Zawartość
Liczba całkowita wyników: 5

Kara śmierci

W Europie kara śmierci nie jest stosowana. Wynika to wprost z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (Protokół nr 6 do Konwencji zakazuje wprost kary śmierci w czasie pokoju a Protokół nr 13 - mówi całkowitym zakazie kary śmierci, także w czasie wojny). 

Kiedy jednak dochodzi do szczególnie okrutnych zbrodni, w debacie publicznej pojawiają się głosy za przywróceniem kary śmierci w Polsce. RPO zabiera wtedy głos przypominając podstawowe wartości i zobowiązania Rzeczypospolitej Polskiej.

Data początkowa
np.: 02/2020
Data końcowa
np.: 02/2020
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

70-lecie Rady Europy, 70 lat wdrażania idei praw człowieka i demokracji

Data: 2019-05-05
  • Rada Europy, najstarsza organizacja międzyrządowa na kontynencie europejskim, powołana została do życia 5 maja 1949 roku
  • Jej członkowie, w tym Polska - od 1991 r. - zobowiązali się zagwarantować wszystkim znajdującym się pod ich jurysdykcją korzystanie z praw człowieka i podstawowych wolności
  • „Perłą w koronie” systemu konwencyjnego Rady Europy stała się Europejska Konwencja o Ochronie Praw człowieka i Podstawowych Wolności. To dzięki Konwencji Europa stała się strefą wolną od kary śmierci. To Europejski Trybunał Praw Człowieka w tysiącach orzeczeń ukazał naruszenia prawa i dysfunkcje instytucji państwa.
  • Rada Europy Spełniła pełni niezwykle istotne znaczenie w przygotowaniu państw do członkostwa w Unii Europejskiej. Przyjęła 223 konwencji, co świadczy o ważnej normatywnej roli organizacji.

Wypełnianie zobowiązań akcesyjnych do UE Polski i innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej nie byłoby możliwe bez wcześniejszych działań na rzecz wdrażania standardów dotyczących funkcjonowania instytucji państwa, wymiaru sprawiedliwości, przestrzegania prawa europejskiego w zakresie walki z korupcją, zapewnienia wolności zgromadzeń, wolności słowa, zakazu dyskryminacji i poszanowania praw mniejszości, niezależności mediów itd.  Warto o tym pamiętać świętując 15-lecie naszej akcesji do Unii.

Głębokie zmiany ustrojowe w państwach, wzmocnienie systemów prawa opartych na zasadach poszanowania praw człowieka, na rządach prawa i demokracji, tworzenie przestrzeni do dialogu ze społeczeństwem obywatelskim, wspieranie instytucji zagrożonych, zapewnienie niezależności sądownictwa to dziś kolejne wyzwania, wobec których Rada Europy musi znaleźć odpowiedź.

Zaczęło się 70 lat temu w Londynie, kiedy Statut Rady Europy przyjęło 10 państw założycielskich: Królestwo Danii, Republika Francji, Irlandia, Republika Włoska, Wielkie Księstwo Luksemburskie, Królestwo Holandii, Królestwo Norwegii, Królestwo Szwecji oraz Zjednoczone Królestwa Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii.

Art.1 Statutu określał, że celem Rady Europy jest osiągnięcie większej jedności między członkami, aby chronić i wcielać w życie ideały i zasady stanowiące ich wspólne dziedzictwo oraz by ułatwiać ich postęp ekonomiczny i społeczny.

Zgodnie ze Statutem każdy członek Rady Europy miał i ma obowiązek przestrzegania zasad praworządności, praw człowieka i podstawowych wolności, szczerej i wydatnej współpracy dla urzeczywistnienia celu Rady Europy.

Przez pierwsze 40 lat Rada Europy będąc swoistym „laboratorium idei” (jak powiedział Robert Schuman), upowszechniała wartości służące wzmocnieniu demokracji wśród ówczesnych państw członkowskich.

Po 40 latach Rada Europy przekroczyła linie podziałów politycznych obejmując swym zasięgiem większość państw europejskich. Otwarcie się Rady Europy w 1989 r. było wielkim wyzwaniem - dla państw Europy Środkowo-Wschodniej aplikujących o członkostwo jak i samej Organizacji, której głównym zadaniem miało być wspieranie przemian demokratycznych w tej części Europy. „Rozpoczął się nowy rozdział w historii Europy”, jak powiedziała ówczesna sekretarz generalna Organizacji Catherine Lalumière.

Proces tworzenia zjednoczonej Europy zapoczątkowany 30 lat temu objął 47 państw europejskich, a poza zasięgiem Rady Europy pozostała tylko Białoruś i Kosowo. Dla wielu państw tzw. nowej akcesji zmiany, które dokonały się w systemie prawa i praktyce działania instytucji, były wynikiem wdrażania standardów prawnych Rady Europy.

Transformacja społeczno-polityczna i gospodarcza, która dokonywała się w tych państwach, nie byłaby możliwa bez mocnego oparcia w standardach prawnych, które tworzyła Rada Europy od początku swego istnienia.

Należy również przypomnieć, iż proces przemian wspomagany był pierwszym pomocowym programem Demosthenes, którego celem było wspieranie reform w państwach Europy Środkowej i Wschodniej.

Aby zapewnić pełne wdrożenie standardów Rady Europy przez państwa członkowskie, stworzony został system monitoringu przyjętych zobowiązań, który realizowany był od początku zarówno w ramach konwencji Rady Europy jak i instytucji takich jak: Komitet Ministrów, Zgromadzenie Parlamentarne, Konferencja Władz Lokalnych i Regionalnych oraz w drodze wizyt Komisarza Praw Człowieka czy Konferencji Międzynarodowych Organizacji Pozarządowych.

Ten system monitoringu pokazuje bariery w procesie tworzenia wspólnej przestrzeni prawnej, które są szczególnie widoczne obecnie, w erze kryzysu demokracji, rządów prawa i praw człowieka.

Zmiany prawa zagrażające wymiarowi sprawiedliwości min. w Bułgarii, Rumunii i w Polsce, krytycznie oceniane przez organy Rady Europy, stanowią poważne wyzwanie dla Rady Europy.

Niewdrażanie orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zagrożenie dla bezpieczeństwa dziennikarzy, mowa nienawiści, zagrożenia dla praw mniejszości, naruszanie zasady niezależności mediów, zagrożenie wolności zgromadzeń i stowarzyszania się, różne formy zagrożeń funkcjonowania organizacji pozarządowych, problemy dotyczące wyborów, naruszenie zasady podziału władz, problemy dotyczące funkcjonowania społeczeństwa inkluzywnego, populistyczna retoryka niszcząca demokracje i wiele innych kwestii, które dotyczą ochrony praw człowieka, rządów prawa i demokracji, powinny stanowić kolejne wyzwania XXI wieku dla Rady Europy.

Polska będąc członkiem Rady Europy od 1991 roku aktywnie uczestniczyła w budowaniu systemu prawa organizacji przyczyniając się do pogłębionej refleksji na temat przyszłości Rady Europy i jej miejsca w strukturze międzynarodowej. W 2005 r. odbył się w Warszawie Trzeci Szczyt Szefów Państw i Rządów. To wydarzenie należy przypomnieć, albowiem Deklaracja Warszawska odnosi się do nadal aktualnych zagrożeń demokracji, praw człowieka i rządów prawa występujących w państwach członkowskich.

Długofalową misją Rady Europy powinno być więc przeciwdziałanie deficytowi standardów prawnych oraz działania na rzecz szerszego upowszechniania dorobku konwencyjnego Organizacji .

Po kasacji RPO Sąd Najwyższy uchylił wyrok śmierci sądu wojskowego z 1945 r.

Data: 2019-04-10
  • Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu wojskowego, który w styczniu 1945 r. skazał na śmierć żołnierza Batalionów Chłopskich
  • Kasację w tej sprawie złożył Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując że wyrok zapadł z rażącym naruszeniem ówczesnego prawa
  • Sąd Wojskowy Garnizonu Warszawskiego, który wydał ten wyrok, nie był bowiem właściwy do rozpoznania sprawy. Powinien był ją rozpatrzyć sąd powszechny

O cześć Feliksa B. walczy jego córka. W 2011 r. sądy okręgowy i apelacyjny w Warszawie oddaliły jej wniosek o stwierdzenie nieważności wyroku z 1945 r. Teraz, po jego uchyleniu, ma ona prawo do ubiegania się o odszkodowanie od Skarbu Państwa za śmierć ojca.

Sprawa Feliksa B.

Feliks B. został oskarżony o to, że jako tzw. sekcyjny oddziału BCh - działającego w powiecie Mińsk Mazowiecki, a „będącego pod wpływami AK” - nie zaprzestał działalności po wyzwoleniu Mińska przez oddziały Armii Czerwonej. Wydał swym podwładnym rozkaz zabójstwa Władysława K. - jak głosił akt oskarżenia - „znanego z swych przekonań demokratycznych i kontaktu z Armią Ludową”. Rozkaz wykonano 1 sierpnia 1944 r.

Sąd wojskowy przeprowadził rozprawę 4 stycznia 1945 r. bez udziału prokuratora i obrońcy. Wyrok śmierci, który nie podlegał zaskarżeniu, wykonano przez rozstrzelanie 8 stycznia 1945 r.

B. postawiono też jeszcze inny zarzut, od którego został on wtedy uniewinniony.

Argumenty RPO

W kasacji RPO podniósł m.in., że postępowanie karne wobec Feliksa B. było prowadzone na podstawie Kodeksu postępowania karnego Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR z 26 listopada 1943 r. Kodeks ten nie miał mocy obowiązującego prawa, gdyż został wydany przez organ nie mający legitymacji do stanowienia przepisów rangi kodeksowej (czyli dowódcę I Korpusu PSZ w ZSRR) oraz w czasie obowiązywania Kodeksu wojskowego postępowania karnego z 29 września 1936 r., który uchylono dopiero 25 września 1945 r.

Rozpoznając sprawę, sąd powinien był procedować właśnie na podstawie Kwpk z 1936 r. Zgodnie z nim, jeśli dana osoba została oskarżona, jak Feliks B., o przestępstwa podlegające częściowo sądowi wojskowemu, a częściowo - powszechnemu, to każdy z właściwych sądów rozpoznaje sprawę do niego należącą.

Dlatego sprawa B. - w zakresie przestępstwa, od którego go uniewinniono - została prawidłowo rozpoznana przez sąd wojskowy, natomiast sprawa podżegania do zabójstwa Władysława K. powinna była zostać przekazana sądowi powszechnemu. - Orzeczenie wydane przez sąd wojskowy względem osoby, która w danej sprawie nie podlegała orzecznictwu sądów wojskowych, było z mocy prawa nieważne.

Na podstawie art. 521 par. 1 Kodeksu postępowania karnego Rzecznik wniósł, aby SN uchylił wyrok z 1945 r. jako nieważny i umorzył postępowanie w sprawie z uwagi na śmierć Feliksa B. oraz z powodu przedawnienia karalności przypisanego mu czynu.

Orzeczenie SN

10 kwietnia 2019 r. Sąd Najwyższy w składzie pięciu sędziów (sygn. akt II KK 31/18) uwzględnił kasację. Uchylił wyrok, a postepowanie umorzył z powodu śmierci Feliksa B.

Kasację RPO i jej wnioski poparł prokurator.

II.510.223.2015

Kasacja RPO w sprawie żołnierza rozstrzelanego w 1945 r. na mocy wyroku komunistycznego sądu

Data: 2018-02-05

Rzecznik Praw Obywatelskich chce, by Sąd Najwyższy orzekł nieważność wyroku sądu wojskowego, który w styczniu 1945 roku skazał żołnierza Batalionów Chłopskich Feliksa B. na karę śmierci za wydanie rozkazu zabójstwa mężczyzny - jak głosił akt oskarżenia - „znanego z swych przekonań demokratycznych i kontaktu z Armią Ludową”.

Żołnierz został rozstrzelany 8 stycznia 1945 r. Do wielu zbrodni sądowych dochodziło z rażącym naruszeniem ówczesnego prawa. I na to można się powoływać teraz przed Sądem Najwyższym. Tak było zdaniem RPO w przypadku Feliksa B.

Kasację do SN uzasadnił tym, że Sąd Wojskowy Garnizonu Warszawskiego - który wydał wyrok - nie był właściwy do rozpoznania sprawy. Powinien był ją rozpatrzyć sąd powszechny. O cześć ojca walczy córka.  Unieważnienie wyroku dałoby jej prawo do odszkodowania.

Sprawa Feliksa B.

B. został oskarżony o to, że jako tzw. sekcyjny oddziału BCh - działającego w powiecie Mińsk Mazowieckim, a „będącego pod wpływami AK” - nie zaprzestał działalności po  wyzwoleniu Mińska przez oddziały Armii Czerwonej i wydał swym podwładnym rozkaz zabójstwa Władysława K., który wykonali oni 1 sierpnia 1944 r.

Sąd wojskowy przeprowadził rozprawę 4 stycznia 1945 r. bez udziału prokuratora i obrońcy.

B. postawiono też jeszcze inny zarzut, od którego został on wtedy uniewinniony.

Wyrok śmierci, który nie podlegał zaskarżeniu, wykonano na nim 8 stycznia.

W kasacji RPO podniósł m.in., że postępowanie karne wobec Feliksa B. było prowadzone na podstawie Kodeksu postępowania karnego Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR z 26 listopada 1943 roku. Kodeks ten nie miał mocy obowiązującego prawa, gdyż został wydany przez organ nie mający legitymacji do stanowienia przepisów rangi kodeksowej (czyli dowódcę I Korpusu PSZ w ZSRR) oraz w czasie obowiązywania Kodeksu wojskowego postępowania karnego z 29 września 1936 roku, który uchylono dopiero 25 września 1945 roku - głosi kasacja.

Kasacja stwierdza, że rozpoznając sprawę, sąd powinien był procedować właśnie na podstawie Kwpk z 1936 roku. Zgodnie z nim, jeśli dana osoba została oskarżona (jak Feliks B.) o przestępstwa podlegające częściowo sądowi wojskowemu, a częściowo - powszechnemu, to każdy z właściwych sądów rozpoznaje sprawę do niego należącą.

Dlatego - według kasacji - sprawa B., w zakresie przestępstwa, od którego go uniewinniono, została prawidłowo rozpoznana przez sąd wojskowy, natomiast sprawa podżegania do zabójstwa Władysława K. powinna była zostać przekazana sądowi powszechnemu. „Orzeczenie wydane przez sąd wojskowy względem osoby, która w danej sprawie nie podlegała orzecznictwu sądów wojskowych, było z mocy prawa nieważne” - napisał w kasacji zastępca RPO Stanisław Trociuk.

Na podstawie art. 521 par. 1 Kodeksu postępowania karnego wniósł on by SN uchylił wyrok z 1945 r. jako nieważny i umorzył postępowanie w sprawie z uwagi na śmierć Feliksa B. oraz z powodu przedawnienia karalności przypisanego mu czynu.

W 2011 roku sądy okręgowy i apelacyjny w Warszawie oddaliły wniosek córki B. o stwierdzenie nieważności wyroku z 1945 r. 

II.510.223.2015 z 19 stycznia 2018 r.

25. rocznica ratyfikowania przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka

Data: 2018-01-19

19 stycznia 2018 r.  mija 25 lat  od momentu ratyfikacji przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zwrócenie uwagi na znaczenie Konwencji to jeden z postulatów I Kongresu Praw Obywatelskich organizowanego przez RPO 8-9 grudnia 2017 r. Taka szczególna rocznica ratyfikowania Konwencji to dobry moment, by z nową energią podjąć się realizacji tego postulatu.

Konwencja to nasze, polskie prawo. Zgodnie z polską Konstytucją ma pierwszeństwo przed ustawami. Powinniśmy ją zatem stosować w kraju, już przed polskimi sądami – a nie odkładać wynikające z niej argumenty dopiero na koniec, kiedy już droga krajowa zostanie wyczerpana.

Tak jak wskazali uczestnicy Kongresu Praw Obywatelskich, w zakresie stosowania Konwencji i wykorzystywania jej w kraju każdy z nas ma pracę do wykonania: sądy, pełnomocnicy prawni, nauczyciele akademiccy.

Konwencja ma zastosowanie w niemal wszystkich dziedzinach życia – nie tylko w sporach dotyczących np. rodziny, czy zdrowia. Także np. spraw z zakresu ochrony środowiska i uciążliwych inwestycji.

Polskie sądy mogą – i powinny – odwoływać się do Konwencji w swoim orzecznictwie.

Konwencja poprawia system prawa i funkcjonowania państwa. To dzięki realizacji jej postanowień  państwo staje się lepsze, a jego przedstawiciele (w tym urzędnicy) zmieniają swoje postępowanie. Przykładem są sprawy dotyczące praw więźniów. Wyroki Trybunału w Strasburgu zwracają uwagę na te niedociągnięcia polskiego państwa, które prowadzą do nieludzkiego i poniżającego traktowania osób pozbawionych wolności.

Jeśli zaś państwo zwleka z wprowadzaniem rekomendacji  wynikających z Konwencji i orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wszyscy to odczuwamy. Przykładowo, Trybunał w Strasburgu już w 2009 roku zobowiązał Polskę do uregulowania kwestii reprywatyzacji (Plechanow przeciwko Polsce). Nie zrobiliśmy tego i efekty widać dziś bardzo wyraźnie. Są też dużo bardziej dotkliwe przykłady – Agnieszka Pysz mogłaby żyć, gdyby Polska wykonała wyrok w sprawie Dzieciak przeciwko Polsce, w sprawie innego więźnia, który wiele lat temu zmarł w polskim więzieniu nie otrzymawszy właściwej pomocy lekarskiej. Agnieszka Pysz zmarła w czerwcu zeszłego roku w podobnych okolicznościach…

Bardzo ważne jest też uwzględnianie postanowień w procesie stanowienia polskiego prawa. Konwencja jest częścią polskiego porządku prawnego.

Wspierając stosowanie Konwencji wspieramy nasze państwo. Dlatego tak ważne jest organizowanie się środowisk prawniczych, w celu jak najszerszego tłumaczenia orzeczeń Trybunału w Strasburgu.

Najnowszy raport Polski z wykonywania wyroków ETPCz (za rok 2016) dostępny jest pod adresem: http://www.msz.gov.pl/resource/3893f8dd-ce69-4152-bbbb-a6bde05f9e24:JCR

Zobacz też: http://www.msz.gov.pl/pl/polityka_zagraniczna/europejski_trybunal_praw_czlowieka/linki/przydatne_linki_

25. rocznica ratyfikacji EKPCz. Informacje dodatkowe

Europejski Trybunał Praw Człowieka jest organem sądownictwa międzynarodowego właściwym do orzekania w sprawach dotyczących skarg na naruszenie praw zawartych w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz jej Protokołach dodatkowych. Został utworzony w 1959 roku, a jego siedziba mieści się w Strasburgu.

W skład Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wchodzą sędziowie w liczbie równej liczbie państw członkowskich Rady Europy. 

25. rocznica ratyfikacji Konwencji to dobry moment na podsumowanie i odpowiedź na pytanie, co nam dała Konwencja, zarówno w wymiarze indywidualnym jak i instytucjonalnym. W jaki sposób Konwencja i orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) wpłynęło na system prawa, wymiar sprawiedliwości, ale również funkcjonowanie państwa? Nie można również zapomnieć o wpływie Konwencji i wyroków Trybunału na społeczną świadomość dotyczącą korzystania z praw gwarantowanych przez Konwencję.

Katalog praw zawarty w Konwencji stanowi fundament każdego demokratycznego państwa, członka Rady Europy. Przystąpienie do tej Organizacji wiąże się z przystąpieniem do Konwencji i realizacją jej przepisów, jak również pełnym wywiązywaniem się z obowiązków wynikających z orzecznictwa Trybunału. Dynamika Konwencji świadcząca o tym, że jest to żywy instrument, nakłada na państwa liczne nowe obowiązki wynikające z przyjętych protokołów do Konwencji, albo wręcz nowej interpretacji przepisów. Wystarczy przytoczyć jako przykład Protokół nr 6 o zakazie kary śmierci w czasie pokoju i Protokół nr 13 o całkowitym zakazie kary śmierci (także w czasie wojny), albo Protokół nr 12 mówiący o ogólnym zakazie dyskryminacji. Oba Protokoły dotyczące kary śmierci zostały ratyfikowane przez Polskę. Protokół 12 nie doczekał się jednak ratyfikacji, mimo licznych rekomendacji organów Rady Europy.

Obowiązkiem każdego państwa, w tym również Polski, jest pełne wdrożenie przepisów Konwencji. Obowiązkiem jest ponadto stosowanie standardów orzeczniczych przez wszystkie instytucje państwa włączając wymiar sprawiedliwości. Wynika to z miejsca Konwencji w porządku prawnym w Polsce, określonego w Konstytucji. Art. 91 Konstytucji stanowi bowiem, że ratyfikowana umowa międzynarodowa po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw jest częścią porządku wewnętrznego i jest bezpośrednio stosowana. Konwencja obowiązuje na terytorium państwa, ale również poza jego terytorium, gdy władza państwa tam się rozciąga. Ochroną są objęci obywatele polscy, ale również osoby nie posiadające obywatelstwa, lub osoby posiadające inne obywatelstwo. Ogromną wartością Konwencji jest jej mechanizm skargowy, a więc możliwość złożenia skargi indywidualnej albo międzypaństwowej do ETPCz.

Należy podkreślić, że sięgaliśmy w Polsce do Konwencji bardzo często, traktując Trybunał jako tzw. IV instancję. Tysiące skarg, które płynęły z Polski, wskazywały na problemy dotyczące naruszeń prawa np. w odniesieniu do przewlekłości postępowań, nierzetelnego procesu, sytuacji osób pozbawionych wolności, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, prawa do życia, zakazu tortur, prawa do zawarcia związku małżeńskiego czy do wolności słowa i prawa do zrzeszania się, etc. Naruszenia dotyczyły również niewłaściwej praktyki, czy też braku regulacji prawnych. Należy jednak podkreślić, że nader często skargi dotyczyły kwestii pozostających poza zakresem przedmiotowym Konwencji. Zawierały one również uchybienia natury formalnej, co powodowało liczne decyzje ETPCz o ich niedopuszczalności.

W wymiarze indywidualnym Konwencja przyniosła w Polsce wiele pozytywnych zmian. Począwszy od społecznego poczucia, iż instrument ten w postaci skargi indywidualnej może znacząco zmienić sytuację prawną jednostki i poczucia, że dostęp do europejskiego wymiaru sprawiedliwości nie jest iluzoryczny, aż po wymiar instytucjonalny pokazujący na naruszenia prawa i naruszenia praktyki działania instytucji i jej funkcjonariuszy. Szczególnie ważne jest wykonywanie orzeczeń, które trwa często wiele lat. Odbywa się ono pod nadzorem Komitetu Ministrów Rady Europy. Wymaga ono od państwa działań naprawczych w sferze prawa i funkcjonowania instytucji, jak również działań upowszechniających Konwencję wśród sędziów, prokuratorów i wszystkich innych grup, instytucji publicznych, podmiotów prywatnych etc.

Kwestia powołania właściwej podkomisji w Sejmie

Osobnym problemem, na który warto zwrócić uwagę, jest kwestia powołania właściwej podkomisji w Sejmie, zajmującej się wykonywaniem wyroków ETPC.

W piśmie skierowanym w 2016 r. do Przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Rzecznik poparł postulat Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka powołania podkomisji ds. wykonywania przez Polskę wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Celem wystąpienia było zwrócenie uwagi na konieczność wypracowania systemowego rozwiązania w celu należytego wykonywania orzeczeń ETPC. Rzecznik zauważył, że z faktu, iż Polska od 1993 r. jest stroną  EKPCZ oraz uznania przez nią jurysdykcji ETPC do przyjmowania skarg indywidualnych, wynika nie tylko zobowiązanie do wprowadzania rozwiązań legislacyjnych pozostających w zgodzie z konwencyjnymi standardami, ale także zapewnienia wykonywania orzeczeń ETPC. Na kluczową rolę, jaką w procesie wykonywania wyroków Trybunału odgrywa zaangażowanie krajowych parlamentów oraz istnienie regularnej i rygorystycznej kontroli nad tym procesem wielokrotnie zwracało uwagę Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Kwestia ta była również przedmiotem raportów międzynarodowych, w  których zalecano powołanie takiej podkomisji.

W związku z nieuzyskaniem odpowiedzi na wystąpienie, Rzecznik ponowił wystąpienie, przedstawiając w nim dodatkowe argumenty na poparcie inicjatywy powołania podkomisji. Rzecznik podkreślił, że utworzenie przez Prezesa Rady Ministrów międzyresortowego Zespołu do spraw ETPC doprowadziło do znaczącego zmniejszenia się liczby niewykonanych przez Polskę wyroków. Jednak charakter Zespołu i jego pozycja wyraźnie wskazuje, że jest to organ rządowy, z niewielkim udziałem przedstawicieli parlamentu czy sądownictwa.

Rzecznik wskazał, że to do państwa należy decyzja o kształcie krajowych mechanizmów odpowiedzialnych za wykonywanie orzeczeń. Podkreślono jednak, że bez względu na wybrany model, sposób wypłacania rekompensat powinien być efektywny, zaś usprawiedliwieniem dla niewykonywania orzeczeń ETPC nie może być brak środków finansowych w budżecie państwa.

W każdym przypadku zainteresowane podmioty, a w szczególności posłowie jako przedstawiciele Narodu oraz Sejm jako organ sprawujący funkcję kontrolną wobec władzy wykonawczej, powinny móc zapoznać się z aktualnymi problemami w tym obszarze. Prace podkomisji mogłyby wpisać się w rolę kontrolną sprawowaną przez Sejm i umożliwić posłom jeszcze pełniejsze wykonywanie ich mandatu. Wyjątkowym aspektem sprzyjającym należytemu wykonywaniu wyroków Trybunału, a także zapobieganiu przyszłym naruszeniom Konwencji jest bowiem stała analiza orzeczeń ETPC i  wdrażanie standardów w  nich wyrażonych. Nierzadko należyte wdrożenie orzeczenia Trybunału, ze względu na jego przedmiot, wymaga współdziałania resortów, a właściwa dyskusja mogłaby być przedmiotem debaty na forum podkomisji. Również to wystąpienie pozostało bez odpowiedzi. Do chwili obecnej podkomisja nie została utworzona.

 

W ostatnim czasie, w związku z brakiem reakcji ze strony Przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, Rzecznik skierował wystąpienie do Marszałka Sejmu. 

 

Obchody Światowego Dnia Przeciw Karze Śmierci "Kara śmierci to nie jest sprawiedliwość"

Data: 2017-10-09

- Powiecie Państwo, w Polsce nie ma kary śmierci. Ale tak niedawno jeszcze ten problem był obecny i jest nadal doświadczeniem wielu krajów – rozpoczęła spotkanie rzeczniczka Hanna Machińska.

Podczas debaty uczestnicy mieli okazję przyglądać się pracy artystek, które stworzy notatkę graficzną ze spotkania. Pozostanie swoistym apelem przeciw karze śmierci.

W  2016 roku  3 117 osób zostało skazanych na karę śmierci w 55 krajach. To dane z raportu[1] Amnesty International w opublikowanego w kwietniu 2017 r.

W 2016 roku na całym świecie (poza Chinami)[2] przeprowadzono co najmniej 1 032 egzekucje, w porównaniu z 1 634 w roku 2015. Wyroki wykonano w 23 państwach. Liczba egzekucji na całym świecie, poza Chinami, spadła o 37 proc. w porównaniu z 2015 r.




[1] Amnesty International Global Report Death sentences and executions 2016; https://amnesty.org.pl/wp-content/uploads/2017/04/EMBARGOED-Stats-Report.pdf

[2] Dane na temat egzekucji w Chinach są nieznane.. Szczegoly w załączniku pod komunikatem

 

Program konferencji

Otwarcie spotkania

Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich

Przesłanie Haliny Bortnowskiej, członkini Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Dyskusja:

  • O możliwości popełnienia bledu przez wymiar sprawiedliwości jako argumentowi przecie karze śmierci - prof. Tadeusz Tomaszewski, kierownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego 
  • O tym, jak to jest być sędzią, kiedy w kodeksie karnym jest kara śmierci - sędzia Lech Paprzycki,  Akademia im. Leona Koźmińskiego, b. prezes Izby Karnej SN
  • O karze śmierci w Chinach i o tym, że i tam zaczyna się tam publiczna debata w tej sprawie, bo nawet w przypadku strasznych zbrodni kara śmierci nie jest rozwiązaniem - Draginja Nadażdin, dyrektorka Amnesty International Polska
  • O tym, że warto rozmawiać o argumentach za karą śmierci, bo tylko tak można je poważnie podważać - prof. Zbigniew Lasocik, Instytut Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW
  • O karze śmierci z punktu widzenia OBWE, także o tym, że ukrytymi ofiarami kary śmierci są dzieci straconych - Pavel Chacuk – Zastępca Dyrektora Departamentu Praw Człowieka OSCE/ODIHR
  • O zmianie postaw jako o bezpieczniku chroniącym społeczeństwo przed powrotem do orzekania kary śmierci - Danuta Przywara, prezeska Zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Halina Bortnowska - przesłanie do uczestników (odczytane przez Annę Grzelak z BRPO)

W dwóch wydarzeniach historycznych widzę prawdziwą, istotną zmianę losu człowieka i ludzkości. Mam na myśli dwie abolicje: zniesienie niewolnictwa i zniesienie kary śmierci. Są one logicznie powiązane choć historia nie zawsze respektuje tę logikę.

Na czym się ona zasadza?

Na przekonaniu o etycznej i prawnej niedopuszczalności zupełnego, nieograniczonego władztwa człowieka nad człowiekiem. Takie władztwo realizuje się w poddaństwie niewolniczym i w praktyce karania śmiercią. Przyznając sobie prawo do orzekania kary śmierci społeczeństwo i państwo narusza fundament praw człowieka: niezbywalną godność jednostki. Konsekwencją niezbywalnej godności jest bezwarunkowe nienaruszalne prawo do istnienia. W imię tego prawa można, nawet kosztem śmierci bronić jednostki przeciw zamachowi na jej życie, w sytuacji aktualnego zagrożenia, ale nie rozciąga się to na sytuację sądu nad jednostką, gdy obezwładniony napastnik miałby być „karany” wyrokiem śmierci za to, co uczynił lub mógłby uczynić ponownie.

W takim horyzoncie dwie abolicje stają się jedną. Podwójna abolicja znalazła się w punkcie, w którym zrasta się z sumieniem jednostek, które ją akceptują. Mając ten przywilej, podwójna abolicja przestaje być dopuszczalnym przedmiotem debaty odkąd stała się dla nas faktem, osiągnięciem naszej wspólnoty, wyrazem uznawania praw człowieka, bez którego wszelkie deklaracje tracą sens.

Przyznaję się do tego: nie potrafię „debatować” o dopuszczalności karania śmiercią. To jest mój/nasz horyzont. Jego nieodwołalne istnienie świętujemy w tym dniu. Myślącym inaczej składam to świadectwo.

Świadectwo Anny Jakubowskiej, "Paulinki"

Anna Jakubowska, „Paulinka" z Batalionu "Zośka" mówiła o swoim doświadczeniu: - Kiedy siedziałam w więzieniu za przynależność do Armii Krajowej, został stracony Nil. Był bohaterem, i my wiemy o tym. Ale tamta ekipa rządząca uważała inaczej. Pamiętajmy, że rządzący się zmieniają, a kary śmierci się nie odwróci.

Anna Jakubowska mówiła też o tym, jak kara śmierci pozbawia człowieka godności – nie tylko przez wykonanie wyroku, ale przez oczekiwanie na karę. - A tego żaden człowiek nie ma prawy robić innemu człowiekowi. 

- Ale w takim razie co robić ze sprawcami okrutnych zbrodni, o których wiadomo, że się nie poprawią? Macie na to Państwo odpowiedź? – pytał jeden z uczestników debaty.

Sędzia Stanisław Zabłocki, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, opowiedział w odpowiedzi o swoim doświadczeniu prawnika. O tym, jak dawno temu przyszło mu bronić człowieka skazanego na śmierć za okrutną zbrodnię na dziecku sąsiada. Kiedy jako adwokat pojechał na widzenie z więźniem, który żył z tym wyrokiem – jeszcze nie ostatecznym – tylko dziewięć miesięcy, zastał starca.  Tak zmieniło go oczekiwanie na karę. - Bo to jest prawdziwy wymiar tej kary – oczekiwanie na śmierć – mówił sędzia.

- Wydawało się, że nie ma na rzecz tego człowieka żadnego argumentu. Zauważyłem jednak, że ofiara miała na szyi złoty łańcuszek, choć całe mieszkanie zostało splądrowane.  Zapytałem o to i usłyszałem: „nie byłem w stanie go zerwać”. – Bo, proszę Państwa, nawet w bestii zostaje odrobina człowieczeństwa – podkreślił sędzia.