadencji) wyniósł 38 mln 602 tys. zł. Wydatki związane z bieżącą działalnością (tj. wynagrodzenia, utrzymanie,  podróże służbowe itp.) osiągnęły poziom 37 mln 883 tys. zł, natomiast wydatki majątkowe 719 tys. zł.

W 2019 roku przyznany przez parlament budżet RPO wyniósł 40 mln 883 tys. zł, w tym na wydatki związane z bieżącą działalnością 35 mln 363 tys. zł (jest to kwota mniejsza niż w 2012 roku). Wzrosły natomiast środki przeznaczone na wydatki majątkowe wyniosły 5 mln 520 tys. zł i głównie związane były z modernizacją zabytkowego budynku przy ul Długiej w Warszawie.

Jest to budynek, który RPO dostał pod koniec 2014 roku w trwały zarząd. Należy on do Skarbu Państwa, znajduje się w bliskości zabytkowego Starego Miasta i Placu Krasińskich, a nie był remontowany od lat. Wymaga kompleksowej przebudowy, zwłaszcza że konkretne nakazy wydała w tym zakresie Państwowa Inspekcja Pracy i straż pożarna. To wieloletnie przedsięwzięcie, którego zakończenie planowane jest na 2023 rok.

Rok

Budżet (tys.zł)

Wydatki majątkowe (w tym remonty i modernizacja budynku przy ul. Długiej 23/25) (tys. zł)

Wydatki na działalność bieżącą (w tym wynagrodzenia i świadczenia pracowników) (tys.zł)

2011

35 675

914

34 761

2012

38 019

1 900

36 119

2013

39 024

1 809

37 215

2014

39 171

1 782

37 389

2015

38 602

719

37 883

2016

35 619

1 517

34 102

2017

37 182

2 637

34 545

2018

39 433

4 775

34 658

2019

40 883

5 520

35 363

Jak pokazuje powyższe zestawienie, wzrost całego budżetu RPO spowodowany jest jedynie zwiększeniem nakładów na modernizację budynku. Drastycznie maleją natomiast wydatki na działalność bieżącą (w 2014 i 2015 przyznany limit wynosił ponad 37 mln zł, podczas gdy w 2016 roku zaledwie 34 mln. zł).

Tymczasem – wydatki związane z utrzymaniem Biura rosną, bo rosną ceny towarów i usług oraz płaca minimalna. Rzecznik Praw Obywatelskich dostaje też nowe zadania (np. rozpatrywanie wniosków obywateli o wniesienie skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego).

To oznacza, że mniej pieniędzy zostaje na działalność merytoryczną tj. na ekspertyzy, publikacje, wizytacje itp.

Przeciętne zatrudnienie w Biurze RPO

  • w 2013 roku - 295 etatów
  • w 2014 roku - 293 etaty
  • w 2015 roku - 286 etatów - rok zmiany kadencji RPO
  • w 2016 roku - 290 etatów
  • w 2017 roku - 289 etatów
  • w 2018 roku - 289 etatów
  • w 2019 roku – 287 etatów

Grudniowe posiedzenie Rady Społecznej RPO w Warszawie

Data: 2019-12-06

6 grudnia odbyło się kolejne spotkanie warszawskiej Rady Społecznej.

dr hab. Adam Bodnar przedtawił zgromadzonym informacje na temat bieżących i planowanych działaniach RPO, w tym o zbliżającym się III Kongresie Praw Obywatelskich. W przygotowaniu obecnej edycji Kongresu uwzględniono wiele uwag zgłaszanych wcześniej na spotkaniach Rady, między innymi większego udziału młodych ludzi i podjęcia tematów ważnych dla młodego pokolenia.

- Oczekiwania wobec Kongresu są duże. Chcielibyśmy, by Kongres pomógł określić obszary krytyczne dla praw człowieka – powiedziała jedna z uczestniczek spotkania.

Zastanawiano się również nad tym, w jaki sposób można wzmocnić działania RPO w dziedzinie ochrony środowiska.

Porozmawiajmy o prawach konsumentów – seniorów - spotkanie Rady Senioralnej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich

Data: 2019-11-25

„Konsumentem jest dzisiaj każdy, dlatego warto wiedzieć, jakie mamy prawa: do informacji, towaru bez wad, możliwość odstąpienia od umowy” – tak zaczęło się spotkanie Rady Senioralnej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Emeryci spotkali się z przedstawicielami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komendy Głównej Policji, żeby porozmawiać o swoich prawach: prawach konsumenta-seniora. Wydarzenie wpisuje się w cykl spotkań merytorycznych Rady Senioralnej poświęconych aktualnym i istotnym kwestiom związanym z życiem osób starszych.

Radę Senioralną BRPO tworzą emeryci i emerytowani pracownicy Biura. Dla każdej firmy i instytucji emerytowani pracownicy są niezwykłym kapitałem intelektualnym. To osoby, które mają wiedzę, doświadczenie i znają wartości, którą kieruje się dana organizacja. Tworzenie Rady Seniorów jest sposobem, by z tego kapitału korzystać ku obopólnemu zadowoleniu. Rada jest też wspólnotą pozwalającą na podtrzymywanie więzi i aktywności intelektualnej na emeryturze. Zadaniem Rady  jest poruszanie ważnych problemów społecznych i przedstawianie projektów rozwiązań, które mogłyby poprawić sytuację życiową seniorów.

Spotkanie z Richardem Gere w Biurze RPO: Zmiana zaczyna się od spotkania. Od zaangażowania się

Data: 2019-11-18
  • Na tej sali jest tak cicho. To znaczy, że słuchacie i że to podstawa to tworzenia czegoś nowego. Zmiana zaczyna się tam, gdzie spotykają się ludzie – mówił Richard Gere, słynny aktor i działacz społeczny na spotkaniu w Biurze RPO pt.  „Współczesne wyzwania dla ochrony praw człowieka”

Przyjął on zaproszenie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara na spotkanie z kilkudziesięcioma działaczami organizacji pozarządowych w Polsce. Dostał od nich przypinkę z napisem KonsTYtucJA i polski plakat do filmu Francisa Forda Coppoli „Cotton Club” z 1984 r., w którym Gere grał główną rolę. - Nie wiem, czy wiecie, że film ma właśnie reedycję. A ja tak jak nie lubię plakatów amerykańskich, tak cenię sobie polskie – powiedział.

Richard Gere przyjechał do Polski na zaproszenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i festiwalu Watch Docs. Słynny aktor, który zagrał nie tylko w „Cotton Club”, ale i w „Pretty Woman", „Amerykańskim żigolaku" oraz „Chicago", jest także działaczem na rzecz praw człowieka zaangażowanym w walkę o prawa Tybetańczyków od lat 80.

- Jestem aktorem, który odniósł sukces. I mogę dzięki temu zmieniać świat. Bo mogę spotykać się z premierami i prezesami. Bo ludzie mnie znają w taki sposób, jak zna się bliską osobę. Możemy się komunikować ponad podziałami i stereotypami. Tworzyć braterstwo – powiedział. – Przyjechałem tu, żeby was posłuchać. Tu jest sto osób, każda ma historię. Zmienimy świat, jeśli ludzie dobrej woli będą się ze sobą kontaktować.

Richard Gere pytał o sytuację w Polsce, o to, czego dokładnie dotyczy spodziewany 18 listopada wyrok TSUE w sprawie polskich sądów. Opowiadał o zmianie dotyczącej praw człowieka na całym świecie – o samoograniczaniu się firm i państw po to, by nie narazić się Chinom ("Chińczycy nie potrzebują armii, wystarczy obietnica inwestycji").

Adam Bodnar pytał, jak włączyć się w zmianę; sprawy Chin, praw Ujgurów czy wydarzeń w Hong-Kongu wydają się skomplikowane i odległe. Co może zrobić ktoś w Polsce?

- Trzeba zacząć do podjęcia decyzji, czy chce się zmieniać świat. Czy chcemy mieć wpływ na planetę, na przyszłość naszych dzieci? Demokracja to nie tylko wybory. Działa tylko wtedy, kiedy ludzie są aktywni, zabierają głos, poświęcają się, podejmują działania. W Ameryce ludziom przestało zależeć i mamy skutki. Mamy prezydenta, który od trzech lat nie wspomniał o prawach człowieka – mówił Richard Gere.

Red. Wojciech Bojanowski podzielił się swoim doświadczeniu ratowania uchodźców na morzu. O tym, jak w trakcie tego projektu, stracił nienarodzone dziecko.

Wstrząśnięty Gere podszedł do dziennikarza: - Tak, to niezwykle trudne. Ale tworzy więzi. Filmy dokumentalne to jest coś, co zmienia świat.

Adriana Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy opowiadała o pomocy osobom w kryzysie bezdomności. O tym, że każda z tych osób ma imię, historię rodzinę… W Warszawie tysiąc osób potrafi przejść obok człowieka, który wyciąga rękę po pomoc. Z góry zakładając, że jest sam sobie winien.

Gere: To nie jest obojętność. Ci ludzie podjęli decyzję, by nie reagować. To jest istota.

Red. Ewa Siedlecka mówiła, że w Polsce ludzie podejmują też inne wybory, w obronie innych, a nie w obronie swego komfortu: zabierają głos, demonstrują, prowadzą lekcje o Konstytucji, świadczą bezpłatną pomoc prześladowanym. A sędziowie stawili naprawdę heroiczny opór władzy, która chciała naruszyć ich niezależność (tak Richard Gere poznał sprawę „sądu nad Wilkiem, który połknął Czerwonego Kapturka: czyli inscenizacji procesu sądowego dla dzieci, za który sędziowie-inicjatorzy mieli sprawy dyscyplinarne).

Ewa Siedlecka zwróciła uwagę, że w procesie zaangażowania ludzie łączą się po różnych stronach. Jedni w obronie narodu i tradycji, inni – w obronie mniejszości i jednostek. Skąd człowiek ma wiedzieć, że staje po właściwej stronie? – pytała.

- Nie możemy oceniać wartości i przekonań, ale możemy oceniać rzeczywistość. A cechą naszej rzeczywistości jest zależność innych, bycie we wspólnocie. Dlatego cechą, z którą przychodzimy na świat, jest empatia. Dziecko nie wie długo, czy jest chrześcijaninem czy buddystą, dopiero po jakim czasie uświadamia sobie swoją płeć – ale od razu czuje więź z innym. Rozumie emocje, potrafi się nimi komunikować. I tego trzeba się trzymać. Jeśli nie rozumiemy emocji drugiej osoby, jesteśmy na złej drodze – odpowiedział Gere.

- A jak łączyć młodych ludzi, kiedy poglądy młodych mężczyzn radykalizują się na prawo? -pytała Agata Szczęśniak z Oko.press, relacjonując ostatnie analizy socjologiczne.

- No cóż, jest taka starożytna grecka sztuka o strajku kobiet („Lizystrata” Arystofanesa – red) – uśmiechnął się Gere. Cały czas starał się pokazywać, jak sztuka potrafi łączyć ludzi ponad emocjami i podziałami („Podobno Bóg stworzył człowieka, bo kochał historie. Ludzie są historiami. Opowiadajmy je”).

- A jaką rolę chciałby Pan teraz zagrać? Czy mogłaby to być rola dr. Pietra Bartolo z Lampedusy w filmie o pomocy uchodźcom? – pytał Adam Bodnar.

- Jeśli pytacie o rolę w wielkim filmie, który zmienia świat, to tak. Chciałbym taką zagrać. Ale to tak łatwe nie jest. Nie wystarczy sprawa, musi być dobry scenariusz.

Nie mogło się obejść bez wspomnienia filmu „Pretty woman”, widzianego z punktu widzenia aktywistek pomagających ofiarom handlu ludźmi.

–Zbyt wiele młodych kobiet z Polski, Rosji, Ukrainy, uwierzyło, że prostytucja to droga do sukcesu. Czy to był doby wybór, zagranie w tym filmie? Nie spodziewałam się, że będę mogła Ci to powiedzieć, ale skoro jest taka okazja, to muszę – powiedziała Irena Dawid-Olczyk z La Strady

Aktor podszedł do niej i uścisnął ją. A potem powiedział: - Biorę za to pełną odpowiedzialność. Tak niestety bywa. To jest film o prostytutce i zaczyna się od morderstwa. Ale ludzie o tym nie pamiętają, oglądają go razem ze swoimi dziećmi. Kiedy to kręciliśmy, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to będzie taki hit. Że wersja disnejowska mrocznej wersji smutnej historii prostytutki i bogacza (bez happy endu) tak podziała na wyobraźnie i emocje …

Richard Gere i prawa człowieka

Richard Gere jest jednym z założycieli Tibet House US- fundacji zajmującej się ochroną i propagowaniem tybetańskiego dziedzictwa i kultury. Założył też Gere Foundation, która przyznaje granty organizacjom zajmującym się walką o prawa Tybetańczyków oraz ich kulturą, szeroko pojętymi prawami człowieka oraz walką z HIV/AIDS.

Swoje zaangażowanie w walkę o prawa Tybetu i wsparcie dla Dalajlamy wyrażał również poprzez angażowanie się w projekty, reklamy, bojkot igrzysk olimpijskich w Pekinie, mediację.

Mniejszości, plemiona rdzenne:

Richard Gere jest także aktywnie zaangażowany w działania Survival International- organizacji chroniącej prawa mniejszości, szczepów i plemion rdzennych na całym świecie. Zajmował się sytuacją ludu Jumma – zamieszkującego tereny obecnego Bangladeszu, a będącego ofiarą przesiedleń i represji ze strony bengalskiej większości muzułmańskiej.

AIDS/ HIV i ekologia:

Aktor udziela się w organizacjach Healing the Divide (promocja pokoju, międzynarodowej sprawiedliwości i mediacji) i AIDS Care Home. Ostatnia organizacja zajmuje się promocją zdrowia i profilaktyką AIDS w Indiach. W tym celu aktor założył specjalny Gere Foundation India Trust. Walkę z chorobami wspiera także Gere Foundation. Aktor finansował również Elizabeth Glaser Pediatric AIDS Foundation and Aids Research Alliance. W 1992 był gospodarzem World AIDS Day event przy ONZ.

Jest laureatem the Eleanor Roosevelt Humanitarian Award oraz prestiżowej Marian Anderson Award (otrzymują ją artyści aktywnie zaangażowani w działalność społeczną).

Osoby w kryzysie bezdomności:

Richard Gere zaangażował się w projekt HomelessZero, nagłaśniający problem osób bezdomnych i ich potrzeb.

Inne działania:

Aktor nie stroni także od publicznego wypowiadania się na temat bieżącej sytuacji międzynarodowej (Irak, Chiny, Izrael, Pakistan, Palestyna…). Aangażował się także w akcję dostarczania pomocy humanitarnej dla migrantów na Morzu Śródziemnym (żywności).

"Nie możemy odpłacać tym samym za hejt". Spotkanie z sędziami w Biurze RPO pod hasłem "Wolni od nienawiści"

Data: 2019-10-22
  • Po wyborach 2015 r. hejt stał się mechanizmem sprawowania władzy – po kolei wobec: migrantów, lekarzy, nauczycieli, ofiar ustawy represyjnej,  urzędników, działaczy NGO-sów oraz sędziów  
  • Zawiadomienia do prokuratury, komisji etyki poselskiej czy KRRiT nie dawały efektów. Kolejne grupy czuły, że ta fala w nie uderza, a nie ma reakcji państwa
  • Państwo albo wspiera hejt, albo go wręcz współorganizuje. Chodzi o zniszczenie wizerunku sędziów w społeczeństwie
  • Nie możemy jednak odpłacać tym samym. Ci zaś, którzy się potknęli, mają szansę to naprawić (np. słynna „mała Emi”)

Takie m.in. stwierdzenia padały 22 października 2019 r. podczas spotkania w Biurze RPO pod hasłem: „Wolni od nienawiści” z sędziami Waldemarem Żurkiem i Piotrem Gąciarkiem.

- Mowa nienawiści kojarzyła mi się z takim stosunkiem do grup, które są tradycyjnie dyskryminowane i wykluczone, jak mniejszości seksualne czy narodowe - mówił, zaczynając debatę, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

I z taką mową mamy cały czas do czynienia. Pewnie zaraz znów usłyszymy takie słowa w kontekście Tęczowego Piątku. Natomiast rozwój mediów społecznościowych i mechanizmów naszej debaty sprawił, że na początku lat 2010. zaczął się hejt wobec osób publicznych, które zajmowały określone stanowisko w danej sprawie, zwłaszcza gdy były jakoś kontrowersyjne (Jerzy Owsiak). Pamiętam też falę hejtu wobec Olgi Tokarczuk.

Po wyborach 2015 r. hejt stał się zaś mechanizmem sprawowania władzy – po kolei wobec: migrantów, lekarzy, nauczycieli, ofiar ustawy represyjnej,  urzędników, działaczy NGO-sów. Co pewien czas znajdowała się kolejna grupa, która stawała się przedmiotem hejtu. Zawiadomienia  do prokuratury, komisji etyki poselskiej czy KRRiT co do zasady nie działały. Kolejne grupy czuły, że ta fala w nie uderza, a nie ma reakcji państwa.

W 2016 zaczął się hejt wobec sędziów, początkowo indywidualnych, przykłady to Waldemar Żurek, Igor Tuleya  i Wojciech Łączewski. Zmasowana akcja ze strony władzy wobec sędziów ruszyła zaś w 2017 r. Ważny był mechanizm odpowiedzialności zbiorowej (słynna kradzież kiełbasy). Premier porównywał polskich sędziów do sędziów z Vichy. Ruszyła też słynna kampania bilboardowa.

Teraz już wiemy ze hejt nie był przypadkiem, tylko częścią mechanizmu władzy. Że stał się częścią codziennej pracy wiceministra Łukasza  Piebiaka i jego współpracowników z resortu. Towarzyszyło temu ujawnianie informacji z życia prywatnego oraz z akt personalnych sędziów. Ujawnienie tej afery do dziś nie spowodowało konsekwencji prawnych, np. porządnego postępowania karnego.

Sędzia Waldemar Żurek z Sądu Okręgowego w Krakowie (ma kilka spraw dyscyplinarnych za swe wypowiedzi w obronie praworządności) mówił, że tzw. rzecznik dyscyplinarny sądów powszechnych napisał: „Dość hejtu w internecie”. Tak bowiem Przemysław Radzik skomentował swój wniosek dyscyplinarny wobec Żurka za jego wypowiedzi o jednym z nowych sędziów SN, że kiedyś poniesie on odpowiedzialność prawną. P. Radzik uznał to  za „groźby bezprawne”.

Organizowana za publiczne pieniądze, zniesławiająca sędziów, kampania Polskiej Funkcji Narodowej, była bezprecedensowa w skali świata. Wykorzystano w niej m.in. sędziego, który był chory, a w chwili kampanii nawet już nie żył.

Najgorsze, że państwo swoją biernością wspiera hejterów albo go wręcz współorganizuje. Najpierw muszą zniszczyć nasz wizerunek w społeczeństwie, a siła rażenia mediów publicznych jest ogromna. Nie możemy jednak odpłacać tym samym. Ci zaś, którzy się potknęli, mają szansę to naprawić (przypadek tzw. „małej Emi”). - Racja jest po naszej stronie, musimy walczyć dalej - oświadczył sędzia Żuek, oklaskiwany przez zebranych.

Według sędziego Piotra Gąciarka z warszawskiego sądu okręgowego (ujawniono jego sprawy osobiste, wiążąc je rzekomo z jego orzecznictwem), hejt wobec sędziów musiał nastąpić. Skoro sędziowie mieli być wzięci na „krótką smycz”, to ci, którzy się sprzeciwili, musieli być przedmiotem ataku. Sędzia wspominał, że jednego dnia złożył pozew w tej sprawie, a już następnego ten fakt został ujawniony.  

Pełnomocniczka procesowa Karolina Kędziora (Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego) podkreślała, że można pozazdrościć solidarności środowisku sędziowskiemu, bo przy hejcie jest ono  bardzo ważne. A istnieje w Polsce wiele grup, które na takie wsparcie liczyć nie mogą.

Głosy w dyskusji:

  • sędziowie są hejtowani za konkretne orzeczenia, których sami nie mogą skomentować w mediach, a rzecznicy prasowi są powoływani  przez prezesów sądów;
  • dochodzi do sytuacji, że sędziowie zastrzegają swoją tożsamość w mediach, co nie ma uzasadnienia, bo pełnienie tego urzędu ma swoje konsekwencje;
  • to, co możemy robić, to nie wierzyć w hejt. Bo czasami sami myślimy: „Coś w tym musi być”…
  • sędziowie powinni wygłaszać ustne uzasadnienia swych wyroków tak, by były jasne i zrozumiałe dla stron. Ścisła argumentacja prawna powinna zaś znaleźć się w uzasadnieniach pisemnych;
  • sędziowie pownni być bliżej ludzi, np. w sądzie odpowiadać na "dzień dobry", bo jeszcze nie zawsze jest to regułą.

Spotkanie współorganizowały: Stowarzyszenie Sędziów Apelacji Warszawskiej, warszawski oddział Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów „Themis” oraz #Wolne Sądy.

Zastępczyni RPO upamiętniła 75. rocznicę upadku Powstania Warszawskiego

Data: 2019-10-02

2 października 2019 r. zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich wzięła udział w uroczystości upamiętnienia 75. rocznicy upadku Powstania Warszawskiego.  Dr Hanna Machińska zapaliła znicz ku czci powstańców oraz ludności cywilnej Warszawy.  

Uroczystości ku czci 63-dniowej heroicznej walki odbyły się jak co roku na kopcu Powstania Warszawskiego na Czerniakowie.

Powstała Rada Senioralna przy Rzeczniku Praw Obywatelskich

Data: 2019-10-01

Jej celem jest zacieśnianie współpracy z byłymi pracownikami Biura , a dziś aktywnymi seniorami, a także rozpoznawanie potrzeb emerytowanych pracowników.

Dla każdej firmy i instytucji emerytowani pracownicy są niezwykłym kapitałem intelektualnym. To osoby, które mają wiedzę, doświadczenie i znają wartości, którą kieruje się dana organizacja. Tworzenie Rady Seniorów jest sposobem, by z tego kapitału korzystać ku obopólnemu zadowoleniu. Emerytowani pracownicy BRPO są bowiem specjalistami w swoich dziedzinach, wielu z nich to prawnicy z ogromnym doświadczeniem.

- Cieszę się, że będziemy mogli dalej współpracować, a Państwo będą się w dalszym ciągu mogli czuć częścią Biura – powiedział wręczając nominacje członkom Rady rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Dyrektorka generalna Biura Katarzyna Jakimowicz podkreśliła, że Rada ma odpowiadać potrzebom seniorów. Dodała też, że Biuru bardzo potrzebna jest współpraca z byłymi pracownikami.

Radę Senioralną BRPO tworzą emeryci i pracownicy Biura. Planują stworzenie stowarzyszenia byłych pracowników BRPO - ono stworzy jasne ramy współpracy, organizowania spotkań a także wolontariatu, czyli sposobu podtrzymywania więzi i aktywności intelektualnej na emeryturze..

Rada może też stworzyć Uniwersytet Trzeciego Wieku – miejsce, gdzie ludzie będą mogli rozmawiać o ciekawych sprawach, będą też mogli występować w roli specjalistów w swych dziedzinach i dzielić się wiedzą.

Podstawą działania Rady jest zarządzenie RPO nr 39/2019.

Niesłuszne skazania w Polsce tematem seminarium w Biurze RPO

Data: 2019-09-24
  • Problem niesłusznych skazań w Polsce wymaga systemowego rozwiązania – zgodzili się uczestnicy seminarium zorganizowanego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Tematem była kwestia ewentualnego powołania w Polsce komisji ds. niesłusznych skazań - na wzór takich instytucji działających m.in. w USA czy Wlk. Brytanii  
  • Podkreślano, że żaden z obecnych środków prawnych nie daje realnej możliwości wykazania niewinności przez osobę niesłusznie skazaną

24 września 2019 r. w Biurze RPO odbyło się seminarium, współorganizowane wraz Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Chodziło o  próbę odpowiedzi na pytanie, czy w polskim systemie potrzebna jest instytucja, która miałaby kompetencje do rozpoznawania spraw, w których mogło dojść do niesłusznego skazania. 

Rzecznik praw obywatelskich dr hab. Adam Bodnar podkreślił, że sprawowanie wymiaru sprawiedliwości wiąże się nieodłącznie z możliwością pomyłek. Nie istnieje doskonały system, który byłby wolny od zagrożenia wydania wyroku skazującego osobę, która nie dokonała zarzucanego jej czynu. Każdy system musi jednak posiadać zabezpieczenia na taki wypadek oraz możliwości naprawienia szkody wyrządzonej niesłusznym skazaniem.

Mec. Maria Ejchart-Dubois przedstawiła efekty prowadzonego przez nią w HFPC programu „Niewinność”. Wskazała na nieuchronność pomyłek sądowych oraz paradoksy związane z brakiem realnych środków pozwalających niesłusznie skazanemu na rehabilitację.

Mec. Marcin Mrowicki z Biura RPO omówił nadzwyczajne środki zaskarżenia przysługujące dziś skazanemu w Polsce prawomocnym wyrokiem sądu karnego: kasację,  wznowienie postępowania oraz skargę nadzwyczajną. Jak wynika z analizy, żaden z tych środków nie daje realnej możliwości wykazania niewinności przez niesłusznie skazanego.

Niewielka jest liczba spraw karnych, które zakończyły się prawomocnym skazaniem, a następnie wznowieniem postępowania z uwagi na ujawnienie nowych faktów lub dowodów wcześniej nieznanych sądowi. Wąskie ujęcie przesłanek (fakty i dowody muszą być całkowicie nowe) uniemożliwia skuteczne złożenie wniosku o wznowienie postępowania.

Z kolei skarga nadzwyczajna - jak wskazał zastępca RPO Maciej Taborowski - jest środkiem praktycznie zbędnym w postępowaniu karnym i w konsekwencji niezwykle rzadko wykorzystywanym.

W tej sytuacji wnioskodawcy pozostaje postępowanie kasacyjne, pozwalające na kwestionowanie oceny dowodów dokonanej w sprawie przez sąd. Warunkiem koniecznym uznania, że w związku z postępowaniem, które podlega wznowieniu, dopuszczono się przestępstwa, jest jednak stwierdzenie takiego przestępstwa prawomocnym wyrokiem skazującym.

Wnioskujący jest zatem najczęściej całkowicie uzależniony od decyzji oskarżyciela publicznego, który ocenia, czy w danej sprawie należy wszcząć postępowanie karne i dopiero od losów tego postępowania karnego zależeć będzie rozstrzygnięcie w przedmiocie wznowienia postępowania. Niesłusznie skazany musi niepotrzebnie oczekiwać na rozstrzygnięcie w tej materii. Istnieje przy tym ryzyko przedawnienia się karalności takiego przestępstwa.

Z dotychczasowych badań wynika, że większość przypadków niesłusznych skazań została wykryta i naprawiona w wyniku postępowania kasacyjnego, a nie wznowieniowego – choć jest ono powszechnie uznawane za służące zasadzie prawdy materialnej i korekcie pomyłek sądowych. Ponadto istnieje także psychologiczna niechęć sądów do wznawiania postępowań, co wynika niejako z konieczności przyznania się do błędu.

Mec. Marcin Mrowicki zaprezentował funkcjonowanie komisji ds. niesłusznych skazań w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych (na przykładzie Karoliny Północnej), Norwegii i Francji. Mogą one stanowić inspirację przy opracowywaniu polskiego modelu takiej komisji. W dyskusji na temat zasadności jej powołania podnoszone argumenty zarówno za,  „jak” i ”przeciw”. Wszyscy uczestnicy seminarium zgodzili się, że problem niesłusznych skazań w Polsce wymaga systemowego rozwiązania.

Potrzeba kompleksowego wyjaśniania pomyłek sądowych

W kontekście głośnej sprawy Tomasza Komendy,  który spędził w więzieniu 18 lat za rzekome zgwałcenie i zabójstwo kilkunastoletniej dziewczyny, RPO podkreślał, że potrzebujemy rozwiązań systemowych.

W niektórych państwach funkcjonują instytucje, których zadaniem jest ponowne badanie spraw, w których mogły być skazane osoby niewinne. Badają one sprawy i przedstawiają kompleksowe wnioski sądom. M.in. w Wielkiej Brytanii działa The British Criminal Cases Review Commission, a w kilku stanach USA pracują innocence commissions (w Karolinie Płn., Kalifornii, Wirginii, Connecticut, Wisconsin i Illinois).

Od 1995 do 2010 r. brytyjska komisja rozpoznała 12 376 wniosków i doprowadziła do uchylenia ¾ kwestionowanych wyroków (445 przekazała do sądu apelacyjnego. 290 wyroków zostało uchylonych a 118 utrzymanych).

Postulaty RPO - jak mogłaby działać polska komisja niewinności:

  • nie powinna by podlegać bezpośrednio żadnej z władz publicznych;
  • w jej składzie powinni by znaleźć się m.in. sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i radcowie prawni, policjanci oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą ofiarom przestępstw;
  • jej kompetencje byłyby ograniczone jedynie do zbrodni w myśl kodeksu karnego; powinna skupiać się wyłącznie na kwestii winy i badać wyłącznie sprawy osób żyjących;
  • jej opinia nie powinna być wiążąca dla sądu rozpatrującego wznowienie postępowania;
  • komisja działałaby wyłącznie na wniosek skazanego oraz wąsko zakreślonego katalogu podmiotów;
  • rozstrzygnięcia odmawiające uwzględnienia wniosku byłoby niezaskarżalne.

„Pytania prejudycjalne – teoria i praktyka” – szkolenie dla sędziów i praktyków w Biurze RPO

Data: 2019-09-19

Pytania prejudycjalne to potężny oręż, którym dysponują sądy. Ten mechanizm może być bardzo skuteczny – mówili uczestnicy cyklicznego spotkania dla sędziów i prawników zorganizowanego przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA, Stowarzyszenie Sędziów „Themis”, Stowarzyszenie Sędziów Apelacji Warszawskiej NIKE, Inicjatywę „Wolne Sądy” oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Czym są pytania prejudycjalne?

Pytanie prejudycjalne stworzono w Unii po to, by sąd kraju członkowskiego mógł zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości o wykładnię – prawa obowiązującego wszystkich członków UE, a następnie tę wykładnię zastosować do oceny, czy przepis prawa krajowego nie jest sprzeczny z prawem Unii.

W procedurze UE nie ma możliwości zwrócenia się ze skargą indywidualną, zawsze najpierw trzeba zwrócić się do sądów narodowych. To jest siłą i słabość tego systemu. Pytania prejudycjalne mogą mieć ogromne znaczenie. Pytanie zadane przez polski sąd rejonowy ma wpływ nie tylko na polski system prawa, ale także na cały system europejski. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości wyznacza bowiem standard dla wszystkich krajów należących do Unii.

Jak poprzez pytania prejudycjalne można chronić niezależności sądownictwa?

Prawo unijne daje możliwość zadania pytania o niezależność sądownictwa Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - To może doprowadzić do lepszych efektów niż czekanie na wyrok Trybunału Konstytucyjnego czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. – stwierdził dr Maciej Taborowski, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak wskazywał dr Taborowski, nie chodzi o to, by Unia decydowała o naszej procedurze powoływania sędziów. Nie ma bowiem znaczenia, czy sędziów mianuje król czy prezydent, to pozostaje w kompetencjach państwa. Chodzi o to, by istniały bezpieczniki dla państwa prawnego i by Trybunał określił obowiązujący standard.

Obecnie około 13 pytań, które zostały zadane przez polskie sądy dotyczy niezależności sądownictwa. Te pytania wpisują się w paletę wartości unijnych. Mamy także grupę pytań dotyczących statusu Krajowej Rady Sądownictwa oraz grupę pytań dotyczących postępowań  dyscyplinarnych wobec sędziów.

Trybunał w sprawie portugalskiej (obniżenie pensji dla wszystkich urzędników państwowych w tym sędziów; C-64/16) podjął przełomowe rozstrzygnięcie – rozdzielił art. 47 Karty Praw Podstawowych od art. 19 TUE, które mówią właściwie o tym samym (chociaż są inaczej sformułowane) i do tej pory stosowane były łącznie. Okazało się, ze art. 19 działa inaczej i może być samodzielną podstawą. Oznacza to, że sędziowie zyskali możliwość zadawania pytań o swój status także w sytuacji, gdy prawo unijne będzie jedynie ‘potencjalnie’ stosowane. To, co wydarzyło się po tym wyroku pokazuje, jakie miał on znaczenie. Wyrok portugalski zainicjował bowiem ruch Komisji Europejskiej w sprawie skargi dotyczącej Sądu Najwyższego.

Publikacja list poparcia dla kandydatów do KRS

Jak z perspektywy praktyka działającego w organizacji pozarządowej wygląda procedura zadawania pytań prejudycjalnych na przykładzie słynnej sprawy publikowania list poparcia dla członków KRS ,opowiadał Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju. - Pojawił się pewien paradoks: po wydaniu wyroku przez NSA wchodzi na scenę Prezes UOKiK i korzysta, po raz pierwszy, z kompetencji do wydania postanowienia o zablokowaniu. Mamy prawomocny wyrok NSA, skarżący i uczestnicy postępowania, w tym moja fundacja, złożyli skargę na bezczynność. Ale ta sprawa znów trafi do NSA, który wyda wyrok, który może zostać niewykonany. Jedyną sankcją dla szefa Kancelarii Sejmu jest grzywna. Ten mechanizm wykazuje dużą nieskuteczność. Dlatego będziemy starali się przekonać sąd, by zadał pytanie prejudycjalne.

Można powiedzieć, że jawność list to sprawa wewnętrzna. Są jednak argumenty za tym, aby objąć te sprawy elementem unijnym. Świadczy o tym chociażby fakt, że sprawa nieujawnienia list była dużą częścią debaty w Komisji, dotyczącej podtrzymania procedury badania ryzyka naruszenia praworządności w Polsce na podstawie art. 7 TUE.

- Jak widać na przykładzie kolejnych pytań prejudycjalnych, mechanizm ten jest bardzo skuteczny. Władza respektuje wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE. Może się wydawać, że ten mechanizm to potężny oręż, często nieświadomie można przyczynić się do wypracowania przez Trybunał pewnej doktryny – podkreślał Patryk Wachowiec.

Praktyka zadawania pytań

- W Polsce zadawanie pytań prejudycjalnych nie jest szczególnie popularne. Choć ostatnio praktyka ta znalazła zastosowanie, nadal stosowana jest raczej rzadko. Z ankiety, którą przeprowadziliśmy wynika, że brakuje szkoleń dla sędziów. Nie zawsze jest tak, że sędziowie polscy potrafią te pytania zadać, czy odpowiednio konstruować. – wskazywała mec. Sylwia Gregorczyk-Abram.  - Z mojej praktyki wynika, że sądy bardzo często nawet nie tłumaczą pełnomocnikom, dlaczego nie chcą zadać pytania do Trybunału Sprawiedliwości. Zwłaszcza, gdy dotyczy to sądu ostatniej instancji (np. Sądu Najwyższego czy NSA) powinien to być standard. – wskazywała.Pytania dotyczące praworządności różnią się jedynak od pytań zadawanych w sprawach zwykłych obywateli. Zadanie pytania może niestety oznaczać wydłużenie postępowania o dwa lata, a nawet dłużej. Ale warto. Np. w sprawach przeciwko dużym liniom lotniczym zadanie pytania może spowodować, że druga strona będzie chciała pójść na ugodę. Warto także pamiętać, że takie pytania można zadać w sprawach dotyczących praw człowieka i może być to pewna alternatywa dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

    RPO przedstawił w Sejmie informację o stanie przestrzegania praw obywatelskich w 2018 r.

    Data: 2019-09-12
    • Adam Bodnar podkreślił, że jako RPO nie chciałby uczestniczyć w kampanii politycznej, ani w przedwyborczej grze. Poprosił też, aby przedstawione przez niego sprawy obywateli potraktowane były w sposób odpowiedzialny i godny
    • W swoim wystąpieniu wskazywał najważniejsze i najpilniejsze problemy związane z ochroną praw człowieka – w tym 15 konkretnych kwestii i 5 problemów systemowych
    • Wszystko odbywało się o północy (ze środy na czwartek) i w wielkim pospiechu. Wcześniej, przed gmachem Sejmu odbyła się demonstracja obywateli pod hasłem „Murem za Bodnarem”.

    Wystąpienie RPO – Posiedzenie Sejmu RP

    Szanowna Pani Marszałek,

    Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

    Dostojni Zgromadzeni Goście, 

    Pragnę po raz kolejny zaprezentować raport z działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz informację o stanie przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela w Rzeczypospolitej Polskiej.

    Na wstępnie chciałbym podziękować moim współpracownikom i współpracowniczkom za kolejny rok ciężkiej pracy.

    Termin złożenia informacji rocznej Rzecznika Praw Obywatelskich przypadł w tym roku w szczycie kampanii wyborczej. Pozwólcie więc Państwo, że zacznę moje wystąpienie od  prośby. Jako Rzecznik nie chcę uczestniczyć w kampanii politycznej, ani w przedwyborczej grze. Dla mnie liczy się tylko to, jak są chronione i realizowane prawa człowieka oraz prawa i wolności obywatelskie. To co będę mówił odnosi się oczywiście do aktualnej władzy, ale także każdej innej, która wyłoniona zostanie w wyborach. Dlatego bardzo proszę nie traktować mnie w charakterze konkurenta lub sojusznika w wyborach. Proszę nie używać składanej przeze mnie informacji rocznej w celach instrumentalnych. Jestem urzędnikiem państwowym, który realizuje swoje konstytucyjne zadania w perspektywie własnej 5-letniej kadencji. I robi to w interesie wszystkich obywateli, w tym wszystkich wyborców.

    Ludzi, którzy zgłaszają swoje problemy nigdy nie pytam o poglądy. Interesuje mnie tylko problem, z którym przychodzą. I to o rozwiązywanie tych problemów zwracam się do rządzących i do całego parlamentu. Podkreślam: problemów nie moich, nie wymyślonych, nie abstrakcyjnych, lecz płynących z ludzkich skarg i poczucia krzywdy. Proszę więc o potraktowanie ich naprawdę w sposób odpowiedzialny, godny. A mówię to w związku z sytuacją, która miała miejsce podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

    Przechodząc do przedstawienia mojego sprawozdania chciałbym z satysfakcją odnotować, że niektóre zmiany legislacyjne postulowane przez Biuro RPO, doczekały się realizacji. Chciałbym szczególnie podkreślić przyjętą niedawno:

    Cieszę się niektóre z moich postulatów zostały w ten sposób zrealizowane.

    Chciałbym poinformować, że w ostatnim roku RPO współpracował z innymi instytucjami rzeczniczymi, w szczególności z Rzecznikiem Praw Dziecka, Rzecznikiem Praw Pacjenta, Rzecznikiem Finansowym, a także nawiązał współpracę z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców. RPO stale także współpracuje z Najwyższą Izbą Kontroli. Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak został przeze mnie uhonorowany odznaką „Za zasługi dla praw człowieka” za swoją wybitną, 10-letnią służbę.

    Raport RPO ma szczególne znaczenie z punktu widzenia art. 202 Konstytucji RP. To nie jest tylko informacja o działalności RPO, ale jest to przede wszystkim informacja o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich. Obowiązek informacyjny ma szczególne znaczenie. Jest to forma rozliczania RPO, ale także forma rozliczania organów władzy z tego czy prawa człowieka są w Polsce przestrzegane. Dzięki temu o stanie przestrzegania praw człowieka wiedzą Parlamentarzyści, ale także społeczeństwo.

    Warto także dodać, że obywatele mają prawo skargi do RPO, z czego aktywnie korzystają. Liczba spraw nowych utrzymuje się na podobnym poziomie – w 2018 r. było to 25.266 spraw nowych. Wpływ ten – jak również odwiedziny interesantów oraz kontakty telefoniczne (ok. 32 tys. telefonów) – utrzymują się na podobnym poziomie od kilku lat.

    Raport RPO z natury rzeczy wydobywa na światło dzienna kwestie trudne, bolesne, dotyczące naruszeń zagwarantowanych nam praw. Patrzymy przy tym na Konstytucję całościowo, na wszystkie gwarancje, które są w niej zawarte. Bo tylko całościowe spojrzenie na Rozdział II Konstytucji jest w stanie dać odpowiedź na pytanie czy prawa i wolności są przestrzegane czy też nie.

    Nie sposób przedstawić całego raportu RPO. Dlatego chciałbym się skoncentrować na najważniejszych 15 (piętnastu) kwestiach, które zdaniem RPO wymagają w Polsce rozwiązania. Cały czas się o te kwestie upominam, ale niestety moje postulaty nie trafiają na podatny grunt.

    1. Sytuacja osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Moim zdaniem wciąż mamy wiele do zrobienia jeśli chodzi o reformę systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności, czy zniesienie ubezwłasnowolnienia. Absolutnie konieczna jest reforma instytucji prawnych służących wsparciu w podejmowaniu decyzji przez osoby z niepełnosprawnościami  i zniesienie ubezwłasnowolnienia. Tego wymaga od nas Konwencja o Ochronie Praw Osób Niepełnosprawnych i do tego został wezwany polski rząd przez Komitet ONZ ds. Osób z Niepełnosprawnościami. Ale wciąż, nad czym strasznie ubolewam, niewykonany jest wyrok TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami (ustawa uzależnia wysokość wsparcia dla opiekuna od tego, czy niepełnosprawność podopiecznego została stwierdzona w dzieciństwie, czy już w wieku dorosłym – wtedy jest dużo niższe, dotyka to ogromnie opiekunów starszych osób). Prawie 5 lat temu TK uznał to za niezgodne z Konstytucją. Prawo opiekunów do wyższego świadczenia potwierdza ugruntowane orzecznictwo, a opiekunowie wciąż są zmuszeni dochodzić swych praw.
      Dokładnie rok temu Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wyraził zaniepokojenie trwałym zastojem i brakiem determinacji w realizacji procesu deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Pomimo wyraźnych zaleceń Komitetu, aby w tym zakresie – w trybie pilnym, wypracować i przyjąć konkretne plany działania na rzecz deinstytucjonalizacji i wyznaczyć ramy czasowe tego procesu, żadne prace nie zostały podjęte. Dwukrotnie bezskutecznie apelowałem w tej sprawie do rządu wraz z kilkudziesięcioma organizacjami pozarządowymi.
      Do mojego Biura trafia też wiele skarg rodziców uczniów z niepełnosprawnościami, którzy opisują – dramatyczne nierzadko warunki nauki ich dzieci. Skargi te zdają się potwierdzać, że idea edukacji włączającej nie jest w praktyce realizowana, a uczniowie z niepełnosprawnościami bywają wypychani na margines systemu edukacji. W tym kontekście reforma nauczania indywidualnego mogła w praktyce przynieść skutki odwrotne od zamierzonych.
    2. Troską napawa mnie sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Obecnie przebywają tam już 72 osoby, przy pojemności 60 miejsc, a liczba pacjentów stale wzrasta. Ich sytuacja się nie poprawia, nie jest dostatecznie jasno uregulowana – mimo wielu wystąpień  RPO. Niejasność przepisów prowadzi do tego, że, decydując o umieszczeniu danej osoby w Ośrodku, sądy zmuszone są do dokonywania wyboru pomiędzy wykładnią zgodną z art. 41 Konstytucji (w myśl którego nikt nie może być pozbawiony wolności inaczej niż na podstawie ustawy) a bezpieczeństwem publicznym. W praktyce dochodzi więc do sytuacji, w której dana osoba zostaje de facto pozbawiona wolności bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Czy musimy faktycznie czekać na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu? Ustawa na podstawie, której powstał KOZZD w Gostyninie ma tak wiele luk prawnych, że powinna zostać kompleksowo znowelizowana, a sama filozofia funkcjonowania Ośrodka w Gostyninie powinna ulec zmianie.
    3. Chciałbym także doprowadzić do rozwiązania problemu stosowania przemocy na posterunkach policji. Sprawa Igora Stachowiaka, czy sytuacja na komisariacie w Rykach to niejedyne przykłady. W moim biurze powstało zestawienie 67 spraw, które wydarzyły się po śmierci Igora Stachowiaka, w których mieliśmy do czynienia z nieuzasadnionym stosowaniem przemocy, zgwałceniem, czy nagłymi zgonami związanymi z działaniami Policji. Zależy mi na zmianach systemowych, w szczególności zagwarantowaniu rzeczywistego dostępu do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu. Nie ma także precyzyjnej definicji tortur w Kodeksu Karnym, w efekcie czego stosowanie tortur traktowane jest często jedynie jako przekroczenie uprawnień. Ponadto nagrywanie interwencji nie jest systemowo wprowadzone w całym kraju. Temu poświęcony był niedawny raport Komitetu Przeciwko Torturom ONZ dotyczący Polski. Teraz w Polsce wizytę ad hoc odbywa Komitet do spraw Zapobiegania Torturom Rady Europy. To jest pierwsza wizyta ad hoc Komitetu w Polsce, który normalnie działa na zasadzie wizyt cyklicznych. Najbliższa wizyta w Polsce nie była oczekiwana wcześniej, niż w 2021 roku, tymczasem Komitet doszedł do wniosku, że sytuacja związana ze stosowaniem przemocy przez funkcjonariuszy Policji jest na tyle niepokojąca, że wymaga przeprowadzenia dodatkowej, nadprogramowej wizyty.
    4. Problemem w Polsce jest brak skutecznej walki z przestępstwami z nienawiści, uregulowanymi w art. 256 i 257 kodeksu karnego. Spodziewałbym się większej aktywności prokuratury w tego typu sprawach. Temu tematowi bardzo wiele uwagi poświęcił niedawno CERD. Z niepokojem przyjmuję wyniki badań przeprowadzonych przez moje Biuro wraz z ODIHR, z których wynika, że jedynie 5% tego rodzaju przestępstw jest zgłaszanych organom ścigania. Może to świadczyć o niskim zaufaniu ofiar do tych instytucji oraz o braku wiary w pozytywne skutki podjętej interwencji. Jak mamy spojrzeć w oczy kolejnym osobom, które nie wierzą w skuteczność prawa i nie zgłaszają przestępstw? Jak mamy spojrzeć tym, którzy są bici z powodu koloru skóry czy pochodzenia etnicznego?
    5. Dużo skarg trafiających do BRPO dotyczy kwestii z zakresu ochrony środowiska. Wciąż nieuregulowana jest kwestia problemu odorów (smrodu), pojawia się problem smogu, nowym zjawiskiem są wysypiska śmieci, ich podpalenia i brak wsparcia dla gmin w usuwaniu tych śmieci. Doceniam niedawne zmiany prawne i organizacyjne dotyczące funkcjonowania wojewódzkich inspekcji ochrony środowiska. Wyposażenie jej w adekwatne kompetencje i środki jest bardzo ważne dla ochrony praw jednostki. Pozytywne zmiany prawne, obejmujące także tworzenie narzędzi służących ochronie powietrza idą, niestety, w parze ze zmianami niekorzystnymi, zwłaszcza w obszarze prawa obywateli do sądu w sprawach środowiskowych (realizacja konwencji z Aarhus). Czekamy nadal na kompleksową ustawę antyodorową; zapowiadana przez rząd ustawa dotycząca tylko inwestycji hodowlanych nadal nie trafiła do Sejmu.
    6. Kolejny problem to realizacja praw rodzicielskich. RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim, ale i wsłuchuje się w głos stowarzyszeń zrzeszających matki i zdaje sobie sprawę jak ogromnie zantagonizowane są obecnie te środowiska, a podłożem tych antagonizmów jest konflikt, w którego centrum najczęściej pozostaje dziecko. Prawo rodzinne nie nadąża za współczesnymi problemami, z jakimi borykają się rodziny w konflikcie okołorozstaniowym, co uniemożliwia skuteczną reakcję państwa oraz wsparcie tych rodzin. Dobre prawo oraz sprawność postępowań sądowych powinny być w tym przypadku dominującymi kryteriami. Ubolewam, że nie została uchwalona ustawa wprowadzająca tzw. alimenty natychmiastowe. Popierałem ten projekt, bo miał szansę zlikwidować jeden z konfliktów między rodzicami.
    7. Istotne znaczenie ma także wciąż nie rozwiązany przez państwo problem właścicieli książeczek mieszkaniowych, którzy nie mają prawa do premii gwarancyjnych, bo nie kupują ani nie remontują własnego mieszkania, a potrzeby mieszkaniowe rozwiązują w inny sposób. Takich osób jest w Polsce nadal prawie milion. Mają one poczucie, ze państwo nie wywiązało się wobec nich ze składanych deklaracji i zobowiązań. Czują się oszukane. W rozwiązaniu problemu miał pomóc program Mieszkanie+, to się na razie nie udało. Poza tym problemem jest dostęp do mieszkań socjalnych, ale także – nawet w przypadku ich zaoferowania przez gminy – ich jakość.
    8. W Polsce brakuje także systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności – potrzebna jest nam lepsza koordynacja działań państwa i większa w tym determinacja, konieczna też jest zmiana mentalna w postrzeganiu osób bezdomnych.
      Brakuje koordynacji działań poszczególnych resortów oraz jednostek samorządów terytorialnych w tym obszarze. Powołanie koordynatora ds. przeciwdziałania bezdomności na szczeblu rządowym pomogłoby bardziej efektywnie rozwiązywać rozmaite problemy. Przykładowo -  jeśli chodzi o opiekę nad osobami doświadczającymi bezdomności, które po leczeniu szpitalnym nadal – z uwagi na stan zdrowia - potrzebują pomocy w codziennym funkcjonowaniu, czy realizować programy kierowane do określonych grup społecznych wśród których jest istotny odsetek osób zagrożonych bezdomnością (osoby z uzależnieniami, problemami psychicznymi, młodzież opuszczająca placówki pieczy zastępczej).  Potrzebna jest nam większa determinacja i elastyczne podejście do pomocy osobom w kryzysie bezdomności, w tym także w kwestii sposobu finansowania świadczeń pomocowych dla tej grupy obywateli. Dostrzegam też istotną rolę państwa w kreowaniu mentalnej zmiany  postrzegania osób bezdomnych w odbiorze społecznym.
    9. Z moich licznych wyjazdów regionalnych wynika również problem wykluczenia transportowego. Nie chodzi wyłącznie o brak publicznego transportu, ale wiążący się z tym problem z prawem do edukacji, do ochrony zdrowia, do dostępu do kultury, do realizacji praw seniorów. Naprawdę potrzebna jest nam tu poważna strategia państwa. Ile mamy przeczytać kolejnych książek Karola Trammera, Olgi Gitkiewicz czy raportów takich organizacji jak Klub Jagielloński, zanim zareaguje państwo? Państwo powinno stworzyć strategię rozwiązania tego problemu.
    10. Dużym zagadnieniem są różne problemy w zakresie ochrony zdrowia. Sytuacja SOR-ów, kolejki do lekarzy, brak lekarzy i pielęgniarek. Problemem pozostaje realny dostęp pacjentów do leków, w tym sprowadzanych w drodze importu docelowego i w ramach ratunkowego dostępu do technologii medycznych. Najgorzej jest z geriatrią i psychiatrią dziecięcą, stan psychiatrii dziecięcej jest zresztą katastrofalny, bo w niektórych województwach nie ma nawet oddziałów szpitalnych dla dzieci potrzebujących takiej pomocy. W tym zakresie chciałbym docenić realizację programu pilotażowego w zakresie ochrony zdrowia psychicznego. To krok w dobrym kierunku, ale jednak – mimo wysiłków m.in. posłanki Józefiny Hrynkiewicz – psychiatria dziecięca powinna być uznawana za priorytetową. W 2018 roku na telefon zaufania 116 111  odebranych zostało 98.388  połączeń od dzieci i młodzieży. Zresztą nawet ten telefon mógł kontynuować swoją działalność dzięki wsparciu Jakuba Błaszczykowskiego. Tyle mówimy o wsparciu rodziny, a zapominamy o rzeczywistym zainteresowaniu sprawami i problemami dzieci w rodzinach.
    11. RPO intensywnie zajmuje się tematami związanymi z reformą edukacji. Teraz doświadczamy konsekwencji kumulacji roczników. Wśród zgłaszanych problemów szczególne zaniepokojenie budziły w ostatnim czasie nie tylko problemy związane z rekrutacją do szkół średnich, ale także – obecnie - zbyt duża liczba uczniów w szkołach, co może zagrażać ich zdrowiu i bezpieczeństwu. Należy także podjąć kroki w celu zagwarantowania właściwej kadry pedagogicznej, ponieważ jej brak skutkuje pogarszaniem się jakości nauczania. Z tym wszystkim wiąże się kwestia finansowania reformy edukacji i przerzucania obciążeń na barki samorządu terytorialnego.
      Skargi kierowane do mojego Biura wskazują również, jak ważna i potrzebna jest prowadzona systematycznie edukacja antydyskryminacyjna. Jestem przekonany, że szkoła może być miejscem, w którym młodzi ludzie będą uczeni szacunku do innych bez naruszania prawa rodziców do ich wychowania zgodnie z własnymi przekonaniami.
    12. Jeśli chodzi o uprawnienia socjalne, to z punktu widzenia RPO istotne znaczenie ma sytuacja obywateli po uchwaleniu ustawy z 16 grudnia 2016 r., tzw. ustawy represyjnej. Zastosowała ona mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Osoby tej mają utrudnione możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami. (przewlekłość)
      W trakcie prac legislacyjnych nad projektem resort sprawiedliwości sygnalizował, że  będzie się to wiązało z dodatkowymi kosztami 8,6 mln zł - na nowe etaty sędziowskie, asystenckie, urzędnicze do  obsługi odwołań. Tymczasem MSWiA wyceniło, że wszystkie koszty związane z wprowadzeniem ustawy będą wynosić 5,2 mln zł przez 10 pierwszych lat obowiązywania ustawy (art. 6 ww. ustawy). Ponadto z OSR do projektu tej ustawy wynika, że odpowiednie środki przewidziano na 6 nowych etatów (plus nadgodziny dla urzędników). W konsekwencji „niezwłoczne” przekazanie odwołań (23845 na 31.01.2019) do Sądu  następowało w niektórych przypadkach po roku od doręczenia decyzji obniżającej świadczenie. Powyższe, a także analiza wniosków Sądu Okręgowego w Warszawie o przeniesienie spraw wg. miejsca zamieszkania odwołującego się skłania do wniosku, że przewlekłość postępowań odwoławczych ma charakter systemowy, co może prowadzić do wniosku, że Państwo nie zapewniło odwołującym się emerytom, rencistom, wdowom i sierotom dostępu prawa do rozpoznania przez sąd sprawy w rozsądnym terminie, a tym samym naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz art. 6 ust. 1 EKPCZ.
    13. Wielu osób w kraju dotyczą niezrealizowane prawa konsumentów, w tym tych, którzy wzięli tzw. kredyty frankowe. Wiem, jak wielu osób to dotyczy, jak w wielu przypadkach ich pozycja konsumenta została nadużyta, a państwo im nie pomogło. Szukając pomocy, współpracuję z Rzecznikiem Finansowym. Prawdą bowiem okazało się stwierdzenie pewnego polityka, że tylko sądy tworzą szansę na dobre rozstrzygnięcia tych spraw. Z pomocą przychodzi też Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dzisiaj zapadł ważny wyrok dotyczący zwrotu kosztów kredytu w przypadku przedterminowej spłaty (Lexitor). Czekamy  na jeszcze istotniejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości  Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków.
    14. Problemem z punktu widzenia praw jest także inwigilacja. To nieprawda, że „uczciwi obywatele nie mają się czego bać”, jak starają się mówić niektórzy politycy. To władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Tu chodzi nie tylko o elementarne prawo do prywatności, ale także wolność komunikowania się, tajemnicę dziennikarską czy tajemnicę adwokacką.
      Nie została wzięta pod uwagę opinia Komisji Weneckiej w sprawie przepisów ustawy z dnia 15 stycznia 2016 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (opinia nr 830/2016, dalej jako: ustawa o zmianie ustawy o Policji, Dz. U. z 2016 r., poz. 147). Komisja wskazała wiele braków, które powinny zostać naprawione przez ustawodawcę. Najważniejszy wniosek wskazywał, że dane pozyskiwane w ramach dostępu do danych telekomunikacyjnych, pocztowych czy internetowych powinny być również poddane skutecznemu systemowi kontroli przez niezależny organ. Zdaniem Komisji Weneckiej, mechanizm kontroli następczej sądu, wprowadzony ustawą, oparty o półroczne raporty statystyczne jest niewystarczający.
      Ostatnie informacje na temat systemu Pegasus oraz bardzo szerokiego zakresu danych gromadzonych w tzw. rejestrze wykroczeń to kolejne niepokojące zjawiska. W demokratycznym państwie prawnym obowiązuje zasada legalizmu, wymagająca od wszystkich organów państwa działania na podstawie i w granicach prawa. Z tego względu tak ważne jest, by działania służb obudowane były efektywnym i niezależnym systemem kontrolnym, którego w tej chwili nie ma. Poza tym warto zwrócić uwagę na niedawną rekomendację CAT na temat „owoców zatrutego drzewa”. Nawet jak przekraczane jest prawo przy zdobywaniu dowodów, to i tak z dowodów można korzystać w procesie karnym. To jest absolutne przyzwolenie na nadużywanie prawa przez policję, prokuraturę i służby specjalne.
    15. Na końcu chciałbym podkreślić, że nie daje mi spokoju to, że całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują. Konstytucja gwarantuje nam równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji, to ciągle mamy próby wykluczania tych osób poza nawias społeczny, jakby nie zasługiwali na opiekę Rzeczypospolitej.
      Jako pełniący funkcje niezależnego organu ds. równego traktowania chciałbym podkreślić konieczność wzmocnienia prawnej ochrony przed dyskryminacją – przede wszystkim zapewnienia każdemu dostępu do tych samych środków działania bez względu na przesłankę, która stała się przyczyną dyskryminacji (czy jest to pochodzenie etniczne, płeć, czy też niepełnosprawność, wiek, orientacja seksualna czy tożsamość płciowa). W związku z tym wskazana jest odpowiednia nowelizacja przede wszystkim ustawy antydyskryminacyjnej (o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania), ale też Kodeksu karnego. Po usunięciu przez TK z systemu prawnego art. 138 Kodeksu wykroczeń, osoby doświadczające dyskryminacji w dostępie do usług zostały pozostawione w zasadzie same sobie. Ich sytuację pogarsza to, że RPO może podejmować interwencje w sytuacji naruszającego prawa człowieka działania organu władzy publicznej (art. 80 Konstytucji), ale nie podmiotu prywatnego. Potrzebna jest debata i wypracowanie bardziej efektywnych rozwiązań prawno-instytucjonalnych oferowanych osobom dyskryminowanym.

    To jest 15 konkretnych problemów. Mógłbym wymieniać kolejne, bardziej szczegółowe. Ale ochrona praw i wolności to jest także odpowiednio działające instrumentarium ochrony prawnej. Tak, aby obywatel miał do kogo się zwrócić. Dlatego kwestie instytucjonalne mają również istotne znaczenie.

    1. Zagrożona jest niezależność sądownictwa – czego przejawem są szykany wobec sędziów, działania represyjne, ale także postępowania dyscyplinarne nawet z powodu wydanych orzeczeń. Uważam, że wyrok TSUE oraz postanowienie tymczasowe z 19 października 2018 r. (potwierdzone ostatecznie w grudniu 2018 r.) miał kluczowe znaczenie z punktu widzenia obrony praworządności. Trybunał Sprawiedliwości UE pokazał bowiem, ze sprawa sądownictwa w Polsce nie jest wyłącznie sprawą wewnętrzną i udowodnił, że sędziowie polscy są sędziami europejskimi i żaden organ krajowy nie ma prawa - wbrew przepisom traktatów i konstytucji – zmusić sędziów do przechodzenia w stan spoczynku.
    2. Zagrożona jest niezależność prokuratorów prowadzących śledztwa (zignorowany raport Komisji Weneckiej i Komisji GRECO). Mój niepokój budzą postępowania dyscyplinarne, degradacje oraz przymusowe delegacje prokuratorów. Mój niepokój budzi przyznanie szeregu uprawnień indywidualnych Prokuratorowi Generalnemu.
    3. Zagrożona jest wolność dostępu do informacji i wolności pozyskiwania informacji. W mediach publicznych nie ma pluralizmu, nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2016 r. o sposobie obsadzania władz tych mediów, mimo  -moich wezwań w tej sprawie. Przez to - obywatele nie mają przez to dostępu do pełnych informacji o tym, co się w Polsce dzieje. Konstytucyjne oraz międzynarodowe standardy realizowania misji publicznej oraz poszanowania swobody wypowiedzi w mediach publicznych, których ważnym elementem jest obowiązek prezentowania treści o pluralistycznym charakterze nie odnoszą się wyłącznie do pluralizmu własności mediów, ale również do różnorodności przekazywanych informacji, a więc do sfery opiniotwórczej (pluralizm wewnętrzny). Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie będzie nadzorowała tegoroczne wybory parlamentarne w Polsce. Po raz pierwszy zbada wpływ mediów na proces wyborczy: czy kandydaci traktowani są równorzędnie i bezstronnie. Jest to decyzja o precedensowym charakterze.
      Nie zmierzyliśmy się z kwestią art. 212 Kodeksu karnego (przepisy o zniesławieniu), choć udało mi się w tym zakresie zorganizować ciekawą debatę (w której uczestniczył m.in. min. Andrzej Dera.
    4. Wciąż wiele można zrobić jeśli chodzi o poprawę funkcjonowania sądów. Mam natomiast wrażenie, że dokonywane zmiany nie odbywają się w poczuciu dialogu i współodpowiedzialności. W 2018 r., ale również w roku bieżącym nie zrealizowano żadnego z postulatów przedstawionych przeze mnie w 2017 r. Kancelarii Prezydenta. Żałuję szczególnie, że nie uchwalono do dzisiaj ustawy o biegłych sądowych. Reforma sądownictwa powinna być reformą wielopłaszczyznową, obejmującą zarówno zmiany instytucjonalne dotyczące ustroju sądów, jak i proceduralne, skupiające się na poprawie unormowań dotyczących postępowania sądowego.
    5. Zagrożeniem jest sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Zmniejszyła się liczba skarg oraz poziom zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, co ma wpływ na realizację funkcji przez TK. Zmuszony jestem do wycofywania kolejnych wniosków z Trybunału Konstytucyjnego w związku z zasadniczymi wątpliwościami dotyczącymi obsady składów orzekających – wydanie wyroków w tej sytuacji oznaczałoby naruszenie zasady rzetelnego postępowania sądowego. Dzisiaj ETPCZ zakomunikował pierwszą sprawę, w której rozważana jest kwestia czy niektóre osoby orzekające w TK są sędziami. Wyobraźmy sobie konsekwencje ewentualnego wyroku ETPCZ w tej sprawie?

    Na sam koniec chciałbym wrócić do moich uwag związanych z niewykonywaniem rekomendacji różnych organów międzynarodowych. Jednym z ustawowych zadań RPO jest współpraca z organami międzynarodowymi, które zajmują się ochroną praw człowieka. Działają one na podstawie umów międzynarodowych, które Polska ratyfikowała. RPO ma nie tylko prawo, ale i obowiązek z nimi współpracować. Ich rekomendacje nie powinny być traktowane jak akty wrogie pod adresem państwa, ale jak dobra rada, chęć pozytywnego współdziałania i polepszania sytuacji obywateli. Jak zewnętrzne spojrzenie przyjaciela, wyraz zaniepokojenia i troski. Jeśli Polska chce być traktowana jak rzetelny partner na arenie międzynarodowej, to powinna lojalnie współpracować z organami międzynarodowymi. Wieloletnie ignorowanie zaleceń nie wystawia nam najlepszego świadectwa na arenie międzynarodowej, oddala nas od grona państwa, które są uznawane za przywiązujące należytą wagę do ochrony praw i wolności jednostki. Ubolewam, że tak się dzieje.

    Jako urzędnik państwowy, który przysięgał stać na straży praw i wolności określonych w Konstytucji i umowach międzynarodowych, będę do samego końca o ich respektowanie się upominał. Będę także traktował poważnie wszystkich tych, którym na tym samym zależy, którzy traktują Polskę na arenie międzynarodowej jak partnerów do dyskusji w duchu wzajemnego zrozumienia takich wartości jak demokracja, praworządność i prawa człowieka.

    Dyskusja

    Podczas dyskusji posłowie oceniali działalność RPO i zadawali szczegółowe pytania dotyczące między innymi nadzoru nad służbami specjalnymi (zakup systemu Pegasus), realizacji wyroku NSA w sprawie ujawnienia list poparcia dla kandydatów do KRS, praworządności, dyskryminacji, budżetu Biura RPO, prewencji tortur czy wolności słowa.

    Poseł sprawozdawca Daniel Milewski (PiS) stwierdził m.in. że czytając raport RPO „ma przeczucie, że żyjemy – Pan Rzecznik i ja – w dwóch różnych państwach. Kraj Pana Rzecznika opanowany jest przez bezprawie, narastające zagrożenia dla praw człowieka i obywatela. A moja Polska natomiast jest krajem, w którym żyją wolni i odpowiedzialni ludzie. Ich głos jest słyszany, wolny i swobodnie wypowiadany. Mają prawo do aprobaty i dezaprobaty polityki rządzących. Żyjemy w równoległych światach”. Podkreślił, że nie zgadza się z  „wieloma stwierdzeniami, z za daleko idącymi wnioskami, jakie Rzecznik wyciąga”.

    Poseł Michał Szczerba (PO) pozytywnie ocenił działalność RPO i wskazywał na systemowe trudności, którymi się mierzy: „Nie przypuszczał Pan, że przyjdzie mu pełnić urząd w tak ekstremalnym czasie, gdy po raz pierwszy od odzyskania wolności władza nie tylko kwestionuje wartości konstytucyjne i niszczy trójpodział władzy, ale też brutalnie rozpycha się, ogranicza prawa obywatelskie i walczy z niezależnymi instytucjami. (…) Jesteśmy tu by oddać Panu najwyższy szacunek i powiedzieć, że w tym momencie jesteśmy z Panem.”

    Poseł Krzysztof Paszyk wskazywał na niezależną pozycję RPO jako organu konstytucyjnego oraz jego apolityczność: „W tej izbie uciekło przeświadczenie, że Rzecznik nie jest ani opozycji, ani władzy, tylko jest osobą, która ponad tym wszystkim, co tu się dzieje, spogląda na prawa i obowiązki każdego obywatela.”

    Na pytania posłów odpowiedział Adam Bodnar. Ustosunkował się do wielu kwestii szczegółowych (m.in. że Marszałek Sejmu powinna natychmiast wykonać wyrok NSA i opublikować listę poparcia dla KRS).  Przede wszystkim jednak odniósł się do wypowiedzi pos. Milewskiego, stwierdzając m.in.

    „Pan poseł powiedział, że niepokoi go, że ja dostrzegam tortury w Polsce. Że mówię o sprawie Igora Stachowiaka. Mówię o tym w kontekście systemowym. Wiele rzeczy nie zostało naprawionych, a z naszej praktyki wynika, że pojawiają się kolejne historie stosowania przemocy wobec osób pozbawionych wolności na posterunkach policji. Być może panu posłowi nie przekazano informacji na ten temat: na początku sierpnia był raport Komitetu Przeciwko Torturom ONZ dotyczący Polski. Być może pan poseł nie dostał tego raportu, bo osobą z rządu odpowiedzialną za ten raport był wiceminister Łukasz Piebiak, który dowodził delegacją 25 osób”.

    Rzecznik Praw Obywatelskich powiedział też: „Podobnie jeśli chodzi o bezdomność. Zapraszam pana posła, może pojedziemy do ośrodków dla bezdomnych. Zobaczymy, co mówią te osoby, które np. są chore na choroby przewlekłe. Może porozmawiamy o statystykach Ministerstwa Pracy, które mówią nawet o tym, że są bezdomne dzieci. Pan poseł pytał, co robię dla osób dyskryminowanych ze względu na wiarę. Zajmuję się przedstawicielami wiary i większościowej, i mniejszościowej. Znajdzie pan to w raporcie”. I tu Adam Bodnar nawiązał do swoich interwencji w sprawie profanacji kapliczki w Opolu oraz uniewinnienia skazanych w czasach PRL świadków Jehowy. 

    Informacja

    Ta część obrad Sejmu odbywała się o północy ze środy na czwartek (od 11.30 do 01.00).  

    Wcześniej, przed gmachem Sejmu odbyła się demonstracja obywateli pod hasłem „Murem za Bodnarem”, której uczestnicy protestowali przeciwko sposobowi traktowania RPO przez władze sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz całego Sejmu. Z demonstrantami spotkała się i podziękowała w imieniu RPO dr Hanna Machińska.

    Funkcjonowanie wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych

    Data: 2019-09-11
    • Coraz gorsze funkcjonowanie wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych było głównym tematem posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Zdrowia przy RPO.
    • Pacjenci tylko w znikomym stopniu mogą uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie.
    • W spotkaniu wziął udział Bartłomiej Chmielowiec – rzecznik praw pacjenta.

    W zamierzeniach ustawodawcy powołanie do życia wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych miało stanowić alternatywę dla procedur sądowych. Przepisy przewidują wyłącznie ograniczenie w zakresie górnej granicy proponowanych kwot pieniężnych odszkodowań. W rzeczywistości brak zatem przeszkód formalnych do złożenia wnioskodawcy propozycji na poziomie kilkudziesięciu złotych albo 1 zł. Ubezpieczyciel lub przy braku umowy ubezpieczenia podmiot leczniczy, który występuje z propozycją ugody decyduje, jaka kwota będzie stanowiła rekompensatę. Dopiero odrzucenie propozycji ugody przez wnioskodawcę powoduje, że postępowanie kończy się, a dla dochodzenia roszczeń pozostaje tylko droga sądowa. Dla przykładu w województwie mazowieckim najniższa kwota zaproponowana przez szpital wyniosła 1 zł, a najwyższe odszkodowanie 300 000 zł.

    Na funkcjonowanie wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych zwróciła uwagę również Najwyższa Izba Kontroli[1]. NIK jednoznacznie stwierdziła, że funkcjonowanie komisji, tylko w znikomym stopniu umożliwiło pacjentom uzyskanie odszkodowań i zadośćuczynień. We wniosku składanym do komisji określają oni, jakiej wysokości zadośćuczynienie chcieliby otrzymać. Niestety nie ma jasno określonych stawek przysługujących za dane zdarzenie medyczne. Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wysokości świadczenia w przypadku zdarzenia medycznego nie spełnia swojej funkcji, ponieważ na jego podstawie trudno jest pacjentowi określić możliwą do uzyskania wysokość odszkodowania. Brakuje jasnego taryfikatora, na podstawie którego możliwe byłoby łatwe ustalenie, ile przysługuje za np. uszkodzenie wzroku, czy zakażenie. Ponadto, w rozporządzeniu nie określono minimalnych kwot świadczeń, a jedynie ich górne limity, co pozwala szpitalom proponować jak najniższe stawki.

    W dyskusji zwrócono uwagę na konieczność podjęcia prac legislacyjnych w celu zmiany funkcjonowania komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych bądź zmiany na inny model dochodzenia roszczeń. Konieczne jest zwiększenie informacji o samych komisjach i członkach do nich powołanych. Przy jednoczesnym zachowaniu jawności, co do procedury powołania. Zwrócono uwagę na zasadność publikacji orzeczeń wraz z uzasadnieniem, wydawanych przez komisję. Powyższe przyczyniłoby się do zwiększenia jakości merytorycznej takich orzeczeń.

    Eksperci nie mieli również wątpliwości, że wymagana jest poprawa komunikacji między stronami w postępowaniu prowadzonym przez komisje tj. pacjentami oraz podmiotem leczniczym. W szczególności brakuje możliwości negocjacji przez strony w zakresie wysokości odszkodowania. Podkreślono także konieczność wdrożenia do spraw przed komisją instytucji mediatora. Zwrócono również uwagę na brak biegłych oraz organu sprawującego nadzór nad komisją.

    Eksperci Komisji dostrzegają, że funkcjonowanie wojewódzkich komisji ulega pogorszeniu i wymaga przeprowadzenia systemowych rozwiązań.

    Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka zapoznała się z informacją RPO o stanie przestrzegania praw obywatelskich w 2018 r.

    Data: 2019-09-10
    • W dorocznym sprawozdaniu Adam Bodnar wskazał na problemy wymagające szczególnie pilnego rozwiązania, m.in. na trudną sytuację osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, walkę z przestępstwami z nienawiści, fatalną sytuację w SOR-ach i w całej służbie zdrowia, brak rozwiązań prawnych w zakresie ochrony środowiska;
    • Posłowie pytali RPO m.in. o sprawy związane z inwigilacją obywateli i brak odpowiedniej kontroli służb specjalnych, o ograniczenie praw obywateli do niezawisłego sądu, o możliwości skorzystania przez obywateli z biernego prawa wyborczego, o pomoc obywatelom w związku z oszustwami i nadużyciami na rynku finansowym, zwłaszcza wobec osób starszych.
    • Na koniec posiedzenia prowadzący obrady Komisji pos. Stanisław Piotrowicz nie pozwolił RPO odpowiedzieć na pytania posłów, mimo głośnych protestów członków Komisji i powoływania się na jej regulamin.

    Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich dr. hab. Adama Bodnara

    Pragnę po raz kolejny zaprezentować raport z działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz informację o stanie przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela w Rzeczypospolitej Polskiej.

    Pragnę wyrazić satysfakcję, że przez kolejny rok mogłem służyć obywatelom i stać na straży ich praw i wolności.

    Z satysfakcją odnotowuję, że niektóre zmiany legislacyjne postulowane przez Biuro RPO, doczekały się realizacji. Chciałbym szczególnie podkreślić przyjętą niedawno:

    • ustawę z dnia 30 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego
    • ustawę z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r.

    Chciałbym poinformować, że w ostatnim roku RPO współpracował z innymi instytucjami rzeczniczymi, w szczególności z RPD, Rzecznikiem Praw Pacjenta, Rzecznikiem Finansowym, a także nawiązał współpracę z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców. RPO stale także współpracuje z Najwyższą Izbą Kontroli.

    Raport RPO ma szczególne znaczenie z punktu widzenia art. 202 Konstytucji RP. To nie jest tylko informacja o działalności RPO, ale jest to przede wszystkim informacja o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich. Obowiązek informacyjny ma szczególne znaczenie. Jest to forma rozliczania RPO, ale także forma rozliczania organów władzy z tego czy prawa człowieka są w Polsce przestrzegane. Dzięki temu o stanie przestrzegania praw człowieka wiedzą Parlamentarzyści, ale także społeczeństwo.

    Warto także dodać, że obywatele mają prawo skargi do RPO, z czego aktywnie korzystają. Liczba spraw nowych utrzymuje się na podobnym poziomie – w 2018 r. było to 25.266 spraw nowych. Wpływ ten – jak również odwiedziny interesantów oraz kontakty telefoniczne (ok. 32 tys. telefonów) – utrzymują się na podobnym poziomie od kilku lat.

    Raport RPO z natury rzeczy wydobywa na światło dzienne kwestie trudne, bolesne, dotyczące naruszeń zagwarantowanych nam praw. Patrzymy przy tym na Konstytucję całościowo, na wszystkie gwarancje, które są w niej zawarte. Bo tylko całościowe spojrzenie na Rozdział II Konstytucji jest w stanie dać odpowiedź na pytanie czy prawa i wolności są przestrzegane czy też nie.

    Nie sposób przedstawić całego raportu RPO. Dlatego chciałbym się skoncentrować na najważniejszych kwestiach, które zdaniem RPO wymagają w Polsce rozwiązania. Cały czas się o te kwestie upominam, ale niestety moje postulaty nie trafiają na podatny grunt.

    1. Sytuacja osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Moim zdaniem wciąż mamy wiele do zrobienia jeśli chodzi o reformę systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności, czy zniesienie ubezwłasnowolnienia. Ale wciąż niewykonany jest także wyrok TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami (ustawa uzależnia wysokość wsparcia dla opiekuna od tego, czy niepełnosprawność podopiecznego została stwierdzona w dzieciństwie, czy już w wieku dorosłym – wtedy jest dużo niższe, dotyka to ogromnie opiekunów starszych osób). Prawie 5 lat temu TK uznał to za niezgodne z Konstytucją.

    2. Troską napawa mnie sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostynie. Ich sytuacja się nie poprawia, nie jest uregulowana – mimo wielu wystąpień RPO, ale także orzecznictwa sądów. Czy musimy faktycznie czekać na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu?

    3. Chciałbym także doprowadzić do rozwiązania problemu stosowania przemocy na posterunkach policji. Sprawa Igora Stachowiaka, czy sytuacja na komisariacie w Rykach to niejedyne przykłady. Zależy mi na zmianach systemowych, w szczególności zagwarantowaniu rzeczywistego dostępu do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu. Nie ma także precyzyjnej definicji tortur w Kodeksie Karnym, a nagrywanie interwencji nie jest systemowo wprowadzone w całym kraju. Temu poświęcony był niedawny raport CAT dotyczący Polski. Teraz w Polsce wizytę ad hoc odbywa Komitet Przeciwdziałania Torturom Rady Europy. To jest pierwsza wizyta ad hoc Komitetu w Polsce.

    4. Problemem w Polsce jest brak skutecznej walki z przestępstwami z nienawiści, uregulowanymi w art. 256 i 257 kodeksu karnego. Spodziewałbym się większej aktywności prokuratury w tego typu sprawach. Temu tematowi bardzo wiele uwagi poświęcił niedawno CERD.

    5. Dużo skarg trafiających do BRPO dotyczy kwestii z zakresu ochrony środowiska. Wciąż nieuregulowana jest kwestia problemu odorów (smrodu), pojawia się problem smogu, nowym zjawiskiem są wysypiska śmieci, ich podpalenia i brak wsparcia dla gmin w usuwaniu tych śmieci. Doceniam niedawne zmiany prawne i organizacyjne dotyczące funkcjonowania wojewódzkich inspekcji ochrony środowiska.

    6. Kolejny problem to realizacja praw rodzicielskich. RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim i zdaje sobie sprawę jak to są istotne kwestie. Dobre prawo oraz sprawność postępowań sądowych powinny być w tym przypadku dominującymi kryteriami.

    7. Istotne znaczenie mają także problemy właścicieli książeczek mieszkaniowych, którzy nie mają prawa do premii gwarancyjnych, bo nie kupują ani nie remontują własnego mieszkania, a potrzeby mieszkaniowe rozwiązują w inny sposób. W rozwiązaniu problemu miał pomóc program Mieszkanie+, to się na razie nie udało. Poza tym problemem jest dostęp do mieszkań socjalnych, ale także – nawet w przypadku ich zaoferowania przez gminy – ich jakość.

    8. W Polsce brakuje także systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności – potrzebna jest nam lepsza koordynacja działań państwa i większa w tym determinacja, konieczna też jest zmiana mentalna w postrzeganiu osób bezdomnych. 

    9. Z moich licznych wyjazdów regionalnych wynika również problem wykluczenia transportowego. Problemem jest nie tylko brak publicznego transportu, ale wiążący się z tym problem z prawem do edukacji, do ochrony zdrowia, do dostępu do kultury, do realizacji praw seniorów. Naprawdę potrzebna jest nam tu poważna strategia państwa.

    10. Dużym zagadnieniem są różne problemy w zakresie ochrony zdrowia. Sytuacja SOR-ów, kolejki do lekarzy, brak lekarzy i pielęgniarek. Najgorzej jest z geriatrią i psychiatrią dziecięcą, stan psychiatrii dziecięcej jest zresztą katastrofalny, dwa województwa nie mają nawet oddziałów szpitalnych dla dzieci potrzebujących takiej pomocy. W tym zakresie chciałbym docenić realizację programu pilotażowego w zakresie ochrony zdrowia psychicznego. To krok w dobrym kierunku, ale jednak – mimo wysiłków m.in. posłanki Józefiny Hrynkiewicz – psychiatria dziecięca powinna być uznawana za priorytetową.

    11. RPO intensywnie zajmuje się tematami związanymi z reformą edukacji. Teraz doświadczamy konsekwencji kumulacji roczników.

    12. Jeśli chodzi o uprawnienia socjalne, to z punktu widzenia RPO istotne znaczenie ma sytuacja obywateli po uchwaleniu ustawy z 16 grudnia 2016 r. Zastosowała ona mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Osoby tej mają utrudnione możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami.

    13. Wielu osób w kraju dotyczą niezrealizowane prawa konsumentów, w tym tych, którzy wzięli tzw. kredyty frankowe. Wiem, jak wielu osób to dotyczy, jak w wielu przypadkach ich pozycja konsumenta została nadużyta, a państwo im nie pomogło. Szukając pomocy, współpracuję z Rzecznikiem Finansowym. Prawdą bowiem okazało się stwierdzenie pewnego polityka, że tylko sądy tworzą szansę na dobre rozstrzygnięcia tych spraw. Czekamy dziś na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków.

    14. Problemem z punktu widzenia praw jest także inwigilacja. To nieprawda, że „uczciwi obywatele nie mają się czego bać”, jak starają się mówić niektórzy politycy. Chodzi o elementarne prawo do prywatności. Nie została wzięta pod uwagę opinia Komisji Weneckiej. Praktyki dotyczące korzystania z bilingów i owoców zatrutego drzewa (dowodów zdobytych nielegalnie) budzą naprawdę bardzo poważne wątpliwości. Temu są także poświęcone rekomendacje CAT. Ostatnie informacje na temat systemu Pegasus to kolejne niepokojące zjawiska.

    15. Na końcu chciałbym podkreślić, że nie daje mi spokoju to, że całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują – choć Konstytucja gwarantuje nam równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji, to ciągle mamy próby wykluczania tych osób poza nawias społeczny, jakby nie zasługiwali na opiekę Rzeczypospolitej.

    To jest 15 konkretnych problemów. Mógłbym wymieniać kolejne, bardziej szczegółowe. Ale ochrona praw i wolności to jest także odpowiednio działające instrumentarium ochrony prawnej. Tak, aby obywatel miał do kogo się zwrócić. Dlatego kwestie instytucjonalne mają również istotne znaczenie.

    1. Zagrożona jest niezależność sądownictwa – czego przejawem są szykany wobec sędziów, postępowania dyscyplinarne nawet z powodu orzeczeń. Uważam, że wyrok TSUE oraz postanowienie tymczasowe z 19 października 2018 r. miały kluczowe znaczenie z punktu widzenia obrony praworządności.

    2. Zagrożona jest niezależność prokuratorów prowadzących śledztwa (zignorowany raport Komisji Weneckiej i Komisji GRECO). Mój niepokój budzą postępowania dyscyplinarne, degradacje oraz przymusowe delegacje prokuratorów.

    3. Zagrożona jest wolność dostępu do informacji i wolności pozyskiwania informacji. W mediach publicznych nie ma pluralizmu, nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2016 r. o sposobie obsadzania władz tych mediów - obywatele nie mają przez to dostępu do pełnych informacji o tym, co się w Polsce dzieje. Nie zmierzyliśmy się z kwestią art. 212 Kodeksu karnego (przepisy o zniesławieniu), choć udało mi się w tym zakresie zorganizować ciekawą debatę, w której uczestniczył m.in. min. Andrzej Dera.

    4. Wciąż wiele można zrobić jeśli chodzi o poprawę funkcjonowania sądów. Mam natomiast wrażenie, że dokonywane zmiany nie odbywają się w poczuciu dialogu i współodpowiedzialności. Żałuję, że nie uchwalono do dzisiaj ustawy o biegłych sądowych.

    5. Zagrożeniem jest sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Zmniejszyła się liczba skarg oraz poziom zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, co ma wpływ na realizację funkcji przez TK.

    Dyskusja

    W dyskusji posłowie podkreślali, że mimo trudności finansowych RPO zajmuje się ogromną liczbą spraw obywateli i robi to rzetelnie.

    Pytali Rzecznika m.in. o problemy związane z inwigilacją obywateli, ochroną prawa do prywatności i tajemnicy zawodowej np. dziennikarzy czy adwokatów, nawiązując do zakupu przez państwo tzw. programu szpiegującego PEGASUS (Michał Szczerba). Wyrażali zaniepokojenie stale pogarszającą się sytuacją, jeśli chodzi o prawa obywateli do niezawisłego sądu (Kamila Gasiuk-Pihowicz). Byli zainteresowani, jak wygląda efektywność odpowiedzi na skargi kierowane do Biura RPO (Jerzy Jachnik)). Jedno z zapytań dotyczyło starań o możliwości skorzystania obywateli z biernego prawa wyborczego (Janusz Sanocki). Pytano też o możliwości pomocy obywatelom w związku z oszustwami i nadużyciami na rynku finansowym, zwłaszcza wobec osób starszych (Marcin Święcicki).

    Bardzo krytycznie oceniła pracę RPO posłanka Krystyna Pawłowicz. Użyła przy tym wielu słów i określeń, które przez innych posłów uznane zostały za obraźliwe i szkalujące organ konstytucyjny, jakim jest RPO.

    Na zakończenie posiedzenia prowadzący obrady Komisji pos. Stanisław Piotrowicz nie pozwolił RPO odpowiedzieć na pytania posłów, mimo głośnych protestów członków Komisji i powoływania się na jej regulamin.

    Warto przypomnieć, że pos. Piotrowicz również w ubiegłym roku w podobny sposób przerwał wypowiedź Adama Bodnara i zakończył obrady Komisji.

    Wkrótce zamieścimy cały stenogram z tych obrad.

    Nagroda Godności Człowieka Fundacji Rolanda Bergera dla RPO Adama Bodnara i jego zespołu

    Data: 2019-09-05

    Fundacja Rolanda Bergera ogłosiła,  że w tym roku wyróżniła za zaangażowanie w kwestię obrony demokracji instytucję polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich z Adamem Bodnarem.

    To ósma edycja Nagrody Godności Człowieka.

    Fundacja założona przez firmę doradczą Roland Berger od 2008 r. wyróżnia osoby i organizacje, które pomimo wysokiego ryzyka osobistego dla praw człowieka walczą o prawa człowieka.

    Wraz z polskim Rzecznikiem wyróżnieni też zostali.

    • Program „Szkoła bez rasizmu – szkoła odwagi” prowadzony przez stowarzyszenie Aktion Courage działające na rzecz współistnienia ludzi różnych środowisk, kultur, religii i tożsamości.
    • Stowarzyszenie #ichbinhier, które przeciwstawia się mowie nienawiści, uwrażliwia użytkowników sieci społecznościowych, dziennikarzy i decydentów na temat nienawiści w sieci i jej skutków

    Ceremonia wręczenia nagród odbędzie się w Berlinie 21 października.

    Uzasadnieniem nagrody dla polskiego RPO Adama Bodnara jest jego i Biura jest nadzwyczajne zaangażowanie – mimo osobistych i politycznych ataków – w obronę praw i wolności obywatelskich, zgodnie z konstytucyjnym mandatem Rzecznika. Od chwili objęcia stanowiska w 2015 r. Adam Bodnar jest głosem społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. W czasach podziałów i wzrostu nastrojów nacjonalistycznych w Europie ludzie tacy jak Adam Bodnar są nie do przecenienia dla demokracji w Europie – stwierdza komunikat na stronie Fundacji.

    Nagroda Fundacji Rolanda Bergera wiąże się z gratyfikacją finansową, którą Fundacja przekazuje wskazanym przez laureatów organizacjom pozarządowym.

    W poprzednich latach wyróżnieni nią zostali m.in.: Shirin Ebadi i Reporterzy bez granic, Helmut Kohl, tunezyjska aktywistka Radhia Nasraoui, indyjska organizacja na rzecz praw kobiet Jagori, W. Michael Blumenthal, dyrektor Muzeum Żydowoskiego w Berlinie.
     

    #EKO-Biuro RPO

    Data: 2019-08-07
    Dbałość o środowisko stanowi ważną część naszej działalności służącej ochronie praw człowieka i praw obywatelskich – powtarza często dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Pogląd ten podzielają pracownicy Biura RPO.
    Z tego powodu podjęliśmy kolejne starania, aby miejsce naszej pracy było przyjazne środowisku.
    Projekt pod nazwą #EKO BRPO odnosi się do wybranych obszarów funkcjonowania Biura i obejmuje:
    1. Segregację i ograniczanie ilości odpadów;
    2. Źródło i sposoby dystrybucji wody pitnej;
    3. Zieleń i czyste powietrze w BRPO;
    4. Edukację, warsztaty i wydarzenia integracyjne.
    W praktyce nasze działania polegać będą m.in. na dbałości o prawidłową segregację odpadów, oszczędną gospodarkę papierem, stopniową eliminację opakowań plastikowych. Szczególną uwagę chcemy poświęcić zieleni w naszym otoczeniu dbając o jakość powietrza i wody.
    Ponadto planujemy działania edukacyjne i wydarzenia o charakterze sportowo-rodzinnym, podczas których pracownicy i ich najbliżsi zachęcani będą do zaangażowania w dbałości o środowisko oraz wspólne budowanie otaczającego nas eko-świata.

    Spotkanie w Biurze RPO w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich

    Data: 2019-07-03

    3 lipca 2019 r.  w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich. Wzięli w nim udział Adam Bodnar oraz dr n. med. Paweł  Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza wraz ze współpracownikami.

    W dyskusji zwrócono uwagę na list otwarty uczestników debaty pt. ,,Przyszłość hospicjów na terenach wiejskich”, która odbyła się w Narewce 1 czerwca, w ramach V Konferencji Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza pt. ,,Choroba nieuleczalna i umieranie na wsi. Przyszłość hospicjów wiejskich”.  Wskazano w nim poważne wyzwania związane z opieką nad nieuleczalnie chorymi mieszkańcami polskich wsi, często osobami w podeszłym wieku.

    Uczestnicy debaty postulowali konieczność wypracowania i wdrożenia praktycznych rozwiązań systemowych, które mają na celu realnie poprawić sytuację hospicjów na terenach wiejskich. Propozycje dotyczą m.in: wypracowania tzw. sieciowania, poszerzenia kwalifikacji do hospicjów, zwiększenia dostępności do długoterminowej opieki pielęgniarskiej czy fizjoterapii domowej, poszerzenia składu zespołu hospicyjnego o wykwalifikowanych opiekunów medycznych.

    RPO będzie się zajmował tą sprawą.

    Oświadczenia w sprawie ataku na RPO Adama Bodnara po komunikacie KMPT

    Data: 2019-06-25
    • Po ataku w TVP i TVP Info, a także polityków większości rządowej, na rzecznika praw obywatelskich dr. hab. Adama Bodnara do Biura RPO wpływają głosy poparcia dla sposobu wykonywania mandatu przez polskiego ombudsmana.
    • Teksty pism od instytucji można znaleźć jako załączniki pod tym komunikatem
    • Atak w mediach sprzyjających rządowi został przeprowadzony 20 i 21 czerwca po tym, jak Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wydał oświadczenie dotyczące sposobu potraktowania człowieka podejrzewanego o okrutne morderstwo dziesięcioletniej dziewczynki. Media obiegły bowiem nagrania, jak policjanci wyprowadzają (ciągną go) skutego kajdankami zespolonymi, w samej bieliźnie, bez spodni. Potem pokazały się nagrania z czynności śledczych z jego udziałem, nadal tylko w bieliźnie, przy czym jego twarz nie była zasłonięta.

    Władze ogłosiły wcześniej fakt zatrzymania tego człowieka jako wielki sukces policji. Zamordowanie dziewczynki wstrząsnęło bowiem opinią publiczną.

    RPO przypomniał, że sposób traktowania człowieka, nawet człowieka podejrzewanego o okrutną zbrodnię, nie może naruszać jego godności. Nie może też mieć cech linczu. W RPO swoich wypowiedziach przypomniał też sprawę Tomasza Komendy, który po brutalnym traktowaniu po zatrzymaniu przyznał się do podobnego czynu i 18 lat spędził w więzieniu. Ponowne przeanalizowanie innych (poza przyznaniem się ) dowodów w sprawie pozwoliło ustalić w zeszłym roku, że jest on niewinny. RPO przypomniał też los śp. Igora Stachowiaka, młodego człowieka, który w 2016 r. zmarł na komisariacie we Wrocławiu po tym, jak policjanci po zatrzymaniu razili go prądem z paralizatora.

    Oświadczenie KMPT jest jednym z licznych, regularnie wydawanych przez ten zespół ekspertów, którego ustawowym zadaniem jest przeciwdziałanie torturom oraz okrutnemu i poniżającemu traktowaniu. Działa na podstawie ratyfikowanej przez Polskę Konwencji ONZ o zakazie tortur.

    Oświadczenia są narzędziem prewencji – takim samym, jak niezapowiedziane wizytacje miejsc pozbawienia wolności, analiza dokumentacji a także spotkania regionalne KMPT z przedstawicielami wszystkich instytucji, w których ludzie przebywają bez własnej woli.

    1 lipca 12 organizacji zrzeszonych w Komitecie Obrony Sprawiedliwości KOS wraz z 33 innymi organizacjami pozarządowymi podpisało wspólne oświadczenie. Sygnatariuszami są:

    1. Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy
    2. Stowarzyszenie Sędziów Polskich 'Justitia'
    3. Stowarzyszenie Sędziów „THEMIS"
    4. Stowarzyszenie Prokuratorów "Lex Super Omnia”
    5. Inicjatywa Obywatelska "Wolne Sądy“
    6. Helsińska Fundacja Praw Człowieka
    7. Instytut Prawa i Społeczeństwa INPRIS
    8. Archiwum Osiatyńskiego
    9. Stowarzyszenie Amnesty InternationaI
    10. Forum Obywatelskiego Rozwoju FOR
    11. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów Sqdów Administracyjnych
    12. Forum Współpracy Sędziów
    13. Projekt: Polska
    14. Fundacja im. Stefana Batorego
    15. Kultura Niepodległa
    16. Fundacja Autonomia
    17. Polska Fundacja im. Roberta Schumana
    18. Pracownia Badań i Innowacji Społecznych "Stocznia"
    19. Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjncgo
    20. Greenpeace Polska
    21. Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi
    22. Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych
    23. Stowarzyszenie Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita
    24. Stowarzyszenie Klon/Jawor
    25. Fundacja Dajemy Dzieciom Silę
    26. Stowarzyszenie Interwencji Prawnej
    27. Fundacja Autonomia
    28. Kampania Przeciw Homofobii
    29. Fundacja Centrum Cyfrowe
    30. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza
    31. Fundacja WWF Polska
    32. Akcja Demokracja
    33. Stowarzyszenie Dialog Społeczny
    34. Towarzystwo Dziennikarskie
    35. Fundacja ePaństwo
    36. Fundacja Panoptykon
    37. Łańcuch Światła Poznań
    38. Instytut Spraw Publicznych
    39. Stowarzyszenie Młodych Dziennikarzy „Polis"
    40. Stowarzyszenie Homo Faber
    41. Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
    42. Forum Darczyńców w Polsce
    43. Fundacja Pole Dialogu
    44. Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej

    W Biurze RPO także świętowano rocznicę 4 czerwca 1989 r.

    Data: 2019-06-04
    • Rocznicę 4 czerwca 1989 r.  upamiętniono także w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - Dniem Otwartym
    • Odbyła się dyskusja ekspertów na temat dzisiejszego rozumienia pierwszych częściowo wolnych wyborów 
    • Młodsi uczestniczyli w grach i zabawach edukacyjnych - ucząc się, czym jest demokracja

    4 czerwca 1989 r. to jedna z najważniejszych dat w historii najnowszej Polski. Aby wspólnie świętować ten dzień otworzyliśmy Biuro RPO na spotkania związane z wyborami, historią, demokracją. Przypominaliśmy, jak ważne to pojęcia. Zapoznawaliśmy też odwiedzających z misją i zasadami działania urzędu RPO.

    Obchody w Gdańsku 

    Adam Bodnar brał tego dnia udział w głównych obchodach w Gdańsku. Uczestniczył m.in. w debatach w Sferze Społecznej ECS o bezdomności i o wykluczeniu społecznym.

    Uczestnicy obchodów podpisali Deklarację Gdańską. - My, obywatele Rzeczpospolitej, pomni zła, jakim było zamordowanie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, łączymy się w nadziei na odnowę życia publicznego w naszej Ojczyźnie - brzmiało jej pierwsze zdanie. Podsumowaniem było zaś: - Chcemy demokracji bez sporów pełnych nienawiści. Chcemy sfery publicznej wolnej od kłamstwa. Chcemy budować naszą wspólną przyszłość w duchu dialogu. Chcemy lepszej polityki. 

    Dzień Otwarty w Biurze RPO

    Uczniowie  XLIV Liceum Ogólnokształcącego (klasy 2c i 2e) oraz Szkoły Podstawowej nr 387 im. Szarych Szeregów w Warszawie zapoznawali się z zasadami działania RPO jako niezbędnego elementu demokratycznego państwa. Podczas warsztatów Maciek Budzich mówił o odpowiedzialnym tworzeniu treści w sieci oraz weryfikacji informacji budzących wątpliwości. Z kolei praktyczne zajęcia o tym, jak skutecznie przeciwdziałać dyskryminacji, prowadziły Agata Szypuslak i Milena Adamczewska z Biura RPO.

    W debacie w Biurze RPO o dzisiejszym rozumieniu 4 czerwca 1989 r. uczestniczyli: 

    • dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO,
    • Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej,
    • prof. Andrzej Paczkowski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN,
    • Arkadiusz Walczak, dyrektor Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń w Warszawie,
    • Grażyna Plebanek, pisarka i felietonistka,
    • dr Piotr Podemski, historyk i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

    Moderatorem debaty był Artur Wolski.

    Hanna Machińska przywołała wielką postać – Olgę Krzyżanowską, zmarłą w ubiegłym roku bohaterkę czasów przemian ustrojowych, późniejszą posłankę i wicemarszałkinię Sejmu. Uczestnicy debaty opowiadali o osobistych wspomnieniach 4 czerwca 1989 r. Dla niektórych były to początki dorosłego życia, inni byli zaś już dojrzałymi osobami o ugruntowanej pozycji. Wszystkich łączyło poczucie, że te wybory to bardzo ważny moment, przełom po dziesięcioleciach komunizmu.

    Wszyscy zostali poproszeni o przywołanie swojego bohatera tamtych lat. Andrzej Paczkowski i Hanna Machińska wskazali Jacka Kuronia. Zaakcentowali szczególnie jego niesamowitą wrażliwość społeczną. Piotr Podemski wspomniał Tadeusza Mazowieckiego jako osobę, którą popierał w pierwszych powszechnych wyborach prezydenckich w 1990 r. Grażyna Plebanek opowiedziała o swojej koleżance ze studiów Magdzie, która walczyła o prawo kobiet do swobodnego decydowania o sobie. Wojciech Hermeliński przywołał adwokatów, którzy mieli wielkie zasługi w transformacji ustrojowej (m. in. Władysław Siła-Nowicki). Arkadiusz Walczak wspomniał swoją babcię, która słuchała Głosu Ameryki i Wolnej Europy  oraz toczyła zażarte dyskusje polityczne z bratem.

    Debatę zakończyła dyskusja na temat teraźniejszego postrzegania 4 czerwca 1989 i czasów przemian ustrojowych. Poruszono m.in. kwestię dzisiejszej edukacji szkolnej, w której często w ogóle nie mówi się o wyborach 4 czerwca. Albo brakuje na to czasu, albo też nauczyciele obawiają się zająć stanowisko, bo mogłoby to doprowadzić do kłopotliwych pytań uczniów. Na koniec głos zabrała również publiczność. Opowiadano o własnym wspomnieniu 4 czerwca oraz o perspektywie tych czasów z punktu widzenia młodych.

    Na dziedzińcu Biura można było odglądać "Kino Praw Człowieka”. Na dużym ekranie transmitowano przebieg uroczystości zorganizowane przez ECS w Gdańsku.

    W ramach „Wioski Praw Czlowieka” współpracujące organizacje pozarządowe prezentowały działalność w sferze ochrony praw człowieka, demokracji, wspólnoty europejskiej

    "Zobacz i poczuj jak na świat patrzy osoba z niepełnosprawnością" – to hasło stoiska Spółdzielni Socjalnej FADO.

    Zaprezentowało się też  Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA Poland.

    Można też było przyłączyć się do akcji #HEJTMINIEGRA WOŚP.

    Pracownicy Biura RPO udzielali też informacji prawnej. 

     

    Rzecznicy Praw Pacjenta i Praw Obywatelskich omówili wspólne działania na rzecz polskich pacjentów

    Data: 2019-05-30

    30 maja w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca i Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

    Rzecznicy omówili bieżące zagrożenia dla praw pacjenta w Polsce, a także bariery (zwłaszcza finansowe) utrudniające wykonywanie przez nich zadań. Postanowili również o zacieśnieniu współpracy obu instytucji i zaplanowali wspólne prace nad rozwiązaniem problemów w zakresie ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, finansowania psychiatrii sądowej, detencji osób starszych w szpitalach psychiatrycznych, stosowania środków zabezpieczających w postaci umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym oraz systemu orzekania o zdarzeniach medycznych.

    Rzecznicy zadeklarowali również wymianę informacji i współpracę w zakresie rozpatrywania wniosków o wniesienie skargi nadzwyczajnej w sprawach, w których zarówno Rzecznik Praw Pacjenta, jak i Rzecznik Praw Obywatelskich są organami właściwymi.

     

    Trybunał Sprawiedliwości wsparł dłużników wekslowych. Artykuł zastępcy RPO dr. Macieja Taborowskiego w dodatku "Rzeczpospolitej"

    Data: 2019-05-28

    Unijna odsiecz dla kredytobiorców

    Dwa wydane ostatnio orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przesądziły w pewnym zakresie o niezgodności przepisów o postępowaniu nakazowym (art.4841 i nast. kodeksu postępowania cywilnego) z prawem europejskim w sprawach ochrony konsumentów. Przed TS UE zawisły już kolejne sprawy z polskim kontekstem dotyczące obowiązków sądów wobec konsumentów będących dłużnikami wekslowymi (C-419/18i C-483/18). Niemniej, już te dwa orzeczenia powinny mieć wpływ na zmianę podejścia do postępowania nakazowego zarówno ustawodawcy, jak i sądów krajowych.

    Badanie nieuczciwych warunków

    W sprawie C-176/17Profi Credit Trybunał orzekał o zobowiązaniu wynikającym z weksla własnego (art.485 § 2 k.p.c.) zabezpieczającego zobowiązania umowy kredytu konsumenckiego. Uznał, że postępowanie nakazowe nie daje sądowi wystarczających możliwości zbadania umowy pod kątem nieuczciwych warunków. Wydanie nakazu zapłaty bez takiego badania narusza art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 (ws.nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). A wniesienie zarzutów wobec nakazu zapłaty uzależnione jest, zdaniem TSUE, od zbyt restrykcyjnych przesłanek: krótkiego terminu, nadmiernych wymogów formalnych oraz wysokiej opłaty.

    W sprawie C-632/17PKO TSUE uznał, że regulacja postępowania nakazowego nie spełnia wymogów dyrektywy 93/13 również co do nakazu wydawanego na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych (art.485 § 3 k.p.c.). Postępowanie nakazowe nie pozwala też sprawdzić, czy w umowie kredytowej są informacje wymagane przez art. 10 dyrektywy 2008/48 (w sprawie umów o kredyt konsumencki), a więc czy konsument decydował, mając odpowiednią wiedzę.

    Z wyroków tych wynika zatem, że: 

    • Należałoby zmienić co najmniej przepisy o postępowaniu nakazowym, by spełniały wymogi obu dyrektyw: potrzebna jest wyraźna podstawa prawna badania z urzędu stosunku prawnego między przedsiębiorcą i konsumentem oraz pozyskania niezbędnych informacji. Przemyślenia wymaga kwestia wysokości i podziału opłaty sądowej między strony. Może będzie też konieczne przedłużenie terminu na wniesienie zarzutów i uproszczenie wymogów formalnych.
    • Jeszcze przed zmianami sądy powinny zmodyfikować podejście do ochrony konsumenta w prowadzonych postępowaniach nakazowych. Jak sugeruje TSUE, podstawą może być art. 486 § 1 k.p.c.(wyznaczenie rozprawy w razie „braku podstaw” do wydania nakazu). Sąd mógłby interpretować pojęcie „braku podstaw” prounijnie i uznać, że wobec niemożności spełnienia wymogów dyrektywy 93/13 wydanie nakazu zapłaty nie jest możliwe, bo niezbędne jest pozyskanie informacji o okolicznościach faktycznych i prawnych koniecznych do zapewnienia konsumentowi ochrony w świetle dyrektywy 93/13. Możliwe byłoby też powołanie się na skutek bezpośredni art. 7 dyrektywy 93/13, który w połączeniu z zasadą skutecznej ochrony sądowej (art.47 Karty Praw Podstawowych UE) mógłby być podstawą prawną badania niezbędnych elementów umów. Sądy krajowe mogłyby przy tym odmówić zastosowania przeszkadzających temu przepisów k.p.c.
    • Przed sądami stoi precedensowe wyzwanie dotyczące postępowań już prawomocnie zakończonych, w których konsumenci pozostali bez ochrony. TSUE uznaje, że uregulowania krajowe powagi rzeczy osądzonej muszą być weryfikowane pod kątem unijnych zasad równoważności i skuteczności. W sprawie C-49/14 Finanmadrid TSUE stwierdził nawet, że takie przepisy, jeśli uniemożliwiają lub utrudniają ochronę konsumenta, nie powinny być przez sądy krajowe stosowane, nawet w postępowaniu egzekucyjnym.
       

    Skutki dla polskiej procedury

    W polskim postępowaniu cywilnym nie ma wyraźnej podstawy prawnej wznowienia postępowania po wyroku TSUE. Nie wyklucza to jednak możliwości prounijnego podejścia, np. uznania, że strona była pozbawiona możności działania (art. 401 ust. 2 k.p.c.) poprzez ograniczenie możliwości obrony jej praw w zakresie, w jakim mogłaby zostać zapewniona, gdyby sąd krajowy z urzędu zbadał, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z dyrektywy 93/13,abuzywność warunków umowy konsumenckiej.

    Z perspektywy polskiej ciekawą, acz kontrowersyjną możliwość oferuje zasada równoważności w kontekście art. 4011 k.p.c. (wznowienie po orzeczeniu TK). W orzecznictwie TSUE zarysowała się bowiem linia, która nakazuje traktować naruszenie prawa unijnego jak naruszenie krajowej konstytucji. Te twierdzenia mogą brzmieć obrazoburczo, ale w ostatnio rozstrzyganej sprawie rumuńskiej (C-69/14Târia) Rzecznik Generalny TSUE uznał nawet, że wzruszenie orzeczeń sądowych po wyroku sądu konstytucyjnego powinno być dostępne również gdy jest to konieczne z uwagi na orzeczenie TSUE. Ta możliwość, idąca wbrew stanowisku SN (IUZ 64/09), może być dla sądów dobrym powodem do zainicjowania procedury prejudycjalnej przed TSUE.

    Nie można też wykluczyć zasadności wykorzystania skargi nadzwyczajnej do zapewnienia konsumentowi należytej ochrony, choć sam status sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, właściwej do rozpatrywania tej skargi, jest przedmiotem wątpliwości ze względu na sposób ich powołania (art.19 TSUE i art. 47 KPP UE). A tylko sąd krajowy spełniający te wymogi powinien orzekać o zastosowaniu prawa UE.

    Pozostaje zaczekać na stanowisko TS UE, który będzie rozstrzygał te kwestie po wniesieniu przez sądy polskie pytań prejudycjalnych (m.in. SN III CZP 25/19).

    Komisja Ekspertów ds. Zdrowia przy RPO oceniła sytuację SOR-ów

    Data: 2019-05-27
    • Problemy z funkcjonowaniem Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych wynikają z wadliwie skonstruowanego sytemu
    • 77% pacjentów przyjmowanych na SOR-y powinno było znaleźć pomoc w Podstawowej Opiece Zdrowotnej czy Nocnej i Świątecznej Opiece Zdrowotnej
    • Z drugiej strony pogarsza się sytuacja finansowa SOR-ów. Są duże problemy z obsadą dyżurów lekarskich. Powinni tam dyżurować lekarze różnych specjalności
    • Niezbędne są: poprawa komunikacji między pacjentem a systemem ochrony zdrowia, szeroka akcja informacyjna i wdrożenie systemu zgłaszania nieprawidłowości

    Na takie m.in. kwestie wskazywano 27 maja 2019 r., podczas VIII posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Zdrowia przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Spotkanie zainicjowało przedstawienie i omówienie działań Rzecznika w zakresie ochrony zdrowia, podjętych od poprzednich obrad Komisji. Posiedzenie poświęcono zaś skutecznemu rozpoznawaniu stanu zdrowia i udzielaniu świadczeń zdrowotnych pacjentom w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych.

    Jest to miejsce docelowego udzielania pomocy zdrowotnej w nagłych przypadkach. SOR powinien dysponować stosowną kadrą i być wyposażony w odpowiedni sprzęt do ratowania życia i zdrowia ludzkiego. Zgodnie z § 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 3 listopada 2011 r. w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego (Dz. U.  z 2018 r. poz. 979), SOR udziela świadczeń opieki zdrowotnej polegających na wstępnej diagnostyce oraz na podjęciu leczenia w zakresie niezbędnym dla stabilizacji funkcji życiowych osób, które znajdują się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Jest to etap, na którym zapadają  kluczowe decyzje dotyczące zdrowia, czy wręcz życia, i dalszego leczenia pacjenta. Ważne jest zatem szybkie określenie stanu zdrowia pacjenta oraz udzielenie mu jak najszybszej pomocy medycznej.

    Tragiczne zdarzenia, jakie wydarzyły się ostatnio na SOR- ach w Sosnowcu, Zawierciu, Dąbrowie Górniczej oraz w Świdnicy, przedstawiają braki i niedoskonałości w funkcjonowaniu systemu w zakresie sprawnego i skutecznego rozpoznania  stanu zdrowia oraz udzielania świadczeń pacjentom zgłaszających się do SOR, w tym zajęciem się tymi, którzy wymagają natychmiastowej pomocy.

    W ocenie ekspertów nieprawidłowości w SOR-ach to problem generalny, wynikający z wadliwie skonstruowanego sytemu. Wskazano, że pacjenci traktują SOR jako miejsce pierwszej pomocy lekarskiej, co powoduje, że przyjmuje się osoby kwalifikujące się do lekarza rodzinnego. Pacjent jest zdezorientowany w systemie ochrony zdrowia. Brakuje komunikacji, nie ma systemu informacji i edukacji. Na SOR-y odsyłają też lekarze rodzinni. Pacjenci nauczyli się omijać Podstawową Opiekę Zdrowotną oraz Nocną i Świąteczną Opiekę Zdrowotną. Według statystyk 77% pacjentów przyjmowanych na SOR powinno było znaleźć pomoc w ramach POZ i NŚOZ.

    Podkreślono, że POZ, ratownictwo medyczne i SOR stanowią system naczyń połączonych. Tymczasem relacje między tymi podmiotami nie są nastawione na współpracę, lecz rywalizację. To rezultat rynku wewnętrznego - nikt nie odpowiada za zapewnienie spójnego systemu w regionie. Przy tak wadliwym systemie poszczególni jego uczestnicy przerzucają się odpowiedzialnością za jego funkcjonowanie.

    Istnieją także duże problemy z obsadą dyżurów lekarskich. Rezydenci nie są przygotowani do samodzielnego pełnienia dyżurów. Zwrócono uwagę, że pogarsza się sytuacja finansowa SOR-ów. Np. w pierwszym kwartale 2019 r. ujemny wynik finansowy zanotowały  wszystkie szpitale w Wielkopolsce. Ponadto zauważono, że brakuje specjalistów medycyny ratunkowej. Na SOR-ach powinni dyżurować lekarze różnych specjalności. Zasugerowano, aby pod numerem 112 udzielano porad pacjentom, gdzie mogą oni szukać doraźnej pomocy. Sytuację mogłyby poprawić również nocne dyżury aptek. W niektórych powiatach nie ma bowiem ani jednej apteki całodobowej.

    Wskazano, że sposobem uzdrowienia sytuacji mogłoby być wzmocnienie funkcji pielęgniarek, wkomponowanie ich w system segregacji pacjentów, czyli tzw. triaż. W tym zakresie potrzebne jest rozwiązanie systemowe i porozumienie między różnymi grupami zawodowymi.

    W dyskusji zaproponowano powołane ogólnokrajowej linii telefonicznej, rodzaj koordynacji opieki medycznej, która wskazywałaby, gdzie pacjent ma się zgłosić, aby uzyskać oczekiwaną pomoc.

    Eksperci nie mieli również wątpliwości, że wymagana jest poprawa komunikacji między pacjentem a systemem ochrony zdrowia, akcja informacyjna z udziałem środowisk lekarskich, pacjentów, organów administracji rządowej i samorządowej. Podkreślono także konieczność wdrożenia systemu raportowania i zgłaszania nieprawidłowości.

    Eksperci Komisji zgodnie stwierdzili, że sytuacja na SOR-ach wymaga przeprowadzenia systemowych rozwiązań i dalszej debaty publicznej.

    Spotkanie w BRPO z Adamem Strzemboszem i Jerzy Stuhrem

    Data: 2019-05-17
    • Dziś znowu, tak jak w PRL, na wyżyny wynosi się surową represję prawa karnego - uważa prof. Adam Strzembosz
    • Kiedyś ludzie gratulowali mi ról, a  dziś gratulują mi postawy; chyba w ludziach jest odpowiednia busola - ocenia znany aktor Jerzy Stuhr

    17 maja 2019 r. w siedzibie RPO odbyło się spotkanie z b. I prezesem Sądu Najwyższego prof. Adamem Strzemboszem i ze znanym aktorem, b. rektorem PWST w Krakowie prof. Jerzym Stuhrem.  

    Spotkanie pod hasłem "Ius est ars boni et aequi" („Prawo jest sztuką czynienia tego, co dobre i słuszne”) współorganizowały: Stowarzyszenie Sędziów Apelacji Warszawskiej, warszawski oddział Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów „Themis” oraz #Wolne Sądy.

    - Czy prawo może być złe i brzydkie; czy może być dobre i piękne? – pytali organizatorzy. - Prawo może być piękne, gdy jest przemyślane i konsekwentne – odpowiedział prof. Adam Strzembosz. Kodeks karny porównał do fortepianu, w którym jedna zmiana powoduje wiele innych. Jak mówił Jerzy Stuhr, pewna dyscyplina i określone kryteria obowiązują w każdej dziedzinie.

    - Jednym wolność jest niezbędna do życia, a innym nie – takie słowa Andrzeja Wajdy przywołał Jerzy Stuhr. Jego zdaniem tak też trzeba patrzeć na świat i ludzi. Zarazem za smutne uznał wyniki badań, że wielu młodych ludzi najbardziej ceni dziś dobra materialne. Przypomniał, że jego pokolenie pamięta dobrze okres „moralnego niepokoju”, gdy silne były nadzieje, które kiedyś się może spełnią. Adam Strzembosz mówił, że obawia się tych, „którzy lubią maszerować noga w nogę”, a których widać coraz częściej.

    - Wiara w zbawcze działanie surowej represji karnej była wtedy niebywała - tak prof. Adam Strzembosz odpowiedział na pytanie, czy nie ma dziś skojarzeń z PRL w kontekście uchwalenia przez Sejm nowelizacji Kodeksu karnego, który m.in. zaostrza odpowiedzialność karną. - - Dziś znowu wynosi się tę represję na wyżyny - dodał. Uznał to za przejaw najgorszego populizmu.

    Adam Strzembosz przypomniał, że w warszawskich sądach w stanie wojennym było 42 proc. wyroków uniewinniających w procesach politycznych. Był to swoisty bunt ówczesnych sędziów wobec ówczesnego prawa.

    Inną omawianą kwestią było, jak budować szacunek dla prawa, gdy w PRL jego omijanie było czymś chwalebnym, a dziś za stosowanie prawa sędziom grozi odpowiedzialność dyscyplinarna. Według Jerzego Stuhra, trzeba zaczynać już w przedszkolach. - Są takie zabawy, w których dzieci wdrażają się do przestrzegania prawa drugiego dziecka: „Teraz dasz tę zabawkę innemu dziecku, które ci ją odda za dwie godziny” - mówił.

    Zarazem aktor zaznaczył, że kiedyś ludzie gratulowali mu ról, a dziś gratulują postawy. - Chyba w ludziach jest jakaś odpowiednia busola – ocenił.

    Pytany, czy chciałby zagrać sędziego, odpowiedział, że ciekawią go dylematy moralne, na jakie są dziś narażeni przedstawiciele tego zawodu. - Z punktu widzenia dramatycznego to bardzo interesujące. Ale ja zawsze lubie dawać widzom nadzieję – podkreślił. 

    W ocenie Jerzego Stuhra, najgorsze jest to, że zaczynamy się nienawidzić. - To już nie są tylko spory.

    Rekrutacja na praktyki wakacyjne studentów prawa w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

    Data: 2019-05-16
    • Rzecznik Praw Obywatelskich zaprasza studentów prawa III, IV, V roku studiów na miesięczne, bezpłatne praktyki wakacyjne w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. 
    • Młodzi adepci prawa z uniwersytetów w całej Polsce mają szansę wziąć udział w profesjonalnym programie miesięcznych praktyk w BRPO.
    • W każdym z miesięcy (lipiec, sierpnień, wrzesień) Biuro przyjmuje około 10 praktykantów. Termin nadsyłania zgłoszeń: 16 maja 2019 r. 

    Przebieg praktyk

    W pierwszym tygodniu praktyk wszyscy studenci wdrażani są w pracę Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków. Obserwują w tym czasie przyjęcia Interesantów, poznając specyfikę pracy polegającej na bezpośrednim przyjmowaniu skarg i wniosków obywateli oraz poznają zasady klasyfikowania i rozpoznawania wniosków. Studenci mają szansę przekonać się, z jakimi problemami najczęściej borykają się polscy obywatele oraz jak wygląda stosowanie prawa w praktyce.

    Kolejne 3 tygodnie każdy ze studentów odbywa praktyki w wybranym przez siebie zespole skargowym (Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, Zespół Prawa Karnego, Zespół Prawa Cywilnego, Zespół Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego, Zespół do spraw Wykonywania Kar, Zespół do spraw Równego Traktowania). Tam studenci mają okazję zagłębić się nie tylko w problemu przedstawiane w skargach do RPO, ale także poznać pracę prawników podejmujących sprawy generalne, zmierzające do zmiany prawa. W ramach praktyk staramy się, aby nasi studenci uczestniczyli również w rozprawach, w których biorą udział pracownicy z ramienia RPO.

    Każdy dzień praktyk wszyscy studenci rozpoczynają od 1,5 godzinnego spotkania z ekspertem z Biura. Dyrektorzy poszczególnych jednostek oraz wskazani przez nich pracownicy prowadzą krótkie wykłady i warsztaty, opowiadają o prowadzonych aktualnie sprawach. Planowane są także:

    1. spotkania z RPO i warsztaty prasowe, wspólne poszukiwanie naruszeń praw człowieka opisanych w mediach;
    2. warsztaty z komunikacji;
    3. wizyty studyjne w miejscach istotnych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka (np. ośrodki dla bezdomnych, Domy Pomocy Społecznej)

    Ostateczny kształt programu zawsze zależy od uczestników. Dzięki temu, że każda grupa jest inna, szukamy wspólnych inicjatyw, które będą zgodne z zainteresowaniami praktykantów. Dajemy szansę, by przez miesiąc jak najpełniej uczestniczyć w życiu Biura RPO i poznać szeroki zakres jego działania.

    Wymagane dokumenty:

    1. CV
    2. list motywacyjny
    3. formularz zgłoszeniowy
    4. oświadczenie o braku konfliktu interesów
    5. skierowanie z Uczelni wystawione na podstawie porozumienia zawartego między BRPO a Uczelnią 

    Metody selekcji:

    • I etap: weryfikacja aplikacji
    • II etap: próbka pracy /kazus/
    • III etap: rozmowa kwalifikacyjna 

    Do III etapu procesu rekrutacji tj. na rozmowę kwalifikacyjną zostaną zaproszeni kandydaci, którzy w najwyższym stopniu spełnią wymagania I i II etapu rekrutacji. 

    Termin i miejsce składania dokumentów: 

    Wymagane dokumenty prosimy przesyłać do 16 maja 2019 r. na adres: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa z dopiskiem „Nabór na praktyki wakacyjne 2019 r.” lub praktyki@brpo.gov.pl 

    Szczegółowe zasady organizacji i przebiegu praktyk w BRPO oraz dokumenty znajdują się na stronie: http://www.bip.brpo.gov.pl/pl/content/praktyki-i-staz lub pod numerem telefonu 22 551 78 02, 22 551 78 33

     

     

    Dr Maciej Taborowski nowym zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich

    Data: 2019-05-06

    6 maja 2019 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar powołał na stanowisko Zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich dr. Macieja Taborowskiego.

    Dr Taborowski jest doktorem nauk prawnych, adiunktem na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Instytucie Nauk Prawnych PAN. Jest wybitnym specjalistą z zakresu prawa europejskiego, w szczególności w zakresie sądowego stosowania prawa Unii Europejskiej. Odbył staże naukowe w uznanych instytucjach akademickich na świecie. Prowadził wykłady i szkolenia dla licznych instytucji krajowych i zagranicznych. W zakresie prawa europejskiego doradzał polskim i zagranicznym kancelariom prawnym oraz podmiotom gospodarczym. Był również zaangażowany we współpracę z licznymi organizacjami pozarządowymi. Jest autorem ponad 100 publikacji naukowych, w tym artykułów w najbardziej renomowanych czasopismach międzynarodowych (Common Market Law Review, Columbia Journal of European Law). Wydał trzy monografie naukowe: „Mechanizmy ochrony praworządności państw członkowskich w prawie Unii Europejskiej. Studium przebudzenia systemu ponadnarodowego” (Warszawa, 2019), "Konsekwencje naruszenia prawa Unii Europejskiej przez sądy krajowe" (Warszawa, 2012) oraz „Współpraca sądowa w sprawach cywilnych” (współautorstwo z W. Sadowskim, Warszawa, 2011).

    W Biurze RPO dr Taborowski będzie nadzorował prace Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego. Jego zadanie będzie polegało na zwiększeniu zaangażowania RPO w zagadnienia dotyczące m.in. ochrony środowiska, praw podatników, praw przedsiębiorców, ochrony zdrowia, a także we wszystkie sprawy, w których prawo Unii Europejskiej może oferować obywatelom skuteczną ochronę, w szczególności również w postępowaniach sądowych. Ponadto w Biurze RPO zostanie stworzony wewnętrzny zespół koordynujący działania dotyczące znaczenia prawa europejskiego dla przestrzegania praw człowieka w kraju oraz respektowania zasady praworządności. Zespół ten będzie również odpowiedzialny za monitorowanie przestrzegania zobowiązań Rzeczypospolitej Polskiej względem Unii Europejskiej w sprawach istotnych z perspektywy obywateli.

    Planowane jest także kontynuowanie działań RPO odnoszących się do uczynienia wymiaru sprawiedliwości bardziej przyjaznym dla obywateli, także w kontekście niezbędnych reform sądownictwa krajowego. Dr Taborowski będzie podejmował m.in. działania, aby zlikwidować tzw. lukę w dochodzeniu sprawiedliwości (justice gap), z powodu której wielu obywateli nie ma zapewnionego realnego dostępu do sądu.

    Prawa pracownicze jako prawa człowieka - konferencja w Biurze RPO

    Data: Od 2019-05-06 do 2019-05-07
    • Zachowanie odniesień do praw człowieka jest niezwykle istotne przy prowadzeniu spraw pracowniczych.
    • Nabiera to szczególnego znaczenia, kiedy państwa stają przed koniecznościami cięć i oszczędności w wydatkach socjalnych, a także gdy dochodzi do konfliktu między prawami pracowniczymi a innymi wartościami ważnymi dla społeczeństw.

    6 maja w Biurze RPO miała miejsce konferencja "Labour Rights as Human Rights" zorganizowana przez Naczelną Radę Adwokacką, Krajową Izbę Radców Prawnych, Biuro RPO oraz Radę Europy w ramach europejskiego programu edukacji o prawach człowieka skierowanego do prawników.

    Otwierając seminarium RPO Adam Bodnar podkreślił niesłabnącą wagę Rady Europy, której 70-lecie świętowaliśmy w ostatnich dniach. - Dziś widzimy, jak wiele udało się dzięki niej zdziałać - kwestie dotyczące praw socjalnych, utworzenie europejskiej karty społecznej. Mamy też świadomość, że Rada Europy jest obecnie w kryzysie. Tym bardziej cieszy, że są takie projekty jak HELP powstające we współpracy z ważnym partnerem, jakim jest Unia Europejska, tworzące międzynarodową sieć profesjonalistów zdolną do szerzenia wspólnych idei, wykorzystującą w codziennej pracy elementy litygacji strategicznej.

    Zwracając się do adwokatów rzecznik zaznaczył, jak niezwykle istotne przy prowadzeniu przez nich spraw pracowniczych jest zachowanie odniesienia do praw człowieka. Przywołał w tym kontekście problem poszukiwania przez państwo oszczędności poprzez gwałtowne cięcia wydatków (zjakisko „austerity measures”). Przytoczył sprawę portugalskich sędziów i procedury zmniejszenia ich płac, która - choć mogła być naruszeniem prawa pracy - została uznana przez sąd za dopuszczalną w obliczu kryzysu. – Sprawa była precedensowa, gdyż dzięki zainteresowaniu się nią TSUE -  możliwe było wdrożenie decyzji, które mogły ochronić niezależność sądów - powiedział Adam Bodnar.

    RPO odwołał się również do spraw pracowników służby cywilnej, którzy - w sytuacji braku poszanowania dla praworządności - mogą być poddawani naciskom poprzez nadwyrężanie ich praw pracowniczych. To czego doświadczamy to niestety nowe metody dyscyplinowania pracowników.

    Kolejną niepokojącą praktyką, jaką wskazał RPO jest stawianie pracowników w sytucji konieczności rezygnacji z umowy o pracę na rzecz innej umowy cywilnej bądź samozatrudnienia. Podkreslił, że choć są zawody, w których wykonywaniu nie jest konieczne zatrudnienia w oparciu o umowe o pracę to wciąż jest wielu obywateli, którzy postawieni w takie sytuacji wiele tracą, a ochrona ich praw jest niewystarczającą.

    Myślą końcową RPO było zwrócenie uwagi prawników na zbiorowe układy pracy, które mogą określać szerzej i korzystniej uprawnienia pracownicze uregulowane powszechnie w kodeksie. Według RPO ważne jest zadbanie o zachowanie istoty należnych przywilejów, co może być rozpatrywane chociażby na przykładzie prowadzonego w Polsce w ostatnim czasie strajku nauczycieli. Podkreślił, że o ile co do legalności strajku nikt nie ma wątpliwości, to wciąż liczne kwestie pozostają niejasne. Wielu obywateli zwraca bowiem uwagę na konieczność zważenia praw pracowników (nauczycieli) z prawami rodziców i uczniów. RPO postawił także otwarte pytania w kwestii odpłatności za godziny pracy objęte strajkiem, bo choć według prawa nie płaci się za czas strajku, to zwracając uwagę właśnie za istotę przywilejów przyznanych nauczycielom, być może istnieją inne rozwiazania umożliwiające wypłacenie nauczycielom pewnych rekompensat.

    Dr Adam Bodnar i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich uhonorowani prestiżową Nagrodą Praworządności przez World Justice Project

    Data: 2019-04-30
    •  Dr Adam Bodnar i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zostali uhonorowani Nagrodą Praworządności (Rule of Law Award) przyznawaną przez World Justice Project.
    • 30 kwietnia podczas odbywającego się w Hadze Światowego Forum Sprawiedliwości (World Justice Forum) nagrodę odebrali rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar i jego zastępca Stanisław Trociuk.
    • Nagrodę przyznano za odważne działania na rzecz obrony niezależności sądów i praw podstawowych.

    30 kwietnia 2019 r. w Hadze niezależna międzynarodowa organizacja pozarządowa World Justice Project, działająca na rzecz rządów prawa na świecie, ogłosiła zwycięzców prestiżowej Nagrody Praworządności (Rule of Law Award). Nagroda ta przyznawana jest osobom i organizacjom mającym nadzwyczajne osiągnięcia na rzecz wzmacniania praworządności. Jej tegorocznymi laureatami zostali dr Adam Bodnar oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

    W uzasadnieniu wskazano, że w ostatnich latach pozycja Polski w globalnym rankingu praworządności sporządzanym cyklicznie przez World Justice Project spada (najnowszy ranking Rule of Law Index za 2019 r.: https://worldjusticeproject.org/our-work/research-and-data/wjp-rule-law-index-2019). W tym kontekście podkreślono rolę dr. Adama Bodnara, określając go jako „kluczowego orędownika ochrony praw podstawowych w całej Europie”. Przypomniano, że rzecznik praw obywatelskich i jego Biuro w ostatnich latach zmagali się z szeregiem wyzwań dotyczących m.in. niezależnego funkcjonowania polskiego systemu sądowniczego, w tym Sądu Najwyższego oraz prokuratury i innych instytucji zajmujących się realizacją i ochroną praw podstawowych.

    - Wkroczyliśmy w trudną epokę, w której podstawowe zasady rozliczalności władz publicznych i otwarty rząd są atakowane zarówno w państwach demokratycznych, jak i niedemokratycznych - powiedział William H. Neukom, założyciel i dyrektor generalny World Justice Project. - Inicjatywy i konsekwentne wysiłki dr. Bodnara na rzecz ochrony niezależności polskiego systemu sądowniczego i praw podstawowych zasługują na nasze pełne poparcie.

    Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar zadedykował otrzymaną nagrodę zmarłemu przed dwoma dniami prof. Karolowi Modzelewskiemu, jednemu z legendarnych przywódców „Solidarności”. Traktuję tę nagrodę jako wyraz solidarności nie tylko ze mną i moim urzędem, ale także ze wszystkimi, którzy walczą w Polsce o wolność, prawa człowieka i praworządność: społeczeństwem obywatelskim, członkami środowisk akademickich, sędziami, prokuratorami, adwokatami. Wierzę, że dzięki intensywnej pracy i międzynarodowej solidarności będziemy w stanie przezwyciężyć obecny poważny kryzys. Jeśli uda nam się odnieść sukces, nasze doświadczenie będzie miało wielką wartość dla innych krajów i instytucji zmagających się z podobnymi atakami na niezależność sądów i porządek konstytucyjny – podkreślił dr Adam Bodnar.  

    Odbierając Nagrodę Praworządności, zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk powiedział, że w swojej pracy kieruje się zasadą wypracowaną przez prof. Ewę Łętowską, pierwszą rzecznik praw obywatelskich: każdy rzecznik, który chce dobrze wykonywać swoje zadania, musi przede wszystkim sprzeciwiać się władzy i to tak mocno i głośno, jak to tylko możliwe. Osoby szczęśliwe nie zwracają się do rzecznika – stwierdził Stanisław Trociuk - Nasza praca to z reguły spotkanie z krzywdą ludzką i próba jej naprawy. Niesienie pomocy innym daje satysfakcję. Satysfakcja ta jest podwójna, jeśli, tak jak dzisiaj, nasza praca zostaje zauważona i doceniona.

    Poprzednimi laureatami Nagrody Praworządności World Justice Project byli: Arthur Chaskalson, prezes Sądu Konstytucyjnego RPA, Aruna Roy, aktywistka społeczna z Indii, Shirin Ebadi obrończyni praw człowieka z Iranu, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, globalna organizacja ds. walki z ubóstwem BRAC oraz Carter Center, organizacja pozarządowa założona przez byłego Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki.

    Tematem tegorocznego Światowego Forum Sprawiedliwości, odbywającego się w dniach 29 kwietnia – 2 maja w Hadze, jest „Urzeczywistnianie sprawiedliwości dla wszystkich”. Forum zgromadziło ponad 600 liderów z całego świata, aby dzielić się badaniami, identyfikować skuteczne rozwiązania i mobilizować działania mające na celu zwiększenie dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz przyspieszenie realizacji tzw. Celu 16 Zrównoważonego Rozwoju według ONZ tj. promocję pokojowego i inkluzyjnego społeczeństwa, zapewnienia wszystkim ludziom dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz budowania na wszystkich szczeblach skutecznych i odpowiedzialnych instytucji.

    Seminarium „Wolontariat Seniorów”

    Data: 2019-04-24
    • Wolontariat daje poczucie przydatności w społeczeństwie, pozwala na wykorzystanie umiejętności zawodowych i doświadczenia życiowego, podnosi świadomość społeczną, promuje zdrowy styl życia, zdrowe starzenie się.
    • Wolontariat seniorów w środowiskach lokalnych to także przełamywanie barier międzypokoleniowych i zmiana postrzegania osób starszych, forma wzmacniania ich poczucia wartości i tym samym przeciwdziała wykluczeniu społecznemu.

    Seminarium „Wolontariat Seniorów” zostało zorganizowane przez Biuro RPO, Ambasadę Niemiec i Fundację Konrada Adenauera w ramach posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych. Jego celem jest praktyczna wymiana doświadczeń między osobami, które zajmują się wolontariatem osób starszych. Bardzo liczymy, że spotkanie zaowocuje dalszą współpracą w rozwijaniu programu wolontariatu w instytucjach samorządowych.

    W trakcie dyskusji wskazano, że niezmiernie ważną kwestią jest opracowanie takiej oferty pracy wolontariackiej, żeby seniorów zachęciła i zmotywowała do aktywności na rzecz innych mieszkańców. Niezbędne do tego jest przychylne podejście lokalnych władz. Bez współpracy samorządów z organizacjami społecznymi trudno zbudować dobrze działający system wolontariatu.

    W Niemczech są Biura Senioralne, w Polsce Centra Senioralne, Centra Aktywności Senioralnej, czy Centra Inicjatyw Senioralnych – są to miejsca, gdzie osoby starsze mogą dowiedzieć się o dedykowanej im ofercie różnych form aktywności, w tym o zapotrzebowaniu na pracę wolontariacką. Ważne jest też, aby oferta była opracowywana wspólnie z osobami starszymi po wcześniejszej diagnozie lokalnych potrzeb.

    Przykładem znanego nam, z sukcesem działającego wolontariatu, jest Akademia Wolontariatu w Parku Śląskim, której inicjatorką i animatorką jest Pani Ewa Kulisz, członkini Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO.

    Pani Irena Wóycicka, prowadząca projekt „Wolontariat osób starszych w gminach” zapowiedziała kolejne seminaria w tym temacie. Bardzo liczymy, że możliwość wymiany doświadczeń pozwoli wypracować praktyczny model rozwoju wolontariatu osób starszych w społecznościach lokalnych, wzorcem naszych sąsiadów z Niemiec.

     

    CBOS: Opinie o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich w 2019

    Data: 2019-03-29

    Działalność RPO pozytywnie ocenia ponad dwie piąte badanych (45%, od września ubiegłego roku wzrost o 3 punkty procentowe), a negatywnie – 13%. Znaczna część Polaków (42%, spadek o 3 punkty procentowe) nie ma w tej kwestii sprecyzowanej opinii – podał CBOS

    Pozytywnie o działalności RPO częściej niż przeciętnie wypowiadają się badani, którzy zadeklarowali CBOS, że  popierają PO lub  Wiosnę ( tym że ci wyborcy nie byli dobrze reprezentowani w próbie), że mający lewicowe poglądy polityczne, natomiast stosunkowo więcej głosów krytycznych jest wśród osób deklarujących ankieterom wysokie zaangażowanie w praktyki religijne, zwolenników PiS (poparcie na poziomie 41 proc., ocena negatywna – 21 proc.) oraz identyfikujących się z prawicą.

    Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (346) zostało przeprowadzone metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 7–14 marca 2019 roku na liczącej 1046 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.  

    Z ojcami o ich prawach - spotkanie RPO w sprawie nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

    Data: 2019-03-26
    • Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z przedstawicielami środowisk ojcowskich. 
    • Celem spotkania było omówienie projektów nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego procedowanych w sejmie i senacie.

    Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z przedstawicielami organizacji społecznych broniących praw ojców. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele min. Ruchu Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn, Stowarzyszenia Prawo Dziecka, Stowarzyszenie Dla Dobra Dziecka, Stowarzyszenia Narodowe Centrum Ojcostwa. Uczestnicy chcieli przedstawić Rzecznikowi swoje postulatu dotyczące prawnych możliwości wprowadzenia opieki naprzemiennej wobec procedowanych obecnie w parlamencie projektów ustaw nowelizujących Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.

     - Ubiegłoroczny Kongres Praw Rodzicielskich to jeden z dowodów na to, że zmienia się rola mężczyzn w społeczeństwie. Zebranie w jednym miejscu ludzi, którzy do tej pory nie mówili wspólnym językiem, a nawet nie próbowali rozmawiać – ojców, sędziów, przedstawicieli instytucji społecznych, mediatorów.  Miałem wrażenie, że do tej pory rozmawialiśmy o wielu kwestiach, ale każdy w swoim gronie – rozpoczął rzecznik. – Muszę przyznać, że jako Rzecznik Praw Obywatelskich początkowo nie dostrzegałem, jak niektóre działania mogą być raniące dla ojców, będących po drugiej stronie sporu rodzicielskiego. Dlatego wiem, że należy poważnie porozmawiać o istniejących problemach. Także w kontekście dwóch nowelizacji, które niedługo będą procedowane.

    Ocena sejmowego projektu nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

    Nowelizacje będące przedmiotem dyskusji to dwa projekty zmian w KRO - senacki i sejmowy. Zebrani ojcowie krytycznie odnosili się do projektu poselskiego.

    - Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że sędziowie napisali ustawę pod siebie – mówił jeden z uczestników.

    Podkreślając wady projektu rządowego, uczestnicy spotkania wskazali m.in. na brak precyzyjnych zapisów, które w ostateczności mogą legitymizować sytuacje niepożądane, takie jak np. godzinne spotkania rodzica z dzieckiem  raz do roku.

    Rozwiązaniem, o które postulowali zebrani, a którego brak w szerszym zakresie w omawianym projekcie była opieka naprzemienna. Dzięki takiemu rozwiązaniu, rozstający się rodzice mają ustanowione przez sąd prawo pełnienia pieczy nad swoimi dziećmi w określonych terminach np. dziecko zamieszkuje na zmianę dwa tygodnie u ojca, dwa tygodnie u matki.

    Praktyka sądów i niechęć opinii publicznej

    Zaniepokojenie budziła wśród przedstawicieli organizacji również praktyka sądów, które w przeważającej liczbie spraw odmawiają ojcom opieki.

    Zebrani podkreślali, że w debacie publicznej znacznie łatwiej mówi się o problemie alimentów natychmiastowych, a nie dotyka się istoty problemu - nie mówi się o „natychmiastowych kontaktach”. Według przedstawicieli organizacji ojcowskich przeszkodą w rzetelnej dyskusji nad rolą ojców w równoprawnej opiece nad dziećmi mogą być także spory polityczne.

     - Kiedyś działania dotyczące praw ojców w opiece nad dziećmi były zupełnie apolityczne. Teraz jest inaczej. Niezależnie, czy jest to lewica czy prawica. Żaden z rządów nie zajmuje się tym problemem. Z całą pewnością Pan może bardzo dużo zrobić w tej sprawie. Wystarczy, że ma Pan bardzo mocne umocowanie społeczne i dostęp do mediów. Ważne, żeby przekazać rzeczywistą prawdą co do tych problemów. – powiedział jeden z uczestników spotkania.

    Rzecznik podkreślił, że nie można zapomnieć o tym, co już udało się wywalczyć, w tym o ostatniej nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Jej sednem jest wyraźne prawo dziecka do bycia wychowywanym przez oboje rodziców.

    W dyskusji pojawiła się również kwestia alimentów tabelarycznych na wzór niemiecki, które pozwalałyby na precyzyjne oszacowanie wydatków na dziecko.

    - Mam olbrzymią prośbę do rzecznika – niech ten dzień będzie dniem świadomości, co do tego, jaki jest problem. Dziękuję za kongres – świetne wydarzenie. Były tam osoby, które widziały ten problem i nie zgadzały się z nim – podkreślił uczestniczący w spotkaniu ojciec.

    Pozytywna ocena projektu senackiego

    W dyskusji pozytywnie oceniono projekt senacki (druk 776), jako spełniający postulaty środowiska.

     - Dziś realia w Polskim systemie prawnym są takie, że ojciec ma 4% szans na wygranie sprawy. Nazwę ich szaleńcami, którzy czekają na cud, ale jeśli nawet druk 776 jest nadzieją fałszywą – to ja go potrzebuję, bo to pokaże, że część ludzi usłyszy, że można wprowadzić pieczę naprzemienną równoważną. – podkreślał Andrzej Delekta z Ruchu Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn

    Co warte podkreślenia, projekt uzyskał pozytywną opinię Ministerstwa Finansów, oraz Ministerstwa Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

    Pomysły na poprawę sytuacji:

    1. Alimenty  – należy zastanowić się, jak realnie zagwarantować prawnie kontakty rodzica z dzieckiem – kwestia zabezpieczania pieczy.
    2. RPO ma prawo wnioskowania o ujednolicenie orzecznictwa w przypadku rozbieżnych orzeczeń. Należy zastanowić się, czy w tym przypadku takowe występują.
    3. Warto zastanowić się na rzetelnymi kampaniami społecznymi - RPO rozważy możliwość objęcia patronatem konkretnych projektów.
    4. Należy uregulować interpretację art. 28 k.c. – kwestia miejsca zamieszkania dziecka i wykorzystywania tego przepisu w sprawach sporów rodzicielskich.
    5. Należy sprawdzić, jak skonstruowane są podstawy programowe wychowania do życia w rodzinie – pod kątem treści odpowiedzialnego rodzicielstwa.
    6. Należy zainteresować sędziów problemem opieki naprzemiennej. Biuro RPO może posłużyć jako przestrzeń do otwartej dyskusji.
    7. Warto zainteresować tematem polityków. Postaramy się pomóc w dotarciu do liderów politycznych z prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionych postulatów.
    8. Trzeba odnaleźć i rozpowszechnić rzetelne międzynarodowe raporty traktujące o prawach ojców.

     

    Zasady Komisji Weneckiej dotyczą także RPO. Chodzi m.in. o odpowiedni budżet i gwarancję swobodę wypowiedzi

    Data: 2019-03-26
    • Aby Rzecznik Praw Obywatelskich mógł wypełniać swą misję, musi dysponować odpowiednim budżetem i mieć gwarancję swobodę wypowiedzi
    • Jego obowiązkiem jest obrona obywateli, nawet gdy oznacza to krytykę władz 
    • Tak przedstawiciele międzynarodowych organizacji praw człowieka i Rady Europy komentują pozycję RPO w kontekście zasad Komisji Weneckiej
    • Opracowała ona 25 zasad działania instytucji stojących na straży praw człowieka - w Polsce jest to RPO 

    - To katalog zasad, które powinny być przyjęte w każdym państwie świata - mówił Adam Bodnar podczas konferencji prasowej w Biurze RPO 26 marca 2019 r.

    Za niezgodne z nimi uznał niedostosowywanie budżetu Rzecznika do nakładanych nowych zadań, np. skargi nadzwyczajnej. Podkreślił, że w tym celu powinno powstać co najmniej 8 nowych etatów w Biurze RPO, na co nie ma jednak dodatkowych środków. Tymczasem w prokuraturze - która też ma prawo do składania skarg nadzwyczajnych - do tych spraw powołano oddzielny wydział.   

    15-16 marca 2019 r. Komisja Wenecka przyjęła zbiór zasad ochrony i promocji instytucji ombudsmana, w związku z różnymi zagrożeniami dla tej instytucji, które nasilają się w ostatnich latach.

    Zgodnie z tymi zasadami, państwa mają wspierać i chronić instytucję ombudsmana, powstrzymując się od działań podważających jego niezależność. Urzędowi temu przysługują wystarczające i niezależne środki budżetowe. Ombudsman może być pozbawiony stanowiska tylko na podstawie jasnych i rozsądnych przesłanek prawa. Przysługuje mu też immunitet funkcjonalny.

    25 marca 2019 r. w Biurze RPO odbyło się spotkanie w sprawie tych zasad. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Rady Europy, Europejskiej Sieci Krajowych Instytucji Praw Człowieka ENNHRI, Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka ODIHR, Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana (IOI).

    - By wypełniać swą misję, RPO musi mieć swobodę wypowiedzi w sprawach praw człowieka i nie może za to podlegać odpowiedzialności, gdy wypowiada się jako Rzecznik - mówiła podczas konferencji prasowej w Biurze RPO Debbie Kohner, sekretarz generalny ENNHRI. Przypomniała wsparcie ENNHRI dla Adama Bodnara pozwanego przez TVP.

    Podkreśliła, że RPO musi dysponować odpowiednim budżetem. – Nowe zadania wymagają nowych środków – mówiła. Wskazała, że swe obowiązki RPO może  wykonywać w dialogu z przedstawicielami władzy (a ci nawet miesiącami nie odpowiadają na niektóre wystąpienia, m.in. Minister Sprawiedliwości).

    - Rola RPO zawsze wiąże się z krytycznym stosunkiem do władz, które jednak nie mogą być uczulone na współprace z nim -  oświadczył Markus Jaeger z Rady Europy.

    On także odniósł się do pozwu TVP, który nazwał dziwnym. Wskazał, że Adam Bodnar wypowiadał się jako RPO, a nie jako osoba prywatna, Tymczasem został pozwany jako osoba prywatna.

     Główne założenia „25 zasad Weneckich”

    • Państwa członkowskie powinny wspierać i chronić instytucję ombudsmana i powstrzymują się od jakiegokolwiek działania podważającego jego niezależność.
    • Ombudsman  powinien być wybierany lub mianowany zgodnie z procedurami gwarantującymi jego autorytet, bezstronność, niezależność.
    • Procedura wyboru kandydatów powinna obejmować publiczne zaproszenie i być przejrzysta.
    • Kryteria mianowania ombudsmana powinny obejmować wysokie standardy moralne, integralność oraz odpowiednią wiedzę fachową i doświadczenie, w tym w dziedzinie praw człowieka i podstawowe wolności.
    • Ombudsman podczas swojej kadencji nie powinien angażować się w działalność polityczną, czynności administracyjne lub zawodowe niezgodne z jego niezależnością lub bezstronnością.
    • Kadencja ombudsmana powinna być dłuższa niż mandat ciała powołującego. Kadencja powinna być ograniczona do jednej, bez możliwości ponownego wyboru.
    • Ombudsman może zostać usunięty ze stanowiska tylko na podstawie wyczerpującego wykazu jasnych i rozsądnych przesłanek ustanowionych przez prawo. Powinny się one odnosić wyłącznie do zasadniczych kryteriów „niezdolności” lub „niezdolności do pełnienia urzędu”, „niewłaściwego zachowania” lub „niewłaściwego postępowania”, które należy interpretować wąsko. Wymagana większość parlamentarna do usunięcia - przez sam parlament lub przez sąd na wniosek parlamentu – powinna być równa lub wyższa niż wymagana do wyboru. Procedura usuwania powinna być publiczna, przejrzysta i przewidziana prawem.
    • Ombudsman, jego zastępcy i pracownicy decyzyjni nie mogą podlegać odpowiedzialności prawnej w odniesieniu do działań i słów w ramach pełnionej funkcji. Taki immunitet funkcjonalny ma również zastosowanie po  odejściu z funkcji. 
    • Każda osoba fizyczna lub prawna, w tym organizacje pozarządowe, powinni mieć prawo do swobodnego, nieograniczonego oraz bezpłatnego dostępu do ombudsmana i złożenia skargi.
    • W ramach monitorowania wdrażania na szczeblu krajowym ratyfikowanych międzynarodowych umów związanych z prawami człowieka i podstawowymi wolnościami, ombudsman powinien być uprawniony do publicznego przedstawiania zaleceń parlamentowi lub władzy wykonawczej.
    • Ombudsman powinien składać parlamentowi sprawozdanie z działalności instytucji przynajmniej raz w roku.
    • Ombudsman powinien mieć możliwość zakwestionowania konstytucyjności przepisów ustawowych i wykonawczych lub ogólnych aktów administracyjnych.
    • Ombudsman ma mieć prawo do interwencji przed odpowiednimi organami orzekającymi i sądami.
    • Powinny mu przysługiwać wystarczające i niezależne środki budżetowe.
    • Instytucja ombudsmana musi mieć wystarczający personel i odpowiednią strukturę.

    Zasady te należy interpretować i stosować do wzmocnienia instytucji ombudsmana. Biorąc pod uwagę różne typy, systemy i status prawny tej instytucji w poszczególnych krajach, zachęca się państwa do podejmowania wszelkich niezbędnych działań w celu zapewnienia odpowiednich warunków, które wzmocnią i rozwiną instytucje ombudsmana, ich niezależność i bezstronność zgodnie z tymi zasadami.

    Jak wzmocnić i rozwinąć instytucje ombudsmana. 25 zasad Komisji Weneckiej

    Data: 2019-03-25
    • Państwa członkowskie wspierają i chronią instytucję ombudsmana, powstrzymując się od jakiegokolwiek działania podważającego jego niezależność
    • Urzędowi temu przysługują wystarczające i niezależne środki budżetowe
    • Ombudsman może być pozbawiony stanowiska tylko na podstawie jasnych i rozsądnych przesłanek prawa
    • Komisja Wenecka opracowała 25 zasad działania instytucji stojących na straży praw obywateli - w Polsce jest to Rzecznik Praw Obywatelskich 

    15-16 marca 2019 r. Komisja Wenecka przyjęła zbiór zasad ochrony i promocji instytucji ombudsmana, w związku z różnymi zagrożeniami dla tej instytucji, które nasilają się w ostatnich latach. Listę “25 zasad Weneckich” stworzono na podstawie  różnorodnych modeli funkcjonowania instytucji ombudsmanów, w drodze szerokich konsultacji z głównymi instytucjami międzynarodowymi w tej dziedzinie.

    Główne założenia „25 zasad Weneckich”

    • Państwa członkowskie powinny wspierać i chronić instytucję ombudsmana i powstrzymują się od jakiegokolwiek działania podważającego jego niezależność.
    • Ombudsman  powinien być wybierany lub mianowany zgodnie z procedurami gwarantującymi jego autorytet, bezstronność, niezależność.
    • Procedura wyboru kandydatów powinna obejmować publiczne zaproszenie i być przejrzysta.
    • Kryteria mianowania ombudsmana powinny obejmować wysokie standardy moralne, integralność oraz odpowiednią wiedzę fachową i doświadczenie, w tym w dziedzinie praw człowieka i podstawowe wolności.
    • Ombudsman podczas swojej kadencji nie powinien angażować się w działalność polityczną, czynności administracyjne lub zawodowe niezgodne z jego niezależnością lub bezstronnością.
    • Kadencja ombudsmana powinna być dłuższa niż mandat ciała powołującego. Kadencja powinna być ograniczona do jednej, bez możliwości ponownego wyboru.
    • Ombudsman może zostać usunięty ze stanowiska tylko na podstawie wyczerpującego wykazu jasnych i rozsądnych przesłanek ustanowionych przez prawo. Powinny się one odnosić wyłącznie do zasadniczych kryteriów „niezdolności” lub „niezdolności do pełnienia urzędu”, „niewłaściwego zachowania” lub „niewłaściwego postępowania”, które należy interpretować wąsko. Wymagana większość parlamentarna do usunięcia - przez sam parlament lub przez sąd na wniosek parlamentu – powinna być równa lub wyższa niż wymagana do wyboru. Procedura usuwania powinna być publiczna, przejrzysta i przewidziana prawem.
    • Ombudsman, jego zastępcy i pracownicy decyzyjni nie mogą podlegać odpowiedzialności prawnej w odniesieniu do działań i słów w ramach pełnionej funkcji. Taki immunitet funkcjonalny ma również zastosowanie po  odejściu z funkcji. 
    • Każda osoba fizyczna lub prawna, w tym organizacje pozarządowe, powinni mieć prawo do swobodnego, nieograniczonego oraz bezpłatnego dostępu do ombudsmana i złożenia skargi.
    • W ramach monitorowania wdrażania na szczeblu krajowym ratyfikowanych międzynarodowych umów związanych z prawami człowieka i podstawowymi wolnościami, ombudsman powinien być uprawniony do publicznego przedstawiania zaleceń parlamentowi lub władzy wykonawczej.
    • Ombudsman powinien składać parlamentowi sprawozdanie z działalności instytucji przynajmniej raz w roku.
    • Ombudsman powinien mieć możliwość zakwestionowania konstytucyjności przepisów ustawowych i wykonawczych lub ogólnych aktów administracyjnych.
    • Ombudsman ma mieć prawo do interwencji przed odpowiednimi organami orzekającymi i sądami.
    • Powinny mu przysługiwać wystarczające i niezależne środki budżetowe.
    • Instytucja ombudsmana musi mieć wystarczający personel i odpowiednią strukturę.

    Zasady te należy interpretować i stosować do wzmocnienia instytucji ombudsmana. Biorąc pod uwagę różne typy, systemy i status prawny tej instytucji w poszczególnych krajach, zachęca się państwa do podejmowania wszelkich niezbędnych działań w celu zapewnienia odpowiednich warunków, które wzmocnią i rozwiną instytucje ombudsmana, ich niezależność i bezstronność zgodnie z tymi zasadami.

    Spotkanie w Biurze RPO

    25 marca 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywtaelskich odbyło się spotkanie w sprawie tych zasad Komisji Weneckiej.

    W spotkaniu i dyskusji nt. zasad wzięli udział: RPO Adam Bodnar, zastępczyni Rzecznika Hanna Machińska, przedstawiciele Rady Europy, Europejskiej Sieci Krajowych Instytucji Praw Człowieka ENNHRI, Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka ODIHR, Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana (IOI).

    Adam Bodnar mówił, że obecną sytuację Biura i RPO należy przedstawić w szerszym kontekście, opisując problem ograniczania praworządności w Polsce, który rozpoczęły wydarzenia związane z Trybunałem Konstytucyjnym. Obecnie znajdujemy się w przededniu trzech kampanii wyborczych. Okres od maja obecnego do maja przyszłego roku, który można określić używając terminologii sportowej "trójskokiem", będzie niezwykle istotny dla przyszłości Polski. Jest możliwe, że Biuro RPO stanie w obliczu konfliktów. W tym kontekście problemem może stać się także odejście dotychczasowego Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. Staniemy w obliczu wielu problemów, które mogą pojawiać się w czasie wyborów, tak jak problem zidentyfikowany przez ODIHR przy okazji wyborów na Węgrzech. Należy pamiętać, że pewne problemy powstały tam nie w momencie wyborów, ale przed nimi, szczególnie w kwestii finansowania pewnych podmiotów zależnych od rządzącej partii.

    Instytucja ombudsmana na świecie i w Polsce 

    Instytucja ombudsmana obecnie istnieje ponad w 140 państwach na poziomie krajowym, regionalnym lub lokalnym. Wywodzi się ze Szwecji, gdzie jego pierwowzór został powołany przez króla Karola XII w roku 1709 (według niektórych źródeł w 1713 roku), a następnie ustanowiony przez parlament w roku 1809.

    Rozwój urzędu ombudsmana nastąpił po II wojnie światowej (poza Finlandią, gdzie ombudsman został powołany w 1919 roku). Doświadczenia związane z totalitaryzmami: faszystowskim i komunistycznym uświadomiły władzom i obywatelom konieczność powołania instytucji kontrolnych w ustrojach demokratycznych.

    W Europie urzędu ombudsmana nie utworzono tylko na Białorusi. W ramach Unii Europejskiej funkcjonuje również ombudsman europejski, który w polskich tłumaczeniach najczęściej nosi nazwę Rzecznika Praw Obywatelskich Unii Europejskiej.

    W Polsce urząd Rzecznika Praw Obywatelskich rozpoczął działalność w 1988 r. Ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich została uchwalona 15 lipca 1987 r. a pierwszy Rzecznik, którym była prof. Ewa Łętowska, rozpoczął działalność 1 stycznia 1988 r. Instytucja RPO jest umocowana w Konstytucji z 1997 r. (art. 80 oraz 208-212), w odrębnym podrozdziale IX rozdziału - Organy Kontroli Państwowej i Ochrony Prawa.

    Sekretarz generalny Rady Europy z wizytą u RPO

    Data: 2019-03-22

    Sekretarz generalny Rady Europy Thorbjørn Jagland złożył 22 marca 2019 r. wizytę Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

    Tematem spotkania były problemy dotyczące przestrzegania praw człowieka w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem spraw mediów oraz sądowej ochrony praw człowieka. Tego dnia zainaugurował on także wraz z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem obrady  "Konferencji warszawskiej dotyczącej roli i pozycji organizacji pozarządowych w Radzie Europy", odbywającej się na Uniwersytecie Warszawskim.

    Wizyta Thorbjørna Jaglanda w Polsce ma związek z 70. rocznicą utworzenia Rady Europy.

    Spotkanie u RPO z sędziami TK w stanie spoczynku, którzy poprowadzą zajęcia ws. zwalczania mowy nienawiści

    Data: 2019-03-07
    • Grupa sędziów Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku gościła w Biurze RPO, gdzie zapoznała się z zagadnieniami mowy nienawiści
    • Niedawno 18 sędziów zadeklarowało udział w zajęciach szkolnych poświęconych konieczności zwalczania tego zjawiska
    • Spotkanie miało na celu przegląd bieżących problemów, zwrócenie uwagi na aktualne zagrożenia w internecie oraz poszukiwanie rekomendacji

    Rzecznik Adam Bodnar mówił, że mowa nienawiści w życiu dzieci istnieje; występuje też – jako oddzielne zjawisko - cyfrowa przemoc rówieśnicza. Wcześniej tego samego dnia w Biurze RPO odbyło się spotkanie nt. badan naukowych, z których wynika, że młodzi są i ofiarami,  i sprawcami w tym zakresie. Oni życie w sieci uważają za równie ważne, jak w realu i często nie są w stanie tego oddzielić. Sieć zastąpiła im dawne podwórko jako swoistą przestrzeń wolności, do której rodzice nie mają dostępu.

    Ważną rolę pełnią interaktywne gry w internecie, często pełne przemocy, którym także towarzyszą nienawistne komentarze. Nowy zjawiskiem jest tzw. patostreaming – transmisje  prezentujące przemoc na żywo, znęcanie się czy wyzywanie bliskich. Jest to także źródłem dochodu takich osób.

    - Ze wszystkich tych względów każda próba mówienia do młodych o wartościach ma znaczenie, dlatego państwa inicjatywa jest tak ważna – podkreślił Rzecznik.

    - Z badań, prowadzonych m.in. przez RPO, wynika że 95 proc. przestępstw motywowanych nienawiścią w ogóle nie jest zgłaszanych organom ścigania – mówiła dyrektorka Zespołu Biura RPO ds. Równego Traktowania Anna Błaszczak-Banasiak. Jedną z przyczyn jest niewiara, że „policja będzie mogła coś z tym zrobić”; inne argumenty to np. „sam sobie z tym jakoś poradzę” czy „kazano mi przyjść następnego dnia”.

    Anna Błaszczak-Banasiak wskazała zarazem, że liczba zgłoszonych przestępstw z nienawiści z roku na rok rośnie. Przedstawiła też aktualne problemy prawne związane z tym zjawiskiem, w tym przypadki umorzeń lub odmów śledztwa w konkrentych sprawach mowy nienawiści wobec np. Romów, Ukraińców, czy uchodźców. - W Polsce trzeba się naprawdę napracować, żeby popełnić takie przestępstwo - ironizowała.

    Ponadto byłym sędziom TK zaprezentowano dostępne narzędzia dydaktyczne czy możliwe konspekty zajęć. 

    Swoimi przemyślaniami i uwagami dzielili się m.in. sędziowie: Ewa Łętowska, Mirosław Wyrzykowski, Andrzej Rzepliński, Stanisław Biernat.

    Art. 212 Kodeksu Karnego – jeśli chcecie go zostawić, to go zmieńmy. Debata u Rzecznika

    Data: 2019-03-05
    • Czy przyzwoity człowiek stosuje artykuł 212 Kodeksu Karnego? Czy nowoczesne społeczeństwo może przetrwać bez takiej obrony przed destrukcyjnymi pomówieniami?
    • Jak bronić wolność słowa – nie narażając jednocześnie demokracji na niszczące ataki fake newsów rozprzestrzenianych w internecie?
    • W dyskusji zorganizowanej w Biurze RPO jej uczestnicy zaproponowali kilka konkretnych zmian przepisu, który dziś pozwala ukarać dziennikarza więzieniem za słowo. Podumował je na zakończenie Adam Bodnar w pięciu punktach
    • Sprawa stosowania i istnienia art. 212 Kk jest tak ważna, że być może w porozumieniu z Prezydentem RP będziemy tę debatę kontynuować razem z Panem Rzecznikiem już w Kancelarii Prezydenta – powiedział minister Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta

    RPO Adam Bodnar zaproponował otwartą rozmowę na temat „Wolność słowa a zniesławienie? Art. 212 kk – co dalej? Znieść? Poprawić? Znaleźć inne rozwiązanie?” Odbyła się 5 marca w siedzibie RPO. Wzięli w niej udział m.in. min. Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta RP, poseł Krzysztof Mieszkowski, posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska, sędzia SN prof. Włodzimierz Wróbel, dziennikarze, przedstawiciele organizacji pozarządowych, adwokaci, pracownicy Biura RPO – w sumie 30 osób.

    Rozmowa prowadzona była w otwartej formule rzecznikowskich „Debat Jata Nowaka Jeziorańskiego” (patrz – relacje z takich debat niżej).

    Art. 212 Kodeksu Karnego

    § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

    § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

    § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

    ***

    - Temat art. 212 Kodeksu karnego towarzyszy mi w całej mojej pracy jako obrońcy praw człowieka – powiedział Adam Bodnar. Przypomniał sprawę dziennikarza Andrzeja Marka skazanego z tego artykułu w 2007 r. - Nie spodziewałem się, że temat ten zajmować nas będzie po tylu latach. Dziękuję za przyjęcie zaproszenia do rozmowy.

    Dyskusja na temat zniesienia odpowiedzialności karnej za zniesławienie, uregulowanej w art. 212 kodeksu karnego trwa w Polsce od kilkunastu lat. Mimo publikacji, stanowisk instytucji publicznych, organizacji dziennikarskich, pozarządowych, postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka przepis ten pozostaje częścią polskiego porządku prawnego. Nic się nie zmienia, mimo zapowiedzi polityków.

    Sprawa wróciła teraz, po skazaniu w lutym 2019 r. dziennikarza „Wpolityce” Wojciecha Biedronia właśnie z tego przepisu.

    Debata u Rzecznika

    - Problem mamy raczej z praktyką stosowania art. 212 niż z jego istnieniem. Kiedyś myślałam, że można go zlikwidować, ale jestem teraz przekonany, że przepis nie jest potrzebny -  powiedział w zagajeniu min. Andrzej Dera zaznaczając, że nie jest to oficjalne stanowisko Prezydenta ani jego Kancelarii. Podkreślił, że przepis chroni godność, zaś w obronie przed kłamstwem przydaje się pomoc prokuratora.

    Red. Łukasz Warzecha: - Myślałem, że w sprawie tego, że art. 212 powinien zniknąć, panuje zgoda. Ale jeśli nie, to chcę podkreślić, że w tym sporze nie chodzi tylko o godność (którą można bronić w inny sposób), ale też o wolność słowa.

    Charakterystyczne, zauważył, że politycy tylko będąc w opozycji są przeciw temu przepisowi. Zmienić status quo mogłaby być zatem presja całego środowiska dziennikarskiego. A także przekonanie opinii publicznej, że artykuł ten wcale nie chroni zwykłych ludzi, ale wręcz im zagraża uniemożliwiając praktycznie np., działanie mediów lokalnych.

    Aby jednak przekonać do tego ludzi, trzeba pomyśleć o ułatwieniach w procedurze cywilnej.

    Marek Frąckowiak, Izba Wydawców Prasy powiedział, że art. 212 trzeba znieść, i jest to ważne zwłaszcza dla mediów lokalnych: Wierzę, że godność i wolność słowa to wartości równoważne – ale art. 212, „przeczołgiwanie” ludzi oskarżonych z tego przepisu, pozbawia ich tej godności (od ciągania do sądu na drugi koniec Polski po kierowanie na badania psychiatryczne – kiedy w końcu sprawa się kończy uniewinnieniem, jest już dużo za późno) - dodał.

    Jego zdaniem art. 212 przynosi więcej szkody niż korzyści – musimy jednak usprawnić drogę cywilną, by ludzie mogli się bronić w sądzie bez wzywania na pomoc prokuratora.

    - Nie możemy liczy na polityków, to, co musi niepokoić, to skłonność także przedstawicieli mediów do używania tego kija. Pierwszym krokiem ku zniesieniu tego przepisu powinno być to, że nie będziemy z niego korzystać a innym będziemy to wypominać

    Mec. Dominika Bychawska-Siniarska, HFPC, także uważa, że przepis powinien być zniesiony. Powiedziała, że także po stronie prawników-przeciwników zdarzają się tacy, którzy akceptują jego użycie w konkretnych, ważnych dla siebie sprawach.

    Dodała, że kampania prowadzona przeciwko stosowaniu art. 212 sprawiła, że do roku 2015 był on używany coraz rzadziej, a znaczący politycy go nie stosowali. Niestety, trend się teraz odwrócił. A przepis ten nie jest do pogodzenia ze standardami wolności słowa. Więzienie nie jest dla słów.

    Red. Jacek Żakowski: Eskalacja używania art. 212 jest niepokojąca. Wiąże się pewnie z atmosferą wzmożenia moralnego – dlatego zacznijmy może od tego, by nie szafować w tej debacie pojęciem godności. Pojęcie „reputacja” w niej całkiem wystarczy.

    - Tak naprawdę rozstrzygamy między reputacją a wolnością. A jeśli tak się postawi sprawę – zauważył – widzimy, że wolność jest ważniejsza. Nie możemy w imię ochrony reputacji niszczyć naszą wspólną polityczną wolność.

    Dlatego cywilizowane społeczeństwa biorą stronę wolności – ma ona cenę. Jest nią m.in. to, że o prezydencie USA można powiedzieć „jaszczur”, a on na to nie zareaguje. - Nie wolno ograniczać wolności w imię czyjejś reputacji - podkreślił.

    Poseł Krzysztof Mieszkowski podkreślił, że przepis pozwalający cenzurować wolność wypowiedzi (nie tylko art. 212 ale i art. 196 Kk, pozwalający na ściganie obrazy uczuć religijnych), zagraża demokracji i otwartej debacie. W sytuacji, gdy większość mediów nastawiona jest na zysk, a nie na wspieranie debaty, są tym bardziej niebezpieczne.

    Mec. Michał Hara, BRPO: Istotą problemu jest, że teoretycznie karaniu z art. 212 podlega mówienie nieprawdy, ale praktyka i kontekst Kodeksu Karnego nie pozwala ustrzec przed karą ludzi mówiących prawdę.

    Mec. Dariusz Pluta: Osoba urażona powinna mieć prawo uzyskania przeprosin i zadośćuczynienia. Ale dziś art. 212 służy do tego, by inną osobę nazwać przestępcą. By przestraszyć, że jako skazany nie dostanie wizy do USA, posady na renomowanej uczelni czy nawet kredytu. Po co nam zatem taki przepis? Po co naprawdę go wprowadziliśmy?

    PROPOZYCJA Na początek – zdaniem mec. Pluty – należy pozbyć się paragrafu 2 z art. 212, czyli tej części, która dotyczy dziennikarzy i pozwala posadzić w więzieniu za słowo.

    Kolejny krok – to taka zmiana, która kazałaby wykazać nie tylko możliwość zniesławienia, ale i dowieść jego realnego skutku.

    A tak naprawdę – powiedzmy sobie, że przyzwoity człowiek nie korzysta z art. 212.

    Red. Jan Ordyński: Z art. 212 jest jak z Senatem. Każda opozycja zapowiada jego likwidację, a każda władza utrzymuje. Bo ten przepis ma znaczenie polityczne.

    Są takie pomówienia i oszczerstwa, na które trzeba mieć narzędzie (konfident, agent, zdrajca kapo…). Przed takimi słowami nie ma się jak bronić – Kodeks cywilny tu nie wystarczy. Penalizacji za to znosić raczej się nie powinno.

    PROPOZYCJA Przy wyborze procedury (karna czy cywilna) ważne jest też to, która przebiegnie sprawniej. Cywilna skuteczna nie jest – potrzebna jest nam głęboka zmiana, coś na kształt przepisów wprowadzonych do wyjaśniania sporów w kampanii wyborczej.

    Posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska: Pamiętajmy, że przepis ten dotyczy nie tylko oskarżonego o zniesławianie, ale i zniesławionego. Zniszczenie czyjejś reputacji może przecież prowadzić do ograniczenia wolności tej osoby – to działa tak samo, jak udowodnienie dziennikarzowi, że mówi nieprawdę.

    A w naszej przestrzeni publicznej pojawiają się straszliwe oskarżenia.

    PROPOZYCJA. Prawa obu stron trzeba dobrze wyważyć. I da się to zrobić – ale do tego konieczne bardzo głębokie przebudowanie procedury cywilnej.

    Sędzia Sądu Najwyższego prof. Włodzimierz Wróbel: Nasza debata jest ciekawa, ale też przewidywalna. Jednak prowadzimy ją już w innej już rzeczywistości – rzeczywistości fake newsów, operowania informacjami w taki sposób, że może to doprowadzać do nieodwracalnych szkód.

    Ta zmiana paradygmatu zdaniem prof. Wróbla powinna nam dać do myślenia. Nawet w debacie amerykańskiej zaczyna się dopuszczać myśl, że muszą być lepsze narzędzia przeciwdziałania fake newsom i mowie nienawiści w internecie.

    Środki masowej komunikacji to nie tradycyjne media – ale także media społecznościowe. Szkody wyrządzane w internecie są nieodwracalne, bo z internetu nic nie ginie.

    Jeśli zniesiemy art. 212, będziemy mieć kolejną debatę – jak bronić ludzi niszczonych fake newsami.

    Dominika Bychawska-Siniarska: Art. 212 nie nadaje się do eliminowania fałszywych treści.

    Red. Żakowski: niestety „fachowiec” może tak kogoś zniesławić, że nie da się tego w sądzie naprostować. Straszliwych oskarżeń nie usunie się artykułem 212 – one przetrwają w szeptance, plotkach itd. A obrona w procesie karnym niszczy, bo jest kosztowna. 

    Potwarzy i zniesławienia się nie zlikwiduje – ale demokrację udało się już ludziom parę razy zlikwidować.

    Mec Maciej Lach (jak powiedział, ma klienta z obu stron art. 212 KK): Świat nie dzieli się na dzielnych dziennikarzy lokalnych i złych lokalnych samorządowców czy przedsiębiorców. Moi klienci mówią, że woleliby być pobici czy okradzeni – bo zniesławienie jest dla nich czymś tak strasznym.

    Jutro mam sprawę o ochroną dóbr cywilnych – wniesioną w 2011 r. Sprawa bardzo poważna. Cztery lata trwało postępowanie w pierwszej instancji, dwa lata – apelacja, teraz jest kasacja. Spieramy się o zadośćuczynienie, ale same przeprosiny do tej pory nie zostały zrealizowane.

    Pamiętajcie Państwo, że tylko postępowanie karne daje pokrzywdzonemu szansę na dojście do tego, kto jest sprawcą pomówienia w sieci (numer IP). Droga cywilna tu nie wystarczy, a sądy cywilne sobie z tym rady nie dadzą. Żadnym rozwiązaniem nie są „szybkie ścieżki” – bo jak odpowiecie na pytanie ojców o to, kiedy przyspieszą się sprawy o ich kontakty z dziećmi.

    PROPOZYCJA Co zrobić? Znieść karę więzienia, może przywrócić przestępstwo oszczerstwa (świadomego zniesławienia). Ale pozostać przy procedurze karnej – bo procedura cywilna nam nie wystarczy.

    Red. Warzecha: Zachowanie art. 212, by przeciwdziałać opiniom? Mówienie o kimś „zdrajca” czy – współcześnie – „folksdojcz” – to opinia a nie fakt. Znoszenie tego typu określeń jest ceną wolności, o której mówił red. Żakowski. Razem z nim stawiam na wolność słowa.

    Art. 212 KK nie nadaje się też do powstrzymywania mowy nienawiści w sieci, bo mówi o publicznym zniesławianiu – a sieć pozwala też szerzyć potwarz w zamkniętych kręgach.

    PROPOZYCJA Mec Pluta: Doprowadźmy zatem do tego, by art. 212 nie mógł być stosowany do dziennikarzy i zarejestrowanej prasy. Być może można go zostawić do hejterów w sieci

    Podsumowanie – pięć punktów na koniec

    Min. Dera: Dyskusja jest trudna, z wieloma głosami się nie zgadzam (godność to coś więcej niż reputacja, a wolność nigdy nie może być nieograniczona).

    Sprawa jest tak ważna, że być może w porozumieniu z Prezydentem będziemy tę debatę kontynuować z Panem Rzecznikiem już w Kancelarii Prezydenta.

    Adam Bodnar: Zmieniły się czasy i w naszej debacie nie powtarzaliśmy starych argumentów. Nowe można podsumować tak:

    1.      Redakcjom i dziennikarzom nie wypada stosować art. 212 KK w swojej obronie

    2.      Zniesieniu art. 212 powinno towarzyszyć przywrócenie przestępstwa oszczerstwa (patrz wystąpienie RPO w tej sprawie – załączone pod relacją)

    3.      Przepisy art. 212 należy „ociosywać” (kontratyp prawdziwości, wykluczyć możliwość stosowania tego przepisu do ochrony godności instytucji, skasowanie kary więzienia)

    4.      Trzeba wzmacniać narzędzia do polubownego rozwiązywania sporu także na podstawie art. 212

    5.      Ludzie muszą dostać coś w zamian – sprawniejsze postępowania cywilne, ślepe pozwy (możliwość wniesienia pozwu bez podana danych oszczercy z internetu– bo tego zwykły człowiek nie może sam ustalić, bez pomocy państwa)

    Zagadnienia do dyskusji przedstawione przez RPO Adama Bodnara

    POLITYKA

    1. Dlaczego politycy różnych opcji, pomimo składanych deklaracji, nie dążą do zniesienia art. 212 kodeksu karnego? Dlaczego korzystają z art. 212 kk, pomimo wcześniejszych stanowisk?

    2. W jaki sposób doprowadzić do porozumienia wszystkich opcji politycznych w kontekście przyszłości art. 212 kodeksu karnego lub też reformy środków prawnych służących ochronie reputacji?

    3. Czy wybory parlamentarne w 2019 r. mogą być okazją do dyskusji na temat przyszłości art. 212 kodeksu karnego?

    4. Dlaczego organy naszego państwa zasadniczo nigdy nie zareagowały kompleksowo na rekomendacje organizacji międzynarodowych (OBWE, ONZ) w zakresie zniesienia zniesławienia?

    5. Czy brak jednoznacznego stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w kontekście zniesienia przestępstwa zniesławienia może być argumentem za pozostawieniem tej regulacji?

    SPOŁECZEŃSTWO I MEDIA

    1. Czy zagrożenia dla reputacji występujące we współczesnym świecie (nowe technologie, szybkość rozpowszechniania informacji) uzasadniają utrzymywanie ochrony prawnokarnej? Czy nie jest wystarczająca ochrona przed zniewagą (art. 216 kk)?

    2. Czy polaryzacja mediów, ale także brak jednolitej reprezentacji środowiska dziennikarskiego, ma wpływ na utrzymywanie aktualnego porządku rzeczy w zakresie korzystania ze środków prawnokarnych w kontekście ochrony reputacji?

    3. Czy jakość współczesnego dziennikarstwa uzasadnia stosowanie środków prawnokarnych w przypadku zniesławienia?

    4. Jakie znaczenie praktyczne i reputacyjne ma dla dziennikarzy (ale także innych osób) występowanie w charakterze oskarżonego w procesie karnym?

    5. Czy w praktyce życia społecznego ważne byłoby ściganie przestępstwa oszczerstwa (umyślne zniesławienie)?

    6. Czy prywatne akty oskarżenia są wykorzystywane jako środek uciszenia krytyki i zainteresowania dziennikarzy przez biznesmenów (na zasadzie strategic lawsuit against public participation)?

    PRAWO I PRAKTYKA ORZECZNICZA

    1. Czy środki cywilnoprawne (ochrona dóbr osobistych) są wystarczające dla ochrony reputacji? Jak się rozkłada ciężar dowodu oraz koszty takich postępowań w porównaniu do prywatnego aktu oskarżenia o zniesławienie?

    2. Czy w przypadku anonimowej wypowiedzi możliwe jest ustalenie tożsamości sprawcy naruszenia dóbr w drodze cywilnoprawnej (celem pozwania)? Jak to wygląda w praktyce?

    3. Jak się kształtuje sytuacja osoby oskarżonej (na podstawie art. 212 k.k.) do sytuacji osoby pozwanej na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych?

    4. Czy o wyborze powództwa o ochronie dóbr osobistych lub prywatnego aktu oskarżenia mogą decydować względy praktyczne, takie jak długość postępowania sądowego (w tym w poszczególnych miastach)?

    5. Jak się kształtują obecnie sankcje w stosunku do dziennikarzy w przypadku (1) stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych oraz (2) stwierdzenia zniesławienia? Czy są istotne różnice? Czy są one w praktyce porównywalne?

    6. Czy możliwość prowadzenia postępowania z art. 212 k.k. na podstawie publicznego aktu oskarżenia powinna być dopuszczalna? Czy prokuratura powinna być kontrolowana w zakresie przyłączania się do tego typu postępowań? 

    Od kilkunastu lat trwa w Polsce dyskusja na temat zniesienia odpowiedzialności karnej za zniesławienie, uregulowanej w art. 212 kodeksu karnego. Pomimo licznych publikacji, stanowisk instytucji publicznych, organizacji dziennikarskich, organizacji pozarządowych, postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka przepis ten pozostaje stałą częścią polskiego porządku prawnego. Podczas naszego spotkania chcielibyśmy się wspólnie zastanowić, jakie działania należałoby podjąć, aby doprowadzić do realnej zmiany w tym zakresie. 

    Do rozmowy zapraszamy wszystkie zainteresowane strony. Bez warunków wstępnych, bez ograniczeń merytorycznych. Jedynym naszym celem jest znalezienie możliwego konsensusu, zwłaszcza środowiska dziennikarskiego, ale także środowisk prawniczych, naukowych, politycznych i społecznych, co do kierunku i głębokości zmiany. Jak wyważyć proporcje i zapewnić względną równowagę między takimi wartościami, jak wolność słowa i prawo do ochrony czci. Uważamy, że należy to osiągnąć w drodze rozmowy i otwartej konsultacji.  

    Bardziej szczegółowy zakres pytań i dylematów Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawi – jako organizator debaty – w krótkim słowie wstępnym. Ponadto Rzecznik zobowiązuje się przekazać relację z debaty oraz ewentualne wypracowane stanowisko zarówno opinii publicznej, jak i odnośnym władzom. A w perspektywie kontynuować społeczne konsultacje w tym zakresie ze środowiskami lokalnymi podczas wyjazdów regionalnych.

    Do udziału w debacie Rzecznik Praw Obywatelskich zaprosił:

    • dziennikarzy i dziennikarki, redakcje, organizacje dziennikarskie;
    • przedstawicieli władz publicznych (m.in. komisji sejmowych i senackich, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego);
    • ekspertów i ekspertki zajmujące się prawnymi i społecznymi aspektami funkcjonowania art. 212 kk;
    • organizacje specjalizujące się w gwarancjach wolności słowa i praw jednostki;

     

    ****

    Wydarzenie odbyło się w formacie debat Jana Nowaka-Jeziorańskiego

    Dotychczas w Biurz RPO odbyło się 10 takich spotkań. Pierwsza debata 21 czerwca 2011 roku nosiła tytuł „O godności człowieka”. Temat ostatniej debaty, 18 listopada 2016 r., brzmiał: "Facebook – mowa nienawiści – wolność słowa. Wyzwanie cywilizacyjne i prawnicze czy kryzys wartości?".  

    W debatach uczestniczyła liczna i różnorodna grupa ważnych postaci życia publicznego, m.in. Tadeusz Mazowiecki, ks. Adam Boniecki, Piotr Gliński, Rafał Ziemkiewicz, Jacek Fedorowicz, Piotr Winczorek, Bronisław Wildstein, Anna Grodzka, Tomasz Terlikowski, Joanna Szczepkowska, Halina Bortnowska, Ireneusz Krzemiński, Bogusław Chrabota, Magdalena Środa, Aleksander Spempkowski, Wiktor Osiatyński, Krzysztof Śmiszek, o. Maciej Zięba, Zbigniew Bujak, Krystyna Starczewska, Krzysztof Bosak. W każdym spotkaniu uczestniczył też mec. Jacek Taylor, przyjaciel i wykonawca testamentu Jana Nowaka Jeziorańskiego.

    Wykład Adama Bodnara: sądy bliżej obywateli - jak to osiągnąć?

    Data: 2019-02-28
    • Nowe koncepcje co do ławników oraz propozycje powołania sędziów pokoju i obywatelskich sędziów handlowych wymagają poważnej debaty – uważa RPO Adam Bodnar
    • Warto te koncepcje rozważać, jeśli służyłyby szerszej realizacji konstytucyjnego prawa do sądu
    • 28 lutego 2019 r. podczas wykładu Adam Bodnar mówił o tym, jak przybliżyć wymiar sprawiedliwości obywatelom

    Spotkanie zorganizowały stowarzyszenia sędziów Iustitia, Themis oraz Nike.

    Rzecznik podkreślał, że w kontekście obecnej sytuacji w sądownictwie trochę na bok schodzi kwestia, co zrobić, aby przybliżyć sądy obywatelom; aby miały głębsze zakorzenienie społeczne; jak ma wyglądać wymiar sprawiedliwości?

    Wskazywał, że według badań socjologicznych sądy dobrze ocenia ok. 32 proc. społeczeństwa. Powody są tradycyjne: przewlekłość postępowań i ich efektywność, ale także i to, że sądy są dość odległe od obywateli. Konstytucja mówi zaś o ich udziale  w pełnieniu wymiarze sprawiedliwości. Jak to poszerzyć? Mogą temu służyć nowe koncepcje, pojawiające się w przestrzeni  publicznej

    Ławnicy

    „Sędzia czy kibic? – tak o rolę ławnika pytała Adriana Bartnik w swej analizie socjologiczno-prawnej nt. ławników w wymiarze sprawiedliwości III RP. Podkreślała, że sama ich obecność może wpływać na lepsze przygotowanie sędziego do rozprawy i umocnienie prawa oskarżonego do obrony. Ale wobec bierności ławników jest to fasadowa instytucja; pozostają oni „niemymi przedstawicielami społeczeństwa”. Sami sędziowie mają do nich wstrzemięźliwe podejście. Wnioskiem autorki było, aby dla uwiarygodnienia ławników zmienić sposób ich wyboru (poprzez wybory powszechne), aby uczestniczyli we wszystkich sprawach karnych oraz by nie mogli należeć do partii politycznych.

    - Czy jednak instytucja ławnika nie powinna być formą patriotyzmu konstytucyjnego?  - pytał Adam Bodnar. Aby mógł to być największy zaszczyt dla obywatela, trzeba by jednak przebudować tę instytucję, zrobić wielką kampanię społeczną, zmienić ich sposób wyboru. Ale o tym w Polsce się nie dyskutuje, choć warto. Być może nie służyło temu wprowadzenie ławników do Sądu Najwyższego, zgodnie z prezydenckim projektem nowej ustawy o SN. - W tym przypadku coś wyszło nie tak; chyba nie tędy droga - ocenił Adam Bodnar.

    Obywatelscy sędziowie handlowi

    To koncepcja przygotowana przez społeczną komisją kodyfikacyjną, którą w 2017 r. ogłosiło Stowarzyszenie Iustitia. Zgodnie z nią takie osoby orzekałyby w sprawach gospodarczych. Byłyby to osoby z doświadczeniem pracy jako księgowi, zarządzający w spółkach prawa handlowego itp. Dwie takie osoby orzekłyby z jednym sędzią zawodowym, który np. nigdy nie miał wcześniej do czynienia ze spółkami prawa handlowego. Wybierałby ich sejmik województwa na 5 lat. Każdy miałby najwyżej 20 spraw.

    - To rozwiązanie, które mogłoby być przydatne. To także faktyczne przybliżenie sądów obywatelom - mówił Adam Bodnar.

    Sędziowie pokoju

    Jedną ich koncepcję przygotował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Warsaw Enterprise Institute. Byłyby to osoby rozsądzające sprawy o niewielkiej wadze (do 5 tys. zł wartości sprawy), spory sąsiedzkie, wykroczenia. Nie mogłyby  orzekać aresztu. Wybierani byliby w trakcie wyborów do organów gmin, na taką jak one kadencje. Mieliby gwarancje niezależności. Nie mogliby być członkami partii politycznych.

    Taką koncepcje opracował też Kukiz’15. Partia ocenia, że można byłoby ich powołać w granicach konstytucji. Przy wyroku ws. asesorów Trybunał Konstytucyjny podkreślał bowiem, że konstytucja nie wyklucza wyjątków powierzenia pełnienia czynności sędziowskich osobom nie będącym sędziami. Musza być oni jednak niezawiśli i realizować art. 45 Konstytucji (prawo do sąd).

    Adam Bodnar wskazał, że jeśli celem byłaby lepsza realizacja art. 45, to mogłoby służyć to odciążeniu sędziów od drobnych spraw, przy pewnej kontroli nad ich orzecznictwem - np. poprzez nadzwyczajne środki odwoławcze, które mogliby wnosić I prezes SN, RPO i Prokurator Generalny.

    Nad wszystkimi tymi trzema  koncepcjami  trzeba by się poważnie zastanowić w debacie z udziałem ekspertów – zakończył Adam Bodnar.

    W dyskusji podkreślano, że:

    • nie da się instytucji ławnika zreformować bez całościowej reformy wymiaru sprawiedliwości,  
    • sędziowie zdali sobie sprawę podczas protestów w obronie niezależności sądownictwa, że także są obywatelami,
    • dobrzy ławnicy w sądzie naprawdę pomagają; zdarza się że dwóch ławników przegłosuje  sędziego zawodowego,
    • ławnik jest ważnym czynnikiem co do sfery faktów - jest zaś mniej pomocny np. przy kwalifikacji prawnej,
    • sędzia pokoju musi mieć olbrzymie zaufanie społeczne. Tymczasem w Polsce narasta kryzys zaufania między ludźmi, a autorytetów praktycznie nie ma;
    • gdy byłem młodym sędzią, przewodnicząca wydziału przydzielała mi do sprawy najbardziej doświadczonych ławników.

     

    RPO dziękuje dr Sylwii Spurek

    Data: 2019-02-28

    Dr Sylwia Spurek zakończyła swoją misję na stanowisku zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich do spraw równego traktowania.

    28 lutego 2019 r. w Biurze RPO odbyła się z tej okazji krótka uroczystość, podczas której dr Adam Bodnar podziękował jej za znakomitą współpracę oraz podkreślił jej znaczące, nie tylko w skali Biura, osiągnięcia. Stwierdził, że wielka energia i niezwykła aktywność dr Sylwii Spurek wydatnie przyczyniła się do tego, iż:

    • problemy związane z równym traktowaniem,  prawami kobiet, osób LGBT, mniejszości narodowych i etnicznych, osób z niepełnosprawnością  czy sprawy dotyczące alimentów znalazły się w centralnym nurcie debaty publicznej w Polsce;
    • wiele obywatelek i obywateli w trudnych sytuacjach życiowych znajdowało w niej wsparcie, zarówno w tym, co robiła w sprawach urzędowych jako zastępczyni RPO, jak i w konsekwentnie głoszonej w życiu publicznym idei, że należy dążyć do realizacji art. 33 Konstytucji, czyli równych praw kobiet i mężczyzn w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym;
    • także ci obywatele, którzy do tej pory znosili z pokorą różne uciążliwości związane ze środowiskiem, z dokuczliwym sąsiedztwem, z obojętnością lokalnej władzy, dzięki jej działaniom i interwencjom zaczęli podnosić głowę, upominać się o należne im prawa np. do czystego powietrza;
    • szczególnie jednak osoby pokrzywdzone przemocą w rodzinie, w zdecydowanej większości kobiety, mogły odnaleźć w jej słowach i działaniach nadzieję, że nie zostały same, że ktoś z wielką determinacją walczy o poprawę ich ciężkiego losu, nie boi się hejtu i pogróżek, jest stanowczy i kompetentny.

    - Stała się Pani jedną z najważniejszych postaci w środowisku obrońców praw człowieka, i to w obszarach wyjątkowo drażliwych. W naszym kraju ma to szczególny walor, ale także szczególną cenę – powiedział Adam Bodnar.           

    Rzecznik podziękował też dr Sylwii Spurek za wszystko, co wniosła do pracy Biura RPO. - Wiele się od Pani nauczyliśmy i mamy nadzieję, że w wymiarze merytorycznym nasza współpraca będzie trwała – dodał RPO.

    Oświadczenie Rady Społecznej Rzecznika Praw Obywatelskich

    Data: 2019-02-21

    Rzecznik Praw Obywatelskich zobowiązany jest – ze względu na konstytucyjnie i ustawowo określone zadania – do przedstawiania opinii i komentarzy na temat najważniejszych spraw publicznych.

    Taka opinia została wyrażona w wywiadzie dla Onet.pl. Dotyczyła ona okoliczności zabójstwa Prezydenta Pawła Adamowicza, znaczenia mowy nienawiści dla tworzenia zatrutej atmosfery życia publicznego, roli i odpowiedzialności środków komunikacji społecznej.

    Żaden fragment wypowiedzi RPO nie może stanowić podstawy i uzasadnienia zarzutów kierowanych do dr. Adama Bodnara.

    Zdaniem Rady Społecznej Rzecznika Praw Obywatelskich pozew TVP SA, skierowany formalistycznie rzecz biorąc wobec Adama Bodnara jako osoby fizycznej – jest próbą dyskredytacji instytucji RPO poprzez niedopuszczalne nadużycie prawa. Celem tego nadużycia jest ograniczenie sposobu i metod realizacji zadań Rzecznika oraz wywołanie efektu mrożącego.

    Członkowie Rady czują się symbolicznie współpozwani  tej sprawie.

    Warszawa, 21 lutego 2019 r.

    Sylwia Spurek złożyła rezygnację z funkcji zastępczyni RPO

    Data: 2019-02-21

    Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich do spraw równego traktowania dr Sylwia Spurek złożyła rezygnację z dotychczas pełnionej funkcji z dniem 28 lutego 2019 r. Rezygnacja została przyjęta.

    Do końca lutego dr Spurek przebywa na urlopie.

     

    RPO dostaje wyrazy wsparcia od obywateli i organizacji

    Data: Od 2019-02-18 do 2019-02-21
    • RPO ma szczególny obowiązek reagować na mowę nienawiści, a zwłaszcza na przestępstwa popełniane pod jej wpływem. Nie może być obojętny na zło w przestrzeni publicznej
    • Wytaczając proces cywilny Adamowi Bodnarowi Telewizja Polska próbuje zastraszyć osobę i zarazem sparaliżować instytucję, która wykonując swoje ustawowe i konstytucyjne obowiązki stoi na straży praw człowieka i obywatela, przeciwstawia się niszczeniu instytucji kontrolnych, i broni zwykłych obywateli przed machiną państwa

    Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie

    Zaniepokojenie powództwem wyraziła Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie. - Skierowanie pozwu przez Telewizję Polską S.A. przeciwko osobie fizycznej – Adamowi Bodnarowi – a nie przeciwko Skarbowi Państwa i reprezentującej go instytucji, stanowi niedopuszczalne obejście zapisów Konstytucji o odpowiedzialności RPO za wykonywanie swojego mandatu jedynie przed Sejmem – głosi uchwala ORA. Według niej nosi to znamiona nacisku na niezależny i niezawisły organ.

    Iustitia

    - RPO ma szczególny obowiązek reagować na mowę nienawiści, a zwłaszcza na przestępstwa popełniane pod jej wpływem. Nie może być obojętny na zło w przestrzeni publicznej – stwierdził zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". Stanowczo sprzeciwiono się wszelkim działaniom, które mają na celu ograniczenie jego niezależności, wywołanie efektu mrożącego, czy wprost zamknięcie mu ust. W demokratycznym państwie prawa takie działania podmiotów ściśle związanych z władzą polityczną i od nich w pełni zależnych są niedopuszczalne.

    Amnesty International

    Amnesty International uznała pozew TVP za najnowszy przykład nękania i zastraszania, których RPO doświadcza w ostatnich trzech latach. Według  oświadczenia Amnesty International, taki komentarz idealnie mieści się w mandacie Rzecznika Praw Obywatelskich, którego postrzegamy jako niezbędną, niezależną krajową instytucję praw człowieka odgrywającą kluczową rolę w walce o prawa człowieka i godność w Polsce.

    Helsińska Fundacja Praw Człowieka

    TVP S.A. jako podmiot publiczny powinna wykazywać się podwyższonym poziomem odporności na krytykę, co jednoznacznie wynika z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – oświadczyła Helsińska Fundacja Praw  Człowieka. Ponieważ Adam Bodnar formułował swoją wypowiedź jako Rzecznik Praw Obywatelskich, wykonując swoje konstytucyjne i ustawowe obowiązki, mamy  do czynienia z sytuacją pozywania przez podmiot publiczny innego podmiotu publicznego o ochronę dóbr osobistych -  co trudno pogodzić z poszanowaniem standardów życia publicznego, a także powagi i interesu RP.

    Stowarzyszenie Tak dla Łodzi

    - W portalu Onet.pl Pan Adam Bodnar występował jako Rzecznik Praw Obywatelskich, wypełniając swoją rolę organu konstytucyjnego. Kierowanie pozwu przez TVP S.A. do niego jako do osoby prywatnej odbieramy jako próbę zastraszenia osoby, która od ponad 3 lat pomimo wszelkich przeciwieństw staje po stronie obywateli i zasad demokratycznego państwa prawa, sprzeciwiając się łamaniu praw obywatelskich i Konstytucji zgodnie ze swoimi obowiązkami - głosi stanowisko Stowarzyszenia Tak dla Łodzi.
     

    Naczelna Rada Adwokacka

    Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej wyraziło zaniepokojenie wniesieniem przez Telewizję Polską S.A. pozwu przeciwko Adamowi Bodnarowi z żądaniem zobowiązania go do przeprosin za zajęcie stanowiska i podejmowane działania w ramach wykonywania mandatu konstytucyjnie umocowanego organu państwowego Rzecznika Praw Obywatelskich. - Wszelkie publiczne wystąpienia dr. Adama Bodnara należy bezsprzecznie uznać, jako działania podjęte w ramach pełnienia obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich w obronie indywidualnych wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w innych aktach normatywnych - głosi uchwała przyjęta przez Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej z dnia 5 marca 2019 r.

     

    Akcja Demokracja

    Inicjatywę wysyłania Rzecznikowi wsparcia prowadzi w internecie Akcja Demokracja  - Adam Bodnar robi świetną robotę broniąc naszych praw na różnych polach. Ale każda osoba przy tak zmasowanym ataku może poczuć się osamotniona w walce. Pokaż, że doceniasz jego działania! – glosi apel.

    https://dzialaj.akcjademokracja.pl/surveys/225

    Obywatele RP

    - Wytaczając proces cywilny Adamowi Bodnarowi Telewizja Polska próbuje zastraszyć osobę i zarazem sparaliżować instytucję, która wykonując swoje ustawowe i konstytucyjne obowiązki stoi na straży praw człowieka i obywatela, przeciwstawia się niszczeniu instytucji kontrolnych, i broni zwykłych obywateli przed machiną państwa - głosi oświadczenie Obywateli RP. 

    Pikieta pod Biurem RPO

    Grupa działaczy przybyła 18 lutego 2019 r. pod siedzibę RPO. - Tu nie chodzi o mnie; chodzi o urząd, który sprawuję - mówił zebranym Adam Bodnar. Dziękując im, podkreślił, że w takich sprawach pozwy nie są dopuszczalne, bo inaczej każdy urzędnik państwowy mógłby być pozwany za wykonywanie swoich obowiązków ustawowych.

    Manifestacja pod siedzibą  RPO

    Przedstawiciele kilku organizacji społecznych manifestowali 20 lutego 2019 r. pod Biurem RPO wsparcie dla Adama Bodnara. "Rzecznik naszych serc" - skandowano.  W przekazanych Rzecznikowi listach wyrażono m.in. niezgodę na pześladowanie niezależnych od rządu urzędników państwowych, którzy stoją na straży podstawowych wartości. Dziękując przybyłym, Adam Bodnar mówił, że urzednicy państwowi nie mogą byc krępowani w swych ustawowych działaniach, także pozwami. 

    Pozew TVP

    Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich 11 lutego 2019 r. doręczono  pozew sądowy skierowany przez Telewizję Polską S.A. przeciwko Adamowi Bodnarowi jako osobie prywatnej o naruszenie dóbr osobistych, w związku z wypowiedzią Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w dniu 16 stycznia 2019 r. dla portalu Onet.pl dotyczącą sprawy zabójstwa śp. prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

    W pozwie powtórzone są wszystkie zarzuty zawarte we wcześniejszym wezwaniu przedsądowym w tej sprawie. Takie same są również żądania powoda, czyli zamieszczenie przeprosin w formie ogłoszenia płatnego opublikowanego na stronie głównej portalu Onet.pl, zapłata 25 tys. zł na rzecz Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oraz zwrot koszów sądowych.

    Adam Bodnar odniósł się do tych zarzutów oraz precyzyjnie wyjaśnił swoje stanowisko w piśmie skierowanym do TVP S.A. 4 lutego br. Wskazał w nim m.in. że nastąpiło niezrozumienie roli RPO, błędna interpretacja wypowiedzi oraz niedopuszczalna próba nacisku na konstytucyjny organ.

    Jak podkreślono w pozwie, TVP S.A. nie czekała na te wyjaśnienia i nie brała ich w ogóle pod uwagę, ale od razu skierowała sprawę do sądu. Zaznaczono też, że zaskarżenie dotyczy Adama Bodnara jako osoby prywatnej, chociaż portal Onet.pl zaprosił do rozmowy urzędującego Rzecznika Praw Obywatelskich.

     

    Senat pracuje nad budżetem Państwa. Informacja o projekcie budżetu dotycząca części 08-Rzecznik Praw Obywatelskich

    Data: 2019-01-22
    • 22 stycznia komisje senackie opiniują projekt budżetu dotyczący m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich
    • Sejm uchwalił obcięcie budżetu o 7 mln zł
    • Takie zmniejszenie wydatków spowoduje, że będą one niższe od limitu wydatków bieżących przyznanych przez parlament w 2012  r.

    W dniu 28 listopada 2018 r. Sejmowa Komisja Finansów Publicznych przegłosowała zgłoszone poprawki zmniejszające budżet RPO o kwotę 7.226 tys. zł, na którą składają się:

    • wydatki bieżące 7.096 tys. zł, w tym wynagrodzenia osobowe 2.464. tys. zł,
    • wydatki majątkowe 130 tys. zł.

    Poprawki te zostały zaakceptowane przez Sejm, co znalazło wyraz w treści uchwalonej ustawy budżetowej na rok 2019. Obecnie ustawa procedowana jest w Senacie.

    Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich skierowano w ubiegłym roku ogółem 57 546 wniosków tj. o 4.710 więcej niż w roku 2017, z tego 25 266 dotyczyło spraw nowych. W bezpośrednich kontaktach z interesantami 36 329 osobom udzielono porad i wskazano przysługujące im środki prawne. Rozpatrzono 25 921 spraw, z tego 10 673 podjęto do prowadzenia, wykorzystując przysługujące Rzecznikowi środki prawne.

    Przygotowane na 2019 rok projekt budżetu RPO został szczegółowo uzasadniony zwiększonym zakresem zadań i jest wyrazem potrzeb oraz przyjętej przez Rzecznika koncepcji działania. Uzyskał pozytywną opinie Biura Analiz Sejmowych (BAS).

    Zmniejszenie budżetu RPO o 7,226  mln zł spowoduje:

    • brak możliwości utworzenia dodatkowych etatów stanowiska pracy przewidziane były przede wszystkim do realizacji nowego uprawnienia wynikającego z ustawy z dn. 8 grudnia 2017 roku o Sądzie Najwyższym tj. skargi nadzwyczajnej. W związku z tym, że skargę nadzwyczajną można wnieść od każdego prawomocnego wyroku sądu, w okresie ok. 20 lat wstecz, rozpatrywaniem wniosków powinni zająć się pracownicy posiadający wysokie kwalifikacje. Rzecznik jest jedynym obok Prokuratora Generalnego podmiotem uprawnionym do złożenia takiej skargi do SN. Zaznaczyć należy, że do RPO wpływa coraz większa ilość wniosków: do 31 grudnia 2018 r. wpłynęło  2 991 wniosków o skargę nadzwyczajną. Ustawodawca nakładając na RPO nowe zadania, nie przewidział żadnych dodatkowych środków na ten cel. Wszystkie wystąpienia o zwiększenie budżetu kierowane do Premiera i Ministerstwa Finansów zostały negatywnie rozpatrzone;
    • nie zrealizowanie zalecenia Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu lub Karaniu (CPT) oraz Podkomitet ds. Prewencji Tortur ONZ (SPT)CPT w swoim raporcie, z wizyty w Polsce w okresie od 11 do 22 maja 2017 r., stwierdził że budżet Rzecznika nie był wystarczający do pokrycia potrzeb operacyjnych Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT). Co więcej podkreślono, że budżet zmniejszał się w ostatnich latach, co spowodowało konieczność ograniczenia przez Rzecznika działań KMPT. Konieczność finansowego wzmocnienia tego obszaru działalności Biura podkreślił również SPT, który w 2018 roku wizytował KMPT;
    • brak regulacji wynagrodzeń zamrożenie wynagrodzeń od 2010 r. oraz regularne zmniejszanie budżetu RPO w ostatnich latach w ramach wydatków bieżących, spowodowało brak możliwości przeprowadzenia regulacji wynagrodzeń takich jakie miały miejsce w innych urzędach państwowych, co powoduje, że wielu specjalistów, referentów prawnych rezygnuje z pracy w Biurze. Główną przyczyną odejść z pracy przez wysoko wykwalifikowanych pracowników jest niski poziom wynagrodzenia oraz duże obciążenie pracą wynikające z niedoborów obsady etatowej w poszczególnych Zespołach;

    Jednocześnie należy podkreślić, że od 2019 r. wzrosną również stałe koszty utrzymania urzędu, które są związane m.in. z utrzymaniem oprogramowania,  podwyżką minimalnego wynagrodzenia za pracę (tj. zakup usług sprzątania oraz ochrony), wzrostem podstawy naliczenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, a także, czego nie można wykluczyć, wzrostem cen za energię elektryczną.

    Tak drastyczne zmniejszenie wydatków bieżących spowoduje konieczność ograniczenia środków na zakup sprzętu informatycznego, delegacje zagraniczne, krajowe - w tym wyjazdy KMPT oraz wyjazdy związane z obsługą punktów przyjęć interesantów, ograniczona zostanie również działalność edukacyjna. Nie będzie można również przeznaczyć dodatkowych środków na szkolenia pracowników, które i tak przez ostatnie lata były na niewystarczającym poziomie w porównaniu do potrzeb wynikających ze specyfiki pracy.

    Reasumując, zmniejszenie wydatków bieżących o kwotę 7.096 tys. zł spowoduje, że będą one niższe od limitu wydatków bieżących przyznanych przez Parlament RP w 2012 r.

     

    „Rolą międzynarodowych organizacji jest pokazanie solidarności z tymi, którzy sprzeciwiają się zmianom niedemokratycznym” - spotkanie RPO z młodymi dyplomatami z Niemiec

    Data: 2019-01-14
    • O roli instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich oraz współczesnej sytuacji Polski na arenie międzynarodowej dr Adam Bodnar rozmawiał z 50 młodymi adeptami niemieckiej służby dyplomatycznej
    • Nadrzędnym celem ich podróży do Polski było nawiązanie bezpośrednich kontaktów z młodymi polskimi aplikantami służby dyplomatycznej, przybliżenie aktualnego stanu stosunków bilateralnych oraz wymiana poglądów związanych z procesem reformowania UE

    Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar spotkał się z młodymi niemieckimi dyplomatami, którzy ponownie odwiedzili BRPO.

    - W waszym kraju nie ma instytucji Ombudsmana w takiej formie, ale macie za to rzecznika odpowiedzialnego za prawa żołnierzy, który jest całkiem dobrze wyposażony w kadry i uprawnienia. W Polsce nie mamy wydzielonego organu do tego typu spraw – to także rola RPO. Korzystając z tych uprawnień organizuję szereg działań, min. seminarium w sprawie przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji w służbach.

    Opowiadając nieco o historii powstania urzędu, rzecznik przybliżył także rolę demokratycznych instytucji, które powstały w Polsce w latach 80.

    - Biuro RPO nie tylko zbiera skargi, ale jest także pomostem między starym a nowym ustrojem – nie tylko słucha, ale także zabiera głos – interweniuje przed sądami. Ważne w tamtym czasie było też to, że Ombudsman ma dobre relacje z Trybunałem Konstytucyjnym – współpracował przy tworzeniu podwalin pod przemianę demokratyczną. Jeśli spojrzycie na ombudsmanów Czech, Słowacji, Serbii – to właśnie ta idea była dominująca przy kształtowaniu się tej instytucji.

    W czasie spotkania poruszone zostały także problemy z którymi na co dzień spotykają się obywatele. Mowa była między innymi o wykluczeniu transportowym, bezdomności, czy budownictwie socjalnym.

    Rzecznik opowiedział także o swoich relacjach z zewnętrznymi podmiotami międzynarodowymi, co szczególnie zainteresowało uczestników spotkania. Podkreślona została rola międzynarodowych organizacji w pozytywnym rozwiązaniu sporu o Sąd Najwyższy.

    W ostatniej części spotkania uczestnicy mieli możliwość zadawania pytań. Wśród zasygnalizowanych kwestii znalazły się zarówno pytania o kwestie stricte związane ze strukturą urzędu, jak liczba skarg czy kwestie budżetowe, jak i pytania o rolę Kościoła w debacie publicznej, obecny wymiar współpracy z Trybunałem Konstytucyjnym, czy pytania o przyszłość urzędu.

     

     

    „Sędziowie pod presją”. Debata w Biurze RPO

    Data: 2019-01-10

    Gdy prezydent USA Franklin Roosevelt, w ramach walki o New Deal toczył w latach 30. XX wieku batalię z Sądem Najwyższym, sędziom po  70. roku życia zaproponował „dobrą emeryturę”. - Brzmi znajomo? - mówił norweski prawnik prof. Hans Petter Graver w Biurze RPO podczas debaty „Sędziowie pod presją”.

    Jak władze polityczne starają się wpływać na niezależne sądy, a nawet je podporządkowywać? Co powoduje, że się to udaje, a co pomaga utrzymać niezależność? Czego nas w tej mierze uczy historia ataków na niezależne sądownictwo w innych krajach? Czy wpływ polityków na wybór sędziów to rzeczywiście standard europejski? Czy to argument, który może uzasadnić zmiany dokonujące się w Polsce (na przykładzie Niemiec i Polski)?

    Te kwestie były 10 stycznia 2019 r. przedmiotem debaty współorganizowanej przez Biuro RPO oraz Instytut Prawa i Społeczeństwa INPRIS. Panelistami byli prof. Hans Petter Graver z Uniwersytetu w Oslo i prof. Klaus Bachmann ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

    Przyczynkami debaty były:

    • badania prof. Gravera w ramach projektu „Sędziowie pod presją – moment przełomowy dla instytucji sądowych”. Badał on podobne zagadnienia w wielu krajach świata, obecnie przystępuje do badań krajów naszego regionu;
    • badania prof. Bachmanna nad sprawiedliwością transnarodową oraz tranzycyjną w krajach przechodzących transformację polityczną.

    - Dziś polscy sędziowie stają przed naciskami, to czas przełomu – mówiła prowadząca spotkanie zastępczyni RPO Hanna Machińska.

    Prof. Graver: cztery sposoby wpływu władz na sądy

    Norweski prawnik bada, jak autorytarni przywódcy wykorzystują sądy do wdrażania swej polityki w różnych krajach – od nazistowskich Niemiec po RPA. Według niego można mówić o czterech mechanizmach wpływania na sądy przez władze:

    • bezpośrednie próby kierowania sędziami (tzw. sprawiedliwość „na telefon”),
    • tworzenie systemu zachęt, że korzystne dla sędziego będzie wykonywanie dyrektyw władz,
    • powoływanie do sądów „właściwych” osób,
    • zmiana ustawodawstwa.

    Prof. Graver zwrócił uwagę, że niektóre reżymy nie wymieniały całości sędziów, a nawet w pewnym stopniu tolerowały ich sprzeciw. Za paradoks uznał, że nawet w III Rzeszy indywidualna niezależność sędziów była w pewnym stopniu respektowana - choć nie było tam praworządności. Po prostu lojalni sędziowie zajmowali coraz lepsze stanowiska, a nieposłuszni nie mogli liczyć na karierę, choć rzadko ich odwoływano.

    Tworzono też specjalne sądy, np. w Brazylii sądy wojskowe, które miały sobie radzić ze sprzeciwem społecznym. Najłatwiej zaś reżymom zmieniać prawo, aby obejść sądy i ograniczyć ich jurysdykcję.

    Prof. Graver wspominał również, jak prezydent Roosevelt stoczył batalię z Sądem Najwyższym, który odrzucił jego pakiet reform. Wtedy sędziom po 70. roku życia zaproponował odchodzenie na „dobrą emeryturę”. - Widzę, że brzmi to dla państwa znajomo - skomentował reakcję obecnych. Podobne mechanizmy wprowadzono w Norwegii, gdy do władzy doszli tam kolaboranci III Rzeszy.

    - Jednak niełatwo jest zerwać z przeszłością – ocenił panelista. Historia pokazuje, że władzom autorytarnym w krajach Europy Zachodniej trudno było złamać tradycję niezależności sądów. Odwrotna sytuacja panuje np. na Ukrainie, gdzie postawa sędziów jest zbieżna z wolą polityków.

    - Rodzi się pytanie, na ile w Polsce jest tradycja zachodnioeuropejska i na ile nowi sędziowie powoływani obecnie będą niezawiśle orzekać zgodnie z prawem, a nie z oczekiwaniami władz - podsumował Graver.

    Prof. Bachmann: polityczność a partyjność

    - Czy sądy w Polsce są upolitycznione? Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i częściowo sądy apelacyjne zawsze były „polityczne” - mówił z kolei prof. Klaus Bachmann. Dodał, że polegało to na kontroli władzy wykonawczej i ustawodawczej, ale też – jak w przypadku TK – na wymuszaniu kompromisów, a to jest zadanie polityczne. - Niektórzy to nazywają imposybilizmem - podkreślił. Dodał, że od 2016 r. Trybunał Konstytucyjny jest też upartyjniony.

    Zdaniem prof. Bachmanna problemem nie jest zatem „polityczność” - chodzi o to, jak wygląda cały system polityczny. Np. w Niemczech system sądownictwa jest zdecentralizowany, a krajami związkowymi zazwyczaj rządzi inna ekipa niż na szczeblu federalnym. W Polsce tego nie ma, a to grozi przejęciem kontroli nad sądownictwem przez obóz władzy. - Byliśmy tego świadkami np. przy wyborze nowej Krajowej Rady Sądownictwa i przy nieskutecznej, jak dotychczas, próbie przejęcia Sądu Najwyższego - mówił Klaus Bachmann.  

    Głosy z dyskusji

    • w Polsce władze stosują obecnie wszystkie cztery sformułowane przez prof. Gravera sposoby wpływu na sędziów,

    • dziś są sędziowie „nasi” i „nie-nasi” - można obawiać się, że tak już pozostanie,

    • największym zagrożeniem dla sędziów, oprócz postępowań dyscyplinarnych, jest dziś tworzenie złego prawa; pisanie ustaw „na kolanie”,

    • ważne jest rozróżnienie między „politycznością” a upartyjnieniem systemu sądownictwa’ nie chcę mieć sędziego partyjnego,

    • nie ma opcji politycznej, która myśli tylko o tym, by sędziowie byli jak najbardziej niezawiśli.

    Spotkanie RPO z ambasador USA

    Data: 2019-01-07

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się 7 stycznia 2019 r. w Biurze RPO z ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

    Przedmiotem rozmowy były węzłowe problemy związane z przestrzeganiem praw człowieka. Rzecznik poinformował o kompetencjach i działalności swojego urzędu.  Przedstawił również stanowisko w kilku ważnych dla obywateli sprawach, w tym  dotyczące zagadnień konstytucyjnych.

    W spotkaniu uczestniczyła zastępczyni rzecznika praw obywatelskich Hanna Machińska oraz przedstawiciel Ambasady USA – Steven Bremner (Human Rights Officer).   

    Posłowie komisji finansów za obniżeniem budżetu RPO

    Data: 2018-11-28
    • Sejmowa komisja finansów publicznych zaproponowała 28 listopada 2018 r. zmniejszenie budżetu RPO o 7 mln zł w stosunku do projektu
    • Rzecznik Praw Obywatelskich wnosił o 48 mln zł – ze względu na nowe zadania nałożone na jego Biuro i nierealizowane od lat a konieczne remonty
    • Nie przeszła jeszcze dalej idąca propozycja, aby zmniejszyć budżet RPO o 14 mln

    W ostatnich latach na Rzecznika Praw Obywatelskich sukcesywnie nakładane były nowe zadania – realizacja mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, zasady równego traktowania, monitorowanie wdrożenia Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, monitorowanie niewłaściwych działań policji i innych służb, analizowanie akt sądowych przy rozpatrywaniu wniosków o wniesienie skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego. Wszystko to następowało bez przyznania dodatkowych środków finansowych.

    Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiając Sejmowi projekt budżetu Biura RPO na rok 2019 r., wniósł o zwiększenie wydatków o 8 mln zł (do 48 mln).

    Pracownicy Biura – zaangażowani, dociekliwi i wrażliwi na ludzkie problemy i krzywdy wysokiej klasy specjaliści, często bezkonkurencyjni na rynku pracy, od wielu lat nie mieli podwyżki wynagrodzeń. Nie mamy też wystarczających środków, aby inwestować w specjalistyczne szkolenia i warsztaty czy inne działania, które są podstawą nowoczesnego zarządzania po to, byśmy mogli lepiej służyć wszystkim osobom zgłaszającym się do Rzecznika o pomoc.

    Mimo to efektywność naszej pracy jest wysoka – w 2017 r. w co czwartym przypadku (24,4%) udało nam się uzyskać rozwiązanie oczekiwane przez wnioskodawcę – jest to wynik lepszy niż w latach ubiegłych. Wiemy jednak, że przy lepszym finansowaniu działalności RPO możliwa byłoby dalsza poprawa efektywności naszej pracy.

    Tymczasem już w roku 2016 budżet Rzecznika został przez parlament obniżony blisko o10 milionów zł i sięgnął poziomu z 2011 r. Rok 2017 był kolejnym rokiem znacznych cięć budżetowych w części „08-Rzecznik Praw Obywatelskich”. Z postulowanych przez Rzecznika 41 039 tys. zł parlament przyznał mu 37 182 tys. zł, to jest blisko o 4 miliony zł mniej.

    Taka sytuacja dramatycznie utrudnia Rzecznikowi wykonywanie wszystkich zadań zgodnie z prawem międzynarodowym. Dlatego kwestię finansowania jego Biura poruszało już szereg międzynarodowych i europejskich instytucji ochrony praw człowieka, w tym Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT), Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet oraz Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej[1].

    Komisarz Praw Człowieka Rady Europy podkreślał, że RPO odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu dostępnej ochrony ofiarom naruszeń praw człowieka oraz służy jako ekspert doradzający rządowi w sprawach zgodnego z prawami człowieka prawodawstwa i postępowania. Komisarz apelował w szczególności, by polskie władze w praktyce zagwarantowały RPO pełną niezawisłość oraz zapewniły oparcie w stabilnym i wystarczającym finansowaniu, by mógł on w pełni wykonywać swój mandat.

    W 2018 r. Rzecznik otrzymał nowe zadanie czyli kompetencję do składania skargi nadzwyczajnej. Po przedostatniej zmianie legislacyjnej dotyczącej Sądu Najwyższego prawo do składania skargi nadzwyczajnej w odniesieniu do spraw z ostatnich 20 lat ma tylko Prokurator Generalny oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Do 22 listopada do RPO wpłynęło 2407 takich wniosków.

    Każdy z nich oznacza, że trzeba przeczytać dokładnie dokumenty, częstokroć ściągnąć akta i odpowiedzieć. - To nie jest tak, że można w 5 minut odpowiedzieć obywatelom, że skargi nadzwyczajnej nie wniesiemy. Każdy ten wniosek wymaga wielkiego zaangażowania – mówił RPO Adam Bodnar senatorom, przedstawiając 23 listopada informację o stanie praw i wonności obywatelskich.

    Uchwalając zmiany prawa, ustawodawca pominął aspekt ekonomiczny. RPO apelował do premiera o przesunięcie środków w budżecie Rzecznika bądź o przyznanie na ten cel środków z rezerwy budżetowej. Nie uzyskał pozytywnej odpowiedzi.

    Oprócz tego RPO wnosił – jak w poprzednich latach – o dodatkowe etaty na rozpatrywanie wniosków obywateli i dla zespołu prewencji tortur, który stale monitoruje miejsca pozbawienia wolności (w tym domy pomocy społecznej, szpitale psychiatryczne, więzienia i pomieszczenia policyjne).

    RPO wskazywał, że bez tych dodatkowych środków nie będzie w stanie wykonywać nowych zadań. Wnosił też o fundusze na 5-proc. podwyżki dla pracowników – nie mieli oni jakichkolwiek podwyżek od lat - oraz na delegacje dla osób, które przyjmują wnioski obywateli na dyżurach w całej Polsce.

    Posłowie przegłosowali jednak obniżenie budżetu RPO na rok 2019 w stosunku do wniesionej propozycji.

     

    [1] Raport Nilsa Muiznieksa Komisarza Praw Człowieka Rady Europy po wizycie w Polsce w 2016 r.

     

    Nagroda RPO im. Macieja Lisa - dla Piotra Pawłowskiego i jego dzieł

    Data: 2018-11-16

    Piotr Pawłowski został pośmiertnie laureatem Nagrody RPO im. doktora Macieja Lisa 2018. Uhonorowano też stworzone przez niego Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji oraz Fundację Integracja. Człowiek Legenda, Człowiek Symbol, który będąc na inwalidzkim wózku,  tworzył innym warunki do godnego życia. Spowodował, że wielu ludzi w Polsce inaczej dzisiaj myśli o osobach z niepełnosprawnością.

    Piotr Pawłowski (1966-2018) był twórcą i prezesem Fundacji Integracja i Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji. W wyniku niefortunnego skoku do wody na głowę złamał w 1982 r. kręgosłup. Od tego czasu poruszał się na wózku.  Przez ponad 25 lat był aktywnym dziennikarzem, działaczem społecznym, pracującym na rzecz likwidacji barier architektonicznych, cyfrowych , społecznych i prawnych.

    – Zrobił tak wiele dla osób z niepełnosprawnościami, stworzył wielkie dzieło w postaci trwałych zmian w świadomości, organizacji pozarządowych działających  na rzecz środowiska -  podkreślał RPO Adam Bodnar podczas uroczystości wręczenia nagrody 16 listopada 2018 r. we Wrocławiu. 

    Nagrodę odebrała żona Piotra Pawłowskiego Ewa, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji. - Wierzę, że dobra energia Piotra jest miedzy nami i pozostanie we wszystkich działaniach, jakie zainicjował na rzecz praw obywatelskich osób z niepełnosprawnościami - mówiła. Zapowiedziała kontynuowanie działań męża.

    Podkreśliła, że jest tym bardziej wzruszona, że tak jak Maciej Lis, Piotr był ogromnie wrażliwy na sprawy innych ludzi. I większą część życia poświecił ludziom. U podstaw jego działań leżał osobisty dramat, poczucie bezsilności, cierpienia i wielkiej  pokory, z czego wkrótce zrodziła się nowa koncepcja na życie. Chciał być koszykarzem  a jeden krok zmienił całe dalsze życie, gdy stał się osobą całkowicie sparaliżowaną, a miał wtedy 16 lat. Wtedy wydawało mu się, że jego marzenia pozostały na dnie rzeki. Ale okazało się, że może realizować swoje marzenia.

    Ewa Pawłowska mówiła, że po latach Piotr mówił, że modlił się o nadanie sensu swojemu życiu. Zaczęło się od kilkustronicowego biuletynu dla osób z niepełnosprawnościami. Dziś to największa na polskim rynku gazeta dla osób z niepełnosprawnościami i prężnie działająca organizacja. To miejsce, gdzie mądrze pomaga się w zatrudnieniu i  samodzielności. Zaznaczyła,że Piotr energię czerpał z głębokiej  wiary. Każdy dzień traktował jako dar od Pana Boga

    W uroczystości w Centrum Diakonii i Edukacji im. Marcina Lutra uczestniczyli m.in. ks. Waldemar Pytel, zwierzchnik diecezji wrocławskiej kościoła ewangelicko-augsburskiego, rektor UWr. prof. Adam Jezierski, bliscy Macieja Lisa. Byli też obecni laureaci poprzednich edycji nagrody  - poseł Stanisław Piechota i Marek Wysocki.

    Satysfakcję z kolejnych edycji nagrody im. Macieja Lisa wyaraził bp Pytel. - Mamy moment by się zastanowić, co jest w życiu naprawde istonte, że są osoby, które wskazują nam drogę – mówił biskup. Podkreślał, że patriotyzm to oddanie części siebie dla drugiego człowieka.

    Laudacja zastępczyni RPO dr. Hanny Machińskiej 

    Nasza uroczystość przypada w wyjątkowym dla Polski okresie – obchodzimy w tym roku 100-lecie odzyskania niepodległości. Mówimy o bohaterach, o ludziach, którzy zasłużyli się Ojczyźnie. Pozwolą Państwo, że z pełną odpowiedzialnością opowiem dzisiaj o jednym z nich, Piotrze Pawłowskim. Człowieku Legendzie, Człowieku Symbolu, który będąc na inwalidzkim wózku sięgał po rzeczy najwyższe w naszej duchowej hierarchii – odwoływał się do solidarności, do miłości bliźniego, tworzył warunki do godnego życia. Spowodował, że wielu ludzi w Polsce inaczej dzisiaj myśli o osobach z niepełnosprawnością. A środowisko tych osób jest coraz lepiej zorganizowane i coraz skuteczniej walczy o prawo do równego traktowania.  Naszym zdaniem to właśnie jest prawdziwy patriotyzm. Ten oparty na służbie wspólnemu dobru, na użyteczności dla innych, na budowaniu lepszej jakości życia w Ojczyźnie. Czy nie o takich postaciach myślimy, kiedy jesteśmy dumni z Rzeczpospolitej?

    Drodzy Państwo, po tym podniosłym wstępie czas opowiedzieć konkretnie, co zrobił Piotr Pawłowski. I dlaczego szlachetna Kapituła wyróżniła Jego i stworzone przez Niego instytucje – Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundację Integracja - Nagrodą Rzecznika Praw Obywatelskich im. dra Macieja Lisa. Ten dorobek jest powszechnie znany, jest ogromny, składa się na imponujący „żywy pomnik” naszego Laureata, dlatego pozwolę sobie wymienić tu tylko wybrane inicjatywy i dokonania.

    Nie ulega wątpliwości, że Piotr Pawłowski był działaczem społecznym wyprzedzającym swoje czasy, liderem organizacji pożytku publicznego. Przez ponad 25 lat konsekwentnie wpływał na likwidację barier społecznych, architektonicznych i cyfrowych oraz wyrównywanie szans osób z niepełnosprawnościami. Z wykształcenia pedagog i filozof. Był założycielem i prezesem organizacji pozarządowych, które obecnie wyznaczają ogólnokrajowe standardy i rozwiązania systemowe funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami oraz dbają o ich wdrażanie.

    Był autorem i szefem największej w Polsce platformy informacyjnej na temat szeroko rozumianej niepełnosprawności. Stanowią ją: istniejący nieprzerwanie od 24 lat magazyn „Integracja”, emitowany od 19 lat program telewizyjny „Misja Integracja”, funkcjonujący od 15 lat portal Niepelnosprawni.pl. Tworzył lub inicjował największe, nagradzane w Polsce i za granicą, kampanie społeczne.

    Był twórcą Centrów Integracja – placówek informacyjno-doradczych, których jednym z głównych zadań jest aktywizacja zawodowa. Każdego roku ok. 300 osób znajduje dzięki zatrudnionym tam specjalistom pracę, ponad 200 osób odbywa praktyki i staże, a ok. 1500 korzysta z poradnictwa zawodowego.

    Nasz Laureat tworzył również programy radiowe i edukacyjne. Był pomysłodawcą programu „Polska bez barier”, dzięki któremu wzrosła dostępność architektoniczna wielu polskich miast, w tym Wrocławia i innych miast na terenie Dolnego Śląska.

    Nie jest powszechnie znany fakt, że Piotr Pawłowski był również mówcą motywacyjnym. Swoje wystąpienia kierował do prezesów i przedsiębiorców, dyrektorów oraz pracowników firm i instytucji, ale przede wszystkim do osób, które szukają pozytywnej energii i źródeł inspiracji do nieszablonowego myślenia i kreatywnego działania.

    Wreszcie niebagatelny był wpływ Piotra Pawłowskiego na rozwój i działalność instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich. Był członkiem pierwszej Komisji Ekspertów do spraw Osób Niepełnosprawnych powołanej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, a później stałym konsultantem kolejnych Rzeczników – dr. Janusza Kochanowskiego, prof. Ireny Lipowicz oraz dr. Adama Bodnara.

    Piotr Pawłowski motywował nas i inspirował do zmian na lepsze. Pod jego wpływem Biuro Rzecznika stało się instytucją znacznie bardziej dostępną dla osób z niepełnosprawnościami, a jego pracownicy mogli lepiej zrozumieć potrzeby tej grupy obywateli. Za swoją pracę otrzymał medal „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”. To zresztą nie jedyne wyróżnienie Pana Pawłowskiego. Został uhonorowany także Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, medalem Rzecznika Praw Dziecka i Komisji Edukacji Narodowej, a także Nagrodą Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, czy też Nagrodą im. A. Bączkowskiego.

    Wszystko, co stworzył i realizował Piotr Pawłowski miało charakter wizjonerski i dalekosiężny. Taki charakter miały też dwie stworzone przez niego ogólnopolskie organizacje pozarządowe - Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja (funkcjonujące pod wspólną nazwą „Integracja”), które blisko 25 lat zmieniają polską rzeczywistość, aktywnie działając na rzecz poprawy sytuacji ponad 5 milionów osób z różnymi niepełnosprawnościami i podnosząc świadomość społeczną.

    Integracja jest aktywna we wszystkich sferach życia społecznego związanego z niepełnosprawnością. Wspiera działy kadrowe w aktywizacji zawodowej i w zarządzaniu zasobami ludzkimi, w tym osobami z niepełnosprawnościami. Szkoli pracowników działów obsługi klienta. Walczy o dostępność architektoniczną i cyfrową. Pomaga instytucjom i firmom, które chcą dostosować swoje produkty, serwisy internetowe i placówki do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Jej eksperci przygotowują profesjonalne opinie, audyty i szkolenia. Likwidując bariery architektoniczne, ułatwiła osobom z niepełnosprawnościami dostęp do wielu dworców kolejowych, lotniczych, budynków publicznych i prywatnych, a także poczt i banków. Realizuje największe kampanie społeczne, tj. „Płytka wyobraźnia”, kampania parkingowa „Czy naprawdę chciałbyś być na naszym miejscu?”, czy wreszcie „Sprawni w pracy”. Organizuje konkursy, np. „Człowiek bez barier”, który od 2003 roku promuje osoby z niepełnosprawnościami, jak również konkurs „Lider Dostępności” na najlepiej dostosowane obiekty architektoniczne. Od 1996 jest także organizatorem Wielkiej Gali Integracji pod patronatem Prezydenta RP z okazji Światowego Dnia Osób Niepełnosprawnych. Jest to największe tego typu wydarzenie w Polsce.

    Warto podkreślić również zasługi Piotra Pawłowskiego i prowadzonych przez niego organizacji dla Wrocławia i Dolnego Śląska, gdzie prężnie działają m.in. Centra Integracji oraz funkcjonuje wiele instytucji, które dzięki wysiłkom wyżej wymienionych stały się miejscami bardziej dostępnymi dla osób z niepełnosprawnościami.

    Z tych wszystkich powodów Piotr Pawłowski nie bez przesady nazywany jest Ambasadorem Osób z Niepełnosprawnościami. W symboliczny sposób otworzył przed nimi drzwi do świata bardziej dostępnego, promującego takie wartości jak szacunek, prawo do godności, równego traktowania i niedyskryminacji. Był bez wątpienia jednym z najwybitniejszych polskich działaczy na rzecz praw człowieka.

    Miałam zaszczyt współpracować z Piotrem, Stowarzyszeniem i Fundacją od wielu lat. Piotr był dla nas  Osobą–Instytucją. Pamiętam naszą konferencję organizowaną przez Biuro Rady Europy na temat praw społecznych osób z niepełnosprawnościami, czy konferencję dotyczącą rynku pracy .To wtedy, a było to w 2005 r., prowadziliśmy długie rozmowy na temat  tworzenia przyjaznego, otwartego rynku pracy dla osób niepełnosprawnych. Bardzo trafnie można scharakteryzować postawę Piotra - ”trzeba ze swoim życiem iść do przodu”. Tak właśnie powiedział o sobie profesor Stephen Hawking. Tak Piotr szedł do przodu, zarażał ludzi swoim optymizmem, umiejętnością dotarcia do każdego. Dał siłę tysiącom osób. Był człowiekiem, który nie znał granic. Pamiętać też należy, że Piotr był wspaniałym malarzem. Na krótko przed odejściem rozmawialiśmy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich o wystawie, którą mam nadzieję zrealizujemy wspólnie z Państwem.

    Drodzy Państwo, tacy ludzie jak Piotr Pawłowski nigdy do końca nie odchodzą. Bo choć są nieobecni fizycznie, to pozostają ważnym wsparciem psychicznym i duchowym. Zostawiają nam wiarę w możliwości człowieka. W to, że można się podnieść z każdej porażki, z każdego załamania czy błędu, trzeba tylko odnaleźć w sobie pasję, mieć wiarę w wartości i kochać ludzi. A wtedy nawet na wózku inwalidzkim można przenosić góry. Piotr Pawłowski przenosił je codziennie, a dziś patrzy na nas z góry i się cieszy. 

    Nagroda RPO im dr. Macieja Lisa            

    Nagroda im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa  (1950-2015) – Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu, doktora nauk prawnych, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach niepełnosprawnych i ubogich. Jest ona przyznawana za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.

    Fundatorem Nagrody jest Rzecznik Praw Obywatelskich, ma ona charakter pieniężny. Kandydatów mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe. Nagroda może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą. O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia oraz Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.

    Dotychczasowi laureaci

    Zapomniane cmentarze – jak je chronić. Spotkanie Rzecznika Praw Obywatelskich z ekspertami, prawnikami, przedstawicielami organizacji pozarządowych

    Data: 2018-11-15

    O tym, co zrobić, aby chronić stare zapomniane cmentarze i ocalić wielokulturowe dziedzictwo historyczne, rozmawiano 15 listopada 2018 r. podczas spotkania zorganizowanego przez Adama Bodnara w Biurze RPO.

    Dyskutowali o tym eksperci, prawnicy, przedstawiciele organizacji pozarządowych, przedstawiciele różnych wyznań. Przybyli pasjonaci sztuki sepulkralnej, zrzeszeni w stowarzyszeniach propagujących wiedzę historyczną i chroniących zabytki, jak również działający niezależnie.

    Cmentarze wyznaniowe, które nie zostały zgłoszone do rejestru zabytków (ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową) nie podlegają ochronie prawnej. Takie cmentarze należą do osób prywatnych lub gminy i niestety często są sprzedawane lub wykorzystywane do celów komercyjnych (np. teren cmentarza zamieniany jest na parking  lub działkę budowlaną).

    Rzecznik z własnej inicjatywy podejmował  sprawy związane z dewastacją starych cmentarzy (np. cmentarza żydowskiego w Maszewie, w woj. zachodniopomorskim). Działania w tej sprawie wykazały, że problem jest znacznie szerszy i dotyczy cmentarzy różnych wyznań w całym kraju.

     

    "Lawina bieg od tego zmienia…". Adam Bodnar odebrał w Bergen nagrodę Rafto dla Rzecznika Praw Obywatelskich i jego Biura za walkę o prawa człowieka

    Data: 2018-11-04
    • Nagroda Rafto za rok 2018 została przyznana Adamowi Bodnarowi oraz kierowanemu przez niego Biuru Rzecznika Praw Obywatelskich, za zajęcie zdecydowanego stanowiska w obliczu obecnej sytuacji politycznej w Polsce
    • W imieniu Biura razem z RPO Adamem Bodnarem nagrodę odebrała w Bergen 4 listopada Kamilla Dołowska, dyrektorka Zespołu Prawa Cywilnego BRPO

    Nagroda imienia profesora Thorolfa Rafto

    Nagroda imienia profesora Thorolfa Rafto za zasługi dla praw człowieka (The Professor Thorolf Rafto Memorial Prize, Raftoprisen) przyznawana jest od 1987 r. Prof. Thorolf Rafto działał na rzecz praw człowieka, zwłaszcza w krajach Europy Środkowej: Polski, Czech i Węgier. Ciężkie pobicie w 1979 r. przez komunistyczne służby specjalne w Czechosłowacji przyspieszyło jego śmierć w 1986 r.

    Fundacja z siedzibą w Bergen, która działa na rzecz upamiętnienia dorobku prof. Rafto, skupia się na działaniach edukacyjnych na rzecz praw człowieka i wolności.

    Odbierając nagrodę, Adam Bodnar przypomniał związki prof. Rafto z Polską – jego spotkania z Karolem Wojtyłą, Lechem Wałęsą czy Adamem Michnikiem w latach 70. i osobisty wymiar, jaki nadały słowu „Solidarność”. Przypomniał też słowa Czesława Milosza z „Traktatu Moralnego”:

    Nie jesteś jednak tak bezwolny, bo choćbyś był jak kamień polny
    Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach

    - Ta nagroda to wyraz solidarności nie tylko ze mną, ale ze wszystkimi, którzy walczą w Polsce o wolność, prawa człowieka i rządy prawa – z obywatelami, akademikami, sędziami, prawnikami, z każdym, kogo niepokoi niedemokratyczny kierunek zmian w naszym kraju. Razem możemy zmienić bieg lawiny – powiedział Adam Bodnar

    Dyr. Kamilla Dołowska podziękowała za wyróżnienie w imieniu Biura, w którym pracuje od 20 lat. – Pracujemy dla ludzi, także niezamożnych, niewykształconych. To o ich prawa upomina się Rzecznik Praw Obywatelskich.  Jego przysięga składana przed Sejmem – że będzie bronił Konstytucji i chronił prawa i wolności obywateli – to także nasza przysięga.

    Wystąpienie Adama Bodnara 

    Dear Honourable Guests, Ladies and Gentlemen,

    I would like to express my gratitude for receiving the Rafto Memorial Prize. It is a great honor for me and for my team, working in the Office of the Polish Ombudsman. I would like to thank the Award Committee for this honorable distinction. I would like also to thank the Rafto Foundation for Human Rights as well as Students Rafto Group for the whole work connected with the Award. You are giving a wonderful example of true hospitality and perfect organization. You really inspire how to do things well. After this experience I start to understand what koselig means in practice.

    On a personal note I would like to thank my wife Magdalena Bodnar, who is here with us today. You cannot perform well in the role of the Ombudsman in a difficult political times, if you do not have the overwhelming support of your beloved one.

    Professor Thorolf Rafto in 70s and 80s was travelling often to Poland. He took his students and showed deep interest in Polish matters. He met Lech Wałęsa, Adam Michnik or Karol Wojtyła – key figures for Polish contemporary history. By providing his expertise and sharing internationally knowledge on Polish dissident movement, he showed what is his personal understanding of “Solidarność” (Solidarity). I treat this award as the solidarity of citizens of the Human Rights City of Bergen not only with myself, but with all those who fight in Poland for freedom, human rights and rule of law: civil society, members of academia, judges, prosecutors, attorneys, and each and every member of the society who is concerned with the process of undemocratic changes.

    Polish poet, Nobel Prize winner Czeslaw Miłosz in 1947 wrote that “The avalanche changes direction depending on what rocks it encounters in its path.” (Moral Treatise).

    Unfortunately, when we celebrate the 70th Anniversary of the Universal Declaration of Human Rights we also see that the avalanche of authoritarianism, populism, hatred, illiberal values, and undermining the rule of law is becoming bigger and bigger, with every day and with every month. This process takes place in different countries and on different continents. The avalanche on its path takes more and more snow. It is sudden, unexpected and determined.

    But we all here could be rocks which are encountered in the avalanche path. It depends upon us what kind of rocks we are – whether we are truly devoted to human rights and rule of law, whether we can defend what we believe in and what was created as a consequence of mass tragedies of the Second World War. If we take the Constitution, rule of law and human rights as granted, the avalanche may just go – rocks will be flat and easy to overcome. But if we stand up to rights, each rock might be sturdy, massive, colossal or even monumental. All together we may change the course of avalanche or even stop it.

    Thanks to international solidarity between Norwegian and Polish civil society we can stand together. For the sake of Polish democracy and rule of law, but also for the sake of other countries suffering similar problems. So – Let’s Stop Avalanche. Together.

    Wystąpienie dyrektor Kamilli Dołowskiej

    Distinguisged guest, ladies and gentlemen

    It is a great honor and privilege to represent the entire Commisioner’s for Human Rights Office at today’s ceremony. I have been working at the Office for over 20 years now, so this award is also, for me personally, the reason for enormous satisfaction. For all these years I have been working with people not only with extensive knowledge and rich experience but above all with great passion.

    Our team knows that in the center of our work is always an individual, a human, often poor, weak, uneducated and it is Commisioner’s obligation to stand up for his rights.

    We all feel that the Comissioner’s oath, taken before the Sejm of the Republic of Poland to faithfully follow the Constitution and to safeguard human and civil freedoms and rights, is our own oath.

    Me and my colleagues are grateful that the Rafto Foundation appreciated our work and our mission in Commisioner’s Office - especially in these days, very difficult for all human rights defenders in Poland. It is very important for us.

    Thank You

    Rzecznik Praw Obywatelskich laureatem nagrody Architekt Rozwoju 2018

    Data: 2018-10-16
    • Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał nagrodę  Architekt Rozwoju 2018, przyznawaną przez United Nations Global Compact Poland
    • To wyróżnienie wszystkich osób, które budowały Urząd RPO od początku działalności w 1988 r. - uznał RPO Adam Bodnar
    • Podkreślił, że urząd ten był zawsze lojalny wobec prawa i wobec obywateli  

    W 2018 r. UN Global Compact nagrodził instytucje, które stoją na straży przestrzegania i ochrony praw człowieka w Polsce. Laureaci to m.in. RPO, RPD, Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Katolicka Wspólnota Chleb Życia, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Fundacja La Strada. 

    Global Compact jest największą na świecie inicjatywą ONZ na rzecz społecznej odpowiedzialności biznesu i wspierania zrównoważonego rozwoju. Global Compact stara się powiązać strategiczne działania biznesu z  podstawowymi zasadami z zakresu praw człowieka, praw pracowniczych, ochrony środowiska i przeciwdziłania korupcji.

    Nagrody wręczono 15 października 2018 r. podczas uroczystej gali w Warszawie. Świętowano także 70. rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

    W uzasadnieniu nagrody podkreślono, że RPO to instytucja, dzięki której tworzone są podstawy społeczeństwa zbudowanego na poszanowaniu praw człowieka w rozumieniu szerszym niż to wynikające bezpośrednio z litery prawa. Taka działalność jest prawdziwą pracą u podstaw, odpowiadającą na potrzeby Polaków w obszarze edukacji społecznej, jednocześnie podejmującą ważne interwencje.

    OdbieraJąc statuetkę Architekt Rozwoju 2018, Adam Bodnar mówił, że rozumie tę nagrodę jako wyróżnienie wszystkich osób, które budowały urząd RPO od rozpoczęcia jego działalności 1 stycznia 1988 r. To dzieło wszystkich Rzeczników, którymi byli: prof. Ewa Łętowska, prof. Tadeusz Zieliński, prof. Adam Zieliński, prof. Andrzej Zoll, dr Janusz Kochanowski i prof. Irena Lipowicz. Ciężką i konsekwentną pracą przyczynili się oni do zbudowania autorytetu tego urzędu i jego faktycznej roli w państwie. To także dzieło wspaniałych, oddanych i kompetentnych pracowników. 

    Według Adama Bodnara fenomen urzędu RPO polega na tym, że przez 30 lat zachował on względną stabilność, pryncypialność i wierność celom, do których został powołany. - Był zawsze lojalny wobec prawa i wobec obywateli, pomimo zmieniającego się społecznego i bardzo często otoczenia politycznego - mówił. Każdy z Rzeczników bronił niezależności tego urzędu. Zawsze wymagało to zarówno odwagi, jak i poczucia realizmu, bo tylko tak można było w zmieniających się warunkach skutecznie bronić praw należnych obywatelom.

    Obecnie instytucja RPO znalazła się w nowej sytuacji. Zagrożenia i obawy dotyczące stanu przestrzegania praw obywatelskich zawartych w Konstytucji RP osiągnęły niespotykaną dotychczas skalę. - Mógłbym o tych zagrożeniach mówić tutaj dużo, bardzo dużo. Znajdujemy się jednak w gronie osób w różny sposób związanych z Organizacją Narodów Zjednoczonych i siecią Global Compact, wystarczy więc czytać informacje i raporty tych instytucji na temat stanu przestrzegania praw człowieka w Polsce, w różnych aspektach, aby wiedzieć jak poważną mamy sytuację - oświadczył Rzecznik.

    Uzasadnienie kapituły konkursu Architekt Rozwoju 2018 głosi, że w tym roku nagrodzono instytucje, które niezłomnie stoją na straży przestrzegania i ochrony praw człowieka w Polsce. Zdaniem RPO słowo „niezłomny” jest nadużywane w opisie polskiej historii i teraźniejszości. Dlatego osobiście wolałby używać określenia instytucji "konsekwentnie stojących na straży Konstytucji i demokratycznych standardów". Taki jest urząd RPO. 

    - I choć jest coraz trudniej, bo sytuacja w Polsce i na świecie zmienia się, nie zawsze w sposób korzystny dla praw człowieka, to chciałem państwa zapewnić, że będziemy z całych sił starali się dotrzymać tych standardów. Na miarę naszych możliwości, być właśnie współtwórcami i Architektami Rozwoju  – tak społeczeństwa obywatelskiego, jak i praworządnego państwa. Bo tylko wtedy ten rozwój może być zrównoważony. O co, jak sądzę, ostatecznie nam wszystkim chodzi - zakończył Adam Bodnar.

    Podczas gali opublikowano także Yearbook 2018/19, w którym zaprezentowano wydarzenia realizowane z partnerami biznesowymi i rządowymi. Firmy zaprezentpowały swoje działania i polityki zrównoważonego rozwoju oraz wiążące się z implementacją SDG (Sustainable Development Goals) w Polsce. SDG  to Cele Zrównoważonego Rozwoju, przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2015 r.  Wyznaczają one ścieżkę na kolejne 15 lat, która ma prowadzić m.in. do zlikwidowania na świecie skrajnego ubóstwa, nierówności społecznych i ekonomicznych.

    Adam Bodnar o strategiach społeczeństwa obywatelskiego na rzecz ochrony praw człowieka podczas konferencji na Uniwersytecie Oksfordzkim

    Data: 2018-10-11
    • O najważniejszych problemach społeczeństwa obywatelskiego, mowie nienawiści, niszczeniu koncepcji praw człowieka, rozmawiali uczestnicy konferencji Confronting Illiberalism: The Role of The Media, Civil Society and Universities.
    • Wśród nich: Hillary Clinton, Timothy Garthon Ash, Anna Applebaum, Adam Bodnar, Osai Ojigho, Erzgi Basaran 
    • Hillary Clinton przypomniała, że prawa człowieka muszą być treścią naszego codziennego życia

    8 i 9 października rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar na specjalne zaproszenie Bonavero Institute of Human Rights Uniwersytetu Oxfordzkiego uczestniczył w konferencji „Confronting Illiberalism: The Role of The Media, Civil Society and Universities” zorganizowanej z okazji siedemdziesiątej rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

    W otwarciu konferencji udział wzięły: Hillary Rodham Clinton, była sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych oraz pierwsza dama, a także Helena Kennedy rektorka Mansfield College of Oxford

    Sekretarz Clinton podkreśliła, że demokracja staje się obecnie obiektem oblężenia, a wartości demokratyczne są kwestionowane. „Kiedy następuje odwrócenie od demokracji na rzecz rządów autorytarnych czy nacjonalizmu, traci się przywiązanie do praw człowieka”. Helena Kennedy z kolei dostrzegła zbieżność pomiędzy reformami prezydenta Trumpa a Brexitem. Pokłosiem tych wydarzeń, określonych przez nią jako rujnowanie dotychczasowego porządku, jest brak możliwości usłyszenia głosu tych, którzy stoją w opozycji do niedemokratycznych zmian. 

    Rozmówczynie zgodnie podkreślały, że należy spoglądać za siebie, odnosząc współczesne wydarzenia do smutnej historii Niemiec lat 30. XX wieku, gdzie autorytaryzm doprowadził do wyniesienia do władzy silnego lidera. Atmosfera strachu zarówno wśród obywateli tamtego państwa jak i rządzących doprowadziła do ustępstw wobec nowej władzy, co przełożyło się na całkowity brak skuteczności instytucji demokratycznych.

    Uczestnicy debaty próbowali odpowiedzieć na fundamentalne w kontekście tej trudnej historii pytanie: jak dziś wykorzystać potencjał obywateli aby móc zapobiec zagrażającym demokracji zmianom?

    Najbardziej doniosłym momentem konferencji było odsłonięcie przez sekretarz Clinton pomnika Eleanor Roosevelt – amerykańskiej działaczki na rzecz praw człowieka, dyplomatki i żony prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta.

    Hillary Clinton przytaczając w przemówieniu słowa swojej znamienitej poprzedniczki podkreśliła potrzebę zjednoczenia się wokół Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka jako aktu przeznaczonego dla wszystkich obywateli.

    W wystąpieniu otwierającym drugi dzień konferencji wspomniała zaś, iż mimo upływu siedemdziesięciu lat od wejścia w życie tego dokumentu na świecie wciąż obecne są autorytaryzmy, rasizm, ksenofobia i korupcja.  Aby zniwelować ich skutki należy uświadomić sobie, że „Prawa człowieka muszą być treścią naszego codziennego życia”.

    Clinton wezwała zgromadzonych do trzymania się razem w ramach demokracji, w imię obrony osiągnięć ruchów walczących o prawa człowieka. Podkreśliła także, że mimo różnych koncepcji wolności należy stworzyć odpowiednie mechanizmy do egzekwowania odpowiedzialności za działania sprzeczne z duchem praw człowieka.

    Po wprowadzeniu Hillary Clinton zaczął się pierwszy panel konferencji - „Media Strategies to promote quality, independent and fact-based journalism”, prowadzonego przez historyka Timothy’ego Garthona Asha. Panel dotyczył szczególnej roli mediów w kształtowaniu rzeczywistości demokratycznej i wyzwań, które stoją przed nimi w sytuacji braku poszanowania dla jej podstawowych standardów.

    W dyskusji zabrali głos: 

    • Anne Applebaum – dziennikarka, publicystaę, laureatkę nagrody Pullitzera (Wielka Brytania)
    • Erzgi Basaran  - dziennikarka i publicystka (Turcja)
    • Nic Dawes – przewodniczącego Działu Medialnego Human Rights Watch (USA)

    Ważną kwestią poruszoną podczas dyskusji było bezpieczeństwo dziennikarzy, którzy pracują w warunkach niepełnego dostępu do podstawowych praw i wolności.

    Drugi z paneli - „Civil Society Strategies to protect and promote human rights in illiberal contexts”, w którym brał udział polski rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar dotyczył zaangażowania społeczeństwa obywatelskiego w ochronę i promocję praw człowieka w społeczeństwach, w których brak jest poszanowania dla mechanizmów demokratycznych.

    Oprócz RPO w dyskusji wzięli udział:

    • Osai Ojigho (Amnesty International Nigeria)
    • Gökçe Tüylüoğlu (The Open Society Foundation, Turcja)

    Rzecznik mówił o najważniejszych obecnie problemy społeczeństwa obywatelskiego. Kampanie nienawiści skierowane do walczących o prawa człowieka, indywidualne ataki na działaczy i działaczki w tym ataki werbalne, działania rządzących prowadzące do dzielenia organizacji pozarządowych na mniej lub bardziej wartościowe oraz zawłaszczanie różnych obszarów władzy przez rządzących to główne wyzwania, z którymi  dziś musi się zmierzyć społeczeństwo obywatelskie.

    Jako receptę na zmianę sytuacji Rzecznik polecił powrót do doświadczeń ruchu „Solidarności” i moralnej siły jej liderów.

    Jak mówił, „należy czerpać z bogatego doświadczenia zasłużonych organizacji walczących o prawa człowieka, które może stać się podstawą do budowania nowych ruchów społecznych”.

    Istotna w procesie zachowywania standardów demokratycznych powinna być idea obywatelskiego nieposłuszeństwa -  jawnego sprzeciwiania się procesom niedemokratycznym.

    W takim działaniu należy także odwołać się do symboli, uświadamiając sobie co łączy nas jako obywateli. Takim uniwersalnym środkiem stała się w Polsce Konstytucja. Społeczeństwo polskie pokazało jak ważny jest to akt wychodząc na ulice w ramach protestu przeciwko zmianom w sądownictwie w lipcu ubiegłego roku.

    W obliczu kwestionowania podstawowych zasad ustrojowych przez rządzących ważne jest także, żeby Ci, którzy tworzą prawo byli zarówno niezależni, jak i zjednoczeni w obliczu zagrożenia wspólnych wartości. Kwestia mówienia jednym głosem przez całe środowisko prawnicze wydaje się być tu niezbędna.

    Trzeci i ostatni panel - „Universities and Illiberalism” stanowił odpowiedź na pytanie o postawę środowiska akademickiego w obliczu kryzysu demokracji. Wśród zaproszonych gości byli:

    • Pratap Bhanu Mehta (Ashoka University, Indie)
    • Michael Ignatieff (Central University Budapest , Węgry)
    • Louise Richardson (wicekanclerka, University of Oxford, Wielka Brytania)
    • John Sexton (New York University, USA)

    Za jedno z największych wyzwań uznano ochronę uniwersyteckiej niezależności od ideologii państwowych oraz  poszanowanie dla różnorodności kulturowej w procesie nauczania.

     

    Odznaki RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka” dla Lekarek Nadziei - Stanisławy Łukasik, Róży Czempas, Krystyny Stopczyńskiej i Janiny Gałwy

    Data: 2018-10-10
    • Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa ze Stowarzyszenia Lekarze Nadziei zostały wyróżnione odznaką  RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”
    • Udzielając bezinteresownie porad w warszawskiej przychodni dla bezdomnych, nie pytały o ubezpieczenie, o to w jakim stanie jest człowiek, który potrzebuje pomocy 
    • Uhonorowane lekarki są przykładem na to, jak wiele można ludziom pomóc, jak wiele wyleczyć ran, kiedy na pierwszym miejscu stawia się człowieka, a nie procedury - podkreślał RPO Adam Bodnar

    Stanisława Łukasik to internistka, która pomaga w przychodni Stowarzyszenia Lekarze Nadziei od 1993 r. Dermatolog Róża Czempas od 2005 r. udzielała tam porad bezdomnym, wśród których choroby skóry są bardzo częste; musiała ich zaprzestać ze względu na stan zdrowia. Krystyna Stopczyńska (żołnierka AK) jako psychiatra pomagała potrzebującym od 2004 r.; ze względu na chorobę kończyn dolnych musiała odjeść z przychodni. Stomatolog Janina Gałwa leczyła zęby bezdomnym od 2004 r. aż dotknęła ją choroba oczu.

    - Hasłem  dzisiejszego spotkania jest nadzieja. Ta piękna, wewnętrzna siła, która pozwala ludziom iść przez życie, pokonywać bariery losu i własne słabości – mówił RPO Adam Bodnar podczas uroczystości w Biurze RPO 10 września 2018 r.

    Wielu ludziom z nadzieją kojarzy się urząd RPO. Ale Stowarzyszenie Lekarze Nadziei to organizacja, która jest ucieleśnieniem człowieczeństwa. W niej zawsze bowiem najważniejszy jest człowiek. Jego problemy, jego ból, jego niedole. I temu podporządkowane jest całe działanie. Nie formalnościom, nie pieniądzom, nie celebryckim pokazom, nie wielkiej widoczności w działaniu, ale przede wszystkim pomocy konkretnej, doraźnej, tej, która potrzebna jest do przeżycia, do poszanowania ludzkiej godności. To dzięki tym cechom i temu stylowi działania,  członkowie Stowarzyszenia mogą działać tak skutecznie.

    Rzecznik zaznaczył, że gdy w 2016 r.  przyznawał (pośmiertnie) odznakę honorową RPO jednej z założycielek przychodni „Lekarze Nadziei” Marii Zoll-Czarneckiej, użył sformułowania: „Żegnamy dziś doktor Marię od Nadziei”. Bo przez całe życie starała się dawać ludziom otuchę i wiarę w lepszą przyszłość. Teraz uhonorował kolejne Ambasadorki Nadziei, wspaniałe kobiety, które z oddaniem ratują ludzi i mają ogromne doświadczenie i świetne kwalifikacje. - Każda z nich może być przykładem na to, jak wiele można ludziom pomóc, jak wiele wyleczyć ran, kiedy na pierwszym miejscu stawia się człowieka, a nie procedury. Kiedy powołaniu lekarza towarzyszy nie tylko profesjonalna wiedza, ale również pasja i serce - wskazał RPO.

    Wyraził satysfakcję, że po raz kolejny odznaka RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka trafia w godne ręce. - Jesteście po to, żeby dawać innym nadzieję, ale żeby nadzieję dawać, trzeba  mieć ją w sobie. Wy ją nieprzerwanie macie - powiedział, zwracając się do wyróżnionych.  Również nas wszystkich podnosi to na duchu. Dziękując wszystkim paniom w imieniu urzędu RPO, Adam Bodnar prosił by pamiętały, że mają tu przyjaciół. Wasza ciężka praca, wasz codzienny trud i poświęcenie, nadają większy sens całej idei praw człowieka, zwłaszcza jak widzimy, jak wielu jest ludzi odtrąconych – dodał.

    - Wszyscy wiemy, jak dziurawy i niedoskonały jest nasz system wsparcia dla osób w skrajnie trudnym położeniu życiowym. Potrzeby w tym zakresie są ogromne. Tymczasem bardzo mało jest osób działających w tym obszarze, których pasja i poświęcenie  trafia do masowej wyobraźni, którzy stają się bohaterem mediów – mówił Rzecznik. Wymienił Jerzego Owsiaka, Janinę Ochojską, Annę Dymną,  siostrę Małgorzatę Chmielewską, podkreślając że takich wspaniałych postaci jest przecież więcej. Dlatego zaapelował do dziennikarzy, ludzi od mediów społecznościowych, wszystkich działających w sferze publicznej, aby takie osoby odkrywać i promować.   

    - One naprawdę reprezentują świat najwyższych wartości. To właśnie dzięki naszym laureatkom jest nadzieja, ze pojawią się nowi, którzy będą taką pomoc świadczyli. To nam wszystkim daje nadzieję - zakończył Adam Bodnar.

    W swej laudacji Adriana Porowska  (dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej,  członkini Komisji Ekspertów RPO ds. Przeciwdziałania Bezdomności) mówiła, że nie jest łatwo znaleźć słowa, które oddadzą wdzięczność za to, ilu ludziom pomogły laureatki. - Pokazujecie, że wśród lekarzy są tacy, którzy nie pytają o PESEL czy ubezpieczenie, o to w jakim stanie jest człowiek, który przychodzi do waszej przychodni. A są to osoby, którym inni odebrali już nadzieję - powiedziała. - To wy stoicie na pierwszym froncie pomocy – zwróciła się do wyróżnionych.

    Wyraziła nadzieję, że idea Lekarzy Nadziei pokaże, że każdy może na rzecz drugiej osoby zrobić tak wiele jak one. Dziękując uhonorowanym, zaznaczyła, że nawet ludzie nie mający problemu z bezdomnością, pytali, jak można się dostać do ich  przychodni.

    We wspólnym podziękowaniu za odznaki, wszystkie cztery panie przypomniały myśl Konfucjusza: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować ani jeden dzień”. Swe dokonania uznały za „zwykłą sprawę”, która daje kontakt z potrzebującymi.

    Stowarzyszenie Lekarze Nadziei działa od 1991 r. Nie tylko lekarze ale też wolontariusze świadczą pomoc medyczną ludziom w potrzebie w Polsce i poza nią. Działalność Warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia obejmuje prowadzenie Przychodni dla Bezdomnych. Niekiedy Lekarze Nadziei mierzą się nie tylko z problemami zdrowotnymi, ale także ze złamanym ludzkiem życiem. Nic jednak nie daje takiej satysfakcji jak pomoc drugiemu człowiekowi. To jest właśnie idea tych ludzi.

     

     

    Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji przyjęła sprawozdanie RPO za rok 2017

    Data: 2018-10-04
    • Życzę, by Biuro RPO pracowało tak, jak do tej pory, a panu, Panie Rzeczniku – by się mniej zajmował polityką – powiedział przewodniczący senackiej komisji Robert Mamątow (PiS)
    • Nie zajmuję się polityką, tylko prawami i wolnościami obywateli – wyjaśniał RPO Adam Bodnar
    • Senator Mamątow przyznał, że Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich potrzebuje wsparcia finansowego, by mogło naprawiać błędy wymiaru sprawiedliwości dzięki skargom nadzwyczajnym do Sądu Najwyższego
    • Mimo odmowy takiego wsparcia ze strony rządu, to RPO był pierwszą instytucją, która skorzystała z możliwości wystąpienia z taką skargą w bardzo zawikłanej sprawie obywateli

    4 października 2018 r. senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji wysłuchała informacji RPO o stanie przestrzegania wolności i praw obywatela w 2017 r.  W posiedzeniu wzięło udział 5 z 11 członków, Pytania – poza przewodniczącym Mamątowem z PiS – zadali senatorowie Aleksander Pociej i Jan Rulewski (obaj z PO).

    Przedstawiając informację, RPO Adam Bodnar podziękował za dotychczasową współpracę z Komisją: to na jej forum omawiane są propozycje inicjatyw, a zwłaszcza petycje obywateli, które RPO zawsze z zaangażowaniem opiniuje.

    Informacja roczna RPO za rok 2017 bazuje na skargach obywateli i interwencjach Rzecznika, a także wnioskach ze spotkań regionalnych, RPO. Przedstawiona publikacja odbiega charakterem od poprzednich – bo porządkuje problemy nie według zagadnień prawnych, ale wedle praw i wolności gwarantowanych w Konstytucji RP.

    - Tylko z niektórymi z nich (np. z zakazem eksperymentów naukowych na ludziach, art. 39) nie mamy dziś problemów – powiedział RPO Adam Bodnar. Przedstawił senatorom najważniejsze z nich.

    1. Zmiany legislacyjne dotyczące systemu konstytucyjnego i sądownictwa: RPO wielokrotnie powtarzał, że jest za reformą sądownictwa, ale zmiany w prawie przyjęte w roku 2017 ocenia negatywnie
    2. Kwestia wolności zgromadzeń i reakcji policji wobec obywateli korzystających z tej wolności
    3. Skala zbierania i przetwarzania danych osobowych przez policję i służby specjalne
    4. Prawa osób z niepełnosprawnościami – a zwłaszcza niewykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie świadczeń finansowych dla opiekunów (ich wysokość zależy od tego, czy podopieczny został uznany za osobę z niepełnosprawnością w dzieciństwie czy w wieku dorosłym). Niewykonanie tego wyroku od 2015 r. doprowadziło do tego, że jedna sprawa trafiła już przed Europejski Trybunał Praw Człowieka
    5. Sprawa przestępstw motywowanych nienawiścią i brak adekwatnej reakcji władz
    6. Kwestie poszanowania praw osób homoseksualnych
    7. Prawa rodziców we współczesnej rodzinie (alimenty, kontakt z dzieckiem po rozwodzie, opieka nad osobami nie samodzielnymi, problemy rodzin transgranicznych)
    8. Ochrona praw kobiet (kwestie przemocy wobec nich, in vitro, dostępność aborcji, opieka okołoporodowa)
    9. Problemy seniorów –przede wszystkim konieczność zmiany polityki państwa i odchodzenia od opieki instytucjonalnej (w domu pomocy)  na rzecz takiej, która jest dostępna w miejscu zamieszkania seniora
    10. Problemy osób mieszkających w oddaleniu od dużych miast (dojazd do lekarza, szkoły, miejsc kultury, urzędów)
    11. Konsekwencje uciążliwych inwestycji – energetycznych, przemysłowych itd. Mieszkańcy są na straconej pozycji, nie mają wiedzy i umiejętności prawniczych pozwalających doprowadzić do tego, by głos lokalnej społeczności był wysłuchany, stąd interwencje i zaangażowanie w te sprawy RPO
    12. Problemy grup tradycyjnie wykluczonych:
      a) osób bezdomnych (ponad 30 tys.). – Państwo nie wspiera odpowiednio w wychodzenia z bezdomności
      b) osób dotknięte kryzysem zdrowia psychicznego
    13. Prewencja tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania (zadanie ustawowe RPO) – sytuacja poprawia się, ale wciąż są w Polsce sytuacje niegodne kraju w środku Europy (śmierć Agnieszki Pysz w warszawskim areszcie z powodu braku pomocy lekarskiej czy cele w Białymstoku, gdzie mieszka razem 13 osób)
    14. Problem tortur na policji – czyli używanie siły w celu wydobycia zeznań albo poniżenia. Od lat RPO apeluje o obecność adwokata na posterunku od początku zatrzymania, aby nie tylko majętni i ustosunkowani mieli dostęp do takiej pomocy – ale każdy. Bo to służy ochronie najsłabszych – bezdomnych, uzależnionych, pod wpływem alkoholu. Niestety, na apel RPO sformułowany 1,5 roku temu na podstawie faktów potwierdzonych w wyrokach sądowych, dotychczas nie ma odpowiedzi Ministra Sprawiedliwości. A bez zmian legislacyjnych problemu nie da się rozwiązać.
    15. Sytuacja w Krajowym Ośrodku Przeciwdziałania Zachowań Dysocjacyjnych w Gostyninie, gdzie po odbyciu kary więzienia przebywają osoby skazane za najcięższe przestępstwa seksualne, jeśli istnieje obawa, że nadal mogą stwarzać zagrożenie (powstał w wyniku tzw. lex Trynkiewicz). RPO monitoruje to, co dzieje się w ośrodku i wie, że sytuacja wymaga interwencji legislacyjnej.
      Doświadczenia innych krajów, gdzie powstały podobne ośrodki (np. Niemiec) wskazują, że musimy przemyśleć całą filozofię działania Gostynina. - Gostynin to tykająca bomba – powiedziała senatorom zastępczyni RPO Hanna Machińska, która zajmuje się w BRPO prawami osób pozbawionych wolności. - Sytuacja jest tam niezwykle poważna. To jest kwestia braku regulacji, uznaniowości zarządzania Ośrodkiem – wyobraźcie sobie Panowie człowieka w Gostyninie, do którego przychodzi żona z dzieckiem. Żona nie może go dotknąć, dziecko – przytulić. Te osoby są tak strasznie traktowane tylko i wyłącznie na podstawie zalecenia dyrekcji Ośrodka, a nie na podstawie prawa. Nie można tego tak zostawić. Bo co będzie, kiedy Polska zostanie skazana za łamanie praw człowieka przez ETPCz? Co będzie, jeśli w Ośrodku dojdzie do protestu? – pytała w dramatycznym wystąpieniu
    16. Waga współpracy między różnymi instytucjami państwa. Dwa ważne przykłady to współpraca RPO z Rzecznikiem Praw Dziecka w sprawie rozwiązywania problemu niepłacenia alimentów na dzieci oraz z Rzecznikiem Finansowym – w sprawie pomocy „frankowiczom” (wspólne zorganizowanie w całym kraju 17 spotkań informacyjnych, jak poprawić swoją sytuację kredytową z wykorzystaniem istniejących przepisów)
    17. Nowa instytucja skargi nadzwyczajnej. RPO uważa, że właściwe jej stosowanie może pomóc w sytuacjach naprawdę trudnych. Ale Rzecznik nie może dobrze wykonywać tego nowego zadania bez dodatkowych funduszy. Biuro otrzymało już ponad 1200 wniosków, trzeba je dokładnie sprawdzić, ściągnąć akta, zanalizować je, przygotować odpowiedź – dziś robi to ten sam przeciążony zespół, który musi wykonywać też inne zadania RPO (- Postulat dofinansowania jest słuszny, powinniście pukać, aż zostanie wam dane – podsumował senator Mamątow).

    Senator Pociej pytał o konsekwencje zmian w sądownictwie dla obywateli. Rzecznik odesłał go do załączonych na końcu Informacji stanowisk organów międzynarodowych na temat zmian w Polsce. Przypomniał, że już w 2017 r. ostrzegał, że europejskie sądy przestaną się zgadzać na wydawanie przestępców, o których ekstradycję zabiega Polska. To już się dzieje. Za chwile podobne kłopoty dotkną obywateli stających przed sądami w sprawach cywilnych i rodzinnych.

    Kolejny problem uwidoczniło orzeczenie ETPCz w sprawie ekshumacji smoleńskich. Trybunał w Strasburgu orzekł naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, nie czekając, aż sprawą zajmie się polski Trybunał Konstytucyjny (faktem jest, że TK w tej sprawie nic nie zrobił).

    Senatora Pocieja interesowały też problemy kontaktów ojców z dziećmi po rozwodzie. Rzecznik wyjaśniał, że choć rzeczywiście konsekwencje niepłacenia alimentów na dzieci ponoszą przede wszystkim kobiety, to wyraźnie też widać problemy szczególnie dotyczące mężczyzn. Np. powolne działanie sądów uniemożliwia obniżenie wysokości alimentów bez tworzenia długu, jeśli ojciec straci pracę. Mężczyźni wychodzący z bezdomności nie mogą stanąć na nogi, bo zadłużenie alimentacyjne uniemożliwia im np. wynajęcie mieszkania. Problemem jest też kontakt po rozwodzie – a jest tak dlatego, że rozwód odbywa się w konflikcie, a państwo nie robi nic, by ten konflikt powstrzymać (przed np. wprowadzenie prostych zasad szacowania alimentów czy uniemożliwianie rozwodzącym się małżonkom, aby traktowali dzieci jako przedmiot sporu).

    Senatora Jana Rulewskiego interesowały sprawy reprywatyzacji i działania "czyścicieli kamienic". RPO powiedział, że dzięki współpracy RPO Ireny Lipowicz i Senatu zostały wypracowane nowe przepisy, jednak potrzebna jest analiza, na ile są one skutecznie stosowane przez prokuraturę. Dla RPO symboliczna jest sprawa pani Stefanii z Poznania, która przeciw "czyścicielowi" wystąpiła o ochronę dóbr osobistych. Wygrała, nie czekała na prokuraturę, a RPO ją w tym wsparł.

    RPO Adam Bodnar wraz z dziesięciorgiem młodych liderów z Europy na spotkaniu z Barackiem Obamą w Amsterdamie

    Data: 2018-09-30

    Fundacja byłego prezydenta USA Baracka Obamy zaprosiła na spotkanie z Barackiem Obamą jedenaścioro Europejczyków zaangażowanych w sprawy publiczne.  Rozmowa z prezydentem Obamą dotyczyła wyzwań, przed jakimi stają społeczeństwa Europy. Prowadzona była w formie okrągłego stołu. Do Amsterdamu przyjechali:

    • Maryan Abdulkarim, pisarka z Finlandii
    • Anna Ascani, posłanka do parlamentu Włoch
    • Adam Bodnar, polski rzecznik praw obywatelskich
    • Klen Jäärats, urzędnik administracji europejskiej z Estonii
    • Flavia Kleiner ze szwajcarskiej organizacji pozarządowej Operation Libero
    • Jeff Klein, Each One Teach One  z Niemiec
    • Katerina Lambrinou, doradczyni byłego premiera Grecji George A. Papandreou
    • Guoda Lomanaite, Youth International Cooperation z Litwy
    • Kourosh Noshad Sharifi, Blendin App z Holandii
    • Delphine O, deputowana do parlamentu Francji      
    • Nero Ughwujabo, doradca premier Wielkiej Brytanii

    Relację ze spotkania Obama Foundation zamieściła pod tym linkiem: https://www.obama.org/updates/amsterdam-roundtable-participants/

    Polski rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i jego Biuro tegorocznymi laureatami norweskiej Nagrody Rafto przyznawanej obrońcom praw człowieka na świecie

    Data: 2018-09-27

    - „Nagroda nie jest tylko uhonorowaniem pracy Rzecznika i całej instytucji, którą kieruje, ale jest przede wszystkim wsparciem dla polskiego społeczeństwa obywatelskiego, sędziów, społeczności akademickiej i prawników walczących o poszanowanie prawa, niezależność sędziów, pluralizm i poszanowanie praw mniejszości” – taki komentarz Adama Bodnara cytuje w oficjalnym komunikacie Fundacja Rafto.

    Adam Bodnar, będąc urzędnikiem państwowym, nie może przyjąć gratyfikacji finansowej przyznawanej wraz z Nagrodą Rafto. Fundacja Rafto przekaże ją na rzecz wybranej przez siebie organizacji obywatelskiej zajmującej się ochroną praw człowieka w Polsce.

    Pełen tekst komunikatu Fundacji Rafto:

    NAGRODA RAFTO ZA ROK 2018 ZOSTAŁA PRZYZNANA POLSKIEMU PRAWNIKOWI ADAMOWI BODNAROWI ORAZ KIEROWANEMU PRZEZ NIEGO BIURU RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH ZA ZAJĘCIE ZDECYDOWANEGO STANOWISKA W OBLICZU OBECNEJ SYTUACJI POLITYCZNEJ W POLSCE.

    Obrońca praw mniejszości oraz niezawisłości sądów w Polsce

    Kluczową funkcją ombudsmana, Rzecznika Praw Obywatelskich, jest dokładanie wszelkich starań, aby władze publiczne chroniły i przestrzegały praw człowieka wszystkich członków polskiego społeczeństwa. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wielokrotnie podkreślał kluczową rolę instytucji ombudsmana w skutecznej ochronie praw człowieka w Polsce, a także innych krajach, gdzie jednostki oraz instytucje podejmujące takie działania są atakowane.

    Aby zagwarantować przestrzeganie fundamentalnych praw człowieka wszystkich jednostek, konieczne jest utrzymanie niezależności sądów, wolności prasy oraz aktywnego społeczeństwa obywatelskiego. Ochrona interesów mniejszości to istotna wartość demokratyczna. Demokracja jest krucha, gdy redukuje się ją do woli większości i gdy podważane są prawa człowieka, prawa mniejszości oraz praworządność. Od czasu swojej wygranej w wyborach w październiku 2015 Prawo i Sprawiedliwość (PiS) wykorzystuje uzyskaną większość parlamentarną do uchwalania prawa zmniejszającego niezależność sądów oraz zwiększającego centralizację władz. Nowe przepisy umożliwiły rządowi przejęcie kontroli nad mediami państwowymi, a także znaczne ograniczenie wolności słowa i lobbingu politycznego. Z kolei prawa najsłabszych grup społecznych były przez rząd wielokrotnie ignorowane.

    W takich okolicznościach Rzecznik Praw Obywatelskich staje się istotnym obrońcą niezależności sądów oraz praw mniejszości. Jako niezależny ombudsman Adam Bodnar odgrywa rolę orędownika demokracji, obrońcy praw mniejszości oraz podstawowych praw człowieka.

    RPO Adam Bodnar: obrońca praw człowieka 9 września 2015 r.

    Parlament Rzeczypospolitej Polskiej powołał Adama Bodnara na urząd rzecznika praw obywatelskich, dokonując tego wyboru po raz siódmy. 9 września 2015 r. Wysoka Izba przyjęła jego ślubowanie. Rzecznik oraz jego współpracownicy dostarczają opinii eksperckich na temat nowych przepisów prawnych, przygotowują niezależne raporty oraz nagłaśniają kwestie proponowanego ustawodawstwa, które może być niezgodne z konstytucją. Biuro RPO zajmuje się również sprawami równości obywateli wobec prawa oraz dyskryminacji najsłabszych grup społecznych, jak np. seniorzy, osoby niepełnosprawne, imigranci oraz uchodźcy. Od momentu powołania na urząd RPO Adam Bodnar skupiał się w szczególności na prawach mniejszości oraz na trudnej sytuacji imigrantów, kobiet, mniejszości narodowych i etnicznych, osób niepełnosprawnych oraz mniejszości seksualnych w Polsce. RPO zajmuje ważny głos w debacie publicznej, nawołując do zaprzestania mowy nienawiści oraz aktów agresji przeciwko wymienionym mniejszościom.

    Jako RPO Adam Bodnar wspiera działalność na rzecz praw człowieka na różnych poziomach: co miesiąc odwiedza polskie województwa, spotyka się z osobami znajdującymi się w trudnej sytuacji mieszkaniowej, walczącymi o zasiłki z tytułu emerytury lub renty, zmagającymi się z zanieczyszczeniami środowiska w rejonie ich zamieszkania, a także bierze udział w kampaniach na rzecz praw człowieka w kraju i za granicą. Bodnar skrytykował polskie ustawodawstwo dotyczące walki z terroryzmem za łamanie standardów w zakresie przestrzegania praw człowieka oraz brak jego weryfikacji przez Trybunał Konstytucyjny.

    Udziela porad prawnych imigrantom oraz podkreśla, iż zasady konstytucji obligują rząd do przestrzegania praw mniejszości narodowych i etnicznych. W 2015 r. podjął działania prawne przeciwko firmie poligraficznej, która odmówiła wydrukowania materiałów reklamowych dla organizacji LGBT, argumentując, że takie działanie pozbawiło tę organizację dostępu do dóbr publicznych. Wypowiadał się również na temat polskiego systemu edukacji, nawołując do włączenia do programu nauczania przedmiotów poruszających kwestie praw człowieka oraz tolerancji. Bodnar podkreśla, iż polityka obecnego rządu przyczynia się do rozkwitu ksenofobii oraz legitymizowania aktów nienawiści wobec najsłabszych grup społecznych:

    „Nadszedł moment, kiedy słowa powinny zamienić się w czyny. Przynajmniej raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie otrzymujemy informację, że doszło do pobicia na tle rasowym” – Adam Bodnar (Polskie Radio)

    Niezawisłe sądy oraz prawa człowieka to kluczowe elementy demokracji

    Urząd Rzecznika Praw Obywatelskich został utworzony w Polsce w 1988 r.; wzorowały się na nim inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. RPO odgrywa rolę tzw. organu ds. równości. Pełni także funkcję krajowego mechanizmu wdrażającego i monitorującego ustanowionego na mocy konwencji ONZ przeciwko torturom oraz organu monitorującego ustanowionego na mocy konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

    Jednocześnie wybrany w wyniku demokratycznych wyborów polski rząd od ponad trzech lat wprowadza zmiany, które bardzo utrudniają RPO realizację jego zadań. W politycznej grze, która stawia prawa większości ponad zasadami i przepisami prawa, Trybunał Konstytucyjny został odsunięty na dalszy plan, a reformy sądów dały politykom prawo dyscyplinowania oraz odwoływania sędziów. Nowa polska „normalność” poważnie narusza niezależność sądów, wolność mediów oraz instytucji, których zadaniem jest ochrona praw mniejszości oraz najsłabszych grup społecznych.

    RPO w obliczu politycznej zawieruchy

    W czasach, gdy wolność słowa jest coraz bardziej ograniczana, a jednostki, które mają odwagę przeciwstawić się większości, płacą za swoje czyny wysoką cenę, głos Adama Bodnara ma kluczowe znaczenie. Podjął on próbę powstrzymania zmian legislacyjnych naruszających ochronę prawną najsłabszych grup społecznych, a także aktywnie bronił niezawisłości sądów oraz krytykował reformy sądownictwa:

    „Polski rząd koncentruje władzę w swoich rękach, podporządkowując media publiczne, tajne służby i prokuraturę. Niezawisłość wymiaru sprawiedliwości już została poważnie nadszarpnięta. Ze względu na zmiany wprowadzone w ciągu ostatnich dwóch lat Trybunał Konstytucyjny utracił zdolność skutecznego kontrolowania ustawodawstwa o istotnym znaczeniu politycznym” - Adam Bodnar (Politico)

    Odważna postawa Bodnara doprowadziła do tego, że niezależność urzędu RPO jest zagrożona, a sam Adam Bodnar padł ofiarą publicznej nagonki. Członkowie rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość, wspierani przez przychylne im media i grupy interesów, próbują podważyć niezależność RPO i proponują, by pozbawić jego urząd ochrony konstytucyjnej. Rząd często nie odpowiada na listy od rzecznika, a jego zalecenia są coraz częściej ignorowane albo marginalizowane.

    Bodnar i inne osoby wyrażające niezależne opinie są oskarżani o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, stają się obiektami ostrej krytyki i mowy nienawiści oraz są kierowane przeciwko nim groźby za pośrednictwem mediów publicznych. Propozycja zwolnienia Bodnara z urzędu została wysunięta przez polityków partii rządzącej, a niedawno również przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego powołanego przez Prawo i Sprawiedliwość, co znacząco utrudnia Rzecznikowi wykonywanie swoich obowiązków, podając w wątpliwość niezależność oraz rzetelność jego działań. Ponadto znacznie zredukowano jego budżet przy jednoczesnym zwiększeniu liczby kierowanych do niego spraw.

    Zmiany te ograniczają możliwości RPO w zakresie ochrony praw człowieka, ale mimo to Adam Bodnar i jego współpracownicy odważnie i jednoznacznie przeciwstawiają się reformom prawnym oraz bronią praw człowieka w Polsce.

    W obronie niezawisłości sądów i praw człowieka

    Zgodnie ze swoimi międzynarodowymi obowiązkami w zakresie ochrony praw człowieka polski rząd ma za zadanie ułatwiać pracę RPO. W tym celu powinien mieć on zapewniony odpowiedni dostęp do informacji, odpowiednie finansowanie oraz niezależność. Atak na niezawisłość sądów jest niedopuszczalny, co zostało podkreślone przez Komisję Europejską, Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka, Komisję Wenecką oraz Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE.

    Polska jest również zobowiązana do ratyfikowania Konwencji ONZ o ochronie praw wszystkich pracowników migrujących oraz członków ich rodzin, Międzynarodowej konwencji ONZ o ochronie wszystkich osób przed wymuszonym zaginięciem oraz dodatkowych protokołów dotyczących praw ekonomicznych, społecznych i kulturalnych, praw dzieci oraz praw osób niepełnosprawnych. Odważne kroki podejmowane przez Adama Bodnara pokazują, że to właśnie te grupy społeczne są w najgorszej sytuacji, co potwierdza stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka.

    Nagroda Rafto za rok 2018 zwraca uwagę na kwestię zagrożenia demokracji oraz praw człowieka w Polsce. Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego są szczególnie istotne na arenie międzynarodowej, ponieważ stanowią symbol niepokojącej tendencji do poddawania niezawisłości sądów rosnącej presji politycznej. Ważne jest, aby międzynarodowa społeczność, UE, Norwegia oraz inne państwa Europy zajęły jednoznaczne stanowisko w kwestii łamania praw człowieka, praworządności i praw mniejszości, do których dochodzi w naszym regionie.

    Fundacja Rafto, Bergen, środa 15 sierpnia 2018

    Nagroda Fundacji Rafto zostanie zaprezentowana o godzinie 18.00 w niedzielę 4 listopada 2018 na Scenie Narodowej w Bergen

    Adam Bodnar, będąc urzędnikiem państwowym, nie może przyjąć gratyfikacji finansowej przyznawanej wraz z Nagrodą Rafto. Fundacja Rafto przekaże ją na rzecz wybranej przez siebie organizacji obywatelskiej zajmującej się ochroną praw człowieka w Polsce.

    Nagroda imienia profesora Thorolfa Rafto

    Nagroda imienia profesora Thorolfa Rafto za zasługi dla praw człowieka (The Professor Thorolf Rafto Memorial Prize, Raftoprisen) przyznawana jest od 1987 r. Otrzymali ją m.in.

    • Jiŕi Hajek, minister spraw zagranicznych Czechosłowacji w czasach Praskiej Wiosny 1968, której kres położyła inwazja wojsk Układu Warszawskiego (nagroda przyznana w roku 1987)
    • Węgierska FIDESZ i Peter Molnar (w roku 1989)
    • Aung San Su Kyi (1990)
    • Jelena Bonner z Rosji (1991)
    • Komitet Matek Żołnierzy Rosji (1995)
    • Włoska organizacja atymafijna Palermo Anno Uno (1996)
    • Shirin Ebadi (2001)

    Profesor Thorolf Rafto działał na rzecz praw człowieka zwłaszcza w krajach Europy Środkowej: Polski, Czech i Węgier. Ciężkie pobicie w 1979 r. przez komunistyczne służby specjalne w Czechosłowacji przyspieszyły jego śmierć w 1986 r.

    Fundacja, która działa na rzecz upamiętnienia dorobku prof. Rafto, działa w norweskim Bergen i skupia się na działaniach edukacyjnych na rzecz praw człowieka i wolności.

    Adam Bodnar, Commissioner for Human Rights and his Office are this year's laureates of the Norwegian Rafto Prize

    Data: 2018-09-27

    Adam Bodnar, Commissioner for Human Rights and his Office are this year's laureates of the Norwegian Rafto Prize awarded since 1987 to human rights defenders across the world. Professor Thorolf Rafto’s work was focused on defending human rights, in particular in the countries of Central Europe: Poland, the Czech Republic and Hungary. The Rafto Prize awarded in 2018 draws attention to the issue of threats to democracy and human rights in Poland.

    "The award is not just an award to my work and the institution, but mostly a support from your community given to the Polish civil society, academia, judges and lawyers fighting for rule of law, juridical independence, pluralism and protection of minorities in Poland" - Adam Bodnar

    Komisje Ekspertów

    Data: 2018-09-24

    Rzecznika Praw Obywatelskich wspierają w pracy komisje ekspertów, które grupują najlepszych ekspertó ze swoich dziedzin

    Raporty z ich prac można zobaczyć tu: www.rpo.gov.pl/pl/publikacje/raporty-komisji-ekspertow-dzialajacych-przy-rpo

    Marek Michalak. Pożegnanie RPD w Biurze RPO. Dekalog po 10 latach pracy RPD

    Data: 2018-09-19

    Współpraca między obu instytucjami jest dowodem na to, jakie korzyści dla obywateli przynosi wspólne działanie niezależnych instytucji. Kończący kadencję rzecznik praw dziecka Marek Michalak został wyróżniony odznaką honorową RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka.

    - Pożegnania są zawsze trudne. Bo coś kończymy, podsumowujemy, a nie wiemy jaka będzie przyszłość - mówił Adam Bodnar podczas uroczystości w Biurze RPO. Pożegnania są tym trudniejsze, bo wszak minęło 10 lat działań Marka Michalaka jako RPD. To jest cała epoka  Od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2018 r. urodziło się w Polsce 412 tys. 60 dzieci. To więcej niż liczba obywateli Słowenii, Łotwy czy Litwy - można powiedzieć: ponad 4 mln nowych potencjalnych klientów RPD.

    - 10 lat minęło, odkąd pan Marek Michalak rozpoczął misję Rzecznika Praw Dziecka. Uważamy, że to symboliczny moment, w którym możemy podsumować działania i podziękować za wspólne działania - dodał Adam Bodnar. Na bazie wystąpień RPD przygotował subiektywny dekalog najważniejszych działań odchodzącego Rzecznika Praw Dziecka:

    1.Nie będziesz bił dzieci. To ostre, wyraziste stanowisko Marka Michalaka stało się symbolem całej kadencji, cechującą się pasją w realizacji różnych kampanii społecznych, a zwłaszcza: „Kocham, nie biję”. Doprowadziło to do pewnej zmiany społecznej – przestaliśmy akceptować „klapsy” jako zwykłą metodę wychowawczą. Akceptuje to ciągle 47 proc. Polaków, ale 10 lat temu tego zdania było aż 78 proc. Akceptacja dla klapsów zmniejszyła się, w czym wielką zasługę ma RPD, choć jeszcze długa droga przed nami. Zmieniły się też przepisy.

    2. Alimenty to nie prezenty – należy je płacić. Niepłacenie alimentów to wciąż duży problem społeczny. To szczególnie krzywdzi dzieci. Cieszę się, że razem udało nam się ruszyć temat. Było też mnóstwo wspólnych interwencji. Powołaliśmy wspólną komisję ekspertów RPO i RPD, przebiliśmy się z tematem do opinii publicznej. Są już zmiany w prawie, a za nimi pójdą może i społeczne.

    3. Kocham - nie piję. Wciąż zbyt wiele dzieci rodzi się z syndromem FAS (alkoholowym zespołem płodowym). To rzeczywisty problem społeczny, z którym należy walczyć. I choć możemy nie zgadzać się odnośnie metod, to trudno odmówić zaangażowania, jeśli chodzi o próby rozwiązania problemu. Cieszę się, że udało się uruchomić kampanię społeczną „Kocham, nie piję”, z udziałem m.in. Odetty Moro, która niedawno urodziła pięknego synka.

    4. Dziecko ma prawo do ojca i matki. To dzięki RPD Markowi Michalakowi do Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego wprowadzono zapis, że dziecko ma prawo do wychowania przez oboje rodziców. Dla każdego Rzecznika Praw Dziecka problemy okołorozwodowe są wielkim wyzwaniem. Frustracja rodziców (głównie ojców), szybkie zmiany społeczne, nieefektywny system prawny, problemy transgraniczne – to tematy wymagające istotnej pracy. Niestety bez szybkich efektów. To ciężka organiczna praca, której towarzyszy nadzieja, że zmiana przyjdzie z czasem. Różnie wyglądają tu relacje z organizacjami pozarządowymi i działaczami. Do załatwienia pozostaje m.in. kwestia reprezentacji dziecka w postępowaniu rozwodowym jako uczestnika postępowania.  

    5. Nie będziesz traktował dzieci jako zawodników w podnoszeniu ciężarów. To RPD Marek Michalak uruchomił naszą wyobraźnię na temat codziennych obciążeń dzieci w szkole. Zauważył tornistry, których waga często przekracza połowę wagi ciała. Że książki i akcesoria szkolne są za ciężkie, a zeszyty ćwiczeń drukowane na papierze kredowym. Że nie ma w szkołach szafek, by te ciężkie przedmioty tam zostawiać. Problem jeszcze nie został rozwiązany, ale poszczególni ministrowie edukacji nie mogą od niego uciekać. A jeśli już, to raczej poprzez szukanie łatwiejszych tematów do debaty, niż konsekwencje reformy oświaty czy też kumulacja przyszłych roczników w liceach

    6. Dziecko w szpitalu nie powinno cierpieć. To RPD odwiedzał dzieci w szpitalach, zwracając uwagę na ich problemy. RPD i RPO podejmowali analogiczne działania w sprawie  warunków, zasad i opłat w związku ze sprawowaniem przez rodziców w szpitalu opieki pielęgnacyjnej nad dzieckiem i wspólnego pobytu. Podobnie było z wypowiadaniem przez lekarzy klauzuli opt-out. To także kwestia zapewnienia dzieciom opieki pielęgniarskiej. RPO podejmował szersze działania: odpowiedniej opieki pielęgniarskiej dla wszystkich pacjentów. Przy zagrożeniach zdrowia w związku ze smogiem RPD akcentował szczególnie konieczność zapewnienia ochrony zdrowia dzieci. Z kolei stan psychiatrii dziecięcej - bardzo negatywnie oceniany przez RPD - to dobry przykład ogólnego zaniedbania przez władze ochrony zdrowia psychicznego, na co też wielokrotnie zwracał uwagę RPO. W sprawie dostępu do leczenia chorób rzadkich zarówno RPD, jak i RPO, zauważają niedostateczną dostępność leczenia i jego finansowania.

    7.Nie można dyskryminować i szykanować dzieci w przestrzeni publicznej. Np. segregując dzieci w stołówce w zależności od tego, czy za obiady płaci opieka społeczna czy rodzice. To przykład z moich rodzinnych Gryfic, gdzie dzieci jadły na plastikowych talerzach i plastikowymi sztućcami obiady kupowane przez opiekę społeczną. A szykany to np. hejt w szkołach – mieliśmy z RPD wspólne wystąpienie w sprawie Dominika z Bieżunia, który prześladowany, popełnił samobójstwo. Wciąż występuje przemoc w szkołach (np. rzucanie w dzieci kluczami). To także nieodpowiednie traktowanie dzieci znajdujących się w szczególnych sytuacjach - np.. dzieci z niepełnosprawnościami (problem ich dowozu do szkół czy edukacji włączającej), dzieci migrantów i uchodźców czy dzieci bezdomnych.

    8. Będziesz wierny faktom, nawet jeśli to się nie opłaca. Widać to było np. w czasie głośnej debaty politycznej po wyborach w 2015 r. o „odbieraniu dzieci z powodu biedy” przez sądy. Jednym z przewodnich tematów debaty był postulat zakazu odbierania dzieci z powodu biedy. Minister Zbigniew Ziobro wybrał ten temat jako jeden z głównych. Problem w tym, że w Polsce nie odbiera się dzieci z powodu biedy, co wyraźnie widać w statystykach. Biedzie zazwyczaj towarzyszą inne problemy społeczne: uzależnienia, zaniedbania oraz przemoc. I to one są powodem odbierania dzieci.  Rzecznik Praw Dziecka miał odwagę, aby występować przeciwko takiemu taniemu populizmowi. Pokazywał jakie są fakty.

    9. Czcij bohaterów. Marek Michalak prowadził swoją działalność na barkach gigantów – Janusza Korczaka oraz Ireny Sendlerowej. To dla niego kompas moralny oraz wyznacznik standardów. Ale też przybliżał nam ich dorobek, nie zawsze przecież znany w szczegółach. To pokazuje sens służby publicznej jako poszukiwania uzasadnienia dla działań w osiągnięciach autorytetów.

    1. Uśmiechaj się. Marek Michalak to Kawaler Orderu Uśmiechu, który traktuje uśmiech jako lek na rany. Łączy się to z jego wrodzonym optymizmem. A uśmiech to także gwarancja dobrej woli innych osób i woli do współpracy

    - Rzecznik Praw Dziecka swoją codzienną pracą, czasami niedostrzeganą przez media, udowadniał, że prawa dziecka to prawa człowieka, a dziecko zasługuje na nasz największy szacunek. Jak mówił Janusz Korczak – co stało się motywem przewodnim roku 2012 – „Nie ma dzieci – są ludzie”.  Jestem przekonany, że w przyszłości wielokrotnie będziemy wracali do dorobku dekady Marka Michalaka - podsumował Adam Bodnar.

    - Ostatnia dekada była pięknym czasem, bo razem ze znakomitymi współpracownikami mogliśmy wpływać na rzeczywistość i poprawiać ją – odpowiedział rzecznik Marek Michalak. – Dziś ważne jest, by tego dorobku nie zmarnować, bo respektowanie praw dzieci to coś, co im się po prostu należy.

    Przypomniał swoją ostatnią rozmowę z Władysławem Bartoszewskim, na tydzień przed jego śmiercią: - Niech pan przypomina wszystkim, że przyzwoici ludzie nie biją dzieci – powiedział mu Bartoszewski, nawiązując do swoich słów, że „Warto być przyzwoitym”.

    Marek Michalak zwrócił się do Adama Bodnara: niech RPO podejmuje i wspiera działania na rzecz przeciwstawiania się przemocy wobec dzieci. Dziś nie ma gwarancji, że instytucja RPD będzie mogła ten sprzeciw zgłaszać.

    Spotkanie ombudsmanów grupy V4 w Gdańsku

    Data: 2018-09-17

    Spotkania ombudsmanów z państw Grupy Wyszehradzkiej odbywają się regularnie od 2004 r.  Stanowią one praktyczną formę pogłębiania wzajemnej współpracy i okazję wypracowania najlepszych rozwiązań najważniejszych problemów z bieżącej działalności Ombudsmanów z naszego regionu. Podczas spotkań omawiane są aktualne problemy prawne w działalności ombudsmanów w tych państwach. 

    Piknik rodzinny zawodów prawniczych pod patronatem RPO

    Data: 2018-09-15

    15 września 2018 r. w Parku Marszałka Edwarda Rydza Śmigłego w Warszawie odbył się piknik rodzinny „100 lat zaufania”, zorganizowany przez Mazowieckie Forum Samorządów Zawodów Zaufania Publicznego.

    10 września zorganizowano zaś konferencję pt. "Zawód zaufania publicznego–przeszłość, teraźniejszość, przyszłość". Patronat honorowy nad oboma wydarzeniami objął Rzecznik Praw Obywatelskich i Prezydent Miasta Warszawy. Inicjatywa wiąże się ze stuleciem Niepodległości Polski. Samorząd adwokacki - najstarsza w Polsce organizacja zrzeszająca zawody zaufania publicznego – powstał właśnie w 1918 r.

    RPO Adam Bodnar podczas otwarcia pikniku podkreślał, jak ważne dla historii rozwoju społeczeństwa obywatelskiego było powstanie tych zawodów. Zachęcał wszystkich do poznania ich historii, a także kompetencji i zakresu działalności każdego z nich.

    W parku swoje namioty mieli reprezentanci zawodów zaufania społecznego, od adwokatów i aptekarzy począwszy, poprzez komorników sądowych, lekarzy, notariuszy, pielęgniarki, weterynarzy, na rzecznikach patentowych i radcach prawnych skończywszy.

    Podczas pikniku nie mogło zabraknąć przedstawicieli Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. W Namiocie Praw Obywatelskich można było uzyskać informację prawną i złożyć wniosek do Rzecznika, wziąć udział w konkursie wiedzy o instytucji Rzecznika, zaopatrzyć się w specjalistyczne publikacje. Największą popularnością cieszyła się najnowsza publikacja, która zawiera tekst Konstytucji RP, Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

    Mieszkańcy Warszawy i turyści mogli poznać tajniki poszczególnych zawodów, porozmawiać z ich przedstawicielami, wziąć udział w grach i konkursach tematycznych. 

    Niezależność polskich sądów – wydarzenie towarzyszące warszawskiemu spotkaniu Human Dimension Implementation Meeting z udziałem RPO Adama Bodnara

    Data: 2018-09-14

    Human Dimension Impementation Meeting to największe w Europie spotkanie dotyczące praw człowieka. Gromadzi ekspertów, działaczy organizacji pozarządowych, urzędników  z całego kontynentu. W 2018 r. (podobnie jak w 2016 r.) spotkanie to organizowane jest przez OBWEw Warszawie od 10 do 21 września.

    To prestiżowe forum wymiany opinii i kontaktów, szukania sposobu rozwiązywania najtrudniejszych problemów dotyczących dziś ochrony paw człowieka

    Oprócz paneli tematycznych organizowane są w trakcie konferencji także spotkania towarzyszące. Na jedno z nich – panel dotyczący niezależności polskich sądów – RPO Adam Bodnar zaprosił: prof. Mirosława Wyrzykowskiego, mec. Sylwię Gregorczyk-Abram, sędzię Monikę Frąckowiak, dr Piotra Bogdanowicza z UW, mec. Emilię Barabasz i Andreę Huber z OBWE.

    Spotkanie w języku angielskim ma transmisję w internetcie.

    Tezy panelu:

    The independence of Poland’s entire judicial system is increasingly under threat. The way the judicial overhaul has been implemented so far shows that the overall goal is political: the replacement of judges in key positions with people whom the minister of justice trusts. This threatens to undermine the separation of powers, with judges being portrayed as elitist and enemies of the people, and governmental interference with judicial matters becoming routine.

    This side event seeks to situate contemporary challenges to judicial independence in their legal and sociopolitical contexts. It will bring together Ombudsman of Poland academic scholars, judge and legal professionals. The side event asks what core shared democratic values judicial independence seeks to protect, and how can threats to that independence be protected against.

     

    Spotkanie z przedstawicielami ukraińskich organizacji pozarządowych broniących praw mniejszości

    Data: 2018-09-11

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się 11 września 2018 r. z przedstawicielami organizacji pozarządowych z Ukrainy, zaangażowanych w obronę praw człowieka. Spotkanie zostało zorganizowane za pośrednictwem Amerykańskiej Agencji ds. Rozwoju Międzynarodowego.

    Tematem przewodnim wizyty było wsparcie zaangażowania politycznego mniejszości, w tym osób LGBT oraz zwiększenie ich świadomego uczestnictwa w życiu społecznym.

    Na początku spotkania rzecznika praw obywatelskich opowiedział o swojej roli ze szczególnym uwzględnieniem funkcji organu do spraw równego traktowania.

    Obecni zwracali uwagę na pozytywną zmianę społecznego nastawienia do osób LGBT w ciągu ostatnich lat, o czym świadczy między innymi rosnąca liczba organizacji społecznych działających na rzecz praw osób nieheteronormatywnych, również lokalnie, a także ,co zostało podkreślone przez Rzecznika, powstawanie organizacji wspierających rodziców dzieci LGBT.

    Wzmiankowane zostały jednak liczne wyzwania na drodze ochrony praw człowieka, w tym praw osób LGBT, z których najważniejsze to postępujący kryzys rządów prawa, w tym w szczególności problem braku współpracy z Trybunałem Konstytucyjnym. Nie bez znaczenia jest również fakt ciągłych ataków na społeczności osób LGBT ze strony partii rządzącej.

    To, co można uznać za niewątpliwy sukces urzędu, to fakt, że instytucja RPO cieszy się dużym  zaufaniem osób LGBT. Rzecznik stał się organem, który regularnie podejmuje sprawy osób, dyskryminowanych ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową – m.in. sytuacji prawnej dzieci pochodzących ze związków osób tej samej płci czy postępowań sądowych w sprawach o ustalenie płci.

    Jak podkreślono,  podstawowe problemy to nadal homofobiczna i transfobiczna mowa nienawiści, dyskryminacja w miejscu pracy i brak kompleksowej ustawy regulującej ustalanie płci.

    Liczne pytania dotyczyły między innymi współpracy urzędu z organizacjami pozarządowymi, oraz skalę problemu dyskryminacji, w przełożeniu na liczbę spraw wpływających do Biura, czy rolę edukacji antydyskryminacyjnej.

    Rzecznik na prośbę zgromadzonych gości zgodził się przekazać doświadczenie w zakresie praktyk antydyskryminacyjnych zebrane przez Biuro Ombudsman Ukrainy podczas najbliższego spotkania.

    Obywatelska wykładnia Konstytucji według Rzecznika Praw Obywatelskich. Wystąpienie Adama Bodnara w Sejmie 20 lipca 2018 r. [TEKST]

    Data: 2018-07-20

    Adam Bodnar przedstawił swoją informację tuż po głosowaniu nad kolejną nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym.

    Tekst wystąpienia RPO

    Szanowna Pani Marszałek, Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

    Na podstawie art. 212 Konstytucji przesłałem do Sejmu w dniu 30 maja  obszerną informację o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich w Rzeczypospolitej Polskiej w 2017 roku. Dzisiaj, ze względu na ograniczony czas wystąpienia, pozwolę sobie omówić tylko wybrane zagadnienia.

    Przede wszystkim chciałem podkreślić, że Rzecznik Praw Obywatelskich jest najczęstszym w państwie adresatem skarg obywateli. Liczba nowych skarg zasadniczo od lat się nie zmienia i utrzymuje się na poziomie ponad 20 tys. skarg. Są to sprawy systemowe, istniejące od lat, ale także sprawy nowe, związane z aktualnymi problemami.

    Wiedzę o ludzkich problemach czerpiemy także bezpośrednio z listów i zgłaszanych spraw przez obywateli. Ale również ze spotkań i rozmów z konkretnymi ludźmi podczas organizowanych przez Biuro RPO wyjazdów regionalnych. Od początku kadencji odwiedziłem ponad 140 miejscowości. Otrzymujemy także sporo zapytań oraz próśb o interwencję od posłów i senatorów.

    W obecnych realiach ustrojowych rola notariusza ludzkich krzywd i adwokata praw obywateli staje się coraz bardziej złożona. Ponieważ jest to kwestia ciągłego rozwiązywania dylematu: ile pryncypialności, a ile pragmatyzmu. Pojawia się pytanie, jak chronić prawa obywateli w państwie, w którym polityka i politycy przejmują coraz to nowe obszary życia publicznego i ograniczana jest podmiotowość obywateli, a jednocześnie utrzymuje się podobna jak we wcześniejszych latach ilość skarg na działanie instytucji publicznych?

    Moją odpowiedzią jest determinacja w dochowaniu wierności obowiązującej Konstytucji, a równocześnie poszukiwanie rozwiązań, które w optymalny sposób będą służyły ochronie praw obywateli. Staram się walczyć o naprawianie ludzkich krzywd wszędzie tam, gdzie jest to dzisiaj możliwe, ale tworzę także miejsca do debaty, czego przykładem był Kongres Praw Obywatelskich, który odbył się w grudniu ubiegłego roku. W 36 panelach dyskusyjnych wzięło udział ponad 1500 osób. Kongres zakończył się licznymi rekomendacjami.

    Chciałbym podkreślić, że celem mojego działania – zarówno w obszarze wymiaru sprawiedliwości, jak i w innych dziedzinach – nigdy nie było i nie jest utrzymanie stanu, który był. Bo nie tak odczytuję oczekiwania obywateli. Tym celem jest znalezienie drogi do rozmowy, do dialogu o tym, jak powinny przebiegać zmiany. Jak usprawniać system wymiaru sprawiedliwości, jak dbać o efektywność postępowań, jak walczyć z przewlekłością postępowań, jak przybliżyć sądy ludzkim potrzebom. Dostrzegam te wszystkie problemy. Ale  jednocześnie zdaję sobie sprawę, że każda reforma musi oznaczać jednoczesne poszanowanie standardów niezależności sądownictwa, a także dobrej, lojalnej współpracy z sądami innych państw członkowskich UE.

    Przygotowując sprawozdanie za 2017 r. spojrzeliśmy na działalność RPO, a także na problemy występujące w Polsce, przez pryzmat konkretnych postanowień Konstytucji. Spojrzeliśmy, odnosząc się do każdego postanowienia Konstytucji, co działa, co nie działa, gdzie   Konstytucja jest respektowana; co się zmieniło, co się nie zmieniło i gdzie występują zasadnicze problemy związane z przestrzeganiem praw i wolności. Dlatego też można znaleźć w informacji rocznej zarówno problemy nowe, ale także i te, które istnieją od lat.

    Chciałbym podkreślić, że dostrzegam z całą konsekwencją te działania państwa, które dobrze służą ludziom, wspierają od strony materialnej i prawnej realizację ich obywatelskich praw. Myślę tu o programach na rzecz rodzin i dzieci, o zmianach legislacyjnych umacniających pozycję pracowników czy choćby o niektórych posunięciach w sprawie lepszej ściągalności alimentów. Jako RPO doceniam ten kierunek zmian, natomiast oczywiście dostrzegam także różne problemy, które w Polsce wciąż występują.  

    Panie Posłanki, Panowie Posłowie,

    Jedną z najważniejszych rzeczy są kwestię zmian legislacyjnych dotyczących systemu konstytucyjnego. Największy niepokój budzi nieprzestrzeganie w praktyce konstytucyjnej zasady dialogu społecznego i współdziałania władz, co przejawia się m.in. w braku konsultacji projektów wielu ważnych ustaw. Zresztą dzisiejsze posiedzenie (Sejmu) było tego przykładem, bo dyskutowaliśmy o projekcie poselskim, który tak naprawdę prawdopodobnie nie był tylko i wyłącznie projektem poselskim (nowelizacja ustaw o prokuraturze, SN i KRS – przyp.) . Ponadto wprowadzone zmiany w funkcjonowaniu sądów powszechnych, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego zwiększają wpływ czynników politycznych na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. A w konsekwencji osłabiają system ochrony praw człowieka, bo niezależne sądy są gwarancją ochrony praw i wolności obywatelskich (oklaski). Chciałbym także podkreślić, że niezwykle poważnie ograniczona jest także rola Trybunału Konstytucyjnego - kolejnego gwaranta wolności i praw obywatelskich (oklaski).

    Chciałbym wspomnieć, że w Polsce dochodzi do licznych ograniczeń naszych praw i wolności o charakterze osobistym oraz politycznym. Wolność zgromadzeń jest tego najlepszym przykładem, ale także to, co się stało w konsekwencji ograniczania wolności zgromadzeń, a mianowicie częstokroć nadmierna reakcja ze strony policji i naruszanie prawa do organizowania kontrmanifestacji. Nie zostały usunięte zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności, wynikające z obowiązywania szeregu przepisów, które  dają policji oraz służbom specjalnym szerokie uprawnienia w zakresie stosowania kontroli operacyjnej i pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych oraz internetowych, czy bilingów telefonicznych. Wątpliwość budzi zarówno zakres pozyskiwanych danych o jednostce, jak również ciągły brak efektywnej kontroli sądowej nad procesem pozyskiwania tych danych i ich wykorzystywania.

    Bardzo ważną kwestią, która dotyczy zarówno sfery praw socjalnych, jak i sfery praw osobistych i politycznych, jest kwestia poszanowania praw osób z niepełnosprawnościami. Wciąż daleko nam jest do realizacji postulatu wynikającego z konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami – zapewnienia prawa do niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami, ale także prawa do godnego życia dla takich osób, jak również ich opiekunów. W tym kontekście chciałbym wskazać, że w dalszym ciągu nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący świadczeń finansowych dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością. To już mija kilka lat; to jest naprawdę różnica, czy osoba, która sprawuje opiekę, otrzymuje wsparcie w wysokości 1477 zł czy 520 zł,  a tyle te osoby, w wyniku niewykonanego wyroku TK otrzymują.

    Wciąż nie uregulowano skutków powojennych wywłaszczeń oraz nacjonalizacji; konieczna jest kompleksowa ustawa reprywatyzacyjna, która pozwoliłaby na docelowe rozwiązanie problemu. Ale także do tej pory nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. orzekający częściową niekonstytucyjność przepisu umożliwiającego stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa, bez żadnych ograniczeń czasowych. Ta sytuacja narusza poczucie bezpieczeństwa prawnego uczestników obrotu prawnego.

    Mamy sporo problemów związanych ze wzrostem przestępstw motywowanych uprzedzeniami lub wręcz nienawiścią wobec osób innej rasy, pochodzenia etnicznego lub narodowości i religii. W tej sprawie Biuro RPO regularnie podejmuje interwencje.

    Argumentujemy za wprowadzeniem procedury uzgodnienia płci osób transpłciowych, która nie będzie wymuszała na nich pozywania własnych rodziców, powodując kolejne traumatyczne doświadczenia (oklaski). Jest wciąż wiele do zrobienia, jeśli chodzi o poszanowanie praw osób homoseksualnych i osób pozostających w związkach osób tej samej płci, ale także walki z homofobią.

    Bardzo ważna część naszej pracy to prawa rodziców w kontekście funkcjonowania współczesnej rodziny. W tym zakresie mam zaszczyt współpracować blisko z Rzecznikiem Praw Dziecka. Udało nam się podjąć choćby temat niepłacenia alimentów, kontaktów rodziców z dziećmi po rozwodzie, małżeństw transgranicznych, walki z przemocą domową, czy sytuacji rodziców opiekujących się osobami z niepełnosprawnościami.

    Biuro RPO podejmuje także wiele działań na rzecz ochrony praw kobiet. To szczególne wyzwanie w tym roku, w którym obchodzimy stulecie przyznania praw wyborczych kobietom (oklaski). Powinniśmy się zastanawiać, czy faktycznie prawa te są w pełni realizowane – w kontekście ochrony ich zdrowia, faktycznej realizacji ustawy o planowaniu rodziny i warunkach przerywania ciąży, dostępności terapii in vitro, walki z przemocą domową, czy równoważenia ról zawodowych i prywatnych czy wreszcie opieki okołoporodowej. W tym kontekście cieszę się, że temat opieki okołoporodowej stał się przedmiotem zainteresowania premiera Mateusza Morawieckiego w expose i że pan premier uznał to za swój priorytet, bo wspólnym naszym zadaniem powinno być np. rozwiązanie problemu równego dostępu do pomocy lekarskiej czy znieczulenia okołoporodowego. Przykładowo, dziś co czwarty poród jest znieczulany na Mazowszu, a w woj. lubuskim – tylko co setny!

    Bardzo dużo działań odnosi się do kwestii dyskryminacji osób starszych w ochronie zdrowia, dostępu do różnych usług, a przede wszystkim wsparcia tych osób w ich miejscu zamieszkania – bo zamiast oferowania im opieki instytucjonalnej, czyli tworzenia dużych instytucji, izolowania seniorów i zapominania de facto o nich, powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, aby doprowadzić do maksymalnego ich wsparcia w miejscu ich zamieszkania.

    W Biurze RPO staramy się alarmować o problemach niedostrzeganych z perspektywy dużych miast. Bo są w Polsce miejsca, gdzie chociażby wykluczenie transportowe staje się coraz większym problemem. Tam, gdzie młoda osoba, która kończy gimnazjum, wybiera szkołę nie taką, która odpowiada jej talentom i zainteresowaniom, ale taką, do której po prostu można dojechać. To jest także problem dostępu do lekarzy specjalistów i szansa na codzienność aktywność seniorów.

    Naruszenia praw człowieka dotykają w Polsce właśnie tych najsłabszych – tych, którzy nie potrafią się upomnieć albo z różnych powodów nie mają na to szans. W tym kontekście chciałbym wspomnieć o trzech grupach, które mają szczególnie trudną sytuację. 

    • Osoby bezdomne – mamy w Polsce ciągle powyżej 30 tys. osób bezdomnych i bardzo ważne jest, żebyśmy myśleli o bezdomności jako o kryzysie, z którego można wyjść, jeśli państwo poda pomocną dłoń. To ta dziedzina, w której współpraca organizacji pozarządowych i samorządów może przynieść wiele korzyści. Teraz w okresie zbliżających się  wyborów samorządowych mam takie marzenie, aby w każdym dużym mieście kandydaci podjęli dyskusję na ten temat.
    • Osoby dotknięte kryzysem zdrowia psychicznego. To jest wycinek ogólnej trudnej sytuacji w naszej służbie zdrowia. To znowu kwestia rezygnacji z opieki instytucjonalnej na rzecz pomocy w miejscu zamieszkania. Cieszy mnie uruchomienie od 1 lipca programu pilotażowego zmieniającego system ochrony zdrowia psychicznego. To jest ważna jaskółka zmian. O tym problemie musimy myśleć, biorąc pod uwagę to, że w Polsce ok. 6 tys. osób rocznie  popełnia samobójstwa.
    • Trzecia grupa to osoby mieszkające na terenach wiejskich, które ponoszą  konsekwencje różnych inwestycji energetycznych, budowlanych czy przemysłowych. Te osoby są często na straconej pozycji. Nie mają siły, determinacji, wiedzy, kwalifikacji  prawniczych aby tego typu inwestycje ograniczać czy brać udział w dyskusji aby uzyskiwać  informacje w trybie dostępu do informacji publicznej czy korzystać z prawa do petycji, uczestniczyć w konsultacjach społecznych. To są problemy z  Wrześni, Bakałarzewa, Piły.

    Drodzy Państwo,

    Przed dwoma dniami obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Praw Więźniów. To jest dzień ustanowiony w rocznicę urodzin Nelsona Mandeli. Wciąż mamy sporo problemów: przeludnienie w więzieniach, sytuacja osób z niepełnosprawnościami, niskie standardy opieki zdrowotnej (na forum komisji sejmowej omawiana była sprawa śp. Agnieszki Pysz, która zmarła w 2017 r.  w areszcie śledczym w Warszawie w wyniku nieudzielenia pomocy medycznej). Te sytuacje są miernikiem naszej wrażliwości.

    Ale rok 2017 był także dziesiątym rokiem pełnienia przez Rzecznika Praw Obywatelskich funkcji Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania. Przygotował on obszerny materiał będący analizą prawomocnych orzeczeń sądowych za stosowanie tortur z lat 2008–2015 przez funkcjonariuszy publicznych. W tym czasie skazano 33 funkcjonariuszy policji w 22 sprawach karnych. Efektem tego było duże wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości wskazujące na to, co należałoby zrobić, aby ten problem naprawić (stała obecność adwokatów na posterunkach policji, stały monitoring tego, co się dzieje na posterunkach). I od ponad roku nie dostałem nawet odpowiedzi od Ministra Sprawiedliwości. Apelowałem do premiera, by zmotywował ministra, ale odpowiedzi wciąż się nie doczekałem. Chciałbym podkreślić: jak mamy walczyć z torturami, skoro nawet Ministerstwo Sprawiedliwości nie poczuwa się do przeprowadzenia zmian w zakresie funkcjonowania naszego państwa? A przecież musimy dążyć do tego, choćby ze względu na pamięć historyczną, aby Polska była państwem całkowicie wolnym od tortur.

    Panie i Panowie,

    W ostatnich latach na Rzecznika Praw Obywatelskich nakładane są różne nowe zadania. Ostatnie takie zadanie to prawo do składania skarg nadzwyczajnych. Do tej pory wpłynęło ponad 1000 wniosków. Ale za nakładaniem tych zadań nie poszło przekazanie odpowiednich środków  finansowych. Zwracam uwagę Wysokiej Izbie, że nie można skutecznie wykonywać mandatu, jeśli się nie ma na to środków finansowych.

    Szanowni Państwo!

    Dla RPO bardzo ważne jest zastanowienie się, dlaczego ludzie skarżą się do Rzecznika. Bo są różne problemy – stare i nowe. Skarżą się, bo są pokrzywdzeni przez organy państwa lub też dyskryminowani. Dla każdego człowieka jego indywidualna krzywda jest najważniejsza. Bo możemy być mobbingowanym pracownikiem,  emerytem,  którego dotknęła ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r. i stracił uprawnienia emerytalne, rolnikiem, który został pozbawiony ojcowizny w wyniku działania specustawy drogowej, ojcem, który nie ma kontaktu z własnymi dziećmi, przedsiębiorcą spierającym się z urzędem skarbowym czy mieszkańcem, któremu niedaleko od domu wybudowano fabrykę akumulatorów. Każda historia jest inna i nie można jednej przedkładać nad drugą, dokonywać ich ważenia. Bo każdy z tych obywateli zasługuje na wysłuchanie i reakcję. I każdy zasługuje na ochronę konstytucyjną jego praw i wolności.

    Ale rolą RPO jest  poszukiwanie odpowiedzi, czy faktycznie obywatela dotknęła krzywda. Bo czym innym jest nasze subiektywne poczucie, że zostaliśmy pokrzywdzeni, a czym innym jest taka ocena dokonywana w świetle Konstytucji oraz standardów praw człowieka wynikających z ratyfikowanych umów międzynarodowych. W tym roku obchodzimy 25-lecie ratyfikacji Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

    Rzecznik nie tylko ma pomagać, ale musi to robić profesjonalnie. Aby pomagać, musi także działać w ekosystemie demokratycznego państwa prawnego. Musi mieć świetnych fachowców i tym akurat mogę się poszczycić, że mogę współpracować naprawdę z wybitnymi specjalistami.  Cieszę się, że są oni tu  dziś ze mną, przedstawiciele Biura, w tym także dwóch członków Rady Społecznej: pan Henryk Wujec oraz pan prof. Mirosław Wyrzykowski (oklaski).

    Aby pomagać, musi działać w ekosystemie demokratycznego państwa prawnego. Bo jeśli następuje erozja i rozchwianie tradycyjnych instytucji państwa demokratycznego, to staje się to trudniejsze. Jeśli zawodzi dialog w stanowieniu prawa, zawodzą konsultacje społeczne albo ich nie ma, jeśli nie szuka się kompromisowych rozwiązań, nie chce się dostrzec błędów, jeśli brakuje współpracy między konstytucyjnymi organami państwa, to trudno jest rozwiązywać skutecznie problemy. I nie można mieć gwarancji demokratycznego państwa prawnego oraz przestrzegania praw i wolności, jeśli zawodzą mechanizmy ochrony praw i wolności, a są nimi właśnie niezależne sądy oraz niezależny Trybunał Konstytucyjny.

    Jako RPO będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby obywatelom pomagać. Będę szukał rozwiązań, bo jeśli uda się pomóc kolejnej osobie, kolejnej grupie wykluczonej, to jest to warte każdego wysiłku. Ale jednocześnie nigdy nie przestanę być wiernym obowiązującej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (oklaski).

    Na sam koniec chciałbym podkreślić: nasza Konstytucja ma służyć nie tylko nam, ale także przyszłym pokoleniom. Preambuła wskazuje, że jesteśmy zobowiązani (cyt.) „przekazać przyszłym pokoleniom wszystko co cenne z ponad tysiącletniego dorobku”, a także (cyt.)„na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie”.

    Jeżeli konsekwentnie podważana jest niezależność i wiarygodność organów konstytucyjnych, jeżeli następuje erozja wartości konstytucyjnych oraz demokratycznego państwa prawnego, to powstaje pytanie co faktycznie przekażemy przyszłym pokoleniom. Czy prawa i wolności obywatelskie będą rzeczywiście zagwarantowane „na zawsze”?

    To naszym dzieciom i wnukom będziemy musieli spojrzeć w oczy.

    Dziękuję (oklaski).

    Dyskusja

    Sprawozdawca komisji sprawiedliwości poseł Grzegorz Wojciechowski (PiS) powiedział tylko, że Komisja zapoznała się z tym sprawozdaniem. I na tym zakończył wystąpienie. Posłów PiS nie było zresztą w czasie wystąpienia RPO na sali, podobnie jak przedstawicieli rządu. Mimo późnej pory w piątek w ławach siedzieli posłowie opozycji.

    W dyskusji – tak jak w czasie posiedzenia komisji sprawiedliwości dwa dni wcześniej – poseł Kazimierz Smoliński (PiS) – skrytykował, że wbrew ustawie nie przedstawił informacji ze swojej działalności i stanu praw człowieka, tylko odwrotnie – najpierw powiedział o stanie przestrzegania praw człowieka. Uznał też, że odnoszenie się do konstytucji nie jest właściwym rozwiązaniem w informacji RPO. Lepsze jest rozwiązanie poprzednie (polegało ono na porządkowaniu zagadnień dziedzinami prawa a nie prawami obywateli)

    Posłowie PO i Nowoczesnej dziękowali Adamowi Bodnarowi i jego zespołowi za pracę na rzecz praw człowieka. Za to, że stoją na straży państwa obywatelskiego. Cytowali ludzkie historie przedstawione w Informacji RPO (w dokumencie tym problemy prawne regularnie ilustrowane są przykładami problemów, jakie mają ludzie).

    Przypominali o niewidomej kobiecie niewpuszczonej do lekarza z psem przewodnikiem, o rodzicach mających kłopoty z dowożeniem dzieci do szkół, o starszej osobie, która nie mogła skorzystać z toalety w banku, o  torturach i śmierci na komisariacie (Igora Stachowiaka) i w areszcie (Agnieszki Pysz). O braku transportu publicznego z małych miejscowości, o problemach lokatorów, o problemach osób z niepełnosprawnościami.

    - Rzecznik przedstawi obywatelską wykładnię konstytucji – mówili uczestnicy debaty parlamentarnej.

    Rzecznik przez kilkanaście minut odpowiadał szczegółowo odpowiadal na pytania posłów. Na koniec zacytowal słowa nauczycielki Wiedzy o Społeczeństwie, która zapytała go, jak ma dziś uczyć o Trybunale Konstytycyjnym i czy nie spotka ją kara, jeśli będzie mówić o tym, co stanowi Konstytycja. - Jeśli to są dylematy, przed którymi stają ludzie, to jest to świadectwo naszych czasów - zakończył Adam Bodnar.

    Informacja o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w 2017 r. oraz o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich

    Data: 2018-07-18

    Obywatele uczestniczący w lipcowych demonstracjach dotyczących niezależności sądownictwa wyraźnie wskazali, jak ważna jest dla nich Konstytucja oraz jak wielką wagę przywiązują do jej zrozumienia, respektowania, a także gwarancji z niej wynikających. Także uczestnicy spotkań regionalnych RPO w całym kraju chętnie odwołują się do Konstytucji. Dlatego też na wszystkie działania RPO, ale także na stan przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela, staraliśmy się spojrzeć przez pryzmat konkretnych postanowień Konstytucji.

    Z tego powodu Informacja roczna za 2017 rok, przygotowywana na podstawie art. 212 Konstytucji RP, została przygotowana inaczej niż dotychczas.

    W ostatnim czasie nasz system prawny ulega szybkim zmianom. To powoduje, że w debacie publicznej pojawia się zamęt, niepewność, częste pomieszanie pojęć. Dlatego sięgnęliśmy do najważniejszego dokumentu określającego nasze prawa i wolności, aby przywrócić ład myślowy oraz pokazać, że wszelkie działania RPO są motywowane właśnie koniecznością ochrony porządku konstytucyjnego.

    Wszystko to staraliśmy się przedstawić w możliwie prosty sposób i przyjaznym językiem, oczywiście na tyle, na ile trudna materia prawna i statystyczna na to pozwala. Wierzymy, że w ten sposób skutecznie przybliżać będziemy obywatelom znaczenie postanowień Konstytucji. Mamy ambicję dalej doskonalić nasze dzieło, aby w kolejnych latach raporty roczne RPO coraz lepiej służyły dobrej komunikacji oraz informowaniu, co w Polsce należy jeszcze zrobić, aby poprawić stan przestrzegania praw człowieka. Dlatego będziemy wdzięczni za wszelkie propozycje i uwagi, także te krytyczne.

    Informację tę RPO przedstawia komisji sejmowej 18 lipca i 20 lipca w Sejmie.

    RPO przedstawia Informację o stanie praw człowieka i obywatela sejmowej komisji sprawiedliwości. Przewodniczący komisji przerywa jego wystąpienie

    Data: 2018-07-18

    Stwierdzam, że komisja sprawiedliwości zapoznała się z informacją Rzecznika Praw Obywatelskich. Po tych skandalicznych słowach z ust Rzecznika postanowiłem zakończyć to posiedzenie – stwierdził przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS). 

    Komentarz przewodniczącego dotyczył odpowiedzi RPO na pytanie posła PiS Kazimierza Smolińskiego o to, czy i ile spraw Rzecznik wycofał z Trybunału Konstytucyjnego:

    Adam Bodnar: - Dostrzegliśmy zmiany składu Trybunału Konstytucyjnego, aby się nie pojawiło żadne zdanie odrębne w sprawach. To był jeden z powodów wycofywania wniosków. Mówię to z całą mocą:  w sprawach, które mają znaczenie ustrojowe, sprawach, w których istnieje głęboki i interes polityczny, nie można liczyć na niezależność  Trybunału. To jest związane z orzekaniem osób, które są nieuprawnione...

    S. Piotrowicz – I mówi to organ konstytucyjny

    A. Bodnar: Tak, mówię to...

    S. Piotrowicz: Pańskie wystąpienie było i jest polityczne. Pan nie reprezentuje obywateli. Zamykam dyskusję. Pozostaje wybór sprawozdawcy. Czy pan Grzegorz Wojciechowski  wyraża zgodę? Tak. Zostaje sprawozdawcą.

    W ten sposób RPO Adam Bodnar nie zdążył odpowiedzieć na wszystkie pytania posłów. Zadawali je głównie posłowie opozycji. Przewodniczący Piotrowicz dopuścił też do głosu obywatela, Jerzego Sosnowskiego, który reprezentuje rolników wywłaszczanych pod inwestycje i który też mówił o problemach w pracy sądów.

    Wystąpienie RPO Adama Bodnara przed Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka

    Wysoka Komisjo, Na teren Sejmu nie mogą się dostać przedstawiciele mojego Biura – nie mogli się dostać do Biura Przepustek, a byli wcześniej zgłoszeni.

    Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

    Informację roczną chciałbym rozpocząć od podkreślenia, że art. 212 Konstytucji mówi o tym, że rzecznik nie tylko przedstawia sprawozdanie ze swojej działalności, ale także – informację o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich w Rzeczypospolitej Polskiej. 

    Rzecznik  jest prawdopodobnie najczęstszym w państwie adresatem skarg obywateli. Wiedzę o problemach czerpiemy z listów i spraw zgłaszanych przez ludzi, także z konkretnych spotkań, które są organizowane w różnych  regionach kraju przez urząd rzecznika. Robię to dość regularnie: odwiedzam mniejsze i większe  miejscowości; od początku kadencji odwiedziłem łącznie ponad 140 miejscowości. W każdym z tych miast i miasteczek  organizowałem spotkania z obywatelami. Efektem tego jest, powiedziałbym, wrażliwość na prawa człowieka, która przekracza, wydaje mi się, takie powszechne rozumienie problemów, które w Polsce występują. Z każdego z takich wyjazdów przywozimy sporo różnych dodatkowych zgłoszeń.

    W obecnych realiach ustrojowych rola notariusza ludzkich krzywd i adwokata praw obywateli staje się coraz bardziej złożona. Wymaga konsekwencji i pryncypialności, jeśli chodzi o dochowanie standardów demokracji, realizację ustawowych celów i wierność Konstytucji. A jednocześnie wymaga aktywności i zaangażowania w poszukiwaniu rozwiązań, które będą służyć poprawie sytuacji obywateli w warunkach, w jakich przyszło mi działać.

    Dlatego też Rzecznik coraz częściej staje przed dylematem: ile pryncypialności, ile pragmatyzmu. Powstaje pytanie, jak chronić prawa obywateli w państwie, w którym polityka i politycy przejmują coraz to nowe obszary życia publicznego i ograniczana jest podmiotowość obywateli, a jednocześnie utrzymuje się podobna jak we wcześniejszych latach ilość skarg na działanie instytucji publicznych? Moją odpowiedzią jest determinacja w dochowaniu wierności obowiązującej Konstytucji, a jednocześnie poszukiwanie dialogu, rozwiązań, które w optymalny sposób będą służyły ochronie praw obywateli. Dlatego też, choć czasami  jest to trudne, konsekwentnie staram się walczyć o naprawianie ludzkich krzywd wszędzie tam, gdzie jest to dzisiaj możliwe. Tworzę także miejsca do debaty  na temat praw i wolności obywatelskich. Tego przykładem był Pierwszy Kongres Praw Obywatelskich, który odbył się w grudniu zeszłego roku, składający  się z ponad 30 paneli. Kongres zakończył się licznymi rekomendacjami, które są dołączone do raportu rocznego.

    Chciałbym podkreślić, że celem mojego działania – na przykład w obszarze wymiaru sprawiedliwości – nigdy nie było i nie jest utrzymanie tego stanu, który był. Nie tak odczytuję oczekiwania obywateli. Bo tym celem zawsze było znalezienie drogi do rozmowy i dialogu o tym, jak powinny przebiegać zmiany. Jak usprawniać system wymiaru sprawiedliwości, jak dbać o efektywność postępowań, jak walczyć z przewlekłością postępowań  i jak przybliżać sądy ludzkim potrzebom - ale   jednocześnie, jak zachować standardy praworządności? Jak zagwarantować, że wymiar sprawiedliwości jest sprawny także w kontekście współpracy międzynarodowej – w szczególności z innymi państwami członkowskimi UE. A jednocześnie, jak zachować wierność zasadom konstytucyjnym – w szczególności niezależności sądownictwa.

    Jak podkreślam, moje działanie i determinację w działaniu czerpię przede wszystkim z kontaktów z ludźmi. Krzepiące jest dla mnie to, że podczas spotkań, mają oni bardzo wiele wiary w Konstytucję. Kiedy mówią o swojej sprawie,  często nie potrafią powiązać jej wprost z konkretnym przepisem czy paragrafem, ale w sposób ogólny odwołują się do praw zawartych w ustawie zasadniczej.  Intuicyjnie wskazują na Konstytucję, jako na źródło swojej nadziei na sprawiedliwość. A przy tym przypominają, że tak jak oni, tak również władze publiczne mają obowiązek respektować konstytucyjne prawa i konstytucyjne wartość.

    I z tego doświadczenia wyciągnęliśmy wniosek w moim Biurze,  przygotowując sprawozdanie z działalności RPO w 2017 r. Postaraliśmy się przyjrzeć stanowi przestrzeganiu praw i wolności obywatelskich poprzez pryzmat konkretnych postanowień Konstytucji. W każdej dziedzinie, paragraf po paragrafie, przepis po przepisie, analizujemy, w jaki sposób Konstytucja jest respektowana; co się zmieniło, co się nie zmieniło i gdzie występują zasadnicze problemy związane z przestrzeganiem praw i wolności. Są to często problemy i nowe, ale często i problemy, które trwają w Polsce od lat

    Dlatego też każdy rozdział sprawozdania rocznego opatrzyliśmy dużą ilością przykładów, opisami indywidualnych spraw. Uznaliśmy bowiem, że jesteśmy zobowiązani  - jako „urząd skargowy” - do pokazania, że istnieje silny, bezpośredni związek między stanem przestrzegania naszych praw i wolności obywatelskich a sposobem funkcjonowania instytucji publicznych. Że za każdym listem, za każdą zgłaszaną sprawą, stoi żywy człowiek. Jak również, że jeśli dochodzi do protestów całych środowisk, np. rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, to nie biorą się one znikąd, bo są najczęściej poprzedzane licznymi skargami czy postulatami zgłaszanymi za pośrednictwem Rzecznika. Bądź też są one także ugruntowane na poziomie różnych wystąpień generalnych, które rzecznik przedstawia.

    We wstępie do sprawozdania rocznego wskazałem na inny ważny powód uzasadniający takie zmiany redakcyjne – to konieczność uporządkowania wielu pojęć i interpretacji zdarzeń. W ostatnim czasie nasz system prawny ulega szybkim zmianom, podobnie zresztą jak wiele innych obszarów rzeczywistości społecznej i ustrojowej w państwie. Coraz większe kontrowersje budzą role niektórych organów władzy. Wszystko to powoduje, że w debacie publicznej pojawia się zamęt, niepewność, częste pomieszanie pojęć i nadawanie dowolnych znaczeń czemuś, co już dawno zostało w prawie zdefiniowane. Dlatego sięgnęliśmy do Konstytucji, najważniejszego dokumentu określającego nasze prawa i wolności, aby przywrócić względny ład myślowy oraz pokazać, że wszelkie działania rzecznika są motywowane właśnie koniecznością ochrony porządku konstytucyjnego. Problemy ludzi, którzy do nas przychodzą, bez Konstytucji są tylko zbiorem nieszczęść. A to Konstytucja sygnalizuje, że ich problem to także nasz problem, problem naszego społeczeństwa, Że należy dążyć do jego rozwiązania, także po to, by takie problemy nie dotykały nas w przyszłości.

    Bo Konstytucja jest zobowiązaniem wobec młodych obywateli i wobec przyszłych pokoleń. Mówi nam, co mamy robić, by zostawić im kraj lepszy, bardziej sprawiedliwy. A prawa człowieka to jest ta dziedzina, w której ponosimy szczególną odpowiedzialność wobec nich.

    Panie Posłanki, Panowie Posłowie,

    • Osobnej uwagi wymagają zmiany legislacyjne dotyczące systemu konstytucyjnego. Stanowisko rzecznika w sprawie tego, co działo się w tym obszarze 2017 roku przedstawił w informacji mój zastępca, pan Stanisław Trociuk we wstępie do informacji. Największy niepokój budzi nieprzestrzeganie w praktyce konstytucyjnej zasady dialogu społecznego i współdziałania władz, co przejawia się m.in. w braku konsultacji projektów wielu ważnych ustaw. Ponadto wprowadzone zmiany w funkcjonowaniu sądów powszechnych, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego zwiększają wpływ czynników politycznych na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a tym samym osłabiają system ochrony praw człowieka. Poważnie ograniczona jest także rola Trybunału Konstytucyjnego.
    • Warto wspomnieć, ze dochodzi do licznych ograniczeń naszych praw i wolności o charakterze osobistym oraz politycznym. Wolność zgromadzeń jest tego najlepszym przykładem, ale też to, co się stało w konsekwencji ograniczania wolności zgromadzeń, a mianowicie reakcja ze strony policji i naruszanie prawa do organizowania kontrmanifestacji. Nie zostały  usunięte zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności wynikające z obowiązywania szeregu przepisów dających policji oraz służbom specjalnym szerokie uprawnienia w zakresie stosowania kontroli operacyjnej i pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych oraz internetowych, w szczególności bilingów telefonicznych. Wątpliwość w tym zakresie budzi zarówno zakres pozyskiwanych danych o jednostce, jak również ciągły brak efektywnej kontroli sądowej nad procesem pozyskiwania tych danych i ich wykorzystywania.
    • W dalszym ciągu nie został rozwiązany sygnalizowany w poprzednich latach problem niewykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego świadczeń finansowych dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością. To przykład szczególny. Wyrok powinien być wykonany, natomiast zaniechanie jego wykonania zmusza opiekunów do poszukiwania należnej im sprawiedliwości poprzez inicjowanie długotrwałych postępowań przed sądami administracyjnymi, które nie zawsze kończą się sukcesem, a mogą być inicjowane przez niewiele osób. Warto przy tym podkreślić, że problematyka praw osób z niepełnosprawnością jest wielowątkowa i dotyczy różnych sfer naszego życia. Pomimo ratyfikacji Konwencji o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami wciąż dalecy jesteśmy od zapewnienia prawa do niezależnego życia oraz prawa do godnego życia dla takich osób, ale także dla ich opiekunów.
    • Wciąż nie uregulowano skutków powojennych wywłaszczeń oraz nacjonalizacji; wciąż czekamy na kompleksową ustawę reprywatyzacyjną, która by pozwoliłaby na docelowe rozwiązanie problemu.

    Do tej pory nie został nawet wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. orzekający częściową niekonstytucyjność przepisu umożliwiającego stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa, bez żadnych ograniczeń czasowych. Ta sytuacja ta narusza poczucie bezpieczeństwa prawnego uczestników obrotu prawnego.

    • Obserwujemy z niepokojem wzrost przestępstw motywowanych uprzedzeniami lub wręcz nienawiścią np. wobec osób innej rasy, pochodzenia etnicznego lub narodowości i religii i alarmujemy w tej sprawie właściwe organy państwa.
    • Argumentujemy za wprowadzeniem procedury uzgodnienia płci osób transpłciowych, która nie będzie wymuszała na nich pozywania własnych rodziców, powodując kolejne traumatyczne doświadczenia. Jest wciąż wiele do zrobienia, jeśli chodzi o poszanowanie prawa osób homoseksualnych i osób pozostających w związkach osób tej samej płci, ale także walki z homofobią.
    • Istotna część naszej pracy to prawa rodziców w kontekście funkcjonowania współczesnej rodziny. W tym zakresie współpracuję blisko z Rzecznikiem Praw Dziecka. Problemy niepłacenia alimentów, kontaktów rodziców z dziećmi po rozwodzie, małżeństw transgranicznych, walka z przemocą domową, sytuacja rodziców opiekujących się osobami z niepełnosprawnościami – to cały czas budzi moje zainteresowanie. Jest przedmiotem różnych działań. Pod koniec czerwca tego roku zorganizowaliśmy duży Kongres Praw Rodzicielskich, który spotkał się z dużym zainteresowaniem wielu środowisk,  w tym także środowisk pokrzywdzonych ojców.
    • Wiele działań Biuro RPO podejmuje w kontekście ochrony praw kobiet. W roku, w którym świętujemy stulecie przyznania praw wyborczych kobietom, powinniśmy się zastanawiać, czy faktycznie prawa te są w pełni realizowane – w kontekście ochrony ich zdrowia, faktycznej realizacji ustawy o planowaniu rodziny i warunkach przerywania ciąży, dostępności terapii in vitro, walki z przemocą domową, równoważenia ról zawodowych i prywatnych czy opieki okołoporodowej. W tym kontekście cieszę się, że temat opieki okołoporodowej stał się przedmiotem zainteresowania Premiera Morawieckiego w expose.  Bo wspólnym naszym zadaniem jest np. rozwiązanie problemu równego dostępu do pomocy lekarskiej, znieczulenia  okołoporodowego. Przykładowo dziś co czwarty poród jest znieczulany na Mazowszu, a w woj. lubuskim – tylko co setny!
    • Rzecznik dużo działań podejmuje w zakresie dyskryminacji osób starszych w ochronie zdrowia, dostępu do różnych usług, a przede wszystkim w zakresie wsparcia tych osób w ich miejscu zamieszkania - zamiast oferowania im opieki instytucjonalnej, czyli tworzenie dużych instytucji, izolowanie seniorów i zapominanie o nich. A powinniśmy robić wszystko co w naszej mocy na rzecz tzw. dezuinstytucjonalizacji. Wciąż jest dużo do zrobienia. Polska powinna stać się liderem dyskusji na świecie w kontekście przygotowania Międzynarodowej Konwencji o Prawach Osób Starszych.  Tak jak w latach 80. Polska doprowadziła do powstania Konwencji Praw Dziecka, tak teraz mogłaby mieć istotny wkład w dyskusję globalną nt. stworzenia takiej konwencji.
    • W toku pracy Biura RPO staramy się alarmować o problemach niedostrzeganych z perspektywy dużych miast. Są w Polsce miejsca, gdzie wykluczenie transportowe staje się coraz większym problemem. Tam, gdzie młoda osoba, która kończy gimnazjum, wybiera szkołę nie taką, która odpowiada jej talentom i zainteresowaniom, ale taką, do której po prostu można dojechać. To jest też problem dostępu do lekarzy specjalistów, problem dla osób starszych. To są te wszystkie sprawy,  gdzie nasze zróżnicowane społeczeństwo powinna łączyć Konstytucja. Bo Konstytucja nie jest dla większości, ale nie jest też  dla mniejszości. Jest po to, aby łączyć tych, którzy są tak zróżnicowani, ale jednak tworzą jedną wspólnotę polityczną, jedno społeczeństwo. Ma łączyć i dbać o jakość tej wspólnoty dla przyszłych pokoleń. 

    Konstytucja nie pomoże jednak, jeśli nie będzie brana pod uwagę jako całość. Bo wyłączenie jednego instrumentu konstytucyjnego powoduje niedomaganie kolejnego. A pomoc najsłabszym  staje się jeszcze bardzie problematyczna.

    Naruszenia praw człowieka dotykają w Polsce właśnie tych najsłabszych – tych, którzy nie potrafią się upomnieć, albo z różnych powodów nie mają na to szans. W tym kontekście chciałbym wspomnieć o trzech grupach, które mają szczególnie trudną sytuację – choć każda z nich jest odmienna. 

    • Osoby bezdomne – mamy ciągle powyżej 30 tys. osób bezdomnych. Trzeba zmienić myślenie o bezdomności jako kryzysie, z której należy wychodzić, a państwo powinno podać pomocną dłoń. To ta dziedzina, w której współpraca ngos-ów i samorządów może przynieść wiele korzyści. Teraz mamy okres zbliżających się  wyborów samorządowych. Marzę mi się, aby w każdym dużym mieście kandydaci podjęli dyskusję na ten temat.
    • Osoby dotknięte kryzysem zdrowia psychicznego. To jest wycinek ogólnej trudnej sytuacji w naszej służbie zdrowia. Musimy znów rezygnować z opieki instytucjonalnej na rzecz pomocy w miejscu zamieszkania. W 2017 r. odbył się bardzo ważny Kongres Zdrowia Psychicznego, który stał się jaskółką nadziei na zmiany.  Przed chwilą na posiedzeniu komisji ekspertów RPO rozmawialiśmy o  uruchomieniu pilotażowego programu  tworzenia lokalnych centrów zdrowia psychicznego
    • Osoby mieszkające na terenach wiejskich dotknięte konsekwencjami różnych inwestycji energetycznych, budowlanych czy przemysłowych. Te osoby są często na straconej pozycji. Nie mają siły, determinacji, wiedzy, kwalifikacji  prawniczych aby tego typu inwestycje ograniczać czy brać udział w dyskusji aby uzyskiwać  informacje w trybie dostępu do informacji publicznej czy korzystać z prawa do petycji. To są problemy z  Września, Bakałarzewa, Żyrardowa z okolicy Piły.

    Drodzy Państwo,

    Dzisiaj mamy  18 lipca. To Międzynarodowy Dzień Praw Więźniów. Rocznica urodzin Nelsona Mandeli. Wciąż mamy sporo problemów: przeludnienie w więzieniach, standardy opieki zdrowotnej (na forum tej komisji była omawiana sprawa śp. Agnieszki Pysz, która zmarła w 2017 r.  areszcie śledczym –w wyniku nieudzielenia pomocy medycznej), kontrole osobiste, sytuacja osób z niepełnosprawnościami. To jest miernik naszej wrażliwości. Warto przypomnieć słowa Mandeli: „Nikt naprawdę nie zna narodu, dopóki nie zobaczy jego więzień. Naród powinien być osądzany nie przez to, jak traktuje swoich najwyższych obywateli, ale najniższych”.

    • Rok 2017 był dziesiątym rokiem pełnienia przez Rzecznika Praw Obywatelskich funkcji Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania. Prewencja polega na tym żeby zapobiegać krzywdzie, zanim ona się wydarzy.  W 2017 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przeprowadzili 76 wizytacji prewencyjnych; 7 rewizytacji oraz 12 wizytacji, które miały charakter tematyczny związany z badaniem opieki psychiatryczno-psychologicznej, oferowanej osobom nieletnim przebywającym w miejscach pozbawienia wolności.
    • W grudniu 2017 r. przeprowadzono tysięczną wizytację w miejscu detencji. Ta działalność jest realizowana przez wyspecjalizowany zespół merytoryczny, w którego skład wchodzi 10 osób. To pokazuje skalę wysiłku, ale i skalę niedoboru kadrowego. Bo miejsc detencji, które powinny być objęte stałym monitoringiem, jest 2600.
    • W 2017 r. KMPT przygotował obszerny materiał będący analizą prawomocnych orzeczeń sądowych za stosowanie tortur lata 2008–2015 dotyczących wymierzenia kary pozbawienia wolności funkcjonariuszom publicznym za stosowanie tortur. W tym czasie skazano 33 funkcjonariuszy policji w 22 sprawach karnych. Efektem było duże wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości wskazujące, na to, co należałoby zrobić, aby ten problem naprawić (stała obecność adwokatów na posterunkach policji, stały monitoring tego, co się dzieje, body cameras). Od ponad roku nie dostałem nawet odpowiedzi od Ministra Sprawiedliwości. Apelowałem nawet do premiera, by zmotywował ministra, ale odpowiedzi wciąż się nie doczekałem. Chciałbym podkreślić:  jak mamy walczyć z torturami, skoro nawet Ministerstwo Sprawiedliwości nie poczuwa się do przeprowadzenia zmian w zakresie funkcjonowania naszego państwa? Jako państwo, którego obywatele w naszej historii doświadczali tortur, musimy praktykę stosowania tortur wyeliminować.
    • W 2017 r.  opublikowaliśmy raport, który dotyczył sytuacji w domach pomocy społecznej. Kontynuowaliśmy także debaty regionalne KMPT w stolicach województw, tak by w dialogu z przedstawicielami władz i placówek uwrażliwiać na standardy.

    Panie i Panowie,

    • W ostatnich latach na Rzecznika Praw Obywatelskich sukcesywnie nakładane były nowe zadania – realizacja mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, zasady równego traktowania, monitorowania wdrożenia Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, monitorowanie niewłaściwych działań policji i innych służb. A wszystko to następowało de facto bez przyznania dodatkowych środków finansowych.

    Ostatnia zmiana, gdzie rzecznik ma nowe zadania,  to przyznanie kompetencji do składania skargi nadzwyczajnej. Według pierwotnej ustawy miał je mieć PG, RPO ale i inni rzecznicy – RPD, RF, UOKiK. Po ostatniej zmianie legislacyjnej prawo to ma tylko PG i RPO. Jak do tej pory, wpłynęło ponad 1000 wniosków o złożenie skargi do Biura RPO.

    Pracownicy Biura – to niezwykle zaangażowani i wrażliwi na ludzkie problemy i krzywdy wysokiej klasy specjaliści, często bezkonkurencyjni na rynku pracy. Ale  rozpatrzenie wniosków to kwestia pełnej odpowiedzialności. Wspominam o tym by zwróci uwagę na narastające problemy finansowe w Biurze RPO,  także w tym kontekście wniosków o skargę nadzwyczajną. Uchwalając je, pominięto aspekt ekonomiczny. Dlatego będę apelował do premiera  o przesunięcie środków w budżecie RPO bądź o przyznanie środków z rezerwy budżetowej na sprawne obsługiwanie wniosków ws. skarg nadzwyczajnych. Bez tego może być trudno zająć się wnioskami w sposób poważny;  może dochodzić do opóźnień w odpowiadaniu obywatelom.

    Szanowni Państwo

    Na sam koniec chciałbym się podzielić refleksją na temat, dlaczego ludzie skarżą się do RPO. Skarżą się, bo są różne problemy – stare i nowe. Skarżą się, bo są pokrzywdzeni przez organy państwa lub też dyskryminowani w życiu społecznym czy gospodarczym. Dla każdego człowieka jego indywidualna krzywda jest najważniejsza. Każdy z nas ma w sobie dużo empatii i solidarności, ale jak chodzi o skarżenie się, to najczęściej upominamy się o własne prawa lub prawa członków naszej rodziny. Bo możemy być pracownikiem, osobą, która została dotknięta ustawą represyjną z 16 grudnia 2016 r. i straciła uprawnienia emerytalne, pokrzywdzonym rolnikiem, ofiarą dyskryminacji, ojcem, który nie ma kontaktu z dziećmi. Każda historia jest inna i nie można jednej przedkładać nad drugą, dokonywać ich ważenia. Bo każdy z tych obywateli zasługuje na wysłuchanie i reakcję. I każdy zasługuje na ochronę konstytucyjną jego praw i wolności.

    Ale rolą RPO nie jest przyznawanie każdej osobie racji, tylko poszukiwanie odpowiedzi, czy faktycznie obywatela dotknęła krzywda. Czyli coś, co nazwałbym obiektywizacją tej krzywdy. Bo   czym innym jest nasze subiektywne poczucie, że zostaliśmy pokrzywdzeni, a czym innym taka ocena dokonywana w świetle Konstytucji, przepisów ustaw, umów międzynarodowych. Rzecznik nie tylko ma pomagać, ale musi to robić profesjonalnie; do tego musi mieć dobre kadry i akurat tym może się poszczycić. Ale aby pomagać, musi mieć także instrumenty prawne – działać w ekosystemie demokratycznego państwa prawnego. Bo jeśli następuje erozja i rozchwianie tradycyjnych instytucji państwa demokratycznego, to staje się to trudniejsze. Jeśli zawodzi dialog w stanowieniu prawa, zawodzą konsultacje społeczne, albo ich nie ma, jeśli nie szuka się kompromisowych rozwiązań, jeśli brakuje współpracy między konstytucyjnymi organami państwa.

    Także sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym  oraz sytuacja dotycząca  sądów, które  powinny być niezależne, ogranicza możliwości dochodzenia praw przez obywateli. Nie można mieć gwarancji demokratycznego prawnego oraz przestrzegania praw i wolności jednostek, jeśli zawodzą mechanizmy ochrony praw i wolności.

    Jako RPO będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby obywatelom pomagać. Nie będę się zrażał tym, że polityka wkracza w sferę prawa. Będę szukał rozwiązań, bo jeśli uda się pomóc kolejnej osobie, kolejnej grupie wykluczonej, to jest to warte każdego wysiłku. Ale jednocześnie nie przestanę być wiernym Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r.

    Dziękuję.

    Pytania posłów i gości

    W posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji : Watchdog Polska, Amnesty International i  Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Nie zabrali głosu. Przewodniczący komisji nie zgodził się na udział w obradach przedstawicieli Obywateli RP i KOD, którzy w tym czasie byli w Sejmie i wyrazili chęć uczestniczenia w obradach (nie zgłosili jednak wniosku odpowiednio wcześniej). Zdaniem przewodniczącego każdy może się zapoznać z informacją RPO, gdyż jest publicznie dostępna, a organizacje pozarządowe – jeśli mają chęć – mogą umówić się  z nim na spotkanie w innym miejscu.

    Posłowie opozycji (PO i .N) pytali m.in. o zmiany w kodeksie postepowania cywilnego, zmiany w prokuraturze, dostęp obywateli do informacji publicznej, sytuację finansową Biura RPO. O prawa osób z niepełnosprawnościami,  dzieci KODA , dyskryminację matek, o sytuację w szkołach po zmianach w edukacji,  o realizacje prawa do wolności twórczej,  promowanie klauzul społecznych w zamówieniach publicznych,  problemy podatkowe i dotyczące działalności gospodarczej.

    Poseł Kazimierz Smoliński, PIS, twierdził, że błędem Rzecznika jest zmiana kolejności w Informacji RPO: sprawozdanie z działania Biura RPO  jest załącznikiem do Informacji, a jej główną częścią jest stan praw i wolności. - – Strzeżenie ładu konstytucyjnego to nie są Pana zadania.  Pan całe sprawozdanie oparł tylko na Konstytucji, a inne ustawy? I to jest najdłuższe sprawozdanie RPO w historii. Kto to przeczyta ze zrozumieniem?  - pytał Adama Bodnara. - Zarzucanie nam, że nie respektujemy praw człowieka, to jest wstyd. Nie ma formacji politycznej, która by tak dba o prawa potrzebujących – mówił poseł PiS.

    Poseł Smoliński zauważył też, że liczba spraw zgłaszanych do RPO maleje z roku na rok (Rzecznik odpowiedział na to, że jest tak także dlatego, że ludzie,  którzy zgłaszają sprawy na licznych spotkaniach z nim, nie muszą już potem pisać wniosków). Pytał też o powody wycofywania spraw z Trybunału Konstytucyjnego.

    Poseł Bartłomiej Wróblewski, PiS, docenił działania RPO: - To, co jest robione dobrze, oceniamy dobrze.  Ale Rzecznik się wpisuje w konflikt polityczny w Polsce i polityzuje instytucję RPO. Gdyby Pan miał różne zdania w różnych sprawach, to byłby pan obiektywny. A tak – zawsze wiadomo, że zajmie Pan stanowisko przeciw rządowi. I to jest największa Pańska słabość

    Pan Jerzy Sosnowski, gość komisji z Nidzicy, zaproszony przez posła Piotrowicza, mówił o sytuacji rolników, których ziemia wywłaszczana jest pod inwestycje, o przewlekłości postepowań sądowych i niesprawiedliwych wyrokach. Kiedy zaczął krytykować aktywność posłów opozycji w Nidzicy, posłowie z komisji zaprotestowali, mówiąc, że to nie na temat posiedzenia.

    Dyskusję uciął przewodniczący Piotrowicz, ale  nie pozwolił już swojemu gościowi dokończyć. Zaatakował za to RPO: - Nie usłyszałem od Rzecznika, że największym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości jest jego funkcjonowanie. Jesteśmy, posłowie,  zasypywanie skargi na to. A Rzecznik tę problematykę zmarginalizował w swoim wystąpieniu. Ludzie mówią, że pisali do Rzecznika, ale szkoda czasu na to czasu, bo Pan nie pomaga – powiedział.

    Adam Bodnar zaprotestował. Podkreślił, że jest zniewagą dla pracowników Biura RPO mówienie, że nie zajmują się sprawami ludzi: - Dobrze wiem, ile wysiłku zajmuje analiza akt i porządna odpowiedź merytoryczna na wniosek od obywatela . W tych warunkach, jakie mamy, i przy tym budżecie , robimy naprawdę wszystko, co się da – podkreślił.

    Odpowiadając panu Sosnowskiemu opowiedział o tym, co w sprawach wywłaszczeń (bo jest ich wiele, a większość pochodzi ze spotkań regionalnych, także z okolic Nidzicy) i w sprawach sądów : upomina się m.in. o zwiększenie obsad w sądach (Ministerstwo Sprawiedliwości nie ogłosiło konkursów na 1000 stanowisk sędziowskich), o rozwiązanie problemu biegłych, których jest za mało, więc sprawy się ślimaczą, o poprawę organizacji pracy sądów. Nie można tego jednak poprawiać, jeśli nie będą szanowane przy tym standardy praworządności i konstytucji.

    Na większość pytań posłów RPO nie zdołał odpowiedzieć, po posiedzenie komisji zostało zamknięte, kiedy Rzecznik zaczął mówić o Trybunale Konstytucyjnym (w odpowiedzi na pytanie posła Smolińskiego z PiS).

    Oświadczenie trojga rzeczników praw obywatelskich, profesorów: Ewy Łętowskiej, Adama Zielińskiego i Andrzeja Zolla

    Data: 2018-07-05

    My,  byli  Rzecznicy Praw Obywatelskich wyrażamy nasz sprzeciw  wobec  instrumentalnego traktowania ochrony praw człowieka jako fragmentu  krajowej walki politycznej. Dlatego za niepokojące i naganne uważamy  próby dyskredytacji pracy i osoby Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich siódmej kadencji, dokonywane przy wykorzystaniu zdania odrębnego w  Trybunale Konstytucyjnym,  używanego  opacznie, w złej wierze, nieprofesjonalnie i w sposób naruszający dobre obyczaje.

    Adam Bodnar do tej pory dał dowody rzetelnej wiedzy prawniczej i  zaangażowania w służbie prawom człowieka, zgodnie z Konstytucją, ratyfikowanymi  przez Polskę umowami międzynarodowymi i  etosem ombudsmańskim, jaki znamy, jaki wyznajemy i jaki praktykowaliśmy.

    Zabierając dziś głos czynimy to dlatego, aby  polityczne, doraźne  swary nie przesłoniły i nie utrudniły działań podejmowanych w celu ochrony praw człowieka

     

    Prof. Ewa Łętowska, Rzecznik Praw Obywatelskich (I kadencja)

    Prof. Adam Zieliński, Rzecznik Praw Obywatelskich (III kadencja)

    Prof. Andrzej Zoll, Rzecznik Praw Obywatelskich (IV kadencja)

    Komisja Europejska apeluje o wzmocnienie krajowych organów ds. równego traktowania

    Data: 2018-06-28

    Organy ds. równego traktowania wspierają ofiary dyskryminacji, monitorują i zgłaszają kwestie związane z dyskryminacją oraz promują równość w całej UE. Państwa członkowskie powinny zapewnić ich niezależność oraz środki niezbędne do przeciwdziałania z dyskryminacją ze wszystkich możliwych względów takich jak m.in. płeć, pochodzenie rasowe lub etniczne, religia lub przekonania, niepełnosprawność, wiek lub orientacja seksualna. Państwa członkowskie powinny także zapewnić podnoszenie świadomości na temat roli krajowych organów ds. równego traktowania oraz tego, w jaki sposób obywatele mogą skorzystać z pomocy tych organów oraz z przysługujących im praw w przypadku dyskryminacji.

    W Polsce krajowym organem ds. równego traktowania jest Rzecznik Praw Obywatelskich.

    W celu realizacji wymienionych postulatów Komisja Europejska proponuje przyjęcie następujących środków:

    • zwiększenie niezależności: państwa członkowskie powinny zapewnić niezależność organów ds. równego traktowania poprzez stworzenie odpowiedniej struktury administracyjnej, przydział środków budżetowych, procedurę powoływania i odwoływania pracowników oraz zapobiegania konfliktowi interesów, a także przyznać organom ds. równego traktowania kompetencje do zbierania dowodów i informacji;
    • pomoc prawna: państwa członkowskie powinny zezwolić organom ds. równego traktowania na rozpatrywanie indywidualnych lub zbiorowych skarg, zapewnianie ofiarom pomocy prawnej oraz reprezentowanie ofiar lub organizacji w sądzie;
    • odpowiednie zasoby i personel: państwa członkowskie powinny zapewnić organom ds. równego traktowania niezbędne zasoby ludzkie, techniczne i finansowe, a także infrastrukturę;
    • efektywniejsza koordynacja i współpraca: państwa członkowskie powinny stworzyć warunki niezbędne do prawidłowej komunikacji między organami ds. równego traktowania w państwach członkowskich w obrębie UE i na świecie.

    Stanowisko Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich z 27 czerwca 2018 r.

    Data: 2018-06-27

    Rada Społeczna potępia wypowiedzi Mariusza Muszyńskiego zawarte w tzw. „zdaniach odrębnych” od postanowień Trybunału Konstytucyjnego o umorzeniu postępowania w sprawach o sygnaturach  K 9/16, K 27/16 i K 35/16.

    Wypowiedzi Mariusza Muszyńskiego są niemającym żadnych podstaw atakiem na kompetencje merytoryczne, integralność osobistą i najwyższą staranność rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w realizacji zadań określonych w Konstytucji RP i ustawie o Rzeczniku Praw Obywatelskich.

    Wypowiedzi M. Muszyńskiego rażąco naruszają prawnicze, zawodowe i etyczne standardy dotyczące zachowań osób pełniących lub aspirujących do pełnienia funkcji państwowych.

     

    Wykonanie budżetu RPO za 2017 r. z pozytywną opinią sejmowej komisji

    Data: 2018-06-13

    Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała 13 czerwca 2018 r. sprawozdanie z wykonania budżetu Biura Rzecznika Praw Obywatelskich za 2017 r.  Podczas posiedzenia komisji wniósl o to rzecznik Adam Bodnar.

    Uwag do wykonania budżetu RPO nie miała Najwyższa Izba Kontroli.

     

     

     

    Nagroda Związku Nauczycielstwa Polskiego IKAR dla Biura Rzecznika Praw Obywatelskich

    Data: 2018-04-27

    Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich otrzymało nagrodę IKAR Związku Nauczycielstwa Polskiego. Nagroda od środowiska oświatowego wraz ze statuetką Ikara została wręczona 27 kwietnia podczas obchodów Nauczycielskich Dni Pamięci i Pokoju przed Międzynarodowym Pomnikiem Ofiar Faszyzmu w Brzezince. Odebrał ją Rzecznik Adam Bodnar.

    Nagrodę IKAR Związek Nauczycielstwa Polskiego ustanowił w 2009 roku „dla wyłaniania i wyróżniania osób, organizacji, instytucji, których szczególne dokonania w działalności oświatowej i wychowawczej wnoszą nieprzeciętne wartości służące środowisku, świadczą o profesjonalizmie i zaangażowaniu w działaniach na rzecz wychowania w tolerancji i pokoju, które stanowią inspirację dla młodego pokolenia”.

    Nagroda przyznawana jest w dwóch kategoriach: indywidualnej i zbiorowej. Wśród laureatów tej drugiej kategorii są m.in. Muzeum Auschwitz – Birkenau, "Głos Nauczycielski", Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

    Zastępczyni RPO spotkała się z gośćmi z Finlandii

    Data: 2018-04-27

    26 kwietnia 2018 r. odbyło się spotkanie Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich dr Hanny Machińskiej oraz dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego Biura RPO Mirosława Wróblewskiego z Ambasador Republiki Finlandii Hanną Lehtinen oraz przedstawicielami urzędu Premiera, Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

    Rozmowa dotyczyła statusu prawnego urzędu i działalności Rzecznika w sferze umacniania praw człowieka w Polsce. Duże zainteresowanie wywołała kwestia reform wymiaru sprawiedliwości w Polsce oraz nowej instytucji w prawie, skargi nadzwyczajnej, jak również funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego. Zwrócono uwagę na raporty organizacji międzynarodowych odnoszące się do problemów związanych z funkcjonowaniem organizacji pozarządowych.

    Przedmiotem rozmów był również raport GRECO dotyczący Polski w kontekście reform wymiaru sprawiedliwości.

    Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich wyróżnione Nagrodą Aureliusza

    Data: 2018-04-06

    Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zostało wyróżnione Nagrodą Aureliusza za wieloletnią, systematyczną i konsekwentną pracę na rzecz pacjentów, w szczególności pacjentów z zaburzeniami psychicznymi. Nagrodę w imieniu Biura odebrał dr Adam Bodnar na IV Międzynarodowym Kongresie Psychiatrii Sądowej. W uroczystości wziął udział również Krzysztof Olkowicz, główny koordynator do spraw ochrony zdrowia psychicznego.

    Nagroda Aureliusza to wyróżnienie wręczane w kategoriach Postać, Publikacja i Prawa Pacjenta . Co roku podczas Kongresu otrzymują je osoby, które w sposób szczególny przyczyniły się do działań na rzecz osób chorych psychicznie.

    Międzynarodowy Kongres Psychiatrii Sądowej współorganizowany Uniwersytet Medyczny w Łodzi i Europejskie Towarzystwo Psychiatryczne. Ma na celu bezpośrednią wymianę poglądów i aktualnego stanu wiedzy przedstawicieli środowiska sędziów, adwokatów, prokuratorów, radców prawnych, psychiatrów, psychologów - wszystkich, których wiedza jest niezbędna, by sprostać wyzwaniom orzekania, opiniowania w sprawach dotyczących zdrowia psychicznego oraz wykorzystywania osiągnięć psychiatrii w procesie stosowania prawa, także w ujęciu społecznym. Kongres jest kontynuacją wzajemnej wymiany doświadczeń środowisk związanych z opiniowaniem i orzecznictwem sądowo-psychiatrycznym rozszerzonym o wiedzę międzynarodową. Pantronat nad Kongresem objął Rzecznik Praw Obywatelskich.

     

    Komisja Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

    Data: 2018-03-08

    Zakres zadań i tematyka, którą zajmuje się Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) wymaga w wielu wypadkach szczegółowej wiedzy i doświadczenia zawodowego. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich zdecydował o utworzeniu Komisji Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji.

    Komisja została powołana zarządzeniem RPO nr 46/2016 z dnia 18 października 2016 r.

    Działalność Komisji Ekspertów KMPT jest pomocna w wypracowywaniu uwag i rekomendacji RPO dotyczących obowiązujących lub projektowanych zmian aktów prawnych, propozycji zmian systemowych czy przygotowywaniu tez do wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Eksperci biorą także udział w debatach regionalnych KMPT, czyli spotkaniach z przedstawicielami m.in. służby więziennej, policji, straży granicznej, żandarmerii wojskowej, domów pomocy społecznej, szpitali psychiatrycznych, młodzieżowych ośrodków wychowawczych, zakładów poprawczych, czy izb wytrzeźwień z poszczególnych województw. Debaty służą omówieniu problemów dostrzeganych przez KMPT podczas wizytacji. To jednak przede wszystkim okazja do nawiązania dialogu pomiędzy KMPT a przedstawicielami wizytowanych placówek, możliwość dzielenia się wątpliwościami, ale też dobrymi praktykami w postępowaniu z osobami pozbawionymi wolności.

    W skład Komisji Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur weszli:

    1. Maria Ejchart-Dubois (współprzewodnicząca Komisji)

    Prawniczka. Od początku swojej kariery zawodowej zajmuje się prawami człowieka i jest związana z Helsińską Fundacją Praw Człowieka (HFPC), w której współtworzyła i zarządzała programami monitoringowymi i edukacyjnymi krajowymi i międzynarodowymi. Od wielu lat, zarówno w Polsce jak i za granicą, pracuje jako trenerka i ekspertka z zakresu praw człowieka. Od 2014 roku jest członkinią zespołu realizującego badania naukowe pt. „Dożywotnie pozbawienie wolności. Zabójca, jego zbrodnia i kara” prowadzone w Katedrze Kryminologii i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Warszawskiego w porozumieniu z Centralnym Zarządem Służby Więziennej pod kierunkiem prof. Andrzeja Rzeplińskiego w ramach grantu Narodowego Centrum  Nauki. Obszarem jej szczególnego zainteresowania zawsze były prawa osób pozbawionych wolności oraz ofiar niesłusznych skazań. Od 2003 r. koordynuje precedensowy program „Niewinność” zajmujący się problematyką pomyłek sądowych i niesłusznych skazań. Zasiada w zarządzie European Innocence Network, organizacji zrzeszającej europejskie programy Innocence. Orzeka w Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Warszawie. Pełni funkcję prezeski Stowarzyszenia im. Profesora Zbigniewa Hołdy. Jest członkinią Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Autorka licznych publikacji z zakresu praw człowieka i pomyłek wymiaru sprawiedliwości.  Obecnie jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół kobiet zabójczyń skazanych na kary długoterminowe.

    2.dr Marzena Ksel

    3.prof. zw. dr hab. Marek Konopczyński

    Profesor nauk społecznych (2014), kierownik Zakładu Resocjalizacji na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku. Stopień doktora nauk humanistycznych w dyscyplinie pedagogika uzyskał na Uniwersytecie Warszawskim (1986), a doktora habilitowanego na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu (2007). Jest autorem naukowej koncepcji Twórczej Resocjalizacji oraz projektu: Scena Coda -pierwszej w Europie eksperymentalnej, naukowej próby stworzenia metody resocjalizacji nieletnich poprzez profesjonalny teatr (1990-1992). Założyciel i Rektor Pedagogium WSPR (2004-2010) i Pedagogium WSNS w Warszawie (2010- 2016). Dorobek naukowy profesora Konopczyńskiego obejmuje 7 monografii naukowych, redakcję naukową 11 książek, jest autorem 13 rozdziałów w książkach pod redakcją lub pozycjach wydawniczych innych autorów oraz autorem ponad 150 rozpraw i artykułów opublikowanych w polskich i zagranicznych periodykach naukowych. Profesor angażuje się również w działalność społeczną, m. in. pełni funkcję wiceprzewodniczącego Rady Głównej do Spraw Społecznej Readaptacji i Pomocy Skazanym przy Ministrze Sprawiedliwości, przewodniczącego Zespołu do Spraw Standaryzacji Pobytu Dzieci w Młodzieżowych Ośrodkach Socjoterapii w Zakresie Edukacji, Opieki i Wychowania, Społecznego Doradcy Rzecznika Praw Dziecka, członka Rady Polityki Penitencjarnej.

    4.prof. dr hab. n. med. Maria Załuska

    Dr hab. nauk medycznych, absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie, profesor w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, specjalista psychiatra. Ordynator oddziału psychiatrii w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

    5.prof. dr hab. Grażyna Barbara Szczygieł

    Pracownik Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, Katedry Prawa Karnego. Autorka ponad 120 publikacji w tym monografii „Społeczna readaptacja skazanych w polskim systemie penitencjarnym” oraz „Zezwolenia na czasowe opuszczenie zakładu karnego w polskim systemie penitencjarnym”. Badania naukowe koncentruje wokół problematyki wykonywania kary pozbawienia wolności. Uczestniczka wielu  konferencji naukowych m. in. Zjazdów Katedr Prawa Karnego i Kongresów Penitencjarnych. Jest członkiem Kolegium Redakcyjnego „Przeglądu Więziennictwa Polskiego i Kolegium Redakcyjnego” i Kolegium Redakcyjnego „Archiwum Kryminologii”, członek Zarządu Głównego Towarzystwa Naukowego Prawa Karnego. W latach 2003–2007 członek Rady Głównej do praw Społecznej  Readaptacji i Pomocy Skazanym, a w okresie 2011–2015 członek Zespołu Interdyscyplinarnego do spraw oceny wniosków o przyznanie stypendiów naukowych dla wybitnych naukowców.

    6.płk. Lidia Olejnik

    Absolwentka Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, na kierunku pedagogika resocjalizacyjna. Pracę w Zakładzie Karnym w Lublińcu rozpoczęła w 1986 r. jako wychowawca w oddziale terapeutycznym. Od 1994 do 2005 r. zajmowała stanowisko kierownika działu penitencjarnego, a od 2005 r. do 2012 r. pełniła funkcję dyrektora Zakładu Karnego w Lublińcu. W okresie 2012 -2016 pełniła funkcję Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Opolu. Podczas pracy w Zakładzie Karnym w Lublińcu inicjowała programy w wolontariacie, realizowane przez skazane kobiety na rzecz ludzi chorych. Od 2005 r. współrealizowała ideę resocjalizacji kobiet poprzez teatr terapeutyczny, uczestnicząc w wyjazdach z grupą skazanych kobiet na konferencje w kraju i za granicą. Od 2008 r. działa w fundacji Centrum Praw Kobiet. Od czerwca 2016 r. członek zarządu fundacji. Zajmuje się obroną praw kobiet i problematyką kobiet doświadczonych przemocą. Od 2009 r. członek rady programowej Forum Penitencjarnego, od 2010 r. członek prezydium Rady Polityki Penitencjarnej przy Ministrze Sprawiedliwości oraz Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

    7.adw. Mikołaj Pietrzak

    Adwokat, wspólnik w Kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Posiada dyplom Cambridge University Certificate in English and European Law. Członek Warszawskiej Izby Adwokackiej, a od listopada 2016 r. Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Od 2010 do 2016 r. był przewodniczącym Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. W 2016 r. został powołany przez Sekretarza Generalnego ONZ w skład pięcioosobowej Rady dyrektorów Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz pomocy ofiarom tortur. Laureat nagrody im. Edwarda Wende. Członek międzynarodowych prawniczych organizacji takich jak European Criminal Bar Association, National Association of Criminal Defense Lawyers w Stanach Zjednoczonych oraz The Legal Experts Advisory Panel stworzonego w ramach organizacji Fair Trials International. Do 2014 r. był członkiem Perren Buildings Chambers z siedzibą w Londynie. W 2014 r. został członkiem Doughty Street Chambers z siedzibą w Londynie. Był stałym przedstawicielem polskiej adwokatury przy Radzie Adwokatur i Stowarzyszeń Prawniczych Europy (CCBE) w Komisjach: Prawa Człowieka oraz Stała Delegacja przy Trybunale w Strasburgu. Jest członkiem samorządu adwokackiego przy Międzynarodowym Trybunale Karnym. Koordynował program „Prawa człowieka a rozliczenia z przeszłością” prowadzony przez Helsińską Fundację Praw Człowieka. Jest jednym z założycieli oraz członkiem zarządu Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy. Prowadzi przede wszystkim sprawy z zakresu prawa karnego, konstytucyjnego oraz ochrony praw człowieka.

    8.adw. Katarzyna Wiśniewska

    9.dr n. med. Jerzy Foerster

    Doktor nauk medycznych, specjalista chorób wewnętrznych i geriatrii. Absolwent Akademii Medycznej w Gdańsku. W latach 1980-1993 pracował w domu pomocy społecznej dla osób starszych i przewlekle somatycznie chorych jako kierownik działu lecznictwa. W latach 1989-1991 ordynator Oddziału Geriatrii w Wojewódzkim Ośrodku Gerontologicznym w Gdyni, w latach 1992-2001 kierownik Wojewódzkiej Przychodni Gerontologicznej w Gdańsku oraz kierownikiem Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Od 2006 r. został zatrudniony na stanowisku adiunkta, a od roku 2010 do dnia dzisiejszego pełni funkcję kierownika Zakładu Gerontologii Społecznej i Klinicznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Autor i współautor 52 prac naukowych.

    10.kmdr Bożena Szubińska

    Komandor rezerwy, magister farmacji, absolwentka poznańskiej Akademii Medycznej, Akademii Obrony Narodowej, Polskiej Szkoły Międzynarodowego Prawa Humanitarnego i Konfliktów Zbrojnych, słuchaczka Gender Studies przy ISNS UW. Z zawodu żołnierz, farmaceutka, pełniła wieloletnią służbę wojskową w korpusie oficerskim w strukturach służby zdrowia Marynarki Wojennej, Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, oraz Ministerstwa Obrony Narodowej kończąc służbę w 2015r.w stopniu komandora. Jako założycielka i przewodnicząca Rady ds. Kobiet w SZ RP (1999-2015), oraz Zespołu opiniodawczodoradczego przy Pełnomocniku Rządu ds. Równego Traktowania „Kobiety w służbach mundurowych” (2014-2015), działała na rzecz równouprawnienia oraz implementacji rezolucji UNSCR 1325 (Kobiety, Pokój, Bezpieczeństwo) w Polsce, wdrażając w resorcie obrony narodowej strategię równości płci oraz program „Female Leaders in Security and Defence (FLSD)” w ramach współpracy z NATO. Była Pełnomocnikiem Ministra Obrony Narodowej ds. wojskowej służby kobiet (2009-2015) oraz delegatką w Komitecie ds. Kobiet w SZ NATO, przekształconym później w Komitet NATO ds. Równości Płci. Pełniąc służbę wojskową działała społecznie na rzecz równości kobiet, promocji polskich kobiet w mundurach zarówno w środowisku krajowym jak i zagranicznym. Była także mężem zaufania w czasie służby w Inspektoracie Wojskowej Służby Zdrowia działając na rzecz obrony praw człowieka i obywatela (żołnierza jako obywatela w mundurze) w resorcie obrony narodowej.

    11.dr n. med. Joanna Klara Żuchowska

    Doktor nauk medycznych, specjalista chorób wewnętrznych II stopnia. W latach 1961-2011 czynnie wykonywała zawód lekarza.  Absolwentka szkoły praw człowieka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, współautorka publikacji „prawa człowieka w szpitalach psychiatrycznych i domach opieki społecznej”. W latach 1996-2001 brała udział w monitoringach miejsc detencji z ramienia HFPC. Od 2006 współpracuje z KMPT.

    12.Janina Agnieszka Kłosowska

    Absolwentka psychologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Od 2001 r. zatrudniona w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jako koordynator projektów międzynarodowych, trener praw człowieka głównie dla krajów Wspólnoty Niepodległych Państw. Jest autorką i współautorką licznych programów edukacyjnych dla Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, UNHCR, organizacji pozarządowych i instytucji państwowych, trenerką monitoringu na wielu kursach w Polsce i za granicą (Rosja, Gruzja, Azerbejdżan, Uzbekistan, Kirgizja, Kazachstan, Armenia, Tadżykistan, Osetia, Czarnogóra itd). Prowadzi konsultacje eksperckie projektów monitoringowych na Ukrainie, w Rosji, Gruzji, Kirgizji. Zajmuje się również współtworzeniem i koordynowaniem programów dotyczących praw pacjenta, praw osób należących do grup marginalizowanych (chorzy psychicznie, żyjący z HIV/AIDS, niepełnosprawni intelektualnie), przemocy domowej.

    13.Agnieszka Sikora

    Założycielka „Fundacji po DRUGIE”, która pracuje z młodzieżą zagrożoną wykluczeniem społecznym, patologią, bezradnością, w szczególności wychowankami i byłymi wychowankami placówek resocjalizacyjnych dla nieletnich. Z zawodu, wykształcenia dziennikarka specjalizująca się w tematyce społecznej, na swoim koncie ma ponad 300 reportaży emitowanych głównie na antenie TVN. Autorka cyklu dokumentalnego „Dziewczęta z Falenicy” opowiadającego historię wychowanek zakładu w Falenicy. Absolwentka studiów podyplomowych na Akademii Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej w Warszawie z zakresu pedagogiki resocjalizacyjnej. Współautorka projektu „Gdy zostanę MAMĄ/TATĄ…”, którego celem jest budowanie właściwych postaw rodzicielskich wśród młodzieży niedostosowanej społecznie oraz zapobieganie nastoletniemu rodzicielstwu (inicjatywa nagrodzona Grand Prix w konkursie S3ktor 2012 r. w stolicy).

    14.Maria Książak

    Psycholog, absolwentka wydziału psychologii, studiów podyplomowych w zakresie Interwencji Kryzysowej (SWPS), oraz kursu terapii PTSD na wydziale psychiatrii Uniwersytetu w Filadelfii. Członek ESTSS (European Society for Traumatic Stress Study oraz PICUM. W latach 2000-2004 koordynowała na Kaukazie Północnym projekty pomocowe dla migrantów wewnętrznych - ofiar konfliktów zbrojnych. Prezeska Fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna i koordynatorka Polskiego Ośrodka Rehabilitacji Torturowanych (PORT) oraz EUEEP (EU Eastborder Emergency Project) wspieranych przez United Nations Voluntary Fund for Victims of Torture. Na co dzień pracuje z ofiarami tortur i szkoli w zakresie identyfikacji i rehabilitacji ofiar tortur.

    15.adw. Paweł Knut

    Adwokat, absolwent prawa, psychologii i historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim; doktorant na Wydziale Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego; członek zarządu Kampanii Przeciw Homofobii; koordynator Grupy Prawnej Kampanii Przeciw Homofobii; członek Sekcji Praw Człowieka przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie.

    16.Aleksandra Chrzanowska

    Absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 2005-2006 pracowała jako tłumaczka w polskim przedstawicielstwie Fundacji Lekarze bez Granic realizującej program pomocy psychologicznej dla osób ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy. Od 2006 r. pracuje z uchodźcami jako doradczyni integracyjna/międzykulturowa w Stowarzyszeniu Interwencji Prawnej, od 2008 członkini zarządu Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. Autorka publikacji z zakresu integracji uchodźców i wielokulturowości. Laureatka VIII edycji (2015 r.) nagrody im. J. Zimowskiego przyznawanej za działalność na rzecz grup społecznych znajdujących się w sytuacjach ekstremalnych, w szczególności na rzecz migrantów i uchodźców.

    17.Kama Katarasińska-Pierzgalska

    18.dr Maria Niełaczna

    19.dr hab. Witold Klaus

    20.mec. Piotr Sendecki

    21.prof. Mirosław Wyrzykowski

    22. Janina de Michelis

     

    Biuro RPO reprezentują:

    1. dr Justyna Jóźwiak (współprzewodnicząca Komisji)

    2. Klaudia Kamińska (sekretarz Komisji)

     

    Dobre praktyki samorządów w zakresie wsparcia osób z niepełnosprawnością zaprezentowano podczas gali konkursu „Samorząd Równych Szans”

    Data: 2018-02-27

    - Nawet przy najlepszych rozwiązaniach ustawowych pełne wdrożenie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych nie będzie możliwe bez zaangażowania, otwartości oraz innowacyjności samorządów – powiedziała zastępczyni RPO Sylwia Spurek podczas gali konkursu "Samorząd Równych Szans". Konkurs organizowany jest przez Fundację Instytut Rozwoju Regionalnego pod honorowym patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Dr Sylwia Spurek podkreśliła że zbudowanie rozwiązań zapewniających nowoczesny system wsparcia osób z niepełnosprawnościami wymaga aktywności na wielu polach i poziomach działania: od samorządu lokalnego, tworzącego własne narzędzia i programy, po rozwiązania ustawowe. W tym zakresie RPO aktywnie podejmuje wiele inicjatyw, również we współpracy z organizacjami pozarządowymi działającymi na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Z obserwacji Biura RPO wynika, że część samorządów nie urzeczywistnia jeszcze w pełni podejścia do niepełnosprawności zawartego w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. W swojej działalności, poza wykonywaniem zadań ustawowych wynikających m.in. z ustawy o pomocy społecznej, władze lokalne zbyt często skupiają się na inicjatywach polegających na organizacji specjalnych imprez lub festiwali dla osób z niepełnosprawnościami. W tym kontekście ważne jest pokazywanie przykładów działań, które w sposób realny zapewniają osobom z niepełnosprawnościami równe szanse w funkcjonowaniu w społeczności. Jest to zarówno docenienie działań laureatów, jak i przedstawienie kierunku, w jakim powinniśmy dążyć w celu przyjęcia nowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami.

    Jak zaznaczył Aleksander Waszkielewicz, Prezes FIRR, należy z dużą radością odnotować wzrost liczby wniosków konkursowych odnoszących się do tak ważnych dla możliwości prowadzenia przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia działań jak mieszkalnictwo wspomagane czy asystencja osobista. Ważne jest także pojawienie się działań mających zapewnić możliwość przerwy regeneracyjnej dla rodzin osób potrzebujących intensywnego wsparcia.

    W tym roku wręczono złotą statuetkę, przyznawaną samorządowi, który po raz trzeci został laureatem konkursu. Otrzymało ją Miasta Gdańsk - za „Gdański model deinstytucjonalizacji usług na rzecz osób z zaburzeniami psychicznymi”.

    Nagrodę specjalną otrzymał dr Krzysztof Kurowski z Zespołu ds. Równego Traktowania Biura Rzecznika Praw Obywatelskich za wkład i zaangażowanie w kształtowanie dostępnego dla osób z niepełnosprawnościami środowiska lokalnego i konsekwentnie szerzenie idei niezależnego życia. Nagrodę wręczyli przedstawiciele organizacji pozarządowych działający na rzecz osób z niepełnosprawnościami. 

     

    Senacka komisja o budżecie RPO

    Data: 2018-01-15
    • Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zarekomendowała propozycję budżetu Rzecznika Praw Obywatelskich na 2018 r. w wysokości 39,4 mln zł.
    • Rzecznik przedstawił projekt budżetu opiewający na ponad 42,6 mln zł. W toku prac w Sejmie środki te zostały zmniejszone o ok. 3,2 mln zł. 

    -To spowoduje, że mniej efektywne będą działania Rzecznika związane głównie z wnoszeniem nadzwyczajnych środków zaskarżenia w postaci skargi kasacyjnej i skargi nadzwyczajnej. To szkoda dla obywateli. Niestety obywatele, być może, będą musieli dłużej poczekać, aż ich wnioski o wniesienie tych nadzwyczajnych środków zostaną rozpoznane – podkreśla zastępca RPO Stanisław Trociuk.

    Podczas posiedzenia komisji senator Jan Rulewski zarekomendował przyjęcie poprawki zwiększającej budżet RPO o 1,9 mln zł. Natomiast senator Zbigniew Cichoń wniósł o dodatkowe środki finansowe w wysokości 1 mln zł. Członkowie komisji odrzucili oba wnioski o zwiększenie środków.

    Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił uwagę, że uchwalenie pod koniec ubiegłego roku ustawy o Sądzie Najwyższym niesie bezpośrednie konsekwencje dla działalności Rzecznika Praw Obywatelskich.

    - Jednym z podmiotów uprawnionych do wnoszenia skargi nadzwyczajnej ma być RPO. To niewątpliwie spowoduje, że zacznie wpływać do Rzecznika więcej wniosków o wniesienie tego specjalnego środka zaskarżenia – ocenił zastępca RPO.

    Komisja przyjęła również rekomendacje budżetowe wobec Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

    Senat zajmie się rozpatrzeniem ustawy budżetowej na 2018 r.  17 stycznia na najbliższym posiedzeniu izby.

    Poznań. Otwarcie punktu przyjęć interesantów RPO

    Data: 2018-01-10

    Gdzie

    w Urzędzie Miasta Poznania
    przy Placu Kolegiackim 17 (parter, sala nr 9)

    co drugi miesiąc, w drugą środę, w godzinach 11.00 - 14.00

    • Dni przyjęć w 2018 r.: 10 stycznia, 14 marca, 9 maja, 11 lipca, 12 września, 14 listopada

     

    Siedziba RPO bardziej dostępna: w zabytkowy budynek wbudowana została winda

    Data: 2018-01-09

    - Kiedy we wrześniu 2015 r. objąłem stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, pan Piotr Pawłowski, prezes Fundacji Integracja i Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, zapytał mnie, kiedy będzie mógł odwiedzić Rzecznika na wózku. Wtedy to nie było możliwe. Dziś wreszcie jest – powiedział rzecznik praw obywatelskiej Adam Bodnar.

    Dlatego to właśnie Piotr Pawłowski uruchomił windę 9 stycznia.

    Jej budowa zajęła dwa ostatnie miesiące 2017 r., więcej czasu zajęło znalezienie funduszy i zaplanowanie budowy w zabytkowym budynku.

    - Jak na takie warunki i taki budynek, to naprawdę niezłe tempo – zauważył Piotr Pawłowski.

    Teraz budynek jest dostosowany do podstawowych potrzeb osób z niepełnosprawnościami (rok wcześniej obok schodów wejściowych powstał podjazd dla osób na i z wózkami).

    Czterokondygnacyjny budynek przy ulicy Długiej w Warszawie stoi w miejscu kamienicy wzniesionej około 1790 r. i przebudowanej w 1825 r. i 1898 r. Po Powstaniu Warszawskim został odbudowany w latach 50, w zmienionym, ale nawiązującym do zabytkowego charakteru tej części miasta kształcie. Bez wind i innych udogodnień wymaganych obecnie w budynkach publicznych. 

    W trwały zarząd Biura Rzecznika Praw Obywatelskich budynek trafił w październiku 2014 roku (kilka miesięcy trwało przejmowanie budynku). Zabiegi o dostosowanie budynku do potrzeb osób z niepełnosprawnościami podjął nowy rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar we wrześniu 2015 r.

    - Nasza winda, jak państwo pamiętacie, była przedmiotem długich zabiegów – mówił do zebranych na małej uroczystości Adam Bodnar. - To prawdopodobnie jedyna winda, która była tematem debaty parlamentarnej  - przypomniał (w czasie dyskusji o obniżanym budżecie RPO w 2015 i 2016 r. posłowie większości rządzącej zastanawiali się, czy taka winda w ogóle jest potrzebna).

    – Dla nas to oczywisty europejski i ludzki standard – podkreślił Adam Bodnar.

    - Przestajemy być dyskryminowani. To dobry sygnał. Ważne jest, by zmieniając się pamiętać o wszystkich – podkreślił Piotr Pawłowski. – Bez likwidacji barier architektonicznych nie możemy korzystać ze swoich praw.

    Z windy mogą korzystać nie tylko osoby z dysfunkcją ruchu, ale i rodzice malutkich dzieci, osoby starsze, czy pracownicy sprzątający budynek.

    Ale, jak dodała zastępczyni RPO ds. równego traktowania Sylwia Spurek, mamy rok 2018 i najwyższy czas, by nie rozmawiać już o windach, ale o likwidacji w przestrzeni publicznej innych barier  dostępności.

    Na wytęsknione otwarcie windy przyszli też: dr Monika Zima-Parjaszewska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, i współprzewodnicząca Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnościami przy Rzeczniku Praw Obywatelskich (komisja od lat zwracała uwagę na problem niedostępności budynku RPO) oraz promujący wartości europejskie Tomasz Nowakowski, b. sekretarz Komitetu Europejskiego Rady Ministrów i podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej (2004-2005) oraz do sierpnia 2007 wiceminister rozwoju regionalnego.

    Winda powstała ze środków własnych Biura RPO.

    10 przykładów interwencji indywidualnych Rzecznika Praw Obywatelskich w 2017 r.

    Data: 2018-01-04

    30 grudnia rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar opublikował w sieci społecznościowej swoje osobiste podsumowanie roku z przykładami interwencji RPO.

    Oto to podsumowanie wraz z linkami do informacji źródłowej w serwisie rpo.gov.pl

    1. Ostrowice. Maleńka, przepiękna krajobrazowo gmina na Pomorzu Zachodnim wzięła kredyty na codzienne wydatki w parabankach i zbankrutowała. Trudno sobie poradzić, jeśli większość terenu gminy znajduje się na terenie Natura 2000, a to ogranicza możliwości inwestycyjne. Pomysłem MSWiA było przyłączenie Ostrowic do Drawska Pomorskiego.

    To rozwiązywało problem długów Ostrowic, ale mieszkańcom Drawska kazało na lata zapomnieć o poprawie poziomu usług publicznych. Nici z inwestycji w przedszkola, usługi opiekuńcze, szkoły. Byliśmy tam całą ekipą RPO we wrześniu. Przekonywaliśmy, że najważniejsze teraz to zatrzymanie decyzji o połączeniu gmin. Bez tego nie uda się znaleźć lepszego rozwiązania dla tej bezprecedensowej w polskich samorządach historii. Merytoryczne argumenty – nie tylko nasze - zostały wysłuchane. MSWiA decyzję wstrzymało i dało sobie rok na przemyślenie jak taki precedensowy proces likwidacji gminy przeprowadzić.

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/spotkanie-z-mieszkańcami-dotyczące-próby-przyłączenia-do-drawska-pomorskiego-gminy-ostrowiec

    2. Sprawa pana Mirosława, który opiekuje się starym, bardzo już niesamodzielnym ojcem. Takich osób jak on są w Polsce tysiące. Pan Mirosław nie dostał świadczenia pielęgnacyjnego, bo dziś zgodnie z ustawą dostać je może tylko opiekun osoby, która sprawność utraciła w dzieciństwie albo z niepełnosprawnością się urodziła.

    Co prawda ponad trzy lata temu Trybunał Konstytucyjny uznał takie kryterium za niezgodne z Konstytucją, ale ustawa nie została zmieniona. RPO zachęca więc osoby w podobnej sytuacji, by decyzję o odmowie wypłaty świadczenia skarżyć do sądu administracyjnego. Do takiego postepowania RPO może się przyłączyć i przypomnieć o znaczeniu Konstytucji. Takie sprawy właśnie wygrywamy przed NSA. Ludzie dzięki temu dostają świadczenia.

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-przystąpił-do-sprawy-mężczyzny-który-opiekuje-się-ojcem-i-nie-dostał-świadczenia-pielęgnacyjnego

    3. Kawęczyn koło Wrześni. W pobliżu osiedla na terenach dawnego PGR-u ma powstać gigantyczna ferma hodowlana. Samorząd docenia „biznesowe” korzyści z inwestycji. Głos mieszkańców przerażonych konsekwencjami takiego sąsiedztwa brzmi słabo. RPO zaskarżył decyzję pozwalającą na budowę ferm na milion kur. Na razie wygraliśmy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym.

    To oczywiście nie koniec sprawy – ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Nie wiadomo, czy do inwestycji dojdzie i na jakich warunkach. Jedno jest pewne: bez upodmiotowienia mieszkańców terenów sąsiadujących z planowanymi inwestycjami nie uda się wypracować rozwiązań korzystnych dla wspólnoty lokalnej.

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/efekt-spotkania-regionalnego-wsa-uchyla-decyzje-w-sprawie-uciazliwych-ferm

    4. Dziury w nowym prawie o obrocie ziemią rolną. Chciałeś sprzedać ziemię „miastowemu”, już byliście dogadani, umowa była spisana, ale nastał 30 kwietnia 2016 r.?

    Od tego dnia ziemię rolną może kupić w zasadzie tylko rolnik i tylko pod warunkiem, że będzie ją uprawiał i nie sprzeda przez kolejne 10 lat. Zapowiedź wejścia w życie tych przepisów sprawiła, że wielu ludzi spieszyło się z finalizacją transakcji. Ale nie wszyscy zdążyli. Co zatem z tymi, którzy zaczęli transakcję przed 30 kwietnia 2016, ale już jej nie skończyli (bo np. nie dostali wszystkich wymaganych prawem dokumentów i opinii?). No i kilka tygodni temu Sąd Najwyższy orzekł na wniosek RPO, że transakcja rozpoczęta przed 30 kwietnia 2016 r. odbywa się na starych zasadach. Możesz więc odsprzedać ziemię komuś, kto nie jest rolnikiem. Za cenę, na jaką się umówiliście (a nie za tyle, co daje państwowa agencja).

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/SN-sprzedaz-ziemi-rolnej

    5. Sprawa pani Agnieszki Pysz, zmarłej w warszawskim areszcie śledczym. O tej sprawie akurat pewnie słyszeliście dzięki niestrudzonym dziennikarzom onet.pl, ale także dlatego, że interwencja RPO doprowadziła do oficjalnych przeprosin rodziny zmarłej ze strony przedstawicieli naszego Państwa.

    To, że udało się skłonić więzienników i prokuraturę do kompleksowego wyjaśnienia sprawy (jak pamiętamy, na początku zaniedbania w leczeniu pani Agnieszki miał kontrolować lekarz, który za to leczenie odpowiadał), to efekt mrówczego wysiłku ekspertów Biura Rzecznika. Oni cały czas badają warunki panujące w miejscach pozbawienia wolności, sprawdzają, podpowiadają, alarmują. A kiedy dostają sygnał taki jak ten, to doskonale wiedzą, gdzie pojechać, o jakie dokumenty zapytać, kogo wysłuchać. To dzięki nim takiej sprawy nie da się „schować”, ukryć, uznać za przykry „wypadek przy pracy”. To nie jest wypadek – tak jak nie jest wypadkiem sprawa Igora Stachowiaka, młodego mężczyzny, który zmarł w wyniku tortur na komisariacie we Wrocławiu. RPO w takich sprawach nie odpuszcza, pyta, zbiera materiały, ustala, kto o czym wiedział oraz co komu przekazał, kto jaką decyzję podjął.

    6. Brzeg (woj. opolskie). Kilkadziesiąt beczek z trucizną na prywatnym terenie. O sprawie zaalarmowali nas zimą zeszłego roku mieszkańcy. Bali się, że wraz z roztopami trucizna trafi do Odry, a także do ująć wody dla miasta. Sprawa prawnie była dosyć skomplikowana, bo odpady powinien usunąć właściciel – tyle, że nie wiadomo było, kto nim jest. A wiosna była coraz bliżej. Wyższe temperatury mogły wpływać na ulatnianie się trucizny. Wysyłaliśmy pisma za pismami – do władz samorządowych, do prokuratury, także do ABW. Pokazywaliśmy, że przepisy w takiej sytuacji pozwalają na działania nadzwyczajne, że nikt nie ma prawa krytykować za to władz miasta. I udało się. Władze Brzegu doprowadziły do zlikwidowania tego wysypiska odpadów.

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/posłowie-o-sprawie-śmierci-agnieszki-pysz

    https://www.rpo.gov.pl/pl/tagi/Sprawa-Igora-Stachowiaka

    7. Sprawa matki dowożącej do szkoły dziecko z niepełnosprawnością.

    Dziecko z niepełnosprawnością nie zawsze może chodzić do najbliższej szkoły, więc koszty dojazdów mogą być wysokie. Rodzina ma w takiej sytuacji prawo do wsparcia, ale w przypadku pani Angeliki gmina uznała, że wystarczy, jeśli dofinansuje jazdę matki z dzieckiem do i ze szkoły (ale już nie powrót matki do domu i kolejną w ciągu dnia podróż po dziecko). Pani Angelika zaskarżyła to do sądu w Krakowie, a Rzecznik przyłączył się wspierając ją argumentami prawnymi. Wygraliśmy. Argumentacja prawna jest dostępna w naszym serwisie postępowań strategicznych RPO. Po to go prowadzimy, by z naszego dorobku mogli korzystać także inni obywatele w podobnej sytuacji.

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/postepowania-strategiczne-rpo

    https://www.rpo.gov.pl/pl/postepowania-strategiczne-rpo/sprawa-pani-angeliki-koszty-dowozu-do-szkoły-dziecka-z-niepełnosprawnością

    8. Prawa „frankowiczów”. Większość z nas myśli, że sytuację „frankowiczów” może poprawić tylko nowe prawo.

    Tyle, że ciągle nie ma kompleksowej ustawy. RPO nie ma na to wpływu, ale wie też, że już dziś każdy kredytobiorca może wiele zrobić w swojej sprawie, do tego nie ponosząc kosztów – bo mamy system bezpłatnej pomocy państwa w sporach z instytucjami finansowymi. Ten system nie działa jednak sprawnie, jeśli skarg jest mało, a instytucje finansowe nie mają konkretnych danych o skali problemu. Dlatego wspólnie z Rzecznikiem Finansowym zorganizowaliśmy kampanię informacyjną – na 17 spotkań w 14 miastach przyszło w sumie 2500-3000 osób. Przekonywaliśmy ich, by składać reklamacje do banku a potem występować do Rzecznika Finansowego o interwencję. Widać efekty naszej wspólnej pracy w gwałtownie rosnących statystykach interwencji RF. RF odebrał w 2017 r. już 2 tys. wniosków o postępowanie interwencyjne lub polubowne w takich sporach (to dwa razy więcej postępowań interwencyjnych niż przed rokiem i siedem razy więcej wniosków o postępowania polubowne). Trzykrotnie wzrosła liczba wniosków o wydanie tzw. istotnego poglądu w sporach sądowych dotyczących kredytów „walutowych”. Mamy też sygnały, że banki zaczynają inaczej podchodzić do problemu. A jeśli kilka z tych spraw trafi potem do sądu, to i RPO będzie mógł do nich przystąpić (w jednej sprawie już uczestniczymy), bo rozwiązanie takiego sporu jest niezwykle ważne dla obywateli.

    https://www.rpo.gov.pl/pl/sprawa/kredyty-frankowe

    9. Czy matka wyjeżdżająca do pracy za granicę ma stracić prawa do opieki nad dziećmi?

    Kurator sądowy uważał, że wyjeżdżając na całe dwa weekendy w miesiącu matka nie zapewni opieki dzieciom. Ta jednak dowodziła, że dzieci mają zapewnioną opiekę. To nie jest wyjątkowa sprawa – rodzin dotkniętych w różnym stopniu problemem eurosieroctwa, jest coraz więcej, wiadomo też, że trzeba tu ponadstandardowej wrażliwości, uwagi i wyczucia. Znowu – wysłaliśmy pisma, jakich nasze Biuro wysyła dziennie dziesiątki (to akurat akcja jednego z terenowych pełnomocników RPO). Sąd rodzinny przyjrzał się sprawie. Rodzina nie zostanie podzielona.

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/dzieci-znowu-z-matką-udana-interwencja-rzecznika

    10. Sprawa pana Juliana: czy areszt to dobre miejsce dla osób z problemami zdrowia psychicznego?

    Chorujący psychicznie młody człowiek (student) trafił do aresztu, bo w trakcie nawrotu choroby naruszył sądowy zakaz kontaktu z byłą partnerką. W areszcie nie dostawał właściwej pomocy, stan chorobowy się więc pogłębiał. W efekcie pan Julian był regularnie skuwany, nie dostawał posiłków i wody, został nawet pobity. Dopiero po naszej, ponawianej wielokrotnie interwencji, pismach i sprawdzeniu sytuacji na miejscu, sąd zareagował i zdecydował o umorzeniu sprawy pana Juliana i skierowaniu go do szpitala psychiatrycznego. Cały czas powtarzam i będę powtarzać: musimy zmienić stosunek do osób chorujących, które uczestniczą w postępowaniach karnych!

    https://www.rpo.gov.pl/pl/content/areszt-nie-miejsce-dla-osob-chorujacych-psychicznie-rpo-w-sprawie-pana-juliana

    - To tylko przykłady spraw, które codziennie przynosi życie – napisał Adam Bodnar. - Dostajemy ich tysiące. I wszystkie łączy Konstytucja. To w niej zapisane są prawa, o które walczymy i chronimy.

    Bez Konstytucji każda z tych spraw byłaby tylko historią wyjątkowego nieszczęścia i samotności.

    Więc kiedy ktoś pyta, co dalej – odpowiadam, że będę robić to, co do tej pory. Konstytucja nie jest instrukcją obsługi organów państwa, teoretycznym dokumentem, tematem akademickich debat. To od niej zależy los osób, które tu przedstawiłem, ale także wielu innych.

    Bo KonsTYtucJA jest dla Ciebie i dla Mnie – tak jak to pięknie oddał Luka Rayski w swoim lipcowym plakacie.

    #PorozmawiajMY, #podsumowanie2017 #RPOwdrodze

     

    Adam Bodnar spotkał się z przedstawicielami American Bar Association

    Data: 2017-12-15

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z przedstawicielami American Bar Association. Tematem rozmowy były kwestie związane z reformą polskiego wymiaru sprawiedliwości. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę m.in. na gwarancje niezależności sądownictwa. W spotkaniu wzięły udział  Zuzanna Rudzińska-Bluszcz - Główna Koordynator ds. Strategicznych Postępowań Sądowych oraz Agnieszka Grzelak – Zastępca Dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO.

    American Bar Association to jedno z największych na świecie stowarzyszeń prawniczych, które powstało w 1878 r. Zrzesza  ponad 400 000 członków i 3500 podmiotów. Działa na rzecz doskonalenia zawodowego prawników, przeciwdziała uprzedzeniom, promuje różnorodność. Monitoruje kwestie przestrzegania rządów prawa w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie. 

    Sejmowa Komisja Finansów Publicznych w sprawie budżetu RPO

    Data: 2017-12-01

    1 grudnia sejmowa Komisja Finansów Publicznych przyjęła projekt budżetu państwa na 2018 rok.

    Za pozytywnym zaopiniowaniem projektu budżetu na 2018 rok opowiedziało się 22 posłów komisji, sześciu było przeciw. Wcześniej komisja rozpatrzyła ponad 400 wniosków. Ostatecznie, do projektu wprowadzono kilkadziesiąt poprawek.

    Wiceprzewodniczący komisji poseł Janusz Szewczak przyznał, że złożył poprawkę, obniżającą budżet Rzecznika Praw Obywatelskich o 4 mln zł.  – Uważam, że obecny poziom wydatków to nadmiar łaskawości dla rzecznika, który szkaluje Polskę – mówił poseł Szewczak. Przyznał jednak, że jego klub zdecydował o wycofaniu tej poprawki.

    Ostatecznie komisja zdecydowała o obniżeniu budżetu RPO o 3,2 mln zł.

    RPO Adam Bodnar wnosił o budżet wyższy o 5,4 mln zł niż przed rokiem. W tym roku budżet RPO jest nadal niższy niż w 2012 r.  Dwa lata temu parlament ściął go do poziomu z roku 2011. Pieniądze miały zostać przeznaczone m.in. na nowe etaty w zespołach rozpatrujących skargi obywateli, otwarcie Biura Terenowego w Białymstoku, zwiększenie obsady zespołu, który zapobiega torturom i okrutnemu traktowaniu w miejscach pozbawienia wolności, szpitalach psychiatrycznych i domach opieki. RPO zobowiązany jest też do realizacji nakazów inspekcji pracy w sprawie budynku skarbu państwa, w którym mieści się jego biuro – budynek ten wymaga pilnego remontu.

    RPO pisze do CBOS: nie jestem politykiem

    Data: 2017-11-23

    W związku z opublikowaniem komunikatu Centrum Badania Opinii Społecznej pt. „Zaufanie do polityków w listopadzie”, Adam Bodnar skierował list do dyrektor Fundacji CBOS Mirosławy Grabowskiej. Wyraził w nim zdziwienie, że w tym cyklicznym badaniu jego nazwisko zostało umieszczone wśród osób zajmujących się zawodowo polityką.

    - Pozwolę sobie zauważyć – napisał RPO – że wielokrotnie publicznie podkreślałem, iż nigdy nie należałem do partii politycznej, nie ubiegałem się i nie ubiegam o stanowisko polityczne, nie zabiegam o elektorat oraz nie prowadzę kampanii politycznej. Umieszczenie mnie na liście polityków wydaje mi się nie tylko niewłaściwe, ale i wprowadzające w błąd opinię publiczną, utrudniające realizację mojej misji jako RPO.

    Zdaniem Adama Bodnara, piastowana przez niego funkcja Rzecznika Praw Obywatelskich należy do innej kategorii osób publicznych niż politycy, porównywalna jest raczej z takimi instytucjami jak NIK, GUS, IPN, NBP, SN, TK, czy choćby inni rzecznicy np. Rzecznik Praw Dziecka. Wyniki badania mogą więc okazać się nierzetelne, ponieważ przestawiając w ankiecie zamkniętą liczbę osób (polityków), nie zaznaczono, że jedna z nich spełnia inne kryteria niż pozostali.

    Rzecznik poprosił o to,  aby w kolejnych edycjach badań zaufania do polityków CBOS wziął pod uwagę jego stanowisko w tej sprawie. 

    Wrocław. Uroczystość wręczenia nagrody RPO im. Macieja Lisa prof. Markowi Wysockiemu

    Data: 2017-11-16

    11 września 2017 r. kapituła nagrody przyznała ją Markowi Wysockiemu.

    Dr hab. inż. arch.  Marek Wysocki

    Od 15.11.1989 r. jest  pracownikiem naukowo-dydaktycznym Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej. Od ponad 20 lat zajmuje się zagadnieniami projektowania przestrzeni dostępnej dla osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Propagator „projektowania uniwersalnego”. 

    W swojej pracy badawczej zajął się stworzeniem standardów projektowych, których celem jest poprawa funkcjonowania osób z niepełnosprawnością w przestrzeni publicznej. Efektem tej pracy są Standardy Dostępności, które po raz pierwszy wdrożono w Gdyni w 2013 r., a obecnie wdrażane są w innych miastach Polski.

    Jako dydaktyk swoją wiedzę i doświadczenie przekazuje przyszłym architektom, angażując się w zaszczepianie w nich nie tylko wiedzy ale także prospołecznych postaw, zwiększając ich świadomość znaczenia projektowania uniwersalnego.

    Architektura dostępna dla wszystkich - Marek Wysocki laureatem nagrody im. doktora Macieja Lisa

    Data: 2017-11-16

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wręczył Markowi Wysockiemu Nagrodę RPO im. doktora Macieja Lisa.

    - Profesor Wysocki łączy wielką pasję naukową ze społecznym zaangażowaniem. – Promuje on najlepsze standardy, jeśli chodzi o pomoc osobom niepełnosprawnym, świetnie też współpracuje z rzecznikiem praw obywatelskich. Profesor Wysocki tworzy rozwiązania systemowe w architekturze, które pomagają wszystkim – mówił Adam Bodnar podczas uroczystości wręczenia nagrody, która odbyła się 16 listopada we Wrocławiu.

    Laudację na cześć laureata, w imieniu Prezydenta Gdyni wygłosiła Beata Wachowiak-Zwara, Pełnomocnik ds. osób z niepełnosprawnością Prezydenta Miasta Gdyni.

    Marek Wysocki

    Naukowiec i społecznik działający na rzecz środowiska osób z niepełnosprawnością. Dyrektor Centrum Projektowania Uniwersalnego. Profesor nadzwyczajny na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Członek Komisji Ekspertów ds. Osób Niepełnosprawnych przy RPO.

    Jest autorem ponad 70 publikacji dotyczących projektowania dla wszystkich i audytorem dostępności obiektów i przestrzeni publicznych. Opracował m.in. poradnik RPO pt. „Przestrzeń publiczna przyjazna seniorom”.

    Twórca programów edukacyjnych dla studentów, uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Jako dydaktyk swoją wiedzę i doświadczenie przekazuje przyszłym architektom, angażując się w zaszczepianie w nich nie tylko wiedzy ale także prospołecznych postaw, zwiększając ich świadomość znaczenia projektowania uniwersalnego.

    Opracował Standardy Dostępności przestrzeni publicznych i konsekwentnie prowadzi działania na rzecz ich wdrożenia w samorządach lokalnych. Między innymi jest pierwszym w Polsce „Access Oficer” powołanym na to stanowisko w 2014 roku przez samorząd Miasta Gdyni.

    Współpracownik wielu organizacji pozarządowych, ekspert Grupy ON Inclusion 14-20 na rzecz wdrożenia koncepcji projektowania uniwersalnego w ramach programów unijnych (EFSI).

    Jest wytrwałym propagatorem idei równoprawnego dostępu osób z ograniczeniami mobilności i percepcji do przestrzeni publicznej oraz powszechnej edukacji. Za popularyzowanie idei projektowania uniwersalnego został nagrodzony Medalem „Gdynia bez Barier”.

    Nagroda im. doktora Macieja Lisa

    Nagroda im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa – Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu, który zmarł w kwietniu 2015 r.  Jest przyznawana za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami. Pierwszą osobą, która otrzymała to wyróżnienie był poseł Sławomir Piechota.

    W Kapitule Nagrody im. dr. Macieja Lisa zasiadają:

    • Rzecznik Praw Obywatelskich
    • Przedstawiciel Rodziny Patrona Nagrody
    • Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego
    • Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego
    • Prezydent Miasta Wrocławia
    • Laureaci poprzednich edycji Nagrody

     

    Laudacja Prezydenta Miasta Gdyni Wojciecha Szczurka:

    Podczas dzisiejszej uroczystości wręczenia Panu Profesorowi Markowi Wysockiemu Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa za szczególne dokonania na rzecz obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnością, przypadł mi w udziale zaszczyt, a także przyjemność, zabrania głosu i przybliżenia związków szacownego laureata z Gdynią.

    Pozwolą jednak Państwo, że najpierw odniosę się do samej nagrody i jej patrona. Dokonania dr. Macieja Lisa są znakomitym przykładem ścisłego powiązania pracy zawodowej z działalnością społeczną w najlepszym i najszerszym rozumieniu tego słowa – taką, która w centrum uwagi zawsze ma człowieka i jego prawa. Każdego człowieka. Cieszy mnie uhonorowanie tym niezwykłym wyróżnieniem osoby, która na co dzień łączy pracę z aktywnością społeczną, ogromną wiedzę i doświadczenie zawodowe
    z nieprzeciętną wyobraźnią i wrażliwością.

    Profesora Marka Wysockiego poznałem podczas zorganizowanych przez Niego
    w Gdyni warsztatów dla studentów Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej, podczas których przestrzeń publiczna naszego miasta została przeanalizowana i oceniona pod kątem dostępności dla seniorów i osób z niepełnosprawnością. Począwszy od tego wydarzenia wspólnie z Panem Profesorem zaczęliśmy prowadzić konsekwentne działania urzeczywistniające ideę miasta przyjaznego wszystkim jego mieszkańcom i gościom.

    Profesor Marek Wysocki, od ponad 20 lat promujący i wprowadzający w życie koncepcję projektowania uniwersalnego w odniesieniu do środowiska fizycznego, produktów i usług, jest pionierem, liderem i niekwestionowanym autorytetem w tej dziedzinie. Z jego inicjatywy na Politechnice Gdańskiej powołano Centrum Projektowania Uniwersalnego, będące pierwszą w Polsce instytucją wspierającą rozwój technologii kompensacyjnych oraz standardów dostępności w zakresie projektowania dla wszystkich. Od 2004 roku Profesor Wysocki realizuje na rodzimej uczelni program "Projektowanie Przestrzeni Wspólnej", w ramach którego odbywają się warsztaty studenckie pod tytułem „Miasta bez barier – pokonać schody i obojętność”.  W ich trakcie studenci sprawdzają przestrzenie miast z pozycji osoby na wózku i osób z niepełnosprawnością wzroku, wskazując władzom miast obszary wymagające interwencji i likwidacji barier architektonicznych. Ponadto od 2014 roku organizuje warsztaty partycypacyjne „Projektowanie uniwersalne – jak żyć razem, nie obok siebie”, podczas których studenci architektury projektują zmiany w mieszkaniach osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Zrealizowane następnie projekty służą podnoszeniu jakości życia tych osób
    w miejscu zamieszkania i w najbliższej okolicy.

    Z dumą i satysfakcją mogę powiedzieć, że od wielu lat jednym z ważniejszych celów władz Gdyni jest projektowanie i realizowanie kompleksowej polityki społecznej. Jednym z jej założeń jest pełna integracja osób z niepełnosprawnościami oraz dostosowanie przestrzeni miejskiej do potrzeb wszystkich mieszkańców. Naszym zadaniem, i naszą ambicją, jest umożliwienie i ułatwienie osobom z różnorodnymi ograniczeniami w mobilności i percepcji (w tym osobom z niepełnosprawnościami
    i seniorom) funkcjonowania w przestrzeni miasta oraz pełnoprawnego korzystania z jego oferty.

    Czerpiąc z ogromnej wiedzy i doświadczenia profesora Wysockiego, w ścisłej z nim współpracy, w  2013 roku Gdynia wdrożyła dokument pod nazwą Standardy Dostępności, zawierający wytyczne do projektowania i zagospodarowania przestrzeni publicznych, oparte na zasadach projektowania uniwersalnego, zapewniającego dostępność do obiektów i przestrzeni dla wszystkich. Wspomniane standardy, których autorem jest pan Marek Wysocki, będący jedynym w Polsce ekspertem do spraw dostępności, są stosowane w codziennej praktyce przez jednostki miejskie przy projektowaniu, uzgadnianiu i realizacji inwestycji. Profesor Marek Wysocki pomaga w ich wprowadzaniu przez prywatnych inwestorów opiniując dokumentacje projektowe oraz doradzając w zakresie możliwych rozwiązań, które służą zapobieganiu powstawania i likwidowaniu barier w dostępności obiektów i przestrzeni publicznych w Gdyni. Warto wspomnieć, że ta konsekwentna polityka na rzecz dostępności dla osób z niepełnosprawnością została doceniona w 2016 roku w konkursie architektoniczno-urbanistycznym Fundacji Integracja i Towarzystwa Urbanistów Polskich, w którym Gdynia otrzymała nagrodę „Lider Dostępności” w kategorii samorząd oraz nagrodę Grand Prix konkursu za zasługi w zakresie likwidacji barier utrudniających życie osobom z niepełnosprawnością.

    Profesor Marek Wysocki jest niestrudzonym orędownikiem i zwolennikiem konsekwentnego wprowadzenia zapisów Konwencji ONZ o prawach osób
    z niepełnosprawnością do polskiego porządku prawnego. W tym zakresie bierze aktywny udział w konsultacjach społecznych nowych aktów prawnych, a także inicjuje nowe rozwiązania prawne, takie jak wprowadzenie do polskiego porządku prawnego instytucji Access Oficera, która ma dbać o politykę dostępności na zarówno poziomie samorządów lokalnych, jak i na poziomie ogólnopolskim. Za swoje dokonania, a także za pracowitość, konsekwencję i bezkompromisowość w działaniu w 2013 roku otrzymał medal „Gdynia bez barier“.

    Panie Profesorze, jest Pan znakomitym ambasadorem idei społeczeństwa obywatelskiego, w którym niesłychanie ważną rolę odgrywa równoprawny dostęp osób
    z niepełnosprawnością do przestrzeni publicznej oraz powszechnej edukacji każdego szczebla. Serdecznie gratuluję Panu Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa, na którą zasługuje Pan w sposób szczególny.

    Sejmowa komisja finansów o budżecie RPO. Decyzje 1 grudnia

    Data: 2017-11-15

    Sprawa budżetu RPO wzbudziła w czasie posiedzenia komisji finansów ożywioną dyskusję, choć przewodniczący Komisji Jacek Sasin przyznał, że przekazana posłom negatywna opinia komisji sprawiedliwości w sprawie RPO nie wywołuje skutków prawnych, „a obecnie nie ma żadnego wniosku o zmniejszenie budżetu RPO”.

    Prezentująca posłom projekty budżetów tych instytucji, które same planują swoje wydatki (w tym: Sądu Najwyższego, KRS, Trybunału Konstytucyjnego, GIODO, IPN a także Rzecznika Praw Obywatelskich), posłanka Zofia Czernow (PO) przedstawiła negatywną opinię komisji sprawiedliwości o budżecie RPO, ale uznała ją za niezasadną.

    - Jednak nie można abstrahować od sposobu wydawania pieniędzy publicznych, jeśli RPO Adam Bodnar publicznie oskarża naród polski o współudział w Holokauście. Wydatki majątkowe RPO „są rozbuchane”. „Można taniej wynająć budynki, może nie w centrum Warszawy, a na drugim brzegu Wisły”  – otworzył dyskusję wiceprzewodniczący komisji Janusz Szewczak (PiS)

    - RPO to instytucja konstytucyjna – przypomniała druga wiceprzewodnicząca Krystyna Skowrońska (PO). Apelowała, aby jednakową miarę przykładać do wszystkich takich instytucji. Bo metodą posła Szewczaka można „przenieść prezydenta RP przenieść z pałacu prezydenckiego na drugi brzeg Wisły, bo będzie taniej”. - Tak nie można – argumentowała posłanka Skowrońska. I przekonywała:

    Na nową siedzibę prokuratury krajowej są pieniądze i to znaczące. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska dostaje 25 etatów mimo zmniejszania zadań. GIODO – ze względu na nowe zadania – 100 etatów. Rośnie budżet IPN. Chcecie tymczasem doprowadzić Państwo kolejną obniżkę do tego, że budżet RPO zmniejszy się do poziomu z 2011 r? Przy rosnących kosztach? – pytała posłów.

    - Budynek RPO wymaga remontu, ale jest to inwestycja, która będzie służyła kolejnym użytkownikom, nie tylko RPO Adamowi Bodnarowi – mówiła posłanka Skowrońska.

    Poseł Michał Szczerba zwrócił uwagę na międzynarodowe konsekwencje kolejnego cięcia budżetu RPO. Uznawana na poziomie międzynarodowym instytucja polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich pełni rolę wzorcowej instytucji w regionie, a może stracić tę swoją pozycję. I to w momencie, gdy Polska jest niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa.

    - Krytykujecie Państwo sprawę windy RPO (obecnie budowanej - krytykował to poseł Szewczak), choć światowe standardy, które Polska przyjęła, zmuszają nas do tego, by dostosowywać budynki do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Mamy ciąć wydatki na takie cele? – pytał poseł Szczerba.

    Poseł Jarosław Urbaniak (PO): Rozmawiamy tu o budżecie całego państwa, a ta dyskusja dotyczy kwoty 4 mln dla RPO. Taką kwotą dysponują w Polsce gminy, a tu tego chodzi o budynek RPO należący do skarbu państwa.

    RPO Adam Bodnar zwrócił się do posłów: - Nasz budżet opiera się na maksymalnym szacunku dla finansów państwa. Projekt jest dokładnie wyliczony, uwzględnia instalacje wentylacji, stolarki okienne, instalacji elektrycznej itd. Takie remonty nakazane są przez Państwową Inspekcję Pracy i straż pożarną. Liczę na obiektywną ocenę tej sprawy przez wysoką komisję – powiedział i dodał:

    - Polska zakończyła w tym roku powszechny przegląd okresowy ONZ. W wyniku takiego przeglądu dostaje się rekomendacje – a przedstawiciele państwa polskiego przyjęli w tym roku rekomendacje właśnie w sprawie RPO (od Norwegii, Australii, Hiszpanii). Była w nich mowa o zapewnieniu Rzecznikowi finansowych podstaw działalności. Więc nasza dyskusja tutaj ma związek z tym, co czego zobowiązał się MSZ w imieniu Polski na forum międzynarodowym – powiedział Adam Bodnar.

    Komisja ma podjąć decyzje w sprawie budżetu 1 grudnia.

    O historii Ireny Sendlerowej w Biurze RPO

    Data: 2017-11-14

    14 listopada w Biurze RPO odbyła się projekcja filmu „Historia Ireny Sendlerowej 1910-2008” w reżyserii Andrzeja Wolfa. Materiał filmowy został poprzedzony wprowadzeniem reżysera. W spotkaniu filmowym z pracownikami Biura RPO wziął udział rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar oraz zastępczyni RPO Hanna Machińska.

    Film w reżyserii Andrzeja Wolfa został zrealizowany na bazie unikalnych wywiadów z tytułową bohaterką zarejestrowanych w ostatnich dniach jej życia. W filmie Irena Sendlerowa opowiada o swojej działalności, którą było ratowanie życia najbiedniejszych żydowskich dzieci z warszawskiego getta. Misterne plany, sposoby wyprowadzania dzieci za mury, logistyka umieszczania dzieci w domach Polaków, nadawanie nowej tożsamości oraz przystosowanie do życia za murem zostały zobrazowane przy pomocy filmowych materiałów archiwalnych z Polski, Ameryki i Rosji. Film został wzbogacony sekwencjami fabularnymi.

    Senat. Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich za rok 2016 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

    Data: 2017-11-10

    Wystąpienie RPO i debata w Senacie (zapis stenograficzny)

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowne Panie i Panowie Senatorowie! Wysoki Senacie!

    Mam zaszczyt przedstawić informację o działalności rzecznika praw obywatelskich oraz o stanie przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela w 2016 r.

    Dokument, który został przedstawiony Senatowi, liczy blisko tysiąc stron, dotyczy ponad 50 tysięcy spraw ludzi, którzy zwrócili się do rzecznika, uznali bowiem, że państwo, instytucje publiczne naruszają ich prawa. Moim zadaniem było sprawdzić, odpowiedzieć oraz w miarę możliwości, w ramach kompetencji urzędu rzecznika praw obywatelskich, pomóc tym osobom. Czasami także poinformować, co jeszcze można zrobić. Ale zadanie rzecznika to także podjęcie refleksji nad tym, co należy zmienić w naszym systemie prawnym, w działaniach urzędów, aby ludziom pomóc, nie zostawiać ich w potrzebie czy w nieszczęściu.

    Chciałbym podkreślić, że swoje kluczowe zadania, które często pozwalają zapobiec ludzkiej krzywdzie, rzecznik może wykonywać dzięki współpracy z Wysokim Senatem, zwłaszcza współpraca z Komisją Praw Człowieka, Praworządności i Petycji sprawiła, że niektóre z postulatów obywateli mogły wejść na ścieżkę legislacyjną. Cieszę się także, że komisja kontynuuje działania z poprzedniej kadencji Senatu, dotyczące nadzoru nad wykonywaniem wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. To jest bardzo ważne dla obywateli, aby wyroki strasburskie stawały się okazją do corocznej refleksji nad stanem polskiego prawa i funkcjonowaniem instytucji publicznych.

    Wysoki Senacie! Każda ze spraw, która została opisana w informacji rocznej, ma swoją wagę i ciężar gatunkowy. Za każdą jest jakiś element osobistej krzywdy, czasami dotyczącej jednej osoby, czasami dotyczącej tysięcy osób, i warto się z tym zapoznać, warto z tych spraw czerpać wiedzę o stanie spraw Rzeczypospolitej oraz inspirację do dalszych działań. Tym bardziej, że tu nie chodzi tylko i wyłącznie o dokumentowanie naruszeń praw człowieka, ale także o propozycje rozwiązań na przyszłość, wskazywanie, jakie są pilne problemy do naprawienia. I ta stworzona przez rzecznika mapa ludzkich trosk może być naprawdę pomocna dla każdego, kto chce pomóc, kto pracuje dla dobra wspólnego i ma wolę działania.

    Rozumiem jednak, że w czasie, który jest przeznaczony na dzisiejsze przedstawienie sprawozdania rocznego, nie można omówić wszystkiego. Dlatego pozwólcie, Panie i Panowie Senatorowie, że odniosę się tylko do wybranych spraw dotyczących 2016 r. O części z nich mówiłem w czasie przedstawiania sprawozdania w Sejmie, ale przywołam je oczywiście również tutaj, bo są szczególnie ważne. Będę także starał się powiedzieć o sprawach nowych, sprawach, które, jak mi się wydaje, ze względu na szczególne zainteresowanie Senatu powinny być przedmiotem głębszej refleksji w tej Izbie.

    Chciałbym zacząć od spraw najtrudniejszych, najbardziej dramatycznych.

    15 maja 2016 r. w komisariacie Policji we Wrocławiu zmarł młody człowiek, Igor Stachowiak, po tym, jak skuty kajdankami był rażony prądem z paralizatora.

    Paralizator do tego nie służy – ma zastąpić broń palną w sytuacjach krytycznych. Pewnie pamiętają państwo doskonale sprawę pana Roberta Dziekańskiego, który kilka lat temu zmarł na lotnisku w Vancouver właśnie ze względu na użycie paralizatora. Pan Igor Stachowiak był torturowany i zmarł. Śledztwo w tej sprawie trwa, ale – co należy zauważyć – przyspieszyło dopiero po tym, jak niezależne media opublikowały nagranie z zajścia, jak znaleźli się dziennikarze, którzy wykazali się dociekliwością i odwagą, rzetelnie informując o tym, co się stało.

    Wysoki Senacie, mówię o tej sprawie, ponieważ ona niestety nie jest wyjątkiem. Nasza policja, tak samo jak służby mundurowe na całym świecie, ma problem ze stosowaniem nieuzasadnionej przemocy. Nie chodzi mi tylko i wyłącznie o sytuację naruszenia standardu niestosowania nieludzkiego i poniżającego traktowania, czyli sytuację, kiedy policja przekroczy swoje uprawnienia, bo jest źle wyszkolona, bo jest źle przygotowana do wykonywania swoich czynności, gdyż takie sytuacje zdarzają się na całym świecie, ale mam na myśli sytuację, kiedy dochodzi do absolutnie w żaden sposób nieuzasadnionej przemocy.

    Rzecznik praw obywatelskich zbadał 22 sprawy sądowe, które zakończyły się prawomocnymi wyrokami w ciągu ostatnich 8 lat, w latach 2009–2016. I z tych 22 spraw wynika, że 33 funkcjonariuszy Policji zostało skazanych. To były sytuacje zdarzające się w całym kraju, sytuacje właśnie używania na posterunkach Policji nieuzasadnionej przemocy, przemocy, która służyła poniżeniu danej osoby, wymuszeniu zeznań, która w żaden sposób nie mieściła się w katalogu czynności policyjnych i której nawet nie można uzasadniać jako po prostu popełnienia błędu w codziennych działaniach. To są sprawy z Koszalina, Bolesławca, Olsztyna, Lipna i wielu, wielu innych miast.

    Uważam, że skończenie z tym i spowodowanie sytuacji, że na polskich posterunkach nie będzie nigdy dochodziło do sytuacji stosowania tortur, to jest jedna z najważniejszych spraw do załatwienia w zakresie ochrony praw obywateli. Są sposoby, dzięki którym można to osiągnąć: trzeba tworzyć mechanizmy wcześniejszego reagowania, sprawdzania, monitorowania, abyśmy później nie musieli rozpaczać z powodu ludzkiej tragedii.

    W tym kontekście chciałbym podkreślić, że rzecznik wykonuje zadania powierzone przez protokół dodatkowy do konwencji ONZ, zadania w zakresie krajowego mechanizmu prewencji tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania oraz karania. To jest ten mechanizm, dzięki któremu mamy nie tylko możliwość zapoznawania się z tego typu sprawami, ale także monitorowania różnych miejsc pozbawienia wolności. Nasze uwagi wynikające z analizy tych spraw są następujące.

    Po pierwsze, tortury nie zdarzają się w przypadku śledztw w poważnych, dramatycznych sprawach, ale często w sprawach drobnych, zwykłych, zwyczajnie uciążliwych, takich jak kradzieże, a ofiarami tych brutalnych rozpytań, które poprzedzają formalne przesłuchanie, są na ogół osoby słabsze, mniej wykształcone, mniej zaradne, takie, które nie wiedzą, że mogą zadzwonić, albo nawet nie mają jak zadzwonić natychmiast po prawnika, które nawet nie wiedzą, że mają takie prawo. Dlatego bardzo ważne jest, aby każda osoba zatrzymana, a nie tylko osoby zamożne i wykształcone, miała dostęp do pomocy profesjonalisty: adwokata lub radcy prawnego. Tego w polskim prawie nie mamy. Podkreślam: mają to te osoby, które wiedzą, do kogo zadzwonić, które mają pieniądze, żeby taką pomoc prawną natychmiast opłacić. Wiadomo i z doświadczeń innych państw, i także z tych wyroków, które zostały wydane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka – to chociażby taka sprawa jak Salduz przeciwko Turcji – że to jest jeden ze standardów, które powinny zostać wprowadzone w naszym prawie. Pomimo wielu postulatów podnoszonych od lat nie został to zrealizowane.

    Po drugie, używanie paralizatora powinno być dokumentowane tak jak użycie broni palnej. I o to zwróciłem się do komendanta głównego Policji.

    Musimy także wprowadzić definicję tortur do naszego kodeksu karnego, gdyż funkcjonariusze muszą być świadomi tego, za co odpowiadają. Bo jest różnica miedzy odpowiedzialnością za tortury a odpowiedzialnością za przekroczenie uprawnień czy odpowiedzialnością za znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności. Słowa mają w tym kontekście bardzo poważne znaczenie, dlatego postuluję, aby przestępstwo tortur zostało wprowadzone do kodeksu karnego. I ten postulat cały czas do państwa kieruję, ponieważ musimy mieć w pamięci zarówno sprawę Igora Stachowiaka, jak i wiele innych wcześniejszych przypadków. Musimy wiedzieć, że ta sprawa jest niezwykle ważna i że jest to sprawa pilna.

    Kolejny problem, na który chciałbym zwrócić uwagę Wysokiego Senatu, dotyczy uciążliwych inwestycji.

    Proszę sobie wyobrazić osiedle domów na uboczu, wśród pól dawnego pegeeru, gdzie od zawsze prowadzone były uprawy. I nagle, w ciągu kilku miesięcy, na tych polach powstają z zaskoczenia ogromne fermy hodowlane. Dzieje się to gdzieś w środku Polski. Efekt? Fetor, muchy, gryzonie. Miejsce przestaje się nadawać do życia, ale ci ludzie nie mają dokąd pójść, choć zmieniły im się całkowicie warunki życia. I na czym polega problem? Problem polega na tym, że teoretycznie mieszkańcy mogliby stać się w takiej sytuacji stroną postępowania, zanim te fermy powstały. Mogliby dopytać o szczegóły, uświadomić władzom samorządowym, że koszt dla środowiska może być w takim przypadku większy niż spodziewane korzyści z inwestycji, tylko że oni zazwyczaj o tym nie wiedzieli. Nie wiedzieli, że inwestycja jest planowana, nie wiedzieli, jakie mają możliwości prawne. Samorząd gminny czy powiatowy nie przyłożył się do konsultacji społecznych i w efekcie znajdują się oni w takiej, a nie innej sytuacji. Warto podkreślić, że w państwach członkowskich Unii Europejskiej z tym problemem zderzono się już dawno temu. Dlatego właśnie Unia wprowadziła rozwiązania nakazujące porządne konsultacje, tak aby pomagać obywatelom i rozwiązywać w drodze dialogu zbędne konflikty, no ale to, że przepisy są wprowadzone, nie znaczy, że one są traktowane poważnie. I ci ludzie mają słuszne pretensje. Spotykając się z ludźmi w całym kraju, cały czas się stykam z sytuacjami dotyczącymi a to linii energetycznych, a to farm wiatrowych, a to właśnie kwestii powstawania śmierdzących, huczących fabryk czy ferm hodowlanych. I to są zjawiska nowe moim zdaniem. To są zjawiska, które wymagają refleksji, ponieważ nasz kraj się rozwija, ale musimy też cały czas myśleć o tym, na czym powinien polegać ten zrównoważony rozwój i jak radzić sobie wspólnie z ciemnymi stronami rozwoju gospodarczego. Dlatego rzecznik praw obywatelskich postuluje wprowadzenie jasnych norm dotyczących odoru. I to jest postulat, który jest przedstawiany, można powiedzieć, od lat. To jest taka stała melodia, ale cały czas te rozwiązania dotyczące odoru nie są wprowadzane, co utrudnia osobom, które się znajdują w takiej sytuacji, walkę o swoje prawa. Zwracam także uwagę na konieczność uregulowania sprawy dopuszczalnych norm hałasu. Cieszę się, że niedawno zostały przyjęte przepisy dotyczące farm wiatrowych, zwłaszcza w tej części, która dotyczy stawiania wiatraków blisko siedlisk, blisko domów mieszkańców. To jest krok w dobrym kierunku, ale wciąż jest sporo osób, które zostały, można powiedzieć, dotknięte tym nieszczęściem obecności czy bliskości wiatraków, zanim jeszcze ustawa została przyjęta. I te osoby mają dość poważne problemy dotyczące dochodzenia roszczeń odszkodowawczych czy zmiany swojego życia. Dlatego też tym, co staram się robić i do czego staram się innych zachęcać, jest informowanie mieszkańców, ale także organizacji pozarządowych, o przysługujących im prawach, tak aby lokalne wspólnoty mogły zostać wysłuchane przed podjęciem decyzji. Wysłuchanie powinno być świętością, a nie tylko uciążliwym biurokratycznym obowiązkiem, dlatego bardzo ważne jest podkreślenie, jak ważne są konsultacje. Nie wolno ich traktować fasadowo i trzeba zawsze zadbać o to, by ludzie wiedzieli, że dzieje się coś ważnego, coś, co może mieć wpływ na ich przyszłe życie, i że mają prawo zabrać głos. I jeżeli w tym kontekście pojawiają się sytuacje, w których ten standard został naruszony, rzecznik praw obywatelskich stara się w miarę możliwości przyłączać do postępowań i kwestionować wydane decyzje. Wspiera też ludzi, których rodzinne domy z powodu takich inwestycji w swoim sąsiedztwie straciły wartość. Rzecznik wspiera ich w postępowaniach przed sądami, ale muszę państwa zapewnić, że tego typu postępowania to nie jest wcale łatwa sprawa. I dlatego chciałbym podkreślić, że to jest taki problem, który dotyczy coraz większej liczby mieszkańców. Nawet niedawne forum dotyczące organizacji działających na terenach wiejskich było w zasadzie w całości poświęcone tym tematom. Aż 400 osób z całego kraju przyjechało do Maróza koło Olsztynka, aby rozmawiać o tego typu zagrożeniach. Jest bardzo ważne, żeby nie mówić o tym tylko i wyłącznie w gronie organizacji pozarządowych czy osób tym dotkniętych, ale podnosić to także na forum parlamentu. Senat wydaje mi się do tego odpowiednim, niezwykle ważnym miejscem.

    Warto też myśleć o tym, aby poprawiać prawo w taki sposób, aby zrównoważony rozwój był faktycznie możliwy. Warto w tym zakresie skorzystać z wiedzy organizacji pozarządowych, bo one wiedzą, gdzie w gąszczu przepisów czają się pułapki, i wiedzą, co należy zmienić. Trzeba je tylko pytać.

    W kontekście sytuacji organizacji pozarządowych, ale i sytuacji osób indywidualnych chciałbym zwrócić uwagę na kwestię bezpłatnej pomocy prawnej. Wiem, że Senat zawsze interesował się tym zagadnieniem, zawsze przykładał dużą wagę do tego, by obywatele Rzeczypospolitej byli wystarczająco upodmiotowieni prawnie, by mieli wystarczającą siłę do dochodzenia swoich praw.

    Trzeba powiedzieć, że ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej, która została przyjęta ponad 2 lata temu, nie jest wystarczająco dobrym aktem prawym. Są wątpliwości dotyczące zarówno zakresu przedmiotowego ustawy, jak i jej zakresu podmiotowego. Co więcej, często pojawiają się sprawy, w których chodzi nie tyle o pierwszą poradę, ile wręcz, można tak powiedzieć, o bardziej długoterminowe wsparcie obywateli w dochodzeniu ich praw.

    Cieszę się, że prezydent Rzeczypospolitej podjął inicjatywę w zakresie przygotowania nowelizacji ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej. Wydaje mi się, że w najbliższym czasie ta nowelizacja powinna stać się przedmiotem szerokiej debaty, która doprowadzi do jej przyjęcia. Ta debata powinna dotyczyć także kwestii tego, kto powinien być podmiotem odpowiedzialnym za dystrybuowanie środków na pomoc prawną. Czy to powinno być realizowane, tak jak jest obecnie, na poziomie jednostek samorządu terytorialnego, czy na poziomie wojewodów? To jest, wydaje mi się, jeden z ważniejszych problemów, który pojawia się w projekcie ustawy.

    Wysoki Senacie, kolejna sprawa, która jest szczególnie bolesna, to jest problem bezdomnych Polaków.

    Kryzys bezdomności, wbrew temu, w co jesteśmy skłonni wierzyć, może dotknąć każdego. Wystarczy, że stanie się coś, czego nie potrafiliśmy przewidzieć – wypadek, bankructwo, kryzys rodzinny, uzależnienie. Zdarzają się sytuacje, kiedy wszystko idzie w ruinę, bo nie byliśmy w stanie zapanować nad emocjami, i nie mamy gdzie wrócić.

    Ludzie jeżdżą do dużych miast w poszukiwaniu pracy. Jeśli im się nie uda, często nie chcą się przyznać do porażki i zostają na ulicy. Dzieje się to nie tylko w dużych polskich miastach, ale także w miastach Europy. Tam także są bezdomni Polacy.

    Jak możemy im pomóc? Znowu jest to temat, w przypadku którego bardzo ważna jest współpraca i koordynacja. Nie każdy chce pomocy, ale każdy powinien wiedzieć, że jeśli będzie takiej pomocy potrzebował, to państwo polskie mu pomoże. Jest sporo do zrobienia. To są ważne rzeczy. Nie udało mi się przekonać rządu do stworzenia stanowiska koordynatora do spraw przeciwdziałania bezdomności. Odpowiedź, którą dostałem ze szczebla pani premier, była taka: dobrze, że pan rzecznik się tym zajmuje i że będzie to koordynował, ale na poziomie rządu niestety takiego koordynatora nie mamy.

    Jeden z problemów jest taki, że schroniska dla bezdomnych nie mogą formalnie przyjmować osób wymagających opieki i pomocy zdrowotnej. Dochodzi tu do rozdźwięku między systemem pomocy społecznej a systemem ochrony zdrowia. Na szczęście mamy zapowiedź Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, że powstaną schroniska dla bezdomnych świadczące usługi opiekuńcze.

    Za chwilę nadejdzie zima i znowu będziemy rozmawiali o temacie bezdomności. Chciałbym, żeby najbliższa zima nie była tylko i wyłącznie kroniką kolejnych przypadków zamarzania bezdomnych osób, tylko żeby stała się kroniką działań podejmowanych przez rząd, działań w kierunku rozwiązania tego problemu w związku z różnymi postulatami, które były przedstawiane przez rzecznika praw obywatelskich.

    Cieszę się, że Trybunał Konstytucyjny wydał niedawno wyrok, na który w zasadzie czekałem od początku kadencji – wniosek złożyłem w październiku 2015 r. – dotyczący eksmisji z mieszkań, które są zajmowane przez funkcjonariuszy służb mundurowych. Trybunał przesądził, że nie może się to dobywać bez odpowiedniej gwarancji i przeciwdziałania eksmisji na bruk. W tym przypadku obowiązują przepisy dotyczące egzekucji administracyjnych, w związku z tym odpowiednich gwarancji nie było.

    W tym kontekście także niestety muszę wskazać, że program „Mieszkanie +”… Uważam, że jest to bardzo ważny program, który może naprawić sytuację mieszkaniową, ale został on pozbawiony mechanizmów chroniących przed eksmisją na bruk osób w trudnej sytuacji. Przed podpisaniem ustawy przez prezydenta apelowałem o to, żeby to zostało poprawione, ale niestety tak się nie stało. Liczę na to, że być może, zanim ten program zacznie faktycznie porządnie funkcjonować, przepisy zostaną jednak znowelizowane.

    Co więcej, przepisy chroniące lokatorów nie dotyczą mieszkań kupionych na kredyt; przepisy są starsze niż praktyka brania kredytów na mieszkanie. Co to znaczy? To znaczy, że niepłacącego kredytobiorcę można zlicytować, wyeksmitować do schroniska, nie zważając na to, czy przypadkiem nie znalazł się w sytuacji przez siebie niezawinionej, bo prawo w tym zakresie się spóźnia.

    Skoro już mówimy o kredytach na mieszkanie, to powiem, że problemem w Polsce wciąż nierozwiązanym jest kwestia tzw. kredytów walutowych. W zeszłym roku rzecznik praw obywatelskich wraz z rzecznikiem finansowym uruchomił kampanię informacyjną dla osób, które zaciągnęły takie kredyty. Jeździmy po całym kraju, wyjaśniamy ludziom, że nie muszą czekać na rozwiązania ustawowe, że nasze prawo już teraz ma im do zaproponowania wiele rozwiązań, że są możliwości uzyskania pomocy bezpłatnej i że warto korzystać chociażby z wiedzy merytorycznej, z tych wszystkich opracowań, które zostały przygotowane przez rzecznika finansowego.

    Ten problem pokazuje, jak wielki jest kryzys, jeśli chodzi o świadomość tego, w jaki sposób dochodzić swoich praw, kiedy instytucje publiczne mogłyby pomóc, jak korzystać z ich wiedzy. Ta wiedza dostarczana przez profesjonalne instytucje, takie właśnie jak rzecznik finansowy, nie jest dostępna tylko i wyłącznie dla tych najbardziej zorientowanych i zaawansowanych klientów, którzy korzystają ze wsparcia profesjonalnych kancelarii prawnych, ona jest dostępna dla każdego obywatela. To pokazuje, że przyjmowanie rozwiązań ustawowych i tworzenie nowych instytucji nie wystarczy, bo bardzo ważne jest zadbanie o komunikację, o pokazanie, po co te instytucje są.

    Wysoki Senacie, nie sposób ominąć problemów osób z niepełnosprawnościami.

    Przykro to powiedzieć, ale nasze państwo nadal jest państwem niepełnosprawnym. Działa sprawnie w sytuacjach zwykłych, ale kiedy trzeba pochylić się nad indywidualnym przypadkiem, przyjść z pomocą konkretnym ludziom, nasze państwo nie zawsze daje radę.

    Chciałbym podać przykład, który mną wstrząsnął. Wiem, że takich przykładów jest wiele, ale to zawsze są takie sytuacje, kiedy człowiek zaczyna zastanawiać się nad tym, jak wiele jest krzywdy w Polsce. To jest przykład z Chełma, mieliśmy tam spotkanie, jedno ze spotkań regionalnych, jedno ze 105 spotkań regionalnych, jakie odbyłem od początku kadencji. Pewien starszy pan opowiedział mi wtedy o sytuacji swojej rodziny. Ma pod opieką dorosłą córkę z głęboką niepełnosprawnością, sprawuje nad nią opiekę wraz z żoną, oboje czują już ciężar lat i czują, że nie ma znikąd pomocy. Wciąż słyszę słowa tego pana: wszędzie mi dziecko odrzucili, bo twierdzą, że z taką niepełnosprawnością się nie kwalifikuje. Córka siedzi w domu i płacze, a przecież wystarczyłaby świetlica na 3–4 godziny dziennie. Jeśli nam państwo nie pomoże, to jak damy sobie radę? No właśnie, jak?

    Sprawy osób z niepełnosprawnościami ludzie zgłaszają rzecznikowi w całej Polsce. Spotkania regionalne czasami zamieniają się w… Z jednej strony jest to dyskusja na temat praw osób z niepełnosprawnościami, a z drugiej strony – praw osób starszych. To są dominujące tematy. I zawsze słyszymy o tym, co się dzieje, kiedy w normalnej rodzinie przyjdzie na świat chore dziecko, zdarzy się wypadek, zaatakuje choroba, wiek odbierze siły. I niestety problem jest taki, że my nie mamy systemu pomocy osobom, których niepełnosprawność nie daje szansy na rehabilitację, na jakąkolwiek aktywność zawodową. Cała opieka spada wtedy na barki rodziny. Jeśli rodzina ma problemy, to zastanawia się nad tym, co może zrobić, czy ma oddać dziecko do domu opieki. W takiej sytuacji, jeżeli nawiąże się dobra współpraca między rodzicami, organizacjami pozarządowymi, władzami lokalnymi, to okazuje się, że problem można rozwiązać. Powstają świetlice, powstają środowiskowe domy samopomocy, powstają miejsca, gdzie te osoby mogą spędzać czas, a rodzice mogą mieć wytchnienie. Jednak nie zawsze tak się udaje. Poruszyłem akurat sprawę Chełma, ponieważ tam udało się podjąć bardzo ciekawą współpracę, jeśli chodzi o zaangażowanie wspólnoty lokalnej, władz Kościoła i organizacji pozarządowej. I otrzymujemy taki komunikat, że coś się ruszyło i jest nadzieja, że takie miejsce jednak powstanie. Ale pokazuję, że tu nie chodzi o to, żeby rozwiązać tylko i wyłącznie ten indywidualny przypadek, ale o to, że nie działa w tym zakresie cały system.

    Poza tym nierozwiązane są także inne kwestie, które są problemami systemowymi od lat. Nie jest wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r., który zresztą zapadł na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości, a który nakazał zmianę przepisów dotyczących pomocy dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Mamy obecnie taką sytuację, że wysokość świadczenia dla rodziny jest różna w zależności od tego, czy niepełnosprawność została stwierdzona w dzieciństwie, czy została stwierdzona w wieku dorosłym, bo jest np. skutkiem wypadku komunikacyjnego. Albo jest to 1 tysiąc 406 zł, albo 520 zł. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że jest to dyskryminacja, jest to nierówne traktowanie, ale wyrok ten nie został wykonany. W zasadzie jedyne, co mogą zrobić te rodziny, jeżeli w ogóle są, można powiedzieć, świadome swoich praw – i w tym staram się im pomagać – to jest to kwestionowanie decyzji miejskiego czy gminnego ośrodka pomocy społecznej o przyznaniu niższego zasiłku, pójście z taką decyzją do sądu administracyjnego i zachęcenie sądu administracyjnego, żeby bezpośrednio zastosował konstytucję i zastosował wyrok Trybunału Konstytucyjnego. I w przypadku niektórych spraw to się udaje, ale wyobraźmy sobie… To jest zupełnie co innego, niż gdyby po prostu została przyjęta zmiana ustawowa, która w tym zakresie jest niezbędna. Tak że to są takie sytuacje, które pokazują też, czemu służy konstytucja. Jednak nie powinno być tak, że obywatele są de facto zostawiani sami sobie i rząd co roku przedłuża okres, kiedy to rozwiązanie zostanie przyjęte, kiedy wysokość świadczeń zostanie wyrównana.

    To jest tylko jeden z problemów dotyczących osób z niepełnosprawnościami. O tych problemach można by wiele mówić: o systemie orzecznictwa, o sytuacji osób głuchych, o osobach z psami przewodnikami, które nie są wpuszczane do różnych miejsc publicznych, o dostosowaniu lokali wyborczych, o uniwersalnym projektowaniu budynków publicznych. I można mówić o tym, że za każdym z tych problemów kryje się cierpienie, upokorzenie, poczucie, że jest się obywatelem drugiej kategorii, kimś gorszym niż inni. I tutaj chciałbym podkreślić, że Polska jest stroną konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. To był wielki sukces, że Polska ratyfikowała tę konwencję. Ubolewam, że nie ratyfikowaliśmy protokołu dodatkowego, który umożliwia tryb skargowy w przypadku sytuacji naruszania praw osób z niepełnosprawnościami. Ale mówię o tym dlatego, że na przyszły rok jest zaplanowany przegląd okresowy wykonywania zobowiązań Polski właśnie na podstawie konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Mam nadzieję, że to nie będzie tylko i wyłącznie okazja do debaty, ale że do tego czasu większość wspomnianych problemów zostanie zlikwidowana i Polska będzie mogła pochwalić się jednak coraz lepszym standardem, jeżeli chodzi o traktowanie osób z niepełnosprawnościami. I że przede wszystkim zostanie wzmocniona filozofia, która wynika z konwencji: że to społeczeństwo i państwo mają się dostosować do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, a nie na odwrót. Ta filozofia zakłada, że musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy i co jest racjonalne, aby te osoby były pełnoprawnymi obywatelami.

    Wysoki Senacie, kolejny trudny problem to jest problem domów opieki oraz ich mieszkańców.

    Media wielokrotnie informowały o sytuacji mieszkańców domów opieki, którzy byli okrutnie i bezmyślnie traktowani: przywiązywani do krzeseł, zamykani w pokoju, przywiązywani do łóżka, bici, czasami oblewani zimną wodą. Bardzo często dziennikarze pytają mnie o to, jak poprawić przepisy, by wszyscy odpowiedzialni za takie traktowanie ponosili surową karę. Tylko problem polega na tym, że karanie po fakcie nie zaradzi problemowi. Bo jesteśmy społeczeństwem, które się starzeje, jesteśmy społeczeństwem, w którym rodziny coraz częściej nie mieszkają razem, seniorzy radzą sobie sami, dopóki siły ich całkiem nie opuszczą, a wtedy niestety w wielu rodzinach pojawia się taka sytuacja, że… Rodzina nie tyle postępuje zgodnie z zasadami solidarności międzypokoleniowej, co szuka odpowiedniego miejsca opieki. Przerażenie rodziny tą nową sytuacją jest większe, jeżeli rodzina w międzyczasie wyprowadziła się do Wielkiej Brytanii, a rodzice pozostali w ojczyźnie bez opieki, bez wsparcia. To zjawisko widać w statystykach – przyrasta liczba miejsc opieki w placówkach komercyjnych, które są kontrolowane przez wojewodę albo po prostu prowadzone na zasadach zwykłej działalności gospodarczej. Powstaje pytanie, czy opiekunowie w tych miejscach, w tych prywatnych, komercyjnych, wiedzą, jak się zachować, czy są właściwie kontrolowani, czy my jako państwo dbamy o przestrzeganie odpowiednich standardów. Ja wiem, że tak nie jest, bo skoro mamy domy pomocy społecznej, które są poddane dość głębokiej kontroli, a mimo to występuje tam mnóstwo różnych naruszeń – rzecznik praw obywatelskich opublikował niedawno raport z wizytacji 146 domów pomocy społecznej – to tym bardziej można sobie wyobrażać, że w tych prywatnych miejscach, które są prowadzone na zasadach działalności komercyjnej, może być nie najlepiej.

    Zespół Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur i Nieludzkiego Traktowania, który w Biurze Rzecznika zajmuje się taką problematyką, jest w stanie wizytować od 90 do 100 placówek rocznie, placówek, w których są osoby pozbawione wolności. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że są to nie tylko zakłady karne i areszty śledcze, ale i szpitale psychiatryczne, schroniska dla nieletnich, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, policyjne izby dla osób zatrzymanych, policyjne izby dziecka, a także DPS-y oraz te prywatne domy opieki. Niestety przy takim a nie innym finansowaniu biura rzecznika nie jesteśmy w stanie zwiększyć tej liczby, niemniej jednak w tym roku zdecydowaliśmy się, po tych doniesieniach medialnych, objąć działaniem prewencyjnym także te komercyjne domy opieki. Wierzę, że to jest jeden z lepszych sposobów ochrony naszych seniorów. Jeżeli środki przeznaczone na te prewencyjne działania będą zwiększone, to będzie duża szansa na to, że seniorzy będą bezpieczniejsi.

    Chciałbym podkreślić, że nie chodzi tylko o kwestię opieki dla osób, które w takich placówkach już są. To, co jest i powinno być takim słowem, które pamięta każda osoba zajmująca się czy prawami osób z niepełnosprawnościami, czy osobami starszymi, czy osobami z niepełnosprawnością intelektualną i psychiczną, to pojęcie dezinstytucjonalizacji, które zakłada, że odizolowanie danej osoby, umieszczenie jej czy to w szpitalu psychiatrycznym, czy w domu pomocy społecznej, powinno być ostatecznością, że powinniśmy dbać o to, aby osoby, które wymagają wsparcia, jak najdłużej przebywały w swoich domach, przebywały w dziennych domach opieki. Chodzi o to, żeby otoczyć je możliwie szerokim wsparciem. W ramach prac biura rzecznika przygotowaliśmy taką, można powiedzieć, mapę drogową dla każdej jednostki samorządu terytorialnego, która się nazywa: model wsparcia osób starszych w miejscu zamieszkania. W różnych miejscach w Polsce spotykam się z włodarzami lokalnymi i na ten temat rozmawiam, zachęcam ich do tworzenia rozwiązań w tym zakresie.

    I znowu, sytuacja w Polsce na zasadzie, można powiedzieć, archipelagów nadziei w morzu beznadziei… Bo są miejsca w Polsce, gdzie to wygląda wzorowo – każdego, kto się tym interesuje, wysłałbym do Stargardu czy do Gdańska, gdzie te rozwiązania są naprawdę bardzo kompleksowe – ale jest też wiele takich miejsc, w których ta polityka senioralna w zakresie tego jak najdłuższego i skoordynowanego wsparcia w miejscu zamieszkania prawie nie występuje albo prawie nie działa, a jeżeli się mówi o prawach seniorów, to tylko i wyłącznie z punktu widzenia takiej codziennej aktywizacji. To jest, wydaje mi się, duża rzecz i bardzo serdecznie zachęcam do zapoznawania się z naszymi propozycjami i do współpracy z biurem rzecznika w tym temacie, bo tutaj mamy naprawdę sporo przemyśleń i bardzo dużo praktycznej wiedzy, którą zgromadziliśmy dzięki wieloletniej współpracy z komisją ekspertów do spraw osób starszych.

    Wysoki Senacie, kolejna sprawa dotyczy honoru i godności obywateli.

    Kiedy obywatel Polski, więzień Auschwitz, domaga się od niemieckiej telewizji porządnych przeprosin za użycie sformułowania „polski obóz koncentracyjny”, musimy być przy nim. I rzecznik był, cały czas zajmuję się tą sprawą, wyegzekwowaniem wyroku prawomocnego sądu. Na szczęście kilka dni temu otrzymaliśmy w tym względzie ważne wsparcie ze strony sądu niemieckiego w Koblencji.

    Kiedy ludzie opowiadają, jak w stanie wojennym albo wcześniej, np. w Radomiu, byli traktowani przez milicję, jak byli poniżani, jak się nad nimi znęcano czy jak bezprawnie pozbawiano ich wolności, to nie możemy mówić „ale to się przedawniło”, a tak niestety stanowi prawo z 1995 r. Nie mówię tutaj tylko i wyłącznie o kwestii rekompensaty majątkowej, bo wiele się w tym względzie dzieje i wiele mechanizmów finansowych zostało stworzonych, aczkolwiek jeszcze nie do końca… Jedna z inicjatyw, która została podjęta przez Senat, jeszcze nie została konkretnie zrealizowana. Mówię o zauważeniu historii tych ludzi, o usłyszeniu ich, przeproszeniu, ustaleniu faktów. Dlatego też czekam na rozpoznanie wniosku, który wiosną 2016 r. skierowałem do Trybunału Konstytucyjnego. Dotyczy on zbadania konstytucyjności rozwiązań przyjętych w 1995 r. Ustawodawca umożliwił wtedy ściganie zbrodni komunistycznych, ale ustawa została napisana tak, że pozwoliła na ściganie tylko poważniejszych przestępstw i w przypadku czynów zagrożonych karą do 5 lat bieg przedawnienia także został wznowiony, ale miało to znaczenie teoretyczne. Niestety – mówię o tym z ubolewaniem – do swoistej abolicji w przypadku tych przestępstw mniejszej wagi przyczynił się Sąd Najwyższy. Liczę na to, że Trybunał Konstytucyjny dzięki temu wnioskowi z 2016 r. będzie miał szansę to naprawić. Czekam na odpowiedź w tym zakresie.

    Naprawa krzywdy to jest zadanie trudne, ale rozwiązując ten problem, tym bardziej powinniśmy się starać, aby nie czynić następnych krzywd.

    Niestety, moim zdaniem, tak się stało w przypadku ustawy o ustaleniu uprawnień emerytalnych funkcjonariuszy różnych służb. Tzw. ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r. miała naprawić krzywdy, a z perspektywy rzecznika widać, że dopisuje wiele nowych, bo stosuje odpowiedzialność zbiorową. Gdy ją uchwalano w Sejmie, nie było dyskusji, nie było poprawek, a one mogłyby zapobiec wielu nieszczęściom. Nie było także poprawek w Senacie, choć zabiegali o to bohaterowie naszej historii, jak mało kto prześladowani przez Służbę Bezpieczeństwa. Ustawa jest napisana tak, że każdy, kto pracował w jednostkach MSW przed 1989 r., może być przez rodzinę, znajomych, sąsiadów uznany za ubeka. Od grudnia 2016 r. rzecznik dostaje mnóstwo wniosków od osób, które pytają: „ale za co?”. Mówią tak: „III Rzeczpospolita sprawdziła mnie, zweryfikowała, wiernie jej służyłem/służyłam, tworząc nowe służby specjalne, nową policję. Zaufała mi, a ja oddałem, co najlepsze, często ryzykując życie i zdrowie”. Albo pytają: „za co? Przecież byłem programistą, tworzyłem system PESEL. Byłem sportowcem, tylko zatrudnionym w klubie milicyjnym. Dlaczego – pytają – niepełnosprawne od urodzenia dziecko ma stracić rentę, bo państwo karze tak nieżyjących już rodziców? Dlaczego rodzina poległego w służbie III RP oficera ma mieć zmniejszone świadczenia?”. Bo ta ustawa tak działa – nie rozlicza ludzi z ich indywidualnych działań, tylko stosuje odpowiedzialność zbiorową. Dorobiliśmy się zatem prawa, które zbiorowo odbiera ludziom honor i godność. Rzeczywiście widać już, że w jej tryby dostały się osoby, których ustawodawca raczej nie miał na myśli. To prawo ciągle działa i krzywdzi, dlatego postuluję jego poprawienie, a jest to związane z tym, że państwo ma obowiązek dbać o godność każdego obywatela.

    Wysoki Senacie, chciałbym teraz powiedzieć o prawie obywateli do sądu.

    To temat, którego nie da się pominąć. Prawo do niezależnego sądu jest bowiem gwarancją praw i wolności człowieka. Historia kierowcy seicento, który miał nieszczęście zderzyć się z samochodem pani premier, zdarzyła się w tym roku. Ale już w zeszłym roku mieliśmy sprawę rodziców, którzy w sądzie domagali się refundacji leków dla dzieci chorujących na choroby – wbrew zdaniu ministra zdrowia – rzadkie. Jest też sporo spraw dotyczących przemocy. W tych sprawach niezależność sądu i bezstronność prokuratury to szczególna wartość, zwłaszcza jeśli sprawcą jest prominentny członek społeczności lokalnej. W każdej z tych spraw niezależność sądu to kluczowa wartość. Jednocześnie chciałbym podkreślić, że niezależność to wartość konstytucyjna, którą należy chronić. Na ten temat mieliśmy tutaj, w Senacie, wielką dyskusję w lipcu tego roku.

    Jednak powtarzam, że polskie sądy wymagają zmian. W moim biurze przygotowaliśmy publikację dotyczącą 20 kasacji, z którymi wystąpił rzecznik praw obywatelskich, kasacji w sprawach karnych. Wybraliśmy sprawy typowe, ludzkie, codzienne historie, które pokazują, że czasami bywa tak, że prawa obywateli, szczególnie tych słabszych i mniej zaradnych, umykają uwadze naszej Temidy. Ale powody tego stanu rzeczy kryją się w wielu regulacjach, w zmianach, które wprowadzono, by rozwiązać jeden problem. Czyli z jednej strony przyspiesza się postępowanie, wprowadza się tryby formalne, ale z drugiej strony zapomina się o tym, że na końcu cierpi na tym ktoś, kto być może tych trybów nie pojął i nie zrozumiał albo nie był do tego przygotowany. Takie są m.in. powody w przypadku niektórych osób z niepełnosprawnością intelektualną i psychiczną, które w którymś momencie zaplątały się w tryby wymiaru sprawiedliwości i trafiły do aresztów śledczych oraz więzień. To temat, o którym tutaj wielokrotnie mówiłem. Czasami pojawiają się sytuacje, kiedy sprawy wcale nie są jasne i proste i kiedy nie można tych spraw osądzać bez wysłuchania człowieka.

    Mamy naprawdę wiele do poprawienia, a sądy muszą się także zdobyć na refleksję, co w ich codziennej pracy, takiej codziennej, zwyczajnej aktywności, wymaga zmiany w zakresie relacji z obywatelami. Konieczność tych zmian sygnalizuję w wielu wystąpieniach przedstawianych od wielu, wielu lat. To wszystko to są zmiany szczegółowe, ale to są zmiany, które słabo przekuwają się na proste hasła. Znacznie łatwiej mówić o rzekomo wielkich reformach, a trudniej zajmować się codziennymi sprawami dotyczącymi tysięcy ludzi.

    Chodzi m.in. o taką kwestię jak zakres spraw, którymi sądy się zajmują, czyli tzw. kognicję. Chodzi o taką kwestię, jak możemy wzmocnić sędziów badających sprawy, które są coraz trudniejsze, począwszy od coraz bardziej skomplikowanych spraw rodzinnych, np. ze względu na problemy transgraniczne, a skończywszy na skomplikowanych sprawach finansowych, choćby sprawach kredytów walutowych. To kwestia, jak doręczać skutecznie przesyłki sądowe, jak promować alternatywne metody załatwiania sporów. Nie mamy wciąż ustawy o biegłych sądowych, nowej ustawy o biegłych sądowych, a każdy z nas pewnie byłby w stanie przytoczyć z pamięci opowieści na temat takiej czy innej jakości opinii albo o tym, kto w jakiej sprawie był biegłym i dlaczego tak się stało. Wreszcie chodzi o taką sprawę jak chociażby zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami prawa rzetelnego dostępu do sądu.

    Słowem, zmierzam do tego, że wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, ale to jest reforma składająca się z mnóstwa czasami drobnych elementów, które muszą być wprowadzane w wyniku porządnej debaty i zastanawiania się nie tylko nad tym, jak to wprowadzić, ale także nad tym, jakie będą tego skutki. Jednak niezależnie od tych zmian wartością zawsze powinna pozostać niezależność sądów oraz niezawisłość sędziów.

    W tym kontekście nie można zapominać również o skutkach zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Jakie to ma znaczenie dla ludzi? Ano ma takie, że Trybunał Konstytucyjny jest sądem dla prawa. Jeśli Trybunał nie jest czujny, to coraz większa jest pokusa, aby przyjmować nowe prawo szybko, bez analiz, konsultacji, z pominięciem głosów sprzeciwu, bo przestały działać mechanizmy, które takie prawo mogłyby zatrzymać, poprawić. A przecież prawo może być obarczone błędami, których projektodawcy nie zauważyli. Może działać w sposób, którego projektodawcy nie przewidzieli. To sytuacja groźna, bo wchodzimy w okres, kiedy ze względu na paraliż Trybunału Konstytucyjnego prawo zaczyna być testowane na ludziach. Oni stają się pierwszymi ofiarami niedoróbek, luk czy nieuwagi. A dobra jakość prawa to bardzo ważna gwarancja bezpieczeństwa prawnego i tego, czy jako państwo członkowskie Unii Europejskiej będziemy mogli być traktowani jako strona, której można ufać. Cała współpraca sądowa w sprawach cywilnych oraz karnych, rodzinnych opiera się na wzajemnym zaufaniu. Zasada wzajemnego zaufania to jest klucz do zrozumienia całego systemu prawa europejskiego. I tu chodzi o to wzajemne zaufanie, kiedy Polska zwraca się o wydanie osoby poszukiwanej, która uciekła z kraju gdzieś na plaże Hiszpanii, ale również w sprawie opieki nad dzieckiem, kiedy jeden z rodziców mieszka w Polsce, a drugi w Irlandii. Jeśli nie ma wzajemnego zaufania, to niestety ta współpraca między sądami nie będzie przebiegała najlepiej i ludzie ucierpią.

    Wysoki Senacie, temat, na który także chciałbym zwrócić uwagę, to kwestia kryzysu migracyjnego.

    Napięcia związane z kryzysem migracyjnym uderzają w Polaków nie tylko falą nienawiści w kraju, ale i falą, która niszczy dobre tradycje naszego państwa, tradycję wielokulturowości oraz tradycje polskiej kultury. Musimy być świadomi, że z tego samego powodu w innych krajach to Polacy mogą być obiektami ataków na obcych, tych, którzy przyszli z daleka. Tak właśnie zdarzyło się w Wielkiej Brytanii jesienią zeszłego roku: Polacy w Harlow stali się ofiarami ataków o podłożu antyimigranckim, jeden z nich zmarł. Nawiązałem w tym zakresie współpracę ze swoim brytyjskim odpowiednikiem, uczulając go na sprawy Polaków. Muszę przyznać, że odpowiedź była w pełni satysfakcjonująca, a to, że w sprawę zostały zaangażowane najwyższe władze brytyjskie, to jest, wydaje mi się, standard, który powinien mieć miejsce w przypadku każdego przestępstwa o tle rasistowskim.

    Powiem więcej. Jeżelibyśmy się zastanowili nad zestawem działań, które w takich sytuacjach są podejmowane i które powinny być promowane w kontekście walki z przestępstwami z nienawiści, to moglibyśmy także sobie w Polsce z tym poradzić, bo trzeba kierować się trzema podstawowymi zasadami. Prewencja oraz uświadomienie, dlaczego to jest ważne i dlaczego to stanowi zagrożenie dla funkcjonowania społeczeństwa, to po pierwsze; po drugie, edukacja; a po trzecie, skuteczny system prawny i odpowiedzialność za popełniane czyny. Niestety w przypadku każdego z tych elementów, każdej z tych zasad widzę poważne niedostatki w funkcjonowaniu polskiego państwa.

    Panie i Panowie Senatorowie, możemy mówić o poważnym kryzysie, i to nie tylko w tym kontekście, ale też w kontekście rodzin polskich za granicą i takich, w których jedno z rodziców jest Polakiem. Wiem, że to są zagadnienia, które zawsze niezwykle interesują Senat Rzeczypospolitej. Otwarcie granic, to, że mamy prawo wyboru miejsca pracy i zamieszkania, dało Polakom nowe szanse, ale stworzyło też nowe problemy. Zdarza się, że polskim rodzinom służby opieki nad dziećmi, np. w Niemczech czy w Norwegii, odbierają dzieci, uznając, że dzieje im się krzywda. Bywa to skutkiem nieporozumień i pomyłek, ale także różnic kulturowych, innego rozumienia tego, co wolno rodzicowi wobec dziecka. Rzecznik praw obywatelskich sygnalizował te problemy komisarzowi praw człowieka Rady Europy, przewodniczącej komisji petycji parlamentu niemieckiego, także niemieckiemu ombudsmanowi Nadrenii i Palatynatu, jesteśmy także w stałym kontakcie z ambasadą Rzeczypospolitej w Berlinie. Chciałbym podkreślić, że dotyczy to także obywateli polskich mieszkających w Norwegii. Po interwencjach rzecznika polski MSZ w nocie dyplomatycznej do norweskiego rządu podniósł, że norwescy urzędnicy Barnevernet, czyli tego organu do spraw dzieci, nie uwzględniają przy ocenie sytuacji różnic kulturowych, jakie istnieją między rodzinami polskimi a norweskimi, a wpływają one na nieco inne podejście do wychowywania dzieci. Cieszę się, że są podejmowane zmiany w tym kierunku. Być może dzięki dobremu dialogowi, dzięki dobrej współpracy międzynarodowej te problemy zostaną rozwiązane, a urząd rzecznika służy wszelką pomocą w tym zakresie.

    Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę, znowu wracając do kwestii sądownictwa, że problem to nie jest tylko i wyłącznie ten temat, który jest często przedmiotem refleksji ze strony mediów, ale jest on większy, to jest w ogóle problem współpracy transgranicznej w sprawach rodziny. Jeżeli mamy sytuację, w której tysiące, setki tysięcy obywateli polskich zaczynają mieszkać poza granicami kraju, powstają małżeństwa transgraniczne, to konsekwencją tego są problemy, problemy nie tylko rozwodowe, nie tylko majątkowe, ale też dotyczące opieki nad dziećmi. To są zagadnienia, które są niezwykle ważne. Na to dodatkowo nakłada się też duży problem społeczny i prawny występujący w Polsce, a mianowicie kwestia relacji rodziców po rozwodzie, kwestia opieki naprzemiennej, alienacji rodzicielskiej, kontaktów z dziećmi, skuteczności mechanizmów nadzoru oraz egzekwowania tych kontaktów.

    Ponieważ dostrzegam tu wiele problemów, zarówno jeśli chodzi o funkcjonowanie sądownictwa rodzinnego, jak i zrozumienie tej problematyki – jest to też przedmiot wielkiego zainteresowania licznych organizacji pozarządowych – w przyszłym roku planuję zorganizować kongres praw rodzicielskich. Chcę zaprosić do współorganizowania tego kongresu rzecznika praw dziecka. Chciałbym doprowadzić do tego, żeby chyba po raz pierwszy w Polsce w jednym miejscu na 2, może 3 dni spotkali się zarówno przedstawiciele instytucji państwowych, jak i przedstawiciele sądów, sądów rodzinnych, naukowcy oraz przedstawiciele stowarzyszeń i fundacji zajmujących się tym trudnym problemem. Być może uda się wprowadzić jakieś rozwiązania, zastanowić się nad rozwiązaniami, które z jednej strony poprawią jakość naszego systemu prawnego, a z drugiej strony wskażą na to, że nie można tych tematów traktować w oderwaniu od zmian społecznych, które następują w naszym państwie, chociażby zmian dotyczących postrzegania roli ojca w wychowywaniu dzieci.

    Wysoki Senacie, kolejna sprawa, która jest ważna dla Senatu i dla rzecznika, to są petycje.

    Cieszę się, że przedstawiciele biura rzecznika mogli współpracować przy rozpatrywaniu petycji, które być może doprowadzą do zlikwidowania niektórych problemów występujących w polskim prawie. My na bieżąco śledzimy te wszystkie petycje, które trafiają do Senatu. Cieszymy się, że niektóre tematy pojawiające się w kontekście działalności rzecznika są rozwiązywane tutaj, na szczeblu Senatu.

    Jeden z takich problemów, istniejący od lat i przedstawiany przez organizacje pozarządowe i środowisko byłych policjantów, środowisko policji, to jest chociażby kwestia rehabilitacji policjanta, który został uniewinniony w kontekście przedstawianych mu zarzutów, natomiast jego problem polega na tym, że nie może wrócić do Policji, ponieważ nie ma możliwości wznowienia postępowania dyscyplinarnego po upływie 5 lat od zakończenia tego postępowania. No, zazwyczaj wyjaśnienie wszystkich okoliczności przy tempie naszych sądów zajmuje ciut więcej czasu niż te 5 lat i można tu mówić o głębokiej niesprawiedliwości wobec osób, które się znajdują w takiej sytuacji.

    Jest to też kwestia wykonania wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Grabowski przeciwko Polsce, czyli wprowadzenia obowiązkowej kontroli, regularnej, dokonywanej co 3 miesiące, zasadności pobytu w schronisku dla nieletnich, czy wreszcie to, co wydaje mi się chlubą Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji, to jest podejmowanie stale tematu osób głuchych. Jak wiemy, to jest szczególna grupa, która wymaga niezwykłego wsparcia i refleksji dotyczącej tego, jak wzmacniać i poprawiać ich sytuację prawną oraz faktyczną. I te tematy się stale pojawiają na posiedzeniach komisji, a przedstawiciele Komisji Ekspertów do spraw Osób Głuchych z biura rzecznika mogą uczestniczyć w tych posiedzeniach komisji i służyć radą.

    Cieszę się wreszcie, że Senat podjął kwestię zmiany przepisów ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i że w wyniku wystąpienia rzecznika została przygotowana zmiana w zakresie przyznania prawa do zasiłku pogrzebowego osobie uprawnionej do pochowania dziecka martwo urodzonego bez względu na czas trwania ciąży. Teraz trzeba tylko czekać na to, aż ustawa zostanie uchwalona.

    Petycje są dla rzecznika niezwykle istotne, ponieważ staramy się także, niezależnie od działań Senatu, podejmować niektóre z zagadnień, wystąpień generalnych. Jeden z takich tematów, który podjęliśmy, to była kwestia powiadomienia alarmowego za pomocą zgłoszeń SMS; jest to właśnie coś, co ma duże znaczenie szczególnie dla osób głuchych. Śledzimy, co z tym tematem robi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

    Wysoki Senacie, nie opowiedziałem o wielu innych problemach, które są dotkliwe dla ludzi.

    Nie mówiłem o problemach z reprywatyzacją w całej Polsce, nie tylko w Warszawie, szczególnie w kontekście praw lokatorów. Takich spraw mamy sporo i cały czas staramy się obywatelom służyć pomocą w ramach naszych możliwości działania.

    Nie mówiłem o prawach kobiet, o kłopotach z dostępem do służby zdrowia, co jest przedmiotem stałej korespondencji z ministrem zdrowia.

    Nie mówiłem o naruszeniu prawa do prywatności, o temacie inwigilacji; podkreślam tutaj, że w Polsce wciąż brakuje niezależnego organu sprawującego kontrolę nad służbami specjalnymi.

    Nie mówiłem szerzej o sprawach wynikających z łamania zasady równego traktowania, i to w różnych sytuacjach, w tym także nierównego traktowania ze względu na wyznanie, ze względu na orientację seksualną. Liczę na to, że przyjęta przez Rzeczpospolitą Polską rekomendacja dotycząca poszerzenia ochrony przed przestępstwami z nienawiści w zakresie obejmującym osoby dyskryminowane z powodu orientacji seksualnej oraz tożsamości płciowej będzie nie tylko deklaracją dyplomatyczną, ale faktycznie znajdzie odzwierciedlenie w polskim prawie. Zabiegam o to w zasadzie od początku mojej kadencji.

    To wszystko, o czym jeszcze mógłbym mówić, znajduje się na tym tysiącu stron, które przedstawiłem Senatowi.

    Powstaje jednak pytanie, co możemy z tym zrobić.

    I niech mi wolno będzie w tym miejscu zacytować mądre słowa kogoś, kogo miałem zaszczyt poznać w czasie jednego z naszych ubiegłorocznych spotkań regionalnych, czyli arcybiskupa Alfonsa Nossola. Arcybiskup niedawno został laureatem jednej z najważniejszych nagród dla osób zajmujących się pojednaniem między narodami i prawami człowieka, nagrody im. Sérgio de Mello.

    Kiedy spytałem arcybiskupa, co robić i jak radzić sobie ze współczesnymi problemami w sytuacji, kiedy towarzyszy temu fala złych emocji i konfliktów, odpowiedział tak: „Rozwiązaniem jest dialog. To jest macierzysty język ludzkości, bo wroga zamienia w przeciwnika, a przeciwnika w przyjaciela”. Chciałbym zachęcić do tego, żebyśmy wszyscy skorzystali z tej rady, abyśmy się wspinali ponad Polskę resortową, ponad podziały branżowe i polityczne, ponad personalne wojny. Musimy uczyć się tego, jak władze centralne mają współpracować z władzami samorządowymi, uczyć się od siebie tego, jak rozwiązywać problemy oraz jak kształtować przemyślaną politykę publiczną. Musimy dbać o budowanie zaufania społecznego, a bez dialogu nie jest to możliwe. I tym, co powinno nas łączyć, są pokora wobec obywateli, pracowitość i zdawanie sobie sprawy, że mamy określony mandat do wykonania, a ten mandat trzeba wykonywać przede wszystkim rzetelnie i sumiennie.

    Wysoki Senacie, instytucja rzecznika praw obywatelskich w naszym kraju obchodzi w tym roku 30-lecie istnienia. Od początku była to instytucja zaangażowana i odpowiedzialna, dlatego nie chcieliśmy urządzać z okazji jubileuszu hucznych obchodów. Nie chcieliśmy tworzyć kolejnej bizantyjskiej imprezy, tylko postawiliśmy na twórczą debatę. Za miesiąc, 8 i 9 grudnia, zorganizujemy Pierwszy Ogólnopolski Kongres Praw Obywatelskich. To będzie kongres, który będzie się składał z 36 paneli tematycznych. Weźmie w nim udział ponad 150 ekspertów. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych. Można się rejestrować na specjalnym portalu internetowym, który w tym celu uruchomiliśmy. Te wszystkie panele będą poświęcone, można powiedzieć, konkretom, tym problemom, które są w Polsce do rozwiązania, i temu, co w Polsce wymaga szczególnej refleksji. Chciałbym skorzystać z okazji, aby zaprosić również panie i panów senatorów. Będzie o czym rozmawiać i będzie także z kim rozmawiać. Będziemy mogli jeszcze raz wspólnie się zastanowić, jak lepiej i skuteczniej bronić praw obywateli i jak sprawić, aby ludzie w Polsce czuli się kowalami własnego losu i aby ten los był dla nich łaskawy i sprawiedliwy.

    Jeszcze raz serdecznie zapraszam i dziękuję za wysłuchanie. (Oklaski)

    Wicemarszałek Maria Koc:

    Bardzo dziękuję panu rzecznikowi.

    Obecnie senatorowie mogą zadawać trwające nie dłużej niż minutę pytania do rzecznika praw obywatelskich, pana Adama Bodnara.

    Pytania senatorów

    Senator Barbara Zdrojewska:

    Bardzo dziękuję, Panie Rzeczniku, za przedstawione sprawozdanie i za to bardzo obszerne sprawozdanie na piśmie.

    Moje pytanie dotyczy jednak takich dosyć bieżących spraw. Część kwestii, które pan umieścił w sprawozdaniu, dotyczy tego, o czym zawsze pan rzecznik pisze, jak również oceny różnych ustaw, z którymi mieliśmy do czynienia, ale pojawiły się tam też nowe elementy, dotyczące m.in. – i o to chciałabym zapytać – uczestniczenia obywateli w ostatnich zgromadzeniach, manifestacjach. W swojej pracy senatorskiej i w swoim biurze senatorskim ostatnio spotykam się z coraz częstszymi skargami różnego rodzaju organizacji na represje skierowane wobec tych organizacji, a dotyczące właśnie udziału w zgromadzeniach bądź też manifestacjach. To są często zgłaszane zgromadzenia, ale i spontaniczne manifestacje, a niepokojące jest m.in. to, że stosuje się nie tylko art. 52 kodeksu wykroczeń, tzn. zarzut udziału w nielegalnym zgromadzeniu, ale też np. zarzuty zaśmiecania ulicy woskiem albo używania tuby, czyli zakłócania hałasem porządku publicznego. Te praktyki, które się w tej chwili stosuje, przypominają, mnie przynajmniej, czasy PRL, kiedy dostawaliśmy pod różnymi pretekstami wezwania na policję. I o co chciałabym zapytać? Chciałabym zapytać o… Moim zdaniem niektóre z tych wezwań noszą znamiona nękania. Podam taki bardzo znany przykład pani mecenas, a niegdyś pani senator, Anny Boguckiej-Skowrońskiej, która została wezwana na kilkugodzinne przesłuchanie pod pretekstem udziału w manifestacji. Tych przypadków jest coraz więcej. W ramach zespołu senackiego będziemy się tym 13 listopada, w poniedziałek, zajmowali, ale już dzisiaj chciałabym usłyszeć od pana rzecznika odpowiedź. Chciałabym poprosić o wypowiedź na temat skali tego zjawiska, na temat tego, czy pan również dostaje tego typu informacje, czy są one zgłaszane do rzecznika praw obywatelskich. Co należy zrobić w takim przypadku? Jakie mamy możliwości przeciwdziałania tego typu sytuacjom? Dotyczy to nie tylko takich osób już wiekowych, jak pani Bogucka-Skowrońska, ale też, co jest szalenie niewłaściwe, uciążliwe, np. 18-letnich dziewczyn bębniarek, które gdzieś tam uczestniczyły w jakiejś manifestacji i zostały wezwane…

    Senator Jerzy Fedorowicz:

    Pani Marszałek, dziękuję bardzo.

    No, po tym sprawozdaniu widać, jak bardzo jest w kraju potrzebna ta funkcja. To jest oczywiste. Jak również sprawy, które narastają… One nie dotyczą akurat tego rządu, tylko wszystkich po kolei rządów. Bo to, jakimi sprawami zajmuje się rzecznik praw obywatelskich, dotyczy obywateli.

    Ja proszę o konkretną odpowiedź. Najbardziej bulwersująca w ostatnich kilku miesiącach była sprawa pana Stachowiaka, który został, no, właściwie zamordowany poprzez działania policji. A z prasy dowiadujemy się, że ci policjanci nie zostali ani ukarani, ani poddani jakiejś, nie wiem, procedurze. Niektórzy odeszli na emeryturę. W jaki sposób obywatel może domagać się w tej sprawie sprawiedliwości? Dziękuję bardzo.

    Senator Mieczysław Augustyn:

    Panie Ministrze, chciałbym poruszyć dwie kwestie.

    Po pierwsze, chciałbym podziękować za pana zaangażowanie po stronie osób niepełnosprawnych i osób starszych. W tym kontekście mam pytanie o pana stosunek do tego, czy konwencja ONZ o prawach osób starszych powinna być przygotowana i czy prace nad nią powinny być popierane.

    Po drugie, chciałbym też przypomnieć pana zaangażowanie w sprawie skargi kasacyjnej, którą pan wspierał, dotyczącej wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Bo pan, Panie Rzeczniku, mówił o tym, że można dochodzić tego przed sądami, ale prawdę mówiąc, to panu zawdzięczamy przełom w tej sprawie i korzystne orzeczenie NSA, które stosuje bezpośrednio wskazania Trybunału, a nie prawo. Prosiłbym, żeby pan się odniósł do tej kwestii niewykonania wyroku.

    Kolejna kwestia…

    …To sprawa skutków pana interwencji, jeżeli chodzi o media publiczne, które posuwały się do bezpodstawnych oskarżeń pod adresem wielu organizacji pozarządowych…

    Co się w tej sprawie dalej dzieje?

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Dziękuję serdecznie za pytania.

    Jeżeli chodzi o prawo o zgromadzeniach i sytuacje, które się wiążą z organizowaniem demonstracji oraz manifestacji w Polsce, to chciałbym na wstępie nakreślić pewien obraz prawny, bo on ma znaczenie dla oceny całej sytuacji. A mianowicie obraz jest taki, że z jednej strony przepisy prawa o zgromadzeniach w ostatnich latach uległy, moim zdaniem, swoistej liberalizacji, no bo wcześniej nie mieliśmy zgromadzeń spontanicznych. Teraz w zasadzie ta regulacja, to, jak ona obecnie wygląda, na gruncie prawa o zgromadzeniach odpowiada standardom. Ale w międzyczasie, co było przedmiotem refleksji także Senatu, pojawiła się instytucja zgromadzeń cyklicznych. No, dzisiaj nawet mamy dziesiąty kolejnego miesiąca, kiedy odbywa się kolejne zgromadzenie cykliczne objęte ustawą. Instytucja zgromadzeń cyklicznych budziła i moim zdaniem wciąż budzi wątpliwości konstytucyjne. W pewnym sensie została ona zalegalizowana wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, musimy sobie jednak zdawać sprawę z tego, że trudno mówić o niezależności Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie, skoro w składzie orzekali sędziowie, którzy są często tytułowani sędziami dublerami. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ dla wielu osób decydujących się na uczestnictwo w blokadach nie jest to kwestia tylko i wyłącznie zablokowania zgromadzenia cyklicznego, ale i wyraz pewnego protestu w stosunku do ustawy. Powstaje pytanie, jak, skoro taka osoba jest spisywana przez policję, policja i sąd mają potem do tego podejść – czy na zasadzie takiej, że jest to wyraz obywatelskiego sprzeciwu w stosunku do ustawy, którą te osoby uznają za niezgodną z konstytucją, czy też jest to akt obywatelskiego nieposłuszeństwa, na który się godzimy i w związku z tym jesteśmy gotowi ponieść karę. To jest pewna trudność analityczna także dla mnie jako urzędu rzecznika, jak w tych sprawach dotyczących blokad skutecznie interweniować, bo ta dyskusja jest, że tak powiem, dwa piętra wyżej niż na takim poziomie zupełnie zwyczajnym. To jest jedna rzecz.

    Druga kwestia. Staramy się monitorować – te sprawy do nas trafiają regularnie – jak… Chodzi o sytuację uczestników różnych zgromadzeń spontanicznych bądź zgromadzeń, które są legalnymi zgromadzeniami, nadmiernie legitymowanych przez policję. Tutaj znowu bym rozróżnił dwie sytuacje. Jeżeli mamy zgromadzenie spontaniczne polegające na blokowaniu drogi i blokowaniu wyjazdu z budynku, to czasami trudno jest mieć porządne argumenty prawnicze czy argumenty odnoszące się do praw człowieka. Jedyne, nad czym można by się wtedy zastanawiać, to jest to, czy policja postępuje zgodnie z zasadami, czyli czy rozwiązanie tej blokady następuje bez naruszenia zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania. Jeżeli jest dokonywane w sposób, powiedziałbym, porządny, zgodnie z najlepszymi standardami i możliwie delikatnie, to wtedy… Aczkolwiek to i tak zawsze wygląda dramatycznie, no ale trudno mieć wtedy do policji pretensje. To, co jest największym problemem, to są różnego rodzaju przypadki nękania, spisywania uczestników zwyczajnych zgromadzeń, kwestionowanie prawa do zgromadzeń spontanicznych w momencie, kiedy osoby taką zgodę wcześniej uzyskały, bądź organizowanie zgromadzeń w taki sposób, że się zasłania daną demonstrację i tym samym uniemożliwia, że tak powiem, widoczność tych demonstrantów z osobami, przeciwko którym występują. Chciałbym zapewnić, że my te wszystkie kwestie podejmujemy i staramy się wyjaśniać w toku korespondencji czy to z Biurem Ochrony Rządu – Biuro Ochrony Rządu także takimi sprawami się zajmuje – czy to z Policją. Kierujemy odpowiednie wystąpienia, wskazując w niektórych sytuacjach na łamanie standardów praw człowieka.

    Wzywanie na policję. To jest sytuacja, w której stosowanie selektywne pozornie neutralnych przepisów może powodować wrażenie, że następuje przekraczanie pewnych granic. Wydaje mi się, że postać pani mecenas Boguckiej-Skowrońskiej jest tutaj niezwykle symboliczna. Tak się składa, że kilka dni temu pani mecenas wraz z panem mecenasem Jackiem Taylorem zostali odznaczeni przeze mnie odznaką za zasługi dla ochrony praw człowieka, głównie ze względu na to, co robili w latach osiemdziesiątych – bronili w procesach politycznych. Być może nawet tutaj na sali są osoby, których pani mecenas broniła. Sytuacja, w której przez uczestnictwo w demonstracji jest się przesłuchiwanym, proszonym o podanie nazwisk itd., to nie jest sytuacja, która odpowiada standardom praw człowieka. Niestety takich spraw jest sporo. Największa moja obawa związana jest z tym, że przepisy, które są neutralnie skonstruowane, nagle zaczynają być selektywnie stosowane. I nagle się może okazać, że ktoś, kto jest po prostu głośny w czasie demonstracji, narusza normy kodeksu wykroczeń dotyczące hałasu w miejscach publicznych, a ktoś, kto jest na demonstracji i zaśmieca przestrzeń publiczną… Niestety czasami mam wrażenie takie, że głównie chodzi o nękanie i to, aby odnieść tzw. mrożący skutek, czyli poprzez różnego rodzaju interwencje policyjne doprowadzić do tego, że różne osoby dwa razy się zastanowią, czy chcą wziąć udział w takiej demonstracji.

    Chciałbym tutaj przypomnieć jedno z wydarzeń, które było przedmiotem szczególnej debaty w Polsce. Chodzi o demonstracje, które odbywały się 16 grudnia w związku z wydarzeniami sejmowymi. Pragnę przypomnieć, że w styczniu, w którymś momencie Komenda Główna Policji na swojej stronie internetowej opublikowała wizerunki osób, które brały w nich udział. Nie było do tego podstawy prawnej. Mam wrażenie, że chodziło tylko i wyłącznie o to, aby pokazać, jakie konsekwencje mogą spotkać osoby, które biorą udział w różnego rodzaju demonstracjach.

    To są bardzo poważne rzeczy. Podkreślam: uważam, że rolą rzecznika praw obywatelskich jest to wszystko monitorować. Ale trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że kwestie prawne nie są tutaj wcale takie jednoznaczne, szczególnie jeżeli chodzi o kwestię blokad, tudzież kwestię aktu obywatelskiego nieposłuszeństwa, ponieważ z aktem obywatelskiego nieposłuszeństwa często wiąże się pewna gotowość do poniesienia odpowiedzialności. I właśnie poniesienie odpowiedzialności jest gestem sprzeciwu związanym z tym, że się dokonało aktu obywatelskiego nieposłuszeństwa.

    Odniosę się teraz do pytań pana senatora Fedorowicza i sprawy pana Igora Stachowiaka. Jest tutaj kilka kwestii.

    Przede wszystkim cały czas toczy się postępowanie przygotowawcze, które, miejmy nadzieję, zakończy się sformułowaniem aktu oskarżenia i poniesieniem odpowiedzialności przez osoby, które dopuściły się tych czynów. Wszyscy widzieliśmy, na czym one polegały.

    Niestety mam obawę związaną z tym, czy akt oskarżenia, który zostanie sformułowany, będzie faktycznie uwzględniał wszystkie okoliczności, bo przecież sprawa została już wcześniej oceniona z trybuny sejmowej przez prokuratora generalnego, który to prokurator generalny bardzo szczegółowo opowiadał o kwestiach rzekomego przyczynienia się pana Igora Stachowiaka do własnej śmierci poprzez zażywanie środków odurzających. Tutaj niestety podległość służbowa prokuratorów w stosunku do prokuratora generalnego, w momencie kiedy prokurator generalny formułuje daleko idące tezy, być może będzie mieć wpływ na przebieg śledztwa. Zobaczymy. W każdym razie sprawa jest przez mnie stale monitorowana.

    Oczywiście pojawia się tu też kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jest tutaj problem legislacyjny. Nie wiem, czy on jest do rozwiązania. Mieliśmy wczoraj w biurze dyskusję na ten temat. Problem polega to na tym, że w momencie kiedy policjanci, którzy są odpowiedzialni za określone czyny… Może być np. policjant, który wiedział, widział, a nie powiedział albo nie podjął żadnych działań. Jeżeli taki ktoś decyduje się na przejście na emeryturę, to przestaje istnieć stosunek służbowy, w związku z czym nie ma już odpowiedzialności dyscyplinarnej.

    Można by to oczywiście zmienić ustawowo, ale byłoby to bardzo trudne, bo trzeba by było wydłużyć stosunek służby także na okres emerytury, czyli stworzyć coś w rodzaju stanu spoczynku, tak jak w przypadku sędziów. Dla sędziego czy dla prokuratora nie ma to znaczenia, bo on jest w stanie spoczynku, ale nie wiem, czy charakter służby odpowiadałby tego typu rozwiązaniom.

    Rozwiązanie, które można by przyjąć, jest takie, że nie można byłoby wystąpić ze służby np. do czasu zakończenia postępowania dyscyplinarnego i na ten okres odpowiednio zmniejszano by świadczenie. Gdyby tego typu praktyka została wprowadzona – być może powinna być ona uregulowana ustawowo – to takie sprawy można by doprowadzić do końca. Nie byłoby wówczas niesmaku po stronie społeczeństwa, że sprawy są niewyjaśnione, a wszyscy idą na emeryturę i mają problem z głowy.

    (Rozmowy na sali)

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Proszę o ciszę.)

    Chciałbym podkreślić, że sprawa Igora Stachowiaka to nie jest tylko i wyłącznie kwestia odpowiedzialności karnej. To będzie także w którymś momencie kwestia odpowiedzialności cywilnej. To jest sprawa, która pokazuje, jak ważna jest niezależność sądów. Bo jeżeli w którymś momencie rodzice Igora Stachowiaka zaczną się domagać odpowiedzialności odszkodowawczej od Skarbu Państwa, to będą liczyli na to, że sąd będzie w tej sprawie niezależny.

    Ale niezależnie od tej sprawy ja jestem nieusatysfakcjonowany tym, że środki ogólne nie zostały podjęte. To znaczy ja nie bez przyczyny cały czas mówię o prawie dostępu do adwokata czy radcy prawnego zaraz po zatrzymaniu, bo to byłaby jedna z metod… A w zasadzie jedyne, co zostało zrobione i co jest pozytywnie, to wprowadzenie przez Policję – na razie testowo, pilotażowo – obowiązku noszenia kamerek internetowych na mundurach. No, zobaczymy, jak to będzie wyglądało i czy to będzie faktycznie skuteczne.

    Jeśli chodzi o pytanie pana senatora Augustyna dotyczące konwencji ONZ o prawach osób starszych, to na szczeblu ONZ, ale także w Polsce, toczy się dyskusja na temat stworzenia konwencji, która regulowałaby prawa osób starszych. I w tej sprawie Polska może odgrywać bardzo ważną rolę. Przypomnę, że w latach osiemdziesiątych to Polska uruchomiła proces, który prowadził do powstania Konwencji o Prawach Dziecka, czyli międzynarodowego dokumentu, umowy międzynarodowej, która odnosi cały katalog praw człowieka do szczególnej sytuacji dzieci. Konwencja o Prawach Dziecka jest ważnym dokumentem, ważną umową, niezwykle rozpowszechnioną i powszechnie stosowaną na całym świecie. I teraz powstaje pytanie, czy Polska nie mogłaby być właśnie takim podmiotem zabiegającym na szczeblu międzynarodowym o konwencję o prawach osób starszych. Ja uważam, że Polska ma co do tego, można powiedzieć, niezwykłą legitymację nie tylko ze względu na historię prac nad Konwencją o Prawach Dziecka, ale też ze względu na to, że mamy różne doświadczenia: mamy doświadczenia transformacji ustrojowej, mamy doświadczenia zrywania więzi pokoleniowych i solidarności pokoleniowej, mamy mnóstwo problemów związanych z funkcjonowaniem domów pomocy społecznej i innych takich miejsc, oczywiście rośnie też w Polsce środowisko seniorów… Te wszystkie, powiedziałbym, negatywne czy półnegatywne doświadczenia, ale także dobre praktyki stanowią dobry materiał wyjściowy do tego, żeby stworzyć dokument niedostosowany swoimi założeniami do standardów skandynawskich, lecz taki, który pokaże, jak pomagać osobom starszym, kiedy nam się budżet nie dopina i kiedy niezwykle potrzebna jest współpraca między organami władzy. Tak że ja o to cały czas zabiegam, mam też plan i dyskutujemy teraz o terminie… Jesteśmy już, można powiedzieć, po słowie z panem ministrem Adamem Lipińskim w sprawie tego, żeby w lutym przyszłego roku zorganizować konferencję właśnie na temat tej konwencji o prawach osób starszych.

    Dziękuję bardzo za miłe słowa o wyroku NSA w sprawie osób z niepełnosprawnościami. Tu zaszczyty bardziej należą się panu dyrektorowi Lesławowi Nawackiemu – który tu jest, siedzi tam, z tyłu – bo to on do tej precedensowej sprawy doprowadził. Ale podkreślam: jeden wyrok nie zmienia stanu rzeczy. Wyrok powoduje, że jeśli jest ambitny opiekun osoby z niepełnosprawnością, który dostaje to zmniejszone świadczenie, to może on zacząć przechodzić drogę sądową, czyli może zacząć walczyć ze swoim MOPS, może pójść do sądu i coś uzyskać. Ale takich opiekunów może będzie 10, 100, 200. Ale jeżeli bierzemy pod uwagę skalę tysięcy czy dziesiątek tysięcy ludzi, którzy są objęci tą regulacją, to widać, że musi tu być zmiana ustawowa. Nie możemy zostawiać obywateli samych na takiej zasadzie: nie wykonaliśmy wyroku, wasza sprawa, musicie sobie teraz radzić sami w sądach administracyjnych. Ale fajnie, że rzecznik praw obywatelskich doprowadził do precedensowego rozstrzygnięcia. To jest światełko, ale bardzo malutkie. A to musi być lampa, która mocno świeci i która wskazuje tym osobom ich prawo do godnego traktowania w kontekście opieki nad osobami, które są im bliskie i nad którymi ci ludzie sprawują opiekę. Dlatego alarmuję, że ten wyrok musi być wykonany, bo bez tego to jest po prostu sytuacja, w której lekceważymy rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, co do których nie można mieć wątpliwości, że są właściwe.

    I wreszcie ostatnia kwestia, dotycząca mediów publicznych. Państwo doskonale wiedzą, że rzecznik praw obywatelskich skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek dotyczący tej pierwszej ustawy medialnej, czyli ustawy, która wprowadziła Radę Mediów Narodowych i która de facto ominęła kompetencje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jeśli chodzi o powoływanie członków zarządów i rad nadzorczych radia i telewizji. Istotne jest, że ten mój wniosek do Trybunału Konstytucyjnego został rozpoznany przez Trybunał i Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 13 grudnia 2016 r. stwierdził, że to rozwiązanie ustawowe – które, o ile dobrze pamiętam, było też przedmiotem wielkiej debaty w noc sylwestrową tutaj, w Senacie – jest niezgodne z konstytucją. Tylko że to nie znaczy, że ten wyrok został następnie wykonany, że ktokolwiek się zastanowił, jak należy dostosować funkcjonowanie mediów publicznych do norm i kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i jak ograniczyć to, że tak powiem, władztwo Rady Mediów Narodowych. Ale to są, można powiedzieć, kwestie konstytucyjne i wiemy, mówiąc ogólnie, że istnieje tu pewna trudność, jeśli chodzi o funkcjonowanie.

    Fakt jest jednak taki, że w mediach publicznych raz na jakiś czas pojawiają się materiały, które mogą być krzywdzące dla przedstawicieli różnych organizacji pozarządowych, a także dla różnych osób. Ja faktycznie podjąłem interwencje dotyczące całej serii materiałów, które były publikowane w październiku i listopadzie 2016 r. i które dotyczyły różnych organizacji pozarządowych. Moja interwencja polegała na tym, że wysłałem odpowiednie zapytania do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz do Telewizji Polskiej. I powiem tak: odpowiedzi – oczywiście mogę je przesłać – mają znaczenie bardziej dla kronikarza niż z punktu widzenia zmiany praktyki. W pewnym sensie więc moja interwencja i odpowiedź, która nie była specjalnie zaskakująca, bo telewizja czy Krajowa Rada nie dostrzegały jakichś wielkich problemów, jeżeli chodzi o te kwestie… No, tak jak podkreślam, miało to chyba bardziej znaczenie kronikarskie niż prowadziło do zmiany standardów, jeśli chodzi o funkcjonowanie mediów publicznych w tym zakresie.

    Dziękuję bardzo.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Kolejna runda pytań.

    Pan senator Obremski.

    Senator Jarosław Obremski:

    Mam nadzieję, że w atmosferze dialogu.

    Ja mam takie dwa pytania. Z jednej strony bardzo serdecznie dziękuję za poruszenie kwestii odoru czy smrodu towarzyszącego niektórym inwestycjom, ponieważ spotkałem się już z wyrokami, w których sąd mówił, że skoro nie da rady tego smrodu zmierzyć, to trudno rozstrzygać o tym, czy on jest nie do zniesienia. Z drugiej strony chcę zwrócić uwagę, że w kontekście inwestycji mamy jakby… każdy kij ma dwa końce. To znaczy chciałbym, żeby pan rzecznik uwzględniał także drugą stronę. Chodzi o to, że często podczas budowy obwodnic – które ratują ludzi od intensywnego hałasu i smrodu spalin –przechodzących przez wioskę, miasteczko, kilku pieniaczy potrafi wstrzymywać takie inwestycje na bardzo długo, wykorzystując trochę kruczki prawne, a troszkę to, że sądy nie kierują się prawdą materialną, tylko pewnymi literalnymi zapisami. I efekt jest nie tylko taki, że samorząd np. może nie wykorzystać pieniędzy na inwestycję, które zostały przydzielone na określony czas, ale także taki, że cierpią ci, którzy przez wiele lat mieli olbrzymi dyskomfort. Tak więc trzeba szukać tutaj jakiegoś balansu, a porównywanie się do krajów Europy Zachodniej jest o tyle kłopotliwe, że tam taka infrastruktura powstawała często w latach sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych.

    Druga kwestia, o którą chcę spytać, dotyczy dzieci z małżeństw mieszanych po rozwodach. Myślę, że każdy z nas ma bardzo dużo tego typu interwencji. Ja próbowałem rozmawiać na ten temat z adwokatami. Oni mówią, że jest problem, bo po pierwsze, sędziowie bardzo często używają argumentacji typu: skoro sąd w Niemczech czy w Anglii, to na pewno ma rację, a po drugie, porównuje się tylko i wyłącznie wymiar materialny, czyli skoro ojciec zarabia w Niemczech 2 tysiące marek, a matka w Polsce 3 tysiące zł, to wiadomo, że dziecko będzie miało trzy razy lepiej w Niemczech. I ja prosiłbym o poszukanie pewnych rozwiązań systemowych, być może potrzebne jest ustawowe wzmocnienie…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, przypominam o czasie, 1 minuta.)

    Dobrze.

    …Praw dziecka obywatela polskiego do życia w Polsce i być może potrzebne jest pewne kształcenie, bo wiem, że problemy wynikają także ze słabej znajomości języków obcych w zderzeniu z sądami w Europie Zachodniej.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Pan senator Napieralski.

    Senator Grzegorz Napieralski:

    Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

    Panie Rzeczniku, ja mam 2 pytania. Pierwsze pytanie dotyczy języka nienawiści, braku tolerancji, naruszeń godności człowieka. Czy odnotował pan, bo o tym pan mówił w swoim wystąpieniu, wzrost częstotliwości takich zachowań np. wobec dzieci, które są innego wyznania albo mają inny kolor skóry, czy też wobec ludzi, którzy mają inne poglądy, choćby polityczne czy religijne? Czy takich zachowań nietolerancji seksualnej, politycznej, religijnej, każdej innej jest teraz więcej, a szczególnie w zakresie języka nienawiści?

    I drugie pytanie. Trochę będę kontynuował wątek poruszony przez pana senatora Obremskiego. Ostatnio mieliśmy, za przyczyną programu pani Jaworowicz i nagrywania tego programu przez jednego z obrońców praw ojców… Znowuż rozgorzała dyskusja dotycząca właśnie opieki nad dziećmi, a szczególnie problemów, jeżeli chodzi o opiekę ojców nad dziećmi. Czy dalej ten problem jest tak poważny? Czy w tych rozstrzygnięciach sądowych, prawnych ojcowie przegrywają, czy też coś w tej sprawie się poprawiło? Dziękuję bardzo.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Pan senator Libicki.

    Senator Jan Filip Libicki:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Rzeczniku, ja najpierw, zanim zadam pytanie, chciałbym panu złożyć wyrazy uznania za zaangażowanie w te wszystkie sprawy, które się łączą z ONZ-owską konwencją o prawach osób niepełnosprawnych. Mieliśmy okazję wspólnie brać udział w III Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami, który pan także współorganizował. Ja na co dzień mam okazję współpracować w ramach zespołu parlamentarnego, któremu przewodniczę, z panem doktorem Krzysztofem Kurowskim i zawsze jestem pełen uznania dla jego merytorycznego wkładu w naszą pracę.

    A pytanie jest takie. Które z tych wszystkich zagadnień, których dotyczy konwencja, a które my jeszcze w Polsce mamy niezałatwione, uważa pan za najpilniejsze do załatwienia? Czy np. na pierwszym miejscu postawiłby pan kwestię ubezwłasnowolnienia, która na tym III kongresie także bardzo mocno się pojawiała? Pojawiała się też kwestia, czym byłem trochę zdumiony, aborcji eugenicznej, stawiana w takim duchu, który mnie jest bliski, że tutaj jest niekonwencyjne, że tak powiem, zapisanie tych wyjątków. Które z tych spraw pan by uznał za najpilniejsze? Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Proszę o odpowiedź.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Dziękuję bardzo za pytania.

    Jeśli chodzi o kwestię inwestycji, to mam wrażenie mimo wszystko, że w ostatnich latach, jeżelibyśmy spojrzeli na ostatnie 10-lecie, to widać, że jednak był nacisk na szybkość inwestycji. Jeżeli spojrzymy na lata dziewięćdziesiąte, to widać, że faktycznie proceder blokowania różnych inwestycji przez organizacje pozarządowe był dość nagminny. Odpowiedzią parlamentu na to było przyjęcie całej serii specustaw, czyli chociażby specustawy drogowej. Specustawy mają to do siebie, że pozwalają na bardzo szybką realizację inwestycji, ponieważ wchodzimy na teren, wchodzimy na własność prywatną, nie czekając na to, aż ją wcześniej wywłaszczymy. Tak więc w pewnym sensie podejmowana jest przez starostę decyzja o tym, że można już tę inwestycję realizować, a kwestia negocjacji kwoty pozostawiona jest na późniejszy etap. Ale jest całkiem sporo osób, które niespecjalnie są szczęśliwe z powodu tego, że ta ustawa ma tak mocne oddziaływanie i była przyjmowana też trochę bezrefleksyjnie, tzn. nie było głębokiej debaty w parlamencie na jej temat. Są nawet doktoraty na temat tego, jakie są różne wady inwestycyjne w tym zakresie.

    Zgadzam się, że mogą pojawiać się sytuacje, kiedy określona inwestycja może być wstrzymywana. Jednak tego argumentu finansowego, że nie zdążymy wykorzystać środków, ja bym nie stawiał. Wydaje mi się, że to jest to wielkie zadanie dla wspólnoty, żeby maksymalnie rozmawiać, wykorzystać wszystkie formy konsultacji, dyskusji, przekonywania do tego, aby ten efekt osiągnąć. Niestety, mam wrażenie, że często ze względu na nieznajomość procedur i ze względu na to, że obywatele o różnych inwestycjach dowiadują się już za późno albo w momencie, kiedy trudno jest im zaprotestować… Przykładowo jest jeden taki przepis w tej ustawie o konsultacjach środowiskowych, który mówi, że można wziąć w nich udział, ale może wziąć w nich udział fundacja, która istnieje co najmniej od 12 miesięcy. No i świetnie, bo to było właśnie po to, żeby nie zakładać na szybko fundacji, które by blokowały. Tylko że z drugiej strony, jak mamy tych mieszkańców, którzy nagle się zorientowali, że mają problem, i chcieliby się zrzeszyć i zaprotestować, to im sąd później mówi: sorry, nie prowadzicie jeszcze działalności 12 miesięcy i nie możemy was przyjąć jako strony postępowania. Tak że dlatego właśnie mówię, że to są sprawy, które wymagają dialogu i zastanowienia się w różnych kontekstach i w różnych sytuacjach.

    Jeśli chodzi o dzieci po rozwodach małżeństw mieszanych, to jest to… Dobrze państwo to identyfikują, to oczywiście jest problem. I tu nie chodzi tylko o sytuacje, powiedziałbym, polubowne, czyli sytuacje, kiedy rodzice się rozwodzą i gorzej lub lepiej dogadują się na temat tego, co później stanie się z dzieckiem i jak będą sprawowali opiekę. Często w tych sprawach pojawia się tło, które… Chodzi o stosowanie konwencji haskiej, o kwestie uprowadzenia dzieci, o sytuacje, kiedy jeden z rodziców w momencie postępowania mówi, że wie lepiej, że dziecko powinno być z nim i zabiera je do Polski czy w drugą stronę, zabiera dziecko do innego państwa Unii Europejskiej. Wtedy zaczynają się te wszystkie procedury, które utrudniają rozwiązanie całego problemu. A jak jeszcze do tego dochodzi konflikt, to instytucje państwowe gorzej sobie z tym radzą.

    Powiedziałbym, że pojawia się światełko w tunelu, jeśli chodzi o rozwiązanie tego problemu, ponieważ Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło dość intensywne działania, że tak powiem, wzmacniające sędziów. Tworzone są wręcz specjalne komórki, które mają zajmować się sporami transgranicznymi i sprawami w tym zakresie. Liczę na to, że jeżeli proponowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawa zostanie przyjęta, to nastąpi tu pewna poprawa sprawnościowo-koordynacyjna.

    Chciałbym też zwrócić państwa uwagę na to, że nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych, która została uchwalona kilka miesięcy temu, zawiera przepisy dotyczące koordynatorów do spraw współpracy międzynarodowej oraz praw człowieka w sprawach cywilnych i w sprawach karnych. Tacy koordynatorzy będą powoływani przez prezesów sądów na szczeblu każdego okręgu sądowego i będą mieli za zadanie udzielać wsparcia merytorycznego sędziom, asesorom, asystentom, którzy się tymi sprawami międzynarodowymi zajmują.

    To jest temat, który na pewno będzie częścią tego kongresu, jaki zapowiadałem w czasie mojego wystąpienia. Wydaje mi się, że nie jest to tylko i wyłącznie kwestia sprawności i kwestia relacji między państwami, relacji między sądami, wzajemnego uznawania wyroków i orzeczeń, ale jest to też kwestia mentalności, czyli swoistego przygotowania się na to, że żyjemy w nowej rzeczywistości. Wydaje mi się, że w Polsce zabrakło takiego myślenia, że skoro przystępujemy do Unii Europejskiej, to to jest moment, od którego zacznie się nie tylko korzystanie ze swobody przepływu osób, ale także… Chodzi o zastanowienie się nad tym, jakie to będzie miało konsekwencje. W Polsce ta debata wygląda w taki sposób, że… My oczywiście przyjęliśmy przepisy dotyczące współpracy, ale dopiero po 10 latach raptem zaczynamy się zastanawiać nad tym, jak one działają, jaka tu jest skala, jakiego to wszystko wymaga zaangażowania.

    Jeśli chodzi o pytania pana senatora Napieralskiego dotyczące wzrostu liczby zachowań… i stosowania języka nienawiści, to niestety nastąpił tu wzrost, zarówno jeśli chodzi o internet, jak i jeśli chodzi o liczbę spraw. Tym, co nas najbardziej dotyka w biurze… Spraw, które obecnie monitorujemy, jest kilkadziesiąt. To są sprawy dotyczące przemocy, przemocy na tle nienawiści rasowej, na tle nienawiści etnicznej, nienawiści wynikającej z pochodzenia. To są bardzo konkretne sprawy. To są sprawy i z Warszawy, i z Lublina, i z Krakowa, i z Poznania, i z Torunia, i z Bydgoszczy, które są niezwykle przykre i trudne do zrozumienia. Jak można kogoś bić z powodu koloru skóry, z powodu tego, że używa innego języka, inaczej wygląda? A to jest niestety nasza rzeczywistość.

    Takie sprawy niestety dość regularnie się pojawiają. Dotyczą one także studentów, w tym studentów korzystających z programu Erasmus. Niektóre uczelnie starają się sobie z tym radzić, wspierają tych studentów, ale powiedziałbym, że brakuje tu jednak ogólnego potępienia dla tego typu sytuacji ze strony rządu. Moim zdaniem, kiedy wydarzają się takie sytuacje i widać wyraźny wzrost statystyk, skali tych zjawisk, nie można mówić, że to są tylko zachowania pojedyncze, indywidualne, awanturnicze, nie można nie widzieć tego, można powiedzieć, trendu i nie działać na rzecz przeciwdziałania temu trendowi, a przeciwdziałanie to uświadamianie, prewencja, wysoka skuteczność działań policji oraz prokuratury, to jest także edukacja antydyskryminacyjna.

    Co do obrony praw ojców, to tak się akurat stało, że ja miałem dość podobne doświadczenia jak pani redaktor Jaworowicz z tym dżentelmenem, ponieważ jakiś czas temu organizowaliśmy z rzecznikiem praw dziecka konferencję prasową, na której podsumowywaliśmy nasze działania w zakresie problemu niealimentacji. Naprawdę sporo w tej sprawie zrobiliśmy. Cieszę się, że m.in. został znowelizowany kodeks karny i widać pewną poprawę polityk publicznych w tym zakresie. Ta konferencja została przerwana – była nagrywana – w taki właśnie sposób jak u pani redaktor Jaworowicz.

    Chciałbym podkreślić, że stowarzyszeń ojcowskich jest sporo. One są różne, jest w nich – powiedziałbym – różny poziom emocji i są różne sposoby działania. Ostatnia rzecz, jaką należy robić, to pojmować te stowarzyszenia tylko i wyłącznie przez pryzmat jednego z nich, bo z niektórymi bardzo świetnie się rozmawia. Nawet w przyszłym tygodniu będzie organizowana przez Krajową Radę Sądownictwa konferencja i tam będą przedstawiciele jednego z tych stowarzyszeń ojcowskich, z którymi też miałem dość dobre spotkanie merytoryczne. Ja uważam, że trzeba rozmawiać, trzeba cały czas szukać rozwiązań i słuchać tego głosu i wytłumaczenia, że jeżeli dyskutujemy chociażby o opiece naprzemiennej, to nie powinien być to postulat stosowany na zasadzie automatu, ale powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób… Jeżeli mówimy o alienacji rodzicielskiej, to na czym ona polega i jak minimalizować jej skutki… Jednak niestety sytuacje, w których prawa ojców są naruszane, cały czas się zdarzają. Stąd właśnie uważam, że potrzebny jest ten kongres.

    Jeśli chodzi o pytanie pana senatora Libickiego, to uważam, że kongres, który się odbył niecały miesiąc temu, to było w ogóle przełomowe wydarzenie. Tzn. uważam, że on był przełomowy, ponieważ nie tylko identyfikował problemy, ale sformułował konkretną tezę, coś, co wręcz – powiedziałbym –stanowiło założenia do projektu ustawy, prawda? Czyli sformułował tezę, że konieczna jest walka o niezależne życie dla osób z niepełnosprawnościami i że ta walka o niezależne życie oznacza konieczność modyfikacji różnych systemów wsparcia, w tym chociażby modyfikację czy całkowitą reformę systemu orzecznictwa dla osób z niepełnosprawnościami. Uważam, że gdyby udało się… To nie były tylko i wyłącznie tezy, tylko był to wręcz – powiedziałbym – gotowy pakiet, jeśli chodzi o takie dość nowatorskie czy innowacyjne myślenie na temat tego, jak wyjść ze swoistego pata, w którym się znajdujemy, jeśli chodzi o prawa osób z niepełnosprawnościami. Wskazałbym też na to, że jest to postulat całego środowiska… On nie pojawił się na zasadzie takiej, że jedna grupa coś przygotowała i to postuluje, tylko ten głos jest coraz bardziej wspólny.

    Powiedziałbym, że niezależnie od wprowadzenia tych rozwiązań, właśnie tego programu dotyczącego niezależnego życia, to jednak ubezwłasnowolnienie… Zniesienie ubezwłasnowolnienia, zastąpienie ubezwłasnowolnienia systemem wspomagania w podejmowaniu decyzji, czyli takim, że jeżeli mamy osobę z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną, to dostosowujemy wsparcie dla niej i ograniczenie jej praw do rodzaju niepełnosprawności, do sytuacji, w jakiej się ona znajduje. Powiem tak: był jeden moment kilka lat temu, kiedy już było blisko, już nawet pan profesor Radwański został przekonany, że trzeba ten system zmienić, jednak naszym zdaniem od 2 lat nie toczą się żadne prace. Skierowaliśmy duży apel do pani premier w tym zakresie, ale on nie wywołał oddźwięku, tak że ja tutaj będę powtarzał – na zasadzie takiej, że trzeba powtarzać cały czas określoną tezę – że jest to teraz absolutny priorytet. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Kolejna runda pytań. Senator Jackowski.

    Senator Jan Maria Jackowski:

    Dziękuję, Panie Marszałku.

    Panie Rzeczniku, ja mam pytanie następujące. Otóż czy nie uważa pan, że powinien pan ustąpić z urzędu po swoich haniebnych i obrzydliwych słowach dotyczących narodu polskiego? W moim głębokim przekonaniu sprzeniewierzył się pan w tym momencie złożonemu ślubowaniu. No, jest pan osobą o kontrowersyjnych poglądach, która moim zdaniem nie ma zdolności do pełnienia funkcji, jaką pan obecnie pełni w interesie wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję.

    (Głos z sali: To jest skandal.)

    (Senator Piotr Zientarski: Skandal.)

    (Senator Grażyna Sztark: Ale, Panie Marszałku…)

    (Rozmowy na sali)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Proszę o spokój.

    Pan senator Fedorowicz.

    Senator Jerzy Fedorowicz:

    Dziękuję, Panie Marszałku.

    No przepraszam, ale takich bzdur, jakie usłyszałem przed chwilą, nie mogę słuchać… Ale trudno, widocznie tak musi być. Nie ma tu za dużo kolegów, ale są starsi koledzy senatorowie, którzy…

    (Rozmowy na sali)

    Ja mam pytanie, bo okropna sytuacja powstała w sprawie tej ustawy, która niesłusznie została nazwana – nie wiem dlaczego – dezubi… dezube… No, jednym słowem, chodzi o emerytury policjantów, dla policjantów. Ta cała sprawa jest bulwersująca. Zdarzają się sytuacje, że ludzie popełniają samobójstwa. Ja nie mogę zrozumieć… Co więcej możemy zrobić, żeby ten społeczny problem został rozwiązany? Pan rzecznik przed chwilą, w czasie swojej wypowiedzi mówił, że w tej sprawie należy zmienić prawo. Tu zaczyna się jakieś społeczne ogromne nieszczęście. Spotykamy się z tymi ludźmi. W większości, w 95% to są zwykli milicjanci lub właśnie sportowcy czy zawodnicy. Ich dzieci i żony… Proszę mi podpowiedzieć, co ja mam zrobić jako senator albo co mamy zrobić my jako senatorowie, żeby zmienić tę haniebną dla części społeczeństwa ustawę.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Też trudno słuchać takiej wypowiedzi, Panie Senatorze, ale ja słuchałem jej spokojnie. Apeluję więc do kolegów z Platformy…

    (Senator Jerzy Fedorowicz: A co było trudnego do wysłuchania w mojej wypowiedzi?)

    No, obrona emerytur ubeckich? Trudno tego słuchać.

    Pan senator Duda, bardzo proszę.

    (Senator Leszek Czarnobaj: Panie Marszałku, pan jest od dowodzenia…)

    (Głos z sali: Ale jacy…)

    (Senator Jerzy Fedorowicz: Przecież ja mówiłem o milicjantach.)

    (Rozmowy na sali)

    (Głos z sali: Ale policja go nie zabrała…)

    Proszę bardzo, pan senator Duda.

    (Rozmowy na sali)

    (Senator Jerzy Fedorowicz: Dajcie mi święty spokój! Proszę mi nie zwracać uwagi! Mam swoje lata!)

    (Senator Czesław Ryszka: To poducz się trochę z historii.)

    (Rozmowy na sali)

    Senator Duda, proszę bardzo.

    Senator Jarosław Duda:

    Panie Rzeczniku, chciałbym zapytać w kontekście pana raportu o sytuację osób chorych na chorobę Alzheimera i nierealizowane zadanie wynikające z uchwały Parlamentu Europejskiego z 2006 r., dotyczące narodowych planów alzheimerowskich, czyli w tym przypadku polskiego planu alzheimerowskiego. Czy w tym zakresie pan już interweniował, czy będzie pan interweniował? Korzystając z okazji, chciałbym pana bardzo poprosić o obecność – zaproszenie już wyszło – na posiedzeniu Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej poświęconym temu właśnie tematowi. Chciałbym, żeby pan mógł się odnieść do kwestii tego, dlaczego nie są podejmowane działania, które by miały ten problem, jakże istotny, rozwiązać. Dziękuję bardzo.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Proszę o odpowiedzi.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to nie uważam, że powinienem ustępować. Uważam, że moja wypowiedź została wyrwana z kontekstu. Co więcej, zaraz po tym, jak zorientowałem się, że mogła być opacznie zrozumiana, sformułowałem odpowiednie oświadczenie. Niestety – ubolewam nad tym – później było pokazywane w wielu miejscach tylko i wyłącznie to jedno zdanie wyrwane z kontekstu.

    Chciałbym podkreślić, że o moim zrozumieniu wagi tych spraw świadczy zaangażowanie w sprawę z powództwa pana Karola Tendery przeciwko telewizji ZDF, zaangażowanie, które trwa już od 2 lat. Jeżeli mógłbym pana senatora zachęcić, to chciałbym powiedzieć, że na stronie rzecznika znajduje się opis, dość kompleksowy, aktualnych wydarzeń w tej sprawie. Tam mieliśmy taką sytuację, w której sąd niemiecki… Może inaczej. Pełnomocnik telewizji ZDF próbował zablokować wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie, wyroku, który nakazał przeprosiny na rzecz pana Karola Tendery, więźnia Auschwitz, za użycie sformułowania „polski obóz koncentracyjny”. Jak powiedziałem, pełnomocnik ZDF próbował zablokować jego wykonanie, niemniej jednak ostatnie stanowisko sądu okręgowego w Koblencji wręcz zachęca pełnomocnika, żeby w ogóle wycofał tę skargę i żeby jednak ten wyrok został wykonany. Co ciekawe, telewizja ZDF złożyła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ona ma nadaną sygnaturę, więc sprawa pewnie będzie rozpatrywana i sąd oczywiście przedstawi opinię, że wyrok jak najbardziej odpowiada prawu. Cieszę się z tego, że Sąd Apelacyjny w Krakowie po moim przystąpieniu do sprawy w dużej mierze podzielił argumentację, że jeżeli mamy… Podkreślam tylko znaczenie tej interwencji. Otóż jeżeli mamy do czynienia z osobą, która ze względu na to, że ma silny związek z tą sprawą, bo była w Auschwitz, osobiście, indywidualnie dochodzi sprawiedliwości w drodze pozwu o ochronę dóbr osobistych, to taka osoba ma legitymację procesową. I sąd to przesądził. Uważam, że to jest… Cieszę się, że mogłem się do tego przyczynić.

    Jeśli chodzi o kwestię emerytur policyjnych, to, tak jak powiedziałam, do biura rzecznika trafia mnóstwo skarg, których naprawdę nie można zaklasyfikować w sposób jednoznaczny, tak jak czasami chcieliby niektórzy politycy. To są sprawy, które wskazują na naprawdę duże ludzkie nieszczęścia. I teraz zobaczmy, jakie są możliwości działania. Jedna z możliwości działania to wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, ale te osoby, pisząc do mnie, jednocześnie mówią: Panie Rzeczniku, proszę nie kierować tego do Trybunału Konstytucyjnego, bo nie mamy pewności, że Trybunał wyda niezależne rozstrzygnięcie w takiej sprawie. Druga opcja to czekanie na rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Nie ma tutaj senatora Cichonia, ale jestem w stanie się założyć, że nawet do niego trafiały osoby z prośbą o to, żeby pomógł on złożyć taką skargę. Wiem, że tych skarg jest całkiem sporo. Trzecie rozwiązanie to oczywiście zastosowanie art. 8a ustawy. To jest ta, można powiedzieć, decyzja ministra spraw wewnętrznych i administracji. On może indywidualnie odmówić zastosowania ustawy w konkretnych przypadkach, ale w zasadzie chyba nie ma jeszcze, o ile się nie mylę, konkretnych rozstrzygnięć w tych sprawach. I wreszcie ostatnia droga to droga prawna w sensie postępowania przed sądami. Od decyzji Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA przysługuje odwołanie do Sądu Okręgowego w Warszawie. I to jest to, czego ja się obawiam. Mam wrażenie, że już za chwilę będzie widać, że jest jeden wydział w Sądzie Okręgowym w Warszawie, który co prawda będzie wzmacniany, ale i tak zostanie zapchany tymi sprawami. Pojawił się projekt… Toczy się dyskusja na temat projektu ustawy, która miała rozszerzyć właściwość terytorialną sądów do zajmowania się tymi sprawami, ale o ile wiem, ta ustawa nie została do dzisiaj uchwalona. Obawiam się tego, że będziemy mieli do czynienia z jednym wydziałem sądu okręgowego, który dostanie po tych decyzjach Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA kilka tysięcy spraw, może kilkanaście tysięcy, i nie będzie w stanie porządnie ich przeprowadzić. Niemniej jednak jako rzecznik zakładam, że do niektórych spraw przed sądem okręgowym będę przystępował w charakterze strony i domagał się poszanowania praw tych osób. Wydaje mi się, że gdyby udało się politycznie doprowadzić do zmiany tej ustawy i do wyeliminowania z niej tych największych bolączek i największych błędów, byłoby to na pewno działanie z pożytkiem dla tych osób. Dlatego wydaje mi się, że apelowanie o zmianę ustawy zawsze będzie w tej sytuacji na miejscu, choć zdaję sobie też sprawę z tego, jakie emocje uchwaleniu tej ustawy towarzyszyły i jak bardzo ograniczone Senat miał możliwości przeprowadzenia dyskusji na temat tej ustawy. Pamiętam, że w styczniu 2017 r. ta ustawa w pewnym sensie szła w pakiecie z ustawą budżetową, w związku z czym były problemy, żeby przeprowadzić dyskusję, która zmierzałaby do wprowadzenia jakichkolwiek poprawek do niej.

    Jeśli chodzi o sytuację osób chorych na alzheimera, to jest to temat, który… Jeszcze za czasów pani prof. Lipowicz został przygotowany taki duży, kompleksowy raport na temat tego, jak w Polsce, można powiedzieć, nie chroni się osób z chorobą Alzheimera, ale przede wszystkim jak nie wspiera się ich rodzin. Bo tu, można powiedzieć, są takie dwa zasadnicze czynniki. Jeden czynnik jest taki, że potrzebne jest odpowiednie traktowanie tych osób w momencie, kiedy one przechodzą chorobę, a to oznacza odpowiedni DPS, odpowiedni zakład opiekuńczo-leczniczy, który jest dostosowany do potrzeb takich osób, i odpowiednie wsparcie dzienne w zakresie opieki. I to w Polsce prawie nie działa. To znaczy są… Ja byłem w jednym DPS dla osób z alzheimerem, w DPS pod Siedlcami. I dla mnie w ogóle nieprawdopodobne było to, że może być taki ośrodek, który jest faktycznie wyspecjalizowany. Szefostwo tamtego ośrodka opowiadało, jak to ludzie ze Szczecina, z Jeleniej Góry się zwracają do nich, żeby dostać miejsce w tym wyspecjalizowanym DPS. No, ale takich wyspecjalizowanych DPS-ów mamy raptem kilka w skali całego kraju przy tak wielkich potrzebach.

    Druga kwestia to jest wsparcie rodzin, czyli to, czy rodziny wiedzą, jak sobie radzić z osobą czy z kryzysem, który powstaje w rodzinie w wyniku tego, że członek rodziny zaczyna chorować na choroby neurodegeneracyjne, w jaki sposób pomagać tej osobie, udzielić dobrego wsparcia, zapewnić jej opiekę. Ale tutaj chodzi też o to, w jaki sposób samemu radzić sobie z życiem. Bo na późniejszym etapie pojawia się problem opieki wytchnieniowej, która po prostu nie jest, praktycznie rzecz biorąc, dostępna. Jeśli chodzi o ten temat, to we wrześniu tego roku w moim biurze odbyła się duża konferencja z całym środowiskiem alzheimerowskim, w tym z profesorami; m.in. prof. Parnowski w niej uczestniczył. Konferencja była o tyle udana, że udało nam się doprowadzić do tego, żeby ona była transmitowana za pomocą internetu w różnych miejscach, w różnych DPS-ach i różnych innych centrach organizacji pozarządowych. I w miejscach, gdzie była ona transmisja, były organizowane dyskusje lokalne, które tego dotyczyły. Ja oczywiście postaram się pojawić na posiedzeniu komisji rodziny i chętnie o tych kwestiach powiem. Tutaj chciałbym tylko powiedzieć, że bardzo dobrze nam się układa współpraca z Najwyższą Izbą Kontroli. My podnosimy te kwestie z punktu widzenia praw człowieka, a Najwyższa Izba Kontroli dzięki temu, że przeprowadziła kompleksowe badania, ma konkretne, twarde dane, jak to w Polsce działa. Tak że absolutnie, jeżeli jest szansa, żeby wzmocnić Narodowy Plan Alzheimerowski, przekazać określone pieniądze, to należy to zrobić. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Kolejna runda pytań. Pan senator Czerwiński.

    Senator Jerzy Czerwiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Rzeczniku!

    Pierwsze pytanie dotyczy ściśle sprawozdania. Otóż wszyscy jesteśmy zbulwersowani wiadomościami związanymi z, nazwijmy to ogólnie, sposobem traktowania osób, które zostały przekazane wraz z mieniem, z kamienicami, tym, którzy bezprawnie uzyskiwali majątek w Warszawie. Postępowanie tzw. czyścicieli kamienic, po pierwsze, jest w ogóle poza prawem, a po drugie, wykracza poza jakiekolwiek standardy humanitarne. Na pewno do pana dotarły jakieś skargi w tym zakresie. To nie jest tylko jeden człowiek ze swoją sprawą, ale to jest… Ich jest kilkadziesiąt tysięcy. I starałem się znaleźć w sprawozdaniu informację na ten temat. Natrafiłem… Na stronie 348 jest „Ochrona praw lokatorów w nieruchomościach zwracanych poprzednim właścicielom w ramach procesu reprywatyzacji”. I tam jest takie odniesienie: „Omówienie w rozdziale «Ochrona praw majątkowych»: «Reprywatyzacja»”. Idę do tego rozdziału, ale tam nie ma nic na temat ochrony praw lokatorów, nie ma żadnych liczb, żadnych konkretów, raczej jest mowa o reprywatyzacji. Pytanie: czy takich zgłoszeń do pana nie było? Czy pan nie powinien się tym zająć, w cudzysłowie, z urzędu? Bo te sprawy są bardzo bulwersujące, także dla opinii publicznej. To jest pierwsze pytanie.

    Drugie pytanie nasunęło mi się w związku z dyskusją i z pana odpowiedziami na niektóre kwestie. Otóż użył pan pojęcia „sędziowie dublerzy”. No, to jest pojęcie gazetowe, niestety obraźliwe dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a pan jest przecież organem państwa. Czy pan powinien państwo wzmacniać, czy je atakować?

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Dziękuję…)

    Przepraszam, Panie Marszałku, ja bym chciał jednak skonkretyzować pytanie. Takimi wypowiedziami pan podważa istniejący porządek prawny. Przestaje być pan obiektywny, a to działa wbrew pozorom na szkodę pańskiego urzędu. Bo jeśli pan bierze udział w akcji politycznej, w sporze politycznym, i to bardzo wyraźnie po jednej ze stron, przestaje pan być obiektywny, to wszelkie rozstrzygnięcia, wszelkie interwencje, które pan podejmuje, też przestają być obiektywne. W oczach opinii publicznej pan zaczyna stać po jednej stronie sporu. A powinien pan zachować bezstronność.

    (Senator Jerzy Fedorowicz: To nie jest pytanie.)

    (Senator Grażyna Sztark: Wszystko jest polityczne.)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Pan senator Bonkowski.

    Senator Waldemar Bonkowski:

    Panie Rzeczniku, ostatnio coraz częściej przychodzą do mojego biura i zwracają się do mnie obywatele, którzy są zaniepokojeni tym, co się dzieje na rynku medialnym w Polsce, a konkretnie są zaniepokojeni tą narracją, jaką prowadzą komercyjne telewizje czy polskojęzyczne gazety. Są zaniepokojeni tą propagandą – powiem tak: gorszą niż goebbelsowska, bo to jest socjotechnika skierowana do podświadomości, to taki przekaz podprogowy – że tak źle się w Polsce dzieje. I to po prostu doprowadza do tragedii, bo ludzie, którzy są emocjonalnie… mają problemy z emocjami… Tutaj chcę się odnieść do zdarzenia sprzed kilku lat, w Łodzi, gdzie niejaki pan Cyba, członek „porażki obywatelskiej”, zabił Marka Rosiaka i próbował zabić kilka innych osób…

    (Senator Mieczysław Augustyn: Panie Marszałku, proszę w imieniu klubu o interwencję!)

    (Senator Jerzy Fedorowicz: Zwykle tak pan interweniuje… A tu pan nie interweniuje.)

    Zaraz! Pytanie… Proszę mi nie przerywać!

    (Senator Mieczysław Augustyn: Tu nie ma żadnej „porażki obywatelskiej”!)

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Proszę o spokój! Proszę o spokój!)

    I teraz chcę się odnieść do ostatniego…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Pana kolega partyjny mówił gorsze rzeczy, a ja jemu nie przerywałem. Proszę o spokój.)

    …do ostatniego tragicznego zdarzenia, które miało miejsce obok maczugi wbitej w serce Polski, czyli daru „związku zdradzieckiego”, gdzie ten pan… Mnie jest go po ludzku żal, powiem uczciwie, tak po ludzku jest mi go żal. Ludzie, którzy przychodzą do mojego biura, mówią, że dobrze się stało, że to był człowiek, który po prostu uległ tej fałszywej narracji, że sobie krzywdę zrobił…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, proszę sformułować pytanie.)

    A ja mówię tak: to nie jest dobrze – bo mi jest żal tego człowieka i jego rodziny. I ja się obawiam, że jeśli będzie dalej taka narracja, to może dojść do gorszych tragedii w Polsce, bo mogą się wybudzić ludzie, którzy mają problemy z emocjami i ktoś może przykładowo zapiąć pas szahida i dokonać gorszych tragedii. I mam w związku z tym pytanie: Panie Rzeczniku, czy pan to widzi? Czy pan to czuje? Czy pan zwrócił się do mediów, żeby nie stosowały takich…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Dziękuję…)

    …socjotechnik?

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Dziękuję bardzo. Pani senator Barbara Borys-Damięcka…)

    I czy pan to potępił, podobnie jak teraz pan powiedział… Bo mówił pan o tym, czy rząd potępił te rzekome, po prostu rzekome prześladowania cudzoziemców, które według pana są w Polsce normą. A to, co pan powiedział, jest po prostu haniebne.

    (Senator Grażyna Sztark: No tak, bić Niemca…)

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Dziękuję. Pani…)

    Nie ma w Polsce takiej normy, żebyśmy…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze…)

    …mieli jakieś…

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Przypominam o limicie czasu.

    Pani senator Barbara Borys-Damięcka.

    Senator Barbara Borys-Damięcka:

    Dziękuję.

    Na początku swojego wystąpienia poruszył pan problem bezpłatnej pomocy prawnej, z której mogą skorzystać obywatele. Ja właśnie w tej sprawie. Otrzymuję dosyć dużo interwencji dotyczących tego, że nie najlepiej funkcjonują kancelarie, które są zobowiązane do udzielania tej bezpłatnej pomocy, i to nie tylko w Warszawie, bo mam takie sygnały też z innych miast Polski. Z takimi interwencjami zwracają się obywatele. Chciałabym po prostu zapytać, po pierwsze: czy jest jakiś organ, który jest zobowiązany do kontrolowania funkcjonowania i działań kancelarii, które są zobowiązane do udzielania bezpłatnej pomocy? I czy on z tej możliwości kontrolowania, sprawdzenia tego, jak te kancelarie funkcjonują, korzysta? To jest jedno pytanie.

    Drugie pytanie. Kto jest zobowiązany do rozpropagowania wiedzy o tym, gdzie te kancelarie się znajdują, jakie są ich adresy i w jakim zakresie mogą udzielać tej pomocy prawnej? Pytam o to, bo osoby interweniujące skarżą się, że w zasadzie nigdzie takiej informacji nie mogą znaleźć. Ja nie wchodziłam na stronę internetową rzecznika praw obywatelskich i nie jestem pewna, czy na państwa stronie pod hasłem „bezpłatna pomoc prawna” funkcjonuje informacja – niekoniecznie adresowa, bo rozumiem, że nie można zamieścić adresów kancelarii z całej Polski – o tym, jaka jest rola, jakie jest zadanie osób zajmujących się bezpłatną pomocą prawną i w jaki sposób…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Pani Senator…

    …w jakim okresie obywatele mogą z tego korzystać. Mówię tu o okresie dlatego, że w ramach niektórych interwencji mam informacje, że np. zajmuje się tym jeden prawnik na całą kancelarię, jest olbrzymia liczba zgłoszeń, w związku z czym czas przyjmowania petentów okropnie się wydłuża. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Proszę o odpowiedź.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Dziękuję bardzo.

    Pierwszy temat, kwestia: czy biuro rzecznika się zajmuje sprawami lokatorów? Wydaje mi się, że ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego, o którym mówiłem, to jest świadectwo tego, że to zajmowanie się jest niezwykle skuteczne, ponieważ to był problem nierozwiązany od lat i sporo osób mieszkających w tych mieszkaniach resortowych, tzw. mundurowych było tym dotkniętych.

    Do nas regularnie zgłaszają się osoby z prośbą o zajęcie się sprawą, o interwencję, podjęcie działań. My miesięcznie odpowiadamy mniej więcej na 50–60 tego typu skarg. Zazwyczaj staramy się udzielać kompleksowej informacji prawnej ze wskazaniem, co można w danej sytuacji zrobić. Tutaj na sali jest pani dyrektor Kamilla Dołowska, która jest szefem Zespołu Prawa Cywilnego i w tym Zespole Prawa Cywilnego jest m.in. 5 osób, które zajmują się wyłącznie, można powiedzieć, prawem mieszkaniowym. Tak że nie są to tematy obce pracownikom biura rzecznika. Tu też warto powiedzieć o tym, że akurat pani prof. Lipowicz doprowadziła do tego, że przepisy prawa budowlanego oraz przepisy kodeksu karnego określiły ścisłą odpowiedzialność prawnokarną w sytuacjach nadużywania uprawnień właścicielskich przez właścicieli kamienic.

    Teraz tak. Jeżeli chodzi o konkretne sprawy, to np. w Poznaniu przystąpiliśmy do sprawy 98-letniej pani, która była, można powiedzieć, wyrzucana z mieszkania. Udało nam się doprowadzić do bardzo precedensowego rozstrzygnięcia sądu, który przesądził, że tego typu sytuacja, w której ten czyściciel, można powiedzieć, dopuszcza się tego typu praktyk, może stanowić także naruszenie dóbr osobistych. To jest, myślę, bardzo istotna sprawa, która w przyszłości może pomóc. Staram się także współpracować z Kancelarią Sprawiedliwości Społecznej kierowaną przez Piotra Ikonowicza. Mamy też w biurze Komisję Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności i w tym zakresie podejmujemy całkiem sporo działań.

    Chciałbym wskazać, że niezależnie od działań dotyczących konkretnie praw lokatorów to, co musi być w Polsce zrobione, to uchwalenie ustawy reprywatyzacyjnej. Jeżeli tej ustawy nie będzie, to cały czas będziemy mieli do czynienia z tego typu problemami. Moim zdaniem ten pomysł, który został zaprezentowany ostatnio przez ministra Jakiego, idzie w dobrym kierunku, chodzi o to, żeby to wszystko spisać, żeby w pewnym sensie domknąć temat i zastanowić się też nad redukcją roszczeń, być może nad wydłużeniem okresu finansowania tych roszczeń poprzez emisję czy to bonów reprywatyzacyjnych, czy obligacji Skarbu Państwa. Mniej więcej taki pomysł zgłaszałem pani premier ponad rok temu i cieszę się, że teraz to przybrało trochę inną formę, można powiedzieć, nabrało kolorów. Zobaczymy, czy faktycznie zostanie to ustalone, czy to jest tylko projekt, który został ogłoszony, ale nie ma wystarczającego poparcia politycznego, żeby został on przyjęty.

    Uważam, że moją rolą jako rzecznika praw obywatelskich jest absolutnie wzmacniać obywateli. Jednocześnie chciałbym podkreślić z całą mocą, że ja przysięgałem na konstytucję, na konstytucję, która w Polsce obowiązuje, i tak długo, jak długo ta konstytucja będzie łamana, tak długo, jak długo będzie ona naruszana, tak długo, jak długo będą wprowadzane rozwiązania, które stanowią obejście przepisów konstytucyjnych za pomocą rozwiązań ustawowych, a tego dotyczyło m.in. przejęcie kontroli politycznej nad Trybunałem Konstytucyjnym, będę przeciwko temu protestował. Jest to nie kwestia mojego takiego czy innego podejścia bądź postrzegania jako osoby rzekomo nieobiektywnej, tylko jest to kwestia przywiązania do wartości, które są mi niezwykle bliskie i których będę strzegł, bo tak przysięgałem. (Oklaski)

    (Senator Czesław Ryszka: Platformersów!)

    (Senator Czesław Ryszka: Platformersów!)

    Jeżeli chodzi o pytanie dotyczące emocji… Ja miałem jeden taki duży apel, który – wydaje mi się – chciałbym powtórzyć. Ja apelowałem przede wszystkim do polityków o uciszenie emocji, o rozmowę, o dialog, o to, aby tej spirali nie nakręcać.

    (Senator Waldemar Bonkowski: To media polskie.)

    Chciałbym podkreślić, że tu nie chodzi tylko o polityków, dziennikarze też uczestniczą w procesie transmitowania określonych informacji. Ja jako rzecznik praw obywatelskich też czasami padam ofiarą tych emocji, bo pod moim adresem też kierowane są dość niewybredne wypowiedzi, których nie chciałbym cytować.

    Wydaje mi się, że niezależnie od… Gdybyśmy wszyscy działali w duchu wzajemnego szacunku, gdybyśmy zmierzali do rozwiązywania problemów, gdybyśmy szanowali konstytucję, to na pewno bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. W Polsce można by zrealizować mnóstwo przedsięwzięć politycznych, gdyby konstytucja była w pełni przestrzegana.

    Jeżeli chodzi o pytanie dotyczące pomocy prawnej, to… Jeżeli dochodzi do niewłaściwego udzielania pomocy prawnej, to oczywiście organami, które powinny na bieżąco interweniować, są rady adwokackie, okręgowe izby radców prawnych, a także rzecznicy dyscyplinarni. Kluczowe są odpowiednie postępowania, bo na tym to się opiera. Skoro powierzamy profesjonalną pomoc prawną osobom, które są w tym zakresie przeszkolone i które mają odpowiednie uprawnienia zawodowe… Oni ponoszą odpowiedzialność zawodową. Trudno by było nadzorować wszystko z poziomu centralnego.

    Na mocy ustawy została powołana rada do spraw pomocy prawnej, rada ministerialna przy ministrze sprawiedliwości, ale obawiam się, że ona zajmuje się raczej tematami ogólnymi, czyli tym, jak konstruować… jak działa cały system, a nie bieżącym nadzorowaniem, powiedziałbym, jakości świadczonej pomocy.

    Na naszej stronie internetowej znajdują się wszystkie odniesienia do instytucji, które udzielają pomocy prawnej. O ile pamiętam, kompleksowa mapa pomocy prawnej jest na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości i tam można znaleźć wszystkie szczegóły. Chciałbym – to się bardzo przyda i państwu, i obywatelom – polecić… Na naszej stronie znajduje się bardzo ciekawy informator dotyczący infolinii obywatelskich. Wiele problemów, z którymi obywatele się zgłaszają, to nie są problemy z zakresu pomocy prawnej, ale problemy, w przypadku których oni potrzebują się wygadać, coś wyjaśnić. To są problemy bardzo specyficzne, bo dotyczą osób z uzależnieniami, osób z HIV/AIDS, osób niepełnosprawnych, nastolatków itd. Na naszej stronie, na stronie rzecznika, jest informator dotyczący wszystkich infolinii. Zgrupowaliśmy tam informacje dotyczące wszystkich infolinii i staramy się… Stworzyliśmy tu koalicję i staramy się wzajemnie wspierać, jeśli chodzi o udzielanie odpowiednich informacji. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Kolejna runda pytań.

    Pan senator Mikołajczyk.

    Senator Łukasz Mikołajczyk:

    Dziękuję, Panie Marszałku.

    Panie Rzeczniku, chciałbym zapytać o akcję organizowaną przez stowarzyszenie, którego jest pan współzałożycielem, Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy, o lekcje o konstytucji pod pana patronatem. Mam trzy pytania.

    Po pierwsze, czy ta akcja jest w jakiś sposób koordynowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej?

    Po drugie, kto finansuje prace tych 500 prawników, o których pan pisze w ramach tej akcji?

    I po trzecie, czy jest konkretny scenariusz zajęć i wykaz treści, które na tych lekcjach będą poruszane i które będą omawiane? Dziękuję bardzo.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Pani senator Zdrojewska.

    Senator Barbara Zdrojewska:

    Dziękuję bardzo.

    Ja chciałbym zapytać o sytuację finansową Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiem, że występowaliście państwo o zwiększenie funduszy na przyszły rok. Ja z dużym niepokojem obserwuję jakieś takie… mam nadzieję, że to tylko medialne… Chodzi o informacje o tym, że zagrożone są terenowe oddziały Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Chciałabym zwrócić uwagę na to, jak istotnym elementem pracy są te terenowe oddziały, jak ważnym… Ja jestem z Wrocławia. Od lat obserwujemy działalność Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w naszym mieście i byłoby bardzo niedobrze, gdyby oddziały lokalne biura zostały zlikwidowane.

    Druga sprawa. Z ubolewaniem stwierdzam, że państwo, które stać na bardzo wysokie podwyżki w IPN, które stać na wydanie 1 miliarda na kłamiącą publiczną telewizję, odmawia… nie jest zainteresowane poprawą sytuacji pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Chciałabym, żeby pan powiedział o tym, jak ta sytuacja wygląda w tej chwili. Dziękuję bardzo.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Pani senator Sztark.

    Senator Grażyna Sztark:

    Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

    Panie Ministrze, trzy pytania.

    Pierwsze dotyczy – niestety – ciągłego umieszczania w więzieniach ludzi chorych. Ostatnio mieliśmy przykład człowieka chorego na autyzm, umieszczonego w więzieniu, mimo że rodzina i lekarze bardzo się starali o to, żeby ta osoba mogła odpowiadać z wolnej stopy i żeby była objęta opieką medyczną. Czy to jest… Bo pan pisze tutaj o tym umieszczaniu w więzieniach. Znamy też ten przykład koszaliński, on długo pozostanie w pamięci. W związku z tym czy ta sytuacja się poprawia, czy też nie? Jakie są prognozy na przyszłość? Bo to musi bardzo niepokoić.

    Drugie pytanie. Chodzi mi o Igora Stachowiaka. Mimo wszystko, mimo obietnic ostatnio dowiedzieliśmy się, niestety, że praktycznie nikomu włos z głowy nie spadł. Pan rzecznik komendy głównej stwierdził, że przepisy uniemożliwiają pełne rozliczenie komendantów, bo to szczególnie ich dotyczy, tych, którzy nadzorowali; niektórzy z nich dostają już całkiem niezłą emeryturę. Pan rzecznik tłumaczył, że takie są przepisy. Proszę mi powiedzieć… Jeżeli są takie przepisy, to chyba wszyscy tu się zgodzimy z naszymi koleżankami i kolegami z PiS, że możemy przygotować takie przepisy prawa, które będą eliminowały takich ludzi z naszego życia. Chyba nie powinniśmy płacić ludziom, którzy opiekują się zwykłymi zabójcami, nie stać nas na wypłacanie im takich emerytur.

    A jeżeli chodzi o czyścicieli kamienic, to ja chciałabym tylko przypomnieć, że w poprzedniej kadencji to senator Rulewski był pomysłodawcą całkiem dobrej ustawy, która ograniczała możliwość wykorzystywania swoich praw przez tych czyścicieli i to znacznie ograniczyło… Jednak absolutnie się zgadzam z tym, że bez ustawy reprywatyzacyjnej w dalszym ciągu będziemy mieli kłopoty. Ograniczyliśmy jednak ich samowolę, jeżeli chodzi o wywalanie lokatorów i ograniczanie ich praw.

    Panie Marszałku, czy mogę jeszcze mówić, czy w następnej kolejce?

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Może już w następnej.)

    Dobrze. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Były trzy pytania. Proszę o odpowiedź.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Dziękuję bardzo za pytania.

    Jeśli chodzi o pytanie senatora Mikołajczyka, to powiem, że jest to czwarta edycja projektu, który się nazywa Tydzień Konstytucyjny. Projekt jest organizowany przez Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy, to jest stowarzyszenie zrzeszające ponad 100 prawników. W zasadzie cała idea tego projektu polega na tym, żeby połączyć pracę, wiedzę prawników, którzy wolontaryjnie w tym projekcie uczestniczą, z pewnym zainteresowaniem szkół tym, w jaki sposób w praktyce stosowana jest konstytucja.

    W zasadzie, jeśli chodzi o finansowanie, to nie ma tutaj, o ile wiem, żadnego grantu zewnętrznego, ponieważ wszyscy, którzy się zgłaszają, prowadzą te lekcje za darmo, a nawet na własny koszt jeżdżą do różnych zakątków Polski i tam te zajęcia prowadzą. Projekt nie jest realizowany we współpracy z Ministerstwem Edukacji Narodowej, tylko na zasadzie takiej, można powiedzieć, oddolnej inicjatywy. Jeśli szkoła jest zainteresowana, to wtedy ci prawnicy prowadzą w niej zajęcia.

    A zajęcia w skrócie polegają na tym, że dyskutuje się o konkretnych kazusach, zagadnieniach, które są wcześniej przygotowane, pokazujących różne problemy związane z interpretacją konstytucji czy to przez Trybunał Konstytucyjny, czy przez sądy powszechne, w zależności od kazusu. Akurat tak się składa, że wczoraj w ramach tego projektu prowadziłem zajęcia w szkole, w liceum im. Konopnickiej. Dyskutowaliśmy tam m.in. na temat jednego kazusu dotyczącego zgromadzeń spontanicznych i jednego kazusu… To była taka historia, która zakończyła się kiedyś wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. I m.in. dyskutowaliśmy na temat takiego pomysłu, który był kiedyś – też był na ten temat wyrok Trybunału – mianowicie dotyczącego wprowadzenia odpłatności za studiowanie na drugim kierunku studiów. Wydaje mi się, że uczniowie byli całkiem zadowoleni, że ktoś im powiedział, na czym w praktyce polega ta analiza konstytucyjna i ścieranie się różnych wartości. I mam wrażenie, że z każdą edycją rośnie liczba szkół, które uczestniczą w tym projekcie.

    Jeśli chodzi o kwestie budżetowe, to budżet rzecznika jest mniej więcej na poziomie 37 milionów zł.

    Faktycznie złożyliśmy wniosek o podwyższenie go w tym roku budżetowym o mniej więcej 5 milionów zł, co było związane z tym, że musimy dokończyć czy kontynuować remont zabytkowego budynku, musimy odrobinę podwyższyć wynagrodzenia pracownikom, a także pojawił się taki pomysł, aby stworzyć biuro terenowe w Białymstoku. Co więcej, to był pomysł, który został zgłoszony przez samego posła Matusiewicza na jednym z posiedzeń komisji, które dotyczyło oceny działalności rzecznika. Skoro był taki pomysł, że przydałoby się biuro terenowe rzecznika na ścianie wschodniej, uznałem, że warto to zaproponować w projekcie budżetu. Jednak jak już doszło do oceny budżetu przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka, to wręcz zostałem za to zganiony. No i obecnie jesteśmy na takim etapie, że Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka negatywnie zaopiniowała projekt budżetu.

    Byliśmy chyba jedyną instytucją, której projekt budżetu na przyszły rok komisja zaopiniowała negatywnie. W przyszłym tygodniu będzie posiedzenie Komisji Finansów Publicznych, która będzie na ten temat dyskutowała. Zamierzam przedstawić te same argumenty.

    Chciałbym wskazać, że faktycznie pracownicy biura rzecznika, jeżeliby np. porównywać jakość ich pracy, ich zaangażowanie, przygotowanie merytoryczne z innymi, powinni być wynagradzani na poziomie, jak sądzę, radców Prokuratorii Generalnej, ewentualnie na poziomie personelu urzędniczego w Sądzie Najwyższym. No, te nasze wynagrodzenia są dużo niższe, co powoduje, że ludzie po prostu odchodzą z biura rzecznika, i to szczególnie ci, których wiedza specjalistyczna jest niezwykle cenna. No bo jeżeli ktoś się zajmuje przez lata np. rozpatrywaniem tych wszystkich skarg dotyczących inwestycji, obwodnic, ferm i wszystkimi tematami, które są tematami na zbiegu prawa cywilnego i gospodarki nieruchomościami, to ma niezwykłą, potężną wiedzą. Bardzo trudno takie osoby jest później zastąpić. No ale niestety, takie osoby z biura rzecznika z tych m.in. powodów odchodzą.

    Tak że liczę na to, że Komisja Finansów Publicznych jednak pozytywnie zaopiniuje, przyjmie ten budżet, który został zaproponowany przez biuro rzecznika, niezależnie od opinii Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

    Chciałbym też podkreślić, że we wszystkich rekomendacjach międzynarodowych, czy to rekomendacjach Komitetu Praw Człowieka ONZ, czy w rekomendacjach dotyczących tego, jak powinny funkcjonować organy do spraw równości, czy w rekomendacjach odnoszących się do funkcjonowania krajowego mechanizmu prewencji nieludzkiego i poniżającego traktowania, ciągle się znajduje odniesienia do tej konkretnej sytuacji, że budżet rzecznika powinien odpowiadać wyznaczanym zadaniom. Niestety, w praktyce dyskusja na ten temat jest niezwykle trudna. Ubolewam, że na forum Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka ta dyskusja prawie nie była merytoryczna, a tak w ogóle nawet nie mogłem się ustosunkować do różnych zarzutów podniesionych przez posłów i wytłumaczyć niektórych kwestii. Tak że liczę na Komisję Finansów Publicznych, której posiedzenie będzie w przyszłym tygodniu, 15 listopada.

    Pytanie pani senator Sztark na temat sytuacji chorych w więzieniach. To jest tak, że my i przeprowadziliśmy badanie aktowe, i spotkaliśmy się ze wszystkimi osobami z niepełnosprawnością intelektualną i psychiczną, które zidentyfikowaliśmy i które są w aresztach śledczych i w zakładach karnych. I efektem tego jest… Ja, gdy byłem poprzednio w Senacie, obiecałem, mówiłem, że jest publikacja „Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną osadzone w jednostkach penitencjarnych, z uwzględnieniem wyników badań przeprowadzonych przez pracowników Biura RPO”. To jest, proszę państwa, monografia licząca ponad 300 stron, analiza pod każdym możliwym kątem tego, dlaczego ten problem wystąpił, z czego on wynika, co należy poprawić, w jakim kierunku iść. Ale to jest publikacja, która też pokazuje, że tego typu problemy… że nie wystarczy ot, tak po prostu pstryknąć i powiedzieć, że one zostaną zlikwidowane, gdyż ich zlikwidowanie wymaga bardzo dużego zaangażowania różnych instytucji państwowych. I ta publikacja dokumentuje też cały szereg różnych wystąpień generalnych i działań, które były podejmowane przez rzecznika w tym kontekście. Tak że liczę na to, że ta sytuacja się poprawi.

    A sprawa pana Juliana – bo to o nim była mowa, to jest sprawa publicznie znana – to jest taka sprawa, która wymagałaby na obecnym etapie zaangażowania na najwyższym szczeblu, bo ta osoba nie powinna być teraz w areszcie śledczym, tylko ta osoba powinna być w szpitalu i powinna mieć odpowiednie wsparcie zdrowotne, a w areszcie tego nie będzie. My tę sprawę badaliśmy na wszelkie możliwe sposoby i takie były też rekomendacje, i taka była treść mojego listu skierowanego do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego. Tak że liczę na to, że ta historia się wyjaśni. Jednak ona też pokazuje, że pomimo różnych działań tego typu historie mogą się powtarzać.

    Co do sprawy pana Igora Stachowiaka, to dyskutowaliśmy tutaj o tym. Wydaje mi się, że zastanowienie się nad takim rozwiązaniem, że nie można skrócić okresu służby, dopóki się nie zakończy postępowanie dyscyplinarne, a na okres trwania postępowania dyscyplinarnego odpowiednio zmniejszamy wysokość wynagrodzenia, bo trudno ludzi w takich sytuacjach pozbawić wynagrodzenia… To mogłoby być rozwiązanie. Ale też z naszych dyskusji wynikało, że być może to jest też kwestia praktyki, bo przecież jest tak, że przejście na emeryturę zależy od decyzji przełożonego. Jeżeli są przełożeni, którzy się na to nie godzą i odkładają to w czasie – bo mają czas, zgodnie z przepisami, żeby to odłożyć – to wtedy można by te postępowania przyspieszyć i zakończyć je przed przejściem na emeryturę. To też jest możliwe. Na pewno będziemy to w kontekście tej sprawy analizowali.

    Jednak wskazuję, że główna odpowiedzialność w tej sprawie to nie będzie odpowiedzialność dyscyplinarna, tylko odpowiedzialność karna. To jest sprawa, która dotyczy przestępstwa, i niektórym osobom postawiono w tej sprawie zarzuty. Ubolewam – jeszcze raz podkreślam – że nie postawiono zarzutów za tortury, bo nie ma takiego przestępstwa w kodeksie karnym, tylko postawiono zarzuty nadużycia uprawnień oraz znęcania się nad osobą pozbawioną wolności. To jest niby to samo, ale to nie jest to samo. O słowa tutaj chodzi i chodzi tu o to, jak nazywamy rzeczy, i o nazywanie tych rzeczy po imieniu. Dziękuję.

    (Senator Józef Łyczak: Twoje nazwisko było.)

    (Senator Waldemar Bonkowski: Ad vocem…)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Przepraszam bardzo.

    Pan senator Wcisła.

    Senator Jerzy Wcisła:

    Panie Rzeczniku, najpierw refleksja na temat zwarć, które przed chwilą miały miejsce. Goebbels to synonim partyjnej i państwowej propagandy, Panie Senatorze Bonkowski, i dobrze by było, gdyby pan o tym wiedział, to nie gadałby pan głupot. A dezubekizacja ma dzisiaj taki sam sens, jak walka z inkwizycją. Można oczywiście się ośmieszać, ale to jest tragedia, gdy się to robi w imieniu państw.

    Panie Rzeczniku, słuchając pana sprawozdań, barwnych, ciekawych, chciałbym panu życzyć, żeby pana sprawozdania były nudne. Bo nudne sprawozdanie rzecznika jest świadectwem prawości państwa. Niestety na razie mamy barwne i interesujące pana sprawozdania.

    Chciałbym jednak spytać o sytuację osób zwalnianych z pracy za tej „dobrej zmiany” w sposób hurtowy, kiedy to bez aktu wypowiedzenia, ustawą pozbawia się je stanowisk pracy. Takie sytuacje są w Agencji Nieruchomości Rolnych, w Służbie Celnej przy tworzeniu Krajowej Administracji Skarbowej. Taka sytuacja będzie pewnie, gdy wróci ustawa o Sądzie Najwyższym, w przypadku pracowników administracyjnych sądu.

    Czy pan jako rzecznik dostrzega problem tych osób? To jest kilka tysięcy osób. Jakie pan podejmuje działania, żeby prawa tych osób były przestrzegane? Prawa pracownicze i kodeks w tej sytuacji. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Pan senator Napieralski.

    (Senator Waldemar Bonkowski: Ad vocem.)

    (Senator Sekretarz Arkadiusz Grabowski: Bonkowski chce zabrać głos w sprawie…)

    Senator Grzegorz Napieralski:

    Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

    Panie Rzeczniku, jest mi bardzo przykro i źle się z tym czuję, że raz na jakiś czas na tej sali spotyka się pan z takim zachowaniem, które na tej sali nie powinno mieć miejsca. Ale, jak pan dobrze wie – zwłaszcza po wypowiedzi pana senatora Bonkowskiego – jeżeli brakuje argumentów, a szczególnie wiedzy, pojawiają się agresja, niemądre wypowiedzi i też brutalny atak na osobę. Pan zachowuje w tym wszystkim kulturę i merytoryczną postawę, za co bardzo serdecznie dziękuję, bo taka powinna być postawa rzecznika praw obywatelskich.

    To samo miało miejsce w przypadku wypowiedzi pana senatora Fedorowicza. Patrząc na jego kartę i przeszłość, a szczególnie na prześladowanie jego rodziców…

    (Senator Czesław Ryszka: Panie Marszałku, może pytanie? Czy to debata jest?)

    Atak na pana senatora Fedorowicza, że broni ubeków czy kogoś, jest naprawdę nierzetelny, nieprawdziwy, tym bardziej… Pokazuje dzisiaj, jaką…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, proszę przejść do zadawania pytania.)

    Ja zadaję pytanie.

    Tym bardziej pokazuje, że…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Do rzeczy, Panie Senatorze. Proszę przejść do zadawania pytania.)

    Ale jeszcze mam chwilę, więc mogę spokojnie mówić. I zadam pytanie, tak.

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Ale do rzeczy. Na podstawie regulaminu zwracam panu uwagę, żeby pan przeszedł do zadawania pytania.)

    Ale robię wstęp do tego pytania.

    I to pokazuje, Panie Marszałku, Panie Rzeczniku, że bez względu na naszą historię czy pochodzenie potrafimy stanąć ponad wszystkim i bronić jednak praw obywatelskich, praw człowieka, przede wszystkim przestrzegać konstytucji. I chciałbym właśnie teraz zadać pytanie – trochę miałem problem, bo marszałek mi uniemożliwiał – chciałbym wrócić do tej ustawy, nazywanej dezubekizacyjną czy jakoś inaczej, ponieważ będzie się tak działo też w dyplomacji. Jakie pan chce podjąć kroki? Bo faktycznie ludzi nieuczciwych czy ludzi, którzy wobec drugiej osoby postępują niegodnie, trzeba ukarać…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, minęła minuta.)

    …ale są też ludzie, którzy uczciwie pracowali czy pracują dla Rzeczypospolitej. Co pan będzie chciał zrobić, jakie interwencje chciałby pan podjąć, aby jednak bronić…

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Pan senator Obremski, bardzo proszę.

    Senator Jarosław Obremski:

    Chcę zwrócić uwagę, że jeżeli nawet pan rzecznik popełnił błąd w pewnej wypowiedzi – dla wielu z nas taki błąd rzeczywiście zaistniał, dla niektórych nawet rażący – to jednak szybko zareagował i przeprosił, co, jak trzeba odnotować, jest trochę powyżej średniej standardu obowiązującego w promieniu kilku kilometrów od naszego parlamentu. Ale z drugiej strony chciałbym zwrócić uwagę na to, co mówił pan Czerwiński. Ja taki pana wywód o Trybunale Konstytucyjnym rozumiem, choć nie podzielam tych poglądów. Jednak uważam, że zwrot „dublerzy sędziów” nie służy dialogowi poprzez nadmierną gazetowość. Tylko i wyłącznie tyle.

    I teraz pytanie. Pod hasłem walki z terroryzmem w wielu państwach Unii Europejskiej rządy ograniczają wolności, np. prawo do demonstracji. Pan działa też w tej sprawie. Jednocześnie ci, co przeciwstawiają się temu, żądają ustawowej walki z tzw. mową nienawiści. To jest bardzo delikatna sprawa: na ile mowa nienawiści, walka z mową nienawiści może być ograniczeniem wolności słowa, gdzie jest ta granica? I w ramach niemodnego symetryzmu chciałbym spytać pana rzecznika, czy uważa pan, że bluźnierstwo też jest lub może być…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, minęła minuta…)

    …mową nienawiści albo przynajmniej przejawem przemocy symbolicznej.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Proszę o odpowiedź.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Dziękuję bardzo za pytania.

    Pierwsza kwestia dotyczy, można powiedzieć, nowego schematu dokonywania reform w instytucjach państwowych, który to nowy schemat polega na tym, że mocą przepisu ustawowego wygasza się stosunki pracy i przewiduje się w przepisach ustawowych, że osobom, które są zatrudnione w danej instytucji, zostaną zaproponowane nowe warunki. Czyli przepis ustawowy wkracza w pewnym sensie automatycznie… Chodzi tu o określone grupy pracowników zatrudnionych w różnych urzędach oraz organach administracji publicznej. Agencja Nieruchomości Rolnych… Była wspomniana reforma Służby Celnej, powołanie Krajowej Administracji Skarbowej – to drugi przykład. Także reforma Trybunału Konstytucyjnego została dokonana w ten sposób. Wreszcie dyskutowane tutaj, w tej Izbie, uchwalone przez Sejm ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawa o Sądzie Najwyższym też przewidywały taki schemat. Nie wiem, czy państwo pamiętają, ja wtedy, dyskutując nad ustawą o Sądzie Najwyższym, mówiłem, że możemy mieć do czynienia z, powiedzmy, asystentką sędziego, która jest w ciąży i która po wejściu w życie ustawy o Sądzie Najwyższym nie będzie w ogóle chroniona. Bo są to rozwiązania, które nie uwzględniają właśnie takich szczególnych okoliczności. Ale powstaje także pytanie, czy w ten sposób, bez gwarancji pracowniczych, należy przeprowadzać reformy jakiejkolwiek instytucji publicznej. I jaka relacja między państwem a obywatelem, urzędnikiem służby publicznej się wytworzy, skoro są przyjmowane tego typu metody.

    Moja reakcja na te problemy jest taka, że za każdym razem staramy się na etapie prac legislacyjnych powiedzieć, że właśnie do tego to doprowadzi, przedstawić opinię, która pokazuje, że tego typu rozwiązania są niezgodne z poszanowaniem gwarancji konstytucyjnych, szczególnie z zasadą równego dostępu do służby publicznej, ponieważ zazwyczaj nie tylko nie chroni się osób o szczególnej kategorii zatrudnienia, jak właśnie chociażby osoby w ciąży, lecz także nie przewiduje się kryteriów odnośnie do tego, na jakich zasadach nastąpi zatrudnienie wspomnianych osób przez nowo powołaną służbę.

    Oczywiście mówienie to jest jedno, a praktyka ustawowa to jest drugie. Ale takie sprawy powodują brak zgody ze strony osób pokrzywdzonych na sytuacje, które je dotknęły. Te osoby nie mają później gdzie się zwrócić i zwracają się właśnie do rzecznika praw obywatelskich. Myślę, że większość celników, którzy zostali objęci ustawą i którzy nie są w stanie się z tym zgodzić, bo z różnych powodów nie zaproponowano im zatrudnienia, zwraca się do nas. Niektórzy sami podejmują działania i proszą o to, żebyśmy się przyłączyli do postępowań. O ile mnie pamięć nie myli, to przystąpiliśmy już chyba do trzech postępowań dotyczących celników. Koledzy kiwają tutaj głowami, potwierdzając, że tak jest.

    Jeśli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, to przystąpiliśmy do kilku postępowań przed sądem pracy, które dotyczyły zwolnionych pracowników. Uważam, że to jest właśnie taka sytuacja, w której sądy będą stały przed wielkim wyzwaniem, żeby bezpośrednio stosować konstytucję. Czyli będą musiały chronić obywateli i będą musiały twierdzić, że przepisy ustawy, które przewidują wygaszenie stosunku pracy, są niezgodne albo z europejską konwencją praw człowieka, czyli z ratyfikowaną umową międzynarodową, która ma wyższy status w hierarchii źródeł prawa niż ustawa, albo z konstytucją. Liczę na to, że być może powstanie orzecznictwo, które spowoduje, że te osoby będą mogły poczuć, że zostały potraktowane sprawiedliwie, że miały dostęp do odpowiednich środków prawnych. Kiedy te sprawy się zakończą? Nie wiem. Problem jest tutaj związany z tym, że nie jestem przekonany, czy Trybunał Konstytucyjny stanowiłby w tych sprawach remedium na problemy. Zresztą sprawa dotycząca mojego wniosku związanego z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, w którym podnosiłem ten problem, została miesiąc temu rozpoznana negatywnie. Składałem wniosek o wyłączenie sędziów, podnosząc starą rzymską paremię, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Mój wniosek nie został uwzględniony. Wyrok jest taki, jaki jest. Sędzią sprawozdawcą był pan Muszyński. Zdaniem Trybunału wszystko jest tu zgodne z konstytucją, także jeśli chodzi o status samych pracowników Trybunału Konstytucyjnego.

    Wydaje mi się, że jeśli chodzi o przyszłość, to niestety trzeba protestować przeciwko takiej metodzie. Reforma organów państwa, jakichkolwiek, nie może odbywać się w taki sposób, że nie ma kontynuacji zatrudnienia, tylko wszystko ucina się w momencie wejścia w życie ustawy i na nowo proponuje się zatrudnienie. To powoduje pozostawienie określonych osób bez wystarczającej ochrony pracowniczej i jest niezgodne z wartościami konstytucyjnymi, które zakładają, że praca znajduje się pod szczególną ochroną Rzeczypospolitej, a także z wartością, jaką jest równy dostęp do służby publicznej.

    Jeśli chodzi o kwestię ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r., to uważam, że jest to ustawa, w ramach której, tak jak mówiłem, zastosowano metodę odpowiedzialności zbiorowej. Jedna z jej wad polega na tym, że nie ma w niej cieniowania, nie ma zastanowienia się, nie ma analizy konkretnego przypadku konkretnej osoby w konkretnej sytuacji pod kątem tego, czy ta osoba faktycznie powinna być objęta zakresem stosowania ustawy. Przypadki poszczególnych grup osób, które zwracają się do rzecznika, są niejako przykładem takiego podejścia.

    Chciałbym też wskazać na coś, co jest niebezpieczne. Tego typu metoda może zostać zastosowana w odniesieniu do innych zawodów czy innych osób, które pełniły funkcje publiczne i które miały jakiś związek z poprzednim systemem. To może być kwestia dyplomatów, to może być kwestia prokuratorów, to może być kwestia sędziów i weryfikowania ich… No, chodzi nawet nie o weryfikowanie ich w taki sposób, ale o przyjęcie ogólnych rozwiązań. Tu jest niestety otwieranie pewnego okna w zakresie rozwiązywania określonych spraw przy pomocy metod, które nie mają wiele wspólnego z ochroną praw i wolności jednostki, ponieważ ochrona praw i wolności jednostki zakłada to, że każdego człowieka traktuje się indywidualnie. Nie możemy stosować odpowiedzialności zbiorowej w takich sytuacjach, szczególnie jeżeli jesteśmy demokratycznym państwem prawnym.

    Dziękuję za uwagę pana senatora Obremskiego, ale jeżeli chodzi o kwestię relacji między wolnością słowa oraz mową nienawiści, to ja jestem zdania, że jednak niektóre grupy społeczne, które są tradycyjnie dyskryminowane, nie są objęte wystarczającą ochroną. Wydaje mi się, że mimo wszystko należy poszerzyć zakres ochrony wynikającej z przepisów art. 256 i art. 257 kodeksu karnego. Uważam, że w takich sytuacjach bardzo dużo zależy od jakości pracy i prokuratury, i sądów, i od tego, jak te sprawy są oceniane. Nawet jeżelibyśmy przeszli do drugiego tematu, do relacji art. 196 i art. 197 kodeksu karnego, czyli zakłócania uroczystości religijnych oraz obrazy uczuć religijnych, oraz wolności słowa, to widać by było, jeżeli tylko przyjrzelibyśmy się z perspektywy czasu orzecznictwu sądów, że sądy dały radę w tych sprawach, szczególnie jeśli chodzi o art. 196, bo przecież nie mieliśmy moim zdaniem takich sytuacji, w których sądy by nadmiernie wkraczały w sferę wolności słowa i nie chroniły innych wartości. No, to jest taka szczególna sytuacja. Jeżeli mamy prokuraturę i sądy, które aktywnie stosują standardy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, jeżeli zatrudniamy do współpracy historyków sztuki, teologów, osoby, które się znają na rzeczy, i dokonujemy odpowiedniej analizy konkretnego stanu faktycznego, to jesteśmy w stanie poradzić sobie z określeniem relacji między tym, co stanowi bluźnierstwo czy obrazę uczuć religijnych, a tym, co stanowi wolność słowa. Z kolei tym, co łączy… No, pojęcie mowy nienawiści oczywiście jest w Polsce nadużywane, bo ostatnio już nawet wypowiedzi pod adresem polityków są uznawane za mowę nienawiści. Nie o to tu chodzi, bo mowa nienawiści ma to do siebie, że w tle musi mieć konkretną grupę społeczną, w stosunku do której używane są określone słowa ze względu na przypisywane tej grupie cechy czy stereotypowe myślenie o tej grupie. Ale pamiętajmy też – i to wynika z naszych badań – że czasami bywa tak, że tą mową nienawiści są dotknięte nie tylko grupy mniejszościowe, ale i grupy większościowe. Kiedy mamy do czynienia z sytuacją sporego napięcia miedzy wyznawcami Kościoła rzymskokatolickiego a, powiedzmy, osobami antyklerykalnymi, to te osoby antyklerykalne też posługują się mocnymi pojęciami, które podpadają nie tyle pod obrazę uczuć religijnych, ile pod art. 256, który przecież obejmuje nawoływanie do nienawiści ze względu na wyznanie bądź bezwyznaniowość. Musimy pamiętać, że szczęśliwie nie mamy chyba z tym aż takiego problemu. U nas szczęśliwie nie dochodzi do przemocy na tle religijnym, a przecież te przepisy były konstruowane nie tylko ze względu na potrzebę ochrony wartości, jakimi są prawa innych osób, uczucia religijne, wolność sumienia i wyznania, ale też w celu zapanowania nad porządkiem publicznym. Jeżeli pojedziemy do różnych innych państw, to niestety zobaczymy, że przemoc na tle religijnym, przemoc fizyczna – to ją mam na myśli – tam występuje. I w tej sytuacji ta ochrona porządku publicznego staje się też szczególną wartością, jeśli chodzi o funkcjonowanie całego państwa. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Kolejna runda. Pan senator Fedorowicz.

    (Senator Waldemar Bonkowski: Ad vocem, Panie Marszałku.)

    Zapisałem pana senatora do zadania pytania w kolejnej rundzie.

    (Senator Waldemar Bonkowski: Nie, ja nie mam pytania, tylko ad vocem chciałem…)

    Senator Jerzy Fedorowicz:

    Panie Marszałku, jak przekroczę o 20 sekund… Proszę mi mierzyć czas, bo nie chcę przedłużać.

    Najpierw powiem, że nie mam do pana żalu żadnego, że pan tak zareagował. Chcę tylko wyjaśnić, że ja nie mówiłem w ogóle o ubekach. Mówiłem o ludziach, z którymi pracowałem, a pracowałem ze skinheadami, punkami, kibolami, ludźmi w domach poprawczych, w więzieniach. Ci ludzie byli przeważnie w moim wieku. To byli milicjanci, to byli strażnicy więzienni itd. Bronię tych ludzi, którzy zostali pokrzywdzeni. Pan pewnie zna mój życiorys i wie, że byłbym ostatnim człowiekiem, który broniłby ubeków.

    A teraz mam pytanie. Ponieważ niedługo przedstawię list najwybitniejszych polskich profesorów dotyczący języka polityków – kiedy ten list będzie gotowy, przedstawię go panu marszałkowi, bo będzie on skierowany do Senatu – to chciałbym wiedzieć, gdzie jest granica, do której może się posunąć ktoś, kto mnie hejtuje. Kiedy ja otrzymuję na moich stronach internetowych informację, że jestem wściekłą padliną i powinienem zdechnąć… Gdzie jest ta granica, ten moment, kiedy mogę się powołać na odpowiedzialność karną? Tylko o to mi chodzi, bo oczywiście ja już tego hejtu nie czytam, ale przypominam, że on dotyczy nas wszystkich.

    (Głos z sali: Ja to samo dostaję.)

    No więc właśnie, więc pan senator za chwilę się dowie.

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, 1 minuta 20 sekund.)

    (Głos z sali: Jasny przykład.)

    Ja już skończyłem.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Pan senator Libicki.

    Senator Jan Filip Libicki:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Rzeczniku, ja wrócę do mojego poprzedniego pytania, czyli do tego III Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami. Tam rzeczywiście sporą część dyskusji – co było dla mnie pewnym zaskoczeniem, bo większą niż ja się spodziewałem – zajęła kwestia przesłanki eugenicznej do wykonania aborcji. To znaczy spora grupa osób wskazywała – ku mojemu zaskoczeniu, ale ja to podzielam – że ta przesłanka jest sprzeczna z konwencją ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Przyznam szczerze, że byłem, jak mówię, pozytywnie zaskoczony, bo podzielam ten pogląd. Chciałbym pana zapytać: jaki jest pana stosunek do tego zagadnienia, czy rzeczywiście pana zdaniem jest to przesłanka sprzeczna z konwencją ONZ, czy nie? Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Bardzo dziękuję.

    Pan senator Czerwiński.

    Senator Jerzy Czerwiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Rzeczniku!

    Przyznam się, że jestem zawiedziony, bo myślałem, że dostanę od pana konkretne odpowiedzi na temat tego, jak pan bronił praw lokatorów eksmitowanych i zaszczuwanych przez czyścicieli kamienic, a dostałem tylko jedną informację o Poznaniu, było powołanie się na pana Ikonowicza, panią prof. Lipowicz. Ja bym chciał wiedzieć nie to, jak zasłużyła się pani prof. Lipowicz, tylko to, jak się zasłużył Adam Bodnar dla ochrony tych praw. To jest pierwsza kwestia.

    Druga równie poważna kwestia dotyczy stronniczości, którą pan – według mnie – przejawia, i nadmiaru aktywności, jeśli chodzi o życie polityczne. Pan dołączył do tego jeszcze jedną rzecz, a mianowicie uzurpuje pan sobie prawo do tego, żeby oceniać, co jest konstytucyjne, a co nie jest konstytucyjne. Pan nie ma tego w zakresie swoich obowiązków ani uprawnień, ani kompetencji. No i powoli wchodzi pan na poziom mniej więcej prezydenta Warszawy. Nie wiem, czy to jest dobry kierunek, bo na samym końcu są celebryci, z których co drugi tłumaczy nam w telewizji, co jest konstytucyjne, co nie.

    (Senator Jerzy Fedorowicz: Panie Marszałku, minęła 1 minuta i 30 sekund.)

    Zadam zaś jedno konkretne pytanie. Panie Rzeczniku, czy pan postuluje objęcie prawami mniejszości narodowych osób, które wyemigrowały z Ukrainy, osiedliły się u nas, takimi prawami, jakie mają rdzenni Ukraińcy, których jest niewielu na terenie Rzeczypospolitej, czyli m.in. prawami w zakresie nauczania języka…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze…)

    …ukraińskiego dzieci tych osób, ale zgodnie…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, już prawie 2 minuty.)

    …z deklaracją narodowościową, czyli łącznie z nauczaniem historii i geografii?

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Proszę o odpowiedzi.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Dziękuję bardzo.

    Ja myślę, że jeżeli chodzi o zjawisko hejtu, który dotyczy osób pełniących funkcje publiczne, to zjawisko to dotyka wszystkich, bez wyjątku. I zgadzam się z tym, że szczególnie dostępność internetu i środków, za pomocą których można przedstawiać określone stanowiska, komentarze, temu oczywiście sprzyja. Staram się podejmować różne działania – mamy pewną współpracę i z portalami internetowymi, i z organizacjami pozarządowymi – żeby, można powiedzieć, ograniczyć samo zjawisko Jest to jednak niezwykle trudne. Bo to jest zarówno kwestia polepszenia dostępności środków prawnych, chociażby identyfikowania sprawców tego typu hejtu, czyli osób, które kierują te wypowiedzi, jak również kwestia swoistej determinacji, żeby później przeprowadzać takie sprawy przez sądy, oraz zmiany określonych praktyk. Paradoksalne może wydać się to, co powiem – nie wiem, czy państwo to wiedzą – że moim zdaniem osobą, która niezwykle się przyczyniła do tego, żeby sobie z tym trochę poradzić pod względem prawnym, jest pan mecenas Roman Giertych. To on doprowadził do rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego, w którym to rozstrzygnięciu Sąd Najwyższy powiedział, że odpowiedzialność za hejt, który jest na stronach internetowych… To nie jest tylko i wyłącznie relacja między osobą, która zamieszcza ten hejt, a pokrzywdzonym, bo tu pojawia się odpowiedzialność portalu internetowego. I to zmienia postać rzeczy, bo w momencie, kiedy w portalu internetowym pojawia się komentarz np. na temat państwa jako polityków i jest tam morze hejtu, a portal z tym nic nie robi… To państwu otwiera ścieżkę do tego, żeby podjąć odpowiednie działania przeciwko portalowi, a nie bawić się w identyfikowanie setek internautów z imienia i nazwiska, co oczywiście zawsze można zrobić – prokuratura powinna być pomocna w tym zakresie, bo ma odpowiednie procedury, jak w tych sytuacjach działać.

    Pytanie: jak daleko ten hejt może sięgać? Wydaje się, że ten standard, który został ustanowiony dawno temu w sprawie Lingens przeciwko Austrii i kolejnych, czyli że polityk musi mieć grubą skórę, to jest standard cały czas obowiązujący. Chciałbym podkreślić, że ten standard został sformułowany w bardzo konkretnym kontekście. Chodzi o bardzo mocną wypowiedź pod adresem pewnego polityka, o nazwanie go publicznie idiotą w kontekście określonych zdarzeń politycznych. Debata publiczna, która czasami charakteryzuje się tym, że wszyscy posuwamy się… Mnie nie wypada, ale politycy różnych opcji posługują się różnymi daleko idącymi sformułowaniami. Oczywiście musimy akceptować pewien poziom krytyki, ale to nie powinno się odbywać w całkowitym oderwaniu od merytorycznej działalności. Krytyka, która służy tylko i wyłącznie upodleniu, poniżeniu i znieważeniu danej osoby… Nie znajduję uzasadnienia dla słów typu „padlina” w odniesieniu do… albo dla stwierdzenia „powinieneś za to wisieć”. Tego typu sformułowania pojawiają się przecież w przestrzeni publicznej.

    Kiedy granica jest przekroczona na tyle, że… To jest w pewnym sensie oczywiste, że ta krytyka nie jest uzasadniona jakąkolwiek cząstką faktów, tylko służy poniżeniu i upodleniu drugiej osoby, okazaniu jej pogardy. Wydaje mi się, że w takich sytuacjach otwiera się przestrzeń, także dla polityków, gdzie można zadbać o ochronę dobrego imienia. Przestrzegam, jeżeli mogę, przed używaniem określenia „zniesławienie” – art. 212 kodeksu karnego – bo wtedy wkraczamy w zupełnie inną strefę: czy faktycznie powinniśmy sadzać ludzi na ławie oskarżonych, czy też raczej powinniśmy jednak chronić dobra osobiste, bo to jest ta droga, która jest odpowiednia?

    Jeżeli chodzi o pytanie pana senatora… To jest bardzo poważny problem, to jest najważniejszy problem, którym zajmujemy się w biurze, ponieważ wiemy, że do Trybunału Konstytucyjnego został złożony wniosek i że upływa termin na określenie, jakie jest stanowisko rzecznika. Powiem szczerze: widzę argumenty i jednej, i drugiej strony, ale jeszcze nie przesądziłem, co z tą sprawą zrobić. Wolałbym w tym momencie nie określać się w tak wrażliwej kwestii. Mam nadzieję, że pan senator jako dżentelmen to uszanuje i da mi szansę jeszcze…

    Jeśli chodzi o ochronę praw lokatorów, to naprawdę… Trudno przekonywać, że się nie jest wielbłądem. My naprawdę zajmujemy się tymi tematami. Przykro byłoby mi spojrzeć w oczy pani dyrektor Dołowskiej, która tam siedzi, mówiąc, że się nie zajmujemy. Ona jest tą osobą, która w biurze regularnie w tych wszystkich sprawach uczestniczy.

    Współpraca z panem Ikonowiczem to nie jest współpraca na takiej zasadzie, że się spotkaliśmy. On zorganizował któregoś dnia w biurze wielkie spotkanie. Zebrało się bodajże 60 osób, które są pokrzywdzone na różne sposoby i które domagają się ochrony ich praw.

    Teraz może powiem o kilku kwestiach dodatkowych, o tym, co jest do rozwiązania. Proszę państwa, ostatnio byli u mnie ludzie będący posiadaczami książeczek mieszkaniowych, którzy mówią tak: złożyliśmy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w 2015 r., zresztą podpisany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, po czym nastąpiła dyskontynuacja prac Sejmu. Została przerwana kadencja Sejmu i w związku z tym wniosek do Trybunału Konstytucyjnego był dyskontynuowany. I oni mówią: mamy książeczki mieszkaniowe, moglibyśmy rozwiązać swoje problemy mieszkaniowe. Nikt nie chce z nami rozmawiać. Panie rzeczniku, pomóż! A ja mówię, że skoro Prawo i Sprawiedliwość, które obecnie rządzi, zadeklarowało, że podejmie tę sprawę, to może pomoże. Oni na to mówią, że teraz niespecjalnie chce pomóc. Dla mnie to jest wyzwanie dotyczące tego, jak kogoś przekonać, że jest to problem do rozwiązania.

    Powiem więcej. Przychodzi do mojego biura lokator schroniska dla bezdomnych i mówi tak: panie rzeczniku, ja mam książeczkę mieszkaniową i chciałbym otrzymać premię gwarancyjną, czyli te 7–8 tysięcy, ale żeby to zrobić, muszę przynajmniej wyremontować jakiś lokal, a ja nie mam szansy na to, żeby taki lokal wyremontować. My podejmujemy korespondencję z ministerstwem infrastruktury i proponujemy, że może, jak będzie już realizowany program „Mieszkanie +”, te osoby powinny mieć pierwszeństwo.

    Kolejna kwestia to jest eksmisja do pomieszczeń tymczasowych. Mieszkanie w pomieszczeniach tymczasowych stanowi tak naprawdę krok w kierunku bezdomności. Nie jest uregulowane, jakie te pomieszczenia mają mieć standardy. Do tego eksmisja jest, można powiedzieć, dość swobodna. My staramy się walczyć w tym zakresie, tak żeby te sprawy naprawić.

    Kolejna kwestia, która jest związana z prawami lokatorów w mieście, w Warszawie i w wielu innych miastach, to fakt, że ludzie, którzy są eksmitowani, dostają pomieszczenia tymczasowe, które są w takim standardzie, że można je ogrzewać tylko elektryczną farelką. W związku z tym, jak mija cały sezon grzewczy, to nagle się okazuje, że ich rachunek za prąd wynosi 3 tysiące, 4 tysiące czy 5 tysięcy zł. I oni niejako wpadają w kolejny problem.

    Takimi sprawami i, można powiedzieć, kwestiami związanymi z bezpieczeństwem energetycznym także się zajmujemy. Jeżeli pan senator sobie życzy, to możemy przygotować cały wykaz różnych spraw lokatorów, którymi zajmowaliśmy się w ostatnim czasie.

    Ostatnia sprawa, warszawska, którą udało się rozwiązać – teraz to sobie przypomniałem – była związana z kwestią dotyczącą interpretacji art. 691 kodeksu cywilnego. Tam chodzi o to, kto może wstąpić w stosunek najmu po zmarłej osobie. I teraz jest taki problem. Jeżeli toczy się spór dotyczący nieruchomości, jeżeli mamy do czynienia z kwestią sporu właścicielskiego, to nie można z automatu wprowadzić do tego mieszkania osób, które mieszkają z najemcą, tylko trzeba od nowa przeprowadzić całą procedurę. Udało nam się przekonać miasto stołeczne, żeby zmieniło politykę w tym zakresie.

    Jeżeli chodzi o ocenę w zakresie tego, co jest konstytucyjne, powiem, że rzecznik, przedstawiając swoje uwagi, musi odnosić się do standardów konstytucyjnych. Mamy takie, a nie inne prawa i wolności jednostki, mamy takie, a nie inne interpretacje i moim konstytucyjnym zadaniem jest to, aby oceniać niektóre regulacje i w ten sposób strzec praw oraz wolności obywatelskich.

    Oczywiście, czym innym jest tu wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik może formułować opinie i przekonywać do uwzględnienia tych opinii organy państwa, sądy, prokuraturę itd., ale oczywiście jedynie Trybunał Konstytucyjny może konkluzywnie oceniać zgodność z konstytucją ustaw oraz innych aktów normatywnych. Tak samo jedynie sądy mogą bezpośrednio stosować konstytucję przy dokonywaniu odpowiednich rozstrzygnięć i uznawać, że np. określone przepisy ustawowe powinny ustąpić ratyfikowanym umowom międzynarodowym, takim jak europejska konwencja praw człowieka.

    Co do mniejszości narodowych i etnicznych, to powiedziałbym tak. Z jednej strony mamy ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych, która przyznaje im określone prawa, a z drugiej strony mamy imigrantów, głównie imigrantów ekonomicznych, którzy mieszkają w Polsce. I czasami dochodzi do takich ciekawych i dość paradoksalnych według mnie sytuacji, gdzie w jednej miejscowości są dzieci, które są potomkami przedstawicieli mniejszości narodowej, które mogą się uczyć języka ukraińskiego, i dzieci migranckie, które takiego dostępu, podobnej możliwości nie mają. Wydaje mi się, że po prostu należy się nad tym zastanowić. Nie chodzi mi o to, żeby teraz zmieniać ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych, bo przecież inny jest charakter migracji i ja doskonale sobie zdaję sprawę z tego, jakie były i są podstawy merytoryczne, kulturowe i historyczne związane z uznaniem określonych mniejszości za mniejszości narodowe i etniczne. Wydaje mi się jednak, że w tym kontekście nie zaszkodziłoby wprowadzenie takiego rozwiązania, które uwzględnia prawa tych dzieci do kultywowania swojej tożsamości.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Kolejna runda pytań.

    Zwracam państwa uwagę, że o godzinie 12.00 musimy przerwać obrady w związku z otwarciem…

    (Senator Waldemar Bonkowski: Ad vocem ja prosiłem…)

    Słucham?

    (Senator Waldemar Bonkowski: Chciałem ad vocem.)

    Tak, ja zaraz panu senatorowi oddam głos w ramach tury pytań.

    Pani senator Sztark.

    Senator Grażyna Sztark:

    Dziękuję bardzo.

    Zapewne przekroczę tę minutę, tak że proszę mnie od razu zapisać do kolejnego… Dziękuję, Panie Marszałku.

    Ja mam pytania dotyczące… Mówił pan o ważnej sprawie, o tym, że nasi obywatele mają problemy z interpretacją prawa. Muszę panu powiedzieć, że ja sama, która przeżyłam trochę w stanie wojennym, mam z tym kłopot. Jak można zinterpretować to, że 3 emerytki, które przyszły ze zniczami… że zostało to zakwalifikowane jako nielegalne zgromadzenie? Mało, że zostały, za przeproszeniem, spisane, to jeszcze postawiono im zarzuty zorganizowania nielegalnego zgromadzenia. Panie Ministrze, chodzi o to, że oprócz tego typu spraw… Czy przygotowanie jakiegoś materiału… Ja wchodziłam na strony internetowe fundacji, które zajmują się prawami człowieka, i widziałam, że na niektórych jest zamieszczony taki, powiedziałabym, zestaw zachowań, opis, jak obywatel powinien się zachowywać wobec służb, które reagują – teraz w bardzo sprawny sposób – na niesfornych obywateli. Z tym chyba wszyscy mamy problemy, w związku z tym pytanie do pana. Czy ustawa o zgromadzeniach… Czy art. 51, 52 kodeksu wykroczeń, które mówią o zgromadzeniach legalnych i nielegalnych, powinny podlegać naszej ocenie? Mówię o nas jako o parlamentarzystach…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Pani Senator…)

    Tak? Już?

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Tak.)

    No widzi pan… Dobrze. To ja się zapisuję do następnego…

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Pan senator Bonkowski.

    Senator Waldemar Bonkowski:

    Ja chciałbym się odnieść do tego, co powiedział przed chwilą pan senator Wcisła. Ja nie powiedziałem, że obecne polskojęzyczne media stosują propagandę goebbelsowską. Ja powiedziałem, że gorszą propagandę, bo stosują taką socjotechnikę, tzw. przekaz podprogowy do świadomości i tym po prostu infekują Polaków, żeby ich poróżnić. To grozi bardzo niebezpieczną sytuacją, bo może tych ludzi słabych emocjonalnie pobudzić do złych czynów. To powiedziałem.

    I jeszcze chciałbym się odnieść do wypowiedzi pana senatora Napieralskiego. Ja w poprzedniej wypowiedzi, w żadnym zdaniu nikogo nie obraziłem – ja stwierdziłem fakty. Zarzuca mi pan nieznajomość historii. Pewnie ma pan rację, jeśli pan myśli o tej historii, którą pan wyniósł z domu i której pan się uczył…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze…)

    …którą napisali komuniści.

    (Wicemarszałek Adam Bielan: …proszę zadać pytanie.)

    (Senator Jarosław Duda: To nie jest pytanie.)

    Ja się uczyłem tej prawdziwej historii i ja tę prawdziwą historię z domu wyniosłem…

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Pan senator Duda.

    (Senator Waldemar Bonkowski: …w przeciwieństwie do pana, bo pan się uczył z tej historii dla komunistów…)

    (Senator Grzegorz Napieralski: Panie Marszałku…)

    (Senator Jarosław Duda: Dziękuje bardzo, Panie Marszałku…)

    (Senator Grzegorz Napieralski: Panie Marszałku, mamy minutę do przerwy i chciałbym sprostować tę wypowiedź. Mam do tego prawo, bo padło moje nazwisko. Przepraszam, Panie Senatorze, mogę? Bardzo proszę o pozwolenie.)

    Teraz pan senator Duda. Może pan się zapisze w kolejnej rundzie, już po przerwie.

    (Senator Grzegorz Napieralski: Ale ja chciałbym sprostować, bo to trzeba zrobić. To jest sprostowanie. Padło moje nazwisko, Panie Marszałku.)

    (Senator Jarosław Duda: To ja rezygnuję na rzecz pana senatora.)

    Proszę, pan senator Napieralski. Ale króciutko, bo…

    Senator Grzegorz Napieralski:

    Oczywiście.

    Panie Senatorze, proszę mnie nie obrażać. Ja wyniosłem z mojego domu dobre wychowanie – mój ojciec i moja matka wychowywali mnie w sposób godny, uczciwy…

    (Głos z sali: Ładnie mówi.)

    …i wspaniały. Chciałbym panu powiedzieć jeszcze jedną rzecz. Widać, że pan w ogóle nie słucha. Ja zwróciłem uwagę, że pan nie zna, nie ma wiedzy dotyczącej tego, na co pan się sam powołuje, czyli tego wstrętnego i skandalicznego zamachu…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze, już jest 12.00.)

    …bardzo brutalnego zamachu w Łodzi. Uważam, że…

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Przepraszam bardzo, ale mamy bardzo ważną wystawę.

    Ogłaszam przerwę w obradach od godziny 12.00 do godziny 12.45. W przerwie odbędzie się otwarcie wystawy „Senat RP III kadencji (1930–35) i jego marszałek Władysław Raczkiewicz”. Wszystkich państwa serdecznie zapraszam. Dziękuję bardzo. Po przerwie będziemy kontynuować zadawanie pytań.

    (Przerwa w posiedzeniu od godziny 12 minut 00 do godziny 12 minut 47)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Wznawiam obrady.

    Proszę senatorów sekretarzy o zajęcie miejsc przy stole prezydialnym.

    Powracamy do rozpatrywania punktu czternastego porządku obrad: informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich za rok 2016 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

    Kontynuujemy zadawanie pytań rzecznikowi praw obywatelskich, panu Adamowi Bodnarowi.

    Proszę o zadanie pytania pana senatora Dudę. Nie widzę… Pani senator Sztark też nie ma.

    To może poproszę pana rzecznika o odpowiedzi na pytania zadane przed przerwą.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Tak się akurat składa, że przed przerwą było tylko pytanie pani senator Sztark, której nie ma. Tak że jeszcze być może w fazie dalszej dyskusji będzie szansa na ustosunkowanie się.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Czy są jeszcze jakieś pytania?

    (Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar: Bo później to była tylko wymiana poglądów.)

    Jeżeli nie ma, to dziękuję bardzo panu rzecznikowi.

    Otwieram dyskusję.

    Jako pierwszy do zabrania głosu zgłosił się pan senator Ryszka.

    Bardzo proszę.

    Senator Czesław Ryszka:

    Dziękuję, Panie Marszałku.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Rzeczniku!

    Przekazany Wysokiej Izbie opasły tom obejmujący informację o działalności rzecznika praw obywatelskich za 2016 r. stanowi lekturę na wiele dni i nocy, tak można by to ująć. Proszę mi wybaczyć, ale przyszło mi na myśl, że tym ogromnym, pochwalnym i bardzo szczegółowym materiałem biuro rzecznika chciało niejako przykryć, nazwijmy to, wpadki rzecznika praw obywatelskich. Ale doceniając mimo wszystko liczne udane pańskie interwencje, zajmę się kilkoma sprawami, które mnie w działalności rzecznika praw obywatelskich zbulwersowały. Tych pochwał tutaj było już tak wiele w trakcie zadawania pytań – właściwie zaczynało się od pochwał, a potem dopiero padało pytanie – że ja chciałbym właśnie trochę inaczej podejść do tego sprawozdania. Na przykład nie rozumiem, dlaczego pan rzecznik poparł rekomendacje dla Polski działającego przy ONZ Komitetu Praw Człowieka, który w 2016 r. orzekł, że w Polsce prawa człowieka są zagrożone. Nomen omen, wśród tych państw, które zarzuciły Polsce łamanie praw człowieka, były m.in. Rosja, Chiny, Arabia Saudyjska, Turcja. Na czym to łamanie praw człowieka miałoby w Polsce polegać? Otóż zastrzeżenia budziło wówczas m.in. planowane wprowadzenie do kodeksu karnego ochrony prawnej dobrego imienia Polski, a konkretnie – karania za użycie kłamliwego określenia „polskie obozy śmierci”.

    Oczywiście była także sprawa tocząca się wokół Trybunału Konstytucyjnego, ale wówczas rzecznik niestety stanął tylko po jednej stronie.

    Również w minionym roku pan rzecznik – nie obawiam się użyć tych słów – ośmieszył powagę sprawowanego przez siebie urzędu, publicznie zalecając składanie zażaleń na decyzję prokuratury o przeprowadzeniu ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Każdy student prawa wie, że na decyzję prokuratury zażalenie nie przysługuje.

    Tego również roku pan rzecznik praw obywatelskich, zamiast wziąć w obronę zagrożoną Puszczę Białowieską, ujął się za kornikami, zaskarżając do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzję ministra środowiska umożliwiającą zwiększenie wycinki na terenie puszczy. Czyli pan rzecznik woli, żeby korniki rozmnażały się i najadały do syta drzewami w Puszczy Białowieskiej, zamiast starać się uratować las przed tym groźnym szkodnikiem. A już wprost kuriozalnie zabrzmiało oświadczenie rzecznika, jakoby wycięcie 188 tysięcy m3 drzewa świerkowego – co jest bardzo ważne, uschniętego w ciągu minionych 10 lat – miało zagrażać, tu cytuję, zdrowiu społeczeństwa. Aby odwołać się do wyobraźni państwa senatorów, tylko dodam, że w Polsce wycina się rocznie około 38 milionów m3 drzew. Tak że jak ma się owe niecałe 188 tysięcy do tych 38 milionów?

    Zadziwia przy tym znajomość przyrody pana rzecznika, który poucza ministra środowiska Jana Szyszkę – dodam: profesora, który całe naukowe życie poświęcił ochronie lasów – gdyż pan rzecznik powiedział, że minister decyzje podejmuje bez należytego rozważenia. Upomnienie ministra ustami rzecznika brzmiało tak: „Minister środowiska, rozstrzygając o możliwości zwiększenia wycinki na terenie Puszczy Białowieskiej, powinien był przekonać społeczeństwo o zasadności tych działań”. To stwierdzenie padło m.in. właśnie we wspomnianej skardze rzecznika z 22 września 2016 r. do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Może by więc pan rzecznik podpowiedział panu ministrowi, jak powinien przekonać społeczeństwo do niezwiększania wycinki, skoro to właśnie społeczeństwo apelowało o tę wycinkę, apelowały o to samorządy i organizacje z powiatu hajnowskiego, ba, nawet były demonstracje organizowane przez nie w tej sprawie.

    Będąc jeszcze przy temacie wycinki w Puszczy Białowieskiej, dodam, że pan rzecznik oprócz powoływania się na polską konstytucję, co oczywiście zrozumiałe, podparł się ekologiczną encykliką papieża Franciszka „Laudato si”. To miłe, miłe, kiedy rzecznik – stojący, moim zdaniem, daleko od nauczania Kościoła – tak wyraża troskę o wycinkę drzew. Ale pozostaje głuchy na głos Kościoła w sprawie ochrony życia od poczęcia, w sprawie in vitro, nierozerwalności heteroseksualnego małżeństwa składającego się z mężczyzny i kobiety. Czyli, prościej mówiąc: pan rzecznik, znając zapisy polskiej konstytucji, która chroni życie, chroni rodzinę i małżeństwo, mógłby się przynajmniej powstrzymać przed promowaniem związków homoseksualnych.

    Podobnie w roku 2016 r. rzecznik praw obywatelskich wywierał presję na Ministerstwo Zdrowia, by umożliwiło osobom małoletnim po ukończeniu piętnastego roku życia dostęp do świadczeń ginekologicznych bez zgody rodziców, a w konsekwencji – by poszerzyło ich dostęp do środków antykoncepcyjnych. Rozumowanie pana rzecznika jest, powiedziałbym, brutalnie proste: skoro polskie prawo pozwala nieletnim od piętnastego roku życia na współżycie seksualne, to jest to niekaralne. A skoro jest to niekaralne, to nie wolno takim małoletnim osobom ograniczać dostępu do tych właśnie świadczeń ginekologicznych, urologicznych, antykoncepcyjnych, czyli należy je traktować jak osoby dorosłe. Panie Rzeczniku, fakt niekaralności współżycia osób małoletnich nie dowodzi tego, że są to zachowania społeczne dobre, pożądane. I takie właśnie wątpliwe prawnie rozumowanie, bo przecież pomijające zapisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, kodeksu cywilnego, a także, powiedziałbym, niemoralne rozumowanie, pomijające wartość, jaką jest ludzka seksualność będąca trwałym darem dla drugiego człowieka, nie przystoi rzecznikowi wszystkich Polaków.

    W działaniach rzecznika praw obywatelskich widać wyraźne zaangażowanie w obronę najróżniejszych mniejszości, w tym seksualnych, a za mało jest zaangażowania w obronę osób oszukiwanych przez banki, niesprawiedliwie osądzonych czy, jak to miało miejsce w Warszawie, lokatorów wyrzuconych z mieszkań w związku z dziką reprywatyzacją. Najkrócej mówiąc, pan rzecznik w swoich zachowaniach bardzo często występuje tylko po jednej stronie sporu, dokładniej mówiąc, obecnie tej antyrządowej. Nie będę przypominał pańskich politycznych wystąpień dotyczących Trybunału Konstytucyjnego, kiedy pan straszył Polaków Komisją Wenecką, a dokładnie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, czyli tym, że może być wobec Polski zastosowana sankcja, ponieważ naruszamy standardy rządów prawa i demokracji. No, było to działanie – mimo że pan mówił, że jest apolityczny – ręka w rękę z Platformą Obywatelską.

    Chciałbym docenić rolę rzecznika w przywołanym temacie Auschwitz, bo ja to zrozumiałem… Pańskie stanowisko jest bardzo ważne, ale, no niestety, co sądzić o pańskiej wypowiedzi: „musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu Holocaustu, w tym także naród polski”. To jest wyrwane z kontekstu, ale te słowa padły. Gdyby to padło w innym państwie, to na pewno musiałby pan zostać za te słowa odwołany albo honorowo sam by pan złożył dymisję.

    Pragnę zauważyć, że jeśli rzecznik praw obywatelskich idzie na manifestację organizowaną przez konkretne środowisko czy partię, to daje tym osobom poparcie, nie tylko swoje, ale także instytucji, którą reprezentuje. Jeżeli pan bierze w obronę jakąś grupę osób uważających się za skrzywdzonych, to niech się pan nie dziwi określeniom, o których czytam w internecie, że mamy rzecznika SB, sodomitów, czyścicieli kamienic. To nie moje słowa, przywołuję je po to, aby rzecznik wszystkich Polaków, jeśli zabiera głos w sprawie publicznej, dostrzegł fakt, że obecnie rządzący nieco inaczej pojmują dobro wspólne, a nawet prawa obywatelskie. Aborcja nie należy do podstawowych praw człowieka, tak jak pan uważa. My nie ograniczamy ani dobra wspólnego, ani praw obywatelskich wyłącznie do jakiejś wybranej przez siebie kategorii obywateli. Co ważne, obecnie rządzący kierują się wartościami i prawami, które Polskę i Europę ukształtowały przed wiekami, prawami trwałymi i niezmiennymi, niezależnymi od trendów obyczajowych i kulturowych, które zdominowały współczesną Europę Zachodnią, a zwłaszcza lewacką Brukselę. Dziękuję za uwagę.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Pani senator Zdrojewska.

    Senator Barbara Zdrojewska:

    Kiedy słuchałam pana senatora Ryszki, to przypomniał mi się taki mój ulubiony pasek w zawsze mądrej telewizji, jedynej i najprawdziwszej, naszej publicznej. Na tym pasku było napisane tak: „Bruksela pozwala Hiszpanom pałować ludzi, a nam zabrania zwalczać kornika drukarza”. I to jest à propos Brukseli…

    (Senator Czesław Ryszka: Ale niech pani pilnuje swoich poglądów, a moje zostawi w spokoju.)

    Ja się odnoszę… To jest dyskusja. Panie Senatorze, proszę zrozumieć, że jak pan zabrał głos w dyskusji, to ktoś się może odnieść do tego, co pan mówił. Naprawdę nie będę już z panem polemizowała.

    (Senator Czesław Ryszka: Dziękuję.)

    Powiem tylko, że się nie zgadzam z większością rzeczy, o których pan mówił. Trzeba mieć naprawdę dużo tupetu, żeby mówić takie rzeczy. Przy okazji… Dlaczego pan mówi o Brukseli? Jaki ma związek Bruksela, Panie Senatorze, ze sprawozdaniem pana rzecznika? No jaki? Tak że proszę się nad tym zastawiać.

    (Senator Czesław Ryszka: Dyskusja jest o rzeczniku praw obywatelskich, a nie o mnie.)

    Szanowni Państwo, przede wszystkim chciałabym podziękować rzecznikowi praw obywatelskich za to sprawozdanie. Myślę, że nieprzypadkowo ono jest takie grube, nieprzypadkowo właśnie teraz ma taką objętość. Po prostu wszyscy obserwujemy, jak wygląda przestrzeganie prawa w Polsce i jak bardzo nabrał znaczenia rzecznik praw obywatelskich, i jak dużo się o tym mówi. I to jest takie sprzężenie zwrotne. To znaczy być może niektóre osoby nie zauważały, że była taka funkcja jak rzecznik praw obywatelskich, być może tego nie zauważały. Być może też niektóre osoby – a takich osób było bardzo wiele – nie zauważały, że istnieje coś takiego jak Trybunał Konstytucyjny, nie zastanawiały się nad tym. A od 2 lat jakoś tak się dzieje, że rośnie świadomość społeczeństwa, jeśli chodzi zarówno o przestrzeganie praw obywatelskich, jak i o przestrzeganie konstytucji. I to jest taki znak naszych czasów, że w ostatnich latach jest wyjątkowo wielkie zainteresowanie zarówno sprawozdaniem rzecznika, jak i sprawami np. Trybunału Konstytucyjnego. Większość Polaków do tej pory nie wiedziała w ogóle, że coś takiego istnieje.

    (Senator Alicja Zając: Polacy to nie tumany.)

    Ale, Szanowni Państwo… Proszę? Nie. Po prostu niektórzy też nie wiedzą, że istnieje coś takiego jak Policja, bo nie mają z nią za bardzo związku. Nikt nie wie, jak wygląda przesłuchanie na policji, dopóki nie zostanie wezwany po raz pierwszy w życiu. Np. pani, która przyszła do mnie, po raz pierwszy w życiu była na policji – nie była tam nawet w czasie stanu wojennego – bo została wezwana za to, że pod wrocławskim sądem postawiła świeczkę. I tam została spisana, następnie została zaproszona na policję i przesłuchana. I tak to w tej chwili wygląda. Tak że niektóre osoby się dowiadują, że można być wezwanym za coś takiego… Krystalicznie uczciwe i porządne osoby mogą być wezwane za postawienie pod sądem świeczki w obronie konstytucji, za coś takiego można zostać wezwanym na policję i można zostać zastraszonym.

    Mówił pan rzecznik o tym… My będziemy o tym też rozmawiali na spotkaniu naszego zespołu w poniedziałek. Zapraszamy wszystkich państwa senatorów, również Prawa i Sprawiedliwości, do udziału w spotkaniu, które się odbędzie… Będziemy się zastanawiali nad tym, czy jeszcze można w Polsce legalnie manifestować, w jaki sposób i na jakie represje można być narażonym, i jak można pomóc takim osobom, które w tej chwili nagle, jak się okazuje, muszą wpłacić jakieś grzywny albo muszą się stawiać na policji, albo grozi im jakieś kolegium czy mandat, czy coś takiego. Ale też jest takie poczucie żalu i krzywdy, jak w przypadku pani Anny Boguckiej-Skowrońskiej, naszej koleżanki… Po prostu czegoś takiego się nie godzi robić. Również nam było przykro, jak widzieliśmy, jak Władysław Frasyniuk był wynoszony z demonstracji, osoba tak zasłużona. Po prostu takie rzeczy się pamięta i jest to naprawdę, Szanowni Państwo, szalenie przykre.

    Chciałabym się odnieść do tego, co zostało powiedziane w stronę pana senatora Fedorowicza. Moim zdaniem można zadawać i mamy prawo zadawać pytania na różny temat i nie musimy być obrażani. I to, że ktoś pyta o ustawę dotyczącą uposażeń emerytalnych, nie oznacza, że jest obrońcą ubeków, i chciałabym tu bardzo mocno zaprotestować przeciwko takiemu właśnie klasyfikowaniu. Jak już nie możemy zadawać tutaj pytań o te sprawy, które są przedmiotem naszych obrad, to już naprawdę nie wiem, gdzie my jesteśmy. Mam czasami wrażenie, że część z państwa chciałaby, żeby rzecznik praw obywatelskich w ogóle nie istniał albo żeby to był wasz rzecznik, który przedstawi takie sprawozdanie, jakie będzie państwu odpowiadało.

    Ja nie zauważyłam, żeby pan rzecznik w tym sprawozdaniu chwalił się tym, co zrobił. Po prostu napisał o tym, co biuro rzecznika robiło przez okres całego roku. I proszę zwrócić uwagę… Bo ja akurat dosyć dokładnie przejrzałam to sprawozdanie. Proszę sprawdzić, że polityka zajmuje tam niewiele miejsca. Poświęca się bardzo dużo uwagi różnego rodzaju sprawom bardzo bliskim ludziom, sprawom mieszkaniowym, sprawom, które dotyczą niepełnosprawnych, itd., itd. To są sprawy bardzo bliskie ludziom, to są te zadania, którymi się rzecznik zajmuje. I zawsze tak było. Nie widzę tam chwalenia się, widzę raczej stałą troskę o to, żeby stan przestrzegania prawa w Polsce się poprawiał, a nie pogarszał.

    Szanowni Państwo, jedną ze spraw, które poruszył pan rzecznik praw obywatelskich w swoim wystąpieniu – ja jestem w komisji kultury, my się tym zajmujemy na co dzień – była sprawa ustawy medialnej, którą 30 grudnia 2015 r., jak państwo pamiętają, uchwaliliśmy w jedną z tych sławnych nocy i która okazała się nie tylko niezgodna z prawem… Pan rzecznik wyraził opinię, że ustawa ta narusza konstytucyjne gwarancje wolności słowa i wolności mediów, podporządkowując publiczne radio i telewizję bezpośrednio rządowi i ignorując konstytucyjną rolę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Gościliśmy 2 dni temu na posiedzeniu naszej komisji pana prezesa Kurskiego. Przedstawił on nam informację o stanie telewizji – państwo pewnie tę telewizję oglądacie – i niestety okazało się, że to, co my uchwalamy, ma bardzo ściśle określone konsekwencje. Pozbawienie kontroli takiej spółki jak Telewizja Polska… Zresztą mówię ogólnie o telewizji, ale dotyczy to też radia, Polskiego Radia, dotyczy to też PAP, która bankrutuje. Ze wstydem odchodzi teraz dyrektor, który doprowadził tę firmę do ruiny. Do ruiny została też doprowadzona Telewizja Polska. Z czego to wynika? Nie ma dostatecznego nadzoru. To, co lepiej lub gorzej funkcjonowało, czyli nadzór Krajowej Rady, teraz już kompletnie nie funkcjonuje. Nie wiem, kogo się słucha pan prezes Kurski, nie wiem, od kogo pobiera instrukcje, ale wygląda to tak, jakby nikt za to nie był odpowiedzialny. I tutaj wracamy do prawa obywateli do dostępu do mediów publicznych, które są obiektywne, Szanowni Państwo, i nie ładują nam od rana do wieczora propagandy. Mówię o tym, że nie odpuścimy tego. Dopóki tutaj siedzimy, my, wszyscy senatorowie opozycji, nie odpuścimy, nie dopuścimy do tego, żeby polskie media…

    (Senator Czesław Ryszka: A jaki to ma związek z rzecznikiem?)

    To ma związek z prawami człowieka, to ma związek, proszę pana…

    (Senator Mieczysław Augustyn: …ze sprawozdaniem.)

    Trzeba zajrzeć do sprawozdania. To jest w sprawozdaniu. Mówię o tym, co jest w sprawozdaniu, i mówię o tym, o czym rozmawialiśmy 2 dni temu na posiedzeniu komisji senackiej. I chciałabym powiedzieć…

    (Senator Czesław Ryszka: Tak dobrej telewizji publicznej już dawno nie było.)

    Ja wiem, że pan uważa, że ta telewizja jest dobra. No dobrze, właśnie o to chodzi, że pan uważa, że dobra jest tylko taka telewizja, która mówi to, co pan uważa, i to, co pan chce usłyszeć. A ja panu chcę powiedzieć, że dobra albo idealna telewizja to taka telewizja, która przede wszystkim nie kłamie…

    (Senator Czesław Ryszka: W niebie jest taka telewizja.)

    …i nie ma takich pasków, Panie Senatorze. To jest telewizja, która, po pierwsze, nie kłamie, po drugie, jest pluralistyczna, bo możemy w niej obserwować różnego rodzaju opinie, zarówno pana, jak i innych osób.

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Pani Senator, 10 minut.)

    No to dziękuję. W takim razie przerwę w tym miejscu i może się jeszcze zapiszę.

    Kończąc już, konkludując, powiem, że chciałabym jeszcze pobronić pana rzecznika przed tymi złymi słowami, które tu padły pod pana adresem, ale stwierdzam, że to jest tak: już musi się pan do tego przyzwyczaić, że jest pan rzecznikiem gorszego sortu. My jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że jesteśmy senatorami gorszego sortu, i jak słuchamy takich słów, to one już po prostu…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Dziękuję bardzo.)

    …do nas nie docierają.

    (Senator Czesław Ryszka: My do waszych kłamstw jesteśmy przyzwyczajeni.)

    Panie Senatorze Ryszka, nie jest pan w stanie mnie obrazić. Dziękuję.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję bardzo.

    Pan senator Augustyn.

    Senator Mieczysław Augustyn:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Cała Załogo Rzecznika Praw Obywatelskich! Szanowni Państwo Senatorowie! Drodzy Goście!

    Rzeczywiście ważnym świadectwem jest pana sprawozdanie. Świadectwem tego, że weszliśmy w naszej ojczyźnie w czas, w którym bardziej niż kiedykolwiek potrzeba nam obrońców praw obywatelskich, bo jesteśmy świadkami takiej lekceważącej zapisy konstytucyjne transformacji innych organów, które powinny stać na straży przestrzegania prawa, że nie możemy w pełni na nie liczyć. Chciałbym bardzo panu podziękować, że starał się pan tutaj, na tej sali, ale też wszędzie, gdzie tylko można, uświadamiać, że walka o przestrzeganie konstytucji, o rangę i działanie w konstytucyjnych ramach Trybunału Konstytucyjnego, walka o niezależną prokuraturę, o niezależność sądów i niezawisłość sędziów to jest tak naprawdę walka o możliwość gwarantowania przestrzegania praw obywatelskich w Polsce. To jest w interesie nas wszystkich. I chciałbym z radością przyjąć ten kurs, który pan obrał, mianowicie że nie tylko sprzeciw, lecz także taka organicznikowska działalność propagująca przepisy konstytucyjne, rolę bezpieczeństwa prawnego dla poszczególnych obywateli… Ten program, w związku z którym był pan tutaj, zdaje się, tak trochę zaczepiany, zamiast chwalony, powinien być chwalony. Bo to, czego jesteśmy tutaj świadkami, to, że tak łatwo przychodzi gwałcenie konstytucji i niszczenie instytucji gwarantujących prawa obywatelskie, jest przecież rezultatem. To nie wzięło się znikąd. Jest rezultatem tego, że jest i było na to przyzwolenie. I rządzący się zresztą na to powołują. Dlaczego tak jest? Dlatego, że zabrakło rzetelnej edukacji. Teraz, kiedy tak naprawdę media publiczne, które mogły w tym zakresie odgrywać… nie odgrywały, ale mogły odgrywać jaką istotną rolę… Właściwie pozostają tylko bezpośrednie spotkania, bo nie możemy liczyć na to, że tuba propagandowa rządzących będzie tak jak pan pełniła funkcję kontrolera władzy. Jasne, gdyby rzecznik praw obywatelskich się podobał rządzącej partii, rządowi, przestałby być rzecznikiem. Czyim by był rzecznikiem? Ależ oczywiście, że tak musi być, tak zawsze będzie. I myślę, że pan jest na to przygotowany i odporny, że czy będzie rządził PiS, czy ktokolwiek…

    (Senator Czesław Ryszka: Ale ja tylko mówię, że…)

    …będą oceniane działania władzy w zakresie przestrzegania prawa…

    (Senator Czesław Ryszka: Ale ja pana popieram w tym, co pan teraz mówi.)

    Dziękuję bardzo. Wiem, że na pewno się w tej sprawie zgodzimy.

    Ale oczywiście to nie oznacza, że pana działalność przez rządzących nie będzie oceniana i nie będzie to robione w polemice i w sporze. To też jest naturalne.

    Chciałbym panu szczególnie podziękować za te wszystkie działania antydyskryminacyjne. Naprawdę i w zakresie obrony instytucji, i w zakresie dyskryminacji, wbrew tutaj wypowiedzianym, chyba nieopatrznie, słowom, jest to działanie na rzecz Polski, jest to działanie na rzecz państwa. Państwo, w którym się nie dyskryminuje, państwo, w którym prawa obywatelskie są przestrzegane, to dobre państwo, dobre dla nas wszystkich, obojętnie z jakiego byśmy się wywodzili nurtu i jakie mielibyśmy poglądy. Takie powinno być. Takie jest, Panie Senatorze, w naszych marzeniach i może niekoniecznie musimy czekać na Opatrzność, żeby one się spełniły, tylko powinniśmy działać, żebyśmy do tego ideału się przybliżali. I nie chodzi tylko o interes państwa, ale i o interes nas wszystkich. Jeżeli pan broni przed dyskryminacją imigrantów, to broni pan istotnego interesu Polski. Bo my w momencie, kiedy powinniśmy przyjmować gości – podkreślam: gości – którzy chcieliby u nas zamieszkać i pracować, wspieramy ksenofobię, zadrażniamy stosunki. Do tej pory mówiono, że może osoby z Ukrainy będziemy przyjmować, ale i tam zaczynamy widzieć wroga. Więc ostatecznie kto będzie przyjeżdżał do takiego kraju, mając świadomość, że może być tam zaczepiany, pobity, wyrzucony z tramwaju itd. Temu trzeba się sprzeciwiać. I ja podzielam pana zdanie, że oprócz pana interwencji i oprócz interwencji instytucji ważny i dobry byłby głos ważnych autorytetów, takich jak prezydent, takich jak premier. Tego brakuje.

    Oczywiście dyskryminacja osób starszych to duży, zaczynający się problem, problem trudny do uchwycenia, zwłaszcza jeśli chodzi o nadużycia w zakresie przemocy ekonomicznej. Ja jestem w trakcie lektury pana sprawozdania z tych działań antydyskryminacyjnych i muszę powiedzieć, że te części, które dotyczą osób starszych, robią wrażenie. Jak i to, że państwo propagujecie poprzez konkretne prawie że podręczniki instrukcję, jak postępować, jak bronić się mają ludzie starsi i jak my mamy im pomagać. To jest bardzo dobra działalność, warta kontynuowania i ciągłego uaktualniania.

    Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym jeszcze raz nie podkreślił, że jesteśmy po tej samej stronie – i Senat być może powinien być po tej stronie, bo ma szczególne prerogatywy w tym zakresie – w kwestii tego, żeby wyrok Trybunału Konstytucyjnego w zakresie świadczeń dla opiekunów osób niesamodzielnych, tych dorosłych niesamodzielnych był wykonany. No, Senat przecież poczuwa się do tego, żeby wyroki Trybunału były respektowane, były przestrzegane. Ja rozumiem, że to temat trudny, że sprawa jest kosztowna, ale jest wyrok Trybunału, który wykonany być powinien, musi być wykonany.

    I także ważny jest pana głos, choć wzbudza on chyba najwięcej kontrowersji, kiedy pan się upomina o osoby, które mają inne preferencje seksualne. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy budowali w Polsce taki ład, a przecież o to chodzi i o to się ciągle spieramy, jak on powinien wyglądać, w którym Polska nie jest matką dla każdego. Wydaje mi się, że to jest główny nasz cel. Będziemy mówić tutaj o tych „Pięciu prawdach Polaków”, tak? „Polska Matką naszą” – oby tak było.

    Dziękuję panu i całemu zespołowi – chciałbym to szczególnie podkreślić: wszystkim państwu – za tę ogromną pracę, którą widzimy w sprawozdaniu. Liczę, że nie będzie pan takim listkiem, nie da się pan zepchnąć do roli listka figowego pokazującego, że oto jednak mamy jakiś jeden niezależny organ, ale że będzie pan ciągle szedł w tym kierunku, by dla wielu być jak latarnia, pokazywać postawę, niezłomność, determinację nawet wtedy, kiedy wydaje się to walką z wiatrakami, kiedy przychodzą ogólnikowe odpowiedzi, kiedy nie ma postępu. Chciałbym powiedzieć, że to, co pan robi, jest ważne. Kiedy w zeszłym roku stałem tutaj na tej mównicy, kończyłem pana słowami. Dzisiaj zrobię to samo, chociaż sięgając głębiej…

    Pan marszałek już daje mi znać, że trzeba kończyć, tzn. że mam dobre wyczucie czasu, bo to już ostatnie zdanie.

    Rzeczywiście to, czego nam brakuje, to – przy całym sprzeciwie wobec innych postaw, innych poglądów, nawet czynów, które budzą wielkie zdenerwowanie i złość – zachowanie ciągle gotowości do dialogu, gotowości do dyskusji. Słowa arcybiskupa Nossola, które pan przytoczył, wydają mi się ważne do powtórzenia. Tak, właśnie wtedy, kiedy tak trudno nam się dogadać, kiedy spór się zaognia, kiedy walka się rozpoczyna, pamiętajmy, że jedynym wyjściem ku sobie jest dialog. Dialog, który zmienia wroga w przeciwnika, a przeciwnika w przyjaciela, jak powiedział arcybiskup Nossol, a pan za nim. I to jest chyba motto, tak należy czytać pana sprawozdanie: oto są tematy do dyskusji, tematy do dialogu…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Panie Senatorze…)

    Senat powinien znaczną część tych tematów przekuwać w inicjatywy.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Pan senator Zientarski.

    Senator Piotr Zientarski:

    Panie Marszałku! Panie Rzeczniku! Szanowni Państwo Współpracownicy!

    Zacznę od truizmów, ale myślę, że ten truizm powinien tutaj jeszcze raz paść. O tym przed chwilą mówił pan senator Augustyn. O jakości państwa, o jakości demokracji, nawet o poziomie rodziny świadczy stosunek do najstarszych, do najsłabszych, do wykluczonych, chorych, niepełnosprawnych. I za tymi ludźmi, za tymi w więzieniach ujmuje się rzecznik. I to świadczy o sile państwa i o sile demokracji. Myślę, że te ideały są też zgodne z ideałami chrześcijaństwa. Dlatego kuriozalne jest pytanie, które zadał pan senator Czerwiński panu rzecznikowi: czy pan chce wzmacniać państwo, czy pan chce występować przeciwko państwu?

    Proszę państwa, to jest chyba jakieś odwrócenie pojęć. Właśnie ujmowanie się za tymi ludźmi jest wzmacnianiem państwa. Ale oczywiście wiąże się to – jak powiedział też przed chwilą pan senator Augustyn – z występowaniem w konkretnych sprawach przeciwko organom państwa. Po to jest rzecznik. Rzecznik ujmuje się za obywatelami w nierównym kontakcie z machiną państwa. Jego pozycja w stosunku do państwa oczywiście też jest słabsza, ale tym bardziej powinno się go wyposażać w środki, również finansowe, żeby miał możliwość realnego, prawdziwego działania.

    Proszę państwa, imponujące jest to, co zrobił pan rzecznik, że dysponując tymi środkami, zainteresował się takim szerokim zakresem spraw i tak aktywnie działał. Ja nie będę mówił o wszystkich działaniach, skupię się na kwestiach praworządności, wymiaru sprawiedliwości, bo mam z tym do czynienia już – mnie samego to przeraża – 40 lat. Tak, licząc ze stażem w Krajowej Radzie Sądownictwa, to już 40 lat w wymiarze sprawiedliwości, a więc mogę coś na ten temat powiedzieć.

    Proszę państwa, to nie dzisiejszy rząd, nie minister Jaki zajął się czyścicielami kamienic. Proszę sobie przypomnieć, zobaczyć, że komisja kierowana przez siedzącego tu pana marszałka Seweryńskiego zajęła się tym na początku 2013 r. albo nawet z końcem 2012 r., a w 2013 r. wpłynęło to do Komisji Ustawodawczej. Wtedy myśmy przygotowali inicjatywę ustawodawczą, ponieważ ci czyściciele działali, nie było konsekwencji prawnych, gdyż tzw. przymus pośredni nie był penalizowany. Myśmy wprowadzili 3 lata pozbawienia wolności za stosowanie przymusu pośredniego. Proszę to sobie przypomnieć. I mówienie o tym, że dzisiaj ujmujemy się za czyścicielami, jest po prostu nadużyciem, powiem delikatnie.

    Proszę państwa, no chyba też truizmem jest to, że konstytucja jest najwyższym prawem. Jeśli ktoś nie szanuje konstytucji… Każdy z nas przyrzekał na konstytucję, łącznie z sędziami, i czy ona się podoba, czy nie, czy jest właściwa, czy nie, dopóki istnieje, dopóty jest najświętszym prawem Rzeczypospolitej. Kto sprzeniewierza się temu prawu, działa bezprawnie i nie ma innego wyjścia z tej sytuacji. I to, że kilku konstytucjonalistów w stosunku do kilkudziesięciu czy kilkuset ma inne zdanie i akurat zaopiniuje coś, co podoba się obecnej władzy, nie zmienia istoty rzeczy.

    Proszę państwa, kilka kwestii w wymiarze sprawiedliwości, na które zwrócił uwagę pan rzecznik. Prawo osoby zatrzymanej do kontaktów z adwokatem bądź radcą prawnym, czyli realne prawo do obrony, uregulowanie także kontaktów telefonicznych z adwokatem. Domaga się tego pan rzecznik. Słusznie się domaga, tak, słusznie. Nawet kiwa tu głową pan mecenas Cichoń.

    Dalej. Wytyczne, żeby przyjąć w protokole zatrzymania, że odnotowuje się oświadczenie złożone przez zatrzymanego o poinformowaniu go o przyczynach zatrzymania i przysługujących mu prawach. To też jest realne prawo do obrony. Wykorzystanie w procesie karnym dowodów zebranych nielegalnie, tzw. owoców z zatrutego drzewa. Pan się temu sprzeciwia. Oczywiście, myśmy wprowadzili w poprzedniej kadencji zasadę – pan minister Królikowski firmował całą nową procedurę – zgodnie z którą każdy miał obrońcę z urzędu od samego początku postępowania. Podkreślam: każdy. I oczywiście nie ma możliwości… Proszę państwa, w normalnym państwie zobowiązanie sądu, o czym mówi rzecznik, do uwzględnienia dowodu, który został pozyskany z naruszeniem przepisów postępowania, za pomocą czynu zabronionego, narusza prawo do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy. To są złote słowa. Pan się temu sprzeciwia i my też się temu sprzeciwiamy. To, że my się sprzeciwiamy, oznacza, że pan rzecznik jest rzecznikiem Platformy Obywatelskiej? Pana rzecznika interesuje prawo obywatela. I to jest istota rzeczy.

    Koszty postępowania. Bardzo istotna sprawa, dotycząca każdego szarego obywatela. Sprawy wykroczeń, kwestie zwrotu niezbędnych kosztów, kosztów sądowych w sprawach cywilnych, żeby nie były zaporą. Co z tego, że mamy prawo od sądu, skoro ono jest ograniczone zbyt wysokim wpisem? Czy to jest realne prawo? I za tym się… o to się ubiega pan rzecznik. Niezaliczenie podatku VAT, niby drobna rzecz, do niezbędnych kosztów procesu… Skoro formalnie niezbędne koszty procesu… Jeżeli adwokat czy radca prawny wystawia fakturę VAT, a ona nie jest uwzględniana przez sąd, to pytam: jaka tu jest sprawiedliwość? Traci na tym obywatel, bo on dostaje… On liczy na to, że w przypadku wygranego procesu dostanie zwrot poniesionych kosztów. Dostał fakturę od radcy prawnego czy adwokata, ale okazuje się, że sąd mu zasądza mniej. I o to ubiega się pan minister.

    Rzecznik walczy z przewlekłością postępowania. Była tu mowa o kwestii ograniczenia kognicji. To są kwestie dotyczące szarego obywatela i chciałbym oddać wielki szacunek panu rzecznikowi za to, że mając tak skromną drużynę… Wykonaliście państwo olbrzymią, tytaniczną pracę…

    (Wicemarszałek Adam Bielan: 30 sekund.)

    …mając tak ograniczone możliwości finansowe – w moim przekonaniu to graniczy z cudem. Pracujecie w sposób tytaniczny, a ten wielki wachlarz, który mnie w szczególności interesuje… Bardzo serdecznie dziękuję, Panie Rzeczniku. Jestem pełen podziwu dla pana i państwa pracy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Senator Czesław Ryszka: Ale czy skuteczny?)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Pan senator Grodzki… Przepraszam, jeszcze sekundkę ad vocem…

    Senator Jerzy Czerwiński:

    Panie Marszałku, moje nazwisko zostało użyte w wypowiedzi pana senatora Zientarskiego, który być może nie zrozumiał sensu mojej wypowiedzi, a może celowo ją przeinaczył.

    (Senator Piotr Zientarski: Zacytowałem…)

    Czym innym jest naruszanie praw jednostki przez organy czy instytucje państwowe – do rozwiązywania takich spraw jest przeznaczony urząd rzecznika praw obywatelskich – a czym innym jest anarchizacja państwa, zawłaszczanie kompetencji i nieuznawanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego.

    (Senator Piotr Zientarski: Jakie zawłaszczanie?)

    Do tego na pewno ten urząd nie jest przeznaczony. To trzeba odróżniać.

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję.

    Pan senator Grodzki.

    Senator Tomasz Grodzki:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie i Panowie Senatorowie!

    Godzi się przypomnieć, że nazwa instytucji, której pan minister przewodzi, brzmi „rzecznik praw obywatelskich”. To nie jest rzecznik praw rządu, to nie jest rzecznik praw władzy, jakakolwiek by ona była, to jest rzecznik praw obywateli. Na świecie rzecznicy mają różne nazwy – ombudsman i podobne – ale wszędzie wykonują podobną pracę. W dobie relatywizacji praw, zaniku przyzwoitości, kreatywnego rozwijania przez różne rządy propagandy medialnej, której by się nie powstydzili mistrzowie sztuki kłamstwa i fałszowania informacji z lat minionych, rzecznicy praw obywatelskich są szczególnie potrzebni. Nigdzie, w tym również w naszej ojczyźnie, rzecznik praw obywatelskich nie jest od uprzyjemniania życia władzy i powinniśmy o tym pamiętać.

    Rzecznik jest potrzebny, gdyż wielu obywateli ma poczucie, że ich podstawowe prawa – od prawa do zgromadzeń po prawo do godnej starości czy do posiadania własnego konta – są łamane w stopniu niespotykanym w dotychczasowej historii Rzeczypospolitej po 1998 r. Nie chcę przytaczać licznych przykładów, które są podane w pana tysiącstronicowym raporcie, bo o tym już była mowa. Ale nawet jak porównamy postępowanie władz kanadyjskich i polskich w stosunku do policjantów, którzy uśmiercili niewinnego człowieka, to zobaczymy, że chociaż w Kanadzie również próbowano ich kryć, to jednak na końcu ponieśli oni konsekwencje. A u nas w zasadzie otrzymują oni przywileje, zupełnie niezasłużone – trzeba jasno powiedzieć – dla ludzi, którzy zabili człowieka. Dla morderców.

    Jestem dumny z pana działalności w trudnym świecie, z pana wyważonych osądów, opartych na faktach, na poszukiwaniu prawdy, a przede wszystkim nacechowanych troską o szarego obywatela, zagubionego w zafałszowanej rzeczywistości. Deklaruję, Panie Ministrze, że jako senator Rzeczypospolitej, który przysięgał na konstytucję, który uważa za ogromny zaszczyt służbę w Izbie wyższej polskiego parlamentu, będę pana wspierał w niekończącej się batalii o prawa obywateli. Wszystkich obywateli. Wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, niezależnie od ich koloru skóry, wyznania, poglądów politycznych czy stanu zdrowia. Dlatego, że na tym między innymi polega piękno naszego kraju i jedność w różnorodności.

    I pana batalia, pana wysiłki, aby wybić władzy z głowy próby wtłoczenia nas w mniej lub bardziej dziwaczne ramy i wizje, które nijak nie przystają do różnorodnego charakteru naszego pięknego narodu, zasługują na najwyższy szacunek. Dlatego życzę pańskiemu zespołowi i panu wszelkiej pomyślności, abyście mogli dalej realizować hasło Jana Pawła II „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Pan senator Wcisła.

    Senator Jerzy Wcisła:

    Panie Marszałku! Wysoki Senacie! Panie Rzeczniku!

    Wczoraj świętowałem urodziny. Dziękuję przy tej okazji za wszystkie życzenia.

    (Wicemarszałek Adam Bielan: Wszystkiego najlepszego.)

    Dziękuję bardzo.

    W jednych z tych życzeń dobry człowiek mi życzył wszystkiego najlepszego w tym naszym dziwnym kraju. Szanowni Państwo, otóż dziwność naszego kraju powoduje, że sprawozdanie rzecznika praw obywatelskich liczy prawie tysiąc stron, pełnych przykładów łamania praw człowieka. Mnie, jako senatora, w tej dziwności przeraża ta narracja wokół praw człowieka, która jest uprawiana także tutaj, w Senacie. Bo jeśli nie my, senatorowie, i jeśli nie teraz, to kto i kiedy ma walczyć w Polsce o prawa obywatela i wspierać rzecznika praw obywatelskich?

    Jako politolog i absolwent katolickiego nauczania społecznego na katolickiej uczelni powiem, że w tym łańcuchu ofiar łamania praw obywatela wcześniej czy później znajdzie się także parlament, w tym Senat, czyli my i nasze prawa. A to już przyszłość niedługa. Bo, Szanowni Państwo, jeśli w Sejmie marszałek Sejmu karze posła karą finansową za próbę zgłoszenia wniosku formalnego, jeszcze nim ten wniosek zostanie złożony, to już jesteśmy blisko tego, że prawa posła i senatora i wolność słowa w tej oazie, która powinna być zawsze świątynią wolności słowa, już są łamane. A w Senacie?

    Jaki przykład mieliśmy wczoraj, Szanowni Państwo? Część senatorów chciała złożyć hołd Piotrowi Szczęsnemu, który dokonał aktu samospalenia, żeby zasygnalizować, że prawa człowieka, prawa obywatela są w Polsce łamane. Otóż jak zareagował marszałek? Powiedział: w Polsce jest 5 tysięcy samobójców, nie będziemy każdemu oddawali hołdu. Proszę państwa, w Polsce ponad 4 tysiące ludzi umiera w wypadkach komunikacyjnych. Kim są ofiary katastrofy smoleńskiej? Są ofiarami katastrofy komunikacyjnej. Dowodu na coś innego dzisiaj nie ma. Tylko idiota uznałby te ofiary za statystyczną masę, nad którą nie trzeba się zastanawiać, a my pana Piotra Szczęsnego traktujemy jak jednostkę statystyczną. To jest normalny kraj? Oczywiście myślę, że nikt prywatnie z taką narracją się nie zgodzi, nawet jeśli w swoim zaprzedaniu partyjnym taką narrację przyjmuje, bo są zdarzenia, które, proszę państwa, stają się symbolem i stygmatem pewnych procesów.

    Jeśli dzisiaj pan senator Ryszka sprowadza wycinkę w Puszczy Białowieskiej do sformułowania typu: „proszę państwa, tam się wycina tylko 1% drzew, które wycinane są rocznie w Polsce”, to ja pytam, Szanowni Państwo… Jeżeli w Polsce, załóżmy – nie wiem, jaka to jest liczba, ale załóżmy, że taka – burzy się w ciągu roku 100 tysięcy domów i przy tej okazji wyburzy się jakieś ruiny zamku średniowiecznego, to mamy to zbagatelizować i powiedzieć: to się mieści w 1% wyburzanych domów w Polsce? Żaden mądry człowiek takiej narracji nie przyjmie.

    (Senator Czesław Ryszka: Pustych drzew, pustych drzew…)

    Czym innym jest…

    Panie Ryszka, proszę poprosić o głos i wejść na trybunę, a nie dyskutować ze mną.

    Jeżeli ktoś nie rozumie, że są rzeczy symbole, są rzeczy, które mają wartość wykraczającą poza wartość statystyczną, i taki człowiek jest w parlamencie, to jest to dramat. Jeśli, Szanowni Państwo, przez 10 miesięcy nie możemy dowiedzieć się, czy auto pani premier, które spowodowało kolizję drogową, miało włączony sygnalizator, czy nie miało włączonego sygnalizatora, to jak możemy w tym państwie szukać praw obywatelskich? Jeżeli w tak nagłaśnianym przykładzie nie możemy ustalić prawdy, to na co może liczyć obywatel? A sprawa Stachowiaka? Proszę państwa, jeżeli państwo polskie mówi, że dzisiaj nie jesteśmy w stanie osądzić winnych śmierci obywatela, który został zabity na komisariacie Policji, a jednocześnie to państwo uważa, że ma prawo do osądzania policjantów nie za wypadki sprzed 20 miesięcy, ale za wypadki sprzed 30 lat, i to w sposób zbiorowy, to czy my nie żyjemy w dziwnym państwie? I tych policjantów nazywa się ubekami? Szanowni Państwo, to jest czysty Orwell. Gdyby Orwell dzisiaj pisał swoją książkę, to ona by była dużo radykalniejsza.

    Proszę państwa, Wysoki Senacie, podaję te przykłady, bo one są dowodem na to, że żyjemy w dziwnym kraju, w kraju, w którym ani państwo, ani partia rządząca nie jest sojusznikiem rzecznika praw obywatelskich. I muszę tu senatorom, szczególnie z tej strony, przyznać się…

    (Senator Stanisław Kogut: Mają nazwę ci senatorzy. Mają nazwę…)

    …że w tym dziwnym kraju, nie widząc w państwie sojusznika dla pokrzywdzonych, niestety ja także musiałem uciec się do instytucji europejskiej, żeby bronić praw ludzi pokrzywdzonych. Kilka tysięcy osób – pan rzecznik o nich mówił – zostało pozbawionych prawa do pracy w sposób zbiorowy, hurtowo, bez żadnej możliwości ubiegania się o sprawiedliwość w polskich sądach. Jedyna możliwość, jaka została, to odwołanie się do sądów europejskich. I takie wnioski pilotujemy w imieniu tych ludzi, którzy zostali przez polskie państwo i przez was, którzy głosowaliście za tymi hurtowymi ustawami zwalniającymi ludzi… Chodzi o to, żeby Parlament Europejski, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości tymi ludźmi się zajął i powiedział, że Polska, państwo polskie nie szanuje praw człowieka. Na szczęście są jeszcze tacy ludzie, jak doktor Adam Bodnar, na szczęście są takie instytucje jak rzecznik praw obywatelskich. Dziękuję, Panie Rzeczniku, Panie Ministrze, za pomoc, której nam pan udziela w walce o obronę praw (Senator Czesław Ryszka: W imieniu Platformy.)

    Ja, jako senator Rzeczypospolitej Polskiej… Nie robię tego w imieniu Platformy, tylko robię to jako senator, do którego zgłosili się ludzie skrzywdzeni przez państwo polskie.

    I życzę panu tego, czego życzyłem panu na początku, tego, aby pana sprawozdania nie liczyły tysiąca stron, tylko były cienkie, jak cienkie są niektóre ustawy, i nudne jak te ustawy. Dziękuję bardzo.(Oklaski)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Pani senator Sztark.

    (Rozmowy na sali)

    (Senator Czesław Ryszka: Zacznij ode mnie.)

    Senator Grażyna Sztark:

    Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

    Nie, nie zacznę od pana senatora Ryszki, zacznę od pana senatora Czerwińskiego…

    (Głos z sali: Musisz?)

    No tak, muszę. Chociaż zawsze z uwagą słucham pana senatora i często podzielam jego poglądy.

    Co to jest „państwo”? Ja myślałam, że państwo to jesteśmy również my, że to są wszyscy, również obywatele. No więc jeżeli państwo zawodzi, to ktoś musi występować w ich obronie.

    Mówił pan o wyrokach Trybunału Konstytucyjnego, że jakoby pan doktor Bodnar nie respektował tych wyroków czy też o nich w inny sposób niż wymagany przez państwo pisze. Otóż był wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który kwestionował wybór tego składu, ale ten wyrok nie został opublikowany, więc nie jest wyrokiem…

    (Senator Jerzy Czerwiński: No więc nie jest wyrokiem.)

    (Głosy z sali: Jest.)

    Więc jest wyrokiem. Jest wyrokiem…

    (Senator Piotr Zientarski: Nie został ogłoszony.)

    …tylko nie został ogłoszony. Czy my mamy w ten sposób traktować polskie prawo? Jeżeli tak, to mamy rozbieżną… tzn. zupełnie inaczej będziemy podchodzili do traktowania czy też wykonywania podstawowych obowiązków, jak chociażby wykonywanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Bo tam również obywatele się zgłaszali nieraz z ostatnią nadzieją, którą dawała im możliwość odwołania się do Trybunału Konstytucyjnego, a teraz również tę nadzieję musieli stracić.

    Chciałabym z tego miejsca podziękować, przyłączyć się do podziękowań, które już niejednokrotnie tutaj padały z mównicy, a zarazem współczuć panu, Panie Ministrze, że musi pan w Wysokiej Izbie słuchać czasami pouczeń, połajanek, a czasem i lekko pobrzmiewających gróźb. Ale pan chyba już się przyzwyczaił, mam nadzieję, i został pan już jako jeden z nielicznych na urzędzie, jest pan jednym z nielicznych, którzy pozostali na swoim stanowisku, więc chyba będzie pan musiał zaakceptować również tę formę dyskusji.

    Dziękuję także za materiał przygotowany przez pana biuro, choć żałuję, że jako że liczył aż około tysiąca stron, nie trafił do nas, do wszystkich senatorów. Mam tylko nadzieję, że część senatorów po prostu nie przeczytała tego materiału; on jest naprawdę bardzo ciekawy i warto go przeczytać, zapoznać się z nim, bo on jest bardzo pouczający, nawet na przyszłość.

    Chciałabym powiedzieć, że niestety żyjemy tu – powtórzę tu za panem senatorem Wcisłą, tylko że ja nie nazwę tego tak, że żyjemy w dziwnym kraju – gdzie marszałek Sejmu mówi do posła „pajac”, aresztuje się 3 emerytki za palenie zniczy, gdzie ofiarę określa się jako osobę niepoczytalną i nie ma się choćby odrobiny empatii i współczucia dla rodziny i bliskich. W prawie każdym państwa głosie pobrzmiewała tęsknota za tym, żeby chwycić społeczeństwo za twarz i żebyśmy po prostu wszyscy się bali. Nawet parlamentarzyści muszą uważać na słowa, bo jednym wolno wszystko, np. mówić o zdradzieckich mordach, a innym odbiera się immunitet za zadanie pytania. Działania mrożące polegają również na tym, że za zgłoszenie wniosku formalnego… że poseł jeszcze nie zdążył zgłosić wniosku formalnego, a już udziela się mu dolegliwej kary finansowej. Mamy dopiero 27 lat wolności, a na przesłuchanie na policję wzywa się obrończynię praw człowieka, adwokata i osobę bardzo ciężko chorą, o czym wiadomo. Podczas przesłuchania pyta się ją o to, kto był z nią na demonstracji, kto ją namówił, kto stał obok. Inna kobieta będąca na tej samej demonstracji w obronie sądów otrzymała zarzut zaśmiecania, bo parafina z jej świecy kapała na ziemię.

    Chcę państwu powiedzieć, że w stanie wojennym mój kolega przyjechał na kolegium z Koszalina. Chcąc go w jakiś sposób ukarać… Kapała mu benzyna. A może to nie z jego malucha kapała? On też otrzymał podobną karę, z tego samego artykułu. Trzeba o tym mówić. Jeżeli my nie będziemy o tym mówili, to kto będzie mówił?

    Trafił pan, Panie Ministrze, na ten urząd w bardzo trudnych czasach, ale to już tak jest, że na trudne czasy trafiają sią najlepsi ludzie. O ile nie muszę oglądać telewizji narodowej, o tyle niereagowanie na zachowania funkcjonariuszy policji we Wrocławiu i osób, które mimo posiadania wiedzy o stosowanych torturach i śmierci młodego człowieka, Igora Stachowiaka, przeszły spokojnie na emeryturę i odbierają bardzo duże świadczenia, byłoby pozbawieniem się miana człowieczeństwa. Nie wolno nam być obojętnym wobec tych faktów. Nie wolno.

    Panie Rzeczniku, jeszcze raz dziękując za przedstawiony materiał i za dzisiejsze spotkanie, chciałbym powiedzieć, że jeżeli wszystkie sposoby i bezpieczniki zawiodą, to, mam taką nadzieję, pozostanie pan na straży prawa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Informuję, że lista mówców została wyczerpana.

    Zamykam dyskusję.

    Czy rzecznik praw obywatelskich, pan Adam Bodnar, chciałby jeszcze zabrać głos i ustosunkować się do wystąpień senatorów w dyskusji?

    Proszę bardzo.

    Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

    Bardzo dziękuję za pytania, za dzisiejsze wystąpienia, za dyskusję dotyczącą informacji o stanie przestrzegania praw i wolności oraz informacji o działalności rzecznika praw obywatelskich w 2016 r.

    W uwagach końcowych chciałbym przede wszystkim bardzo serdecznie podziękować moim współpracownikom. To nie są tylko i wyłącznie standardowe podziękowania. Gdyby nie ich zaangażowanie, kreatywność, a także – to chciałbym szczególnie podkreślić – poczucie wielkiej odpowiedzialności za to, co wykonują, to na pewno działalność urzędu rzecznika miałaby inny kształt. Tak że bardzo serdecznie chciałbym im podziękować.

    Chciałbym także podkreślić i nawiązać w ten sposób do wystąpień niektórych senatorów, że rzecznik jest organem konstytucyjnym, który głęboko wierzy w sens kontynuowania działań poprzedników. Bardzo się cieszę, że zostało to przypomniane, chociażby w kontekście walki o prawa lokatorów. To właśnie Senat w wyniku licznych interwencji pani prof. Lipowicz podjął w tym zakresie odpowiednie działania. W biurze rzecznika pracują dokładnie ci sami ludzie co wcześniej. Oni prowadzą tę samą działalność i problemy obywateli dalej są im bliskie. To jest strasznie ważne, że w urzędzie, który ma być blisko obywateli, następuje taka kontynuacja działań. Moją rolą jest tu bycie sternikiem przez 5 lat i wzmacnianie, wspieranie moich współpracowników w wielkiej pracy, którą oni wykonują na rzecz obywateli.

    Szanowni Państwo, wydaje mi się, że wciąż należy powtarzać, że w Polsce cały czas obowiązuje konstytucja z 2 kwietnia 1997 r. Ona obowiązuje od ponad 20 lat. To nie jest tylko instrukcja obsługi parlamentu, rządu i poszczególnych instytucji państwowych. To jest też zestaw określonych wartości. One są uwzględnione w konstytucji i odnoszą się m.in. do takich tematów jak przeciwdziałanie dyskryminacji, poszanowanie różnorodności, poszanowanie godności człowieka. W tym zakresie nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o obowiązywanie konstytucji. Te wartości cały czas obowiązują. One są związane z tym, co jest w preambule do konstytucji. Twórcy konstytucji byli, ale my też jesteśmy, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, kiedy prawa człowieka były w naszej ojczyźnie łamane. Po to jest cały system instytucjonalny, po to są gwarancje ochrony praw i wolności, po to są rzecznik praw obywatelskich, sądy i Trybunał Konstytucyjny, aby tych praw strzec. Przestrzeganie tych praw to jest jedno z zadań państwa wymienionych w art. 5, obok bezpieczeństwa, obok zrównoważonego rozwoju. W tym kontekście problemy z niezależnością Trybunału Konstytucyjnego to jest coś, co obciąża funkcjonowanie naszego państwa i ma konkretne konsekwencje dla praw i wolności jednostki. Wiele z wniosków, które zostały przeze mnie wniesione do Trybunału Konstytucyjnego, chociażby dotyczących ochrony prawa do prywatności w kontekście działalności służb specjalnych… Nie wiem, jak długo będą czekały na rozpoznanie i czy w ogóle zostaną rozpoznane w sposób niezależny. Dlatego, szczególnie teraz, niezwykle ważne jest to, aby sądy zarówno stosowały konstytucję, powoływały się na konstytucję, jak i powoływały się na umowy międzynarodowe, które dotyczą przestrzegania praw człowieka. Ważne, żeby wszystkie organy państwa pamiętały o tym, że konstytucja obowiązuje, bo to ma znaczenie dla rozstrzygania różnych problemów. Przed przerwą padło pytanie o wolność zgromadzeń, o różne aspekty wolności zgromadzeń. Gdyby policja w różnych sytuacjach działała w duchu poszanowania art. 57, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, to nikt by nawet nie wpadł na pomysł, żeby kogokolwiek legitymować z powodu trzymania zniczy i przebywania w miejscu publicznym, bo na tym polega wolność konstytucyjna, że patrzy się zawsze z korzyścią dla wolności. W razie wątpliwości rozstrzygaj na rzecz wolności – in dubio pro libertate. To jest wartość, która przyświeca podstawie naszej konstytucji. Jeżeli jesteśmy w sytuacji, w której te wartości są interpretowane opacznie albo w kierunku wzmocnienia państwa, to moim obowiązkiem jako rzecznika praw obywatelskich jest to, aby przeciwko temu protestować, aby to wyjaśniać, aby udzielać wsparcia osobom, które są tym dotknięte.

    Chciałbym także podkreślić, że to, czego staram się dotrzymywać od początku mojej kadencji, to maksymalna bezstronność w wykonywaniu tej funkcji. Ja tutaj usłyszałem, że ja rzekomo uczestniczę w manifestacjach. Nigdy od 9 września 2015 r. nie byłem na żadnej manifestacji, nie udzieliłem żadnego patronatu honorowego jakiejkolwiek manifestacji, bo uważam, że manifestacja to jest ta przestrzeń, w której dochodzi do wyrażania określonych poglądów i udział rzecznika w manifestacjach byłby naruszeniem zasad funkcjonowania jego urzędu. Tak że chciałbym gorąco zaprotestować przeciwko tym słowom. To, że rzecznik praw obywatelskich w manifestacjach nie uczestniczy, traktuję jako pewien standard życia publicznego.

    Jeżeli już mówmy o bezstronności, to proszę zauważyć, że w wielu wystąpieniach publicznych, nawet w tym dzisiejszym, ja wielokrotnie mówiłem, że jeżeli chodzi o rozwój praw socjalnych w Polsce, to nastąpił postęp w ostatnim czasie. Mówiłem: „Mieszkanie +” to dobry program, ale zastanówmy się nad szczegółami dotyczącymi eksmisji. We wszystkich moich wystąpieniach staram się poszukiwać sensu w danych działaniach i cieszę się z sytuacji, w których dialog z organami władzy udaje się podejmować i różne kwestie wspólnie wyjaśniać na rzecz obywateli. I do tego dialogu zachęcam. Uważam, że ten dialog powinien być kontynuowany. Jednocześnie nie jestem jednak w stanie się zgodzić na łamanie wartości konstytucyjnych dotyczących tych instytucji, które mają służyć obywatelom i ochronie ich praw, a w szczególności niezależnych sądów oraz Trybunału Konstytucyjnego.

    Kolejna kwestia z tym związana. Art. 17 a ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich mówi o tym, że rzecznik współpracuje… Tam jest zapisane m.in., że z międzynarodowymi instytucjami zajmującymi się ochroną praw człowieka. Jeżeli pojedziemy do Genewy, przeczytamy różne rezolucje Rady Praw Człowieka ONZ czy stanowiska sekretarza generalnego Rady ONZ, to zauważymy, że tam jest wyraźnie powiedziane, iż krajowe organizacje zajmujące się prawami człowieka powinny współpracować z odpowiednimi organami międzynarodowymi. Jest pewnym standardem, że organizacje krajowe przedstawiają tzw. raporty cienie, shadow reports, odpowiednim organom traktatowym – czy to Komitetowi Praw Człowieka ONZ, czy Komitetowi Praw Dziecka ONZ, co akurat rzecznik praw dziecka robi, czy Komitetowi Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ, czy Komitetowi Praw Osób z Niepełnosprawnościami. I ja to także robię. Przedstawiam moje stanowiska, które bazują… One nie są niczym innym jak tylko streszczeniem wcześniejszych działań, które były podejmowane przez rzecznika. A później słyszę zarzut, że działam na szkodę państwa polskiego. Nic bardziej błędnego. Działam w poczuciu głębokiego szacunku do tego, co jest w ustawie o Rzeczniku Praw Obywatelskich, i także w głębokim poczuciu, że państwo demokratyczne nie wstydzi się współpracy z organami międzynarodowymi na szczeblu międzynarodowym i wyjaśniania różnych okoliczności, które są związane także z przestrzeganiem praw człowieka.

    Tutaj padła uwaga dotycząca tego, że się rzekomo skompromitowałem w kontekście ekshumacji. Ja myślę, że w oczach wielu osób, które nie chciałyby się zgodzić na to, żeby przymusowo dokonać ekshumacji, się nie skompromitowałem. Wydaje mi się, że one miały szacunek do mojej postawy. I chciałbym podkreślić, że sprawa dotycząca tego, jak należy w tym szczególnym kontekście interpretować art. 209 kodeksu postępowania karnego, zawisła na forum Trybunału Konstytucyjnego, czyli sąd podzielił argumentację, że jednak są wątpliwości, i skierował pytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego. A co więcej, rządowi polskiemu została także zakomunikowana – a pan senator Cichoń najlepiej z nas wszystkich tu obecnych na sali wie, co to oznacza – sprawa pani Solskiej oraz pani Rybickiej przeciwko Polsce, gdzie właśnie Trybunał zaczyna się zastanawiać nad tym, jak interpretować art. 209 k.p.k. w tej szczególnej sytuacji. I zobaczymy, jakie będzie rozstrzygnięcie. I uważam, że nie można w takich sytuacjach nie mieć prawa do niezależnego sądu, który by rozstrzygał o tym, jak rozwiązać konflikt między interesem prokuratury a interesem osób, które niekoniecznie muszą chcieć się godzić na dokonanie ekshumacji. Sąd powinien o tym decydować. Takiej gwarancji w polskim prawie nie ma.

    Wreszcie, Szanowni Państwo – tutaj wielokrotnie to padało – kwestia dialogu. Rzecznik nie jest od tego, aby wywierać presję na takiego czy innego ministra, aby atakować jakiegoś ministra. Rzecznik kieruje wystąpienia generalne, zwraca uwagę na określony problem, zachęca do dyskusji, zachęca do rozmowy. I ta rozmowa często jest podejmowana. Był podany przykład interwencji rzecznika dotyczącej tego, na ile dziewczynki powyżej piętnastego roku życia, które mogą już zgodnie z prawem rozpocząć życie seksualne, na ile one mogą mieć niezależny od rodziców dostęp do ginekologa. Jest to konkretny problem społeczny wynikający z tego, że wiele dziewczyn w tym wieku podejmuje współżycie bez wiedzy rodziców. To jest zupełnie naturalna sytuacja dla osób, które obserwują, jak rozwija się nasze życie społeczne, czytają raporty socjologiczne. Czy nam się to podoba, czy nie. Ja, jak myślę o własnych synach, to pewnie też wolałbym, żeby oni rozpoczęli współżycie seksualne, jak będą dorośli, jak będą wiedzieli i będą mogli przemyśleć to, na czym to polega. Ale to jest moja moralna ocena. A fakty są, jakie są: że ta granica współżycia się obniża. No i teraz powstaje pytanie: czy mamy myśleć o tym, że te dziewczyny będą narażone na różnego rodzaju choroby i problemy związane ze swoim życiem w tym zakresie, czy też nie. I tutaj podjąłem ten dialog. To nie była presja na Ministerstwo Zdrowia, tylko podjęcie dialogu. Co więcej, zgodzili się z moim stanowiskiem krajowy konsultant do spraw ginekologii i położnictwa oraz rzecznik praw pacjenta. Czyli to nie jest tak, że ten dialog trafił w pustkę i nie został podjęty. Żałuję jednak, że ten problem nie zostanie rozwiązany i że kwestie tego, jak się kształtuje nasze życie społeczne, nie zostaną wzięte pod uwagę.

    Na sam koniec chciałbym powiedzieć, że wbrew wielu opiniom, które są przedstawiane na mój temat, jak myślę czasami o sobie, to myślę o sobie jako o tak naprawdę konserwatyście. Ja wiem, że to, co powiem, być może państwa zdziwi. Ale ja uważam, że konserwatysta to jest osoba, która myśli w taki sposób, że siłą państwa jest siła instytucji państwowych. Instytucji, które realizują wartości konstytucyjne, które zajmują się poważnie swoimi działaniami w taki sposób, aby w maksymalny sposób szanować obywateli. To będzie siła Najwyższej Izby Kontroli, która skutecznie kontroluje państwo. To będzie siła parlamentu, który poświęca długi czas na namysł nad treścią przepisów, żeby one były jak najbardziej przemyślane i jak najmniej ryzykowały, jeśli chodzi o wypaczenia czy naruszenia praw. To będzie siła sądów i ich sprawności. To będzie siła Senatu jako Izby refleksji. Państwo pamiętają, że ja od lat podkreślam, że Senat odgrywa niezwykłą rolę jako właśnie Izba refleksji, ale też ta Izba, która promuje chociażby – to, co mówiłem dzisiaj na początku mojego wystąpienia – współpracę z instytucjami międzynarodowymi. I to, że w Senacie dzięki prof. Seweryńskiemu, marszałkowi Seweryńskiemu, odbywają się posiedzenia poświęcone refleksji nad raportem dotyczącym wykonywania wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, to nie jest rzecz bez znaczenia. To jest bardzo istotna rzecz kształtująca siłę także tej Izby. Ale siła instytucji to jest także siła instytucji kontrolnych, takich instytucji, jakimi są rzecznik praw obywatelskich, rzecznik praw dziecka i inni rzecznicy. Jeżeli w Polsce będziemy mieli sytuację, kiedy instytucje państwowe będą silne, kiedy będą szanowane zasady praworządności, to gwarantuję państwu, że wtedy raport rzecznika naprawdę będzie krótki. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    Wicemarszałek Adam Bielan:

    Dziękuję rzecznikowi praw obywatelskich, panu Adamowi Bodnarowi, za przedstawienie informacji.

    Stwierdzam, że Senat zapoznał się z informacją o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich za rok 2016 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

     

     

     

     

    Adam Bodnar przeprowadził lekcję w ramach Tygodnia Konstytucyjnego

    Data: 2017-11-09

    W dniu 9 listopada 2017 r. w XLII Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Konopnickiej w Warszawie rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar poprowadził lekcję – warsztaty z wykorzystaniem Konstytucji RP dla prawie pięćdziesięciu uczniów. Podczas dwugodzinnych zajęć uczniowie rozwiązywali kazusy prawne opracowane na podstawie prawdziwych spraw, do których rozwiązania niezbędne było użycie zapisów Konstytucji. Podczas wspólnego poszukiwania rozwiązań RPO podkreślał, jak trudne jest “ważenie” na  szali różnych wartości i jak bardzo przydatna jest w takich sytuacjach możliwość skorzystania z zapisów ustawy zasadniczej.

    Lekcja obyła się w ramach Tygodnia Konstytucyjnego. Jest to projekt, podczas którego prawnicy przeprowadzają lekcje dotyczące znaczenia Konstytucji w życiu obywateli. Tydzień Konstytucyjny ma zasięg ogólnopolski i odbywa się pod honorowym patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Prof. Adam Strzembosz laureatem Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica

    Data: 2017-11-07

    Kapituła Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica jednogłośnie postanowiła przyznać ją w 2017 roku prof. Adamowi Strzemboszowi.

    - Profesor Adam Strzembosz nie zmienia zasadniczych poglądów na funkcjonowanie państwa i prawa,  od lat wskazuje na te same wartości. Zmienia się jedynie rzeczywistość polityczna i ustrojowa, w której toczy się debata na ten temat – mówił rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar podczas posiedzenia Kapituły.

    - Całe życie profesora Strzembosza to występowanie przeciwko wielu różnym większościom – podkreślił Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny miesięcznika „Więź”, którego redakcja była laureatem Nagrody w 2006 r.

    Z kolei były rzecznik praw obywatelskich prof. Adam Zieliński zwrócił uwagę, że: Adam Strzembosz stale podkreśla istotę faktycznej realizacji prawa do sądu, odwołując się do własnych doświadczeń, a nie do argumentacji politycznej.

    Popierając tę kandydaturę, Bartłomiej Skrzyński (laureat z 2013 r.) zaznaczył, że mamy tu do czynienia z przykładem wybitnego życiorysu oraz wyjątkowo godnej postawy, przeciwstawiającej się dezawuowaniu wartości sądowniczych i Trybunału Konstytucyjnego.

    Prof. Adam Strzembosz

    Polski prawnik, sędzia, naukowiec i działacz polityczny. Były wiceminister sprawiedliwości, pierwszy prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący Trybunału Stanu. Kawaler Orderu Orła Białego.

    W 1953 uzyskał tytuł zawodowy magistra na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie zrobił doktorat i habilitację, a w 1986 otrzymał tytuł profesora nauk prawnych.

    W latach 1953–1956 pracował w centrali ZUS. Od 1961 do 1968 był sędzią Sądu Powiatowego Warszawa-Praga, a od 1966 sędzią Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy. W 1974 podjął pracę w Instytucie Badania Prawa Sądowego.

    Po 1980 zaangażował się w organizację niezależnych struktur związkowych w Ministerstwie Sprawiedliwości. Przewodniczył Komisji Zakładowej „Solidarności”, uczestniczył też w I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku, gdzie został wybrany do Krajowej Komisji Rewizyjnej. Po wprowadzeniu stanu wojennego został odwołany ze stanowiska sędziego Sądu Wojewódzkiego, a kilka dni później ze stanowiska docenta w IBPS.

    W latach 1982–1989 był wykładowcą KUL. Podczas obrad Okrągłego Stołu został przewodniczącym podzespołu ds. prawa i sądów, a następnie pełnił funkcję przewodniczącego komisji prawa i sprawiedliwości Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ „Solidarność” Lechu Wałęsie.

    We wrześniu 1989 został powołany przez premiera Tadeusza Mazowieckiego na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. W lipcu 1990 objął stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, po czym decyzją Sejmu został wybrany na pierwszego prezesa SN. Funkcję tę pełnił do 1998, będąc z urzędu również przewodniczącym Trybunału Stanu.

    W latach 2002–2004 zasiadał w Radzie Konsultacyjnej Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Był również powołany w skład rady programowej Fundacji Academia Iuris oraz rady patronackiej Instytutu Jagiellońskiego.

    Patron Nagrody RPO: Paweł Włodkowic – polski prawnik, uczony i pisarz religijny (ok. 1370-1435 r.)

    Wsławił się jako głosiciel idei tolerancji, twórca fundamentów myśli prawa międzynarodowego. Przekonywał, że także narody niechrześcijańskie mają prawo do zachowania swych wierzeń, a nikomu nie wolno atakować (zwłaszcza pod pretekstem szerzenia wiary) innowierców żyjących spokojnie we własnym państwie.

    Brał udział w soborze w Konstancji (1414 - 1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respektu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie.

    Nagroda RPO im. Pawła Włodkowica ma charakter honorowy i jest przyznawana jako wyraz uznania dla występowania w obronie podstawowych wartości i prawd, nawet wbrew zdaniu i poglądom większości.

    Laureaci Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica:

        2006 – miesięcznik „Więź”. W imieniu Redakcji nagrodę odebrał red. nacz. Zbigniew Nosowski;

        2007 – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, polski Ormianin, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik opozycji antykomunistycznej w PRL.

        2008 – sędzia Antonin Scalia (Sąd Najwyższy USA). W jego imieniu nagrodę odebrał Pan Victor Ashe, Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce;

        2009 – Anna Walentynowicz, wybitna działaczka społeczna, opozycjonistka w PRL, współzałożycielka NSZZ „Solidarność”;

        2010 – Lidia Olejnik, Dyrektor Zakładu Karnego w Lublińcu;

        2011 – Irena Dawid-Olczyk, założycielka i członkini Zarządu Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada"

        2012 – Krystyna Mrugalska, wiceprzewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym;

        2013 – Bartłomiej Skrzyński, Rzecznik miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych;

        2014 – Aleksandr Bialacki, białoruski działacz społeczny, dyrektor Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiesna”;

        2015 – Thomas Buergenthal, jeden z najwybitniejszych amerykańskich prawników specjalizujących się w prawach człowieka i w prawie międzynarodowym;

        2016 – Wiktor Osiatyński, polski prawnik, pisarz, publicysta, nauczyciel akademicki. Wybitny  konstytucjonalista i działacz społeczny.

     

    Uroczystość wręczania tegorocznej Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica odbędzie się w styczniu 2018 roku. 

    Stawili czoła złu. Uroczystość wręczenia odznak honorowych RPO Annie Boguckej-Skowrońskiej i Jackowi Taylorowi

    Data: 2017-11-06

    - Dzisiejsza uroczystość odbywa się w szczególnym momencie, gdy trwa atak na niezależne instytucje chroniące prawa obywatelskie, a także na wartości konstytucyjne, podstawę naszego państwa. Podważa się dzieło życia osób, które są na tej sali, a przede wszystkim – Laureatów – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar otwierając uroczystość wręczenia odznak honorowych RPO dwojgu wybitnym adwokatom: Annie Boguckiej-Skowrońskiej i Jackowi Taylorowi.

    - Kiedy pojawiają się takie wyzwania, całe społeczeństwo potrzebuje drogowskazów. Osób, które będą dla nas wzorem postępowania. Nie mamy ich wiele, ale mamy ich wśród nas. Dziś jest okazja, by ich docenić – powiedział RPO. - Adwokaci mają w swą misję wpisane to, że muszą łączyć profesjonalizm z odwagą. Dziś nie chodzi więc tylko o to, by wspominać czasy, kiedy odwaga kosztowała, ale by zastanowić się, ile ta odwaga kosztuje dziś. Liczę, że ta uroczystość będzie poświęcona właśnie temu – powiedział Adam Bodnar.

    W uroczystości wzięło udział kilkadziesiąt osób – rzecznicy praw obywatelskich poprzednich kadencji, prawnicy, aktywiści społeczni, działacze opozycji w czasach PRL.

    Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r., kiedy prezydent Lech Kaczyński ustanowił je na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

    Anna Bogucka-Skowrońska: „A moim światłem, co płonie z daleka, jest nasze prawo i prawo człowieka”

    - „Wolność nie jest raz na zawsze dana” – cytowała Annę Bogucką-Skowrońską w laudacji dla niej Urszula Podhalańska, przewodnicząca Sekcji Prawa i Postępowania Karnego przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie.

    – Nie ma wystarczająco dużo czasu, by opowiedzieć o całym życiu Pani Mecenas. Wtedy, kiedy mnie nie było jeszcze na świecie, Ona walczyła o prawa człowieka. Robiła to także za cenę swojej wolności – mówiła mec. Podhalańska. – Pokazuje nam, czym jest odwaga, solidarność i wierność swoim wartościom. Jej klientem było całe społeczeństwo. Pokazała, na czym polegają najwyższe standardy moralne w tym zawodzie. Pokazała, jak dalej nieść ogień adwokatury. Obiecujemy, że będziemy – zakończyła mec. Podhalańska.

    - Dziękuję Panu Rzecznikowi, którego odwagi, mądrości i empatii dziś doświadczamy – mówiła Laureatka. - Mam czasem doświadczenie, że łódź, w której płynie Polska, to Titanic. Czy uda się tę łódź obronić? Są na tej sali ludzie, którzy całe życie ją ratowali – mówiła, wspominając przy tym obecnych na sali rzeczników praw obywatelskich poprzednich kadencji, z którymi współpracowała jako parlamentarzystka, działaczy dawnej „Solidarności”, więzionych i prześladowanych.

    Swoje przesłanie do młodych opisała słowami Stanisława Balickiego:

    Moją ojczyzną jest Polska Podziemna,
    Walcząca w mroku, samotna i ciemna,
    Moim powietrzem jest wicher bez nieba,
    Moim pokarmem jest krew w garści chleba,
    A moim światłem, co płonie z daleka,
    Jest nasze prawo i prawo człowieka.

    - Życzę Wam za Tuwimem „wielkości serca”, byście bronili godności polskiej adwokatury. Tyle będzie miał godności człowiek, ile utrzyma adwokatura – zwróciła się do obecnych – I otwierajcie w sobie drogę nadziei. Bądźcie odważni - powiedziała.

    Jacek Taylor: Byliśmy naprawdę na straconej pozycji

    Laudację na cześć Jacka Taylora wygłosił Artur Pietryka, wiceprzewodniczący Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.  - Prosił mnie Pan Mecenas, by Pana nie chwalić, ale nie da się - mówił. I zacytował Juliana Tuwima:

    Lecz nade wszystko - słowom naszym, 
    Zmienionym chytrze przez krętaczy,
    Jedyność przywróć i prawdziwość:
    Niech prawo zawsze prawo znaczy,
    A sprawiedliwość - sprawiedliwość.

    Te słowa, jak powiedział, Mecenas Taylor cytował w mowie obrończej w sprawie demonstrantów oskarżonych przez władze w stanie wojennym o „tamowanie ruchu”. Nadal trzeba o nich pamiętać. - Życie Jacka Taylora to nieprzemijające pasmo walki o ten kraj. – mówił mec. Pietryka. – Jest Pan wzorem dla obecnych i przyszłych pokoleń miłujących państwo prawa.

    Lecz wierz mi, wierz mi - wiem coś o tem -
    Gorszą jest bestią Podejrzenie.

    Tym gorszą, że to chytre zwierzę...
    Wije się, łasi, do stóp ściele
    I ani człowiek się spostrzeże, 
    Jak już jest wroga przyjacielem.
    Ten z piekła rodem zwierz stugłowy
    Staje się wiernym psem domowym,
    Co cię na krok nie odstępuje
    I służąc panu - sam panuje..

    - zakończył laudację mec. Piertyka.

    - Ze ściany patrzy na nas prof. Bartoszewski, bo to jest sala Jego imienia. Melduję więc, że przyjechałem z Sopotu, gdzie rozpoczęliśmy budowę Jego pomnika – zaczął z kolei wystąpienie mec. Jacek Taylor (największa sala w Biurze RPO nosi imię Władysława Bartoszewskiego).

    - U nas w Gdańsku sąd w PRL był dość ponury, a sędzia - zawsze „właściwy” – więc nie można było liczyć na uniewinnienie. Obrońcy zawsze stali tam na pozycji straconej. W zasadzie jedynym moim sukcesem było doprowadzenie do porozumienia w czasie buntów w więzieniach, które wybuchły na sam koniec PRL, w 1989 r. Bo w Gdańsku więźniowie wezwali mnie właśnie na pełnomocnika – opowiadał mec. Jacek Taylor. - Takie mieliśmy sukcesy.

    - Wszystkiego można się nauczyć z książek, ale wolności – tylko od drugiego człowieka - powiedziała rzeczniczka praw obywatelskich VI kadencji Irena Lipowicz i zaapelowała do adwokatury o ufundowanie stypendium imienia wielkich obrońców praw człowieka.

    - Świetna inicjatywa. Postaramy się ją zrealizować - odpowiedział prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela.

    O Annie Boguckiej-Skowrońskiej

    Związana od początku z NSZZ Solidarność – była doradczynią struktur miejskich i regionalnych, współpracowała ze związkową prasą. W każdej roli na pierwszym miejscu stawia prawa człowieka. Z odwagą i zaangażowaniem występuje w obronie tych, którym ograniczano wolność, broniła najsłabszych i potrzebujących wsparcia. Wniosła duży wkład w odrodzenie demokratycznego państwa, w rozwój samorządności i społeczeństwa obywatelskiego.

    Jest absolwentką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Po aplikacji sądowej i adwokackiej, od 1971 r. do 2016 r. wykonywała zawód adwokata w Słupsku.

    W stanie wojennym była internowana (w Strzebielinku, Gdańsku, Fordonie) i represjonowana (inwigilowanie, zatrzymania). W latach 80. jako adwokat broniła społecznie w kilkudziesięciu procesach politycznych, w tym Lecha Wałęsę, Annę Walentynowicz, Zbigniewa Romaszewskiego, Bogdana Lisa. W Słupsku prowadziła filię Biskupiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Była także współpracowniczką Komitetu Helsińskiego w Polsce.

    W 1989 r. z listy Komitetu Obywatelskiego Lecha Wałęsy została wybrana do Senatu RP (była senatorem I, II i IV kadencji). Była też członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, sędzią Trybunału Stanu oraz członkiem władz krajowych adwokatury.

    Współzałożycielka Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, a w latach 1990-93 jego sekretarz generalny. Honorowa Obywatelka Miasta Słupska, była Przewodnicząca Rady Miejskiej.

    O Jacku Taylorze

    Od 1978 współpracował z Wolnymi Związkami Zawodowymi Wybrzeża w Gdańsku i KSS KOR, później - z NSZZ „Solidarność". Współzałożyciel Stowarzyszenia Opieki nad Więźniami „Patronat".

    Jako wieloletni, niezwykle konsekwentny i aktywny działacz na rzecz praw człowieka cieszy się dużym autorytetem w wielu środowiskach społecznych i politycznych. Pozostaje ważnym dla młodego pokolenia symbolem walki o sprawiedliwość – wszędzie tam, gdzie sytuacja ekonomiczna lub działania władzy mogą prowadzić do krzywdy jednostki, ograniczenia jej praw i wolności.

    Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W latach 1968–1991 praktykował w  Gdańsku jako adwokat.

    Po 13 grudnia 1981 kilka miesięcy ukrywał się, a następnie wrócił do wykonywania zawodu adwokata, występując jako obrońca w  procesach politycznych (bronił m.in. Lecha Wałęsę, Andrzeja Gwiazdę, Zofię i Zbigniewa Romaszewskich, Annę Walentynowicz, Adama Michnika, Władysława Frasyniuka). W 1989 r. brał udział w obradach  Okrągłego Stołu w podzespole do spraw reformy prawa i sądów.

    Był posłem na sejm  I i  II kadencji. Kierował Urzędem ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w rządzie Jerzego Buzka (1997-2001). Następnie pracował jako prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. W 2004 r. przeszedł w stan spoczynku.

    Jako pełnomocnik Prezydenta Gdańska zakładał Europejskie Centrum Solidarności. Jest przedstawicielem  Skarbu Państwa w radzie  Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie".

    Współorganizator i uczestnik debat Jana Nowaka-Jeziorańskiego (jest wykonawcą Jego testamentu) w Biurze RPO. Członek Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

     

    Pamiętamy! Kwiaty na grobie śp. Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich

    Data: 2017-10-31

    26 października przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Obywatelskich złożyli w Częstochowie kwiaty na grobie śp. dr. Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

     

    Pamiętamy! Kwiaty na grobie śp. Tadeusza Zielińskiego, rzecznika praw obywatelskich

    Data: 2017-10-31

    31 października przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Obywatelskich złożyli w Krakowie kwiaty na grobie śp. prof. Tadeusza Zielińskiego, zmarłego w 2003 r. rzecznika praw obywatelskich w latach 1992-1996.

    Stanowisko Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie w sprawie reakcji przewodniczącego Komisji ds. reprywatyzacji na treść listu RPO

    Data: 2017-10-31

    Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie, przyjmuje z zaniepokojeniem, próbę ograniczenia Rzecznikowi Praw Obywatelskich, możliwości wykonywania  przyznanych mu konstytucyjnych kompetencji – pisze w komunikacie  dziekan ORA Mikołaj Pietrzak.

    Za niedopuszczalne uznaje również formułowanie przez osobę przewodniczącą pracom organu, do którego Rzecznik się zwrócił, oczekiwania dymisji Rzecznika Praw Obywatelskich, z powodu podjęcia interwencji na prośbę obywateli, którzy uważają, że ich prawa i wolności zostały naruszone. Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim piśmie zwrócił uwagę na szereg zachowań osoby przewodniczącej pracom Komisji Weryfikacyjnej, wskazujących na naruszenie zasady rzetelności proceduralnej, wyrażonej w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

    Rzecznik Praw Obywatelskich jest powołany do występowania przed organami państwowymi, w celu reprezentacji obywateli, których prawa lub wolności konstytucyjne, zostały naruszone. Nieuzasadniona jest jego krytyka w reakcji na prawidłowe wykonywanie jego konstytucyjnych kompetencji. Zaś świadkowie jak i strony stające przed Komisją Weryfikacyjną mają prawo oczekiwać od Rzecznika Praw Obywatelskich wsparcia, w zakresie ochrony ich praw i wolności.

    Przedstawiciele Komisji Weneckiej spotkali się z RPO Adamem Bodnarem

    Data: 2017-10-25

    25 września rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar rozmawiał z delegacją Komisji Weneckiej o sprawach dotyczących działania znowelizowanego prawa o prokuraturze. Rzecznik podczas rozmowy odnosił się do wniosku skarżącego ustawę o prokuraturze do Trybunału Konstytucyjnego z 18 kwietnia 2016 r.

    W skład delegacji Komisji Weneckiej weszli  czterej sprawozdawcy: Nicolae Eşanu (zastępca członka Komisji Weneckiej, Mołdawia, wiceminister sprawiedliwości),  Johan Hirschfeldt (zastępca członka Komisji Weneckiej, Szwecja, sędzia sądu apelacyjnego), Jean-Claude Scholsem (sprawozdawca opinii Komisji Weneckiej o polskim Trybunale Konstytucyjnym, Belgia), Kateřina Šimáčková (zastępczyni członka KW, Czechy,sędzia Trybunału Konstytucyjnego) oraz Schnutz Dürr (Austria) i Ziya Tanyar (Turcja) – obydwaj z sekretariatu Komisji Weneckiej.

    Spotkanie odbyło się w siedzibie RPO w Warszawie.

    Sejmowa Komisja Sprawiedliwości negatywnie zaopiniowała projekt budżetu Rzecznika Praw Obywatelskich na rok 2018 r.

    Data: 2017-10-24

    Pozytywnie posłowie zaopiniowali budżet Sądu Najwyższego (wskazali, że być może po zmianach w ustawie o Sądzie Najwyższym budżet ten trzeba będzie jeszcze zwiększyć), podobnie postąpili w sprawie Trybunału Konstytucyjnego (który ma uzasadnioną potrzebę zakupu nowego samochodu oraz utrzymania płac sędziowskich na poziomie ok 25 tys. zł dla sędziów oraz 7500 zł dla pracowników). Debaty o tej części budżetu w zasadzie nie było.

    RPO Adam Bodnar wniósł o budżet wyższy niż przed rokiem o 5 mln więcej niż tegoroczny. W tym roku budżet RPO jest nadal niższy niż w 2012 r.  – dwa lata temu parlament ściął go do poziomu z roku 2011, tymczasem Rzecznik chciałby uzupełnić braki w zespołach skargowych, otworzyć Biuro Terenowe w Białymstoku, zwiększyć obsadę zespołu, który zapobiega torturom i okrutnemu traktowaniu w miejscach pozbawienia wolności, szpitalach psychiatrycznych i domach opieki. RPO zobowiązany jest też do realizacji nakazów inspekcji pracy w sprawie budynku skarbu państwa, w którym mieści się jego biuro – budynek ten wymaga pilnego remontu.

    Projekt budżetu skrytykowała posłanka Krystyna Pawłowicz: RPO nie wykonuje swoich konstytucyjnych zadań i jest rzecznikiem środowisk „patologicznych obyczajowo, zdrowotnie i seksualnie”, ogranicza prawa obywatelskie takich jak drukarz z Łodzi, lubi „rozbudowywać zastępców o osoby, które bronią tych osób z problemami seksualnymi, może minister zdrowia powinien się nimi zajmować”. Poza tym zajmuje się działalnością antyrządową, krytykuje rząd za granicą i „bojkotuje reformy”. -  „Nie ma powodu wspierać takiej turystyki antyrządowej, byłoby to demoralizujące. Chce Pan też na wschodzie Polski zbudować kolejną antyrządową placówkę. Na to zgody nie ma, a sprawę remontu budynku jakoś załatwimy” – powiedziała posłanka Pawłowicz.

    - Należałoby się przyjrzeć i nie tylko nie dawać podwyżki, ale zaproponować oszczędności. Niech pan szuka oszczędności – podsumowała posłanka Pawłowicz.

    Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) przypomniała, że RPO jest jedną z nielicznych instytucji niezależnych od rządzących i ma znaczenie dla ochrony praw i wolności obywatelskich. Poseł Waldemar Buda (PiS)  przypomniał jej jednak, że jest urlopowaną pracownicą BRPO, więc broniąc budżetu RPO zapewne ma nadzieję na podwyżkę po powrocie do pracy.

    - Cóż to byłby za rzecznik, który broniłby rządu, a nie obywateli? – pytał poseł Marcin Święcicki (PO). – Rzecznik ma bronić obywateli przed państwem, ma też bronić mniejszości – większość ma inne narzędzia, by bronić swych interesów.

    Ireneusz Zyska (WiS) atakował RPO za brak reakcji w sprawie reprywatyzacji („nie stawał wystarczająco w obronie w obronie tych osób, a znalazł czas na krytykowanie Komisji Weryfikacyjnej), pozwolił sobie też na uwagę, że rzekomo naród polskich odpowiada za Holokaust, co – mimo przeprosin – go dyskwalifikuje jako RPO.

    Poza tym zdaniem posła Zyski w Polsce nie ma tortur, dlatego nie ma powodu, by RPO się tym zajmował.

    Informacja dotycząca projektu budżetu RPO na 2018 rok.

    Data: 2017-10-24

    Limit wydatków w projekcie budżetu na 2018 rok określony został w wysokości 42 mln 639 tys. zł, tj. o 5 mln. 457 tys.  zł wyższej od przewidywanego wykonania 2017 roku.

    Budżet Rzecznika w 2017 roku jest  niższy od przyznanego w 2012 roku, co nie pozwala w pełni na realizację wszystkich nałożonych na RPO zadań.

    Zmniejszenie budżetu nastąpiło w 2016 roku – do poziomu z roku 2011. W kolejnym roku Rzecznik wnioskował o zwiększenie budżetu, jednak parlament zmniejszył je o 3 mln 857 tys. zł, w tym w przeważającej części w zakresie wydatków bieżących - o kwotę 3 mln 240 tys. zł.

    Największą grupę stanowią środki na wynagrodzenia wraz z pochodnymi i jest to kwota 30 mln 946 tys. zł. Pozostałą część wydatków bieżących w wysokości 6 mln 821 tys. zł stanowią wydatki związane z utrzymaniem i pracą urzędu (m.in. wydatki na usługi sprzątania i ochronę  mienia, zakup energii, usługi remontowo-konserwatorskie, usługi wydawnicze, tłumaczenia, ekspertyzy,  analizy oraz podróże służbowe).

    Wydatki majątkowe w projekcie budżetu na rok 2018 zaplanowano na 4 mln 775 tys. zł, w tym 775 tys. zł na zakupy inwestycyjne oraz 4 mln zł na inwestycje budowlane.

    Założony wzrost wynika głównie z:

    1.       Kontynuacji remontu budynku przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie w wysokości 4 mln zł. Przeprowadzenie prac modernizacyjnych jest konieczne z uwagi na otrzymane nakazy Państwowej Inspekcji Pracy oraz wyniki ekspertyzy z zakresu PPOŻ. Budynek znajduje się pod opieką konserwatora zabytków, co  powoduje znaczne zwiększenie kosztów i wydłużenie realizacji prac. W ramach tej kwoty zaplanowano wykonanie różnych instalacji (tj. wentylacji mechanicznej, elektrycznej, wodnej, kanalizacji, centralnego ogrzewania) w dolnej w części głównej budynku.

    2.       Planowanego utworzenia oddziału terenowego w Białymstoku. RPO ma biura terenowe w Gdańsku, Katowicach i Krakowie, a punkty konsultacyjne przyjęć interesantów w Częstochowie, Bydgoszczy, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Słupsku i Szczecinie. Szacunkowy koszt działania nowego Biura w Białymstoku to 428 tys. zł przy minimalnej obsadzie kadrowej 4 osób. Zaznaczyć należy, że postulat uruchomienia oddziału na  wschodniej ścianie Polski, wielokrotnie zgłaszali sami posłowie. Pracownicy Biura w punktach konsultacyjnych pełnią dyżury raz w miesiącu, podczas, gdy w oddziałach przyjmują interesantów od poniedziałku do piątku przez cały rok.
    Rzecznik założył, że oddział uruchomiony zostanie w kwietniu 2018 roku a zespół będzie się składał z 4 pracowników.

    3.       Konieczności utworzenia 4 etatów (w tym 2 etaty Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur i 2 etaty do zespołów wnioskowych)
    koszt 321 tys. zł  wynika z:
    - wykonywania funkcji organu wizytującego do spraw zapobiegania torturom i innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu  albo karaniu. RPO nadal nie dysponuje dostateczną liczbą etatów do prawidłowego wykonywania obowiązków nałożonych przez OPCAT. Rzecznik zobowiązany jest do przeprowadzania regularnych wizytacji w takich miejscach jak: szpitale psychiatryczne oraz domy pomocy społecznej czy MOW. Należy również podkreślić, że wypełnianie mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur realizuje się nie tylko poprzez wizytacje prewencyjne w miejscach detencji. To także konieczność wypełniania szeroko rozumianej funkcji edukacyjnej społeczeństwa w celu budowania kultury braku akceptacji dla tortur,
    - dużej liczby wniosków od obywateli dotyczących naruszenia wolności lub praw przez organy władzy publicznej. W 2016 roku w kierowanych do Rzecznika sprawach dominowała problematyka prawa karnego (22,3%), prawa karnego wykonawczego (20,9%) oraz prawa cywilnego (18,7%) Założono, że w pierwszej kolejności wzmocnione etatowo zostaną te zespoły.

    4.       Założony wzrost wynika również z zaplanowanej 3% podwyżki dla pracowników Biura. Wieloletnie zamrożenie funduszu wynagrodzeń w administracji publicznej, spowodowało dużą fluktuację zatrudnienia w BRPO.

    W latach 2011-2016 z Biura odeszło wielu pracowników z doświadczeniem zawodowym. Znalezienie nowych osób z podobnymi kwalifikacjami jest bardzo trudne, a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwe. W projekcie budżetu na 2018 rok założono 3% regulację wynagrodzeń natomiast  dynamika nominalna przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w przyszłym roku ma wynieść 4,7%.

    O przemocy wobec seniorów - posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych

    Data: 2017-10-16

    W dniu 16 października 2017 r. odbyło się posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych. Tematem spotkania była przemoc i nadużycia wobec osób starszych w kontekście opracowywanej konwencji ONZ o prawach osób starszych.

    Aktualny stan prac nad konwencją przedstawiła Anna Chabiera z Zespołu ds. Równego Traktowania BRPO. Wśród prelegentek spotkania były także: dr hab. Monika Płatek profesor nadzwyczajny UW – Zakład Kryminologii Instytutu Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Małgorzata Halicka, profesor Uniwersytetu w Białymstoku – kierownika Zakładu Socjologii Edukacji i Gerontologii Społecznej na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku, prof. dr hab. Beata Tobiasz-Adamczyk – Zakład Socjologii Medycyny, Katedra Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Kinga Dękierowska z Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego.

    Temat został omówiony bardzo szeroko. Podczas spotkania przedstawiono różne formy przemocy i nadużyć na jakie narażone są osoby starsze (m.in. przemoc fizyczna, psychiczna, seksualna, ekonomiczna). Omówiono źródła zachowań przemocowych wobec osób starszych (m.in. są to: sytuacja materialna, warunki życia, sprawy majątkowe, problemy alkoholowe w rodzinie, cechy osobowościowe), oraz miejsca, w których te zjawiska najczęściej występują (m.in. dom rodzinny, dps, instytucje publiczne). Zreferowane przypadki przemocy zostały poparte wynikami wielu badań, krajowych i międzynarodowych, prowadzonych w ramach projektów: MNiSzW Przemoc wobec ludzi starych w Polsce. Na przykładzie badań środowiskowych na Podlasiu POLSENIOR Aspekty medyczne, psychologiczne, socjologiczne i ekonomiczne starzenia się ludzi w Polsce, DAPHNE II DAPHNE III Intimate Partner Violence against Older Women, Mind the Gap! – Improving intervention in Intimate Partner Violence against Older Women, SNaP Special Needs and Protection Orders, COURAGE.

    Mimo, że coraz częściej mówi się o przemocy w rodzinie, to nadal temat ten nie jest wystarczająco znany w społeczeństwie. Ofiary przemocy często nie zdają sobie sprawy, że pewne zachowania, czy choćby język jakim się do nich zwracają w domu, w instytucji publicznej jest formą przemocy i że mają prawo nie zgadzać się na takie traktowanie. Padło stwierdzenie, że liczba zgłaszanych przypadków przemocy wobec osób starszych to czubek góry lodowej. Głównie wynika to z poczucia wstydu przed przyznaniem się do bycia ofiarą przemocy, braku wiedzy o możliwościach szukania pomocy i braku wiary, że pomoc będzie skuteczna (strach przed oprawcą).

    Aby zmienić świadomość społeczną potrzebne są przede wszystkim działania edukacyjne (szkolenia, kampanie społeczne), zapisy w przepisach prawa uwzględniające zaniedbania i nadużycia jako formy przemocy. Konieczna jest współpraca interdyscyplinarna lekarzy, pracowników socjalnych, policji, która pozwoli zidentyfikować przemoc, zdiagnozować formę przemocy i udzielić skutecznej pomocy.

     

    Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych

    Program

     

     Wystąpienia:

    • dr hab. Monika Płatek profesor nadzwyczajny UW – Zakład Kryminologii Instytutu Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego – „Zjawisko przemocy i nadużyć wobec osób starszych”.
    • dr hab. Małgorzata Halicka, profesor Uniwersytetu w Białymstoku – kierownika Zakładu Socjologii Edukacji i Gerontologii Społecznej na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku – „Zjawisko przemocy wobec ludzi starych – wnioski z badań i rekomendacje działań”.
    • prof. dr hab. Beata Tobiasz-Adamczyk – Zakład Socjologii Medycyny, Katedra Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego, – „Przemoc wobec osób starszych – czy nadal temat tabu?”
    • Kinga Dękierowska – Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w BRPO – kwestie przemocy w stosunku do osób starszych i niesamodzielnych w sprawach RPO.

     

    • Dyskusja
    • Podsumowanie – prof. Barbara Szatur-Jaworska, Barbara Imiołczyk.

     

    • Barbara Imiołczyk – informacje o wydarzeniach:

    - udział w Forum III Wieku, Nowy Sącz – Krynica Zdrój, (6-9 września br.);

    - prezentacja modelu wsparcia w Stargardzie (20 września br.) w ramach spotkań regionalnych w woj. Zachodniopomorskim;

    - Konferencja pt. „Wsparcie osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich rodzin – potrzeby i dobre praktyki” w siedzibie BRPO w Warszawie (26 września br.);

    - udział w Kongresie Obywatel-Senior w Chorzowie (2 października br.)

    Zastępczyni RPO w Zarządzie Equinet

    Data: 2017-10-11

    W Brukseli odbyło się posiedzenie Walnego Zgromadzenia członków Equinet - Europejskiej Sieci Organów ds. równego traktowania w rozumieniu dyrektyw Unii Europejskiej. Podczas posiedzenia dr Sylwia Spurek, zastępczyni rzecznika praw obywatelskich została wybrana do Zarządu Equinet.

    Equinet to europejska sieć współpracy wyspecjalizowanych organów ds. równości, skupiająca obecnie 46 instytucji spośród 34 państw europejskich, które posiadają uprawnienia w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na wiek, niepełnosprawność, płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd i orientację seksualną. Rzecznikowi Praw Obywatelskich – obok Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania – z dniem 1 stycznia 2011 r. powierzono wykonywanie zadań dotyczących realizacji zasady równego traktowania. W związku z tym Rzecznik stał się niezależnym organem ds. równości w rozumieniu dyrektyw Unii Europejskiej.

    Kadencja członków Zarządu trwa 2 lata. Do głównych obowiązków członków Zarządu Equinet należą:

    • proaktywny udział w rozwoju i wdrażaniu strategii Equinet, nadzorowanie budżetu i pracy sekretariatu Equinet;
    • udział w posiedzeniach zarządu (co najmniej trzy posiedzenia każdego roku);
    • czynny udział w posiedzeniach Walnego Zgromadzenia, konferencjach i seminariach Equinet;
    • konsultowanie dokumentów opracowywanych w ramach bieżących prac Equinetu;
    • zachęcanie do różnorodności we wszystkich swoich działaniach.

    O przemocy wobec osób głuchych i trudnościach, które napotykają w sądach – posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych

    Data: 2017-10-11

    Głównym tematem posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych, które odbyło się 11 października w Biurze RPO była pomoc dla ofiar przemocy.

    Eksperci spotkali się z Renatą Durdą, kierowniczką Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" prowadzonego przez Instytut Psychologii Zdrowia PTP. Mówiono o planach Funduszu Sprawiedliwości na 2018 rok oraz o tym, z jakiej pomocy można skorzystać. Uczestnicy spotkania dyskutowali też o tym, jak dotrzeć do osób głuchych z informacją o możliwości uzyskania wsparcia.

    Osoby głuche są ofiarami przemocy równie często, jak słyszący. A jednak nie zgłaszają się z prośbą o pomoc. Prawdopodobnie nie wiedzą, że jest to możliwe, albo jak to zrobić. Komisja zdecydowała o przeglądzie istniejących obecnie materiałów informacyjnych i przygotowaniu koncepcji kampanii społecznej o możliwościach korzystania z pomocy przez osoby głuche – ofiary przemocy.

    W posiedzeniu Komisji wzięła też udział Główna Koordynatorka ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - mecenas Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Przedstawiła kilka przykładów postępowań, do których przyłączył się RPO. Mówiła m.in. o pacjentce, która nie została przyjęta u okulisty z  psem przewodnikiem, sprawie zwrotu kosztów przejazdów dla matki, która dowoziła córkę z niepełnosprawnością do szkoły. Przedstawiła też sprawę 99-letniej  pani Stefanii z Poznania, którą deweloper próbował zmusić do wyprowadzenia się z zajmowanego przez nią mieszkania. W tym przypadku RPO przyłączył się do postępowania, żeby zwrócić uwagę opinii publicznej na praktyki czyścicieli kamienic.

    Zuzanna Rudzińska-Bluszcz omówiła także przykłady orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jednym z nich byłą sprawa Kacper Nowakowski przeciwko Polsce z 2017 roku. Trybunał orzekł, że głuchy ojciec ma prawo spotykać się z dzieckiem bez obecności matki, która się temu sprzeciwiała. A przyczyną sprzeciwu miała być  głuchota ojca. ETPC orzekł, że polski sąd skupił się tylko na barierach  (głuchocie ojca), a nie na poszukiwaniu sposobów przełamania barier. Komisja dyskutowała o tym, jakie sprawy osób głuchych mogłyby być zgłaszane do RPO.

    Uczestnicy spotkania rozmawiali też o prawie osób głuchych do bezpłatnego korzystania z tłumacza języka migowego na wszystkich etapach postępowania sądowego. Zdarza się,  że sądy nie zapewniają tłumacza. Może to być podstawa nawet do unieważnienia postępowania. Art 45 Konstytucji mówi bowiem o prawie do sądu. Jest ono zrealizowane tylko wtedy, gdy rozumie co się dzieje na sali sądowej, a każdy z uczestników może pytać i składać wyjaśnienia w swoim języku. Podczas posiedzenia Komisji podniesiona została również kwestia warunków przeprowadzania rozpraw. Osoby głuche, korzystające z aparatów nie mają możliwości zrozumienia tego, co dzieje się w sądzie. W salach zbyt dużych, bez pętli indukcyjnych, kiedy nie można czytać z ruchów warg – osoby głuche nie mogą w pełni uczestniczyć w postepowaniu. Jak zauważyła Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, w takich przypadkach należy poprosić o przerwanie rozprawy  i zapewnienie właściwych warunków w sądzie.

    Komisja uzgodniła tez ostateczny program  konferencji, która odbędzie się 8 listopada w Biurze RPO. Poświęcona będzie osobom głuchym pełniącym rolę rodziców zastępczych i adopcyjnych oraz adopcji i rodzicielstwa zastępczego głuchych dzieci. Konferencja przygotowywana jest pod kierunkiem prof. Doroty Podgórskiej-Jachnik.

    Zaproponowano, aby kolejne spotkanie Komisji poświęcić omówieniu warunków korzystania przez głuchych z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.

    Historie ludzi. Z jakimi sprawami ludzie przychodzą do Rzecznika. Wystąpienie Adama Bodnara przed Sejmem 15.09.2017

    Data: 2017-09-15

    Sejm zapoznał się z Informacją działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2016. 

    Poniżej - zapis wystąpienia Adama Bodnara.
    Linki prowadza do informacji szczegółowych, o których mówił posłom rzecznik praw obywatelskich.
     

    Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo,

    Mam zaszczyt przedstawić informację o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w 2016 roku.

    Dokument jest obszerny, blisko tysiącstronicowy. Dotyczy jednak ponad 50 tysięcy spraw ludzi, którzy zwrócili się do Rzecznika, bo uznali, że państwo i instytucje publiczne naruszają ich prawa.

    Zadaniem Rzecznika jest sprawdzić, odpowiedzieć, pomóc.

    Czasami poinformować, co jeszcze można zrobić.

    Ale przede wszystkim zastanowić się, co należy zmienić w naszym systemie prawnym, w działaniach urzędów, aby ludziom pomóc, nie zostawiać ich w nieszczęściu.

    I o tym jest właśnie informacja roczna.

    Liczę, że każdy z nas tu obecnych – którzy podjęli się służby na rzecz obywateli – może skorzystać w swojej pracy z zawartych w informacji rocznej Rzecznika danych, propozycji rozwiązań oraz problemów do naprawienia. Może znaleźć inspirację do działania oraz reagowania na ludzkie troski.

    Wysoka izbo,

    Naszym wspólnym zadaniem jest praca nad tym, by w przyszłym roku raport Rzecznika mógł być mniej obszerny. Możemy to osiągnąć współpracując i koncentrując się na tym, co najważniejsze.

    Dlatego w tym wystąpieniu chciałem wskazać na kilka konkretnych spraw o szczególnym znaczeniu.

    I chciałbym zacząć od tych najtrudniejszych i najbardziej dramatycznych.

    1. Tortury na policji

    15 maja 2016 roku na komisariacie policji we Wrocławiu zmarł młody człowiek, Igor Stachowiak – po tym, jak skuty kajdankami był rażony prądem z paralizatora.

    Paralizator do tego nie służy – ma zastąpić broń palną w sytuacjach krytycznych.

    Paralizator sprawia ból. Pamiętają Państwo o tym od dawna – bo przecież każdy z nas śledził sprawę pana Roberta Dziekońskiego, który kilka lat temu zmarł na lotnisku w Vancouver – właśnie w wyniku użycia paralizatora.

    Igor Stachowiak był torturowany i zmarł.

    Śledztwo w tej sprawie trwa, ale –trzeba też zauważyć – przyspieszyło dopiero po tym, jak wolne i niezależne media opublikowały nagranie z zajścia, jak znaleźli się dziennikarze, którzy wypełnili swoją najważniejszą misję w stosunku do społeczeństwa – rzetelnie poinformowali o sprawie, kierując się własną odpowiedzialnością zawodową.

    Wysoka izbo,

    Mówię o tej dramatycznej sprawie, bo to nie jest wyjątek.

    To nie jest po prostu nieszczęśliwy wypadek.

    Nasza Policja - tak samo jak służby mundurowe na całym świecie – ma problem ze stosowaniem nieuzasadnionej przemocy. Naszym wspólnym zadaniem jest tworzenie takich warunków, by do takiej przemocy nie dochodziło.

    Rzecznik Praw Obywatelskich wykonuje zadania Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

    To zadanie Polska wzięła na siebie ratyfikując protokół dodatkowy do Konwencji ONZ o zakazie tortur.

    Założenie jest proste: najważniejsze jest zapobieganie, a nie ściganie sprawców, kiedy jest już za późno. Trzeba tworzyć takie mechanizmy wcześniejszego reagowania, sprawdzania, monitorowania, abyśmy później nie musieli rozpaczać z powodu ludzkiej tragedii.

    Rzecznik Praw Obywatelskich zbadał 22 sprawy sądowe zakończonych w ciągu lat ośmiu prawomocnym wyrokiem dla 33 funkcjonariuszy policji  –to problem systemowy.

    Musimy z tym skończyć i to jest jedna z najważniejszych rzeczy do załatwienia w zakresie ochrony praw obywateli.

    To się zdarza w całym kraju. Te sprawy są z: Koszalina, Bolesławca, Olsztyna, Lipna i wielu innych miast.

    Po pierwsze – chciałbym podkreślić, tortury nie zdarzają się w przypadku śledztw w poważnych, dramatycznych sprawach – ale często w sprawach drobnych, zwykłych, zwyczajnie uciążliwych, jak kradzieże.

    Ofiarami brutalnych rozpytań, które poprzedzają formalne przesłuchanie, są na ogół osoby słabsze, mniej wykształcone, mniej zaradne – takie, które nie zadzwonią natychmiast po prawnika. Które nawet nie wiedzą, że mają takie prawo.

    Dlatego tak ważne jest, aby po zatrzymaniu każdy – a nie tylko osoby zamożne i wykształcone – miały dostęp do pomocy prawnika.

    I wiadomo z doświadczeń światowych, że to zdecydowanie ogranicza agresywne zachowania.

    Po drugie, używanie paralizatora powinno być dokumentowane tak jak użycie broni palnej. O to zwróciłem się już do Komendanta Głównego Policji. Licze na to, że to zostanie uregulowane.

    Po trzecie, musimy wprowadzić definicję tortur do naszego kodeksu karnego. Funkcjonariusze muszą mieć pełną świadomość za co odpowiadają. Bo jest przecież różnica między odpowiedzialnością za przekroczenie uprawnień, znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności a odpowiedzialnością za tortury.

    Wprowadźmy więc przestępstwo tortur do kodeksu karnego!

    Te postulaty Rzecznik kieruje do władz od lat. Pamięci Igora Stachowiaka jesteśmy to winni.

    2. Kolejny problem, na który chciałem zwrócić uwagę Wysokiej Izby, dotyczy uciążliwych inwestycji.

    Proszę sobie wyobrazić osiedle domów na uboczu, wśród pól dawnego PGR-u.  Od zawsze prowadzone były tu uprawy.

    I naraz na tych polach stają ogromne fermy hodowlane. Gdzieś w środku Wielkopolski.

    Fermy – jak relacjonują ludzie - powstały w kilka miesięcy, pod osłoną pola rosnącej kukurydzy. Kiedy kukurydzę ścięto, hale już stały. Bo formalności nasze państwo załatwia coraz sprawniej. Sama budowa też nie jest już wielkim wyzwaniem.

    Efekt?

    Fetor, odór to nie jest jedyny problem, z jakim ci ludzie się zmagają.

    Much jest w okolicy tak wiele, że latem nie otwiera się w ogóle okien.

    Pełno jest gryzoni – jednej nocy w domu można złapać ich mnóstwo.

    To miejsce przestaje się nadawać do życia – ale dokąd ci ludzie mają pójść, skoro mieszkają w tym miejscu od lat, skoro nikt nie będzie chciał tej nieruchomości kupić, skoro droga sadowa jest uciążliwa?

    Na czym polega problem?

    Teoretycznie mieszkańcy mogliby stać się w takiej sytuacji stroną postępowania zanim te fermy powstały. Mogliby dopytać się o szczegóły, uświadomić władzom samorządowym, że koszt dla środowiska może być w takim przypadku większy niż spodziewane korzyści z inwestycji.

    Tylko, że o tym nie wiedzieli.

    Nie wiedzieli, że inwestycja jest planowana, nie wiedzieli, jaki mają możliwości prawne.

    Samorząd – gminny czy powiatowy – nie przyłożył się do konsultacji. Lokalnym włodarzom często zależy na inwestycjach, bo to oznacza wyższe podatki. Ale o komfort obywateli dba się już mniej.

    W państwach członkowskich Unii Europejskiej z tym problemem zderzono się już dawno temu. To dlatego UE wprowadziła rozwiązania nakazujące porządne konsultacje – aby w ten sposób pomagać obywatelom i rozwiązywać w drodze dialogu zbędne konflikty.

    Teraz ludzie są już tylko źli, tylko złość im pozostała, złosć na nasze państwo…

    Wysoka Izbo,

    Rzecznik spotykając się z ludźmi w całym kraju widzi mnóstwo takich przykładów: komuś blisko domu wyrosły farmy wiatraków. Innej rodzinie dom otoczyły z trzech stron wielkie słupy linii energetycznej wysokiego napięcia. Albo obok stanęła w pełni zautomatyzowana, ale śmierdząca badź hucząca fabryka.

    • To są zjawiska nowe, bo kraj się rozwija. Ale musimy sobie wspólnie radzić także z ciemnymi stronami rozwoju gospodarczego.
    • To dlatego Rzecznik postuluje wprowadzenie jasnych norm dotyczących odoru. Zwraca uwagę na konieczność regulowania sprawy hałasu (które wywołują np. imprezy masowe).
    • Dlatego z satysfakcją przywitał zmiany przepisów dotyczących farm wiatrowych w tej ich części, w której ograniczyły one stawiania wiatraków bardzo blisko obywateli.
    • To dlatego stara się informować mieszkańców, ale także organizacje pozarządowe o przysługujących prawach – by lokalne wspólnoty mogły być wysłuchane przed podjęciem decyzji. Bo wysłuchanie powinno być świętością, a nie tylko uciążliwym, biurokratycznym obowiązkiem. Dlatego podkreślam, że te ważne są konsultacje. I że nie wolno ich traktować fasadowo. Trzeba zadbać o to, by ludzie wiedzieli, że dzieje się coś ważnego, i że mają prawo zabrać głos.
    • A jeśli decyzje już zapadły – to Rzecznik stara się w miarę możliwości przyłączać do postępowań i kwestionować wydane już decyzje. Wspiera też ludzi, których rodzinne domy z powodu takich inwestycji w sąsiedztwie straciły wartość, w postępowaniach przed sądami.

    Znów jednak – niech mi wolno będzie powiedzieć – nie rozwiążemy tego problemu, jeśli nie będziemy działać razem.

    Zrozumienie problemów środowiska też jest na dłuższą metę korzystne dla przedsiębiorców.

    Ale poprawianie prawa tak, by ułatwiało naprawdę zrównoważony rozwój, to zadanie, któremu sama administracja rządowa nie podoła – może  jednak skorzystać z wiedzy obywateli działających w tak wielu organizacjach pozarządowych. Oni wiedzą, gdzie w gąszczu przepisów czają się pułapki, wiedzą, wiedzą, co należy zmienić – trzeba ich tylko pytać.

    3. Wysoka Izbo, kolejna sprawa, kolejny temat, szczególnie bolesny – bezdomni Polacy, w kraju i za granicą

    Kryzys bezdomności – wbrew temu, w co skłonni jesteśmy wierzyć – może dotknąć każdego.

    Z mojej praktyki wiem, że osoby bezdomne to: ekonomiści, kucharze, kelnerzy, operatorzy dźwigów i wózków widłowych, budowlańcy, szewcy, artyści, malarze, muzycy, elektrycy, ślusarze – właściwie wszystkie zawody. Nawet byli politycy. To także marynarze, którzy marzą o dokończeniu jachtu pełnomorskiego i wyruszenie w rejs dookoła świata.

    Wystarczy, że stanie się coś, czego nie potrafiliśmy przewidzieć, np. wypadek, bankructwo, kryzys rodziny. Zdarzają się sytuacje, kiedy wszystko idzie w ruinę, bo nie byliśmy w stanie zapanować nad emocjami czy uzależnieniami.

    Ludzie jeżdżą w poszukiwaniu pracy do dużych miast także innych miast europejskich. Jeśli się nie uda, często nie chcą się przyznać do porażki. Zostają na ulicy.

    Jak im możemy pomóc?

    Znowu potrzebna jest współpraca i koordynacja. Nie każdy chce pomocy – ale każdy powinien wiedzieć, że jeśli pomocy będzie potrzebował, to polskie państwo mu pomoże.

    Do zrobienia mamy całkiem sporo. I to ważne rzeczy, zwłaszcza że nie udało się mi przekonać rządu do skoordynowania działań w sprawie bezdomności.

    • Np. osoby bezdomne nie mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej, bo tak skonstruowana jest ustawa o tej pomocy. Cieszę się, że dzię