Godło RP
Zawartość
Liczba całkowita wyników: 55

Podatki

Problemy prawa podatkowego, sprawy, w których RPO przedstawia argumenty na rzecz podatników

Data początkowa
np.: 09/2019
Data końcowa
np.: 09/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Rolnik nie wie, jakim podatkiem go obciążą, gdy sprzeda kilka działek ziemi. RPO pisze do Ministra Finansów

Data: 2019-07-24
  • Właściciele ziemi nie mają pewności, czy przy sprzedaży kilku jej działek nie zapłacą takiego podatku dochodowego, jaki ponoszą przedsiębiorcy żyjący z handlu działkami
  • Organy skarbowe uznają z reguły na niekorzyść podatników, że to działalność gospodarcza - co obywatelom czasami udaje się podważyć w sądach  
  • Prawo daje fiskusowi zbyt duże pole do dowolnej interpretacji, czego nie można akceptować w demokratycznym państwie prawa - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich

Adam Bodnar spytał ministra finansów Mariana Banasia, czy planuje doprecyzowanie przepisów o PIT, czy też może zamierza usystematyzować stosowanie prawa przez organy skarbowe przez wydanie interpretacji ogólnej.

RPO: za duże pole do interpretacji

Obywatele mają - na podstawie ustawy o PIT oraz orzecznictwa sądów administracyjnych - duże problemy z ustaleniem, czy sprzedaż cześci nieruchomości mieści się w granicach zwykłego zarządu majątkiem prywatnym, czy też wykazuje cechy profesjonalnego obrotu handlowego. A to oznacza prowadzenie działalności gospodarczej, co podlega wyższemu opodatkowaniu.  Sprawa jest przedmiotem licznych sporów obywateli z fiskusem. Organy skarbowe zasadniczo kwestionują czynności podatników - traktowane przez nich w ramach obowiązku samoobliczenia jako odpłatne zbycie nieruchomości. Klasyfikują zaś sprzedaż nieruchomości jako działalność gospodarczą.

W efekcie podatnicy nie wiedzą, jak fiskus oceni ich działania na tle okoliczności danej sprawy. W ocenie RPO organy skarbowe prezentują stanowisko profiskalne. Dlatego materiał dowodowy oceniają w sposób dowolny, na niekorzyść podatników, uznając, że to działalność gospodarcza. Dopiero, gdy sprawa trafia na etap postępowania sądowego, w niektórych przypadkach obywatelom udaje się podważyć decyzje fiskusa.

- Z punktu widzenia organu stojącego na staży konstytucyjnych praw i wolności obywatela, nie do zaakceptowania jest stan, w którym ustawodawca stwarza organom stosującym przepisy podatkowe zbyt duże pole do ich swobodnej interpretacji – ocenia Rzecznik. W demokratycznym państwie prawa - zwłaszcza w dziedzinie prawa daninowego - nie powinno dochodzić do sytuacji, w których ustawodawca jest w istocie zastępowany w kształtowaniu treści prawa przez organ je stosujący.

Stan prawny i jego ocena

Art. 10 ust. 1 ustawy z  26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych zawiera katalog źródeł przychodów opodatkowanych PIT. Żródłem przychodu jest co do zasady odpłatne zbycie:

  • nieruchomości lub ich części oraz udziału w nieruchomości,
  • spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub użytkowego oraz prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej,
  • prawa wieczystego użytkowania gruntów,
  • innych rzeczy - jeżeli odpłatne zbycie nie następuje w wykonaniu działalności gospodarczej i zostało dokonane w przypadku odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych - przed upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie, a innych rzeczy - przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie.

W myśl art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT źródłem przychodu jest pozarolnicza działalność gospodarcza. Aby zaklasyfikować przychody ze sprzedaży nieruchomości do tego źródła zachowanie podatnika powinno spełniać cechy pozarolniczej działalności gospodarczej. Działalność gospodarcza albo pozarolnicza działalność gospodarcza oznacza zaś działalność zarobkową:

  • wytwórczą, budowlaną, handlową, usługową,
  • polegającą na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu kopalin ze złóż,
  • polegającą na wykorzystywaniu rzeczy oraz wartości niematerialnych i prawnych - prowadzoną we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, z której uzyskane przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9 ustawy o PIT.

Problemy pojawiają się głównie przy interpretacji pojęć „zorganizowania” i „ciągłości”. Sądy przyjmują, że cechy te występują, gdy czynności podatnika istotnie odbiegają od normalnego wykonywania prawa własności, a z operacji tych uczyni on sobie (lub ma taki zamiar) stałe źródło zarobkowania.

W ocenie RPO trudno jednak o obiektywną ocenę przesłanek działalności gospodarczej na gruncie PIT w odniesieniu do danej sprawy. Granica pozwalająca oddzielić przychody z odpłatnego zbycia nieruchomości od przychodów z jej zbycia w ramach pozarolniczej działalności gospodarczej ma bowiem charakter płynny. Trudności występują zwłaszcza, gdy podatnik sam nie definiuje tej czynności jako podejmowanych w ramach działalności gospodarczej.

Dlatego w orzecznictwie sądy przyjmują, że różnorodność form aktywności podatników nie pozwala na stworzenie uniwersalnego wzorca zachowań umożliwiającego jednoznaczną ocenę, które rozpoznawać jako sprzedaż związaną z wykonywaniem pozarolniczej działalności gospodarczej, a które - jako odpłatne zbycie mienia. Sądy stają na stanowisku, że w każdym przypadku o właściwej kwalifikacji musi zadecydować całokształt ustaleń faktycznych. Znaczenie mogą też mieć indywidualne cechy przedmiotu transakcji bądź okoliczności życiowe, w jakich znajdował się podatnik, a które miały wpływ na jego decyzje.

Ponadto ocena czy czynności związane ze sprzedażą nieruchomości świadczą o działalności gospodarczej, czy też są gospodarowaniem majątkiem prywatnym, rozpatrywana jest także na gruncie podatku od towarów i usług. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 15 września 2011 r. (C-180/10 i C-181/10 ) rozstrzygnął, że jeżeli w celu sprzedaży osoba podejmuje aktywne działania w obrocie nieruchomościami - angażując środki podobne do wykorzystywanych przez producentów, handlowców i usługodawców w rozumieniu art. 9 ust. 1 akapit drugi dyrektywy 2006/112, zmienionej dyrektywą 2006/138 - to należy uznać ją za podmiot prowadzący „działalność gospodarczą”.

Niektóre sądy administracyjne przyjmują, że parametry pozwalające odróżnić sprzedaż w ramach działalności gospodarczej od wyzbywania się majątku prywatnego nie powinny różnić się zarówno z punktu widzenia ustawy o PIT, jak i ustawy o VAT.  Sądy czasem uznają też, że ze względu na specyfikę systemu VAT trudno odnosić ten wyrok TSUE do spraw, których przedmiot dotyczy niezharmonizowanego PIT. Dlatego uznają, że wyrok TSUE nie może mieć zastosowania w sprawie sprzedaży nieruchomości na gruncie PIT.

V.511.385.2019

Podziemne stanowiska garażowe - z różną skalą podatku. Interwencja Rzecznika

Data: 2019-07-24
  • Ludzie skarżą się na odmienne stawki podatku od podziemnych stanowisk garażowych w wielorodzinnych budynkach mieszkalnych
  • Podatek zależy od tego, czy jest to odrębna własność, czy tzw. pomieszczenie przynależne do lokalu mieszkalnego
  • Rzecznik pyta szefów dwóch sejmowych komisji, czy podjęto jakieś działania po wniosku obywateli o ujednolicenie stawek podatku

Miejsca postojowe w garażu podziemnym kosztują kilkadziesiąt tysięcy zł i często trzeba je brać „w pakiecie” wraz z mieszkaniem. - Problem pojawia się, gdy przychodzi do płacenia podatku - pisał portal money.pl (https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/podatki-garaz-samorzad,191,0,2404031.html).

Wskazywano, że jeśli miejsce parkingowe jest wpisane do tej samej księgi wieczystej co samo mieszkanie, każdy metr kosztuje 75 gr. W razie założenia odrębnej księgi - co zdarza się, gdy np. kupuje się garaż z rynku wtórnego – za metr płaci się nawet 7,62 zł. 

Według portalu, jeśli budynek powstał na działce z pełnym prawem własności, wysokość podatku nie stanowi wielkiego problemu. Natomiast w przypadku działek z ustanowionym prawem do użytkowania wieczystego kwota rośnie horrendalnie. Garaże przypisane w księdze wieczystej do mieszkania są objęte tą samą jednoprocentową stawką podatkową. W innym przypadku garaż może być obłożony podatkiem w wysokości 3 proc. od wartości gruntu.

Po uchwale siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27 lutego 2012 r, (sygn. akt II FPS 4/11) taki garaż, który jest przedmiotem odrębnej własności, podlega podatkowi od nieruchomości według stawki przewidzianej dla budynków lub ich pozostałych części. Z kolei garaż, który stanowi tzw. pomieszczenie przynależne do lokalu mieszkalnego, może korzystać z preferencyjnej stawki podatku od nieruchomości, właściwej dla budynków mieszkalnych.

W 2018 r. stowarzyszenie Inicjatywa Mieszkańców Ursynowa wystąpiło do sejmowych komisji Finansów Publicznych oraz  Ustawodawczej o wprowadzenie ustawowej definicji garażu na potrzeby podatku od nieruchomości oraz o ujednolicenie jego stawek. We wniosku stwierdzono, że obecna sytuacja łamie Konstytucję. W obecnej sytuacji spółdzielniom nie opłacać się budować garażów wielostanowiskowych, bo opłaty są wielokrotnie wyższe niż za miejsce „pod chmurką” – podkreślał portal money.pl. 

Adam Bodnar spytał przewodniczących obu komisji - Andrzeja Szlachtę i Marka Asta – jak odpowiedzieli na wniosek Inicjatywy.

V.511.386.2019

Problemy systemu Twój e-PIT – emeryci dostają wezwania do zapłaty

Data: 2019-07-24
  • System Twój e-PIT nie rozróżnia emerytów mieszkających w Polsce (których rozlicza polski fiskus) od mieszkających stale za granicą (który płacą PIT w kraju pobytu)
  • Media donoszą, że niektórzy emeryci - także mieszkający w Polsce - dostają od urzędów skarbowych wezwania do zapłaty zaległego podatku
  • RPO poprosił Ministra Finansów o wyjaśnienia

W czerwcu 2019 r. „Gazeta Wyborcza” pisała o luce w systemie Twój e-PIT, dzięki któremu  urząd skarbowy wypełni i rozlicza PIT za podatnika  (http://wyborcza.biz/biznes/7,147768,24915529,wielkie-polowanie-na-emerytow-urzedy-skarbowe-zadaja-aby-po.html). System nie odróżnia jednak emerytów mieszkających w Polsce od tzw. rezydentów, którzy na stałe mieszkają za granicą. ZUS ściąga podatek od tych zamieszkałych w Polsce.  Od rezydentów zaś podatek pobiera kraj ich zamieszkania (w ramach  międzynarodowego prawa o unikaniu podwójnego opodatkowania). Nie mając informacji, że dany emeryt jest rezydentem, system wykazuje, że nie zapłacił on w ubiegłym roku w Polsce podatku, wobec czego ma zaległości. Jak pisała „Gazeta Wyborcza, to wystarczy, aby żądać od niego zapłaty dodatkowych pieniędzy.

W związku z doniesieniami medialnymi Rzecznik zwrócił Ministrowi Finansów na problemy emerytów mieszkających poza Polską, którzy w ostatnim czasie otrzymali wezwania do zapłaty podatku dochodowego od osób fizycznych.

Adam Bodnar napisał do ministra finansów Mariana Banasia, że z pism kierowanych przez urzędy skarbowe wynika obowiązek zapłacenia  kwoty PIT za 2018 r. w terminie 7 dni od daty doręczenia pisma. Urzędy wskazują, że kwota podatku do zapłaty wynika z zeznania podatkowego PIT-37, które zostało udostępnione w ramach systemu Twój e-PIT i następnie zostało automatycznie zaakceptowane.

Seniorzy są zaskoczeni całą sytuacją, ponieważ podatki płacą w miejscu zamieszkania, za granicą. W wielu przypadkach nie wiedzą, jak postąpić z wezwaniem fiskusa. Z doniesień medialnych wynika, że próby telefonicznego wyjaśnienia sprawy z pracownikiem urzędu skarbowego niejednokrotnie kończą się fiaskiem. Niektórzy emeryci uiścili już wskazaną kwotę podatku ze względu na informację o grożącej im konieczności zapłaty odsetek.

Jako źródło problemu wskazuje się nieprawidłowości w systemie Twój e-PIT, który ponoć nie weryfikuje emerytów pod kątem rezydencji - a więc tego, czy zamieszkują w Polsce, czy za granicą.

Ponadto problem dotyczy też nierezydentow. Jeżeli doszło do udostępnienia zeznania podatkowego i emeryt nierezydent nie dokonał jego akceptacji lub odrzucenia, a nie złożył zeznania samodzielnie, oznacza to złożenie zeznania w ramach tzw. automatycznej akceptacji. Może to być podstawą do wystawienia tytułu wykonawczego.

Rzecznik zwrócił się do ministra Mariana Banasia o ustosunkowanie się do problemu. Poprosił zwłaszcza o informacje:

  • w ilu przypadkach doszło do wygenerowania pism wzywających emerytów nierezydentów do zapłaty podatku,
  • co było przyczyną nieprawidłowości,
  • czy organy będą z urzędu dokonywać zwrotu niesłusznie zapłaconego podatku,
  • czy ewentualnie będą kierowane pisma do emerytów informujące o możliwości złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty podatku,
  • jak resort rozwiąże systemowo ten problem.

V.511.384.2019

Spotkanie regionalne w Pile

Data: 2019-06-11
  • Emerytury, prawa pracownicze i prawa konsumentów, złe działanie sądów, złe działanie prawa - w upalne południe w Pile na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem w Regionalnym Centrum Kultury- Fabryka Emocji  przyszło porozmawiać o tym 30 osób.

Ludzie chcieli przede wszystkim wiedzieć, co mogą zrobić w danej sprawie. Co na przykład ma zrobić farmaceuta, który widzi nadużycia w reklamowaniu suplementów diety. Albo kiedy parabanki ścigają ludzi, którzy nie mają wobec nich żadnych należności. Albo kiedy sprzedawcy stosują agresywny marketing i naciągają na wydatki osoby starsze.

Jak wyjaśnił RPO, po to istnieją instytucje rzecznicze i kontrolne – na szczęście Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest sam. Problem suplementów diety może z powodzeniem rozwiązać NIK. Za to samo naruszenie praktyk rynkowych powinno trafić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na naruszane przez sprzedawców prawa starszych klientów powinien reagować miejski rzecznik konsumentów.

- Są inne instytucje niż RPO, które tu mają więcej możliwości. My za to przyglądamy się tym kwestiom od innej strony. Na ile seniorzy są chronieni przed agresywnymi praktykami sprzedaży (czyli sprawa konkretnego produktu i sprzedawcy – ale i tego, jak prawo chroni seniorów).

Emerytury rolnicze

Dlaczego rolnik, który całe życie płacił składki ubezpieczeniowe, musi oddać gospodarstwo, żeby dostać emeryturę? Przecież nikt tego nie wymaga od rzemieślnika czy przedsiębiorcy? Dlaczego żona rolnika musi czekać, aż mąż osiągnie wiek emerytalny, by dostać swoje świadczenie w całości?

RPO: dostajemy takie sygnały. Przepis wziął się być może z tego, że kiedyś na gospodarstwie żyły rodziny, więc formalne przekazanie go porządkowało stosunki i uniemożliwiało naciąganie. Teraz jednak stosunki rodzinne i w gospodarowaniu  się zmieniły. Sytuacja przedsiębiorcy-rolnika nie różni się bardzo od sytuacji innych przedsiębiorców. Sprawdzimy to.

Emerytury policjantów, którym odebrano część świadczeń ustawą represyjną

Sprawa czeka na rozstrzygnięcie w Trybunale Konstytucyjnym. Ile jeszcze mamy czekać?

RPO: nie wiadomo. Zdaniem Rzecznika wszystko jest w rękach sądów, bo wniosek do TK pewnych aspektów sprawy nie obejmuje lub czekać na Europejski Trybunał Praw Człowieka lub zmianę ustawową.

Emerytury czerwcowe

Jeśli ktoś przechodzi na emeryturę w czerwcu, to dostaje niższą emeryturę, niż gdyby to zrobił w maju. To wynika z praktyki ZUS, który waloryzuje wysokość składek emerytalnych co kwartał, ale nie robi tego w czerwcu. Na tym ZUS oszczędza.

RPO zajmuje się tą sprawą od dawna. Uzyskał nawet zapowiedź, że problem zostanie rozwiązany. Ale tak się nie stało.

Prawa techników laboratoryjnych

Uczniowie po technikum chemicznym dostawali przydziały pracy w szpitalach jako technicy laboratoryjni, bo tacy byli potrzebni w szpitalach. Teraz jednak, mimo 40-letniego stażu pracy i wielu kursów, nie są traktowani jako przedstawiciele zawodów medycznych – zostali sprowadzeni do stanowiska laborantów a nie diagnostów. Zarabiają tak jak ludzie bez wykształcenia. Taka degradacja jest niesprawiedliwa.

RPO: to jest sprawa dla nas.

Zła jakość prawa

Ustawy są złej jakości i nie ma tekstów jednolitych. Na stronie Sejmu nie mogłem znaleźć tekstu Konstytucji. O tym, że ustawa o ochronie zabytków jest źle napisana, wszyscy wiedzą, ale nikt z tym nic nie robi. Takie państwo nie zasługuje na szacunek. Czy RPO ma sposoby, by złe prawo było naprawiane, zanim zaszkodzi.

RPO zgodził się, że problem inflacji prawa – regulowania coraz bardziej szczegółowo coraz większych obszarów życia – jest problemem.

Rzecznik kieruje uwagi do ustawodawcy o projektach, zanim zostaną przyjęte. Jednak uważa, obywatelem naprawdę pomógłby system dobrze działającej pomocy prawnej, na którą każdego stać (by samotnie nie przedzierać się przez gąszcz przepisów), a także stworzenie publicznego serwisu  aktów prawnych (mamy dziś tylko bazy komercyjne).

Barbara Imiołczyk z BRPO dodała, że przed złym prawem chronią dobrze przeprowadzane konsultacje.

  • Zobacz – SIEDEM ZASAD KOSULTACJI, projekt stworzony przez nieistniejące już Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wraz partnerami społecznymi

Prawo podatkowe

Prawo podatkowe nie przewiduje możliwości spóźnienia się z deklaracją podatkową w uzasadnionych losowo przypadkach. Osoba prowadząca biuro rachunkowe musi się liczyć z tym, że deklaracje podpisuje w szpitalu, nawet na OIOM.

RPO nie dowierzał: Jak to? A jeśli byłby nieprzytomny?

- To urząd skarbowy, zgodnie z ordynacją podatkową, wyegzekwowałby kary 0 albo od biura albo od jego klienta. Jeśli chodzi o relacje obywatel-skarbówka, to cofnęliśmy się do początków lat 90. XX wieku.

Narastające podziały społeczne

Nawet w czasie uroczystości religijnych czy marszach organizowanych w Pile przez Kościół słychać słowa, które kojarzą się z mową nienawiści. Jesteśmu tak podzieleni, że właściwie nie wiadomo, co człowiek ma zrobić

RPO: głęboki podział kulturowy dotyczący tego, jaka ma być Polska, stawia nas każdego przed tym dylematem. Reagować? Jak to zrobić?

Jest to zjawisko ogromnie niepokojące zwłaszcza, jeśli taką postawę przybierają władze publiczne (np. zakazując marszów równości czy wydając deklaracje anty-LGBT). Jednak równie bolesne jest to, jeśli w czasie wolnościowych demonstracji pojawiają się elementy świadomie obrażające ludzi o innych poglądach (antykatolickie happeningi)

Jak ustalić, ile mam zapłacić za interenet, skoro u dostawcy rozmawia się tylko z automatem?

RPO: Firmy konkurują ze sobą, więc tną koszty zastępując pracę ludzi pracą automatów. Najwyższa pora, byśmy się jako społeczeństwo zaczęli zastanawiać nad konsekwencjami tego zjawiska – choćby dla praw seniorów, którzy nie poruszają się biegle w świecie cyfrowym.

Czy moim dzieciom unieważnią egzamin szkolny?

RPO: Nikt automatycznie wyników nie unieważni. To się stać może tylko w sytuacji, gdy w komisji zasiadały osoby nieuprawnione, a ktoś jest niezadowolony z wyniku egzaminu i podniesie ten argument.

A poza tym? Co słychać w Pile?

- Poza tym to musicie coś zrobić ze służbą zdrowia. Bo ludzie starsi nie mają się jak dostać do lekarza. A osób niedołęznych to w ogóle nie stać na domy pomocy. Trzeba się zająć ludźmi starszymi, którzy nie mają żadnej pomocy i opieki.

MF rozważy dostęp RPO do tajemnicy skarbowej w postępowaniu administracyjnym

Data: 2019-04-16
  • Dziś dostęp Rzecznika Praw Obywatelskich do akt zawierających tajemnicę skarbową jest ograniczony. Może je dostać tylko, gdy już trwa proces przed sądem administracyjnym 
  • Utrudnia to możliwość interwencji Rzecznika w sporze obywatela z fiskusem zanim sprawa trafi do sądu  
  • Adam Bodnar zwrócił się do Minister Finansów o zmianę prawa, aby miał dostęp także do akt postępowania toczącego się przed organem podatkowym
  • Resort odpowiedział, że rozważy taką możliwość

Obecne przepisy ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa, które regulują zasady udostępniania akt objętych tajemnicą skarbową, przewidują, że naczelnicy urzędów skarbowych i naczelnicy urzędów celno-skarbowych udostępniają takie akta m.in. Rzecznikowi Praw Obywatelskich – wyłącznie w związku z jego udziałem w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Podobne rozwiązanie przewiduje projektowana zmiana Ordynacji podatkowej.

- W praktyce okazuje się, że w wielu przypadkach organy podatkowe odmawiają Rzecznikowi Praw Obywatelskich nadesłania akt (zazwyczaj dotyczy to kopii wydanych rozstrzygnięć) z postępowania administracyjnego strony, która zwróciła się o pomoc do Biura Rzecznika – wskazuje RPO. Organy argumentują, że dostęp do akt objętych tajemnicą skarbową przysługuje RPO tylko w związku z jego udziałem w postępowaniu przed sądem administracyjnym.

Z ustawy z 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich wynika, że po zbadaniu sprawy Rzecznik może zgłosić udział zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w postępowaniu przed sądem administracyjnym w celu ochrony konstytucyjnych praw i wolności podatnika.

W sytuacji zaś, gdy kopie z akt sprawy zawierających tajemnicę skarbową nie są udostępniane Rzecznikowi na wcześniejszym etapie (gdy spór jeszcze toczy się przed organem), możliwości analizy sprawy pod kątem podjęcia przez Rzecznika interwencji procesowej są zdecydowanie utrudnione.

Adam Bodnar poprosił minister Teresę Czerwińską o uwzględnienie tej uwagi w ramach prac nad zmianami w Ordynacji podatkowej.

Odpowiedź MF

W odpowiedzi RPO wiceminister finansów Filip Świtała napisał, że przepisy ustawy - Ordynacja podatkowa dotyczące tajemnicy skarbowej nie tylko ograniczają możliwość udostępnienia akt spraw podatkowych zawierających informacje, o których mowa w art. 182 Ordynacji podatkowej (informacje pochodzące z banków i instytucji finansowych), lecz także zawężają krąg podmiotów, którym można udostępnić te akta. Przepisy art. 297 Ordynacji podatkowej wskazują enumeratywnie podmioty, którym organy podatkowe udostępniają akta spraw podatkowych zawierające informacje pochodzące z banków i instytucji finansowych.

Zasadą jest zatem ograniczanie kręgu podmiotów, którym mogą być udostępniane akta objęte tajemnicą skarbową, zawierające informacje pochodzące z banków i instytucji finansowych. Podobne rozwiązania są projektowane w art. 106 nowej ustawy - Ordynacja podatkowa (w wersji z dnia 8 marca 2019 r.).

Resort zwraca uwagę, że przepis art. 297 § 1 pkt 4 Ordynacji podatkowej (odpowiednik zawierającego podobne rozwiązanie art. 106 § 1 pkt 5 projektu ustawy Ordynacja podatkowa w wersji z dnia 8 marca 2019 r.) wszedł w życie z dniem 1 stycznia 2004 r. Przepisy art. 297 Ordynacji podatkowej zawierają ograniczenia w dostępie tylko do akt zawierających informacje, o których mowa w art. 182 tej ustawy, tj. zawierających informacje z instytucji finansowych, w tym banków. Akta niezawierające takich informacji mogą być udostępniane Rzecznikowi Praw Obywatelskich na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy o RPO.
 
Wiceminister Filip Świtała podkreślił, że również udostępnienie prokuratorowi akt zawierających tajemnice skarbowe także musi mieć związek z postępowaniem, które toczy się przed tym organem. Nie można zatem udostępnić akt przed formalnym wszczęciem postępowania. Dotyczy to także postępowań prokuratorskich wszczynanych w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Bez wydania postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia nie ma podstaw do udostępniania prokuratorowi akt w trybie art. 297 § 1 pkt 3 Ordynacji podatkowej.
 
Jednocześnie w projekcie ustawy - Ordynacja podatkowa (w wersji z dnia 8 marca 2019 r.) - w związku z wprowadzeniem instytucji Rzecznika Praw Podatnika - proponuje się, aby Rzecznik ten miał dostęp do akt „w celu realizacji jego zadań ustawowych”. Byłby to dostęp do akt szerszy niż w przypadku Rzecznika Praw Obywatelskich.

- Takie zróżnicowanie w dostępie do akt podatkowych może budzić wątpliwości. W konsekwencji Minister Finansów rozważy propozycję zmiany przepisu art. 106 § 1 pkt 5 projektu ustawy - Ordynacja podatkowa (w wersji z dnia 8 marca 2019 r.) zgodnie z wystąpieniem Rzecznika – brzmi konkluzja pisma wiceministra Filipa Świtały.

V.511.129.2019

Brak informacji o blokadzie rachunku bankowego. Wystąpienie Rzecznika do szefa KAS

Data: 2019-04-16
  • Blokada rachunku bankowego firmy, w związku z podejrzeniem wykorzystywania działalności banku do wyłudzeń skarbowych, powinna być poprzedzona zawiadomieniem
  • Zastosowanie blokady, a następnie wykreślenie podatnika z rejestru VAT bez jakiegokolwiek postępowania, może naruszać zasadę państwa prawa oraz prawa i wolności obywatelskie 
  • RPO wystąpił w tej sprawie do szefa Krajowej Administracji Skarbowej

Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał skargę właściciela firmy, dotyczącą blokady rachunku bankowego, w związku z podejrzeniem wykorzystywania działalności banku do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi.

Bank zablokował skarżącemu dostęp do pieniędzy na jego rachunku. Skarżący nie otrzymał jednak żadnego zawiadomienia o dokonanej blokadzie.

Zgodnie z Ordynacją podatkową, Szef Krajowej Administracji Skarbowej niezwłocznie po otrzymaniu informacji o podejrzeniu wykorzystywania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych, powinien poinformować o blokadzie rachunku bankowego. To nie nastąpiło. Według skarżącego uniemożliwiło mu to obronę jego praw, co w konsekwencji doprowadziło do wyrejestrowania prowadzonej przez niego firmy z rejestru czynnych podatników VAT.

W ocenie skarżącego zastosowanie blokady, a następnie wykreślenie podatnika z rejestru VAT bez jakiegokolwiek postępowania narusza zasadę państwa prawa oraz prawa i wolności obywatelskie wynikające z tej zasady.

Rzecznik zwrócił się z prośbą do szefa KAS o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

V.511.132.2019

Karta Praw Podatnika - nowym instrumentem ochrony dla podatników

Data: 2019-04-10
  • Zbiór podstawowych praw podatników, którym odpowiadają obowiązki organów podatkowych, zawiera projekt ustawy Karta Praw Podatnika
  • Wprowadzenie Karty za potrzebne uznaje Rzecznik Praw Obywatelskich - ma ona pełnić funkcję porządkującą, edukacyjną, informacyjną
  • Jednym z jej atutów jest, że posługuje się językiem prostym i zrozumiałym dla obywateli

Obecnie toczą się prace legislacyjne, mające na celu wprowadzenie do porządku prawnego Karty Praw Podatnika. Projekt odpowiedniej ustawy podczas konferencji 26 marca 2019 r. w Sejmie przedstawili prof. Włodzimierz Nykiel, dr Janusz Cichoń, prof. Andrzej Gomułowicz, dr Małgorzata Sęk oraz dr Michał Wilk.

Projekt przewiduje, że w przypadku wszczęcia postępowania podatkowego, kontroli podatkowej lub kontroli celno-skarbowej, organ doręczy podatnikowi egzemplarz Karty.

Głównym celem Karty jest odbudowanie wiarygodności w przestrzeni prawa podatkowego, poprawa relacji między podatnikiem a organami, zwiększenie społecznej akceptacji systemu podatkowego. Karta ma pełnić funkcję porządkującą, edukacyjną, informacyjną.

Projekt gwarantuje ochronę:

  • prawa do dobrego prawodawstwa podatkowego,
  • prawa do zapłaty podatku w wysokości wynikającej z ustaw podatkowych,
  • prawa do domniemania rzetelności i dobrej wiary,
  • prawa do prywatności,
  • prawa do rzetelnego postępowania administracyjnego i sądowego w sprawach podatkowych,
  • prawa do zaskarżenia rozstrzygnięć w sprawach podatkowych,
  • prawa do naprawienia szkody.

Co istotne, Karta Praw Podatnika wprost odwołuje się do uprawnień Rzecznika Praw Obywatelskich. Przewiduje, że zawodowy pełnomocnik będzie mógł zgłaszać Rzecznikowi przypadki rażącego naruszenia praw podatnika.

Natomiast oceny, wnioski i rekomendacje Rzecznika, a także informacje sądów i pełnomocników o rażącym naruszeniu praw podatnika będą podstawą do sporządzenia przez Ministra Finansów corocznej informacji składanej Sejmowi o poziomie przestrzegania praw podatnika.

Projekt precyzuje również, że RPO, działając w celu zapewnienia skutecznej ochrony praw podatnika, będzie miał zagwarantowane prawo do wglądu do akt postępowania administracyjnego i sądowego w sprawach podatkowych, do udziału w postępowaniu,  do żądania wyjaśnień od organów podatkowych i formułowania ocen, wniosków  i rekomendacji.

Zdaniem RPO wprowadzenie Karty Praw Podatnika należy uznać za jak najbardziej potrzebne. Karta w jednym dokumencie systematyzuje i konsoliduje najważniejsze prawa podatników. Niewątpliwie atutem Karty jest to, że posługuje się prostym i zrozumiałym dla obywateli językiem.

Karta jest stosunkowo nowym, ale powszechnie funkcjonującym instrumentem w wielu systemach podatkowych innych państw-członków OECD. Jej treść normatywna jest często powtórzeniem innych obowiązujących już przepisów.

W najbliższym czasie projekt Karty Praw Podatnika ma trafić do Sejmu.


Brak dostępu RPO do tajemnicy skarbowej w postępowaniu administracyjnym utrudnia obronę obywateli

Data: 2019-03-15
  • Dostęp Rzecznika Praw Obywatelskich do akt zawierających tajemnicę skarbową jest ograniczony. Może je dostać tylko, gdy już trwa proces przed sądem administracyjnym 
  • Utrudnia to możliwość interwencji Rzecznika w sporze obywatela z fiskusem zanim sprawa trafia do sądu  
  • Adam Bodnar zwrócił się do Minister Finansów o odpowiednią zmianę Ordynacji podatkowej

Obecne przepisy ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa, które regulują zasady udostępniania akt objętych tajemnicą skarbową, przewidują, że naczelnicy urzędów skarbowych i naczelnicy urzędów celno-skarbowych udostępniają takie akta m.in. Rzecznikowi Praw Obywatelskich – wyłącznie w związku z jego udziałem w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Podobne rozwiązanie przewiduje projektowana zmiana Ordynacji podatkowej.

- W praktyce okazuje się, że w wielu przypadkach organy podatkowe odmawiają Rzecznikowi Praw Obywatelskich nadesłania akt (zazwyczaj dotyczy to kopii wydanych rozstrzygnięć) z postępowania administracyjnego strony, która zwróciła się o pomoc do Biura Rzecznika – wskazuje RPO. Organy argumentują, że dostęp do akt objętych tajemnicą skarbową przysługuje RPO tylko w związku z jego udziałem w postępowaniu przed sądem administracyjnym.

Rzecznik podkreśla, że z ustawy z 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich wynika, że po zbadaniu sprawy Rzecznik może zgłosić udział zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w postępowaniu przed sądem administracyjnym w celu ochrony konstytucyjnych praw i wolności podatnika.

W sytuacji zaś, gdy kopie z akt sprawy zawierających tajemnicę skarbową nie są udostępniane Rzecznikowi na wcześniejszym etapie (gdy spór jeszcze toczy się przed organem), możliwości analizy sprawy pod kątem podjęcia przez Rzecznika interwencji procesowej są zdecydowanie utrudnione.

Adam Bodnar poprosił minister Teresę Czerwińską o uwzględnienie tej uwagi w ramach prac nad zmianami w Ordynacji podatkowej.

V.511.129.2019

Po kasacji Rzecznika Sąd Najwyższy umorzył sprawę uszczuplenia podatku VAT. Powodem - błędy sądów

Data: 2019-03-07
  • Postępowanie karne przeciwko osobie zaczyna się, gdy postanowienie o zarzucie zostaje jej ogłoszone, a nie gdy tylko zostaje ono sporządzone 
  • Orzekł tak Sąd Najwyższy, który w konsekwencji uchylił skazanie obywatela za uszczuplenie podatku VAT, a sprawę umorzył z powodu przedawnienia    
  • SN uwzględnił kasację RPO, który wskazywał, że w tej sprawie nie mogło dojść do skazania
  • Dwa sądy zawyżyły bowiem karę grożącą podsądnemu i błędnie uznały, że postępowanie zaczyna się od sporządzenia zarzutu - przez co o 5 lat wydłużyły termin przedawnienia karalności

7 marca 2019 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt V KK 91/18) uwzględnił kasację Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie pana Przemysława. Uznał, że dwa sądy rażąco naruszyły przepisy, błędnie uznając że wszczęcie postępowania przeciwko osobie następuje z chwilą sporządzenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów - nie zaś z chwilą jego ogłoszenia danej osobie.

Skutkiem błędu było prawomocne skazanie pana Przemysława na 1,6 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu -  mimo przedawnienia karalności czynu, co według prawa jest tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą.

Historia sprawy

W maju 2014 r. sąd rejonowy uznał pana Przemysława za winnego przestępstwa z art. 56 § 1 Kodeksu karnego skarbowego. Polegało ono na tym, że od września do października 2005 r. uszczuplił podatek od towarów i usług w łącznej kwocie 379 tys. zł.

Został za to skazany na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat i 12 tys. zł grzywny. Zobowiązano go także do zapłaty  uszczuplonego podatku. W 2015 r. sąd okręgowy jako oczywiście bezzasadną, oddalił apelację obrony

Kasacja RPO

Rzecznik w 2018 r. złożył kasację na korzyść skazanego. Wniósł by Sąd Najwyższy uchylił oba wyroki i umorzył postępowanie wobec przedawnienia karalności czynu.

RPO wskazał, że panu Przemysławowi zarzucono przestępstwa z okresu wrzesień-październik 2005 r. Wtedy art. 56 K.k.s. - będący podstawą jego skazania -  stanowił że za uszczuplenie podatku grozi kara grzywny do 720 stawek dziennych albo kara pozbawienia wolności do lat 2, albo obie te kary łącznie. Od 17 grudnia 2005 r. ustawodawca radykalnie zaostrzył odpowiedzialność za ten czyn, zwiększając górną granicę odpowiedzialności do 5 lat pozbawienia wolności. Według art. 2 par. 2 K.k.s. jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa skarbowego, to należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy.

W ocenie Rzecznika nie budzi wątpliwości, że akceptując opis i ocenę prawną czynu dokonaną przez sąd I instancji, sąd okręgowy rażąco naruszył  art. 2 par. 2 K.k.s., skoro w dacie wyroku przestępstwo to było zagrożone karą dwuipółkrotnie wyższą niż w dacie jego popełnienia.

Uchybienie to spowodowało zaś dalsze negatywne konsekwencje dla oskarżonego. Przy obliczaniu terminów przedawnienia czynu sąd okręgowy uznał bowiem, iż podstawowy termin przedawnienia karalności wynosi 10 lat -  jako czynu zagrożonego karą do 5 lat pozbawienia wolności. Tymczasem, jak słusznie uznał Sąd Najwyższy w postanowieniu z 22 marca 2016 r., przy ustalaniu terminu wyjściowego przedawnienia uwzględnia się nie ustawowe zagrożenie czynu z daty orzekania, ale sankcję karną z chwili popełnienia przestępstwa. Z tego wynika zaś, że terminem przedawnienia czynu pana Przemysława - jako popełnionego w czasie, gdy był on zagrożony karą do 2 lat pozbawienia wolności – jest 5 lat, a nie 10, jak przyjął sąd.

Przy przyjęciu, że termin przedawnienia w tej sprawie wynosił 5 lat, kluczową staje się kwestia zasadnicza, czy przed jego upływem wszczęto postępowanie karne przeciwko panu Przemysławowi. 

Sąd okręgowy nie zaakceptował poglądu, jakoby wszczęcie postępowania przeciwko oskarżonemu następowało dopiero z chwilą jego przesłuchania, nie zaś postawienia zarzutu. Należy zatem zapytać, czy do wszczęcia postępowania przeciwko osobie wystarczające jest sporządzenie decyzji o zarzucie, czy też konieczne jest jeszcze jej ogłoszenie podejrzanemu. W ocenie RPO sąd okręgowy dopuścił się błędnego poglądu prawnego, że już samo sporządzenie postanowienia o przedstawieniu zarzutów powoduje przejście postępowania z fazy „w sprawie” w fazę „przeciwko osobie” – co rażąco obraża art. 44 § 5 K.k.s.

Według kasacji wywód sądu okręgowego jest wynikiem powierzchownej analizy problemu. Niezbędna jest zaś analiza materiału dowodowego, pozwalającego ocenić sprawę na 31 grudnia 2010 r. – kiedy upływał termin przedawnienia czynu zarzuconego panu Przemysławowi.

Postępowanie może przejść z fazy „in rem” w fazę „in personam” bez ogłoszenia zarzutu tylko jeśli sprawca ukrywa się lub jest nieobecny w kraju. Oceniając zaś sprawę na dzień 31 grudnia 2010 r. można stwierdzić, że podejrzany nie stawił się bez usprawiedliwienia na termin pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego, wyznaczony na 29 grudnia 2010 r. Przebywał jednak w miejscu swojego zamieszkania, którego adres tydzień wcześniej podała jego krewna, a 23 grudnia 2010 r. odebrał on nadane z Urzędu Kontroli Skarbowej wezwanie na tę czynność. Powody jego niestawiennictwa nie zostały wyjaśnione. Było to bowiem poza zainteresowaniem organów ściągania, jak i sądu, skoro nie rozważał on możliwości negatywnej przeszkody procesowej w tej sprawie.

Orzeczenie SN

Na rozprawie Sąd Najwyższy w składzie trzech sędziów uwzględnił kasację i umorzył postępowanie z powodu przedawnienia karalności czynu pana Przemysława,   

Do kasacji RPO przychylił się prokurator obecny w SN. O jej oddalenie wniósł zaś przedstawiciel organów skarbowych.

II.510.647.2015

Resort finansów pracuje nad postulatem RPO, by nie opodatkowywać odsetek za opóźnienia wypłat należności wolnych od podatku

Data: 2019-02-22
  • Odsetki od alimentów i innych świadczeń zwolnionych z podatku ze względów społecznych nie powinny być opodatkowane – uznał RPO, który wystąpił w tej sprawie do Minister Finansów
  • Ponieważ dziś podatek jest naliczany, to dzieci albo ofiary ofiary wypadków drogowych tracą na tym, że należne im pieniądze przychodzą nieterminowo 
  • Postulat ten jest przedmiotem prac koncepcyjnych – poinformował Rzecznika resort finansów
  • Nie podał konkretnej propozycji rozwiązania, bo przepisy są dopiero na wstępnym etapie

Ludzie skarżą się na opodatkowanie odsetek wypłacanych za opóźnienie w sytuacji,  gdy należność główna jest zwolniona z podatku. Chodzi np. o dzieci, którym przez lata nie wypłacano alimentów czy też ofiary wypadków komunikacyjnych.

Jak wskazywał Adam Bodnar w wystąpieniu z 15 stycznia 2019 r. do Minister Finansów, problem dotyczy podatników, którym należne są odsetki na podstawie art. 481 § 1 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim, jeżeli dłużnik opóźnia się z zapłatą, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł żadnej szkody, a  opóźnienie wynikało z okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada.

Powstaje pytanie, jak traktować należne podatnikowi odsetki, jeżeli świadczenie główne zwolnione jest z opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Ustawa o PIT przewiduje zwolnienia podatkowe, jak m.in.:

  • alimenty na rzecz dzieci, które nie ukończyły 25. roku życia oraz dzieci bez względu na wiek, które otrzymują zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną,
  • kwoty otrzymane z tytułu ubezpieczeń majątkowych i osobowych,
  • niektóre inne odszkodowania lub zadośćuczynienia otrzymane na podstawie wyroku lub ugody sądowej.

Rozbieżne stanowiska sądów 

W związku z tym, że ustawa o PIT nie przewiduje wprost zwolnienia odsetek od tych należności, organy skarbowe, a za nimi niektóre sądy administracyjne, przyjmują, że skoro odsetki nie zostały wymienione jako zwolnione, to podlegają opodatkowaniu PIT. Wskazuje się, że zwolnienia podatkowe są odstępstwem od zasady powszechności opodatkowania, co powoduje, że niedopuszczalne jest poszerzanie zakresu zwolnień w drodze wykładni.

Tak było np. w przypadku, gdy fiskus zakwestionował stanowisko podatnika, uznając że kwota zasądzonych alimentów korzysta ze zwolnienia podatkowego, ale kwota odsetek z tytułu nieterminowej ich wpłaty podlega opodatkowaniu jako "przychód z innych źródeł”. Stanowisko to potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 8 maja 2018 r.

Podobny pogląd prezentowany jest wobec ofiar wypadków komunikacyjnych, którym zasądzono zadośćuczynienia i renty, łącznie z odsetkami. Mimo że kwota główna korzysta ze zwolnienia podatkowego, organy skarbowe twierdzą, że odsetki ustawowe od tych świadczeń podlegają opodatkowaniu.

Z drugiej strony część sądów stoi jednak na stanowisku, że nie można odrębnie traktować obu świadczeń. Dają prymat celowi, jaki przyświecał ustawodawcy przy zwalnianiu z opodatkowania odszkodowań  i zadośćuczynień.  Dostrzegają aspekt społeczny zwolnienia z opodatkowania tej kategorii świadczeń, które powstały w wyniku krzywdy doznanej przez obywatela.

Np. WSA we Wrocławiu w nieprawomocnym orzeczeniu z 21 marca 2017 r. podkreślił, że takim działaniem ustawodawca akceptuje naganne zachowanie dłużnika. Prowadzi bowiem to do tego, że im dłużej zobowiązany nie płaci świadczenia, tym więcej podatku może pobrać państwo. Zdaniem sądu, burzy to przeciętne poczucie słuszności i racjonalności.

W orzecznictwie sądów administracyjnych zarysowują się zatem dwie odmienne wykładnie spornych przepisów. Część sądów wskazuje, że mamy do czynienia z wątpliwościami co do przepisów prawa podatkowego, o jakich mowa w art. 2a Ordynacji podatkowej, tj. mających charakter obiektywny i nieusuwalny, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść podatnika.

RPO: respektować zasadę sprawiedliwości społecznej

Rzecznik podziela pogląd o konieczności zwolnienia takich odsetek z opodatkowania. Jednocześnie zdecydowanie sprzeciwia się takiemu stanowi prawodawstwa, który sprzyja profiskalnej wykładni przepisów prawa podatkowego przez organy i część sądów administracyjnych.

Skutek jest taki, że osoby poszkodowane, znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej (np. dzieci, którym przez lata nie wypłacano alimentów czy też ofiary wypadków komunikacyjnych), ponoszą negatywne konsekwencje podatkowe w związku z nieterminową wypłatą zasądzonych na ich rzecz należności.

W ocenie Rzecznika nie sposób doszukać się uzasadnionej racji w opodatkowaniu odsetek od świadczeń, które sam ustawodawca uznał za zwolnione z podatku ze względów społecznych. Co istotne, tego rodzaju odsetki mają charakter swoistej rekompensaty za to, że obywatel nie mógł korzystać z należnych mu środków pieniężnych.

Dlatego respektowanie zasady sprawiedliwości społecznej, wynikającej z art. 2 Konstytucji, wymaga, aby w taki sam sposób traktować odsetki wypłacane za opóźnienie co należność główną, korzystającą ze zwolnienia podatkowego.

Adam Bodnar zwrócił się do minister Teresy Czerwińskiej o rozważenie zastosowania prokonstytucyjnej wykładni przepisów oraz o zainicjowanie prac legislacyjnych w celu rozszerzenia zwolnień podatkowych w tych  ważnych dla obywateli sprawach. Po raz pierwszy RPO poruszył tę kwestię w wystąpieniu generalnym z lipca 2013 r. - bez skutku.

Odpowiedź Ministerstwa Finansów

- Wniosek zawarty w wystąpieniu zbiegł się w czasie z trwającymi pracami koncepcyjnymi dotyczącymi zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych – napisał w odpowiedzi RPO wiceminister finansów Filip Świtała. - Miło mi zatem poinformować, iż przedmiotem tych prac jest m.in. rozwiązanie, które wypełnia Pana postulat. Jest jeszcze za wcześnie na  przywołanie konkretnej propozycji legislacyjnej, gdyż zmieniane przepisy są na wstępnym etapie projektowania - dodał.

Wiceminister finansów podkreślił, że z chwilą skierowania projektu do uzgodnień, konsultacji publicznych lub opiniowania zostanie on udostępniony w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

V.511.222.2018

 

Kopalnia zarabia a ludzie mają za to płacić? NSA uznał argumenty RPO w interesie podatników

Data: 2019-02-01
  • Właściciele działki dostali kilkadziesiąt tysięcy zł podatku od nieruchomości, bo na ich ziemi działa kopalnia węgla brunatnego
  • Ale to nie oni czerpią korzyści z wydobycia. Kopalnia płaci im tylko za zajęcie gruntu
  • Gmina domagała się jednak od swoich mieszkańców podatku tak zdecydowanie, że sprawa trafiła ostatecznie do NSA. Z pomocą RPO obywatele sprawę wygrali

Gmina nałożyła podatek od nieruchomości  za pięciohektarową działkę, która choć stanowi własność prywatną, użytkowana jest przez spółkę-kopalnię węgla brunatnego. Decyzją sądu kopalnia dostała pozwolenie na użytkowanie tej nieruchomości za wynagrodzeniem.

Gmina uznała jednak, że skoro kopalnia nie jest właścicielem ziemi, to nie może być podmiotem ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. A zatem podatek należny gminie powinni zapłacić właściciele.

Ci skierowali sprawę najpierw do Samorządowego Kolegium Odwoławczego a po przegranej – do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. I tam wygrali. Ale od wyroku tego skargę kasacyjną złożyło SKO. Wtedy po stronie właścicieli do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Uznał bowiem, że ewentualne uchylenie wyroku sądu administracyjnego mogłoby negatywnie oddziaływać na sferę praw i wolności podatników.  Zauważył, że w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych brak jest definicji legalnej pojęć takich jak: właściciel, posiadacz samoistny. Wywiódł jednak relację między prawem podatkowym a definiującym sprawy własności prawem cywilnym w taki sposób, by obronić ludzi przed wysokim podatkiem za ziemię, z której nie mogą korzystać. Przedsiębiorca wykorzystujący do prowadzenia działalności gospodarczej grunty osoby fizycznej i osiągający z tego tytułu korzyści jest podatnikiem podatku od nieruchomości, która jest w jego władaniu. Przyjęcie odmiennego stanowiska oznaczałoby akceptację przerzucenia ciężaru podatku na właścicieli, nie uzyskujących żadnych korzyści z prowadzonej przez Kopalnię działalności gospodarczej – argumentował m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich.

Stanowisko to zostało uwzględnione przez Naczelny Sąd Administracyjny, który oddalił skargę kasacyjną i utrzymał korzystny wyrok I instancji (sygn. akt II FSK 254/17).

Ludzie nie muszą płacić zatem podatku.

V.511.341.2017

 

RPO: zwolnić z opodatkowania odsetki za opóźnienia wypłat należności wolnych od podatku

Data: 2019-01-24
  • Obywatele skarżą się na opodatkowanie odsetek wypłacanych za opóźnienie w sytuacji,  gdy należność główna jest zwolniona z podatku
  • Chodzi np. o dzieci, którym przez lata nie wypłacano alimentów czy też ofiary wypadków komunikacyjnych
  • W efekcie takie osoby ponoszą negatywne konsekwencje nieterminowej wypłaty należności zasądzonych na ich rzecz
  • Opodatkowanie odsetek od świadczeń zwolnionych z podatku ze względów społecznych nie ma żadnego uzasadnienia - wskazuje RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Minister Finansów o zainicjowanie prokonstytucyjnej zmiany przepisów.

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich napływają skargi związane z kwalifikacją podatkową odsetek wypłacanych za opóźnienie w sytuacji, gdy należność główna korzysta ze zwolnienia podatkowego. 

Problem dotyczy podatników, którym należne są odsetki na podstawie art. 481 § 1 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim, jeżeli dłużnik opóźnia się z zapłatą, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł żadnej szkody, a  opóźnienie wynikało z okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada.

Powstaje pytanie, jak na gruncie prawa podatkowego traktować należne podatnikowi odsetki, jeżeli świadczenie główne zwolnione jest z opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Ustawa o PIT przewiduje zwolnienia podatkowe, jak m.in.:

  • alimenty na rzecz dzieci, które nie ukończyły 25. roku życia oraz dzieci bez względu na wiek, które otrzymują zasiłek (dodatek) pielęgnacyjny lub rentę socjalną,
  • kwoty otrzymane z tytułu ubezpieczeń majątkowych i osobowych,
  • niektóre inne odszkodowania lub zadośćuczynienia otrzymane na podstawie wyroku lub ugody sądowej.

Rozbieżne stanowiska sądów 

W związku z tym, że ustawa o PIT nie przewiduje wprost zwolnienia odsetek od tych należności, organy skarbowe, a w ślad za nimi niektóre sądy administracyjne, przyjmują, że skoro odsetki nie zostały wymienione jako zwolnione, to podlegają opodatkowaniu PIT. Wskazują, że zwolnienia podatkowe są odstępstwem od zasady powszechności opodatkowania, co powoduje, że niedopuszczalne jest poszerzanie zakresu zwolnień w drodze wykładni  wbrew woli ustawodawcy.

Tak było np. w przypadku, gdy fiskus zakwestionował stanowisko podatnika, uznając że kwota zasądzonych alimentów korzysta ze zwolnienia podatkowego, ale kwota odsetek z tytułu nieterminowej ich wpłaty podlega opodatkowaniu jako "przychód z innych źródeł”. Stanowisko to potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 8 maja 2018 r.

Podobny pogląd prezentowany jest wobec ofiar wypadków komunikacyjnych, którym zasądzono zadośćuczynienia i renty, łącznie z odsetkami. Mimo że kwota główna korzysta ze zwolnienia podatkowego, organy skarbowe twierdzą, że odsetki ustawowe od tych świadczeń podlegają opodatkowaniu.

Z drugiej strony część sądów stoi jednak na stanowisku, że nie można odrębnie traktować obu świadczeń. Dają prymat celowi, jaki przyświecał ustawodawcy przy zwalnianiu z opodatkowania odszkodowań oraz zadośćuczynień. Dostrzegają aspekt społeczny zwolnienia z opodatkowania tej kategorii świadczeń, które powstały w wyniku krzywdy doznanej przez obywatela.

Np. WSA we Wrocławiu w nieprawomocnym orzeczeniu z 21 marca 2017 r. podkreślił, że takim działaniem ustawodawca akceptuje naganne zachowanie dłużnika. Prowadzi bowiem to do tego, że im dłużej zobowiązany nie płaci świadczenia, tym więcej podatku może pobrać państwo. Zdaniem sądu, burzy to przeciętne poczucie słuszności i racjonalności.

W orzecznictwie sądów administracyjnych zarysowują się zatem dwie odmienne wykładnie spornych przepisów. Część sądów wskazuje, że mamy do czynienia z wątpliwościami co do przepisów prawa podatkowego, o jakich mowa w art. 2a Ordynacji podatkowej, tj. mających charakter obiektywny i nieusuwalny, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść podatnika.

RPO: respektować zasadę sprawiedliwości społecznej

Jako organ stojący na straży konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich, Rzecznik podziela pogląd o konieczności zwolnienia takich odsetek z opodatkowania. Jednocześnie zdecydowanie sprzeciwia się takiemu stanowi prawodawstwa, który sprzyja profiskalnej wykładni przepisów prawa podatkowego przez organy i część sądów administracyjnych.

Skutek jest taki, że osoby poszkodowane, znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej (np. dzieci, którym przez lata nie wypłacano alimentów czy też ofiary wypadków komunikacyjnych), ponoszą negatywne konsekwencje podatkowe w związku z nieterminową wypłatą zasądzonych na ich rzecz należności.

W ocenie Rzecznika nie sposób doszukać się uzasadnionej racji w opodatkowaniu odsetek od świadczeń, które sam ustawodawca uznał za zwolnione z podatku ze względów społecznych. Co istotne, tego rodzaju odsetki mają charakter swoistej rekompensaty za to, że obywatel nie mógł korzystać z należnych mu środków pieniężnych.

Dlatego respektowanie zasady sprawiedliwości społecznej, wynikającej z art. 2 Konstytucji, wymaga, aby w taki sam sposób traktować odsetki wypłacane za opóźnienie co należność główną, korzystającą ze zwolnienia podatkowego.

Adam Bodnar zwrócił się do minister Teresy Czerwińskiej o rozważenie zastosowania prokonstytucyjnej wykładni przepisów oraz o zainicjowanie prac legislacyjnych w celu rozszerzenia zwolnień podatkowych w tych  ważnych dla obywateli sprawach.

Po raz pierwszy RPO poruszył tę kwestię w wystąpieniu generalnym z lipca 2013 r. - bez skutku.

V.511.222.2018

Kolejny korzystny wyrok w sprawie ulgi meldunkowej

Data: 2018-12-07
  • Kolejny korzystny dla obywatela wyrok w sprawie ulgi meldunkowej wydał sąd administracyjny; do sprawy przyłączył się RPO
  • Sprawa dotyczyła "ulgowicza”, który miał zapłacić kilkadziesiąt tysięcy zł podatku
  • Urząd skarbowy powoływał się m.in. na plotki i pogłoski oraz cytował słowa „niech się cieszy, że żyje” (chodzi o osobę  z niepełnosprawnością)

Ofiary ulgi meldunkowej to osoby, które w latach 2007-2008 kupiły mieszkanie, a następnie sprzedały je przed upływem 5 lat. W celu skorzystania z obowiązującej wówczas tzw. ulgi meldunkowej należało spełnić dwa warunki:

  • podatnik musiał być faktycznie zameldowany w zbywanym lokalu przez okres co najmniej 12 miesięcy,
  • musiał złożyć specjalne oświadczenie potwierdzającego tę okoliczność w terminie rozliczenia podatku za rok, w którym nastąpiła sprzedaż.

W praktyce wiele osób nie wiedziało o konieczności złożenia takiego dokumentu. Po latach, tuż przed upływem terminu przedawnienia podatkowego, fiskus domagał się zapłaty podatku dochodowego wraz z odsetkami. W niektórych sprawach podatnikom stawiano też zarzuty karne skarbowe. Może to dotyczyć  w sumie kilkunastu tysięcy osób.

Urzędy skarbowe żądały od nich zaległego podatku, a pretekstem był brak oświadczenia o zameldowaniu w takim lokalu. Na podstawie skarg od ludzi RPO interweniował u ministra finansów, wskazując że wymóg formalny nie może być przyczyną kłopotów obywatela, który faktycznie był zameldowany. RPO opowiadał się za prokonstytucyjną wykładnią przepisów, tak aby jak najszerszej dopuścić możliwość skorzystania z ulgi. Minister nie podzielił tych argumentów.

Wobec tego Rzecznik przyłączał się do spraw sądowych po stronie obywateli, dostarczając profesjonalnej argumentacji. Zauważył on, że ludzie stracili prawo do ulgi meldunkowej wyłącznie z przyczyn formalnych, choć w rzeczywistości byli zameldowani. Przepisy były bowiem nieprecyzyjne - nie było żadnego wzoru, czy formularza oświadczenia, które byłyby ogólnie dostępne w urzędach skarbowych.M.in. dzięki temu sądy administracyjne zaczęły orzekać na korzyść podatników.

Wyrok WSA w Lublinie

W sprawie, w której wyrok wydał 7 grudnia 2018 r. WSA w Lublinie, Urząd Skarbowy nakazał obywatelowi  w 2015 r. zapłatę podatku oraz odsetek za czas, kiedy sprzedał swą nieruchomość w 2012 r. US w piśmie do organu odwoławczego powoływał się m.in. na plotki i pogłoski oraz cytował słowa typu „niech się cieszy, że żyje”.

Izba Administracji Skarbowej utrzymała nakaz zapłaty podatku, argumentując że brak pieniędzy na jego spłatę nie wystarczy do ulgi, a podatnik miał je „w dacie powstania zaległości”. Uznano, że obecnie osoby z niepełnosprawnościami mają większe szanse na znalezienie pracy. Zarazem umorzono odsetki ze względu na ważny interes podatnika i interes publiczny (m.in. obowiązek opieki państwa nad  osobami z niepełnosprawnością).

Rzecznik wskazywał, że obywatel w sposób dorozumiany wyraził wolę skorzystania z ulgi - kwotę uzyskaną ze sprzedaży ujawnił w zeznaniu PiT za 2012 r. W piśmie do sądu Adam Bodnar podkreślił, że orzecznictwo sądów nie może nie wpływać  na sprawy jeszcze trwające. Nie dostrzegła tego Izba Administracji Skarbowej. W sprawach o ulgę podatkową trzeba bowiem badać sytuację podatnika w chwili rozpatrywania jego wniosku. RPO krytycznie ocenił też spekulacje co do znalezienia pracy (Izba podkreśliła, że skarżący jest „tylko” częściowo niezdolny do pracy).

WSA uchylił obie decyzje w tej sprawie i umorzył postępowanie podatkowe. 

W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd zwrócił uwagę, że organ prawidłowo ustalił istnienie ważnego interesu podatnika w związku z jego stanem zdrowia, prawidłowo zgromadził materiał dowodowy. Prawidłowo ustalił też rozbieżność i niespójność w wyjaśnieniach podatnika odnośnie jego sytuacji majątkowej oraz okoliczności zbywania majątku. 

Jednakże - według sądu - organ nie wziął pod uwagę okoliczności powstania zaległości podatkowej. Z decyzji wymiarowej z 18 lutego 2016 r. wprost wynika, że podatnik wskazał w zeznaniu Pit-39 wysokość przychodu osiągniętego ze sprzedaży nieruchomości, wskazał w tej samej wysokości dochód zwolniony z opodatkowania, a jako wysokość podatku należnego została wskazana wartość 0 zł. Biorąc pod uwagę aktualne orzecznictwo sądów administracyjnych, należy uznać, że spełnione zostały warunki do skorzystania z ulgi meldunkowej.

Ostatnio wiceminister finansów Paweł Cybulski wysłał urzędom skarbowym pismo, aby w świetle utrwalonej linii orzeczniczej sądów administracyjnych przeanalizowały wszystkie niezakończone postępowania skarbowe i karno-skarbowe w sprawach ulgi mieszkaniowej z lat 2007-2008. Powołał się m.in. na wyrok NSA, który uznał, że podatnik spełnił ustawowe wymogi ulgi nawet wówczas, gdy nie złożył formalnego oświadczenia o zameldowaniu. Bo oświadczenie takie potwierdza jedynie stan faktyczny.

V.511.484.2016

Wyroku NSA nie będzie. Fiskus cofnął skargę kasacyjną w sprawie pani Grażyny, na której rzecz interweniował RPO

Data: 2018-11-26
  • Organy  podatkowe uznały, że 5-letni termin, po upływie którego nie ma podatku, należy liczyć od daty zawarcia umowy rozszerzającej wspólność majątkową, a nie od daty nabycia nieruchomości przez małżonka, do którego nieruchomość należała przed rozszerzeniem wspólności
  • RPO uznał, że są podstawy do złożenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego 
  • Sąd podzielił argumentację Rzecznika i uchylił niezgodną z prawem interpretację indywidualną
  • Fiskus wycofał złożoną już skargę kasacyjną od wyroku WSA

Pani Grażyna otrzymała interpretację indywidualną, w której organ podatkowy uznał, że powinna zapłacić podatek z tytułu sprzedaży nieruchomości objętej wspólnością majątkową. Nieruchomość została wcześniej włączona do majątku wspólnego w drodze rozszerzenia ustawowej wspólności małżeńskiej. Organy uznały, że 5-letni termin, po upływie którego nie ma podatku, należy liczyć od daty zawarcia umowy rozszerzającej wspólność, a nie od daty nabycia nieruchomości przez małżonka, do którego nieruchomość należała przed rozszerzeniem wspólności.

Obywatelka zwróciła się do RPO po upływie terminu do zaskarżenia interpretacji podatkowej z zapytaniem, czy organ na pewno ma rację. RPO przeanalizował sprawę i uznał, że są podstawy do złożenia skargi do WSA we Wrocławiu. Termin do zaskarżenia interpretacji dla RPO jest dłuższy niż dla strony i wynosi 6 miesięcy.

W ocenie RPO włączenie do majątku wspólnego, w drodze umowy rozszerzającej ustawową wspólność majątkową, nieruchomości stanowiącej majątek odrębny jednego małżonka nie mieści się w pojęciu „nabycia”, o którym mowa w ustawie podatkowej. Ponadto, w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej, która jest wspólnością łączną i bezudziałową, nie jest możliwe dokonanie podziału przychodu ze sprzedaży nieruchomości, jaki przypada małżonkom, w celu wymierzenia podatku jednemu z nich.

WSA we Wrocławiu podzielił w całości argumentację Rzecznika i uchylił niezgodną z prawem interpretację indywidualną w sprawie pani Grażyny (sygn. akt I SA/Wr 392/16). Organ złożył jednak skargę kasacyjną od wyroku sądu pierwszej instancji.

Zanim NSA wyznaczył termin rozpoznania sprawy pani Grażyny, doszło do cofnięcia skargi kasacyjnej przez fiskusa – por. postanowienie NSA z dnia 25 października 2018 r. (sygn. akt II FSK 3196/16).  Oznacza to, że organ zaprzestał dalszego prowadzenia sporu, przyznając jednocześnie rację RPO.

Generalnie organy bardzo rzadko cofają skargi kasacyjne, nawet w sytuacji gdy mamy do czynienia z ukształtowaną linią orzeczniczą. Z doniesień prasowych wynika, że według danych Wydziału Informacji Sądowej NSA w tym roku (od stycznia do października) NSA wydał 98 postanowień umarzających postępowanie kasacyjne z uwagi na cofnięcie skargi kasacyjnej przez fiskusa. W I półroczu 2018 r. organy skierowały 958 skarg kasacyjnych w sprawach podatkowych. Z powyższego wynika, że organy cofnęły w tym roku ok. 10% skarg kasacyjnych („Fiskus niechętnie odpuszcza po I instancji. Jak często organy cofają skargi kasacyjne?”, Dziennik Gazeta Prawna, artykuł z dnia 22 listopada 2018 r.).

 

Ulga meldunkowa. Resort finansów łagodzi stanowisko pod wpływem orzeczeń sądów

Data: 2018-11-23
  • Resort finansów wycofuje się ze stanowiska w sprawie ulgi podatkowej. Napisał do urzędów skarbowych, aby przeanalizowały swe postępowania, bo sądy administracyjne wyraźnie wskazują, że racja jest po stronie podatników
  • 23 listopada 2018 r. odbyła się rozprawa w kolejnej sprawie z udziałem RPO. Dotyczy obywatela – „ulgowicza”, który ma zapłacić 48 tys. zł podatku. Urząd skarbowy powoływał się m.in. na plotki i pogłoski oraz cytował słowa „niech się cieszy, że żyje” (chodzi o osobę  z niepełnosprawnością)
  • Widać, że działania obywateli, wsparte w sądach argumentami RPO, przynoszą efekty

Ofiary ulgi meldunkowej to osoby, które w latach 2007-2008 kupiły mieszkanie, a następnie sprzedały je przed upływem 5 lat. Może to dotyczyć  w sumie kilkunastu tysięcy osób.

Urzędy skarbowe żądały od nich zaległego podatku, a pretekstem był brak oświadczenia o zameldowaniu w takim lokalu. Na podstawie skarg od ludzi RPO interweniował u ministra finansów, wskazując że wymóg formalny nie może być przyczyną kłopotów obywatela, który faktycznie był zameldowany. Minister nie podzielił tych argumentów. Wobec tego Rzecznik przyłączał się do spraw sądowych po stronie obywateli, dostarczając profesjonalnej argumentacji. M.in. dzięki temu sądy administracyjne zaczęły orzekać na korzyść podatników

W tym działaniu RPO istotne jest to, że jego argumenty są jawne, a o decyzjach sądów w sprawach, do których przyłączył RPO, można się łatwo dowiedzieć.

KROK 1. Ludzie zgłaszają problem

W celu skorzystania z obowiązującej wówczas tzw. ulgi meldunkowej należało spełnić dwa warunki:

  • podatnik musiał być faktycznie zameldowany w zbywanym lokalu przez okres co najmniej 12 miesięcy,
  • musiał złożyć specjalne oświadczenie potwierdzającego tę okoliczność w terminie rozliczenia podatku za rok, w którym nastąpiła sprzedaż.

W praktyce wiele osób nie wiedziało o konieczności złożenia takiego dokumentu. Po latach, tuż przed upływem terminu przedawnienia podatkowego, fiskus domagał się zapłaty podatku dochodowego wraz z odsetkami. W niektórych sprawach podatnikom stawiano też zarzuty karne skarbowe.

Pokrzywdzeni zaczęli się skarżyć do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Krok 2. RPO alarmuje Ministra Finansów

Zauważył on, że ludzie stracili prawo do ulgi meldunkowej wyłącznie z przyczyn formalnych, choć w rzeczywistości byli zameldowani. Przepisy były bowiem nieprecyzyjne - nie było żadnego wzoru, czy formularza oświadczenia, które byłyby ogólnie dostępne w urzędach skarbowych.

Rzecznik dwukrotnie (w 2017 i 2018 r.) zwracał się w tej sprawie do Ministra Finansów. - Ulgi podatkowe nie mogą stawać się swoistą pułapką dla obywateli, szczególnie, gdy chodzi o wsparcie państwa w realizacji ich potrzeb mieszkaniowych - argumentował. RPO opowiadał się za prokonstytucyjną wykładnią przepisów, tak aby jak najszerszej dopuścić możliwość skorzystania z ulgi.

Minister nie podzielił jednak stanowiska Rzecznika.

KROK 3. RPO przedstawia argumenty sądom

Dlatego korzystając ze swych uprawnień, Rzecznik przyłączał się do spraw ofiar ulgi meldunkowej w sądach administracyjnych w celu doprowadzenia do powstania korzystnej dla obywateli linii orzeczniczej sądów.

Stanowisko prawne Rzecznika prezentowane w tych sprawach wzmacniało pozycję podatnika. Dawało też sądom dodatkowe argumenty, zwłaszcza pod kątem praw wynikających z Konstytucji i wiążących Polskę konwencji międzynarodowych.

Służyło to także poszerzeniu wiedzy prawniczej - z powszechnie dostępnych pism RPO (np. na stronie internetowej Rzecznika) mogli korzystać kolejni pokrzywdzeni  obywatele i ich pełnomocnicy.

Ważne jest, że działania RPO redukują koszty obywatelom. Jego stanowisko z argumentami  (najpierw dla rządu, a potem dla sądów)  wypracowują eksperci Biura RPO z danej dziedziny. Robią to w ramach swojej pracy, a nie honorarium. Jeśli ta wiedza jest publiczna, to się rozprzestrzenia.

Rzecznik przyłączył się do pięciu najbardziej bulwersujących, precedensowych tego typu spraw w całej Polsce. Nie musiał przyłączać się do każdej takiej sprawy, bo sądy powołują się wzajemnie na  swe orzecznictwo - zwłaszcza gdy w danej sprawie wypowiada się Naczelny Sąd Administracyjny, do którego trafiają odwołania od wyroków WSA.

Prawa podatników są uwzględniane

Ostatecznie w postępowaniach dotyczących wymiaru podatku sądy zaczęły uznawać   możliwość złożenia oświadczenia w sposób dorozumiany, np. w ramach zeznania podatkowego, na podstawie aktu notarialnego przekazywanego „skarbówce” za pośrednictwem notariuszy, czy w toku korespondencji podatnika z urzędem. Np. w jednej ze spraw, do której przystąpił Rzecznik, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że doszło do skutecznego złożenia oświadczenia za pośrednictwem aktów notarialnych (sygn. II FSK 1960/17).

Rzecznik wspierał obywateli także w postępowaniach umorzeniowych, w wyniku czego  sądy przyjmowały, że niedopełnienie przez podatnika wyłącznie wymogów formalnych mieści się w pojęciu interesu publicznego. A to z kolei może być podstawą  umorzenia zarówno podatku,  jak i odsetek  (wyrok  NSA z 2 października 2018 r., sygn. II FSK 2798/16, II FSK 2799/16).

Jak podał portal Money.pl i „Gazeta Wyborcza”, wiceminister finansów Paweł Cybulski wysłał urzędom skarbowym pismo, aby w świetle utrwalonej linii orzeczniczej sądów administracyjnych przeanalizowały wszystkie niezakończone postępowania skarbowe i karno-skarbowe w sprawach ulgi mieszkaniowej z lat 2007-2008. Powołał się m.in. na wyrok NSA, który uznał, że podatnik spełnił ustawowe wymogi ulgi nawet wówczas, gdy nie złożył formalnego oświadczenia o zameldowaniu. Bo oświadczenie takie potwierdza jedynie stan faktyczny.

Najnowsza sprawa z udziałem Rzecznika w WSA

23 listopada 2018 r. odbyła się rozprawa w kolejnej sprawie, do której przyłączył się RPO (wyrok zostanie ogłoszony 7 grudnia).  Urząd skarbowy nakazał obywatelowi  w 2015 r. zapłatę 48 tys. zł podatku i 14 tys. zł odsetek za 2012 r., kiedy sprzedał swą nieruchomość. US w piśmie do organu odwoławczego powoływał się m.in. na plotki i pogłoski oraz cytował słowa typu „niech się cieszy, że żyje”.

Izba Administracji Skarbowej utrzymała nakaz zapłaty podatku, argumentując że brak pieniędzy na jego spłatę nie wystarczy do ulgi, a podatnik miał je „w dacie powstania zaległości”. Uznano, że obecnie osoby z niepełnosprawnościami mają większe szanse na znalezienie pracy. Zarazem umorzono odsetki ze względu na ważny interes podatnika i interes publiczny (m.in. obowiązek opieki państwa nad  osobami z niepełnosprawnością).

Rzecznik wnosił, aby WSA uchylił także decyzję o samym podatku. Obywatel w sposób dorozumiany wyraził bowiem wolę skorzystania z ulgi - kwotę uzyskaną ze sprzedaży ujawnił w zeznaniu PiT za 2012 r. W piśmie do sądu Adam Bodnar podkreślił, że orzecznictwo sądów nie może nie wpływać  na sprawy jeszcze trwające. Nie dostrzegła tego Izba Administracji Skarbowej. W sprawach o ulgę podatkową trzeba bowiem badać sytuację podatnika w chwili rozpatrywania jego wniosku. RPO krytycznie ocenił też spekulacje co do znalezienia pracy (Izba podkreśliła, że skarżący jest „tylko” częściowo niezdolny do pracy).

V.511.484.2016

RPO upomina się o ofiary ulgi meldunkowej. Piotr Mierzejewski z BRPO w Rzeczpospolitej

Data: 2018-10-21

Rzecznik praw obywatelskich podejmował działania procesowe w celu doprowadzenia do ukształtowania się linii orzeczniczej korzystnej dla podatników będących ofiarami tzw. ulgi meldunkowej.

Naczelny Sąd Administracyjny wydaje ostatnio wyroki po myśli obywateli – zarówno w sprawach tzw. wymiarowych, jak i umorzeniowych. Rzecznik nie wyklucza kolejnych interwencji.

Pułapka fiskusa na obywateli

Ofiary ulgi meldunkowej to osoby, które w latach 2007–2008 nabyły mieszkanie, a następnie sprzedały je przed upływem pięciu lat od nabycia. Obowiązywała wówczas tzw. ulga meldunkowa. W celu skorzystania z niej należało spełnić dwa warunki. Po pierwsze, podatnik musiał być faktycznie zameldowany w zbywanym lokalu przez co najmniej 12 miesięcy. Po drugie, wymagane było złożenie specjalnego oświadczenia potwierdzającego tę okoliczność w terminie rozliczenia podatku za rok, w którym nastąpiła sprzedaż.

NSA. Kolejna skuteczna interwencja RPO na rzecz ofiar ulgi meldunkowej

Data: 2018-10-02
  • Naczelny Sąd Administracyjny wydał kolejny korzystny dla obywateli wyrok w sprawie ofiar tzw. ulgi meldunkowej
  • NSA podzielił pogląd RPO, że niespełnienie wymogów formalnych podatnika przy ubieganiu się o ulgę mieści się w pojęciu interesu publicznego
  • Umarzania zaległości podatkowych nie powinno ograniczać się wyłącznie do zdarzeń absolutnie nadzwyczajnych lub losowych - uznał ponadto NSA 

2 października 2018 r. NSA wydał korzystny wyrok w sprawie małżonków, którzy ubiegali się o umorzenie podatku z odsetkami, w związku z zakwestionowaniem przez organy podatkowe prawa do ulgi meldunkowej (sprawy o sygn. II FSK 2798/16, II FSK 2799/16 – połączone do wspólnego rozpoznania).

Generalnie problem dotyczy osób, które nabyły nieruchomość w latach 2007-2008, następnie ją sprzedały przed upływem pięciu lat od daty nabycia i nie dopełniły warunku formalnego w postaci złożenia oświadczenia o zameldowaniu w lokalu przez okres co najmniej 12 miesięcy. W stosunku do takich osób organy kwestionują prawo do zwolnienia i domagają się od nich uiszczenia zaległego podatku. Postępowania podatkowe wszczynane są tuż przed upływem terminu przedawnienia, co dodatkowo oznacza konieczność zapłaty narosłych odsetek.

Sprawy pani Heleny i pana Andrzeja

Małżonkowie zwrócili się z wnioskiem o umorzenie zaległości podatkowej powstałej z tytułu sprzedaży mieszkania przed upływem 5 lat od daty przekształcenia lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu w prawo własności. Był to kolejny już wniosek o udzielenie ulgi w spłacie zobowiązania podatkowego z tego tytułu. Poprzednie postępowanie zakończyło się wydaniem decyzji odmownej.

Małżonkowie wskazywali, że spełnili warunek zameldowania w sprzedawanym mieszkaniu przez wymagany okres co najmniej 12 miesięcy, natomiast nie złożyli wymaganego oświadczenia. Pani Helena uzyskała bowiem w urzędzie skarbowym zapewnienie o braku konieczności złożenia takiego dokumentu. W toku postępowania podatkowego organy stwierdziły, że sytuacja majątkowa małżonków jest trudna, szczególnie w aspekcie środków pieniężnych na wyżywienie oraz leki. W konsekwencji uznano, że wystąpił ważny interes podatnika, który przemawia za umorzeniem, ale jedynie odsetek za zwłokę, a nie samego podatku.

Sprawy trafiły do WSA w Gdańsku (sygn. akt I SA/Gd 1880/15 oraz I SA/Gd 1181/15), który oddalił skargi podatników. Sąd stwierdził, że okoliczności uzasadniające zastosowanie ulgi powinny charakteryzować się wyjątkowością i są to okoliczności o charakterze klęsk żywiołowych, czy też zdarzeń losowych, uniemożliwiających wywiązywanie się podatnikowi z ciążących na nim względem Skarbu Państwa obowiązków. Od zapadłych orzeczeń zostały wniesione skargi kasacyjne do NSA.

Stanowisko RPO

W obu sprawach udział zgłosił Rzecznik Praw Obywatelskich. Zdaniem RPO ulgi podatkowe nie powinny stawać się swoistą pułapką dla obywateli. Kwestię przyznania ulgi w postaci umorzenia zaległości podatkowych należy rozpatrywać z uwzględnieniem przyczyn doprowadzenia do ich istnienia. Tym samym, w kontekście przesłanki interesu publicznego należy wziąć pod uwagę: wielokrotne zmiany stanu prawnego w obszarze opodatkowania zbycia nieruchomości, braku wzoru oświadczenia w sprawie spełnienia warunków do skorzystania z ulgi meldunkowej, konieczność rozstrzygnięcia wątpliwości co do stanu faktycznego na korzyść podatnika. Ponadto Rzecznik wskazywał, że organy powinny zbadać, czy na skutek dochodzenia zaległości podatkowych od małżonków, Skarb Państwa ostatecznie nie poniesie większych kosztów niż w wypadku zaniechania korzystania z tego uprawnienia.

W ocenie RPO w pewnych przypadkach należy zatem przed zasadą powszechności opodatkowania (art. 84 Konstytucji RP) dać pierwszeństwo innym konstytucyjnym zasadom. Chodzi o zasady: zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 Konstytucji RP); uwzględnienia dobra rodziny, która nakazuje państwu szczególną pomoc i opiekę dla rodzin niepełnych, czy wielodzietnych, znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej (art. 71 ust. 1 Konstytucji RP); zabezpieczenia społecznego dla osób, które pozostają bez pracy i bez środków utrzymania (art. 67 ust. 2 Konstytucji RP).

Orzeczenie NSA

NSA w całości zgodził się z argumentacją Rzecznika i w konsekwencji uchylił nie tylko zaskarżone wyroki WSA, ale także decyzje organów obu instancji, wydane w sprawie małżonków.

W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd zwrócił uwagę, że wnioski o umorzenie zaległości podatkowych są wręcz ostatnią deską ratunku dla ofiar ulgi meldunkowej. Nie sposób zatem pominąć okoliczności towarzyszących powstaniu zaległości podatkowej z tytułu kwestionowania prawa do ulgi meldunkowej. Zdaniem NSA, niedopełnienie przez podatnika wyłącznie wymogów formalnych przy ubieganiu się o ustawową ulgę meldunkową mieści się w pojęciu interesu publicznego. Jednocześnie, NSA podzielił pogląd, zgodnie z którym stosowanie instytucji umorzenia zaległości podatkowych nie powinno ograniczać się wyłącznie do zdarzeń absolutnie nadzwyczajnych lub losowych.

W ocenie NSA, nowe podejście w judykaturze sądów administracyjnych powinno znaleźć odzwierciedlenie w oczekujących jeszcze na rozstrzygnięcie sprawach "ulgowiczów", zarówno w postępowaniach umorzeniowych, jak i wymiarowych. 

RPO wspierał "ulgowiczów"

W ocenie RPO przepisy w zakresie oświadczenia o zameldowaniu były nieprecyzyjne. Nie przewidywały wzoru, czy też formularza takiego oświadczenia, które byłyby ogólnie dostępne dla podatników w placówkach urzędów skarbowych. W swoich skargach obywatele podnosili, że wiedzieli o tym obowiązku, niejednokrotnie byli wprowadzani w błąd przez notariuszy, a także pracowników urzędów skarbowych, którzy zapewniali ich o braku konieczności przedstawienia takiego oświadczenia.

Rzecznik nie może zaakceptować stanowiska, zgodnie z którym z przyczyn wyłącznie formalnych obywatele utracili prawo do skorzystania z ulgi meldunkowej, pomimo tego, że w rzeczywistości byli zameldowani w danym lokalu przez wymagany przez ustawę czas. Sam fakt zameldowania w danym w budynku lub lokalu na pobyt stały jest okolicznością, która może być w każdym czasie zweryfikowana na podstawie dokumentu urzędowego, wystawianego przez organ gminy lub miasta. Dodatkowo wskazać należy, że także organ podatkowy może we własnym zakresie pozyskać dane z rejestru PESEL.

W kwietniu 2018 r. NSA podzielił pogląd RPO, że oświadczenie o zameldowaniu w danym lokalu przez co najmniej 12 miesięcy – wymagane  do skorzystania z ulgi meldunkowej - podatnik mógł złożyć w sposób niesformalizowany, np. za pośrednictwem aktu notarialnego. NSA zniósł wtedy swoim rozstrzygnięcem skutki decyzji organu podatkowego (podatek plus odsetki), który uznał, że pan Henryk ma zapłacić kilkadziesiąt tysięcy zł zaległego podatku dochodowego wraz z odsetkami za sprzedaż mieszkania, bo nie dopełnił warunku formalnego ulgi - złożenia oświadczenia o zameldowaniu.
 
V.511.278.2016

 

Podsłuchy w postępowaniach podatkowych – skład 7 sędziów NSA odmówił podjęcia uchwały

Data: 2018-10-01
  • Zagadnienie dotyczące możliwości wykorzystywania jako dowodów w postępowaniu podatkowym protokołów (stenogramów) z podsłuchów rozmów uzyskanych w toku postępowania karnego rozpoznawał powiększony skład NSA
  • Odmówił wydania uchwały.

Spór (sygn. akt I FPS 2/18) dotyczył:

po pierwsze - warunków dopuszczalności włączenia jako dowodu w postępowaniu podatkowym materiałów uzyskanych za pomocą technik operacyjnych;

po drugie - dopuszczalności wykorzystania w toku postępowania podatkowego dowodu w postaci transkrypcji z podsłuchu, do której nie dołączono nagrania.

Do postępowania uchwałodawczego przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich. Wskazał, że w świetle tez wynikających z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie WebMindLicences Kft (C-419/14), sąd administracyjny badając zgodność z prawem rozstrzygnięcia organu podatkowego, powinien dokonać formalnego sprawdzenia, czy na etapie postępowania podatkowego doszło do prawidłowego włączenia materiałów z postępowania karnego. Chodzi o to, czy w aktach sprawy podatkowej znajduje się potwierdzenie, że zastosowanie techniki operacyjnej odbyło się za zgodą sądu karnego oraz pod jego kontrolą.

1 października 2018 r. NSA nie podjął uchwały w tej sprawie. W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd zwrócił uwagę na kwestię warunków formalnych, których zaistnienie przesądza o możliwości podjęcia uchwały w konkretnej sprawie sądowoadministracyjnej.

Zdaniem NSA wyłączona jest możliwość podjęcia uchwały w zakresie wątpliwości prawnych, które nie mają rozstrzygającego znaczenia dla stanu faktycznego i prawnego sprawy. NSA uznał, że przedstawione zagadnienie nie jest niezbędne do oceny zasadności wniesionej skargi kasacyjnej organu. Sąd jednocześnie podkreślił, że nie może domniemywać ani modyfikować pytania skierowanego do powiększonego składu, gdyż byłoby to wówczas postrzegane jako prowadzenie działalności uchwałodawczej z urzędu.

V.511.267.2018 

Obywatel zaufał interpretacji podatkowej - nie dostanie zwrotu nadpłaconego podatku

Data: 2018-08-29
  • Państwo nie zwróci obywatelowi nadpłaconego podatku dochodowego, choć Minister Finansów zmienił pierwotnie niekorzystną dla niego interpretację indywidualną
  • Podatnik zastosował się do pierwszej interpretacji i zapłacił podatek. Po zmianie wykładni minął jednak 5-letni termin przedawnienia roszczenia o zwrot takiej nadpłaty
  • Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne, które na korzyść obywatela złożył Rzecznik Praw Obywatelskich
  • NSA uznał że nie ma możliwości zwrotu nadpłaty - nawet po korzystnej zmianie interpretacji indywidualnej - jeśli upłynął termin do złożenia wniosku o jej stwierdzenie

Sprawa dotyczy żołnierza zawodowego, który w latach 2005-2008 służył poza granicami kraju. Pobierał uposażenie w złotych oraz należność zagraniczną  w euro. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie, którego obywatel spytał, czy należność w euro podlega opodatkowaniu, wydał niekorzystną dla niego indywidualną interpretację prawa podatkowego. Obywatel zastosował się do niej i uiścił należny podatek dochodowy od osób fizycznych za lata 2005, 2006 i 2007.

Po ponad 5 latach  Minister Finansów zmienił z urzędu te interpretację indywidualną, stwierdzając, że była ona nieprawidłowa. Doręczono ją obywatelowi w styczniu 2014 r. Wtedy zwrócił się on do urzędu skarbowego o stwierdzenie nadpłaty podatku za trzy lata. Urząd odmówił jednak wszczęcia postępowania podatkowego. Uzasadnił, że prawo do żądania stwierdzenia nadpłaty ograniczone jest terminem przedawnienia zobowiązania podatkowego – następuje to po 5 latach licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Urząd skarbowy uznał również, że nie ma znaczenia przyczyna spóźnionego złożenia wniosku. Decyzję utrzymała Izba Skarbowa.

Podatnik odwołał sie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. Oddalił on jego skargi, wskazując, że zmiana interpretacji indywidualnej przez Ministra Finansów nie może wyłączać art. 79 § 2 Ordynacji podatkowej, określającego termin do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Według WSA realizacja przyjętej w art. 14k Ordynacji podatkowej zasady nieszkodzenia - oznaczającej, że podmiot, który zastosował się do interpretacji nie może ponosić w związku z tym negatywnych konsekwencji - jest  ograniczona regułami Ordynacji podatkowej.

Po analizie sprawy RPO złożył do NSA skargi kasacyjne, kierując się zasadą słuszności. Rzecznik ocenił, że podatnika pozbawiono ochrony prawnej w związku z zastosowaniem się przez niego do interpretacji, która następnie została zmieniona. Złożenie wniosków o nadpłatę już po upływie terminu przedawnienia nastąpiło zaś bez winy podatnika. Było to bowiem konsekwencją zmiany interpretacji dokonanej przez Ministra Finansów - po upływie terminu do złożenia tego wniosku. RPO podkreślał, że podatnik działał w zaufaniu do organów podatkowych, mimo to doznał negatywnych skutków postępowania, które spowodowało uszczerbek w jego majątku.

W ocenie rzecznika zasadne było wszczęcie postępowań podatkowych w celu zbadania możliwości zastosowania art. 14k Ordynacji podatkowej. Przewiduje on ochronę dla podatnika przed skutkami zmiany lub uchylenia interpretacji indywidualnej.

W ocenie rzecznika prawidłowa wykładnia przepisów powinna prowadzić do wniosku, że prawo do złożenia wniosku o stwierdzenie nadpłaty nie mogło wygasnąć, skoro o zmianie indywidualnej interpretacji (na jego korzyść) podatnik dowiedział się po upływie terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego.

29 sierpnia 2018 r. NSA nie podzielił argumentacji RPO i oddalił jego skargi kasacyjne. W ustnych motywach uzasadnień trzech orzeczeń NSA stwierdził, że zasada nieszkodzenia z Ordynacji podatkowej nie ma prymatu nad innymi przepisami tej ustawy, w tym również jej art. 79 § 2. Interpretacje indywidualne prawa podatkowego nie wywołują skutków materialnoprawnych i podatnik nie ma obowiązku zastosowania się do nich - podkreślono.

Orzeczenia zapadły w składzie: sędziowie NSA Anna Dumas, Grażyna Nasierowska (spr.), Teresa Porczyńska (sygn. akt: II FSK 2492/16, II FSK 2493/16 oraz II FSK 2955/16).

V.511.359.2015

Nowa edycja poradnika RPO „O ZASADZIE ROZSTRZYGANIA WĄTPLIWOŚCI NA KORZYŚĆ PODATNIKA”

Data: 2018-07-04

Mijają ponad 2 lata od daty formalnego wprowadzenia zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika do Ordynacji podatkowej. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich przygotował nowe wydanie podręcznika z 2016 r. dla podatników.

Oprócz najważniejszych informacji na temat tej zasady, w zaktualizowanej publikacji zawarte zostały odwołania do tez wynikających z najnowszego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego oraz sądów administracyjnych, a także projektu nowej Ordynacji podatkowej opracowanego przez Komisję Kodyfikacyjną Ogólnego Prawa Podatkowego.

Ponadto w poradniku zamieszczone zostały przykłady spraw sądowych dotyczących zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, w których w ostatnim czasie podejmowałem skuteczne interwencje. 

Rzecznik będzie kontynuował działania na rzecz upowszechnienia w praktyce zasady in dubio pro tributario.

Niekorzystna dla podatników uchwała 7 sędziów NSA w sprawie skuteczności zawiadomienia o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego

Data: 2018-06-18

Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich i orzekł, że zawiadomienie podatnika na podstawie art. 70c ustawy Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2015 r., poz. 613 ze zm.) informujące, że z określonym co do daty dniem, „na skutek przesłanki z art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej” nastąpiło zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego podatnika za wskazany okres rozliczeniowy, jest wystarczające do stwierdzenia, że nastąpiło zawieszenie biegu terminu przedawnienia tego zobowiązania na podstawie art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej (sygn. akt I FPS 1/18)

Generalnie zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Bieg przedawnienia może jednak zostać przerwany i może się to m.in. stać na skutek zawiadomienia urzędu skarbowego, jeśli np. toczy się postępowanie o przestępstwo skarbowe. Rzecznik Praw Obywatelskich uważał, że samo zawiadomienie organu podatkowego nie wystarcza. Musi ono spełniać dodatkowe warunki po to, by podatnik wiedział, czego konkretnie dotyczy sprawa. A zatem

  • nie tylko toczy się postępowanie w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe,
  • ale także postępowanie to wiąże się z niewykonaniem zobowiązania, którego bieg terminu zostaje zawieszony,
  • oraz podatnik w trybie art. 70c Ordynacji podatkowej zostaje zawiadomiony o wszczęciu tego postępowania, co oznacza, że powinien zostać poinformowany o zakresie przedmiotowym tego postępowania co najmniej poprzez wskazanie jednostki redakcyjnej Kodeksu karnego skarbowego dotyczącej czynu, w sprawie którego wszczęto postępowanie.

Pogląd RPO oparty był na prokonstytucyjnej wykładni, zgodnie z którym art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej powinien być interpretowany w sposób zapewniający gwarancję przestrzegania zasady in dubio pro tributario („wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść podatnika”) oraz zasady zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, mającej umocowanie w art. 2 Konstytucji.

Zdaniem NSA za prawidłowe należy uznać poinformowanie podatnika jedynie o skutku w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia w oparciu o art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Na tej podstawie podatnik może we własnym zakresie dowiedzieć się o przyczynie wywołującej ten skutek, tj. na zasadzie domniemania znajomości prawa należycie opublikowanego. Skoro bowiem dowiedział się o skutku w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia, to nie sposób przyjąć, aby nie wiedział o samej przyczynie, czyli o wszczęciu postępowania karnego skarbowego, który ma związek ze zobowiązaniem podatkowym.

V.511.269.2018 

Samotni rodzice mają kłopoty z ulgami podatkowymi. RPO pisze do Minister Finansów

Data: 2018-06-12
  • Obywatele skarżą się, że nie jest jasne, który z rozwiedzionych rodziców ma prawo do skorzystania z podatkowej ulgi prorodzinnej
  • Problemy dotyczą też preferencyjnego rozliczania podatku przez osobę samotnie wychowującą dziecko - warunkiem jest brak jakiegokolwiek wsparcia drugiego rodzica
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do minister finansów Teresy Czerwińskiej

Skargi napływające do RPO ujawniają istotne problemy przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, które regulują korzystanie z tzw. ulgi prorodzinnej oraz z preferencyjnej formy rozliczenia dla rodzica mającego status osoby samotnie wychowującej dziecko.

Kto ma prawo do ulgi prorodzinnej

Obywatele wskazują na wątpliwości co do tego, który z rozwiedzionych rodziców ma prawo do skorzystania z ulgi prorodzinnej i w jakiej wysokości. Skarżący mają  zastrzeżenia m.in. do regulacji, że przy braku porozumienia rodziców co do proporcjonalnego rozliczenia ulgi prorodzinnej, należy ją rozliczyć w częściach równych.

Według Adama Bodnara takie rozwiązanie jest nieadekwatne z punktu widzenia rodzica sprawującego stałą opiekę na dzieckiem. Nie odzwierciedla bowiem rzeczywistego wysiłku ponoszonego w związku z wychowaniem dziecka; nie odpowiada też poczuciu sprawiedliwości społecznej.

Zdarza się, że organy podatkowe utożsamiają wykonywanie władzy rodzicielskiej z jej posiadaniem. Uznają, że sam fakt przysługiwania podatnikowi władzy rodzicielskiej nad dzieckiem uprawnia go do skorzystania z ulgi podatkowej. Wówczas rodzic, z którym dziecko faktycznie stale przebywa, traci prawo do całej ulgi. Często dopiero od organu podatkowego dowiaduje się, że drugi rodzic bez jego wiedzy także dokonał odliczenia z tytułu ulgi prorodzinnej.

W przypadku kwestionowania wykonywania przez drugiego z rodziców władzy rodzicielskiej, organy podatkowe uchylają się od dokonywania ustaleń faktycznych w tym zakresie. Automatycznie przyjmują, że skoro władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom (nawet w ograniczonym zakresie), to oboje ją faktycznie wykonują i ulga należy się po połowie, z uwagi na brak porozumienia między rodzicami.

Rzecznik podkreśla, że z przepisów ustawy o PIT wynika, iż warunkiem skorzystania z ulgi prorodzinnej jest: po pierwsze - posiadanie władzy rodzicielskiej, a po drugie - jej faktyczne wykonywanie. Przepisy podatkowe nie definiują jednak pojęcia „wykonywania władzy rodzicielskiej”.

Celem ulgi prorodzinnej jest realizacja zasady ochrony rodziny, zwłaszcza rodziny niepełnej, co wynika wprost z art. 71 Konstytucji. Dlatego też - zdaniem Adama Bodnara - należy opowiedzieć się za taką wykładnią ustawy o PIT, która nakazuje interpretację pojęcia „wykonywania władzy rodzicielskiej” łączyć z uwzględnieniem faktycznej realizacji przez rodziców obowiązków składających się na treść tej władzy.

RPO uważa, że organy podatkowe nie mogą zatem uchylać się od przeprowadzenia szczegółowego postępowania dowodowego dla ustalenia, na czym konkretnie polega realizacja władzy rodzicielskiej w odniesieniu do dziecka. Zdaniem Rzecznika nie można zwłaszcza zakładać, że skoro podatnikowi przysługuje władza rodzicielska (wynikająca z orzeczeń sądowych), to oznacza, że rodzic wykonuje ją poprzez samo utrzymywanie kontaktów z dzieckiem i płacenie alimentów.

Kłopoty z preferencyjnym rozliczaniem podatku przez samotnego rodzica

Ponadto obywatele sygnalizują również problemy związane z uzyskaniem prawa do preferencyjnego rozliczenia podatku przez osoby samotnie wychowujące dziecko. Zdaniem organów podatkowych jest to możliwe tylko w sytuacji całkowitego wyeliminowania drugiego rodzica z wychowania dziecka i opieki nad nim. Organy podatkowe uważają, że warunkiem preferencji jest, aby osoba faktycznie samotnie, tj. bez zapewnienia jakiegokolwiek wsparcia drugiego z rodziców, wychowywała dziecko.

Jeśli zatem dwie osoby wychowują to samo dziecko - choć oddzielnie - nie ma możliwości uznania, że którakolwiek wychowuje dziecko samotnie. RPO powołuje się na interpretację indywidualną Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 29 stycznia 2018 r.

Organy podatkowe stoją też na stanowisku, że status osoby samotnie wychowującej dziecko może przysługiwać tylko jednemu z rodziców. Odmawiają przyznania go, jeżeli drugi z rodziców w sposób regularny, a więc nie sporadyczny, zajmuje się wychowywaniem dziecka. Organy podkreślają, że jeżeli w części roku dzieci przebywają pod opieką drugiego z rodziców, to nie można uznać, że mamy do czynienia z samotnym wychowywaniem, tzn. takim, który następuje bez udziału drugiego z rodziców.

Rzecznik ma wątpliwość, czy możliwe i zasadne jest odebranie statusu osoby samotnie wychowującej dziecko, jeżeli udział drugiego z rodziców - posiadającego władzę rodzicielską - ograniczony jest do sporadycznych kontaktów z dzieckiem i wypełniania obowiązku alimentacyjnego. Ponadto powstaje pytanie, czy i kto może skorzystać z preferencji podatkowej w sytuacji, gdy rozwiedzeni rodzice sprawują oddzielnie opiekę nad dzieckiem w sposób naprzemienny i z porównywalną częstotliwością.

Sądy administracyjne uważają z kolei, że wykładnia przepisów ustawy o PIT nie pozwala na ograniczenie statusu osoby samotnie wychowującej dzieci wyłącznie do jednego z rodziców. Argumentują, że przeciwieństwem pojęcia „samotnie” jest pojęcie „wspólnie”. Jeżeli nie budzi wątpliwości, że rodzice nie wychowują i nie opiekują się dzieckiem wspólnie (czyli w tym samym czasie i miejscu), ale każde z nich odrębnie - w wyznaczonym czasie, bez udziału drugiego z rodziców - to przyjąć należy, że proces wychowywania dzieci realizowany jest przez każdego z rodziców „samotnie”.

Rzecznik zwrócił się do  minister Teresy Czerwińskiej o ocenę zasadności przepisu  o przyznawaniu prawa do proporcjonalnego rozliczenia ulgi prorodzinnej jedynie na zgodny wniosek rodziców, gdyż rozwiązanie to wydaje się instytucją martwą. Poprosił też o wskazanie, dlaczego organy podatkowe utożsamiają wykonywanie władzy rodzicielskiej z jej posiadaniem.

Ponadto RPO wystąpił o informacje, czy doszło do zmiany wszystkich interpretacji indywidualnych niekorzystnych dla podatników, które przewidywały, że status osoby samotnie wychowującej dziecko możliwy jest wyłącznie przy braku jakiegokolwiek udziału drugiego z rodziców.  Zwrócił się też  o stanowisko co do możliwości przyznania statusu osoby samotnie wychowującej obojgu rodzicom.

V.511.676.2014

 

NSA uchylił niekorzystne dla przedsiębiorcy rozstrzygnięcie w sprawie należności celnych

Data: 2018-06-11
  • Naczelny Sąd Administracyjny uchylił niekorzystne dla przedsiębiorcy  rozstrzygnięcie co do należności celnych sprzed lat - zgodnie z wnioskiem Rzecznika Praw Obywatelskich 
  • Czy organ celny może popełnić błąd przez zaniechanie, nie kwestionując błędnej w jego ocenie stawki celnej czy tylko przez działanie, wydając decyzję administracyjną błędnie przyjmująca tę stawkę za prawidłową?  
  • Rozstrzygnięcie tej kwestii było kluczowe dla przedsiębiorcy, gdyż błąd organu uniemożliwia zastosowanie wyższej stawki celnej do należności rozliczonych w przeszłości według stawki niższej

Sprawa dotyczy przedsiębiorcy, który w latach 1991-2001 sprowadzał produkt paszowy, co do którego w zgłoszeniach celnych deklarował stawkę obniżoną 0 proc. Organ celny początkowo nie kwestionował tych deklaracji. W 2001 r. urząd celny wszczął postępowanie, w wyniku którego ustalono inną stawkę celną – 20 proc. i zastosowano ją wstecznie do rozliczonych już należności.

Prawo dopuszcza pod pewnymi wyjątkami takie „zarejestrowanie retrospektywne”. Jedną z przesłanek uniemożliwiających zastosowanie wyższej stawki do należności z przeszłości jest jednak błąd organu. Postępowanie administracyjne, do którego przyłączył się RPO, dotyczyło właśnie tej kwestii – czy organ celny popełnił błąd, nie kwestionując wcześniej 0 % stawki przyjętej przez przedsiębiorcę.

Dyrektor Izby Celnej uznał, że do błędu organów celnych przy pierwotnym określeniu kwoty może dojść tylko wtedy, jeśli nastąpiło to w drodze decyzji administracyjnej organu celnego. W tej sprawie decyzji administracyjnej nie było – jedynie można było mówić o zaniechaniu organu, bowiem zgłoszenia celne przedsiębiorcy przyjęto za prawdziwe i wiarygodne, gdyż spełniały one wymogi formalne.

Przedsiębiorca nie zgodził się z zastosowaniem wyższej stawki do przeszłych deklaracji. Powoływał się m.in. na obowiązujący wówczas art. 229 ust. 3 pkt 3 Kodeksu celnego, zgodnie z którym „zarejestrowanie retrospektywne” jest niemożliwe m.in. wtedy, gdy kwota należności nie została zarejestrowana wskutek błędu organu celnego. WSA oddalił skargę, stwierdzając że nie można tu mówić o błędzie organu celnego.

Do postępowania ze skargi kasacyjnej przedsiębiorcy w 2017 r. przystąpił RPO. Według rzecznika, WSA dokonał błędnej wykładni art. 229 Kodeksu celnego, dopuszczając możliwość zastosowania instytucji retrospektywnego zarejestrowania. RPO wskazał, że prawna niemożność retrospektywnego zarejestrowania w przypadku błędu organu miała na celu dyscyplinowanie organów celnych. Chodziło także o zwiększenie ochrony praw osób dokonujących obrotu towarowego, aby nie można było przerzucać na nie skutków błędu organu celnego czy też zmiany stanu prawnego.

Rzecznik zwrócił również uwagę na konieczność uwzględniania w interpretacji pojęcia „błąd organów celnych” orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a także na zasadę in dubio pro tributario, czyli rozstrzygania wątpliwości interpretacyjnych na korzyść podatnika.

8 czerwca Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację RPO, uznając że WSA dokonał błędnej wykładni art. 229 Kodeksu celnego. Zdaniem NSA brak działań organu celnego, czy brak należytej weryfikacji zgłoszenia celnego może stanowić „błąd”, o którym mówi art. 229. Błąd taki stanowi podstawę niedokonywania retrospektywnego zarejestrowania kwoty długu celnego.

NSA uchylił wyrok WSA w Gdańsku oraz decyzję Dyrektora Izby Celnej w Gdyni, któremu zwrócił sprawę. W ponownym jej rozpatrzeniu dyrektor musi uwzględnić ustalenia NSA.

Adwokat przedsiębiorcy ma nadzieję, że po wyroku NSA sprawa będzie umorzona.

V.511.136.2017

Kolejny wyrok NSA: zerowa stawka VAT przy umocnieniach brzegu morskiego

Data: 2018-06-07
  • Do usług umocnień brzegu morskiego ma zastosowanie zerowa stawka podatku VAT – uznał po raz kolejny Naczelny Sąd Administracyjny
  • Adam Bodnar wspiera przed sądami podatników obciążanych wyższą kwotą podatku w takich sprawach
  • Rzecznik podkreśla zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, a nie na rzecz Skarbu Państwa

7 czerwca 2018 r. NSA uwzględnił skargę kasacyjną RPO oraz spółki z branży hydrotechnicznej w sprawie dotyczącej stawki podatku VAT na usługi związane z ochroną środowiska morskiego (sygn. akt I FSK 1857/16).

Sąd orzekł - zgodnie z uchwałą siedmiu sędziów NSA z 2017 r., wydaną na kanwie tej sprawy indywidualnej - że w stanie prawnym obowiązującym w 2011 r. i 2012 r. usługi polegające na odbudowie i rozbudowie umocnień brzegu Morza Bałtyckiego były usługami związanymi z ochroną środowiska morskiego. Tym samym miała do nich zastosowanie zerowa stawka podatku VAT, na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 11 ustawy o VAT.

NSA uznał, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona i uchylił niekorzystny dla podatnika wyrok WSA w Szczecinie oraz decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Szczecinie.

RPO broni podatników 

W informacji rocznej za 2017 r. RPO wskazuje, że art. 83 ust. 1 pkt 11 ustawy o podatku od towarów i usług - przewidujący możliwość zastosowania 0% stawki podatku VAT na usługi związane z ochroną środowiska morskiego - jest jednym z wielu przepisów prawa podatkowego, który może budzić wątpliwości interpretacyjne.

Przekonali się o tym przedsiębiorcy, którzy wykonywali takie usługi na rzecz Skarbu Państwa. Żeby stanąć do przetargu, swoje oferty musieli skalkulować z zastosowaniem 0% stawki VAT (Urzędy Morskie uznawały te prace za związane z ochroną środowiska morskiego). Post factum organy podatkowe kwestionowały jednak możliwość preferencyjnej stawki w przypadku tego rodzaju usług i żądały zapłaty „zaległości”. Za właściwą uznawano stawkę podatku 23 proc.

W postępowaniach przed sądami administracyjnymi RPO dowodził, że pojęcie „ochrony środowiska morskiego” budzi nierozwiązywalne wątpliwości interpretacyjne, wobec czego stosowana być powinna zasada ich rozstrzygania na korzyść podatnika (in dubio pro tributario).

NSA przesądził sprawę

Działania te przyniosły pozytywny efekt. Rzecznik uczestniczył w postępowaniu, które zakończyło się podjęciem uchwały siedmiu sędziów NSA. Ta uchwała ma duże znaczenie, gdyż sądy administracyjne, orzekające we wszystkich sprawach indywidualnych, będą związane dokonaną w niej wykładnią przepisów. 

W maju 2018 r. NSA uchylił inny wyrok WSA w innej takiej sprawie z udziałem RPO. Po wygranym przetargu lokalny przedsiębiorca odbudował umocnienia brzegu. Prace udokumentował fakturami VAT ze stawką podatku w wysokości 0%. Kontrola skarbowa uznała zerową stawkę za nieprawidłową, gdyż prace oceniła jako niezwiązane z "ochroną środowiska morskiego i utrzymaniem akwenów portowych i torów podejściowych”. Zdaniem "skarbówki" ochrona brzegów morskich służy interesom samego człowieka, a nie środowiska morskiego, które w wyniku ruchu wody i związanego z tym podmywania lądu nie doznaje żadnej szkody.

RPO podkreśla, że działając w zaufaniu do organów państwa, przedsiębiorcy przystępują do przetargów, w których są wskazane określone warunki, m.in., że na dane usługi ma być stosowana zerowa stawka VAT. Tymczasem następuje zmiana stanowiska organu podatkowego, który - nie kwestionując wcześniej zerowej stawki - uważa, że stawka powinna jednak wynosić 23 proc.

Z punktu widzenia zasady zaufania do organów państwa i zasady praworządności nie może być to tolerowane w demokratycznym państwie prawnym. W związku z tym Rzecznik podejmuje działania. Ma też nadzieję, że kolejne wyroki będą swego rodzaju sygnałem dla organów podatkowych, żeby były konsekwentne - tak aby ich działania nie wpływały niekorzystnie na działalność przedsiębiorców.

Korzystny dla podatnika wyrok NSA ws. zerowej stawki VAT przy usługach ochrony brzegów morskich

Data: 2018-05-17
  • Do usług odbudowy umocnień brzegu morskiego ma zastosowanie zerowa stawka podatku VAT - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny
  • NSA uchylił orzeczenie sądu administracyjnego w Szczecinie, który potwierdził obciążenie wykonawcy tych robót stawką podatku 23 proc.
  • Przedsiębiorcę wspierał Rzecznik Praw Obywatelskich, według którego powinna być stosowana zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, a nie na rzecz Skarbu Państwa.

Rzecznik ma nadzieję, że wyrok NSA będzie sygnałem dla organów podatkowych, żeby ich działania nie wpływały niekorzystnie na działalność przedsiębiorców.  

Przedsiębiorca miał dopłacić do usługi

Wskutek wygranego przetargu, zorganizowanego przez urzędy morskie, lokalny przedsiębiorca odbudował w kilku miejscowościach ostrogi zabezpieczające brzeg Morza Bałtyckiego oraz opaskę brzegową zabezpieczającą klif. Prace udokumentował fakturami VAT ze stawką podatku w wysokości 0%.

Kontrola skarbowa uznała zerową stawkę podatku VAT za nieprawidłową, gdyż wykonane prace oceniła jako niezwiązane z "ochroną środowiska morskiego i utrzymaniem akwenów portowych i torów podejściowych” (co uzasadnia zerową stawkę). Zdaniem "skarbówki" ochrona brzegów morskich służy interesom samego człowieka, a nie środowiska morskiego, które w wyniku ruchu wody i związanego z tym podmywania lądu nie doznaje żadnej szkody. Za właściwą uznano stawkę podatku 23 proc.

Przedsiębiorca odwołał się od tej decyzji, wskazując, że prace miały na celu nie tylko ochronę przed zalaniem lądu, ale również ochronę siedlisk w strefie przybrzeżnej oraz dna morskiego. Dyrektor Izby Skarbowej nie uwzględnił odwołania, wobec czego przedsiębiorca złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.

W 2016 r. WSA uznał (Sygn. akt I SA/Sz 1393/15), że zaskarżona decyzja o podatku nie narusza przepisów. Podzielił argumentację organów skarbowych, które - zdaniem sądu – zasadnie uznały, że wykonane prace służyły celom gospodarczym, a nie ochronie środowiska morskiego. Sąd nie miał wątpliwości, że były one wykonywane w celu ochrony nie środowiska morskiego, ale środowiska lądowego.

RPO: wątpliwości na korzyść podatnika 

RPO złożył do NSA kasację na rzecz podatnika. Zdaniem Rzecznika brzmienie przepisu art. 83 ust. 1 pkt 11 ustawy o VAT w zakresie stosowania zerowej stawki podatku do usług związanych z ochroną środowiska morskiego budzi uzasadnione wątpliwości interpretacyjne. W ustawie o VAT nie ma definicji takich usług. Przepisy innych ustaw również nie definiują pojęcia ochrony środowiska morskiego.

Analiza regulacji prawa krajowego, unijnego i międzynarodowego wskazuje, że pojęcie to może być interpretowane jako zasoby naturalne morza wraz z zasiedlającą je florą i fauną, ale także jako ogół elementów przyrodniczych łącznie z krajobrazem morskim, w tym z ukształtowaniem brzegu morskiego. Wobec możliwości przyjęcia dwóch równoważnych wykładni, powstaje nie dająca się usunąć wątpliwość interpretacyjna, która powinna zostać rozstrzygnięta na korzyść podatników – uznał Rzecznik.

NSA: w takiej sprawie - zerowa stawka VAT

W innej tego typu sprawie 11 grudnia 2017 r. NSA w składzie siedmiu sędziów wydał uchwałę (Sygn. akt I FPS 2/17), że usługi polegające na odbudowie i rozbudowie umocnień brzegu Morza Bałtyckiego, służące zachowaniu w stanie niepogorszonym już istniejących brzegów morskich i ich zabezpieczeniu przed dalszym zniszczeniem, były usługami związanymi z ochroną środowiska morskiego. Tym samym, miała do nich zastosowanie 0 % stawka podatku VAT. NSA podkreślił, że nie aprobuje poglądu, zgodnie z którym brzeg morski pozostaje poza pojęciem ochrony środowiska morskiego.

Rozpoznając w czwartek kasację w sprawie przedsiębiorcy, NSA (Syg. akt I FSK 1171/16) podzielił pogląd z tej uchwały. Uchylił wyrok WSA, a sprawę zwrócił organowi skarbowemu do ponownego rozpoznania. NSA stwierdził, że usługi mające na celu ochronę brzegu morskiego są również związane z ochroną środowiska morskiego.

Wyrok zapadł na tle takiego samego stanu faktycznego i prawnego, jak w sprawie, w której NSA podjął uchwałę z 11 grudnia 2017 r. Rozstrzygnięcie to jest zgodne ze stanowiskiem RPO.

Komentarz Piotra Mierzejewskiego, dyrektora zespołu prawa administracyjnego i gospodarczego w Biurze RPO:

Działając w zaufaniu do organów państwa, przedsiębiorcy przystępują do przetargów, w których są wskazane określone warunki, m.in., że na dane usługi ma być stosowana zerowa stawka VAT. Tymczasem następuje zmiana stanowiska organu podatkowego, który - nie kwestionując wcześniej zerowej stawki - uważa, że stawka powinna jednak wynosić 23 proc. Wobec tego organ wszczyna postępowania i żąda od podatnika uiszczenia takiego właśnie podatku.

Działanie takie - z punktu widzenia zasady zaufania do organów państwa i zasady praworządności - nie może być tolerowane w demokratycznym państwie prawnym. W związku z tym Rzecznik podejmuje działania w tego typu sprawach.

Dzisiejszy wyrok stanowi konsekwencję uchwały NSA z 2017 r. i działań RPO. Mamy nadzieję, że będzie to swego rodzaju sygnał dla organów podatkowych, żeby były konsekwentne - tak aby ich działania nie wpływały niekorzystnie na działalność przedsiębiorców. Pamiętać bowiem należy, że taka zmiana stanowiska co do stawki podatku może prowadzić do upadłości firm, a w skrajnych przypadkach - doprowadzać rodzinę przedsiębiorcy do ubóstwa.

V.511.375.2015

Trybunał Konstytucyjny: skarga pauliańska możliwa także dla fiskusa

Data: 2018-04-18
  • Trybunał Konstytucyjny orzekł zgodność z konstytucją możliwości dochodzenia należności podatkowych w ramach przewidzianej w prawie cywilnym tzw. skargi pauliańskiej
  • Wniosek do TK w tej sprawie złożył Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Adam Bodnar zakwestionował stosowanie - w drodze analogii - regulacji cywilnoprawnej, jaką jest skarga pauliańska, do dochodzenia należności publicznoprawnych, w tym zobowiązań podatkowych

Chodzi o art. 527 Kodeksu cywilnego. Stanowi on: "Gdy wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć".

Fiskus może wystąpić z powództwem cywilnym przeciwko osobie, która np. otrzymała nieruchomość w drodze darowizny od podatnika, mającego zaległości podatkowe. Po tym, jak organ uzyska korzystny dla siebie wyrok stwierdzający bezskuteczność darowizny, może prowadzić postępowanie egzekucyjne z tej nieruchomości, z pierwszeństwem przed innymi wierzycielami. Taką interpretację dopuszcza utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych - mimo że regulacje podatkowe w tym zakresie milczą.

Rzecznik interweniował w tej sprawie u Ministra Finansów, który uznał, że nie ma podstaw do zmiany przepisów. Wobec tego RPO w 2016 r. złożył wniosek do TK. Uznał, że korzystanie przez fiskusa z instytucji skargi pauliańskiej na zasadzie analogii, wobec braku jasnych regulacji w prawie daninowym, jest niekonstytucyjne.

Zdaniem Rzecznika dopuszczenie przez orzecznictwo możliwości przeniesienia cywilistycznej instytucji skargi pauliańskiej na grunt zupełnie innej gałęzi prawa, jaką jest prawo podatkowe, stoi w sprzeczności z zasadą poprawnej legislacji (art. 2 Konstytucji). Ustawodawca pozostawił organom stosującym prawo nadmierną swobodę interpretacyjną, co doprowadziło do niedopuszczalnego odwołania się do konstrukcji wnioskowania z analogii na niekorzyść obywatela.

Ponadto według RPO narusza to zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 Konstytucji), ponieważ stawia Skarb Państwa w uprzywilejowanej sytuacji. Godzi też w zasadę powszechności ponoszenia danin publicznych określonych w ustawie (art. 84 Konstytucji).

W ocenie Rzecznika fiskus nie może bez dostatecznego umocowania ustawowego wykorzystywać instytucji cywilnoprawnych dla realizacji swoich uprawnień władczych, w sytuacji gdy dysponuje możliwością korzystania ze środków wprost uregulowanych w prawie daninowym.

Trybunał orzekł, że art. 527 Kc w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie na zasadzie analogii legis do ochrony należności publicznoprawnych, jest zgodny z art. 2 Konstytucji. W pozostałej części postępowanie umorzono.

Sięgając w procesie cywilnym do skargi pauliańskiej, organy podatkowe nie działają władczo - uznał Trybunał. Wyrok w procesie pauliańskim nie tworzy zaś nowych podatkowo-prawnych stanów faktycznych podlegających opodatkowaniu, nie powoduje też rozszerzenia zakresu opodatkowania, lecz jedynie stwarza wierzycielowi możliwość przeprowadzenia w przyszłości skutecznej egzekucji należności publicznoprawnej z przedmiotów majątkowych, których dłużnik wyzbył się w celu pokrzywdzenia wierzyciela.

Stwierdzając bezskuteczność umowy zawartej między dłużnikiem publicznoprawnym i osobą trzecią, sąd nie wkracza w obszar uprawnień i obowiązków podatkowych o charakterze materialno-prawnym. Nie nakłada na osobę trzecią żadnego nowego ciężaru podatkowego.

Według Trybunału kwestionowana regulacja nie narusza zasady zaufania jednostki do państwa i stanowionego przez nie prawa. Stosowanie instytucji skargi pauliańskiej do należności publicznoprawnych nie stanowi zaskoczenia czy „pułapki” dla osób trzecich. Stosowanie skargi pauliańskiej w drodze analogii legis do ochrony należności publicznoprawnych zostało utrwalone w orzecznictwie sądowym.

Ponadto przesłankami zastosowania skargi pauliańskiej jest świadomość dłużnika oraz osoby trzeciej o określonych okolicznościach dokonywanej czynności prawnej. Wierzyciel powinien wykazać, że osoba trzecia wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela.

W ocenie Trybunału stosowanie w drodze analogii instytucji skargi pauliańskiej do ochrony należności publicznoprawnych nie narusza konstytucyjnej zasady określoności przepisów. 

Orzeczenie zapadło jednogłośnie w składzie: Julia Przyłębska (przewodnicząca), Michał Warciński (sprawozdawca), Zbigniew Jędrzejewski, Leon Kieres i Małgorzata Pyziak-Szafnicka.

V.511.645.2015

sygn. akt K 52/16

NSA wydał prokonstytucyjny wyrok w sprawie jednej z ofiar ulgi meldunkowej

Data: 2018-04-11

Naczelny Sąd Administracyjny podzielił pogląd Rzecznika Praw Obywatelskich, że oświadczenie o zameldowaniu w danym lokalu przez co najmniej 12 miesięcy – wymagane  do skorzystania z ulgi meldunkowej - podatnik mógł złożyć w sposób niesformalizowany, np. za pośrednictwem aktu notarialnego.

W środę NSA (sygn. akt II FSK 1960/17) prawomocnie NSA zniósł swoim rozstrzygnięcem skutki decyzji organu podatkowego (podatek plus odsetki), który uznał, że pan Henryk ma zapłacić kilkadziesiąt tysięcy zł zaległego podatku dochodowego wraz z odsetkami za sprzedaż mieszkania, bo nie dopełnił warunku formalnego ulgi - złożenia oświadczenia o zameldowaniu w lokalu przez co najmniej 12 miesięcy.

NSA uznał  że pan Henryk - do którego skargi kasacyjnej przyłączył się RPO - miał prawo do skorzystania z ulgi meldunkowej. Stanowisko NSA powinno być zastosowane przy ponownym rozpoznaniu tej sprawy przez skarbówkę.

Problem dotyczy osób, które nabyły nieruchomość w latach 2007-2008, a następnie ją sprzedały przed upływem pięciu lat od daty nabycia, przy czym nie złożyły oświadczenia. Faktycznie spełnili warunek materialny ulgi (były zameldowane), ale nie dopełnili wymogu formalnego - złożenia oświadczenia. Organy skarbowe kwestionują ich prawa do ulgi i domagają się zaległego podatku. Postępowania podatkowe wszczynane są tuż przed upływem terminu przedawnienia, co dodatkowo oznacza konieczność zapłaty odsetek.

Rzecznik uważa, że nie można pozbawiać obywateli prawa do skorzystania z ulgi wyłącznie z przyczyn formalnych - choć byli zameldowani w lokalu przez wymagany okres, co można łatwo zweryfikować. W ocenie Adama Bodnara dopuszczalne jest uznawanie za skuteczne oświadczeń podatnika złożonych w akcie notarialnym. Według RPO przepisy były nieprecyzyjne - nie przewidywały wzoru oświadczenia, który byłby dostępny dla podatników.

Sprawa pana Henryka

Pan Henryk mieszkał w lokalu na IV piętrze, w którym zameldowany był przez 34 lata. Własność mieszkania nabył w 2007 r. w wyniku przekształcenia lokatorskiego prawa do lokalu w prawo własności. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia (niepełnoprawność ruchowa uniemożliwiająca wchodzenie po schodach), w 2011 r. pan Henryk zmuszony został do sprzedaży lokalu. W tym samym roku kupił mieszkanie na parterze.

Pod koniec upływu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego, organy  wszczęły postępowanie i uznały, że pan Henryk powinien zapłacić podatek z odsetkami. Ich zdaniem nie złożył on wymaganego oświadczenia uprawniającego do skorzystania z ulgi.

Sprawa trafiła do WSA w Lublinie (sygn. akt I SA/Lu 853/16). Sąd wprawdzie uchylił decyzję fiskusa, ale z powodu błędnego ustalenia kosztów nabycia lokalu w odniesieniu do wydatków poniesionych na poczet wkładu mieszkaniowego. Jednocześnie sąd stwierdził, że organy podatkowe słusznie przyjęły, że w tej sprawie nie doszło do złożenia oświadczenia w sprawie ulgi.

Do NSA skargę kasacyjną złożył pan Henryk, kwestionując wyrok co do zasady. Skargę złożył też Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, którego zdaniem organy prawidłowo ustaliły koszt przy wymiarze podatku, a więc sąd nie powinien uchylać decyzji.

Rzecznik dowiedział się o sprawie pana Henryka z doniesień medialnych i z urzędu podjął interwencję procesową. Do sprawy przyłączyła się Fundacja Praw Podatnika.

Argumenty RPO

W ocenie Rzecznika były podstawy do przyjęcia, że w sprawie pana Henryka doszło do skutecznego złożenia oświadczenia o zameldowaniu za pośrednictwem aktów notarialnych. Rzecznik wskazywał na konieczność zastosowania prokonstytucyjnej wykładni przepisów. Uznał, że w jak najszerszym zakresie powinno się dopuścić możliwość zastąpienia oświadczenia w sprawie spełnienia warunków do zastosowania ulgi meldunkowej innymi dokumentami.

Zdaniem Rzecznika, skoro w przepisach podatkowych nie określono ani treści, ani też formy, w jakiej należy złożyć oświadczenie, to w dorozumiany sposób można za nie uznać np. akt notarialny przekazywany organom podatkowym za pośrednictwem notariuszy. To  dokument urzędowy, który potwierdza dokonanie określonej czynności prawnej; zawiera oświadczenia woli stron i korzysta z domniemania zgodności z prawdą tego, co w nim stwierdzono.

Zdaniem Rzecznika niewątpliwie „słusznościowa” wykładnia przepisów o uldze meldunkowej uzasadniona jest także ze względu na to, że nieobowiązujące już regulacje w tym zakresie wywoływały szereg praktycznych wątpliwości (w krótkim czasie obowiązywały 3 różne stany prawne, których stosownie uzależnione było od daty nabycia danej nieruchomości, co w praktyce wywoływało najwięcej problemów).

Rzecznik podkreślał, że w dziedzinie prawa podatkowego, gdzie obowiązują podwyższone standardy, ustawodawca powinien stanowić jasne i zrozumiałe przepisy, tak aby nie stawały się one pułapką dla zwykłych obywateli. Zwłaszcza dotyczy to przypadków, gdzie mamy do czynienia ze specyficznym systemem ulg mających na celu wsparcie obywateli w realizacji ich potrzeb mieszkaniowych.

Wyrok NSA

NSA oddalił obie skargi kasacyjne i stwierdził, że zaskarżony wyrok WSA w Lublinie, pomimo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu. Rozstrzygnięcie to jest korzystne dla podatnika, ponieważ wskazuje na zasadność uchylenia decyzji organu podatkowego. Nie z powodu kosztów, ale uznania, że pan Henryk miał prawo do skorzystania z ulgi meldunkowej.

W ustnym uzasadnieniu wyroku NSA podzielił pogląd Rzecznika o tym, że całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie pozwala na przyjęcie, iż doszło do skutecznego złożenia wymaganego oświadczenia w formie dorozumianej, tj. w  aktach notarialnych. Zdaniem NSA, wymóg złożenia spornego oświadczenia w sprawie ulgi meldunkowej należy interpretować w sposób niesformalizowany.

Ponadto, sąd stwierdził, że nie było konieczne analizowanie sprawy zasadności ustalenia kosztów w wymiarze podatku, skoro zarzuty dotyczące prawa do skorzystania z ulgi meldunkowej okazały się zasadne.

NSA uznał za niezasadne wnioski Fundacji Praw Podatnika o skierowanie sprawy do powiększonego składu 7 sędziów NSA, a także o zadanie pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego.

Działania RPO w sprawie ofiar ulgi meldunkowej

Do RPO dochodzą też sygnały, że  ofiarom ulgi za niezapłacenie podatku stawiane są zarzuty umyślnego przestępstwa skarbowego  Zdaniem Adama Bodnara nie ma do tego podstaw. Zwrócił się on do resortu finansów o podanie liczby tych postępowań.

Rzecznik już wcześniej występował do ministra rozwoju i finansów w sprawie mniej restrykcyjnego stanowiska organów skarbowych w sprawie oświadczeń. „Bez względu na przyczyny uchybienia terminu do złożenia oświadczenia - czy jest ona następstwem braku po stronie podatnika należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, czy też jest konsekwencją zdarzeń od niego niezależnych - nie znajduje się uzasadnienia do ukształtowania sytuacji podatnika uwzględniającej zwolnienie” -  odpowiedział w sierpniu 2017 r. minister.

Komentarz Piotra Mierzejewskiego, dyrektora zespołu prawa administracyjnego i gospodarczego w Biurze RPO:

NSA zastosował daleko idącą prokonstytucyjną wykładnię przepisów. W pełni podzielił stanowisko RPO, że akt notarialny może być oświadczeniem, które powinno być złożone przez podatnika. Wyrok NSA ma istotne znaczenie dla podatników. Oznacza zwiększenie szans na wygraną  w sporach o prawo do skorzystania z ulgi meldunkowej.

O dalszych losach sprawy zdecyduje pogląd prawny, jaki znajdzie się w pisemnym uzasadnieniu. Orzeczenie NSA jest wiążące w tej konkretnej sprawie. Będzie ono oddziaływać na orzecznictwo sądów administracyjnych.  Mamy nadzieję, że w dalszej perspektywie spowoduje także zmianę rygorystycznego podejścia organów podatkowych w sprawach ulgi meldunkowej.

 

Działania RPO dotyczące problematyki ulgi meldunkowej – list do redaktor naczelnej portalu Money.pl

Data: Od 2018-03-28 do 2018-04-01

W związku z artykułem redaktora Krzysztofa Janosia, pt. „Fiskus nadal stosuje bezprawny patent na ściganie podatników. Nie pomagają wyroki i zapewnienia ministerstwa", jaki ukazał się w dniu 6 marca 2018 r. na portalu Money.pl rzecznik praw obywatelskich skierował list do redaktor naczelnej portalu Nino Dżikija. Rzecznik w piśmie przedstawił działania RPO dotyczące problematyki ulgi meldunkowej. Niestety list nie został opublikowany na portalu, mimo że pojawiają się następne materiały dotyczące tej problematyki, dlatego zamieszczamy go na stronie  rpo.gov.pl

 

Rzecznik do Ministra Finansów w sprawie sytuacji podatkowej tzw. ofiar ulgi meldunkowej

Data: 2018-02-15
  • Do Biura RPO wciąż wpływają skargi obywateli, których prawo do skorzystania z ulgi podatkowej jest kwestionowane.
  • Rzecznik po raz kolejny napisał w tej sprawie do Ministra Finansów.

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w dalszym ciągu napływają liczne skargi obywateli, wobec których organy kwestionują prawo do skorzystania z ulgi meldunkowej. Organy stoją na stanowisku, zgodnie z którym sprzedaż nieruchomości nabytej w latach 2007–2008 przed upływem 5 lat od daty nabycia nie jest zwolniona z opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, w sytuacji gdy podatnik faktycznie był zameldowany w danym lokalu przez okres co najmniej 12 miesięcy, jednak nie złożył w terminie oświadczenia o spełnieniu warunków do zwolnienia.

Z uwagi na to, że postępowania podatkowe wszczynane są na krótko przed upływem terminu przedawnienia, oprócz zaległości podatkowej pojawia się konieczność zapłaty narosłych przez lata odsetek. Co więcej, jak wynika z informacji przekazanych przez Fundację Praw Podatnika, w praktyce wobec ofiar ulgi meldunkowej stawiane są także zarzuty w postępowaniach karnych skarbowych. Tego rodzaju działania aparatu skarbowego wzbudzają istotne zastrzeżenia z punktu widzenia organu stojącego na straży konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich.

W ocenie Rzecznika w sprawach ofiar ulgi meldunkowej trzeba zdecydowanie odwołać się do względów słusznościowych i opowiedzieć się za prokonstytucyjną wykładnią przepisów warunkujących przyznanie ulgi meldunkowej, tak aby w jak najszerszym zakresie dopuścić możliwość skorzystania przez obywateli z tego zwolnienia.

Rzecznik podkreślił, że problem dotyczy obywateli, którzy faktycznie spełnili warunek materialny w postaci konieczności bycia zameldowanym w danym lokalu przez okres co najmniej 12 miesięcy, jednak nie dopełnili wymogu formalnego w postaci złożenia oświadczenia potwierdzającego zaistniały już stan faktyczny. Co istotne, sporne oświadczenie nie kreowało żadnego nowego stosunku prawnego. Potwierdzało wyłącznie stan faktyczny, tj. fakt zameldowania. Zdaniem Rzecznika należałoby je zatem traktować jak oświadczenie wiedzy.

Ponadto, skoro w przepisach podatkowych nie określono ani treści, ani też formy, w jakiej należy złożyć sporne oświadczenie o spełnieniu warunków uprawniających do zastosowania ulgi meldunkowej, to – w ocenie Rzecznika – należałoby dopuścić ewentualność jego odzwierciedlenia w inny dorozumiany sposób w takich dokumentach jak np. zeznanie podatkowe czy akt notarialny przekazywany organom podatkowym za pośrednictwem notariuszy.

W niektórych stanach faktycznych, tj. w przypadku osób, które dokonały zbycia nieruchomości nabytej w drodze spadku lub darowizny na rzecz osoby najbliższej, może powstać wątpliwość co zakresu opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Zdaniem Fundacji Praw Podatnika, skoro ustawodawca zdecydował o zwolnieniu z opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn majątku przekazywanego na rzecz osób najbliższych i jednocześnie zdecydował o wyłączeniu darowizn i spadków z zakresu opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych, to nie powinno opodatkowywać się wartości tego majątku przy braku rzeczywistego jego powiększenia. Tym samym, opodatkowaniu podatkiem dochodowym powinien podlegać przyrost majątku (nadwyżka ponad wartość otrzymanego w formie spadku lub darowizny majątku), a nie majątek wcześniej z opodatkowania wyłączony.

Rzecznik zwrócił się do Minister z prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionych uwag.

V.511.253.2017

Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada RPO w sprawie ochrony pieniędzy małżonka dłużnika w przypadku egzekucji ze wspólnego rachunku bankowego

Data: 2018-01-26
  • W sytuacji gdy jeden z małżonków ma dług do spłacenia, komornik może zająć należność ze wspólnego konta małżonków, nawet jeśli w ten sposób zajmie majątek osobisty tej osoby, która zadłużenia nie posiada.
  • Małżonek niemający długów może temu zapobiec poprzez wniesienie powództwa o zwolnienie od egzekucji tych środków finansowych. Jednak ta procedura wymaga czasu. Tymczasem komornik ma obowiązek w ciągu 4 dni przekazać wierzycielowi zajęte pieniądze.
  • W odpowiedzi na wystąpienie RPO Minister Sprawiedliwości zapowiedział, że terminy zostaną wydłużone, tak aby lepiej chronić majątek osób niezadłużonych.

W wystąpieniu z 28 listopada 2018 r. (IV.512.312.2014), skierowanym do Ministra Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich poruszył problem nieskutecznej ochrony małżonka dłużnika w przypadku egzekucji ze wspólnego rachunku bankowego (dłużnika i jego małżonka).

Bardzo często małżonkowie posiadają wspólny rachunek bankowy, na którym gromadzą środki finansowe. Zdarza się jednak, że na wspólnym koncie bankowym małżonków znajdują się pieniądze, które należą tylko do jednego z nich (stanowią tzw. majątek osobisty żony lub męża), np. pochodzą ze spadku czy darowizny, którą otrzymał tylko jeden z małżonków.

Tymczasem art. 8912 § 1 kodeksu postępowania cywilnego wprowadza zasadę, że na podstawie tytułu wykonawczego (wyroku, nakazu zapłaty) wystawionego przeciwko dłużnikowi pozostającemu w związku małżeńskim można prowadzić egzekucję z rachunku wspólnego dłużnika i jego małżonka. Zatem komornik może prowadzić egzekucję ze wspólnego rachunku bankowego nawet wówczas, gdy dłużnikiem jest wyłącznie jeden z małżonków, a drugi nie odpowiada za jego długi. W takiej sytuacji, komornik może pobrać z konta pieniądze należące np. wyłącznie do żony na poczet długu męża – pomimo, że żona nie odpowiada za jego dług.

Regulacja ta jest uzasadniona tym, że w realiach dzisiejszego obrotu gospodarczego standardem pozostaje gromadzenie środków na rachunku bankowym, w przypadku małżonków – często wspólnym, tak więc przywołana regulacja zapewnia efektywność egzekucji prowadzonej przeciwko dłużnikowi. Zwykle bowiem to właśnie na koncie bankowym dłużnik gromadzi posiadane aktywa majątkowe.

Jednocześnie art. 8912 § 2 kodeksu postępowania cywilnego przewiduje pewną ochronę małżonka dłużnika: otóż małżonek, który nie odpowiada za długi drugiego małżonka, może wnieść powództwo o zwolnienie od egzekucji tych środków finansowych pobranych z kona bankowego przez komornika, które należą wyłącznie do niego.

Jednak obrona małżonka dłużnika często okazuje się nieskuteczna. Zgodnie bowiem z art. 22 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji, komornik ma obowiązek w terminie 4 dni przekazać wierzycielowi uzyskane pieniądze, a jeżeli dopuści do opóźnienia, jest obowiązany zapłacić uprawnionemu odsetki ustawowe za opóźnienie od kwot otrzymanych i nierozliczonych w terminie.

Z uwagi na wymóg niezwłocznego przekazania pieniędzy na rzecz wierzyciela, powództwo o zwolnienie pieniędzy spod egzekucji okazuje się środkiem nieskutecznym i iluzorycznym. O ile bowiem komornik postępuje zgodnie z art. 22 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, czyli przekazuje wierzycielowi środki w ciągu 4 dni od ich otrzymania,  to nie jest możliwe, aby w tym czasie małżonek wniósł pozew, a sąd rozstrzygnął o zwolnieniu od egzekucji określonych kwot.

W wystąpieniu skierowanym do Ministra Sprawiedliwości Rzecznik proponował, aby w przypadku egzekucji z rachunku bankowego wprowadzić rozwiązanie podobne do tego, jakie obowiązuje w przypadku zajęcia przez komornika gotówki: zgodnie z art. 852 § 2 kpc komornik powinien złożyć zajęte pieniądze na rachunek depozytowy Ministra Finansów wówczas, gdy zgłoszono zarzut, że osobie trzeciej przysługuje do zajętych pieniędzy prawo stanowiące przeszkodę do wydania ich wierzycielowi. Pieniądze przekazywane są wierzycielowi dopiero wówczas, gdy tak postanowi sąd.

W odpowiedzi z 3 stycznia 2018 r. Marcin Warchoł, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, przekazał Rzecznikowi informację o planowanej zmianie ustawy o komornikach sądowych i egzekucji oraz kodeksu postępowania cywilnego.

Zgodnie z projektowaną regulacją, bank ma przekazywać pieniądze komornikowi z rachunku bankowego po upływie 7 dni od zajęcia konta. Natomiast komornik powinien przekazać pieniądze wierzycielowi w ciągu 14 dni od ich otrzymania. A zatem pieniądze z zajętego konta bankowego zostaną przekazane wierzycielowi po upływie około trzech tygodni od zajęcia konta bankowego. Zdaniem Ministra Sprawiedliwości jest to termin wystarczający, aby małżonek dłużnika, którego pieniądze zostały zabrane z konta bankowego, wystąpił z powództwem do sądu i uzyskał zabezpieczenie roszczenia w postaci zakazu wypłaty jego pieniędzy wierzycielowi.  

Rzecznik Praw Obywatelskich przeanalizuje, czy trzytygodniowy termin dla przekazania pieniędzy wierzycielowi, zapowiadany w piśmie Ministerstwa Sprawiedliwości, jest terminem wystarczającym dla  podjęcia skutecznej ochrony przez małżonka dłużnika.

Tajemnica zawodowa a obowiązek raportowania schematów podatkowych – stanowisko resortu finansów

Data: 2018-01-10
  • Czy tajemnica zawodowa doradców podatkowych, radców prawnych i adwokatów zostanie ograniczona? Ministerstwo Finansów odpowiada na wątpliwości RPO.

Aktualnie Ministerstwo Finansów planuje wprowadzenie przepisów zobowiązujących doradców podatkowych, radców prawnych i adwokatów do udzielania fiskusowi informacji o podejrzanych schematach optymalizacyjnych swoich klientów.

W wystąpieniu generalnym skierowanym do resortu finansów Rzecznik wyraził swoje zaniepokojenie wobec rozważanych propozycji ingerencji w tajemnicę zawodową osób wykonujących zawody zaufania publicznego.

W odpowiedzi udzielonej Rzecznikowi, Ministerstwo przyznało, że kwestia ochrony zachowania tajemnicy zawodowej osób wykonujących zawody zaufania publicznego jest istotnym atrybutem tej profesji. Tym samym, może budzić kontrowersje i wątpliwości. Dlatego też, w tym obszarze prowadzone były konsultacje podatkowe, których wynik zostanie w najbliższym czasie upubliczniony.

Zdaniem Ministerstwa za słusznością i koniecznością wprowadzenia do porządku prawnego obowiązku raportowania schematów podatkowych przemawiają wnioski z analizy dotychczasowej praktyki. Wskazano na masowość teoretycznego opracowywania schematów podatkowych, które następnie są wielokrotnie wykorzystywane u zainteresowanych klientów np. schematy z wykorzystaniem spółek komandytowo-akcyjnych czy grup kapitałowych.

Ministerstwo wskazało, że proponowane rozwiązania w zakresie wprowadzenia obowiązku raportowania schematów podatkowych mają na celu pozyskanie przez organy informacji na wcześniejszym etapie niż dotychczas. Mają pomóc szybciej i efektywniej reagować na dostrzeżone nieprawidłowości.

Aktualnie rozważane jest wprowadzenie obowiązku raportowania informacji o schematach podatkowych z uwzględnieniem lub z wyłączeniem danych, które identyfikują podmioty uczestniczące lub mające uczestniczyć w schemacie podatkowym przez podmiot wykonujący zawód zaufania publicznego. Resort rozważa też możliwość określenia obowiązku raportowania schematu przez samego podatnika z jednoczesnym wskazaniem zobowiązania podmiotu profesjonalnego do pisemnego poinformowania klienta o obowiązku przekazania takiej informacji.

Na obecną chwilę nie podjęto jeszcze żadnych decyzji o końcowym kształcie rozwiązań legislacyjnych w tym obszarze. Ministerstwo zapewniło, że projektowane przepisy będą uwzględniać przeprowadzone konsultacje podatkowe, rozwiązania międzynarodowe oraz doświadczenia państw stosujących już takie rozwiązania.

Pani Katarzynie umorzono podatek z odsetkami – skuteczna interwencja RPO

Data: 2018-01-10
  • Pani Katarzyna nabyła spadek po zmarłym ojcu. Gdyby w ustawowym terminie 6 miesięcy złożyła zgłoszenie o nabyciu własności rzeczy, jako osoba najbliższa zmarłemu zwolniona byłaby z podatku. Nie dopełniła tego obowiązku z uwagi na stan zdrowia.
  • Naliczony podatek przekraczał jej możliwości finansowe. Pani Katarzyna poprosiła więc o umorzenie zaległości powołując się na swoją trudną sytuację finansową i życiową. Fiskus ulgi odmówił.
  • Po interwencji RPO pani Katarzynie umorzono podatek z odsetkami.

Początkowo w sprawie pani Katarzyny doszło do odmowy umorzenia podatku z odsetkami z tytułu nabycia mieszkania w drodze spadku po zmarłym ojcu. W toku postępowania organy pominęły okoliczność, że uchybienie terminu do zgłoszenia fiskusowi nabycia mieszkania przez panią Katarzynę nastąpiło z przyczyn od niej niezależnych (trudna sytuacja zdrowotna, będąca ostatecznie podstawą do ubezwłasnowolnienia). Fiskus powołał się na zasadę powszechności opodatkowania i stwierdził, że interes publiczny nie przemawia za udzieleniem ulgi. 

Na etapie postępowania przed WSA w Warszawie do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. W swoim stanowisku Rzecznik m.in. akcentował, że przesłanka „interesu publicznego” powinna być interpretowana przez pryzmat wartości konstytucyjnych z uwzględnieniem okoliczności powstania zaległości podatkowej oraz stopnia „zawinienia” podatnika w wypełnieniu obowiązku podatkowego.

Po korzystnym orzeczeniu sądu pierwszej instancji, organy jeszcze raz rozpoznawały sprawę pani Katarzyny. W wyniku ponownie przeprowadzonego postępowania zdecydowano o umorzeniu w całości zaległości podatkowej w podatku od spadków i darowizn z odsetkami.

Jest to przykład sprawy, w której udało się ostatecznie doprowadzić do skutecznego umorzenia podatku. W praktyce zdarza się to niezwykle rzadko.

NSA rozstrzygnął spór o 0% stawkę VAT przy usługach związanych z ochroną brzegów morskich – korzystna uchwała składu siedmiu sędziów

Data: 2017-12-11

11 grudnia 2017 r. NSA w składzie siedmiu sędziów podjął istotną uchwalę dla przedsiębiorców z branży hydrotechnicznej (sygn. akt I FPS 2/17).

NSA wydając uchwałę w konkretnej sprawie sądowo-administracyjnej stwierdził, że w stanie prawnym obowiązującym w 2011 r. i 2012 r. usługi polegające na odbudowie i rozbudowie umocnień brzegu Morza Bałtyckiego, służące zachowaniu w stanie niepogorszonym już istniejących brzegów morskich i ich zabezpieczeniu przed dalszym zniszczeniem były usługami związanymi z ochroną środowiska morskiego. Tym samym, miała do nich zastosowanie 0% stawka podatku VAT na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 11 ustawy o VAT.

Wydana uchwała jest zgodna ze stanowiskiem prezentowanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

W ustnych motywach rozstrzygnięcia NSA podkreślił, że nie aprobuje poglądu, zgodnie z którym brzeg morski pozostaje poza pojęciem ochrony środowiska morskiego. Zdaniem sądu nie powinna budzić wątpliwości okoliczność wzajemnego oddziaływania środowiska morskiego oraz lądowego.

Ponadto NSA wskazał, że nie można postawić znaku równości pomiędzy sformułowaniami, jakich użyto w art. 83 ust. 1 ustawy o VAT, tj. „usługi związane z”, „usługi służące bezpośrednio” lub „usługi związane bezpośrednio z”. Skoro ustawodawca używa różnych pojęć, to nie można przypisywać im takiego samego znaczenia. W konsekwencji NSA uznał, że usługi związane z ochroną brzegu morskiego mogą korzystać z preferencyjnej stawki podatku VAT, nawet jeżeli realizują dodatkowo inne cele.

Czy tajemnica zawodowa doradców podatkowych, radców prawnych i adwokatów zostanie ograniczona?

Data: 2017-11-17

Z doniesień medialnych wynika, że w resorcie finansów trwają prace koncepcyjne nad przepisami zobowiązującymi doradców podatkowych, radców prawnych i adwokatów do udzielania fiskusowi informacji o podejrzanych schematach optymalizacyjnych swoich klientów.

Spowodowane jest to koniecznością wdrożenia do polskiego prawa zmian w dyrektywie unijnej w sprawie obowiązkowej automatycznej wymiany informacji w dziedzinie opodatkowania (2011/16/UE). Ma ona na celu uszczelnienie systemu podatkowego i wprowadzenie narzędzi, które będą zabezpieczać właściwe wpływy budżetowe w państwach UE.

W tym kontekście zaniepokojenie Rzecznika Praw Obywatelskich budzą, rozważane przez resort finansów, propozycje ingerencji w tajemnicę zawodową osób wykonujących zawody zaufania publicznego.

Przepisy regulujące funkcjonowanie poszczególnych zawodów zaufania publicznego traktują tajemnicę zawodową jako obowiązek ciążący na przedstawicielach tych zawodów, nie zaś jako ich prawo. Obowiązek zachowania tajemnicy przez doradców podatkowych, radców prawnych i adwokatów jest także elementem ich etyki zawodowej. Sankcją za naruszenie tego obowiązku ustawowego jest odpowiedzialność cywilnoprawna, a także sankcja karna – w przypadku wniosku pokrzywdzonego. Istnienie zatem obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej stanowi gwarancję poufności dla klienta.

Nie ulega wątpliwości, iż w interesie państwa leży tzw. „uszczelnianie systemu podatkowego” i zwiększanie wpływów do budżetu – co przekłada się na możliwość realizacji przez państwo innych jego funkcji. Jednak równie istotna jest ochrona osób powierzających poufne informacje przedstawicielowi zawodu zaufania publicznego.

Z tego względu plany resortu finansów budzą uzasadniony niepokój wśród przedstawicieli zawodów zaufania publicznego oraz osób poszukujących pomocy prawnej. Proponowane rozwiązania mogą bowiem naruszać gwarancje ochrony tajemnicy, które przewidują poszczególne procedury: w postępowaniu karnym, postepowaniu cywilnym, a także w postępowaniu administracyjnym.

Procedury te dają gwarancję ochrony tajemnicy zawodowej przed próbą uzyskania informacji powierzonych osobom wykonującym zawód zaufania publicznego przez ich klientów. Zachowanie tajemnicy zawodowej jest więc elementem prawidłowego funkcjonowania systemu ochrony prawnej w państwie demokratycznym. Dlatego treść ewentualnych rozwiązań normatywnych zwalniających z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej powinna być determinowana powinnością uwzględnienia istoty wartości objętych ochroną konstytucyjną – w szczególności zasady demokratycznego państwa prawnego, którego wymogiem jest istnienie niezależnego od organów władzy publicznej systemu pomocy prawnej.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o ponowne rozważenie zasadności wprowadzenia przedmiotowych zmian w tym kształcie, uwzględnienie przedstawionych argumentów oraz o zajęcie stanowiska w sprawie.

 

Rzecznik w sprawie zmiany przepisów dotyczących podwójnego opodatkowania

Data: 2017-11-02

Z docierających do Rzecznika Praw Obywatelskich sygnałów wynika, że obywatele mają wątpliwości co do skutków ratyfikacji przez Polskę Konwencji wielostronnej implementującej środki traktatowego prawa podatkowego, mające na celu zapobieganie erozji podstawy opodatkowania i przenoszenia zysku (dalej: Konwencja).

Kwestią wzbudzającą szereg kontrowersji wśród Polaków pracujących za granicą (w szczególności w Wielkiej Brytanii) jest przyjęcie przez Polskę art. 5 Konwencji regulującego zmianę metod unikania podwójnego opodatkowania (z wyłączenia z progresją na metodę zaliczenia proporcjonalnego). Obywatele obawiają się, że na skutek wejścia w życie Konwencji, polscy rezydenci podatkowi pracujący za granicą będą musieli złożyć zeznanie podatkowe, nawet jeżeli w Polsce nie uzyskają dochodów. W doniesieniach prasowych pojawiają się też wątpliwości, czy zmiany wynikające z dostosowania umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (UPO) do Konwencji nie doprowadzą do uchylenia tzw. ulgi abolicyjnej.

W myśl obecnie obowiązującej ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, w przypadku obywateli uzyskujących dochody w państwach, z którymi obowiązuje UPO przewidująca metodę zaliczenia może mieć zastosowanie tzw. ulga abolicyjna. Podatnik podlegający nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, rozliczający uzyskane w roku podatkowym za granicą dochody ze stosunku pracy, z działalności wykonywanej osobiście, z pozarolniczej działalności gospodarczej, czy z praw majątkowych w zakresie praw autorskich i praw pokrewnych w rozumieniu odrębnych przepisów, z wykonywanej poza terytorium Polski działalności artystycznej, literackiej, naukowej, oświatowej i publicystycznej, z wyjątkiem dochodów (przychodów) uzyskanych z tytułu korzystania z tych praw lub rozporządzania nimi – ma prawo dokonać stosownego odliczenia. Odliczeniu podlega kwota stanowiąca różnicę między podatkiem obliczonym przy zastosowaniu metody zaliczenia a kwotą podatku obliczonego według metody wyłączenia z progresją. Skutkiem zastosowania ulgi abolicyjnej jest to, że ostateczna wysokość podatku płaconego w Polsce, uwzględniająca dochody z tych państw (w przypadku których stosuje się metodę zaliczenia), będzie taka, jakby zastosowano metodę wyłączenia z progresją.

Ponadto, Konwencja może mieć wymiar profiskalny, a przeciętny podatnik nie poradzi sobie z jej zastosowaniem. Problemem może być zrozumienie, jaki wpływ będzie miała Konwencja na przepisy danej UPO. Konwencja ma być stosowana z pierwszeństwem wobec UPO. Zatem, przy ocenie sytuacji podatkowej konieczne będzie analizowanie wielu aktów prawnych, tj. ustawy krajowej, danej UPO, a także przepisów Konwencji (która w pewnym zakresie będzie modyfikować postanowienia UPO). Nie wiadomo również, czy Konwencja będzie jednolicie stosowana przez jej wszystkich sygnatariuszy. Tym samym, pojawia się wątpliwość, czy wejście w życie Konwencji nie spowoduje dodatkowych utrudnień w i tak już skomplikowanej materii podatkowej.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o ocenę poruszonej kwestii i zajęcie stanowiska w sprawie, w szczególności co do przewidywanych skutków ratyfikacji przez Polskę Konwencji i problemu jej wielostopniowego stosowania. Poprosił również o wskazanie, czy resort zamierza wypracować rozwiązania mające na celu wyeliminowanie bądź ograniczenie obowiązków administracyjnych w odniesieniu do polskich rezydentów podatkowych pracujących za granicą.

 

Problem opodatkowania darowizn przekazywanych na rzecz wychowanków rodzin zastępczych - potrzebujemy nowelizacji ustawy o podatku od spadków i darowizn

Data: 2017-10-27

Rzecznik  Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Rozwoju i Finansów w sprawie możliwości nowelizacji ustawy o podatku od spadków i darowizn. Chodzi o problem opodatkowania darowizn przekazywanych na rzecz wychowanków rodzin zastępczych przez ich rodziców zastępczych.

Rzecznik przywołał stanowisko, według którego jeżeli ustawodawca uznał cele pozafiskalne (ekonomiczne lub społeczne) za na tyle ważne – poświęcając dla nich zasadę równości opodatkowania – to nie można tych celów narażać na niezrealizowanie poprzez stosowanie wąskiej wykładni przepisów wprowadzających ulgi i zwolnienia podatkowe.

Zdaniem Rzecznika system podatkowy ma spełniać cele nie tylko fiskalne, ale również powinien służyć realizacji celów pozapodatkowych, w tym społecznych. Realizacja celów prorodzinnych powinna mieć zatem charakter generalny, a nie selektywny – pozostawałoby to bowiem w sprzeczności z zasadą sprawiedliwości opodatkowania.

Jednym z kluczowych obszarów aktywności polskich władz publicznych w ostatnich latach jest wsparcie rodziny. Z tego względu nie budzi wątpliwości, że w centrum zainteresowania władz publicznych powinny znajdować się również problemy dotykające rodziny zastępcze, w tym kwestie związane z usamodzielnianiem się wychowanków pieczy zastępczej.

Rodziny zastępcze podejmują próbę stworzenia dziecku zastępczego środowiska rodzinnego o charakterze trwałym, w którym będzie mogło przebywać aż do dorosłości. Rodziny te gotowe są również wspierać swoich wychowanków w dorosłym życiu, chcąc im ułatwić usamodzielnienie się m.in. poprzez przekazanie mieszkania lub wyposażenia. Konieczność uregulowania podatku jest jednak dużym obciążeniem finansowym dla wychowanków, dlatego brak analogicznych zwolnień w tym zakresie w ustawie o podatku od spadków i darowizn może być odbierany jako krzywdzący i naruszający zasadę sprawiedliwości opodatkowania. W tym kontekście, proponowane przez Rzecznika prorodzinne rozwiązania dotyczące obowiązku podatkowego wychowanków rodzin zastępczych, wynikającego z u.p.s.d. należy uznać za jak najbardziej pożądane.

Rzecznik wskazał też, że na gruncie Ordynacji podatkowej nie sformułowano legalnej definicji rodziny, którą można byłoby stosować w całym systemie prawa podatkowego. Trudno zatem zaakceptować stanowisko resortu finansów zawężające rozumienie pojęcia „rodzina”, które zostało ograniczone do kilku kategorii osób tj. rodziców, dzieci i krewnych.

Ponadto, Rzecznik zauważył, że jak wynika z przedstawionej przez Najwyższą Izbę Kontroli Informacji o Wynikach Kontroli Pomoc w usamodzielnieniu się pełnoletnich wychowanków pieczy zastępczej możliwość zapewnienia przez powiaty odpowiednich warunków mieszkaniowych dla wychowanków rodzin zastępczych jest ograniczona. Niewystarczające są także rozwiązania w zakresie pomocy w usamodzielnieniu się pełnoletnich wychowanków pieczy zastępczej wprowadzone ustawą o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

Analiza przedstawionej przez NIK Informacji wskazuje zatem na potrzebę stworzenia całościowego systemu, w którym młodzi ludzie opuszczający pieczę zastępczą, mieliby zapewnione odpowiednie wsparcie finansowe, emocjonalne i społeczne. W tym zakresie postulowane przez Rzecznika zmiany w u.p.s.d, polegające na przyznaniu rodzinom zastępczym takich samych uprawnień, jak te przysługujące rodzicom i ich dzieciom naturalnym wspomogłyby podejmowane przez państwo wysiłki zapewnienia wychowankom tych rodzin odpowiedniego wsparcia w wejściu dorosłe życie. Wsparcie osób opuszczających pieczę zastępczą jest wszakże obowiązkiem państwa.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o ponowne rozważenie możliwości nowelizacji u.p.s.d. w postulowanym zakresie.

Należności celne powstałe przed 1 maja 2004 r. mogą być dochodzone bez ograniczeń czasowych – RPO wystąpił w tej sprawie do Ministra Rozwoju i Finansów

Data: 2017-10-26

Z sygnałów docierających do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że  zdarzają się sytuacje, w których pomimo braku możliwości prowadzenia skutecznego postępowania egzekucyjnego w administracji, organy wielokrotnie wszczynają egzekucję, aby zapobiec przedawnieniu. Każdorazowe wszczęcie egzekucji prowadzi do przerwania biegu terminu przedawnienia do dochodzenia należności celnych powstałych przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Oznacza to, że działania organów egzekucyjnych polegające na wszczynaniu egzekucji mogą prowadzić do wydłużania terminu przedawnienia. W konsekwencji, należności celne powstałe przed dniem 1 maja 2004 r. (czyli przed akcesją Polski do Unii Europejskiej) mogą być dochodzone bez ograniczeń czasowych.

Na gruncie Prawa celnego ustawodawca inaczej unormował kwestię przerywania biegu terminu przedawnienia w odniesieniu do wszczynania kolejnych postępowań egzekucyjnych w porównaniu do regulacji wynikających z Kodeksu celnego. W przypadku należności celnych powstałych przed dniem 1 maja 2004 r. możliwe jest wielokrotne przerwanie biegu terminu przedawnienia na skutek ponownego wszczęcia egzekucji. Taka możliwość została wyłączona w odniesieniu do należności celnych powstałych po akcesji Polski do Unii Europejskiej.

Zdaniem Rzecznika, niezwykle istotne jest, aby instytucja przedawnienia miała charakter realny. Przedawnienie powinno być postrzegane jako instrument pewności prawa. Instytucja przedawniania ma bowiem na celu swoiste uporządkowanie stosunków pomiędzy wierzycielem celnym a dłużnikiem celnym przez wprowadzenie stabilności i jasności co do powinności stron tego stosunku prawnego.

Podobny pogląd prezentowany jest w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. W ocenie Trybunału instytucja przedawnienia zobowiązań podatkowych służy realizacji dwóch istotnych wartości konstytucyjnych. Pierwszą z nich jest konieczność zachowania równowagi budżetowej. Przedawnienie zobowiązań podatkowych działa bowiem dyscyplinująco na wierzyciela publicznego, zmuszając go do egzekwowania należności podatkowych w ściśle określonych ramach czasowych. Drugą wartością konstytucyjną, która uzasadnia wprowadzenie instytucji przedawnienia, jest stabilizacja stosunków społecznych poprzez wygaszanie zadawnionych zobowiązań podatkowych.

W sytuacji, gdy ustawodawca wprowadza instytucję, jaką jest przedawnienie, to powinien jednocześnie zapewnić obywatelowi możliwość realnego korzystania z niej w granicach ustawowo określonych. Tym samym, przy określaniu zasad regulujących funkcjonowanie instytucji przedawnienia należy przestrzegać standardów konstytucyjnych.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionego problemu, w szczególności o ocenę praktyk stosowanych przez organy polegających na wielokrotnym wszczynaniu egzekucji w celu wydłużenia terminu przedawnienia do dochodzenia długu celnego powstałego przed dniem 1 maja 2004 r.

Interwencja RPO w sprawie jednej z ofiar ulgi meldunkowej - korzystny wyrok WSA w Lublinie

Data: 2017-09-22

Sprawa dotyczyła odmowy umorzenia zaległości podatkowej w PIT, wynikającej z zakwestionowania prawa do skorzystania z ulgi meldunkowej przy sprzedaży nieruchomości.

Stan sprawy pana Adama

W 2012 r. pan Adam sprzedał mieszkanie przed upływem 5 lat od daty jego nabycia. Obywatel twierdzi, że wysłał do urzędu skarbowego oświadczenie wymagane do skorzystania z ulgi meldunkowej. Zdaniem organu, dokumenty ostatecznie nie dotarły. Podatnik złożył też zeznanie roczne, w którym wykazał kwotę podlegającą zwolnieniu, ale w błędnej rubryce.

Rok później pan Adam uległ ciężkiemu wypadkowi samochodowemu, na skutek którego doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu. Obywatel został uznany za częściowo niezdolnego do pracy oraz za osobę z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności.

Organy sprawą zaczęły się interesować w 2015 r. W wyniku przeprowadzonego postępowania uznały, że pan Adam nie może skorzystać z ulgi meldunkowej i powinien zapłacić podatek z odsetkami.

Podatnik dwukrotnie ubiegał się o umorzenie zaległości podatkowej. W pierwszym postępowaniu w tej sprawie miał miejsce absolutnie niedopuszczalny incydent. Urząd skierował nieoficjalne pismo do organu odwoławczego, w którym powoływał się na plotki, pogłoski dotyczące podatnika oraz przytaczał wypowiedzi zasłyszane w środowisku lokalnym typu „niech się cieszy, że żyje”.

Kolejne postępowanie o udzielenie ulgi w spłacie zobowiązania podatkowego również zakończyło się niekorzystnie dla pana Adama. Organ wprawdzie uznał, że w sprawie wystąpił zarówno ważny interes podatnika, jak i interes publiczny, ale całokształt okoliczności sprawy nie pozwala na umorzenie podatku z odsetkami. Podatnik zaskarżył decyzję odmowną do sądu administracyjnego.

Interwencja RPO

Na etapie postępowania przed WSA w Lublinie do sprawy pana Adama przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich.

W ocenie Rzecznika, w opisanej sprawie organy dopuściły się przekroczenia granic swobody uznania administracyjnego. Rzecznik podkreślał, że oceniając wniosek podatnika, organ powinien także wziąć pod uwagę:

  • wielokrotne zmiany stanu prawnego w obszarze opodatkowania nieruchomości na przełomie lat 2006-2009 r,
  • występujące problemy z interpretacją niejasnych przepisów o uldze meldunkowej,
  • okoliczności związane z genezą powstania zaległości podatkowej,
  • okoliczność, że interes publiczny powinien uwzględniać nie tylko interes fiskalny, ale także potencjalne wydatki w dziedzinie pomocy społecznej.

Zdaniem Rzecznika, ulgi podatkowe nie powinny stawać się swoistą pułapką dla obywatela. W szczególności dotyczy to systemu ulg, mających na celu wsparcie obywateli w realizacji potrzeb mieszkaniowych. Wprowadzenie ulg podatkowych w tym obszarze stanowi bowiem jedną z form realizacji gwarancji konstytucyjnych przewidujących, że władze publiczne prowadzą politykę sprzyjającą zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli.

W dniu 22 września 2017 r. WSA w Lublinie uwzględnił skargę podatnika i uchylił zaskarżona decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. W ustnym uzasadnieniu orzeczenia sąd uznał, że w sytuacji, gdy organ stwierdza istnienie obu interesów przemawiających za udzieleniem ulgi w spłacie zobowiązania podatkowego, nie może ogólnikowo powołać się na stwierdzenie, że całokształt okoliczności przemawia za odmową umorzenia. Organ ma swobodę wyboru, niemniej jednak rozstrzygnięcie podejmowane w ramach uznania administracyjnego nie może być dowolne.

Ponadto, sąd podzielił pogląd RPO, zgodnie z którym organ powinien skonfrontować zasadę powszechności opodatkowania z innymi konstytucyjnymi zasadami, jak np. zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.

 

Wyrok WSA w Lublinie (sygn.akt I SA/Lu 428/17) jest nieprawomocny.

WSA w Łodzi uwzględnił skargę RPO na indywidualną interpretację podatkową

Data: 2017-09-13

Sprawa dotyczyła interpretacji przepisów o powstaniu obowiązku podatkowego związanego ze sprzedażą nieruchomości przed upływem 5 lat od daty śmierci współmałżonka.

Do Biura RPO zgłosił się syn pana Sylwestra wskazując, że jego 71-letni ojciec otrzymał niekorzystną interpretację podatkową. Okazało się, że dwa lata po śmierci żony pan Sylwester zbył spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Urząd uznał, że odziedziczona przez podatnika nieruchomość objęta uprzednio małżeńską wspólnotą majątkową, stanowi nabycie dla celów podatkowych. Oznaczało to, że data takiego nabycia, tj. otwarcie spadku stanowi o rozpoczęciu biegu pięcioletniego terminu, który decyduje o opodatkowaniu PIT zbycia nieruchomości.

Po analizie sprawy Rzecznik Praw Obywatelskich zdecydował o zaskarżeniu tej interpretacji podatkowej do sądu administracyjnego. W ocenie Rzecznika w ramach wspólności majątkowej małżeńskiej nie można wyodrębniać udziałów i w konsekwencji przyjmować, że pięcioletni termin biegnie od daty nabycia nieruchomości po zmarłym małżonku.

Rzecznik odwoływał się także do argumentów natury konstytucyjnej podkreślając, że obywatele nie powinni ponosić negatywnych konsekwencji związanych z nieprecyzyjną treścią przepisów podatkowych. Ponadto, Rzecznik wskazywał na zasadność zastosowania zasady in dubio pro tributario, tj. rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.

17 sierpnia 2017 r. WSA w Łodzi podzielił stanowisko Rzecznika i uchylił w całości niezgodną z prawem interpretację podatkową (sygn. akt I SA/Łd 1110/16). W uzasadnieniu orzeczenia sąd wyraził pogląd zgodnie, z którym w wyniku śmierci jednego z małżonków, drugi nie może nabyć (dla celów podatkowych) w drodze spadku po raz drugi udziału w tej samej nieruchomości (tak też NSA w uchwale z dnia 15 maja 2017 r., sygn. akt II FPS 2/17).

Wyrok WSA w Łodzi jest nieprawomocny.

VAT na e-booki – komentarz do wyroku Trybunału Sprawiedliwości

Data: 2017-08-31

W sierpniowym wydaniu miesięcznika Europejski Przegląd Sądowy ukazała się krytyczna glosa Ewy Prejs do wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 07.03.2017 r., o sygnaturze C-390/15 RPO.  Sprawa trafiła do TS na wskutek pytania prejudycjalnego Trybunału Konstytucyjnego (sprawa K 61/13), do którego Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił z wnioskiem o zbadanie zgodności  z Konstytucją RP przepisów ustawy o VAT. Przepisy ustawy, uchwalonej na podstawie dyrektywy unijnej 2006/112/WE, regulowały zróżnicowanie stawki podatkowej pomiędzy książkami wydawanymi w wersji papierowej, a książkami wydawanymi w wersji cyfrowej i innymi publikacjami elektronicznymi.

Trybunał Konstytucyjny skierował dwa pytania prejudycjalne do TS. Pierwsze dotyczyło ważności przepisów unijnych ze względu na naruszenie procedury formalnej przy jego ustanawianiu. Drugie pytanie dotyczyło tego, czy wyłączenie stosowania obniżonej stawki podatku od publikacji elektronicznych narusza zasadę neutralności podatkowej, która jest wyrazem zasady równego traktowania na gruncie prawa podatkowego.

Trybunał Sprawiedliwości w swoim wyroku z marca 2017 r. nie dopatrzył się naruszenia procedury formalnej podczas uchwalania zmian w dyrektywie 2006/112.  Uznał, że pominięcie konsultacji Rady z Parlamentem Europejskim po ponownych zmianach w projekcie dyrektywy nie oznacza naruszenia procedury, ponieważ zmiany miały charakter redakcyjnego uproszczenia. Autorka glosy nie zgadza się z TS, zaznaczając, że naniesione poprawki zasadniczo zmieniły charakter przepisu i rozszerzyły katalog produktów objętych obniżoną stawką podatkową.

W przypadku drugiego pytania Trybunał stwierdził, że przepisy dyrektywy 2006/112 co prawda wprowadzają odmienne traktowanie pod względem podatkowym dostaw książek cyfrowych drogą elektroniczną, a książek cyfrowych wydawanych na nośnikach fizycznych, ale w tym przypadku takie działanie jest uzasadnione i proporcjonalne do zakładanego celu. Autorka analizując zarzuty podniesione przez TK dla uzasadnienia drugiego pytania wskazuje, że zostały one błędnie sformułowane.  Zgadza się z TS, że nie można badać powołanych przepisów dyrektywy ze względu na to, że zasada neutralności podatkowej ma charakter prawa wtórnego. Prawo unijne stanowi, że nieważność przepisów może wynikać jedynie z naruszenia prawa pierwotnego, czyli traktatów. Dlatego też TS mógł zbadać przytoczone przepisy dyrektywy tylko pod kątem ich niezgodności z zasadą równego traktowania.

Trybunał Sprawiedliwości zaznaczył, że odmienne traktowanie podobnych sytuacji nie świadczy o naruszeniu zasady równego traktowania. Trzeba wziąć pod uwagę cele, jakie ma osiągnąć zróżnicowane traktowanie. TS wskazał, że stosowanie obniżonej stawki VAT do dostawy publikacji cyfrowych drogą elektroniczną zagrażałoby spójności całości środka polegającego na wyłączeniu wszystkich usług elektronicznych z możliwości stosowania obniżonej stawki VAT oraz wprowadziłoby nierówne traktowanie między usługami nieelektronicznymi, które co do zasady nie korzystają z obniżonej stawki VAT, a usługami elektronicznymi. Autorka analizując argumentację TS zauważyła, że dyrektywa mogłaby zostać skonstruowana tak, aby oddzielić dostawę publikacji cyfrowych droga elektroniczną od pozostałych usług elektronicznych, dzięki czemu cel edukacyjny (zmniejszenie kosztów książek i podręczników)  mógłby zostać osiągnięty. Ponadto zauważa, że Komisja Europejska pracuje nad nową dyrektywą wprowadzającą m.in. zrównanie dla celów VAT publikacji elektronicznych i drukowanych.

Podobne stanowisko reprezentowali pełnomocnicy Rzecznika Praw Obywatelskich podczas rozprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości, która miała miejsce w czerwcu 2016 r.

Należy przypomnieć również, że Rzecznik Praw Obywatelskich był inicjatorem postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (sprawa K 61/13), w sprawie obniżenia stawki VAT na e-booki w świetle możliwego charakteru dyskryminującego obecnie funkcjonujących przepisów. Ponieważ jednak prace legislacyjne w UE zmierzające do zmiany przepisów dyrektywy 2006/112/WE w kierunku zrównania stawek VAT postępują szybko, mając nadzieję, że zmiany te zostaną sprawnie implementowane do krajowych porządków prawnych, Rzecznik zdecydował się wnieść o umorzenie postępowania w Trybunale Konstytucyjnym w sprawie K 61/13 (postanowienie TK z 17 maja 2017).

 

E. Prejs, Glosa do wyroku TSUE z dnia 7 marca 2017 r., C-390/15, Europejski Przegląd Sądowy 2017/8, s. 34-39

Kolejna odsłona sporu o stosowanie zerowej stawki VAT za usługi związane z ochroną środowiska morskiego – sprawa trafi do składu powiększonego NSA.

Data: 2017-08-25

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznawał 25 lipca 2017 skargi kasacyjne (w tym skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich) złożone od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie (sygn. akt I SA/Sz 230/16). Wyrok ten zapadł w jednej ze spraw, do których przystąpił Rzecznik, a dotyczących stosowania zerowej stawki VAT za usługi związane z ochroną środowiska morskiego (art. 83 ust. 1 pkt 11 ustawy o VAT).

Przypomnijmy, że problem dotyczy grupy przedsiębiorców z branży robót hydrotechnicznych, którzy realizowali inwestycje związane z ochroną brzegów morskich i strefy przybrzeża. W ramach postępowań przetargowych podległe ministrowi właściwemu do spraw gospodarki morskiej urzędy morskie, wymagały od przedsiębiorców skalkulowania oferty cenowej z uwzględnieniem zerowej stawki podatku VAT. Niespełnienie tego wymogu było przesłanką wykluczającą ofertę z przetargu. Po pewnym czasie organy kontroli skarbowej stwierdziły, że w odniesieniu do świadczonych usług, preferencyjna stawka podatku VAT nie znajduje zastosowania i zażądały zapłaty „zaległego” podatku wraz z odsetkami.

Przystępując do postępowań sądowych, Rzecznik postulował zastosowanie w sprawie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika z uwagi na wątpliwości interpretacyjne jakie budzi użyte w art. 83 ust. 1 pkt 11 ustawy o VAT pojęcie „ochrony środowiska morskiego”. Po przeprowadzeniu rozprawy w jednej z tych spraw, Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się, że przywołany przepis budzi poważne wątpliwości interpretacyjne i postanowił (sygn. akt I FSK 1857/16) przedstawić powstałe na jego gruncie zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. W ustnych motywach takiego rozstrzygnięcia, Naczelny Sąd Administracyjny wskazał m.in., że ma poważne wątpliwości co do prawidłowości poglądu wyrażonego we wcześniejszym, niekorzystnym dla podatników wyroku z 14 kwietnia 2015 r. (sygn. akt I FSK 1493/14).

Uchwała, jaka może zostać podjęta przez skład siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego na skutek pytania zadanego przez skład rozpoznający skargę kasacyjną Rzecznika będzie wiążąca w tej sprawie i rozstrzygnie kwestię stosowania zerowej stawki VAT do usług związanych z ochroną brzegów morskich.

Minister Rozwoju i Finansów o identyfikacji głosowej podatników dzwoniących na Krajową Informację Podatkową

Data: 2017-08-02

W czerwcu 2017 r. Rzecznik Praw Obywatelskich, kontynuując sprawę rozpoczętą w 2015 r., zwrócił się do Wiceprezesa Rady Ministrów - Ministra Rozwoju i Finansów z prośbą o aktualne informacje na temat planowanego jeszcze w 2015 r. wprowadzenia identyfikacji głosowej wszystkich podatników dzwoniących na Krajową Informację Podatkową. Podstawą wszczęcia sprawy w 2015 r. były wątpliwości co do podstawy prawnej uruchomienia takiego systemu. Należy bowiem przypomnieć, że podstawa prawna do wprowadzenia tego typu rozwiązań, nie kwestionując jednocześnie ich praktycznego znaczenia, musi znaleźć się w przepisach ustawy. Rzecznik w swoim piśmie wskazał również na konieczność uwzględnienia w tym zakresie przepisów rozporządzenia ogólnego o ochronie danych osobowych (rozporządzenie UE 2016/679), które będzie stosowane bezpośrednio od 25 maja 2018 r.

W odpowiedzi przesłanej do RPO z 7 lipca 2017 r. Minister Rozwoju i Finansów poinformował, że System Informacji Telefonicznej w biurach Krajowej Informacji Podatkowej został uruchomiony 5 sierpnia 2015 r. Umożliwiło to poprawienie jakości obsługi obywateli za pośrednictwem infolinii, dzięki skróceniu czasu oczekiwania na połączenie z konsultantem. Przy uruchomieniu Systemu wykorzystano również nowoczesne łącza telekomunikacyjne, pozwalające na obsługę większej ilości rozmów jednocześnie. Usługa biometrii głosowej, która była przedmiotem wątpliwości zarówno RPO, jak i GIODO, nie została jednak dotychczas uruchomiona. Minister zapewnił, że będzie to możliwe dopiero po dokonaniu wszechstronnej analizy prawnej. Jednocześnie jednak wskazał, że możliwość wdrożenia podobnego rozwiązania jest analizowana obecnie w odniesieniu do identyfikacji osób dzwoniących na infolinię Krajowej Informacji Skarbowej.  

Ciągle brak przepisów definiujących pojęcie „budowli” dla celów podatkowych

Data: 2017-06-22

Nieprecyzyjne przepisy dotyczące „budowli” nadal są źródłem licznych sporów podatkowych. Problem z klasyfikacją obiektów podlegających opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości występuje zarówno po stronie organów, jak i podatników. Brak pewności, co do przedmiotu opodatkowania, znacznie utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej przez wielu przedsiębiorców, działających w branży górniczej, telekomunikacji i energetyce.

Tymczasem już prawie sześć lat temu zwrócił na to uwagę Trybunał Konstytucyjny. W uzasadnieniu do orzeczenia z 13 września 2011 r. (sygn. akt P 33/09) podkreślił, że definicje stosowane w Prawie budowlanym nie mają charakteru precyzyjnego w takim stopniu, aby można je było zawsze stosować na gruncie prawa podatkowego. Wskazane jest więc opracowanie nowej definicji „budowli” dla celów podatkowych z uwagi na to, że w tej dziedzinie prawa obowiązują podwyższone standardy jednoznaczności i określoności przepisów.

W wyroku tym Trybunał wskazał na liczne mankamenty podatkowej definicji „budowli” oraz na konieczność opracowania nowych rozwiązań prawnych. Definicja „budowli” znajduje się w przepisach ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ale poprzez odesłanie do pojęć „obiekt budowlany” oraz „urządzenie budowlane” w zasadzie opiera się na regulacjach Prawa budowlanego. 

Problem ten sygnalizowany był w licznej korespondencji kierowanej przez kolejnych Rzeczników Praw Obywatelskich do resortu finansów, lecz pomimo upływu prawie sześciu lat, nadal nie wypracowano nowej definicji pojęcia „budowli”, zgodnie z wymogami wskazanymi przez Trybunał Konstytucyjny.

Rzecznik zwrócił się z prośbą o osobiste zainteresowanie się poruszoną kwestią i rozważenie podjęcia wszelkich stosownych działań ukierunkowanych na pilne sfinalizowanie prac nad stworzeniem precyzyjnej definicji „budowli” dla celów opodatkowania podatkiem od nieruchomości.

Rzecznik w sprawie rozpoznawania głosu osób dzwoniących na Krajową Informację Podatkową

Data: 2017-06-12

W 2015 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Finansów z wystąpieniem w sprawie planowanego wówczas wprowadzenia identyfikacji głosowej wszystkich podatników dzwoniących na Krajową Informację Podatkową. Z udzielonej wówczas odpowiedzi wynikało, że uruchomienie Systemu Informacji Telefonicznej związane jest z modernizacją infolinii Krajowej Informacji Podatkowej.

System ten miał umożliwiać obsługę podatnika w ramach kanału głosowego, a w kolejnych etapach miał pozwalać na obsługę zapytań podatników kierowanych za pośrednictwem formularza umieszczonego na Portalu Podatkowym oraz obsługę podatnika on-line za pośrednictwem komunikacji chat. W pierwszej kolejności planowano przeprowadzenie metody biometrycznej w stosunku do urzędników skarbowych, którzy w ramach wdrażanej usługi wsparcia merytorycznego dla urzędów skarbowych kontaktują się z infolinią KIP.

Do Rzecznika dotarły ponadto pisma Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych kierowane do Ministerstwa Finansów, w których GIODO zadawał pytanie o podstawę prawną wprowadzenia powyższych rozwiązań wobec podatników. Ta podstawa prawna, zgodnie z Konstytucją, powinna znajdować się w przepisach ustawy. Zaznaczał, że odpowiednie przepisy muszą wejść w życie zanim jeszcze system zacznie funkcjonować tak, by dane osobowe mogły być przetwarzane w sposób legalny.

Obecnie trwają legislacyjne prace przygotowawcze, które umożliwią bezpośrednie stosowanie od dnia 25 maja 2018 r. ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Rozporządzenie to zawiera szczególne regulacje dotyczące danych biometrycznych, za które należy uznać również brzmienie głosu i przewiduje, że każde przetwarzanie danych osobowych musi być planowane z uwzględnieniem koncepcji ochrony prywatności w fazie projektowania (privacy by design).

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o wyjaśnienia dotyczące aktualnego stanu sprawy. Poprosił także o wskazanie, czy System rozpoczął funkcjonowanie i jaka jest podstawa prawna jego działania oraz o informację, czy w resortach rozwoju i finansów trwają prace, które dostosowałyby funkcjonowanie Systemu do wymogów rozporządzenia ogólnego o ochronie danych osobowych.

Niższy VAT na e-booki już wkrótce? Parlament Europejski przegłosował nowelizację dyrektywy

Data: 2017-06-06

W niedawnym wyroku Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził, że w świetle obowiązujących przepisów prawa UE nie ma możliwości zastosowania obniżonej stawki VAT na publikacje elektroniczne (sprawa C-390/15 RPO). Obowiązuje bowiem dyrektywa 2006/112/WE, która w tym zakresie pozostawia prawodawcy UE szeroki margines uznania, dopuszczając zróżnicowanie stawek na publikacje tradycyjne i elektroniczne. Zgodnie z obowiązującym brzmieniem dyrektywy sprzedaż książek elektronicznych jest usługą, a sprzedaż książek papierowych regulowana jest jak sprzedaż towarów, stąd zróżnicowanie stawek VAT, także w Polsce, gdzie książki papierowe oraz audiobooki (tzw. książki na nośnikach fizycznych) obłożone są w Polsce stawką obniżoną (5%), a książki elektroniczne (e-booki) – stawką podstawową wynoszącą 23%.

To jednak nie wyklucza zmian w prawie wtórnym UE, które zostały podjęte przez Komisję Europejską. Już od początku 2016 roku w Komisji Europejskiej trwały prace nad nowelizacją dyrektywy dotyczącej VAT (2006/112/WE) i m.in. zrównaniem stawek VAT dla książek na nośnikach fizycznych i e-booków.

Wniosek w sprawie zmiany dyrektywy 2006/112/WE w odniesieniu do stawek podatku od wartości dodanej stosowanego do książek, gazet i czasopism (COM (2016) 758 final) został przyjęty przez Komisję Europejską dnia 1 grudnia 2016 roku i następnie skierowany do uzgodnień w Radzie i Parlamencie Europejskim. W maju 2017 r. projekt zaakceptowała Komisja Gospodarcza i Monetarna Parlamentu Europejskiego. W I czytaniu, które odbyło się 1 czerwca 2017 roku, Parlament Europejski przyjął propozycję nowelizacji dyrektywy z nielicznymi poprawkami stosunkiem głosów: 590 za, 8 przeciw i 10 wstrzymujących. Parlament Europejski zauważył, że obniżonej stawki podatku VAT nie można stosować do publikacji dostarczanych drogą elektroniczną, które podlegają podstawowej stawce VAT, co stawia publikacje dostarczane drogą elektroniczną w niekorzystnej sytuacji oraz hamuje rozwój tego rynku. Ta niekorzystna sytuacja może z kolei utrudnić rozwój gospodarki cyfrowej w Unii. Zgodnie ze strategią jednolitego rynku cyfrowego oraz z określonym w niej celem, aby Europa była konkurencyjna w kontekście globalnym i by była światowym liderem gospodarki cyfrowej, należy umożliwić państwom członkowskim dostosowanie stawek VAT na publikacje dostarczane drogą elektroniczną do niższych stawek VAT na publikacje dostarczane na wszystkich nośnikach fizycznych, a tym samym pobudzić innowacje, zachęcić do tworzenia i produkowania nowych treści oraz inwestowania w nie, a także wesprzeć cyfrowe uczenie się, transfer wiedzy oraz dostęp do kultury w środowisku cyfrowym oraz jej promocję. Możliwość zastosowania przez państwa członkowskie obniżonej, nadzwyczajnie obniżonej lub zerowej stawki podatkowej w odniesieniu do publikacji drukowanych i publikacji elektronicznych powinna doprowadzić do transferu korzyści ekonomicznych na konsumentów, a tym samym promocji czytelnictwa, a także na wydawców, których zachęci do inwestycji w nowe treści, a w przypadku gazet i czasopism – zmniejszy zależność od reklamodawców.

To nie oznacza jeszcze końca procesu legislacyjnego, bowiem projekt powinien jeszcze zostać przyjęty przez ministrów zasiadających w Radzie Unii Europejskiej. Wydaje się jednak, że wkrótce do tego dojdzie i na forum UE może zostać ostatecznie przyjęta dyrektywa zmieniająca dyrektywę 2006/112/WE. To będzie oznaczać, że państwa członkowskie będą mogły obłożyć publikacje elektroniczne preferencyjnymi stawkami: 5% lub 0%. Tym samym nowelizacja dyrektywy umożliwi państwom członkowskim wyeliminowanie nierównego traktowania, nie likwiduje ona jednak potrzeby zapewnienia bardziej skoordynowanego, efektywnego i prostszego systemu obniżonych stawek VAT, przewidującego mniejszą liczbę wyjątków.

Należy podkreślić, że Rzecznik Praw Obywatelskich był inicjatorem postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (sprawa K 61/13), w sprawie obniżenia stawki VAT na e-booki w świetle możliwego charakteru dyskryminującego obecnie funkcjonujących przepisów, dlatego tym bardziej z satysfakcją przyjął wiadomość o postępujących pracach legislacyjnych w tej materii na szczeblu unijnym. RPO wyraził głęboką nadzieję, że zmiany te zostaną szybko i sprawnie implementowane do krajowych porządków prawnych, a tym samym, biorąc pod uwagę fakt, że prace prawodawcze w Unii Europejskiej mające na celu zrównanie stawek VAT dla książek na nośnikach fizycznych i e-booków są w toku, zdecydował się wnieść o umorzenie postępowania w sprawie K 61/13, co nastąpiło postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego z 17 maja 2017 r. 

 

Odpowiedź Ministra Rozwoju i Finansów w sprawie wygaszania indywidualnych interpretacji podatkowych poprzez wydawanie interpretacji ogólnej

Data: 2017-05-24

W wystąpieniu skierowanym do Ministra Rozwoju i Finansów Rzecznik zasygnalizował wątpliwości związane z wprowadzeniem nowych regulacji prawnych  dotyczących wygaśnięcia interpretacji indywidualnych (V.511.394.2016).

Rzecznik podniósł, że przepisy Ordynacji podatkowej, a także przepisy przejściowe nie precyzują, jak będzie kształtowała się sytuacja podatników, którzy uzyskali interpretacje indywidualne, następnie poddane kontroli sądowoadministracyjnej.

Ponadto RPO zasygnalizował, że w kierowanych do niego skargach podatnicy zwracają również uwagę na brak stabilności w kwestii wykładni obowiązujących przepisów. Żalili się, że interpretacje ogólne prezentują odmienną wykładnię prawa od zawartej w wydanych uprzednio interpretacjach indywidualnych.

Kolejną kwestią poruszoną w wystąpieniu przez Rzecznika był fakt nieuwzględniania orzecznictwa sądów administracyjnych w wydawanych interpretacjach ogólnych, co prowadzi do sporów między obywatelami, a organami podatkowymi.

W udzielonej Rzecznikowi odpowiedzi Minister Rozwoju i Finansów wyjaśnił, że potrzeba wydania z urzędu interpretacji ogólnej powstaje szczególnie wtedy, gdy w tożsamych stanach faktycznych wydawane są rozbieżne interpretacje indywidualne lub zapadają rozbieżne wyroki sądów. Zaistniałe rozbieżności mogą być eliminowane właśnie poprzez stwierdzenie wygaśnięcia interpretacji indywidualnej niezgodnej z interpretacją ogólną wydaną w takim samym stanie prawnym. Jest to wyrazem swego rodzaju prymatu interpretacji ogólnej nad interpretacją indywidualną.

Minister Rozwoju i Finansów wskazał również, powołując się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, że akty interpretacji podatkowej nie korzystają z przymiotu trwałości w znaczeniu odnoszonym do ostatecznych decyzji administracyjnych. Stąd też istnieje możliwość zmiany interpretacji podatkowej, która była wcześniej  przedmiotem kontroli sądowoadministracyjnej.

Co do zrzutów Rzecznika, że interpretacje ogólne prezentują odmienną wykładnię przepisów od zawartej w wydanych wcześniej interpretacjach indywidualnych, Minister wyjaśnił, że wynika to często z błędnego klasyfikowania przez podatników z danej branży wykonywanych przez siebie czynności do klasy PKWiU (Polska Klasyfikacja Wyrobów i Usług).

Ponadto w opinii Ministra Ordynacja podatkowa  zapewnia podatnikom (art. 14k i art. 14m) szczególną ochronę  w przypadku zastosowania się do interpretacji indywidualnej, której wygaśnięcie zostało następnie stwierdzone. Realizuje to zasadę zaufania do państwa i prawa, gdyż zapewnia ochronę praw podatnika przed potencjalnie niekorzystną dla niego zmianą wykładni prawa.

Odnosząc się do obaw Rzecznika o ograniczenie kontroli sądowej nad interpretacjami przepisów prawa podatkowego, Minister Finansów odwołał się do kierunkowych założeń nowej ordynacji podatkowej przygotowanych przez Komisję Kodyfikacyjną Ogólnego Prawa Podatkowego.

W dokumencie tym Komisja opowiedziała się za wzmocnieniem znaczenia interpretacji ogólnych, uznając za zasadne wprowadzenie możliwości pytań prawnych do NSA. Przesłanką wystąpienia przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych z pytaniem prawnym stanowić będzie wyłonienie się w toku wydawania interpretacji ogólnej poważnych wątpliwości na tle rozbieżnego orzecznictwa sądów administracyjnych. Instytucja ta byłaby zatem rozwiązaniem pożądanym z punktu widzenia zapewnienia spójności interpretacji ogólnych ze stanowiskiem prezentowanym przez NSA.

Jak wskazał Minister Finansów, opracowanie projektu nowej ordynacji podatkowej powinno nastąpić do dnia 13 października 2017 r.

Nie będzie podatku od umorzonych należności czynszowych

Data: 2017-04-25

Pod koniec 2016 r. Minister Rozwoju i Finansów stwierdził, że mieszkańcy Warszawy, którym miasto umorzyło należności z tytułu opłat czynszowych za lokale komunalne, powinni zapłacić podatek.

W tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich podjął interwencję. W wystąpieniu skierowanym do resortu rozwoju i finansów, Rzecznik wskazał na konieczność wzmocnienia sytuacji podatkowej tej grupy obywateli, np. poprzez wydanie rozporządzenia o zaniechaniu poboru podatku. Rzecznik odwołał się do kryterium słusznościowego. Argumentował, że jeżeli obywatele nie dysponują odpowiednimi środkami pozwalającymi na spłatę należności czynszowych, to oczywiste, że trudno jest im ponieść dodatkowy ciężar podatkowy z tytułu umorzenia.

Ostatecznie Minister Rozwoju i Finansów wydał rozporządzenie, w którym zaniechał poboru podatku z tytułu umorzenia należności pieniężnych związanych z użytkowaniem lokalu mieszkalnego za lata 2016-2017.

Na mocy tego rozporządzenia nie podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych należności umorzone w latach 2016-2017 przez jednostki samorządu terytorialnego. Dotyczy to:

  1. zaległej opłaty z tytułu czynszu najmu lokalu mieszkalnego;
  2. zaległej opłaty za dostawy do lokalu mieszkalnego energii, gazu, wody oraz za odbiór ścieków, odpadów i nieczystości ciekłych;
  3. odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu mieszkalnego;
  4. odsetek od ww. należności;
  5. nieuregulowanych kosztów dochodzenia i egzekucji tych należności, w tym zasądzonych prawomocnym tytułem wykonawczym wraz z kosztami postępowania sądowego i egzekucyjnego.

 

W praktyce oznacza to, że gminy nie będą wystawiać informacji PIT-8C, a obywatele nie muszą uwzględnić umorzonych należności z tytułu użytkowania lokalu mieszkalnego  w zeznaniach rocznych.

Z uzyskanych informacji wynika, że aktualnie resort pracuje nad projektem rozwiązań ustawowych dotyczących skutków podatkowych umorzenia tej kategorii należności.
Mają one obowiązywać od 2018 r.

W tym zakresie Rzecznik będzie monitorował dalsze działania Ministra Rozwoju i Finansów.

Minister Rozwoju i Finansów o dochodzeniu należności podatkowych w postępowaniu cywilnym – odpowiedź na wystąpienie RPO

Data: 2017-04-24

Z sygnałów docierających do Rzecznika wynika, że w praktyce zdarzają się przypadki, kiedy Skarb Państwa w ramach powództwa cywilnego dochodzi należności, wynikających z uprzednio zwróconego podatku. Za podstawę prawną takich roszczeń uznawane są przepisy o nienależnym świadczeniu / bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 410 w związku z art. 405 Kodeksu Cywilnego).

W ocenie Rzecznika takie praktyki są niedopuszczalne. Obywatele nie powinni być zaskakiwani dodatkową możliwością dochodzenia zwrotu należności publicznoprawnej na drodze cywilnej. W szczególności dotyczy to sytuacji, kiedy organy próbują odzyskać należności, wobec których upłynął już 5-letni termin przedawnienia określony w przepisach podatkowych.

Minister Rozwoju i Finansów wskazał na dwie podstawy prawne dochodzenia zwrotu nienależnej nadpłaty / zwrotu podatku VAT w zależności od obowiązującego stanu prawnego.

Do 31 grudnia 2015 r.

W tym okresie przepisy Ordynacji podatkowej nie regulowały wszystkich możliwych przypadków, w których po stronie podatnika mógł wystąpić obowiązek zwrotu nienależnie otrzymanej nadpłaty / zwrotu podatku VAT.  W związku z tym, zdaniem resortu, odzyskanie od podatnika nienależnie zwróconych mu kwot mogło nastąpić tylko na drodze cywilnoprawnej.

Po 1 stycznia 2016 r.

Sytuacja zmieniła się w związku z nowelizacją art. 52 Ordynacji podatkowej. Od 1 stycznia 2016 r. przepis ten określa przypadki, w których zwrotowi bez wezwania podlega nadpłata lub zwrot podatku, które wcześniej zostały zwrócone lub zaliczone na poczet zaległości podatkowych w wyniku błędnego działania organu podatkowego. W takich przypadkach, jeżeli podatnik nie dokona dobrowolnego zwrotu, organ wydaje decyzję o obowiązku zwrotu należności w terminie 30 dni. W przypadku, gdy upłynie ten termin a podatnik nie dokona zwrotu, sporna kwota traktowana jest jako zaległość podatkowa.

Resort stoi na stanowisku, że zmiana stanu prawnego skutkuje tym, że po 1 stycznia 2016 r. odzyskiwanie od podatników nienależnie wypłaconych im należności podatkowych powinno odbywać się na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej, a nie przepisów prawa cywilnego.

Dane statystyczne

Z danych przekazanych przez resort wynika, że w okresie od 1 stycznia 2007 r. do 31 marca 2017 r. organy podatkowe skierowały 41 powództw do sądów cywilnych, domagając się zwrotu należności na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu / bezpodstawnym wzbogaceniu.

 

Aktualnie Rzecznik Praw Obywatelskich będzie monitorował orzecznictwo w sprawach podatników, wobec których Skarb Państwa wytoczył powództwo cywilne, pod kątem możliwości skorzystania z przewidzianych w ustawie kompetencji procesowych.

 

RPO o braku definicji „budowli” dla celów podatkowych oraz o zmianach w opodatkowaniu elektrowni wiatrowych – wystąpienie do Ministra Rozwoju i Finansów

Data: 2017-04-07

Definicja budowli

W ubiegłym roku resort finansów zapewniał Rzecznika Praw Obywatelskich, że dostrzega konieczność stworzenia nowej, precyzyjnej definicji „budowli” dla celów podatkowych. Dotychczas jednak takich zmian nie wprowadzono.

Zarówno podatnicy, jak i organy wciąż mają problemy w prawidłowym określeniu, czy dany obiekt jest budowlą i w jakim zakresie podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Niejasna definicja „budowli” stanowi utrudnienie dla przedsiębiorców działających w takich branżach jak np. górnicza, telekomunikacyjna, czy też energetyczna. W sądach administracyjnych liczba sporów w tym obszarze ciągle wzrasta.

Rzecznik uznał za konieczne ponowne zwrócenie się do Ministra Rozwoju i Finansów w tej sprawie.

Opodatkowanie elektrowni wiatrowych

Rzecznik jednocześnie odniósł się opodatkowania podatkiem od nieruchomości elektrowni wiatrowych. Kwestia ta wzbudza ostatnio liczne kontrowersje.

Problem polega na tym, że po 1 stycznia 2017 r. nie wiadomo, w jaki sposób opodatkować elektrownie wiatrowe. Czy przedmiotem opodatkowania powinna być cała elektrownia wiatrowa, czy też tak jak dotychczas jedynie części budowlane (tj. fundament i maszt)? Organy w tym zakresie wydają sprzeczne interpretacje, a pierwsze orzeczenia sądów administracyjnych są niekorzystne dla podatników.

Wątpliwości mają związek z wejściem z życie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Ustawa ta miała na celu określenie warunków, zasad i trybu lokalizacji elektrowni. Wprowadziła też definicję elektrowni wiatrowej uznając, że elektrownia stanowi budowlę składającą się z fundamentu, wieży a także z elementów technicznych.

W ustawie tej znalazł się również zapis dotyczący kwestii podatkowych. Przewiduje on, że do końca 2016 r. podatek od elektrowni obejmuje tak jak dotychczas części budowlane. Z tego tez powodu, Minister Rozwoju i Finansów stoi na stanowisku, ze po 1 stycznia 2017 r. cała elektrownia wiatrowa powinna podlegać opodatkowaniu.

 

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się m.in. o wyjaśnienie, dlaczego doszło do sytuacji, w której nadal nie ma definicji „budowli” dla celów podatkowych, a jednocześnie wprowadza się nowe zasady opodatkowania podatkiem od nieruchomości elektrowni wiatrowych, na mocy innych ustaw niż podatkowe.

RPO: Niezasadnie zwróconego obywatelowi podatku państwo nie powinno odzyskiwać w postępowaniu cywilnym

Data: 2017-03-13

Rzecznik Praw Obywatelskich powziął informację, że w praktyce obrotu zdarzały się sytuacje, w których organy dokonywały zwrotu z tytułu nadpłaty podatku uiszczonego wcześniej przez podatnika, a następnie po upływie określonego czasu uznawały, że zwrot był niezasadny.

Wobec braku możliwości dochodzenia należności w trybie publicznoprawnym, organy poszukiwały innej podstawy prawnej, która umożliwiłaby dalsze dochodzenie roszczeń. Podatnicy otrzymywali wezwania do zapłaty równowartości nadpłaconego podatku, który został im uprzednio zwrócony, pod rygorem skierowania sprawy na drogę cywilnego postępowania sądowego, z ewentualnym wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej. W przypadku odmowy zwrotu należności, Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa w imieniu organu podatkowego występowała przeciwko podatnikom z pozwem do sądu cywilnego na podstawie art. 410 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, w związku z art. 405 Kodeksu cywilnego, a więc w ramach instytucji nienależnego świadczenia/bezpodstawnego wzbogacenia.

W tym kontekście powstaje pytanie o dopuszczalność drogi sądowej w sprawach, w których Skarb Państwa dochodzi zwrotu kwot wypłaconych podatnikowi na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego o nienależnym świadczeniu/bezpodstawnym wzbogaceniu.

Podkreślić jednak należy, że nawet przesądzenie dopuszczalności drogi sądowej nie oznacza przyzwolenia sądów na dochodzenie roszczeń przez Skarb Państwa, w sytuacji w której organy działając w sferze władztwa podatkowego, nie są w stanie podjąć odpowiednich działań w terminach przewidzianych w prawie podatkowym i kierują sprawy na drogę cywilnoprawną.

W ocenie Rzecznika niedopuszczalne są praktyki organów polegające na alternatywnym poszukiwaniu dróg dochodzenia roszczeń pierwotnie wynikających ze stosunku publicznoprawnego. Prawo podatkowe ma charakter samoistny w stosunku do prawa cywilnego, a zatem nie można przenosić konstrukcji cywilistycznych na grunt zupełnie innej gałęzi prawa i w ramach powództwa o zwrot nienależnego świadczenia żądać w istocie zapłaty podatku. Rzecznik podkreślił, że w demokratycznym państwie prawa nie powinno dochodzić do sytuacji, w których podatnik zaskakiwany jest dodatkową możliwością dochodzenia zwrotu należności publicznoprawnej.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionego problemu oraz o przekazanie informacji na temat liczby powództw kierowanych na podstawie art. 410 Kodeksu cywilnego w związku z art. 405 Kodeksu cywilnego przez wierzycieli należności publicznoprawnych (w szczególności organy podatkowe), w ciągu ostatnich 10 lat, z uwzględnieniem informacji, czy sprawy te są w toku, czy zostały zakończone.

VAT na e-booki. 7 marca 2017 r. o godz. 9.30 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi wyrok w sprawie C-390/15 RPO

Data: 2017-03-07

Sprawa, którą zajmuje się Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE), dotyczy zgodności dyrektywy UE regulującej podatek VAT w zakresie opodatkowania książek elektronicznych (tzw. e-booki) stawką podstawową, przy jednoczesnej możliwości zastosowania stawki obniżonej do wydawnictw tradycyjnych. 

Sprawa, która trafiła do TSUE, została wszczęta wnioskiem polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego (sprawa K 61/13).

RPO wniósł o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją niektórych pozycji załącznika do ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim wyłączają one stosowanie obniżonych stawek podatku do książek wydawanych w formie cyfrowej i innych publikacji elektronicznych. Sprawa trafiła do TSUE, ponieważ wysokość VAT na e-booki uregulowana jest na poziomie europejskim – w dyrektywie dotyczącej VAT (2006/112/WE) i TK nabrał wątpliwości, czy przepisy te są zgodne z prawem pierwotnym UE, w tym z Kartą Praw Podstawowych. Dyrektywa uznaje książki elektroniczne za usługę, a papierowe - jako sprzedaż towaru, stąd zróżnicowanie stawki. Dlatego w Polsce książki papierowe oraz audiobooki obłożone są stawką obniżoną 5 proc., a książki elektroniczne (e-booki) – zwykłą, 23 proc.

Opinia rzecznik generalnej Juliane Kokott, która może, ale nie musi być uwzględniona przez TSUE, przedstawiona została 8 września 2016 r. Rzecznik Generalna stwierdziła, że dyrektywa VAT jest ważna w zakresie, w jakim zastrzega obniżoną stawkę podatku do książek, gazet i czasopism drukowanych oraz książek cyfrowych, o ile dostarczane są na nośniku fizycznym. Zauważyła bowiem, że brak jest porównywalności takich publikacji z publikacjami drukowanymi, a prawodawca UE posiada uprawnienia dyskrecjonalne przy ocenie, w jakim stopniu wspomniane publikacje rzeczywiście ze sobą konkurują. W swojej opinii Juliane Kokott zwróciła m.in. uwagę, że między publikacjami cyfrowymi a publikacjami drukowanymi istnieje znaczna różnica pod względem potrzeby ich wspierania, która wynika z bardzo różnych kosztów dystrybucji, a tym samym ze względu na cel obniżonej stawki podatku dla publikacji, a mianowicie cel wspierania kształcenia obywateli Unii poprzez czytelnictwo książek, gazet i czasopism. W każdym razie to zróżnicowane traktowanie jest – jej zdaniem – obecnie uzasadnione. Wynika to w szczególności ze zgodnego z prawem celu prawodawcy unijnego, jakim jest ustanowienie specjalnego systemu opodatkowania usług elektronicznych. Rzecznik generalna nie dostrzegła również naruszenia zasady równego traktowania w stosowaniu obniżonej stawki podatku do książek cyfrowych dostarczanych na nośniku fizycznym, przy niestosowaniu obniżonej stawki w odniesieniu do książek cyfrowych dostarczanych elektronicznie.

Bez względu na to, jaki będzie wyrok TSUE w tej konkretnej sprawie, należy zaznaczyć, że argumenty podnoszone już wcześniej przez Rzecznika Praw Obywatelskich oraz inne podmioty znalazły już uznanie Komisji Europejskiej, podmiotu posiadającego wyłączną inicjatywę ustawodawczą w odniesieniu do legislacji Unii Europejskiej. W dniu 7 kwietnia 2016 r. Komisja Europejska przedstawiła Plan działania w sprawie podatku VAT – W kierunku jednolitego obszaru unijnego VAT. Czas na działanie (dokument COM(2016) 148 final), którego celem jest podjęcie na nowo dyskusji nad regulacją dotyczącą VAT, zaś dnia 1 grudnia 2016 r. ogłosiła projekt zmiany, przewidujący zrównanie stawek VAT na książki i czasopisma w formie elektronicznej i papierowej.

Trzeba też pamiętać, że wyrok TSUE będzie wiążący dla Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 61/13, co oznacza, że przy wydawaniu wyroku w tej sprawie TK będzie musiał uwzględnić odpowiedź dotyczącą oceny ważności dyrektywy VAT i na tej podstawie dokonać oceny zgodności przepisów polskiej ustawy z Konstytucją. Trybunał Konstytucyjny uczestniczy zatem w dialogu konstytucyjnym z innymi sądami konstytucyjnymi, a w szczególności z sądem konstytucyjnym UE. Relacje na linii prawo krajowe - prawo UE, a także pozycja Trybunału Konstytucyjnego w strukturze sądownictwa europejskiego ma szczególnie istotne znaczenie dla ochrony praw i wolności jednostki, w aspekcie poszanowania zasady praworządności w europejskiej przestrzeni prawnej.

Podatek denny. Projektowane stawki opłat za usługi wodne zostały już zmniejszone – Ministerstwo Środowiska odpowiada RPO

Data: 2017-02-22

W odpowiedzi na pismo z dnia 10 stycznia 2017 r., dotyczące wystąpień Właścicieli i Gestorów Mazurskich Portów oraz Stowarzyszeń i Fundacji prowadzących działalność na Mazurach, w sprawie opłat za usługi wodne oraz za oddanie w użytkowanie gruntów pokrytych wodami  w projektowanym Prawie wodnym, Ministerstwo Środowiska przedstawiło 13 lutego następujące wyjaśnienia.

Jednym z celów projektu jest dostosowanie polskiego prawa do regulacji europejskich, co umożliwi dalsze finansowanie inwestycji niezbędnych dla gospodarki wodnej ze środków unijnych.

Biorąc pod uwagę zadania stawiane przed gospodarką wodną, w tym w szczególności zadania związane z zapewnieniem odpowiedniej ilości i jakości wody dla ludności, ochroną przed powodzią oraz suszą, ochroną przed zanieczyszczeniem, a także z zapewnieniem wody na potrzeby rolnictwa oraz przemysłu ustanowienie nowego systemu instrumentów ekonomicznych w gospodarowaniu wodami jest niezbędne i uzasadnione.

Projekt zawiera wyłącznie określenie górnych progów wysokości stawek opłat za usługi wodne oraz za użytkowanie 1 m 2 gruntu pod wodami. Natomiast jednostkowe stawki opłat zostaną określone przez Radę Ministrów w drodze rozporządzeń.

Rada Ministrów w dniu 18 października 2016 r. przyjęła projekt ustawy wraz z poprawkami, zaś jego ostateczna wersja jest aktualnie opracowywana.

Wysokość jednostkowych stawek opłat za usługi wodne za pobór wód oraz wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi w 2017 r. pozostanie na poziomie z 2016 r.

Dopiero po uchwaleniu i wejściu w życie nowej ustawy możliwe będzie przygotowanie projektów rozporządzeń Rady Ministrów określających jednostkowe stawki opłat za usługi wodne oraz za użytkowanie gruntów pokrytych wodami. a następnie rozpoczęcie procesów legislacyjnych tych rozporządzeń, w których toku będą one podlegały konsultacjom społecznym.

Niemniej jednak po przeanalizowaniu wystąpień użytkowników wód i gruntów pod wodami, reprezentujących sektor usług rekreacyjno-turystycznych wprowadzono już zmianę wysokości jednostkowej stawki opłaty za użytkowanie gruntów pod wodami określonej w § 2 pkt 8 lit. a oraz w § 2 ust. 2 projektu rozporządzenia Rady Ministrów, w sprawie wysokości jednostkowych stawek opłaty rocznej za użytkowanie gruntów pokrytych wodami.

Propozycja projektu tego rozporządzenia uwzględniająca wysokość jednostkowej stawki opłaty za użytkowanie 1 m kw gruntu pod wodami, w wysokości 0,89 zł na cele związane z usługami służącymi do uprawiania rekreacji, turystyki, sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb pod przystanie, zimowiska, nabrzeża, pomosty i wyciągi statków wykorzystywane do przewozów pasażerskich, inne obiekty (stałe lub pływające przycumowane do brzegu) wykorzystywane do prowadzenia usług gastronomicznych lub hotelarskich, oraz akweny związane z tymi obiektami, została przekazana zainteresowanym osobom i podmiotom reprezentującym sektor usług rekreacyjno-turystycznych.

Jednostkową stawkę opłaty w wysokości 0,89 zł za 1 m zaproponowano również za użytkowanie gruntów pod wodami na cele niezbędne do uprawiania rekreacji, turystyki sportów wodnych oraz amatorskiego połowu ryb, w szczególności przeznaczonego pod przystanie, zimowiska, nabrzeża, pomosty i wyciągi dla statków oraz akweny związane z tymi obiektami. 

Wystąpienie do Ministra Rozwoju i Finansów w sprawie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania

Data: 2017-01-31

Od dnia 15 lipca 2016 r. obowiązuje nowa regulacja, wprowadzająca do systemu podatkowego instytucję klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Definicja klauzuli posługuje się nowymi pojęciami, które są wyjaśnione przez ustawodawcę w Ordynacji podatkowej. Mimo to, w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, konstrukcja klauzuli nadal posługuje się pojęciami, które mogą być niejednoznacznie rozumiane.

Niepokój Rzecznika budzi również znaczenie opinii Rady do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania dla praktyki stosowania klauzuli. Zasięgnięcie opinii Rady będzie obligatoryjne tylko w sytuacji, gdy strona złoży wniosek w tej sprawie w odwołaniu od decyzji, chyba że wcześniej opinia została wydana. Oznacza to, że decyzja o tym, czy na wcześniejszym etapie postępowania konieczne jest zwrócenie się o opinię Rady, leży wyłącznie w gestii ministra właściwego do spraw finansów.

W zamierzeniach klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania miała być wykorzystywana w celu walki z oszustwami podatkowymi zmierzającymi do unikania opodatkowania przez duże przedsiębiorstwa, najczęściej kapitałowo i zarządczo powiązane z podmiotami zagranicznymi. Jednak z doniesień medialnych, a także z odpowiedzi Ministra Rozwoju i Finansów na interpelację poselską, wynika, że na chwilę obecną organy mogą powoływać się na klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania także w sprawach zwykłych podatników. W związku z tym, zdaniem Rzecznika, istnieje obawa, że organy mogą automatycznie powoływać się na klauzulę wskazując, że mamy do czynienia z uzasadnionym przypuszczeniem, że opisane działania podatnika prowadzą do uzyskania w sztuczny sposób korzyści podatkowych. W konsekwencji będą wydawać mniej interpretacji indywidualnych.

Kolejnym problemem dostrzeżonym przez Rzecznika jest ograniczony zakres ochrony przysługującej podatnikom, wobec których wcześniej wydano indywidualne interpretacje podatkowe. W świetle nowelizacji, jeżeli stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe będące przedmiotem interpretacji indywidualnej stanowi element czynności będących przedmiotem m.in. decyzji wydanej z zastosowaniem klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania, interpretacja nie zapewnia podatnikowi ochrony prawnej. Oznacza to, że interpretacje podatkowe uzyskane w latach wcześniejszych w oparciu o które do chwili obecnej prowadzone są wieloletnie przedsięwzięcia inwestycyjne, mogą nie zapewnić podatnikom realnej ochrony.

Z punktu widzenia Rzecznika Praw Obywatelskich, jako organu stojącego na straży praw i wolności obywateli, konieczne jest zapewnienie podatnikom gwarancji, że stosowanie klauzuli nastąpi z osiągnięciem maksymalnej przewidywalności rozstrzygnięć, a ustalenie treści pojęć nieostrych nie stanie się udziałem organów stosujących te przepisy.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionych w niniejszym wystąpieniu wątpliwości.

Rzecznik do Ministra Rozwoju i Finansów w sprawie opodatkowania podatkiem dochodowym obywateli, którym umorzono należności

Data: 2017-01-13

Niepokój Rzecznika wzbudziła informacja o zmianie stanowiska Ministra Rozwoju i Finansów w sprawie opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych obywateli, którym m. st. Warszawa umorzyło zaległości m.in. z tytułu niezapłaconego czynszu za lokale komunalne. W sierpniu 2015 r. Minister Finansów wydał dwie interpretacje indywidulane dotyczące podatku dochodowego w ww. zakresie. Były to interpretacje zgodne ze stanowiskiem  m. st. Warszawy i korzystne dla podatników, bowiem zakładały, że nie ma obowiązku sporządzania informacji PIT-8C oraz przekazywania jej w ustawowym terminie podatnikowi (dłużnikowi) i właściwemu urzędowi skarbowemu, a zatem lokatorzy nie mają obowiązku uiszczania podatku dochodowego od osób fizycznych. Niestety już w październiku 2016 r. doszło do zmiany wspomnianych interpretacji. Wedle aktualnego stanowiska Ministra Rozwoju i Finansów w sytuacji, gdy m.st. Warszawa udziela osobie fizycznej ulgi w spłacie należności o charakterze cywilnoprawnym w postaci umorzenia (w całości lub w części), powstaje nieodpłatne świadczenie. Zaoszczędzenie wydatku, jaki musiałby zostać poniesiony przez dłużnika powinno być zatem traktowane jako przyrost majątku. Zdaniem organu w takich przypadkach m.st. Warszawa ma obowiązek przesłania podatnikowi oraz właściwemu dla miejsca jego zamieszkania urzędowi skarbowemu informacji PIT-8C o wysokości przychodu z innych źródeł, w której wykaże wartość umorzenia.

W opinii Rzecznika taki osąd uniemożliwi restrukturyzację zadłużenia osobom najbardziej potrzebującym. Obywatele, którym sytuacja materialna nie pozwala na spłatę należności czynszowych i którzy popadają w zadłużenie, z pewnością nie będą mogli ponieść dodatkowego ciężaru podatkowego. Zdaniem Rzecznika konieczne jest pilne podjęcie działań, które przyczyniłyby się do wzmocnienia podatkowej pozycji osób, znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej i życiowej. Działania te mogłyby polegać w szczególności na wydaniu na podstawie art. 22 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa rozporządzenia o zaniechaniu poboru podatku w uzasadnionych przypadkach.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie, a także o rozważenie zasadności wydania wyżej wskazanego rozporządzenia.

Nowe przepisy w sprawie kwoty wolnej od podatku – wyjaśnienia Ministra Rozwoju i Finansów

Data: 2017-01-05

Po uchwaleniu przez Sejm zmiany przepisów dotyczących kwoty wolnej od podatku, Rzecznik ostrzegał Marszałka Senatu oraz Ministra Rozwoju i Finansów przed skutkami niewykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Rzecznik wskazywał, że regulacja w kształcie proponowanym przez Sejm (utrzymanie kwoty wolnej na dotychczasowym poziomie w 2017 r.) wprowadza do porządku prawnego przepis stanowiący powtórzenie normy prawnej uznanej uprzednio za niekonstytucyjną.

Uchwalenie przez Sejm nowelizacji budzącej wątpliwości Rzecznika nie zakończyło prac parlamentarnych. Senat wniósł poprawki w sprawie kwoty zmniejszającej podatek oraz zasad jej stosowania.

W ostatecznym kształcie nowelizacja przepisów w sprawie kwoty wolnej przewiduje, że:

  • osoby, które uzyskają roczny dochód na poziomie minimum egzystencji nie wyższy niż 6.600 zł, nie zapłacą podatku,
  • osoby, które uzyskują roczny dochód wyższy niż 6.600 zł, ale nie przekraczający 11.000 zł, zapłacą niższy podatek,
  • osoby zarabiające ponad 11.000 zł rocznie, ale nie więcej niż 85.528 zł, będą opodatkowane, tak jak na dotychczasowych zasadach,
  • osoby uzyskujące dochody powyżej 85.528 zł rocznie zapłacą wyższy podatek, gdyż w ich przypadku kwota wolna od podatku będzie ulegać stopniowemu zmniejszeniu,
  • w przypadku osób zarabiających więcej niż 127.000 zł rocznie , kwota wolna od podatku nie będzie miała zastosowania.

Nowe przepisy weszły w życie z dniem 1 stycznia 2017 r. i mają zastosowanie do dochodów uzyskanych od tego dnia.

Natomiast do dochodów uzyskanych w 2016 r. stosuje się zasady dotychczasowe.