Godło RP
Liczba całkowita wyników: 60

Bezdomność

W Polsce bez dachu nad głową żyje minimum 36 tys. osób (w tym przynajmniej jedna czwarta z nich przebywa poza placówkami przeznaczonymi dla osób bezdomnych) i są to w znacznej mierze osoby chore, niepełnosprawne, osoby starsze. Wśród tych osób znajduje się również wiele dzieci.

O bezdomności należy myśleć jak o kryzysie, z którego można wyjść - a państwo powinno w tym pomagać

Data początkowa
np.: 07/2019
Data końcowa
np.: 07/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Podopieczni MOPS w Sosnowcu żyją w tragicznych warunkach. Interwencja RPO

Data: 2019-06-26
  • W warunkach urągających ludzkiej godności żyją pan Andrzej i pani Wiesława - podopieczni sosnowieckiego MOPS-u
  • Pan Andrzej mieszkał w pustostanie, pełnym pluskiew i szczurów, z którego go wyrzucono. Pani Wiesława żyje w komórce na węgiel
  • Rzecznik Praw Obywatelskich spyta MOPS o sprawy tych osób

W reportażu TVN (https://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/zyja-w-brudzie-wsrod-szczurow-i-robakow-kierowniczka-mops-takie-mamy-czasy-oficjalna-strona-programu,294126.html)  przedstawiono sytuację dwojga podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocny Społecznej w Sosnowcu.

63-letni pan Andrzej samotnie mieszkał w pustostanie, pełnym pluskiew i szczurów. Budynek, do którego wraca na noc, grozi zawaleniem. Pół roku temu złamał nogę i od tamtej pory ma problem z poruszaniem się. Skarży się, że z MOPS- u nikt do niego nie wchodzi. Każą mu czekać na zewnątrz. Raz zajrzeli i się wycofali.

W trakcie realizacji reportażu pan Andrzej stracił dach nad głową i jest zmuszony spać pod śmietnikiem. Został wyrzucony z pustostanu przez właściciela nieruchomości, po tym jak dziennikarze zainteresowali się jego losem.

Pani Wiesława od trzech lat żyje w komórce na węgiel. Pomoc społeczna zjawia się u niej raz na jakiś czas, ale pracownicy nie wchodzą do środka komórki. Jak twierdzi pani Wiesława pracownicy MOPS-u przychodzą tylko po to, żeby podpisać wywiad.

Osoby w kryzysie bezdomności zasługują na szacunek. W Krakowie też – oświadczenie Komisji Ekspertów i RPO

Data: 2019-06-26
  • Stanowisko Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania bezdomności przy Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie propozycji zmian w przepisach gminnych jednego z radnych miasta Krakowa,
  • Radny proponował ograniczyć w praktyce prawo osób doświadczających bezdomności do korzystania z przestrzeni publicznej w Krakowie

W związku z informacją, która wczoraj pojawiła się w mediach (przykładowo: Rzeczpospolita z 25.06.2019 r., „Gród pod Wawelem tylko dla pięknych i bogatych?”), Komisja Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności działająca przy Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz Rzecznik Praw Obywatelskich pragną wyrazić krytyczną ocenę dla pomysłu, zgodnie z którym przepisy gminne miałyby zawierać zakazy godzące de facto w osoby bezdomne i prowadzące do ograniczenia ich prawa do korzystania z przestrzeni publicznej w sposób zgodny z obowiązującym prawem krajowym  i powszechnie obowiązującymi regułami.

Komisja Ekspertów i Rzecznik Praw Obywatelskich pragną przypomnieć, że zgodnie z art. 30 Konstytucji przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Natomiast zgodnie z art. 32 Konstytucji wszyscy są równi wobec prawa i nikt nie może być dyskryminowany m.in. w życiu społecznym z jakiejkolwiek przyczyny.

Opisane w mediach pomysły, ferowane przez jednego z radnych Miasta Krakowa, pozostają w sprzeczności z przytoczonymi zasadami konstytucyjnymi. Osoby doświadczające bezdomności mają takie same prawa, jak inni ludzie. Mają zatem m.in. prawo do korzystania z przestrzeni publicznej i swobodnego poruszania się w niej na takich samych warunkach, jakie odnoszą się do innych mieszkańców. Organy samorządu terytorialnego są odpowiedzialne za przeciwdziałanie bezdomności do czego zobowiązują je nie tylko  ustawy i Konstytucja, ale też wiążące Polskę umowy międzynarodowe.

Komisja Ekspertów i Rzecznik Praw Obywatelskich z satysfakcją odnotowują informację, że kontrowersyjne propozycje nie zyskały poparcia radnych z Komisji Praworządności Rady Miasta Krakowa.

Komisja Ekspertów i Rzecznik zachęcają wszystkich radnych Miasta Krakowa do zajęcia zdecydowanie negatywnego stanowiska w tej sprawie. Jednocześnie zwracają uwagę na ideę Miejskiej Karty Praw Doświadczających Bezdomności, zainicjowaną i promowaną przez międzynarodowe organizacje zajmujące się rozwiązywaniem problemu bezdomności. Taka Karta – po jej podpisaniu przez władze samorządowe - stanowi deklarację gminy, że obowiązujące na jej terenie przepisy prawa miejscowego (a także procedury organizacji działających na jej zlecenie) będą zgodne z zapisami Karty, której postanowienia znajdą swoje odzwierciedlenie w praktyce działalności pracowników samorządowych i podmiotów działających na ich zlecenie. Wiele polskich miast podjęło aktywne działania na rzecz przyjęcia Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności na ich obszarze.

Komisja Ekspertów i Rzecznik Praw Obywatelskich apelują, aby propozycja jednego z krakowskich radnych stała się pretekstem do rzeczowej i odpowiedzialnej dyskusji na temat możliwości podpisania Karty także przez władze samorządowe Miasta Krakowa.

Komisja ekspertów ds. bezdomności o egzekucji komorniczej od osób w kryzysie bezdomności

Data: 2019-05-13
  • W jaki sposób można wesprzeć osobę w kryzysie bezdomności, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi – wobec trwającej wobec niej procedury komorniczej?

Członkowie Komisji wysłuchają analizy przedstawiciela komorników o tym, jak wygląda typowy przebieg postępowania egzekucyjnego (z tytułu długu alimentacyjnego oraz z innych tytułów) w stosunku do osoby bezdomnej, często nieposiadającej stałych dochodów ani majątku.

Jak to wygląda krok po kroku i w jaki sposób, zgodnie z przepisami osoba bezdomna może bronić się przed radykalną egzekucją (kwota wolna od zajęcia, możliwość wnioskowania o rozłożenie na raty, zawieszenie, umorzenie postępowania egzekucyjnego).

Potem wspólnie zastanowią się, czy można coś zmienić w procedurze egzekucyjnej, aby osoba bezdomna, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi, mogła to uczynić w sposób pozostawiający kwotę umożliwiającą godne przeżycie

Konkluzje posłużą do przygotowania przez Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpienia do właściwego ministerstwa.

O prawach osób z kryzysem bezdomności z władzami Warszawy

Data: 2019-04-30

O możliwości przeprowadzenia kampanii społecznej w Warszawie a także o możliwości zwieńczenia tej kampanii przyjęciem Karty Praw osób bezdomnych przedstawiciele Rzecznika :Praw Obywatelskich rozmawiali 30 kwietnia z wiceprezydentem Warszawy Pawłem Rabiejem.

W spotkaniu z ramienia RPO wzięli udział: zastępczyni RPO Hanna Machińska, dyrektor zespołu ds. zabezpieczenia społecznego BRPO Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa gospodarczego Piotr Mierzejewski i główny koordynator ds. społecznych Andrzej Stefański.

 

Komisja Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności – sprawozdanie z działań w 2018 r.

Data: 2019-03-28

Zjawisko bezdomności jest powszechnie uznawane za najcięższą formę wykluczenia społecznego, wiąże się bowiem nie tylko z brakiem miejsca do zamieszkania, ale także uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie i prowadzi do stygmatyzacji. Przeciwdziałanie bezdomności stało się jednym z priorytetów Rzecznika obecnej kadencji. W tym celu Rzecznik powołał[1] Komisję Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności. Komisja wspiera RPO w realizacji jego ustawowych zadań. Działania Komisji, rozłożone na cały okres kadencji Rzecznika, w sposób efektywny i odczuwalny mają przyczyniać się do zwalczania zjawiska bezdomności, m.in. poprzez stworzenie systemu identyfikacji źródeł bezdomności, celem dostosowania do niej działań państwa, doprowadzenie do koordynacji polityki rządowej w zakresie przeciwdziałania bezdomności, czy też podjęcie próby zainspirowania zmian legislacyjnych, które ułatwią pracę na rzecz osób bezdomnych organizacjom pozarządowym i usuną istniejące bariery w korzystaniu przez osoby w kryzysie bezdomności z już istniejących form pomocy.

W roku 2017 nastąpiły istotne zmiany w składzie osobowym Komisji, które spowodowały potrzebę dokonania kolejnego przeglądu zagadnień ujętych w dokumencie pt. „Mapa problemów związanych z bezdomnością” oraz wyznaczenie najważniejszych kierunków jej aktywności na następny rok. Jako zasadę przyjęto ponadto zapraszanie na każde posiedzenie Komisji osób doświadczających bezdomności, zainteresowanych udziałem w pracach Komisji.

Skład Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności

  • Barbara Audycka-Zandberg
  • Małgorzata Bednarek
  • Marek Borowski
  • Wojciech Bystry
  • Siostra Małgorzata Chmielewska
  • Karol Kretkowski
  • Tomasz Maruszak
  • Radosław Mędrzycki
  • Agata Nosal-Ikonowicz
  • Adam Ploszka
  • Adriana Porowska – współprzewodnicząca
  • Andrzej Ptak
  • Magdalena Ruszkowska-Cieślak
  • Janusz Sukiennik
  • Ryszard Szarfenberg
  • Ks. Stanisław Słowik
  • Jakub Wilczek
  • Magdalena Wolnik
  • Julia Wygnańska
  • Artur Zalewski
  • Kinga Dękierowska
  • Kamilla Dołowska – współprzewodnicząca
  • Tomasz Schabowski
  • Zbigniew Śpiewak – sekretarz

Działania Komisji

Posiedzenia Komisji

W 2018 r. odbyły się 3 posiedzenia Komisji Ekspertów. Ich tematem była m.in. idea tworzenia w większych miastach tzw. miejskiej karty praw osób bezdomnych. Realizowana w miastach europejskich jako miejska karta praw osób doświadczających bezdomności (Homeless Bill of Rights, która jest częścią European Campaign for the Recognition of the Rights of Homeless People) jest dokumentem, który podpisują władze miejskie. Członkowie Komisji zgodzili się, iż jest to inicjatywa warta promowania i wsparcia. Ustalono, że ze strony Komisji wsparcie to polegać może na: pomocy w profesjonalnym tłumaczeniu dokumentu na język polski, propagowaniu idei na konferencjach, seminariach i innych spotkaniach z udziałem przedstawicieli samorządów miejskich oraz na przygotowaniu przez ekspertów Komisji dokumentu, stanowiącego zbiór najczęściej spotykanych pytań dotyczących idei Karty wraz z odpowiedziami, pozwalającymi na rozwianie wątpliwości. Prace we wszystkich trzech obszarach zostały zrealizowane. Na potrzeby Biura RPO został przetłumaczony z języka angielskiego tekst Karty, który następnie stanowił materiał pomocniczy, przy przygotowaniu oficjalnego tłumaczenia tego dokumentu. O idei Karty Praw Osoby Doświadczającej Bezdomności eksperci Komisji, jak i sam Rzecznik opowiadali m.in. podczas konferencji „Podejście oparte o prawa człowieka w pracy z osobami bezdomnymi ze wsparciem EFS”, współorganizowanej przez Ogólnopolską Federację na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności, a także podczas spotkań regionalnych Rzecznika z obywatelami i władzami samorządowymi. Została również opracowana, a następnie wydrukowana nakładem Biura RPO ulotka, zawierająca tekst Karty w języku polskim oraz podstawowe pytania i odpowiedzi dotyczące Karty.

Ostatnie w roku 2018 posiedzenie Komisji poświęcone było problemom, jakie dla osób bezdomnych rodzi w różnych obszarach życia brak zameldowania na pobyt stały. Podczas tego posiedzenia, w którym udział wzięli także przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, wypracowano określone postulaty, które następnie przekazane zostały Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Inne aktywności Komisji Ekspertów

Podczas II Kongresu Praw Obywatelskich, zorganizowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich pod koniec 2018 r., członkowie Komisji Ekspertów przygotowali panel dyskusyjny pt. „Bezdomność jako wyzwanie dla samorządów lokalnych”, w którym udział wzięli także przedstawiciele samorządów: Burmistrz Złocieńca, Zastępca Prezydenta Warszawy oraz przedstawiciel Urzędu Miejskiego w Częstochowie. Podczas dyskusji wszyscy zaproszeni przedstawiciele władz miejskich zadeklarowali zainteresowanie samorządów lokalnych podpisaniem Karty Praw Osoby Doświadczającej Bezdomności.

Wystąpienia generalne Rzecznika Praw Obywatelskich

Szczególną rolą Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności było inspirowanie i motywowanie Rzecznika do podejmowania – w ramach posiadanych przez niego kompetencji ustawowych – działań na rzecz zmiany stanu prawnego, tak aby w bardziej efektywny sposób zapewniał on zarówno zapobieganie i wychodzenie z bezdomności, jak i wieloaspektową pomoc osobom w kryzysie bezdomności. Do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zostało skierowane wystąpienie, dotyczące problemów, wynikających z określania w przepisach właściwości organów administracji publicznej według miejsca ostatniego zameldowania. W wystąpieniu tym wskazano, że aby praca socjalna z taką osobą miała sens, przynosiła efekt, a środki pieniężne nie były marnotrawione, konieczne jest respektowanie woli osoby bezdomnej w zakresie miejsca jej przebywania. Rzecznik wystosował postulat, iż powinny zostać określone standardy pracy socjalnej pracownika socjalnego z osobą bezdomną, a także powinien być stworzony „koszyk świadczeń” dla bezdomnych, którego realizacji można by się domagać na terenie całego kraju, niezależnie od miejsca pobytu osoby bezdomnej oraz rozwiązań, które przyjęła dana gmina. Wskazano również, że pomoc bezdomnym powinna stać się zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej, finansowanym centralnie, co pozwoliłoby rozwiązać problem właściwości miejscowej organu udzielającego pomocy. Przez cały 2018 r. przedmiotem dalszych działań generalnych była kwestia dokonania zmian w prawie wyborczym, umożliwiających osobom bezdomnym realny udział w wyborach. Po raz kolejny w wystąpieniach Rzecznika podejmowany był problem nieprecyzyjnych regulacji dotyczących sytuacji osób eksmitowanych wraz z właścicielem po sprzedaży mieszkania w trybie licytacji komorniczej. Ten brak precyzji w przepisach, w praktyce grozi pozbawieniem ochrony przed tzw. eksmisją na bruk. Konieczne było kontynuowanie działań generalnych dotyczących problematyki dostępu osób bezdomnych do świadczeń opieki zdrowotnej. Rzecznik powrócił także do sprawy właściwej metodologii liczenia osób bezdomnych oraz zasad i wytycznych dotyczących badania socjodemograficznego dotyczącego tej grupy społecznej. W roku 2018 zapadł również ważny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uwzględnił skargę Rzecznika na przepisy porządkowe w transporcie publicznym, dotyczące możliwości usunięcia pasażera z pojazdu. Naruszenie prawa polegało na doprecyzowaniu pojęcia uciążliwej osoby („osoba narażająca współpasażerów na dyskomfort podróży z powodu braku zachowania elementarnej higieny osobistej”) oraz pominięciu klauzuli zasad współżycia społecznego jako przesłanki wyłączającej możliwość usunięcia uciążliwego pasażera z pojazdu.

Efekty podjętych działań

Zmiany w zakresie ochrony praw lokatorów.

Minister Inwestycji i Rozwoju zgodził się z Rzecznikiem, że zagwarantowanie realnej ochrony osobom zamieszkującym wraz z właścicielem mieszkania, które zostało zbyte w toku licytacji w postępowaniu egzekucyjnym, wymaga zmian w ustawie o ochronie praw lokatorów. Osoby te winny mieć zagwarantowane prawo do wytoczenia powództwa o ustalenie prawa do lokalu socjalnego i jego zabezpieczenie poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego. Minister zapowiedział wprowadzenie takich regulacji przy okazji nowelizacji ustawy.

Ułatwienia w głosowaniu dla osób bezdomnych.

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 8 listopada 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestru wyborców oraz trybu przekazywania przez Rzeczpospolitą Polską innym państwom członkowskim Unii Europejskiej danych zawartych w tym rejestrze zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw RP w dniu 27 listopada 2018 r. pod poz. 2209 i weszło w życie z dniem 12 grudnia 2018 r. Nowelizacją dokonano zmiany załącznika nr 3 do rozporządzenia, tj. pisemnej deklaracji zawierającej informacje niezbędne do wpisania do rejestru wyborców, polegającą na dodaniu odnośnika informującego osoby nigdzie niezamieszkałe o konieczności wpisania w miejsce przeznaczone na adres stałego zamieszkania, adresu umożliwiającego kontakt z tym wyborcą pracownikom organów gminy. Powyższe rozwiązanie umożliwia osobom stale zamieszkującym na obszarze danej gminy, które z różnych względów nie są w stanie podać stałego adresu zamieszkania, złożenie przedmiotowego wniosku i w konsekwencji uzyskanie wpisu do rejestru wyborców.

Ułatwienie dostępu do nieodpłatnej pomocy prawnej.

Z dniem 1 stycznia 2019 r. weszły w życie przepisy znowelizowanej ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej przewidziano poszerzenie kręgu osób uprawnionych do uzyskania nieodpłatnej pomocy prawnej i odformalizowanie dostępu do takiej pomocy. Ułatwi to z pewnością uzyskanie nieodpłatnej pomocy prawnej osobom doświadczającym bezdomności.

Ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych.

Z odpowiedzi udzielonej Rzecznikowi przez MRPiPS wynika, że większość postulatów, zgłoszonych przez organizację pozarządowe i wspieranych przez Komisję Ekspertów, zostało uwzględnionych w ramach przygotowań do badania, które odbędzie się w nocy z 13 na 14 lutego 2019 r.

Co wymaga dalszej pracy

Nadal wiele problemów pozostaje nierozwiązanych i wymaga zarówno dalszego monitorowania, jak i podejmowania nowych działań ze strony Rzecznika oraz Komisji. Konieczne jest monitorowanie wdrażania ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości, która stanowi zasadniczy akt prawny dla realizacji programu „Mieszkanie plus”. Jak dotąd, program ten w zasadzie nie działa, co rodzi poważne obawy o to, jak w praktyce będą funkcjonować zmienione przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów, które po rocznej vacatio legis zaczną obowiązywać od kwietnia 2019 r. Założeniem do tych zmian był m.in. prognozowany wzrost liczby mieszkań na rynku wskutek realizacji programu „Mieszkanie plus”. Kolejnym problemem pozostaje sytuacja osób bezdomnych, chorych i wymagających stałej opieki leczniczej. W praktyce placówki dla osób bezdomnych z funkcją usług opiekuńczych nie zostały utworzone. Osoby przewlekle chore, po opuszczeniu szpitala trafiają często z powrotem „na ulice”, gdzie nie mają zapewnionej odpowiedniej opieki. Należy rozważyć, czy przyjęte rozwiązania ustawowe są więc adekwatne, skoro nie przyniosły oczekiwanego efektu. Na początku roku 2019 przeprowadzone zostanie kolejne badanie socjodemograficzne wraz z badaniem liczby osób dotkniętych bezdomnością, ponownie więc zaktualizuje się kwestia przyjęcia prawidłowej metodologii w tym zakresie, która jest przedmiotem aktywnych działań Rzecznika oraz Komisji. W dalszym ciągu Komisja promować będzie ideę miejskiej karty praw osoby doświadczającej bezdomności.




[1] Zarządzenie RPO z 16 października 2015 r., nr 40/2015 i Zarządzenie RPO z 28 czerwca 2016 r., nr 30/2016.

 

Bezdomni nie mogą być wypisywani ze szpitali do noclegowni. RPO pisze do ministerstwa rodziny i prezydenta Warszawy

Data: 2019-03-21
  • Osoby bezdomne po leczeniu w szpitalu mogą potrzebować opieki, np. w schronisku świadczącym usługi opiekuńcze
  • Ale skierowanie do niego jest obwarowane skomplikowanymi formalnościami – przepisy nie przewidują żadnej awaryjnej, szybkiej ścieżki dla osób chorych. Szczegółowa warszawska procedura zakłada np. wypełnienie aż 9 załączników
  • W efekcie bezdomni pacjenci są wypisywani ze szpitali wprost do noclegowni, które nie mają odpowiedniego zaplecza i personelu
  • Na problem zwróciła uwagę Komisję Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, dlatego przedstawia on problem Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz prezydentowi Warszawy

Zjawisko bezdomności nie tylko stwarza zagrożenie dla życie i zdrowia, ale też godzi w przyrodzoną i niezbywalna godność człowieka. Dlatego wspieranie ludzi w wychodzeniu z kryzysu bezdomności jest jednym z priorytetów Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich. W październiku 2015 r. powołał on Komisję Ekspertów, w której skład wchodzą przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się przeciwdziałaniem bezdomności i pomocą osobom jej doświadczającym, naukowcy oraz prawnicy.

Ostatnie posiedzenie Komisji 21 stycznia 2019 r. poświęcone było sytuacji osób bezdomnych wymagających rekonwalescencji po leczeniu. Wciąż zdarzają się przypadki bezdomnych pacjentów, wypisywanych ze szpitali bez skierowania do schroniska dla osób bezdomnych świadczącego pomoc opiekuńczą, co jest bardzo niepokojące. Dochodzi bowiem do sytuacji, gdy osoby wymagające szczególnego wsparcia w okresie rekonwalescencji, trafiają do miejsc do tego nieprzygotowanych: schronisk czy noclegowni, które nie dysponują odpowiednim zapleczem i personelem.

Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać nie tylko w niewystarczającej liczbie miejsc tymczasowego schronienia, ale także w ograniczeniach wynikających z ustawy o pomocy społecznej, dotyczących udzielania pomocy osobom w kryzysie bezdomności.

Ustawa o pomocy społecznej – do poprawy

Ustawa o pomocy społecznej nie przewiduje bowiem interwencyjnego umieszczenia osoby bezdomnej w schronisku, a następnie dopełnienia formalności. Żeby zamieszkać w takim schronisku, trzeba poddać się wywiadowi środowiskowemu, podpisać kontrakt socjalny i – w efekcie - dostać odpowiednią decyzję administracyjną. Tego wszystkiego nie jest w stanie zrobić osoba w kryzysie bezdomności leżąca w szpitalu, a sztuczne przedłużanie je pobytu mija się z celem. Widać więc – zauważa RPO – że ustawa nie jest dostosowana do istoty bezdomności i powoduje, że często niezbędna pomoc jest ograniczona, bo prawo nie przewiduje sytuacji wyjątkowych.

W ocenie RPO w przypadku wszystkich osób bezdomnych wypisywanych ze szpitali (a także cudzoziemców z nieustalonym statusem pobytowym w Polsce), trzeba sprawdzać, czy mają jak egzystować poza szpitalem. W przypadkach uzasadnionych m.in. stanem zdrowia, prawo powinno dawać możliwość zastosowania szybkiej ścieżki interwencyjnego umieszczenia na okres rekonwalescencji albo do czasu umieszczenia w zakładzie opiekuńczo-leczniczym czy pielęgnacyjno-opiekuńczym, w schronisku dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi.

Brak stosownej regulacji w ustawie o pomocy społecznej skutkuje niejednokrotnie koniecznością długotrwałej i kosztownej hospitalizacji tych osób.

Warszawskie procedury – do uproszczenia

Rzecznik analizuje w swym piśmie także sytuację w Warszawie, bo miasto dopracowało się „Procedury dotycząca zasad i trybu postępowania w sprawach przyznania tymczasowego schronienia w schroniskach dla osób bezdomnych oraz schroniskach dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi finansowanych z budżetu m.st. Warszawy oraz ustalenia odpłatności za pobyt w schroniskach dla osób bezdomnych oraz schroniskach dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi”. Obowiązuje ona od 1 grudnia 2018 r. i można już stwierdzić, co da się w niej poprawić.

Przede wszystkim – zauważa RPO – dokumenty potrzebne Ośrodkowi Pomocy Społecznej Dzielnicy Wola m.st. Warszawy, który ma wydać decyzję o przyznania miejsca w schronisku, zajmują załączniki od 1 do 9 do Procedury. Rzecznik jest zdania, że Procedurę trzeba pilnie uprościć, skrócić i pozbyć się nadmiernego formalizmu.

Za mało miejsc w schroniskach

Schronisko dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi to jedyne miejsce w systemie pomocy oferowanej osobom bezdomnym, do którego mogą zostać skierowane osoby wymagające wzmożonego wsparcia po leczeniu, szczególnie szpitalnym. Dostęp do tej formy wsparcia jest jednak w Warszawie poważnie ograniczony, gdyż pomoc w tym standardzie jest świadczona przez 10 jednostek dysponujących 392 miejscami.

Problemy cudzoziemców w kryzysie bezdomności – przydałaby się baza tłumaczy

Środowiska wspierające osoby dotknięte kryzysem bezdomności wskazują także na problemy komunikacyjne w kontakcie z cudzoziemcami oraz brak pomocy w tym zakresie.

Rozwiązania problemu bariery językowej upatrują w stworzeniu przez miasto bazy dostępnych tłumaczy, z których pomocy mogłyby korzystać zarówno jednostki świadczące pomoc dla osób bezdomnych, jak i realizatorzy Procedury.

III.7065.60.2019

Recommendations of the Second Congress on Human Rights

Data: 2019-03-15

The Second Congress on Human Rights was held in Warsaw on 14-15 December 2018. It included 43 sessions, and was attended by 200 panellists and about 1500 participants from across the country, who discussed important issues regarding the protection of human rights and civil liberties in Poland. The Congress has been a result of the efforts of the participants of the CHR’s regional meetings held across the country. Their engagement and participation in the congress made it possible to develop its recommendations.

 

The programme of the Congress focused on four thematic areas: the crisis of the rule of law in Poland; equality - a lesson in history; taking the law seriously; effectiveness of the system of justice.

The first edition of the congress, held in 2017, was devoted to diagnosing numerous important social and legal phenomena. The second edition sought to develop a programme for the future, to look for solutions and identify activities that seem necessary for the protection of civil rights.

One of the main conclusions of the congress discussions is the need to increase the constitutional awareness of citizens, also among judges, scientists, media representatives and opinion-building communities. This is related to the current system’s crisis and constitutional order instability in the country, and the growing confusion and uncertainty of the roles and competences of several state authorities. The stoppage and reversal of this tendency depends mainly on the activity of the civil society. On whether the citizens will notice the threats on daily basis, identify themselves with constitutional values, and defend their constitutionally guaranteed rights and freedoms in their relations with the authorities.

Legal awareness at the European level is also of great importance, particularly now when we are witnessing intensified disputes about the operation of the European Union and the quality of our country's participation in it. We must keep convincing the citizens that European law and European institutions such as the EU Court of Justice or the European Court of Human Rights serve Poles well. All citizens may use them to seek justice and defence of their interests.

The participants of the congress also pointed to the necessity to introduce changes to history and civic education so as to enable dialogue and a variety of points of view, and to make this education carried out more extensively and with a greater sense of responsibility. The education process may not be conducted in a way adjusted to temporary needs or immediate political goals. After 100 years of regaining the country’s independence, Poles deserve a serious and in-depth debate on the actual sources of strength of the state and the society, and the role of social solidarity and the sense of community in promoting independence in a way that does not exclude or omit anyone. It is worth remembering that our ancestors lost their independence also due to their internal disagreements, but we have an opportunity to act in a smarter way, to draw the right conclusions and to convince the young generation that those conclusions are correct.

Another challenge relates to broadly understood social communication. We need to make it more targeted and useful for citizens. Every individual, community or professional group should have full knowledge about their rights and real possibilities of protecting them. We need better self-organization, improved communication with each other, closer cooperation and the ability to jointly act when needed. For example, we should not accept the attempts to limit public space for civil society and non-governmental organizations or the unjustified cases of refusal of access to public information. The relations between the individual and the state should be relatively balanced and there should be two-way communication between them. This also applies to local governments and all public institutions. A lot depends on everyday courage and consistent attitudes of the citizens.

Finally, an important element visible during the congress was the postulate to make at least a part of our social life de-politicized. There is a broad scope of matters of citizens, in particular the poorest and the weakest ones, that requires cooperation conducted despite the existing differences, with elementary sensitivity and practical approach rather than competition between political parties. There should be no space for political disputes or ideological prejudices where we want to assist people with disabilities, develop solutions to help homeless people or support victims of crimes. In this area of our life, there should be only two sides: those who need assistance, and those who can and want to provide it.

Specific recommendations

Area A: Crisis of the rule of law in Poland

  1. Attention should be paid to ensuring a diversity social organizations by building a non-discriminatory system public funds allocation to them for the implementation of their statutory objectives. Distribution of the support funding should be based on a fair, transparent, open and competitive selection process. The development of NGOs leads to expanding the space for the civil society.
  2. It is also recommended to react to all attempts of stigmatizing civil society organizations that defend democracy and human rights. In this respect, it is necessary to require state authorities to fulfil their obligations arising from the international law as well as the recommendations of the European Union Agency for Fundamental Rights (FRA). In its latest report, the Agency recommends collecting and publishing data on hate crimes against organizations working in the field of human rights.
  3. It is recommended to become involved in the law-making processes and to demand respecting our rights to open and effective social consultations. More and more often we come across situations when such consultations are avoided, an example of which is the excessive use of the possibility of proposing parliamentary bills instead of governmental ones (because of the fact that parliamentary bills do not require consultations). We may also propose the society’s bills.
  4. We should develop cooperation with international bodies by forwarding information required for objective evaluation of the situation in the area of the rule of law in Poland. From this point of view, the most important decision of the Court of Justice take in 2018 was the order of the Vice-President of the Court of Justice of 19 October 2018 in Case C-619/18R (Commission complaint against Poland regarding the Act on the Supreme Court). The effect of the order (confirmed subsequently by the order of 17 December 2018) was the seventh amendment to the Act on the Supreme Court Act, adopted on 21 November 2018. This only proves that the course of action is correct and should be continued.
  5. We should definitely disagree with the statements that judicial proceedings conducted before the EU Court of Justice (both on the initiative of the European Commission and as a result of questions referred to for preliminary ruling and concerning the interpretation of TEU provisions in the context of the rule of law in Poland) may be viewed as interference with Poland's internal affairs. It is worth reminding that such proceedings have a basis in international obligations undertaken by Poland and in the Constitution of the Republic of Poland.
  6. We should defend judges who decide to refer questions to the Court of Justice for preliminary ruling. They have a right and sometimes even a requirement to do so, directly under the EU law. Judges may not be restricted in the area of asking the CJ for the interpretation or assessment of any EU law. Only the CJ may assess whether the questions are correctly formulated and relate to the scope of jurisdiction of the court. Questions directed by judges should not be assessed as action in excess of their competences and should not be considered grounds for disciplinary proceedings.

Area B: Equality – a lesson in history

  1. If we want to strengthen our independence we should conduct our social and interpersonal relations according to the principle of joint responsibility rather than competition, and permissibility of different perspectives and points of view. We have a new generation of people brought up in free Poland, but there are groups that do not necessarily identify with this model of the state. The key issue is communication which should be multilateral, should use new technological solutions and should not be carried out in the traditional one-way direction from the elites to the society.
  2. We should take steps to ensure real equality of rights of minorities and their subjective treatment. The fact that one is a part of a national or other minority should not be perceived as a threat. People who experience "hate speech" should find the support of the state. The history of Poland that had minorities for centuries is full of good examples and models. Any xenophobic statement or behaviour in public space should be stigmatized.
  3. We should work towards changing the nature, composition and rules of work of the Joint Committee of the Government and National and Ethnic Minorities or the establishment of a new institution that would make it possible for representatives of minorities to have real influence on the state policy in this area.
  4. We should also take steps to underline the importance of national and ethnic minorities in the history of Poland, in the general education curricula and in educational programmes of schools and educational institutions. There should be lessons about modern patriotism and intercultural cooperation, referring directly to the idea and heritage of the Polish Commonwealth of Nations.
  5. We should request local authorities to be more involved in promoting the prohibition of discrimination, including the prohibition of discrimination against LGBT people e.g. by adopting local programmes for their equal treatment.
  6. We should take steps to ensure that Article 13 of the Constitution is consistently taken into account in activities of prosecutor's offices as well as in judicial decisions, and is not just a written provision on potential sanctions. The article prohibits the existence of political parties and other organizations that relate to totalitarian methods and practices of Nazism, fascism and communism, and that consent to hatred and use of violence.
  7. We should support non-governmental organizations in their activities against hate crime, violence and unequal treatment. All such initiatives are valuable, particularly the bottom up ones, if they help people who are weaker, discriminated against, victims of crime or at particular risk of violence.
  8. We must create a simple and victim-friendly system of reporting hate crimes, e.g. through the implementation of the directive on victims (Directive 2012/29/EU of the European Parliament and of the Council of 25 October 2012 establishing minimum standards on the rights, support and protection of victims of crime, and replacing Council Framework Decision 2001/220/JHA).
  9. We should ensure the safety of victims of domestic violence by immediate isolation of the perpetrator from the victim, regardless of the initiation of proceedings against the perpetrator and the stage of those proceedings.
  10. It seems necessary to supplement the legislation that prohibits sexual harassment in various areas of social life, in particular in the area of higher education.
  11. We should initiate training programmes for employees of the police, prosecutor offices, for judges and doctors about domestic violence and sexual violence because the fight against those crimes requires specific knowledge and sensitivity. We should learn how to accept information on such crimes and how to talk to victims so as to avoid secondary victimization. Particular attention should be paid to the situation of migrant women, women with disabilities, seniors or persons living in rural areas.
  12. Steps should be taken to change the definition of rape as crime, so that every sexual act performed without a person’s consent is subject to penalty.
  13. We should talk about life problems that LGBT people face as a result of their rights not being provided for in the existing legislation. A good opportunity for this may be compulsory school activities on human rights (e.g. introduction to social science, or education for family life).
  14. It is also necessary to develop activities in the field of strategic litigation relating to the protection of the rights of LGBT persons, conducted by their professional representatives and non-governmental organizations, in order to disseminate international standards in the judicial practice.
  15. It is also necessary to introduce legislation regarding universal design and to expand the scope of application of the so-called reasonable adjustments.

Area C: Taking the law seriously

  1. The right to sex education is the right to information. Such education is a part of health education, and relates to the right to health protection. Unfortunately, young people are left to themselves; teachers do not want to discuss the subject, and have no tools and possibilities for it. Therefore, we should require the state to meet its obligations, including compulsory sex education taking into account contemporary knowledge and results of scientific research. It is also advisable to involve local governments more strongly, in particular in the co-financing and organizing additional programmes.
  2. We should seek strengthened supervision of the Ministry of National Education and school inspectors over the organization of classes in "Education for family life" so that it is also consistent with contemporary knowledge and neutral in terms of worldview.
  3. We need better education and information for the society about possibilities and risks related to the development of new technologies, in particular in the area of self-learning systems and their effects. We must "follow the algorithms" in order to protect ourselves against the loss of control over our data and the possibility of its misuse.
  4. We should take more effective measures demanding the state to be responsible for environmental protection. Only the state has the tools (or the possibility of their establishment) to achieve this goal. The Constitution of the Republic of Poland (Article 68) guarantees the right to health protection to citizens. This right can be enforced in particular when the state authorities fulfil their duty to care for the environment (Article 74 of the Constitution). Environmental sustainability can therefore be considered as a condition necessary for citizens' health. Effective environmental protection means not only the prevention of environmental pollution but also the protection of biodiversity and climate stability.
  5. We should also more often refer to the rights provided for under the Aarhus Convention which guarantees the right to information and the participation in decision-making processes, as well as access the access to justice in cases related to the environment. It is possible to take cases to court to make the authorities fulfill their responsibilities in this area.
  6. It is also possible to apply Article 364 of the Environmental Protection Law (relating to operations discontinuance due to risk posed to human health). The article may be applied e.g. to the problem of odour nuisance, or to cases of risk to  mental health. According to the holistic approach, human health means both physical and mental health and the basis of the latter is mental well-being. This interpretation of the provision may make it possible for the Environmental Protection authorities to limit operations that are formally legal but arduous to people, claiming that they pose a risk to human life or health.
  7. Moreover, steps should be taken to introduce people’s right to living in a clean environment. This would give more possibilities, for example with regard to air pollution, to claim one’s right to living in unpolluted environment as individual’s right, and to seek protection by starting court proceedings concerning infringement of individual’s rights.
  8. We should take action to convince as many local governments as possible to apply the Charter of Rights of persons who experience homelessness, which lays a basis for systemic and comprehensive solutions of the problem.
  9. Steps should be taken to limit the increasing transport exclusion of residents of smaller towns and villages who have problems with transport connections to work places, health centres or cultural and educational facilities. To this end, transport to schools for all those who need it, or bus transport services available on the phone can be introduced. Greater engagement of local governments at the level of municipality and voivodeship is required.

Area D: Effectiveness of the system of justice

  1. The work of courts needs to be improved. Only a court that is independent, competent, accountable and effective can guarantee fair judgments. Discussion is required about the model of appointment of judges and the structure and organization of the system of justice in Poland. The key constitutional values of those institutions must be maintained: courts must be independent and judges must be impartial.
  2. The continuation of activities in the field of digitization of the system of justice should be supported. As a result, a large part of proceedings-related documentation will be available in the electronic form and consistent with WCAG 2.0 standards, taking into account the specific needs of people with disabilities.
  3. Measures must be taken to ensure that all persons working within the justice system, regardless of their position and function, are trained in the field of specific needs of people with disabilities and in anti-discrimination treatment. This knowledge should also be included in university courses in law, including apprenticeships and the courses offered by the National School of the Judiciary and Public Prosecutors.
  4. Steps are required to abolish the system of incapacitation in its current form, as inconsistent with the provisions of the Convention on the Rights of Persons with Disabilities. Instead, various forms of assistance based on the model of supported decision-making should be introduced.
  5. A national-level plan towards a deinstitutionalized system of care for people with disabilities is needed. We should call upon the authorities and MPs to take initiatives in this regard and to implement the National Deinstitutionalization Programme.
  6. We should seek a change of the current system of person’s surveillance carried out by special services pursuant to a court’s decision. After the proceedings regarding the case are ended, the person whose conversations had been recorded should be informed about it. This would make it possible to verify whether the use of the surveillance systems is justified. Courts should be provided with financial and personnel support in this regard. It is also worth considering the introduction of a system used in Germany or the UK. Britain where the use of surveillance is assessed by independent bodies.
  7. One of the problems of the Polish justice sector is the inefficient system of court experts. Yet, their role in court proceedings is extremely important as their opinions often directly impact the judgment. Therefore, it is necessary to verify the procedures of court expert selection and to develop a central register of court experts.
  8. Changes are needed regarding the official language use in courts and the improved communication of statements that contain judgment reasoning. A citizen who does not know the language of the judgment cannot trust the justice system. The use of new technologies is recommended here. Open access to the system of algorithms used to assign cases to judges would also increase trust to the system. Furthermore, citizens should be convinced that judges themselves seek more openness and the necessary changes.
  9. Attention should be paid to modern forms of citizens’ legal education. A very effective tool is mock trials that teach about the basic elements of court proceedings, the complexity of approach to various situations, the need to avoid simplified judgments and to maintain respect for other people. In this context, disciplinary proceedings initiated against judges in connection with their participation in such mock trials that make the work of courts closer to citizens should be a source of concern.
  10. For the reform of the system of justice to be effective, adequate methods should be used to measure the effectiveness of courts’ work. In this area, both quantitative and qualitative factors should be taken into account, and steps should be taken to this end. It is also of great importance for the system to be clear for citizens.

 

 

Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich. Także o roli TS UE

Data: 2019-03-15

15 marca 2019 r. w Poznaniu zorganizowana została konferencja prasowa rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, który w dniach 12-15 marca spotykał się z mieszkańcami Wielkopolski (Turku, Konina, Ostrowa, Wrześni, Śremu, Nowego Tomyśla i Poznania). Ogłosił na niej Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich.

Drugi Kongres Praw Obywatelskich odbył się w Warszawie w dniach 14 i 15 grudnia 2018 r. Podczas 43 sesji dyskusyjnych, z udziałem 200 panelistów i ok. 1500 uczestników z całego kraju, rozmawiano o ważnych problemach dotyczących ochrony praw człowieka i wolności obywatelskich w Polsce. Kongres jest wynikiem wysiłku uczestników spotkań regionalnych Rzecznika w całym kraju. To ich zaangażowanie (a także ich udział w Kongresie) pozwala na wypracowanie rekomendacji.  - Wyjazdy służą temu, by jak najlepiej zrozumieć, jakie są problemy obywateli i wydobyć się z wielkomiejskiej bańki - powiedział dziennikarzom w Poznaniu Adam Bodnar.

Program Kongresu skupiał się wokół czterech bloków tematycznych: Kryzys praworządności w Polsce; Równość – lekcja z historii; Biorąc prawo poważnie; Efektywność wymiaru sprawiedliwości.

O ile pierwszy Kongres, w 2017 roku, miał charakter diagnostyczny, służył rozpoznaniu wielu istotnych zjawisk społecznych i prawnych, to II Kongres zmierzał do programowania przyszłości, szukania rozwiązań i wskazywania działań, które wydają się niezbędne dla ochrony praw obywatelskich. 

Jedną z najważniejszych konkluzji kongresowych dyskusji jest potrzebarozbudzania świadomości konstytucyjnej obywateli. W tym również wśród sędziów, ludzi nauki i mediów, środowisk opiniotwórczych. Związane jest to z aktualnym kryzysem ustrojowym i zaburzeniami ładu konstytucyjnego w kraju, a co za tym idzie, rosnącym zamętem i niepewnością co do roli i kompetencji niektórych organów państwa. Zahamowanie i odwrócenie tej tendencji zależy w głównej mierze od aktywności społeczeństwa obywatelskiego. Od tego, czy na co dzień obywatele będą dostrzegać zagrożenia, utożsamiać się z wartościami konstytucyjnymi oraz czy w relacjach z władzą będą potrafili bronić swoich konstytucyjnych praw i wolności.

Ogromnie ważna jest również świadomość prawna na poziomie europejskim. Zwłaszcza obecnie, gdy nasilają się spory dotyczące sposobu funkcjonowania Unii Europejskiej oraz jakości uczestnictwa naszego kraju w tej wspólnocie. Musimy umacniać wśród obywateli przekonanie, że europejskie prawo i europejskie instytucje – takie jak np. Trybunał Sprawiedliwości UE czy Europejski Trybunał Praw Człowieka – dobrze służą Polakom. Każdy obywatel może z nich korzystać, każdy może dochodzić przed nimi sprawiedliwości i bronić swoich interesów.

Uczestnicy Kongresu wskazali też na konieczność zmian w edukacji historycznej i obywatelskiej, tak aby dopuszczała ona dialog i różnorodność punktów widzenia, prowadzona była w sposób pogłębiony i z większym poczuciem odpowiedzialności. Nie można dostosowywać procesu edukacji do chwilowych potrzeb czy doraźnych celów politycznych. Po 100 latach od odzyskania niepodległości Polacy zasługują na poważną i pogłębioną debatę o tym, co jest rzeczywistym źródłem siły państwa i społeczeństwa oraz jaką rolę w umacnianiu niepodległości odgrywają społeczna solidarność i budowanie wspólnoty, która nie pomija i nie wyklucza nikogo? Warto pamiętać, że nasi przodkowie tracili niepodległość m.in. na skutek wewnętrznych swarów, my mamy szansę być mądrzejsi, jeśli wyciągniemy właściwe wnioski i będziemy potrafili przekonać do nich zwłaszcza młode pokolenie.

Kolejne wyzwanie dotyczy szeroko rozumianej komunikacji społecznej. Musimy ją udrożnić i uczynić bardziej użyteczną dla obywateli. Każda jednostka, środowisko czy grupa zawodowa powinny mieć pełną wiedzę o swoich prawach i realną możliwość ich ochrony. Potrzebna jest lepsza samoorganizacja, sprawniejsze komunikowanie się ze sobą i bliższa współpraca, a gdy trzeba, wspólne występowanie na zewnątrz. Nie można, na przykład, godzić się na występujące obecnie próby ograniczania przestrzeni publicznej dla społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych, nie można też lekceważyć przypadków nieuzasadnionej odmowy dostępu do informacji publicznej. W relacjach jednostka – państwo powinna być przywrócona względna równowaga, komunikacja powinna być dwukierunkowa. Odnosi się to również do samorządów i wszystkich instytucji publicznych. Wiele zależy tu od codziennej odwagi i konsekwencji w postawach obywateli.

Wreszcie, istotnym wątkiem przewijającym się podczas całego Kongresu był postulat, aby za wszelką cenę odpolitycznić przynajmniej część naszego życia społecznego. Istnieje ogromny obszar spraw obywateli, zwłaszcza tych najbiedniejszych i najsłabszych, które wymagają współdziałania ponad podziałami, gdzie potrzebna jest elementarna wrażliwość i praktyczne podejście, a nie partyjne rozgrywki. Tam, gdzie np. chcemy pomóc osobom z niepełnosprawnością, gdzie szukamy rozwiązań dla bezdomnych, czy gdy pochylamy się nad problemami ofiar przestępstw, tam nie powinno być miejsca na polityczne czy ideowe uprzedzenia. W tej części naszego życia powinny występować tylko dwie strony: ci, którzy potrzebują pomocy i ci, którzy mogą, chcą i potrafią jej udzielić.

Rekomendacje szczegółowe

Blok A - Kryzys praworządności w Polsce

  1. Dbajmy o zróżnicowany charakter organizacji społecznych poprzez budowę niedyskryminującego systemu podziału środków publicznych przeznaczonych na realizację ich celów statutowych. Dystrybucja wsparcia powinna opierać się na sprawiedliwym, przejrzystym, otwartym i konkurencyjnym procesie selekcji. Rozwój NGO-sów jest drogą do rozszerzenia przestrzeni dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.
  2. Reagujmy też na każdą próbę stygmatyzowania organizacji społeczeństwa obywatelskiego działających na rzecz demokracji i praw człowieka. Należy w tym zakresie domagać się od organów państwa przestrzegania zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego i rekomendacji Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA). W swoim ostatnim raporcie Agencja wręcz zaleca gromadzenie i publikowanie danych na temat przestępstw z nienawiści skierowanych przeciwko organizacjom działającym w obszarze praw człowieka.
  3. Zaangażujmy się w proces tworzenia prawa – upominając się o przestrzeganie naszych praw do powszechnych i efektywnych konsultacji społecznych. Coraz częściej bowiem mamy do czynienia z unikaniem takich konsultacji lub ich obchodzeniem, czego przykładem może być nadużywanie możliwości zgłaszania inicjatyw poselskich zamiast projektów rządowych (inicjatywy poselskie nie wymagają konsultacji). Zgłaszajmy także projekty obywatelskie.
  4. Rozwijajmy współpracę z organami międzynarodowymi poprzez przekazywanie im informacji istotnych dla podjęcia obiektywnych ocen dotyczących praworządności w Polsce. Z tego punktu widzenia, najważniejszą decyzją Trybunału Sprawiedliwości w 2018 r. było postanowienie Wiceprezesa Trybunału Sprawiedliwości z 19 października 2018 r. w sprawie C-619/18R (skarga Komisji p. Polsce, dotycząca ustawy o Sądzie Najwyższym).  Efektem tego postanowienia (potwierdzonego następnie postanowieniem z 17 grudnia 2018 r.) stała się siódma już nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym z 21 listopada 2018 r. To tylko dowodzi, że kierunek działań jest prawidłowy i należy go kontynuować.
  5. Z całą stanowczością należy przeciwstawiać się retoryce, że postępowania sądowe przed Trybunałem Sprawiedliwości UE (zarówno te z inicjatywy Komisji Europejskiej, jak i pytania prejudycjalne dotyczące interpretacji przepisów TUE w kontekście praworządności w Polsce) mogą być postrzegane jako ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski. Warto przypominać, że takie postępowania sądowe mają podstawę nie tylko w zaciągniętych przez Polskę zobowiązaniach międzynarodowych, ale również w Konstytucji RP.
  6. Brońmy sędziów, którzy decydują się kierować pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Mają takie prawo, a niekiedy wręcz obowiązek wynikający bezpośrednio z prawa UE. Sędziowie nie mogą być ograniczani w możliwości zwracania się do TSUE z wnioskiem o wykładnię lub ocenę ważności prawa UE i tylko TSUE może oceniać, czy pytania są sformułowane prawidłowo i w granicach kompetencji tego sądu. Pytania kierowane przez sędziów w żadnym wypadku nie mogą być oceniane jako „eksces orzeczniczy” i nie powinny być podstawą wszczynania postępowań dyscyplinarnych.

Blok B - Równość – lekcja z historii

  1. Jeśli chcemy umacniać naszą niepodległość, to układajmy nasze stosunki społeczne i międzyludzkie na zasadzie współodpowiedzialności a nie rywalizacji, dopuszczajmy możliwość różnych perspektyw i punktów widzenia. Mamy dziś nowe pokolenie wychowane już w wolnej Polsce, ale istnieją też całe środowiska, które niekoniecznie się z tym nowym modelem państwa identyfikują. Kluczem jest komunikacja – wielostronna, wykorzystująca nowe możliwości technologiczne, znosząca tradycyjny jednokierunkowy przekaz idący od elit do społeczeństwa.
  2. Dbajmy o rzeczywistą równość praw i podmiotowość mniejszości. Przynależność do mniejszości narodowych czy innych nie może być postrzegana jako zagrożenie. Osoby doświadczające „mowy nienawiści” muszą mieć zawsze wsparcie państwa. Historia Polski – państwa przez stulecia współtworzonego przez mniejszości – jest pełna dobrych wzorów i przykładów. Każda ksenofobiczna wypowiedź czy zachowanie w przestrzeni publicznej powinna spotkać się z napiętnowaniem.
  3. Należy zabiegać o reformę charakteru, składu i zasad działania Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych lub o powołanie nowej instytucji, która zapewniłaby przedstawicielom mniejszości realny wpływ na kształt polityki państwa w tym obszarze.
  4. Powinniśmy też dążyć do tego, aby w podstawie programowej kształcenia ogólnego oraz w programach edukacyjnych prowadzonych w szkołach i placówkach oświatowych znalazło się podkreślenie znaczenia mniejszości narodowych i etnicznych w historii Polski. Jak również lekcje o nowoczesnym patriotyzmie i międzykulturowej współpracy, nawiązujące wprost do idei i dziedzictwa Rzeczpospolitej Wielu Narodów.
  5. Apelujmy do władz samorządowych o ich większe zaangażowanie w promowanie zakazu dyskryminacji, w tym zakazu dyskryminacji osób LGBT, na przykład poprzez przyjmowanie lokalnych programów na rzecz równego traktowania.
  6. Należy dążyć do tego, aby konsekwentnie stosowany był w działaniach prokuratury i orzecznictwie sądowym art. 13 Konstytucji (zakazujący istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu oraz dopuszczających taką nienawiść i stosowanie przemocy), a nie służył tylko jako papierowa groźba.
  7. Wspierajmy organizacje pozarządowe w działaniach przeciwko przestępstwom
    z nienawiści, przeciwko przemocy i nierównemu traktowaniu
    . Cenna jest każda inicjatywa, szczególnie oddolna, która niesie pomoc osobom słabszym, dyskryminowanym, pokrzywdzonym przestępstwem, w tym zwłaszcza narażonym na przemoc.
  8. Musimy stworzyć prosty i przyjazny dla ofiary system zgłaszania przestępstw z nienawiści, m.in. poprzez rzetelne wdrożenie postanowień tzw. dyrektywy ofiarowej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw oraz zastępującej decyzję ramową Rady 2001/220/WSiSW).
  9. Należy zapewnić bezpieczeństwo ofiarom przemocy w rodzinie poprzez wprowadzenie natychmiastowej izolacji sprawcy od ofiary, niezależne od faktu wszczęcia postępowania i etapu tego postępowania.
  10. Niezbędne wydaje się być uzupełnienie przepisów prawnych zakazujących molestowania seksualnego w różnych obszarach życia społecznego, w szczególności w obszarze szkolnictwa wyższego.
  11. Inicjujmy szkolenia dla pracowników Policji, prokuratury, sędziów i lekarzy na temat przemocy w rodzinie i przemocy seksualnej, ponieważ walka z tymi zjawiskami wymaga szczególnej wiedzy i wrażliwości. Powinniśmy uczyć się, jak przyjmować zawiadomienia o takich przestępstwach i jak rozmawiać z ofiarami, by nie dochodziło do wtórnej wiktymizacji. Warto zwrócić uwagę na wyjątkową sytuację kobiet-migrantek, kobiet z niepełnosprawnościami, osób starszych czy mieszkających na wsi.
  12. Dążmy do zmiany definicji przestępstwa zgwałcenia tak, aby w sposób wyraźny penalizowany był każdy akt seksualny, na który jedna z osób w nim uczestniczących nie wyraziła wprost swojej zgody.
  13. Podejmujmy rozmowę o tym, jakie problemy życiowe napotykają osoby LGBT na skutek nieuznawania ich praw w istniejącym porządku prawnym. Dobrą okazją do tego mogą być obowiązkowe zajęcia szkolne na temat praw człowieka (np. wiedza o społeczeństwie, wychowanie do życia w rodzinie).
  14. Niezbędne jest również rozwinięcie aktywności w zakresie litygacji strategicznej w sprawach ochrony praw osób LGBT, prowadzonych przez profesjonalnych pełnomocników oraz organizacje pozarządowe, w celu upowszechnienia standardów międzynarodowych w praktyce sądowej.
  15. Niezbędne jest również wprowadzenie regulacji prawnych dotyczących uniwersalnego projektowania oraz poszerzenie zakresu stosowania tzw. racjonalnych dostosowań.

Blok C - Biorąc prawo poważnie

  1. Prawo do edukacji seksualnej to prawo do informacji. Edukacja ta jest też częścią edukacji zdrowotnej, wiąże się więc z prawem do ochrony zdrowia. Niestety, młodzież jest pozostawiona sama sobie, a nauczyciele nie chcą podejmować tematu oraz nie mają do tego narzędzi i możliwości. Dlatego powinniśmy domagać się od państwa, aby wywiązywało się ze swoich obowiązków, m.in. wprowadzając obowiązkowe zajęcia z edukacji seksualnej, z uwzględnieniem współczesnej wiedzy i wyników badań naukowych. Wskazane jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zwłaszcza w zakresie współfinansowania i organizowania dodatkowych zajęć.
  2. Powinniśmy dążyć do wzmocnienia nadzoru ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz kuratorów oświaty nad praktyką organizowania zajęć w ramach przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”, tak aby była ona również zgodna  ze współczesną wiedzą oraz zachowywała neutralny światopoglądowo charakter.
  3. Potrzebna jest lepsza edukacja i informowanie społeczeństwa, co do szans i zagrożeń płynących z rozwoju nowych technologii. Zwłaszcza jeśli chodzi o zasady i konsekwencje działania samouczących się systemów. Musimy "patrzeć na ręce algorytmom", by uchronić się od utraty kontroli i możliwości niewłaściwego wykorzystywania naszych danych.
  4. Musimy podejmować bardziej efektywne działania na rzecz wyegzekwowania od państwa jego odpowiedzialności za ochronę środowiska. Tylko państwo ma narzędzia (lub możliwość ich ustanowienia) do realizacji tego celu. Konstytucja RP w art. 68 gwarantuje obywatelom prawo do ochrony zdrowia. Realizacja tego prawa jest możliwa w szczególności wtedy, gdy władze państwowe wywiązują się z obowiązku dbałości o środowisko (art. 74 Konstytucji). Zapewnienie równowagi przyrodniczej można zatem traktować jako równoznaczne z ochroną zdrowia obywateli. Skuteczna ochrona środowiska to nie tylko przeciwdziałanie zanieczyszczeniom, ale również ochrona bioróżnorodności i stabilnego klimatu.
  5. Powinniśmy też korzystać częściej z praw wynikających z Konwencji Aarhus, która gwarantuje prawo do informacji i udziału w podejmowaniu decyzji oraz dostęp do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Dzięki temu można egzekwować od władzy realizację jej obowiązków w tym zakresie na drodze sądowej.
  6. Istnieje również możliwość stosowania art 364 p.o.ś. (wstrzymanie działalności z powodu zagrożenia dla zdrowia ludzkiego). Na przykład w przypadku problemu uciążliwości zapachowych i wystąpienia zagrożenia dla zdrowia psychicznego ludzi. W ujęciu holistycznym bowiem zdrowie człowieka obejmuje nie tylko jego fizyczność, ale i psychikę, której podstawą jest dobre samopoczucie. Taka wykładnia może pozwolić organom Inspekcji Ochrony Środowiska na ograniczenie legalnej, lecz uciążliwej działalności, jako zagrażającej życiu lub zdrowiu człowieka.
  7. Należy ponadto dążyć do wprowadzenia prawa podmiotowego do czystego środowiska. Dawałoby to większe możliwości, na przykład w zakresie zanieczyszczenia powietrza, korzystania z prawa do nieskażonego środowiska jako dobra osobistego człowieka. A co za tym idzie – poszukiwania ochrony w trybie powództwa o naruszenie dóbr osobistych.
  8. Podejmujmy działania, aby przekonać jak największą liczbę samorządów do stosowania Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności. Stwarza ona możliwość na systemowe i kompleksowe rozwiązywanie problemu.  
  9. Musimy dążyć do tego, aby ograniczyć postępujące wykluczenie transportowe mieszkańców mniejszych miast i wsi, którzy mają problemy z dojazdem publicznym transportem do miejsc pracy, ośrodków zdrowia czy placówek kulturalno-oświatowych. W tym celu można m.in. udostępnić dowozy szkolne dla wszystkich potrzebujących czy wprowadzić autobusy na telefon. Niezbędne jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zarówno na poziomie gminy, jak i województwa.

Blok D - Efektywność wymiaru sprawiedliwości

  1. Działanie sądów trzeba poprawiać. Gwarancję sprawiedliwego wyroku daje tylko sąd, który jest niezależny, kompetentny, rozliczalny i efektywny. Dlatego rozmawiajmy na temat modelu wyboru sędziów, czy struktury i organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce, nie wolno nam się nigdy zgodzić na utratę podstawowych wartości konstytucyjnych tych instytucji: sądy muszą być niezależne, a sędziowie niezawiśli.
  2. Należy popierać kontynuowanie działań na rzecz cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości, dzięki temu duża część dokumentacji w postępowaniu będzie dostępna w wersji elektronicznej i zgodna ze standardami WCAG 2.0, uwzględniającymi specyficzne potrzeby osób z niepełnosprawnościami.
  3. Musimy dążyć do tego, aby wszystkie osoby pracujące w wymiarze sprawiedliwości, bez względu na stanowisko i pełnioną funkcję, przeszły przeszkolenie w zakresie szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz działań antydyskryminacyjnych. Tę wiedzę należy także włączyć do programu studiów prawniczych, w tym szkoleń aplikantów oraz Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
  4. Podejmujmy działania na rzecz zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie, jako niezgodnej z postanowieniami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. W to miejsce wprowadzajmy różnorodne formy pomocy oparte na modelu wspieranego podejmowania decyzji.
  5. Potrzebny jest też plan na poziomie centralnym dotyczący całościowej deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Apelujmy do władz i parlamentarzystów o podjęcie inicjatywy w tym zakresie i wdrożenie Krajowego Programu Deinstytucjonalizacji.
  6. Musimy dążyć do zmiany obecnego sądowego systemu kontroli inwigilacji jednostki przez służby specjalne. Po zakończeniu postępowania w sprawie osoba, której rozmowy nagrano, powinna być o tym informowana. Pozwoliłoby to na skuteczniejsze weryfikowanie zasadności podsłuchów. Sądom należy zaś zapewnić wsparcie finansowe i kadrowe w tym zakresie. Warto także rozważyć, czy nie wprowadzić systemu znanego z Niemiec czy Wlk. Brytanii, gdzie zasadność inwigilacji badają pozasądowe, niezależne organy.
  7. Jedną z bolączek polskiego sądownictwa jest nieefektywny system korzystania z biegłych sądowych. Tymczasem ich rola w procedurze sądowej jest niezwykle ważna, często bezpośrednio wpływająca na orzeczenie. Dlatego potrzebna jest weryfikacja sposobu ich doboru  oraz stworzenie centralnego rejestru biegłych sądowych.
  8. Niezbędne są zmiany w stosowaniu języka urzędowego w sądach oraz poprawa komunikatywności uzasadnień wyroków. Obywatelowi, który nie rozumie wyroku sądu, trudno zaufać wymiarowi sprawiedliwości. Warto w tym zakresie lepiej wykorzystywać nowe technologie. Zaufanie mogłoby umocnić także wprowadzenie jawności algorytmów przyznawania spraw sędziom. Ponadto ważne jest, aby obywatele mieli poczucie, że samym sędziom zależy na większej otwartości i wprowadzaniu koniecznych zmian.
  9. Należy zadbać o wykorzystywanie nowoczesnych form edukacji prawnej obywateli. Niezwykle skutecznym narzędziem w tym zakresie jest symulacja procesu sądowego. Uczy nie tylko podstaw postępowania przed sądem, ale także widzenia świata w jego złożoności, unikania uproszczonych ocen i zachowania szacunku dla innych. W tym kontekście musi niepokoić wszczynanie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów za udział w takich formach przybliżania i objaśniania pracy sądów obywatelom.   
  10. Żeby reforma wymiaru sprawiedliwości przynosiła oczekiwane rezultaty, konieczne jest zastosowanie właściwych metod do pomiaru efektywności pracy sądów. Musimy dążyć do tego, aby w tym zakresie były brane pod uwagę zarówno czynniki ilościowe, jak i jakościowe. Ogromnie ważne jest również to, aby system ten był czytelny dla obywateli.

 

 

O bezradności i smogu - spotkanie regionalne RPO w Mikołowie

Data: 2019-01-25
  • W Mikołowie przemysł sąsiaduje z osiedlami mieszkaniowymi, a w dawnych magazynach powstają nowe uciążliwe fabryki. Mieszkańcy protestują, ale to nic nie daje
  • Ludzie zgłaszali też problemy dotyczące funkcjonowania samorządu -  uważają, że działa bezdusznie, trzyma się sztywno przepisów nie szukając rozwiązań, przez co człowiek zostaje ze swoimi problemami sam
  • Młodzi ludzie dzielili się niepewnością o przyszłość. I pytali, dlaczego nie da się rozwiązać najprostszych problemów, które utrudniają życie.

Najważniejsza jest solidarność. Najpierw jesteśmy my, potem dopiero państwo o prawo. Jeśli chcemy otwartej, nowoczesnej Polski, to sami weźmy się do roboty. Drogę mamy otwartą – podsumowała spotkanie paraolimpijka Karolina Hamer.

Prawie 90 osób przyszło do Biblioteki Miejskiej w Mikołowie na poranne spotkanie regionalne z RPO Adamem Bodnarem. Starsi zajęli miejsca przy bibliotecznych stołach, młodzież – na antresoli.

Przyszły osoby zaangażowane w pomoc społeczną, seniorzy z Rady Seniorów i Uniwersytetu Trzeciego Wieku, działający na rzecz osób z niepełnosprawnościami a także mieszkańcy stowarzyszający się po to, by naprawić sytuację osiedli wokół terenów przemysłowych.  Wielu mówiło, że po prostu byli ciekawi („Przyszłam, bo chcę być blisko spraw ważnych”).

Spotkanie tłumaczyła tłumaczka języka migowego.

- Rzecznik Praw Obywatelskich ma stać na straży przestrzegania praw obywatelskich gwarantowanych przez Konstytucję i przez konwencje międzynarodowe (np. Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych). Jedną z gwarancji tych praw jest prawo zgłoszenia się do Rzecznika Praw Obywatelskich (art. 80 Konstytucji) – wyjaśnił na wstępie Adam Bodnar. - Jednym z ważniejszych zadań Rzecznika jest ustalanie, gdzie dochodzi do naruszeń praw człowieka – wiem dzięki spotkaniom w kraju, jak różne są to problemy, jak mało się o nich wie w Warszawie. Ale wiem też, jak wspaniałe rozwiązania problemów powstają daleko od centrum.

Ochrona środowiska

- Grażyna Wolszczak wygrała wczoraj proces o zanieczyszczenie środowiska. Co z tego wynika dla nas? Czy Rzecznik może wspomóc ludzi w takich sprawach.

RPO: Pani Grażyna Wolszczak wystąpiła przeciw Skarbowi Państwa o naruszenie dóbr osobistych z powodu smogu w Warszawie. Powątpiewałem w jej sukces, bo sytuacja w Warszawie jest jednak nieporównywalnie lepsza niż np. w Rybniku, gdzie  przez 1/3 roku nie można normalnie funkcjonować.

Jest jednak inna ważna sprawa, która się toczy w Polsce – Rybnicki Alarm Smogowy rozpoczął akcję informacyjną i działania na rzecz poprawy sytuacji w mieście. I do tego jego przedstawiciel złożył pozew przeciwko skarbowi państwa  wykazując, że smog zmusza go do zmiany sposobu życia (co oznacza, że przestaje być wolnym człowiekiem). Inaczej niż pani Grażyna Wolszczak przegrał w pierwszej instancji. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączył się do tego postępowania (opowiadała o tym mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz z BRPO).

Sala sądowa jest miejscem na przedstawienie argumentów – to tą drogą obywatele mogą dosyć skutecznie przedstawiać argumenty, które będą miały wpływ na politykę publiczną. Grażyna Wolszczak wygrała proces i dziś cała Polska o tym rozmawia. A my mamy też szansę wpłynąć na linię orzeczniczą sądów -  zauważą one być może, jaki jest związek między ochroną środowiska i prawami obywateli.

Rzecznik skutecznie zmienił tą drogą zasady wprowadzania tzw. opłat klimatycznych – samorządy liczyły sobie dodatkowe opłaty jako kurorty, a powietrze tam było już dosyć zanieczyszczone (patrz – sprawa Zakopanego). W ten sposób samorządowcy dosyć boleśnie uświadamiają sobie, że mają problem z ochroną środowiska i muszą go rozwiązać. – Pokazujemy, że opłaca się zainwestować w ochronę środowiska – powiedział dyr. Łukasz Kosiedowski z BRPO

Zresztą – zauważył Adam Bodnar – tą drogą można też egzekwować prawa osób z niepełnosprawnościami. A robić to można nie tylko z pomocą RPO ale i organizacji pozarządowych. W przypadku ochrony środowiska taką organizacją jest ClientEarth.

Sytuacja w Mikołowie

- W Mikołowie budują się fabryki w dawnych magazynach. To się dzieje za cichym przyzwoleniem władz. Mamy tak rozwijającą się fabrykę mebli. Skończymy jak w Mielcu. Bo dla władz ważny jest rozwój gospodarczy – nie ważne, że dzieje się to w okolicy osiedli mieszkalnych. Na papierze te nowe fabryki nie szkodzą. A kiedy zgłaszamy problemy, mówi się nam „Możecie się wyprowadzić”.

Powietrze nas truje, hałas wykańcza – mówili ludzie.

RPO: Jak mogę Państwu pomóc?

- Chcemy, by nasz głos był bardziej słyszany – mówi lider stowarzyszenia i przekazuje Adamowi Bodnarowi cały zestaw dokumentów.

Prawo do mieszkania w Mikołowie

- Oddawali piękne budynki socjalne, tam jest więcej samochodów niż mieszkań, a mnie odmówili jednego pokoju, bo mi burmistrz zarzucił za wysoką emeryturę. Straciłem na GetBack, jestem osobą zasłużoną dla tej spoleczności, mam 70 lat i nikt mi nie chce pomóc, nawet Rzecznik. Jestem za stary, żeby mi ktoś pomógł. Nikt się bezdomnymi nie przejmuje.

RPO: Przyjrzymy się jeszcze raz tej sprawie. Proszę jednak pamiętać, że prawo pozwala urzędnikom przyznawać mieszkania socjalne tylko tym, których dochody nie przekraczają pewnego progu. To nie znaczy, że nie da się pomóc

Sprawa GetBacku jest bardzo poważna – bo tu chodzi o instytucję finansową notowaną na giełdzie, a więc taką, za której standardy ręczyło państwo. Rzecznik sprawą się zajmuje – powiedział Adam Bodnar.

Opowiedział też  o tym, jak powinna wyglądać polityka pomocy w wychodzeniu z kryzysu bezdomności – od wsparcia i leczenia, po mieszkania wspomagane. W niektórych miejscach ten system działa świetnie, a w innych – nie. RPO może zapytać władze Mikołowa o politykę w tej sprawie, podzielić się wiedzą zebraną w innych regionach kraju i dzięki współpracy z ekspertami.

Prawo do bycia zauważonym

- Ale jak mamy sprawić, by nasze koncepcje były bardziej uwzględniane? Powinniśmy np. lepiej rozwijać komunikację rowerową…

RPO: nie ma innego sposobu niż tworzenie wspólnoty i miejsca do rozmowy. Pomysły rowerzystów mogą budzić opór kierowców. Żeby zgłaszać propozycje, trzeba też umieć zrozumieć stanowisko drugiej strony. A potem wspólnie decydować.

Tworzenie przyjaznej przestrzeni w mieście może się odbywać zgodnie z wypracowywanymi już zasadami – może warto skorzystać z wzorów, jakie przygotowała Komisja Ekspertów ds. Osób Starszych w sprawie projektowania przestrzeni uniwersalnej a także System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania.

- To jest porządny wzór działania i koordynowania działań po to, by dla seniora dom pomocy nie był jedynym rozwiązaniem. Pokazuje, że działania musza być całościowe, że jeśli prawo nie pozwala przyznać komuś mieszkania socjalnego ze względu na za wysokie dochody, to może trzeba mu pomóc to mieszkanie wynająć. Ludzie popadają w kryzys bezdomności naprawdę z wielu powodów.

Problem niemożności wyegzekwowania obowiązku meldunkowego

Dłużnik nie mógł ustalić miejsca zamieszkania wierzyciela – więc musiał wpłacić pieniądze do depozytu. To nie przeszkodziło egzekucji, która doprowadziła człowieka do ruiny.

A to dlatego, że choć obowiązek meldunkowy istnieje, to nie ma go komu wyegzekwować.

RPO: Sprawdzimy to.

Pytania od licealistów (na karteczkach)

·Pytania o sprawy szkolne (przeładowane programy, obowiązkową maturę z matematyki dla humanistki, brak lekcji z tego, co jest naprawdę potrzebne).

RPO:  Rzecznik nie jest specjalistą od metodologii nauczania. Mogę to próbować wyjaśnić decyzjami metodyków nauczania (matematyka) a także szybko wdrażaną reformą edukacji (przeładowane programy).

·Dlaczego politycy nie dotrzymują słowa, a najgorsze przestępstwa nie są karane surowiej?

RPO: Wyjaśnieniem jest populizm, czyli składanie pustych obietnic zamiast poważnej rozmowy z ludźmi o problemach. Populista proponuje zbyt proste rozwiązanie – nie po to, by problem rozwiązać, ale po to, by zyskać poklask. Realne rozwiązania problemów są zaś zawsze dużo bardziej skomplikowane, i kosztują dużo więcej, niż chcielibyśmy wydać.

·Dlaczego w autobusach nie można używać zwykłych biletów tylko karty?

RPO:  To jest świetne pytanie do radnych i do lokalnego rzecznika konsumentów.

·Dlaczego w telewizji nie ma zawsze tłumaczenia na język migowy?

RPO:  Bo to kosztuje, nadawcy oszczędzają, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji słabo egzekwuje ten obowiązek.

·Dlaczego nie ma kładki nad drogą krajową 44 łączącą Mikołów z Tychami, a przebiegającą przez osiedle? Tam zginęły dwie młode dziewczyny.

RPO: A to jest sprawa dla Rzecznika, sprawdzimy. Być może powinniśmy złożyć kilka kasacji do Sądu Najwyższego po to by zwrócić uwagę na problem.

·Czy nauczyciel może przedstawiać swoje poglądy na lekcji?

RPO: Coraz częściej jesteśmy pytani, czy nauczyciel WOS może mówić o Konstytucji. Moim zdaniem zawsze najlepszym sposobem jest przedstawianie różnych źródeł i interpretacji.

·Dlaczego studia nie opłacają się młodym, bo albo nie ma po nich pracy, albo jest niskopłatna

RPO: Stworzyliśmy mit, że po studiach ma się fajną i dochodową pracę. Tak niestety nie jest – i mogę Wam to powiedzieć jako prawnik. Wyksztalcenie daje szansę, ale nie jest gwarancją lepszego życia.

Czy RPO włączy się w kampanię przeciwko mowie nienawiści

- Na stronie RPO.gov.pl znalazłam Pana rekomendacje w sprawie mowy nienawiści. Czy Pan się w to włączy?

RPO: Od dwóch tygodni prawie nic innego nie robię

Komisja Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności, poświęcona problemowi zapewnienia opieki bezdomnym osobom chorym, wymagającym stałej opieki leczniczej/usług opiekuńczych

Data: 2019-01-21
  • W okresie silnych mrozów ponownie ujawnił się problem osób bezdomnych chorych, wymagających pomocy (w tym lekarskiej) ze strony osób trzecich, które po opuszczeniu szpitala nie mają zapewnionego żadnego schronienia.
  • Dlatego posiedzenie Komisji zostało poświęcone temu problemowi.

Poza ekspertami Komisji w posiedzeniu udział wzięli m.in. RRPO Adam Bodnar i jego zastępczyni Hanna Machińska, a także dyrektor Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w BRPO Lesław Nawacki i dyrektor Biura Pomocy i Projektów Społecznych Urzędu m.st Warszawy Tomasz Pactwa oraz przewodniczący Komisji Polityki Społecznej i Prorodzinnej Sejmiku Mazowieckiego Piotr Kandyba, a także Agnieszka Fill, Lekarze Nadziei, Paweł Chachulski, Mokotowskie Hospicjum Św. Krzyża, wona Warzyńska, Kamiliańska Misja Pomocy Społecznej.

Zebrani zgodzili się, że system pomocy osobom samotnym i chorym, które wymagają stałej opieki ze strony innych osób, w tym opieki lekarskiej, po opuszczeniu szpitala, nie działa w sposób prawidłowy i wymaga zmian.

Sytuacji nie rozwiązało wprowadzenie w 2018 r. do ustawy o pomocy społecznej nowego typu schroniska dla osób bezdomnych – schroniska z usługami opiekuńczymi. Takie schroniska nie zostały utworzone, ponieważ wymagane standardy są bardzo wysokie, wymagają nakładów finansowych, którym organizacje pozarządowe nie są w stanie sprostać. Tymczasem z końcem roku 2020 upłynie czas na dostosowanie już funkcjonujących placówek różnego typu dla osób bezdomnych do nowych regulacji prawnych, co spowoduje m.in. zmniejszenie liczby miejsc w tych placówkach. Sytuacja stanie się więc jeszcze trudniejsza.

Konieczne są zmiany ustawowe, według ekspertów warte rozważenie jest wprowadzenie do systemu nowego typu placówki – finansowanej z budżetu centralnego a nie z budżetu gmin, która mogłaby stanowić swoistą „poczekalnię” dla osób bezdomnych i samotnych, opuszczających szpital i wymagających dalszej opieki, w której osoby te miałyby zapewnioną opiekę i pomoc lekarską albo na okres rekonwalescencji albo  do czasu umieszczenia ich w zakładzie opiekuńczo – leczniczym czy pielęgnacyjno-opiekuńczym.

Do obowiązującego prawa powinien zostać także wprowadzony obowiązek zatrudniania przez każdy szpital pracownika socjalnego, który koordynowałby pomoc dla osób opuszczających szpital, tak aby miały one zapewnioną także po jego opuszczeniu, właściwą opiekę.

Eksperci zgodzili się również, że wszelkie zmiany będą tylko wówczas efektywne, jeśli opierać się będą na rzetelnej diagnozie zjawiska bezdomności i ustalenia skali tego zjawiska zarówno na poziomie ogólnopolskim, jak i lokalnym.

Posiedzenie ujawniło – po raz kolejny – że wiele nieporozumień i trudności praktycznych jest wynikiem braku należytej komunikacji i przepływu informacji, pomiędzy poszczególnymi podmiotami. Władze Warszawy wdrożyły wiele racjonalnych rozwiązań (m.in. procedurę postępowania w sytuacji, gdy do szpitala trafia osoba bezdomna, na każdym etapie jej pobytu w szpitalu), o których jednak sami zainteresowani, jak i organizacje pozarządowe pomagające bezdomnym, nie wiedzą.

Osoby bez stałego adresu będą mogły głosować. Udana interwencja RPO

Data: 2019-01-07
  • Osoby w kryzysie bezdomności skarżyły się, że nie mogły wziąć udziału w ostatnich wyborach samorządowych. Nie zmieniono bowiem przepisów uniemożliwiających wpisywanie wyborców nigdzie niezamieszkałych do rejestrów wyborców
  • Po interwencji Rzecznika MSWiA odpowiada, że rząd skończył już prace nad zmianami prawa i weszły one w życie 12 grudnia 2018 r.

Do Biura RPO od lat wpływają skargi obywateli mających kłopoty z wpisaniem się do rejestru wyborców.  To przede wszystkim osoby nigdzie niezamieszkałe, bezdomne. W urzędzie miasta/gminy wymagano od nich adresu stałego zamieszkania, z nazwą ulicy, numeru domu oraz mieszkania.

W listopadzie 2018 r., po ujawnionych kłopotach z głosowaniem w wyborach samorządowych, a przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego i Sejmu i Senatu, Adam Bodnar wystąpił do MSWiA o informację nt. działań w celu pełnego zagwarantowania praw wyborczych osób nigdzie niezamieszkałych.

Dzięki wcześniejszej korespondencji Rzecznik wiedział, że w resorcie toczą się prace w tej sprawie. PKW informowała Rzecznika, że MSWiA przedstawił PKW projekt zmiany rozporządzenia. Uwzględniał on propozycję umożliwiającą wyborcy - nigdzie niezamieszkałemu i nieposiadającemu adresu stałego zamieszkania - wskazanie adresu umożliwiającego kontakt z nim na obszarze gminy, w której stale przebywa i gdzie złożył wniosek o wpisanie do rejestru wyborców. PKW zaopiniowała ten projekt pozytywnie.

Niestety, prace nie zakończyły się przed wyborami samorządowymi 2018 r. - Powoduje to moje poważne zaniepokojenie i obawy, szczególnie w obliczu zbliżających się w 2019 roku wyborów do Parlamentu Europejskiego, a następnie wyborów do Sejmu RP i Senatu RP - podkreślił Adam Bodnar w piśmie do ministra Joachima Brudzińskiego.

-  Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 8 listopada 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestru wyborców oraz trybu przekazywania przez Rzeczpospolitą Polską innym państwom członkowskim Unii Europejskiej danych zawartych w tym rejestrze zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw RP w dniu 27 listopada 2018 roku pod poz. 2209 i weszło w życie z dniem 12 grudnia 2018 roku – napisał wiceminister SWiA Paweł Majewski. - Nowelizacją dokonano zmiany załącznika nr 3 do rozporządzenia, tj. pisemnej deklaracji zawierającej informacje niezbędne do wpisania do rejestru wyborców, polegającą na dodaniu odnośnika informującego osoby nigdzie niezamieszkałe o konieczności wpisania w miejsce przeznaczone na adres stałego zamieszkania, adresu umożliwiającego kontakt z tym wyborcą pracownikom organów gminy. Powyższe rozwiązanie umożliwia osobom stale zamieszkującym na obszarze danej gminy, które z różnych względów nie są w stanie podać stałego adresu zamieszkania, złożenie przedmiotowego wniosku i w konsekwencji uzyskanie wpisu do rejestru wyborców.

VII.602.93.2015

Sesja 24: Bezdomność jako wyzwanie dla samorządów lokalnych (Blok C)

Data: 2018-12-15
  • W kontekście tematu dyskusji gorzko zabrzmiały słowa jednego z obecnych: możemy rozmawiać o bezdomności, ale pytanie czy możemy się porozumieć – po konferencji państwo wrócą do ciepłego mieszkania, a mnie czeka kolejna noc w zimnym namiocie.
  • Ważnym efektem panelu jest deklaracja wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, że władze miasta wdrożą kartę Praw Osób Doświadczających Bezdomności.

Za nami wybory do samorządów lokalnych. W naszych wspólnotach samorządowych są nowe władze – warto przekonać się, jakie jest ich podejście do zjawiska bezdomności i jakie mają pomysły na rozwiązywanie problemów osób w kryzysie bezdomności.

Karta Praw Osób Doświadczających Bezdomności – jej ideę promuje i popiera Rzecznik Praw Obywatelskich - powinna stanowić wyzwanie dla samorządów lokalnych w zakresie walki z bezdomnością. Na panelu dyskutujemy na temat metod przeciwdziałania bezdomności – z perspektywy dużego, średniego i małego miasta. Panelistami są: Paweł Rabiej – Wiceprezydent Warszawy, Adrian Staroniek z Urzędu Miasta Częstochowa, Krzysztof Zacharzewski – Burmistrz Złocieńca oraz: Beata Siemieniako – prawniczka i działaczka lokatorska i Jakub Wilczek - współzałożyciel i prezes Ogólnopolskiej Federacji na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności. Dyskusję moderuje Adriana Porowska – Dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej.

Adriana Porowska - nie rozmawiajmy dziś wyłącznie o systemie, ale porozmawiajmy o ludziach, bo to oni są najważniejsi. Proszę więc aby Państwo przedstawili się dziś nietypowo - poprzez przywołanie osobistego wspomnienia spotkania, zetknięcia się z osoba w kryzysie bezdomności.

Paweł Rabiej - spotkanie z Panią Marią, która straciła mieszkanie w następstwie tzw. reprywatyzacji, wywarło na mnie ogromne wrażenie i ukierunkowało moją działalność w samorządzie warszawskim. Wraz z pozostałymi wiceprezydentami liczę, że uda się stworzyć w Warszawie kompleksowy "łańcuch pomocy" osobom w kryzysie bezdomności.

Adrian Staroniek - w ramach mojej pracy w Urzędzie Miasta Częstochowy od wielu lat stykam się z problemem bezdomności. Zorganizowaliśmy program wychodzenia z bezdomności oparty na partnerstwie - współpracy ze specjalistami, z organizacjami pozarządowymi i ludźmi dobrej woli. Jest nowa ogrzewalnia, pracujemy na ulicy w ramach streetworkingu, monitorujemy problem na bieżąco. Znam wiele wzruszających historii, kiedy okazało się że nasze starania w ramach wdrażanego krok po roku systemu, przynoszą efekty i pozwalają ludziom w kryzysie "wyjść na prostą".

Krzysztof Zacharzewski - w naszej gminie jest 38 bezdomnych, więc z naszej perspektywy - małej gminy - te problemy wyglądają trochę inaczej i cieszę się, że możemy dziś zweryfikować nasze doświadczenia.

Jakub Wilczek - ja z osobami bezdomnymi nie pracuję osobiście, zajmuję się głównie tworzeniem programów i wspieraniem organizacji pozarządowych. Pamiętam jednak Panią Monikę, której przed laty udało się zmotywować, która znalazła prace i wróciła do społeczeństwa. Pamiętam takie zdjęcie, na którym Pani Monika patrzy na widza przez kółeczko od kluczy do swojego mieszkania.

Beata Siemieniako - pomagając lokatorom od strony prawnej, ja widzę te trudne sytuacje jako pewien proces - popadanie w zadłużenie, eksmisja, i sytuacja po eksmisji. Uderzyło mnie w mojej procy, jak bardzo problem bezdomności dotyka kobiety, które często też doświadczają przemocy. Obecnie prowadzę kancelarię prawną, zaangażowaną społecznie, i tam pro bono pomagamy również osobom bezdomnym, obecnie np. panu, który z powodu braku zameldowania nie może uzyskać wtórnika prawa jazdy. Badamy też możliwość realizacji w praktyce praw wyborczych przez osoby bezdomne. Lobbujemy za zmianą prawa w tym zakresie jeszcze przed najbliższymi wyborami.

Paneliści przedstawili pogląd na sposób planowania polityki wobec bezdomnych na terenie gmin, na których działają. Według Beaty Siemieniako, obowiązkiem miasta jest zapobieganie bezdomności poprzez kreowanie właściwej polityki mieszkaniowej. Podstawą jest odpowiednia liczba mieszkań komunalnych dla osób potrzebujących. To jest sprawa kluczowa.

Póki co, mieszkań jest za mało. „Postuluję, aby w uchwale mieszkaniowej warszawskiej zmienić tzw. kryterium metrażowe - obecnie o mieszkanie komunalne może ubiegać się osoba, która zamieszkuje w lokalu, w którym na jedna osobę przypada nie więcej niz 6 m.kw., a to jest fikcja, która pozbawia pomocy wiele osób realnie w bardzo trudnej sytuacji. Musi być więcej lokali socjalnych. Jeśli brakuje mieszkań - prawo do mieszkania pozostaje iluzją.

Jakub Wilczek odnosząc się do Zabrza, w którym mieszka i pracuje wskazał, że tam nie ma tak naprawdę żadnego długofalowego planowania polityki mieszkaniowej. Gmina zabezpiecza usługi dla osób bezdomnych na bardzo wysokim, jak na polskie warunki, poziomie (realizowane w partnerstwie ze stroną pozarządową), jednak skupia się na reagowaniu na problem, a nie na planowaniu zmierzającym do jego rozwiązania. Wg badań liczby bezdomnych wynika, że jest ok 230 na terenie gminy i liczba ta pozostaje od lat na mniej więcej stałym poziomie, a innowacje w lokalnym systemie pomocy są zazwyczaj inicjowane przez stronę pozarządową. Gmina nie ma żadnego planu na prewencję, np. poprzez stworzenie "sita" wyłapującego osoby popadające w trudności, a zatem zagrożone bezdomnością w przyszłości. Ok 40% społeczeństwa mieści się w niszy - za bogaci na mieszkanie komunalne, a za biedni, aby dostać kredyt na zakup własnego mieszkania. Narodowy Program Mieszkaniowy przyjęty przez rząd nie działa. 

Burmistrz Złocieńca zwrócił uwagę, że brak mieszkań komunalnych wynika z tego, że małych gmin nie stać na budowę mieszkań. Zawsze jest dylemat, komu pomóc - czy młodej rodzinie z dziećmi, czy osobie bezdomnej, która te podstawowe potrzeby może przynajmniej tymczasowo zaspokoić w noclegowni czy schronisku, które na terenie gminy funkcjonują.

Kontrowersje obecnych wywołało określenie "bezdomność z wyboru", które padło w toku dyskusji - nikt raczej z własnej woli bezdomności nie wybiera, a takie określenie sugeruje myślenie o bezdomnych, w kategoriach winy za własną sytuację, a to jest niewłaściwe.” W Częstochowie to spółdzielnie mieszkaniowe uczyły nas, jak ważne jest wczesne reagowanie na zadłużenie czynszowe” - zwraca uwagę Adrian Staroniek.

W naszym programie pomocowym funkcjonuje możliwość "odpracowania długu" - w pewnym momencie to właśnie te długi czynszowe były bardzo istotnym problemem. Kolejnym krokiem było przekazanie kilku mieszkań komunalnych na potrzeby osób bezdomnych dopiero wychodzących z kryzysu - tam gdzie można też prowadzić działania pomocowe i terapeutyczne. Specyfika Częstochowy powoduje, że mamy też mnóstwo osób z innych gmin i dla nas ważne jest tez weryfikowanie właściwosci gminy, która ma obowiązek pomóc w danej sytuacji.

Według Pawła Rabieja w Warszawie mamy przewagę myślenia systemowego nad perspektywą indywidualną. Do Warszawy napływają osoby z innych miejscowości i ta liczba osób spoza wspólnoty jest bardzo duża.

Musimy sobie też radzić z niedobrym wizerunkiem bezdomnego w społeczeństwie. Wg niego są trzy pola działania miasta: prewencja, wsparcie w wychodzeniu z bezdomności i polityka mieszkaniowa. Rozwijamy program mieszkań treningowych i to jest działanie w obszarze wychodzenia z bezdomności, który będziemy rozwijać. Tzw. działania pomocowe bardzo dobrze spełniają swoją rolę.

Oczywiście jest to możliwe tylko poprzez współpracę z organizacjami pozarządowymi. Problemem są programy mieszkaniowe - tak jak wiele innych gmin mieszkań mamy za mało. Według Pawła Rabieja niezbędna jest weryfikacja sytuacji osób, które ubiegają się o mieszkanie lub już w mieszkaniu komunalnym mieszkają, tak aby z pomocy gminy korzystali tylko ci, którzy naprawdę tego potrzebują. Kluczowa jest prewencja - trzeba ustalić dlaczego ludzie wpadają w bezdomność, miasto musi stworzyć ten system "sieci", o którym mówił Pan Wilczek.

Paneliści przedstawili też swój pogląd na pomysł karty praw osoby doświadczającej bezdomności. W środowisku organizacji pozarządowych i w samorządach  ten pomysł jest dyskutowany od około roku i budzi on wiele kontrowersji. Często sygnalizuje się, że karta wzmocni roszczeniową osobę osób bezdomnych. Beata Siemieniako wyraziła zdziwienie, że domaganie się realizacji podstawowych praw obywatelskich może być  oceniane jako "roszczeniowość". Paweł Rabiej uważa ideę karty praw osób w kryzysie bezdomności za dobry pomysł - to jest ten czas, aby o niej dyskutować. Częstochowa kończy już prace nad projektem karty praw osób bezdomnych i ufa, że w 2019r. Miasto Częstochowa kartę podpisze. Także Złocieniec jest otwarty na ideę karty.

Dyskusja była bardzo ożywiona - padały głosy krytyczne pod adresem władz Warszawy - owszem od niedawna są dwie łaźnie, ale ile czasu organizacje i kolejni rzecznicy praw obywatelskich musieli o to walczyć. Wg władz idealnie byłoby gdyby łaźnia była w każdej dzielnicy - a zatem brakuje jeszcze 16.

Władze Warszawy muszą działać aktywnie,  jest bardzo wiele jeszcze do zrobienia. Co z osobami chronicznie bezdomnymi - jakie propozycje ma Warszawa dla tej grupy? Warszawa nie ma rzetelnych danych o problemie bezdomności na jej terenie, a to jest podstawa przygotowania każdego programu. 15 mln na przeciwdziałanie bezdomności to jest promil budżetu Warszawy, to jest mniej niż na ten cel przeznaczają inne, mniejsze i biedniejsze miasta. Konieczne jest zwiększenie środków finansowych na ten cel.

Rekomendacje:

  • prawa osób bezdomnych, to prawa obywatelskie - zapisane w Konstytucji RP i gwarantowane przez akty prawa międzynarodowego.
  • konieczne jest myślenie systemowe o problemie bezdomności: na system składają się prewencja, wsparcie doraźne, programy wychodzenia z kryzysu oraz polityka mieszkaniowa
  • potrzebna jest rzetelna diagnoza problemu, ustalenie faktycznej liczby bezdomnych w gminie, pomoc adresowana do poszczególnych grup- kobiet, osób bezdomnych chronicznie
  • trzeba poszukiwać nowych, dobrych rozwiązań, czerpać wzory od gmin, które sobie z tym radzą, czerpać z wzorów zagranicznych, słuchać organizacji pozarządowych i ekspertów,
  • nie możemy zapominać o tym, że problem bezdomności - to przede wszystkim dramat indywidualnego człowieka, konieczny jest szacunek i uważność. Władze mają obowiązek słuchać co mówią bezdomni - nawet gdy tak jak pokazała dyskusja - są to często dla władz słowa gorzkie i nieprzyjemne.

Badania zjawiska bezdomności w 2019 r. Rekomendacje ekspertów RPO dla MRPiPS

Data: 2018-12-04
  • Na 2019 r. resort rodziny zaplanował badania liczby i sytuacji osób doświadczających bezdomności
  • Eksperci RPO proponują lekką zmianę metodologii, żeby lepiej zdiagnozwać zjawisko bezdomności w Polsce
  • I tak np. do badań powinny być włączone osoby przebywające np. na terenie ogródków działkowych, osoby „mieszkające kątem” oraz uchodźcy i nieudokumentowani migranci

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej o uwzględnienie rekomendacji ekspertów RPO w przygotowaniach do planowanego na pierwsze miesiące 2019 r. cyklicznego ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnych.

- Wprowadzenie postulowanych zmian i uzupełnień w przygotowywanych badaniach przyczyni się do uzyskania jak najbardziej rzetelnych, wnikliwych i szczegółowych danych, które z powodzeniem będzie można wykorzystywać na różnych polach przeciwdziałania temu zjawisku – podkreśla Adam Bodnar.

Przeciwdziałanie bezdomności to jeden z priorytetów Rzecznika, który w 2015 r. powołał Komisję Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności. Kluczowym narzędziem umożliwiającym rozwiązanie problemu jest rzetelna diagnoza bezdomności i wykluczenia mieszkaniowego, prowadząca do identyfikacji wszelkich rodzajów bezdomności, określająca jej skalę, charakter problemów i potrzeb ludzi nią dotkniętych, a także wskazująca bariery, na jakie napotykają oni przy wychodzeniu z bezdomności.

Taka diagnoza pozwoliłaby na lepszą koordynację działań na rzecz osób doświadczających bezdomności, prowadzonych zarówno na szczeblu centralnym, jak i samorządowym oraz podejmowanych przez organizacje pozarządowe. Jest to niezbędne, aby wprowadzane zmiany legislacyjne, ukierunkowane na ułatwienie korzystania przez osoby doświadczające bezdomności ze świadczeń z systemu pomocy społecznej, służby zdrowia, zabezpieczenia dachu nad głową czy mieszkalnictwa, były efektywne.

W ocenie ekspertów Komisji, jak i Rzecznika, postulat ten nie jest realizowany w wystarczającym stopniu. Powodem są m.in. metodologia i organizacja badań, w szczególności socjodemograficznego z kwestionariuszem. Badania te zarządzane przez resort co dwa lata od 2013 r.  (sojodemograficzne co cztery lata - w 2013 i 2017) wciąż są jedynym źródłem ogólnopolskich danych o sytuacji ludzi doświadczających bezdomności.

RPO z uznaniem przyjął decyzję MRPiPS o przeprowadzeniu badania w 2019 r. Uczynienie z badania z kwestionariuszem integralnej części ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnych było jednym z postulatów Rzecznika.

W związku z badaniami eksperci Komisji oraz Ogólnopolska Federacja na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności sformułowali rekomendacje. Krytyczne uwagi dotyczą organizacji badania i stosowanego przez resort „Kwestionariusza osoby bezdomnej”  

Najważniejsze postulaty:

  1. potraktowanie badania jako integralnej części Ogólnopolskiego Badania Liczby Osób Bezdomnych, a tym samym przeprowadzanie go co dwa lata,
  2. podjęcie stałej współpracy lub powierzenie tworzenia metodologii, planowania sposobu przeprowadzenia, analizy i interpretacji danych specjalistom z zakresu badań społecznych,
  3. poprawa przygotowania do przeprowadzenia badania przez odpowiednio wczesne docelowo (2-3 miesiące wcześniej) opublikowanie kwestionariusza i instrukcji do pracy z kwestionariuszem oraz organizacji badania oraz wdrożenie szkoleń dla osób prowadzących badanie, obejmujących problematykę organizacji badań i pracy w terenie
  4. zmiana zakresu publikacji wyników badania  (m.in. opublikowanie zebranych danych „surowych” na stronie internetowej MRPiPS – tak, aby do ich pozyskania nie było konieczne występowanie o informację publiczną oraz  gromadzenie danych w sposób umożliwiający jak najwięcej analiz porównawczych, a także podanie danych szczegółowych dla ośrodków miejskich w rozbiciu nie na miasta wojewódzkie, lecz według wielkości miast)
  5. oparcie badania o typologię ETHOS, a nie o ustawową definicję bezdomności. W szczególności dotyczy to 
  • uregulowania wskazówek metodologicznych do badania osób przebywających na terenie ogródków działkowych,
  • włączenia do badania osób przebywających w mieszkaniach treningowych, readaptacyjnych, wspomaganych, chronionych etc.,
  • włączenia do badania osób przebywających w placówkach krótkoterminowego pobytu dla osób uzależnionych od środków psychoaktywnych, uchodźców oraz nieudokumentowanych migrantów,
  • włączenia do badania osób „mieszkających kątem” z braku innej możliwości oraz mieszkających w skrajnie substandardowych, przeludnionych, prywatnych odpowiednikach „hoteli robotniczych”

6. opracowanie metodologii odrębnego badania mierzącego przepływy w populacji  osób bezdomnych w skali roku obejmującej wdrożenie jednolitego sytemu ewidencjonowania osób bezdomnych w placówkach pozarządowych, które mogłoby zostać wdrożone od roku 2020 lub 2021.

Ponadto Rzecznik zwraca uwagę  na postulaty zawarte w propozycji kwestionariusza do badania, przygotowanej przez ekspertkę Komisji panią Julię Wygnańską. Są wśród nich m.in.:

  • pytania o gminę ostatniego miejsca zameldowania (co może być kluczowe w ocenie liczebności migrujących osób bezdomnych - dane będą istotnym argumentem w dyskusji o właściwości miejscowej gmin w sprawach dotyczących pomocy tym osobom),
  • pytania o obywatelstwo i narodowość (kluczowe dla określenia nie badanego dotychczas zjawiska bezdomności cudzoziemców),
  • pytania o płeć oraz orientację seksualną (kluczowe dla określenia nie badanego dotychczas zjawiska bezdomności osób LGBTQ).

IV.002.2.2016

Interwencja RPO: nie mają stałego miejsca zamieszkania – nie mogli głosować w wyborach samorządowych

Data: 2018-11-26
  • Osoby w kryzysie bezdomności skarżą się, że nie mogły wziąć udziału w ostatnich wyborach samorządowych
  • Nie zmieniono bowiem przepisów uniemożliwiających wpisywanie wyborców nigdzie niezamieszkałych do rejestrów wyborców – nadal trwają prace MSWiA nad zmianą odpowiedniego  rozporządzenia
  • RPO ma w tym kontekście obawy co do zbliżających się w 2019 r. wyborów do Parlamentu Europejskiego, a następnie do Sejmu i Senatu

Dlatego Adam Bodnar wystąpił do MSWiA o informację nt. działań w celu pełnego zagwarantowania praw wyborczych osób nigdzie niezamieszkałych.

Do Biura RPO od lat wpływają skargi obywateli mających kłopoty z wpisaniem się do rejestru wyborców.  To przede wszystkim osoby nigdzie niezamieszkałe, bezdomne. W urzędzie miasta/gminy wymagano od nich adresu stałego zamieszkania, z nazwą ulicy, numeru domu oraz mieszkania.

Kolejne takie skargi napłynęły po wyborach samorządowych  21 października 2018 r.  (I tura) i 4 listopada (II tura). Wskazują one na poważne bariery w procedurze wpisania do rejestru wyborców, co bezpośrednie wpływa na niemożność udziału tych osób w wyborach. 

W jednej ze spraw prezydent miasta odmówił wpisu do rejestru wyborców wyborcy nigdzie niezamieszkałemu (bezdomnemu) z uwagi na brak wskazania przez niego adresu stałego zamieszkania. W uzasadnieniu powołano się na fakt, że wzór wniosku o wpisanie do rejestru (określony w rozporządzeniu MSWiA z 27 lipca 2011 r. w sprawie rejestru wyborców), wymaga wskazania adresu, pod którym wnioskodawca zadeklaruje stałe zamieszkanie. „Wnioskodawca nie wskazał swojego adresu zamieszkania, a jedynie zadeklarował pobyt na terenie miasta. Wobec powyższego należy uznać, że nie zostały spełnione przesłanki Kodeksu wyborczego pozwalające na dopisanie (…) do rejestru wyborców prowadzonego przez Prezydenta miasta”  - głosi decyzja.

Rzecznik od kilku lat przedstawia postulaty koniecznych zmian w przepisach regulujących udział w wyborach wyborców nigdzie niezamieszkałych, w tym  zmiany rozporządzenia z 2011 r. Dlatego z satysfakcją przyjął w 2016 r. informację o skierowaniu, m.in. w wyniku tej korespondencji, przez Państwową Komisję Wyborczą pisma do MSWiA z prośbą PKW o odpowiednią zmianę rozporządzenia.

Odpowiedzi na kolejne wystąpienia RPO z 2017 i 2018 r. wskazywały, że w resorcie toczą się prace w tej sprawie. PKW informowała Rzecznika, że MSWiA przedstawił PKW projekt zmiany rozporządzenia. Uwzględniał on propozycję umożliwiającą wyborcy - nigdzie niezamieszkałemu i nieposiadającemu adresu stałego zamieszkania - wskazanie adresu umożliwiającego kontakt z nim na obszarze gminy, w której stale przebywa i gdzie złożył wniosek o wpisanie do rejestru wyborców. PKW zaopiniowała ten projekt pozytywnie.

Niestety, mimo upływu wielu miesięcy, prace nie zakończyły się przed wyborami samorządowymi 2018 r. - Powoduje to moje poważne zaniepokojenie i obawy, szczególnie w obliczu zbliżających się w 2019 roku wyborów do Parlamentu Europejskiego, a następnie wyborów do Sejmu RP i Senatu RP - podkreślił Adam Bodnar w piśmie do ministra Joachima Brudzińskiego.

VII.602.93.2015

SENAT. Informacja o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w 2017 r. oraz o działalności RPO

Data: 2018-11-23
  • Występuję tu po roku od dramatycznych w wydarzeń i debat w obronie Sądu Najwyższego. I dziś pani pierwsza prezes SN może powiedzieć, że dalej pełni tę funkcję. To jest fundament obrony praw obywateli – zakończył swoje wystąpienie w Senacie RPO Adam Bodnar
  • Senat zapoznał się z informacją RPO o stanie przestrzegania praw człowieka w Polsce w 2017 r.
  • Rzecznik przypomniał w debacie, że media będą w Polsce wolne, póki się o tę wolność będziemy upominać.

​Jako Rzecznik będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby obywatelom pomagać, będę szukał rozwiązań. Jeśli uda się pomóc kolejnej osobie, kolejnej grupie wykluczonej, to jest to warte każdego wysiłku. Będę domagał się także, konsekwentnie i stanowczo, respektowania ich praw obywatelskich, bo przestrzeganie praw obywatelskich jest obowiązkiem każdego organu państwa, a moją rolą jest o to się upominać, to przypominać i o to zabiegać.

I nie ma to nic wspólnego – chciałbym to podkreślić – z polityką - powiedział senatorom Adam Bodnar. 

Moja rola jako Rzecznika to jest stanie na straży praw i wolności obywatelskich i to ode mnie zależy – to jest moja sfera niezawisłości – jakie ja instrumenty wykorzystam do tego: czy będę bardziej wierzył sądom powszechnym, Sądowi Najwyższemu, czy też będę raczej ryzykował, że Trybunał Konstytucyjny spowoduje stan trwałej niezgodności prawa ze standardami praw człowieka - powiedział.

Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara:

Szanowny Panie Marszałku! Szanowne Panie oraz Panowie Senatorowie!

Na podstawie art. 212 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przesłałem do Senatu w dniu 30 maja. obszerną informację o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich w Polsce w 2017 r. Dzisiaj, ze względu na ograniczony czas, pozwolę sobie omówić tylko wybrane zagadnienia.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest najczęstszym w państwie adresatem skarg obywateli. Liczba nowych skarg zasadniczo od lat się nie zmienia i utrzymuje się na poziomie ponad 20 tysięcy skarg. Są to sprawy systemowe, istniejące od lat, ale także sprawy nowe, związane z aktualnymi problemami.

Wiedzę o ludzkich problemach Biuro Rzecznika czerpie z listów i zgłaszanych spraw, ale także ze spotkań i rozmów z konkretnymi ludźmi podczas organizowanych wyjazdów regionalnych. Jako rzecznik uczestniczę w takich wyjazdach dość regularnie. Od początku kadencji odwiedziłem wraz z moim zespołem łącznie ponad 140 miejscowości. I w każdym z tych miast i miasteczek, w każdej z tych wiosek mogliśmy z bliska przyglądać się problemom obywateli oraz zdobyć wrażliwość wykraczającą poza granice wielkich miast.

Chciałbym także podkreślić, że otrzymujemy sporo zapytań oraz próśb o interwencję od posłów i senatorów. Na każdą z tych próśb staramy się odpowiedzieć z maksymalną życzliwością, z maksymalnym zaangażowaniem moich współpracowników.

Chciałbym podkreślić, że w obecnych realiach ustrojowych rola notariusza ludzkich krzywd i adwokata praw obywateli staje się coraz bardziej złożona.

Wymaga konsekwencji i pryncypialności, jeśli chodzi o dochowanie standardów demokracji oraz realizację ustawowych celów, a jednocześnie wymaga poszukiwania rozwiązań, które będą służyć poprawie sytuacji obywateli w warunkach, w których przyszło nam działać.

Dlatego bardzo często pojawia się pytanie, ile w działalności rzecznika powinno być pryncypialności, a ile pragmatyzmu.

Jak chronić prawa obywateli w państwie, w którym polityka i politycy przejmują coraz to nowe obszary życia publicznego i ograniczona jest podmiotowość obywateli, a jednocześnie utrzymuje się podobna jak we wcześniejszych latach liczba skarg na działanie instytucji publicznych, utrzymuje się także duży poziom braku zaufania do działalności organów władzy publicznej?

Chciałbym podkreślić, że moją odpowiedzią jest determinacja w dochowaniu wierności obowiązującej konstytucji, a równocześnie poszukiwanie rozwiązań, które w optymalny sposób będą służyły ochronie praw obywateli. Konsekwentnie staram się walczyć o naprawienie ludzkich krzywd wszędzie tam, gdzie jest to dzisiaj możliwe.

Tworzę także miejsca do debaty i wypracowywania najlepszych możliwych rozwiązań. Przykładem tego może być I Kongres Praw Obywatelskich, który odbył się w grudniu 2017 r. W 36 panelach dyskusyjnych wzięło udział ponad 1 tysiąc 500 osób. Na końcu informacji o działalności rzecznika załączony jest zbiór rekomendacji, które zostały opracowane po tym Kongresie.

Bardzo konkretny zbiór rekomendacji odnośnie do tego, co należałoby poprawić w funkcjonowaniu naszego państwa. Chciałbym państwa poinformować, że w tym roku odbędzie się kolejny kongres, 14 i 15 grudnia 2018 r.

Chciałbym podkreślić, że celem mojego działania, zarówno w obszarze wymiaru sprawiedliwości, jak i w innych dziedzinach, nigdy nie było i nie jest utrzymanie tego stanu, który istnieje. Bo nie tak odczytuję oczekiwania obywateli.

Chciałbym zawsze poszukiwać drogi do rozmowy, do dialogu o tym, jak powinny przebiegać zmiany, jak usprawniać system wymiaru sprawiedliwości, jak dbać o efektywność postępowań, jak walczyć z przewlekłością postępowań, jak przybliżać sądy ludzkim potrzebom. Dostrzegam te wszystkie problemy – te wszystkie problemy są przedmiotem licznych wystąpień kierowanych chociażby do Ministerstwa Sprawiedliwości – ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że każda reforma musi oznaczać jednoczesne poszanowanie standardów niezależności sądownictwa, a także dobrej współpracy z sądami innych państw członkowskich Unii Europejskiej.

Przygotowując sprawozdanie za 2017 r., spojrzeliśmy na działalność rzecznika praw obywatelskich, a także na problemy występujące w Polsce, przez pryzmat konkretnych postanowień konstytucji. W każdej dziedzinie analizujemy – można powiedzieć, że przepis po przepisie – to, w jaki sposób konstytucja jest respektowana, co się zmieniło, co się nie zmieniło, gdzie występują zasadnicze problemy związane z przestrzeganiem praw i wolności. Odnosząc się także do działalności rzecznika, staramy się to ilustrować konkretnymi przykładami podejmowanych działań, wystąpień, debat. Chciałbym także podkreślić, że ten sposób przygotowania raportu rocznego jest związany z chęcią pokazania, że istnieje silny bezpośredni związek między sposobem funkcjonowania instytucji publicznych i stanem przestrzegania naszych praw i wolności obywatelskich. Za każdym listem, za każdą zgłoszoną sprawą stoi żywy człowiek. Jeśli dochodzi do protestów całych środowisk, np. rodziców osób z niepełnosprawnościami… Nie biorą się one znikąd, lecz są najczęściej poprzedzone licznymi skargami czy postulatami zgłaszanymi za pośrednictwem rzecznika.

Jednocześnie chcę podkreślić, że z całą konsekwencją dostrzegam te działania państwa, które dobrze służą ludziom – wspierają od strony materialnej i prawnej realizację ich obywatelskich praw. Myślę tu o programach na rzecz rodzin i ich dzieci, o zmianach legislacyjnych umacniających pozycję pracowników czy choćby o niektórych posunięciach w sprawie lepszej ściągalności alimentów. Jako rzecznik praw obywatelskich doceniam kierunek zmian. Widzę także, że dzięki aktywności państwa polepszają się statystyki chociażby w zakresie lepszej ściągalności alimentów czy poprawia się jakość funkcjonowania Państwowej Inspekcji Pracy.

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

Szczególną uwagę chciałbym poświęcić zmianom legislacyjnym, które dotyczą systemu konstytucyjnego.

Mój największy niepokój budzi nieprzestrzeganie w praktyce konstytucyjnej zasady dialogu społecznego i współdziałania władz, co przejawia się m.in. brakiem konsultacji projektów wielu ważnych ustaw. Z ubolewaniem dostrzegam, że niektóre ustawy potrafią być przyjęte – przejść cały proces legislacyjny – w ciągu bardzo krótkiego czasu. Powstaje pytanie, jak można wtedy uniknąć błędów, jak można spowodować, że te błędy dostrzeże się na czas i w ten sposób nie spowoduje się szkody dla obywateli.

Chciałbym podkreślić, że jesteśmy w pewnym szczególnym momencie – dyskutujemy na temat zmian legislacyjnych dotyczących sądów powszechnych, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego w sytuacji, kiedy na forum tej Izby te problemy były wielokrotnie dyskutowane; ja sam starałem się być częścią tej debaty. Uważam, że zmiany wprowadzone w funkcjonowaniu sądów powszechnych oraz Krajowej Rady Sądownictwa zwiększają wpływ czynników politycznych na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a w konsekwencji osłabiają system ochrony praw człowieka, bo to niezależne sądy są gwarancją ochrony praw i wolności obywatelskich. Dostrzegam także poważnie ograniczoną rolę Trybunału Konstytucyjnego.

W tym kontekście konieczne jest wspomnienie o sytuacji Sądu Najwyższego. To właśnie w 2017 r. na forum tej Izby wielokrotnie dyskutowano o jego niezależności. To tutaj, korzystając z możliwości występowania na forum Senatu, przestrzegałem państwa, jakie to może mieć konsekwencje dla naszej współpracy europejskiej, w tym dla stosowania europejskiego nakazu aresztowania. Nawet nie spodziewałem się, że faktycznie później dojdzie do takiej debaty na forum europejskim. Chodzi chociażby o wydanie rozstrzygnięć dotyczących stosowania europejskiego nakazu aresztowania w stosunku do obywateli polskich przebywających za granicą. To tutaj także padły słynne słowa o tym, że o wolnych sądach będą pamiętać wolni ludzie. I dlatego cieszę się, że niezależność Sądu Najwyższego – właśnie dzięki społeczeństwu obywatelskiemu – została utrzymana i że dzięki protestom społeczeństwa obywatelskiego ten problem związany z zagrożeniem dla niezależności Sądu Najwyższego został dostrzeżony. (Oklaski)

Chciałbym podkreślić, że w Polsce dochodzi do licznych ograniczeń naszych praw i wolności o charakterze osobistym oraz politycznym.

  • Wolność zgromadzeń jest tego najlepszym przykładem, w tym to, co się stało w konsekwencji ograniczania wolności zgromadzeń, a mianowicie reakcja ze strony policji i naruszenie prawa do organizowania kontrmanifestacji. Szczęśliwie w wielu przypadkach sądy potrafiły właściwie ocenić naruszenie prawa do uczestniczenia w zgromadzeniach i odpowiednio ocenić działania ze strony policji.
  • Nie zostały usunięte zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności wynikające z obowiązywania wielu przepisów dających Policji oraz służbom specjalnym szerokie uprawnienia w zakresie stosowania kontroli operacyjnej i pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych oraz internetowych, a w szczególności sprawdzania, weryfikowania billingów telefonicznych oraz danych geolokacyjnych. Wątpliwości budzi zarówno zakres pozyskiwanych danych o jednostce, jak i ciągły brak efektywnej kontroli sądowej nad procesem pozyskiwania tych danych i ich wykorzystywania. Na ten temat Komisja Wenecka wydała kompleksowy raport. Zalecenia tego raportu w zasadzie do dzisiaj nie zostały wykonane.
  • Nie został także rozwiązany sygnalizowany w poprzednich latach problem niewykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego świadczeń finansowych dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością. To jest przykład szczególny. Wyrok powinien być wykonany. Zaniechanie jego wykonania zmusza opiekunów do poszukiwania należnej im sprawiedliwości poprzez inicjowanie długotrwałych postępowań przed sądami administracyjnymi, które to postępowania nie zawsze kończą się sukcesem, a do tego mogą być inicjowane przez stosunkowo niewielką liczbę osób. To jest różnica, czy otrzymuje się wsparcie w wysokości 1 tysiąca 477 zł, czy też 520 zł, bo taka jest różnica, jeśli chodzi o świadczenia przyznawane opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnością, w zależności od tego, kiedy powstała niepełnosprawność dziecka, osoby, którą się opiekują.
  • Pomimo ratyfikacji Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych wciąż dalecy jesteśmy od zapewnienia prawa do niezależnego życia oraz prawa do godnego życia takim osobom, a także ich opiekunom. Protest osób z niepełnosprawnościami w Sejmie pokazał, jak ważny to jest problem.
  • Doceniam powstanie rządowego programu „Dostępność Plus”, bo to jest faktyczny krok w kierunku udostępnienia przestrzeni publicznej, stron internetowych, wielu różnych przestrzeni, z którymi spotykają się osoby z niepełnosprawnościami, a które są dostępne wszystkim. To jest program w kierunku promocji uniwersalnego projektowania, ale to jest niewystarczające, bo wciąż jest wiele barier, nie tylko tych barier fizycznych, technologicznych, które utrudniają realizację prawa do niezależnego życia dla osób z niepełnosprawnościami. Co więcej, to jest ta przestrzeń, w której widzimy swoistą wyspowość działania naszego państwa, czyli to, że pewne problemy udaje się czasami rozwiązać na szczeblu lokalnym dzięki dobrej współpracy samorządów z organizacjami pozarządowymi, ale brakuje, powiedziałbym, jednolitego podejścia na wyższym szczeblu, jeśli chodzi o całe państwo.
  • Wciąż nie uregulowano spraw skutków powojennych wywłaszczeń oraz nacjonalizacji, wciąż czekamy na kompleksową ustawę reprywatyzacyjną, która by pozwoliła na docelowe rozwiązanie problemu. Do tej pory nie został nawet wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. orzekający częściową niekonstytucyjność przepisu umożliwiającego stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej wydanej z rażącym naruszeniem prawa bez żadnych ograniczeń czasowych. Ta sytuacja narusza poczucie bezpieczeństwa prawnego uczestników obrotu prawnego.
  • Z niepokojem obserwujemy także wzrost liczby przestępstw motywowanych uprzedzeniami lub wręcz nienawiścią, np. wobec osób innej rasy, pochodzenia etnicznego lub narodowości i religii. Alarmujemy w tej sprawie odpowiednie organy państwa, w szczególności Policję oraz prokuraturę. Chciałbym podkreślić, że według badań, które zostały przeprowadzone niedawno przez moje biuro wraz z Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, tylko 5% tzw. przestępstw z nienawiści jest zgłaszanych organom państwa. Dominuje niestety podejście opierające się na nieufności w stosunku do działania organów państwa. Czyli to, że pozostałe 95% nie jest zgłaszane, powodowane jest głównie brakiem zaufania, wiary w to, że z taką sprawą cokolwiek się stanie, że organy państwa się tym odpowiednio zajmą.
  • W Polsce jest wciąż wiele do zrobienia, jeśli chodzi o poszanowanie praw osób homoseksualnych i osób pozostających w związkach osób tej samej płci, ale też w zakresie walki z homofobią. Konieczne jest także wprowadzenie procedury uzgodnienia płci osób transpłciowych, która nie będzie wymuszała na nich pozywania własnych rodziców, co powoduje kolejne traumatyczne doświadczenia.
  • Istotna część pracy rzecznika to kwestia praw rodziców w kontekście funkcjonowania współczesnej rodziny. W tym zakresie współpracuję blisko z rzecznikiem praw dziecka, panem Markiem Michalakiem. Problemy niepłacenia alimentów, kontaktów rodziców z dziećmi po rozwodzie, problemy małżeństw transgranicznych, walka z przemocą domową, sytuacja rodziców opiekujących się osobami z niepełnosprawnościami to problemy, które cały czas budzą moje zainteresowanie i są przedmiotem różnych działań.

W czerwcu tego roku właśnie z tego powodu, a także z tego powodu, że stanowi to przedmiot wielkiego zainteresowania publicznego, zorganizowaliśmy duży kongres praw rodzicielskich, w którym uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk, w tym także środowiska pokrzywdzonych ojców.

Uważam, że w tej sferze życia potrzebne są dialog, rozmowa i zrozumienie tego, że zmiany społeczne, zmieniający się model rodziny powodują dodatkowe wyzwania dla organów państwa. Potrzebne są także sprawne i efektywne sądy, gdyż każde opóźnienie postępowań w sprawach rodzinnych może mieć tragiczne skutki dla życia rodziny i dla życia poszczególnych rodziców. W tym zakresie chciałbym docenić inicjatywy, a także zmiany legislacyjne przyjęte w ostatnim czasie, które poprawiają skuteczność postępowań transgranicznych i w pewnym sensie centralizują wysiłki państwowe dotyczące odpowiadania na różne potrzeby sądów innych państw członkowskich w tym zakresie.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich podejmuje także wiele działań na rzecz ochrony praw kobiet.

W roku, w którym świętujemy stulecie uzyskania czy wywalczenia przez kobiety praw wyborczych, powinniśmy się zastanowić, czy faktycznie ich prawa są w pełni realizowane. Mówię o prawach kobiet w kontekście prawa do ochrony zdrowia, faktycznej realizacji ustawy o planowaniu rodziny i warunkach przerywania ciąży, dostępności terapii in vitro, walki z przemocą domową, równoważenia ról zawodowych i prywatnych lub opieki okołoporodowej. To jest cały czas lista spraw do załatwienia, do rozwiązania. Co więcej, w tym zakresie wyraźnie widać różnicę między sytuacją kobiet zamożnych, mieszkających w dużych miastach, a pochodzących z mniejszych miast, tych, które są mniej zamożne. Prywatyzacja usług publicznych rozwiązuje tu niektóre problemy, ale powoduje pogorszenie sytuacji osób, które mieszkają dalej od centrum.

Kolejne działania rzecznika dotyczą dyskryminacji osób starszych w ochronie zdrowia, dostępu do różnych usług, a przede wszystkim wsparcia tych osób w ich miejscu zamieszkania zamiast oferowania im opieki instytucjonalnej, czyli tworzenia dużych instytucji, izolowania seniorów, zapominania o nich.

To jest coś, co się nazywa instytucjonalizacją opieki. Powinniśmy robić wszystko co w naszej mocy, aby doprowadzić do tzw. deinstytucjonalizacji, czyli zrezygnowania z tych wielkich ośrodków ochrony na rzecz indywidualnego wsparcia możliwie najbliżej miejsca zamieszkania. W tym zakresie w czasie moich wyjazdów regionalnych staram się organizować spotkania na poziomie poszczególnych powiatów dotyczące promocji modelu wsparcia osób starszych w miejscu zamieszkania. Kilka takich spotkań się odbyło, np. w Stargardzie Szczecińskim, w Krapkowicach czy też w Lesznie.

W ramach pracy biura rzecznika staramy się alarmować o problemach niedostrzeganych z perspektywy dużych miast. Są w Polsce miejsca, gdzie wykluczenie transportowe staje się coraz większym problemem, gdzie młoda osoba, która kończy gimnazjum, wybiera nie taką szkołę, która odpowiada jej talentom i zainteresowaniom, ale taką, do której po prostu można dojechać. To jest też problem dostępu do lekarzy specjalistów i problem związany z szansą na codzienną aktywność seniorów.

Naruszenia praw człowieka dotykają w Polsce właśnie tych najsłabszych, tych, którzy nie potrafią się upomnieć albo z różnych powodów nie mają na to szans. W tym kontekście chciałbym wspomnieć o 3 grupach, które mają szczególnie trudną sytuację, choć każda z nich jest odmienna.

  • Pierwsza to osoby dotknięte kryzysem bezdomności. Mamy ciągle powyżej 30 tysięcy osób dotkniętych kryzysem bezdomności. Trzeba zmienić nasze myślenie o bezdomności. Trzeba myśleć o bezdomności w taki sposób, że jest to kryzys, z którego można wyjść, a państwo służy do tego, aby podać pomocną dłoń, i to niezależnie od tego, czy osoba bezdomna mieszka w Polsce, czy też jest obywatelem RP mieszkającym poza granicami Polski, bo przecież takich osób też ten kryzys dotyczy. Osoby te często z tego powodu, że ich własna godność im na to nie pozwala, nie decydują się nawet na powrót do własnego kraju, decydują się na to, aby dalej pozostawać w stanie bezdomności. Jest to dziedzina, w której współpraca organizacji pozarządowych i samorządów może przynieść wiele korzyści, ale także jest to przestrzeń, w której bardzo wiele można zrobić, jeżeli odpowiednio skoordynuje się wysiłki na szczeblu centralnym.
  • Druga grupa osób to są osoby dotknięte kryzysem zdrowia psychicznego. To jest wycinek naszej ogólnej trudnej sytuacji w służbie zdrowia. Dobrze wiemy, że dyskusja na temat prawa do ochrony zdrowia w sytuacji niewystarczających środków finansowych, ale także niewłaściwej organizacji służby zdrowia, jest trudna.

Ten kryzys w ochronie zdrowia psychicznego to jest coś bardzo szczególnego. I znowu: w tym zakresie musimy działać na rzecz rezygnacji z opieki instytucjonalnej w dużych, wielkich szpitalach psychiatrycznych na rzecz pomocy w miejscu zamieszkania. Cieszy mnie uruchomienie od 1 lipca programu pilotażowego, który zmienia system ochrony zdrowia psychicznego, bo jest to ważna jaskółka zmian. Mam nadzieję, że realizacja tego programu pilotażowego doprowadzi do trwałych zmian w dziedzinie ochrony zdrowia psychicznego.

  • Wreszcie trzecia taka grupa osób – myślę, że szczególnie niedostrzegalna z perspektywy wielkich miast, ale wydaje mi się, że szczególnie znana państwu jako senatorom Rzeczypospolitej, gdyż państwo, ze względu na swój mandat, mają bezpośredni kontakt z wyborcami – a mianowicie osoby mieszkające na terenach wiejskich, które są dotknięte konsekwencjami różnych inwestycji energetycznych, budowlanych czy przemysłowych. To są często osoby na straconej pozycji. Nie mają siły, determinacji, wiedzy, kwalifikacji prawniczych, aby tego typu inwestycje ograniczać czy po prostu brać udział w dyskusji, aby uzyskiwać informacje w trybie dostępu do informacji publicznej, przyłączać się do postępowań, korzystać z prawa do petycji. To są problemy Wrześni, problemy Bakałarzewa, problemy Piły i wielu innych polskich miejscowości. I tutaj widzę moją rolę jako polegającą na tym, że zarówno staram się te osoby wzmacniać, interweniować tam, gdzie mogę, jak i przyłączać się do postępowań, często także z dobrym skutkiem.

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

Rzecznik Praw Obywatelskich to jest także organ, który zajmuje się prawami osób pozbawionych wolności.

Na podstawie protokołu dodatkowego do konwencji ONZ o zakazie tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania rzecznik praw obywatelskich ma zadanie stałego monitorowania wszystkich miejsc pozbawienia wolności w Polsce, zarówno zakładów karnych, aresztów śledczych, jak i szpitali psychiatrycznych, domów pomocy społecznej, młodzieżowych ośrodków wychowawczych, zakładów poprawczych itd., itd., wszystkich miejsc, w których osoba bez własnej woli pozbawiana jest wolności. Otrzymujemy także bardzo wiele skarg od osób pozbawionych wolności, w szczególności od osób osadzonych. I to jest dla nas wielkie wyzwanie, jak łączyć działania na rzecz prewencji, polegające na bieżącym monitorowaniu sytuacji w tych miejscach, z działaniami polegającymi na odpowiadaniu za poszczególne skargi. W 2017 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji przeprowadzili łącznie prawie 100 wizytacji, z których wyciągnęli określone wnioski i przedstawili je organom władzy.

Chciałbym podkreślić, że wciąż mamy sporo problemów: przeludnienie w więzieniach, sytuacja osób z niepełnosprawnościami, niskie standardy opieki zdrowotnej. To są te, powiedziałbym, najważniejsze problemy dotyczące samych więzień.

Jak mówię o przeludnieniu w więzieniach, to nie mówię tylko i wyłącznie o tym, że nie respektujemy normy, która jest nam od lat proponowana i rekomendowana przez komitet Rady Europy do spraw przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, a która mówi, że powinniśmy mieć 4 m2 na jednego więźnia, ale mówię także o tym, że w Polsce wciąż są więzienia, w których w celi przebywa ponad 10 osób. Proszę sobie wyobrazić, że ponad 10 osób – a byłem w takich celach 13-, 14-, 15-osobowych – mieszka cały czas ze sobą w wielkim pomieszczeniu, bo to jest 50–60 m2. Tych kilkanaście osób przez 23 godziny na dobę przebywa razem ze sobą. To nie jest standard, który powinniśmy dopuszczać w państwie członkowskim Unii Europejskiej, państwie, które mieni się jako to, które przestrzega tak podstawowych praw. Tak więc wydaje mi się, że chociażby ograniczenie istnienia cel 10-osobowych powinno być niezwykle istotnym postulatem.

Ale skoro mówimy o niskich standardach opieki zdrowotnej, to chciałbym wspomnieć, że w 2017 r. dokładnie zbadaliśmy sprawę śmierci pani Agnieszki Pysz, która zmarła w areszcie śledczym w Warszawie w wyniku nieudzielenia pomocy medycznej. Nasze zbadanie sprawy doprowadziło do tego, że zajęła się tym nawet Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej, a pan minister Patryk Jaki na forum komisji przepraszał matkę pani Agnieszki Pysz za to, co jej się stało. To są takie historie, które niezwykle uruchamiają naszą wyobraźnię, które pokazują, że każde zaniedbanie, jeżeli chodzi o przestrzeganie standardów, może prowadzić do wielkich tragedii, tragedii, których można było uniknąć, gdybyśmy tylko lepiej o te kwestie zadbali.

Zupełnie osobnym problemem związanym z kwestiami, na które się skarżą osoby, jest funkcjonowanie Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Problem ten jest znany szanownym państwu, ponieważ wielokrotnie zajmowała się tym Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu Rzeczypospolitej, pojawia się też coraz więcej artykułów prasowych na ten temat. Szanowne Panie i Panowie Senatorowie, naprawdę musimy sobie z tym problemem poradzić. Jesteśmy w stanie doprowadzić do tego, że… Jeżeli już taki ośrodek musi w Polsce istnieć, to powinien funkcjonować tak, jak chociażby ośrodek niemiecki w Rosdorfie, i powinien być opatrzony odpowiednimi regulacjami prawnymi na poziomie ustawy, a nie na poziomie zarządzeń wewnętrznych dyrektora ośrodka w Gostyninie.

Chciałbym podkreślić, że w 2017 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przygotował obszerny materiał będący analizą prawomocnych orzeczeń sądowych za stosowanie tortur w latach 2008–2015, które związane były z wymierzeniem kary pozbawienia wolności funkcjonariuszom publicznym za stosowanie tortur. W tym czasie, w ciągu tych 8 lat skazano 33 funkcjonariuszy Policji w 22 sprawach karnych. Jeżeli mówię o torturach, to mówię naprawdę o torturach. Nie mówię o sytuacji, kiedy funkcjonariusz przekracza granicę stosowania środków przymusu bezpośredniego, np. w czasie demonstracji czy w czasie zatrzymania danej osoby, ale mówię o sytuacji, kiedy funkcjonariusze Policji gdzieś w izolacji, w pomieszczeniach zamkniętych stosują przemoc w stosunku do osób pozbawionych wolności, upokarzają je, zmuszają je do zeznań i stosują metody, których nie można określić inaczej, jak tortury. Tak jak powiedziałem, w ciągu tych 8 lat skazano 33 funkcjonariuszy Policji. Uważam, że skoro żyjemy w państwie, w którym mówi się o tym, że mamy być pomni czasów, kiedy prawa człowieka były w naszej ojczyźnie łamane, i dlatego ustanawiamy katalog praw i wolności obywatelskich, dlatego ustanawiamy bezwzględny zakaz tortur, to musimy faktycznie dbać o to, żeby wyeliminować stosowanie tortur w Polsce.

Efektem badań mojego zespołu było duże wystąpienie do ministra sprawiedliwości, wskazujące, co należałoby zrobić, aby ten problem naprawić. I to są stosunkowo proste rzeczy: stała obecność adwokatów na posterunkach Policji; stały monitoring tego, co się dzieje na posterunkach, w tym także monitoring tych miejsc, które mogą nie być temu monitoringowi poddane; rzetelny nadzór nad tym, co się dzieje z materiałami z monitoringu. Chciałbym podkreślić, że nie dostałem odpowiedzi od ministra sprawiedliwości. Apelowałem nawet do premiera, aby zmotywował ministra sprawiedliwości, ale odpowiedzi wciąż się nie doczekałem. Chciałbym powiedzieć jedno: jak mamy walczyć z torturami, skoro Ministerstwo Sprawiedliwości nie poczuwa się do przeprowadzenia zmian w zakresie funkcjonowania naszego państwa, nie poczuwa się do zmian legislacyjnych oraz nie poczuwa się do tego, aby ten problem naprawić? Chciałbym podkreślić jeszcze raz, że konstytucja, preambuła, nasze doświadczenia historyczne zobowiązują nas do tego, aby Polska była państwem całkowicie wolnym od tortur.

Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie!

W ostatnich latach na rzecznika praw obywatelskich sukcesywnie nakładane są nowe zadania: realizacja mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

To jest  realizowanie tego mandatu od 10 lat; realizacja zasady równego traktowania, czyli przepisów antydyskryminacyjnych, które Polska wdrożyła w wyniku implementacji dyrektyw unijnych; monitorowanie wdrożenia konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami; a także monitorowanie niewłaściwych działań Policji i innych służb, monitorowanie sytuacji funkcjonariuszy. Jak się spojrzy na to z perspektywy, to wszystko to następowało w zasadzie bez przyznania wystarczających, dodatkowych środków finansowych. I moja poprzedniczka, i ja wielokrotnie powtarzaliśmy, że realizacja tego mandatu jest niezwykle utrudniona. W zasadzie to, że my staramy się wykonywać naszą pracę maksymalnie rzetelnie bez tych środków finansowych, zawdzięczam mojemu wspaniałemu zespołowi, moim wspaniałym dyrektorom, dyrektorkom, zastępcom, zastępczyniom, dyrekcji generalnej, którzy są tutaj ze mną, a którzy mają tę siłę, żeby motywować pracowników do ciężkiej pracy. Chciałbym im za to bardzo serdecznie podziękować. (Oklaski)

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie

Rzecznik ma nowe zadania, to przyznanie kompetencji do składania skargi nadzwyczajnej.

Skarga nadzwyczajna była przedmiotem dyskusji na forum tej izby wielokrotnie. Ale chciałbym podkreślić, że po ostatniej zmianie legislacyjnej prawo do składania skargi nadzwyczajnej w odniesieniu do, można powiedzieć, historii z przeszłości, czyli z ostatnich 20 lat, ma prokurator generalny oraz rzecznik praw obywatelskich. Jak do tej pory – a sprawdzałem statystyki na 22 listopada – wpłynęło do nas 2407 wniosków o wniesienie skargi nadzwyczajnej.

Podkreślam: 2407 wniosków.

Każdy z tych wniosków oznacza, że musimy zapoznać się z nimi, przeczytać dokładnie dokumenty, częstokroć ściągnąć akta i odpowiedzieć. To jest wielki wysiłek. To nie jest tak, że można w 5 minut odpowiedzieć obywatelom, że skargi nadzwyczajnej nie wniesiemy. Każdy ten wniosek wymaga wielkiego zaangażowania. I tu podkreślam, że rozpatrzenie wniosków w sposób rzetelny i odpowiedzialny, w rozsądnym terminie, przekracza obecne możliwości kadrowe i finansowe Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Uchwalając te zmiany, pominięto aspekt ekonomiczny, pomimo tego, że apelowałem, także na forum tej izby, o to, aby przyznać dodatkowe środki finansowe na rozpatrywanie skarg nadzwyczajnych.

Apelowałem do premiera o przesunięcie środków w budżecie rzecznika bądź o przyznanie na ten cel środków z rezerwy budżetowej.

Nie uzyskałem pozytywnej odpowiedzi.

Złożyłem wniosek o odpowiedni budżet na przyszły rok, ale – sądząc po doświadczeniach z tego tygodnia i debacie, która przebiegała na forum Komisji Finansów Publicznych – nie jestem przekonany, czy faktycznie uda się to wywalczyć.

A chciałbym podkreślić, że to jest niezwykle ważne. Powierzanie dodatkowych obowiązków bez odpowiedniego finansowania niestety powoduje, że relacja między obywatelem a biurem rzecznika może być zakłócona, ale to także jest kwestia budowania ogólnego zaufania do funkcjonowania państwa.

Mimo wszystko chciałbym się odnieść do samej instytucji skargi nadzwyczajnej.

Zdaję sobie sprawę z wątpliwości konstytucyjnych dotyczących tej instytucji, z tego, że stwarza ona możliwość podważania prawomocnych orzeczeń i że ten okres 20 lat jest niezwykle długi. Sam wyrażałem te wątpliwości. Jednakże będąc urzędnikiem państwowym, odpowiedzialnym w stosunku do obywateli, nie mogę uznać, że instytucji tej nie będę stosował. Dlatego jak do tej pory skierowałem dwie skargi nadzwyczajne w sprawach dotyczących prawa spadkowego, w sprawach, w których, można powiedzieć, ta skarga może spełnić swoją oryginalną funkcję, czyli może stanowić wentyl bezpieczeństwa, który powinien mieć zastosowanie w absolutnie wyjątkowych przypadkach. I liczę, że w przyszłości skarga nadzwyczajna będzie stosowana tylko i wyłącznie w tego typu sprawach, tj. w takich, w których w inny sposób nie można naprawić sytuacji życiowej obywateli.

Szanowni Państwo,

Na koniec mojego wystąpienia chciałbym podzielić się refleksją na temat tego, dlaczego ludzie skarżą się do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Skarżą się, bo są różne problemy w naszym państwie, stare i nowe.

Skarżą się, bo są pokrzywdzeni przez organy państwa lub też dyskryminowani w życiu społecznym czy gospodarczym.

Dla każdego człowieka jego indywidualna krzywda jest najważniejsza – możemy być mobingowanym pracownikiem; emerytem, którego dotknęła ustawa represyjna z 16 grudnia 2016 r., przez co stracił on dużą część uprawnień emerytalnych; rolnikiem, który został pozbawiony ojcowizny w wyniku działania specustawy drogowej; ojcem, który nie ma kontaktu z własnymi dziećmi; przedsiębiorcą spierającym się z urzędem skarbowym; mieszkańcem, któremu niedaleko od domu wybudowano fabrykę akumulatorów. Każda historia jest inna i nie można jednej przedkładać nad drugą, dokonywać ich ważenia, bo każdy z tych obywateli zasługuje na wysłuchanie i reakcję. I każdy zasługuje na ochronę konstytucyjną jego praw i wolności.

Ale chciałbym podkreślić, że rolą Rzecznika Praw Obywatelskich nie jest potakiwanie obywatelom i mówienie każdemu, że faktycznie każdego obywatela, który zwrócił się do rzecznika, spotkała krzywda. Bo czym innym jest nasze subiektywne poczucie, że zostaliśmy pokrzywdzeni, a czym innym jest ocena dokonywana w świetle konstytucji i standardów praw człowieka wynikających z ratyfikowanych umów międzynarodowych.

Rzecznik ma za zadanie nie tylko pomagać, ale także musi to robić profesjonalnie. Do tego musi mieć świetnych fachowców – a tym akurat, jak powiedziałem, mogę się poszczycić. Ale aby pomagać, rzecznik musi także działać w ekosystemie demokratycznego państwa prawnego.

Bo jeśli następuje erozja i rozchwianie tradycyjnych instytucji państwa demokratycznego, to staje się to trudniejsze. Dzieje się tak, jeśli zawodzi dialog w stanowieniu prawa, jeśli zawodzą konsultacje społeczne albo ich nie ma, jeśli nie szuka się kompromisowych rozwiązań, jeśli brakuje współpracy między konstytucyjnymi organami państwa.

Nie można mieć gwarancji demokratycznego państwa prawnego oraz przestrzegania praw i wolności jednostek, jeśli zawodzą mechanizmy ochrony praw i wolności, a są nimi niezależne sądy oraz niezależny Trybunał Konstytucyjny. Bez niezależnych instytucji, szczególnie sądów, obywatel jest skazany na arbitralność władzy, a jego prawa mogą nie być przestrzegane.

Chciałbym powiedzieć, że jako Rzecznik będę robił wszystko, co w mojej mocy, aby obywatelom pomagać, będę szukał rozwiązań.

Jeśli uda się pomóc kolejnej osobie, kolejnej grupie wykluczonej, to jest to warte każdego wysiłku.

Będę domagał się także, konsekwentnie i stanowczo, respektowania ich praw obywatelskich, bo przestrzeganie praw obywatelskich jest obowiązkiem każdego organu państwa, a moją rolą jest o to się upominać, to przypominać i o to zabiegać.

I nie ma to nic wspólnego – chciałbym to podkreślić – z polityką. Jest to po prostu moje świadectwo rzetelnego wykonywania zadania, które zostało mi powierzone przez Sejm i Senat w połowie 2015 r.

Dziękuję za uwagę.(Oklaski)

Odpowiedź RPO na wystąpienia senatorów

Dokładamy maksymalnych starań i staramy się działać z maksymalnie dobrą wiarą i maksymalnym poszanowaniem Konstytucji, aby jak najlepiej w trudnych warunkach realizować mandat Rzecznika Praw Obywatelskich, a tym mandatem jest stanie na straży praw i wolności określonych w konstytucji oraz w ratyfikowanych umowach międzynarodowych.

Jak słuchałem wystąpień, uznałem, że jednak chciałbym kilka rzeczy skomentować.

Zgromadzenia cykliczne

Pierwsza sprawa to zgromadzenia cykliczne.

To jest faktycznie innowacja. To jest innowacyjna instytucja, ponieważ w świecie państw demokratycznych nie jest znane rezerwowanie na przyszłość miejsca na demonstracje i jednoczesne zakazywanie organizowania kontrmanifestacji. Tak po prostu nie można czynić i jest to sprzeczne z podstawowymi standardami praw i wolności, które dotyczą wolności zgromadzeń, co było sygnalizowane przez wiele osób na różnych etapach procesu legislacyjnego. I możemy się cieszyć, że już tych, można powiedzieć, zgromadzeń cyklicznych, które są organizowane, jest mniej, ale wciąż jednak się zdarzają, chociażby Marsz Niepodległości korzystał z tego statusu, co powodowało różne wątpliwości prawne.

Prawa osób głuchych

Mamy w ogóle w Biurze Rzecznika cały zespół, zespół, który się zajmuje problematyką osób głuchych. W skrócie i tak bardzo szybko powiem o 3 tematach.

  • Pierwsza sprawa. Administracja wciąż nie jest dostosowana, bo z jednej strony mamy ustawę o języku migowym, ale później jej realizacja w praktyce, w szczególności dostępność tłumaczeń, dostępność wideotłumaczy, jest na niewystarczającym poziomie. Pamiętam, że jak byłem w Człuchowie, to jedna pani nam opowiadała, że czasami za własne, prywatne pieniądze po prostu zamawia tłumacza, żeby przyjechał, bo już nie chce się bawić w te wszystkie rozliczenia, byleby tylko, jak osoba głucha się pojawi, jak najlepiej jej pomóc. Tak że kwestia w ogóle faktycznego funkcjonowania administracji to jest jeden problem.
  • Drugi problem jest związany z audiotranskrypcją w kinach, w programach telewizyjnych. Ale chciałbym państwu właśnie przy okazji zgłosić problem z Wrocławia. Bo jak byłem we Wrocławiu, to jedna działaczka, bodajże Fundacji „Katarynka”, jeżeli mnie pamięć nie myli, zgłosiła, że była absolutnie oburzona, i środowisko osób głuchych było absolutnie oburzone, tym, że wszystkie programy związane z rocznicą niepodległości nie były opatrzone audiotranskrypcją, i że to jest właśnie taki najbardziej dobitny przykład, jak można wykluczyć. Organizuje się obchody, przeznacza się określone środki finansowe i nie ma audiotranskrypcji. Przyznam szczerze, że jeszcze nie zdążyłem napisać oficjalnej interwencji w tym zakresie, ale dzielę się tym, co zostało mi przekazane. Tak że myślę, że o tym warto pamiętać.
  • Trzecia sprawa, która mnie szczególnie interesuje, bo ona jest trudna do zrozumienia i ujęcia bezpośrednio, a dotyczy może nie sporej, ale pewnej grupy osób, to problem dzieci CODA, czyli dzieci słyszących, ale żyjących w rodzinach osób niesłyszących. One w związku z tym stają się w młodym wieku takimi, można powiedzieć, naturalnymi tłumaczami swoich rodziców, co powoduje bardzo poważne konsekwencje dla ich rozwoju emocjonalnego, rozwoju psychicznego, takie nadmierne obciążenie odpowiedzialnością, przyspieszone dorastanie. I w tym zakresie skierowałem wystąpienie do pani minister edukacji narodowej, która obiecała, że uwrażliwi pedagogów szkolnych na ten problem. Ale warto pamiętać o tym, że takie dzieci też są u nas i że potrzebują one wsparcia. Dziękuję.

Mowa nienawiści

Nigdy bym nie powiedział, że polskie społeczeństwo jest z założenia nietolerancyjne. Nigdy bym nie powiedział, że, powiedzmy, dominuje rasizm. Jedyne, o czym ja powiedziałem w moim wystąpieniu, to jest to, że… Powiedziałem o bardzo konkretnych sprawach, które trafiają do biura rzecznika, którymi się zajmuję, które mogą dotyczyć chociażby przestępstw z nienawiści.

Chciałbym podkreślić, że pobicia – szczególnie pobicia, bo one mi najbardziej leżą na sercu – zdarzają się przez to, że tolerujemy czy przyzwalamy na mowę nienawiści. To są niezwykle dramatyczne historie. To są historie, które dla mnie są nie do zrozumienia, jeśli się weźmie pod uwagę naszą historię, nasze tradycje, naszą tradycję szlachecką tolerancji religijnej i to, że Polska zawsze była czy przez wiele wieków była państwem różnorodności kulturowej oraz narodowościowej.

I teraz, jeżeli spojrzelibyśmy do raportu á propos konkretnych spraw, to w 2017 r. my sami zarejestrowaliśmy 100 różnych spraw, które dotyczyły aktów przemocy i mowy nienawiści, motywowanych przynależnością narodowo-etniczną bądź rasową czy wyznawaną religią. Czyli to są te sprawy, o których się dowiedzieliśmy, które podjęliśmy, z którymi się do nas zwróciły osoby bądź organizacje pozarządowe. Gdybyśmy spojrzeli do raportu, który odnosi się do art. 32 konstytucji mówiącego o zakazie dyskryminacji, to przeczytamy tam, że interweniowałem w sprawie: napaści na obywatela Bangladeszu w Legnicy, pobicia Saudyjczyka w Zakopanem, pobicia hinduskiego studenta w Poznaniu, pobicia obywatela Ukrainy w Warszawie, napaści na izraelskich sportowców w hotelu w Sochocinie, pobicia Czeczenki na warszawskiej Woli, znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej obywatela Ukrainy w Opolu i napaści kilkudziesięcioosobowej grupy na cudzoziemców przebywających w jednym z wrocławskich barów z kebabem. Prawda? To jest przykład kilku bardzo konkretnych spraw, które…

(Senator Jerzy Czerwiński: Osiem.)

Ale to…

(Senator Jerzy Czerwiński: Osiem.)

Jeżeli, Panie Senatorze, 8 spraw to jest mało…

(Rozmowy na sali)

Jeżeli chodzi o pobicie, to my się chyba różnimy oceną, bo dla mnie to jest bardzo dużo. Tak? To znaczy, dla mnie każda sytuacja, kiedy kogoś bije się z powodu pochodzenia rasowego i etnicznego, to jest powód do wstydu. Wstydu, że to się w ogóle w Polsce dzieje. I nie jestem w stanie tego zrozumieć. Ja muszę to dokumentować, muszę to wyjaśniać, muszę badać, czy te osoby mają… czy odpowiednio reaguje policja, czy odpowiednio reaguje prokurator i sąd. Co więcej, w przypadku każdej z tych spraw my staramy się też do tych osób dotrzeć, porozmawiać z nimi, zastanowić się, jak moglibyśmy pomóc w danej sytuacji. I uważam, że to jest bardzo przykre, że aż takie historie się w Polsce dzieją.

Ale znowu chciałbym podkreślić: ja z tego nie będę wyciągał takich wniosków. I nie podałem w swoim przemówieniu takiego wniosku, który pan senator mógłby mi wskazać. Ja tylko mówię o pewnej liczbie spraw, które się pojawiają.

Dyskryminacja

Jeśli zaś chodzi o sytuacje dyskryminacyjne, to pamiętajmy o tym, że te sytuacje są przeróżne. To nie są tylko i wyłącznie tego typu historie. Występuje np. taki problem, który jest dyskutowany w Polsce, jak dyskryminacja w dostępie do różnych dóbr i usług. Tak? I znowu zdarzają się takie sytuacje, że np. jest osoba, która się porusza na wózku, i odmawia się jej wstępu do klubu na koncert, chociaż lokal był dostępny dla osób z niepełnosprawnościami, albo odmawia się osobie ubogiej obsługi, albo są osoby niewidome czy osoby korzystające z psa przewodnika, którym odmawia się korzystania z różnych usług. To też są sprawy, którymi się zajmujemy.

Ja myślę, że jeśli chodzi o sprawy dyskryminacyjne, to problemem jest nie tyle liczba spraw, ile kwestia tego, czy ludzie mają świadomość, że mają instrumenty prawne, za pomocą których mogą sobie sami pomóc; czy znowu występuje takie zjawisko, że się obawiają, jaka będzie konsekwencja zgłoszenia danej sprawy i czy faktycznie ktoś im będzie w stanie skutecznie pomóc. I to jest, myślę, jeden z większych problemów dotyczących praw osób homoseksualnych. To znaczy, one często nie raportują spraw indywidualnych, bo boją się, że konsekwencją tego będzie po prostu ujawnienie ich tożsamości, ich orientacji, a nie chcą czy nie mogą sobie na to pozwolić. Ale to nie znaczy, że te problemy nie występują, bo występują. Ja jestem w stałym kontakcie z organizacjami, które zajmują się pomocą takim osobom, ale także z niektórymi osobami, które niekoniecznie chciały mówić o swoich indywidualnych problemach.

Prawa lokatorów. Reprywatyzacja

Ustawa jest potrzebna, żeby zakończyć pewien etap polskiej historii, żeby te roszczenia spisać, rozliczyć, określić termin, do którego roszczenia można by zgłaszać, a także stworzyć mechanizm kompensaty, który z jednej strony dawałby poczucie satysfakcji osobom, które zostałyby objęte ustawą, a z drugiej strony byłby, można powiedzieć, impulsem rozwojowym polegającym na tym, że niektóre grunty mające nieuregulowaną sytuację mogłyby się jakby rozwijać, mogłyby być przedmiotem obrotu. Dodatkowo rozkładałoby to ciężar na przyszłe lata. Zaraz powiem, co mam na myśli.

Utrzymywanie stanu, w którym nie mamy ustawy, powoduje przerzucenie ciężaru odpowiedzialności na sądy. Sądy muszą się posługiwać zasadami ogólnymi i mogą przy okazji popełniać błędy. Te błędy po czasie… Nawet jeśli sądy działają w dobrej wierze, to później ich orzeczenia mogą być oceniane w różny sposób. Sądy mogą być wręcz za to niezwykle krytykowane.

Wczoraj nawet mieliśmy w Biurze Rzecznika pewną debatę, w której uczestniczyła pani profesor Ewa Łętowska. Sformułowała ona taki pogląd, że sądy w ostatnich latach dawały się być może nadmiernie uwieść pełnomocnikom procesowym i trochę za bardzo przyjmowały niektóre przedstawiane argumenty. To niebezpieczeństwo cały czas istnieje. To pogłębia stan nie tylko niepewności prawnej, ale też nierównowagi, bo niektóre grupy czy niektóre instytucje w pełni, można powiedzieć, skorzystały z procesu reprywatyzacji, a niektórzy muszą dociekliwie dochodzić uprawnień przed sądami.

Podam państwu przykład. Uczestniczyliśmy jako biuro w bardzo poważnej sprawie, którą prowadziła pani dyrektor Dołowska z biura rzecznika. Sprawa dotyczyła reprywatyzacji w Michałowicach pod Warszawą, gdzie zostały zgłoszone roszczenia jednej z rodzin. Rodzina rościła sobie tytuły do gruntów i na podstawie decyzji ministra rolnictwa próbowała je odzyskać. Rzecz dotyczyła interesów 1 tysiąca 500 mieszkańców Michałowic. Szczęśliwie NSA, można powiedzieć, powstrzymał roszczenia reprywatyzacyjne i ci mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie. Ja mogę się cieszyć, że mogłem pomóc i w tym uczestniczyć. Aczkolwiek tak zupełnie na marginesie muszę państwu powiedzieć, że wysłanie do sądu 1 tysiąca 500 odpisów skargi kasacyjnej to jest duży wysiłek organizacyjny. Kosztowało nas kilka ładnych tygodni pracy, żeby to przygotować. Ale to na marginesie. Ta sprawa pokazuje problem, z którym mamy tutaj do czynienia, pokazuje niepewność w zakresie interesów mieszkańców, osób, które w międzyczasie nabyły tytuły własności.

Myślę, że warto w tym kontekście wspomnieć o komisji weryfikacyjnej. Ja przedstawiałem dość krytyczne stanowisko, jeśli chodzi o komisję weryfikacyjną. Główny argument był taki, że w tym kształcie ona nie byłaby w stanie dokonać przeglądów wszystkich nieruchomości w Warszawie. Po jakimś czasie mogę w sumie powiedzieć, że faktycznie tak się nie stało, że sprawy pewnej części nieruchomości zostały jedynie przejrzane.

Jeśli chodzi o przyszłość, to myślę, że musimy po prostu skorzystać z naszych własnych, krajowych rozwiązań, mianowicie z ustawy, która dotyczy mienia zabużańskiego. W kontekście mienia zabużańskiego wprowadzono zasadę spisania wszystkich roszczeń do określonego momentu i wypłacono 20% wartości. Można powiedzieć, że rozliczenie tego wszystkiego było domknięciem sytuacji.

Oczywiście w kontekście reprywatyzacji byłoby znacznie trudniej tak z dnia na dzień wypłacić w gotówce 20%. Moim zdaniem, pewnym rozwiązaniem mogłoby być wyemitowanie albo obligacji Skarbu Państwa, albo jakichś bonów, które byłyby do zrealizowania. Od razu byłyby one w obrocie, ale byłyby realizowane przez państwo sukcesywnie przez kolejne, najbliższe, powiedzmy, 15–20 lat, tak żeby nie obciążać jakąś wielką kwotą budżetu na kolejny rok, tylko rozłożyć to na kolejne lata. No, po prostu to trzeba w którymś momencie w Polsce zrobić, oby jak najszybciej.

Chciałbym podkreślić, że w biurze rzecznika w Zespole Prawa Cywilnego, którym kieruje pani dyrektor Dołowska, pracuje 20 osób, które zajmują się całą problematyką prawa cywilnego. Prawem mieszkaniowym, w tym także różnymi problemami związanymi z reprywatyzacją w Warszawie, zajmuje się kilka osób i mogę pana senatora zapewnić, że staramy się na bieżąco zajmować tymi sprawami i odpowiadać na te wszystkie skargi, podejmować działania w relacjach z miastem stołecznym Warszawa, tak aby sytuacje osób, których lokale objęte są reprywatyzacją i których dotyczą inne problemy mieszkaniowe, rozwiązywać.

Ośrodek w Gostyninie

Bo założenie było takie, że ośrodek w Gostyninie i cała konstrukcja ustawy są po to, aby stworzyć możliwość dalszej terapii, także dalszego odizolowania osób skazanych na karę śmierci, która następnie została zamieniona na karę 25 lat pozbawienia wolności. Ale praktyka poszła w zupełnie innym kierunku, właśnie w tym kierunku, którego się obawialiśmy, a mianowicie w takim, że kiedy teraz dochodzi do zakończenia kary osoby, która została skazana za przestępstwo o podłożu seksualnym, to dyrektorzy zakładów mają pewną obawę przed zwalnianiem takich osób z zakładu i podejmują działania, które następnie skutkują tym, że osoby te dostają orzeczenie o izolacji prewencyjnej i trafiają do Gostynina. W związku z tym obecnie Gostynin, można powiedzieć, pęka w szwach, tak? Wszystkie 54 miejsca są wypełnione. W zasadzie należałoby oddać pewnie kolejne pawilony. Miejsce, które miało być czymś w rodzaju schroniska, ośrodka terapeutycznego, staje się de facto więzieniem. Są łóżka piętrowe i naprawdę nie przypomina to w żaden sposób tego standardu, jaki powinien być, porównując go chociażby ze standardem w Rosdorfie w Niemczech.

Pomoc prawna, prawa „frankowiczów”

Podstawowy problem z bezradnością obywateli jest taki, że oni często nie wiedzą nawet, jakie mają możliwości działania w warunkach naszego państwa.

Podam taki przykład. My dość intensywnie zajęliśmy się problemem tzw. kredytów frankowych. Wiemy, że jest to temat budzący zainteresowanie obywateli, i stwierdziliśmy, że naszą rolą, razem z panią Aleksandrą Wiktorow, Rzecznikiem Finansowym, jest udzielenie obywatelom przynajmniej podstawowej informacji, co mogą z tymi kredytami zrobić. Zorganizowaliśmy spotkania w 16 miastach, to były spotkania informacyjne, w każdym ze spotkań uczestniczyło 200–300 osób. I okazało się, że zdecydowana większość obywateli w ogóle nie wiedziała o istnieniu Rzecznika Finansowego, o tym, jak wygląda procedura reklamacyjna i jak sobie z tym kredytem radzić. Myślę, że w Polsce sytuacja jest taka, że często budujemy różne instytucje, tworzymy różne rozwiązania, ale później niekoniecznie się zastanawiamy, czy to w praktyce działa, czy obywatele mają faktyczny, rzeczywisty dostęp do pomocy prawnej, do rzeczywiście fachowej porady.

Z tym jest związany m.in. drugi problem, podobny: w każdym powiecie są rzecznicy konsumentów, ale, jak się okazuje, w Poznaniu rzecznik konsumenta zatrudnia ponad 10 osób, ma całe biuro i aktywnie działa na rzecz praw konsumenta, a w niektórych miastach rzecznik konsumenta jest zatrudniony na pół etatu i siłą rzeczy nie jest w stanie skutecznie pomóc, nie jest w stanie nawet odpowiednio się przygotować. I jak trafia do niego, przykładowo, emeryt, który kupił garnki za 5 tysięcy zł, to taki rzecznik nawet nie ma wystarczających, powiedziałbym, mocy przerobowych na poziomie lokalnym, żeby mu pomóc. I z tego się tworzą kolejne problemy. Zdarza się też tak, że ludzie trafiają do adwokatów, radców prawnych, którzy popełniają błędy, którzy nie zawsze są rzetelni, którzy nie są w stanie odpowiednio pomóc. I później czasami jeden błąd przesądza o całym losie danego człowieka.

Wreszcie… Myślę, że to jest też doświadczenie państwa senatorów, że do państwa pewnie trafiają osoby… może nawet nie tyle roszczeniowe, ile osoby, które przeszły przez wszystkie instancje… Później państwo nawet do nas piszą, żebyśmy komuś pomogli. A my przeglądamy całą dokumentację i widzimy, że błędy zostały popełnione dawno temu i w zasadzie nie można już pomóc. Bo system prawny funkcjonuje tak, a nie inaczej, i jeżeli ktoś w odpowiednim momencie nie wykorzystał odpowiednich środków zaskarżenia, to nie można tej sytuacji po latach przywrócić, nawet jeżeli mamy poczucie niesprawiedliwości. Wtedy nawet państwu możemy odpowiedzieć, że się czymś nie zajmiemy, i jest pretensja do nas, że rzecznik nie jest w stanie się sprawą zająć. Tak że, powiedziałbym, to wszystko w zależności od sytuacji… różnie to wygląda.

Niemniej jednak ja wychodzę z założenia, że długofalowo musimy działać na rzecz wzmocnienia obywateli, że potrzebne jest takie faktyczne myślenie, jak im pomóc. Ale nie tylko na takiej zasadzie, żeby dać pomoc, ale tak, żeby ta pomoc była skuteczna. Czyli, przykładowo, jak mówię o tych rzecznikach konsumentów, to nie chodzi tylko o to, żeby te stanowiska stworzyć, ale o to, żeby ich odpowiednio wyposażyć, dokształcić i spowodować, że oni faktycznie będą odpowiednio działali.

Pracownicy cudzoziemscy

Przede wszystkim problem dotyczy oczywiście głównie Ukraińców, którzy pracują w Polsce i których jest ok. 2 milionów. To jest, wydaje się, w ogóle największa od 70 lat migracja zarobkowa w Polsce. To jest zjawisko, które należy rozpatrywać nie tylko pod kątem prawnym, ale także jako zjawisko społeczne, które trwale zmienia oblicze naszego państwa i wymaga również szczególnej odpowiedzialności ze strony organów władzy publicznej. Udało mi się nawiązać dość dobry dialog ze związkiem zawodowym Ukraińców, który działa na terytorium Polski. Także w tym roku organizowaliśmy konferencję, która była poświęcona, powiedziałbym, 3 aspektom: po pierwsze, mowie nienawiści w stosunku do Ukraińców, po drugie, właśnie prawom pracowniczym, po trzecie, kwestiom historycznym. Na pewno warto pamiętać o tym, i to była jedna z konkluzji tej konferencji, że ta ogólna atmosfera dotycząca rozliczeń historycznych oraz jednak pojawiające się przejawy mowy nienawiści mają wpływ, można powiedzieć, na samopoczucie Ukraińców, którzy w Polsce pracują.

Jeśli chodzi już o same prawa migrantów, to wyróżniłbym tutaj dwie kwestie.

  • Pierwsza to jest taka, czy ten jeden związek zawodowy, który nawet współpracuje z Państwową Inspekcją Pracy, jest wystarczający, żeby te prawa migrantów zabezpieczyć, tym bardziej że jest to ta grupa, która jest szczególnie narażona na nieznajomość przepisów, procedur i wykorzystywanie. Nawet była historia osoby, która zachorowała w zakładzie pracy – chyba w okolicach Poznania, w Szamotułach to było, o ile się nie mylę – i która przez pracodawcę została po prostu odwieziona na przystanek PKS, której nie zapewniono odpowiedniego wsparcia. Uważam, że remedium jest po prostu wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy, spojrzenie naprawdę takie dogłębne, czy Państwowa Inspekcja Pracy w tej sytuacji ma wystarczające środki, czy dobrze działają infolinie, czy jest wystarczająca liczba osób władających językiem ukraińskim, które byłyby w stanie pomóc, i czy ta cała struktura jest dostosowana do potrzeb.
  • Ale, Szanowni Państwo, jak niedawno byłem w Norwegii, to, proszę sobie wyobrazić, zwrócono mi uwagę… Dla nich Polska z ostatnich lat kojarzyła się z jednej strony z kryzysem praworządności, a z drugiej strony z tym, co się zdarzyło w Stoczni Gdańskiej, w której pracownicy z Korei Północnej pracowali w ramach działalności podwykonawcy i, ich zdaniem, narażeni byli na pracę wręcz niewolniczą. I proszę zauważyć, że to jest niezwykle trudna sytuacja. Bo gdy jest przedsiębiorca, który mówi: okej, to ja wykonam część usługi i zatrudniam podwykonawcę, a ten podwykonawca sprowadza pracowników delegowanych z państw azjatyckich, to bardzo trudno jest później sprawdzić, co faktycznie z nimi się dzieje, jak ich prawa są przestrzegane i czy są przestrzegane.

I znowu: co można zrobić w tej sytuacji? Powinna być aktywność Państwowej Inspekcji Pracy oraz prokuratury, tak? Inaczej nie da rady. Zrozumienie, że możemy mieć taki problem, że na terytorium Polski, państwa, które ma dziedzictwo „Solidarności” i szczególnej dbałości o prawa pracownicze, może dochodzić do takich sytuacji… Jak sobie to uświadomimy, to wtedy widzimy, co należałoby zrobić, jeśli chodzi o działanie Państwowej Inspekcji Pracy, i czy mechanizmy w tym zakresie są wystarczające.

Zwalnianie z pracy pod pretekstem reorganizacji

Druga kwestia, o której chciałbym powiedzieć, dotyczy celników, także pracowników Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej.

Ja wczoraj jeszcze zdążyłem wysłać wystąpienie w tej sprawie do marszałka Senatu, być może za późno. To jest problem, który jest szerszy. Mianowicie nie można mocą ustawy dokonywać automatycznego przerwania stosunku pracy pracowników. Nie można tego skrócić i powiedzieć: od teraz przerywamy stosunek pracy i na nowych zasadach to będzie się odbywało.

Ale przecież, Szanowni Państwo, ta kwestia dotyczy nie tylko celników, bo… Tutaj patrzę na pana ministra Warchoła, który się pojawił. Ja pamiętam, że właśnie o tym dyskutowaliśmy w kontekście ustawy o Sądzie Najwyższym w lipcu 2017 r. Przecież taka sama regulacja dotyczyła pracowników Sądu Najwyższego, mianowicie chciano w ich przypadku przerwać stosunek pracy niezależnie od ich statusu, niezależnie od tego, czy np. wśród asystentów czy specjalistów w Biurze Studiów i Analiz były osoby, które mogły być objęte szczególną ochroną. To ustawodawcy w ogóle nie obchodziło, nikt na to nawet nie patrzył. I gdyby nie weto prezydenta akurat w tym przypadku, to tak by się właśnie stało. Akurat weto prezydenta pomogło w tym, że późniejsza nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, niezależnie od różnych innych wad, jednak tego przepisu nie zawierała. Nie można na mocy ustawy w taki sposób traktować pracowników, gdyż to podważa konstytucyjną ochronę pracy.

RPO i Trybunał Konstytucyjny

Kolejna kwestia: Trybunał Konstytucyjny, ten zarzut wycofywania wniosków i kwestia tego, że urzędnik nie powinien tak czynić.

No, ale jeżeli ten urzędnik wcześniej ma, tak jak pan senator to powiedział, pełny skład, później skład jest zmieniany i jest to 5 osób, następnie zmiany są przeprowadzane w taki sposób, że nie można mieć zaufania do tego, że faktycznie ten skład będzie w pełni niezależny…

Jeżeli składam wnioski o wyłączenie osób nieuprawnionych do orzekania i te wnioski nie są rozpoznawane, to nie mam innej opcji.

Bo ja wolę, żeby sędziowie, chociażby Sąd Najwyższy, w toku swojego orzekania rozstrzygali problemy konstytucyjne, niż żeby to zostawiać w taki sposób, że Trybunał Konstytucyjny de facto będzie legitymizował stan, który godzi w podstawowe prawa i wolności obywatelskie.

Moja rola jako Rzecznika to jest stanie na straży praw i wolności obywatelskich i to ode mnie zależy – to jest moja sfera niezawisłości – jakie ja instrumenty wykorzystam do tego: czy będę bardziej wierzył sądom powszechnym, Sądowi Najwyższemu, czy też będę raczej ryzykował, że Trybunał Konstytucyjny spowoduje stan trwałej niezgodności prawa ze standardami praw człowieka?

Wolność mediow

Pan minister Radziwiłł powiedział o mediach, powiedział, że ilu tu dziennikarzy, że wolność słowa.

Ale ja pamiętam moje interwencje, które dotyczyły ograniczania wolności mediów i właśnie ich obecności na korytarzach Sejmu i Senatu, kiedy powstał plan, aby dziennikarzy przenieść, najlepiej do osobnego budynku, żeby tam oni się zajmowali kontaktami z politykami.

(Głos z sali: Pamiętamy.)

Przecież to był wielki spór. To był spór, który był efektem protestów po 16 grudnia 2016 r., spór dotyczący tego, żeby dziennikarzy wyprowadzić stąd, najlepiej gdzieś poza budynek Sejmu. I to, że oni tutaj są, Panie Ministrze, to jest efekt właśnie m.in. protestu dziennikarzy, ale także m.in. moich protestów, bo mówiłem, że tego typu sytuacja zagrażać będzie wolności słowa, wolności pozyskiwania informacji.

Ja już nawet nie będę mówił o sytuacji w mediach publicznych, o licznych sprawach, o tym, że reprezentowaliśmy bądź wspieraliśmy dziennikarzy w procesach przed sądami, o sprawie Jerzego Sosnowskiego zwolnionego z Polskiego Radia, z Programu 3 i innych dziennikarzy, którzy pozawierali ugody w efekcie zwolnień z mediów publicznych. Ja już nawet nie będę mówił o tym, że nie jest wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia – symboliczna data – 2016 r., który dotyczył kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Domagam się wykonania tego wyroku, domagam się uwzględnienia pluralizmu w mediach, ale niestety to nie trafia na podatny grunt.

Tak że nie jest tak kolorowo i tak pięknie, jeżeli chodzi o standardy debaty, standardy wolności słowa w Polsce.

Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za te słowa. I powiem państwu na sam koniec, a żałuję, że tego nie słyszy pani pierwsza prezes, że…

(Senator Robert Mamątow: Słyszy.)

(Senator Jerzy Fedorowicz: Słyszy.)

…dla mnie to jest największa nagroda, że mogę dzisiaj tutaj przed państwem występować, mogę występować po roku od tych dramatycznych wydarzeń w lipcu 2017 r. – i jeszcze raz chciałbym spojrzeć w oczy panu ministrowi Warchołowi, bo to pan minister Warchoł był m.in. za to odpowiedzialny – występować w momencie, kiedy pani pierwsza prezes Sądu Najwyższego może cały czas twierdzić, i być, bo cały czas nim jest, że jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego.

To jest fundament ochrony praw i wolności, że Sąd Najwyższy pozostał niezależnym organem sądowniczym w Polsce. Dziękuję państwu. (Oklaski)

 

Pogrzeb Ewy Musiał

Data: 2018-11-15

15 listopada na cmentarzu w Otwocku pochowano panią Ewę Musiał.

Była bezdomną, mieszkającą przez kilkanaście ostatnich lat na ulicach i dworcach w Warszawie. Ostatnie miesiące życia pani Ewa spędziła w hospicjum otwockim, zmarła 29 września 2018 roku.

O godny pochówek pani Ewy  przez ponad 40 dni starała się dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej Adriana Porowska i jej współpracownice.

Trwało to tak długo ponieważ nie jest  jasna procedura pochówku osoby bezdomnej.

W pogrzebie udział wzięli mieszkańcy i pracownicy ośrodka św. Łazarza z warszawskiego Ursusa, przedstawiciele Fundacji Ks. Jana Kaczkowskiego, a także przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich.

Przepisy pozwalające na eksmisję dzieci lub chorych członków rodziny dłużnika, który traci prawo własności do mieszkania. MIiR zgadza się, że trzeba je poprawić

Data: 2018-10-26
  • Minister Inwestycji i Rozwoju zgadza się z RPO, że dzieci, osoby z niepełnosprawnościami czy chore nie mogą lądować "na bruku", jeśli mieszkały z członkiem rodziny, który za długi stracił prawo własności mieszkania
  • Według resortu takie osoby powinny mieć prawo do wytoczenia powództwa o ustalenie prawa do lokalu socjalnego, z możliwością zawieszenia postępowania egzekucyjnego
  • Kwestia ta zostanie uwzględniona "w przypadku podjęcia prac" nad zmianami w ustawie o ochronie lokatorów - zastrzega zarazem MIiR

Dziś rodzina właściciela mieszkania nie korzysta z takiej ochrony przed bezdomnością, jaka przysługuje lokatorom w szczególnie trudnej sytuacji życiowej.  Rzecznik od lat zwraca uwagę na ten problem. Wadliwa regulacja prawna uniemożliwia całej grupie lokatorów realną ochronę przed bezdomnością.

Kto i kiedy może trafić "na bruk"

Kiedy sąd wydaje wyrok eksmisyjny, określa w nim, czy eksmitowanemu lokatorowi przysługuje prawo do lokalu socjalnego. Jeśli tak, to gmina ma zapewnić taki lokal, a sąd wstrzymuje eksmisję do czasu, aż nowe mieszkanie się znajdzie. Uprawnienia do tego lokalu mają: kobiety w ciąży, dzieci, osoby z niepełnosprawnością oraz mieszkający z nimi ich opiekunowie, obłożnie chorzy, emeryci i renciści otrzymujący pomoc społeczną, bezrobotni.

Żeby jednak korzystać z takiej ochrony, trzeba być lokatorem – czyli wynajmować mieszkanie. Jeśli ktoś był właścicielem i stracił prawo własności (np. w wyniku niespłaconego kredytu), to przepisy z ustawy o ochronie lokatorów go nie obejmują. W tym przypadku eksmisja przebiega na podstawie Kodeksu postępowania cywilnego.  W tej procedurze nie ma miejsca dla sądu, który oceniłby, czy lokatorom (osobom mieszkającym z dłużnikiem) przysługuje prawo do lokalu socjalnego - nawet jeśli są to dzieci, osoby obłożnie chore czy z niepełnosprawnościami.

Dzieje się tak, mimo że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego osoby, które mieszkają z dłużnikiem, można uznać za lokatorów – ich prawo do mieszkania nie wynika z prawa własności, ale z relacji z byłym właścicielem.

Rzecznik sygnalizował ten problem już w 2013 r. Wtedy Minister Sprawiedliwości nie widział potrzeby zmiany przepisów.

Skargi do RPO wpływają nadal. Rzecznik ponownie zajął się sprawą w lutym 2018 r. Minister Sprawiedliwości przyznał wtedy, że trzeba poprawić przepisy. Zdaniem resortu zmiana musi być kompleksowa i znaleźć się ustawie o ochronie lokatorów. To jednak nie jest w gestii resortu sprawiedliwości, tylko infrastruktury i budownictwa. Z pisma z resortu sprawiedliwości wynikało, że Minister Infrastruktury i Budownictwa co do zasady zaakceptował propozycje i zapowiedział analizy. 7 września 2018 r. RPO przedstawił sprawę Ministrowi Inwestycji i Rozwoju.

Odpowiedź ministerstwa

Ministerstwo, dostrzegając ten problem przychyla się do opinii o konieczności wprowadzenia do ustawy o ochronie lokatorów przepisu regulującego tę kwestie - odpowiedział RPO wiceminister Artur Soboń w piśmie z 9 października. 

Przyznał, że obecna ustawa nie przewiduje ochrony eksmitowanych lokatorów w sytuacji, gdy tytuł wykonawczy, będący podstawą egzekucji, jest oparty na innym tytule egzekucyjnym niż orzeczenie sądu wydane w postępowaniu rozpoznawczym. Art. 14 ustawy nie daje dłużnikowi posiadającemu status lokatora, zobowiązanemu do wydania lokalu nabywcy licytacyjnemu, możliwości skutecznego dochodzenia przysługującego mu prawa do lokalu socjalnego. Ustawa ma zastosowanie do wszystkich osób zamieszkujących wspólnie z dłużnikiem, np. jego dzieci lub małżonka.

- Osoby te winny mieć zagwarantowane prawo do wytoczenia powództwa o ustalenie prawa do lokalu socjalnego i jego zabezpieczenie poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego. Kwestia ta zostanie uwzględniona w przypadku podjęcia prac nad zmianami w ustawie o ochronie lokatorów - napisał wiceminister Artur Soboń .

IV.7214.130.2017

Pomysł ekspertów RPO: pomoc dla osoby bezdomnej - w całym kraju, a nie tam, gdzie była ostatnio zameldowana

Data: 2018-10-19
  • Kiedy osoby w kryzysie bezdomności chcą skorzystać z pomocy społecznej, odsyłane są do gminy swojego ostatniego miejsca zameldowania
  • Tymczasem ich więzi z tym miejscem często są już dawno zerwane i pomoc jest iluzoryczna - uważają eksperci RPO
  • Według nich powinien powstać "koszyk świadczeń" dla osób bezdomnych, którego realizacji mogliby się domagać na terenie całego kraju, niezależnie od miejsca pobytu

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Przekazał wnioski z ostatniego posiedzenia Komisji Ekspertów RPO ds. przeciwdziałania bezdomności.

Zgodnie z przepisem ustawy o pomocy społecznej, w przypadku osoby bezdomnej wniosek o pomoc przekazywany jest do gminy jej ostatniego miejsca zameldowania na pobyt stały. Tymczasem w wielu przypadkach więź z tym miejscem już dawno została zerwana. Mechaniczne stosowanie przepisów przeczy więc celowi pomocy społecznej i sprawia, że realizacja nałożonego na Państwo przez art. 75 Konstytucji RP obowiązku przeciwdziałania bezdomności staje się iluzoryczna.

Przy takim dosłownym stosowaniu tego przepisu pomija się wolę osoby bezdomnej, która przecież dokonała już „wyboru” miejsca swojego pobytu. Poza tym problem bezdomności związany jest raczej z dużymi aglomeracjami miejskimi, w których zarówno organizacja jak i możliwości finansowe są zdecydowanie korzystniejsze. Małe miejscowości, do których często odsyłane są wnioski osób bezdomnych, nie mają na co dzień takich problemów.

Dlatego Rzecznik przekazał do Ministerstwa Rodziny następujące postulaty:

  1. konieczne jest respektowanie woli osoby bezdomnej w zakresie miejsca jej przebywania, tak aby praca socjalna z osobą w kryzysie bezdomności miała sens, przynosiła efekt, a środki pieniężne nie były marnotrawione,
  2. powinny zostać określone standardy pracy socjalnej z osobą bezdomną,
  3. należy stworzyć „koszyk świadczeń” dla bezdomnych, którego realizacji można by się domagać na terenie całego kraju, niezależnie od miejsca pobytu osoby bezdomnej oraz rozwiązań, które przyjęła dana gmina,
  4. pomoc bezdomnym powinna stać się zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej, finansowanym centralnie, co pozwoliłoby rozwiązać problem właściwości miejscowej organu udzielającego pomocy.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił wiceminister Elżbietę Bojanowską o ustosunkowanie się do zgłoszonych problemów i postulatów ich rozwiązania.

Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. przeciwdziałania bezdomności odbyło się w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich 4 października 2018 r. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się osobami w kryzysie bezdomności oraz pracownicy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

III.7065.193.2018

Odznaki RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka” dla Lekarek Nadziei - Stanisławy Łukasik, Róży Czempas, Krystyny Stopczyńskiej i Janiny Gałwy

Data: 2018-10-10
  • Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa ze Stowarzyszenia Lekarze Nadziei zostały wyróżnione odznaką  RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”
  • Udzielając bezinteresownie porad w warszawskiej przychodni dla bezdomnych, nie pytały o ubezpieczenie, o to w jakim stanie jest człowiek, który potrzebuje pomocy 
  • Uhonorowane lekarki są przykładem na to, jak wiele można ludziom pomóc, jak wiele wyleczyć ran, kiedy na pierwszym miejscu stawia się człowieka, a nie procedury - podkreślał RPO Adam Bodnar

Stanisława Łukasik to internistka, która pomaga w przychodni Stowarzyszenia Lekarze Nadziei od 1993 r. Dermatolog Róża Czempas od 2005 r. udzielała tam porad bezdomnym, wśród których choroby skóry są bardzo częste; musiała ich zaprzestać ze względu na stan zdrowia. Krystyna Stopczyńska (żołnierka AK) jako psychiatra pomagała potrzebującym od 2004 r.; ze względu na chorobę kończyn dolnych musiała odjeść z przychodni. Stomatolog Janina Gałwa leczyła zęby bezdomnym od 2004 r. aż dotknęła ją choroba oczu.

- Hasłem  dzisiejszego spotkania jest nadzieja. Ta piękna, wewnętrzna siła, która pozwala ludziom iść przez życie, pokonywać bariery losu i własne słabości – mówił RPO Adam Bodnar podczas uroczystości w Biurze RPO 10 września 2018 r.

Wielu ludziom z nadzieją kojarzy się urząd RPO. Ale Stowarzyszenie Lekarze Nadziei to organizacja, która jest ucieleśnieniem człowieczeństwa. W niej zawsze bowiem najważniejszy jest człowiek. Jego problemy, jego ból, jego niedole. I temu podporządkowane jest całe działanie. Nie formalnościom, nie pieniądzom, nie celebryckim pokazom, nie wielkiej widoczności w działaniu, ale przede wszystkim pomocy konkretnej, doraźnej, tej, która potrzebna jest do przeżycia, do poszanowania ludzkiej godności. To dzięki tym cechom i temu stylowi działania,  członkowie Stowarzyszenia mogą działać tak skutecznie.

Rzecznik zaznaczył, że gdy w 2016 r.  przyznawał (pośmiertnie) odznakę honorową RPO jednej z założycielek przychodni „Lekarze Nadziei” Marii Zoll-Czarneckiej, użył sformułowania: „Żegnamy dziś doktor Marię od Nadziei”. Bo przez całe życie starała się dawać ludziom otuchę i wiarę w lepszą przyszłość. Teraz uhonorował kolejne Ambasadorki Nadziei, wspaniałe kobiety, które z oddaniem ratują ludzi i mają ogromne doświadczenie i świetne kwalifikacje. - Każda z nich może być przykładem na to, jak wiele można ludziom pomóc, jak wiele wyleczyć ran, kiedy na pierwszym miejscu stawia się człowieka, a nie procedury. Kiedy powołaniu lekarza towarzyszy nie tylko profesjonalna wiedza, ale również pasja i serce - wskazał RPO.

Wyraził satysfakcję, że po raz kolejny odznaka RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka trafia w godne ręce. - Jesteście po to, żeby dawać innym nadzieję, ale żeby nadzieję dawać, trzeba  mieć ją w sobie. Wy ją nieprzerwanie macie - powiedział, zwracając się do wyróżnionych.  Również nas wszystkich podnosi to na duchu. Dziękując wszystkim paniom w imieniu urzędu RPO, Adam Bodnar prosił by pamiętały, że mają tu przyjaciół. Wasza ciężka praca, wasz codzienny trud i poświęcenie, nadają większy sens całej idei praw człowieka, zwłaszcza jak widzimy, jak wielu jest ludzi odtrąconych – dodał.

- Wszyscy wiemy, jak dziurawy i niedoskonały jest nasz system wsparcia dla osób w skrajnie trudnym położeniu życiowym. Potrzeby w tym zakresie są ogromne. Tymczasem bardzo mało jest osób działających w tym obszarze, których pasja i poświęcenie  trafia do masowej wyobraźni, którzy stają się bohaterem mediów – mówił Rzecznik. Wymienił Jerzego Owsiaka, Janinę Ochojską, Annę Dymną,  siostrę Małgorzatę Chmielewską, podkreślając że takich wspaniałych postaci jest przecież więcej. Dlatego zaapelował do dziennikarzy, ludzi od mediów społecznościowych, wszystkich działających w sferze publicznej, aby takie osoby odkrywać i promować.   

- One naprawdę reprezentują świat najwyższych wartości. To właśnie dzięki naszym laureatkom jest nadzieja, ze pojawią się nowi, którzy będą taką pomoc świadczyli. To nam wszystkim daje nadzieję - zakończył Adam Bodnar.

W swej laudacji Adriana Porowska  (dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej,  członkini Komisji Ekspertów RPO ds. Przeciwdziałania Bezdomności) mówiła, że nie jest łatwo znaleźć słowa, które oddadzą wdzięczność za to, ilu ludziom pomogły laureatki. - Pokazujecie, że wśród lekarzy są tacy, którzy nie pytają o PESEL czy ubezpieczenie, o to w jakim stanie jest człowiek, który przychodzi do waszej przychodni. A są to osoby, którym inni odebrali już nadzieję - powiedziała. - To wy stoicie na pierwszym froncie pomocy – zwróciła się do wyróżnionych.

Wyraziła nadzieję, że idea Lekarzy Nadziei pokaże, że każdy może na rzecz drugiej osoby zrobić tak wiele jak one. Dziękując uhonorowanym, zaznaczyła, że nawet ludzie nie mający problemu z bezdomnością, pytali, jak można się dostać do ich  przychodni.

We wspólnym podziękowaniu za odznaki, wszystkie cztery panie przypomniały myśl Konfucjusza: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować ani jeden dzień”. Swe dokonania uznały za „zwykłą sprawę”, która daje kontakt z potrzebującymi.

Stowarzyszenie Lekarze Nadziei działa od 1991 r. Nie tylko lekarze ale też wolontariusze świadczą pomoc medyczną ludziom w potrzebie w Polsce i poza nią. Działalność Warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia obejmuje prowadzenie Przychodni dla Bezdomnych. Niekiedy Lekarze Nadziei mierzą się nie tylko z problemami zdrowotnymi, ale także ze złamanym ludzkiem życiem. Nic jednak nie daje takiej satysfakcji jak pomoc drugiemu człowiekowi. To jest właśnie idea tych ludzi.

 

 

O problemie braku meldunku. Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy RPO

Data: 2018-10-04

Tematem posiedzenia 4 października były problemy, jakie stwarza dla osoby w kryzysie bezdomności brak stałego zameldowania bądź nawet brak możliwości wskazania adresu zamieszkania rozumianego jako konkretny lokal, w konkretnym budynku na konkretnej ulicy.

W posiedzeniu uczestniczyli także przedstawiciele Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.

Okazało się, że istnieją dwa rodzaje problemów: ciągle jeszcze błędna praktyka urzędników, którzy pomimo ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych w wielu sprawach (wydanie prawa jazdy, orzekanie o stopniu niepełnosprawności) uzależniają pozytywne rozstrzygnięcie od podania miejsca zameldowania, bądź określają według zameldowania swoją właściwość w sprawie.

Ten problem wymaga aktywnych działań ze strony organów nadzoru - stałego szkolenia i podnoszenia kwalifikacji urzędników, wydawania okólników zawierających wyjaśnienia przepisów, korzystania ze środków nadzwyczajnej kontroli decyzji administracyjnych.

Druga grupa problemów może być rozwiązana natomiast jedynie poprzez zmianę niedobrych przepisów. Tak jest w przypadku określenia właściwości organu orzekającego o przyznanie osobie bezdomnej świadczeń z pomocy społecznej, czy przepisów określających zasady dopisania się do rejestru wyborców (ta ostatnia sprawa wg zapewnień MSWiA ma być załatwiona w najbliższym czasie poprzez zmianę rozporządzenia).

Podczas dyskusji doszliśmy do wniosku, że problemy związane z uzależnianiem przyznania różnego rodzaju świadczeń od miejsca stałego zameldowania maja swoje źródło w sposobie finansowania tych usług.

Być może rozwiązaniem problemu byłoby uznanie pomocy dla osób w kryzysie bezdomności za zadanie zlecone gminom z zakresu administracji rządowej, co zmieniłoby sposób finansowania realizacji tych zadań na centralny. Wówczas gminy nie unikałyby pomocy osobom niezameldowanym na ich terenie w obawie przed brakiem finansowania tej pomocy. Konieczne wydaje się również ustandaryzowanie w skali kraju pracy socjalnej z tymi osobami i określenie „koszyka " świadczeń dla osoby bezdomnej niezależnie od miejsca, w którym pomoc jest mu udzielana. Te zmiany pozwoliłyby na respektowanie woli osoby bezdomnej co do miejsca (gminy) w jakim chce ona przebywać.

RPO wnosi by NSA oddalił kasację Rady Warszawy ws. zasad usuwania "uciążliwego pasażera"

Data: 2018-09-27
  • Rada Warszawy uchwaliła, że "uciążliwego pasażera" z komunikacji miejskiej można usuwać bez uwzględniania "zasad współżycia społecznego" 
  • RPO zaskarzył te przepisy, bo pozwalają usuwać z pojazdów np. osoby starsze lub dzieci 
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał skargę RPO 
  • Rada Warszawy odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego; Rzecznik chce utrzymania wyroku WSA

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Rady Warszawy Adam Bodnar powtarza, że pominięcie zasad współżycia społecznego może prowadzić do naruszeń konstytucyjnie chronionej godności osoby ludzkiej, prawnej ochrony życia i innych przejawów niehumanitarnego traktowania.

Chodzi o przyjęte w 2016 r. przez Radę m.st. Warszawy przepisy porządkowe obowiązujące w lokalnym transporcie zbiorowym organizowanym przez miasto.

Prawo przewozowe przewiduje przypadki, w których pasażer może być usunięty z pojazdu. Jest to możliwe, jeżeli dana osoba zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi albo jest uciążliwa dla podróżnych lub odmawia zaplaty za przejazd. W ostatnich dwóch przypadkach nie można jednak usunąć pasażera z pojazdu, jeżeli naruszałoby to zasady współżycia społecznego.

Rzecznik stwierdził, iż przyjmując te przepisy Rada miasta przekroczyła upoważnienie ustawowe i naruszyła zasady prawidłowej legislacji. Częściowo - w sposób nieuprawniony - powtórzyła bowiem przepisy ustawy, a częściowo je zmodyfikowała. Polegało to na doprecyzowaniu pojęcia uciążliwej osoby („osoba narażająca współpasażerów na dyskomfort podróży z powodu braku zachowania elementarnej higieny osobistej (brud i odór)”) oraz pominięciu klauzuli zasad współżycia społecznego - jako przesłanki wyłączającej możliwość usunięcia uciążliwego pasażera z pojazdu. 

W skardze do WSA Rzecznik wskazał, że powtórzenie w przepisach porządkowych regulacji ustawowych powoduje, iż za ich naruszenie grozi mandat (Rada m.st. Warszawy postanowiła, że niestosowanie się do przepisów porządkowych jest wykroczeniem). W ocenie Rzecznika może to prowadzić do naruszenia art. 42 ust. 1 Konstytucji RP. Zapewnia on jednostce ochronę przed samowolą państwa. - W państwie prawa człowiek może ponieść odpowiedzialność karną tylko za czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia - podkreślił RPO.

Według Rzecznika pominięcie zasad współżycia społecznego, jako przesłanki wyłączającej możliwość usunięcia uciążliwej osoby z pojazdu, może z kolei prowadzić do naruszeń godności osoby ludzkiej (art. 30 Konstytucji RP), prawnej ochrony życia (art. 38 Konstytucji RP), czy innych przejawów niehumanitarnego traktowania.

Zdaniem RPO klauzulę zasad współżycia społecznego należy tu rozumieć jako zabezpieczenie przed sytuacjami, w których usunięcie konkretnej osoby ze środka transportu sprzeciwiałoby się powszechnie akceptowanym wartościom. Chodzić tu może w szczególności o sytuacje powodujące zagrożenie dla jej życia. Mogłoby to dotyczyć np. osoby starszej, mającej problemy z samodzielnym poruszaniem się lub dziecka pozostającego bez opieki osoby dorosłej - które mogą mieć trudności w bezpiecznym dotarciu do miejsca zamieszkania.

23 maja 2018 r. WSA (sygn. akt VI SA/Wa 90/18) uwzględnił w całości skargę Rzecznika i orzekł nieważność zaskarżonych przez niego przepisów. WSA uznał, że przepisy porządkowe w transporcie publicznym nie mogą powtarzać regulacji ustawy oraz muszą uwzględniać klauzulę zasad współżycia społecznego.

V.565.74.2017

Trzeba poprawić przepisy pozwalające na eksmisję do noclegowni dzieci lub chorych członków rodziny dłużnika, który traci prawo własności do mieszkania

Data: 2018-09-21
  • Dzieci, osoby z niepełnosprawnościami czy obłożnie chore mogą wylądować na bruku, o ile mieszkały razem z członkiem rodziny, który stracił prawo własności do mieszkania za długi
  • Rodzina właściciela mieszkania nie korzysta bowiem z takiej ochrony przed bezdomnością, jaka przysługuje lokatorom w szczególnie trudnej sytuacji życiowej
  • Rzecznik zwraca uwagę na problem od lat. W tej chwili rząd gotów jest już się nim zająć, jednak sprawa trafiła z resortu sprawiedliwości do inwestycji i rozwoju 
  • RPO przekazuje więc całą dokumentację problemu do tego ministerstwa, z nadzieją na jego rozwiązanie

Kiedy sąd wydaje wyrok eksmisyjny, określa w nim, czy eksmitowanemu lokatorowi przysługuje prawo do lokalu socjalnego. Jeśli tak, to gmina ma zapewnić taki lokal, a sąd wstrzymuje eksmisję do czasu, aż nowe mieszkanie się znajdzie. Uprawnienia do lokalu socjalnego mają bezwzględnie: kobiety w ciąży, dzieci, osoby z niepełnosprawnością oraz mieszkający z nimi ich opiekunowie, obłożnie chorzy, emeryci i renciści spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej, bezrobotni.

Żeby jednak korzystać z takiej ochrony, trzeba być lokatorem – czyli wynajmować mieszkanie. Jeśli ktoś był właścicielem i stracił prawo własności (np. w wyniku niespłaconego kredytu), to przepisy z ustawy o ochronie lokatorów go nie obejmują. W tym przypadku eksmisja przebiega na podstawie Kodeksu postępowania cywilnego. Nie ma w tej procedurze miejsca dla sądu, który oceniłby, czy lokatorom (osobom mieszkającym z dłużnikiem) przysługuje prawo do lokalu socjalnego – nawet jeśli są to dzieci, osoby obłożnie chore czy z niepełnosprawnościami.

Dzieje się tak, mimo że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego osoby, które mieszkają z dłużnikiem, można uznać za lokatorów – ich prawo do mieszkania nie wynika z prawa własności, ale z relacji z byłym właścicielem.

Rzecznik sygnalizował ten problem już w 2013 r. Wtedy Minister Sprawiedliwości nie widział potrzeby zmiany przepisów. Skargi do RPO wpływają nadal. Wadliwie ukształtowana regulacja prawna uniemożliwia zdaniem RPO całej grupie lokatorów uzyskanie realnej ochrony przed bezdomnością.

Rzecznik ponownie zajął się sprawą w lutym 2018 r. Minister Sprawiedliwości przyznał wtedy, że trzeba poprawić przepisy. Zdaniem resortu zmiana musi być kompleksowa i znaleźć się ustawie o ochronie lokatorów. To jednak nie jest w gestii resortu sprawiedliwości, tylko infrastruktury i budownictwa. Z pisma z resortu sprawiedliwości wynikało, że Minister Infrastruktury i Budownictwa co do zasady zaakceptował propozycje i zapowiedział analizy. Po upływie pół roku Rzecznik Praw Obywatelskich uznał za konieczne przedstawienie Ministrowi Inwestycji i Rozwoju tego ważnego z punktu widzenia ochrony praw i wolności obywatelskich problemu.

IV.7214.130.2017

Osoby bezdomne nie mogą dopisywać się do spisów wyborców. Rzecznik interweniuje w PKW

Data: 2018-08-16
  • Osoby bezdomne nadal spotykają się z odmową wpisu do rejestrów wyborców
  • Organy administracji powołują się na rozporządzenie MSWiA z 2011 r., które wymaga podania adresu przez osobę chcącą znaleźć sie w spisie
  • Mimo deklaracji z 2016 r., MSWiA nie zmieniło tych przepisów
  • W sprawie pełnego zagwarantowania praw wyborczych osób nigdzie niezamieszkałych RPO wystąpił do Państwowej  Komisji Wyborczej

Do Biura RPO od lat wpływają skargi obywateli, którzy mieli kłopoty z wpisaniem się do spisu wyborców.  Były to przede wszystkim osoby nigdzie niezamieszkałe, bezdomne. W urzędzie miasta/gminy wymagano od nich adresu stałego zamieszkania, z nazwą ulicy, numeru domu oraz mieszkania.

Rzecznik w ostatnich dniach otrzymał kolejną skargę od osoby w kryzysie bezdomności, której odmówiono wpisu do rejestru wyborców.

W uzasadnieniu decyzji Prezydent m.st. Warszawy pisze, że wzór wniosku o wpisanie do rejestru wyborców określony w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (z 27 lipca 2011 r. w sprawie rejestru wyborców), wymaga wskazania adresu, pod którym wnioskodawca zadeklaruje stałe zamieszkanie. „Wnioskodawca nie wskazał adresu , a jedynie zadeklarował pobyt na terenie m.st. Warszawy. Wobec powyższego należy uznać, że nie zostały spełnione przesłanki Kodeksu wyborczego pozwalające na dopisanie [...] do rejestru wyborców m.st. Warszawy prowadzonego przez Prezydenta m.st. Warszawy”.

W wystąpieniach do Państwowej Komisji Wyborczej z 10 grudnia 2015 r.  i z 10 maja 2016 r. RPO postulował zmiany w przepisach dotyczących wyborców nigdzie niezamieszkałych.

Z ustaleń RPO wynikało, że praktyka wpisu do rejestru takiego wyborcy jest jednolita. W większości badanych urzędów wymaga sięadresu stałego zamieszkania, ale niekiedy - tylko „stałego przebywania”. Dlatego też w opinii Rzecznika konieczna była zmiana rozporządzenia i ujęcie w jasny, niebudzący wątpliwości sposób, procedury dopisania się do rejestru wyborców uwzględniającej sytuację osób nigdzie niezamieszkałych.

Po wystąpieniach Adama Bodnara PKW w maju 2016 r. wystąpiła do MSWiA o rozważenie zmiany rozporządzenia z 27 lipca 2011 r. Niestety, późniejsza korespondencja RPO z MSWiA nie przyniosła satysfakcjonujących rozstrzygnięć.

W październiku 2016 r. PKW informowała zaś RPO, że MSWiA przedstawił PKW projekt zmiany rozporządzenia. Uwzględniał on propozycję umożliwiającą wyborcy - nigdzie niezamieszkałemu i nieposiadającemu adresu stałego zamieszkania - wskazanie w pisemnej deklaracji adresu umożliwiającego kontakt z nim na obszarze gminy, w której stale przebywa i gdzie złożył wniosek o wpisanie do rejestru wyborców. PKW zaopiniowała projekt pozytywnie.

W związku z tym Adam Bodnar zwrócił się do przewodniczącego PKW Wojciecha Hermelińskiego o opinię na temat koniecznych działań w tej sprawie.

Czasu na załatwienie sprawy jest mało, bo wybory samorządowe odbędą sie 21 października 2018 r.  (I tura) i 4 listopada (II tura) . Terminy te ogłosił 14 sierpnia premier Mateusz Morawiecki. Oznacza to m.in., że oficjalnie ruszyła kampania wyborcza. 

VII.602.15.2018

Komisja ekspertów ds. przeciwdziałania bezdomności omówiła ideę Karty Praw Osób Bezdomnych

Data: 2018-05-11

11 maja 2018 r. odbyło się posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy Rzeczniku Praw Obywatelskich poświęcone idei Karty Praw Osób Bezdomnych, z udziałem dr. Adama Bodnara i osób dotkniętych kryzysem bezdomności.

Uczestnicy posiedzenia zgodnie stwierdzili, że idea Karty Praw Osób Bezdomnych zasługuje na poparcie i promowanie. Dokument ten, po przyjęciu przez władze samorządowe, mógłby być instrumentem podmiotowości osób bezdomnych.

Przede wszystkim jednak - jak stwierdził dr Adam Bodnar - Karta ma wymiar programowy i ideowy. Określa bowiem politykę miejską w stosunku do osób dotkniętych problemem bezdomności i w ten sposób uwrażliwia władze miast oraz urzędników na problemy i prawa tej grupy. Ma także walory edukacyjne – już sama debata o niej uwrażliwi społeczność lokalną i samorządowców na kwestię rozwiazywania problemu bezdomności, o której zbyt mało mówi się w debacie publicznej.

Odnośnie aktualnie proponowanej treści Karty zgromadzeni eksperci uznali, że wymaga ona korekt i dostosowania jej do polskiego porządku prawnego.

Znaczna część dyskusji została poświęcona potrzebie obudowania Karty mechanizmami wymuszającymi na władzach przestrzeganie jej postanowień, aby miała rzeczywisty wpływ na poprawę losu osób bezdomnych. Po wymianie doświadczeń ze współpracy z ośrodkami pomocy społecznej, warto rozważyć stworzenie dokumentu służącego wyjaśnieniu organom administracji publicznej, w tym służbom socjalnym, celu wprowadzenia Karty.

Karta Praw Osób Bezdomnych powinna być także promowana wśród osób doświadczających bezdomności. Wiedza o takim dokumencie, przyjętym przez władze miejskie, pozwoliłaby powoływać się na jej postanowienia w sytuacji nadużyć ze strony władzy, w tym Policji czy Straży Miejskich.

RPO ma nadzieję, że Karta Praw Osób Bezdomnych przyczyni się do systemowego rozwiązania problemu

Data: 2018-05-08
  • Mam nadzieję, że Karta Praw Osób Bezdomnych przyczyni się do systemowego rozwiązania problemu bezdomności - mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar podczas międzynarodowej konferencji w Warszawie
  • Podkreślał, że kandydaci w wyborach samorządowych będą mieli okazję wypowiedzieć się, jak zamierzają realizować postanowienia Karty

Europejską konferencję pt. „Podejście oparte o prawa człowieka w pracy z osobami bezdomnymi ze wsparciem EFS” zorganizowano m.in. w celu przedyskutowania  możliwości wdrożenia w Polsce miejskiej Karty Praw Osób doświadczających bezdomności. Inny temat to prezentacja dobrych praktyk państw UE co do rozwiązań mieszkaniowych dla wychodzenia z bezdomności.

Karta zawiera zobowiązania rad miast do przestrzegania podstawowych praw osób dotkniętych bezdomnością. Przygotowały ją Housing Rights Watch i European Federation of National Organisations Working with the Homeless (FEANTSA). Projekt funkcjonuje już w niektórych europejskich miastach m.in. Barcelonie.

RPO o roli Karty

O potrzebie promowania karty mówił Adam Bodnar podczas konferencji  prasowej oraz w swym wystąpieniu podczas obrad.  Z postanowień karty wynika, że podstawowym zobowiązaniem władz miasta powinno być zapewnienie takiego wsparcia danej osoby by mogła wyjść z bezdomności oraz by miała prawo do schronienia. Równie ważne jest także by nie była w żadnych sytuacjach poniżana czy dyskryminowana i miała równy dostęp do usług publicznych.

Zdaniem Bodnara podczas zbliżającej się kampanii wyborczej przed jesiennymi wyborami do władz lokalnych kandydaci powinni się wypowiedzieć, czy w ogóle dostrzegają problem bezdomności, czy rozumieją, na czym on polega i co planują z nim zrobić.

„Mamy nadzieję, że karta, określająca zobowiązania  wspólnoty lokalnej, pomoże im w zrozumieniu tej problematyki; być może niektórzy opowiedzą się za tym, by ją wprowadzić w życie, jak zostaną włodarzami miast” - oświadczył Adam Bodnar.

Według niego władze lokalne nie zawsze rozumieją, jak wykorzystywać istniejące przepisy by pomóc ludziom wyjść z bezdomności. „Łatwo jest bowiem stworzyć schronisko czy noclegownię, ale jednocześnie nie dbać wystarczająco o  wychodzenie z alkoholizmu czy innych uzależnień i podawanie pomocnej dłoni by osoba mogła trwale wyjść z bezdomności” - wskazał RPO. Przyznał, że czasem taka praca wiąże się z porażkami, ale rolą państwa jest by się tym nie zrażać.

Najważniejsze zapisy Karty

  • najważniejszym prawem osoby w kryzysie bezdomności jest prawo do wyjścia z bezdomności. Usługi umożliwiające dostęp do odpowiednich rozwiązań opartych na mieszkaniach  muszą być dostępne dla wszystkich doświadczających bezdomności;
  • gdy niemożliwe jest niezwłoczne zapewnienie mieszkania każdej osobie doświadczającej bezdomności, należy zagwarantować jej dostęp do godnego tymczasowego schronienia - tak aby nikt nie musiał spać bez dachu nad głową ani bez własnego łóżka;
  • jeżeli Rada nie będzie w stanie zapewnić odpowiednich usług w zakresie tymczasowego schronienia, zobowiązuje się zapewnić prawo dostępu do podstawowych, publicznie dostępnych, urządzeń sanitarnych: bieżącej wody (kranów z wodą pitną), pryszniców i toalet umożliwiających utrzymanie poziomu higieny gwarantującego zachowanie godności człowieka;
  • osoby doświadczające bezdomności mają takie samo prawo do korzystania z przestrzeni publicznej oraz do swobodnego poruszania się w niej. Obejmuje to między innymi dostęp do chodników, publicznych parków, transportu publicznego i budynków publicznych na takich samych warunkach, jakie odnoszą się do innych mieszkańców;
  • Rada zobowiązuje się zapewnić, by pracownicy świadczący usługi szanowali prawo do równego traktowania wszystkich ludzi, nie dyskryminując osób nie mających domu;
  • prawo do usług ratujących życie: pomocy społecznej, służby zdrowia, policji i straży pożarnej na takich samych warunkach, jak w przypadku pozostałych mieszkańców, bez dyskryminacji ze względu na sytuację mieszkaniową lub wygląd zewnętrzny; 
  • prawo do udziału w wyborach i związanego z tym wpisania do rejestru wyborców oraz otrzymania niezbędnych dokumentów;
  • prawo do ochrony danych osobowych, poprzez przetwarzanie danych osobowych osób doświadczających bezdomności przez instytucje publiczne i organizacje pozarządowe wyłącznie za zgodą tych osób, jedynie w celu świadczenia usług na ich rzecz oraz rozwiązywania ich problemów;
  • prawo do prywatności musi być szanowane i chronione w najszerszym możliwym zakresie we wszystkich miejscach w których przebywają i zamieszkują osoby doświadczające bezdomności;
  • dążąc do tego by nikt nie był zmuszony do podejmowania takich czynności, uznajemy jednak, że niektóre osoby, nie mając innej możliwości, będą szukać wsparcia poprzez żebractwo czy zbieractwo wyrzuconej żywności by przetrwać. Praktyki te same w sobie nie powinny być kryminalizowane, zabronione czy arbitralnie ograniczone do określonych obszarów.

Bezdomność w Polsce

Rzecznik od lat zajmuje się problematyką przeciwdziałania bezdomności. Podkreśla, że osoby bezdomne  to jedna z najsłabszych grup, stygmatyzowana przez swój status.  W Biurze RPO działa specjalna komisja ekspertów, która wypracowuje rozwiązania systemowe do wprowadzenia na szczeblu centralnym i lokalnym. Adam Bodnar wyraził przekonanie, że karta do tego się przyczyni.

Według oficjalnych danych, w  Polsce jest ok. 30 tys. bezdomnych. Organizacje pozarządowe uznają te liczbę za niedoszacowaną.

Wiele problemów wymaga dalszego monitorowania i podejmowania nowych działań ze strony Rzecznika. Konieczne jest np. monitorowanie wdrażania ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości, która stanowi zasadniczy akt prawny dla realizacji tzw. Programu „mieszkanie plus”. Zawarte tam rozwiązania, głównie wprowadzenie nowego typu najmu, tzw. najmu instytucjonalnego, budzą wątpliwości RPO co do poziomu ochrony obywateli przed bezdomnością. Szczególnej analizy wymaga sytuacja bezdomnych kobiet oraz samotnych matek z dziećmi, będących w kryzysie bezdomności.

Konferencję zorganizowały: Ogólnopolska Federacja na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności, Europejska Federacja Organizacji Krajowych Pracujących z Osobami Bezdomnymi (FEANTSA), Sieć Tematyczna EFS Włączenie Społeczne . Partnerem było Centrum Projektów Europejskich.

RPO do Ministra Zdrowia: zapewnić realny dostęp bezdomnym do służby zdrowia

Data: 2018-03-07
  • Konieczne jest zapewnienie osobom bezdomnym i pozbawionym dochodu realnego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystąpił do Ministra Zdrowia  o podjęcie działań w tej kwestii.

W piśmie do ministra Łukasza Szumowskiego RPO podkreślił, że obecne przepisy nie zapewniają tym osobom  faktycznego i realnego dostępu do opieki zdrowotnej. Uzyskanie przez nich świadczeń zdrowotnych lub prawa do zasiłku celowego poprzedzone jest rygorystyczną i skomplikowaną procedurą - wskazał Bodnar.

Osoby bezdomne nie zawsze są w stanie sprostać procedurom, np. przy uzyskaniu skierowania do lekarza specjalisty czy szpitala, oczekiwania w kolejce na badanie lub zabieg, potwierdzenia zlecenia na wyrób medyczny w Narodowym Funduszu Zdrowia.

Według RPO problemem jest także zapewnienie bezdomnym dostępu do niezbędnych świadczeń zdrowotnych, leków i wyrobów medycznych po opuszczeniu szpitala, w schroniskach i innych placówkach dla osób bezdomnych - w tym świadczeń jednorazowych (np. zastrzyków, zmiany opatrunku, cewnika).

Istotne trudności bezdomni napotykają w realizacji prawa do opieki długoterminowej. Brak możliwości korzystania z niezbędnych świadczeń zdrowotnych oraz przewlekła procedura przyjęcia (szczególnie osób o nieustalonej tożsamości, nieposiadających dowodu osobistego) do zakładów opiekuńczych i domów pomocy społecznej skutkuje niejednokrotnie koniecznością ich długotrwałej i kosztownej hospitalizacji.

Zdaniem Bodnara zagwarantowanie osobom niesamodzielnym właściwej opieki medycznej po opuszczeniu szpitala wymaga odpowiedniej koordynacji działań między szpitalami a instytucjami pomocy społecznej. Nadal zdarza się bowiem, że szpitale kierują osoby bezdomne wymagające opieki medycznej  „donikąd” (na ulicę) lub też do placówek nieprzystosowanych do pobytu osób niezdolnych do zadbania o siebie.

RPO uważa, że konieczne są rozwiązania systemowe. Przypomniał, że zgodnie z art. 68 Konstytucji RP, każdy ma prawo do ochrony zdrowia, a obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.

V.7010.17.2016

 

W sprawie praw osób eksmitowanych, szczególnie chronionych przed bezdomnością do Ministra Sprawiedliwości

Data: 2018-03-05
  • Osoby chronione przed bezdomnością, np. niepełnosprawne, bezrobotne czy kobiety w ciąży, mają trudności w uzyskiwaniu na drodze sądowej prawa do  lokalu socjalnego, jeśli dochodzi do ich eksmisji za długi, a ich lokale są licytowane - wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • RPO zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o rozważenie działań w celu  wyeliminowania wątpliwości co do  obecnych  przepisów.

Już w 2013 r. RPO sygnalizował resortowi problem trybu, w jakim dłużnik - będący osobą szczególnie chronioną przed bezdomnością - może dochodzić  przyznania przez sąd prawa do lokalu socjalnego w toku egzekucji sądowej zajmowanego wcześniej lokalu. RPO podkreśla, że gdy nabywca takiego zlicytowanego lokalu ma już do niego tytuł wykonawczy, to nie musi inicjować odrębnego postępowania w celu uzyskania orzeczenia sądu, nakazującego opuszczenie lokalu przez dłużnika.  

Oznacza to, że w toku egzekucji - na żadnym jej etapie - sąd nie jest uprawniony do orzekania o uprawnieniu do lokalu socjalnego dla lokatorów objętych szczególną ochroną przed bezdomnością - napisał RPO.

W 2013 r. resort odpisał RPO, że przepisy umożliwiają należytą ochronę tych osób, bo mogą one występować z tzw. powództwem przeciwegzekucyjnym. Uwzględniając taki pozew, sąd ograniczy tytuł wykonawczy, uzależniając go od złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego z eksmitowaną osobą – podkreślał resort.

W najnowszym wystąpieniu do ministra RPO napisał, że z analizy skarg wciąż napływających do Biura RPO wynika, iż obawy z 2013 r. okazały się zasadne. Osoby, o których mowa, nie mogą realnie uzyskać tej ochrony w trybie powództwa przeciwegzekucyjnego - dodał RPO.

Skarżący wskazują na nieprecyzyjną i niejasną treść przepisów. Przekłada się to na problemy ze sformułowaniem pozwu, a zwłaszcza - z powiązaniem żądania pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego z ustaleniem uprawnienia do lokalu socjalnego.   Nie mają oni też wiedzy o przysługujących im uprawnieniach, a komornicy, nawet gdy  w zlicytowanym lokalu mieszkają dzieci lub osoby niepełnosprawne, nie pouczają ich o możliwości wniesienia powództwa przeciwegzekucyjnego.

W razie wniesienia powództwa sądy odmawiają zawieszenia egzekucji, co z reguły niweczy celowość dalszego prowadzenia postępowania sądowego - podkreślił RPO.

W jego ocenie  zarzuty skarżących  wymagają rozważenia. Świadczą o wadliwej regulacji,  która uniemożliwia tej grupie lokatorów uzyskanie realnej ochrony przed bezdomnością. Ustawodawca powinien w sposób jednoznaczny i zrozumiały wskazać tryb postępowania, z którego osoby te mogą skorzystać, aby taką ochronę otrzymać – dodał RPO.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości z prośbą o rozważenie  podjęcia działań legislacyjnych dla wyeliminowania istniejących wątpliwości co do treści normy prawnej.

 

IV.7214.130.2017

 

O stworzeniu miejskiej karty praw osób bezdomnych. Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności

Data: 2018-02-21

Wprowadzenie w Polsce miejskiej karty praw osób bezdomnych było głównym tematem kolejnego posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności. Jest to dokument, który zawiera szereg zobowiązań organów władz publicznych do przestrzegania podstawowych praw osób dotkniętych bezdomnością. Został przygotowany przez Housing Rights Watch i European Federation of National Organisations Working with the Homeless (FEANTSA). Projekt ten jest funkcjonuje już niektórych europejskich miastach m.in. Barcelonie. Karta została przetłumaczona na język polski.

Członkowie komisji ekspertów dyskutowali nad rozpoczęciem  kampanii  promującej ideę karty praw osób bezdomnych  w Polsce. Zastanawiali się jakie kwestie należałoby w tym dokumencie zmienić, aby dostosować go do polskich warunków.

Przy okazji stworzenia karty praw osób bezdomnych, warto byłoby powołać miejskich (powiatowych) rzeczników praw osób bezdomnych, którzy czuwaliby nad przestrzeganiem praw zapisanych w karcie, a także byliby swoistego rodzaju koordynatorami usług na szczeblu samorządu na rzecz osób dotkniętych bezdomnością.

„Bezdomny w szpitalu. Nadal mamy z tym problem”, Rynek Zdrowia

Data: 2018-02-09

Choć według Konstytucji RP każdy ma prawo do leczenia, jego realizacja w przypadku bezdomnych pacjentów często zawodzi. Winne są przewlekłe i skomplikowane procedury związane z brakiem ubezpieczenia czy umieszczeniem pacjenta w odpowiedniej placówce opiekuńczej, ale też i problemy, o których nikt głośno nie chce mówić - m.in. brak higieny.

O tym, co w tej sprawie rozbił Rzecznik Praw Obywatelskich mówi w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Piotr Mierzejewski dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO.

54 rekomendacje z I Kongresu Praw Obywatelskich

Data: 2018-01-08
  • 54 rekomendacje I Kongresu Praw Obywatelskich to lista zadań do wykonania dla Rzecznika Praw Obywatelskich i społeczeństwa obywatelskiego.
  • Kongres zgromadził w grudniu 2017 r. ponad 1500 uczestników na 37 panelach współorganizowanych przez organizacje pozarządowe.
  • Konkretne rekomendacje Kongresu dotyczą edukacji i obywatelskiego upodmiotowienia, praw obywateli w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości, zdrowia, pracy, domu, miejsca Polski w Europie.
  • Następny Kongres Praw Obywatelskich odbędzie się  7 i 8 grudnia 2018 r. W stulecie polskiej niepodległości, ale także w 70 lat od podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i w 25 lat po tym, jak Polska związała się postanowieniami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

- Pierwszy Kongres Praw Obywatelskich był wydarzeniem bez precedensu – mówił dziennikarzom na konferencji prasowej 8 stycznia rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. - W ciągu miesiąca od zakończenia Kongresu powstały konkretne rekomendacje, które będą dla RPO inspiracją w pracy, zostaną przekazane ministerstwom i instytucjom centralnym oraz partiom politycznym, a Rzecznik wykorzysta je też  w toku spotkań regionalnych (ludzie chcą rozmawiać o konkretach!)

Relacje, dokumenty, nagrania dyskusji i dokumentacja fotograficzna z Kongresu dostępne są na portalu kongresu (https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kpo).

- Następny Kongres odbędzie się  7 i 8 grudnia 2018 r.- zapowiedział  Adam Bodnar. Przypomniał, że odbędzie się to nie tylko w stulecie polskiej niepodległości, ale także w 70 lat od podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i w 25 lat po tym, jak Polska związała się postanowieniami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Kongres Praw Obywatelskich to była świetna okazja do dyskusji o współczesnej Polsce, o problemach, które są do rozwiązania, o znaczeniu Konstytucji w naszym codziennym życiu.

Kongres pokazał, że prawa i wolności obywatelskie oraz wartości konstytucyjne przenikają nasze codzienne życie. Praktycznie nie ma dziedziny życia społecznego, o której można by rozmawiać bez uwzględnienia kontekstu ochrony praw obywatelskich.

Kongres został zorganizowany we współpracy z OBWE ODIHR. Biuro ODIHR od lat wspiera krajowe instytucje praw człowieka. Był to zaszczyt dla nas, że mogliśmy z ODIHR współpracować.

Ale Kongres był wysiłkiem nie tylko Biura RPO, ale także kilku organizacji pozarządowych, które z nami współpracowały i które mogły w jego ramach przeprowadzić istotne panele (np. ClientEarth – konsultacje w kwestii ochrony środowiska, Panoptykon – wdrożenie dyrektywy policyjnej, HFPC – prawo do obrony w sprawach karnych, "Więź" o chrześcijańskiej perspektywie praw człowieka). Kongres odgrywa ważną rolę integracyjną!

- Naszym celem jest to, by Kongres stał się żywym ośrodkiem myśli i dyskusji obywatelskiej, głębszej refleksji na kluczowe tematy. Tak postrzegam bowiem rolę Rzecznika Praw Obywatelskich – nie może się on ograniczać do bieżących interwencji, wystąpień i wniosków, ale inicjować dyskusję tam, gdzie tylko ona może doprowadzić do sensownych efektów – powiedział RPO.

Rzecznik zwrócił uwagę na kilka postulatów generalnych wypracowanych w trakcie Kongresu, na znaczenie:

  • wartości konstytucyjnych, przejrzystości debaty publicznej i narzędzi pozwalających obywatelom kontrolować rządzących
  • edukacji obywatelskiej, znajomości konstytucji i praw i wartości obywatelskich prowadzi do upodmiotowienia obywateli
  • samoorganizacji społecznej. To od niej w wielu przypadkach zacznie się realne rozwiązywanie problemów. Doskonale to widać w samorządach, czy w sprawach ochrony zdrowia psychicznego (w zeszłym roku to właśnie społecznych Kongres Zdrowia Psychicznego podjął prace nad kluczowymi zagadnieniami w tej dziedzinie)

Przedstawiając rekomendacje szczegółowe RPO podkreślił znaczenie rekomendacji dotyczących pracy i wymiaru sprawiedliwości

Najważniejsze wnioski Kongresu Praw Obywatelskich - wprowadzenie

Nasze państwo wymaga zmian, ale nie poprzez likwidację trójpodziału władz czy upolitycznienie instytucji publicznych, lecz przez rozwiązywanie tysięcy mniejszych spraw – związanych z konkretnym problemem, środowiskiem, potrzebą społeczną.

Obywatele mają coraz mniej możliwości i narzędzi do kontroli poczynań władzy na różnych szczeblach. Tym samym życie publiczne staje się mniej przejrzyste. Wskazując na konkretne przykłady, uczestnicy Kongresu postulowali rozwiązania, które służyłyby budowaniu państwa partnerskiego, przyjaznego, szanującego podmiotowość jednostki.

Jedną z naszych największych bolączek staje się zamieranie dialogu społecznego. Odwrócenie tego trendu będzie miało kluczowe znaczenie dla losów demokracji i praw człowieka w naszym kraju.

Kongres jednoznacznie wskazał na edukację jako podstawę rozwoju obywatelskiego. Podstawą powinna być znajomość Konstytucji (patriotyzm konstytucyjny), ale w praktyce chodziłoby też to, aby każdy uczeń, pracownik czy senior, każdy specjalista i zarządzający, znał konkretne prawa obywatelskie i wiedział, jak je zastosować w różnych sytuacjach życiowych.

Wielką przyszłość ma samoorganizacja społeczna. Są ogromne pokłady spraw, w których obywatele mogą wspólnie pomóc sobie sami. Zwłaszcza na szczeblu lokalnym, w środowiskach zamieszkania, ale i w korporacjach zawodowych.

Niezależnie od znaczenia merytorycznego Kongres odgrywa ważną rolę integracyjną, tworząc platformę wymiany myśli i doświadczeń dla zatroskanych stanem ochrony praw obywatelskich w naszym kraju.

REKOMENDACJE I KONGRESU PRAW OBYWATELSKICH

Prawo a wiedza i edukacja

Edukacja

Dyskusja o poziomie wiedzy społeczeństwa na temat praw obywatelskich uświadamia nam, jak wielkie są potrzeby edukacyjne w tym zakresie. Często bowiem bywamy „nierealistycznymi optymistami” – czyli jesteśmy przekonani, że łamanie praw obywatelskich, choćby opisywane w mediach, nas nie dotyczy i nigdy nam się nie przydarzy, stąd postrzegamy problem jako abstrakcyjny.

  1. Musimy uczyć (się) o prawach człowieka i obywatela od najmłodszych lat. Nie tylko na lekcjach wychowawczych. Ważne jest, aby wskazywać na praktyczne zastosowanie wykładanych treści w nawiązaniu do praw człowieka. Np. nauka o człowieku, jego organizmie, potrzebach i możliwościach nie powinna być przekazywana w oderwaniu od jego praw z tego wynikających.
  2. Aby poprawić komunikację dotyczącą praw człowieka, powinniśmy używać także języka wolnego od uprzedzeń, jasnego, najlepiej w oparciu o przykład konkretnej osoby, indywidualną historię – tak by ukazać utylitarny (praktyczny) charakter praw człowieka.
  3. Edukacja obywatelska to zadanie nie tylko dla szkoły, ale także dla przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Ważna jest edukacja samych nauczycieli, po to aby stale się rozwijali i poszukiwali nowych sposobów na komunikację z młodzieżą (współczesna demokracja nie traktuje po partnersku młodych ludzi, nie kieruje do nich przekazu, nie zauważa, co jest dla nich ważne. Traktuje ich jak biernych odbiorców decyzji, a nie nowych, aktywnych liderów z aspiracjami). Dobrym sposobem jest także angażowanie w kampanie społeczne osób publicznych, które przyciągną uwagę tych, którzy na co dzień są niezainteresowani tematem.
  4. Edukacja powinna uwrażliwiać na prawa innych (zwłaszcza słabszych). Musimy wszyscy lepiej poznać prawo antydyskryminacyjne. Dotyczy to także sędziów i profesjonalnych pełnomocników reprezentujących osoby dyskryminowane.
  5. Osoby wykonujące zawody, w których można się zetknąć z ofiarami przemocy domowej, muszą się uczyć sposobów zapobiegania oraz wykrywania aktów przemocy, a także tematów dotyczących równości kobiet i mężczyzn. Proces ich edukacji musi pozwalać na  zrozumienie potrzeb i praw ofiar przemocy oraz tego, jak zapobiegać wtórnej wiktymizacji i ograniczyć jej wpływ na dzieci.
  6. Należy wspierać edukację seksualną, w ramach której przekazywana jest wiedza na temat zachowań asertywnych, tego jak zaakceptować i zrozumieć własną seksualność, jak wyrażać swoje uczucia, jak budować związki oparte na odpowiedzialności i miłości, czy też jak chronić się przed niechcianą ciążą oraz chorobami przenoszonymi drogą płciową.
  7. Włączenie imigrantów do życia społecznego wymaga działań edukacyjnych kierowanych do przybyszy, ale także edukacji antydyskryminacyjnej dla wszystkich uczniów.

Pomoc w trudnych sytuacjach, w tym pomoc prawna

Mądra wspólnota wie, jak ważne dla jej rozwoju i sukcesu jest to, aby obywatele potrafili korzystać ze swoich praw. Dlatego warto ich w tym wspierać. Nie może się to jednak ograniczać wyłącznie do płatnej pomocy pełnomocników prawnych.

8.   Zacznijmy od poprawy obowiązującej od dwóch lat ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej, a zmiany te powinny wyjść poza to, co proponuje Prezydent. Wyłącznym kryterium uprawniającym do bezpłatnej pomocy prawnej powinien być dochód. Do ustalenia pozostaje sposób jego skutecznej weryfikacji.

9.   Potrzebujemy też doradztwa rodzinnego czy psychologicznego (korzystanie z praw nie ogranicza się bowiem tylko do czynności prawnych) – a takiej pomocy nie mogą zapewnić prawnicy, lecz organizacje pozarządowe.

10.   Niezbędne jest wsparcie prawne dla organizacji pozarządowych działających na poziomie lokalnym. Warto dzielić się doświadczeniami. Pokazywać, że przynoszą one korzyści dla obu stron.

Prawo i wymiar sprawiedliwości

Prawo do obrony

11.   Dziś w postępowaniu przygotowawczym kontakt adwokata z zatrzymanym w praktyce napotyka na mur niemożności. Konieczne jest faktyczne zagwarantowanie tego prawa.

12.   Należy przykładać większą wagę do informowania uczestników postępowań o przysługujących im prawach.

13.   Pełnomocnicy prawni wskazują też, że w praktyce utrudniony jest również dostęp do akt. Zwłaszcza w przypadku tymczasowego aresztowania nie ma dostępu do wszystkich dowodów. „Praktyka jest taka, że stykamy się z prokuratorem, który mówi, że bardzo chętnie by wszystko pokazał, ale nie ma. Sąd bez zgody prokuratora nie przekaże akt. Między istnieniem przepisu a jego realnym wykonaniem mija okres kilku dni czy tygodni. To powoduje, że nie ma równości broni”.

14.   Konieczne jest dopilnowanie, by planowane zmiany prawa procesowego nie doprowadziły do tego, że postawienie w stan podejrzenia czy oskarżenia będzie de facto eliminowało człowieka z normalnego życia, bo nie będzie żadnej kontroli nad działaniem prokuratury ani limitu trwania postępowania przygotowawczego (czy nie powinno być zażalenia do sądu, który skontrolowałby, czy istnieją podstawy, by kogoś nazywać podejrzanym?).

15.   Do realizacji praw obywatelskich, zwłaszcza związanych z ochroną prywatności, wolnością wypowiedzi, ale także prawem do życia w bezpiecznym państwie konieczne jest pilne uregulowanie zasad nadzoru nad służbami zajmującymi się walką z przestępczością i gromadzącymi w tym celu różne informacje (w tym dane osobowe).

Prawo do sądu

16.  Sądy muszą działać w sposób przejrzysty i zrozumiały. Sędziowie nie powinni koncentrować się jedynie na „załatwianiu spraw” i dążeniu do awansu, ale również na lepszej komunikacji ze wszystkimi stronami procesu sądowego.

17.  Na poziomie centralnym władza sądownicza w Polsce powinna zostać ukształtowana w sposób bardziej otwarty (chodzi o stworzenie obywatelom możliwości przyglądania się codziennej pracy sądów).

18.  Sądy powinny co roku organizować spotkania, w czasie których ludzie mogliby dowiedzieć się, czym zajmowali się sędziowie.

19.  Sędziowie powinni też nauczyć się reagować na każde negatywne zachowanie przedstawicieli swojego środowiska. Postępowania dyscyplinarne powinny być inicjowane wobec sędziów, których zachowania budzą wątpliwości, ponieważ nawet pojedyncze incydenty mogą wpłynąć na opinię o całej społeczności sędziowskiej.

20.   Nie można ustawać w walce o ochronę wspólnych konstytucyjnych wartości, w tym o niezależne sądownictwo. Aby bronić demokracji – której niezbędnym elementem są wolne od wpływów politycznych sądy –trzeba zaangażowania, pasji i odwagi cywilnej każdego obywatela.

21.   Sędziowie powinni spłacać dług wobec obywateli wykazując się odwagą w bezstronnym rozpoznaniu spraw sądowych, szczególnie w obecnym trudnym czasie, w którym politycy chcą wpływać na ich niezależność (nawet gdyby nie było pisanej Konstytucji, to w sędziowskich umysłach może być coś, co nazwiemy konstytucyjnym myśleniem w kategorii gwarancji obywatelskich, praw i wolności człowieka i obywatela). My wszyscy jako obywatele powinniśmy natomiast mieć odwagę bronić wartości konstytucyjnych, do których należy niezależny wymiar sprawiedliwości.

Więcej praw

22.   Powinniśmy wmocnić środki ochrony prawnej przed dyskryminacją uwzględniając, że konstytucja zakazuje dyskryminacji z jakichkolwiek przyczyn. Ochrona ze względu na wszystkie przesłanki dyskryminacji powinna być taka sama.

23.   Projekt ustawy o ochronie danych osobowych przygotowany w Ministerstwie Cyfryzacji (wersja z października 2017 r.) wymaga dyskusji, bowiem rozwiązania w nim zaproponowane odnośnie do przyszłego organu ochrony danych osobowych nie gwarantują niezależności.

24.   Brakuje nam w Konstytucji obywatelskiego prawa dostępu do internetu i mediów społecznościowych (ostatnio uznanego przez sądy amerykańskie). Internet jest na tyle ważną społecznie przestrzenią, że prawo swobodnego dostępu do tego medium powinno być szeroko aprobowane. Powszechny dostęp do informacji i możliwość jej rozpowszechniania powinny być jednak uregulowane w sposób proporcjonalny, bez naruszania innych praw.

Zdrowie, praca, dom

Zdrowie

25.   W edukacji lekarzy większy nacisk należy położyć na prawa pacjenta.

26.   Musimy wprowadzić i rozpowszechnić standardowe formularze zgody na zabieg medyczny. Kluczowa w nich jest szeroka i zrozumiała informacja o zabiegu, w tym o jego potencjalnych niekorzystnych następstwach.

27.   Konieczne jest wsparcie państwa dla opiekunów rodzinnych, ze szczególnym uwzględnieniem osób, które opiekują się chorymi nieposiadającymi orzeczenia o stopniu niepełnosprawności (m.in. Kongres wskazał na potrzebę stworzenia karty opiekuna rodzinnego, dzięki której miałby on m.in. prawo do szybszego dostępu do lekarza).

28.   Rozwój genetyki stawia nowe wyzwania bioetyczne. Potrzebujemy ustawy o wykonywaniu testów genetycznych właściwie chroniącej prawa osób badanych, a także osób, których wynik badania może dotyczyć (czyli także krewnych dawcy materiału genetycznego). Musimy podjąć wysiłek powszechnej edukacji w sprawach testów genetycznych (dziś pacjenci nie rozumieją wielu informacji przekazywanych w tej dziedzinie przez lekarzy).

29.   Musimy wprowadzić środowiskowy model ochrony zdrowia psychicznego. Jest to bowiem najlepszy model opieki psychiatrycznej: pomoc osobom w kryzysie jest świadczona przede wszystkim blisko domu, a nie w zamkniętych szpitalach psychiatrycznych.

30.   Ważne jest wspieranie inicjatyw osób z doświadczeniem kryzysu psychicznego i chorujących psychicznie. Musimy się nauczyć, jak ważne role mają oni do odegrania: członka grupy samopomocowej, doradcy telefonicznego, działacza społecznego, przyjaciela, pełnoprawnego członka rodziny, towarzysza w zdrowieniu.

31.   Instytucja ubezwłasnowolniona powinna zostać zniesiona i zastąpiona elastycznym, szerokim systemem wsparcia.

32.   Osoby starsze muszą mieć prawo do starzenia się u siebie, w swoim miejscu zamieszkania, muszą mieć zagwarantowane prawo do decydowania o sobie. Konieczne jest prowadzenie kompleksowych, skoordynowanych działań, uwzględniających przy tym indywidualne potrzeby seniora, co będzie także alternatywą dla opieki w domu pomocy społecznej. Do pracy nad tym zobowiązane są władze centralne i lokalne, a także wszystkie instytucje i organizacje społeczne, które zajmują się prawami osób starszych.

Praca

33.   Do zadań państwa należą działania, które doprowadzą do pogłębienia społecznego wymiaru pracy i będą przeciwdziałały przedmiotowemu traktowaniu pracowników. Bez tego nie uda się zwiększyć innowacyjności polskiej pracy.

34.   Przy reformowaniu prawa pracy konieczny wydaje się powrót do idei zakładu pracy pojmowanego jako wspólnoty osób. Barierami, które musimy pokonać, są także niskie płace oraz dominujący styl kierowania pracownikami.

35.   Niezbędne są modyfikacje systemu emerytalnego oraz wydłużanie karier zawodowych. Procesy demograficzne już w najbliższych latach mogą doprowadzić do obniżenia wysokości wypłacanych emerytur. Mogą też zagrozić możliwości finansowania rosnących wydatków emerytalnych. Zmiany muszą mieć charakter kompleksowy i dotyczyć zarówno zmian konstrukcyjnych (nowe filary), jak i parametrycznych (staż ubezpieczenia, wiek emerytalny). Realność tych zmian musi być wypracowana w toku debaty o charakterze społecznym.

Prawo do mieszkania

36.      Państwo musi konsekwentnie realizować programy taniego budownictwa. Bez wystarczającej liczby mieszkań nie da się osiągnąć stanu równowagi w zakresie ochrony praw zarówno właścicieli mieszkań (wynajmujących), jak i lokatorów.

37.   Dalej trzeba prowadzić prace nad zasadniczą zmianą ustawy o ochronie praw lokatorów, w tym nad zapewnieniem gminom możliwości bardziej elastycznego gospodarowania zasobami mieszkań komunalnych.

38.   Utrata pracy za granicą łatwo może prowadzić do bezdomności. Problemem bezdomności Polaków za granicą trzeba się zajmować systemowo, a nie incydentalnie. Musimy wpływać na zmiany w prawie wspólnotowym (unijnym) w stałym i ścisłym kontakcie „na miejscu” z Polakami, których te problemy dotyczą. Trzeba zwiększać środki na wspieranie działalności streetworkerów i polskich organizacji pozarządowych działających „na miejscu”, zwiększać liczebność służb konsularnych w krajach UE, tworzyć „domy polskie” dla bezdomnych Polaków za granicą.

Ochrona środowiska (partycypacja, konsultacje, procedury).

39.   Uciążliwe inwestycje blisko domostw i osiedli to coraz bardziej poważny problem. Ludzie mają prawo zabierać głos w tych sprawach, ale nie robią tego często dlatego, że nie znają swoich praw. Musimy nauczyć się korzystać z praw wynikających z Konwencji Aarhus (gwarantuje ona prawo do informacji i udziału w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska). Organy władzy publicznej powinny bezpośrednio stosować przepisy Konwencji z Aarhus.

40.   Trzeba zmienić przepisy tak, by zatwierdzenie planu urządzenia lasu następowało w formie decyzji administracyjnej, co pozwoliłoby organizacjom ekologicznym na zaskarżanie takich rozstrzygnięć. Gospodarowanie lasem nie może być tylko sprawą wewnętrzną jego właściciela, bowiem jest to dobro wspólne wszystkich (por. postanowienie NSA z dnia 17 października 2017 r., sygn. II OSK 2336/17).

 

Osoby pozbawione wolności

41.   Musimy zadbać o wprowadzenie skutecznych mechanizmów chroniących przed stosowaniem tortur w miejscach detencji.

42.   Zatrzymany od pierwszych chwil musi mieć dostęp do obrońcy. Dotyczy to zwłaszcza osób, których nie stać na obrońcę z wyboru. Potrzebne są rzetelne badania medyczne każdej osoby zatrzymanej, trzeba zagwarantować prawo do bezzwłocznego poinformowania osoby trzeciej o zatrzymaniu.

43.   Nie możemy akceptować zachowań noszących znamiona tortur – do tego potrzebna jest edukacja społeczna. 

44.   Prawo musi jasno wskazywać, czym jest przestępstwo tortur (teraz polskie prawo zna takie pojęcie tylko w przypadku jeńców wojennych). Żadna sytuacja nie może uzasadniać stosowania tortur.

45.   W przypadku stwierdzenia tortur trzeba wprowadzać nadzór parlamentarny nad działaniem służb, w których do takiego przypadku doszło. Jest to skuteczny sposób oddziaływania na osoby nadzorujące miejsca detencji, i ważny element edukacji (także osób odpowiedzialnych za tworzenie prawa).

46.   Musimy wprowadzić efektywny system identyfikacji ofiar tortur wśród cudzoziemców szukających w Polsce ochrony międzynarodowej. Wciąż do polskich strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców kierowane są osoby, które w swoim kraju doświadczyły tortur. Jest to niezgodne z polskim prawem. Umieszczanie takich osób w miejscach detencji powoduje kolejne traumy, nie pozwala też na niesienie odpowiedniej pomocy psychologicznej.

Sytuacja osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną w jednostkach penitencjarnych

47.   Musimy nauczyć służby, by reagowały na niepokojące sygnały w zachowaniu zatrzymanego, tymczasowo aresztowanego, skazanego. Chodzi o sygnały, które mogą wskazywać na niepełnosprawność intelektualną lub psychiczną.

48.   Osoba skazana lub tymczasowo aresztowana, u której stwierdzono chorobę psychiczną, powinna być niezwłocznie przeniesiona do szpitala psychiatrycznego. W przywięziennych szpitalach psychiatrycznych dostępna jest tylko farmakoterapia – nie ma psychoterapii czy terapii warsztatowej.

Polska i Europa

49.   Potrzeba jest nam wspólnota oparta na wartościach. Politycy nie zawsze potrafią o tym rozmawiać, ale Unia Europejska zbudowana jest właśnie na wartościach, na kulturze judeochrześcijańskiej. Rozważna polityka polega na tym, że nie wstydzimy się ani pragmatyzmu, ani wartości. Zamiast zamykać się, spróbujmy realizować ideał gościnności.

50.   Nie możemy odgradzać się od innych. Społeczeństwo, które się zamyka i pogrąża w „naszości”, zagraża istnieniu wspólnoty – w takiej społeczności trzeba ciągle wskazywać kozła ofiarnego (tego, kto nie jest dostatecznie „patriotyczny”, nie dość „narodowy”, nie dość „nasz”).

51.   W ramach solidarnej polityki migracyjnej z Unią Europejską i przyjęcia przez Polskę uchodźców, którzy już dotarli do Europy, pożądanym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie takiej polityki migracyjnej, która zakładałaby przyjęcie z góry określonej liczby uchodźców, którym Polska będzie w stanie zapewnić realną pomoc. Państwo wyrażając zgodę na pobyt uchodźców bierze odpowiedzialność za te osoby w zakresie uzyskania dostępu do edukacji, pracy czy wdrożenia w proces integracji. Należy zatem przyjąć tylu uchodźców, dla ilu Polska będzie w stanie przygotować kompleksową ofertę pomocy i integracji. Wówczas migranci będą mogli wykorzystać w pełni swój potencjał, także z korzyścią dla Polski.

Europejska Konwencja Praw Człowieka

52.   Niewiele wiemy o orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz). Nawet sędziowie sądów powszechnych i administracyjnych wydając wyroki rzadko powołują się na orzeczenia Trybunału. Tymczasem znaczenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nie ogranicza się jedynie do poziomu międzynarodowego. Europejski Trybunał Praw Człowieka funkcjonować może dobrze tylko wtedy, gdy większość naruszeń praw człowieka już na poziomie krajowym zostanie udaremniona lub skorygowana. Dlatego też pożądane jest upowszechnianie wiedzy o Konwencji i orzecznictwie ETPCz.

53.   Warto przypominać o pierwszeństwie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wobec prawa krajowego i możliwości jej bezpośredniego stosowania w przypadku niezgodności przepisów krajowych z Konwencją.

54.   Konieczne jest też monitorowanie wykonywania wyroków ETPC przez Polskę, zarówno w kontekście systemowym (realizacja rekomendacji wynikających ze spraw nie tylko przeciwko Polsce, ale tych, z którymi wystąpili obywatele innych krajów), jak i indywidualnym (wypłacanie odszkodowań Polakom, którzy wygrali swoje sprawy).

Ciemna strona integracji – problemy obywateli polskich za granicą

Data: 2017-12-09

Relacja z panelu dyskusyjnego „Ciemna strona integracji europejskiej – problemy obywateli polskich za granicą”

Integracja europejska otworzyła przed obywatelami Polski nowe perspektywy – możliwości podróżowania, podjęcia pracy w innych krajach UE, studiowania na wymarzonej uczelni, bądź odbywania staży naukowych, praktyk zawodowych, zawierania nowych znajomości, tworzenia związków  itp.

Ale tak szerokie otwarcie granic to nie tylko korzyści, ale także różnego rodzaju niebezpieczeństwa, które mogą stać się dla obywateli swoistą pułapką.

Utrata pracy, środków do życia może łatwo prowadzić do bezdomności za granicą, wyjazd „za pracą” często skutkuje tym, że rodziny żyją w rozłączeniu, pojawia się problem tzw. eurosieroctwa, związki tworzone z obywatelami innych państw muszą przezwyciężać trudności wynikające z odmienności kulturowych, stylu życia i uwarunkowań prawnych.

Jak radzą sobie z tymi problemami polscy obywatele i w jaki sposób państwo polskie może ich wspierać w rozwiązywaniu tych problemów? Czy wystarczająca jest aktywność organizacji pozarządowych w tym zakresie? O tym rozmawiali uczestnicy panelu pt. „Ciemna strona integracji europejskiej – problemy obywateli polskich za granicą” – moderatorem dyskusji był Łukasz Lipiński, z Polityka Insight.

Dr Magdalena Mostowska z Uniwersytetu Warszawskiego badała naukowo sytuację osób bezdomnych z Polski w krajach UE. Przedstawiła wyniki badań przeprowadzonych w krajach skandynawskich. Wynika z nich, że mamy do czynienia ze zjawiskiem, które jest bardzo trudne do zdefiniowania i oszacowania i z tego powodu nie jest dotąd dokładnie zanalizowane.

Ewa Sadowska z Fundacji Pomocy Wzajemnej „Barka” przedstawiła działalność Fundacji: - W 2006 r. „Barka” została zaproszona do pracy z osobami w kryzysie bezdomności w Londynie. Powstał program „Powroty” – nasi liderzy wychodzą na ulice i własnym przykładem pokazują, że można wyjść z najgłębszego kryzysu. Programy są współfinansowane przez państwa, w których pracujemy oraz w oparciu o partnerstwa – z Senatem RP, z polskim MSZ, placówkami konsularnymi, miejscowymi organizacjami pozarządowymi. Ta współpraca przekłada się na efektywna pomoc. Umożliwiamy ludziom powrót do kraju i podjęcie normalnego życia w rodzinie albo w naszych ośrodkach resocjalizacyjnych.

Magdalena Chwarścianek od 3 lat odpowiada za programy „Barki” w Holandii i Belgii”: – Pracujemy we wszystkich większych miastach w Holandii. Historie są bardzo dramatyczne – Polacy wyjeżdżają do pracy, po lepsze życie, ale gdy coś się nie uda, powinie się noga, jest wielki wstyd, który nie pozwala poprosić o racjonalne wsparcie, gdy jeszcze jest na to czas.

Wielkim problemem są uzależnienia – ok. 80 % osób, z którymi współpracujemy, to uzależnieni. To jeszcze przyspiesza upadek za granicą. Do tego dochodzi często brak wsparcia w rodzinie. Obecnie w Holandii mamy kontakt z ok. 2000 Polaków bezdomnych, ale wspieramy ok. 6000 osób, które nie są bezdomne, ale są w bardzo trudnej sytuacji – im pomagamy wejść na rynek pracy.

Adriana Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej”: – Do nas przyjeżdżają bezdomni, którzy mają już za sobą doświadczenie bezdomności także za granicą, w innych krajach europejskich. Nas może oburzać taki tryb życia, ale to nie zwalnia nas, jako ludzi, z obowiązku pomocy. Ludzie bezdomni za granicą umierają, i to umierają w ogromnej samotności. Nie ma tam polskich działaczy, organizacji – nie ma pomocy adresowanej do bezdomnych w języku polskim, a język jest barierą często nie do przejścia. Nie ma tam polskich psychologów i terapeutów.

Z takimi problemami borykają się między innymi osoby pomagające bezdomnym Polakom w Paryżu. Powinniśmy natychmiast przeznaczyć część środków z budżetu państwa na pomoc bezdomnym Polakom tam, na miejscu.

Senator RP dr Ryszard Majer: -  W UE mamy od kilkunastu do kilkudziesięciu bezdomnych Polaków – nie ma jednoznacznych szacunków. Jako państwo musimy troszczyć się o trzy elementy: prawa człowieka, prawa obywatelskie, prawa socjalne. W jaki sposób to robić : zasadnicza jest praca socjalna – streetworking i na to muszą znaleźć się pieniądze, o co ciągle zabiega Senat RP, równie ważna jest profesjonalna pomoc konsularna.

O sytuacji rodzin i polskich dzieci w kontekście integracji europejskiej mówiła Kamila Zagórska z Ministerstwa Sprawiedliwości. Najliczniejsze sprawy to kwestia integracji rodzin i sprawy opiekuńcze w sytuacji wyjazdu, problem uprowadzeń rodzicielskich i egzekucja alimentów z zagranicy. W roku 2017, w porównaniu z poprzednim, nastąpił 40-procentowy wzrost liczby wniosków które wpłynęły do MS w tych sprawach.

B. Rosik z Departamentu Konsularnego MSZ wskazał na różnorodność działań konsularnych w najróżniejszych sprawach życiowych. W ciągu ostatnich 15 lat liczba obywateli polskich w krajach UE wzrosła niepomiernie, a dużą ich liczbę stanowią dzieci. To właśnie sprawy dzieci budzą najwięcej emocji i często są najtrudniejsze, zwłaszcza gdy dochodzi do przejęcia opieki nad dziećmi przez służby opiekuńcze innego państwa. Najwięcej spraw tego typu jest z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Norwegii, Belgii, Holandii.

W dalszej dyskusji zastanawiano się co jest przyczyną tak dużego odsetka Polaków wśród bezdomnych za granicą. Zwracano uwagę na problemy, jakie wynikają z faktu sprywatyzowania w wielu krajach sektora pomocy i opieki instytucjonalnej nad dziećmi. Sygnalizowano potrzebę ułatwienia Polakom za granicą, zwłaszcza w sprawach rodzinnych, dostępu do profesjonalnej pomocy prawnej. Zwracano uwagę na brak jednolitej, zgodnej z przyjętymi na świecie standardami, metodologii badania liczby osób bezdomnych.

Rekomendacje:

  • rzetelne zdiagnozowanie istniejących problemów, także w stałym i ścisłym kontakcie „na miejscu” z Polakami, których te problemy dotyczą oraz współpraca z samorządami lokalnymi,
  • potrzebne są rozwiązania systemowe, a nie incydentalne, wpływanie na dokonywanie korzystnych zmian w prawie wspólnotowym,
  • zwiększenie środków na finansowe wspieranie działalności streetworkerów i polskich organizacji pozarządowych działających „na miejscu”,
  • zwiększenie liczebności służb konsularnych w krajach UE. Tworzenie „domów polskich” dla bezdomnych Polaków za granicą, gdzie otrzymaliby nie tylko pomoc doraźną, ale także wsparcie psychologiczne i terapeutyczne.
  • W konkursach na realizację zadań pomocowych finansowanych przez państwo konieczny jest wniosek od organizacji pozarządowej mającej siedzibę w Polsce, to ogranicza dostęp – zatem regulaminy konkursów wymagają korekty. Istotna jest kwestia uregulowania prawa pobytu w krajach UE – to nie może zamykać prawa do pomocy dla osób w kryzysie.
  • Bardzo ważna jest wymiana wiedzy na temat już istniejących rozwiązań i instrumentów, z których można korzystać. Także budowanie świadomości o ryzykach, jakie niesie ze sobą emigracja.

Kamilla Dołowska, BRPO

O pomocy dla bezdomnych kobiet i udziale osób w kryzysie bezdomności w pracach organizacji zajmujących się problematyką ubóstwa – posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności

Data: 2017-11-29

- „Nic o nas bez nas” – to w naszym kraju znane hasło. Ważne jest, abyśmy potrafili z niego czerpać. Dlatego tak bardzo cieszy mnie, że udało nam się trochę zmodyfikować formułę dzisiejszego spotkania i będziemy mieli możliwość wysłuchania osób, które doświadczyły kryzysu bezdomności a teraz biorą udział w pracach organizacji zajmujących się  problematyką ubóstwa – mówił prof. Ryszard Scharfenberg podczas posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności.

W spotkaniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele Stowarzyszenia ATD Czwarty Świat oraz osoby działające w polskim Komitecie Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu (The European Anti-Poverty Network). Gośćmi spotkania byli także uczniowie z Gimnazjum im. Kopernika w Turku, którzy w ten sposób spędzili Dzień z RPO – to forma nagrody specjalnej przyznawanej w Konkursie multimedialnym RPO dla młodzieży na interpretację praw i wolności obywatelskich zawartych w rozdziale II Konstytucji.

Rzecznik przypomniał, że niedawno Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie ochrony przed "eksmisją na bruk" z mieszkań funkcjonariuszy służb mundurowych. Chodzi np. o to, żeby żona policjanta (będąca w ciąży i z dzieckiem) nie wylądowała na bruku, jeśli policjant ją nagle opuści i zostawi w mieszkaniu "resortowym". TK uznał dotychczasowe przepisy, które pozwalały na tego typu sytuacje,  za niezgodne z Konstytucją.

Podczas posiedzenia Komisji Ekspertów rozmawiano także o problemach dotyczących udzielania pomocy kobietom dotkniętym bezdomnością, w tym matkom z dziećmi. W dyskusji wzięli udział przedstawiciele warszawskich placówek dla dotkniętych bezdomnością kobiet m.in. Ośrodka "Tylko" prowadzonego przez Caritas Archidiecezji Warszawskiej oraz domu dla bezdomnych kobiet "Emaus" Wspólnoty Katolickiej Chleb Życia oraz fundacji po DRUGIE, która buduje dom dla nieletnich matek i dzieci.

Rusza Uliczny Patrol Medyczny

Data: 2017-11-23

Mamy przyjemność poinformować o pionierskim w Polsce projekcie "Uliczny Patrol Medyczny" organizowanym przez Caritas Polska we współpracy ze Strażą Miejską m.st. Warszawy i z Oddziałem Warszawskiego Stowarzyszenia Lekarze Nadziei.

Polega na uruchomieniu objazdowej pomocy ratowniczej dla osób bezdomnych i ubogich przebywających poza schroniskami – w pustostanach, w ogródkach działkowych, garażach a nawet w namiotach i szałasach. Pomoc będzie udzielana całorocznie.

Więcej informacji:

http://caritas.pl/blog/2017/09/29/uliczny-partol-medyczny-jedyny-w-polsce-projekt-calorocznej-pomocy-ratowniczej-dla-osob-bezdomnych-i-ubogich

 

Programy mieszkaniowe w przeciwdziałaniu bezdomności

Data: 2017-10-05

Wychodząc z założenia, że prawo do mieszkania jest jednym z podstawowych praw człowieka, chcemy pokazać, że w kraju permanentnego kryzysu mieszkaniowego da się realizować programy wspierania osób bezdomnych w mieszkaniach.

Prezentujemy rozwiązania sprawdzone zarówno w małych gminach, jak i w wielkich metropoliach.  Rozwiązania, które pokazują, że da się budować prewencyjne mechanizmy, „sieci bezpieczeństwa” dla osób wypadających z rynku mieszkaniowego, dzięki którym nie staną się one bezdomne.

  • Da się zapewnić interwencyjne schronienie w rozumieniu ustawy o pomocy społecznej, które jest zdeinstytucjonalizowane – świadczone w mieszkaniach, a nie w instytucjach dla bezdomnych.
  • Da się tworzyć pomosty w procesie reintegracji, umożliwiające płynne i bezpieczne przejście od stabilizacji w placówce do samodzielnego zamieszkania.
  • Da się świadczyć pomoc mieszkaniową zarówno długotrwale bezdomnym mężczyznom, jak i kobietom w kryzysie związanym z przemocą domową, osobom opuszczającym pieczę zastępczą, osobom eksmitowanym i osobom uprawnionym do miejsca w domu pomocy społecznej.
  • Da się w tym zakresie zawiązywać efektywne partnerstwa lokalne pozwalające na świadczenie kompleksowej i zindywidualizowanej pomocy.
  • Da się prowadzić te działania na zasobie mieszkaniowym gminy, jak i na zasobie prywatnym.
  • Da się wreszcie tworzyć nowe mieszkania, z przeznaczeniem na ten cel. I da się zaoszczędzić znaczne ilości publicznych pieniędzy przeznaczanych na długoletnie pobyty osób bezdomnych w instytucjach.

Chcielibyśmy, aby dzięki szerokiemu zastosowaniu omawianych metod pomocy mieszkaniowej udało się wreszcie udrożnić system placówek instytucjonalnych dla osób bezdomnych – przywrócić im oryginalną funkcję narzędzia interwencyjnego z czasem pobytu ograniczonym do niezbędnego minimum (ze wstępu do publikacji).

Konferencja „Przeciwdziałanie bezdomności i wykluczeniu mieszkaniowemu - potrzeba systemowej prewencji i deinstytucjonalizacji usług społecznych” w Biurze RPO

Data: 2017-10-05

Walka z bezdomnością nie będzie skuteczna, jeśli nie będziemy działać razem – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar otwierając konferencję pt. „Przeciwdziałanie bezdomności i wykluczeniu mieszkaniowemu - potrzeba systemowej prewencji  i deinstytucjonalizacji usług społecznych”, która 5 października odbyła się w Biurze RPO.

Rzecznik przemawiając do szerokiego grona przedstawicieli samorządów z całego kraju, ministerstw, organizacji pozarządowych i ekspertów z zakresu mieszkalnictwa podkreślił znaczenie koordynacji działań zarówno administracji rządowej, o co od dawna apeluje, jak również administracji samorządowej oraz strony społecznej. Rzecznik podkreślał również konieczność podejmowania innowacyjnych rozwiązań, które prowadziłyby do aktywnego przeciwdziałania skutkom bezdomności, w tym także znaczenie deinstytucjonalizacji świadczonej pomocy, także w aspekcie mieszkaniowym. – Tworzenie wielkich ośrodków, gdzie osoby są de facto izolowane nie jest żadnym rozwiązaniem – mówił Adam Bodnar. Zaznaczył jednak, że w Polsce są samorządy i organizacje pozarządowe, które już wiedzą, co i jak należy zmieniać, by wspierać mieszkańców. – Jeżdżąc po kraju w ramach spotkań regionalnych RPO widzimy te dobre przykłady, które warto promować. To taki archipelag nadziei w morzu beznadziei – wskazał rzecznik praw obywatelskich.

W tym właśnie celu została zorganizowana w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich konferencja, nawiązująca do wydanej przez BRPO 2 października 2017 r., kiedy to przypadł Międzynarodowy Dzień Mieszkalnictwa. Publikacja łączący opis podejmowanych oddolnie, przez poszczególne samorządy, programów mieszkaniowych z próbą ich umiejscowienia w kontekście systemowym i prawnoporównawczym.

Ta świadomość łączenia wysiłków dla rozwiązania interdyscyplinarnych i kryzysowych sytuacji przenikała całą konferencję, która zorganizowana została we współpracy z Komisją Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy RPO oraz Fundacją Habitat for Humanity Poland przy udziale Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych i Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością, działających przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Wychodząc z założenia, że prawo do mieszkania jest jednym z podstawowych praw człowieka, organizatorzy chcieli pokazać, że w kraju permanentnego kryzysu mieszkaniowego da się realizować programy wspierania osób bezdomnych w mieszkaniach. Podczas konferencji zaprezentowane zostały rozwiązania sprawdzone zarówno w małych gminach, jak i w wielkich metropoliach.  Rozwiązania, które pokazują, że da się budować prewencyjne mechanizmy, „sieci bezpieczeństwa” dla osób wypadających z rynku mieszkaniowego, dzięki którym nie staną się one bezdomne.

Jak wskazał, we wstępie do publikacji, jej redaktor merytoryczny Jakub Wilczek zebrane praktyki pokazują, że da się tworzyć pomosty w procesie reintegracji, umożliwiające płynne i bezpieczne przejście od stabilizacji w placówce do samodzielnego zamieszkania. Możliwe jest świadczenie pomocy mieszkaniowej zarówno długotrwale bezdomnym mężczyznom, jak i kobietom w kryzysie związanym z przemocą domową, osobom opuszczającym pieczę zastępczą, osobom eksmitowanym i osobom uprawnionym do miejsca w domu pomocy społecznej. Da się w tym zakresie zawiązywać efektywne partnerstwa lokalne pozwalające na świadczenie kompleksowej i zindywidualizowanej pomocy, a działania te mogą być prowadzone na zasobie mieszkaniowym gminy, jak i na zasobie prywatnym. Można wreszcie tworzyć nowe mieszkania, z przeznaczeniem na ten cel. I da się zaoszczędzić znaczne ilości publicznych pieniędzy przeznaczanych na długoletnie pobyty osób bezdomnych w instytucjach.

O pracy Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności opowiedziała jej współprzewodnicząca Adriana Porowska. Podkreśliła, że w Komisji znajdują się zarówno praktycy, którzy na co dzień pracują z osobami w kryzysie bezdomności, ale też naukowcy i eksperci, którzy pozwalają szerzej spojrzeć na problem bezdomności. Wśród postulatów zgłaszanych przez Komisję wskazała m.in. na kwestie związane z: działalnością banków żywności, przyjmowaniem osób niesamodzielnych do schronisk dla bezdomnych, czy możliwością skorzystania z bezpłatnej pomocy prawnej.

- Mamy mnóstwo przypadków, gdy ludzie są gorzej traktowani tylko dlatego, że są bezdomni. Bezdomność wiąże się zaś z zaś z całym ogromem problemów, wynikającym także z podeszłego wieku i niepełnosprawności, które nie są mniej dolegliwe dla osób bezdomnych. Nie wynika to z tego, że mamy złe przepisy, często chodzi o samo podejście innych ludzi, o to że wciąż panuje przekonanie, że jeśli ktoś jest bezdomny, to sobie na to zasłużył  – mówiła Adriana Porowska. Nawiązała przy tym do protestów pojawiających się przy lokalizacji noclegowni przy hali EXPO w Warszawie, wskazując na potrzebę aktywnego przeciwstawienia się takim postawom np. poprzez budowę przełamującej stereotypy pięknej i świetnie wyposażonej noclegowni.

 Podkreślała przy tym, że dzięki pomocy pracowników Biura RPO udaje się rozwiązać wiele skomplikowanych problemów, z którymi na co dzień zmagają się osoby w kryzysie bezdomności i pomagający im wolontariusze.

 

Program konferencji

Otwarcie konferencji

11:00 powitanie gości - dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich

11:10 przedstawienie działalności Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności - Adriana Porowska, współprzewodnicząca Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy RPO

11:20 prezentacja publikacji RPO „PROGRAMY MIESZKANIOWE W PRZECIWDZIAŁANIU BEZDOMNOŚCI - dobre praktyki i refleksja systemowa” - Jakub Wilczek, Ogólnopolska Federacja na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności

Panel I. Programy mieszkaniowe w ramach deinstytucjonalizacji usług społecznych jako narzędzia przeciwdziałania wykluczeniu mieszkaniowemu.

11:40 Gdański Program Mieszkalnictwa Społecznego - Piotr Olech, Urząd Miasta Gdańsk

Program przeznaczony dla osób i rodzin w trudnym położeniu, takich jak młodzież dorastająca w trudnych warunkach bez wsparcia rodziców, osoby o specjalnych potrzebach – osoby z niepełnosprawnościami, osoby starsze, osoby zagrożone eksmisjami, osoby doświadczające bezdomności, czy wychodzące z uzależnień, ale też ofiary przemocy w rodzinie, ofiary zdarzeń losowych czy traumatycznych wydarzeń.

 

12:00 Deinstytucjonalizacja systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami - stan obecny i perspektywy - dr Krzysztof Kurowski, Komisja Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością przy RPO, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

12:20 Model wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania - 7 obszarów dla deinstytucjonalizacji - Barbara Imiołczyk, Komisja Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Model to propozycja ekspertów z Komisji ds. Osób Starszych przy RPO – pokazują oni, jak kompleksowe działanie w wielu dziedzinach pozwala osobom starszym mieszkać u siebie do późnej starości. Dzięki tym działaniom seniorzy nie stają się klientami opieki zinstytucjonalizowanej.

(Propozycja modelu dostępna w załączniku pod tekstem; tam też  - link do interaktywnej ankiety, za pomocą której RPO zbiera przykłady już istniejących rozwiązań w 7 kluczowych obszarach po to, by móc potem szerzyć te dobre praktyki)

12:40 dyskusja panelowa

 

Panel II. Kierunki rozwoju polityki mieszkaniowej w obszarze przeciwdziałania wykluczeniu mieszkaniowemu - rekomendacje.

Alternatywne rozwiązania mieszkaniowe dla osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym

13:30 “Tak zwana bezdomność – co robimy by jej nie było i co z tego wynika (przegląd na skróty)”    Ewa Bończak-Kucharczyk - wybitny ekspert i autorka kilkudziesięciu publikacji z zakresu mieszkalnictwa, była wiceprezydent Białegostoku i była wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast.

Towarzystwa budownictwa społecznego jako narzędzie tworzenia mieszkań wspomaganych: o możliwości upowszechnienia modelu

13:50 Program „Potrzebny Dom”- mieszkalnictwo wspomagane w Stargardzie - Agata Kmieć-Łuciuk, Urząd Miasta Stargard

14:10 O potrzebie partnerstw i profesjonalizmu - towarzystwa budownictwa społecznego na rzecz mieszkań wspomaganych - dr Alina Muzioł-Węcławowicz, Politechnika Warszawska

Najem społeczny jako innowacyjne rozwiązanie ułatwiające dostęp do mieszkania

14:30 Społeczne agencje najmu jako sposób przeciwdziałania wykluczeniu mieszkaniowemu - doświadczenia zagraniczne – Magdalena Ruszkowska-Cieślak, Fundacja Habitat for Humanity Poland i Hanna Milewska-Wilk, Stowarzyszenie  „Mieszkanicznik”,

14:50 Najem społeczny jako element zintegrowanego wsparcia osób wychodzących z kryzysu bezdomności na przykładzie Społecznej Agencji Najmu i Zatrudnienia - dr Barbara Audycka, Fundacja Habitat for Humanity Poland

15:10 dyskusja panelowa

Światowy Dzień Mieszkalnictwa

Data: 2017-10-02

Trzydzieści lat temu Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiła pierwszy poniedziałek października Światowym Dniem Mieszkalnictwa. W tym dniu chcemy podkreślić, że prawo do godnego miejsca do życia należy do podstawowych praw człowieka, zaś aktywne przeciwdziałanie bezdomności stanowi jeden z priorytetów Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara..  

Światowy Dzień Mieszkalnictwa to szansa  na publiczne zwrócenie uwagi na kwestie, które na co dzień towarzyszą tym, których ubóstwo mieszkaniowe dotyka osobiście, którzy obserwują je w swoim otoczeniu lub zajmują się problemem mieszkaniowym profesjonalnie: pracowników pomocy społecznej, jednostek samorządowych czy organizacji społecznych. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Habitat for Humanity Poland (Millward Brown) wynika, że problemy mieszkaniowe są jedną z trzech najważniejszych kwestii dla Polaków i Polek oraz wpływają na najważniejsze decyzje, takie jak założenie rodziny czy emigrację. Tymczasem ponad połowa społeczeństwa nie może w pełni realizować swoich potrzeb związanym z godnym miejscem do życia, a warunki mieszkaniowe w Polsce należą do najgorszych w Europie.

Dzień ten nabiera szczególnego znaczenia rok po światowej konferencji ONZ w sprawie mieszkalnictwa i zrównoważonego rozwoju obszarów miejskich  Habitat III – która po raz pierwszy zgromadziła nie tylko delegacje rządowe, ale także przedstawicieli lokalnego samorządu, organizacji samorządowych i sektora prywatnego.

Tegoroczny Światowy Dzień Mieszkalnictwa zbiega się także z inauguracją nowej inicjatywy renomowanej i zasłużonej dla idei mieszkalnictwa Fundacji Habitat for Humanity Poland, o której bliższe informacje można znaleźć pod adresem:

http://habitat.pl/swiatowy-dzien-mieszkalnictwa-2017/

W związku z przypadającym w dniu dzisiejszym Światowym Dniem Mieszkalnictwa miło nam także poinformować, iż właśnie dzisiaj dotarły do Biura świeżo wydrukowane egzemplarze najnowszej  publikacji RPO pod nazwą:   "PROGRAMY MIESZKANIOWE W PRZECIWDZIAŁANIU BEZDOMNOŚCI – dobre praktyki i refleksja systemowa." Jest to publikacja zawierająca opis programów, podejmowanych z własnej inicjatywy przez społeczności lokalne   i wypróbowanych w praktyce, które w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich są skutecznym środkiem aktywnego wychodzenia z bezdomności.

Dobre praktyki zebrane przez działającą przy Rzeczniku Komisję Ekspertów ds Przeciwdziałania Bezdomności pokazują, że da się zapewnić zdeinstytucjonalizowaną pomoc społeczną, która zapewni schronienie i niezbędne wsparcie w warunkach mieszkaniowych, a nie w instytucjach dla bezdomnych. Da się tworzyć pomosty w procesie reintegracji, umożliwiające płynne i bezpieczne przejście od stabilizacji w placówce do samodzielnego zamieszkania. Możliwe jest świadczenie pomocy mieszkaniowej zarówno długotrwale bezdomnym mężczyznom, jak i kobietom w kryzysie związanym z przemocą domową, osobom opuszczającym pieczę zastępczą, osobom eksmitowanym i osobom uprawnionym do miejsca w domu pomocy społecznej. Da się w tym zakresie zawiązywać efektywne partnerstwa lokalne pozwalające na świadczenie kompleksowej i zindywidualizowanej pomocy. Takie działania są możliwe i w zasobie mieszkaniowym gminy, jak i w zasobie prywatnym. Można wreszcie tworzyć nowe mieszkania, z przeznaczeniem na ten cel. I da się zaoszczędzić znaczne ilości publicznych pieniędzy przeznaczanych na długoletnie pobyty osób bezdomnych w instytucjach.

Powstaną schroniska dla bezdomnych świadczące usługi opiekuńcze – zapowiada Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Data: 2017-08-07

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało poszerzenie katalogu placówek dla osób bezdomnych o schronisko z usługami opiekuńczymi. To rozwiązanie powinno przyczynić się do rozwiązania (powstałego  po wejściu w życie art. 48a ust. 5 ustawy o pomocy społecznej) problemu braku możliwości udzielania w schroniskach pomocy niesamodzielnym osobom bezdomnym. Ponadto obecnie działające placówki będą miały dodatkowy czas na dostosowanie się do wynikających z przepisów wymogów.

Przewidziany w ustawie termin dostosowania tych placówek do standardów w znacznej części upłynął przed wydaniem rozporządzenia określającego nowe standardy. Brak odpowiedniego czasu na dostosowanie placówek do nowych wymogów w oczywisty sposób stanowił zagrożenie dla sytuacji bytowej osób bezdomnych, które wskutek niedostosowania placówek do nowych standardów mogłyby być pozbawione opieki zapewnianej im do tej pory przez dotychczas funkcjonujące placówki.

Zapowiedź takiej zmiany do nowelizacji ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej znalazła się w wykazie prac legislacyjnych rządu. Obecnie przepisy ustawy przewidują trzy typy placówek dla bezdomnych: noclegownię, schronisko i ogrzewalnię. Jako odrębna jednostka ma być do nich dodane schronisko dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi. Będzie przeznaczone dla osób, które ze względu na wiek, chorobę lub niepełnosprawność wymagają częściowej pomocy, ale nie potrzebują usług świadczonych przez placówkę całodobowej opieki (np. dom pomocy społecznej).

Oba te rozwiązania wychodzą naprzeciw postulatom Rzecznika Praw Obywatelskich i Komisji Ekspertów do spraw Przeciwdziałania Bezdomności, przedstawionym m.in. w wystąpieniach Rzecznika z dnia 11 kwietnia 2016 r. i dnia 17 stycznia 2017 r. i omawianych szeroko na  także  posiedzeniach Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności w dniach 25 lutego 2016 r.  i  23 marca 2017 r.

Ministerstwo odpowiada RPO w sprawie zapewnienia schronienia i wsparcia dla bezdomnych matek z dziećmi

Data: 2017-08-07

Ministerstwo odpowiada RPO w sprawie zapewnienia schronienia i wsparcia dla bezdomnych matek z dziećmi

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziało na wystąpienie RPO w sprawie zapewnienia schronienia i wsparcia dla bezdomnych matek z dziećmi, szczególnie w kontekście niewystarczającej ilości domów dla matek z małoletnimi dziećmi.

Przedstawicielka ministerstwa przypomniała, że wyspecjalizowanymi placówkami świadczącymi usługi dla matek z dziećmi są domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży. Obecnie w Polsce funkcjonuje 26 takich placówek.

Bezdomne matki z dziećmi i ciężarne kobiety mogą również uzyskać wsparcie w ośrodkach interwencji kryzysowej lub specjalistycznych ośrodkach wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie.

W odpowiedzi na wystąpienie RPO  wskazano również, że schroniska dla bezdomnych mają co prawda charakter uniwersalny i ustawa nie zabrania przebywania w nim bezdomnych matek z dziećmi, jednak przebywanie dzieci w tego typu placówkach nie powinno mieć charakteru długotrwałego i powinno dotyczyć tylko sytuacji szczególnych.

Standardy przewidziane dla schronisk dla osób bezdomnych są niższe niż standardy wyspecjalizowanych placówek przeznaczonych do udzielania wsparcia samotnym matkom z dziećmi. Domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży świadczą bowiem usługi o charakterze interwencyjnym, bytowym, opiekuńczo-wspomagającym (w tym np. pomoc psychologiczną czy pomoc dla dzieci).

Przedstawicielka resortu rodziny, pracy i polityki społecznej poinformowała też, że w ostatnim ogólnopolskim badaniu liczby osób bezdomnych przeprowadzonym w nocy z 8 na 9 lutego 2017 r. zdiagnozowano 1 201 bezdomnych dzieci, z czego w schroniskach dla osób bezdomnych przebywało wówczas 339 dzieci, co stanowiło 28,2 proc. ogółu zdiagnozowanych w trakcie badania dzieci.

Podkreśliła również, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie zakazywało przyjmowania matek z dziećmi do schronisk dla osób bezdomnych. W piśmie z dnia 31 marca 2017 r. skierowanym do wojewodów wskazało jedynie, że właściwymi placówkami, które powinny udzielać wsparcia matkom z małoletnimi dziećmi oraz kobietom w ciąży są domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży oraz specjalistyczne ośrodki wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie.

Ponadto, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie wyznaczyło terminu dostosowania schronisk dla bezdomnych matek z dziećmi do standardów odpowiadających domom dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży. Jeśli bowiem placówka do tej pory działała jako schronisko dla matek z dziećmi, nie oznacza to, że placówka ma zostać zamknięta. Może ona nadal działać, ale w zależności od faktycznie prowadzonej działalności i od tego, czy realizuje swoje zadanie na podstawie ustawy o pomocy społecznej ze środków publicznych - powinna działać zgodnie z normami obowiązującymi dla danego typu placówki.

Przedstawicielka resortu zaznaczyła także, że w związku z Programem kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem” wprowadzono możliwość: finansowego wsparcia zadania własnego powiatu w zakresie rozwoju sieci domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, utworzenia nowych domów oraz dofinansowania obecnie istniejących.

Z informacji wynika, że w tym celu 1 czerwca 2017 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zwróciło się do wojewodów o rozeznanie potrzeb finansowych w tym zakresie i zgłoszenie propozycji dofinansowania.

W Warszawie uruchomiono mobilną łaźnię dla bezdomnych

Data: 2017-05-31

W Warszawie przy ul. Wenedów( koło mostu Gdańskiego) uruchomiono pierwszą mobilną łaźnię dla osób bezdomnych. Mogą w niej wziąć prysznic, skorzystać z toalety, przyborów do golenia oraz usług fryzjerskich. Dostaną tam też nowe ubrania. Łaźnia jest przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Na zlecenie miasta prowadzi ją Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej.

O stworzenie tego typu miejscu od dawna apelował Rzecznik Praw Obywatelskich. Problem jest poważny ponieważ według szacunków ratusza w Warszawie jest ok. 2700 bezdomnych. Miasto zapewnia im 1438 miejsc w noclegowniach. Jednak około 25 proc. deklaruje, że mieszka na ulicy.

Mobilna łaźnia to projekt pilotażowy. Miasto chce sprawdzić, jakie jest zapotrzebowanie na tego typu punkty i gdzie są najbardziej potrzebne, dlatego w przyszłości łaźnia będzie zmieniać lokalizację.

Prawa wyborcze osób bezdomnych – po wystąpieniu RPO trwają prace nad zmianą rozporządzenia

Data: 2017-05-26

Do Rzecznika Praw Obywatelskich napłynęły m.in. sygnały od osób bezdomnych podnoszących, że w toku procedury wpisu do rejestru wyborców w urzędzie miasta/gminy, na których obszarze stale przebywają, wymagano od nich podania adresu stałego zamieszkania, włączając w to nazwę ulicy, numer domu oraz mieszkania.

Dokonana przez Rzecznika analiza obecnego mechanizmu wpisu do rejestru wyborców, pod względem sytuacji osób nigdzie niezamieszkałych, a przebywających stale na terenie gminy prowadzi do wniosku o jego nieadekwatności i niejasności, co powoduje m.in. różną interpretację przepisów oraz praktykę ich stosowania przez urzędy. W efekcie może to prowadzić do występowania poważnych barier w korzystaniu z czynnego prawa wyborczego przez tę grupę obywateli.

Zgodnie z ustawą z dnia 5 stycznia 2011 roku Kodeks wyborczy, wyborcy nigdzie niezamieszkali, przebywający stale na obszarze gminy, mogą na swój wniosek być wpisani do rejestru wyborców. Jednak poważne wątpliwości w tym kontekście budzi regulacja zawarta w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 lipca 2011 r. w sprawie rejestru wyborców oraz trybu przekazywania przez Rzeczpospolitą Polską innym państwom członkowskim Unii Europejskiej danych zawartych w tym rejestrze (Dz. U. Nr 158, poz. 941). Zgodnie z tym aktem, Wnioskujący o dopisanie się do rejestru wyborca powinien załączyć m.in. „Pisemną deklarację zawierającej informacje niezbędne do wpisania do rejestru wyborców”. W jej wzorze, stanowiącym załącznik rozporządzenia, wskazano wymóg podania przez wyborcę adresu stałego zamieszkania, włączając w to nazwę ulicy, numer domu oraz mieszkania. W odniesieniu do wyborców bezdomnych wymóg taki jest niedopuszczalny, tymczasem w praktyce brak wskazania takich danych powodował odmowę dopisania do rejestru wyborców.

Na kwestie te Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał uwagę w swoich wystąpieniach do Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, postulując rozważenie zmiany rozporządzenia.

Państwowa Komisja Wyborcza podzieliła opinię Rzecznika i wystąpiła do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zmianę rozporządzenia w zakresie zasad dopisywania do rejestru wyborców osób nigdzie niezamieszkałych, a w szczególności w zakresie składania przez tych wyborców deklaracji zawierającej informacje niezbędne do wpisania do rejestru wyborców.

Z pisma Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 10 maja 2017 roku wynika, że został już opracowany projekt rozporządzenia, a aktualnie - we współpracy z Krajowym Biurem Wyborczym – trwają jeszcze prace polegające na dopracowywaniu szczegółów nowelizacji. Jak podkreślono, proces legislacyjny prowadzący do wdrożenia zmian w rozporządzeniu zostanie uruchomiony niezwłocznie po ich zakończeniu, w możliwie najszybszym terminie.

Dr Jarosław Zbieranek, Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego BRPO.

Kodeks wyborczy wyraźnie wskazuje, że wyborcy nigdzie niezamieszkali, bezdomni mogą dopisać się do rejestru wyborców w gminie, w której stale przebywają i skutecznie korzystać ze swoich praw wyborczych. Niestety, przepisy rozporządzenia dotyczące procedury dopisywania się do rejestru są niedostosowane do wyjątkowej sytuacji tej grupy: w formularzu deklaracji składanej przez każdego wyborcę wymagane jest podanie adresu stałego zamieszkania. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w toku swoich analiz badało praktykę i w tym celu zasięgało informacji w wybranych urzędach miast i gmin. Z ustaleń tych wynika, że praktyka wpisu do rejestru wyborcy nigdzie niezamieszkałego nie jest jednolita, ale w większości badanych urzędów wymagano podania adresu stałego zamieszkania, a niekiedy tylko „stałego przebywania”. Dlatego też w opinii Rzecznika konieczna jest zmiana rozporządzenia i ujęcie w jasny, niebudzący wątpliwości sposób, procedury dopisania się do rejestru wyborców uwzględniającej sytuację osób nigdzie niezamieszkałych. 

Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności

Data: 2017-05-24

24 maja 2017 r. odbyło się kolejne posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności, które poświęcone było dyskusji dotyczącej efektów dotychczasowych działań Komisji oraz omówieniu nowych celów i zamierzeń, a także wypracowaniu strategii szerszego współdziałania Komisji z jednostkami samorządu terytorialnego.

W posiedzeniu Komisji, oprócz rzecznika Adama Bodnara i ekspertów Komisji, wzięli udział również przedstawiciele Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością oraz Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych, które działają przy RPO.

Z chwilą rozpoczęcia działalności Komisji została stworzona mapa problemów związanych z bezdomnością. W wyniku dyskusji podczas ostatniego posiedzenia eksperci przyznali, że pomimo działań podejmowanych przez Komisję w sprawie zdiagnozowanych w mapie problemów - większość zgłaszanych zastrzeżeń, co do sposobu przeciwdziałania bezdomności, jest nadal aktualna.

W dalszym ciągu wyraźnie rysuje się potrzeba odpowiedniej koordynacji działań w zakresie przeciwdziałania bezdomności pomiędzy poszczególnymi resortami, jak również ułatwienia współpracy pomiędzy zajmującymi się przeciwdziałaniem bezdomności jednostkami administracji rządowej i samorządowej.

Wątpliwości budzi także możliwość dostosowania placówek dla osób bezdomnych do standardów, o których mówi ustawa o pomocy społecznej, gdyż termin na dostosowanie tych placówek liczony jest od momentu wejścia w życie ustawy nowelizującej z dnia 5 sierpnia 2015 r. . Same standardy zostały określone dopiero wydanym 28 kwietnia 2017 r. rozporządzeniu w sprawie standardów noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych i ogrzewalni. Niewystarczające w tym kontekście wydają się również środki na świadczenie pomocy dla osób bezdomnych, które od kilku lat pozostają na takim samym poziomie.

Organizacje społeczne zgłaszały również zastrzeżenia do rygorystycznych wymogów co do nazewnictwa placówek dla osób bezdomnych oraz kosztów wymaganych szkoleń specjalizacyjnych z zakresu organizacji pomocy społecznej.

W ocenie ekspertów Komisji ważnym i aktualnym zagadnieniem jest sposób przeciwdziałania bezdomności wśród kobiet i dzieci, w tym także matek z dziećmi. Skala bezdomności tych osób nie jest w pełni zdiagnozowana. W sytuacji niewystarczającej liczby domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, a także biorąc pod uwagę wytyczne niepozwalające na zapewnienie im opieki w placówkach dla osób bezdomnych, pojawia się wiele wątpliwości, co do stopnia zaspokojenia potrzeb kobiet i dzieci dotkniętych bezdomnością.

Bardzo aktualnym tematem jest również zwiększenie środków na programy prowadzące do trwałego wyjścia z bezdomności realizowane m.in. w przyjętym przez Radę Ministrów Narodowym Programie Mieszkaniowym.

W ocenie Rzecznika i Komisji bardzo potrzebna jest także zmiana społecznego odbioru osób bezdomnych i powszechnej stygmatyzacji tej grupy osób.

Rozwiązywanie problemów utrudniających przeciwdziałanie bezdomności wymaga także poszukiwania skutecznej współpracy pomiędzy jednostkami administracji rządowej, samorządowej i organizacjami społecznymi działającymi na poziomie lokalnym. Jest wiele miejsc, gdzie taka współpraca bardzo dobrze funkcjonuje. Zdaniem RPO i członków  Komisji należy promować przykłady takiej współpracy i zachęcać do rozwiązywania istniejących problemów w ramach lokalnych „okrągłych stołów” – z udziałem działających lokalnie instytucji i organizacji.

Konferencja „Przeciwdziałanie bezdomności: Solidarność w działaniu” w Gdańsku. Wystąpienie Adama Bodnara

Data: 2017-05-19

W dniach 18-19 maja w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyła się konferencja FEANTSA „Przeciwdziałanie bezdomności: Solidarność w działaniu”. W wydarzeniu wziął udział rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

W swoim wystąpieniu RPO podkreślił, jak ważne jest przeciwdziałanie bezdomności. Zaznaczył, że już na początku swojej kadencji powołał Komisję Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności.

Adam Bodnar mówił o konieczności zwalczania stygmatyzowania osób dotkniętych bezdomnością i roli, jaką media mogą odegrać w tym procesie. Wskazał też na konieczność koordynacji wielu polityk niezbędnych do ograniczania bezdomności i to zarówno na szczeblu rządowym, jak i administracji lokalnej. Zwrócił  przy tym uwagę na praktyczne problemy związane z wdrażaniem (bardzo słusznej w założeniach) standaryzacji placówek dla bezdomnych. Chodzi np. o zbyt krótki czas na dostosowanie placówek do wskazanych wymagań.

Rzecznik nawiązał też do swojej wizyty w Paryżu, gdzie spotykał się z bezdomnymi Polakami. Podkreślał, że należy wyciągnąć rękę do zmagających się z bezdomnością obywateli polskich znajdujących się za granicą i stworzyć dla nich odpowiednie programy wsparcia.

Konferencja stanowi międzynarodowe forum wymiany myśli i doświadczeń związanych z najróżniejszymi aspektami przeciwdziałania bezdomności i wspierania osób doświadczających tego zjawiska. Wzięło w niej udział blisko 400 osób. Co roku wydarzenie odbywa się w innym europejskim mieście. W tym roku gospodarzem spotkania jest Gdańsk. Konferencja jest doskonałą okazją do spotkań wszystkich osób, które na co dzień pomagają osobom bezdomnym: pracowników organizacji pozarządowych, urzędników, wolontariuszy, badaczy.

Organizatorami wydarzenia są: FEANTSA (Europejska Federacja Organizacji Pomagających Bezdomnym), Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta oraz Urząd Miejski w Gdańsku.

Pełen tekst wystąpienia rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

Szanowni Państwo,

Chciałbym serdecznie podziękować za możliwość uczestnictwa w konferencji zorganizowanej przez FEANTSA. Uważam, że jest to niezwykle cenna inicjatywa, która pozwoli nie tylko wymienić się doświadczeniami, ale także wzmocni działania w Polsce dotyczące przeciwdziałania bezdomności. Cieszę się, że Miasto Gdańsk oraz przepiękny budynek Europejskiego Centrum Solidarności, dokumentujący naszą najnowszą historię, stały się gospodarzami konferencji.

Kwestię przeciwdziałania bezdomności traktuję jako jeden z moich priorytetów. Na początku kadencji powołałem w moim biurze Komisję Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności. Dzięki współpracy z gronem ekspertów, z których zresztą większość jest obecna na dzisiejszej konferencji, mogę stale w Biurze RPO podejmować tematy dotyczące przeciwdziałania bezdomności. Nie sposób w czasie mojego wystąpienia przedstawić tematy wszystkich wystąpień i interwencji RPO w kwestii przeciwdziałania bezdomności. Skupię się zatem na najważniejszych wyzwaniach.

Problem stygatyzacji i uprzedzeń

Moim zdaniem najważniejszym aspektem przeciwdziałania bezdomności jest problem stygmatyzacji. Osoby bezdomne są wykluczane ze zwyczajnego życia społecznego. Często nie są dostrzegane przez polityków, władze lokalne. Nie są przedmiotem głębokiego zainteresowania mediów, chyba że dochodzi do przypadków śmierci z wymrożenia, czy niewolniczego wykorzystywania pracy bezdomnych. Wtedy problem bezdomności budzi zainteresowanie. Później media wykazują mniejsze zainteresowanie, a szczególnie nie są zainteresowane długoterminowym rozwiązywaniem codziennych problemów osób bezdomnych.

Społeczeństwo nie rozumie, kim są bezdomni, dlaczego nie mają oni zwyczajnego miejsca zamieszkania, jak można im pomóc. Dominuje stereotypowe myślenie oraz krzywdzący obraz bezdomnego jako osoby nieporadnej, brudnej, która żyje na „ulicy” z powodu własnych przewinień.

To wszystko ma wpływ na prowadzenie polityk publicznych.

Wyzwaniem jest nie tylko przekonanie do realizacji określonych przedsięwzięć, ale walka z uprzedzeniami. Trudno jest zbudować łaźnię, trudno jest przekonać do przeznaczenia większych środków finansowych na programy przeciwdziałania bezdomności. Bez stałego miejsca zamieszkania bezdomni stają się wręcz niewidzialni, nie korzystają z praw obywatelskich.

Kwestia koordynacji

Istotnym problemem jest kwestia koordynacji działań różnych organów władzy. Przeciwdziałanie bezdomności to zarówno prewencja jak i reakcja na pojawiające się zjawiska społeczne. Wymaga to współpracy resortów zajmujących się zdrowiem, pomocą społeczną, wymiarem sprawiedliwości, administracją publiczną, mieszkalnictwem. Konieczna jest współpraca władz centralnych z władzami lokalnymi.

Niestety brak odpowiedniej koordynacji na szczeblu centralnym powoduje trudności w rozwiązywaniu problemów. Pojawiają się konflikty, brak jest dalekosiężnej wizji, np. deklarowania przez władze publiczne, że do określonego roku całkowicie rozwiąże problem bezdomności. Przykładem niedawnych nieporozumień koordynacyjnych jest pomoc dla osób chorujących lub z niepełnosprawnością, którzy mogą przebywać w domach pomocy społecznej, ale nie chcą opuszczać schronisk dla bezdomnych. Inny przykład to dostęp do świadczeń pomocy społecznej, który uzależniony jest od zameldowania w określonej gminie. Gdyby istniała codzienna, zwyczajna współpraca między poszczególnymi resortami, problemy te mogłyby być na bieżąco sygnalizowane oraz rozwiązywane.

W kontekście bezdomności bardzo ważne są prewencyjne działania prawne. W Polsce wciąż istnieją przepisy, które pozwalają na eksmisję na bruk. Dotyczy to osób zamieszkujących w tzw. mieszkaniach resortowych. Pojawiają się nowe pomysły legislacyjne, np. dotyczące standaryzacji warunków pobytu w schroniskach, noclegowniach czy ogrzewalniach. Należy jednak pamiętać, że drobna zmiana legislacyjna – niedostosowana do rzeczywistych warunków społecznych - może wywołać efekt odwrotny do zamierzonego, albo wręcz nagle pogorszyć sytuację. Dlatego też trzeba bardzo uważnie monitorować wszystkie zmiany legislacyjne dotyczące tej problematyki.

Na poziomie lokalnym brak jest wystarczającej liczby mieszkań socjalnych, czemu towarzyszą wieczne kolejki w dużych miastach, substandardowe warunki w tych mieszkaniach. Warunki mieszkaniowe w miastach zderzają się z drapieżnymi działaniami osób przejmujących mienie w trybie reprywatyzacji. Jednym z tego przejawów jest zamieszkiwanie na ogródkach działkowych. Temu procesowi można przeciwdziałać, jeśli każdemu zagrożeniu dla masowych eksmisji towarzyszy aktywna polityka miejska – wsparcie dla nowych form zamieszkania oraz dopłaty do czynszów, poszukiwanie mieszkań socjalnych, rewitalizacja społeczna. Ważna jest współpraca z organizacjami pozarządowymi, budowanie partnerstw w zakresie realizacji zadań własnych przez gminy i miasta, ich mądre wsparcie w identyfikowaniu problemów.

Niestety w Polsce dominuje swoista „wyspowość”. W niektórych miastach wszystko dość dobrze się udaje. W niektórych problem prawie nie jest dostrzegany lub ewentualnie tylko pudrowany, bez sięgania do jego głębokich przyczyn. W niektórych miastach można się spotka z opinią, że schroniska dla bezdomnych nie będą budowane, bo zachęci to osoby bezdomne do przyjazdu do tego miasta i zamieszkanie w nim. Trudno wyobrazić sobie lepszy przykład stereotypowego myślenia.

Dlatego wyzwaniem jest stworzenie kompleksowej polityki na skalę całego państwa, a nie akceptowanie aktualnej „wyspowości” dobrych praktyk w poszczególnych miastach.

Przeciwdziałanie bezdomności to nie tylko zagadnienie dla grona ambitnych i empatycznych pracowników opieki społecznej, działaczy organizacji pozarządowych czy kościelnych. Bardzo ważne jest poszukiwanie nowych metod, szczególnie tych, które sprawdziły się w innych państwach. Walka z uzależnieniami, redukcja szkód, psychoterapia, wzmocnienie osób wychodzących z bezdomności. To się w Polsce dzieje, ale nigdy dość nowych doświadczeń, wiedzy i zaangażowania. Ale równie ważne są mieszkania treningowe i programu „Mieszkanie Najpierw”, jak również bezpieczne miejsce w schronisku. Miejsce to powinno dawać przestrzeń do rozwoju osobistego, być swoistą kotwicą, na której powoli można budować nowe życie, bezpieczeństwo, leczyć się z uzależnień, podejmować pracę, poszukiwać swojej drogi i ostatecznie wychodzić z bezdomności. Tego typu podejście wymaga nie tylko zapewnienia przestrzeni do mieszkania, ale przede wszystkim zrozumienia procesów psychologicznych, zdrowotnych oraz dużej empatii ze strony pracowników i działaczy opiekujących się osobami dotkniętymi kryzysem bezdomności. Bez nich nie osiągnie się trwałej zmiany.

Bezdomność Polaków za granicą

W polskim kontekście dużym wyzwaniem jest także kwestia bezdomności Polaków, którzy przebywają poza granicami kraju – w Paryżu, Londynie, Berlinie, Madrycie i wielu innych miastach. Integracja europejska otworzyła granice. Stworzyła także wizję lepszego życia. Dla niektórych osób ta wizja stała się mirażem. Oszukani przez pracodawców, uzależnieni, z problemami rodzinnymi czy karnymi, stracili mieszkania i stali się bezdomni. Nie zawsze chcą wrócić, bo oznacza to dla nich upokorzenie, rozstanie się z marzeniem, w które wierzyli, konieczność poukładania sobie na nowo relacji we własnym kraju, przyznanie się do porażki. Ale ich własne państwo nie powinno się od nich odwracać. Władze powinny okazać pomocną dłoń i tworzyć realną możliwość powrotu (ale także przygotowania do powrotu), jeśli mają taką wolę. Może to się odbywać poprzez współpracę z organizacjami pozarządowymi i kościelnymi pomagającymi takim osobom na obczyźnie.

***

Największym wyzwaniem intelektualnym w kwestii działań urzędu RPO jest rozwiązywanie tych problemów, gdzie dochodzi do styku różnych obszarów funkcjonowania państwa. Czy pomoc postpenitencjarna może wpływać na ograniczenie bezdomności? Tak – jeśli dostrzeże się, że byli więźniowie powinni mieć wsparcie ze strony państwa, aby nie zostać bezdomnymi, jeśli uczy się ich jak żyć na wolności. Czy realizacja Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego powinna być powiązana z przeciwdziałaniem bezdomności? Tak, jeśli dostrzeżemy jak istotne jest odpowiednie zdiagnozowanie i leczenie chorób psychicznych u niektórych bezdomnych. Poszukiwanie takich łączników, patrzenie na problemy całościowo, to jest jedno z najważniejszych zadań mojego urzędu.

Szanowni Państwo,

liczę, że dzięki Państwa wielkiemu zaangażowaniu, oddaniu, pasji, pomysłom, uda się nam tworzyć coraz większą koalicję na rzecz zmiany postrzegania osób dotkniętych kryzysem bezdomności. Głęboko wierzę, że walka o ludzką godność stanie się priorytetem dla polskich władz. Jestem przekonany, że solidarność współcześnie oznacza solidarność z osobami, które są dotknięte kryzysem bezdomności.

Minister Rodziny wydał rozporządzenie ws standardów noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych i ogrzewalni

Data: 2017-05-17

28 kwietnia 2017 r. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wydał rozporządzenie w sprawie standardów noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych i ogrzewalni. O jego niezwłoczne wydanie apelowali już w 2016 roku członkowie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności.

Zwracali wówczas uwagę, że dostosowanie już istniejących placówek do nowych standardów może wiązać się z koniecznością podjęcia kosztownych i czasochłonnych działań. Podkreślali, że 36-miesięczny termin na dostosowanie placówek biegnie od momentu wejścia w życie znowelizowanej ustawy o pomocy społecznej, co nastąpiło z dniem 5 września 2015 r.

W tej sprawie do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w kwietniu 2016 roku pisał zastępca RPO Stanisław Trociuk.

Państwo ma obowiązek przeciwdziałać bezdomności. Stanisław Trociuk na Forum Mieszkaniowym 2017

Data: 2017-04-26

- W myśl art. 30 Konstytucji przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Godność ta jest nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Pomiędzy tym obowiązkiem władz publicznych ochrony i poszanowania godności człowieka i konstytucyjnym obowiązkiem przeciwdziałania bezdomności zachodzi ścisły i silny związek. Przejawia się on w tym, że władze publiczne są zobowiązane tworzyć instytucje prawne zapobiegające szerzeniu się zjawiska bezdomności – podkreślał zastępca RPO Stanisław Trociuk podczas konferencji Forum Mieszkaniowe 2017 „Mieszkać Godnie”, która odbyła się w Warszawie.

Zastępca RPO omówił m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego, z którego wynika, że  przepisy prawa zezwalające na wykonanie wyroku eksmisyjnego „na bruk” w stosunku do osób, które nie są w stanie we własnym zakresie zaspokoić swoich potrzeb mieszkaniowych są niezgodne z konstytucyjną zasadą nienaruszalności godności człowieka. Zwrócił przy tym uwagę na wciąż nierozwiązany problem zapewnienia ochrony przed eksmisją „na bruk” osobom zobowiązanym do opuszczenia lokali pozostających w dyspozycji poszczególnych służb mundurowych (m. in. Policji, Straży Granicznej, Służby Więziennej).

Stanisław Trociuk wskazał, że w sprawach prowadzonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich pojawił się problem dość dużej grupy osób zamieszkujących na terenach ogrodów działkowych. Zamieszkiwanie w altanach działkowych nie jest akceptowane przez obowiązujące prawo, w rezultacie osoby w ten sposób zaspokajające swoje potrzeby mieszkaniowe nie posiadają statusu lokatora. - Nie stosuje się w związku z tym do nich przepisów uprawniających sąd do przyznania w wyroku eksmisyjnym prawa do lokalu socjalnego nawet wówczas, gdy ich sytuacja materialna i rodzinna wymaga ochrony – wyjaśniał zastępca RPO.

Podkreślał też, że zmiany wymagają przepisy dotyczące ustalania zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy. Chodzi przede wszystkim o kwestie dotyczące potrzeb osób z niepełnosprawnością. - Często tym osobom proponowane są z zasobów komunalnych mieszkania, które z uwagi na stan techniczny, położenie budynku czy też istniejące bariery architektoniczne są niedostosowane do ich potrzeb, co narusza Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych – wskazywał Stanisław Trociuk.

Zastępca RPO mówił także o problemie niewystarczającej liczby mieszkań komunalnych oraz braku środków finansowych na budowę nowych mieszkań. - Tworzone są długie listy osób oczekujących na najem lokali komunalnych i socjalnych. Według istniejących szacunków, przy obecnym tempie budowy mieszkań komunalnych aktualne potrzeby mieszkaniowe zostaną zaspokojone za około 80 lat. Nie sposób w związku z tym uznać, że konstytucyjna dyrektywa prowadzenia przez władze publiczne polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w tym wspierania rozwoju budownictwa socjalnego, jest realizowana choćby w stopniu dostatecznym – zauważył Stanisław Trociuk.

Wśród poruszonych przez zastępcę RPO problemów pojawiła się również kwestia spłacania zadłużenia mieszkaniowego przez obywateli w trudnej sytuacji materialnej.

- Wykluczenie mieszkaniowe dotyczy wielu obywateli, tych zagrożonych eksmisją, niespłacających kredytów hipotecznych, doświadczających przemocy domowej, zajmujących substandardowe lub przeludnione mieszkania. Do wykluczenia mieszkaniowego prowadzi też niemożność poniesienia kosztów związanych z zajmowaniem lokalu mieszkalnego. Koszty te obejmują nie tylko koszty czynszu, lecz także inne opłaty eksploatacyjne obejmujące koszty prądu, gazu, energii cieplnej czy też wody. Utrzymanie mieszkania jest drogie, zwłaszcza dla osób uzyskujących niskie dochody. Prowadzi to często do powstania zadłużenia, stanowiącego zwykle główną przyczynę orzekania przez sądy eksmisji – wskazywał Stanisław Trociuk. Zastępca RPO podkreślił, że na tym tle szczególnie daje się zauważyć brak systemowych rozwiązań prawnych związanych z redukowaniem i spłacaniem zadłużenia, co w końcowym efekcie prowadzi do zwiększenia liczby osób zagrożonych utratą mieszkania, a także bezdomnością.

Forum Mieszkaniowe 2017 to wydarzenie adresowane do przedstawicieli samorządów, administracji rządowej, organizacji pozarządowych i biznesu, a także ekspertów zajmujących się różnymi aspektami polityki mieszkaniowej. Celem Forum jest przedstawienie dobrych praktyk w obszarze mieszkalnictwa realizowanych na poziomie lokalnym, krajowym i międzynarodowym. W wydarzeniu wzięli udział m.in. członkowie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności, która działa przy RPO.

„Bezdomny w Polsce skazany na schroniska. O mieszkaniach dla nich nie myśli nikt”, Gazeta Wyborcza

Data: 2017-04-14

O problemach osób bezdomnych w rozmowie z red. Ludmiłą Anannikovą mówi Julia Wygnańska, ekspertka Komisji ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy RPO.

O prawach wyborczych osób nigdzie niezamieszkałych do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji

Data: 2017-04-11

W wystąpieniach do Państwowej Komisji Wyborczej Rzecznik Praw Obywatelskich sygnalizował konieczność wprowadzenia zmian w przepisach regulujących udział w wyborach wyborców nigdzie niezamieszkałych.

Państwowa Komisja Wyborcza, zgodnie z postulatami Rzecznika, wystosowała do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji prośbę o rozważenie zmiany rozporządzenia w sprawie rejestru wyborców oraz trybu przekazywania przez Rzeczpospolitą Polską innym państwom członkowskim Unii Europejskiej danych zawartych w tym rejestrze w zakresie zasad dopisywania do rejestru wyborców osób nigdzie niezamieszkałych, a w szczególności w zakresie składania przez tych wyborców deklaracji zawierającej informacje niezbędne do wpisania do rejestru wyborców, o której mowa w Kodeksie wyborczym, załączanej do wniosku o wpisanie do rejestru wyborców.

Minister przedstawił PKW projekt rozporządzenia, w którym uwzględniono propozycję dotyczącą umożliwienia wyborcy nigdzie niezamieszkałemu i nieposiadającemu adresu stałego zamieszkania wskazania w pisemnej deklaracji zawierającej informacje niezbędne do wpisania do rejestru wyborców (zamiast adresu stałego zamieszkania) adresu umożliwiającego kontakt z nim na obszarze gminy, w której stale przebywa i złożył wniosek o wpisanie do rejestru wyborców. Projekt ten, po pozytywnym zaopiniowaniu przez PKW miał zostać przekazany do uzgodnień międzyresortowych.

W związku z powyższym Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o informację na temat stanu prac nad projektem przedmiotowego rozporządzenia.

 

Pomoc dla pensjonariusza domu dla bezdomnych prowadzonego przez Kamiliańską Misję Pomocy Społecznej.

Data: 2017-04-03

Pracownik Wydziału Przyjęć Interesantów BRPO przygotowywał kilka projektów pism dla Interesanta do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Z. w sprawie rozłożenia na raty zaległości w Funduszu Alimentacyjnym i zawieszenia postępowania egzekucyjnego.

Sprawa prowadzona jest w Biurze RPO pod numerem III.7064.69.2017

Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności

Data: 2017-03-23

Zapewnienie niezbędnej opieki osobom bezdomnym, które opuszczają placówki służby zdrowia, a ze względu na swoją niesamodzielność wymagają dalszej opieki medycznej, było głównym tematem posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności działającej przy RPO.

W spotkaniu wzięli udział nie tylko członkowie tej Komisji, ale także przedstawiciele Komisji Ekspertów ds. Zdrowia - dr n. med. Marek Balicki oraz Ewa Osińska z Biura RPO. W posiedzeniu uczestniczyli również przedstawiciele Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Zdrowia, a także  przedstawiciele Samodzielnego Publicznego Centralnego Szpitala Klinicznego oraz Szpitala Chirurgii Urazowej św. Anny w Warszawie oraz dr Maria Sielicka-Gracka z organizacji Lekarze Nadziei.

- Spotkaliśmy się dziś po to, by dyskutować o problemach, które występują na styku pomocy społecznej i ochrony zdrowia, bo od pewnego czasu wyraźnie widać, że na tym polu brakuje odpowiedniej współpracy i koordynacji – mówił Adam Bodnar otwierając posiedzenie Komisji Ekspertów do spraw Przeciwdziałania Bezdomności. Rzecznik zauważył również, że o problemach osób bezdomnych bardzo dużo mówi się zimą, kiedy są mrozy zagrażające ich zdrowiu i życiu, jednak o tych osobach, o ich problemach należy pamiętać cały czas. – To teraz jest czas by wypracować kompleksowe rozwiązania i wprowadzać je w życie – dodał RPO.

Główny temat spotkania

Możliwość przebywania osób niesamodzielnych (i potrzebujących opieki medycznej) w placówkach dla osób bezdomnych budziła wiele wątpliwości w związku z nowelizacją przepisów ustawy o pomocy społecznej. W tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wystąpienie do Minister Rodziny, Pracy  i Polityki Społecznej.

Podczas posiedzenia Komisji Ekspertów do spraw Przeciwdziałania Bezdomności omówiono działania podejmowane przez Minister Rodziny, Pracy  i Polityki Społecznej oraz Ministerstwo Zdrowia na rzecz zapewnienia niezbędnej pomocy osobom niesamodzielnym opuszczającym instytucje systemu ochrony zdrowia. Dyskutowano również o kwestiach dotyczących koordynacji tych działań przez pracowników służby zdrowia i pomocy społecznej.

O tym, jak ważne jest stworzenie systemu przekazywania opieki nad osobami niesamodzielnymi pomiędzy szpitalami a pomocą społeczną, Rzecznik Praw Obywatelskich pisał już w październiku 2016 r. do Prezesa Rady Ministrów. Zapewnienie takiej opieki jest szczególnie istotne w odniesieniu do osób bezdomnych, które będąc osobami dotkniętymi skrajnym wykluczeniem społecznym, są najbardziej narażone na dotkliwe skutki braku opieki.

W odpowiedzi na to wystąpienie, Wiceminister  Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapewniła, że  zarówno Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jak i Minister Zdrowia, mają świadomość co do konieczności podjęcia działań w celu zapewnienia odpowiedniej współpracy pomiędzy pracownikami służby zdrowia i pomocy społecznej oraz budowy spójnych mechanizmów przepływu informacji o pacjentach opuszczających instytucje systemu ochrony zdrowia.

W styczniu 2017 r. RPO uzyskał też informację z Ministerstwa Zdrowia, że szef resortu wystąpił do dyrektorów szpitali o podjęcie działań zmierzających do zapewnienia przekazywania służbom pomocy społecznej informacji o pacjentach, którzy takiej opieki nie mogą uzyskać w miejscu dotychczasowego pobytu, bądź opieki tej nie mogą zapewnić im osoby bliskie.

Podczas posiedzenia Komisji Ekspertów do spraw Przeciwdziałania Bezdomności szczegółowo omówiono wątpliwości dotyczące wykładni art. 48a ust. 5 ustawy o pomocy społecznej, a także działań podejmowanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w zakresie zapewnienia odpowiedniej opieki osobom niesamodzielnym. Swoje stanowiska mogli zaprezentować m.in. lekarze i przedstawiciele organizacji, którzy na co dzień pracują z osobami, które takiej opieki potrzebują, a także przedstawiciele administracji publicznej.

O programie „Najpierw mieszkanie” pisze Julia Wygnańska

Data: 2017-03-17

Program „Najpierw mieszkanie” (ang. Housing First) to innowacyjna usługa społeczna skierowana do osób wychodzących z bezdomności. Program został zapoczątkowany w Stanach Zjednoczonych, a następnie z powodzeniem wdrażano go w państwach Europy Zachodniej.

 O tym na czym polega i o tym, w jaki sposób zrealizować go w Polsce - w artykule „Najpierw mieszkanie – dlaczego tak?” - pisze Julia Wygnańska, członkini Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziała Bezdomności przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Dom, którego nie ma - RPO na debacie o bezdomności

Data: 2017-02-11

 -Zimą najbardziej widać system opieki nad osobami bezdomnymi. Nie ma łączników pomiędzy elementami systemu - pomoc społeczna, ochrona zdrowia, mieszkalnictwo a nawet wymiar sprawiedliwości... – mówiła Adriana Porowska, dyrektorka Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej i kierownik Pensjonatu Socjalnego „Święty Łazarz”.

Gdyby nie determinacja organizacji pozarządowych nikomu nie udałoby się pomóc.

Według Adam Bodnara największym problemem jest rozdrobnienie systemu opieki nad takimi osobami. Te zagadnienia są na styku wielu resortów, co bardzo utrudnia rozwiązywanie problemów. Dlatego Rzecznik, wraz z organizacjami zajmującymi się tą problematyką, zwracał się z prośbą o rozważenie powołania pełnomocnika rządu ds. bezdomności, który mógłby koordynować działania zmierzające do poprawy sytuacji osób bezdomnych.

Pomoc społeczna nie jest środkiem zapobiegającym. Jak zawodzą inne systemy wtedy dopiero pomoc społeczna może być narzędziem wsparcia.

 - Nie ma żadnego wsparcia dla ludzi znajdujących się na skraju, dla tych, którzy z różnych przyczyn są na granicy bezdomności, np. w trakcie postępowania eksmisyjnego – kontynuowała Adriana Porowska. – Bardzo często są to osoby chore psychicznie, nigdy nie diagnozowane, czy takie, które właśnie ze względu na sytuację w jakiej się znalazły uciekają w alkohol. Oni nie są w stanie zdać sobie sprawy, że potrzebują pomocy więc jak się mają o nią zwrócić?

Uczestnicy debaty zgodnie stwierdzili, że należałoby naprawić zarówno system więziennictwa dla osób opuszczających zakłady karne, ale też system wsparcia dla osób opuszczających placówki opiekuńczo-wychowawcze.

Należy zacząć od tworzenia dla takich osób stabilnego środowiska mieszkaniowego, w którym - czując się bezpiecznie - mogliby rozpocząć socjalizację i budować swoje życie na nowo.

Profesor Ryszard Szarfenberg, który kieruje Pracownią Pomocy i Integracji Społecznej w Instytucie Polityki Społecznej UW twierdzi, że jedyną szansą dla takich osób jest deinstytucjonalizacja – DPSy to nie miejsce dla osób młodych, czy w wieku produkcyjnym - mówił.

Uczestnicy debaty rozmawiali też o badaniach skali bezdomności, przyczynach i możliwościach działania na rzecz bezdomnych nie tylko w Polsce.

 - Polaków bezdomnych żyje na ulicach miast na całym świecie więcej niż w Polsce – mówił RPO. - Są to osoby niejako wykluczone z praw obywatelskich, a przecież przysługują im one tak samo, jak każdemu z nas. Chodzi np. o prawo do życia i zdrowia, prawa wyborcze - wskazywał Adam Bodnar.

Dlatego prawa osób w kryzysie bezdomności są jednym z prorytetów Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Co z pomocą dla „osób niesamodzielnych”, które pozostają bezdomne? Ministerstwo odpowiada RPO

Data: 2017-02-10

Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Bojanowska odpowiedziała na wystąpienie RPO dotyczące pomocy dla osób w kryzysie bezdomności. Eksperci zgłaszali bowiem wątpliwości, czy w polskich realiach zasada mówiąca o tym, że w placówkach dla bezdomnych, tj. w ogrzewalniach, noclegowaniach i schroniskach mogą przebywać wyłącznie osoby zdolne do samoobsługi, których stan zdrowia nie zagraża zdrowiu i życiu innych mieszkańców (art. 48a ust. 5 ustawy o pomocy społecznej), jest w pełni uzasadniona.

W odpowiedzi przedstawicielka ministerstwa wskazała, że ustawodawca nie zdefiniował tego pojęcia, ponieważ każdą sytuację osoby bezdomnej kierowanej do placówki należy rozpatrywać indywidualnie.

- Żadna osoba bezdomna potrzebująca pomocy i wsparcia nie powinna być, w świetle obowiązujących przepisów, tej pomocy pozbawiona. W sytuacjach kryzysowych, np. w okresie silnych mrozów, może ona tymczasowo, do czasu uzyskania miejsca w placówce zapewniającej całodobową opiekę, przebywać w schronisku dla osób bezdomnych. Podmioty prowadzące placówki dla osób bezdomnych powinny natomiast podejmować próbę umieszczenia tych osób w odpowiednich placówkach, zapewniających całodobową opiekę, zapobiegając tym samym sytuacji przebywania ich w schroniskach po kilka lub kilkanaście lat – podkreśliła wiceminister Bojanowska.

Wskazała również, że projekt rozporządzenia w sprawie standardów noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych i ogrzewalni był konsultowany z organizacjami pozarządowymi zajmującymi się przeciwdziałaniem bezdomności.

Między innymi do tych kwestii odniósł się Jakub Wilczek – członek Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności w Biurze RPO. W komentarzu dla portalu NGO.pl zauważa, że według ministerstwa to organizacje pozarządowe są winne problemom w pomocy niesamodzielnym osobom bezdomnym. Jego zdaniem, ministerstwo nie widzi problemu i coraz bardziej usztywnia swoje stanowisko.

 

NGO.pl, „Ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych – ile osób uda się policzyć?”

Data: 2017-02-10

8 lutego oraz w nocy z 8 na 9 lutego odbyło się ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych zarządzone przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. O tym, na jakich zasadach zostało przeprowadzone i o tym, jakie uwagi do przeprowadzania tego typu badań zgłaszali wcześniej eksperci z Komisji ds. Przeciwdziałania Bezdomności, w komentarzu dla ngo.pl pisze Julia Wygnańska.

O sytuacji bezdomnych Polaków za granicą. RPO opowiada o swojej wizycie w Paryżu

Data: 2017-02-09

 - W czasie wędrówek po ulicach Paryża, w towarzystwie pracowników Stowarzyszenia Pomost-Passerelle, miałem okazję rozmawiać z polskimi bezdomnymi. Zrozumiałem, że walka z tym problemem to nie mniej poważne wyzwanie niż przeciwdziałanie bezdomności w Polsce. Są to również osoby, które zazwyczaj odnotowały poważną porażkę życiową, czasami miały problemy z prawem. Wielu z nich ruszyło w poszukiwaniu lepszego życia, dobrych zarobków, a niektórzy po prostu starali się uciec od krajowych traum. Lecz im się nie powiodło, zostali oszukani przez pracodawcę, stracili pracę, mieszkanie i wylądowali na ulicy – pisze Adam Bodnar na portalu Onet.pl.

RPO w Paryżu o sprawach bezdomnych Polaków we Francji

Data: 2017-02-05

- Przesunięcie problemu bezdomności z marginesu życia publicznego do centrum, to mój obowiązek jako Rzecznika Praw Obywatelskich - powiedział Adam Bodnar  w ambasadzie polskiej w Paryżu, na konferencji poświęconej pomocy bezdomnym Polakom w stolicy Francji. Wspólnie z polskimi dyplomatami organizatorem spotkania było Stowarzyszenie Pomost-Passerelle, od 10 lat pomagające rodakom mającym problem z integracją i stabilizacją w Paryżu. Konferencja odbyła się 4 lutego w polskiej Ambasadzie.

Poprzedniego dnia w piątek wspólnie z pracownikami Passerelle RPO objechał miejsca gdzie przebywają bezdomni Polacy. O trudnych sprawach naszych rodaków Adam Bodnar rozmawiał również  z Konsulem Generalnym  RP, Hubertem Czerniukiem  oraz  wicekonsul Marią Giryn. 

W piątkowy wieczór w Polskiej Misji Katolickiej, pod przewodnictwem ks. Krystiana Gawrona została odprawiona  Msza Święta. Podczas Mszy w sposób szczególny modlono się o dary Ducha Świętego dla potrzebujących pomocy oraz tych, którzy niosą tę pomoc.

Po mszy w przykościelnych pomieszczeniach wspólnie zjedli kolacje osoby, które pomagają bezdomnym i rodacy, którzy nie zawsze mogą liczyć na ciepły posiłek w ciągu dnia. Niektórzy z nich jak pan Piotr czy pan Andrzej o kolacji dowiedzieli się od Adama Bodnara, który wspólnie z członkami Stowarzyszenia -  w piątek - wędrując po paryskich ulicach rozmawiał z naszymi rodakami, dla których w tej chwili paryskie ulice  oraz okolice dworca lub stacji metra są sypialniami.

W piątkowych rozmowach poruszyliśmy wiele trudnych spraw. Wielu z naszych rodaków liczy na zmianę swojego losu. -  Mam już zaklepaną pracę, muszę przetrwać, jak zacznie się praca, stanę na nogi. Niektórzy z nich chcą powrócić do Polski. Pan Mirek, od 10 lat w Paryżu, zapewnia: -  Jasne, że wracam, załatwię jedną sprawę, wsiadam w autobus i jadę do kraju. Tak już zrobił jeden z podopiecznych Stowarzyszenia Pomost -Passerelle, jest w Warszawie pod opieką pracowników Misji Kamiliańskiej. Szefowa Misji Adriana Porowska i Iwona Warzyńska również w piątek odwiedzały bezdomnych Polaków w Paryżu.

Rzecznik Adam Bodnar rozmawiał o pomocy dla rodaków  z przedstawicielami francuskiej opieki społecznej. W grudniu 2016 roku oficjalne  dane mówiły o blisko 40 tysiącach bezdomnych, jednak eksperci twierdzą, że liczbie ta jest co najmniej dwa razy większa. W tym -  według szacunków - jest 10 tys. samych Polaków.  

Maria Warunek, prezes Pomost-Passerelle, podkreśla: - Jesteśmy jedynym charytatywnym stowarzyszeniem polonijnym działającym w Paryżu. Co tydzień 10-20 osób otrzymuje od nas pomoc. Są to w większości osoby mające kłopot z aklimatyzacją na emigracji i nie znające języka francuskiego.

Mamy nadzieje, że po nawiązaniu współpracy z Misją  Kamiliańską  powrót naszych rodaków  do Polski będzie łatwiejszy.  - Oby tak się stało - dodaje Marta Libura współzałożycielka Stowarzyszenia. –  10 lat temu wchodząc do boulangerie po bagietkę, zauważyłam kloszarda na chodniku, pomyślałam,  kupię także dla niego. Podając mu bagietkę powiedziałam proszę weź, a Bóg ma dla Ciebie więcej niż ta bagietka.  Kloszard okazał się Polakiem, nie znał francuskiego, trzeba było mu pomóc, potem byli następni i tak trwa to to dziś. I tak od bagietki zaczęła się historia stowarzyszenia. W Stowarzyszeniu pracują Wioletta Tylutki i Sylwia Skalska oraz wolontariusze, którzy  codziennie odwiedzają naszych rodaków, są tłumaczami, pielęgniarkami, powierniczkami trudnych spraw. Wykonują pracę ponad siły, a w swoich mieszkaniach są raczej gośćmi niż domownikami.

Polacy potrzebujący pomocy mogą również liczyć na władze francuskie, szczególnie w I dzielnicy Paryża. Mer tej dzielnicy, Jean-Francois tak mówił na sobotnim spotkaniu w polskiej ambasadzie: - Codziennie 30-40 osób spędza noc w budynku merostwa. O godzinie 18.30  otwieramy biura dla tych, którzy nie maja gdzie spędzić najbliższej nocy. Dzięki współpracy z organizacjami pozarządowymi, wolontariuszami, których szukamy już jesienią wspólnie z pracownikami merostwa, przygotowujemy gorące napoje , coś do zjedzenia i próbujemy się dowiedzieć jak możemy pomóc w ustabilizowaniu sytuacji osób, które nie mają dachu nad głową. -  To ważne, bo chcemy chronić ich nie tylko przed zimnem, ale także pomóc w poprawie ich sytuacji.      

- Do tej formy pomocy przekonujemy także merów innych dzielnic.  Chcemy tak zorganizować  pomoc, aby nikt nie umierał na ulicy, żyjemy przecież w XXI wieku – dodał Jean Francois.

 

TOK FM "Połączenie"

Data: 2017-01-26

Onet.pl: Nowe prawo utrudnia pomoc bezdomnym. "Gdybyśmy osoby chore odesłali teraz na ulice, to one by umarły"

Data: 2017-01-19

Karolina Gawlik i Daniel Olczykowski opisali problemy, z którymi po ostatniej nowelizacji przepisów borykają się osoby pomagające bezdomnym. Chodzi m.in. o zmianę, według której schroniska nie mogą przyjmować tzw. osób „niesamoobsługowych” np. przewlekle chorych.

O sytuacji opowiadają m.in. Adrianna Porowska i siostra Małgorzata Chmielewska, które są członkiniami Komisji Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności działającej przy RPO.

W artykule o swoich działaniach w tej sprawie mówi też Rzecznik Praw Obywatelskich.

Wystąpienie RPO w sprawie pomocy dla chorych osób w kryzysie bezdomności

Data: 2017-01-18

Do placówek dla osób w kryzysie bezdomności trafiają także osoby ciężko chore, co szczególnie widać teraz, w czasie mrozów, zwłaszcza w Warszawie. Pomoc społeczna uznaje, że schronisko zapewnia odpowiednią opiekę, tymczasem jest to po prostu niemożliwe. Rzecznik praw obywatelskich przekonał się o tym spotykając się z mieszkańcami i zarządzającymi schroniskiem w Warszawie. Z drugiej strony - skierowanie osoby bezdomnej, a potrzebującej opieki, do domu pomocy społecznej oznacza dla gminy konieczność ponoszenia opłat na rzecz tego DPS.

Do tego podczas ostatniego posiedzenia komisji ekspertów RPO do spraw przeciwdziałania bezdomności rozmawialiśmy o zmianach ustawy o pomocy społecznej, które weszły w życie 5 września 2016 r. (ustawa z dnia 8 sierpnia 2015 r. Dz.U. poz. 1310). Dlatego 17 stycznia rzecznik praw obywatelskich Adama Bodnar napisał do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej przedstawiając problem i prosząc o podjęcie działań w tej sprawie.

Jak zmieniły się przepisy o pomocy społecznej

Celem tych zmian było między innymi rozszerzenie zakresu i uporządkowanie form pomocy dla osób bezdomnych. To potrzebne zmiany z punktu widzenia konieczności przeciwdziałania takim niepożądanym zjawiskom, jakie miały ostatnio miejsce w schroniskach w Zgierzu i Wolicy (gdzie – jak się okazało - trafiały osoby niesamodzielne i chore, a nie były to placówki przygotowane do całodobowej opieki).

Eksperci mieli jednak wątpliwości, czy w naszych realiach zasada mówiąca o tym, że w placówkach dla bezdomnych, tj. w ogrzewalniach, noclegowaniach i schroniskach mogą przebywać wyłącznie osoby zdolne do samoobsługi, których stan zdrowia nie zagraża zdrowiu i życiu innych mieszkańców (art. 48a ust. 5 ustawy o pomocy społecznej), jest w pełni uzasadniona.

Należy przy tym zauważyć, że ustawodawca nie zdefiniował tego pojęcia, co może przyczynić się do powstawania wielu sytuacji spornych, a rygorystyczna egzekucja tej zasady może utrudnić skuteczne udzielenie pomocy osobom bezdomnym znajdującym się w trudnych do zdefiniowania stanach utraty częściowej  lub przejściowej zdolności do samoobsługi.

Sytuacja osób chorych i bezdomnych

W placówkach dla bezdomnych obok osób w podeszłym wieku, które znajdują się w relatywnie dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, znajdują się osoby z niepełnosprawnościami, a nawet przewlekle chore na schorzenia onkologiczne, kardiologiczne czy też cukrzycę.

Ze względu na tryb życia osób bezdomnych grupy te stanowią znaczącą część klientów tych placówek.

Prowadzący placówki, pozbawieni odpowiedniego wsparcia ze strony służby zdrowia, mają ograniczone możliwości prawidłowej oceny stanu zdrowia bezdomnych z punktu widzenia ich zdolności do samoobsługi lub zagrożeń dla zdrowia i życia innych mieszkańców.

Co więcej, osoby bezdomne pozbawione zdolności do samoobsługi nie zawsze znajdują pomoc w innych wyspecjalizowanych placówkach, takich jak domy pomocy społecznej, czy zakłady opiekuńczo-lecznicze.

Dotyczy to w szczególności terenu Warszawy, gdzie na miejsce w domach pomocy społecznej oczekuje kilkaset osób, a wśród nich - osoby w bardzo trudnej sytuacji życiowej i zdrowotnej oraz osoby z postanowieniem sądu, którym bezwzględnie pilnie należy zabezpieczyć pobyt w placówce.

W rezultacie organy pomocy społecznej uznają, że przebywanie w placówce dla bezdomnych jest tożsame z zapewnieniem opieki i wyłączające potrzebę przyspieszenia umieszczenia osoby bezdomnej w innej placówce (por. Błażej Strzelczyk, Zamknięte drzwi schronisk, Tygodnik Powszechny nr 50/2016).

Problem nie polega jednak tylko na tym, że mamy do czynienia z nierównomiernym rozłożeniem wolnych miejsc w domach pomocy społecznej w skali kraju i ich znaczącym deficytem w większych aglomeracjach, skupiających bezdomnych.

Problem gmin, które muszą zapłacić za pobyt wymagającej pomocy osoby bezdomnej za pobyt w DPS

Znacznie poważniejszy problem wynika z zasad odpłatności za pobyt w domach pomocy społecznej. W przypadku osób bezdomnych z dużym prawdopodobieństwem stanowić będzie obciążenie budżetu gminy.

Praktyka wskazuje, że gminy bardzo niechętnie angażują się w podejmowanie działań ukierunkowanych na umieszczenie bezdomnego pozbawionego stałych dochodów z emerytury lub renty w placówkach opiekuńczych.

Ponadto domy pomocy społecznej nie są placówkami medycznymi. Jeśli więc osoba bezdomna wymaga całodobowej opieki medycznej, to powinna zostać umieszczona w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Tu również obowiązujące zasady odpłatności preferują pacjentów mających zabezpieczenie emerytalno-rentowe i spychają na dalszy plan osoby bezdomne.

- Zwracam się do Pani Minister z wnioskiem o podjęcie z udziałem zainteresowanych organizacji pozarządowych dalszych prac nad doprecyzowaniem zasad funkcjonowania placówek dla bezdomnych, które zapewnią skuteczniejsze formy wsparcia osób bezdomnych, w tym przejrzyste zasady prowadzenia takich placówek przez publiczne i niepubliczne podmioty – napisał Adam Bodnar.

Zbliża się kolejna fala mrozów. Jest zbyt mało miejsc w placówkach dla wszystkich potrzebujących

Data: 2017-01-13

Dzisiaj rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z Agnieszką Fill, kierownikiem przychodni Lekarze Nadziei w Warszawie. Rozmowa dotyczyła trudności, jakie napotykają w swojej misji lekarze.

„Nie mamy możliwości kierować najciężej chorych do placówek zdrowotnych, bo nie mają ubezpieczenia, a przychodnie nie chcą ich przyjąć. Dlatego nawet ciężkim przypadkom musimy pomóc na miejscu. Ilość ran, odmrożeń, a w konsekwencji niejednokrotnie amputacji, nie tylko w taki mróz jest ogromna” – mówiła Agnieszka Fill.

Rzecznik odwiedził również Pensjonat Św. Łazarza gdzie przyjmowani są wszyscy, którzy wymagają opieki, schronienia.

„Wyciągnęli mnie z krzaków przy Pałacu Kultury. Jak dowiedziałem się że mogę to przyszedłem. Pracowałem ostatnio, ale nie dostałem ani grosza… Oszukali mnie” – mówił mężczyzna, który znalazł schronienie przed mrozem.

Adriana Porowska, dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej i kierownik Pensjonatu Socjalnego „Św. Łazarz” rozmawiała z rzecznikiem o tym, że sytuacja będzie coraz trudniejsza, bo wracają mrozy.

„Przecież ich nie zostawię. Przecież jak jadę do miasta i ich widzę... nie zostawię ich tylko dlatego, że nie ma miejsca” - mówiła.

Tej zimy już ponad 70 osób w Polsce zmarło z wychłodzenia. Duża część ofiar to osoby bezdomne. Konieczne jest wsparcie miast, stworzenie kolejnych miejsc dla bezdomnych, którzy powinni znaleźć schronienie i po prostu nie zamarznąć. Może choć tymczasowo udałoby się przygotować jakieś pomieszczenia.

„Musimy uruchomić powszechny społeczny monitoring osób potrzebujących pomocy”. Apel RPO w związku ze zbliżającą się falą mrozów

Data: 2017-01-05

- Rzecznik Praw Obywatelskich zwykle opiera swoje wystąpienia o krajowy i międzynarodowy porządek prawny, ale mam wrażenie że dziś nie ma potrzeby, by cytować odpowiednie przepisy. Dziś jest nam potrzebna szczególna wrażliwość wszystkich osób, które mogą w tej trudnej sytuacji pomóc wszystkim potrzebującym. Musimy uruchomić  powszechny społeczny monitoring osób potrzebujących pomocy – apelował zastępca RPO Krzysztof Olkowicz podczas konferencji prasowej w Biurze RPO poświęconej m.in. sytuacji osób w kryzysie bezdomności.

O tym, jak możemy pomóc osobom bezdomnym w okresie zbliżających się mrozów mówili także: Adrianna Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej i współprzewodnicząca Komisji ds. Przeciwdziałania Bezdomności przy RPO, dr Maria Sielicka-Gracka ze Stowarzyszenia "Lekarze Nadziei" - Przychodnia dla Bezdomnych oraz Andrzej Stefański Główny Koordynator ds. Projektów Regionalnych w Biurze RPO.

- Chcemy podziękować wszystkim tym, którzy już pomagają, służbom mundurowym, policji, straży miejskiej oraz samorządom, które aktywnie pomagają osobom bezdomnym – mówił Andrzej Stefański. Podkreślał, że bardzo ważne jest też abyśmy zainteresowali się sytuacją osób w naszym najbliższym otoczeniu. Czasem wystarczy sprawdzić, czy ktoś nie mieszka w nieogrzewanej altance działkowej, czy sąsiad ma sprawny system wentylacyjny, czy osoba mieszkająca samotnie nie została przez śnieg odcięta od świata.

- Poprzedniej zimy zamarzło około stu osób. Bilans tegorocznej może być jeszcze bardziej tragiczny – ostrzegała Adrianna Porowska. Wskazywała jednocześnie, że brakuje kompleksowych danych na temat sytuacji osób bezdomnych. Przypomniała Komisja Ekspertów ds. Przeciwdziałania Bezdomności przedstawiła Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szereg rekomendacji w sposobie organizacji i zakresie ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnych. Dane te są bowiem niezwykle ważne dla kreowania polityki społecznej państwa.

Dr Maria Sielicka-Gracka ze Stowarzyszenia „Lekarze Nadziei” opowiadała o tym, z jakimi dolegliwościami najczęściej zgłaszają się do niej osoby bezdomne. Wskazywała, jak można im pomóc w okresie mrozów.  Podkreślała, jest że najważniejsze jest to, aby osoby te znalazły schronienie.

- Wrażliwości społecznej nie można ująć w przepisach prawa, nie można jej zadekretować, ale w tych trudnych dniach jestem przekonany, że wszyscy zdamy egzamin: władze państwowe, samorządowe, organizacje społeczne, media. Wszyscy powinniśmy reagować, tak aby nikt kto potrzebuje pomocy nie pozostał sam – podkreślił Krzysztof Olkowicz.