Godło RP
Zawartość
Liczba całkowita wyników: 34

Mniejszości narodowe

Problemy mniejszości narodowych i etnicznych.

Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury.

Data początkowa
np.: 11/2019
Data końcowa
np.: 11/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej badał sprawozdanie polskiego rządu

Data: 2019-08-12
  • Na osłabienie systemu instytucjonalnej ochrony praw człowieka oraz brak odpowiedniej reakcji państwa na przestępstwa motywowane nienawiścią i mowę nienawiści wskazywała sprawozdawczyni Komitetu ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej ws. Polski 
  • Przedstawiciele rządu wskazywali na inicjatywy przeciwdziałania tym przestępstwom. Deklarowali, że rząd dostrzega też potrzebę przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, narodowej i etnicznej, dlatego wzmacnia działania szkoleniowe i edukacyjne
  • 6-7 sierpnia 2019 r. Komitet badał sprawozdanie Polski z realizacji Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej. Pod koniec sierpnia poznamy jego rekomendacje 

Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD) w Genewie ocenia stan wdrożenia postanowień Międzynarodowej Konwencji z 1966 r. w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej. Polska ratyfikowała ją w 1968 r. Państwa-strony Konwencji co dwa lata powinny informować o działaniach podjętych w celu uwzględnienia w prawie i w praktyce postanowień Konwencji i uwag Komitetu. CERD rozpatrywał XXII-XXIV sprawozdanie Polski.

Delegacja polska, której przewodniczył Mirosław Broiło, zastępca Stałego Przedstawiciela RP przy Biurze ONZ w Genewie, składała się z 16 przedstawicieli: Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Prokuratury Krajowej, Komendy Głównej Policji, Straży Granicznej, Urzędu ds.  Cudzoziemców, Państwowej Inspekcji Pracy oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów-Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania. 

Rzecznik Praw Obywatelskich, reprezentowany przez zastępczynię dyrektorki Magdalenę Kuruś i Joannę Subko z Zespołu ds. Równego Traktowania, przedstawił raport alternatywny do rządowego. Zawarł w nim uwagi na temat działań mających na celu wdrożenie postanowień Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej w latach 2014-2019.

Przebieg posiedzenia Komitetu

6 sierpnia przewodniczący delegacji, omawiając raport złożony przez polski rząd, zapewnił Komitet, że Polska podjęła szereg inicjatyw mających na celu przeciwdziałanie przestępstwom motywowanym nienawiścią i wzmocnienie systemu prawnego chroniącego przed dyskryminacją rasową. W opinii rządu skuteczną ochronę przed dyskryminacją zapewnia ustawa z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (tzw. ustawa antydyskryminacyjna). Przewodniczący wyliczył  działania szkoleniowe policjantów, prokuratorów i sędziów, mające na cele zwiększenie świadomości i skuteczności w ściganiu przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Podkreślił, że rząd dostrzega potrzebę przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, narodowej i etnicznej, dlatego też nieustannie wzmacnia działania szkoleniowe i edukacyjne. Wskazał także m.in. na zmianę prawa dotyczącego detencji cudzoziemców poprzez wprowadzenie tzw. środków alternatywnych do detencji oraz zmiany w infrastrukturze ośrodków strzeżonych. 

Po prezentacji raportu przez stronę rządową głos zabrała wiceprzewodnicząca CERD i sprawozdawczyni dla Polski Gay McDougall. Skupiła się głównie na demontowaniu przez Polskę systemu ochrony praw człowieka. Wskazała m.in. na brak współpracy z organami chroniącymi prawa człowieka w Polsce – Rzecznikiem Praw Obywatelskich, brak jednoznacznego potępienia przez osoby pełniące funkcje publiczne przestępstw motywowanych nienawiścią oraz brak widocznej aktywności Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania, nieskuteczne przeciwdziałanie mowie nienawiści w internecie.

Sprawozdawczyni wyraziła głębokie zaniepokojenie wzrostem przypadków publicznego propagowania symboli i treści rasistowskich oraz nawiązujących do ustrojów totalitarnych, w tym faszystowskich i nazistowskich, a także nieegzekwowaniem przez Polskę zakazu działalności i przynależności do partii lub organizacji promujących te ideologie. 

Po wystąpieniu sprawozdawczyni pozostali członkowie Komitetu zadawali pytania polskiej delegacji. 

Niektóre pytania do polskiej delegacji: 

1.    Czy Polska przestrzega zasad praworządności poprzez zapewnienie sądom niezależności i niezawisłości? Jakie są gwarancje prawne, które pozwalają zachować niezależność Prokuratowi Generalnemu, który równocześnie pełni funkcję Ministra Sprawiedliwości?
2.    Jak wygląda sytuacja Rzecznika Praw Obywatelskich? Jak przedstawiają się ograniczenia finansowe RPO? 
3.    Jakie działania podjął Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania w ostatnich latach, aby zwalczać dyskryminację rasową? Jakie są główne osiągnięcia związane z wdrażaniem Krajowego Programu działań na rzecz Równego Traktowania na lata 2013–2016, zwłaszcza w dziedzinie walki z dyskryminacją rasową? 
4.    Jakie są efekty kontroli postępowań prokuratorskich prowadzonych w 31 sprawach dotyczących przestępstw z nienawiści, wskazanych w piśmie RPO do Prokuratora Generalnego i z czego wynika brak odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika?
5.    Jakie są powody odmów  wszczęcia dochodzenia przez prokuratorów w sprawach przestępstw motywowanych nienawiścią, w których kwalifikowane zawiadomienie składał RPO?
6.    Jakie jest stanowisko rządu nt. walki z mową nienawiści? Dlaczego rząd nie ustosunkował się do pisma Rzecznika, w którym przedstawił on swoje rekomendacje?
7.    Jakie są przykłady wypowiedzi osób pełniących wysokie funkcje publiczne, potępiające mowę nienawiści i przestępstwa z nienawiści, zwłaszcza w odniesieniu do mowy nienawiści wobec muzułmanów?
8.    Jakie są powody rozwiązania Rady ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z nimi Nietolerancji? Czy rząd dokonał ewaluacji działalności Rady?
9.    Jakie organizacje, oparte na ideach lub teoriach o wyższości jednej rasy lub grupy osób określonego koloru skóry lub pochodzenia etnicznego bądź usiłujące usprawiedliwić czy popierać nienawiść i dyskryminację rasową zostały rozwiązane w ostatnich latach, zgodnie z przepisami krajowymi oraz Konwencją? Jakie są powody nieuwzględnienia przez rząd proponowanych przez Rzecznika rozwiązań, aby implementować do polskiego porządku prawnego rozwiązania, które penalizują członkostwo w organizacjach promujących lub podżegających do nienawiści rasowej?
10.    Mając na uwadze, że zgodnie z badaniami RPO i ODHIR jedynie 5% przestępstw motywowanych nienawiścią jest zgłaszanych na policję, jakie są działania Polski, by przeciwdziałać takiemu underreportingowi? 
11.    Czy Polska zbiera statystki dotyczące liczby spraw z zakresu dyskryminacji, które rozpatrywane są lub były przed polskimi sądami?
12.    Czy rząd przeprowadził ogólnokrajową kampanię mającą na celu podniesienie świadomości społecznej w zakresie równego traktowania i o przysługujących środkach ochrony? 
13.    Jaka jest liczba osadzonych migrantów w więzieniach, ile procent wszystkich osadzonych stanowią migranci? 
14.    Jakie podejmowane są działania na rzecz mniejszości romskiej w Polsce? Jak wygląda zapewnienie mniejszościom ich prawa do edukacji? 

Drugiego dnia polska delegacja ustosunkowała się do pytań. 

Przedstawicielka Prokuratury Krajowej poinformowała, że po interwencji RPO zdecydowano się przeanalizować 295 spraw z zakresu przestępstw z nienawiści, w tym 31, które Rzecznik wskazał w swoim wystąpieniu. Na część pytań polski rząd udzieli Komitetowi odpowiedzi na piśmie. 

Na zakończenie sprawozdawczyni Gay McDougall podziękowała polskiej delegacji za prezentację raportu i odpowiedzi. Wyraziła jednak zaniepokojenie brakiem wystarczającej reakcji rządu na wzrastające w Polsce przestępstwa motywowane nienawiścią, szczególnie na mowę nienawiści, która jest coraz mocniej obecna w polskiej debacie publicznej.  

Sprawa budżetu RPO

W trakcie dialogu CERD z rządem osobno potraktowany został Rzecznik Praw Obywatelskich, którego sytuację omówił wobec zgromadzonych sędzia Paweł Jaros z Ministerstwa Sprawiedliwości. Należy zwrócić uwagę, że te same treści zostały przedstawione na posiedzeniu 23 lipca 2019 r. w Genewie Komitetu ONZ przeciwko Torturom, który rozpatrywał sprawozdanie Polski z realizacji Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

Przedstawiciel rządu RP zapewnił, że RPO w Polsce jest jedną z ważniejszych instytucji publicznych z punktu widzenia umocowania konstytucyjnego: jest strażnikiem praw i wolności obywateli. Nie tylko Konstytucja, ale i ustawodawstwo zapewnia mu niezależność. Polega to m.in. na tym, że Rzecznika wybiera Parlament, a nie rząd (co ma miejsce w przypadku innych instytucji), a powody, dla których można RPO odwołać, są ograniczone do minimum, co oznacza praktyczną nieusuwalność Rzecznika. Żaden Rzecznik od 1989 r., kiedy Polska odzyskała niezależność, nie został odwołany przed końcem kadencji.

Jedyne zobowiązane RPO polega na przedkładaniu informacji rocznej o swojej działalności Parlamentowi i opinii publicznej. RPO korzysta z immunitetu, ma też bardzo dużą niezależność finansową – rząd nie ma wpływu na wysokość budżetu RPO. Wniosek budżetowy RPO jest bowiem automatycznie inkorporowany do rządowego projektu budżetu bez jakichkolwiek korekt czy zmian, a Minister Finansów nie ma prawa przedstawiać nawet komentarzy do propozycji RPO.

[FAKTY PRZEDSTAWIONE W GENEWIE PRZEZ PRZEDSTAWICIELA POLSKIEGO PAŃSTWA UZUPEŁNIAMY O WYJAŚNIENIA BIURA RPO]

Zgodnie z ustawą o finansach publicznych Minister Finansów ma obowiązek włączyć złożony przez RPO projekt budżetu do ustawy budżetowej w stanie niezmienionym. Nie jest jednak prawdą, że na tym kończy się jego rola. Projekt przekazywany jest do Parlamentu, gdzie toczą się dalsze prace. Składane są między innymi liczne poprawki oraz wnioski. Podkreślić należy, że w przypadku budżetu Rzecznika w latach 2016-2019 aprobatę uzyskiwały tylko wnioski zmniejszające jego wysokość. W każdym przypadku były one popierane przez przedstawicieli Ministerstwa Finansów reprezentujących stanowisko rządu. Odnosząc się zatem do stwierdzenia wskazującego, że rząd nie ma wpływu na wysokość budżetu RPO, a Minister Finansów nie ma prawa przedstawić nawet komentarzy do propozycji RPO należy stwierdzić, że jest ono nieprawidłowe i nie ma oparcia w faktach. 

Zestawienie ilustrujące skalę cięć finansowych w stosunku do przedłożonego przez RPO projektu budżetu

Lata    Cięcia

2016    - 9 mln 947 tys. zł.
2017    - 3 mln 857 tys. zł.
2018    - 3 mln 206 tys. zł.
2019    - 7 mln 226 tys. zł.

W rzeczywistości niezależność finansowa Rzecznika w ostatnich latach sprowadzała się jedynie do wskazania na pierwotnym etapie prac nad ustawą budżetową niezbędnej do funkcjonowania urzędu wysokości swojego budżetu. RPO nie miał jednak żadnego wpływu na ostateczną wartość przyznanych środków finansowych.

Następnie sędzia Jaros tłumaczył, że skargi RPO na ograniczenia budżetowe są całkowicie niezasadne i nieprawdziwe: w 2018 r. budżet RPO wyniósł 39 mln 434 tys. zł. Tych pieniędzy Biuro nie było w stanie wydać w całości i zwróciło prawie milion zł do budżetu. Zatem wykonanie budżetu wyniosło 97,8 proc.

WYJAŚNIENIE Biura RPO: W 2018 r. budżet Rzecznika wynosił 39 mln 433 tys. zł. Rzeczywiście Rzecznik był zobowiązany do zwrócenia do ogólnego budżetu kwoty 723 tys. zł, pozostałej z inwestycji na remont i modernizację budynku przy ulicy Długiej. Budynek ten wymaga wielu nakładów inwestycyjnych, aby dostosować go do obowiązujących przepisów prawa oraz zabezpieczyć przed dalszą degradacją. RPO jako zarządca nieruchomości Skarbu Państwa ma obowiązek należycie dbać o powierzone mienie. Zgodnie z przepisami prawa kwoty w wysokości 723 tys. zł Rzecznik nie mógł samodzielnie przeznaczyć na inne potrzeby Biura. Takie działanie bowiem skutkowałoby naruszeniem dyscypliny finansów publicznych z uwagi na przekroczenie uprawnień. Rzecznik zwrócił się zatem do Ministra Finansów, zgodnie z obowiązującą procedurą, oddając z jednej strony ww. kwotę do dyspozycji i jednocześnie wnosząc o dodatkowe środki na realizację nowego zadania jakim jest skarga nadzwyczajna. Niestety Minister Finansów odniósł się negatywnie do wystąpienia RPO i środki nie zostały przyznane.  
Podsumowując, Rzecznik jako dysponent środków budżetu państwa nie mógł zgodnie z obowiązującymi przepisami wydatkować kwoty w wysokości 723 tys. zł. 

Tymczasem propozycja budżetu na kolejny rok była o prawie 8,5 mln zł wyższa, do tego spora część tych pieniędzy nie miała być przeznaczona na działania Biura, ale na remonty.

WYJAŚNIENIE Biura RPO: Projekt budżetu RPO na 2019 r. został oceniony pozytywnie przez Biuro Analiz Sejmowych jako „szczegółowo uzasadniony zakresem zadań, planowanym wzrostem zatrudnienia (o 17 etatów), a także znacznymi wydatkami majątkowymi związanymi z modernizacją zabytkowej siedziby.” Wykonanie niezbędnych remontów jest obowiązkiem Rzecznika jako zarządcy nieruchomości, a nie jego ekscentrycznym wymaganiem.

Na działalność miało pójść dodatkowe 3,5 mln zł i to mimo malejącej aktywności Biura RPO: w 2013 r. RPO rozpoznał około 70 tys. spraw, tymczasem w 2015 r. – ledwie 52 tys. 

WYJAŚNIENIE Biura RPO: Przez wiele lat (2014-2018 r.) liczba spraw rozpoznanych przez RPO utrzymuje się na podobnym poziomie około 57 tys. wpływów. Podkreślanie wpływu z roku 2013 jest niemiarodajne i nierzetelne. Był to szczególny rok, kiedy z powodu zmiany przepisów dotyczących gospodarki odpadami nastąpiła jednorazowa masowa reakcja społeczna, z czego wynikał znaczny wzrost wpływu jednorodnych skarg do Biura.

W 2018 r. do Biura RPO wpłynęło 57 546 spraw. Dlatego Parlament, biorąc to wszystko pod uwagę, zwiększył budżet RPO do 40 mln 883 tys. zł, czyli o 1,4 mln w stosunku do roku poprzedniego, a w stosunku do wykonania budżetu – o ponad 2,3 mln zł. Widać więc, że podstawy finansowe Biura w żaden sposób nie są zagrożone.

WYJAŚNIENIE Biura RPO: W 2019 roku Biuro rzeczywiście otrzymało większe środki na inwestycje, natomiast na kluczową swoją działalność merytoryczną oraz na utrzymanie mniej aż o 1 mln 734 tys. zł w porównaniu do wykonania 2018 roku.  Jak przedstawia zestawienie powyżej, budżet RPO na rok 2019 jest mniejszy o 7 mln 226 tys. zł – zmniejszone zostały głównie wydatki bieżące w tym wynagrodzenia pracowników. Aktualna wysokość środków bieżących jakimi dysponujemy, kształtuje się na poziomie 2012 r. Od tego czasu znacznie wzrosły koszty związane z dodatkowymi obowiązkami Rzecznika wraz z pozostałymi kosztami działalności. Rzecznik nie będzie mógł utworzyć nowych etatów niezbędnych do realizacji kolejnych nowych zadań na niego nakładanych. Nie będzie także możliwe dokonanie jakiejkolwiek regulacji wynagrodzeń – zamrożonych od 2010 r., co powoduje stały odpływ profesjonalnej kadry. 

Nie sposób się zatem zgodzić ze stwierdzeniem strony rządowej, że podstawy finansowe Biura w żaden sposób nie są zagrożone.

RPO wskazuje, że jednym z zaleceń CERD z 2014 r. było zapewnienie przez państwo Rzecznikowi Praw Obywatelskich odpowiednich zasobów ludzkich i finansowych.

Z pełnym przebiegiem 99. sesji CERD, w części dialogu z polskim rządem, można zapoznać się pod linkami:

6 sierpnia
http://webtv.un.org/watch/consideration-of-poland-2741st-meeting-99th-se...

7 sierpnia
http://webtv.un.org/watch/consideration-of-poland-contd-2742nd-meeting-9...
 

Przepis prawa, który zapobiegał dyskryminacji uznany za niekonstytucyjny. Jaka teraz będzie ochrona?

Data: 2019-06-26
  • Niezgodny z Konstytucją jest artykuł Kodeksu wykroczeń przewidujący karanie za bezzasadną odmowę wykonania usługi - uznał Trybunał Konstytucyjny
  • Artykuł zaskarżył Prokurator Generalny po uznaniu na jego podstawie  winy drukarza, który odmówił druku plakatu fundacji LGBT
  • Artykuł ten zapobiegał dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny - podkreśla RPO
  • Teraz parlament powinien tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na rynku usług ze względu na cechę osobistą, jak płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność czy orientacja seksualna

Art. 138 Kodeksu wykroczeń przewidywał grzywnę do 5 tys. zł za umyślną i bez uzasadnionej przyczyny odmowę wykonania świadczenia, do którego jest się zobowiązanym. Chronił tych, którym odmówiono usługi, bo są np. katolikami, poruszają się na wózku lub z pomocą psa-przewodnika, są w podeszłym wieku czy mają określoną orientację seksualną.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro wniósł, by TK uznał ten przepis za niezgodny z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawa, wolności sumienia i religii, a także wolności gospodarczej. Złożył on wniosek do TK w 2017 r. na kanwie sprawy pracownika łódzkiej drukarni. Odmowę wykonania  roll-upu dla fundacji LGBT tłumaczył on swymi przekonaniami. Został prawomocnie uznany przez sąd w Łodzi za winnego wykroczenia z art. 138 Kw. Sąd odstąpił od wymierzenia mu kary.

W 2018 r.  Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego  w tej sprawie. - Kiedy przekonania religijne pozostają w oczywistej sprzeczności z cechami i charakterem usługi, to wolno odmówić wykonania takiego świadczenia, nawet jeśli pozostaje to w konflikcie z innymi wartościami, w tym także konstytucyjnymi, takimi jak zakaz dyskryminacji. Natomiast odmowy nie mogą uzasadniać indywidualne przymioty osób, na rzecz których ta usługa ma być wykonana, np. wyznanie religijne, manifestowane poglądy czy preferencje seksualne – uzasadnił SN.

RPO: art. 138 Kw chroni przed dyskryminacją

Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do postepowania w tej sprawie, wniósł, aby TK uznał art. 138 za zgodny z Konstytucją. Ocenił też, że zasady wolności sumienia i religii nie są tu właściwymi wzorcami kontroli.

Podstawową funkcją art. 138 Kw jest ochrona przed dyskryminacją w obszarze dostępu do usług. Artykuł ten wdraża dyrektywę unijną 2000/43/WE z 29 czerwca 2000 r., wprowadzającą w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne. Za naruszenie zakazu dyskryminacji w dostępie do usług wiele państw UE przewiduje sankcje karne; nie tylko grzywnę, ale nawet do 6 miesięcy pozbawienie wolności.

RPO kwestionował stanowisko Prokuratora Generalnego, by wystarczającą ochroną przed dyskryminacją w dostępie do usług była droga cywilnoprawna. Analiza orzecznictwa prowadzi do przeciwnego wniosku: ani ustawa o równym traktowaniu, ani Kodeks cywilny nie zapewniają skutecznej ochrony przed taką dyskryminacją.

Ustawa o równym traktowaniu umożliwia dochodzenie roszczeń cywilnych jedynie w przypadku odmowy usługi ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość. Nie ma zaś takiej możliwości osoba, której odmówiono usługi ze względu na religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. W interesie pokrzywdzonego – strony słabszej, konsumenta będącego w sporze z przedsiębiorcą i ofiary dyskryminacji - jest zatem możliwość skorzystania z Kodeksu wykroczeń.

Polskie sądy uznają winę z art. 138 Kw

RPO wskazywał, że polskie sądy uznawały za winnych tego wykroczenia:  

  • właściciela sklepu obuwniczego w Tarnobrzegu, który odmówił obsłużenia klientki na wózku (wyrok Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu z 8 marca 2013 r., sygn. akt II W 13/13);
  • właściciela sklepu z używaną odzieżą, który zakazał wejścia osobom z wózkami dziecięcymi (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie z 5 grudnia 2016 r., sygn. akt V W 4937/16);
  • drukarza z Łodzi (wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 26 maja 2017 r., sygn. akt V Ka 557/17);
  • właściciela klubu, który odmówił wstępu na koncert osobie na wózku (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie z 26 lutego 2018 r., sygn. akt XI W 5001/17);
  • trenera, który odmówił szkolenia samoobrony organizacji działającej m.in. na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda z 20 marca 2018 r., sygn. akt VI W 1441/17).

W dwóch z tych spraw sąd odstąpił od wymierzenia kary, w pozostałych wymierzył grzywny od 20 do 500 zł. Według RPO sankcji grzywny z art. 138 Kw nie sposób uznać za nieproporcjonalną - łagodniejszą w systemie wykroczeniowym jest jedynie kara nagany. - Nasuwają się wręcz wątpliwości, czy tak niska sankcja za dyskryminację w dostępie do usług spełnia wymogi z dyrektyw unijnych, których wdrożenie ma zapewniać ten przepis - ocenił Rzecznik.

Biorąc pod uwagę, jak niewielkie sankcje przewidziano za naruszenie art. 138 oraz jak niewielkie grzywny są nakładane, RPO uznał, że ciężar nakładany na usługodawców pozostaje w proporcji do ochrony przed dyskryminacją

Wolność sumienia i religii nie została naruszona

Wzorzec kontroli wskazany przez wnioskodawcę jest nieadekwatny. Wolność sumienia i religii nie usprawiedliwia bowiem odmowy świadczenia usługi ze względu na cechę osobistą klienta. Może ona zaś niekiedy uzasadniać odmowę świadczenia usługi – ale tylko wtedy, gdy dochodziłoby do bezpośredniego wyrażenia danego wyznania czy światopoglądu. Mogłoby do tego dojść w sytuacjach, w których wyznanie czy światopogląd ustanawiałyby moralną powinność odmowy usługi,  a ta stanowiłaby powszechnie przyjętą, w ramach danego wyznania czy światopoglądu, formę jego praktykowania. Przykładowo, za uzasadnioną należałoby uznać odmowę świadczenia usługi w sobotę przez Adwentystę Dnia Siódmego.

Dlatego brzmienie zaskarżonego  przepisu nie stoi na przeszkodzie takiemu jego rozumieniu, które w wyjątkowych wypadkach umożliwiałoby poszanowanie wolności sumienia i religii usługodawcy. W sprawie drukarza z Łodzi sądy nie uznały jednak, by wydrukowanie reklamy naruszało zasady jakiejkolwiek religii czy światopoglądu. Przeciwnie: Sąd  Okręgowy w Łodzi pisał w uzasadnieniu wyroku, że oddanie prawa poszczególnym ludziom do kierowania się w przestrzeni publicznej czy też w obrocie gospodarczym swoim subiektywnym rozumieniem wyznawanej religii nie może być przez państwo usprawiedliwiane i akceptowane.

RPO wniósł zatem o uznanie przez TK, że art. 138 Kw - rozumiany tak, że zasady wiary i sumienie nie są uzasadnioną przyczyną odmowy świadczenia usługi - nie jest niezgodny z zasadą wolności sumienia i religii.

Wnioski z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Wolność sumienia i religii, gwarantowana przez Konstytucję i akty prawa międzynarodowego, może podlegać pewnym ograniczeniom. Nie może ona jednak całkowicie unicestwiać praw i wolności innych osób. W konkretnym przypadku należy zawsze oceniać, której wartości konstytucyjnej przyznać pierwszeństwo.

Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie podkreślał, że Europejska Konwencja Praw Człowieka nie chroni każdego czynu motywowanego lub inspirowanego wyznaniem lub przekonaniami. Np. w sprawie odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych przez farmaceutów ETPCz wskazał, że dopóki ich sprzedaż jest legalna i możliwa tylko w aptece, dopóty wnioskodawcy nie mogą dawać pierwszeństwa swojej religii i narzucać jej innym jako usprawiedliwienie odmowy. Mogą oni manifestować swe wierzenia na wiele innych sposobów niż w sferze profesjonalnej. Dlatego w sprawie Pichon i Sajous przeciwko Francji ETPCz uznał, że skazanie za odmowę sprzedaży tych środków nie narusza art. 9 Konwencji.

Ponadto ETPCz podkreślał, że przy ocenie zasadności skorzystania z klauzuli sumienia należy brać pod uwagę inne wartości, w szczególności zakaz dyskryminacji i zasadę równości. Dlatego należy przyjąć, że nawet jeśli każdy może z klauzuli sumienia skorzystać, to już nie w każdej sytuacji.

Wolność gospodarcza też podlega ograniczeniom

Ograniczenie wolności gospodarczej i swobody umów może być uzasadnione ochroną wolności i praw innych osób. Tak jak możliwe jest w niektórych sytuacjach uzasadnienie odmowy usługi ze względu na bezpośrednie naruszenie zasady sumienia lub religii, tak nie jest możliwe uzasadnienie takiej odmowy wyłącznie ze względu na zasadę wolności gospodarczej czy swobody umów.

Ograniczenie tych zasad przez art. 138 Kw spełnia kryteria konstytucyjności. Zaskarżony przepis chroni bowiem przed dyskryminacją ze względu na cechę osobistą klienta i zapewnia wykonanie usługi bez względu na rasę, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną klienta lub inne cechy osobiste. Spełnia on też wymóg konieczności - wobec nieefektywności sankcji cywilnoprawnych. Jest to także proporcjonalne bo art. 138 Kw nie nakłada na usługodawców bezwzględnego obowiązku wykonania usługi, a jedynie uniemożliwia jej odmowę, gdy brak uzasadnionej jej przyczyny.

Rzecznik wnosił o wyłączenie ze składu M. Muszyńskiego i Jarosława Wyrembaka (który wcześniej też był w składzie) - jako osób nieuprawionych do orzekania, co powoduje że skład jest sprzeczny z Konstytucją. TK odmówił wyłączenia M. Muszyńskiego.

J. Wyrembak został zaś wyłączony na swoją prośbę, co uzasadnił koniecznością zachowania najwyższych standardów bezstronności  (zajął wcześniej stanowisko ws. drukarza jako  autor ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych z 13 lutego 2017 r.).

Rozstrzygnięcie TK

Po posiedzeniu niejawnym TK (sygn. akt K16/17) uznał art. 138 Kw za niezgodny z art. 2 Konstytucji. Umorzył postępowanie w pozostałej części. Sprawę rozstrzygnął Trybunał w składzie: Andrzej Zielonacki (przewodniczący), Mariusz Muszyński (sprawozdawca), Zbigniew Jędrzejewski, Leon Kieres i Wojciech Sych. Dwaj ostatni złożyli zdania odrębne.

Uzasadnienie TK podkreślało, że zaskarżony artykuł to nadmierna regulacja w sferę wolności jednostki. Istnienie tego artykułu nie jest konieczne dla ochrony konsumentów czy ochrony przed dyskryminacją. Zdaniem TK może to być realizowane np. przez prawo cywilne lub prawo publiczne gospodarcze.

L. Kieres ocenił, ze art. 138 jest zgodny z konstytucyjną zasadą proporcjonalności. Wskazał na zagrożenia wynikające z jego uchylenia. Zmniejszy to bowiem poziom ochrony przed dyskryminacją, a środki cywilnoprawne są niewystarczające. Sędzia podzielił stanowisko Rzecznika w sprawie.

Także W. Sych kwestionował w części niezgodność zaskarżonego artykułu z  Konstytucją. Wskazał, że teraz powstanie możliwość składania wniosków o wznawianie postępowań z art. 138, które już zakończono. Sędzia podkreślił, że artykuł ten dotyczył nie tylko dyskryminacji, ale każdej nieracjonalnej odmowy usługi.

Zdania odrębne podkreślały, że art. 138 nie można rozpatrywać tylko pod kątem sprawy drukarza z Łodzi.

Komentarz Anny Błaszczak-Banasiak, dyrektorki Zespołu ds. Równego Traktowania Biura RPO

Uchylony dziś przepis art. 138 Kodeksu wykroczeń pełnił w polskim systemie prawnym ważną rolę antydyskryminacyjną. Do Biura Rzecznika trafia bowiem wiele sygnałów o nierównym traktowaniu konsumentów w zakresie dostępu do usług.

Wolność działalności gospodarczej jest istotną wartością konstytucyjną, jednak zgodnie z prawem może podlegać ograniczeniom. W ocenie Rzecznika swoboda zawierania umów przez przedsiębiorców nie może uderzać w godność ich potencjalnych klientów, ani naruszać prawa do równego traktowania.

Oznacza to, że przedsiębiorca nie może odmówić realizacji usługi z uwagi na cechę osobistą klienta taką jak: płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność, czy orientacja seksualna. Spróbujmy sobie wyobrazić, jakie mogą być praktyczne skutki tego orzeczenia. Czy będziemy akceptowali faktyczną segregację klientów na rynku usług? Czy restauratorzy lub właściciele sklepów będą mogli legalnie odmówić obsługi klienta z uwagi na kolor jego skóry lub wyznanie?

Dzisiejsze orzeczenie Trybunału stawia przed polskim ustawodawcą poważne wyzwanie. To polski Parlament powinien teraz tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na polskim rynku usług.

XI.815.6.2018

Odmowa zgody na happening w Przemyślu ws. relacji polsko-ukraińskich

Data: 2019-06-17
  • Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun odmówił zgody na zorganizowanie happeningu poświęconemu relacjom polsko-ukraińskim
  • Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił go o wyjaśnienie powodów tej decyzji oraz wskazanie jej podstawy prawnej

22 czerwca 2019 r. na Rynku Starego Miasta w Przemyślu zaplanowano happening pt. „Nie będzie innego” nt. relacji polsko-ukraińskich. Jego autorka planowała ustawienie na Rynku okrągłego stołu, przy którym miała prowadzić rozmowy m.in. z liderami społeczności ukraińskiej w Polsce.

10 czerwca 2019 r. prezydent miasta poinformował autorkę happeningu, że nie wyraża zgody na to wydarzenie. Pismo zawiera krótkie uzasadnienie stanowiska prezydenta, ale nie podaje jego podstawy prawnej. Nie zawiera elementów składowych decyzji administracyjnej. Ponadto nie ma w nim informacji o ewentualnych środkach zaskarżenia.

RPO podjął z urzędu postępowanie wyjaśniające w sprawie. Zwrócił się do prezydenta Przemyśla o szczegółowe wyjaśnienie powodów braku zgody na happening, a przede wszystkim o wskazanie podstawy prawnej tej decyzji.

XI.814.7.2019

Uciążliwe inwestycje wokół Kruszynian na Podlasiu. Zastępca RPO spotyka się z władzami i lokalną społecznością

Data: 2019-05-31
  • Mieszkańców Kruszynian niepokoją plany budowy przemysłowych ferm kurzych na obszarze Kruszynian, a także sąsiedniej wsi Górka
  • 31 maja spotkał się z nimi zastępca RPO dr Maciej Taborowski
  • Problemy uciążliwych inwestycji zgłaszane są w całej Polsce. RPO stara się wspierać mieszkańców wskazując im, jak korzystać z przysługujących im praw

Planowane wokół Kruszynian, wioski polskich Tatarów, inwestycje polegają na budowie kurników wraz z zabudową, o powierzchniach zabudowy łącznie od 5 085 do 16 093 m2, do chowu i hodowli kurczaków brojlerów, w liczbie od 35 000 sztuk do 240 000 sztuk.

Inwestycje planowane są od kilku lat – są bliskie realizacji.

Fermom sprzeciwiają się mieszkańcy i ekolodzy. Wsie Górka i Kruszyniany leżą w granicach obszarów chronionych  – Natura 2000,  a w tym – obszarze specjalnej ochrony ptaków (OSO Puszcza Knyszyńska). To tereny cenne krajobrazowo i przyrodniczo, obfitujące w gatunki chronione roślin i zwierząt.  Ekolodzy biją na alarm – produkcja drobiu może zdewastować unikalny knyszyński ekosystem.

Mieszkańcy obawiają się, że budowa ferm zniweczy turystyczny potencjał tych okolic. Kruszyniany to nie tylko przyroda ale też historia. Wieś słynie z tatarskich założycieli,  czego śladem są zabytki -  meczet i mizar. Społeczność tatarska w Kruszynianach jest nadal obecna i aktywnie walczy o ochronę tych terenów.

Zastępca Rzecznika spotkał się z mieszkańcami, sołtysem oraz władzami gminy Krynki, aby naocznie przekonać się, czy realizacja inwestycji może stanowić zagrożenie dla walorów przyrodniczych Górki i Kruszynian.

Problem można rozwiązać prowadząc postępowania w sprawie spornej inwestycji ze szczególną starannością i rzetelnością na każdym etapie. W podobnej sprawie dotyczącej Kawęczyna koło Wrześni RPO przyłączył się do takiego postępowania i doprowadził do zablokowania rozbudowy ferm kurzych.

Uczniowie ukraińskiej mniejszości narodowej bez podręczników w ojczystym języku. RPO pisze do MEN

Data: 2019-05-17
  • Uczniowie ukraińskiej mniejszości narodowej nadal nie mają podręczników w swym ojczystym języku
  • Do RPO wpływają skargi, z których wynika, że nauczyciele zmuszeni są prowadzić zajęcia według własnych, autorskich programów nauczania
  • Rzecznik już wcześniej występował w tej sprawie do MEN. Do dziś jednak nie poprawiła się sytuacja dzieci ukraińskiej mniejszości narodowej, ani innych mniejszości korzystających z prawa do nauki własnego języka, historii, geografii i kultury

Jedną z podstawowych gwarancji korzystania z prawa do nauczania własnego języka, kultury czy historii jest zapewnienie społecznościom mniejszościowym dostępu do podręczników i materiałów edukacyjnych z tych przedmiotów, dostosowanych do aktualnej podstawy programowej. Tymczasem do Biura RPO od lat wpływają skargi, z których wynika, że podręczniki takie nie powstają, a nauczyciele zmuszeni są prowadzić zajęcia według własnych programów nauczania. Ostatnią taka skarga wpłynęła od Przewodniczącego Rady Rodziców Międzyszkolnego Zespołu Nauczania Mniejszości Ukraińskiej w Warszawie (przesłano ją także MEN).

Problem ten Rzecznik poruszył w wystąpieniu do Minister Edukacji Narodowej 11 lutego 2016 r.  W odpowiedzi resort poinformował, że w przypadku podręczników do nauki języka ukraińskiego nie został przyjęty żaden plan wydawniczy, a organizacje mniejszości ukraińskiej z przyczyn finansowych nie są w stanie przygotować ich we własnym zakresie. MEN zadeklarowało wówczas podjęcie starań, aby pozyskać autorw podręczników w ramach umów ze szkołami wyższymi lub na podstawie konkursów.

Resort edukacji zwrócił się wtedy do uniwersytetów i szkół wyższych z propozycją opracowania podręczników do nauki języka ukraińskiego i nauki w tym języku. W 2018 r., w związku z wprowadzaniem reformy programowej do szkół, działania wstrzymano do zakończenia prac nad nową podstawą programową Pomimo jej opracowania, do dziś sytuacja dzieci ukraińskiej mniejszości narodowej, a także innych mniejszości korzystających z prawa do nauki własnego języka, historii, geografii i kultury, nie uległa zmianie.

Zgodnie z postanowieniami Europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych, Polska jest zobowiązana do udostępniania oświaty w językach mniejszościowych i języku regionalnym na poziomach przedszkolnym, podstawowym i średnim oraz do podjęcia kroków w celu zapewnienia nauczania historii i kultury, które mają swoje odzwierciedlenie we wspomnianych językach. Aby nauczanie języków mniejszościowych oraz nauka w tych językach w ogóle były możliwe, państwo musi przeznaczyć niezbędne środki finansowe na ten cel oraz zapewnić odpowiednią kadrę pedagogiczną i pomoce naukowe.

- Brak efektywnego systemu wydawania i dystrybucji podręczników i materiałów edukacyjnych świadczyć zatem może o naruszaniu przez Polskę zobowiązań wynikających z Karty – podkreśla Aam Bodnar.

Zwrócił się do minister Anny Zalewskiej o stanowisko w sprawie oraz o poinformowanie o efektach dotychczasowyxh działań dla zapewnienia uczniom dostępu do podręczników języka ukraińskiego.

XI.816.3.2015

Osiedle romskie w Maszkowicach - tematem rozmów w sejmowej komisji z udziałem RPO

Data: 2019-05-15

15 maja 2019 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar uczestniczył w posiedzeniu prezydium Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Sejmu, poświęconym sytuacji mieszkańców osiedla romskiego w Maszkowicach, gmina Łącko.

Oprócz Rzecznika udział wzięli również przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Wojewody Małopolskiego, wójt Gminy Łącko i członkowie/członkinie Rady Gminy.

Podczas obrad rozpatrywano różne koncepcje poprawy warunków mieszkaniowych na osiedlu. Jako najwłaściwsze wskazano dwa rozwiązania, przekazane przez Rzecznika Praw Obywatelskich w wystąpieniu generalnym z 8 maja 2019 r. Wójtowi Gminy Łącko. Pierwszym jest budowa wielorodzinnego bloku mieszkalnego. Drugim zastępowanie istniejących budynków całorocznymi kontenerami mieszkalnymi o odpowiednio wysokim standardzie. Środki na ten cel mogą pochodzić z Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014–2020.

Ostateczna decyzja co do konkretnych kroków musi jednak zostać podjęta przez władze samorządowej Gminy Łącko. Te nie są jednak chętne do podjęcia w tym zakresie jakichkolwiek działań. 

Osiedle romskie w Maszkowicach, zamieszkiwane przez ok. 270 osób, to kilkadziesiąt zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, w większości postawionych kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat temu. Standard większości budowli jest dramatycznie niski. Jakość materiałów wykorzystanych do ich budowy, sposób, w jaki zostały one użyte, a także upływ czasu spowodowały, że większość domów nie tylko nie zapewnia god­nych warunków zamieszkania, ale wręcz stwarza realne zagro­żenie dla zdrowia ich mieszkańców. Część budynków, także mieszkalnych, to samowole budowlane, wybudowane bez wymaganych prawem pozwoleń, na gruntach należących do osób prywatnych lub gminy Łącko. W 2017 r. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Nowym Sączu wszczął ponad 40 postępowań w sprawach tych samowoli: część zakończyła się już decyzjami nakazującymi rozbiórkę. To wywołało duży niepokój wśród mieszkańców. Budynki, które na mocy tych decyzji mają zostać rozebrane, to ich jedyne miejsce zamieszkania. 

25 kwietnia 2019 r.  Adam Bodnar spotkał się  z mieszkańcami osiedla romskiego w Maszkowicach. 26 kwietnia uczestniczył zaś w spotkaniu z władzami gminy Łącko, w którym uczestniczyli m.in. posłowie z Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Sejmu, przedstawiciele MSWiA oraz Wojewody Małopolskiego, a także przedstawiciele lokalnej społeczności, było wypracowanie koncepcji poprawy warunków mieszkaniowych na osiedlu. 

Nie będzie eksmisji Romów z Limanowej. Prawomocny wyrok sądu z pozwu RPO

Data: 2019-05-15
  • Eksmisja Romów z budynku w Limanowej wstrzymana
  • 14 maja Sąd Okręgowy w Nowym Sączu prawomocnie uwzględnił pozew Rzecznika Praw Obywatelskich przeciw Gminie Limanowa
  • Sąd ten zmienił wyrok I instancji, który wcześniej oddalił powództwo
  • W apelacji RPO zarzucił temu wyrokowi naruszenie m.in. Konstytucji oraz europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności

Dla Rzecznika była to sprawa precedensowa. Środki pochodzące z programu integracji  społeczności romskiej - które powinny służyć Romom, poprawiać ich sytuację i warunki życia - zostały wykorzystane w sposób niezgodny z wolą samych zainteresowanych. Czyli tak naprawdę samorząd limanowski, który skorzystał z tych środków, wykorzystuje je z założeniem, że Romowie przestaną być częścią wspólnoty samorządowej Limanowej i opuszczą teren gminy.

Zdaniem RPO takie zachowanie jest bezprawne. Narusza prawo chociażby do życia prywatnego i swobody wyboru miejsca zamieszkania, które przysługuje wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, niezależnie od pochodzenia narodowego czy etnicznego.

Historia sprawy

Rzecznik od 2015 r. prowadzi postępowanie w sprawie projektu władz Limanowej, którego celem miała być poprawa warunków życia kilku rodzin romskich, mieszkających w budynku będącym własnością miasta. Dzięki  dofinansowaniu projektu z Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014-2020, władze Limanowej kupiły dla Romów nowy dom w miejscowości Czchów.

Romowie odmówili jednak opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania. Wpływ na ich decyzję miała negatywna reakcja władz Czchowa na informację o możliwej przeprowadzce. Burmistrz Czchowa wydał bowiem zarządzenie o zakazie zasiedlenia nieruchomości kupionej przez samorząd limanowski. Na wniosek RPO i wojewody małopolskiego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie prawomocnie uznał to zarządzenie za nieważne. Zgodnie z sugestią RPO, sąd uznał, że dyskryminowało to Romów ze względu na pochodzenie. 

Wcześniej Romowie złożyli przed notariuszem deklaracje, że opuszczą dom w Limanowej w wyznaczonym terminie, gdy zostanie im udostępniony nowy budynek. Po tym, jak Romowie odmówili przeprowadzki do Czchowa, władze Limanowej przystąpiły do wyegzekwowana tych deklaracji (stały się one tytułami egzekucyjnymi). Po nadaniu oświadczeniom klauzul wykonalności, komornik sądowy wszczął postępowania egzekucyjne w celu opróżnienia i wydania tych lokali.

Mimo apeli RPO, burmistrz Limanowej nie odstąpił od zamiaru przeniesienia rodzin romskich – wbrew ich woli – z obecnie zajmowanego budynku do nowej nieruchomości.

Zdaniem Rzecznika, władze  Limanowej ingerowały w swobodę wyboru miejsca zamieszkania, która jest elementem prawa do życia prywatnego, chronionego zarówno w art. 47 Konstytucji, jak i art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Wobec grożącej Romom egzekucji komorniczej, polegającej na przymusowym przeniesieniu do Czchowa, RPO skierował do Sądu Rejonowego w Limanowej powództwo przeciw Gminie Limanowa. Wniósł o pozbawienie wykonalności wystawionych tytułów wykonawczych oraz o zabezpieczenie powództw przez zawieszenie trwających postępowań egzekucyjnych.

W marcu 2018 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo. 

W apelacji złożonej do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu RPO wniósł o zmianę wyroku  i o uwzględnienie powództw w całości przez pozbawienie wykonalności tytułów wykonawczych. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu uwzględnił apelację.

Zarzuty apelacji RPO

Apelacja zarzucała sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania przez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego, pominięcie części dowodów, przyjęcie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego oraz ustalenie stanu faktycznego w sposób sprzeczny z jego treścią.

Według RPO w efekcie sąd błędnie ustalił m.in, że składając oświadczenia woli, dłużnicy nie działali pod wpływem błędu lub groźby oraz że gmina miejska Limanowa spełniła określone w oświadczeniach woli warunki, od których uzależnione było wykonanie zobowiązań przyjętych przez dłużników.

Rzecznik zwracał wcześniej uwagę sądu, że dłużnicy twierdzili,  iż zostali wprowadzeni w błąd co do stanu własnościowego oraz technicznego budynku w Czchowie; działali także pod wpływem informacji o planowanej eksmisji z dotychczas zajmowanego budynku i jego wyburzeniu. RPO nie przesądza, czy oświadczenia woli złożono pod wpływem błędu lub groźby. Istotne jest, że sąd pominął ważne dla sprawy okoliczności podnoszone podczas rozprawy oraz wynikające ze zgromadzonego materiału.

Zdaniem apelacji, nawet jeśli działania władz Limanowej opierają się na egzekucji oświadczeń woli dłużników, to godzą w ich prawo do ochrony życia prywatnego.

Rzecznik uznał, że sąd naruszył art. 47 w związku z art. 31 ust. 3 i w związku z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP oraz art. 8 ust. 1 i ust. 2 Konwencji. Polegało to na odstąpieniu od oceny proporcjonalności oraz konieczności ingerencji strony pozwanej w prawo dłużników do ochrony życia prywatnego, a w konsekwencji naruszeniu tego prawa w sposób sprzeczny z zasadami proporcjonalności i konieczności, wynikającymi z art. 8 ust. 2 Konwencji.

Analiza wyroku może prowadzić do wniosku, że sąd wybiórczo uznał za wiarygodne wyłącznie zeznania przedstawicieli strony pozwanej, tj. Burmistrza Limanowej oraz podległych mu pracowników Urzędu Miasta i na ich podstawie zrekonstruował stan faktyczny sprawy, a przedstawioną przez te osoby wersję wydarzeń uznał za prawdziwą.

Opierając się na tak ustalonym stanie faktycznym, sąd przyjął, że działania dłużników były całkowicie dobrowolnie, bez żadnej presji ze strony gminy. Sąd całkowicie pominął przy tym te fakty i dowody, które wprost takiej ocenie przeczyły - wskazuje apelacja. 

Ponadto sąd całkowicie zignorował m.in. fakt, że dłużnicy cechują się niską świadomością prawną i nie posługują się językiem prawniczym w sposób, który byłby dla sądu satysfakcjonujący. Oczywiste jest, że brak spójności czy nawet logiki niektórych wypowiedzi dłużników nie powinien przesądzać o rozstrzygnięciu sprawy na ich niekorzyść.

Orzecznictwo ETPCz

W apelacji Rzecznik powołał się m.in. na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 24 kwietnia 2012 r. w sprawie Yordanova i inni przeciwko Bułgarii (skarga nr 25446/06). Skarżącymi  była grupa Romów, obywateli Bułgarii, zamieszkująca osiedle wybudowanych przez siebie, bez wymaganych prawem zezwoleń, budynków, których nigdy nie usiłowali zalegalizować. Wydano wobec nich nakaz eksmisji.

Według ETPCz,  gdyby nakaz został wykonany, spowodowałby utratę domów przez skarżących, co byłoby ingerencją w prawo do poszanowania życia prywatnego. Zdaniem Trybunału, w przypadku, gdy w krajowej procedurze sądowej podniesione zostają istotne argumenty dotyczące proporcjonalności ingerencji w prawo do ochrony życia prywatnego, wymagają one szczegółowego zbadania przez sąd i odpowiedniego uzasadnienia w orzeczeniu.

Rzecznik przypomina w apelacji, że ETPCz przyjął już do rozpoznania sprawę Caldarar i inni przeciwko Polsce, dotyczącą likwidacji osiedla romskiego we Wrocławiu, składającego się głównie z samowoli budowlanych, położonych na gruntach miasta. Skarżący zarzucili Polsce m.in. naruszenie art. 8 Konwencji. Z pytań po zakomunikowaniu skargi rządowi RP wynika, że Trybunał będzie rozpatrywał sprawę zarówno z perspektywy poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, jak i zakazu tortur oraz nieludzkiego i upokarzającego ich traktowania (czego dotyczyła pozostała część zarzutów).

XI.816.13.2015

Spotkanie z mieszkańcami osiedla romskiego w Maszkowicach i władzami gminy Łącko

Data: 2019-04-29

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się 25 kwietnia 2019 r. z mieszkańcami osiedla romskiego w Maszkowicach. 26 kwietnia Rzecznik uczestniczył w  spotkaniu z władzami gminy Łącko, które poświęcone było panującym na osiedlu warunkom mieszkaniowym.

Osiedle romskie w Maszkowicach, zamieszkiwane przez ok. 270 osób, to kilkadziesiąt zabudowań mieszkalnych i gospodarczych, w większości postawionych kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat temu (powstanie osady datuje się na koniec lat 40 – tych XX wieku). Standard większości budowli jest dramatycznie niski. Jakość materiałów wykorzystanych do ich budowy, sposób, w jaki zostały one użyte, a także upływ czasu spowodowały, że większość domów nie tylko nie zapewnia god­nych warunków zamieszkania, ale wręcz stwarza realne zagro­żenie dla zdrowia ich mieszkańców. Część budynków, także mieszkalnych, to samowole budowlane, wybudowane bez wymaganych prawem pozwoleń, na gruntach należących do osób prywatnych lub gminy Łącko. W 2017 r. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Nowym Sączu wszczął ponad 40 postępowań w sprawach tych samowoli: część zakończyła się już decyzjami nakazującymi rozbiórkę. To wywołało duży niepokój wśród mieszkańców. Budynki, które na mocy tych decyzji mają zostać rozebrane, to ich jedyne miejsce zamieszkania. 

W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem zdaje się być wypracowanie nowej koncepcji zagospodarowania osiedla. Niezbędne do tego środki gmina Łącko pozyskać może z rządowego Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014 – 2020. Podstawą takiej koncepcji musi jednak być porozumienie między mieszkańcami osiedla romskiego a władzami gminy.

Celem wizyty Rzecznika na osiedlu romskim oraz spotkania w Urzędzie gminy Łącko, w którym poza RPO uczestniczyli m.in. posłowie z Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Sejmu, przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Wojewody Małopolskiego, wójt Gminy Łącko i członkowie/członkinie Rady Gminy, a także przedstawiciele lokalnej społeczności, było wypracowanie koncepcji poprawy warunków mieszkaniowych na osiedlu. Konkretne pomysły, które dzięki środkom pochodzącym z Programu integracji i zaangażowaniu władz gminy mogą przyczynić się do podniesienia standardu życia maszkowickich Romów, zostaną wkrótce przedstawione wójtowi na piśmie.

W dniu 17 maja RPO zamierza ponownie odwiedzić osiedle w Maszkowicach i ostatecznie ustalić na spotkaniu z wójtem, w jaki sposób władze gminy zamierzają wpłynąć na poprawę warunki życia na osiedlu. 

Jak chronić stare, zapomniane cmentarze. Kolejne spotkanie w Biurze RPO

Data: 2019-04-16

Ochrona starych, zapomnianych cmentarzy i ocalenie wielokulturowego dziedzictwa historycznego Polski – to temat kolejnego spotkania grupy (nie)zapomniane cmentarze w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich 16 kwietnia 2019 r.

Cmentarze wyznaniowe, które nie zostały zgłoszone do rejestru zabytków (ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową) nie podlegają ochronie prawnej. Takie cmentarze należą do osób prywatnych lub gminy i niestety często są sprzedawane lub wykorzystywane do celów komercyjnych (np. teren cmentarza zamieniany jest na parking  lub działkę budowlaną).

Pierwsze spotkanie poświęcone temu tematowi odbyło się 15 listopada 2018 r. z udziałem  Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Podejmuje on sprawy związane z dewastacją starych cmentarzy (np. cmentarza żydowskiego w Maszewie w woj. zachodniopomorskim). Organizacje pozarządowe (m.in. Stowarzyszenie „Magurycz”) i osoby prywatne zgłaszały z różnych rejonów Polski że problem jest znacznie szerszy i dotyczy cmentarzy różnych wyznań w całym kraju.

W grupie (nie)zapomniane cmentarze znajdują się prawnicy, naukowy oraz pasjonaci sztuki sepulkralnej, zarówno zrzeszeni w stowarzyszeniach propagujących wiedzę historyczną i chroniących zabytki, jak również działający niezależnie.

Podczas spotkania 16 kwietnia będą przedstawione dobre praktyki współpracy organizacji z władzami i społecznością lokalną. Jedną z nich omówi Dariusz Popiela – wicemistrz Europy (2017 i 2018) w kajakarstwie górskim, olimpijczyk z Pekinu (2008), miłośnik hip-hopu (nagrał własną płytę). Wymyślił on i zrealizował  program „Ludzie nie liczby”, dzięki, któremu odrestaurowano cmentarz żydowski w Krościenku w woj. podkarpackim. 

W drugiej części spotkania odbędą się praktyczne warsztaty prowadzone przez red. Zuzannę Radzik (Forum Dialogu) „Kompromis w słusznej sprawie: Jak zaangażować lokalnych partnerów w ochronę cmentarzy?” . 

Zastępczyni RPO Hanna Machińska będzie w imieniu Rzecznika w najbliższych tygodniach reprezentować Rzecznika i grupę na spotkaniach m.in. z Komisją Ekumeniczną, zarządem Lasów Państwowych czy Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (to m.in. właściciele gruntów, na których znajdują się cmentarze i miejsca pochówku).

Na 18 czerwca 2019 rRzecznik Praw Obywatelskich planuje całodniową konferencję poświęconą prawnym aspektom ochrony cmentarzy w Polsce.

Spotkanie ze społecznością polskich Tatarów w Kruszynianach

Data: 2019-04-11

Kruszyniany zwane są także tyglem kulturowym ponieważ krzyżują się tam 3 wielkie religie - Katolicka, Muzułmańska i Prawosławna.

Spotkanie odbyło się w Kruszynianach i w jurcie tatarskiej - w ramach cyklu spotkan regionalnych na Podlasiu. Polscy Tatarzy mieszkają tu od XVII wieku, osiedlił ich tu Jan III Sobieski. 

Meczet w Kruszynianach to najstarszy w Polsce muzułmański meczet drewniany z XVIII w. Jest to unikalny zabytek, gdyż w granicach Rzeczpospolitej znajdują się tylko dwa tego typu obiekty. Drugi znajduje się w Bohonikach. Meczet powstał w 1795 roku.

Ekipę RPO oprowadzał po nim Dżemil Gembicki. O problemach i osiagnieciach sppleczności tatarskiej w Kruszynianach opowiadał przewodniczący Zarządu Gminy Muzułmańskiej Bronisław Talkowski

Jurta Tatarska, po której oprowadzali Dżenneta i Mirosław Bogdanowicze, to tatarskie gospodarstwo, które leży w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej (3km od granicy z Białorusią, 50km od Białegostoku). W tym szczególnym miejscu powstał w Kruszynianach 6-km szlak ekumeniczny. Jurta odbudowuje się teraz po pożarze - staraniem całej polskiej: katolickiej, tatarskiej i prawosławnej spoleczności.

Spotkanie RPO z przedstawicielami środowisk żydowskich z USA

Data: 2019-03-29
  • Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z przedstawicielami amerykańskich organizacji żydowskich 
  • Rozmowy dotyczyły skali antysemityzmu w Polsce oraz rosnącej aktywności środowisk nawiązujących w swoim działaniu czy stosowanej symbolice do ideologii faszystowskiej i nazistowskiej
  • 79 % zdarzeń o podłożu antysemickim w Polsce nie jest w ogóle zgłaszane władzom

W trakcie spotkania w Biurze RPO 29 marca 2019 r. Rzecznik opowiedział o podejmowanych działaniach w zakresie zwalczania przestępstw motywowanych nienawiścią, także tych, o podłożu antysemickim. Rzecznik podzielił się uwagami na temat zaangażowania policji i prokuratury w ściganie tego rodzaju przestępczości. W tym kontekście RPO wspomniał m.in. o wystąpieniu do Prokuratora Krajowego, w którym na podstawie analizy 30 spraw prowadzonych przez prokuratury w całym kraju podał w wątpliwość, czy organy ścigania z należytą powagą traktują wszystkie zgłaszane przypadki przestępstw motywowanych nienawiścią na tle pochodzenia narodowego lub etnicznego czy wyznania.

Uczestnicy spotkania pytali Rzecznika o obowiązujące w Polsce przepisy prawa, chroniące przed przestępczością motywowaną nienawiścią, o granice wolności słowa, o potrzebę wprowadzenia definicji antysemityzmu, a także o wpływ debaty publicznej i używanego w tej debacie języka na skalę przestępczości z nienawiści.      

W grudniu 2018 r. Agencja Praw Podstawowych (FRA) opublikowała raport pt. Experiences and perceptions of antisemitism - Second survey on discrimination and hate crime against Jews in the EU, w którym przedstawiła wyniki ankiety dotyczącej doświadczeń i poglądów przedstawicieli społeczności żydowskiej w UE na temat przestępstw z nienawiści, dyskryminacji i antysemityzmu. W badaniu FRA udział wzięło ponad 16 tys. osób identyfikujących się z tą narodowością - także z Polski.

Badanie wykazało, że blisko jedna trzecia respondentów w Polsce (32 %) doświadczyła przynajmniej jednego rodzaju zachowania o podłożu antysemickim w okresie 12 miesięcy poprzedzających ankietę. Polska wyróżnia się też wśród 12 krajów UE jeśli chodzi o kontakt respondentów z obraźliwymi komentarzami w Internecie i mediach społecznościowych (styczność z tym zjawiskiem zadeklarowało 20 % respondentów). Tylko 7 % respondentów twierdzi przy tym, że polski rząd skutecznie zwalcza zjawisko antysemityzmu. Według raportu, w Polsce 79 % zdarzeń o podłożu antysemickim nie jest w ogóle zgłaszana władzom.

Temat antysemityzmu poruszony został także w raporcie Departamentu Stanu USA pt. Country Reports on Human Rights Practices for 2018. W części dotyczącej Polski Departament Stanu  odnotował, że w 2018 r. w Polsce dochodziło do incydentów antysemickich, często obejmujących profanację synagog i cmentarzy żydowskich. Zauważone zostały również antysemickie komentarze w mediach, także społecznościowych, zwłaszcza po nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej w styczniu 2018 r.

 

Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich. Także o roli TS UE

Data: 2019-03-15

15 marca 2019 r. w Poznaniu zorganizowana została konferencja prasowa rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, który w dniach 12-15 marca spotykał się z mieszkańcami Wielkopolski (Turku, Konina, Ostrowa, Wrześni, Śremu, Nowego Tomyśla i Poznania). Ogłosił na niej Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich.

Drugi Kongres Praw Obywatelskich odbył się w Warszawie w dniach 14 i 15 grudnia 2018 r. Podczas 43 sesji dyskusyjnych, z udziałem 200 panelistów i ok. 1500 uczestników z całego kraju, rozmawiano o ważnych problemach dotyczących ochrony praw człowieka i wolności obywatelskich w Polsce. Kongres jest wynikiem wysiłku uczestników spotkań regionalnych Rzecznika w całym kraju. To ich zaangażowanie (a także ich udział w Kongresie) pozwala na wypracowanie rekomendacji.  - Wyjazdy służą temu, by jak najlepiej zrozumieć, jakie są problemy obywateli i wydobyć się z wielkomiejskiej bańki - powiedział dziennikarzom w Poznaniu Adam Bodnar.

Program Kongresu skupiał się wokół czterech bloków tematycznych: Kryzys praworządności w Polsce; Równość – lekcja z historii; Biorąc prawo poważnie; Efektywność wymiaru sprawiedliwości.

O ile pierwszy Kongres, w 2017 roku, miał charakter diagnostyczny, służył rozpoznaniu wielu istotnych zjawisk społecznych i prawnych, to II Kongres zmierzał do programowania przyszłości, szukania rozwiązań i wskazywania działań, które wydają się niezbędne dla ochrony praw obywatelskich. 

Jedną z najważniejszych konkluzji kongresowych dyskusji jest potrzebarozbudzania świadomości konstytucyjnej obywateli. W tym również wśród sędziów, ludzi nauki i mediów, środowisk opiniotwórczych. Związane jest to z aktualnym kryzysem ustrojowym i zaburzeniami ładu konstytucyjnego w kraju, a co za tym idzie, rosnącym zamętem i niepewnością co do roli i kompetencji niektórych organów państwa. Zahamowanie i odwrócenie tej tendencji zależy w głównej mierze od aktywności społeczeństwa obywatelskiego. Od tego, czy na co dzień obywatele będą dostrzegać zagrożenia, utożsamiać się z wartościami konstytucyjnymi oraz czy w relacjach z władzą będą potrafili bronić swoich konstytucyjnych praw i wolności.

Ogromnie ważna jest również świadomość prawna na poziomie europejskim. Zwłaszcza obecnie, gdy nasilają się spory dotyczące sposobu funkcjonowania Unii Europejskiej oraz jakości uczestnictwa naszego kraju w tej wspólnocie. Musimy umacniać wśród obywateli przekonanie, że europejskie prawo i europejskie instytucje – takie jak np. Trybunał Sprawiedliwości UE czy Europejski Trybunał Praw Człowieka – dobrze służą Polakom. Każdy obywatel może z nich korzystać, każdy może dochodzić przed nimi sprawiedliwości i bronić swoich interesów.

Uczestnicy Kongresu wskazali też na konieczność zmian w edukacji historycznej i obywatelskiej, tak aby dopuszczała ona dialog i różnorodność punktów widzenia, prowadzona była w sposób pogłębiony i z większym poczuciem odpowiedzialności. Nie można dostosowywać procesu edukacji do chwilowych potrzeb czy doraźnych celów politycznych. Po 100 latach od odzyskania niepodległości Polacy zasługują na poważną i pogłębioną debatę o tym, co jest rzeczywistym źródłem siły państwa i społeczeństwa oraz jaką rolę w umacnianiu niepodległości odgrywają społeczna solidarność i budowanie wspólnoty, która nie pomija i nie wyklucza nikogo? Warto pamiętać, że nasi przodkowie tracili niepodległość m.in. na skutek wewnętrznych swarów, my mamy szansę być mądrzejsi, jeśli wyciągniemy właściwe wnioski i będziemy potrafili przekonać do nich zwłaszcza młode pokolenie.

Kolejne wyzwanie dotyczy szeroko rozumianej komunikacji społecznej. Musimy ją udrożnić i uczynić bardziej użyteczną dla obywateli. Każda jednostka, środowisko czy grupa zawodowa powinny mieć pełną wiedzę o swoich prawach i realną możliwość ich ochrony. Potrzebna jest lepsza samoorganizacja, sprawniejsze komunikowanie się ze sobą i bliższa współpraca, a gdy trzeba, wspólne występowanie na zewnątrz. Nie można, na przykład, godzić się na występujące obecnie próby ograniczania przestrzeni publicznej dla społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych, nie można też lekceważyć przypadków nieuzasadnionej odmowy dostępu do informacji publicznej. W relacjach jednostka – państwo powinna być przywrócona względna równowaga, komunikacja powinna być dwukierunkowa. Odnosi się to również do samorządów i wszystkich instytucji publicznych. Wiele zależy tu od codziennej odwagi i konsekwencji w postawach obywateli.

Wreszcie, istotnym wątkiem przewijającym się podczas całego Kongresu był postulat, aby za wszelką cenę odpolitycznić przynajmniej część naszego życia społecznego. Istnieje ogromny obszar spraw obywateli, zwłaszcza tych najbiedniejszych i najsłabszych, które wymagają współdziałania ponad podziałami, gdzie potrzebna jest elementarna wrażliwość i praktyczne podejście, a nie partyjne rozgrywki. Tam, gdzie np. chcemy pomóc osobom z niepełnosprawnością, gdzie szukamy rozwiązań dla bezdomnych, czy gdy pochylamy się nad problemami ofiar przestępstw, tam nie powinno być miejsca na polityczne czy ideowe uprzedzenia. W tej części naszego życia powinny występować tylko dwie strony: ci, którzy potrzebują pomocy i ci, którzy mogą, chcą i potrafią jej udzielić.

Rekomendacje szczegółowe

Blok A - Kryzys praworządności w Polsce

  1. Dbajmy o zróżnicowany charakter organizacji społecznych poprzez budowę niedyskryminującego systemu podziału środków publicznych przeznaczonych na realizację ich celów statutowych. Dystrybucja wsparcia powinna opierać się na sprawiedliwym, przejrzystym, otwartym i konkurencyjnym procesie selekcji. Rozwój NGO-sów jest drogą do rozszerzenia przestrzeni dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.
  2. Reagujmy też na każdą próbę stygmatyzowania organizacji społeczeństwa obywatelskiego działających na rzecz demokracji i praw człowieka. Należy w tym zakresie domagać się od organów państwa przestrzegania zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego i rekomendacji Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA). W swoim ostatnim raporcie Agencja wręcz zaleca gromadzenie i publikowanie danych na temat przestępstw z nienawiści skierowanych przeciwko organizacjom działającym w obszarze praw człowieka.
  3. Zaangażujmy się w proces tworzenia prawa – upominając się o przestrzeganie naszych praw do powszechnych i efektywnych konsultacji społecznych. Coraz częściej bowiem mamy do czynienia z unikaniem takich konsultacji lub ich obchodzeniem, czego przykładem może być nadużywanie możliwości zgłaszania inicjatyw poselskich zamiast projektów rządowych (inicjatywy poselskie nie wymagają konsultacji). Zgłaszajmy także projekty obywatelskie.
  4. Rozwijajmy współpracę z organami międzynarodowymi poprzez przekazywanie im informacji istotnych dla podjęcia obiektywnych ocen dotyczących praworządności w Polsce. Z tego punktu widzenia, najważniejszą decyzją Trybunału Sprawiedliwości w 2018 r. było postanowienie Wiceprezesa Trybunału Sprawiedliwości z 19 października 2018 r. w sprawie C-619/18R (skarga Komisji p. Polsce, dotycząca ustawy o Sądzie Najwyższym).  Efektem tego postanowienia (potwierdzonego następnie postanowieniem z 17 grudnia 2018 r.) stała się siódma już nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym z 21 listopada 2018 r. To tylko dowodzi, że kierunek działań jest prawidłowy i należy go kontynuować.
  5. Z całą stanowczością należy przeciwstawiać się retoryce, że postępowania sądowe przed Trybunałem Sprawiedliwości UE (zarówno te z inicjatywy Komisji Europejskiej, jak i pytania prejudycjalne dotyczące interpretacji przepisów TUE w kontekście praworządności w Polsce) mogą być postrzegane jako ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski. Warto przypominać, że takie postępowania sądowe mają podstawę nie tylko w zaciągniętych przez Polskę zobowiązaniach międzynarodowych, ale również w Konstytucji RP.
  6. Brońmy sędziów, którzy decydują się kierować pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Mają takie prawo, a niekiedy wręcz obowiązek wynikający bezpośrednio z prawa UE. Sędziowie nie mogą być ograniczani w możliwości zwracania się do TSUE z wnioskiem o wykładnię lub ocenę ważności prawa UE i tylko TSUE może oceniać, czy pytania są sformułowane prawidłowo i w granicach kompetencji tego sądu. Pytania kierowane przez sędziów w żadnym wypadku nie mogą być oceniane jako „eksces orzeczniczy” i nie powinny być podstawą wszczynania postępowań dyscyplinarnych.

Blok B - Równość – lekcja z historii

  1. Jeśli chcemy umacniać naszą niepodległość, to układajmy nasze stosunki społeczne i międzyludzkie na zasadzie współodpowiedzialności a nie rywalizacji, dopuszczajmy możliwość różnych perspektyw i punktów widzenia. Mamy dziś nowe pokolenie wychowane już w wolnej Polsce, ale istnieją też całe środowiska, które niekoniecznie się z tym nowym modelem państwa identyfikują. Kluczem jest komunikacja – wielostronna, wykorzystująca nowe możliwości technologiczne, znosząca tradycyjny jednokierunkowy przekaz idący od elit do społeczeństwa.
  2. Dbajmy o rzeczywistą równość praw i podmiotowość mniejszości. Przynależność do mniejszości narodowych czy innych nie może być postrzegana jako zagrożenie. Osoby doświadczające „mowy nienawiści” muszą mieć zawsze wsparcie państwa. Historia Polski – państwa przez stulecia współtworzonego przez mniejszości – jest pełna dobrych wzorów i przykładów. Każda ksenofobiczna wypowiedź czy zachowanie w przestrzeni publicznej powinna spotkać się z napiętnowaniem.
  3. Należy zabiegać o reformę charakteru, składu i zasad działania Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych lub o powołanie nowej instytucji, która zapewniłaby przedstawicielom mniejszości realny wpływ na kształt polityki państwa w tym obszarze.
  4. Powinniśmy też dążyć do tego, aby w podstawie programowej kształcenia ogólnego oraz w programach edukacyjnych prowadzonych w szkołach i placówkach oświatowych znalazło się podkreślenie znaczenia mniejszości narodowych i etnicznych w historii Polski. Jak również lekcje o nowoczesnym patriotyzmie i międzykulturowej współpracy, nawiązujące wprost do idei i dziedzictwa Rzeczpospolitej Wielu Narodów.
  5. Apelujmy do władz samorządowych o ich większe zaangażowanie w promowanie zakazu dyskryminacji, w tym zakazu dyskryminacji osób LGBT, na przykład poprzez przyjmowanie lokalnych programów na rzecz równego traktowania.
  6. Należy dążyć do tego, aby konsekwentnie stosowany był w działaniach prokuratury i orzecznictwie sądowym art. 13 Konstytucji (zakazujący istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu oraz dopuszczających taką nienawiść i stosowanie przemocy), a nie służył tylko jako papierowa groźba.
  7. Wspierajmy organizacje pozarządowe w działaniach przeciwko przestępstwom
    z nienawiści, przeciwko przemocy i nierównemu traktowaniu
    . Cenna jest każda inicjatywa, szczególnie oddolna, która niesie pomoc osobom słabszym, dyskryminowanym, pokrzywdzonym przestępstwem, w tym zwłaszcza narażonym na przemoc.
  8. Musimy stworzyć prosty i przyjazny dla ofiary system zgłaszania przestępstw z nienawiści, m.in. poprzez rzetelne wdrożenie postanowień tzw. dyrektywy ofiarowej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw oraz zastępującej decyzję ramową Rady 2001/220/WSiSW).
  9. Należy zapewnić bezpieczeństwo ofiarom przemocy w rodzinie poprzez wprowadzenie natychmiastowej izolacji sprawcy od ofiary, niezależne od faktu wszczęcia postępowania i etapu tego postępowania.
  10. Niezbędne wydaje się być uzupełnienie przepisów prawnych zakazujących molestowania seksualnego w różnych obszarach życia społecznego, w szczególności w obszarze szkolnictwa wyższego.
  11. Inicjujmy szkolenia dla pracowników Policji, prokuratury, sędziów i lekarzy na temat przemocy w rodzinie i przemocy seksualnej, ponieważ walka z tymi zjawiskami wymaga szczególnej wiedzy i wrażliwości. Powinniśmy uczyć się, jak przyjmować zawiadomienia o takich przestępstwach i jak rozmawiać z ofiarami, by nie dochodziło do wtórnej wiktymizacji. Warto zwrócić uwagę na wyjątkową sytuację kobiet-migrantek, kobiet z niepełnosprawnościami, osób starszych czy mieszkających na wsi.
  12. Dążmy do zmiany definicji przestępstwa zgwałcenia tak, aby w sposób wyraźny penalizowany był każdy akt seksualny, na który jedna z osób w nim uczestniczących nie wyraziła wprost swojej zgody.
  13. Podejmujmy rozmowę o tym, jakie problemy życiowe napotykają osoby LGBT na skutek nieuznawania ich praw w istniejącym porządku prawnym. Dobrą okazją do tego mogą być obowiązkowe zajęcia szkolne na temat praw człowieka (np. wiedza o społeczeństwie, wychowanie do życia w rodzinie).
  14. Niezbędne jest również rozwinięcie aktywności w zakresie litygacji strategicznej w sprawach ochrony praw osób LGBT, prowadzonych przez profesjonalnych pełnomocników oraz organizacje pozarządowe, w celu upowszechnienia standardów międzynarodowych w praktyce sądowej.
  15. Niezbędne jest również wprowadzenie regulacji prawnych dotyczących uniwersalnego projektowania oraz poszerzenie zakresu stosowania tzw. racjonalnych dostosowań.

Blok C - Biorąc prawo poważnie

  1. Prawo do edukacji seksualnej to prawo do informacji. Edukacja ta jest też częścią edukacji zdrowotnej, wiąże się więc z prawem do ochrony zdrowia. Niestety, młodzież jest pozostawiona sama sobie, a nauczyciele nie chcą podejmować tematu oraz nie mają do tego narzędzi i możliwości. Dlatego powinniśmy domagać się od państwa, aby wywiązywało się ze swoich obowiązków, m.in. wprowadzając obowiązkowe zajęcia z edukacji seksualnej, z uwzględnieniem współczesnej wiedzy i wyników badań naukowych. Wskazane jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zwłaszcza w zakresie współfinansowania i organizowania dodatkowych zajęć.
  2. Powinniśmy dążyć do wzmocnienia nadzoru ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz kuratorów oświaty nad praktyką organizowania zajęć w ramach przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”, tak aby była ona również zgodna  ze współczesną wiedzą oraz zachowywała neutralny światopoglądowo charakter.
  3. Potrzebna jest lepsza edukacja i informowanie społeczeństwa, co do szans i zagrożeń płynących z rozwoju nowych technologii. Zwłaszcza jeśli chodzi o zasady i konsekwencje działania samouczących się systemów. Musimy "patrzeć na ręce algorytmom", by uchronić się od utraty kontroli i możliwości niewłaściwego wykorzystywania naszych danych.
  4. Musimy podejmować bardziej efektywne działania na rzecz wyegzekwowania od państwa jego odpowiedzialności za ochronę środowiska. Tylko państwo ma narzędzia (lub możliwość ich ustanowienia) do realizacji tego celu. Konstytucja RP w art. 68 gwarantuje obywatelom prawo do ochrony zdrowia. Realizacja tego prawa jest możliwa w szczególności wtedy, gdy władze państwowe wywiązują się z obowiązku dbałości o środowisko (art. 74 Konstytucji). Zapewnienie równowagi przyrodniczej można zatem traktować jako równoznaczne z ochroną zdrowia obywateli. Skuteczna ochrona środowiska to nie tylko przeciwdziałanie zanieczyszczeniom, ale również ochrona bioróżnorodności i stabilnego klimatu.
  5. Powinniśmy też korzystać częściej z praw wynikających z Konwencji Aarhus, która gwarantuje prawo do informacji i udziału w podejmowaniu decyzji oraz dostęp do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Dzięki temu można egzekwować od władzy realizację jej obowiązków w tym zakresie na drodze sądowej.
  6. Istnieje również możliwość stosowania art 364 p.o.ś. (wstrzymanie działalności z powodu zagrożenia dla zdrowia ludzkiego). Na przykład w przypadku problemu uciążliwości zapachowych i wystąpienia zagrożenia dla zdrowia psychicznego ludzi. W ujęciu holistycznym bowiem zdrowie człowieka obejmuje nie tylko jego fizyczność, ale i psychikę, której podstawą jest dobre samopoczucie. Taka wykładnia może pozwolić organom Inspekcji Ochrony Środowiska na ograniczenie legalnej, lecz uciążliwej działalności, jako zagrażającej życiu lub zdrowiu człowieka.
  7. Należy ponadto dążyć do wprowadzenia prawa podmiotowego do czystego środowiska. Dawałoby to większe możliwości, na przykład w zakresie zanieczyszczenia powietrza, korzystania z prawa do nieskażonego środowiska jako dobra osobistego człowieka. A co za tym idzie – poszukiwania ochrony w trybie powództwa o naruszenie dóbr osobistych.
  8. Podejmujmy działania, aby przekonać jak największą liczbę samorządów do stosowania Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności. Stwarza ona możliwość na systemowe i kompleksowe rozwiązywanie problemu.  
  9. Musimy dążyć do tego, aby ograniczyć postępujące wykluczenie transportowe mieszkańców mniejszych miast i wsi, którzy mają problemy z dojazdem publicznym transportem do miejsc pracy, ośrodków zdrowia czy placówek kulturalno-oświatowych. W tym celu można m.in. udostępnić dowozy szkolne dla wszystkich potrzebujących czy wprowadzić autobusy na telefon. Niezbędne jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zarówno na poziomie gminy, jak i województwa.

Blok D - Efektywność wymiaru sprawiedliwości

  1. Działanie sądów trzeba poprawiać. Gwarancję sprawiedliwego wyroku daje tylko sąd, który jest niezależny, kompetentny, rozliczalny i efektywny. Dlatego rozmawiajmy na temat modelu wyboru sędziów, czy struktury i organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce, nie wolno nam się nigdy zgodzić na utratę podstawowych wartości konstytucyjnych tych instytucji: sądy muszą być niezależne, a sędziowie niezawiśli.
  2. Należy popierać kontynuowanie działań na rzecz cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości, dzięki temu duża część dokumentacji w postępowaniu będzie dostępna w wersji elektronicznej i zgodna ze standardami WCAG 2.0, uwzględniającymi specyficzne potrzeby osób z niepełnosprawnościami.
  3. Musimy dążyć do tego, aby wszystkie osoby pracujące w wymiarze sprawiedliwości, bez względu na stanowisko i pełnioną funkcję, przeszły przeszkolenie w zakresie szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz działań antydyskryminacyjnych. Tę wiedzę należy także włączyć do programu studiów prawniczych, w tym szkoleń aplikantów oraz Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
  4. Podejmujmy działania na rzecz zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie, jako niezgodnej z postanowieniami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. W to miejsce wprowadzajmy różnorodne formy pomocy oparte na modelu wspieranego podejmowania decyzji.
  5. Potrzebny jest też plan na poziomie centralnym dotyczący całościowej deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Apelujmy do władz i parlamentarzystów o podjęcie inicjatywy w tym zakresie i wdrożenie Krajowego Programu Deinstytucjonalizacji.
  6. Musimy dążyć do zmiany obecnego sądowego systemu kontroli inwigilacji jednostki przez służby specjalne. Po zakończeniu postępowania w sprawie osoba, której rozmowy nagrano, powinna być o tym informowana. Pozwoliłoby to na skuteczniejsze weryfikowanie zasadności podsłuchów. Sądom należy zaś zapewnić wsparcie finansowe i kadrowe w tym zakresie. Warto także rozważyć, czy nie wprowadzić systemu znanego z Niemiec czy Wlk. Brytanii, gdzie zasadność inwigilacji badają pozasądowe, niezależne organy.
  7. Jedną z bolączek polskiego sądownictwa jest nieefektywny system korzystania z biegłych sądowych. Tymczasem ich rola w procedurze sądowej jest niezwykle ważna, często bezpośrednio wpływająca na orzeczenie. Dlatego potrzebna jest weryfikacja sposobu ich doboru  oraz stworzenie centralnego rejestru biegłych sądowych.
  8. Niezbędne są zmiany w stosowaniu języka urzędowego w sądach oraz poprawa komunikatywności uzasadnień wyroków. Obywatelowi, który nie rozumie wyroku sądu, trudno zaufać wymiarowi sprawiedliwości. Warto w tym zakresie lepiej wykorzystywać nowe technologie. Zaufanie mogłoby umocnić także wprowadzenie jawności algorytmów przyznawania spraw sędziom. Ponadto ważne jest, aby obywatele mieli poczucie, że samym sędziom zależy na większej otwartości i wprowadzaniu koniecznych zmian.
  9. Należy zadbać o wykorzystywanie nowoczesnych form edukacji prawnej obywateli. Niezwykle skutecznym narzędziem w tym zakresie jest symulacja procesu sądowego. Uczy nie tylko podstaw postępowania przed sądem, ale także widzenia świata w jego złożoności, unikania uproszczonych ocen i zachowania szacunku dla innych. W tym kontekście musi niepokoić wszczynanie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów za udział w takich formach przybliżania i objaśniania pracy sądów obywatelom.   
  10. Żeby reforma wymiaru sprawiedliwości przynosiła oczekiwane rezultaty, konieczne jest zastosowanie właściwych metod do pomiaru efektywności pracy sądów. Musimy dążyć do tego, aby w tym zakresie były brane pod uwagę zarówno czynniki ilościowe, jak i jakościowe. Ogromnie ważne jest również to, aby system ten był czytelny dla obywateli.

 

 

Recommendations of the Second Congress on Human Rights

Data: 2019-03-15

The Second Congress on Human Rights was held in Warsaw on 14-15 December 2018. It included 43 sessions, and was attended by 200 panellists and about 1500 participants from across the country, who discussed important issues regarding the protection of human rights and civil liberties in Poland. The Congress has been a result of the efforts of the participants of the CHR’s regional meetings held across the country. Their engagement and participation in the congress made it possible to develop its recommendations.

 

The programme of the Congress focused on four thematic areas: the crisis of the rule of law in Poland; equality - a lesson in history; taking the law seriously; effectiveness of the system of justice.

The first edition of the congress, held in 2017, was devoted to diagnosing numerous important social and legal phenomena. The second edition sought to develop a programme for the future, to look for solutions and identify activities that seem necessary for the protection of civil rights.

One of the main conclusions of the congress discussions is the need to increase the constitutional awareness of citizens, also among judges, scientists, media representatives and opinion-building communities. This is related to the current system’s crisis and constitutional order instability in the country, and the growing confusion and uncertainty of the roles and competences of several state authorities. The stoppage and reversal of this tendency depends mainly on the activity of the civil society. On whether the citizens will notice the threats on daily basis, identify themselves with constitutional values, and defend their constitutionally guaranteed rights and freedoms in their relations with the authorities.

Legal awareness at the European level is also of great importance, particularly now when we are witnessing intensified disputes about the operation of the European Union and the quality of our country's participation in it. We must keep convincing the citizens that European law and European institutions such as the EU Court of Justice or the European Court of Human Rights serve Poles well. All citizens may use them to seek justice and defence of their interests.

The participants of the congress also pointed to the necessity to introduce changes to history and civic education so as to enable dialogue and a variety of points of view, and to make this education carried out more extensively and with a greater sense of responsibility. The education process may not be conducted in a way adjusted to temporary needs or immediate political goals. After 100 years of regaining the country’s independence, Poles deserve a serious and in-depth debate on the actual sources of strength of the state and the society, and the role of social solidarity and the sense of community in promoting independence in a way that does not exclude or omit anyone. It is worth remembering that our ancestors lost their independence also due to their internal disagreements, but we have an opportunity to act in a smarter way, to draw the right conclusions and to convince the young generation that those conclusions are correct.

Another challenge relates to broadly understood social communication. We need to make it more targeted and useful for citizens. Every individual, community or professional group should have full knowledge about their rights and real possibilities of protecting them. We need better self-organization, improved communication with each other, closer cooperation and the ability to jointly act when needed. For example, we should not accept the attempts to limit public space for civil society and non-governmental organizations or the unjustified cases of refusal of access to public information. The relations between the individual and the state should be relatively balanced and there should be two-way communication between them. This also applies to local governments and all public institutions. A lot depends on everyday courage and consistent attitudes of the citizens.

Finally, an important element visible during the congress was the postulate to make at least a part of our social life de-politicized. There is a broad scope of matters of citizens, in particular the poorest and the weakest ones, that requires cooperation conducted despite the existing differences, with elementary sensitivity and practical approach rather than competition between political parties. There should be no space for political disputes or ideological prejudices where we want to assist people with disabilities, develop solutions to help homeless people or support victims of crimes. In this area of our life, there should be only two sides: those who need assistance, and those who can and want to provide it.

Specific recommendations

Area A: Crisis of the rule of law in Poland

  1. Attention should be paid to ensuring a diversity social organizations by building a non-discriminatory system public funds allocation to them for the implementation of their statutory objectives. Distribution of the support funding should be based on a fair, transparent, open and competitive selection process. The development of NGOs leads to expanding the space for the civil society.
  2. It is also recommended to react to all attempts of stigmatizing civil society organizations that defend democracy and human rights. In this respect, it is necessary to require state authorities to fulfil their obligations arising from the international law as well as the recommendations of the European Union Agency for Fundamental Rights (FRA). In its latest report, the Agency recommends collecting and publishing data on hate crimes against organizations working in the field of human rights.
  3. It is recommended to become involved in the law-making processes and to demand respecting our rights to open and effective social consultations. More and more often we come across situations when such consultations are avoided, an example of which is the excessive use of the possibility of proposing parliamentary bills instead of governmental ones (because of the fact that parliamentary bills do not require consultations). We may also propose the society’s bills.
  4. We should develop cooperation with international bodies by forwarding information required for objective evaluation of the situation in the area of the rule of law in Poland. From this point of view, the most important decision of the Court of Justice take in 2018 was the order of the Vice-President of the Court of Justice of 19 October 2018 in Case C-619/18R (Commission complaint against Poland regarding the Act on the Supreme Court). The effect of the order (confirmed subsequently by the order of 17 December 2018) was the seventh amendment to the Act on the Supreme Court Act, adopted on 21 November 2018. This only proves that the course of action is correct and should be continued.
  5. We should definitely disagree with the statements that judicial proceedings conducted before the EU Court of Justice (both on the initiative of the European Commission and as a result of questions referred to for preliminary ruling and concerning the interpretation of TEU provisions in the context of the rule of law in Poland) may be viewed as interference with Poland's internal affairs. It is worth reminding that such proceedings have a basis in international obligations undertaken by Poland and in the Constitution of the Republic of Poland.
  6. We should defend judges who decide to refer questions to the Court of Justice for preliminary ruling. They have a right and sometimes even a requirement to do so, directly under the EU law. Judges may not be restricted in the area of asking the CJ for the interpretation or assessment of any EU law. Only the CJ may assess whether the questions are correctly formulated and relate to the scope of jurisdiction of the court. Questions directed by judges should not be assessed as action in excess of their competences and should not be considered grounds for disciplinary proceedings.

Area B: Equality – a lesson in history

  1. If we want to strengthen our independence we should conduct our social and interpersonal relations according to the principle of joint responsibility rather than competition, and permissibility of different perspectives and points of view. We have a new generation of people brought up in free Poland, but there are groups that do not necessarily identify with this model of the state. The key issue is communication which should be multilateral, should use new technological solutions and should not be carried out in the traditional one-way direction from the elites to the society.
  2. We should take steps to ensure real equality of rights of minorities and their subjective treatment. The fact that one is a part of a national or other minority should not be perceived as a threat. People who experience "hate speech" should find the support of the state. The history of Poland that had minorities for centuries is full of good examples and models. Any xenophobic statement or behaviour in public space should be stigmatized.
  3. We should work towards changing the nature, composition and rules of work of the Joint Committee of the Government and National and Ethnic Minorities or the establishment of a new institution that would make it possible for representatives of minorities to have real influence on the state policy in this area.
  4. We should also take steps to underline the importance of national and ethnic minorities in the history of Poland, in the general education curricula and in educational programmes of schools and educational institutions. There should be lessons about modern patriotism and intercultural cooperation, referring directly to the idea and heritage of the Polish Commonwealth of Nations.
  5. We should request local authorities to be more involved in promoting the prohibition of discrimination, including the prohibition of discrimination against LGBT people e.g. by adopting local programmes for their equal treatment.
  6. We should take steps to ensure that Article 13 of the Constitution is consistently taken into account in activities of prosecutor's offices as well as in judicial decisions, and is not just a written provision on potential sanctions. The article prohibits the existence of political parties and other organizations that relate to totalitarian methods and practices of Nazism, fascism and communism, and that consent to hatred and use of violence.
  7. We should support non-governmental organizations in their activities against hate crime, violence and unequal treatment. All such initiatives are valuable, particularly the bottom up ones, if they help people who are weaker, discriminated against, victims of crime or at particular risk of violence.
  8. We must create a simple and victim-friendly system of reporting hate crimes, e.g. through the implementation of the directive on victims (Directive 2012/29/EU of the European Parliament and of the Council of 25 October 2012 establishing minimum standards on the rights, support and protection of victims of crime, and replacing Council Framework Decision 2001/220/JHA).
  9. We should ensure the safety of victims of domestic violence by immediate isolation of the perpetrator from the victim, regardless of the initiation of proceedings against the perpetrator and the stage of those proceedings.
  10. It seems necessary to supplement the legislation that prohibits sexual harassment in various areas of social life, in particular in the area of higher education.
  11. We should initiate training programmes for employees of the police, prosecutor offices, for judges and doctors about domestic violence and sexual violence because the fight against those crimes requires specific knowledge and sensitivity. We should learn how to accept information on such crimes and how to talk to victims so as to avoid secondary victimization. Particular attention should be paid to the situation of migrant women, women with disabilities, seniors or persons living in rural areas.
  12. Steps should be taken to change the definition of rape as crime, so that every sexual act performed without a person’s consent is subject to penalty.
  13. We should talk about life problems that LGBT people face as a result of their rights not being provided for in the existing legislation. A good opportunity for this may be compulsory school activities on human rights (e.g. introduction to social science, or education for family life).
  14. It is also necessary to develop activities in the field of strategic litigation relating to the protection of the rights of LGBT persons, conducted by their professional representatives and non-governmental organizations, in order to disseminate international standards in the judicial practice.
  15. It is also necessary to introduce legislation regarding universal design and to expand the scope of application of the so-called reasonable adjustments.

Area C: Taking the law seriously

  1. The right to sex education is the right to information. Such education is a part of health education, and relates to the right to health protection. Unfortunately, young people are left to themselves; teachers do not want to discuss the subject, and have no tools and possibilities for it. Therefore, we should require the state to meet its obligations, including compulsory sex education taking into account contemporary knowledge and results of scientific research. It is also advisable to involve local governments more strongly, in particular in the co-financing and organizing additional programmes.
  2. We should seek strengthened supervision of the Ministry of National Education and school inspectors over the organization of classes in "Education for family life" so that it is also consistent with contemporary knowledge and neutral in terms of worldview.
  3. We need better education and information for the society about possibilities and risks related to the development of new technologies, in particular in the area of self-learning systems and their effects. We must "follow the algorithms" in order to protect ourselves against the loss of control over our data and the possibility of its misuse.
  4. We should take more effective measures demanding the state to be responsible for environmental protection. Only the state has the tools (or the possibility of their establishment) to achieve this goal. The Constitution of the Republic of Poland (Article 68) guarantees the right to health protection to citizens. This right can be enforced in particular when the state authorities fulfil their duty to care for the environment (Article 74 of the Constitution). Environmental sustainability can therefore be considered as a condition necessary for citizens' health. Effective environmental protection means not only the prevention of environmental pollution but also the protection of biodiversity and climate stability.
  5. We should also more often refer to the rights provided for under the Aarhus Convention which guarantees the right to information and the participation in decision-making processes, as well as access the access to justice in cases related to the environment. It is possible to take cases to court to make the authorities fulfill their responsibilities in this area.
  6. It is also possible to apply Article 364 of the Environmental Protection Law (relating to operations discontinuance due to risk posed to human health). The article may be applied e.g. to the problem of odour nuisance, or to cases of risk to  mental health. According to the holistic approach, human health means both physical and mental health and the basis of the latter is mental well-being. This interpretation of the provision may make it possible for the Environmental Protection authorities to limit operations that are formally legal but arduous to people, claiming that they pose a risk to human life or health.
  7. Moreover, steps should be taken to introduce people’s right to living in a clean environment. This would give more possibilities, for example with regard to air pollution, to claim one’s right to living in unpolluted environment as individual’s right, and to seek protection by starting court proceedings concerning infringement of individual’s rights.
  8. We should take action to convince as many local governments as possible to apply the Charter of Rights of persons who experience homelessness, which lays a basis for systemic and comprehensive solutions of the problem.
  9. Steps should be taken to limit the increasing transport exclusion of residents of smaller towns and villages who have problems with transport connections to work places, health centres or cultural and educational facilities. To this end, transport to schools for all those who need it, or bus transport services available on the phone can be introduced. Greater engagement of local governments at the level of municipality and voivodeship is required.

Area D: Effectiveness of the system of justice

  1. The work of courts needs to be improved. Only a court that is independent, competent, accountable and effective can guarantee fair judgments. Discussion is required about the model of appointment of judges and the structure and organization of the system of justice in Poland. The key constitutional values of those institutions must be maintained: courts must be independent and judges must be impartial.
  2. The continuation of activities in the field of digitization of the system of justice should be supported. As a result, a large part of proceedings-related documentation will be available in the electronic form and consistent with WCAG 2.0 standards, taking into account the specific needs of people with disabilities.
  3. Measures must be taken to ensure that all persons working within the justice system, regardless of their position and function, are trained in the field of specific needs of people with disabilities and in anti-discrimination treatment. This knowledge should also be included in university courses in law, including apprenticeships and the courses offered by the National School of the Judiciary and Public Prosecutors.
  4. Steps are required to abolish the system of incapacitation in its current form, as inconsistent with the provisions of the Convention on the Rights of Persons with Disabilities. Instead, various forms of assistance based on the model of supported decision-making should be introduced.
  5. A national-level plan towards a deinstitutionalized system of care for people with disabilities is needed. We should call upon the authorities and MPs to take initiatives in this regard and to implement the National Deinstitutionalization Programme.
  6. We should seek a change of the current system of person’s surveillance carried out by special services pursuant to a court’s decision. After the proceedings regarding the case are ended, the person whose conversations had been recorded should be informed about it. This would make it possible to verify whether the use of the surveillance systems is justified. Courts should be provided with financial and personnel support in this regard. It is also worth considering the introduction of a system used in Germany or the UK. Britain where the use of surveillance is assessed by independent bodies.
  7. One of the problems of the Polish justice sector is the inefficient system of court experts. Yet, their role in court proceedings is extremely important as their opinions often directly impact the judgment. Therefore, it is necessary to verify the procedures of court expert selection and to develop a central register of court experts.
  8. Changes are needed regarding the official language use in courts and the improved communication of statements that contain judgment reasoning. A citizen who does not know the language of the judgment cannot trust the justice system. The use of new technologies is recommended here. Open access to the system of algorithms used to assign cases to judges would also increase trust to the system. Furthermore, citizens should be convinced that judges themselves seek more openness and the necessary changes.
  9. Attention should be paid to modern forms of citizens’ legal education. A very effective tool is mock trials that teach about the basic elements of court proceedings, the complexity of approach to various situations, the need to avoid simplified judgments and to maintain respect for other people. In this context, disciplinary proceedings initiated against judges in connection with their participation in such mock trials that make the work of courts closer to citizens should be a source of concern.
  10. For the reform of the system of justice to be effective, adequate methods should be used to measure the effectiveness of courts’ work. In this area, both quantitative and qualitative factors should be taken into account, and steps should be taken to this end. It is also of great importance for the system to be clear for citizens.

 

 

RPO przedstawił sejmowej komisji skargi i wnioski dotyczące mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce

Data: 2019-02-20
  • W latach 2016-2018 RPO podjął ok. 60 spraw naruszenia praw przysługujących mniejszościom narodowym i etnicznym w Polsce
  • Zajął się też ok. 250 sprawami dotyczącymi przestępstw i innych aktów motywowanych nienawiścią na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym lub wyznaniowym
  • W tematyce mniejszości dominują kwestie dotyczące ochrony praw społeczności  romskiej, która jest wyjątkowo narażona na dyskryminację
  • Coraz więcej jest skarg organizacji mniejszości ukraińskiej na przypadki niszczenia ukraińskich mogił i pomników pamięci oraz na akty przemocy i mowę nienawiści wobec osób tej narodowości
  • Grupą szczególnie narażoną na ataki motywowane uprzedzeniami i nienawiścią od 2016 r. są też muzułmanie

18 lutego 2019 r. Adam Bodnar przedstawił sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych informację Rzecznika Praw Obywatelskich na temat skarg i wniosków dotyczących mniejszości narodowych i etnicznych w latach 2016-2018.

W funkcjonującym w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich systemie ewidencjonowania spraw nie przetwarza się informacji o pochodzeniu etnicznym czy narodowym osób skarżących bądź osób, których  dotyczą skargi. Dlatego niemożliwe jest przedstawienie dokładnych danych na temat liczby skarg kierowanych do Rzecznika przez członków poszczególnych mniejszości narodowych czy etnicznych.

W Biurze RPO w latach 2016-2018 podjęto ok. 60 spraw dotyczących naruszenia praw przysługujących mniejszościom narodowym i etnicznym. Liczba ta nie uwzględnia spraw związanych z aktami przemocy i mową nienawiści motywowanymi przynależnością narodową, etniczną, rasową lub wyznaniową. W tym okresie zarejestrowano ich w Biurze RPO  ok. 250. Nie wszystkie dotyczyły aktów przemocy wobec osób należących do mniejszości narodowych lub etnicznych. Część odnosiła się do innych przesłanek dyskryminacyjnych, takich jak kolor skóry czy wyznanie.

Skargi w sprawach dotyczących mniejszości narodowych i etnicznych składały przeważnie organizacje społeczno-kulturalne mniejszości lub organizacje pozarządowe zajmujące się problematyką zwalczania rasizmu, dyskryminacji i ksenofobii. Stosunkowo niewiele skarg wpływało od osób prywatnych. Rzecznik często podejmował również interwencje z urzędu. 

W skargach poruszano wątki związane z realizacją szeroko rozumianych praw oświatowych, w tym prawa do nauki języka i w języku mniejszości, dostępu do podręczników czy uzyskania dwujęzycznego świadectwa. Rzecznik podejmował też interwencje w sprawach dotyczących gromadzenia przez organy publiczne informacji o obywatelach polskich innej niż polska narodowości, sytuacji społeczności romskiej w województwie małopolskim, a także przestępstw motywowanych nienawiścią ze względu na przynależność narodową lub etniczną.

Wśród prowadzonych przez RPO spraw z zakresu tematyki mniejszościowej dominują kwestie związane z ochroną praw mniejszości romskiej, co ma związek ze szczególnie niekorzystną sytuacją tej społeczności, nieporównywalną z sytuacją innych grup obywateli. Romowie są też grupą wyjątkowo narażoną na dyskryminację oraz inne naruszenia praw i wolności, także w relacjach z organami administracji publicznej.

Ponadto Rzecznik zwrócił uwagę na wzrastającą od 2016 r. liczbę skarg kierowanych przez organizacje mniejszości ukraińskiej, które dotyczą powtarzających się przypadków niszczenia ukraińskich mogił i pomników pamięci, jak też aktów przemocy i przypadków mowy nienawiści wobec osób narodowości ukraińskiej.

Adam Bodnar podkreślił również, że grupą szczególnie narażoną na ataki motywowane uprzedzeniami i nienawiścią od 2016 r. są również muzułmanie.

Rzecznik wyraził też sprzeciw wobec bezprecedensowych ataków ze strony dziennikarza TVP pod adresem prof. Rafała Pankowskiego – współzałożyciela Stowarzyszenia Nigdy Więcej, które przeciwdziała przeciwdziała antysemityzmowi, nienawiści rasowej, ksenofobii i innym formom nietolerancji.

W dyskusji podjęto kwestie dotyczące m.in. działań związanych z ochroną praw Romów zamieszkałych w osiedlach na terenie Małopolski oraz badania zjawiska tzw. ciemnej strony przestępstw motywowanych nienawiścią.

Rzecznik zaproponował wspólne (z jego udziałem RPO, przedstawicieli Komisji oraz pełnomocnika rządu ds. równego traktowania Adama Lipińskiego) spotkanie na tzw. Osiedlu Romskim w Maszkowicach w celu rozwiązania palącego problemu sytuacji bytowej mieszkających tam rodzin romskich. Propozycja ta spotkała się z akceptacją wszystkich stron. Spotkanie jest w trakcie przygotowań.

TK: przepisy ustawy o IPN o „ukraińskich nacjonalistach” - niekonstytucyjne

Data: 2019-01-17
  • Zwrot „ukraińscy nacjonaliści” z ustawy o IPN, która wprowadziła karalność zaprzeczania ich zbrodni, jest niekonstytucyjny jako nieokreślony
  • Orzekł tak Trybunał Konstytucyjny z wniosku prezydenta Andrzeja Dudy wobec nowelizacji ustawy o IPN ze stycznia 2018 r.
  • Przepis o zbrodniach „ukraińskich nacjonalistów” z lat 1925-1950 może negatywnie wpłynąć na relacje polsko-ukraińskie – uznał Rzecznik Praw Obywatelskich w stanowisku dla TK 

Zapisy nowelizacji i reakcje na nią

Uchwalona w styczniu 2018 r. nowelizacja wprowadziła do ustawy o IPN nowe przestępstwa. Do 3 lat pozbawienia wolności miało grozić każdemu (także cudzoziemcowi spoza Polski), kto publicznie i wbrew faktom przypisuje "Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu" odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką (art. 55a). Odpowiedzialności miała nie podlega działalność artystyczna i naukowa.

Ponadto ustawa wprowadziła taką samą karalność zaprzeczania zbrodni „ukraińskich nacjonalistów” z lat 1925-1950, popełnionych m.in. w kolaboracji z III Rzeszą. Chodzi m.in.. o - jak głosi nowela - eksterminację ludności żydowskiej oraz ludobójstwo na obywatelach II Rzeczypospolitej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej (nie zauważono, że obywatelami II RP byli Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Niemcy, Białorusini  i przedstawiciele innych narodowości).

Nowelizacja wywołała protesty w Polsce i na całym świecie jako rodząca zagrożenie dla relacji Ocalałych z Holokaustu, wolności słowa i badań naukowych. Krytycznie odniosły się do niej władze Izraela; rozczarowanie wyrażał sekretarz stanu USA. Zaniepokojone były też władze Ukrainy.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę oraz wniósł do TK o zbadanie jej konstytucyjności. 

Do sprawy w TK przyłączył się RPO. Wskazywał, że ustawa może mieć „mrożący skutek” dla debaty publicznej i rodzić autocenzurę wśród dziennikarzy. Miał też wątpliwości, czy nowela doprowadzi do ograniczenia nieprawdziwych zwrotów typu  „polskie obozy śmierci”. Bo to nie sądy są od rozstrzygania sporów historycznych.

W związku z wycofaniem w czerwcu 2018 r. przez Sejm artykułów ustawy o karalności przypisywania „Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu" odpowiedzialności za zbrodnie III  Rzeszy, TK umorzył ten wątek sprawy. Zbadał zaś wątek karalności zaprzeczenia zbrodni „ukraińskich nacjonalistów”.

RPO kwestionował także przepisy o „ukraińskich  nacjonalistach”

RPO wniósł o uznanie zaskarżonych przepisów za niezgodne z Konstytucją. W stanowisku dla TK uznał, że nie da się precyzyjne określić, za jakie wypowiedzi będzie można być skazanym. Rzecznik podzielił pogląd prezydenta, iż z jednej strony nie jest możliwe jednoznaczne zdefiniowanie pojęcia „ukraińskiego nacjonalisty”, z drugiej zaś nie jest możliwe dokładne określenie, na gruncie tych przepisów, granic geograficznych Małopolski Wschodniej.

Poważne wątpliwości RPO budzi także objęcie tym przepisem lat 1925-1950.  Celem ustawodawcy była karalność wypowiedzi dotyczących masowej eksterminacji ludności polskiej przez nacjonalistów ukraińskich w okresie 1943-1944 r., na terenie b. województwa wołyńskiego. Z kolei okres stalinowski, w dużej mierze przypadający na czas przed 1950 r., to  czas akcji „Wisła”, która dotknęła ukraińską ludność cywilną .

Trudno jest zdefiniować pojęcie „ukraińscy nacjonaliści”, które nie zostało powiązane z żadną konkretną formacją polityczną. Istnieje więc możliwość rozciągania go na znaczną część ludności ukraińskojęzycznej.  Stwarza to ryzyko utrudniania dyskusji o historii najnowszej, co może wywrzeć negatywny wpływ na relacje polsko-ukraińskie.

Rozstrzygnięcie TK

17 stycznia 2019 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy w zakwestionowanym zakresie są niezgodne z wywodzoną z art. 2 Konstytucji zasadą określoności przepisów prawa oraz z art. 42 ust. 1 Konstytucji, wyrażającym zasadę, że zakaz albo nakaz obwarowany sankcją karną powinien być sformułowany w sposób precyzyjny i ścisły.

Trybunał stwierdził, że użyte w ustawie o IPN pojęcia „ukraińscy nacjonaliści” oraz „Małopolska Wschodnia” nie zostały zdefiniowane przez ustawodawcę. Jest to o tyle istotne, że zakwestionowane przepisy są ściśle powiązane z przepisem zawierającym normę karną. Dlatego w ocenie Trybunału zachodziło uzasadnione przypuszczenie, że organa ścigania i sądy mogłyby mieć poważne problemy z ustaleniem zakresu odpowiedzialności karnej.

Trybunał zwrócił uwagę, że nie da się jednoznacznie zrekonstruować znaczenia obu tych pojęć ani na podstawie aktów normatywnych z okresu II Rzeczypospolitej, ani obowiązującego ustawodawstwa. Także w języku powszechnym pojęcia te nie wywołują jednoznacznych, bezspornych konotacji.

Komunikat TK podkreśla, że przepisy te nadal pozostają w systemie prawnym, ale bez zwrotów uznanych za niekonstytucyjne. Ustawodawca powinien podjąć działania zmierzające do stosownej modyfikacji redakcyjnej tych przepisów - dodano.

VII.564.9.2018

Sprawa marszu w Hajnówce wraca do śledztwa. Sąd uznał zażalenie RPO

Data: 2018-12-13
  • Sąd uchylił decyzję o umorzeniu dochodzenia w sprawie m.in. propagowania rasizmu i faszystowskiego ustroju państwa podczas „Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych" w Hajnówce  w lutym 2018 r.
  • Do sądu odwołał się RPO, który wskazywał na błędy i wybiórczą ocenę zdarzeń w decyzji o umorzeniu
  • Rzecznik podkreślał, że „krzyż celtycki” nie jest już wpisanym  do rejestru sądowego symbolem Narodowego Odrodzenia Polski - jak stwierdzono w decyzji o umorzeniu
  • Brak było też podstaw do uznania, że „trupią główkę” prezentowano nie jako symbol „SS-Totenkopf”, ale jako odznakę honorową Narodowego Zjednoczenia Wojskowego 

13 grudnia 2018 r. sąd w Hajnówce uwzględnił zażalenie Rzecznika Praw Obywatelskich, który wniósł, aby sprawę zwrócić prokuraturze.

"Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych" przeszedł ulicami Hajnówki przeszedł 24 lutego 2018 r. Jego uczestnicy prezentowali symbole „krzyża celtyckiego", „falangi”  oraz odznaki trupiej główki z piszczelami (tzw. „Totenkopf"), wraz z literami ŚWO („Śmierć Wrogom Ojczyzny”). Wznosili też okrzyki na cześć Romualda Rajsa ps. „Bury", dowódcy oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego działającego po 1945 r. na Podlasiu (w 1946 r. dokonywał on "czystek" na ludności wyznania prawosławnego – ich ofiarą padło kilkadziesiąt osób, w  tym kobiety i dzieci).

Zawiadomienie RPO; działania policji 

7 marca 2018 r. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw: publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, znieważenia mieszkających w Hajnówce osób wyznania prawosławnego poprzez gloryfikowanie „Burego” oraz pochwalanie jego przestępstw . W lutym 2018 r. Adam Bodnar spotykał się z mieszkańcami Podlasia i usłyszał, jak bolesnym doświadczeniem był ten marsz.

14 września 2018 r. wydział kryminalny Komendy Miejskiej Policji KMP  w Białymstoku umorzył dochodzenie, uznając, że „czyny nie zawierają znamion czynu zabronionego”. Decyzję zatwierdziła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku.

Art. 256 przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 dla tego, kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Według art. 257, kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 255 par. 3 stanowi, że kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Powody umorzenia sprawy

1.Historyczny rodowód odznaki z „trupią główką”

W postanowieniu o umorzeniu dochodzenia podkom. Wojciech Sztabiński napisał, że w 1945 r. Komendant Okręgu w Białymstoku Narodowego Zjednoczenia Wojskowego mjr. Jan Szklarek ps. „Kotowicz" wprowadził do użytku odznakę składającą się z „tarczy piastowskiej", „trupiej główki" i liter ŚWO.  - Brak jest wizerunku wzorcowego tej odznaki. Użyta w niej trupia główka wyglądem swoim przypomina odznakę „Totenkopf”, używaną wyłącznie przez formacje niemieckie „SS" - głosi uzasadnienie umorzenia.

2.Niejednoznaczność postaci „Burego”

Podkreślono w nim, że „Bury" jest osobą niejednoznaczną.  IPN w śledztwie S 28/02/Zi dokonał ustaleń  potwierdzających, iż w styczniu i lutym 1946 r. Romuald Rajs jako dowódca 3 Wileńskiej Brygady NZW miał dopuścić się zbrodni przeciwko ludności wyznania prawosławnego, gdzie na terenie powiatu Bielsk Podlaski zabitych zostało co najmniej 70 osób, w tym kobiety i  dzieci (w wieku 6 miesięcy, 3 i 5 lat). - W okresie I I Wojny Światowej był on jednak żołnierzem Armii Krajowej, do oddziałów partyzanckich przyłączył się we wrześniu 1945 r. Niewątpliwie był żołnierzem biorącym udział w walkach zbrojnych w czasie wojny jak i po jej zakończeniu, walcząc o wolną i suwerenną Polskę - stwierdza uzasadnienie umorzenia.

- Nieuprawnione jest zatem prezentowanie sylwetki „Burego" wyłącznie w sposób negatywny, a co za tym idzie nie można stwierdzić, by prezentowanie tej osoby było pochwalaniem popełnionych zbrodni, jak  również stanowiło znieważenie ludności wyznania prawosławnego, mimo kontrowersji jakie budzi osoba Romualda Rajsa – napisał podkom. Sztabiński.

3. Legalność „Krzyża celtyckiego”

Uznał on, że w przypadku  „krzyża celtyckiego" samo jego prezentowanie nie może być utożsamiane z rasizmem, mową nienawiści, czy też propagowaniem totalitarnego ustroju państwa.  25 października 2011 r. „krzyż celtycki" postanowieniem  Sądu Okręgowego w Warszawie został wpisany do rejestru partii politycznej jako symbol Narodowego Odrodzenia Polski, która to partia prawnie posługuje się także symbolem „falangi".

Argumenty zażalenia RPO

W zażaleniu na postanowienie o umorzeniu dochodzenia RPO wskazał, że ocena materiału dowodowego zawiera błędy natury faktycznej i logicznej. Analizy sprawy dokonano zaś w sposób wybiórczy i bez należytego uwzględnienia kontekstu całego wydarzenia.

Rzecznik nie podziela poglądu, aby prezentowanie publiczne symbolu „krzyża celtyckiego” – jednoznacznie utożsamianego z międzynarodowym symbolem rasizmu – przy uwzględnieniu całego kontekstu zgromadzenia, tj. wznoszonych okrzyków o naturze skrajnie nacjonalistycznej i wychwalaniu zbrodni ludobójstwa w miejscowości zamieszkanej przez ludność utożsamiającą się z narodowością białoruską (czy ukraińską), nie stanowiło przestępstwa z art. 256 § 1 k.k. 

Decyzja o umorzeniu pomija, iż „krzyż celtycki” jest uznawany przez funkcjonariuszy policji za najczytelniejszy symbol promujący rasizm. Jego prezentowanie publiczne sądy uznawały za przestępstwo publicznego propagowania faszystowskiego lub innego ustroju totalitarnego państwa - jak np.  Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w wyroku z  6 czerwca 2014 r. (sygn. XVI K 1211/14) czy Sąd Rejonowy w Białymstoku w orzeczeniu z 11 maja 2016 r. (sygn. VII K 203/16).

Rzecznik zakwestionował argument, że prezentowanie „krzyża celtyckiego” nie może być utożsamiane z rasizmem, mową nienawiści, czy też propagowaniem totalitarnego ustroju państwa, gdyż znak ten ma znajdować się pod ochroną prawną wskutek postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie, uwzględniającego wniosek Narodowego Odrodzenia Polski o wpisanie tego symbolu do ewidencji partii politycznej znaków graficznych. - Postanowienie to zostało skutecznie zakwestionowane nie tylko przez RPO, ale także Prokuratora Okręgowego w Warszawie, który w wywiedzionej apelacji wskazał, że znak graficzny „krzyża celtyckiego” jest symbolem neofaszystowskim – głosi zażalenie. 13 stycznia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił to postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania (sygn. I ACa 1387/11). Ostatecznie „krzyż celtycki” nie jest znakiem graficznym identyfikującym NOP.

Symbol "trupiej główki" użyty podczas marszu w każdym szczególe był identyczny z symbolem „SS- Totenkopf” (układ graficzny czaszki, umiejscowienie piszczeli).  Wobec braku ustaleń prokuratury co do rzeczywistego wyglądu oznaki honorowej NZW, brak było podstaw aby uznać, że to ta odznaka, a nie „SS-Totenkopf, była prezentowana podczas marszu – wskazuje zażalenie.  

Postanowienie o umorzeniu pomija też fakt, że wznoszenie okrzyków o skrajnie nacjonalistycznym charakterze (np. „Narodowa Hajnówka”) w miejscowości zamieszkałej przez osoby utożsamiające się m.in. z narodowością białoruską czy ukraińską ma wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych. Nie dostrzega również haseł gloryfikujących sprawcę udokumentowanych przez Instytut Pamięci Narodowej zbrodni na ludności prawosławnej narodowości białoruskiej w 1946 r. w pobliskich miejscowościach.

Takie elementy marszu w Hajnówce, jak wznoszone okrzyki, prezentowane symbole i pochwalane postaci, budowały spójny, antydemokratyczny i wrogi mniejszościom narodowym przekaz, który należy ocenić pod kątem wypełnienia znamion przestępstw z art. 256 k.k. – uznał Rzecznik. Powołał się na  definicję „mowy nienawiści” z rekomendacji nr R 97 (20) Komitetu Ministrów Rady Europy z  30 października 1997 r. Zgodnie z nią, za „mowę nienawiści” powinna zostać uznana „każda forma wypowiedzi, która rozpowszechnia, podżega, propaguje lub usprawiedliwia nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm lub inne formy nienawiści oparte na nietolerancji, włączając w to nietolerancję wyrażaną w formie agresywnego nacjonalizmu lub etnocentryzmu, dyskryminacji lub wrogości wobec mniejszości, migrantów lub osób wywodzących się ze społeczności imigrantów”.

XI.518.16.2018

O smogu i prawie. Spotkanie regionalne RPO w Rybniku

Data: 2018-11-26
  • Przyłączę się do Państwa sprawy sądowej dotyczącej smogu w Rybniku – zapowiedział w Rybniku RPO Adam Bodnar
  • Na popołudniowe spotkanie w Rybnickim Centrum Edukacji Zawodowej przyszło 30 osób.  Ściągnęły tu ich przede wszystkim problemy smogu w Rybniku, prawa seniorów, prawa rodziców, brak mieszkań, problemy z sądami, sprawy osób z niepełnosprawnościami, wywłaszczenia pod inwestycje publiczne, a także ciekawość, z czym mają problemy współobywatele. Dwoje młodych obserwatorów (tak się przedstawili) przyglądało się spotkaniu spod ściany.

- Może rozdamy tu wszystkim maski smogowe. Będzie wstyd na cały świat, może to zadziała?

Ale zaczęliśmy od tego, jak Rzecznik może pomagać cudzoziemcom w Polsce. Takie pytanie padło na koniec rundy, podczas której uczestnicy spotkania przedstawiają się i krótko mówią, z czym przyszli.

RPO: - Zajmujemy się prawami obywateli RP i tych, których Rzeczpospolita wzięła pod opiekę. Mamy dużo takich spraw

PRZYKŁADY działań RPO na rzecz cudzoziemców: https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-tematyczna/cudzoziemcy-uchodzcy-migranci

Smog w Rybniku

O smogu w Rybniku pisał „The New Tork Times”. Większego wstydu sobie nie zrobimy.  Od 19 września działa rządowy program czyste powietrze. Dotacja państwa przewiduje 30-proc wsparcie i na inwestycje proekologiczne – nisko oprocentowany kredyt. Innego programu nie będzie.

- Za nasz smog odpowiadają przestarzałe kotły. Będą one mogły legalne działać jeszcze przez 7 lat. To jest nieakceptowalne. Dlatego idziemy z tym do sądu, bo nie dostrzegamy innej drogi. Dalsze życie w smogu jest nie do zaakceptowania. Przez te 7 lat z powodu smogu umrze na Śląsku 50 tys. ludzi. To jest ważniejsze niż interesy właścicieli kotłów – mówi jeden z uczestników spotkania.

Okazuje się, że większość obecnych na sali ma bardzo szczegółową wiedzę o smogu w Rybniku. Jedni zwracają uwagę na organizację ruchu w mieście, inni – na cenę ciepła dostarczanego do domów, czy smog elektromagnetyczny.

RPO: Zacznijmy od tego, że Państwa działalność w Rybniku zaalarmowała całą Polskę o problemie smogu. To Wam zawdzięczamy te pierwsze, choć niewystarczające zmiany.

Co może Rzecznik? Może upominać się o realizację programu rządowego w ministerstwach, a także u wojewodów. Zamierzam też przystąpić do tego pozwu, o którym Państwo mówiliście, na etapie apelacji – mówi Adam Bodnar, na co ludzie zareagowali oklaskami. [sąd pierwszej instancji odrzucił to powództwo w maju 2018 r., teraz sprawa trafia do drugiej instancji].

Rzecznik tłumaczy, że tego typu działania prawne pobudzają dyskusję publiczną i przyspieszają zmianę. Dlatego RPO chce ten proces wesprzeć.

Dowóz dzieci z niepełnosprawnością do szkoły

W Rydutowach  władze uważają, że dowóz należy się rodzicowi z dzieckiem i po dziecko.  A nie bez niego.

RPO: Brak zrozumienia tego, że rodzic z dzieckiem jedzie, ale wraca sam. A po dziecko jedzie sam i wraca z dzieckiem, czyli robi cztery kursy – a nie dwa.

Są rodzice, którzy idą z tym do sądu (przykład – sprawa pani Angeliki). My jesteśmy od tego, żeby interweniować, jeśli sprawa jest już w Biurze, to się jej tym pilniej przyjrzymy.

Prawa mniejszości narodowych

Organizacje mniejszości narodowych (mniejszości niemieckiej) nie dostały w tym roku dotacji z urzędu marszałkowskiego, mimo że wypełniły wszystkie wymagania. Tak nas potraktowano na stulecie niepodległości.

RPO: w takim razie musimy się przyjrzeć dystrybucji środków dla organizacji pozarządowych na poziomie lokalnym.

Biegli sądowi

Z powodu opinii biegłych straciłem majątek życia.

Z powodu biegłego nie dostałem właściwego odszkodowania za wypadek.

Na takich biegłych nie ma rady, nie sposób im udowodnić przed sądem, ze naruszyli prawo, nie ponoszą odpowiedzialności.

RPO: Spojrzymy, zastanowimy się, czy możemy przystąpić do takiej sprawy.

Problem jest poważny i bardzo skomplikowany: nie mamy ustawy o biegłych, a eksperci nie chcą być biegłymi.

Leczenie chorób przewlekłych

Moje dziecko jest przewlekle chore. A w takich sytuacji dramatycznie niebezpieczny jest moment przejścia z opieki pediatrycznej na opiekę zdrowotną dla osób dorosłych. O mało nie straciliśmy naszego dziecka. Miał być program pomocy dla osób przewlekle chorych. Nie wiadomo, co z nim jest. Chyba umarł śmiercią naturalną?

RPO: sprawdzimy, upomnimy się, a od tego jesteśmy.

Edukacja

Na wyniki matur z j. polskiego czekało się w tym roku dwa miesiące. Na uczelnie trzeba było się rejestrować nie wiedząc o tym, czy i jak się zdało – a każda rejestracja kosztuje 80 złotych.

RPO: No tak, ale jeśli nie będzie opłat, to wszyscy sobie nawzajem poblokują miejsca na uczelni.

- OK, ale niech chociaż coś z tego zwrócą.

RPO: Dobrze, przyjrzymy się. Może mieliśmy podobne skargi.

Prawa seniorów i wspólna petycja

Jakie obowiązki ma państwo wobec seniorów? W Rybniku nie ma hospicjum, nie ma gdzie zwrócić się o pomoc.

RPO: To niestety zadanie samorządu. Przepisy nie mówią, że każda gmina ma mieć hospicjum – to zależy od wspólnoty samorządowej.

W czasie rozmowy okazuje się , że samorząd Rybnika już planuje budowę i organizację hospicjum, a na razie świadczy usługi hospicjum domowego. Problemem jest jednak to, że ludzie nie wiedzą, gdzie się zgłosić, kto może pomóc.

Barbara Imiołczyk z z Biura RPO apeluje więc do zebranych, by zwrócili się do nowych władz samorządowych o to, by pomoc dla seniorów była lepiej koordynowana, tak, by władze lepiej rozumiały potrzeby obywateli, a obywatele wiedzieli, do kogo zwrócić się o pomoc. Samorząd odpowiada o jakość zycia mieszkańców. Jeśli macie Państwo problem z dostępem czy to do opieki geriatrycznej czy rehabilitacji, zgłaszajcie to. Zmiana zaczyna się od tego, że ktoś zgłosi problem.

- Ale to nie wszystko. Miasto uchwaliło, że odpady zmieszane są wywożone raz w miesiącu. Co zrobić z pampersami i odpadami sanitarnymi, jeśli ktoś się opiekuje osobą obłożnie chorą?

Inny uczestnik spotkania, zaangażowany w walkę ze smogiem, mówi, że planowana jest w sprawie odpadów petycja. Bo uchwała niesprawiedliwie obciąża kosztami wywozu odpadów tych, którzy nie mają piecy i nie produkują popiołu..

RPO: Tak, petycja to bardzo ważne, a niedocenione narzędzie. Ono służy do tego, by druga strona musiała się do problemu ustosunkować, a to początek zmiany, dlatego warto się porozumieć i ująć w tej petycji także sprawę odpadów sanitarnych.

RPO zaskarżył umorzenie sprawy marszu w Hajnówce - błędy i wybiórcza ocena zdarzeń

Data: 2018-10-02
  • RPO zaskarżył decyzję o umorzeniu dochodzenia w sprawie m.in.  propagowania rasizmu i faszystowskiego ustroju państwa podczas „Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych" w Hajnówce  w lutym 2018 r.
  • Adam Bodnar wskazał na błędy i wybiórczą ocenę zdarzeń w postanowieniu o umorzeniu
  • Rzecznik podkreślił, że „krzyż celtycki” nie jest już wpisanym  do rejestru sądowego symbolem Narodowego Odrodzenia Polski - jak stwierdzono w decyzji o umorzeniu
  • Brak było też podstaw do uznania, że „trupią główkę” prezentowano nie jako symbol „SS-Totenkopf”, ale jako odznakę honorową Narodowego Zjednoczenia Wojskowego z 1945 r.

W zażaleniu z 1 października 2018 r. Adam Bodnar wniósł, aby sąd w Białymstoku zwrócił sprawę prokuraturze.

24 lutego 2018 r. ulicami Hajnówki przeszedł „Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych". Jego uczestnicy prezentowali symbole „krzyża celtyckiego", „falangi”  oraz odznaki trupiej główki z piszczelami (tzw. „Totenkopf"), wraz z literami ŚWO („Śmierć Wrogom Ojczyzny”). Wznosili też okrzyki na cześć Romualda Rajsa ps. „Bury", dowódcy oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego działającego po 1945 r. na Podlasiu (w 1946 r. dokonywał on "czystek" na ludności wyznania prawosławnego – ich ofiarą padło kilkadziesiąt osób, w  tym kobiety i dzieci).

Zawiadomienie RPO; działania policji 

7 marca 2018 r. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw: publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, znieważenia mieszkających w Hajnówce osób wyznania prawosławnego poprzez gloryfikowanie „Burego” oraz pochwalanie jego przestępstw . W lutym 2018 r. Adam Bodnar spotykał się z mieszkańcami Podlasia i usłyszał, jak bolesnym doświadczeniem był ten marsz.

14 września 2018 r . wydział kryminalny Komendy Miejskiej Policji KMP  w Białymstoku umorzył dochodzenie, uznając, że „czyny nie zawierają znamion czynu zabronionego”. 17 września 2018 r. decyzję tę zatwierdziła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku.

Art. 256 przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 dla tego, kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Według art. 257, kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 255 par. 3 stanowi, że kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Powody umorzenia sprawy: 

1.Historyczny rodowód odznaki z „trupią główką”

W postanowieniu o umorzeniu dochodzenia podkom. Wojciech Sztabiński napisał, że w 1945 r. Komendant Okręgu w Białymstoku Narodowego Zjednoczenia Wojskowego mjr. Jan Szklarek ps. „Kotowicz" wprowadził do użytku odznakę składającą się z „tarczy piastowskiej", „trupiej główki" i liter ŚWO.  - Brak jest wizerunku wzorcowego tej odznaki. Użyta w niej trupia główka wyglądem swoim przypomina odznakę „Totenkopf”, używaną wyłącznie przez formacje niemieckie „SS" - głosi uzasadnienie umorzenia.

2.Niejednoznaczność postaci „Burego”

Podkreślono w nim, że „Bury" jest osobą niejednoznaczną.  IPN w śledztwie S 28/02/Zi dokonał ustaleń  potwierdzających, iż w styczniu i lutym 1946 r. Romuald Rajs jako dowódca 3 Wileńskiej Brygady NZW miał dopuścić się zbrodni przeciwko ludności wyznania prawosławnego, gdzie na terenie powiatu Bielsk Podlaski zabitych zostało co najmniej 70 osób, w tym kobiety i  dzieci (w wieku 6 miesięcy, 3 i 5 lat). - W okresie I I Wojny Światowej był on jednak żołnierzem Armii Krajowej, do oddziałów partyzanckich przyłączył się we wrześniu 1945 r. Niewątpliwie był żołnierzem biorącym udział w walkach zbrojnych w czasie wojny jak i po jej zakończeniu, walcząc o wolną i suwerenną Polskę - stwierdza uzasadnienie umorzenia.

- Nieuprawnione jest zatem prezentowanie sylwetki „Burego" wyłącznie w sposób negatywny, a co za tym idzie nie można stwierdzić, by prezentowanie tej osoby było pochwalaniem popełnionych zbrodni, jak  również stanowiło znieważenie ludności wyznania prawosławnego, mimo kontrowersji jakie budzi osoba Romualda Rajsa – napisał podkom. Sztabiński.

3. Legalność „Krzyża celtyckiego”

Uznał on, że w przypadku  „krzyża celtyckiego" samo jego prezentowanie nie może być utożsamiane z rasizmem, mową nienawiści, czy też propagowaniem totalitarnego ustroju państwa.  25 października 2011 r. „krzyż celtycki" postanowieniem  Sądu Okręgowego w Warszawie został wpisany do rejestru partii politycznej jako symbol Narodowego Odrodzenia Polski, która to partia prawnie posługuje się także symbolem „falangi".

Argumenty zażalenia RPO

W zażaleniu na postanowienie o umorzeniu dochodzenia RPO wskazał, że ocena materiału dowodowego zawiera błędy natury faktycznej i logicznej, a analizy sprawy dokonano w sposób wybiórczy i bez należytego uwzględnienia kontekstu całego wydarzenia.

Rzecznik nie podziela poglądu, aby prezentowanie publiczne symbolu „krzyża celtyckiego” – jednoznacznie utożsamianego z międzynarodowym symbolem rasizmu, który w latach 90. XX wieku stanowił symbol ugrupowań forsujących hasła antysemickie i godzących w zasady demokracji – przy uwzględnieniu całego kontekstu zgromadzenia, tj. wznoszonych okrzyków o naturze skrajnie nacjonalistycznej i wychwalaniu zbrodni ludobójstwa w miejscowości zamieszkanej przez ludność utożsamiającą się z narodowością białoruską (czy ukraińską) nie stanowiło przestępstwa z art. 256 § 1 k.k. 

Decyzja o umorzeniu pomija, iż „krzyż celtycki”  jest uznawany przez funkcjonariuszy policji za najczytelniejszy symbol promujący rasizm.  Jego prezentowanie publiczne sądy uznawały za przestępstwo publicznego propagowania faszystowskiego lub innego ustroju totalitarnego państwa - jak np.  Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w wyroku z  6 czerwca 2014 r. (sygn. XVI K 1211/14) czy Sąd Rejonowy w Białymstoku w orzeczeniu z 11 maja 2016 r. (sygn. VII K 203/16).

Rzecznik zakwestionował argument, że prezentowanie „krzyża celtyckiego” nie może być utożsamiane z rasizmem, mową nienawiści, czy też propagowaniem totalitarnego ustroju państwa, gdyż znak ten znajduje się pod ochroną prawną wskutek postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie, uwzględniającego wniosek partii  Narodowe Odrodzenie Polski o wpisanie tego symbolu do ewidencji partii politycznej znaków graficznych. -Postanowienie to zostało skutecznie zakwestionowane nie tylko przez Rzecznika Praw Obywatelskich, ale także Prokuratora Okręgowego w Warszawie, który w wywiedzionej apelacji wskazał, że znak graficzny „krzyża celtyckiego” jest symbolem neofaszystowskim – głosi zażalenie. 13 stycznia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił to postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania (sygn. I ACa 1387/11). Ostatecznie „krzyż celtycki” nie jest znakiem graficznym identyfikującym NOP.

Symbol "trupiej główki" użyty podczas marszu w każdym szczególe był identyczny z symbolem „SS- Totenkopf” (układ graficzny czaszki, umiejscowienie piszczeli, a nawet pęknięcia na czaszce ).  Wobec braku ustaleń prokuratury co do rzeczywistego wyglądu oznaki honorowej NZW brak było podstaw aby uznać, że to ta odznaka, a nie „SS-Totenkopf, była prezentowana podczas marszu – wskazuje zażalenie.  

Postanowienie o umorzeniu pomija fakt, że wznoszenie okrzyków o skrajnie nacjonalistycznym charakterze (np. „Narodowa Hajnówka”) w miejscowości zamieszkałej przez osoby utożsamiające się m.in. z narodowością białoruską czy ukraińską ma wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych.  Nie dostrzega też haseł gloryfikujących sprawcę  udokumentowanych przez Instytut Pamięci Narodowej zbrodni na ludności prawosławnej narodowości białoruskiej w 1946 r. w pobliskich miejscowościach.

Takie elementy marszu w Hajnówce, jak wznoszone okrzyki, prezentowane symbole i pochwalane postaci, budowały spójny, antydemokratyczny i wrogi mniejszościom narodowym przekaz, który należy ocenić pod kątem wypełnienia znamion przestępstw z art. 256 k.k. – uznał Rzecznik. Powołał się na  definicję „mowy nienawiści” z rekomendacji nr R 97 (20) Komitetu Ministrów Rady Europy z  30 października 1997 r. Zgodnie z nią, za „mowę nienawiści” powinna zostać uznana „każda forma wypowiedzi, która rozpowszechnia, podżega, propaguje lub usprawiedliwia nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm lub inne formy nienawiści oparte na nietolerancji, włączając w to nietolerancję wyrażaną w formie agresywnego nacjonalizmu lub etnocentryzmu, dyskryminacji lub wrogości wobec mniejszości, migrantów lub osób wywodzących się ze społeczności imigrantów”.

RPO: czy prawo pozwala na skuteczne zwalczanie takiej przestępczości 

RPO - jako organ odpowiedzialny za realizację zasady równego traktowania  - z przykrością stwierdza, że w ciągu ostatniego roku w przestrzeni publicznej stosunkowo często pojawiały się symbole i treści rasistowskie, faszystowskie, czy nawet nazistowskie, odwołujące się wprost do ideologii III Rzeszy, głoszące nienawiść i pogardę dla ludzi innych narodowości, pochodzenia etnicznego czy wyznania. Przykłady to Marsz Niepodległości w Warszawie 11 listopada 2017 r., Narodowe Święto Pracy z 1 maja 2018 r. lub reportaż TVN24 ze stycznia 2018 r., przedstawiający m.in. obchody rocznicy urodzin Adolfa Hitlera.

Rzecznik monitoruje postępowania organów ścigania w tych sprawach. - Uznałem przy tym, że konieczna jest krytyczna analiza obowiązujących przepisów prawa, zmierzająca do oceny, czy organy ścigania dysponują odpowiednimi środkami prawnymi, aby skutecznie przeciwdziałać przestępczości motywowanej nienawiścią oraz zwalczać działalność organizacji, których programy lub sposób działania odwołują się do totalitarnych metod i praktyk nazizmu czy faszyzmu, ewentualnie zakładają lub dopuszczają nienawiść rasową i narodowościową (tj. organizacji, o których mowa w art. 13 Konstytucji RP) - napisał Adam Bodnar 20 września 2018 r. do ministra Joachima Brudzińskiego. RPO pyta w nim o efekty prac międzyresortowego zespołu ds. przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu, ustrojów totalitarnych i przestępstwom z nienawiści.

Zespół taki w lutym 2018 r. powołał premier Mateusz Morawiecki.

Konstytucja w art 13 zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

XI.518.16.2018

Policja: ”krzyż celtycki” to prawny symbol NOP. Dochodzenie ws. marszu pamięci „żołnierzy wyklętych” w Hajnówce umorzone

Data: 2018-10-01
  • Jeśli ktoś trzyma na demonstracji symbol „krzyża celtyckiego" , to nie można uznać, że promuje rasizm, mowę nienawiści, czy propaguje totalitarny ustrój państwa. Jest to bowiem wpisany do rejestru sądowego symbol Narodowego Odrodzenia Polski
  • Tak białostocka policja uzasadnia umorzenie dochodzenia w sprawie m.in. propagowania faszyzmu podczas „Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych" w Hajnówce 
  • Uznała też, że okrzyki na cześć Romualda Rajsa („Burego”) w czasie demonstracji nie oznaczały wcale pochwały jego zbrodni na prawosławnych mieszkańcach Podlasia w 1946 r. i nie znieważały ich
  • RPO ma prawo zaskarżenia decyzji prokuratury, która zatwierdziła umorzenie

24 lutego 2018 r. ulicami Hajnówki przeszedł „Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych". Jego uczestnicy prezentowali symbole „krzyża celtyckiego", „falangi”  oraz odznaki trupiej główki z piszczelami (tzw. „Totenkopf"), wraz z literami ŚWO („Śmierć Wrogom Ojczyzny”). Wznosili też okrzyki na cześć Romualda Rajsa ps. „Bury", dowódcy oddziału Narodowego Zjednoczenia Wojskowego działającego po 1945 r. na Podlasiu (w 1946 r. dokonywał on "czystek" na ludności wyznania prawosławnego – ich ofiarą padło kilkadziesiąt osób, w  tym kobiety i dzieci).

Zawiadomienie RPO; działania policji 

7 marca 2018 r. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które polega na publicznym propagowaniu faszystowskiego ustroju państwa i znieważeniu mieszkających w Hajnówce osób wyznania prawosławnego poprzez gloryfikowanie „Burego”.

W lutym 2018 r. RPO Adam Bodnar spotykał się z mieszkańcami Podlasia i usłyszał, jak bolesnym doświadczeniem był ten marsz.

Dochodzenie w maju 2018 r. wszczęła Komenda Miejska Policji w Białymstoku. Zebrała obszerny materiał fotograficzny i filmowy z demonstracji, przesłuchała świadków oraz uzyskała kopie materiałów z akt postępowania IDs.3846/14 Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe, w którym znajdowały się materiały Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące Romualda Rajsa oraz odznaki z „trupia główką".

14 września 2018 r . wydział kryminalny KMP  w Białymstoku umorzył dochodzenie o czyny z art. 256 § 1 Kodeksu karnego, w zbiegu z art. 255 § 3 k.k. i z art. 257 k.k. Uznał, że „czyny nie zawierają znamion czynu zabronionego”.

Art. 256 przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 dla tego, kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość.

Według art. 257, kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Art. 255 par. 3 stanowi, że kto publicznie pochwala popełnienie przestępstwa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Powody umorzenia sprawy  -

1.Historyczny rodowód „Totenkopf”

W postanowieniu o umorzeniu dochodzenia podkom. Wojciech Sztabiński napisał, że w 1945 r. Komendant Okręgu w Białymstoku Narodowego Zjednoczenia Wojskowego mjr. Jan Szklarek ps. „Kotowicz" wprowadził do użytku odznakę składającą się z „tarczy piastowskiej", „trupiej główki" i liter ŚWO.  - Brak jest wizerunku wzorcowego tej odznaki. Użyta w niej trupia główka wyglądem swoim przypomina odznakę „Totenkopf”, używaną wyłącznie przez formacje niemieckie „SS" - głosi uzasadnienie umorzenia.

2.Niejednoznaczność postaci „Burego”

Podkreślono w nim, że „Bury" jest osobą niejednoznaczną. IPN w śledztwie S 28/02/Zi dokonał ustaleń  potwierdzających, iż w styczniu i lutym 1946 r. Romuald Rajs jako dowódca 3 Wileńskiej Brygady NZW miał dopuścić się zbrodni przeciwko ludności wyznania prawosławnego, gdzie na terenie powiatu Bielsk Podlaski zabitych zostało co najmniej 70 osób, w tym kobiety i  dzieci (w wieku 6 miesięcy, 3 i 5 lat). - W okresie I I Wojny Światowej był on jednak żołnierzem Armii Krajowej, do oddziałów partyzanckich przyłączył się we wrześniu 1945 r. Niewątpliwie był żołnierzem biorącym udział w walkach zbrojnych w czasie wojny jak i po jej zakończeniu, walcząc o wolną i suwerenną Polskę - stwierdza uzasadnienie umorzenia.

- Nieuprawnione jest zatem prezentowanie sylwetki „Burego" wyłącznie w sposób negatywny, a co za tym idzie nie można stwierdzić, by prezentowanie tej osoby było pochwalaniem popełnionych zbrodni, jak  również stanowiło znieważenie ludności wyznania prawosławnego, mimo kontrowersji jakie budzi osoba Romualda Rajsa – napisał podkom. Sztabiński.

3. Legalność „Krzyża celtyckiego”

Uznał on, że w przypadku  „krzyża celtyckiego" samo jego prezentowanie nie może być utożsamiane z rasizmem, mową nienawiści, czy też propagowaniem totalitarnego ustroju państwa.  25 października 2011 r. „krzyż celtycki" postanowieniem  Sądu Okręgowego w Warszawie został wpisany do rejestru partii politycznej jako symbol Narodowego Odrodzenia Polski, która to partia prawnie posługuje się także symbolem „falangi".

Te wszystkie powody wskazują na brak znamion czynu zabronionego, dlatego zasadne było wydanie postanowienia o umorzeniu dochodzenia. 17 września 2018 r. zatwierdziła je Prokuratura Rejonowa w Białymstoku.

W lipcu 2018 r. prokuratura ta umorzyła zaś śledztwo w sprawie braku reakcji policjantów zabezpieczających marsz w Hajnówce na prezentowane symbole i wznoszone okrzyki.

RPO: czy prawo pozwala na skuteczne zwalczanie takiej przestępczości 

RPO - jako organ odpowiedzialny za realizację zasady równego traktowania  - z przykrością stwierdza, że w ciągu ostatniego roku w przestrzeni publicznej stosunkowo często pojawiały się symbole i treści rasistowskie, faszystowskie, czy nawet nazistowskie, odwołujące się wprost do ideologii III Rzeszy, głoszące nienawiść i pogardę dla ludzi innych narodowości, pochodzenia etnicznego czy wyznania. Przykłady to Marsz Niepodległości w Warszawie 11 listopada 2017 r., Narodowe Święto Pracy z 1 maja 2018 r. lub reportaż TVN24 ze stycznia 2018 r., przedstawiający m.in. obchody rocznicy urodzin Adolfa Hitlera.

Rzecznik monitoruje postępowania organów ścigania w tych sprawach. - Uznałem przy tym, że konieczna jest krytyczna analiza obowiązujących przepisów prawa, zmierzająca do oceny, czy organy ścigania dysponują odpowiednimi środkami prawnymi, aby skutecznie przeciwdziałać przestępczości motywowanej nienawiścią oraz zwalczać działalność organizacji, których programy lub sposób działania odwołują się do totalitarnych metod i praktyk nazizmu czy faszyzmu, ewentualnie zakładają lub dopuszczają nienawiść rasową i narodowościową (tj. organizacji, o których mowa w art. 13 Konstytucji RP) - napisał Adam Bodnar 20 września 2018 r. do ministra Joachima Brudzińskiego. RPO pyta w nim o efekty prac międzyresortowego zespołu ds. przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu, ustrojów totalitarnych i przestępstwom z nienawiści.

Zespół taki w lutym 2018 r. powołał premier Mateusz Morawiecki.

Konstytucja w art 13 zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Trudności w otrzymywaniu świadectw szkolnych w języku mniejszości

Data: 2018-06-26
  • Polscy Litwini poskarżyli się Rzecznikowi na trudności, jakie napotykają ubiegając się o świadectwo szkolne po polsku i litewsku.

Wydawnictwo odpowiedzialne za dostarczenie świadectw odmawiało druku dokumentu dwujęzycznego. Rozporządzenie MEN co prawda wskazuje, że rodzic lub pełnoletni uczeń może wnioskować o przygotowanie świadectwa dwuczęściowego, z częścią w języku mniejszościowym, ale według wydawnictwa nie jest to jednoznaczne z obowiązkiem przygotowania takiego dokument. W związku z tym, Rzecznik zwrócił się do Ministra o wyjaśnienie.

Zdaniem MEN wydawnictwo się myli: przy okazji ostatniej nowelizacji rozporządzenia rzeczywiście zrezygnowano z obligatoryjnego wydawania świadectw szkolnych szkoły z językiem nauczania mniejszości narodowej po polsku i w języku mniejszości, ale uczeń lub jego rodzic ma prawo o to wystąpić, a drukarnia nie ma podstaw do odmowy przygotowania odpowiedniego druku

XI.813.7.2018

 

Spotkanie w Biurze RPO z przedstawicielami organizacji reprezentujących mniejszości narodowe i etniczne

Data: 2018-06-13

13 czerwca 2018 r. w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się kolejne, drugie już spotkanie rzecznika dr. Adama Bodnara z przedstawicielami organizacji reprezentujących mniejszości narodowe i etniczne.

Tym razem – po poprzednim spotkaniu dotyczącym przestępczości motywowanej uprzedzeniami – dyskusja poświęcona była problematyce związanej z realizacją praw oświatowych mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym - kaszubskim, w zakresie nauczania języka mniejszościowego (regionalnego), nauczania w tym języku, a także nauki własnej kultury i historii.

Uczestnicy i uczestniczki spotkania wskazali, że prawidłowe funkcjonowanie systemu edukacji mniejszościowej ma kluczowe znaczenie dla podtrzymywania poczucia tożsamości kulturowej mniejszości, w tym znajomości języka, wśród uczniów należących do mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym. Tymczasem, pomimo gwarancji zawartych w art. 35 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, jak również postanowień ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, obecnie obowiązujące regulacje prawne oraz praktyka ich stosowania w niewystarczającym stopniu wychodzą naprzeciw potrzebom dzieci i młodzieży należących do mniejszości.

Przedstawiciele mniejszości zwrócili m.in. uwagę Rzecznika na niewłaściwy, w ich ocenie, sposób wydatkowania środków przekazywanych jednostkom samorządu terytorialnego z budżetu państwa na edukację mniejszościową w ramach części oświatowej subwencji ogólnej, brak systemu motywowania uczniów do nauki języka lub w języku mniejszości oraz brak kompleksowej strategii nauczania języka lub w języku mniejszości, obejmującej wszystkie etapy nauki od nauczania przedszkolnego do klasy maturalnej.

Podczas spotkania Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego zaprezentowało również wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie Rzecznika Praw Obywatelskich, dotyczących stosunku do Żydów i ich historii po wprowadzeniu ustawy o IPN. 

 

Apelacja RPO w sprawie Romów z Limanowej

Data: 2018-05-18
  • Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje od wyroku sądu I instancji, który oddalił pozew RPO o wstrzymanie eksmisji Romów z budynku w Limanowej
  • Apelacja zarzuca Sądowi Rejonowemu w Limanowej m.in. naruszenie Konstytucji RP oraz europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
  • Sąd w ogóle nie odniósł się bowiem do zarzutu RPO, że ingerencja władz Limanowej w prawo Romów do ochrony życia prywatnego była sprzeczna z zasadą proporcjonalności

Dla Rzecznika jest to sprawa precedensowa. Środki pochodzące z programu integracji  społeczności romskiej - które powinny służyć Romom, poprawiać ich sytuację i warunki życia - zostały wykorzystane w sposób niezgodny z wolą samych zainteresowanych. Czyli tak naprawdę samorząd limanowski, który skorzystał z tych środków, wykorzystuje je z założeniem, że Romowie przestaną być częścią wspólnoty samorządowej Limanowej i opuszczą teren gminy. Zdaniem RPO takie zachowanie  jest bezprawne. Narusza prawo chociażby do życia prywatnego  i swobody wyboru miejsca zamieszkania, które przysługuje wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, niezależnie od pochodzenia narodowego czy etnicznego.

Szczegóły sprawy

Rzecznik od 2015 r. prowadzi postępowanie w sprawie projektu władz Limanowej, którego celem miała być poprawa warunków życia kilku rodzin romskich, mieszkających w budynku będącym własnością miasta. Dzięki  dofinansowaniu projektu z Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014-2020, władze Limanowej kupiły dla Romów nowy dom w miejscowości Czchów.

Romowie odmówili jednak opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania. Wpływ na ich decyzję miała negatywna reakcja władz Czchowa na informację o możliwej przeprowadzce. Burmistrz Czchowa wydał bowiem zarządzenie o zakazie zasiedlenia nieruchomości kupionej przez samorząd limanowski. Na wniosek RPO i wojewody małopolskiego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie prawomocnie uznał to zarządzenie za nieważne. Zgodnie z sugestią RPO, sąd uznał, że dyskryminowało to Romów ze względu na pochodzenie. 

Wcześniej Romowie złożyli przed notariuszem deklaracje, że opuszczą dom w Limanowej w wyznaczonym terminie, gdy zostanie im udostępniony nowy budynek. Po tym, jak Romowie odmówili przeprowadzki do Czchowa, władze Limanowej przystąpiły do wyegzekwowana tych deklaracji (stały się one tytułami egzekucyjnymi). Po nadaniu oświadczeniom klauzul wykonalności, komornik sądowy wszczął postępowania egzekucyjne w celu opróżnienia i wydania tych lokali.

Mimo apeli RPO, burmistrz Limanowej nie odstąpił od zamiaru przeniesienia rodzin romskich – wbrew ich woli – z obecnie zajmowanego budynku do nowej nieruchomości.

Zdaniem Rzecznika, władze  Limanowej ingerowały w swobodę wyboru miejsca zamieszkania, która jest elementem prawa do życia prywatnego, chronionego zarówno w art. 47 Konstytucji RP, jak i art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Wobec grożącej Romom egzekucji komorniczej, polegającej na przymusowym przeniesieniu do Czchowa, RPO skierował do Sądu Rejonowego powództwo przeciw Gminie Limanowa. Wniósł o pozbawienie wykonalności wystawionych tytułów wykonawczych oraz o zabezpieczenie powództw przez zawieszenie trwających postępowań egzekucyjnych.

W marcu 2018 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo. 

W apelacji złożonej do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu RPO wniósł o zmianę wyroku  i o uwzględnienie powództw w całości przez pozbawienie wykonalności tytułów wykonawczych.

Zarzuty apelacji RPO

Apelacja zarzuca sądowi naruszenie przepisów postępowania przez brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego, pominięcie części dowodów, przyjęcie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny materiału dowodowego oraz ustalenie stanu faktycznego w sposób sprzeczny z jego treścią.

Według RPO w efekcie sąd błędnie ustalił m.in, że składając oświadczenia woli, dłużnicy nie działali pod wpływem błędu lub groźby oraz że gmina miejska Limanowa spełniła określone w oświadczeniach woli warunki, od których uzależnione było wykonanie zobowiązań przyjętych przez dłużników.

Rzecznik zwracał wcześniej uwagę sądu, że dłużnicy twierdzili,  iż zostali wprowadzeni w błąd co do stanu własnościowego oraz technicznego budynku w Czchowie; działali także pod wpływem informacji o planowanej eksmisji z dotychczas zajmowanego budynku i jego wyburzeniu. RPO nie przesądza, czy oświadczenia woli złożono pod wpływem błędu lub groźby. Istotne jest, że sąd pominął ważne dla sprawy okoliczności podnoszone podczas rozprawy oraz wynikające ze zgromadzonego materiału.

Zdaniem apelacji, nawet jeśli działania władz Limanowej opierają się na egzekucji oświadczeń woli dłużników, to godzą w ich prawo do ochrony życia prywatnego.

Rzecznik uznał, że sąd naruszył art. 47 w związku z art. 31 ust. 3 i w związku z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP oraz art. 8 ust. 1 i ust. 2 Konwencji. Polegało to na odstąpieniu od oceny proporcjonalności oraz konieczności ingerencji strony pozwanej w prawo dłużników do ochrony życia prywatnego, a w konsekwencji naruszeniu tego prawa w sposób sprzeczny z zasadami proporcjonalności i konieczności, wynikającymi z art. 8 ust. 2 Konwencji.

Analiza wyroku może prowadzić do wniosku, że sąd wybiórczo uznał za wiarygodne wyłącznie zeznania przedstawicieli strony pozwanej, tj. Burmistrza Limanowej oraz podległych mu pracowników Urzędu Miasta i na ich podstawie zrekonstruował stan faktyczny sprawy, a przedstawioną przez te osoby wersję wydarzeń uznał za prawdziwą.

Opierając się na tak ustalonym stanie faktycznym, sąd przyjął, że działania dłużników były całkowicie dobrowolnie, bez żadnej presji ze strony gminy. Sąd całkowicie pominął przy tym te fakty i dowody, które wprost takiej ocenie przeczyły - wskazuje apelacja. 

Ponadto sąd całkowicie zignorował m.in. fakt, że dłużnicy cechują się niską świadomością prawną i nie posługują się językiem prawniczym w sposób, który byłby dla sądu satysfakcjonujący. Oczywiste jest, że brak spójności czy nawet logiki niektórych wypowiedzi dłużników nie powinien przesądzać o rozstrzygnięciu sprawy na ich niekorzyść.

Orzecznictwo ETPCz

W apelacji Rzecznik powołał się m.in. na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 24 kwietnia 2012 r. w sprawie Yordanova i inni przeciwko Bułgarii (skarga nr 25446/06). Skarżącymi  była grupa Romów, obywateli Bułgarii, zamieszkująca osiedle wybudowanych przez siebie, bez wymaganych prawem zezwoleń, budynków, których nigdy nie usiłowali zalegalizować. Wydano wobec nich nakaz eksmisji.

Według ETPCz,  gdyby nakaz został wykonany, spowodowałby utratę domów przez skarżących, co byłoby ingerencją w prawo do poszanowania życia prywatnego. Zdaniem Trybunału, w przypadku, gdy w krajowej procedurze sądowej podniesione zostają istotne argumenty dotyczące proporcjonalności ingerencji w prawo do ochrony życia prywatnego, wymagają one szczegółowego zbadania przez sąd i odpowiedniego uzasadnienia w orzeczeniu.

Rzecznik przypomina w apelacji, że ETPCz przyjął już do rozpoznania sprawę Caldarar i inni przeciwko Polsce, dotyczącą likwidacji osiedla romskiego we Wrocławiu, składającego się głównie z samowoli budowlanych, położonych na gruntach miasta. Skarżący zarzucili Polsce m.in. naruszenie art. 8 Konwencji. Z pytań po zakomunikowaniu skargi rządowi RP wynika, że Trybunał będzie rozpatrywał sprawę zarówno z perspektywy poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, jak i zakazu tortur oraz nieludzkiego i upokarzającego ich traktowania (czego dotyczyła pozostała część zarzutów).

XI.816.13.2015

Spotkanie z przedstawicielami organizacji mniejszości narodowych i etnicznych

Data: 2018-04-11

RPO spotkał się z przedstawicielami organizacji mniejszości narodowych i etnicznych aktywnie działających w Polsce. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele sygnatariuszy oświadczenia z dnia 2 lutego 2018 r., w którym wspólnie wyrazili swoje obawy związane z nasilaniem się postaw ksenofobicznych i rasistowskich w naszym społeczeństwie. Celem spotkania było przedyskutowanie i uzgodnienie możliwych wspólnych strategii dotyczących przeciwdziałania rasizmowi i ksenofobii.

 

Sąd oddalił pozew RPO w sprawie Romów z Limanowej

Data: 2018-03-26
  • Sąd Rejonowy w Limanowej oddalił pozew Rzecznika Praw Obywatelskich, który wnosił o wstrzymanie eksmisji Romów z budynku obecnie zajmowanego przez nich w tym mieście. RPO zapowiada apelację.

Rzecznik od 2015 r. prowadzi postępowanie w sprawie projektu władz Limanowej, którego celem miała być poprawa warunków życia kilku rodzin romskich, mieszkających w budynku będącym własnością miasta. Dzięki  dofinansowaniu projektu z Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014-2020, władze Limanowej kupiły dla Romów nowy dom w miejscowości Czchów.

Romowie odmówili jednak opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania. Wpływ na ich decyzję miała negatywna reakcja władz Czchowa na informację o możliwej przeprowadzce.  Burmistrz Czchowa wydał bowiem zarządzenie o zakazie zasiedlenia nieruchomości kupionej przez samorząd limanowski. Na wniosek RPO i wojewody małopolskiego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie prawomocnie uznał to zarządzenie za nieważne.

Wcześniej jednak wszyscy Romowie złożyli przed notariuszem deklaracje, że opuszczą dom w Limanowej w wyznaczonym terminie, gdy zostanie im udostępniony nowy budynek. Po tym, jak Romowie odmówili przeprowadzki do Czchowa, władze Limanowej przystąpiły do wyegzekwowana tych deklaracji (stały się one tytułami egzekucyjnymi).  Po nadaniu oświadczeniom klauzul wykonalności, komornik sądowy wszczął postępowania egzekucyjne w celu opróżnienia i wydania tych lokali.

Mimo apeli RPO, burmistrz Limanowej nie odstąpił od zamiaru przeniesienia rodzin romskich – wbrew ich woli – z obecnie zajmowanego budynku do nowej nieruchomości.

Wobec grożącej Romom egzekucji komorniczej, polegającej na przymusowym przeniesieniu do Czchowa, RPO skierował do Sądu Rejonowego powództwo przeciw Gminie Limanowa. Wniósł o pozbawienie wykonalności wystawionych tytułów wykonawczych oraz o zabezpieczenie powództw przez zawieszenie trwających postępowań egzekucyjnych.

Wyrok jest nieprawomocny. 

Komentarz  Marcina Sośniaka, wydział praw migrantów i mniejszości narodowych Biura RPO

Dla Rzecznika Praw Obywatelskich była to sprawa precedensowa. Środki pochodzące z programu integracji  społeczności romskiej – które powinny służyć Romom,  poprawiać ich sytuację i warunki życia – zostały wykorzystane w sposób niezgodny z wolą samych zainteresowanych.

Ten wyrok,  na razie nieprawomocny, oznaczałby że Romowie zostaną wbrew swojej woli  przesiedleni do domu, w którym nie chcą mieszkać, a co gorsze – poza teren gminy,  w której mieszkają obecnie. Czyli tak naprawdę samorząd limanowski, który skorzystał z tych środków, wykorzystuje je z założeniem, że Romowie przestaną być częścią wspólnoty samorządowej Limanowej i opuszczą teren gminy.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, takie zachowanie  jest bezprawne. Narusza  prawo chociażby do życia prywatnego  i swobody wyboru miejsca zamieszkania, które przysługuje wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, niezależnie od pochodzenia narodowego czy etnicznego.

Z takim też argumentem Rzecznik będzie się odwoływał od wyroku.

Wcześniej sąd administracyjny stwierdził nieważność zarządzenia burmistrza Czchowa o zakazie zasiedlania nieruchomości, w której ci Romowie mieli potencjalnie się pojawić. Sąd uznał, zgodnie z sugestią RPO, że było to zarządzenie dyskryminujące Romów ze względu na pochodzenie. Naruszało ono szereg praw i wolności wynikających i z Konstytucji, i Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka.

XI.816.13.2015

Opis statystyczny

XI.816.13.2015 z 23 grudnia 2016 r. – powództwo Rzecznika o pozbawienie wykonalności tytułów wykonawczych, wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego. Stanowisko nieuwzględnione (wyrok z 26 marca 2018 r., sygn. akt I C 3/17). W ocenie Sądu Rejonowego powództwa o pozbawienie tytułów wykonawczych wykonalności okazały się nieuzasadnione. Zdaniem Sądu żaden z powodów nie wyjaśnił, na czym polegało rzekome wprowadzenie ich w błąd przez Burmistrza co do stanu własnościowego budynku na dzień zawarcia umowy, nieokreślenia konkretnego budynku, do którego ma nastąpić przeniesienie, co do stanu technicznego oferowanego budynku, który w rzeczywistości nie nadawał się do zamieszkania. Sąd podkreślił, że z jednej strony powodowie piszą o tym, że nie określono budynku, do którego mają się przeprowadzić, z drugiej strony wskazują, że zostali wprowadzeni w błąd co do stanu technicznego oferowanego budynku. Skoro piszą o stanie technicznym określonego, zaoferowanego im budynku, to znaczy, że musieli mieć wiedzę, do którego budynku mają się przeprowadzić. Ponadto, w żaden sposób nie potwierdziły się też twierdzenia o tym, że budynek nie nadawał się do zamieszkania. Powodowie sami wskazywali zakres żądanych przez nich prac remontowych, które w całości zostały wykonane przez Miasto. Zdaniem Sądu powodowie nie wykazali również w tej sytuacji, aby działali pod wpływem groźby. W odniesieniu do kolejnej podstawy wskazywanej jako przesłanka do pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, tj. zarządzenia Burmistrza o zakazie zasiedlenia nieruchomości, które spowodowało, że tytuł wykonawczy nie może być egzekwowany. Nie istniała zatem żadna obiektywna przeszkoda do zamieszkania przez rodziny romskie w budynku. 

Spotkanie regionalne RPO w Hajnówce: jak się bronić przed agresją?

Data: 2018-03-01

Mieszkańcy, pracownicy instytucji samorządowych, nauczyciele, bibliotekarze i radni. Ponad 30 osób przyszło na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich w Bibliotece Miejskiej w Hajnówce. Tematy: kłopoty z wywłaszczeniami, szczepienia, sprawy społeczności prawosławnej, ustawa o IPN. Po raz kolejny pojawia się sprawa ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r. I sprawa obojętności władz centralnych na narastający konflikt między nacjonalistami a lokalną społecznością.

Problem narastającej agresji nacjonalistów

Hajnówka jest miastem wielowyznaniowym, gdzie ludzie żyli w zgodzie. Teraz jednak społeczność prawosławną obraża marsz ONR, który wysławia „Burego” – w marszu uczestniczą głównie przyjezdni. Wygląda to tak, jakby ktoś chciał sprowokować konflikt, bo marsz odbywa się koło cerkwi, kiedy na nabożeństwo w święto wybaczenia przychodzą krewni ofiar „Burego”.

Zebrani nie rozumieją też sensu ustawy o IPN i pytają, jak należy się temu przeciwstawiać, jak reagować na zafałszowany, czarno-biały przekaz polityki historycznej.

- Żyjemy w bardzo groźnych czasach. Polityka rządu jest sprzężona z przymykaniem oka na takie zjawiska – mówi Adam Bodnar. A skoro nie można liczyć na policję, to trzeba reagować inaczej – reagować powinno społeczeństwo. Dlatego tak ważne są uroczystości ku czci ofiar „Burego”.

A Rzecznik będzie na to reagował – tak jak reaguje do tej pory (tak jak w przypadku marszu 11 listopada). Nie może jednak zostać sam. Państwo nie możecie zostawać sami. Musimy szukać sojuszników, zwłaszcza takich, którzy nie zapomną o problemie po tygodniu.

Prawa własności

W latach 70. wywłaszczona została na cel publiczny wieś Łuka. Miał tam powstać obiekt hydrotechniczny dostarczający wodę do Białegostoku: zbiornik wodny i kanał. Powstał tylko zbiornik, czyli cel publiczny nie został osiągnięty. Władze uważały jednak, że wszystko jest w porządku.

Mieszkańcy dostali odszkodowania i mieszkania komunalne - teraz w imieniu wywłaszczonych rodziców występują dzieci, które chcą zwrotu ziemi. Tymczasem gmina rozdysponowuje te ziemie na cele wskazane rzez prywatnych inwestorów (hotele i pensjonaty).

RPO: To jest sprawa dla naszych prawników. Dobrze, że już Państwo ją do nas zgłosiliście. Dzięki temu, że tu przyjechaliśmy, lepiej rozumiemy problem.

Świadczenia dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami

Opiekunowie dzieci z niepełnosprawnościami dostają 1400 zł z opieki społecznej, ale zasiłki z ZUS dla innej grupy opiekunów, tych, którzy mają staż zawodowy – wynoszą tylko 700 zł.

Zasiłek pielęgnacyjny z opieki społecznej wynosi 153 zł, a z ZUS – ponad 200 zł.

RPO: Jeśli to nie jest kwestia zróżnicowania wsparcia w zależności od wieku, w jakim stwierdzono niepełnosprawność, to musimy się tej sprawie przyjrzeć. Możemy albo doprowadzić do indywidualnych spraw sądowych, albo wystąpienia do ministerstwa.

Nienowoczesne szczepionki

W Polsce podaje się szczepionki drugiej generacji przeciw WZW „B”. Szczepionki trzeciej generacji są lepsze i bardziej skuteczne. Czy nie można tego zmienić?

RPO: Rzecznik nie może wskazywać Ministrowi Zdrowia, jakie mają być szczepionki. Ale może np. napisać do krajowego konsultanta w tej dziedzinie o opinię. A to już jest podstawa do pytania Ministra Zdrowia.

Ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r.

- Jak to jest możliwe, że takie rzeczy dzieją się w Unii Europejskiej? Że zabierają ludziom świadczenia?

- A co mamy zrobić z pensjonariuszami prywatnych domów opieki, którzy mają obniżane renty w ramach tej ustawy?

RPO opowiada, jak zajmuje się sprawą tej ustały niesłusznie nazywanej „dezubekizacyjną”.

Prawa społeczności prawosławnej

  • Osoby prawosławne maja prawo do odbioru dnia wolnego w dniu świątecznym zgodnie ze swoim kalendarzem liturgicznym. Jednak w praktyce bywają z tym problemy.

RPO: Proszę to zgłaszać.  Bez tego nic nie zmienimy. Zajmujemy się takimi sprawami (np. sprawą rekolekcji w szkołach).

  • Wydawnictwa i gazety prawosławne są coraz słabiej wspierane przez państwo, zamknięto dostęp do dotacji.

RPO: To też trzeba zgłaszać. Możemy wyjaśniać, szukać sposobów poprawy tej sytuacji.

Koniec spotkania przynosi więcej optymizmu: uczestnicy opowiadają o tworzonych w mieście inicjatywach społecznych i kulturalnych. A Adam Bodnar opowiada o wzorach, z których można korzystać, a które zna dzięki spotkaniom i podróżom po Polsce  (#WielkodusznaPolska). Zebrani też zaczynają dzielić się pomysłami i sposobami na ich realizację.

 

Sytuacja Ślązaków na Górnym Śląsku po wojnie.

Data: 2018-02-05

Do Rzecznika napisał interesant, który opisał represje, jakie spotkały Ślązaków ze strony polskich władz na Śląsku po 1945 r. Prosił on o odpowiedź na kilkanaście pytań, m.in. dlaczego Ślązakom nie wolno było zajmować kierowniczych stanowisk, dlaczego w latach 1945-1946 wyrzucano Ślązaków z mieszkań w ciągu 30 minut.

Rzecznik poinformował interesanta, że są organizacje, których zadaniem jest np. upowszechnianie prawdy o Górnym Śląsku z poszanowaniem dorobku minionych wielonarodowościowych pokoleń tej ziemi oraz ludności napływowej z innych regionów kraju.

BPK.816.1.2017

Prezentacja "Księgi Dobrych Praktyk działań na rzecz mniejszości narodowych i etnicznych oraz obcokrajowców" w Biurze RPO

Data: 2018-01-17

Jakie korzyści czerpią lokalne wspólnoty z realizowania projektów na rzecz mniejszości narodowych i etnicznych? Czego uczy się administracja? Jakie problemy udaje się załatwić? Na te pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy konferencji w Biurze RPO, w czasie której przedstawiona została „Księga Dobrych Praktyk działań na rzecz mniejszości narodowych i etnicznych oraz obcokrajowców”.

Celem  badania była analiza jakości współpracy pomiędzy mniejszościami, organizacjami działającymi na rzecz mniejszości, a lokalnymi i krajowymi władzami oraz określenie najważniejszych mniejszości i cudzoziemców.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar otwierając konferencję wskazywał, że obecnie coraz bardziej uwidacznia się różnica w podejściu do kwestii integracji cudzoziemców – samorządy podejmują  ważne i ciekawe inicjatywy, tymczasem nadal nie powstała spójna polityka na poziomie  krajowym. RPO podkreślał, że doskonałym sposobem na poznawanie ciekawych praktyk na poziomie lokalnym są spotkania regionalne, podczas których rzecznik spotyka się z przedstawicielami  organizacji pozarządowych.

Z inicjatywy władz samorządowych w wielu miastach powstały lokalne modele integracji cudzoziemców. Oprócz Warszawy, w której mieszka najwięcej obcokrajowców i działa największa liczby organizacji wspierających imigrantów, raport inicjatywy integracyjne funkcjonują we: Wrocławiu czy Lublinie. Od 2016 roku również w Krakowie istnieje program „Otwarty Kraków”.

Społeczności lokalne rozumieją, że np. imigracja z Ukrainy jest dla polskiego społeczeństwa i gospodarki zjawiskiem pozytywnym. Jako jedną z bardziej wymiernych korzyści można podać wpłacane przez przybyszy znad Dniepru składni emerytalne – szacuje się, że rocznie ich suma wynosi co najmniej 2,2 mld złotych (zakładając, że każdy zatrudniony otrzymuję pensję minimalną).

„Kreatywność może rozwijać się w tolerancyjnym i zróżnicowanym środowisku, gdzie jego członkowie czerpią z różnorodności, odmiennych sposób postrzegania świata, samego siebie i relacji z innymi ludźmi. Kreatywność to jeden z najważniejszych czynników wspierających rozwój miasta i jego bogacenie się” – podkreśla Piotr Kwapisiewicz ze Stowarzyszenia Żydowskiego CZULENT.

CZULENT jest jedną z organizacji, które doprowadziły do powstania „Księgę Dobrych Praktyk działań na rzecz mniejszości narodowych i etnicznych oraz obcokrajowców” prowadząc ankiety wśród urzędników  samorządowych i rządowych oraz organizacji pozarządowych (i tych, które reprezentują większość i działają na rzecz mniejszości oraz obcokrajowców, i tych, które reprezentują mniejszości).

Projekt współtworzą również: Fundacja Zustricz (reprezentująca mniejszość ukraińską), Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie oraz Instytut Allehandra we współpracy z Fundacją Dialog – Pheniben (reprezentującą mniejszość Roma) oraz Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej (reprezentujący mniejszość tatarską i muzułmańską). Projekt jest wspierany przez National Democratic Institute i uzyskał honorowy patronat Rzecznika Praw Obywatelskich.

Konferencja „Walka z antysemityzmem i antycyganizmem w Polsce – monitoring, interwencja, edukacja”

Data: 2017-12-04

„Walka z antysemityzmem i antycyganizmem w Polsce – monitoring, interwencja, edukacja” to tytuł konferencji, która odbyła się w Biurze RPO. Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenia Romów w Polsce. Konferencja była zwieńczeniem projektu prowadzonego w ramach programu "Facing antysemitism and antigypsyism" niemieckiej fundacji „Pamięć, odpowiedzialność i przyszłość.”

- Niestety w Polsce wciąż wzrasta skala mowy nienawiści. Widać jednak, że dziś atakowane są inne niż kiedyś grupy społeczne, zmienia się też charakter ataków – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Przypomniał o raporcie „Mowa nienawiści, mowa pogardy”, który został przygotowany przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami we współpracy z Fundacją Batorego. Z badań wynika, że ludzie stają się coraz mniej wrażliwi na przejawy mowy nienawiści – nie dostrzegają, że pewna granica została przekroczona. Duży wpływ ma na to rozwój internetu i związana z nim łatwość tworzenia treści, udostępnianiach ich szerokiemu gronu odbiorców. Jak wskazywał RPO niepokojący jest również wzrost ataków na tle rasistowskim.

Zgodnie z art. 256 i 257 Kodeksu karnego, przestępstwem ściganym z urzędu, jest publiczne nawoływanie do nienawiści oraz publiczne znieważanie osób lub grup z powodu rasy, narodowości, pochodzenia etnicznego, wyznania czy bezwyznaniowości.

Jak wynika z danych Prokuratury Krajowej dotyczących spraw o przestępstwa z pobudek rasistowskich, antysemickich i ksenofobicznych:  spośród 1631 spraw tego typu prowadzonych w 2016 r., 37 % dotyczyło publicznego nawoływania do nienawiści, a 32 % publicznego znieważania osób lub grup ze względu na rasę, narodowość itd. 1,4 % spraw dotyczyło zachowania uczestników na zawodach sportowych, 5,4 % spraw – wydarzeń związanych z manifestacjami i ok. 9 % spraw – napisów czy graffiti na murach.

Rzecznik przypomniał też o postanowieniu Sądu Najwyższego z sierpnia 2016 r. W wyniku kasacji wniesionej przez RPO, sąd rejonowy został zobligowany do ponownego rozpoznania umorzonej wcześniej sprawy dotyczącej  nawoływania do nienawiści na tle różnic etnicznych oraz znieważenia mniejszości romskiej z powodu przynależności etnicznej.

Sąd Najwyższy wskazał wówczas, że „przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Rejonowy zachowa odpowiednią dyscyplinę myślową, w ramach obowiązku posługiwania się przesłankami swobodnej oceny dowodów, określonymi w art. 7 k.p.k. Nie będzie więc oceniał faktów przez pryzmat własnych obserwacji i wyobrażeń, będzie uznawał, że Romowie z Maszkowic to także obywatele polscy, tyle że należący do mniejszości etnicznej (przyjęcie, że to imigranci, wymaga dowodu) i nie będzie usprawiedliwiał zachowania oskarżonego ksenofobicznymi wypowiedziami w innych krajach Unii Europejskiej, będzie pamiętał, że działanie pod wpływem emocji nie znosi odpowiedzialności za żadne przestępstwo, a może ewentualnie wpłynąć na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu, jeżeli emocje te są choćby do pewnego stopnia usprawiedliwione.”

- Zbyt często możemy dostrzegać brak reakcji władz na mowę nienawiści i ataki na tle rasistowskim – wskazywał rzecznik praw obywatelskich. Zdaniem Adama Bodnara, aby to zmienić należy zagwarantować skuteczne działania policji i organów ścigania, prowadzić działania mające na celu podnoszenie świadomości społecznej oraz edukację antydyskryminacyjną. –W każdym z tych obszarów jest jeszcze wiele do zrobienia – mówił RPO.

-Najgorsze co możemy zrobić to pozostać obojętnym na mowę nienawiści i ataki na tle rasistowskim. Nie możemy milczeć w takich sytuacjach. Dlatego w każdym takim przypadku RPO podejmuje konkretne działania, analizujemy poszczególne sprawy, monitorujemy postępowania sądowe – podkreślał Adam Bodnar.

2 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci o Zagładzie Romów

Data: 2017-08-02

2 sierpnia obchodzony jest Dzień Pamięci o Zagładzie Romów. Przedstawiciel Biura RPO Andrzej Stefański wziął udział w głównych uroczystościach upamiętniających w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, podczas których odczytał list Rzecznika Praw Obywatelskich.

Treść listu RPO:

Mija 73. rocznica likwidacji podobozu romskiego Zigeunerlager w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. 2 sierpnia każdego roku z tej okazji składamy hołd pomordowanym w okresie drugiej wojny światowej Romom i Sinti.

Mimo upływu lat, wciąż mamy niewystarczającą wiedzę o prześladowaniach, jakich doświadczali przedstawiciele narodowości romskiej ze strony nazistów. Chociaż jest to jeden z najbardziej ponurych i tragicznych wątków w  historii hitlerowskiego ludobójstwa i dotyczy całej okupowanej Europy, dziesiątków tysięcy ludzi i wielu krajów.

Rocznica jest również dobrą okazją do tego, aby mówić o całej historii Romów na ziemiach polskich, o ich dorobku i niezwykłej kulturze. O bohaterach i artystach. O ludziach, którzy walczyli o to, aby ocalić romskie obyczaje i tradycje.

Niestety obecnie duża część społeczności romskiej, zarówno w Polsce, jak i w Europie, wciąż doświadcza dyskryminacji, upokorzeń, nierównego traktowania ze względu na swoją przynależność etniczną. Wiele rodzin romskich w dalszym ciągu żyje w warunkach urągających ludzkiej godności. W świadomości społecznej funkcjonują liczne negatywne stereotypy na temat zachowania Romów. Zdarzają się też akty agresji wobec nich, czemu sprzyjają odradzające się w niektórych środowiskach nastroje ksenofobiczne.

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, tak jak moi poprzednicy na tym stanowisku, będę  konsekwentnie walczył o prawa Romów. Jak również nieustannie przypominał, że każdy obywatel, niezależnie od pochodzenia etnicznego, wyznania czy poglądów, powinien być równo traktowany, z należnym szacunkiem i godnością. To nasz konstytucyjny i ludzki obowiązek.

 

 

 

Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich odwiedzili osiedle romskie w Maszkowicach

Data: 2017-07-14

Od ostatniej wizyty pracowników BRPO w Maszkowicach minęły dwa lata (poprzednia wizytacja przeprowadzona była pod koniec października 2015). Niestety warunki bytowe na osiedlu nie uległy znaczącej poprawie i w dalszym ciągu budzą zaniepokojenie zarówno Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i społeczności romskiej. Standard zabudowań mieszkalnych i gospodarczych jest w dramatycznie niskim stanie. Domy  ogrzewane  są  za  pomocą  węgla i drewna.  Instalacje  grzewcze oraz elektryczne były wykonane przez samych mieszkańców i nie spełniają podstawowych warunków bezpieczeństwa. Stan budynków, w których zamieszkują również osoby starsze i rodziny z dziećmi, stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. Do osiedla doprowadzono wprawdzie sieć wodociągową, ale przyłączono do niej tylko cztery, postawione parę lat temu kontenery mieszkalne. Reszta osiedla nie ma dostępu do kanalizacji.

Pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i sami zainteresowani rozmawiali o sytuacji romskiego osiedla w Urzędzie Gminy Łącko m.in. z wójtem gminy, przewodniczącą rady gminy, komendantem miejskiej policji w Nowym Sączu oraz komendantem komisariatu policji w Starym Sączu. Na spotkaniu poruszane były kwestie planowanych i realizowanych przez gminę Łącko inwestycji zmierzających do poprawy warunków mieszkaniowych na osiedlu romskim. Omawiano  problem samowoli budowlanych, prawdopodobieństwa ich rozbiórki lub ewentualnej legalizacji, a także realizacji zadań w ramach Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014 – 2020.

Wizytacja na osiedlu potwierdziła podnoszony już w wystąpieniach do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek, że  istnieje potrzeba stworzenia osobnego, kompleksowego, niezależnego od realizowanego obecnie programu romskiego, którego celem byłoby wyłącznie zaplanowanie i sfinansowanie procesu poprawy warunków mieszkaniowo – bytowych na osiedlach romskich na terenie całej Polski. W programie takim należałoby uwzględnić proces planowania inwestycji, który poprzedzony byłby obowiązkową analizą potrzeb społeczności romskiej. Rzecznik ponownie zwróci się w tej sprawie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji 70. rocznicy Akcji „Wisła”

Data: 2017-04-28

Fakty

70 lat temu, 28 kwietnia 1947 roku o godzinie 4 rano, rozpoczęła się wielka akcja deportacyjna obywateli RP – Ukraińców i Łemków – z terenów południowych i wschodnich Polski na ziemie północne i zachodnie. W ciągu trzech miesięcy przeniesiono przymusowo ponad 140 tys. osób. Część z nich (blisko 4 tys.) trafiła do Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie,  gdzie na skutek głodu, chorób i tortur 160 osób poniosło śmierć.

Prawo

Zmuszanie ludzi do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania, przenoszenie ich na inne terytorium (w granicach danego państwa), likwidowanie w ten sposób więzi społecznych, kulturowych i etnicznych – to przykłady łamania praw człowieka, które wypełniają kryteria zbrodni przeciwko ludzkości. Tak stanowiły ogólne normy prawa międzynarodowego, które w momencie przeprowadzenia akcji były już na świecie znane i ukształtowane.

Polityka

W okresie PRL pamięć o tych bolesnych wydarzeniach była tłumiona. Usprawiedliwiano je i uzasadniano wyższą koniecznością. Dopiero po zmianach ustrojowych władze suwerennej Polski wielokrotnie krytycznie oceniły i potępiły akcję „Wisła”. Chodzi m.in. o uchwałę Senatu RP z 1990 r., oświadczenie Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z 2002 r., a także wspólne wystąpienie Prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki w 2007 r. Podkreślano w nich ogrom cierpień obywateli i stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej. Przepraszano, wyrażano współczucie rodzinom ofiar oraz wolę naprawiania wyrządzonych krzywd i niesprawiedliwości. Przede wszystkim jednak, wskazywano na konieczność wyciągania wniosków z tragicznych doświadczeń, poprzez budowania mostów pojednania, współpracy i przyjaźni między narodami. W latach 1989 – 2016 obchody kolejnych rocznic upamiętniających akcję „Wisła” miały wsparcie finansowe z budżetu polskiego państwa.    

Historia

Należy podkreślić, że akcja „Wisła” budziła i budzi kontrowersje wśród historyków. Wielu z nich ma poważne wątpliwości odnośnie jej zasadności i podnosi argument, że nie było to działanie niezbędne z punktu widzenia wojskowego i bezpieczeństwa (zwalczanie UPA). Wskazuje na to m.in. autor fundamentalnej monografii, prof. Grzegorz Motyka. Nie przesądzając ocen historyków, warto zauważyć, że zgodnie z międzynarodowymi standardami praw człowieka, nawet gdyby taki powód był czasowo uzasadniony, to należało następnie dać szansę ludności na powrót i zamieszkanie na tym samym terytorium. Tak się jednak nigdy nie stało.

Rozliczenie

Jeśli chodzi o rozliczenie i zadośćuczynienie za akcję „Wisła” ze strony państwa polskiego wobec własnych obywateli, to trudno uznać dotychczasowe działania za satysfakcjonujące. Wskazać należy potrzebę dalszych badań historycznych na temat funkcjonowania Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie. W opinii RPO, również brak ustawy reprywatyzacyjnej powoduje niemożność zamknięcia rozdziału dotyczącego roszczeń osób, które zostały wysiedlone. Przy czym chodzi tu zarówno o kwestie materialne, jak również symboliczne zaangażowanie ze strony władz państwowych w przyznanie satysfakcji moralnej konkretnym osobom będącym ofiarami akcji „Wisła”, ich potomkom i rodzinom.

Podkreślić też należy, że pamięć o tej tragedii jest historią różnych narodów i mniejszości (Ukraińcy, Łemkowie). Obchody rocznic akcji „Wisła” organizowane są zarówno przez osoby odwołujące się do tradycji ukraińskich Łemków, jak i Łemków uznających się za odrębną od narodu ukraińskiego mniejszość etniczną. Wspólnota doświadczeń różnych grup wymaga szczególnej wrażliwości ze strony władz publicznych, uszanowania w relacjach z nimi ich tradycji, obyczajów i współczesnych potrzeb. Nie zawsze tak się dzieje. Dlatego potrzebny jest zdecydowanie większy wysiłek władz państwowych i samorządowych na rzecz edukacji historycznej i kulturowej, zwalczania istniejących w tym zakresie uprzedzeń i stereotypów.

Współczesność

Niezależnie od wskazanych tu problemów, potencjał wynikający z historycznego pojednania i współpracy naszych społeczności jest ogromny. Wielką pracę wykonały tu wspomniane deklaracje przywódców Polski i Ukrainy, jak również konsekwentne działania organizacji pozarządowych. Nie do przecenienia są wysiłki podejmowane przez Kościół i Cerkiew.

Choć każdy naród ma swoją własną odpowiedzialność za historię, budowanie kultury pamięci i wspólnej przyszłości powinno się opierać na wyjaśnianiu, dialogu i dobrej woli w rozwiązywaniu trudnych spraw, a nie tylko na oczekiwaniu od drugiej strony przeprosin. I tę barierę, jak sądzę, udaje nam się obecnie przekraczać, mimo różnych incydentów i nieodpowiedzialnych wypowiedzi niektórych polityków. Zdecydowana większość Polaków i Ukraińców chce współpracować i przyjaźnić się. Z nadzieją patrzy na wspólną przyszłość. Podkreśla też swoje przywiązanie do wolności i praw człowieka i obywatela, widzi swoje miejsce w gronie państw demokratycznych i praworządnych.

Pamięć

Dzisiaj jednak przede wszystkim winniśmy pamięć o cierpieniach i ofiarach tych wszystkich, którzy przed 70. laty pozbawieni byli wyboru, praw i dziedzictwa. Którzy, mimo tego, okazali obywatelską odpowiedzialność i wielkoduszność, podejmując w każdych warunkach ciężką pracę na rzecz odbudowy i rozwoju kraju. Okażmy społecznościom Ukraińców i Łemków w Polsce nasze współczucie i solidarność. Bo także dzięki nim współczesna Polska jest naszym wspólnym domem, z którego jesteśmy dumni, i z którym nieodmiennie wiążemy nasze nadzieje na lepszą przyszłość. 

 

Spotkanie RPO ze Stowarzyszeniem Łemków w Legnicy

Data: 2017-03-29

Spotkanie odbyło się w ramach programu spotkań regionalnych RPO, w ramach którego rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotyka się z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

Stowarzyszenie Łemków w Legnicy liczy ok. 150 członków. Jego celem jest podtrzymanie świadomości narodowej Łemków. W całej Polsce jest ich 10 tysięcy. W czasach PRL Łemków wpisywano w tożsamość ukraińską, tymczasem – jak podkreślają członkowie Stowarzyszenia - Łemkowie mają inną tożsamość. Nie są związani z UPA ani z Wołyniem.

Stowarzyszenie wytyczyło sobie następujące cele:

  • integracja ludności łemkowskiej bez względu na poglądy i przekonania religijne
  • ratowanie, pielęgnowanie, rozwój i upowszechnianie kultury duchowej i materialnej Łemków
  • popularyzacja historii Łemkowyny a także wiedzy o życiu i działalności Łemków poza granicami Polski
  • nauczanie języka łemkowskiego
  • propagowanie przyjaźni łemkowsko-polskiej oraz współpraca z podobnymi towarzystwami mniejszości narodowych w Polsce

Ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych Łemkowie uznani są za odrębną mniejszość etniczną, ale – jak usłyszał Rzecznik praw obywatelskich na spotkaniu - często nadal przypisuje się tożsamość ukraińską. Według ustawy do łemkowskiej mniejszości etnicznej zaliczane są tylko te osoby, które nie uznają się za Ukraińców. Jak mówią przedstawiciele Stowarzyszenia, konsekwencją tego jest też brak praw językowych. Język łemkowski jest uznany za odrębny język, a jednocześnie za łemkowskie uznaje się i wspiera finansowo teksty publikowane po ukraińsku lub takie, które nie dotrzymują żadnego standardu językowego.  Tylko pozorne są możliwości nauczania w języku łemkowskim ze względu na brak systemowego kształcenia nauczycieli języka łemkowskiego.

 

WSA stwierdził nieważność aktów prawa miejscowego dotyczących wprowadzenia bezwzględnego zakazu zasiedlenia nieruchomości zakupionej dla kilku rodzin romskich

Data: 2017-02-02

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w wyroku ogłoszonym 1 lutego 2017 r., stwierdził nieważność zarządzenia Burmistrza Czchowa z 17 lutego 2016 r., wprowadzającego bezwzględny zakaz zasiedlenia nieruchomości zakupionej dla kilku rodzin romskich przez gminę miejską Limanowa ze środków pochodzących z „Programu integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014 – 2020”. W tym samym wyroku sąd orzekł o nieważności uchwały, którą Rada Miejska w Czchowie zatwierdziła wydane przez Burmistrza zarządzenie.

Zarządzenie oraz zatwierdzającą je uchwałę Rady Miejskiej zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Wojewoda Małopolski, a Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpił do wszczętych przez Sąd postępowań. Rzecznik podniósł m.in. zarzut, że nie zaistniała żadna z przesłanek określonych w ustawie o samorządzie gminnym, która uprawniałaby władze samorządowe gminy Czchów do wydania przepisów o charakterze porządkowym i wprowadzenia zakazu zasiedlenia nieruchomości. Rzecznik uznał również, że pozbawiając Romów choćby potencjalnej możliwości zamieszkania w przeznaczonym dla nich domu władze samorządowe Czchowa dopuściły się dyskryminacji ze względu na pochodzenie etniczne i w sposób nieuprawniony naruszyły prawo do ochrony życia prywatnego. W tym zakresie, zdaniem Rzecznika, gmina Czchów naruszyła Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Wyrok jest nieprawomocny.   

 

Obraz muzułmanów w polskiej prasie. Jak możemy przeciwdziałać mowie nienawiści i wpierać przekaz rzetelnych informacji – spotkanie u Rzecznika

Data: 2017-02-01

Dziennikarze, przedstawiciele społeczności muzułmańskiej w Polsce i reprezentanci OBWE spotkali się w Biurze RPO by rozmawiać o problemie agresji słownej i negatywnego obrazu wyznawców islamu w polskiej prasie.

- To spotkanie jest efektem zobowiązania RPO wobec społeczności muzułmańskiej w Polsce. Kiedy w zeszłym roku jej przedstawiciele opowiadali nam o przejawach agresji, które coraz częściej ich dotykają, zobowiązaliśmy się do zorganizowania debaty z mediami, a potem, także z politykami - przpomniał Adam Bodnar.

W debacie głos zabierali dziennikarze z „Więzi”, „Kontaktu”, „Krytyki Politycznej” i „Polityki”. Wymieniali opinie z Maliką Abdoulvakhabową (Komisja Ekspertów ds. Migrantów przy RPO), Eminą Ragipović (Fundacja Kultury bez Granic), Andrzejem Saramowiczem z Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów, Ahmadem Alattalem z Ośrodka Kultury Muzułmańskiej w Warszawie, Tomaszem Miśkiewiczem muftim Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej, Adhamem Abd El Al, przewodniczącym Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP oraz Nedalem Abu Tabaq (Liga Muzułmańska).

Podstawą dyskusji był raport przygotowanych na zlecenie RPO przez „Kulturę Liberalną” (w ramach projektu „Obserwatorium debaty publicznej”). Raport publikujemy w załączeniu.

Uzupełnieniem były rekomendacje dotyczące standardów przekazywania informacji na temat migracji (w załączeniu).

Dyskusja

- Mamy pełną świadomość, że nie da się przekładać wprost tego, co pisze się w mediach, na statystyki przestępczości. Ale nie można tych statystyk ignorować. Skala przestępczości wobec muzułmanów wzrosła prawie trzykrotnie. Dlatego z takim zaniepokojeniem śledzimy teksty w mediach – powiedziała dyr. Anna Błaszczak-Banasiak z Biura RPO.

Przedstawiciele społeczności muzułmańskiej podawali przykłady praktyk, które zaostrzają język i podnoszą napięcie: 

  • Większość Polaków nigdy nie miała kontaktu z islamem. To, co o nim wiedzą, wiedzą z mediów. Dlaczego więc w przypadku przestępstw podaje się religię podejrzanego tylko wtedy, gdy jest/może być muzułmaninem? Nikt nie pisze, że „rzymski katolik pobił dziecko/zakatował żonę”.
  • Nasza społeczność ma wielu ekspertów, chętnie odpowiemy na pytanie, tylko je zadawajcie - apelowali uczestnicy spotkania.

Kontaktowanie się z ekspertami jest po prostu niezwykle. Obecni na spotkaniu dziennikarze przyznawali, że publikowanie opinii bez sprawdzania ich u źródełto błąd w sztuce, który częściowo tylko mogą tłumaczyć ograniczenia budżetowe i cięcia w redakcjach. (Ale też – jak zauważył Adam Bodnar – redakcje mogą nie wiedzieć, kogo można prosić o opinie, dlatego tak ważne są takie jak te spotkania, bo umożliwiają nawiązywanie kontaktów).

Dziennikarze zwracali też uwagę przedstawicielom społeczności muzułmańskiej na ogromną rolę mediów lokalnych, która rośnie w momencie, gdy dziennikarze mediów centralnych nie zawsze mają czas i środki, by pojechać w teren. Dlatego eksperci powinni sami być obecni w terenie - mówili.

Dziennikarze zgodzili się też, że w debacie muszą zabierać głos przedstawiciele społeczności mniejszościowych. Nie mogą ich w tym zastępować „biali heteroseksualni mężczyźni”, bo wtedy u odbiorców powstaje wrażenie, że mówią do nich członkowie grupy uprzywilejowanej.

Uczestnicy spotkania przyznali, że część dziennikarzy publikuje to, co publikuje, nie z powodu niewiedzy, ale uprzedzeń. Śledząc to, co dzieje się na świecie, można się spodziewać, że sytuacja w Polsce się pogorszy: postulat reprezentowania społeczności muzułmańskiej w mediach zostanie skorygowany tymi uprzedzeniami, w efekcie w mediach pojawią się wybrani „przedstawiciele mniejszości”, mówiący jednym głosem – potwierdzającym uprzedzenia większości i wspierający lęki tej większości. – Tymczasem chodzi właśnie o to, by głosy te były różne i różnorodne.

Zebrani mówili też o znaczeniu edukacji w kształtowaniu postaw odpornych na nienawiść.

- Nie możemy się od razu spodziewać, że przedstawiony tu raport wywoła od razu silną reakcję Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ale ważna jest informacja, którą tu usłyszeliśmy, że OBWE prowadzi projekty wspierające standardy nauczania w szkołach średnich – zauważył Adam Bodnar. Mówił też, że debata publiczna w Polsce coraz bardziej się polaryzuje i staje się populistyczna, przez co przestaje być możliwe uznanie, że ktoś, kto nie jest członkiem „mojej grupy politycznej” może mieć  rację i  być patriotą. Wysiłek podejmowany na rzecz budowania mostów i obrony humanistycznych wartości ma ciągle ogromne znaczenie.

Raport

W raporcie przeanalizowano publikacje, które ukazały się od początku września 2015 r. do końca września 2016 r. Badania wykonywane były w listopadzie i w grudniu 2016 r.

Wnioski z badania

Jak wskazują autorzy raportu, dyskusje medialne sprowadzały się nie tyle do opisywania muzułmanów, co czynienia z nich tzw. „narzędzia polemicznego”. Media często umieszczały takie wypowiedzi bez należytego komentarza lub dobierały rozmówców w taki sposób, by doprowadzić do wyrazistej wymiany zdań. Można zakładać, że było to wywołane chęcią zwiększenia sprzedaży, oglądalności, internetowej „klikalności”.

W analizowanych materiałach muzułmanin był często w dużym stopniu utożsamiany z uchodźcą przybywającym do Europy. Co za tym idzie, kilku wyrażeń, które nie są synonimami, używano często zamiennie. Były to zwłaszcza następujące określenia: muzułmanie, Arabowie, migranci, uchodźcy. Widoczna była też wyraźna zbieżność używania powyższych terminów i wyrazów: terroryzm, terrorysta, islamista, fundamentalista itd. Działo się to często bez dostatecznego uwzględniania kontekstu sytuacyjnego i składu etnicznego lub religijnego grup imigrantów bądź uchodźców. Tak zamazany obraz muzułmanów stawał się w wielu wypadkach poręcznym narzędziem w sporach dotyczących zupełnie innych zagadnień, np. mechanizmów decyzyjnych w Unii Europejskiej (gdy chodzi o tzw. kwoty w przypadku przyjmowania uchodźców), służącym m.in. do mobilizacji czytelników lub elektoratów.

Co z tego wynika?

Konsekwencją tego rodzaju myślenia w przypadku kryzysu uchodźczego jest posługiwanie się przez uczestników dyskusji publicznej gotowymi zestawami słów, argumentacji i obrazów, w których różne elementy łączą się wzajemnie i wywołują wzajemne skojarzenia, pomimo często nikłego lub niewielkiego związku między nimi. Nazywano je pakietami.

Wyniki przeprowadzonego badania wskazują na istnienie jednego wyrazistego pakietu. To negatywne wyobrażenie muzułmanów, utożsamionych z przybywającymi w sposób niekontrolowany do Europy uchodźcami bądź ulegającymi radykalizacji terrorystycznej imigrantami już w Europie obecnymi. Dalsze skojarzenia to wyobrażenia zalewającej wszystko fali lub wręcz najazdu, islamizacji, zderzenia cywilizacji. Pakiet ten zawiera również obraz Europy zaślepionej szkodliwą ideologią multikulturalizmu, zmierzającej do samobójstwa itd.

Główne składniki tego pakietu stały się wyróżnikami kolejnych podrozdziałów prezentowanych w opracowaniu. Są to:

  • metafora fali, inwazji lub najazdu uchodźców i imigrantów pochodzących z krajów, gdzie większość stanowią muzułmanie, i związana z nią metafora wojny hybrydowej lub wojny prowadzonej alternatywnymi metodami – za pomocą terroryzmu lub „seksualnego” i „socjalnego” dżihadu;
  • metafora tzw. ideologii multikulturalizmu, która ma pełnić ważną rolę w opisaniu obecnej sytuacji społeczno-politycznej wielu krajów Europy Zachodniej i stanowić zagrożenie dla polskiej suwerenności, wartości chrześcijańskich i tradycji kultury polskiej;
  • metafora „wylęgarni dżihadu”, tj. dzielnic zamieszkałych przez imigrantów i będących miejscem rekrutacji przyszłych terrorystów;
  • metafora zderzenia cywilizacji Zachodu z cywilizacją islamu, której punktem krytycznym jest kryzys uchodźczy lat 2015–2016;
  • metafora samobójstwa elit lub wręcz samobójstwa Europy jako niezdolnej do stawienia czoła wymienionym wyżej zagrożeniom.

Czy w polskiej prasie istnieje pozytywny obraz muzułmanów?

W badanych materiałach nie występował raczej pakiet „pozytywnego myślenia o muzułmanach”. Co ciekawe, o ile jednak zwolennicy pakietu „negatywnego myślenia o muzułmanach” ugruntowywali swoje poglądy, odwołując się do takich kategorii, jak suwerenność Polski czy wartości chrześcijańskie, to osoby z nimi polemizujące odwoływały się z kolei do uogólnionego katalogu wartości europejskich, do których zaliczali tolerancję, prawa człowieka, równość wobec prawa itd.

„Negatywny pakiet myślenia o muzułmanach” dominował w tych mediach, które plasują się po prawicowo-konserwatywnej stronie spektrum światopoglądowego. Jednak pewne jego elementy przenikały także do mediów znajdujących się po stronie liberalno-lewicowej.

Istotne z punktu widzenia charakterystyki obu sposobów myślenia było to, gdzie wskazywano przeciwnika dla danego zestawu wartości. „Negatywnemu pakietowi myślenia o muzułmanach” towarzyszy przekonanie, że przeciwnikiem tym jest, po pierwsze, agresywny islam, a po drugie, próbujące narzucić Polsce swój dyktat elity europejskie. Z kolei osoby, które z tym pakietem polemizują, jako głównego przeciwnika wskazują elity prawicowo-konserwatywne, które określane są czasem wyrazami obelżywymi lub ekspresywizmami, np. oskarżane o polewanie [rzeczywistości] brunatnym sosem, naziolstwo itd.

Wpływ języka na jakość debaty publicznej

Część analizowanych tekstów nie zawiera stwierdzeń bezpośrednio odnoszących się do cech muzułmanów, uchodźców itd. Pojawiają się tam natomiast niepochlebne stwierdzenia na temat oponentów w polskiej debacie publicznej, szerzących według danego autora poglądy błędne, niedorzeczne czy wręcz groźne. Teksty te stanowią istotny materiał badawczy.

  • Po pierwsze, można zakładać, że powiększająca się liczba stwierdzeń obelżywych, ekspresywizmów itd. może za sobą pociągać ogólne „psucie” debaty publicznej i wzrost liczby stwierdzeń dyskryminacyjnych, używanych pod adresem różnych grup mniejszościowych.
  • Po drugie, muzułmanie stają się w takich wymianach jedynie „narzędziem polemicznym”, co może mieć konsekwencje w postaci ich dehumanizacji i myślenia o nich jako bliżej nierozpoznanym tłumie, a nie konkretnych jednostkach ludzkich z przyrodzonymi prawami i godnością.

Skutki pogłębiającej się mowy nienawiści mogą być zatrważające…

Od 2000 r. liczba spraw o przestępstwa na tle religijnym i etnicznym w Polsce wzrosła kilkunastokrotnie. Prokuratury przeprowadziły w 2015 r. rekordową liczbę 1,5 tys. postępowań tego typu. Z kolei w ciągu pierwszych 6 miesięcy 2016 r. w całym kraju rozpoczęto 863 sprawy o czyny motywowane nienawiścią (to o 69 więcej niż w pierwszej połowie 2015 r., mamy zatem do czynienia z 13-proc. wzrostem).

W ostatnich latach zwraca uwagę nowy cel ataków, są nim muzułmanie lub osoby utożsamiane przez sprawców z wyznawcami islamu. W 2016 r. dotyczyło to aż 250 postępowań, czyli blisko 30 proc. wszystkich spraw motywowanych pobudkami rasistowskimi i ksenofobicznymi. Do prokuratur zgłaszano zwłaszcza liczne publikacje zamieszczane w Internecie, których autorzy pisali o uchodźcach, nazywając ich „brudasami” i „roznosicielami chorób” lub wzywali do „rozpalania pieców Oświęcimia”.