Zawartość
Liczba całkowita wyników: 90

Prawa ofiar przestępstw

Prawa ofiar przestępstw, przemocy domowej, zatrucia środowiska itd

Data początkowa
np.: 04/2021
Data końcowa
np.: 04/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Odpowiadamy na najważniejsze pytania o Konwencję Stambulską. Raport Rzecznika dla GREVIO

Data: 2020-07-16, 2021-03-30
  • Polska ratyfikowała Konwencję Stambulską sześć lat temu, by lepiej przeciwdziałać wszelkim formom przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej
  • Do dzisiaj jej postulaty zostały zrealizowane tylko częściowo, a raz na jakiś czas słyszymy głosy o jej wypowiedzeniu
  • RPO prezentuje raport alternatywny sporządzony dla GREVIO - organizacji, która monitoruje wdrażanie Konwencji w Polsce i pozostałych krajach
  • Dodatkowo RPO przedstawia odpowiedzi na niektóre najczęściej pojawiające się w debacie publicznej pytania dotyczące Konwencji - wokół tego aktu prawnego narosło wiele mitów i fałszywych informacji, które należy sprostować

W czerwcu tego roku sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informowała w Senacie, że wbrew niektórym opiniom rząd nie zamierza wycofywać się z Konwencji. Miesiąc później Marlena Maląg, ministra rodziny pracy i polityki społecznej, zapowiedziała, że Polska przygotowuje się do wypowiedzenia konwencji stambulskiej.

W raporcie alternatywnym dla GREVIO Rzecznik Praw Obywatelskich szczegółowo odnosi się do stanu przestrzegania postanowień Konwencji Stambulskiej w Polsce. 

Pod tekstem znajdą Państwo również ikonografiki i plakat przygotowany przez Biuro do pobrania.

 

Dlaczego RPO zajmuje się Konwencją Stambulską i przemocą wobec kobiet? 

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni funkcję niezależnego organu do spraw równego traktowania. Jednym z priorytetowych zagadnień Rzecznika jest przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet, która stanowi formę dyskryminacji ze względu na płeć. Według statystyk policji tylko w 2019 r. przemocy doznało przeszło 88 tysięcy osób, z czego ponad 65 tysięcy stanowiły kobiety! 

Polska ratyfikowała Konwencję w 2015 r. Wcześniej, na jej przyjęcie zgodę wyraziły Sejm i Senat. Od tego czasu Konwencja jest częścią polskiego porządku prawnego.

Konwencja jest obszernym dokumentem, który formułuje konkretne zalecenia, jak skutecznie chronić osoby pokrzywdzone, a także zapewniać im pomoc i wsparcie systemowe. Jej przepisy stosuje się nie tylko do kobiet, ale do wszystkich osób pokrzywdzonych przemocą. Jako organ ds. równego traktowania Rzecznik domaga się, aby instytucje państwowe stosowały Konwencję i oferowały osobom pokrzywdzonym kompleksową pomoc.  Właśnie dlatego RPO z uwagą śledzi informacje na temat stosowania i wdrażania w polskim prawie Konwencji, zwłaszcza, że w tym obszarze nadal potrzebne są kolejne zmiany. Wszystkie uwagi RPO są zawarte w raporcie alternatywnym dla GREVIO, który znajdą Państwo pod tekstem.

Czym jest raport alternatywny dla GREVIO?

To sprawozdanie, jak Polska wywiązuje się z zobowiązań wynikających z Konwencji. Monitoruje to grupa ekspertów Rady Europy pod nazwą GREVIO (ang. Group of Experts on Action against Violence against Women and Domestic Violence). Tworzą ją ekspertki i eksperci, którzy zajmują się prawami kobiet, ochroną ofiar przemocy, równym traktowaniem czy przeciwdziałaniem dyskryminacji.  

Rząd w marcu tego roku przedłożył GREVIO swoje sprawozdanie. Rzecznik również przedstawił swój raport, w którym wskazał na główne problemy i wyzwania dla osób doznających przemocy. Podstawą raportu Rzecznika są sumiennie sprawdzane i opracowane informacje pozyskiwane w oparciu o skargi indywidualne, wystąpienia generalne, doniesienia medialne, dane udostępniane przez organizacje pozarządowe i inne podmioty.

Po zapoznaniu się z oboma dokumentami, przedstawiciele GREVIO przyjadą do Polski na wizytę ewaluacyjną. Po wizycie, GREVIO przedstawi rekomendacje dla Polski, wskazując m.in. jakie obszary wymagają poprawy oraz jakie dalsze działania powinny podjąć polskie władze.   

Jakie są cele Konwencji Stambulskiej?

Konwencja Stambulska zobowiązuje państwa, które ją ratyfikowały, do zwalczania wszelkich formom przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Każdy z przepisów Konwencji ma na celu zapobieganie przemocy, pomoc ofiarom i zapewnienie, by sprawcy stanęli przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. Konwencja zawiera zestaw prawnie wiążących standardów dla lepszej ochrony i wsparcia, stanowi ważny krok w kierunku kompleksowej i zharmonizowanej reakcji, w celu zapewnienia wszystkim kobietom życia wolnego od przemocy.

Konwencja podchodzi do zjawiska przemocy kompleksowo. Wskazuje, jakie kroki i działania należy podjąć, żeby ograniczyć skalę tego zjawiska, a także jakie kroki podjąć, gdy do przemocy już doszło. Do zadań prewencyjnych należy m.in. prowadzenie działań edukacyjnych, działania interwencyjne obejmują m.in. szkolenie urzędników, funkcjonariuszy, sędziów i prokuratorów, a także tworzenie przepisów prawnych i szerokiej oferty wsparcia dla osób pokrzywdzonych. Co ważne Konwencja wymaga karania różnych form przemocy wobec kobiet m.in. przemocy domowej, przemocy ekonomicznej, nękania, molestowania seksualnego i przemocy psychologicznej,

Jakie zobowiązania wynikają z Konwencji Stambulskiej?

Konwencja podkreśla, że przemoc wobec kobiet i przemoc domowa nie mogą być dłużej uważane za sprawy prywatne, ale że państwa mają obowiązek, poprzez kompleksowe i zintegrowane polityki, zapobiegać przemocy, chronić ofiary i karać sprawców. Przyjmując Konwencję, Polska zobowiązała się do zmiany swojego prawa, wprowadzenia praktycznych rozwiązań i przeznaczenia zasobów finansowych na rzecz całkowitego braku tolerancji dla przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Zapobieganie i zwalczanie takiej przemocy nie jest już kwestią dobrej woli, ale prawnie wiążącym zobowiązaniem.

Czy Konwencja Stambulska ma zastosowanie jedynie do kobiet?

Konwencja poświęca dużo uwagi kobietom, ponieważ obejmuje formy przemocy, których doświadczają jedynie kobiety z tego powodu, że są kobietami (przymusowa aborcja, okaleczenie narządów płciowych) lub też takie, których kobiety doświadczają znacznie częściej niż mężczyźni (przemoc seksualna i gwałt, nękanie, molestowanie seksualne, przemoc domowa, przymusowe małżeństwo, przymusowa sterylizacja). Potwierdzają to także statystyki gromadzone przez policję.

Konwencja dostrzega, że mężczyźni także mogą doświadczać przemocy, dlatego zachęca do stosowania jej przepisów w stosunku do wszystkich ofiar przemocy domowej, w tym mężczyzn, dzieci i osób starszych.

Artykuł  2 Konwencji stanowi, że:

1.Niniejsza konwencja ma zastosowanie do wszystkich form przemocy wobec kobiet, w tym przemocy domowej, która dotyka kobiety w nieproporcjonalnie większym stopniu.

2.Strony zachęca się do stosowania niniejszej konwencji do wszystkich ofiar przemocy domowej. Przy stosowaniu niniejszej konwencji Strony poświęcają szczególną uwagę kobietom będącym ofiarami przemocy ze względu na płeć.

Dlaczego Konwencja Stambulska mówi o "związanym z płcią" charakterze przemocy wobec kobiet i przemocy domowej?

Konwencja mówi o "związanym z płcią" charakterze przemocy wobec kobiet, czy też o "przemocy ze względu na płeć'; ponieważ zajmuje się formami przemocy skierowanej prze­ciwko kobietom z tego powodu, że są kobietami i/lub dotykającej kobiety w nieproporcjonalnie ­większym stopniu. Konwencja nie dąży do "usunięcia różnic" między kobietami i mężczyznami, czy też nakazania, że kobiety i mężczyźni są lub powinni być „tacy sami". Konwencja wymaga, aby państwo przeciwstawiało się przekonaniom, które zakładają niższość kobiet wobec mężczyzn i w ten sposób stwarzają przyzwolenie na przemoc.

Dlaczego Konwencja zawiera definicję "płci społeczno-kulturowej"?

Konwencja nakłada obowiązek zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet w szerszych ramach osiągnięcia równości pomiędzy kobietami i mężczyznami. Definicja "płci społeczno-kulturowej” nie zastępuje biologicznej definicji płci. Definicja wskazuje, że przemoc ma swoje źródła nie w różnicach biologicznych, ale wynika z przekazywanych kulturowo stereotypów związanych z płcią, postaw i wyobrażeń dotyczących tego, jak kobiety i mężczyźni funkcjonują i powinni funkcjonować w społeczeństwie.

Jak Konwencja odnosi się do kwestii religii?

Konwencja nie wskazuje, że religia jest źródłem przemocy. Wymaga zaś, żeby strony zagwarantowały, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. "honor" nie będą uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem Konwencji. Podobnie regulują już to polskie przepisy, które bezwzględnie zakazują stosowania przemocy wobec najbliższych – sprawcy przemocy nie mogą usprawiedliwiać się, że stosowali przemoc, bo tak nakazywały im ich przekonania religijne.

Konwencja zobowiązuje do zwalczania tylko takich uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i innych praktyk, które opierają się na idei niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn. Przykładem takich zwyczajów są np. spotykane w niektórych częściach świata zabójstwa kobiet, które "splamiły” honor rodziny.

Art. 12 ust. 5 mówi, że państwa muszą zapewnić, by kultura, zwyczaj, religia, tradycja lub tzw. "honor" nie były uznawane za usprawiedliwiające wszelkie akty przemocy objęte zakresem konwencji.

Czy stosowanie Konwencji stanowi zagrożenie dla rodzin?

Celem Konwencji nie jest regulowanie życia rodzinnego i/lub modeli rodziny. Konwencja nie zawiera ani definicji rodziny, ani nie promuje określonego typu rodziny. Konwencja wymaga od rządów zapewnienia bezpieczeństwa ofiarom, które są zagrożone w domu lub przez członków rodziny, małżonków czy partnerów.

Każdej osobie żyjącej w związku, w którym dochodzi do przemocy, Konwencja oferuje bezpieczeństwo, ochronę i wsparcie oraz perspektywę odbudowania życia wolnego od przemocy, np. poprzez zapewnienie skutecznych środków prawnych, schronisk i usług pomocowych. Jest to szczególnie ważne, gdy w sprawę uwikłane są dzieci, ponieważ bycie świadkiem przemocy w domu jest również bardzo szkodliwe.

Prawdziwym zagrożeniem dla rodzin jest właśnie przemoc i jej bagatelizowanie, a nie środki, które mają na celu ochronę i wspieranie ofiar.

Co Konwencja mówi o stereotypach związanych z płcią i o edukacji?

Powielanie stereotypów związanych z płcią w edukacji oznacza ograniczanie rozwoju naturalnych talentów i zdolności dziewcząt i chłopców, ich wyborów edukacyjnych i zawodowych, jak również ich życiowych szans. Edukacja, którą otrzymują dzieci, znacząco wpływa na to, jak myślą o sobie samych, swoich rówieśnikach i czy relacje, jakie nawiązują są pozbawione przemocy. 

Z tego powodu Konwencja dąży do promowania, poprzez sektor edukacyjny, wartości równości płci, wzajemnego szacunku i relacji międzyludzkich bez przemocy, niestereotypowych ról społeczno-kulturowych przypisywanych płciom, prawa do nienaruszalności osobistej oraz świadomości w zakresie przemocy ze względu na płeć i potrzeby przeciwdziała­nia jej (Artykuł 14). Konwencja jest zgodna z przepisami Konstytucji RP, która mówi, że "kobiety i mężczyźni mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym”.

Uczenie dzieci o takich wartościach pomaga im stać się pełnymi szacunku i demokratycznymi obywatelami. Nie wpływa na ich orientację seksualną ani tożsamość płciową.

Konstytucja w art. 33 us.t 1 mówi wprost, że kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.

Jak Konwencja Stambulska odnosi się do kwestii orientacji seksualnej i tożsamości płciowej?

Konwencja nie ustanawia nowych standardów w odniesieniu do tożsamości płciowej i orientacji seksualnej, w tym do prawnego uznawania par tej samej płci.

Konwencja, podobnie jak Konstytucja RP, zakazuje dyskryminacji z wielu powodów, w tym z powodu toż­samości płciowej i orientacji seksualnej (Artykuł 4, ustęp 3). Oznacza to, że państwo ma obowiązek chronić i wspierać wszystkie ofiary przemocy, niezależnie od ich cech. Stosowanie przepisów Konwencji bez dyskryminacji z powodu tożsamości płciowej oznacza np. zapewnienie, żeby tożsamość płciowa osób transpłciowych nie stanowiła przeszkody w udzielaniu im pomocy, gdy doznały przemocy domowej, gwałtu. Oznacza to również, że nie można im odmówić możliwości skorzystania ze schronisk dla ofiar przemocy domowej.

Jak Konwencja pomaga walczyć z przemocą? Dlaczego potrzebujemy Konwencji?

Konwencja stworzyła impuls dla lepszych polityk, usług i świad­czeń oraz debaty w sprawie przemocy, jakiej doświadczają kobiety i dziewczęta, a także sposobów udzielania im pomocy.

Konwencja pozytywnie wpłynęła już na życie kobiet w całej Europie - zapoczątkowała i doprowadziła do istotnych zmian w prawie, stworzenia nowych i lepszych usług i świadczeń dla ofiar, stworzenia całodobowych krajowych telefonów zaufania, pomagających kobietom w uzyska­niu porad w najbliższej okolicy; tworzenia schronisk finansowanych ze środków publicznych tam, gdzie wcześniej nie były one dostępne. To właśnie dzięki Konwencji w Polsce uruchomiony został całodobowy telefon pomocy dla osób doznających przemocy. A  Sejm przyjął ustawę, która przewiduje możliwość wydania przez funkcjonariusza Policji i Żandarmerii Wojskowej sprawcy przemocy domowej natychmiastowego zakazu zbliżania się lub opuszczenia mieszkania zajmowanego wspólnie z ofiarą, gdy życie osób pokrzywdzonych jest w bezpośrednim zagrożeniu.

Nie ma rządowego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie na 2021 r. Interwencja Rzecznika

Data: 2021-03-01
  • Zdecydowaną większość osób dotkniętych przemocą w rodzinie stanowią kobiety - w 2019 r. było ich ponad 227 tys. w porównaniu z 39 tys. mężczyzn  i 63 tys. dzieci
  • Większością zatrzymanych sprawców byli mężczyźni – 16,6 tys. wobec 606 kobiet
  • Zapewnienie najwyższego standardu ochrony i wsparcia osób doświadczających przemocy wymaga m.in. pilnego przyjęcia Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na 2021 r.
  • Tymczasem jego projekt  koncentruje się na przemocy w bliskich związkach; nie uwzględnia zaś innych form przemocy motywowanej płcią - doświadczanych przez kobiety w sferze prywatnej i publicznej

Rzecznik Praw Obywatelskich pisze w tej sprawie do pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Anny Schmidt.

Nie negując, że sprawczyniami przemocy domowej i przemocy w bliskich związkach są także kobiety, nie można nie zauważać, że to negatywne zjawisko w nieproporcjonalnie większym stopniu dotyka właśnie ich. Według danych statystycznych zdecydowaną większość osób dotkniętych przemocą w rodzinie, których ogólna liczba w 2019 r. wyniosła 227 826, stanowiły kobiety (124 382 w porównaniu do 39 625 mężczyzn i 63 819 dzieci). Wśród zatrzymanych sprawców zdecydowaną większość stanowili mężczyźni (16 647 w porównaniu do 606 kobiet).

Skala przemocy doświadczanej przez kobiety, w szczególności w związkach bliskich - oraz wyraźnie określona płeć sprawców (męska) i osób doświadczających przemocy (żeńska) - potwierdzają, że przemoc w rodzinie jest zjawiskiem motywowanym płcią.

Założenie to jest podstawą wielu instrumentów przeciwdziałania przemocy domowej, w tym Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet z 18 grudnia 1979 r. oraz Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule 11 maja 2011 r.

Prawidłowe wykonanie ciążących na ich mocy zobowiązań rządu co do zapewnienia  najwyższego standardu ochrony i wsparcia osób doświadczających przemocy (zwłaszcza kobiet - jako przejawu ich dyskryminacji ze względu na płeć) wymaga m.in. pilnego zakończenia prac i przyjęcia Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, o co RPO nieustannie apeluje.

Potrzeba przyjęcia całościowego podejścia do przeciwdziałania przemocy wobec kobiet ze względu na płeć

Projekt Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na rok 2021 powiela niedostatki ochrony przed przemocą wobec kobiet, wskazywane już co do ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Koncentruje się bowiem jedynie na zagadnieniu przemocy w bliskich związkach. Powoduje to nieuwzględnianie innych form przemocy motywowanej płcią, doświadczanych przez kobiety w sferze prywatnej i publicznej.

Jak podkreśla Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (tzw. Komitet CEDAW), przemoc wobec kobiet ze względu na płeć występuje we wszystkich przestrzeniach. Obejmuje rodzinę, społeczność lokalną, przestrzeń publiczną, miejsce pracy, czas wolny, politykę, sport, ochronę zdrowia czy sferę edukacji.

A Konwencja Stambulska pod pojęciem przemocy wobec kobiet rozumie „wszelkie akty przemocy ze względu na płeć (…) zarówno w życiu publicznym, jak i prywatnym”.

Na potrzebę zwalczanie innych rodzajów przemocy wobec kobiet niż przemoc domowa wskazuje także najnowszy raport Agencji Praw Podstawowych UE. Z danych dotyczących Polski wynika, że we własnym domu przemocy fizycznej doświadczyło 15% respondentek, w mieszkaniu innej osoby – 16%, w szkole – 18%, w pracy – 6%, w sklepie lub restauracji – 22%, na ulicy, z kolei w parku lub w innym miejscu publicznym – 12%.

Dlatego RPO ponawia rekomendację opracowania kompleksowej strategii przeciwdziałania przemocy ze względu na płeć, odnoszącej się do wszystkich jej przejawów w sferze publicznej i prywatnej oraz uwzględniającej specyficzne uwarunkowania różnych grup kobiet (kobiet z niepełnosprawnościami, starszych, migrantek).

Brak aktualnego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie

RPO niezmiennie domaga się, aby instytucje państwa wypełniały swe obowiązki w zakresie stworzenia skutecznych warunków przeciwdziałania i penalizowania przemocy domowej. Warunkiem tego jest przyjęcie dokumentu programującego politykę państwa w tej kwestii. Kształtowanie założeń tej polityki spoczywa na Radzie Ministrów, której ustawowym obowiązkiem jest opracowanie Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie.

Dlatego Rzecznik jest zaniepokojony, że mimo zakończenia Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie przyjętego na lata 2014-2020, program mający być jego kontynuacją nadal nie został przyjęty. Dlatego RPO rekomenduje niezwłoczne jego ustanowienie.

Należy zgodzić się z uzasadnieniem twórców projektu Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na rok 2021, że zmniejszenie skali przemocy domowej „jest procesem wymagającym czasu, wysiłku, nakładów finansowych, zaangażowania wszystkich służb, a także zmiany świadomości społecznej”.

W ocenie RPO ta charakterystyka działań wymaga ich zaplanowania w dłuższym horyzoncie czasowym niż jednego roku. Zmiana społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów czy innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet mężczyzn, wymaga kompleksowego i długookresowego programu działania.

Zespół Monitorujący do spraw Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie

Ważnym składnikiem systemu ochrony przed przemocą w rodzinie jest Zespół Monitorujący do spraw Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie (to organ opiniodawczo-doradczy ministra ds. zabezpieczenia społecznego). RPO jest zaniepokojony informacjami o braku transparentności wyboru członków Zespołu– przedstawicieli organizacji pozarządowych, związków i porozumień organizacji pozarządowych oraz kościołów i związków wyznaniowych.

Brak w aktualnym składzie Zespołu osób o wiedzy i doświadczeniu eksperckim z zakresu przeciwdziałania przemocy domowej (które w poprzednich kadencjach były jego członkami) wymaga upublicznienia uzasadnienia wyboru członków Zespołu z uwzględnieniem spełniania  przez nich kryteriów bycia wybranym.

Niezbędne jest też wykazanie, że powołano osoby reprezentujące organizacje rzeczywiście dysponujące odpowiednią wiedzą i doświadczeniem - w stopniu wyższym niż kandydaci, którzy nie zostali powołani do Zespołu.

Zasadne byłoby zatem przedstawienie listy rankingowej kandydatek i kandydatów zgłoszonych w odpowiedzi na ogłoszenie o naborze na członków Zespołu, zawierającej oceny osób reprezentujących stronę społeczną w świetle przyjętych kryteriów.

Adam Bodnar zwrócił się do minister Anny Schmidt - jako wykonującej także zadania Krajowego Koordynatora Realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie - o ustosunkowanie się do tych uwag oraz o odpowiednie działania realizujące rekomendacje.

XI.518.1.2019

Ofiary przestępstw z większymi szansami na kompensatę państwową. Senacki projekt realizuje postulaty Rzecznika

Data: 2021-02-23
  • Usprawnienie przyznawania kompensaty państwowej dla ofiar przestępstw zakłada projekt Senatu, o który wnosił Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Senat przyjął taką propozycję zmiany prawa 19 lutego 2021 r. (druk senacki nr 91). Teraz trafi ona do Sejmu

Ofiary niektórych przestępstw mają prawo do państwowej kompensaty. Nie ma ona charakteru zadośćuczynienia, służy jedynie pokryciu kosztów leczenia, rehabilitacji czy pogrzebu, utraconych zarobków i innych środków utrzymania.

Ustawę o państwowej kompensacie przysługującej ofiarom niektórych czynów zabronionych uchwalono 7 lipca 2005 r. Na podstawie sygnałów od obywateli RPO uznał, że instytucja ta jest wykorzystywana stosunkowo rzadko

W latach 2016-2017 liczba kompensat spadła  do 28 i 26 rocznie w skali kraju. Istotnym problemem jest ponadto bardzo niska świadomość istnienia tej instytucji, co przekłada się na małą liczbę wniosków o przyznanie kompensat.

Dlatego RPO wystąpił do Senatu o odpowiednie zmiany w ustawie.

Senacki projekt przewiduje sprawniejsze rozpoznawanie wniosków o przyznanie kompensaty (wprowadza 6-miesięczny termin dla sądu), szerszą możliwość dochodzenia „zaliczki” na poczet kompensaty (przyznawanej w formie zabezpieczenia powództwa), a także obowiązek pouczenia pokrzywdzonego, że w ogóle może domagać się wypłacenia kompensaty.

Projekt przewiduje także, że kompensaty wypłacane będą ze środków Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej (Funduszu Sprawiedliwości), nie zaś, jak obecnie, z ogólnych środków Skarbu Państwa.

II.518.15.2014

Tydzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem

Data: Od 2021-02-22 do 2021-02-28
  • 22 lutego 2021r.  przypada dzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem.  
  • W całej Unii Europejskiej jest to czas namysłu nad tym, jak możemy wspierać osoby pokrzywdzone przestępstwem.  
  • W Polsce nad  popularyzacją tego ważnego wydarzenia pracują od kilkudziesięciu lat prokuratorzy i działacze na rzecz praw człowieka. 

Wydarzenie to ma też swoją kontynuację: Tydzień Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem trwa od 22 do 28 lutego. W ramach tej akcji osoby poszkodowane mogą uzyskać darmowe porady i pomoc prawną w różnych miejscach w całej Polsce. W akcję włączają się przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, policjanci, pełnomocnicy, psycholodzy czy kuratorzy sądowi. Pod tekstem znajduje się link do bazy instytucji zaangażowanych w to wydarzenie przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości. 

Rzecznik apeluje, żeby zapewnić pełnię praw i ochronę osobie pokrzywdzonej przestępstwem 

Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał wielokrotnie uwagę, że nadal mamy wiele do zrobienia, aby zapewnić pełnię praw i ochronę osobie pokrzywdzonej przestępstwem. Rzecznik interweniował u Ministra Sprawiedliwości i w Senacie, aby zmienić niekorzystne dla osób pokrzywdzonych przepisy o subsydiarnym akcie oskarżenia czy dotyczące postępowania odwoławczego. 

Ministerstwo Sprawiedliwości dysponuje specjalnym funduszem (Fundusz Sprawiedliwości), którego środki w zamyśle miały pomagać chronić właśnie ofiary przestępstw, jednak jak RPO wskazywał wielokrotnie, trudno jest ustalić konkretnych beneficjentów. Rzecznik pisał w tej sprawie wiele razy do MS i premiera, a pod koniec ubiegłego roku zwrócił się do NIK, aby podjęła kontrolę MS w tym zakresie. 

Nie tylko prawo krajowe pomaga ofiarom przestępstw. Nadal nie korzystamy jednak w pełni ze standardów europejskich: Polska dalej nie ratyfikowała europejskiej Konwencji dla ofiar przestępstw z 24 listopada 1983 (European Convention on the Compensation of Victims of Violent Crimes), która tworzy konkretne narzędzia kompensacji.  

Warto również zaznaczyć, że temat osób pokrzywdzonych przestępstwem jest coraz częściej badany. W tym roku Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) przedstawi i omówi wyniki pierwszego w historii, ogólnounijnego badania dotyczącego pokrzywdzonych przestępstwem. Badanie objęło 35.000 osób z 29 państw i stanowić ma szczegółowy obraz przestępczości w Unii Europejskiej w jej różnych aspektach. Wyniki badania odniosą się także do kwestii związanych z poczuciem bezpieczeństwa w społeczeństwie oraz gotowością do podjęcia działań w przypadku bycia świadkiem przestępstwa. 

Być może badanie to pozwoli lepiej zdiagnozować i odpowiedzieć na potrzeby osób pokrzywdzonych przestępstwem. 

Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej przedstawi wyniki ogólnounijnego badania nt. pokrzywdzonych przestępstwem

Data: 2021-02-19

19 lutego 2021 r. Agencja Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA) przedstawi i omówi wyniki pierwszego w historii, ogólnounijnego badania dotyczącego pokrzywdzonych przestępstwem. Badanie objęło 35.000 osób z 29 państw i stanowić ma szczegółowy obraz przestępczości w Unii Europejskiej w jej różnych aspektach. Wyniki badania odniosą się także do kwestii związanych z poczuciem bezpieczeństwa w społeczeństwie oraz gotowością do podjęcia działań w przypadku bycia świadkiem przestępstwa.

Wyniki zostaną podzielone w zależności od czynników takich jak płeć, wiek, majątek i wykształcenie w celu zidentyfikowania i wsparcia grup społecznych najbardziej narażonych na wiktymizację.

Wydarzenie otworzy dyrektor FRA Michael O’ Flaherty.

Później zostanie przeprowadzona prezentacja wyników i dyskusja nad nimi, w której udział wezmą:

  • Joanna Goodey, naczelniczka wydziału ds. badań i danych, FRA
  • Sami Nevala, koordynator w wydziale statystyk, badań i danych, FRA
  • Katarzyna Janicka-Pawlowska, koordynatorka ds. praw pokrzywdzonych w UE, Komisja Europejska
  • Antony Pemberton, profesor sprawiedliwości naprawczej na Katolickim Uniwersytecie Leuven (Belgia), profesor wiktymologii na Uniwersytecie w Tilburgu, (Holandia)
  • Anu Leps, radczyni ds. polityki karnej, Estońskie Ministerstwo Sprawiedliwości

Wydarzenie to stanowi element Unijnej Strategii dot. Praw Pokrzywdzonych na lata 2020-2025. Celem Strategii jest zapewnienie, aby wszyscy pokrzywdzeni mogli w pełni korzystać z przysługujących im praw, niezależnie od tego gdzie w UE doszło do popełnienia przestępstwa i jakie były jego okoliczności.

Udział w wydarzeniu możliwy jest przez serwis YouTube (https://youtu.be/Q91jNwU6jKs) oraz za pośrednictwem profilu FRA na Facebooku. Rozpocznie się ono 19 lutego 2021 r. o godz. 10:30 i potrwa do ok. godz. 12:00.

Pełny opis na stronie internetowej FRA: https://fra.europa.eu/en/event/2021/crime-victims-rights (w jęz. angielskim)

MS nie ujawnia, dokąd kieruje wsparcie z Funduszu Sprawiedliwości. Adam Bodnar dopytuje o to premiera

Data: 2021-02-09
  • Pieniądze z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej mają trafiać m.in. do Fundacji Lux Veritatis czy CBA
  • Tymczasem celem Funduszu jest pomoc pokrzywdzonym przestępstwami, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarna
  • Trzeci rok Minister Sprawiedliwości nie odpowiada RPO na wątpliwości w tej sprawie
  • Adam Bodnar prosi zatem premiera Mateusza Morawieckiego o interwencję

Zgodnie z art. 43 § 2 Kodeksu karnego wykonawczego Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej (tzw. Fundusz Sprawiedliwości). jest „państwowym funduszem celowym ukierunkowanym na pomoc pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości”. Art. 43 § 8 Kkw określa szczegółowe cele, na jakie mogą być przeznaczane środki  Funduszu.

Tymczasem od wielu lat w mediach regularnie pojawiają się informacje o wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości niezgodnie z jego przeznaczeniem. Chodzi o wsparcie m.in. dla fundacji Lux Veritatis, ustawową działalność CBA czy na dotacje dla gmin, które przyjęły uchwały „anty-LGBT” i w związku z tym utraciły fundusze europejskie.

Tego typu niezgodne z przeznaczeniem, a więc niezgodne z prawem, wydatkowanie środków z publicznego funduszu powinno budzić najwyższe zaniepokojenie zarówno władz państwowych, jak i opinii publicznej.

Aby jednak ocenić rzeczywistą skalę takiego wadliwego wykorzystywania Funduszu przez jego dysponenta konieczna jest pełna wiedza o tym, kto otrzymuje środki z niego wypłacane.

Mimo kolejnych wystąpień do Ministra Sprawiedliwości RPO od maja 2018 r. nie uzyskał żadnej odpowiedzi na wniosek o przedstawienie pełnej listy beneficjentów Funduszu.

A zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy z 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich, „organ, organizacja lub instytucja, do których zwróci się Rzecznik, obowiązane są z nim współdziałać i udzielać mu pomocy, a w szczególności […] udzielać Rzecznikowi żądanych przez niego informacji i wyjaśnień”.

- Zwracam się więc do Pana Premiera z uprzejmą prośbą o spowodowanie, aby Minister Sprawiedliwości odpowiedział na moje wnioski i przedstawił pełną listę beneficjentów Funduszu Sprawiedliwości w ostatnich latach – pisze Adam Bodnar do Prezesa Rady Ministrów.

II.518.3.2018

Żandarmeria Wojskowa nie może zakładać "Niebieskiej Karty”. RPO apeluje o wypełnienie takiej luki prawnej

Data: 2021-01-25
  • Choć Żandarmeria Wojskowa dostała uprawnienia do natychmiastowej izolacji sprawców przemocy domowej, to nie ma uprawnień do wdrażania procedury "Niebieskiej Karty”
  • Rzecznik Praw Obywatelskich występuje do Ministra Sprawiedliwości o odpowiednią zmianę prawa

30 kwietnia 2020 r. do polskiego prawa wprowadzono m.in. nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy domowej.

Na tej podstawie Żandarmeria Wojskowa zyskała uprawnienie do wydania wobec żołnierza stosującego przemoc w rodzinie nakazu natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania lub zakazu zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia.

Ponadto przedstawiciel ŻW może być czynnym uczestnikiem gminnego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie oraz ochrony ofiar przemocy w rodzinie. Nie może jednak uruchomić procedury „Niebieskiej Karty”. Nie należy bowiem do podmiotów wymienionych w art. 9d ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Wyeliminowanie tej luki przyczyniłoby się do lepszej skuteczności przeciwdziałania i zwalczania przemocy domowej. A efektywna realizacja tego obowiązku przez Polskę jest wymogiem wynikającym z przepisów prawa międzynarodowego. Chodzi m.in. o Konwencję Rady Europy o zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (Konwencję Stambulskę), Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz Konwencję w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet.

Konwencję Stambulską stosuje się w czasie pokoju i w trakcie konfliktów zbrojnych. Oznacza to, że szczególnym jej adresatem są Siły Zbrojne. Realizacja standardu ochrony tej Konwencji obowiązuje w relacjach pionowych - pomiędzy dowódcami a żołnierzami, relacjach poziomych - pomiędzy żołnierzami, a przede wszystkim - w rodzinach wojskowych,

Z tego względu konieczne jest wyposażenie ŻW w narzędzia prawne pozwalające na skuteczne wdrażanie „Niebieskiej karty”.

Adam Bodnar zwrócił się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w sprawie podjęcia właściwej inicjatywy ustawodawczej. Pismo do MS Rzecznik przesłał do wiadomości Ministrowi Obrony Narodowej     

WZF.7044.24.2020

RPO do Prokuratury Krajowej: zbadać umorzenie sprawy śmierci radnego Głogowa

Data: 2020-12-23
  • Prokuratura Krajowa powinna zbadać prawidłowość umorzonego śledztwa w sprawie radnego Głogowa Pawła Chruszcza
  • RPO wskazał prokuraturze wątpliwości, o jakich pisały media
  • Być może przy ocenie sprawy nie wzięto pod uwagę istotnych dowodów
  • EDIT 8.03.2021 Mimo upływu dwóch miesięcy, prokuratura nie udzieliła odpowiedzi, wobec czego Rzecznik występuje z odpowiednim ponagleniem

Ciało radnego znaleziono w maju 2018 r., wiszące na słupie energetycznym pod Głogowem. Prokuratura Okręgowa w Legnicy badała trzy wątki: samobójstwo, samobójstwo pod presją i zabójstwo z upozorowanym samobójstwem. Postępowanie umorzono w grudniu 2019 r. Uznano, że nikt nie przyczynił się do śmierci Pawła Chruszcza. Zażalenie rodziny oddalił sąd w Głogowie, który w lipcu 2020 r. utrzymał w mocy umorzenie.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął działania dotyczące tego postępowania na podstawie artykułu w wp.pl pt. „Archiwum X w Głogowie. Tajemnica śmierci Pawła Chruszcza”.

Autorzy podnieśli w nim kilkanaście wątpliwości wobec śledztwa. Według nich, m.in. nie przesłuchano wszystkich świadków (albo zrobiono to bardzo późno), nie ustalono wszystkich osób, z którymi kontaktował się telefonicznie Chruszcz przed śmiercią, nie powołano biegłego psychologa (profilera) – choć radny zaczął wyraźnie obawiać się o życie.  Ponadto nienależycie zabezpieczono miejsca zdarzenia i nie zbadano, czy mężczyzna mógł się sam wspiąć na słup.

W Biurze RPO zbadano akta śledztwa Prokuratury Okręgowej w Legnicy pod kątem opsianych przez dziennikarzy wątpliwości. Badanie to nie dało podstaw do ich wyjaśnienia.

Rzecznik badał, czy w postępowaniu prokuratury dopełnione obowiązki państwa wynikające z art. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności i orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach skarg na naruszenie tego przepisu. Obowiązki to:

  • postępowanie przygotowawcze prowadzone w sprawie śmierci człowieka powinno być niezależne;
  • postępowanie powinno być skuteczne;
  • postępowanie powinno być rzetelne. Władze muszą zawsze dołożyć wszelkich starań, żeby dowiedzieć się, co się wydarzyło, oraz nie powinny opierać się na pochopnych albo nieuzasadnionych wnioskach;
  • postępowanie musi być sprawne, tzn. wolne od opóźnień.
  • postępowanie powinno być transparentne. Bliscy ofiary jak również opinia publiczna powinni mieć dostęp do informacji na temat przebiegu i wyników śledztwa.

W ocenie RPO powstaje pytanie, czy przed umorzeniem śledztwa w istocie zrealizowano ustawowe cele postępowania przygotowawczego określone w art. 297 Kodeksu postępowania karnego, a tym samym zadośćuczyniono wskazanym obowiązkom państwa.

Niewykluczone jest bowiem, że ze względu na braki dowodowe w postępowaniu przygotowawczym poza wiedzą osób dotychczas dokonujących prawnokarnej oceny sprawy pozostawały nieznane im istotne fakty i dowody mogące rzutować na trafność i zasadność prawidłowego rozstrzygnięcia.

Dlatego Adam Bodnar poprosił dyrektorkę Departamentu Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej, aby w ramach zwierzchniego nadzoru służbowego zbadano prawidłowość zarówno samego śledztwa, jak i decyzji końcowej.

II.519.550.2018

Co z prawami ofiar przestępstw w kontekście unijnej dyrektywy? Adam Bodnar pisze do premiera

Data: 2020-12-16
  • Polskie prawo nie zapewnia ofiarom przestępstw takiego wsparcia i ochrony, jakie przewiduje unijna dyrektywa z 25 października 2012 r.
  • Na brak pełnego wprowadzenia jej standardów Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał już kilka razy Ministrowi Sprawiedliwości – bez odpowiedzi
  • Dlatego teraz Adam Bodnar zwraca się do premiera Mateusza Morawieckiego

Chodzi o dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej z 25 października 2012 r. (2012/29/UE) "w sprawie wdrożenia dyrektywy w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw ustanawiającej normy minimalne oraz zastępującą decyzję ramową Rady 2001/220/WSiSW. Miała zostać wdrożona przez państwa członkowskie do 16 listopada 2015 r.

Dyrektywa „ofiarowa” miała we wszystkich krajach członkowskich poprawić sytuację ofiar przestępstw. Chodzi o wprowadzenie takich przepisów, które pozwolą reagować na indywidualne potrzeby ofiar i które sprawią, że każda ofiara przestępstwa będzie chroniona, wspierana, informowana i będzie miała dostęp do wymiaru sprawiedliwości niezależnie od narodowości i miejsca zamieszkania w UE.

Szczególną uwagę dyrektywa poświęca wsparciu i ochronie tych ofiar, które szczególnie narażone są na wtórną i ponowną wiktymizację, zastraszenie oraz odwet ze strony sprawcy (np. ofiarom przemocy ze względu na płeć, czy ofiarom przemocy w bliskich związkach).

RPO wskazuje, że polskie prawo nie gwarantuje ofiarom przestępstw takiego wsparcia, jakie rekomendowała dyrektywa. W kilku wystąpieniach z 2019 r. i 2020 r. zwracał się do Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego o analizę pozycji pokrzywdzonego w postępowaniu karnym w kontekście standardów wynikających z dyrektywy.

Celem tych wystąpień było zwrócenie uwagi na brak pełnej implementacji dyrektywy, pomimo upływu terminu na jej wdrożenie.

- Pomimo wagi przedstawionego problemu i wystąpień skierowanych w tym przedmiocie do Ministra Sprawiedliwości do chwili obecnej nie otrzymałem odpowiedzi w tej sprawie – pisze Adam Bodnar do premiera.

Przypomina, że zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich organ, organizacja lub instytucja, do których zostało skierowane wystąpienie, obowiązane są bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 30 dni, poinformować Rzecznika o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku.

Udzielenie Rzecznikowi tych informacji jest obowiązkiem prawnym i niedotrzymanie ustawowego terminu z przyczyn nieuzasadnionych nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie prawnym.

Dlatego Adam Bodnar z ubolewaniem przyjmuje brak reakcji Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego na wystąpienia. W związku z tym  zwraca się do premiera o zadysponowanie ustosunkowania się do racji przedłożonych wystąpieniu RPO z 28 marca 2019 r. i podjęcia odpowiednich zmian legislacyjnych.

Co budzi wątpliwości

Dyrektywa wskazuje, że żeby ocenić potrzeby osoby pokrzywdzonej przestępstwem, należy brać pod uwagę

  • cechy osobowe ofiary (wiek, płeć oraz tożsamość płciowa, pochodzenie etniczne, rasa, religia, orientacja seksualna, stan zdrowia, niepełnosprawność)
  • status pobytowy, problemy z komunikacją, związek ze sprawcą lub zależność od niego i to, czy doświadczyła przestępstwa w przeszłości
  • zobowiązuje też państwa członkowskie do szczególnego, zintegrowanego wsparcia dla ofiar przemocy seksualnej, przemocy na tle płciowym i ofiary przemocy w bliskich związkach.

Niestety, w polskich przepisach wdrażających dyrektywę nie mówi się wprost o cechach osobowych pokrzywdzonego, które należy każdorazowo uwzględnić, oceniając szczególne potrzeby tej osoby związane m.in. z udziałem w postępowaniu.

Dyrektywa wymaga, by państwo udzielało pomocy ofiarom przestępstw w rozumieniu i byciu rozumianym od momentu pierwszego kontaktu z właściwym organem.

Kłopoty z komunikacją mogą mieć nie tylko cudzoziemcy, ale np. osoby niewidzące, z niepełnosprawnością intelektualną, czy niepełnoletnie.

Polska nadal nie gwarantuje właściwego przesłuchiwania ofiar przestępstw. Dyrektywa wskazuje, jakie rozwiązania powinny być stosowane wobec ofiar przestępstw. Należą do nich:

  • przesłuchanie w zaprojektowanych lub przystosowanych do tego celu pomieszczeniach;
  • prowadzenie przesłuchania przez lub z udziałem odpowiednio przeszkolonych specjalistów;
  • prowadzenie wszelkich przesłuchań ofiar przez te same osoby;
  • zapewnienie podczas postępowania sądowego środków umożliwiających unikanie kontaktu wzrokowego między ofiarami a sprawcami, również w trakcie składania zeznań;
  • możliwość przesłuchania ofiary pod jej nieobecność na sali sądowej,
  • unikanie zbędnych pytań dotyczących życia prywatnego ofiary, niezwiązanych z przestępstwem;
  • oraz umożliwienie przeprowadzenia przesłuchania bez obecności publiczności.

Tymczasem polska procedura karna przewiduje możliwość przesłuchania ofiar w specjalnych pomieszczeniach jedynie w kilku przypadkach. Chodzi o przestępstwa popełnione z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej, przestępstwa przeciwko wolności, wolności seksualnej i obyczajności oraz przeciwko rodzinie i opiece w stosunku do pokrzywdzonych małoletnich, a także przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności (należałoby dodatkowo podkreślić szczególną pozycję ofiar przemocy domowej i seksualnej, a także przestępstw z nienawiści).

Szczególnej uwagi wymaga także zapewnienie ofiarom, w szczególności pokrzywdzonym przestępstwem o charakterze seksualnym, wolności od zbędnych pytań dotyczących ich życia prywatnego, w tym zwłaszcza podczas rozprawy sądowej.

II.518.1.2019

Minister Anna Schmidt: rząd nie prowadzi działań zmierzających do wypowiedzenia Konwencji stambulskiej

Data: 2020-12-16
  • W sejmowej komisji rozpatrywano projekt ustawy dotyczacy zastrzeżeń rządu do Konwencji stambulskiej
  • Zastrzeżenia te nie budzą zasadniczo zaniepokojenia RPO
  • Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania poinformowała, że rząd nie prowadzi działań zmierzających do wypowiedzenia Konwencji stambulskiej

16 grudnia 2020 r. odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, dotyczące pierwszego czytania rządowego projektu ustawy - o zmianie zakresu obowiązywania Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule dnia 11 maja 2011 r.  (druk 822). Projekt został przyjęty.

Zgodnie z wypowiedzią Anny Schmidt (MRiPS/Pełnomocniczka Rządu ds. Równego Traktowania) rząd nie prowadzi działań zmierzających do wypowiedzenia Konwencji stambulskiej. W MRiPS toczą się natomiast prace mające doprowadzić do dostosowania definicji przemocy w rodzinie obowiązującej w prawie polskim do wymagań Konwencji stambulskiej.

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz w odniesieniu do zastrzeżenia nr 3 odwołała się do uwagi Rzecznika Praw Obywatelskich, że zastrzeżenie zgłoszone przez Polskę powoduje, że niektóre drobne przestępstwa, które mogłyby podlegać rygorom wynikającym z art. 35 Konwencji, nie są ścigane z oskarżenia publicznego, lecz na podstawie prywatnego oskarżenia ofiary przemocy. Dotyczy to w szczególności przestępstw naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia trwającego nie dłużej niż 7 dni oraz uderzenia lub innego naruszenia nietykalności cielesnej. Postępowanie w takich sprawach może się także toczyć z urzędu wówczas, gdy prokurator uzna, że wymaga tego interes społeczny. W praktyce przejęcie przez prokuratora ścigania w sprawach z oskarżenia prywatnego zdarza się jednak rzadko.

Zaproponowana przez posłankę Hannę Gil-Piątek poprawka, by przestępstwo nietykalności cielesnej wyłączyć z tego zastrzeżenia, została negatywnie oceniona przez wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, m.in. ze względu na konieczność wprowadzenia, nieuzasadnionych w jego ocenie, zmian do Kodeksu karnego i Kpk. Poprawka została odrzucona.

Panel ekspercki w ramach #16 dni Akcji Przeciwko Przemocy

Data: 2020-12-03

W ramach 29. światowej Kampanii #16Dni Akcji Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć (25.11–10.12) i obchodów Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami (3.12) fundacja Autonomia, wraz z krajowymi Partnerkami i Ambasadorkami europejskiego projektu “Nie znaczy nie – przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet z niepełnosprawnościami”, organizuje panel ekspercki dotyczący przemocy wobec kobiet z niepełnosprawnościami oraz empowermentu/upełnomocnienia jako strategii zapobiegania i przeciwdziałania.

Panel on line, pod patronatem RPO, ma tytuł:  “Silniejsze i bezpieczniejsze! Jak ludzie, organizacje i instytucje mogą skuteczniej zapobiegać i reagować na przemoc wobec kobiet z niepełnosprawnościami”.

W dyskusji wezmą udział:

Monika Wiszyńska - Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Magda Szarota - Feminist Alliance for Rights / Center for Women's Global Leadership / Inicjatywa Kolektyw Art.6

Katarzyna Żeglicka - Inicjatywa Kolektyw Art. 6 / fundacja Autonomia, trenerka w projekcie “Nie znaczy nie”

Katarzyna Bierzanowska - Inicjatywa Pełnoprawna, Inicjatywa Kolektyw Art.6

Ewa Rutkowska - Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej / trenerka w projekcie “Nie znaczy nie”

Jak Minister Sprawiedliwości dysponuje Funduszem Sprawiedliwości? Niech NIK to skontroluje

Data: 2020-10-20
  • Jak Minister Sprawiedliwości dysponuje Funduszem Sprawiedliwości? O kontrolę w tej sprawie RPO prosi NIK po przyznaniu z tego Funduszu 250 tys. zł gminie Tuchów
  • Kilka tygodni wcześniej nie otrzymała ona dotacji Unii Europejskiej z powodu uchwały dyskryminującej osoby LGBT
  • Tymczasem pieniądze z Funduszu powinny być przeznaczane na pomoc pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną

Rzecznik Praw Obywatelskich z niepokojem przyjął informacje z konferencji prasowej Ministra Sprawiedliwości 18 sierpnia 2020 r. Minister Zbigniew Ziobro ogłosił, że gmina Tuchów (woj. małopolskie) otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości wsparcie finansowe w wysokości 250 tys. zł - ze względu na to, że kilka tygodni wcześniej nie otrzymała dotacji UE w ramach programu „Partnerstwo Miast” . W opinii ministra gmina Tuchów "stała się przedmiotem szykan unijnej komisarz do spraw równości Heleny Dalli”, która ogłosiła, że przyczyną odmowy przyznania środków dla tego - i innych polskich samorządów – było przyjęcie przez nie uchwał dyskryminujących osoby nieheteronormatywne i transpłciowe. Minister zapowiedział, że na podobne wsparcie z Funduszu Sprawiedliwości – w ramach swoistej rekompensaty - mogą liczyć inne polskie gminy w takiej sytuacji.

Tymczasem w świetle przepisów określających zadania i cele Funduszu Sprawiedliwości, jest on ukierunkowany na pomoc pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną. RPO miał już wcześniej wątpliwości co do wydatkowania środków z tego funduszu i bezskutecznie zwracał się o wyjaśnienia do ministra Zbigniewa Ziobry.

Aby wyjaśnić wątpliwości związane z przekazanymi gminie Tuchów środkami, Rzecznik poprosił Ministra Sprawiedliwości o wyjaśnienie jakie były podstawy, procedura oraz uzasadnienie przyznania tej dotacji.

RPO prosi NIK o podjęcie działań

Ponadto RPO wystąpił do prezesa NIK o zbadanie tej sprawy w trybie doraźnej kontroli sprawdzającej.

W kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w 2018 r., sformułowano wnioski o dalece niewystarczającym wykorzystywaniu potencjału Funduszu na realizację celów, dla których został powołany, tj. zwłaszcza dla ochrony i wsparcia ofiar przestępstw. Stwierdzono m.in., że wydatki Funduszu na pomoc pokrzywdzonym były na niskim poziomie w stosunku do stanu zgromadzonych środków, co oznacza, że Ministerstwo Sprawiedliwości nierzetelnie planowało i realizowało wydatki na pomoc pokrzywdzonym.

NIK zwróciła wówczas uwagę także na brak zasadności przeznaczenia środków Funduszu na zakup sprzętu dla Ochotniczej Straży Pożarnej w całej Polsce, co - chociaż stanowi cel słuszny i pożądany społecznie - jest wspierane przez inne źródła finansowania i nie znajduje oparcia w ustawowym przeznaczeniu Funduszu Sprawiedliwości.

W świetle informacji o finansowaniu przekazanym gminie Tuchów, które zgodnie z doniesieniami medialnymi ma zostać wykorzystane na rozwój Ochotniczej Straży Pożarnej , wydaje się, że powyższe uwagi i wnioski NIK pozostają aktualne, a tym samym nie zostały odpowiednio wdrożone przez adresatów pokontrolnych zaleceń.

XI.518.55.2020

Prokuratura o stanie śledztw w sprawie pedofilii wśród księży

Data: 2020-08-28

Prokuratura Generalna odpowiedziała RPO 20 sierpnia na pytanie z 27 maja o stanie śledztw w sprawie molestowania seksualnego dzieci przez duchownych

  • Postępowanie przygotowawcze Prokuratury Okręgowej w Ł. ostało zakończone skierowaniem do sądu aktu oskarżenia o czyny z art. 199 § 2 k.k. w zw. z art. 199 § 1 k.k. w zw. z art. 199 § 3 k.k. w zw. z art. II § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. oraz o czyn z art. 208 k.k.
  • Umorzone postępowanie w sprawie Prokuratury Rejonowej w O w części podjęto na nowo i  skierowano do sądu akt oskarżenia z art. 200 § 1 k.k.
  • Postępowanie w sprawie Prokuratury Rejonowej w P. zostało podjęte na nowo i przedstawiono zarzut popełnienia czynu z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
  • W sprawie Prokuratury Rejonowej w B. postępowania zostały podjęte na nowo i pozostają w toku.
  • W sprawie Prokuratury Rejonowej w W. postępowanie przygotowawcze zostało podjęto na nowo i po przeprowadzeniu części zleconych do wykonania czynności zawieszone wobec konieczności przesłuchania małoletniej pokrzywdzonej przebywającej za granicą
  • w sprawie Prokuratury Rejonowej K. wydano decyzję o ponownym umorzeniu śledztwa o czyny z art. 200 § 1 k.k. i inne z uwagi na m.in. stwierdzenie braku znamion czynu zabronionego.
  • w sprawach prokuratur rejonowych w Ż., M., N., Z., S, i R. śledztwa zostały podjęte na nowo, a po uzupełnieniu materiału dowodowego ponownie umorzone, głównie z uwagi na stwierdzenie braku znamion czynu zabronionego  oraz wobec przedawnienia karalności.
  • w sprawie Prokuratury Rejonowej w S. umorzonej wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego, w której decyzja o umorzeniu podlegała kontroli instancyjnej i została utrzymana w mocy przez sąd, a w wyniku przeprowadzonej analizy akt zlecono uzupełnienie zebranego materiału dowodowego poprzez przesłuchanie dodatkowych świadków, postępowanie nie zostało podjęte na nowo, gdyż czynności, nie doprowadziły do ujawnienia okoliczności.
  • w sprawie Prokuratury Rejonowej w K., w której w toku analizy akt sprawy uznano, że w zakresie czynu z art. 200 § 1 k.k. decyzja o umorzeniu postępowania była niesłuszna, gdyż zaistniały dostateczne podstawy, by przedstawić zarzut, ustalono, że osoba ta zmarła.
  • w odniesieniu do wyemitowanego materiału filmowego Marka i Tomasza Sekielskich, pt. „Zabawa w chowanego", informuję, że postępowanie Prokuratury Rejonowej w Pleszewie pozostaje w toku.

Prokuratura odmówiła zajęcia stanowiska w sprawie udostępnienia akt sprawy Kurii Diecezjalnej w Kaliszu. Nie powdziela też obaw, że pismo instrukcyjne z Prokuratury Generalnej wpłynie na zachowanie prokuratorów.

Rzecznik będzie podejmował dalsze działania w tej sprawie.

II.519.548.2019

RPO przystąpił do sprawy Konwencji stambulskiej przed Trybunałem Konstytucyjnym

Data: 2020-08-19
  • RPO zgłosił udział w sprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym z wniosku premiera Mateusza Morawieckiego z 30 lipca o sprawdzenie, czy ratyfikowana przez Polskę Konwencja o przeciwdziałaniu przemocy jest zgodna z Konstytucją i czy jej tłumaczenie w Dzienniku Ustaw jest zgodne z tekstem autentycznym  (sprawa K 11/20)
  • RPO stoi na stanowisku, że wniosek Premiera nie spełnia warunków formalnych wynikających z ustawy o TK w brzmieniu przyjętym przez obecnie rządzącą większość
  • 5 sierpnia RPO został zobowiązany przez TK do decyzji, czy przystępuje do sprawy, w ciągu dwóch tygodni (czyli do 19 sierpnia)

RPO zauważa, że Trybunał Konstytucyjny nie ma kompetencji do oceny zgodności tekstu ratyfikowanej umowy międzynarodowej z jego tłumaczeniem. Wniosek Premiera zawiera też braki formalne: nie jest zgodny z przepisami ustawy o TK wskazującymi kryteria poprawności wniosku pozwalające na to, by Trybunał mógł wniosek rozpoznać. Dlatego RPO wnosi o umorzenie postępowania.

Gdyby jednak Trybunał chciał się zajmować sprawą, RPO przedstawia argumenty za tym, że Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest zgodna z Konstytucją.

RPO zwraca uwagę, że Trybunał nie miał prawa wyznaczać mu dwutygodniowego terminu na zgłoszenie udziału w sprawie. Bowiem tak jak w przypadku wniosku Prezydenta Trybunał może tylko wyznaczyć termin na przedstawienie stanowiska. RPO ma 30 dni na zgłoszenie udziału w sprawie przed TK. Niemniej Rzecznik, z uwagi na zasadę lojalnego współdziałania instytucji państwowych, jak również ze względu na wagę niniejszej sprawy, postanowił przystąpić do postępowania zainicjowanego wnioskiem Prezesa Rady Ministrów i przedstawić swoje pisemne stanowisko w sprawie w terminie oczekiwanym przez Trybunał Konstytucyjny.

Zarzuty formalne

Trybunał Konstytucyjny nie mam uprawnienia do oceny poprawności tłumaczenia tekstu umowy międzynarodowej, o co wnosi Premier. Tym bardziej, że we wniosku nie sprecyzowano, co miałoby być źle przetłumaczone (wnioskodawca ogranicza się do stwierdzenia, że „tłumaczenie Konwencji opublikowane w Dzienniku Ustaw zawiera liczne błędy merytoryczne i techniczne” i jedynie przykładowo wskazuje na – błędne w jego przekonaniu, zróżnicowanie tłumaczenia terminu „gender/genre”. W konsekwencji Wnioskodawca poddaje ocenie Trybunału cały tekst Konwencji bez wskazania tych jest przepisów, w których dopatruje się domniemanych błędów). Przykładowe wskazanie rzekomych błędów w tłumaczeniu umowy międzynarodowej, czy też rzekomy brak konsekwencji w stosowaniu użytych w niej terminów, nie stanowi również problemu konstytucyjnego i nie uzasadnia zarzutu niekonstytucyjności.

W odniesieniu do zarzutów konstytucyjnych Premiera RPO wskazuje, że nie są one dobrze uzasadnione. Zgodnie z ustawą o TK uzasadnienie wniosku kierowanego do Trybunału winno zawierać: przywołanie treści kwestionowanego wnioskiem przepisu wraz z jego wykładnią; przywołanie treści wzorców kontroli wraz z ich wykładnią; określenie problemu konstytucyjnego i zarzutu niekonstytucyjności oraz wskazanie argumentów lub dowodów na poparcie zarzutu niekonstytucyjności. Wymienione elementy są niezbędne do przeprowadzenia przez Trybunał Konstytucyjny analizy hierarchicznej zgodności zaskarżonych norm z Konstytucją.

Także w części żądań dotyczących nie tłomaczenia a treści Konwencji wniosek nie spełnia warunków formalnych w zakresie, o którym mowa powyżej. Wnioskodawca zaskarżył łącznie sześć artykułów Konwencji o tematyce tak różnej, jak polityka równości kobiet i mężczyzn, edukacja, zobowiązania ogólne w zakresie zapobiegania przemocy, zobowiązania ogólne w zakresie ochrony i wsparcia udzielanego ofiarom przemocy, zobowiązania ogólne w zakresie postępowania przygotowawczego, ścigania, przepisów proceduralnych i środków ochronnych, a nawet prawo azylowe. Zaskarżone regulacje są przepisami złożonymi, mają od jednego do sześciu ustępów, a niektóre z nich liczne podpunkty. Dla przykładu treść zaskarżonego art. 18 Konwencji przedstawia się następująco:

Artykuł 18

Zobowiązania ogólne

  1. „Strony przyjmą konieczne środki ustawodawcze lub inne środki by chronić wszystkie ofiary przed kolejnymi aktami przemocy.
  2. Strony przyjmą konieczne środki ustawodawcze lub inne środki, zgodnie z prawem wewnętrznym, zapewniające istnienie odpowiednich mechanizmów gwarantujących skuteczną współpracę wszystkich właściwych organów państwowych, w tym sądów, prokuratury, organów ścigania, władz lokalnych i regionalnych, a także organizacji pozarządowych i innych organizacji i podmiotów, właściwych w sprawach udzielania ochrony i wsparcia ofiarom i świadkom wszystkich form przemocy objętych zakresem niniejszej konwencji, w tym również poprzez odwołanie się do służb wsparcia o charakterze ogólnym i wyspecjalizowanym, o których mowa w artykułach 20 i 22 niniejszej konwencji.
  3. Strony zapewnią, by środki ustanowione zgodnie z postanowieniami niniejszego rozdziału:
  • -opierały się na uwzględnieniu aspektu płci w pojmowaniu przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej i były ukierunkowane na zagwarantowanie ofiarom ich praw człowieka oraz bezpieczeństwa,
  • -opierały się na zintegrowanym podejściu, uwzględniającym stosunki między ofiarami, sprawcami, dziećmi i ich szerszym środowiskiem społecznym,
  • -miały na celu uniknięcie wtórnej wiktymizacji,
  • -miały na celu umacnianie samodzielnej pozycji i niezależność ekonomiczną kobiet będących ofiarami przemocy,
  • -gdy to stosowne, umożliwiały umieszczenie w jednym miejscu zespołu służb zapewniających ochronę i wsparcie,
  • -były ukierunkowane na szczególne potrzeby osób podatnych na przemoc, w tym dzieci będących ofiarami, oraz były dla nich dostępne.
  1. Udzielanie świadczeń nie będzie zależeć od woli ofiary co do wszczęcia postępowania lub zeznawania przeciwko sprawcy.
  2. Strony podejmą odpowiednie środki mające na celu zapewnienie ochrony konsularnej lub innej ochrony oraz wsparcia swoich obywateli, jak też innych ofiar uprawnionych do takiej ochrony, zgodnie z zobowiązaniami wynikającymi dla nich z prawa międzynarodowego”.

Formułując zarzut w ten sposób Wnioskodawca uniemożliwia zrozumienie, co konkretnie miałoby być naruszone w Konstytucji. Nie sposób zaś przyjąć, że całość zaskarżonych regulacji Wnioskodawca uznaje za niekonstytucyjne.

Do tego Wnioskodawca powołał się wprawdzie na przepisy Konstytucji ale nie określił problemu konstytucyjnego. Braku tego nie zastępuje krytyczna opinia Wnioskodawcy na temat przepisów Konwencji. Sformułowania typu „odrzucenie bagażu ideologicznego” (s. 12, 14 wniosku), „treści ideologiczne” (s. 17 wniosku), czy „promowanie określonych postaw światopoglądowych” nie zastępują argumentów i dowodów na poparcie zarzutu niekonstytucyjności, o których mowa w art. 47 ust. 2 pkt 4 ustawy o TK.

Cele i założenia Konwencji

Przed analizą zarzutów Premiera RPO przypomina cel Konwencji

  1. Ideą, która przyświecała twórcom Konwencji, jest wyrażone w „preambule dążenie do stworzenia Europy, która byłaby wolna od przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. Kwestię przeciwdziałania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej ujęto – zgodnie z intencją twórców - w szerokim kontekście dążenia do równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Konwencja wskazuje, że przemoc wobec kobiet ma charakter strukturalny i stanowi jeden z podstawowych mechanizmów społecznych, poprzez który kobiety są spychane na podległą pozycję względem mężczyzn. Przemoc wobec kobiet stanowi formę dyskryminacji ze względu na płeć i przejaw nierównych stosunków władzy między kobietami a mężczyznami na przestrzeni wieków, które doprowadziły do dominacji mężczyzn nad kobietami i dyskryminacji kobiet, a także uniemożliwiły pełen rozwój kobiet.
  2. Główne cele Konwencji skonkretyzowano w treści przepisu art. 1 ust. 1 lit. a-e. Zaliczono do nich: ochronę kobiet przed wszystkimi formami przemocy oraz zapobieganie, ściganie i eliminację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej; przyczynianie się do eliminacji wszystkich form dyskryminacji kobiet oraz wspieranie rzeczywistej równości kobiet i mężczyzn, w tym poprzez umacnianie samodzielnej pozycji kobiet; stworzenie ogólnych ram, polityki i działań na rzecz ochrony i wsparcia wszystkich ofiar przemocy wobec kobiet i przemocy domowej; popieranie współpracy międzynarodowej, mającej na celu eliminację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej; zapewnienie wsparcia i pomocy organizacjom i organom ścigania dla skutecznej współpracy mającej na celu przyjęcie zintegrowanego podejścia do eliminacji przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (art. 1 ust. 1 lit. a-e). Konwencja jest oparta na strukturze „4P” (ang. „Prevention, Protection, Prosecution, Integrated Policies”) – formułując kierowane do władz publicznych wiążące zalecenia w czterech obszarach: prewencji, ochrony, ścigania i tworzenia zintegrowanych polityk[. Wymaga ponadto zaznaczenia, że Konwencja nie kreuje żadnych obowiązków, których adresatami byłyby jednostki.
  3. Stosownie do treści przepisu art. 89 ust. 1 Konstytucji RP zgodę na ratyfikację Konwencji wyraził Sejm RP w ustawie z dnia 6 lutego 2015 r. o ratyfikacji Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule dnia 11 maja 2011 r. (Dz.U. 2015 r. poz. 398). Wejście Konwencji w życie z dniem 1 sierpnia 2015 r. dało asumpt do wzmocnienia istniejących w polskim porządku prawnym mechanizmów ochrony przed przemocą ze względu na płeć, w tym przemocą domową.
  4. Zgodnie z ogólną regułą interpretacyjną wszystkie przepisy Konwencji powinny być odczytywane w świetle jej – opisanych powyżej, przedmiotu i celów.

Argumenty RPO

Premier polemizuje z założeniami Konwencji - tymczasem zadaniem Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli konstytucyjnej nie jest ocena słuszności i celowości działania ustawodawcy, lecz ocena jedynie tego, czy normy rangi ustawowej odpowiadają normom, zasadom i wartościom wyrażonym w Konstytucji

Do tego prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z przekonaniami, na które powołuje się Premier, nie ma charakteru absolutnego - granice tego prawa wyznaczać mogą inne normy konstytucyjne oraz ustawowe. Poszanowanie praw rodziców do wychowania dziecka zgodnie z przekonaniami, nie może oznaczać pozbawienia państwa kompetencji w zakresie ustalania i planowania programu kształcenia. Kwestia zgodności treści przekazywanych w procesie nauczania z oczekiwaniami i światopoglądem rodziców w kontekście art. 48 ust. 1 Konstytucji została już jednoznacznie rozstrzygnięta w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego: Konstytucja nie może gwarantować, i nie gwarantuje, że wiedza przekazywana w szkole będzie zgodna z przekonaniami rodziców. Przekazywanie treści o równości kobiet i mężczyzn, przemocy i jej źródłach w placówkach edukacyjnych prowadzonych przez wspólnoty religijne nie narusza ich autonomii, która dotyczy jedynie prawa do samodzielnego określania swoich struktur wewnętrznych i  treści wiary.

XI.518.53.2020

 

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich ws. planów wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej

Data: 2020-07-29

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich, który stoi na straży praw człowieka i obywatela, jak również niezależny organ do spraw równego traktowania, z najwyższym zaniepokojeniem przyjmuję deklaracje przedstawicieli Rady Ministrów, jak również ich działania zmierzające do wypowiedzenia przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. Konwencji Stambulskiej). 

Konwencja wzmacnia obecnie istniejące mechanizmy ochrony przed przemocą ze względu na płeć, w tym przemocą domową. Pozytywny wpływ Konwencji na polskie ustawodawstwo i sytuację osób pokrzywdzonych jest jednoznaczny – zapoczątkowała ona i doprowadziła do istotnych zmian w prawie. To Konwencja dała asumpt do uruchomienia całodobowej linii dla osób doświadczających przemocy, jak również wprowadzenia specjalnego trybu przesłuchania osób wykorzystanych seksualnie. To dzięki Konwencji parlament przyjął ustawę o natychmiastowym policyjnym nakazie opuszczenia mieszkania przez sprawcę, co daje szansę osobom pokrzywdzonym na odbudowanie życia wolnego od przemocy.

Mimo tych pozytywnych zmian, jesteśmy jeszcze na początku drogi i nadal nie chronimy i nie wspieramy wystarczająco osób pokrzywdzonych. W niedawno opublikowanym raporcie alternatywnym wskazałem listę 46 rekomendacji, których wdrożenie poprawi dramatyczną sytuację osób, które doświadczyły przemocy. Konwencja jest tu doskonałą przewodniczką, a także swoistą gwarancją, że w dalszym ciągu będziemy dążyć do zapewnienia najwyższych standardów ochrony, przy wsparciu grupy niezależnych ekspertów GREVIO.

Obserwując przebieg debaty publicznej z ubolewaniem przyjmuję liczne wypowiedzi przedstawicieli władzy publicznej, które mają na celu powielanie nieprawdziwych informacji dotyczących treści Konwencji. Z przykrością stwierdzam, że świadczą one nie tylko o braku znajomości treści tego aktu prawnego, ale przede wszystkim stanowią przejaw braku szacunku dla osób pokrzywdzonych przemocą. Pragnę podkreślić, że ratyfikując Konwencję jako Polska przyjęliśmy na siebie międzynarodowe zobowiązanie – jesteśmy odpowiedzialni za to, jak chronimy osoby pokrzywdzone przemocą i jak staramy się zapobiegać naruszeniom ich praw. Tym bardziej, że chodzi o absolutnie podstawową wartość, jaką jest ochrona życia i zdrowia.

W związku z powyższym jako Rzecznik Praw Obywatelskich wzywam do zaprzestania podważania autorytetu Konwencji i zaniechania wszelkich prac zmierzających do jej wypowiedzenia.

Jednocześnie przychylam się do zalecenia Przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE), Generalnej Sprawozdawczyni ds. przemocy wobec kobiet PACE i współsprawozdawców ds. monitorowania Polski PACE z 27 lipca 2020 r. i apeluję o zorganizowanie wysłuchania parlamentarnego, które – prowadzone w atmosferze szacunku i solidarności z osobami pokrzywdzonymi – pozwoliłoby rozwiać wątpliwości co do zakresu i celu Konwencji.

Adam Bodnar

 

Odpowiadamy na najważniejsze pytania o Konwencję Stambulską. Raport Rzecznika dla GREVIO

Data: 2020-07-16, 2021-03-30
  • Polska ratyfikowała Konwencję Stambulską sześć lat temu, by lepiej przeciwdziałać wszelkim formom przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej
  • Do dzisiaj jej postulaty zostały zrealizowane tylko częściowo, a raz na jakiś czas słyszymy głosy o jej wypowiedzeniu
  • RPO prezentuje raport alternatywny sporządzony dla GREVIO - organizacji, która monitoruje wdrażanie Konwencji w Polsce i pozostałych krajach
  • Dodatkowo RPO przedstawia odpowiedzi na niektóre najczęściej pojawiające się w debacie publicznej pytania dotyczące Konwencji - wokół tego aktu prawnego narosło wiele mitów i fałszywych informacji, które należy sprostować

W czerwcu tego roku sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informowała w Senacie, że wbrew niektórym opiniom rząd nie zamierza wycofywać się z Konwencji. Miesiąc później Marlena Maląg, ministra rodziny pracy i polityki społecznej, zapowiedziała, że Polska przygotowuje się do wypowiedzenia konwencji stambulskiej.

W raporcie alternatywnym dla GREVIO Rzecznik Praw Obywatelskich szczegółowo odnosi się do stanu przestrzegania postanowień Konwencji Stambulskiej w Polsce. 

Pod tekstem znajdą Państwo również ikonografiki i plakat przygotowany przez Biuro do pobrania.

 

Dlaczego RPO zajmuje się Konwencją Stambulską i przemocą wobec kobiet? 

Rzecznik Praw Obywatelskich pełni funkcję niezależnego organu do spraw równego traktowania. Jednym z priorytetowych zagadnień Rzecznika jest przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet, która stanowi formę dyskryminacji ze względu na płeć. Według statystyk policji tylko w 2019 r. przemocy doznało przeszło 88 tysięcy osób, z czego ponad 65 tysięcy stanowiły kobiety! 

Polska ratyfikowała Konwencję w 2015 r. Wcześniej, na jej przyjęcie zgodę wyraziły Sejm i Senat. Od tego czasu Konwencja jest częścią polskiego porządku prawnego.

Konwencja jest obszernym dokumentem, który formułuje konkretne zalecenia, jak skutecznie chronić osoby pokrzywdzone, a także zapewniać im pomoc i wsparcie systemowe. Jej przepisy stosuje się nie tylko do kobiet, ale do wszystkich osób pokrzywdzonych przemocą. Jako organ ds. równego traktowania Rzecznik domaga się, aby instytucje państwowe stosowały Konwencję i oferowały osobom pokrzywdzonym kompleksową pomoc.  Właśnie dlatego RPO z uwagą śledzi informacje na temat stosowania i wdrażania w polskim prawie Konwencji, zwłaszcza, że w tym obszarze nadal potrzebne są kolejne zmiany. Wszystkie uwagi RPO są zawarte w raporcie alternatywnym dla GREVIO, który znajdą Państwo pod tekstem.

Czym jest raport alternatywny dla GREVIO?

To sprawozdanie, jak Polska wywiązuje się z zobowiązań wynikających z Konwencji. Monitoruje to grupa ekspertów Rady Europy pod nazwą GREVIO (ang. Group of Experts on Action against Violence against Women and Domestic Violence). Tworzą ją ekspertki i eksperci, którzy zajmują się prawami kobiet, ochroną ofiar przemocy, równym traktowaniem czy przeciwdziałaniem dyskryminacji.  

Rząd w marcu tego roku przedłożył GREVIO swoje sprawozdanie. Rzecznik również przedstawił swój raport, w którym wskazał na główne problemy i wyzwania dla osób doznających przemocy. Podstawą raportu Rzecznika są sumiennie sprawdzane i opracowane informacje pozyskiwane w oparciu o skargi indywidualne, wystąpienia generalne, doniesienia medialne, dane udostępniane przez organizacje pozarządowe i inne podmioty.

Po zapoznaniu się z oboma dokumentami, przedstawiciele GREVIO przyjadą do Polski na wizytę ewaluacyjną. Po wizycie, GREVIO przedstawi rekomendacje dla Polski, wskazując m.in. jakie obszary wymagają poprawy oraz jakie dalsze działania powinny podjąć polskie władze.   

Jakie są cele Konwencji Stambulskiej?

Konwencja Stambulska zobowiązuje państwa, które ją ratyfikowały, do zwalczania wszelkich formom przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Każdy z przepisów Konwencji ma na celu zapobieganie przemocy, pomoc ofiarom i zapewnienie, by sprawcy stanęli przed obliczem wymiaru sprawiedliwości. Konwencja zawiera zestaw prawnie wiążących standardów dla lepszej ochrony i wsparcia, stanowi ważny krok w kierunku kompleksowej i zharmonizowanej reakcji, w celu zapewnienia wszystkim kobietom życia wolnego od przemocy.

Konwencja podchodzi do zjawiska przemocy kompleksowo. Wskazuje, jakie kroki i działania należy podjąć, żeby ograniczyć skalę tego zjawiska, a także jakie kroki podjąć, gdy do przemocy już doszło. Do zadań prewencyjnych należy m.in. prowadzenie działań edukacyjnych, działania interwencyjne obejmują m.in. szkolenie urzędników, funkcjonariuszy, sędziów i prokuratorów, a także tworzenie przepisów prawnych i szerokiej oferty wsparcia dla osób pokrzywdzonych. Co ważne Konwencja wymaga karania różnych form przemocy wobec kobiet m.in. przemocy domowej, przemocy ekonomicznej, nękania, molestowania seksualnego i przemocy psychologicznej,

Jakie zobowiązania wynikają z Konwencji Stambulskiej?

Konwencja podkreśla, że przemoc wobec kobiet i przemoc domowa nie mogą być dłużej uważane za sprawy prywatne, ale że państwa mają obowiązek, poprzez kompleksowe i zintegrowane polityki, zapobiegać przemocy, chronić ofiary i karać sprawców. Przyjmując Konwencję, Polska zobowiązała się do zmiany swojego prawa, wprowadzenia praktycznych rozwiązań i przeznaczenia zasobów finansowych na rzecz całkowitego braku tolerancji dla przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Zapobieganie i zwalczanie takiej przemocy nie jest już kwestią dobrej woli, ale prawnie wiążącym zobowiązaniem.

Czy Konwencja Stambulska ma zastosowanie jedynie do kobiet?

Konwencja poświęca dużo uwagi kobietom, ponieważ obejmuje formy przemocy, których doświadczają jedynie kobiety z tego powodu, że są kobietami (przymusowa aborcja, okaleczenie narządów płciowych) lub też takie, których kobiety doświadczają znacznie częściej niż mężczyźni (przemoc seksualna i gwałt, nękanie, molestowanie seksualne, przemoc domowa, przymusowe małżeństwo, przymusowa sterylizacja). Potwierdzają to także statystyki gromadzone przez policję.

Konwencja dostrzega, że mężczyźni także mogą doświadczać przemocy, dlatego zachęca do stosowania jej przepisów w stosunku do wszystkich ofiar przemocy domowej, w tym mężczyzn, dzieci i osób starszych.

Artykuł  2 Konwencji stanowi, że:

1.Niniejsza konwencja ma zastosowanie do wszystkich form przemocy wobec kobiet, w tym przemocy domowej, która dotyka kobiety w nieproporcjonalnie większym stopniu.

2.Strony zachęca się do stosowania niniejszej konwencji do wszystkich ofiar przemocy domowej. Przy stosowaniu niniejszej konwencji Strony poświęcają szczególną uwagę kobietom będącym ofiarami przemocy ze względu na płeć.

Dlaczego Konwencja Stambulska mówi o "związanym z płcią" charakterze przemocy wobec kobiet i przemocy domowej?

Konwencja mówi o "związanym z płcią" charakterze przemocy wobec kobiet, czy też o "przemocy ze względu na płeć'; ponieważ zajmuje się formami przemocy skierowanej prze­ciwko kobietom z tego powodu, że są kobietami i/lub dotykającej kobiety w nieproporcjonalnie ­większym stopniu. Konwencja nie dąży do "usunięcia różnic" między kobietami i mężczyznami, czy też nakazania, że kobiety i mężczyźni są lub powinni być „tacy sami". Konwencja wymaga, aby państwo przeciwstawiało się przekonaniom, które zakładają niższość kobiet wobec mężczyzn i w ten sposób stwarzają przyzwolenie na przemoc.

Dlaczego Konwencja zawiera definicję "płci społeczno-kulturowej"?

Konwencja nakłada obowiązek zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet w szerszych ramach osiągnięcia równości pomiędzy kobietami i mężczyznami. Definicja "płci społeczno-kulturowej” nie zastępuje biologicznej definicji płci. Definicja wskazuje, że przemoc ma swoje źródła nie w różnicach biologicznych, ale wynika z przekazywanych kulturowo stereotypów związanych z płcią, postaw i wyobrażeń dotyczących tego, jak kobiety i mężczyźni funkcjonują i powinni funkcjonować w społeczeństwie.

Jak Konwencja odnosi się do kwestii religii?

Konwencja nie wskazuje, że religia jest źródłem przemocy. Wymaga zaś, żeby strony zagwarantowały, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. "honor" nie będą uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem Konwencji. Podobnie regulują już to polskie przepisy, które bezwzględnie zakazują stosowania przemocy wobec najbliższych – sprawcy przemocy nie mogą usprawiedliwiać się, że stosowali przemoc, bo tak nakazywały im ich przekonania religijne.

Konwencja zobowiązuje do zwalczania tylko takich uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i innych praktyk, które opierają się na idei niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn. Przykładem takich zwyczajów są np. spotykane w niektórych częściach świata zabójstwa kobiet, które "splamiły” honor rodziny.

Art. 12 ust. 5 mówi, że państwa muszą zapewnić, by kultura, zwyczaj, religia, tradycja lub tzw. "honor" nie były uznawane za usprawiedliwiające wszelkie akty przemocy objęte zakresem konwencji.

Czy stosowanie Konwencji stanowi zagrożenie dla rodzin?

Celem Konwencji nie jest regulowanie życia rodzinnego i/lub modeli rodziny. Konwencja nie zawiera ani definicji rodziny, ani nie promuje określonego typu rodziny. Konwencja wymaga od rządów zapewnienia bezpieczeństwa ofiarom, które są zagrożone w domu lub przez członków rodziny, małżonków czy partnerów.

Każdej osobie żyjącej w związku, w którym dochodzi do przemocy, Konwencja oferuje bezpieczeństwo, ochronę i wsparcie oraz perspektywę odbudowania życia wolnego od przemocy, np. poprzez zapewnienie skutecznych środków prawnych, schronisk i usług pomocowych. Jest to szczególnie ważne, gdy w sprawę uwikłane są dzieci, ponieważ bycie świadkiem przemocy w domu jest również bardzo szkodliwe.

Prawdziwym zagrożeniem dla rodzin jest właśnie przemoc i jej bagatelizowanie, a nie środki, które mają na celu ochronę i wspieranie ofiar.

Co Konwencja mówi o stereotypach związanych z płcią i o edukacji?

Powielanie stereotypów związanych z płcią w edukacji oznacza ograniczanie rozwoju naturalnych talentów i zdolności dziewcząt i chłopców, ich wyborów edukacyjnych i zawodowych, jak również ich życiowych szans. Edukacja, którą otrzymują dzieci, znacząco wpływa na to, jak myślą o sobie samych, swoich rówieśnikach i czy relacje, jakie nawiązują są pozbawione przemocy. 

Z tego powodu Konwencja dąży do promowania, poprzez sektor edukacyjny, wartości równości płci, wzajemnego szacunku i relacji międzyludzkich bez przemocy, niestereotypowych ról społeczno-kulturowych przypisywanych płciom, prawa do nienaruszalności osobistej oraz świadomości w zakresie przemocy ze względu na płeć i potrzeby przeciwdziała­nia jej (Artykuł 14). Konwencja jest zgodna z przepisami Konstytucji RP, która mówi, że "kobiety i mężczyźni mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym”.

Uczenie dzieci o takich wartościach pomaga im stać się pełnymi szacunku i demokratycznymi obywatelami. Nie wpływa na ich orientację seksualną ani tożsamość płciową.

Konstytucja w art. 33 us.t 1 mówi wprost, że kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.

Jak Konwencja Stambulska odnosi się do kwestii orientacji seksualnej i tożsamości płciowej?

Konwencja nie ustanawia nowych standardów w odniesieniu do tożsamości płciowej i orientacji seksualnej, w tym do prawnego uznawania par tej samej płci.

Konwencja, podobnie jak Konstytucja RP, zakazuje dyskryminacji z wielu powodów, w tym z powodu toż­samości płciowej i orientacji seksualnej (Artykuł 4, ustęp 3). Oznacza to, że państwo ma obowiązek chronić i wspierać wszystkie ofiary przemocy, niezależnie od ich cech. Stosowanie przepisów Konwencji bez dyskryminacji z powodu tożsamości płciowej oznacza np. zapewnienie, żeby tożsamość płciowa osób transpłciowych nie stanowiła przeszkody w udzielaniu im pomocy, gdy doznały przemocy domowej, gwałtu. Oznacza to również, że nie można im odmówić możliwości skorzystania ze schronisk dla ofiar przemocy domowej.

Jak Konwencja pomaga walczyć z przemocą? Dlaczego potrzebujemy Konwencji?

Konwencja stworzyła impuls dla lepszych polityk, usług i świad­czeń oraz debaty w sprawie przemocy, jakiej doświadczają kobiety i dziewczęta, a także sposobów udzielania im pomocy.

Konwencja pozytywnie wpłynęła już na życie kobiet w całej Europie - zapoczątkowała i doprowadziła do istotnych zmian w prawie, stworzenia nowych i lepszych usług i świadczeń dla ofiar, stworzenia całodobowych krajowych telefonów zaufania, pomagających kobietom w uzyska­niu porad w najbliższej okolicy; tworzenia schronisk finansowanych ze środków publicznych tam, gdzie wcześniej nie były one dostępne. To właśnie dzięki Konwencji w Polsce uruchomiony został całodobowy telefon pomocy dla osób doznających przemocy. A  Sejm przyjął ustawę, która przewiduje możliwość wydania przez funkcjonariusza Policji i Żandarmerii Wojskowej sprawcy przemocy domowej natychmiastowego zakazu zbliżania się lub opuszczenia mieszkania zajmowanego wspólnie z ofiarą, gdy życie osób pokrzywdzonych jest w bezpośrednim zagrożeniu.

Rzecznik do MRPiPS: trzeba zapewnić realny dostęp do domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży

Data: 2020-07-15
  • Powiaty nie gwarantują odpowiedniego wsparcia potrzebującym schronienia matkom z dziećmi oraz kobietom w ciąży – wynika z kontroli NIK
  • Mniejszość powiatów zapewniało w nich całodobowy okresowy pobyt; w połowie z nich było za mało miejsc w stosunku do potrzeb
  • 88% kontrolowanych placówek nie zapewniało odrębnych sal do spania czy do przyrządzania i spożywania posiłków
  • Wszystkie skontrolowane domy miały ograniczony dostęp dla osób z niepełnosprawnością ruchową

Rzecznik Praw Obywatelskich podziela ocenę NIK, że działania większości samorządów nie zapewniły odpowiedniego wsparcia ofiarom przemocy.  Wobec wyników kontroli Rzecznik poprosił Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o działania na rzecz zapewnienia realnego dostępu do tych domów.

W przypadku dotknięcia przemocą lub inną sytuacją kryzysową matki z małoletnimi dziećmi, a także ojcowie z małoletnimi dziećmi albo inne osoby sprawujące opiekę nad dziećmi oraz kobiety w ciąży mogą znaleźć schronienie w domach prowadzonych przez powiaty. 

Nałożenie na powiaty takiego obowiązku nie oznacza, że każdy musi utworzyć własny ośrodek. Musi jednak być przygotowany do realizacji zadania poprzez np. zawarcie stosownego porozumienia z inną jednostką samorządu terytorialnego.

W maju 2020 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała informację o wynikach kontroli "Wsparcie dla potrzebujących schronienia matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży”. 

Wyniki kontroli wskazują, że 95% jednostek samorządu terytorialnego nie realizowało w sposób prawidłowy tego zadania. Tylko 6 powiatów (na 21 skontrolowanych) zapewniało całodobowy okresowy pobyt w dedykowanych matkom z małoletnimi dziećmi i kobietom w ciąży domach, z czego w połowie z nich liczba miejsc w stosunku do liczby osób potrzebujących pomocy była niewystarczająca.

Aż 71% powiatów nie było organizacyjnie przygotowanych na zapewnienie osobom potrzebującym pobytu w tej formie wsparcia, co prowadziło do umieszczania osób w placówkach niedostosowanych dla tej grupy osób.

Większość powiatów nie podejmowało działań na rzecz utworzenia domu dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży bądź zlecenia prowadzenia placówki. Po skontrolowaniu 8 domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży kontrolerzy stwierdzili, że 88% placówek nie zapewniało w pełni standardu usług na poziomie wymaganym rozporządzeniem. Polegało to m.in. na:

  • niezapewnieniu odrębnych pomieszczeń do spania dla mieszkańców z dziećmi,
  • braku odpowiedniej liczby łazienek proporcjonalnej dla liczby mieszkańców,
  • braku pomieszczenia do przyrządzania i spożywania posiłków oraz prania i suszenia,
  • na nieopracowaniu programów usamodzielnienia.

We wszystkich skontrolowanych domach był ograniczony dostęp dla osób z niepełnosprawnością ruchową.

Wnioski z kontroli NIK wskazują przede wszystkim na konieczność:

  • podjęcia działań zabezpieczających realizację zadania publicznego polegającego na zapewnieniu schronienia i wsparcia osobom potrzebującym w domach dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży,
  • przeprowadzenia analizy standardu usług świadczonych przez domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży,
  • wprowadzenia rozwiązań systemowych w zakresie obowiązku prowadzenia rejestru domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, wydawania zezwoleń na prowadzenie oraz sprawowania nadzoru i kontroli.

Analiza RPO sprawozdań z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020 potwierdza niedostatki w kwestii dostępności do domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży - ofiar przemocy. W 2018 r. w Polsce było 19 takich domów. Choć było ich o 3 więcej niż w 2017 r., to wciąż są województwa nieświadczące tej pomocy (podlaskie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie, opolskie, małopolskie).

Dane te nie mogą napawać optymizmem, skoro w latach 2017-2018 było 314 powiatów i 66 miast na prawach powiatu.

Konieczna jest zatem systemowa analiza dostępu do tych placówek (także w zakresie dostępności placówek dla osób z niepełnosprawnościami) w celu oszacowania skali i przyczyn aktualnego stanu, prowadzącego do ograniczeń w uzyskaniu pomocy przez osoby potrzebujące. Szczególnie istotna jest ocena organów nadzoru czyli wojewodów – podkreśla RPO.  

III.518.15.2020

Ważne inicjatywy ustawodawcze Senatu po wystąpieniach Rzecznika

Data: 2020-07-13
  • Nagrywanie czynności notarialnych w celu ograniczenia procederu oszukańczych "pożyczek”, po których seniorzy tracą swe mieszkania
  • Ułatwienia w przyznawaniu państwowej kompensaty ofiarom przestępstw
  • Łatwiejsza droga prawna dla pokrzywdzonego przestępstwem, gdy prokuratora odmawia oskarżenia sprawcy

Takie m.in. inicjatywy legislacyjne proponuje Senat, który uwzględnia wnioski  Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie zmian przepisów prawa.

Senackie komisje Ustawodawcza oraz Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, z udziałem przedstawiciela Biura RPO, zajęły się 25 czerwca 2020 r. pięcioma senackimi projektami, przygotowanymi po wystąpieniach RPO.

Subsydiarny akt oskarżenia (druk senacki nr 74)

Chodzi o sytuację, gdy prokurator nie wniósł aktu oskarżenia przeciw sprawcy przestępstwa, z czym pokrzywdzony nie zgadza się i wnosi własny, tzw. subsydiarny akt oskarżenia. Po zmianie prawa z 5 października 2019 r. zanim może to uczynić, musi zaskarżyć do sądu decyzję prokuratora o odmowie wszczęcia albo o umorzeniu postępowania. Jeśli sąd je uwzględni, ale prokurator ponownie odmówi wszczęcia śledztwa lub je umorzy, pokrzywdzony musi skierować kolejne zażalenie - tym razem do prokuratora nadrzędnego. Tylko jeśli ten utrzyma postanowienie podwładnego, pokrzywdzony może skierować subsydiarny akt oskarżenia.

A jest to bardzo niekorzystne dla pokrzywdzonych przestępstwem – wskazuje Adam Bodnar. Wydłuża bowiem drogę do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia i zwiększa koszty. Pozwala też prokuratorowi na całkowite uniemożliwienie skierowania takiego aktu oskarżenia. Dlatego Rzecznik 13 stycznia 2020 r. wystąpił do Senatu o zmianę prawa.

Projekt senacki – o którego uchwalenie wniosły komisje - przewiduje przywrócenie wcześniejszych przepisów. Wystarczyło wówczas, by sąd po pierwszym zażaleniu uchylił decyzję prokuratora, a ten ponownie umorzył postępowanie lub odmówił jego wszczęcia. I już wtedy pokrzywdzony mógł wnosić subsydiarny akt oskarżenia.

Przedłużanie pobytu nieletniego w schronisku (druk senacki nr 90)

Pobyt nieletniego w schronisku dla nieletnich był w praktyce przedłużany bez decyzji sądu oraz bez możliwości wnoszenia o uchylenie tego środka. Było to niezgodne ze standardami prawa do sądu, wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – co potwierdził wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z  30 czerwca 2015 r. w sprawie Grabowski przeciwko Polsce.

Od czasu tego wyroku Rzecznik  postulował by Minister Sprawiedliwości wykonał wyrok, skoro w praktyce po skierowaniu sprawy na rozprawę sądy nie weryfikowały potrzeby dalszego pobytu nieletniego w schronisku. Mimo pewnych zmian nadal jednak nie ma podstawy ustawowej do przedłużenia pobytu - zgodnego ze standardami.

Dlatego RPO pozytywnie ocenia propozycje Senatu, aby sąd miał obowiązek co 3 miesiące oceniać zasadność dalszego pobytu nieletniego w schronisku oraz by wydawał za każdym razem osobne postanowienie, które będzie zaskarżalne.

Komisje wniosły by Senat przyjął projekt nowelizacji.

Możliwości łączenia kar pozbawiania wolności i jej ograniczenia (druk senacki nr 76)

Chodzi o realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 czerwca 2019 r. TK stwierdził, że art. 87 § 1 Kodeksu karnego w zakresie, w jakim nakłada na sąd obowiązek połączenia kar pozbawienia wolności i ograniczenia wolności oraz wymierzenia kary łącznej pozbawienia wolności, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 i art. 175 ust. 1 Konstytucji. 

Sprawa była przedmiotem wystąpienia Rzecznika do senackiej komisji 30 kwietnia 2020 r.

Podczas posiedzenia wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka zgłosiła poprawkę zgodną z propozycją RPO, by sąd miał swobodę decyzji, czy połączyć skazanemu karę pozbawienia wolności z karą ograniczenia wolności. Komisje poprawkę przyjęły i wystąpiły do Senatu o uchwalenie nowelizacji.

Przyznawanie państwowej kompensaty ofiarom przestępstw (druk senacki nr 91)

Kompensata przysługuje ofiarom niektórych przestępstw lub ich bliskim. Nie jest zadośćuczynieniem - to świadczenie pieniężne służy pokryciu kosztów leczenia, rehabilitacji czy pogrzebu, utraconych zarobków i innych środków utrzymania.

Według RPO instytucja ta jest wykorzystywana stosunkowo rzadko (kilkadziesiąt przypadków rocznie w skali kraju). Dlatego 4 lutego 2020 zaproponował Senatowi zmiany, przyspieszające i usprawniające jej przyznawanie, ale też zwiększające świadomość tego uprawnienia.

Senat podjął prace legislacyjne nad swym projektem noweli, który generalnie uwzględnia postulaty RPO. Dotyczy to zwłaszcza:

  • wprowadzenia maksymalnego terminu na rozpoznanie wniosku o przyznanie kompensaty,
  • rozszerzenia zakresu możliwego do przyznania zabezpieczenia o utracone zarobki lub inne środki utrzymania,
  • wprowadzenia odniesienia do możliwości uzyskania zabezpieczania bezpośrednio do ustawy o państwowej kompensacie.

Prace nad projektem komisje odłożyły na przyszłe posiedzenie z uwagi na kwestię źródła finansowania kompensat.

Nagrywanie czynności notarialnych (druk senacki nr 75)

Od kilku lat RPO  występował o taką zmianę Prawa o notariacie. Powoływał się na  konieczność ochrony obywateli przed nadużyciami, których ofiarami stają się osoby starsze oraz słabsze ekonomicznie, znajdujące się przymusowej sytuacji życiowej. Były bowiem liczne skargi na notariuszy od osób, które w wyniku niekorzystnych umów, zawieranych w formie aktów notarialnych, utraciły własność nieruchomości. Składając podpisy w kancelarii notarialnej, nie miały świadomości, że zawierają umowę, której przedmiotem jest przeniesienie własności, a w konsekwencji utrata mieszkania.

Nagrywanie pozwoliłoby ustalić przebieg czynności, w której wyniku nastąpiła np. niezamierzona sprzedaż zamieszkiwanej nieruchomości. Pozwoli to w razie sporu na rzetelną, obiektywną ocenę. Będzie też gwarantem bezpieczeństwa zarówno dla stron jak i dla notariusza. Obecnie bowiem w praktyce nie jest możliwe ustalenie rzeczywistej treści rozmów, sposobu udzielania zapewnień i pouczeń.

Prace nad projektem, odzwierciedlającym postulat RPO, odłożono na przyszłe posiedzenie komisji z uwagi m. in. na konieczność pogłębionej analizy, czy  nagrywaniem należy objąć wszystkie czynności notarialne, czy też jedynie te, w których dochodziło-  lub może dochodzić - do nadużyć. Zdaniem RPO nagrywane muszą być te czynności, które obejmuje oświadczenie osoby o przeniesieniu własności domu lub mieszkania.

II.510.1004.2017, II.518.4.2019, II.566.2.2020, II.518.15.2014, IV.7000.100.2020

Projekty pouczeń dla stron postępowań karnych nadal mają braki. Rzecznik pisze do MS

Data: 2020-06-25
  • Wzory pouczeń o uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego, pokrzywdzonego i świadka w postępowaniu karnym zostały przez resort sprawiedliwości poprawione – przyznaje RPO
  • Prawidłowo zmieniono ich formę i uproszczono język 
  • Pouczenia nadal jednak nie informują o prawie do obrońcy już od najwcześniejszych etapów postępowania karnego – zgodnie z dyrektywami europejskimi
  • Zawierają też mylną informację, jakoby ubieganie się o obrońcę z urzędu było możliwe dopiero po skierowaniu aktu oskarżenia

W 2019 r. Minister Sprawiedliwości przesłał Rzecznikowi Praw Obywatelskich do zaopiniowania projekty rozporządzeń w sprawie określenia wzorów pouczeń o uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego, pokrzywdzonego oraz świadka w sprawach karnych. RPO ocenił, że są one napisane hermetycznym językiem; niezrozumiałe dla osób bez wykształcenia prawniczego oraz nie spełniają wymogów prawa europejskiego. 6 listopada 2019 r. Rzecznik przedstawił ministrowi swe uwagi

10 czerwca 2020 r. RPO dostał do oceny kolejne projekty tych pouczeń. Uległy one wyraźnej modyfikacji w porównaniu do ubiegłorocznych.

We wzorach pouczeń prawidłowo zmieniono formę wypowiedzi oraz co do zasady uproszczono jej język. Choć obecna treść wzorów pouczeń nie stanowi już prostej parafrazy przepisów Kodeksu postępowania karnego, to konieczne jest dokonanie kilku istotnych poprawek.

Wzór pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego w postępowaniu karnym

Już w listopadzie 2019 r. RPO sygnalizował o braku informacji, że podejrzany ma prawo do pomocy adwokata lub radcy prawnego i przysługuje mu ono już od pierwszej chwili zatrzymania. Mówi o tym dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym i w postępowaniu dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania oraz w sprawie prawa do poinformowania osoby trzeciej o pozbawieniu wolności i prawa do porozumiewania się z osobami trzecimi i organami konsularnymi w czasie pozbawienia wolności.

Wskazanie, że o obrońcę z urzędu można się ubiegać w terminie 7 dni od złożenia aktu oskarżenia wprowadza w błąd co do rzeczywistego zakresu prawa do korzystania z pomocy obrońcy z urzędu. Zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1919 z 26 października 2016 r. w sprawie pomocy prawnej z urzędu dla podejrzanych i oskarżonych w postępowaniu karnym oraz dla osób, których dotyczy wniosek w postępowaniu dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania - prawo do żądania ustanowienia obrońcy z urzędu aktualizuje się już w momencie pozbawienia wolności, czyli zatrzymania lub przeprowadzenia określonych czynności dowodowych, w której podejrzany może lub musi uczestniczyć. Jeśli któraś z tych okoliczności wystąpi jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego, podejrzany nabywa prawo żądania przyznania mu obrońcy z urzędu.

Dyrektywa ta wymaga, aby pomoc obrońcy z urzędu była zapewniona bez zbędnej zwłoki, najpóźniej przed przesłuchaniem przez policję, inny organ ścigania lub organ sądowy, lub przed przeprowadzeniem czynności dochodzeniowo-śledczych lub dowodowych.

Wobec upływu terminu implementacji obu dyrektyw (odpowiednio 27 listopada 2016 r. oraz 25 maja 2019 r.), uprawnienia z nich wynikające znajdują zastosowanie wobec obywateli w stosunkach wertykalnych bezpośrednio, nawet jeśli nie zostały wdrożone do prawa krajowego. Obowiązkiem organów państwa jest zaś rzetelne poinformowanie obywateli o rzeczywiście przysługujących im prawach.

Tymczasem projektowane brzmienie pouczenia nie informuje o prawie korzystania z pomocy adwokata lub radcy prawnego już od najwcześniejszych etapów postępowania karnego, a w szczególności przed pierwszym przesłuchaniem, oraz zawiera mylną informację, jakoby możliwość ubiegania się o obrońcę z urzędu aktualizowała się dopiero po skierowaniu aktu oskarżenia.

Wzór pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach pokrzywdzonego w postępowaniu karnym

Już w 2019 r. RPO sygnalizował, że dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw wskazano, że „przekazywane informacje powinny być wystarczająco szczegółowe, by zagwarantować traktowanie ofiar z szacunkiem oraz umożliwić im podejmowanie świadomych decyzji co do udziału w postępowaniu. W tym kontekście szczególnie istotne znaczenie mają informacje umożliwiające ofierze poznanie aktualnego stanu postępowania. Dotyczy to również informacji pozwalających ofierze uzyskać prawa strony (stać się oskarżycielem posiłkowym) w postępowaniu sądowym.

We wzorze pouczeń całkowicie pominięto wskazanie konsekwencji prawnych niezłożenia oświadczenia przez pokrzywdzonego, że będzie on działał w charakterze oskarżyciela posiłkowego w wyznaczonym przez ustawę karną procesową terminie. Pokrzywdzony nie będzie mógł zatem w sposób świadomy korzystać ze swych uprawnień kierując się tylko tym, co zawarto we wzorze pouczeń.

Wzór dotknięty jest zasadniczą wadą. Mianowicie art. 4 dyrektywy 2012/29/UE wskazuje, że wszelkie pouczenia skierowane do pokrzywdzonego powinny zawierać każdorazowo informację dotyczącą tego, „w jaki sposób i na jakich warunkach” pokrzywdzony może uzyskać określoną ochronę prawną czy też skorzystać z przysługujących mu uprawnień. Tymczasem wzór ogranicza się do opisu uprawnień po stronie pokrzywdzonego, ale nie wskazuje „w jaki sposób i na jakich warunkach” pokrzywdzony może z tych uprawnień skorzystać.

Wzór pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach świadka w postępowaniu karnym

Projekt milczy na temat zwrotu jakich konkretnie kosztów (podróży, noclegu, utrzymania, utraconego zarobku lub dochodu) może dochodzić świadek. A art. 618k § 4 k.p.k. stanowi wymóg udzielenia wyczerpującego pouczenia dotyczącego możliwości dochodzenia zwrotu kosztów podróży zarówno świadkowi, jak i osobie mu towarzyszącej. Projekt nie czyni zadość temu wymogowi.

II.5150.5.2019

Sprawca przemocy domowej - nadal bez zakazu zbliżania się do ofiary. Rzecznik proponuje zmiany Senatowi

Data: 2020-06-19
  • Nowa ustawa przewidująca natychmiastowe opuszczenie mieszkania przez sprawcę przemocy domowej nie przewiduje jego zakazu zbliżania się do ofiary
  • Sprawca nie mógłby się zaś zbliżać do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia
  • Brak zakazu zbliżania się do ofiary (np. w miejscu jej pracy czy na ulicy) nie spełnia standardów Konwencji Stambulskiej  - podkreśla RPO
  • Wątpliwości budzi też, że osoba pełnoletnia, która pozostała w mieszkaniu, będzie ponosić opłaty np. za czynsz

Rzecznik Praw Obywatelskich przekazał swe uwagi senackiej Komisji Ustawodawczej, która pracuje nad doprecyzowaniem przepisów przyjętej 30 kwietnia 2020 r. ustawy. Przewiduje ona m.in. nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy domowej.

Była to realizacja postulatów RPO. Jeszcze w grudniu 2015 r. Rzecznik proponował, by policjanci mogli nakazywać sprawcy natychmiastowe opuszczenie mieszkania - już w chwili interwencji domowej. Pozwoliłoby to na przerwanie przemocy i zapewnienie ofierze realnej pomocy, gdy jej życie i zdrowie jest w szczególnym niebezpieczeństwie. Byłby to również sygnał całkowitego braku przyzwolenia na przemoc w bliskich związkach. 

Zgodnie z ustawą – która wejdzie w życie w listopadzie - policjant będzie mógł nakazać sprawcy przemocy, by natychmiast wyprowadził się z mieszkania. Jeśli ofiara boi się powrotu sprawcy, będzie mogła wystąpić do sądu o przedłużenie nakazu. Będzie miała na to 14 dni. Sprawca przemocy będzie się mógł odwołać od tego do sądu , który jego zażalenie rozpatrzy w ciągu trzech dni.

Tymczasem Senat zaczął prace legislacyjne nad projektem nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (druk senacki nr 138).

Jak głosi uzasadnienie projektu,  większość senacka dostrzegła  mankamenty legislacyjne ustawy z 30 kwietnia - niemniej wsłuchując się w apele środowisk zaangażowanych w zwalczanie zjawiska przemocy domowej oraz udzielanie pomocy jej ofiarom, uznała, że priorytetem jest przyjęcie ustawy bez poprawek, bo tylko wtedy zostanie niezwłocznie przekazana Prezydentowi i w krótkim czasie zostanie podpisana, a następnie ogłoszona. Senatorowie wciąż jednak uważają, że zachodzi potrzeba wprowadzenia korekt w nowych przepisach i dlatego zdecydowali się na złożenie tej inicjatywy ustawodawczej

Opinia RPO

W opinii do niej Rzecznik wskazał, że wątpliwości w dalszym ciągu budzi regulacja, według której osoba pełnoletnia, która pozostała w mieszkaniu, jest zobowiązana do ponoszenia m.in. czynszu lub kosztów bieżącego zarządzania nieruchomością - chyba że względem niej osoba stosująca przemoc w rodzinie jest obowiązana do świadczeń alimentacyjnych.

Ponadto żądanie zobowiązania przez sąd sprawcy przemocy do opuszczenia mieszkania przysługuje osobie nią dotkniętej - niezależnie od tego, czy sprawcy można zarzucić popełnienie przestępstwa. Istnieją zatem sytuacje, gdy osoba dotknięta przemocą korzysta jedynie (albo w pierwszej kolejności) ze środków ochrony na drodze sądowej cywilnej, występując do sądu np. z żądaniem nakazania opuszczenia mieszkania przez osobę stosującą przemoc.

Na gruncie nowych regulacji osoba dotknięta przemocą  będzie mogła jednocześnie w jednym wniosku zgłosić żądanie orzeczenia o zakazie zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia.

Niewątpliwie w wyznaczonym przez sąd/policję/żandarmerię wojskową bezpośrednim otoczeniu mieszkania, którego dotyczy zakaz zbliżania się, osoba dotknięta przemocą będzie mogła czuć się bezpiecznie. 

Natomiast poza tym obszarem nie będzie miała możliwości realnego i całkowitego odizolowania się od sprawcy. Na gruncie dotychczasowych, jak też i nowych regulacji prawnych, nie ma możliwości orzeczenia doraźnego zakazu zbliżania się do osoby dotkniętej przemocą - o ile nie toczy się postępowanie karne, w którego ramach taki środek może zostać zastosowany.

W ocenie RPO nowe regulacje - choć mocno rozszerzają zakres ochrony osoby dotkniętej przemocą - to jednak nie są wystarczające.

Nie wypełniają wymogów art. 52 Konwencji Stambulskiej, który stanowi „Strony przyjmą konieczne środki ustawodawcze lub inne środki umożliwiające właściwym władzom nakazanie sprawcy przemocy domowej, w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia, opuszczenia miejsca zamieszkania ofiary lub osoby zagrożonej, na odpowiedni okres oraz zakazania sprawcy wchodzenia do lokalu zajmowanego przez ofiarę lub osobę zagrożoną lub kontaktowania się z ofiarą lub osobą zagrożoną. Środki podejmowane zgodnie z niniejszym artykułem będą dawać pierwszeństwo bezpieczeństwu ofiar lub osób zagrożonych".

Nadal nie jest więc spełniony standard Konwencji polegający na natychmiastowym zakazie zbliżania się do osoby – a nie tylko mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. - Ochrona osoby dotkniętej przemocą doznaje zatem istotnej luki, która jak najszybciej powinna zostać wypełniona przez ustawodawcę – wskazał zastępca RPO Stanisław Trociuk.

IV.502.3.2020

„Bo prowokował” - sąd nie przyznał synowi zadośćuczynienia od ojca, który się nad nim znęcał. 11. skarga nadzwyczajna RPO

Data: 2020-06-15
  • Ojciec przez 10 lat znęcał się psychicznie i fizycznie nad synem. Gdy ten dorósł, pozwał ojca, żądając zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę, głównie w sferze psychicznej
  • Sąd cywilny prawomocnie oddalił ten pozew – mimo że wcześniejszym procesie karnym ojciec został skazany za znęcenie się nad swym potomkiem
  • W ocenie sądu swym prowokacyjnym zachowaniem syn przyczynił się do wyrządzonej mu szkody, która - wskutek upływu lat - już nie istnieje
  • Wyrok jest rażąco niesprawiedliwy, bo odwraca role ofiary i jej kata; narusza też konstytucyjną zasadę godności ludzkiej - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich i wnosi skargę nadzwyczajną

RPO Adam Bodnar chce, by Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok z 2018 r.  w cywilnym procesie syna przeciw ojcu o zapłatę. A sąd okręgowy powinien ponownie zbadać sprawę.

Odmawiajac przyznania zadośćuczynienia, sąd rażąco naruszył prawo. Ustalił bowiem, że powód przyczynił się do powstania szkody, podczas gdy wykazał on krzywdę wyrządzoną bezprawnym zachowaniem ojca. Sąd nie miał też prawa uznać, by żądaniem zadośćuczynienia syn nadużył swojego prawa. RPO wskazuje także na oczywistą sprzeczność ustaleń sądu z materiałem dowodowym.

Ponadto Rzecznik zarzucił wyrokowi naruszenie Konstytucji - art. 30 („Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela”) oraz 47 („Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”).

Historia sprawy

W 2018 r. Sąd Rejonowy uwzględnił pozew - zasądził 20 tys. zł synowi od pozwanego ojca. Sąd ustalił, że w latach 2000-2010 znęcał się on fizycznie i psychicznie nad synem. Groził mu pobiciem i uszkodzeniem ciała, a także wyzywał  oraz stosował siłę fizyczną.

Jeszcze w 2011 r. został za to skazany (art. 207 § 1 Kodeksu karnego) prawomocnym wyroku sądu karnego na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz oddany pod dozór kuratora. Zobowiązano go też do opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym oraz do powstrzymania się w okresie próby od nadużywania alkoholu. Skazanemu zezwolono na kontakt zainicjowany wyłącznie przez małoletniego wtedy syna.

Uzasadniając wyrok z 2018 r. sąd uznał, że powód (który wtedy już studiował) przez 10 lat był ofiarą przemocy domowej. Wskazał, że ustalenia sądu karnego wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Podkreślił, że znęcanie się negatywnie wpłynęło na proces wychowawczy syna, edukację, stany emocjonalne, procesy adaptacyjne. A żądane zadośćuczynienie  jest adekwatne do czasu stosowania przemocy i doznanej krzywdy.

Naruszonymi dobrami osobistymi były: zdrowie (zdrowie psychiczne), wolność i godność oraz prawo do życia w rodzinie wolnej od przemocy fizycznej i psychicznej.  Sąd wskazał na konsekwencje przemocy rodzica. - Niekoniecznie muszą się one przejawiać w jakieś chorobie. Chodzi o sam fakt i powstanie cierpienia – podkreślił sąd.

Pozwany odwołał się. Twierdził, że sąd ustalił niezgodny z prawdą stan faktyczny co do zdrowia psychicznego powoda. Ponadto wskazał na  sprzeczność roszczenia z zasadami współżycia społecznego, bo choć jest on już dorosłym człowiekiem, to otrzymuje alimenty zasądzone od ojca.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Uznał je za nieuzasadnione ponieważ:

  • art. 11 Kpc wiąże sąd w postępowaniu cywilnym, ale co do okoliczności, które wyłączają czy ograniczają możliwość dochodzenia roszczeń materialnych, może on czynić własne ustalenia. Te zaś doprowadziły do odmiennej oceny zasadności roszczenia;
  • sformułowania wyroku karnego są bardzo ogólnikowe i nie wskazują jednoznacznie, na czym konkretnie polegały groźby uszkodzenia ciała, wyzywanie i stosowanie siły fizycznej;
  • z akt wynika, że źródłem częstych konfliktów między powodem a pozwanym było „prowokacyjne zachowanie się powoda i demonstrowanie oporu”. A w takiej sytuacji niewystarczające jest stwierdzenie, że pozwany dopuścił się gróźb, pobicia i uszkodzenia ciała oraz wyzwisk;
  • twierdzenie powoda, że ojciec bił go paskiem za przewinienia, nie zostało udowodnione, ponieważ pozwany został skazany za grożenie pobiciem, a nie za konkretne czyny pobicia i teraz powód powinien to wykazać;
  • biegli nie wskazali, na czym konkretnie miałoby polegać znęcanie fizyczne i psychiczne. Ich stwierdzenie, że powód przeszedł przez trudne i koszmarne doświadczenia, jest nieprecyzyjne i nieprofesjonalne. Nie opisali, jakie konkretnie były te doświadczenia i kiedy powstały, a tylko takie stwierdzenie dawało podstawę do uznania, że te negatywne relacje między ojcem a synem przekładały się na naruszenie dóbr osobistych, a w konsekwencji na krzywdę, której skutki do dzisiaj powód odczuwałby z tego powodu. Dlatego sąd okręgowy stwierdził, że z opinii biegłych nie wynika, że powód doznał krzywdy przekładającej się na możliwość zasądzenia zadośćuczynienia;.
  • pozwany wciąż dobrowolnie świadczył na powoda alimenty, także gdy był on na urlopie dziekańskim;
  • żądanie zadośćuczynienia stanowi zatem jedynie odwet ze strony powoda, chęć zemsty na pozwanym, co powód w cyniczny sposób stara się wykorzystać przeciwko pozwanemu.

Argumenty RPO

Orzeczenie narusza zasadę demokratycznego państwa prawa urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej. Wskutek rażąco niezgodnej z regułami procedury cywilnej wykładni art. 24 § 1 Kc. w związku z art. 448 Kc i 362 Kc, sąd oddalił żądanie ofiary przestępstwa, która była przez 10 lat poddana przemocy, uznając że jako dziecko przyczyniła się do powstania szkody, a szkoda ta, polegająca na uszczerbkach psychicznych, wskutek upływu lat już nie istnieje.

Sąd Okręgowy zastosował mechanizmy odwracające de facto role: ofiary i jej kata. Przerzucił ciężar odpowiedzialności na poszkodowanego, że sam przyczynił się do swej szkody.

Wyrok próbuje zamazać skutki przestępczych i karygodnych działań pozwanego. Jako wartość nadrzędna nie została ochroniona godność ludzka - dziecka i nastolatka, któremu sąd przypisał demoralizację w wykazywaniu oporu przeciwko działaniom sprawcy, a potem młodego człowieka, któremu sprawca odebrał szanse na godne życie, uznając, że w jego psychice i osobowości nie zaszły żadne zmiany wskutek przemocy.

Niezwykle poważne naruszenie prawa materialnego RPO dostrzega w uzasadnieniu  sądu, odwołującym się do przyczynienia się powoda do wyrządzenia mu szkody. Sąd opisując zachowanie małego dziecka, a potem nastolatka wskazuje, że „należałoby przede wszystkim uznać, że powód przyczynił się również w bardzo dużym stopniu swoim takim działaniem z premedytacją do wielu zdarzeń”.

Wskazując na przyczynienie się poszkodowanego, sąd nie powołuje podstawy prawnej. Nie wiadomo też, jak powód miałby przyczynić się do wszystkich konsekwencji przemocy.

A sąd nie dostrzega, że postawa, jaka wykształca się u ofiar przemocy, jest skutkami działań jej sprawcy. Nie może zatem być mowy, że ofiara przestępstwa miałaby być oceniana w kategorii przyczynienia się. Ocena taka jest niedopuszczalna, sprzeczna z podstawowymi założeniami demokratycznego państwa prawnego i sprawiedliwością społeczną.

Z tego punktu widzenia sprzeciw RPO budzi ponadto stwierdzenie sądu o cynicznym podtekście zachowania powoda, realizującym jakoby cechy zemsty - przez to, że w końcu jako ofiara przemocy zebrał siły, by podjąć walkę o kompensację swych cierpień w postępowaniu sądowym. Jest to niedopuszczalne i krzywdzące dla każdej ofiary dochodzącej po latach sprawiedliwości.

Dziwi stanowisko sądu, który zdaje się nie wiedzieć, jakie ze wskazanych przez powoda dóbr osobistych narusza kierowanie gróźb, bicie, znęcanie psychiczne. Jeżeli sąd karny skazał pozwanego m.in. za przemoc fizyczną, a nie jedynie za groźby pobicia, to stosował on akty przemocy. Te ustalenia są dla sądu cywilnego wiążące.

W świetle doświadczenia życiowego i zasad logiki nie jest możliwe uznanie, że dziecko, wobec którego przez 10 lat ojciec stosował przemoc fizyczną i psychiczną oraz groźby, nie poniosło z tego powodu szkody. Raporty ekspertów i ngo-sów wskazują, jakie skutki może pozostawiać i pozostawia w psychice dziecka, a potem dorosłego człowieka, przemoc stosowana przez rodzica. Na ogromne społeczne znaczenie problemu wskazują także raporty Rzecznika Praw Dziecka

A przemoc psychiczna zostawia ślady  w psychice dziecka porównywalne do przemocy fizycznej, jeśli nawet nie głębsze, a jednocześnie niewidoczne dla innych, co utrudnia zapewnienie wsparcia.

Tymczasem dowody przedstawiane przez powoda, zeznania świadków, zaświadczenie o urlopie zdrowotnym w czasie studiów, opinia biegłych - wszystko to świadczy  że powodowi została wyrządzona szkoda. Z opinii biegłych wyraźnie zaś wynika, o jakie następstwa chodzi. Ponadto sam powód opisał konsekwencje przemocy, które odczuwa latami. Sąd zdaje się to ignorować, starając się wręcz przekonać, że przemoc której doznał, nie spustoszyła jego psychiki i osobowości.

RPO za niedopuszczalne uważa również twierdzenia sądu, że działanie powoda nosi znamiona zemsty, skoro pozwany dobrowolnie alimentował powoda, a powód „w cyniczny sposób stara się wykorzystać ten fakt negatywnych przeżyć z przeszłości i dokuczyć ojcu w postaci żądania zadośćuczynienia”. W uzasadnieniu wyroku brak wytłumaczenia, dlaczego ofiara domagająca się od ojca wyrównania - przynajmniej w minimalnym zakresie - spustoszeń w jego życiu, miałaby działać jedynie w celu zemsty.

Wyrok ten nie może być ani uchylony czy zmieniony ani w trybie skargi kasacyjnej (zbyt niska wartość przedmiotu zaskarżenia), ani też w trybie skargi o wznowienie postępowania. Jedyną drogą może być jedynie skarga nadzwyczajna.

Skargi nadzwyczajne RPO

To 11. skarga nadzwyczajna Rzecznika.

Została ona skierowana do Izby Cywilnej SN. Zgodnie z ustawą o SN z 8 grudnia 2017 r., która wprowadziła instytucję skarg nadzwyczajnych, ich badanie należy do właściwości Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Po uchwale trzech izb SN z 23 stycznia 2020 r. postępowania przed IKNiSP byłyby jednak nieważne. Uchwała stwierdzała bowiem, że sprzeczność składu sądu z przepisami prawa zachodzi także wtedy, gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego SN na wniosek KRS ukształtowanej według ustawy z grudnia 2017 r. A cała IKNiSP została obsadzona wadliwie.

Dotychczas RPO wniósł 10 skarg nadzwyczajnych - 2 w sprawach karnych i 8 w sprawach cywilnych. Kilka z nich SN już uwzględnił. Rzecznik składa je, gdy jest to niezbędne dla ochrony konstytucyjnych praw i wolności obywateli. Prawo ich kierowania w „starych” sprawach mają tylko RPO i Prokurator Generalny.

Do Biura RPO wpłynęło w sumie ponad 6,5 tys. wniosków o wystąpienie ze skargą nadzwyczajną (w tym niemal 2 tys. w sprawach cywilnych). Wprowadzenie skargi nadzwyczajnej spowodowało dodatkowe obciążenie Biura RPO, ale bez zwiększenia jego finansowania. 

VII.511.45.2018

O Konwencji Stambulskiej w Senacie z udziałem RPO

Data: 2020-06-03
  • Nie zamierzamy wypowiedzieć Konwencji Stambulskiej – poinformowała sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
  • W ocenie MRPiPS działający w Polsce system ochrony osób doświadczających przemocy w rodzinie działa w sposób zapewniający równe traktowanie wszystkich osób, bez względu na wiek, płeć, stan zdrowia. Polska podejmuje działania dostosowujące krajowy system prawny do postanowień Konwencji Stambulskiej
  • Głos w Senacie zabrał zastępca RPO Stanisław Trociuk

Informację Prezesa Rady Ministrów w przedmiocie wdrażania postanowień Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej przedstawiła Iwona Michałek, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Na posiedzeniu Senatu  - mimo wcześniejszych zapowiedzi - nie pojawił się jednak przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości.

Według przedstawicielek rządu działający w Polsce system ochrony osób doświadczających przemocy w rodzinie działa w sposób zapewniający równe traktowanie wszystkich osób, bez względu na wiek, płeć, stan zdrowia. Z przedstawionego stanowiska MRPiPS wynika także, że Polska podejmuje działania dostosowujące krajowy system prawny do postanowień konwencji stambulskiej. Składają się na niego m.in. infrastruktura wsparcia i wyspecjalizowane placówki zapewniające schronienie oraz poradnictwo psychologiczne i prawne (w liczbie 36 na całą Polskę), specjalistyczne programy dla sprawców przemocy, ogólnopolski, całodobowy telefon dla osób doświadczających przemocy w rodzinie. Wskazano także na ostatnią nowelizację prawa pozwalającą na izolację sprawcy przemocy od rodziny.

W trakcie epidemii MRPiPS apelowało do samorządów o zapewnienie wsparcia osobom doświadczającym przemocy domowej, wydało także odpowiednie instrukcje dla placówek oraz zalecenia dotyczące procedury Niebieskiej Karty oraz działania grup roboczych i zespołów interdyscyplinarnych.

Przemoc ekonomiczna jest formą przemocy psychicznej. Stosując taką interpretację, Ministerstwo Rodziny stoi na stanowisku, że Polska wywiązuje się z obowiązków wynikających z Konwencji, której - jak zadeklarowała sekretarz stanu - nie planujemy wypowiedzieć.

Na posiedzeniu Senatu obecny był także zastępca RPO Stanisław Trociuk. W swoim wystąpieniu poinformował, że Biuro obecnie przygotowuje obszerne opracowanie dotyczące wdrażania Konwencji. Zwrócił także uwagę na kilka aspektów omawianego problemu.

Po pierwsze konieczne wydaje się wprowadzenie zmian w definicji przemocy w rodzinie i rozróżnienie przemocy psychicznej i ekonomicznej. W tym kontekście niezbędne jest wprowadzenie zmian w prawie.

RPO z zadowoleniem przyjmuje zmiany prawa dotyczące natychmiastowego usunięcia sprawcy przemocy domowej. Postuluje natomiast m.in. o skrócenie okresu wejścia w życie tej ustawy.

Nadal nie ma wystarczającej liczby miejsc w ośrodkach wsparcia. Nie ma także odpowiednich mechanizmów zapewniających podjęcie terapii przez sprawcę przemocy. Obecnie jest to rozwiązanie fakultatywne, dalej duża część sprawców z terapii nie korzysta.

RPO dostrzega także problem luki statystycznej. Zbierane dane wydają się nie być całkowicie miarodajne. Rodzi się obawa, że liczba osób doświadczających przemocy może być niedoszacowana. RPO postuluje o zmianę metodologii.

Stanisław Trociuk zwrócił również uwagę na pytanie o środki z Funduszu Sprawiedliwości i ich wydatkowanie.

ZRPO zaznaczył, że otrzymujemy różne informacje na temat funkcjonowania systemu wsparcia dla osób doświadczających  przemocy domowej w epidemii. Część z nich jest niepokojąca np. o lokalnym funkcjonowaniu programu Niebieska Karta.

Po wniosku RPO Senat pracuje nad zmianą zasad kompensat dla ofiar przestępstw

Data: 2020-05-07
  • Ofiary niektórych przestępstw mają prawo do państwowej kompensaty, ale stosunkowo rzadko z tego korzystają
  • Rzecznik zaproponował Senatowi zmiany, usprawniające jej przyznawanie, ale też zwiększające świadomość tego uprawnienia pokrzywdzonych przestępstwem
  • Senat podjął prace legislacyjne nad swym projektem nowelizacji, który generalnie uwzględnia postulaty Rzecznika Praw Obywatelskich

Ustawę o państwowej kompensacie przysługującej ofiarom niektórych czynów zabronionych uchwalono 7 lipca 2005 r. To świadczenie pieniężne dla ofiar niektórych przestępstw lub ich bliskich. Nie jest zadośćuczynieniem - służy pokryciu kosztów leczenia, rehabilitacji czy pogrzebu, utraconych zarobków i innych środków utrzymania.

Po sygnałach obywateli i publikacjach prasowych Adam Bodnar ocenił, że instytucja ta jest wykorzystywana stosunkowo rzadko. W 2015 r. - m. in. po wystąpieniach prof. Ireny Lipowicz, ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich - ustawę znowelizowano. Podniesiono górną granicę kwoty kompensaty, wykreślono zapisy wykluczające jej przyznanie w niektórych przypadkach umorzenia postępowania i umożliwiono jej przyznanie w razie niewykrycia sprawcy przestępstwa. Pokrzywdzony został zwolniony od kosztów postępowania przed sądem cywilnym.

W ocenie RPO zmiany niestety nie zwiększyły liczby przyznawanych kompensat ani  nie podwyższyły ich łącznej wysokości. Po nowelizacji, w latach 206-2017 liczba kompensat spadła  do 28 i 26 rocznie w skali kraju.  Od 2018 r. następuje powolny wzrost, lecz wciąż jest ich mniej niż w latach 2014-2015, gdy przyznano ich po 47.

Istotnym problemem jest bardzo niska świadomość istnienia tej instytucji, co przekłada się na małą liczbę wniosków o przyznanie kompensat.

W tej sytuacji RPO 4 lutego 2020 r. zwrócił się do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego o rozważenie inicjatywy ustawodawczej.

Propozycje RPO dla Senatu

  • Przyspieszenie postępowań dotyczących przyznania kompensaty. Ważne jest, aby była ona przyznawana możliwie szybko. Służyłoby temu wprowadzenie maksymalnego terminu rozpoznania sprawy o jej przyznanie. Zwróciłoby to uwagę sądów na konieczność priorytetowego rozpoznawania takich spraw.
  • Modyfikacja systemu przyznawania zaliczki na poczet kompensaty jako zabezpieczenia roszczenia według Kodeksu postępowania cywilnego. Zaliczka obejmuje tylko tę część kompensaty, która dotyczy pokrycia niezbędnych kosztów leczenia, rehabilitacji lub pogrzebu – wyłączona jest zaś utrata zarobków. Tymczasem szkoda na zdrowiu wskutek przestępstwa osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą lub utrzymujących się z pracy dorywczej może oznaczać nagłą utratę źródła dochodu.
  • Wprowadzenie do ustawy odwołania do przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o zabezpieczeniu. Z legislacyjnego punktu widzenia takie uregulowanie zaliczki nie budzi zastrzeżeń, ale może przyczyniać się do niewielkiej świadomości istnienia samej kompensaty. Zasadne jest zatem kompleksowe uregulowanie wszystkich aspektów kompensaty w ustawie, tym bardziej, że wzór pouczenia dla pokrzywdzonego odsyła jedynie do niej - nie wskazuje, że część uregulowań umieszczono w Kpc.

3 kwietnia Senat podjął prace nad projektem nowelizacji ustawy o państwowej kompensacie przysługującej ofiarom niektórych czynów zabronionych, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Kodeks postępowania karnego (druk senacki nr 91).

Dziękując za zajęcie się sprawą, Rzecznik odniósł się do poszczególnych rozwiązań projektu. Generalnie odpowiadają one na postulaty RPO. Dotyczy to w szczególności:

  • wprowadzenia maksymalnego terminu na rozpoznanie wniosku o przyznanie kompensaty,
  • rozszerzenia zakresu możliwego do przyznania zabezpieczenia o utracone zarobki lub inne środki utrzymania,
  • wprowadzenia odniesienia do możliwości uzyskania zabezpieczania bezpośrednio do ustawy o państwowej kompensacie.

RPO pozytywnie ocenia także pozostałe propozycje:

  • że  pokrzywdzony winien być pouczany o prawie do uzyskania zabezpieczenia roszczenia o przyznanie kompensaty;
  • oraz przepisy przejściowe, które pozwolą skorzystać z tych zmian także pokrzywdzonym, którzy złożyli już wnioski o przyznanie kompensaty, lecz postępowania jeszcze nie zakończyły.

Zastrzeżenia Rzecznika budzi jednak projektowany termin na rozpoznanie wniosku o zabezpieczenie w postaci „zaliczki” na poczet kompensaty. Zmiana pogarszałaby sytuację pokrzywdzonego przestępstwem – wydłużałaby bowiem obecny tygodniowy termin do 3 miesięcy. Należy zatem z niej zrezygnować.

II.518.15.2014

Nalot USA na port w Wietnamie w 1972 roku. Marynarz z polskiego statku niemal 50 lat bezskutecznie domaga się odszkodowania

Data: 2020-04-02
  • Do RPO wpłynął wniosek o podjęcie sprawy pana Andrzeja, członka załogi polskiego statku MS „Joseph Conrad”
  • Został on zbombardowany w  amerykańskim ataku lotniczym na port Hajfong w Wietnamie w 1972 r. Kilku członków załogi poniosło śmierć, część - w tym pan Andrzej - została ranna
  • Choć USA wielokrotnie obiecywały poszkodowanym wypłatę odszkodowań, wnioskodawca do dziś nic nie otrzymał
  • Rzecznik poprosił Ministerstwo Spraw Zagranicznych o wyjaśnienia, w tym co do działań w celu wyegzekwowania obiecanych odszkodowań

20 grudnia 1972 r. amerykańskie siły lotnicze dokonały bombardowania portu w Hajfong. Polski statek był wyraźnie oznaczony polskimi banderami. Stronie amerykańskiej sygnalizowano, że w porcie w czasie bombardowania przebywały polskie statki handlowe.

Po incydencie do MSZ w Warszawie wezwano wtedy pracownika Ambasady Stanów Zjednoczonych. Przedstawiono mu notę protestacyjną, w której stwierdzono, że „zbombardowanie polskiego statku było aktem pozostającym w jaskrawej sprzeczności z przyjętymi normami prawa międzynarodowego i ówczesnym stanem stosunków polsko-amerykańskich”.

Strona polska początkowo zwróciła się do władz amerykańskich z prośbą o wyjaśnienie sprawy, zastrzegając jednocześnie prawo do dochodzenia roszczeń. Mimo to do dziś nie podjęto żadnych zdecydowanych środków w celu wyegzekwowania obiecanych odszkodowań. Poprzestano jedynie na poinformowaniu poszkodowanego o braku możliwości dochodzenia odszkodowania przed sądami amerykańskimi ze względu na przedawnienie sprawy.

W ocenie RPO żądanie przez poszkodowanego wypłaty zadośćuczynienia jest zasadne. Atak na polski statek był naruszeniem prawa do życia, o którym mowa w art. 3 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka oraz w art. 6 Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych. Z prawa tego, któremu powinno się zapewnić skutek powszechny  (all-arounf effect), wynika nie tylko konieczność powstrzymywania się państw od działań zmierzających do pozbawienia życia jednostek, ale także podejmowanie czynnych działań w celu zwiększenia ochrony prawa do życia.

Należy zatem oczekiwać nie tylko wypłaty zadośćuczynienia dla wynagrodzenia krzywdy poszkodowanym. Chodzi też o to, aby publicznie potwierdzić odpowiedzialność państwa za arbitralne naruszenie prawa do życia, nawet jeśli nie było ono zamierzone. Brak takich działań powoduje bowiem u poszkodowanych dodatkowe poczucie krzywdy i niesprawiedliwości, wywołanej bezkarnością państwa.

Na organach polskiej władzy publicznej ciąży odpowiedzialność zapewnienia swoim obywatelom, którzy byli poszkodowani w ataku, pomocy w ochronie ich praw. Podstawę tego zobowiązania stanowi art. 38 Konstytucji oraz art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Określone w nich prawo chroni obywateli m.in. przed przypadkami użycia siły, które może potencjalnie powodować śmierć, a które nie było „bezwzględnie konieczne” i prawnie uzasadnione.

Chociaż przepisy Konwencji nie wiązały jeszcze Polski w chwili ataku z 1972 r., to w ocenie Rzecznika powinny znaleźć zastosowanie w sprawie z uwagi na tzw. „sytuację utrzymującą się” (continuing violation), czyli na ciągłą działalność państwa, w wyniku której naruszenie prawa trwa (zob. wyrok ETPCz w sprawie Iordache przeciwko Rumunii). Naruszenie to polega na trwającej wciąż bezczynności polskich władz i niezapewnieniu poszkodowanemu skutecznego środka odwoławczego, o którym mowa w art. 13 Konwencji.

Ze względu na tzw. immunitet sądowy państw w indywidualnych sprawach cywilnych, samodzielne dochodzenie jakiegokolwiek odszkodowania od władz amerykańskich przed sądami w Polsce nie jest możliwe, a jedyną drogę stanowi w tym zakresie prawo międzynarodowe i dyplomacja.

W ocenie Rzecznika obowiązek podjęcia działań w celu poszanowania praw poszkodowanego spoczywa zatem na organach polskiej władzy publicznej, w szczególności władzy wykonawczej, do której kompetencji należy działalność z zakresu stosunków międzynarodowych i pomocy konsularnej. Niepodjęcie odpowiednich działań może być przy tym podstawą do odpowiedzialności cywilnej Skarbu Państwa za „niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej” (art. 417 kodeksu cywilnego).

Rzecznik wystąpił do Piotra Wawrzyka, podsekretarza stanu ds. parlamentarnych, prawnych, traktatowych, konsularnych, Narodów Zjednoczonych i praw człowieka o szczegółowe wyjaśnienia dotyczące dotychczasowych działań MSZ i rządu RP w celu wyegzekwowania odszkodowań od USA za szkody powstałe w wyniku ataku na Hajfong, a także o ocenę możliwości podjęcia działań w sprawie obecnie.

Odpowiedź MSZ (całość w załączniku poniżej)

- Przeprowadzenie dogłębnej oceny prawnej wydarzenia, które miało miejsce niemal 50 lat temu, w braku pełnej wiedzy nt. szczegółowych uwarunkowań i stanu faktycznego omawianego bombardowania, w tympostępowania strony wietnamskiej, nie jest możliwe. Z tego względu MSZ nie przewiduje w chwili obecnej ponownego podnoszenia tej kwestii na poziomie rządowym - odpowiedział MSZ.

VII.531.16.2020

Subsydiarny akt oskarżenia. Senat podejmuje inicjatywę zmiany prawa na wniosek Rzecznika

Data: 2020-03-20
  • Komisja Ustawodawcza Senatu przedstawiła projekt ustawy o zmianie Kodeksu postępowania karnego (druk senacki nr 74)
  • Projekt zmierza do przywrócenia brzmienia art. 330 § 2 określającego warunki wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia przez pokrzywdzonego
  • Wnosił o to Rzecznik Praw Obywatelskich

Chodzi o sytuację, kiedy prokurator nie chce wnieść aktu oskarżenia przeciw sprawcy, a pokrzywdzony się z taką decyzją nie zgadza.

Po zmianie z 5 października 2019 r. zanim pokrzywdzony będzie mógł wniesć swój akt oskarżenia (subsydiarny akt oskarżenia), musi zaskarżyć do sądu postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia albo o umorzeniu postępowania. Jeśli sąd uwzględni takie zażalenia, a prokurator ponownie odmówi wszczęcia lub umorzy postępowanie, pokrzywdzony musi skierować kolejne zażalenie, tym razem do prokuratora nadrzędnego. Tylko jeśli prokurator nadrzędny utrzyma w mocy postanowienie prokuratora podległego, pokrzywdzony będzie mógł sporządzić subsydiarny akt oskarżenia.

Rozwiązanie to jest bardzo niekorzystne dla osób pokrzywdzonych przestępstwem. Wydłuża bowiem drogę do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia, a co za tym idzie zwiększa też koszty. Ponadto, pozwala prokuratorowi na całkowite uniemożliwienie skierowania aktu oskarżenia do sądu. Jeśli bowiem prokurator nadrzędny uchyli postanowienie prokuratora podległego, a ten ponownie odmówi wszczęcia postępowania lub je umorzy, pokrzywdzonemu przysługuje jedynie ponowne zażalenie do prokuratora nadrzędnego. Ten znów może uchylić postanowienie prokuratora podległego, i tak dalej, i w ten sposób prokurator nadrzędny i podległy mogą „przerzucać” pomiędzy sobą sprawę aż do upływu terminu przedawnienia ścigania danego przestępstwa. Na żadnym etapie pokrzywdzony nie będzie mógł wystąpić z subsydiarnym aktem oskarżenia.

Senacki projekt przewiduje przywrócenie art. 330 § 2 k.p.k. jego brzmienia sprzed 5 października 2019 r. Wystarczające wówczas było, że sąd na skutek pierwszego zażalenia uchylił postanowienie prokuratora, a ten ponownie umorzył postępowanie lub odmówił jego wszczęcia. Wtedy już pokrzywdzony mógł wnieść subsydiarny akt oskarżenia.

Senacka inicjatywa została podjęta na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, który wystąpił o to 13 stycznia 2020 r.  Jak wskazuje uzasadnienie złożonego projektu, Senat w pełni podzielił argumentację Rzecznika.

II.518.4.2019

RPO: nagrywanie czynności ze śledztwa i procesu karnego powinno być obligatoryjne

Data: 2020-03-12
  • Rzecznik Praw Obywatelskich upomina się o obligatoryjne nagrywanie czynności protokołowanych w postępowaniu karnym - i podczas śledztwa, i procesu 
  • Nagrywanie przesłuchań ze śledztwa ograniczałoby ryzyko naruszania praw osób przesłuchiwanych, zwłaszcza gdy nie mają obrońcy
  • Chroniłoby zarazem policjantów i prokuratorów przed pomówieniami o nadużycie uprawnień
  • Nagrania byłyby jedynie załącznikiem do tradycyjnego protokołu, pozwalającym na rozwianie ewentualnych wątpliwości co do jego zgodności z faktycznym przebiegiem czynności

Skargi obywateli  wskazują, że ten problem jest cały czas aktualny. Tymczasem od ponad dwóch lat RPO nie otrzymuje odpowiedzi Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie.

24 października 2017 r. i 30 listopada 2017 r. Adam Bodnar zwracał się do ministra z postulatami rozszerzenia zakresu obowiązku nagrywania toku czynności protokołowanych w postępowaniu karnym. Chodzi o zapewnienie prawidłowego toku postępowania karnego oraz zagwarantowanie, że orzeczenie sądu wydano na podstawie prawidłowych ustaleń.

Dziś Kodeks postępowania karnego dopuszcza możliwość utrwalania  za pomocą urządzenia rejestrującego obraz lub dźwięk protokołowanych czynności - o czym należy uprzedzić osoby w nich uczestniczące. Przesłuchanie świadka lub biegłego nagrywa się w przypadku obawy, że  w dalszym postępowaniu nie będzie to możliwe. Nagrywa się też przesłuchanie pokrzywdzonego w sprawach o przestępstwo na tle seksualnym.

Z kolei art. 147 § 2b Kpk  stanowi, że przebieg rozprawy utrwala się za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk - chyba że jest to niemożliwe ze względów technicznych. 

W ocenie RPO  wprowadzenie obligatoryjności nagrywania dźwięku czynności protokołowanych doprowadziłoby do możliwości pełnego odtworzenia wypowiedzi świadków na dalszym etapie postępowania karnego - gdyby była taka potrzeba.

Nagrywanie przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym pozwoliłoby na ograniczenie ryzyka naruszania praw procesowych osób przesłuchiwanych (zwłaszcza tych występujących bez obrońcy lub pełnomocnika), np. poprzez ograniczenie możliwości wywierania niedozwolonego wpływu na ich treść. Chroniłoby to także funkcjonariuszy publicznych - policjantów i prokuratorów - przed pomówieniami o nadużycie uprawnień lub niedochowanie obowiązków.

Z kolei nagrywanie rozpraw apelacyjnych i kasacyjnych - w toku których co do zasady nie prowadzi się postępowania dowodowego - umożliwiałoby wierne odtworzenie wypowiedzi, stanowisk i wniosków stron.

Choć art. 147 § 2b Kpk  przewiduje, że zasadą jest nagrywanie rozprawy, szeroko zakreślony wyjątek od tej zasady („niemożliwośc ze względów technicznych”) powoduje, że często nagrywanie nie jest dokonywane. Sąd Najwyższy przyjął nienagrywanie rozpraw jako formę zasady; w 2018 r. żadna rozprawa kasacyjna nie była rejestrowana.

Intencją RPO nie jest zastąpienie w postępowaniu karnym protokołu tradycyjnego protokołem elektronicznym - na wzór postępowania cywilnego czy wykroczeniowego. Nagranie dźwięku stanowiłoby jedynie załącznik do protokołu, pozwalający na rozwianie ewentualnych wątpliwości co do jego zgodności z faktycznym tokiem czynności procesowej.

Od ponad 2 lat RPO nie otrzymał odpowiedzi MS w tej sprawie. Tymczasem zgodnie z ustawą  o Rzeczniku Praw Obywatelskich, organy państwa, do których zwróci się RPO, są obowiązane ustosunkowywać się do jego ogólnych ocen, uwag i opinii.

A od 2017 r. problem nie utracił na aktualności. Tymczasem przeprowadzone od tego czasu zmiany Kpk całkowicie pomijały tę kwestię.

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się ponownie do ministra Zbigniewa Ziobry o ustosunkowanie się do tych postulatów.

II.519.1039.2017

Prawa pokrzywdzonego przestępstwem. Inicjatywa legislacyjna Senatu na prośbę Rzecznika

Data: 2020-03-04
  • Osoba pokrzywdzona przestępstwem może mieć trudności z wniesieniem do sądu własnego, tzw. subsydiarnego aktu oskarżenia - jeśli prokuratura zdecydowała nie ścigać sprawcy  
  • Niedawna zmiana prawa w tym zakresie utrudni pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności karnej 
  • RPO dostrzega wręcz ryzyko całkowitego uniemożliwienia przez prokuraturę wytoczenia "prywatnego" procesu sprawcy przestępstwa
  • Na prośbę Adama Bodnara Senat podjął inicjatywę ustawodawczą, która przywracałaby poprzedni stan prawny - korzystniejszy dla ofiar przestępstwa

13 stycznia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w tej sprawie. Przewodniczący senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Aleksander Pociej odpisał RPO, że 18 lutego 2020 r. Komisja Ustawodawcza rozważyła podjęcie inicjatywy ustawodawczej dotyczącej zmiany Kodeksu postępowania karnego w tym zakresie i wniosła do Marszałka Senatu o podjęcie inicjatywy (druk senacki nr 74). Projekt skierowano do Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.

Jak było? Jak jest? 

5 października 2019 r. weszła w życie nowelizacja Kodeksu postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw z 19 lipca 2019 r. Zmieniła ona 130 przepisów Kpk. Z punktu widzenia ochrony praw obywatelskich RPO był krytyczny wobec zmian. Ograniczają bowiem prawa stron postępowania i wprowadzają zagrożenia dla prawidłowego toku procesu. Zdecydowana większość postulatów Rzecznika nie została jednak uwzględniona. Dotyczy to także art. 330 § 2 Kpk, który określa warunki wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia.

W poprzednim stanie prawnym - gdy prokurator umarzał postępowanie przygotowawcze lub odmawiał jego wszczęcia - pokrzywdzony mógł zaskarżyć to postanowienie do sądu (jak i dziś). W przypadku jednak uchylenia tej decyzji prokuratora przez sąd oraz ponownego identycznego postanowienia prokuratora, pokrzywdzony mógł bezpośrednio sam wnieść do sądu subsydiarny akt oskarżenia.

Po nowelizacji droga ta została wydłużona. Jeśli teraz prokurator ponownie odmawia postępowania lub je umorzy, postanowienie to powinno zostać najpierw zaskarżone do prokuratora nadrzędnego. Dopiero jeśli ten podtrzyma decyzję prokuratora podległego, pokrzywdzony może sam wnieść akt oskarżenia.

Zmianę uzasadniano pełniejszą kontrolą prokuratora nadrzędnego nad prawidłowością wykonania zaleceń sądu, który uchylił pierwotną decyzję prokuratora prowadzącego sprawę.

Wątpliwości RPO

W ocenie Rzecznika zmiana budzi wątpliwości pod kątem konstytucyjnej zasady dostępu do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).

Konieczność dwukrotnego (a nie - jak dotychczas - jednokrotnego) zaskarżenia decyzji prokuratora wydłuża cały proces dla pokrzywdzonego. Rodzi to dodatkowe koszty na adwokata (subsydiarny akt oskarżenia musi być sporządzony przez profesjonalnego pełnomocnika). Ponadto w skrajnych przypadkach może to doprowadzić do przedawnienia karalności, zwłaszcza, gdy zażalenie dotyczy odmowy wszczęcia postępowania (wtedy nie następuje wydłużenie okresu przedawnienia czynu).

Odnosząc się do argumentu uzasadnienia, jakoby zażalenie do prokuratora nadrzędnego dawało mu możliwość kontroli prawidłowości procedowania przez prokuratora podległego, RPO wskazuje, że i tak ma on wiele skutecznych środków takiej kontroli. Może np. wydawać wiążące polecenia co do czynności procesowych; zmieniać albo uchylać decyzje prokuratora podległego oraz samemu wykonywać czynności.

Nowy przepis rodzi także niebezpieczeństwo instrumentalnego wykorzystania - w celu całkowitego uniemożliwienia pokrzywdzonemu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Warunkiem tego jest bowiem utrzymanie ponownego postanowienia o odmowie postępowania lub jego umorzeniu przez prokuratora nadrzędnego. Nie jest to możliwe, gdy prokurator nadrzędny uchyli postanowienie prokuratora podległego, a ten ponownie, po raz trzeci, odmówi wszczęcia postępowania lub je umorzy. Wtedy pokrzywdzony może jedynie zażalić się do prokuratora nadrzędnego, który ponownie może uchylić to postanowienie, po czym prokurator podległy może ponownie umorzyć lub odmówić postępowania itd.

Jedynym ograniczeniem czasowym rozpoznawania sprawy byłby wtedy upływ przedawnienia karalności danego czynu. Na żadnym etapie procedowania pokrzywdzony nie mógłby skierować subsydiarnego aktu oskarżenia.

Zgodnie z Prawem o prokuraturze wydawać wiążące polecenia prokuratorom podległym mogą wszyscy prokuratorzy nadrzędni. Rodzi to niebezpieczeństwo "ręcznego” sterowania decyzjami prokuratora przez czynnik polityczny, jakim jest Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny - także w zakresie całkowitego uniemożliwienia w opisany sposób wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia.

Samo istnienie takiej konstrukcji prawnej - nawet jeśli nie będzie wykorzystywana - już jest istotnym naruszeniem art. 45 ust. 1 Konstytucji.

Nowy przepis utrudnia zatem pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności karnej oraz godzi w społeczne poczucie sprawiedliwości. W efekcie uszczerbku doznają uprawnienia pokrzywdzonego co do możliwości uzyskania naprawnienia szkody wywołanej przestępstwem, w tym dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia. Może on wprawdzie wystąpić przeciw sprawcy z powództwem cywilnym, lecz ta droga jest zdecydowanie bardziej skomplikowana i kosztowna.

II.518.4.2019

Państwowa kompensata dla ofiar przestępstw - wciąż za mało znana i wykorzystywana. Propozycje RPO dla Senatu

Data: 2020-02-11
  • Ofiary niektórych przestępstw mają prawo do państwowej kompensaty
  • Instytucja ta jest jednak wykorzystywana stosunkowo rzadko
  • RPO proponuje Senatowi zmiany, które usprawniłyby jej przyznawanie
  • Chodzi też o zwiększenie świadomości takiego uprawnienia dla pokrzywdzonych przestępstwem

O rozważenie inicjatywy ustawodawczej przez Senat Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do marszałka Tomasza Grodzkiego.

Ustawę o państwowej kompensacie przysługującej ofiarom niektórych czynów zabronionych uchwalono 7 lipca 2005 r. Jest ona świadczeniem pieniężnym przyznawanym ofiarom niektórych przestępstw lub ich bliskim. Nie ma ona charakteru zadośćuczynienia, służy jedynie pokryciu kosztów leczenia, rehabilitacji czy pogrzebu, utraconych zarobków i innych środków utrzymania.

Na podstawie sygnałów od obywateli i z publikacji prasowych Adam Bodnar wysuwa wniosek, że instytucja kompensaty jest wykorzystywana stosunkowo rzadko. W 2015 r. - m. in. po wystąpieniach prof. Ireny Lipowicz, ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich, ustawę znowelizowano. Podniesiono górną granicę kwoty kompensaty, wykreślono zapisy wykluczające jej przyznanie w niektórych przypadkach umorzenia postępowania, ponadto umożliwiono jej przyznanie w razie niewykrycia sprawcy przestępstwa. Pokrzywdzony został zwolniony od kosztów postępowania przed sądem cywilnym.

W ocenie RPO zmiany niestety nie przyczyniły się znacząco do zwiększenia liczby przyznawanych kompensat ani do też podwyższenia ich łącznej wysokości. Po nowelizacji, w latach 206-2017 liczba kompensat spadła  do 28 i 26 rocznie w skali kraju.  Od 2018 r. następuje powolny wzrost, lecz wciąż jest ich mniej niż w latach 2014-2015, gdy przyznano ich po 47.

Istotnym problemem jest bardzo niska świadomość istnienia tej instytucji, co przekłada się na małą liczbę wniosków o przyznanie kompensat. W tej sytuacji Rzecznik widzi potrzebę wprowadzenia zmian, które usprawniłyby ich przyznawanie i zwiększyły świadomość tej możliwości.

Propozycje RPO

  • Przyspieszenie postępowań dotyczących przyznania kompensaty. Ważne jest, aby była ona przyznawana możliwie szybko. Służyłoby temu wprowadzenie maksymalnego terminu rozpoznania sprawy o jej przyznanie. Zwróciłoby to uwagę sądów na konieczność priorytetowego rozpoznawania takich spraw.
  • Modyfikacja systemu przyznawania zaliczki na poczet kompensaty jako zabezpieczenia roszczenia według Kodeksu postępowania cywilnego. Zaliczka obejmuje tylko tę część kompensaty, która dotyczy pokrycia niezbędnych kosztów leczenia, rehabilitacji lub pogrzebu – wyłączona jest zaś utrata zarobków. Tymczasem szkoda na zdrowiu wskutek przestępstwa osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą lub utrzymujących się z pracy dorywczej może oznaczać nagłą utratę źródła dochodu.
  • Wprowadzenie do ustawy odwołania do przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o zabezpieczeniu. Z legislacyjnego punktu widzenia takie uregulowanie zaliczki nie budzi zastrzeżeń, ale może przyczyniać się do niewielkiej świadomości istnienia samej kompensaty. Zasadne jest zatem kompleksowe uregulowanie wszystkich aspektów kompensaty w ustawie, tym bardziej, że wzór pouczenia dla pokrzywdzonego odsyła jedynie do niej - nie wskazuje, że część uregulowań umieszczono w Kpc.

II.518.15.2014

Poszkodowana w wypadku drogowym z szansą na nawiązkę. SN uwzględnił  kasację Rzecznika

Data: 2020-02-06
  • Poszkodowanej w wypadku drogowym pani Urszuli sąd odmówił przyznania nawiązki od osoby winnej wypadku, której sprawę umorzono
  • Sąd argumentował, że pani Urszula dostała już odszkodowanie z OC sprawcy; jeśli uważa, że jest ono za niskie, to może pozwać ubezpieczyciela
  • Sąd zignorował przepisy, które jasno wskazują, że postępowanie wobec sprawcy można umorzyć i go nie karać, ale pod warunkiem zasądzenia nawiązki lub naprawienia szkody 
  • Na wniosek RPO Sąd Najwyższy uchylił tę decyzję Sądu Okręgowego w C. i zwrócił mu sprawę do ponownego zbadania

- Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej nie stanowi ubezpieczenia odpowiedzialności karnej – pisał m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich w kasacji złożonej na korzyść pani Urszuli do Sądu Najwyższego.

Historia sprawy pani Urszuli

W wypadku samochodowym z winy pani Elżbiety pani Urszula - która jechała rowerem i została potrącona - doznała złamania trzonu kręgu, stłuczenia biodra i uda. 

Sąd rejonowy warunkowo umorzył postępowanie wobec oskarżonej (z uznaniem jej winy za wypadek) - bez zobowiązania do naprawienia szkody poszkodowanej. Stwierdził bowiem, że tej szkody nie da się oszacować. Na mocy art. 67 § 3 Kodeksu karnego nałożył jednak na sprawczynię obowiązek zapłacenia pani Urszuli 15 tys. zł nawiązki, a także wpłatę 1000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej).

Pani Elżbieta odwołała się, tłumacząc, że 16 tys. przekracza jej możliwości: jest wdową i żyje z renty rodzinnej. Nigdy też nie była karana. Zasady ruchu naruszyła nieumyślnie i miała ubezpieczenie OC. A ubezpieczyciel wypłacił pani Urszuli 7 tys. zł odszkodowania.

Sąd okręgowy uznał tę argumentację i uchylił nawiązkę oraz świadczenie na Fundusz. Wskazał, że jeśli odszkodowanie nie rekompensuje całości szkody, to pani Urszula może pozwać ubezpieczyciela

Argumenty kasacji RPO

Rzecznik zaskarżył wyrok sądu okręgowego w części uchylającej nawiązkę. Ocenił to jako rażące naruszenie prawa karnego materialnego. Przy warunkowym umorzeniu postępowania sąd ma bowiem dwie możliwości: albo nakaże sprawcy, by naprawił szkodę, albo zobowiąże go do wypłaty poszkodowanemu nawiązki (art. 67 § 3 Kodeksu karnego).

Szacowanie szkody  może okazać się kłopotliwe, zwłaszcza jeśli naruszone zostały wartości niematerialne. Wymierzenie nawiązki jest prostsze - ale oceniając sytuację, sąd musi się kierować sytuacją ofiary i nie może po prostu z nawiązki zrezygnować (w przeciwieństwie do pozostałych środków probacyjnych).

Nawiązka ma w sobie element kary - sprawca, któremu warunkowo umarza się karę, nie jest całkowicie zwolniony z odpowiedzialności. Nie jest to jednak kara sama w sobie - więc nie można się tu kierować tylko tym, że sprawca ma pozytywną prognozę kryminologiczną i nie potrzebne jest korygowanie jego zachowania poprzez karę.

Jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 30 maja 2018 r., "decydującą przesłanką powinien być interes pokrzywdzonego w otrzymaniu chociaż części odszkodowania w odpowiednio szybkim czasie”. 

Uchylając nawiązkę, sąd odwoławczy nie ocenił zaś, na ile ubezpieczyciel naprawił już szkodę. Arbitralnie odesłał panią Urszulę na drogę postępowania cywilnego celem ustalenia pełnej rekompensaty szkody i zadośćuczynienia.

Ponadto ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej nie stanowi ubezpieczenia odpowiedzialności karnej. Jak słusznie wskazał SN w uchwale z 20 czerwca 2010 r., "korzystanie przez sprawcę przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów nie wyłącza ani nakazu orzeczenia obowiązku naprawienia szkody, ani możliwości orzeczenia - zamiast tego obowiązku - nawiązki”.

Wyrok SN

Na posiedzeniu 4 lutego 2020 r. Sąd Najwyższy w Izbie Karnej uwzględnił kasację RPO (IV KK 327/19).

W ocenie SN uchylenie rozstrzygnięcia co do nawiązki przez sąd II instancji nie mogło być uzasadnione stwierdzeniami odwołującymi się do dotychczasowego trybu życia oskarżonej oraz faktu, że pokrzywdzona otrzymała już „niemałe kwoty" z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania od ubezpieczyciela.

Sprawa wraca do sądu okręgowego z wytycznymi SN, które są wiążące. - Nie istnieją żadne przeszkody do wydania przez sąd odwoławczy w postępowaniu ponownym orzeczenia, którego konsekwencją byłoby utrzymanie w mocy, czy też modyfikacja zawartego w wyroku sądu pierwszej instancji rozstrzygnięcia w przedmiocie nawiązki - stwierdził SN.

II.511.333.2019

Będzie ponowna analiza umorzenia sprawy o gwałt. SN uwzględnił kasację RPO

Data: 2020-01-31
  • Kobieta, która zgłosiła gwałt, została skazana na pozbawienie wolności za składanie fałszywych zeznań.
  • Prokuratura umorzyła zaś śledztwo przeciw podejrzanemu o gwałt- mimo nagrania pokrzywdzonej, na którym mężczyzna przyznał się do winy
  • Sprawa zyskała medialny rozgłos. RPO złożył kasację w sprawie decyzji sądu, który utrzymał postanowienie o umorzeniu śledztwa 
  • Sąd Najwyższy uwzględnił kasację i nakazał ponowne zbadanie sprawy umorzenia przez sąd I instancji

Do RPO trafiła sprawa kobiety, nazywanej przez media Katarzyną, która złożyła zawiadomienie o gwałcie. Wielokrotnie zgłaszała, że boi się mężczyzny, a jej rodzina w obawie przed napastującym ją człowiekiem założyła monitoring. Kobieta przedstawiła policji dowody potwierdzające jej wersję wydarzeń, w tym - nagranie, na którym podejrzany w sprawie przyznał się do winy.

Tymczasem prokuratura umorzyła śledztwo przeciw mężczyźnie. Kobieta zaskarżyła to postanowienie, jednak sąd rejonowy utrzymał je w mocy. W międzyczasie kobieta została skazana w oddzielnej sprawie za składanie fałszywych zeznań dotyczących szczegółów jej relacji z mężczyzną oskarżanym o gwałt.

Zwróciła się do RPO o złożenie kasacji od decyzji sądu utrzymującej w mocy umorzenie śledztwa w sprawie przemocy seksualnej.

Kasacja RPO 

RPO ma prawo wniesienia kasacji od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie. W swej kasacji RPO zaskarżył prawomocne postanowienie sądu rejonowego utrzymujące w mocy postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa prowadzonego przeciwko podejrzanemu. Wniósł o jego uchylenie i ponowne rozpoznanie przez sąd.

W ocenie RPO decyzja o umorzeniu śledztwa zapadła przedwcześnie. W sprawie istniały liczne niejasności, sąd nie rozważył wszystkich zarzutów z zażalenia pełnomocnika pokrzywdzonej, a także arbitralnie odmówił wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonej.

Co więcej zgromadzony materiał dowodowy sprawy był niepełny i wymagał poszerzenia. Pominięte zostały także niektóre zeznania świadków, które być może, doprowadziłyby do usunięcia istniejących rozbieżności i wątpliwości. RPO podkreślił, że w tak złożonej dowodowo sprawie, wiarygodność podejrzanego i pokrzywdzonej winna być weryfikowana wszelkimi możliwymi czynnościami procesowymi.

30 stycznia 2020 r. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację RPO. Uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania do sądu.

Gwałt to dalej społeczne tabu

Na temat gwałtów wciąż funkcjonuje wiele społecznych mitów. Jednym z ncih jest mit „nieznajomego” – przekonanie, że za gwałt odpowiada tajemniczy nieznajomy z ciemnej uliczki. Z badań naukowych wynika jednak, że najczęściej popełniają je osoby znane ofierze przemocy seksualnej - w tym byli lub obecni partnerzy.

Według raportu Fundacji STER z 2016 r. „Przełamać tabu, Raport o przemocy seksualnej”,  „najczęściej sprawcą gwałtu był były (63,3 procent) lub obecny partner (21,4 procent). Najczęściej wskazywanym sprawcą próby gwałtu jest były partner (34 procent), kolega/przyjaciel (27,2 procent), mężczyzna znany „z widzenia” (20,4 procent) lub dopiero co poznany (18,4 procent). Tylko w ponad 16 procentach przypadków próby gwałtu dokonał mężczyzna nieznany kobiecie.

Kolejne fałszywe przekonanie dotyczy przeświadczenia, że ofiara gwałtu zawsze się broni i walczy z napastnikiem - badania kliniczne z 2017 r. w Szwecji wykazały, że 70% przebadanych ofiar gwałtu odczuwało paraliżujący lęk podczas napaści i nie było w stanie odeprzeć ataku, walczyć.

Osoby, które doświadczyły przemocy seksualnej muszą mierzyć się również z odrzuceniem społecznym i negatywnymi stereotypami. Tymczasem gwałt nie może być usprawiedliwiony strojem czy spożyciem alkoholu. 

A badania wskazują, że osoba, która przeżyły próbę gwałtu lub gwałt, doświadcza licznych negatywnych skutków tego zdarzenia: odrzucenie społeczne, spadek poczucia własnej wartości, kłopoty w  relacjach, niepokój i  ataki paniki, kłopoty ze snem i koncentracją, problemy w pracy lub z nauką oraz depresję.

67% spraw o gwałt kończy się w prokuraturze

Tak głęboko zakorzenione w społeczeństwie stereotypy powodują, że mało która osoba, która doświadczyła przemocy seksualnej, decyduje się zgłosić sprawę na policję. Cytowane badanie „Przełamać tabu, Raport o przemocy seksualnej” wskazuje, że 92% uczestniczek badania nie zgłosiło gwałtu na policji.

Oprócz problemu niezgłaszania gwałtów przez poszkodowanych można zauważyć, że bardzo mały odsetek spraw trafia do sądów. Według danych Komendy Głównej Policji, w  2017 roku wszczęto 2486 postępowań w sprawach dotyczących zgwałcenia, stwierdzono 1262 przestępstwa, wykryto – 1050.

Fundacja STER wskazuje natomiast, że „od 27 stycznia 2014 do 30 czerwca 2015 roku – zarejestrowano w prokuraturach na terenie całej Polski 5525 spraw z art. 197 Kodeksu karnego. W 4172 sprawach wszczęto postępowanie przygotowawcze, co stanowi 76 procent.  W badanym okresie wydano 771 postanowień prokuratorskich o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego (14 procent). 386 spraw (7 procent) zostało umorzonych przed wszczęciem (w  trybie art. 308 K.p.k.). Szczególnie alarmująca jest skala umorzeń postępowań prokuratorskich w sprawach dotyczących przestępstwa zgwałcenia – umorzono 2561 spraw spośród 4172 wszczętych postępowań, czyli 61 procent. Jeśli zsumujemy odmowy wszczęcia postępowania i umorzenia, to okazuje się, że 67 procent spraw zostaje zakończonych w prokuraturze i nie trafia do sądu […]. W  dziesięciu prokuraturach rejonowych łączny odsetek odmów wszczęcia postępowania przygotowawczego i  jego umorzenia, w  tym umorzenia przed wszczęciem, wynosi ponad 90 procent spraw.

Nawet jeśli sprawa trafia do sądu, to zazwyczaj sprawca otrzymuje wyrok w zawieszeniu.

II.519.655.2018

RPO: zapewnić pełnię praw osobie pokrzywdzonej przestępstwem  

Data: 2020-01-31
  • Osoba pokrzywdzona przestępstwem nie ma zapewnionych w pełni praw w procesie karnym w postępowaniu odwoławczym - wskazuje RPO
  • Jeśli pełnomocnik takiej osoby lub prokurator nie zarzuci w apelacji sądowi I instancji, że pominął jedno ze znamion przestępstwa w opisie czynu sprawcy, to sąd apelacyjny będzie musiał wydać wyrok uniewinniający
  • Taki jest efekt zmiany przepisów Kodeksu postępowania karnego obowiązującej od 2016 r.  
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się Ministra Sprawiedliwości, by rozważył zainicjowanie zmiany przepisów

Załóżmy, że zostałeś pobity na ulicy i okradziony (zabrano ci portfel). To jest rozbój. Jeśli jednak sąd w I instancji wymierzy karę za rozbój, ale w opisie sytuacji pominie sprawę portfela – skupiając się na pobiciu, utrzymanie tej kary zależy tylko od tego, co zostanie napisane w apelacji. Jeśli twój prawnik złoży apelację, w której nie będzie mowy o złym opisie czynu, to sąd II instancji będzie MUSIAŁ sprawcę uniewinnić -  i to mimo zgromadzenia wszystkich dowodów jego winy.

Tak działa zmodyfikowany art. 434 § l Kpk. Wynika z niego, że jeśli sąd I instancji w opisie przestępstwa,  które przypisał oskarżonemu, pominie jedno z ustawowych znamion tegoż czynu, to sąd II instancji nie może poprawić opisu czynu na niekorzyść oskarżonego. A jeśli opis czynu nie wypełnia przestępstwa, to oskarżonego trzeba uniewinnić.

Według RPO taki kształt przepisów nie zapewnia w wystarczającym stopniu praw pokrzywdzonego. Bo jego prawnik nie może po prostu złożyć apelacji, zakładając, że jeśli się myli, to sąd II instancji ją po prostu oddali. W tym przypadku błąd w apelacji (niewskazanie błędu w opisie czynu) powoduje uniewinnienia człowieka, który spowodował krzywdę.

W ocenie Rzecznika sąd odwoławczy, badając obrazę przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu, winien brać pod uwagę rzeczywiście dokonany czyn przypisany sprawcy, nie zaś jedynie sformułowany w tymże wyroku opis czynu.

Rzecznik przyłączył się do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie pytania prawnego Sądu Okręgowego w Szczecinie (sygn. akt P 15/19)  w takiej sprawie.

Zaprezentował stanowisko w przeważającej części zbieżne z poglądem sądu. Uznał, że art. 434 § l Kpk jest niezgodny z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji.

W ocenie RPO problem podniesiony w pytaniu prawnym wymaga podjęcia inicjatywy ustawodawczej. Zasygnalizowany przez sąd problem budzi istotne wątpliwości co do zasadności utrzymywania w mocy obecnych rozwiązań.  Zarazem problem ten można rozwiązać bez konieczności oczekiwania na orzeczenie TK - na drodze legislacyjnej.

II.510.857.2019 

 

Trudniej ścigać sprawcę przestępstwa z oskarżenia prywatnego. Rzecznik prosi Senat o inicjatywę zmiany prawa

Data: 2020-01-21
  • Osobie pokrzywdzonej przestępstwem będzie trudniej wnieść do sądu własny, tzw. subsydiarny akt oskarżenia - jeśli prokuratura zdecydowała nie ścigać sprawcy  
  • W ocenie RPO taka niedawna zmiana Kodeksu postępowania karnego godzi w społeczne poczucie sprawiedliwości
  • Utrudnia bowiem pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności karnej i zmniejsza uprawnienia pokrzywdzonego do dochodzenia od niego odszkodowania i zadośćuczynienia
  • Rzecznik dostrzega wręcz ryzyko całkowitego uniemożliwienia przez prokuraturę wytoczenia "prywatnego" procesu sprawcy przestępstwa

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego o rozważenie przez Izbę inicjatywy ustawodawczej, która przywróciłaby poprzedni stan prawny - korzystniejszy dla ofiar przestępstwa.

Jak było? Jak jest? 

5 października 2019 r. weszła w życie nowelizacja Kodeksu postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw z 19 lipca 2019 r. Zmieniła ona 130 przepisów Kpk, w tym regulację dotyczącą wnoszenia przez osobę pokrzywdzoną przestępstwem subsydiarnego aktu oskarżenia wobec sprawcy.

W poprzednim stanie prawnym - gdy prokurator umarzał postępowanie przygotowawcze lub odmawiał jego wszczęcia - pokrzywdzony mógł zaskarżyć to postanowienie do sądu (jak i dziś). W przypadku jednak uchylenia tej decyzji prokuratora przez sąd oraz ponownego identycznego postanowienia prokuratora, pokrzywdzony mógł bezpośrednio sam wnieść do sądu subsydiarny akt oskarżenia.

Po nowelizacji droga ta została wydłużona. Jeśli teraz prokurator ponownie odmówi postępowania lub je umorzy, postanowienie to powinno zostać najpierw zaskarżone do prokuratora nadrzędnego. Dopiero jeśli ten podtrzyma decyzję prokuratora podległego, pokrzywdzony może sam wnieść akt oskarżenia.

Z punktu widzenia ochrony praw obywatelskich RPO był krytyczny wobec projektu zmian Kpk. Wskazywał, że ograniczają one prawa stron postępowania i wprowadzają zagrożenia dla prawidłowego toku procesu. Zdecydowana większość postulatów Rzecznika nie została jednak uwzględniona. Dotyczy to także art. 330 § 2 Kpk, który określa warunki wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia.

Zmianę uzasadniano pełniejszą kontrolą prokuratora nadrzędnego nad prawidłowością wykonania zaleceń sądu, który uchylił pierwotną decyzję prokuratora prowadzącego sprawę.

Wątpliwości RPO

W ocenie Rzecznika zmiana budzi wątpliwości pod kątem konstytucyjnej zasady dostępu do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).

Konieczność dwukrotnego (a nie - jak dotychczas - jednokrotnego) zaskarżenia decyzji prokuratora wydłuża cały proces dla pokrzywdzonego. Rodzi to dodatkowe koszty na adwokata (subsydiarny akt oskarżenia musi być sporządzony przez profesjonalnego  pełnomocnika). Ponadto w skrajnych przypadkach może to doprowadzić do przedawnienia karalności, zwłaszcza, gdy zażalenie dotyczy odmowy wszczęcia postępowania (wtedy nie następuje wydłużenie okresu przedawnienia czynu).

Odnosząc się do argumentu uzasadnienia, jakoby zażalenie do prokuratora nadrzędnego dawało mu możliwość kontroli prawidłowości procedowania przez prokuratora podległego, RPO wskazuje, że i tak ma on wiele skutecznych środków takiej kontroli. Może np. wydawać wiążące polecenia co do czynności procesowych; zmieniać albo uchylać decyzje prokuratora podległego oraz samemu wykonywać czynności.

Nowy przepis rodzi także niebezpieczeństwo instrumentalnego wykorzystania - w celu całkowitego uniemożliwienia pokrzywdzonemu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia.

Warunkiem tego jest bowiem utrzymanie ponownego postanowienia o odmowie postępowania lub jego umorzeniu przez prokuratora nadrzędnego. Nie jest to możliwe, gdy prokurator nadrzędny uchyli postanowienie prokuratora podległego, a ten ponownie, po raz trzeci, odmówi wszczęcia postępowania lub je umorzy. Wtedy pokrzywdzony może jedynie zażalić się do prokuratora nadrzędnego, który ponownie może uchylić to postanowienie, po czym prokurator podległy może ponownie umorzyć lub odmówić postępowania itd.

Jedynym ograniczeniem czasowym rozpoznawania sprawy byłby wtedy upływ przedawnienia karalności danego czynu. Na żadnym etapie procedowania pokrzywdzony nie mógłby skierować subsydiarnego aktu oskarżenia.

Ponadto - zgodnie z Prawem o prokuraturze – wydawać wiążące polecenia prokuratorom podległym mogą wszyscy prokuratorzy nadrzędni. Rodzi to niebezpieczeństwo „ręcznego” sterowania decyzjami prokuratora przez czynnik polityczny, jakim jest Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny - także w zakresie całkowitego uniemożliwienia w opisany sposób wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia.

Samo istnienie takiej konstrukcji prawnej - nawet jeśli nie będzie wykorzystywana - już jest istotnym naruszeniem art. 45 ust. 1 Konstytucji.

Nowy przepis utrudnia zatem pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności karnej oraz godzi w społeczne poczucie sprawiedliwości. W efekcie uszczerbku doznają uprawnienia pokrzywdzonego co do możliwości uzyskania naprawnienia szkody wywołanej przestępstwem, w tym dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia.  Może on wprawdzie wystąpić przeciw sprawcy z powództwem cywilnym, lecz ta droga jest zdecydowania bardziej skomplikowana i kosztowna – podkreśla Rzecznik.

II.518.4.2019

RPO o wadach projektów pouczeń dla podejrzanego, pokrzywdzonego i świadka

Data: 2019-11-18
  • Napisane hermetycznym językiem; niezrozumiałe dla osób bez wykształcenia prawniczego; niespełniające wymogów prawa europejskiego
  • Tak RPO ocenia ministerialne projekty wzorów pouczeń o uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego, pokrzywdzonego oraz świadka w sprawach karnych
  • Nie wskazują one, kto, kiedy, jak i gdzie składa określone pismo procesowe i jakie uprawnienie w ten sposób realizuje
  • Zabrakło też informacji, że prawo do obrońcy przysługuje podejrzanemu już od pierwszej chwili zatrzymania

Minister Sprawiedliwości przesłał Rzecznikowi Praw Obywatelskich do zaopiniowania projekty rozporządzeń w sprawie określenia wzorów pouczeń o uprawnieniach i obowiązkach tych grup w postępowaniu karnym.

- Wzory nie wskazują, kto, kiedy, jak i gdzie składa określone pismo procesowe lub dokonuje danej czynności prawnej oraz jakie uprawnienie w ten sposób realizuje – ocenia Adam Bodnar.

Nie stanowią one skutecznego środka ochrony praw uczestników postępowania. Osoba niemająca wykształcenia prawniczego nie dowie się z nich o swej sytuacji prawnej i o możliwościach podjęcia działań bez konieczności skorzystania z pomocy profesjonalnego prawnika.

Wbrew uzasadnieniu projektów język wzorów pouczeń nie jest  prosty i przystępny. Pouczenia nie zwracają się ku obywatelowi jako odbiorcy komunikatu. To suchy opis praw, z którego osoba nieposiadająca wykształcenia prawniczego nie jest w stanie wiele wyczytać.

Pouczenia dla podejrzanego i pokrzywdzonego nie spełniają wymogów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/13/UE z 22 maja 2012 r. w sprawie prawa do informacji w postępowaniu karnym oraz dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw.

Według obu dyrektyw informacje powinny być udzielane prostym i przystępnym językiem, z uwzględnieniem szczególnych potrzeb osób podejrzanych, oskarżonych i pokrzywdzonych.

Pouczenia dla podejrzanego

Zabrakło informacji, że prawo do pomocy adwokata lub radcy prawnego przysługuje podejrzanemu już od pierwszej chwili zatrzymania. A stanowi o tym dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z  22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym i w postępowaniu dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania oraz w sprawie prawa do poinformowania osoby trzeciej o pozbawieniu wolności i prawa do porozumiewania się z osobami trzecimi i organami konsularnymi w czasie pozbawienia wolności.

Dyrektywa ta powinna była zostać wprowadzona do polskiego prawa do 2016 r. Resort sprawiedliwości uznał jednak, że polskie przepisy są z nią zgodne, a żadne zmiany nie są potrzebne. Tymczasem Komitet ONZ Przeciwko Torturom wskazał niedawno, że Polska powinna zapewnić zgodność swego prawa i praktyki z tą dyrektywą.

W pouczeniu jednym ciągiem zawiadamia się podejrzanego zarówno o prawie do składania wyjaśnień, jak o prawie do odmowy składania wyjaśnień lub odmowy odpowiedzi na pytania, bez konieczności podania przyczyn. Oba te prawa powinno się wyszczególnić w osobnych punktach.

Równie nieczytelne jest określenie prawa do korzystania z obrońcy. Wskazano możliwość skorzystania z pomocy obrońcy wybranego przez siebie, jak i z obrońcy z urzędu. Są to jednak dwa zupełnie różne uprawnienia.

Wskazanie zaś, że o obrońcę z urzędu można się ubiegać w terminie 7 dni od złożenia aktu oskarżenia może wprowadzać w błąd. Zgodnie bowiem z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1919 z 26 października 2016 r. w sprawie pomocy prawnej z urzędu dla podejrzanych i oskarżonych w postępowaniu karnym oraz dla osób, których dotyczy wniosek w postępowaniu dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania, prawo do żądania obrońcy z urzędu przysługuje już w momencie pozbawienia wolności. Dyrektywa ta wymaga, aby pomoc obrońcy z urzędu była zapewniona bez zbędnej zwłoki, najpóźniej przed przesłuchaniem przez policję, inny organ ścigania lub organ sądowy.

Pouczenia dla pokrzywdzonego

Analiza wzoru pouczenia dla pokrzywdzonego prowadzi do wniosku, że nie realizuje ono obowiązku informacyjnego wynikającego z dyrektywy 2012/29.

Wskazuje ona: ”Przy pierwszym kontakcie z właściwym organem powinny zostać przekazane informacje o zwrocie kosztów, np. w formie ulotki informującej o podstawowych warunkach zwrotu kosztów”. Wzór pouczenia ogranicza się zaś do zdania: „W zależności od wyniku procesu kosztami wynajęcia pełnomocnika może zostać obciążony oskarżony”. Nie wynika z tego, kto, kiedy, jak i gdzie składa dane pismo, by dostać zwrot kosztów.

Według dyrektywy „przekazywane informacje powinny być wystarczająco szczegółowe, by zagwarantować traktowanie ofiar z szacunkiem oraz umożliwić im podejmowanie świadomych decyzji co do udziału w postępowaniu. W tym kontekście szczególnie istotne znaczenie mają informacje umożliwiające ofierze poznanie aktualnego stanu postępowania. Dotyczy to również informacji pozwalających ofierze na podjęcie decyzji dotyczącej zaskarżenia decyzji o odmowie ścigania”. Tymczasem wzór nie podaje konsekwencji nieskorzystania przez pokrzywdzonego z uprawnień i niezłożenia pism procesowych w wyznaczonych terminach.

Dyrektywa wskazuje, że „należy uznać, że prawo ofiar do bycia wysłuchanym zostało zapewnione, gdy ofiary mają możliwość złożenia oświadczeń lub wyjaśnień na piśmie”. Na takie uprawnienie nie wskazuje wzór pouczenia.

Zgodnie z dyrektywą „należy udostępnić środki chroniące bezpieczeństwo i godność ofiar oraz członków ich rodzin przed wtórną lub ponowną wiktymizacją, zastraszaniem oraz odwetem, takie jak środki tymczasowe, nakazy ochrony bądź sądowe zakazy lub nakazy powstrzymywania się od określonych czynności” oraz że „ofiarom, które zostały uznane za narażone na ponowną i wtórną wiktymizację, zastraszanie oraz odwet, należy zaoferować odpowiednie środki, by chronić je podczas postępowania karnego”. Pouczenie nie zawiera jakichkolwiek informacji o środkach zapobiegawczych dla ochrony praw osoby pokrzywdzonej.

Pouczenia dla świadka

Informacja, że świadek może być wezwany telefonicznie lub w inny sposób, dosłownie powtarza artykuł Kodeksu postępowania karnego. Celowe byłoby jednak podanie przykładowych innych sposobów.

Co do możliwości dochodzenia zwrotu kosztów podróży konieczne jest wskazanie, w jakiej formie świadek może tego dochodzić i jaki ma termin na złożenie takiego wniosku (a to zaledwie 3 dni). Brak odpowiedniego pouczenia może prowadzić do niedotrzymania tego terminu, a tym samym do utraty prawa do zwrotu kosztów. Ponadto projekt milczy o możliwości dochodzenia zwrotu kosztów podróży także przez osobę towarzyszącą świadkowi.

Obecnie przepisy dopuszczają jedynie pomoc psychologiczną dla świadków i osób im najbliższych. Po noweli z 12 lipca 2017 r. Prawa o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, nie ma już w nich mowy o pomocy prawnej dla świadków. Umieszczanie zatem w pouczeniu informacji, że pomoc prawna finansowana z Funduszu Sprawiedliwości jest dostępna, należy uznać za wprowadzenie w błąd.

Adam Bondar zwrócił się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry by poinformował go o zakresie i sposobie uwzględnienia tych uwag.

II.5150.5.2019

Ofierze wypadku drogowego zasądzono zbyt niski zwrot kosztów adwokackich. Kasacja RPO

Data: 2019-11-14
  • Skazując sprawcę wypadku drogowego, sąd zwrócił poszkodowanemu koszty adwokackie poniżej dopuszczalnego pułapu
  • Minimalna stawka takiego zwrotu to 840 zł. Prznajmniej tyle powinien był dostać pan Waldemar jako oskarżyciel posiłkowy 
  • Tymczasem sąd nie tylko należycie nie uzasadnił tej decyzji, ale nawet nie wyjaśnił, jak obliczył, że należy mu się jedynie 588 zł
  • Kasację w tej sprawie na korzyść obywatela złożył Rzecznik Praw Obywatelskich

W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego pokrzywdzony może zgłosić udział w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Przysługują mu wtedy prawa strony postępowania. Może wnosić o przesłuchanie świadków, zadawać im pytania, zgłaszać sądowi własne wnioski. Zabiera też głos na koniec procesu, a od wyroku może się odwołać. 

Sąd zasądza od skazanego wydatki m.in. na rzecz oskarżyciela posiłkowego. Przysługuje mu zwrot "uzasadnionych wydatków", w tym – poniesionych kosztów na czynności pełnomocnika prawnego, który reprezentuje go w toku śledztwa i procesu.

Stawki tych wydatków określa rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Minimalna stawka w przypadku pełnomocnika występującego przed sądem rejonowym w postępowaniu zwyczajnym to 840 zł. Jeśli proces trwa dłużej niż jeden dzień, stawka minimalna ulega podwyższeniu na każdy następny dzień o 20%.

Sąd nie był szczodry dla ofiary wypadku 

W procesie, w którym pan Waldemar był oskarżycielem posiłkowym w sprawie wypadku, sąd rejonowy skazał sprawcę po trzech rozprawach.

Przyznając panu Waldemarowi 588 zł, sąd uznał, że wyższe wynagrodzenie byłoby nazbyt wygórowane.  

Jego pełnomocnik złożył apelację co do tej części wyroku. Podkreślał, że sąd I instancji błędnie zastosował rozporządzenie ministra, przyznając zwrot kosztów poniżej stawki minimalnej.

Sąd okręgowy nie uwzględnił apelacji. Wskazał, że koszty zasądzono w należytej kwocie i odpowiadają one nakładowi pracy pełnomocnika.  

RPO: nie wyliczono, co się składa na zasądzoną kwotę

W ocenie RPO to prawomocne rozstrzygnięcie rażąco naruszyło przepisy. Sąd odwoławczy nie skontrolował bowiem prawidłowo zaskarżonej decyzji sądu I instancji.

Przy zasądzeniu wydatków na rzecz oskarżyciela posiłkowego chodzi o wydatki rzeczywiście poniesione - jeżeli mieszczą się one w granicach między stawką minimalną a maksymalną, określoną w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości.

A sąd I instancji w ogóle nie uzasadnił, jakie obliczenia i okoliczności skłoniły go do zasądzenia panu Waldemarowi pieniędzy poniżej stawki minimalnej. Nie wskazał też poszczególnych sum składających się na przyznaną kwotę.

Tymczasem pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego zgłosił udział w tym charakterze już w postępowaniu przygotowawczym. Podejmował czynności procesowe w imieniu pokrzywdzonych, m.in. analizował akta, składał wnioski dowodowe, brał udział w trzech rozprawach przed sądem rejonowym.

- Zasądzając zatem zwrot kosztów zastępstwa procesowego, sąd rejonowy powinien był ustalić ich wysokość co najmniej w stawce minimalnej – podkreśla RPO.

Jednak sąd I instancji tak nie uczynił. Także i sąd odwoławczy nie wskazał sposobu obliczenia zasądzonej kwoty i nie wyjaśnił, dlaczego uznał, że jest ona odpowiednia. Jego uzasadnienie tej kwestii jest bardzo lakoniczne.

Kasacja zastępcy RPO Stanisława Trociuka wnosi o uchylenie wyroku sądu okręgowego w zaskarżonym zakresie i przekazanie mu tego wątku do ponownego zbadania.

Wyrok SN (aktualizacja)

26 listopada 2020 r. na posiedzeniu bez udziału stron Izba Karna SN wydała wyrok uchylający wyrok w zaskarżonej części. Sprawę przekazano sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. 

II.510.85.2019

Czy planowana komisja ds. pedofilii ma zastąpić sądy? RPO ma wątpliwości

Data: 2019-08-26
  • RPO ma wątpliwości, czy komisja ds. pedofili powinna móc wpisywać do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym osoby, wobec których postępowania karne umorzono z powodu przedawnienia
  • Komisja ma bowiem decydować o ich winie. Tymczasem zgodnie z Konstytucją każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego winy prawomocnym wyrokiem nie stwierdzi sąd 
  • Czy dopuszczalne jest zatem powoływanie organów quasi-sądowych, orzekających w sprawach właściwych dla sądów? - pyta Rzecznik
  • Zarazem podkreśla konieczność zapewnienia praw ofiar przestępstw seksualnych, zwłaszcza tych, którzy nie ukończyli 15. roku życia

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił  marszałek Sejmu Elżbiecie Witek opinię o projekcie ustawy powołującej Państwową Komisję ds. wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 (druk sejmowy nr 3663).

Właściwy jest sam cel ustawy - wobec ujawnionych w ostatnim czasie niedostatków ochrony prawnej małoletnich ofiar przestępczości na tle seksualnym (m.in. chodzi o film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”). Jednak przyznanie Komisji prawa do wydawania postanowień o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym budzi wątpliwości z perspektywy ochrony prawa do prywatności (art. 47 Konstytucji i  art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) oraz standardów odpowiedzialności karnej (art. 42 Konstytucji oraz art. 6 EKPCz). 

Rzecznik pozytywnie ocenia działania legislacyjne dla zapewnienia ochrony praw ofiar przestępstw seksualnych, przy szczególnym uwzględnieniu tych, którzy w chwili ich popełnienia nie ukończyli 15. roku życia. Docenia pochylenie się nad sytuacją osób dorosłych, które dopiero po dłuższym czasie są gotowe, by mówić o przemocy z dzieciństwa. 

Nie ma wątpliwości, że problem powinien zostać rozwiązany. Uprawnienia Komisji mają przede wszystkim wymiar prewencyjny i edukacyjny. Istotne jest również wsparcie ofiar. - Można jednak postawić pytanie, czy konieczne jest powoływanie kolejnego organu do tych celów, czy też może część zadań Komisji nie może być wykonywana przez istniejące organy - podkreśla RPO. 

Podstawowym organem ochrony praw jednostki są bowiem sądy. Ponadto funkcjonują takie organy, jak np. Rzecznik Praw Dziecka. Dlatego powołanie nowego organu powinno być powiązane z rzetelną analizą jego pozycji ustrojowej i zakresu kompetencji.

Wpis do Rejestru może ujawniać ofiary pedofilów

Zasadnicze wątpliwości Rzecznika budzą uprawnienia Komisji do wpisywania osób do Rejestru, który jest częścią Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Na mocy ustawy z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, od 1 października 2017 r. w publicznym rejestrze na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości są dostępne dane osobowe, fotografie i miejscowości, w których przebywają osoby skazane za najpoważniejsze przestępstwa na tle seksualnym. Druga część rejestru, gromadząca również informacje o pozostałych sprawców przestępstw na tle seksualnym, jest dostępna tylko dla przedstawicieli określonych służb, w tym organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości oraz instytucji zajmujących się opieką nad dziećmi. W tej części rejestru są zamieszczone także numery PESEL skazanych i ich adresy zameldowania.

W trakcie prac nad tamtą ustawą Rzecznik wyrażał zastrzeżenia co do zgodności z Konstytucją przepisów o publicznym rejestrze. Miał wątpliwości z punktu widzenia zgodności z prawem do prywatności (art. 47 i 51 Konstytucji)  nie tyle w odniesieniu do sprawcy przestępstw, ile ewentualnych pokrzywdzonych z kręgu bliskich członków rodziny, jak również w ogóle członków rodziny (w małych społecznościach łatwo zidentyfikować takie osoby). 

Wątpliwości te potwierdziły się w praktyce. Do RPO wpływały wnioski członków rodzin osób (w tym dzieci), których dane trafiły do Rejestru. 22 lutego 2018 r. Rzecznik wystąpił w tej sprawie do Ministra Sprawiedliwości, wskazując na wtórną wiktymizację ofiar. Do dziś nie uzyskał odpowiedzi, mimo interwencji u Prezesa Rady Ministrów.

Projekt ustawy o Komisji rozszerza Rejestr o osoby, które może ona wpisać. Przewiduje, że w przypadku odmowy wszczęcia albo umorzenia postępowania z powodu przedawnienia karalności przestępstwa pedofilii, prokurator albo sąd przekazuje sprawę Komisji. Po postępowaniu wyjaśniającym może ona zdecydować o wpisie w Rejestrze lub nie wydać takiego postanowienia. Dane te mają być dostępne bez ograniczeń na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.

To sąd decyduje o wpisie do Rejestru

Dotychczas w Rejestrze umieszczano dane osób skazanych za przestępstwa na tle seksualnym, a także tych, wobec których warunkowo umorzono postępowanie lub orzeczono środki zabezpieczające (w określonych przypadkach sąd może orzec, że dane sprawcy nie trafią do Rejestru). Są tam  także dane nieletnich, wobec których orzeczono środki wychowawcze, poprawcze lub wychowawczo-lecznicze albo którym wymierzono karę na podstawie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich. 

Oznacza to, że umieszczenie danych osoby w Rejestrze jest konsekwencją orzeczenia sądu, przy zachowaniu konstytucyjnych gwarancji oraz niezależności sądów i niezawisłości sędziów. 

- Należy zatem zadać pytanie, czy wobec funkcjonowania w Polsce systemu sądownictwa, dopuszczalne jest powoływanie na podstawie ustawy organów quasi- sądowych orzekających w sprawach właściwych dla sądów – wskazuje Rzecznik. Chodzi o kwestię odpowiedzialności karnej, co do której Konstytucja przewiduje szczególnie silne gwarancje praw jednostki (art. 42 Konstytucji). 

Konstytucyjne prawo do sądu gwarantuje każdemu obronę jego interesów przed niezawisłym organem kierującym się wyłącznie obowiązującym w państwie prawem (wyrok TK z 12 marca 2002 r.). TK co prawda dopuszcza, aby pewne spory dotyczące sytuacji prawnej jednostki były rozstrzygane przez organy niesądowe. Ale to kompetencją sądów musi być jednak ostateczna weryfikacja rozstrzygnięcia organu. 

Jest wysoce wątpliwe, że może to mieć miejsce w wypadku odpowiedzialności karnej. Postępowanie prowadzone przez Komisję odnosi się bowiem do kwestii winy, a postanowienie Komisji jest podstawą umieszczenia danych osoby w Rejestrze. 

Tymczasem zgodnie z art. 42 ust. 3 Konstytucji każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Domniemanie niewinności gwarantuje również art. 6 ust. 2 EKPCz. A postępowanie przed komisją nie uwzględnia gwarancji właściwych dla postępowania karnego (art. 42 ust. 2 Konstytucji oraz art. 6 ust. 3 EKPCz).

W ocenie Rzecznika, realizacja celu ustawodawcy - unikania odpowiedzialności przez sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci - powinna się raczej wiązać ze zmianą terminów przedawnienia ścigania tych przestępstw. W takim wypadku sprawy rozstrzygałby sąd, przy zachowaniu wszystkich gwarancji procesowych.

RPO ma nadzieję, że zgłoszone wątpliwości uda się usunąć w toku prac parlamentarnych.

VII.501.136.2019

Natychmiastowy nakaz opuszczenia mieszkania dla sprawcy przemocy. RPO pozytywnie o projekcie rządu

Data: 2019-08-22
  • Rząd proponuje, by policja mogła nakazywać sprawcy przemocy w rodzinie, który zagraża życiu lub zdrowiu ofiary, natychmiastowe opuszczenie wspólnego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia, a także - zakazywać zbliżania się do niego 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna się tego domagał w imię szybkiej i skutecznej ochrony praw ofiar
  • Obecne procedury, umożliwiające sądowy nakaz opuszczenia lokalu, są bowiem zbyt długotrwałe; nie przewidują też zakazu zbliżania się do mieszkania
  • Zarazem RPO zgłasza uwagi do projektu. Wnosi, by sprawcy przemocy można było zakazywać również kontaktów z jego ofiarą 
  • Jest też przeciwny propozycji, by osoba pełnoletnia, która pozostała w mieszkaniu, musiała ponosić bieżące opłaty za lokal

Dziś sąd może orzec opuszczenie lokalu wobec sprawcy przemocy domowej w toku postępowania karnego. Jest to możliwe także niezależnie od tego postępowania. Zmieniona w 2010 r. ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przewiduje, że na wniosek osoby dotkniętej przemocą sąd cywilny może zobowiązać sprawcę - członka rodziny zajmującego wspólne mieszkanie - do jego opuszczenia. Procedury te trwają jednak za długo. Tymczasem wobec bezpośredniego zagrożenia musi być możliwość niezwłocznej izolacji ofiary i sprawcy przemocy.

Dlatego jeszcze w grudniu 2015 r. Rzecznik proponował, by policjanci mogli nakazywać sprawcy natychmiastowe opuszczenie mieszkania - już w chwili interwencji domowej. Pozwoliłoby to na przerwanie przemocy i zapewnienie ofierze realnej pomocy, gdy jej życie i zdrowie jest w szczególnym niebezpieczeństwie. Byłby to również sygnał całkowitego braku przyzwolenia na przemoc w bliskich związkach. 

Sprawniejsze postępowania sądowe o zobowiązanie sprawcy przemocy do opuszczenia lokalu

Teraz Rzecznik zgłosił  Ministrowi Sprawiedliwości uwagi do rządowego projektu nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (ogłoszonego na stronie RCL pod nr UD536). Przewiduje on wprowadzenie środków o charakterze cywilnoprawnym (Kpc) orzekanych na wniosek złożony na podstawie art. 11a ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, karnoprawnym (Kodeks wykroczeń) oraz administracyjnoprawnym (ustawa o Policji).

Projekt jest zgodny z postulatami Rzecznika. Wiele razy wskazywał on, że sądom trudno jest dotrzymać zapisanego w art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie miesięcznego terminu rozprawy od wpływu wniosku o nakazanie sprawy przemocy opuszczenia mieszkania. Także szybkie zakończenie postępowania napotyka trudności, zwłaszcza gdy strony korzystają z uprawnień procesowych i np. wnoszą o przesłuchanie świadków. Z analiz RPO wynika, że średni czas rozpatrzenia wniosku to 153 dni. Rzecznik proponował, by  sprawy te badały wydziały rodzinne sądów.

Dlatego RPO z uznaniem przyjmuje znaczne skrócenie terminów rozpoznania wniosku o zobowiązaniu osoby stosującej przemoc do opuszczenia mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia oraz zakazaniu zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Według projektu sąd ma o tym orzekać w miesiąc od wpływu wniosku, a decyzja sądu ma być wykonana w 24 godziny. Z kolei wniosek o zabezpieczenie sąd ma rozstrzygać w 48 godzin od dnia jego wpływu - decyzja sądu powinna być wykonana w 24 godziny. 

Co do zasady RPO pozytywnie ocenia wprowadzenie trybu administracyjnego, w którego ramach policjant będzie uprawniony do nakazania osobie stosującej przemoc opuszczenie wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia oraz zakazu zbliżania się niego. Decyzja ta jest skuteczna niemal natychmiastowo. Osoba pokrzywdzona przemocą miałaby dwa tygodnie na dopełnienie formalności związanych z wnioskiem o zabezpieczenie co do zobowiązania osoby stosującej przemoc do opuszczenia mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazania zbliżania się do niego. 

Projekt gwarantuje także prawa osoby, wobec której policjant wyda taki nakaz lub zakaz. Będzie jej przysługiwać zażalenie do sądu - w terminie trzech dni od dnia doręczenia nakazu lub zakazu. Sąd ma je rozpoznać nie później niż w trzy dni od daty wpływu.

W ocenie Rzecznika projekt ma jednak kilka wad, które mogą rodzić kontrowersje przy jego stosowaniu. 

Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego

Sformułowanie o rozpoznaniu wniosku o zabezpieczenie w ciągu 48 godzin od dnia jego wniesienia może rodzić rozbieżności interpretacyjne. Termin ten może bowiem być liczony albo od godziny wpłynięcia wniosku, albo od początku doby następującej po tej, w której wpłynął. Skoro według drugiego z tych sposobów liczenia termin skończy się o północy, decyzja będzie mogła być wydana i dostarczona stronom dopiero w godzinach urzędowania sądu - czyli o ósmej rano dnia następnego. Może to zatem nawet o 24 godziny wydłużyć czas wydania decyzji wobec osoby, która złożyła wniosek o godz. 8 rano. Na rozbieżności nie pozwoliłaby zmiana proponowanego zwrotu „w ciągu 48 godzin od dnia wniesienia wniosku” na zwrot „w ciągu 48 godzin od chwili wniesienia wniosku”. 

Dziś według art. 11a ustawy sąd orzeka tylko w kwestii żądania zobowiązania członka rodziny stosującego przemoc do opuszczenia mieszkania. Projekt przewiduje, że sąd będzie orzekał w dwóch rodzajach spraw: o zobowiązaniu osoby stosującej przemoc do opuszczenia mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub o zakazaniu zbliżania się do niego. W kontekście wniosku złożonego tylko co do jednego z tych rozstrzygnięć projekt może rodzić problem interpretacyjny: czy wydanie drugiego z tych rozstrzygnięć - którego wcześniejszy wniosek nie dotyczył - jest możliwe przez sąd z urzędu, czy też wymaga nowego wniosku strony.

Ponadto projekt w tym kontekście niekonsekwentnie używa spójników „oraz” i „lub”. W efekcie nie wynika z niego jednoznacznie, czy nowy wniosek zawiera dwa odrębne żądania, które strona może swobodnie wybrać i domagać się ich łącznie bądź osobno (zobowiązania osoby stosującej przemoc do opuszczenia mieszkania i jego bezpośredniego orzeczenia lub zakazania zbliżania się do niego), czy też przedmiotem wniosku jest jedno żądanie (zobowiązania osoby stosującej przemoc do opuszczenia mieszkania i jego bezpośredniego orzeczenia oraz zakazania zbliżania się do niego).  Zarówno uzasadnienie projektu, jak i jego przepisy, używają zwrotów „oraz” i „lub” zamiennie. A powinno być to jednoznacznie uregulowane.

Nowelizacja Kodeksu wykroczeń

Według projektu niezastosowanie się sprawcy przemocy do nałożonego nakazu lub zakazu będzie wykroczeniem, zagrożonym karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. W opinii Rzecznika unormowanie tego w Kodeksie wykroczeń, a nie w Kodeksie karnym wystarczająco chroni prawa osoby pokrzywdzonej przemocą. Jednocześnie nie jest nadmierną ingerencją państwa w prawa i wolności konstytucyjne i spełnia wymogi zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 1 Konstytucji) i zasady ultima ratio prawa karnego (art. 2 Konstytucji).

Jednocześnie Rzecznik ocenia, że użyte w projektowanym art. 66b Kw sformułowanie „bezpośrednie otoczenie mieszkania” wymaga bardziej precyzyjnego określenia. Nie wiadomo bowiem, co rozumieć pod tym nieostrym pojęciem. Może ono rodzić problemy interpretacyjne, zwłaszcza w perspektywie miejsca przeprowadzki sprawcy przemocy. Dlatego warto rozważyć dodanie przepisu, który - przy wydawaniu odpowiedniego nakazu lub zakazu przez policjanta czy sąd - nakładałby obowiązek dokładnego określenia, co sprawca przemocy ma rozumieć przez „bezpośrednie otoczenie mieszkania”.

Nowelizacja ustawy o Policji

Projekt upoważnia policjanta do wydania wobec osoby stosującej w rodzinie przemoc, która stwarza zagrożenie życia lub zdrowia osoby nią dotkniętej, nakazu natychmiastowego opuszczenia wspólnego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazu zbliżania do niego. Osobie, wobec której wydano taki nakaz lub zakaz, przysługuje prawo złożenia zażalenia do sądu w terminie 3 dni od dnia doręczenia tej decyzji. W razie zmiany okoliczności sprawy sąd miałby prawo do zmiany lub uchylenia postanowienia. Nie miałby jednak do tego prawa policjant. RPO wnosi, aby w razie zmiany okoliczności także i funkcjonariusz miał takie uprawnienie, komplementarne do uprawnienia sądu.

Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie

Wątpliwości Rzecznika budzi propozycja projektu, by osoba pełnoletnia, która pozostała w mieszkaniu, musiała ponosić bieżące opłaty na jego użytkowanie. Z uwagi na różne tytuły prawne do lokalu nie sposób jednoznacznie ustalić, czy osoba pozostająca w lokalu ma przejąć całość należności (a sprawca przemocy został zwolniony z wszelkich opłat), czy też chodzi tylko o opłaty eksploatacyjne. Uzasadnienie projektu zdaje się sugerować, że cały ciężar utrzymania lokalu spoczywałby na osobie, która w nim pozostała. 

W ocenie RPO brak jest racjonalnych powodów, aby zmieniać ogólne reguły obowiązku ponoszenia opłat z różnych tytułów prawnych za lokale. Czasowe opuszczenie lokalu nie pozbawia przecież tytułu prawnego do niego osoby stosującej przemoc. Nie powinno to także mieć znaczenia dla jej odpowiedzialności za opłaty, zwłaszcza gdy w lokalu pozostaną jej przedmioty. Jeżeli celem tego przepisu byłoby zwolnienie sprawcy z obowiązku opłat, to istotne jest doprecyzowanie tego, na jaki czas oraz jak to się ma do obowiązku alimentacyjnego wobec dzieci, realizowanego m.in. w formie zapewnienia mieszkania.

Osoba stosująca przemoc uzyskałaby zatem zupełnie nieuzasadniony przywilej - w sytuacji, gdy to jej przysługuje tytuł prawny do lokalu i ma obowiązek opłat. A w lokalach zajmowanych na zasadzie najmu czy w spółdzielczych osoba pełnoletnia i tak jest odpowiedzialna solidarnie za opłaty.  

Bardzo często ofiary przemocy domowej są uzależnione ekonomicznie od sprawcy. Dlatego perspektywa obowiązku utrzymania mieszkania może zniechęcić do występowania do sądu o nakaz opuszczenia wspólnego mieszkania przez sprawcę przemocy. 

Pominięcia ustawowe

W ocenie Rzecznika rozważenia wymaga wprowadzenie kilku przepisów, których zabrakło w projekcie.

1. Zgodnie z projektem członkiem rodziny, która może podlegać nakazowi opuszczenia mieszkania, jest osoba najbliższa w rozumieniu art. 115 § 11 Kodeksu karnego (małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu), a także inna osoba wspólnie zamieszkująca lub gospodarująca. Definicja ta nie obejmuje jednak osób stosujących przemoc - okresowo lub nieregularnie przebywających w mieszkaniu z osobą pokrzywdzoną (np. kuzynów/kuzynek czy konkubentów/konkubentek) - które mają własne mieszkania. Zasadne jest zatem takie ujęcie definicji „członka rodziny”, aby osoby pokrzywdzone także i w takich sytuacjach mogły uzyskać ochronę prawną. Inaczej dojdzie do naruszenia zasady prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) w perspektywie zasady równości (art. 32 Konstytucji) - poprzez nieuzasadnione zróżnicowanie sytuacji prawnej obywateli.

2. Wobec specyfiki spraw, których dotyczy projekt,  zasadne jest ustanowienie reguł kolizyjnych pomiędzy środkami, które mogą być stosowane na podstawie projektowanych rozwiązań a środkami, które mogą być stosowane w postępowaniu karnym na podstawie Kodeksu postępowania karnego, Kodeksu karnego czy Kodeksu karnego wykonawczego. 

3. Rozważenia wymaga przyznanie policjantom kompetencji do wydawania zakazu zbliżania się/kontaktowania się z osobą pokrzywdzoną. Projekt zapewnia bowiem ochronę wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Poza jego regulacją pozostaje zakład pracy i miejsca często odwiedzane (miejsca zamieszkania członków rodziny, poradnie, przychodnie itp.). Tymczasem Konwencja Stambulska stanowi, że wobec sprawcy przemocy domowej przyjmuje się nakaz opuszczenia miejsca zamieszkania ofiary, zakaz sprawcy wchodzenia do lokalu zajmowanego przez ofiarę lub kontaktowania się z nią. Przedstawiony w styczniu 2019 r. przez MRPiPS (a później wycofany) projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przewidywał możliwość żądania przez osobę pokrzywdzoną przemocą orzeczenia natychmiastowego zakazu zbliżania się/kontaktowania. W ocenie RPO warto rozważyć wprowadzenie zbliżonej regulacji do obecnego projektu. 

Ponadto Rzecznik zwraca uwagę, że uzasadnienie projektu nie odnosi się do międzynarodowych standardów w zakresie ochrony ofiar przemocy domowej, wynikających m.in. z europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności; orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Konwencji ONZ o eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet, Konwencji Rady Europy z 11 maja 2011 r. o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (Konwencji Stambulskiej) oraz dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw. Uzasadnienie powinno się również odnosić do rekomendacji Dunji Mijatović, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy z jej raportu po wizycie w Polsce w czerwcu 2019 r. 

RPO poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o stanowisko w sprawie.

Wcześniejsze działania RPO

Rzecznik wiele razy podnosił problem przemocy w rodzinie w wystąpieniach m.in. do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Prezesa Rady Ministrów. 

W styczniu 2019 r. RPO przedstawił swe rekomendacje w tej sprawie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Przygotował je po tym, jak na przełomie roku rząd najpierw zapowiedział prace nad zmianą ustawy o przemocy w rodzinie, a po powszechnej krytyce projektu zwrócił go MRPiPS. Rzecznik wskazywał m.in, że trzeba lepiej pomagać ofiarom przemocy; sprawca przemocy musi natychmiast dostawać nakaz opuszczenia mieszkania, które dzieli z ofiarą; definicja przemocy powinna obejmować wszelkie jej formy, także ekonomiczną, a państwo musi zapewnić ochronę również ofiarom jednorazowego aktu przemocy. 

W piśmie do ministra Adama Lipińskiego Rzecznik wskazał, że  konieczne jest rozszerzenie kręgu osób uprawnionych do wsparcia przewidzianego przez ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie o osoby, które doznają przemocy ze strony byłego małżonka lub partnera. Zobowiązanie takie wynika z definicji „przemocy domowej” określonej w Konwencji Stambulskiej. Pod tym pojęciem rozumie ona „wszelkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej zdarzające się w rodzinie lub gospodarstwie domowym, lub między byłymi, lub obecnymi małżonkami, lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca i ofiara dzielą lub dzielili miejsce zamieszkania, czy nie”.

Przyjęcie takiego zakresu przemocy w bliskich związkach rekomenduje również Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (EIGE), który definiuje ją jako  „wszystkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychicznej lub ekonomicznej, która występuje między byłymi bądź obecnymi małżonkami lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca zamieszkuje lub nie zamieszkuje wspólnie z ofiarą”.

Ponadto z analizy ekspertów Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn wynika konieczność efektywnego gromadzenia danych statystycznych dotyczących zjawiska przemocy wobec kobiet w bliskich związkach. 

II.502.3.2019

Aby zapobiegać błędom w sprawach o przemoc w rodzinie, trzeba szkolić prokuratorów i sędziów 

Data: 2019-08-13
  • Zniechęcanie ofiar przemocy domowej do składania zawiadomień o tych przestępstwach czy kwalifikowanie ich jako czynów ściganych z oskarżenia prywatnego
  • Niewielki udział ofiar w procesach w roli oskarżycieli posiłkowych, co uniemożliwia reakcję prawną - gdy sąd np. uniewinnia oskarżonego lub umarza sprawę, a prokurator nie wnosi apelacji
  • Sposobem na takie i inne uchybienia byłyby regularne szkolenia dla sędziów i prokuratorów oraz aplikantów sędziowskich i prokuratorskich, zgodnie z wymogami UE 

- Uwzględniałyby one informacje na temat mechanizmu stosowania przemocy i stereotypów związanych ze stosowaniem przemocy domowej, środków prawnych i dostępnych form pomocy dla ofiar – napisał Rzecznik Praw Obywatelskich do dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury Małgorzaty Manowskiej.

Analiza Biura RPO wobec spraw o przestępstwa związane z przemocą w rodzinie wykazała, że w wielu przypadkach są one prowadzone z uchybieniami, co negatywnie wpływa na prawa pokrzywdzonych. Niejednokrotnie może prowadzić wręcz do wtórnej wiktymizacji ofiar.

Najczęstsze zarzuty

Na etapie postępowania przygotowawczego: 

  • zniechęcanie ofiar przemocy domowej do składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa; 
  • nieuwzględnianie wniosków  dowodowych składanych przez ofiary przemocy; 
  • deprecjonowanie wartości dowodów potwierdzających fakt przemocy domowej; 
  • kwalifikowanie jej jako czynu ściganego z oskarżenia prywatnego i nieobejmowanie przez prokuratorów ściganiem tych czynów z urzędu; 
  • niestosowanie wobec podejrzanych o przemoc w rodzinie środków zapobiegawczych, których skutkiem byłoby zapewnienie fizycznego bezpieczeństwa ofiarom przemocy; przewlekłość postępowań 
  • przygotowawczych.

Na etapie procesu:

  • niewielka aktywność procesową osób pokrzywdzonych. Tylko w nielicznych sprawach przystępują one do udziału w procesie jako oskarżyciele posiłkowi. Pozbywają się zatem prawa do zgłaszania wniosków dowodowych, czy też zaskarżenia wyroku – wtedy czynności takie może podjąć tylko prokurator;
  • jest to ważne, gdy np. sąd zmienia kwalifikację prawną czynu (na łagodniejszą dla podsądnego) i na tej podstawie uznaje niewielką szkodliwość społeczną czynu, a postępowanie umarza, prokurator zaś nie wnosi apelacji;
  • zdarzają się również sytuacje, gdy prokurator nie wnosi apelacji wobec uniewinnienia oskarżonego i uznaje argumentację sądu; 
  • gdy pokrzywdzonym jest małoletni,  a oskarżonym (podejrzanym) rodzic dziecka, to drugi rodzic (nawet z pełną władzę rodzicielską) nie może reprezentować małoletniego  - w takiej sprawie ustanowią się kuratora procesowego. Sądy w różnym jednak stopniu realizują to uprawnienie procesowe – czy to z uwagi na osobę kuratora (np. pracownika sekretariatu sądu), czy kurator może informować rodzica małoletniego o treści dowodów, czy też taki rodzic może mieć wpływ na podejmowane przez kuratora procesowego czynności;
  • postępowanie sądowe w tych sprawach również dotyka przewlekłość.

Tymczasem sprawy o przestępstwa przemocy w rodzinie powinny być prowadzone z uwzględnieniem wytycznych dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw.

Jej podstawowym celem jest zapewnienie realizacji indywidualnych potrzeb ofiar przestępstw oraz wzmocnienie praw ofiar tak, aby każda mogła otrzymać minimalny poziom ochrony, informacji, wsparcia i dostępu do wymiaru sprawiedliwości, niezależnie od narodowości i miejsca zamieszkania w UE. Specjalną uwagę zwróciła na wsparcie i ochronę ofiar niektórych przestępstw, które szczególnie są narażone są na wtórną wiktymizację, zastraszenie oraz odwet ze strony sprawcy (np. ofiarom przemocy ze względu na płeć, czy ofiarom przemocy w bliskich związkach).

W myśl tej dyrektywy urzędnicy uczestniczący w postępowaniu karnym, którzy mogą mieć osobisty kontakt z ofiarami, powinni mieć możliwość dostępu do odpowiednich wstępnych i ustawicznych szkoleń. Chodzi o to, by mogli  identyfikować ofiary i zajmować się nimi taktownie, z szacunkiem, w sposób profesjonalny i niedyskryminacyjny. 

Należy także propagować szkolenia prawników, prokuratorów i sędziów oraz specjalistów udzielających wsparcia ofiarom lub służb świadczących usługi w zakresie sprawiedliwości naprawczej. Powinno to obejmować szkolenie dotyczące służb udzielających wsparcia ofiarom, szkolenie specjalistyczne, w tym z psychologii. 

Dlatego RPO zwrócił się do Dyrektor KSSiP z o rozważenie:

  • wprowadzenia do programu szkoleń aplikantów sędziowskich i prokuratorskich zagadnień dotyczących ochrony ofiar przemocy domowej;
  • prowadzenia szkoleń doskonalących dla sędziów i prokuratorów dotyczących aktualnych rozwiązań wynikających z prawa UE w zakresie ochrony ofiar przestępstw, w tym przemocy domowej.

Jeśli takie szkolenia są już prowadzone, RPO poprosił o udostępnienie ich programu.

II.518.2.2019

Ustawa pana Tomasza Piesieckiego. Sejm zmienił przepisy tak, by najbardziej poszkodowane ofiary wypadków komunikacyjnych nie traciły wsparcia

Data: 2019-07-19

Sejm przyjął 19 lipca nowelizację ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Projekt powstał w Senacie dzięki zabiegom RPO i pana Tomasza Piesieckiego, który zgłosił problem w czasie spotkania regionalnego w Białymstoku w styczniu 2016 r. Ustawa pomoże kilkudziesięciu ofiarom wypadków w Polsce.

Pan Tomasz Piesiecki sam jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. Sprawca nie miał OC, więc odszkodowanie – z którego sfinansowana musiała być renta, rehabilitacja czy dostosowanie mieszkania na potrzeby osoby z niepełnosprawnościami – zostało wypłacone z Funduszu Ubezpieczeniowego. W tym czasie suma gwarancyjna wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego.

Pan Piesiecki opowiedział o problemie w czasie spotkania regionalnego z RPO w Białymstoku. Pokazał wyroki wydane w imieniu Rzeczypospolitej, że po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej kończą się zobowiązania państwa wobec niego.

RPO złożył w 2016 r. skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i doprowadził do ponownego rozpatrzenia sprawy. Wyrok spodziewany jest w sierpniu 2019 r.

Jednocześnie Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do senackiej Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji o inicjatywę ustawodawczą, by zmienić obecne przepisy. Senat zajął się sprawą a pan Piesiecki uczestniczył we wszystkich pracach, monitorując ich postęp, przekonując senatorów, posłów, finansistów, przedstawicieli rządu na każdym etapie.

Jeszcze w kwietniu, na kolejnym spotkaniu regionalnym w Białymstoku pan Piesiecki  opowiadał o kłopotach i zastoju w pracach parlamentarnych: - Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – mówił.

Pan Piesiecki nie dał za wygraną i doprowadził do zakończenia prac w Sejmie, w czym wspierali go także pracownicy Biura RPO.

Teraz projekt trafi do oceny Senatu.

Poszkodowana wypadkiem drogowym bez nawiązki. Kasacja RPO

Data: 2019-07-10
  • Pani Urszuli, ofierze wypadku drogowego, sąd zasądził 15 tys. zł nawiązki. Sąd II instancji uznał jednak, że nawiązka nie jest potrzebna, bo pani Urszula dostała odszkodowanie z OC sprawcy. Zawsze też może pozwać ubezpieczyciela, jeśli uważa, że odszkodowanie jest za niskie
  • Sąd II instancji uznał argumenty kobiety, która spowodowała wypadek, że nie stać ją na taką nawiązkę
  • Nie zauważył natomiast sytuacji ofiary. Zignorował też przepisy, które jasno wskazują, że postępowanie wobec sprawcy można umorzyć i go nie karać, ale pod warunkiem zasądzenia nawiązki lub naprawienia szkody 
  • RPO złożył kasację na rzecz pani Urszuli

W wypadku samochodowym z winy pani Elżbiety pani Urszula doznała złamania trzonu kręgu, stłuczenia biodra i uda. 

Sąd rejonowy warunkowo umorzył postępowanie wobec oskarżonej (z uznaniem jej winy za wypadek) - bez zobowiązania do naprawienia szkody. Uznał bowiem, że tej szkody nie da się oszacować. Na mocy art. 67 § 3 Kodeksu karnego nałożył jednak na sprawczynię wypadku obowiązek zapłacenia poszkodowanej 15 tys. zł nawiązki (oraz wpłatę 1000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej).

Pani Elżbieta odwołała się, tłumacząc, że 16 tysięcy przekracza jej możliwości: jest wdową i żyje z renty rodzinnej. Nigdy też nie była karana. Zasady ruchu naruszyła nieumyślnie i miała ubezpieczenie OC. A ubezpieczyciel wypłacił pani Urszuli 7 tys. zł odszkodowania.

Sąd okręgowy uznał tę argumentację i uchylił nawiązkę oraz świadczenie na Fundusz. Wskazał, że jeśli odszkodowanie nie rekompensuje całości szkody, to pani Urszula może pozwać ubezpieczyciela. 

Argumenty kasacji RPO

Rzecznik zaskarżył wyrok sądu okręgowego w części uchylającej nawiązkę. Ocenił to jako rażące naruszenie prawa karnego materialnego: w przypadku warunkowego umorzenia postępowania sąd ma dwie możliwości: albo nakaże sprawcy, by naprawił szkodę,  albo zobowiąże go do wypłaty poszkodowanemu nawiązki (art. 67 § 3 Kk).

Szacowanie szkody  może okazać się kłopotliwe, zwłaszcza jeśli naruszone zostały wartości niematerialne. Wymierzenie nawiązki jest prostsze - ale oceniając sytuację, sąd musi się kierować sytuacją ofiary i nie może po prostu z nawiązki zrezygnować (w przeciwieństwie do pozostałych środków probacyjnych). Nawiązka ma w sobie element kary - dzięki temu sprawca, któremu warunkowo umarza się karę, nie jest całkowicie zwolniony z odpowiedzialności. Nie jest to jednak kara sama w sobie - więc nie można się tu kierować tylko tym, że sprawca ma pozytywną prognozę kryminologiczną i nie potrzebne jest korygowanie jego zachowania poprzez karę.

Jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 30 maja 2018 r., „decydującą przesłanką powinien być interes pokrzywdzonego w otrzymaniu chociaż części odszkodowania w odpowiednio szybkim czasie”. 

Uchylając nawiązkę, sąd odwoławczy nie ocenił zaś, na ile ubezpieczyciel naprawił już szkodę. Arbitralnie odesłał panią Urszulę na drogę postępowania cywilnego celem ustalenia pełnej rekompensaty szkody i zadośćuczynienia.

Ponadto ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej nie stanowi ubezpieczenia odpowiedzialności karnej. Jak słusznie wskazał SN w uchwale z 20 czerwca 2010 r., „korzystanie przez sprawcę przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów nie wyłącza ani nakazu orzeczenia obowiązku naprawienia szkody, ani możliwości orzeczenia - zamiast tego obowiązku - nawiązki”.

Kasacja wnosi o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w zaskarżonej części i zwrot sprawy temu sądowi.

II.511.333.2019

Jak skuteczniej przeciwdziałać przemocy wobec osób starszych

Data: 2019-07-03
  • Przestrzeganie praw osób starszych to jedna z miar solidarności międzypokoleniowej
  • U jej podstaw leży założenie, że niezależnie od swego wieku każdy powinien cieszyć się podstawowymi prawami i wolnościami ujętymi w Konstytucji, takimi jak poszanowanie godności i brak dyskryminacji
  • Konieczne jest wprowadzenie daleko idących zmian systemowych, które sprawią, że w każdej gminie osoby starsze będą mogły liczyć, że otrzymają potrzebne wsparcie

Rzecznik Praw Obywatelskich, nawiązując do obchodzonego 15 czerwca Światowego Dnia Świadomości Znęcania się nad Osobami Starszymi, ponownie zwrócił uwagę na obszar przeciwdziałania przemocy wobec osób starszych.

Podziękował za podjęte już prace: Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zadeklarował bowiem, że rozważy stworzenie mechanizmu, który ułatwiłby zgłaszanie nadużyć i przemocy oraz usprawniłby reakcję odpowiednich organów.

Niemniej – jak podpowiada RPO - pierwsze pomysły (typy kontroli placówek opiekuńczych oraz wskazanie godzin dyżurów dyrektorów domów pomocy społecznej) mogą być mało efektywne w przypadku osób leżących, o słabszej kondycji psychicznej lub fizycznej, czy o ograniczonej percepcji poznawczej.

RPO podkreśla też, że mechanizm reagowania na nadużycia nie powinien dotyczyć jedynie osób korzystających z opieki instytucjonalnej. Seniorów powyżej 80. roku życia jest w Polsce bowiem półtora miliona, zaś w placówkach opieki przebywa w sumie tylko 90 tys. osób.

Warto również zwrócić uwagę na problem prawny: przepisy ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie odnoszą się do członków rodziny i do osób, które wspólnie mieszają. Tymczasem blisko 1/4 starszych kobiet oraz co dziesiąty mężczyzna mieszka samotnie, choć ma rodziną (tylko niewielki odsetek seniorów i seniorek deklaruje, że nie ma rodziny lub bliskich osób w ogóle).

RPO powołał się na badania dotyczące przemocy wobec osób starszych i osób z niepełnosprawnościami, zlecone przez resort w 2015 r. Ponad 30% respondentów zaobserwowało we własnych rodzinach przynajmniej jedną z form przemocy wobec tej grupy osób: fizycznej, psychicznej, ekonomicznej lub seksualnej. Ważnym wnioskiem badania było stwierdzenie powszechnej obojętności - 50% z nas nie chce się wtrącać do spraw związanych z przemocą wobec tych osób lub nie wie, jak by zareagowało jako świadkowie takiej sytuacji. Nadal niewielka widoczność problematyki osób starszych w dokumentach odnoszących się do przeciwdziałania przemocy może utrwalać takie postawy. Dlatego jednym z mierników sukcesu działań rządu byłby m.in. mniejszy odsetek osób obojętnych na krzywdę seniorów i seniorek.

Kwestia wzmocnienia ochrony prawnej osób starszych przed przemocą jest również przedmiotem debaty nad nową Konwencją ONZ o prawach osób starszych, której opracowanie i przyjęcie pozwoliłoby na bardziej efektywne wprowadzanie zmian systemowych adekwatnych do potrzeb tej powiększającej się grupy osób w Polsce i na świecie.

XI.503.2.2016

Czy zaczniemy reagować na przemoc wobec osób LGBT? Rusza nowa kampania Lambdy Warszawa z wsparciem RPO

Data: 2019-05-13
  • Jak wychodzę z domu, z mojej bezpiecznej przestrzeni, to mam poczucie, że wychodzę na ring. Oczekuję reagowania, jakiegokolwiek  - mówiły osoby LGBT na spotkaniu w Biurze RPO
  • Reakcja ma ogromną moc WWW.poprostureaguj.pl – podkreślali organizatorzy akcji.
  • Politycy w Polsce grają homofobią, by zdobywać głosy. Ale społeczeństwo jest mądrzejsze, bardziej tolerancyjne – mówił RPO Adam Bodnar.

Na szczęście tylko co czwarta osoba w Polsce nie pozostaje bierna, gdy widzi przemocowe zachowania wobec pary gejów. Chcąc zachęcić do wspierania osób doświadczających przemocy Stowarzyszenie Lambda Warszawa i Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza rozpoczęły 13 maja kampanię społeczną „Po prostu reaguj”.  Dzięki kampanii osoby, które wiedzą, że przemoc wobec osób LGBT nie powinna się zdarzać, będą mogły się dowiedzieć, jak mogą reagować.

Kampanię zaczęło spotkanie w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie.

- To zaszczyt, że mogę tu być i występować w tej roli i mówić, dlaczego kampania jest ważna – powiedział Adam Bodnar. Większość przestępstw motywowanych uprzedzeniami nie jest zgłaszana organom ścigania. Powodami mogą być obojętność, strach, obawa, że zgłoszenie nic nie zmieni, ale też niewiedza jak zareagować. Wskazuje to na silną potrzebę prowadzenia społecznych działań edukacyjno-informacyjnych, które mają szansę zachęcić świadków przemocy do działania i wyjaśnić jak reagować skutecznie i bezpiecznie. Przestępstwami motywowanymi uprzedzeniami zajmujemy się w Biurze RPO do dawna. W 2017 przygotowaliśmy raport „Przestępstwa motywowane uprzedzeniami”. Na jego podstawie apelowaliśmy o zmiany w działaniu organów państwa.

Powtarzamy, że trzeba wzmocnić ochronić przez przestępstwami motywowanym nienawiścią dodając do katalogu przesłanek, na jakie trzeba zwracać uwagę, orientację płciową. Bo teraz prawo zauważa, że czymś szczególnym są przestępstwa motywowane np. uprzedzeniami rasowymi, narodowymi czy wyznaniowymi, ale  jeśli działanie sprawcy motywowane było nienawiścią wobec osób LGBT, to jest to przestępczość „zwykła”.

Adam Bodnar zauważył, że ma to istotne przełożenie na praw ofiar, które nie dostają wtedy pomocy w ściganiu przejawów mowy nienawiści – a samodzielnie nie mogą np. ustalić zidentyfikować sprawcy .

- Kolejna ważna rzecz to to, że ofiary takich przestępstw mają w Polsce poczucie osamotnienia. Jedyne, co mogą zrobić, to ukrywać się, nie chodzić niektórymi ulicami - żyć tak, jakby nie byli w swoim państwie. Tak być nie powinno – podkreślił Adam Bodnar.

To ma oczywiście związek z obecną sytuację polityczną, z bezwzględnym i cynicznym wykorzystaniem problematyki LGBT do walki o głosy. Jest to niedopuszczalne z punktu widzenia gwarantowanych przez Konstytucję każdemu człowiekowi godności i równości. To się przyczynia do pogłębiania homofobii, dlatego będziemy przeciwko temu protestować.

- Na szczęście – dodał Adam Bodnar - w coraz większej liczbie polskich miast są parady równości, sportowcy angażują się w akcje przeciw homofobii, to zmienia świadomość.

Kampania „Po prostu reaguj”.

Stowarzyszenie Lambda Warszawa zleciło przeprowadzenie badań na temat empatii wobec osób LGBT w Polsce. Wyniki sondażu przeprowadzonego przez Kantar Polska w lipcu 2018 r. wskazują na to, że wiele osób mieszkających w Polsce sprzyja osobom LGBT, ale jednocześnie akceptuje skierowane przeciw nim zachowania przemocowe.

Większość, bo aż siedem na dziesięć, Polek i Polaków chciałoby, aby osoby LGBT żyły życiem, jakiego pragną. Jednocześnie dwie trzecie z nas uważa, że lesbijki, geje i osoby biseksualne powstrzymują się w miejscach publicznych przed trzymaniem za rękę partnera/partnerkę tej samej płci, gdyż obawiają się ataku.

- Analiza badania uświadomiła nam, że Polacy w większości są pozytywnie nastawieni do osób LGBT+, ale kiedy spotyka je przemoc fizyczna, nie reagują. Wielu z nas będąc świadkiem przemocowej sytuacji w tramwaju, w kinie czy na siłowni czuje wewnętrzny opór przed podjęciem zdecydowanych kroków. W naszej nowej kampanii będziemy zachęcali, by nie bać się pomagać osobom pokrzywdzonym- wyjaśnia dr Piotr Godzisz ze Stowarzyszenia Lambda Warszawa.

 

Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich. Także o roli TS UE

Data: 2019-03-15

15 marca 2019 r. w Poznaniu zorganizowana została konferencja prasowa rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, który w dniach 12-15 marca spotykał się z mieszkańcami Wielkopolski (Turku, Konina, Ostrowa, Wrześni, Śremu, Nowego Tomyśla i Poznania). Ogłosił na niej Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich.

Drugi Kongres Praw Obywatelskich odbył się w Warszawie w dniach 14 i 15 grudnia 2018 r. Podczas 43 sesji dyskusyjnych, z udziałem 200 panelistów i ok. 1500 uczestników z całego kraju, rozmawiano o ważnych problemach dotyczących ochrony praw człowieka i wolności obywatelskich w Polsce. Kongres jest wynikiem wysiłku uczestników spotkań regionalnych Rzecznika w całym kraju. To ich zaangażowanie (a także ich udział w Kongresie) pozwala na wypracowanie rekomendacji.  - Wyjazdy służą temu, by jak najlepiej zrozumieć, jakie są problemy obywateli i wydobyć się z wielkomiejskiej bańki - powiedział dziennikarzom w Poznaniu Adam Bodnar.

Program Kongresu skupiał się wokół czterech bloków tematycznych: Kryzys praworządności w Polsce; Równość – lekcja z historii; Biorąc prawo poważnie; Efektywność wymiaru sprawiedliwości.

O ile pierwszy Kongres, w 2017 roku, miał charakter diagnostyczny, służył rozpoznaniu wielu istotnych zjawisk społecznych i prawnych, to II Kongres zmierzał do programowania przyszłości, szukania rozwiązań i wskazywania działań, które wydają się niezbędne dla ochrony praw obywatelskich. 

Jedną z najważniejszych konkluzji kongresowych dyskusji jest potrzebarozbudzania świadomości konstytucyjnej obywateli. W tym również wśród sędziów, ludzi nauki i mediów, środowisk opiniotwórczych. Związane jest to z aktualnym kryzysem ustrojowym i zaburzeniami ładu konstytucyjnego w kraju, a co za tym idzie, rosnącym zamętem i niepewnością co do roli i kompetencji niektórych organów państwa. Zahamowanie i odwrócenie tej tendencji zależy w głównej mierze od aktywności społeczeństwa obywatelskiego. Od tego, czy na co dzień obywatele będą dostrzegać zagrożenia, utożsamiać się z wartościami konstytucyjnymi oraz czy w relacjach z władzą będą potrafili bronić swoich konstytucyjnych praw i wolności.

Ogromnie ważna jest również świadomość prawna na poziomie europejskim. Zwłaszcza obecnie, gdy nasilają się spory dotyczące sposobu funkcjonowania Unii Europejskiej oraz jakości uczestnictwa naszego kraju w tej wspólnocie. Musimy umacniać wśród obywateli przekonanie, że europejskie prawo i europejskie instytucje – takie jak np. Trybunał Sprawiedliwości UE czy Europejski Trybunał Praw Człowieka – dobrze służą Polakom. Każdy obywatel może z nich korzystać, każdy może dochodzić przed nimi sprawiedliwości i bronić swoich interesów.

Uczestnicy Kongresu wskazali też na konieczność zmian w edukacji historycznej i obywatelskiej, tak aby dopuszczała ona dialog i różnorodność punktów widzenia, prowadzona była w sposób pogłębiony i z większym poczuciem odpowiedzialności. Nie można dostosowywać procesu edukacji do chwilowych potrzeb czy doraźnych celów politycznych. Po 100 latach od odzyskania niepodległości Polacy zasługują na poważną i pogłębioną debatę o tym, co jest rzeczywistym źródłem siły państwa i społeczeństwa oraz jaką rolę w umacnianiu niepodległości odgrywają społeczna solidarność i budowanie wspólnoty, która nie pomija i nie wyklucza nikogo? Warto pamiętać, że nasi przodkowie tracili niepodległość m.in. na skutek wewnętrznych swarów, my mamy szansę być mądrzejsi, jeśli wyciągniemy właściwe wnioski i będziemy potrafili przekonać do nich zwłaszcza młode pokolenie.

Kolejne wyzwanie dotyczy szeroko rozumianej komunikacji społecznej. Musimy ją udrożnić i uczynić bardziej użyteczną dla obywateli. Każda jednostka, środowisko czy grupa zawodowa powinny mieć pełną wiedzę o swoich prawach i realną możliwość ich ochrony. Potrzebna jest lepsza samoorganizacja, sprawniejsze komunikowanie się ze sobą i bliższa współpraca, a gdy trzeba, wspólne występowanie na zewnątrz. Nie można, na przykład, godzić się na występujące obecnie próby ograniczania przestrzeni publicznej dla społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych, nie można też lekceważyć przypadków nieuzasadnionej odmowy dostępu do informacji publicznej. W relacjach jednostka – państwo powinna być przywrócona względna równowaga, komunikacja powinna być dwukierunkowa. Odnosi się to również do samorządów i wszystkich instytucji publicznych. Wiele zależy tu od codziennej odwagi i konsekwencji w postawach obywateli.

Wreszcie, istotnym wątkiem przewijającym się podczas całego Kongresu był postulat, aby za wszelką cenę odpolitycznić przynajmniej część naszego życia społecznego. Istnieje ogromny obszar spraw obywateli, zwłaszcza tych najbiedniejszych i najsłabszych, które wymagają współdziałania ponad podziałami, gdzie potrzebna jest elementarna wrażliwość i praktyczne podejście, a nie partyjne rozgrywki. Tam, gdzie np. chcemy pomóc osobom z niepełnosprawnością, gdzie szukamy rozwiązań dla bezdomnych, czy gdy pochylamy się nad problemami ofiar przestępstw, tam nie powinno być miejsca na polityczne czy ideowe uprzedzenia. W tej części naszego życia powinny występować tylko dwie strony: ci, którzy potrzebują pomocy i ci, którzy mogą, chcą i potrafią jej udzielić.

Rekomendacje szczegółowe

Blok A - Kryzys praworządności w Polsce

  1. Dbajmy o zróżnicowany charakter organizacji społecznych poprzez budowę niedyskryminującego systemu podziału środków publicznych przeznaczonych na realizację ich celów statutowych. Dystrybucja wsparcia powinna opierać się na sprawiedliwym, przejrzystym, otwartym i konkurencyjnym procesie selekcji. Rozwój NGO-sów jest drogą do rozszerzenia przestrzeni dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.
  2. Reagujmy też na każdą próbę stygmatyzowania organizacji społeczeństwa obywatelskiego działających na rzecz demokracji i praw człowieka. Należy w tym zakresie domagać się od organów państwa przestrzegania zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego i rekomendacji Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA). W swoim ostatnim raporcie Agencja wręcz zaleca gromadzenie i publikowanie danych na temat przestępstw z nienawiści skierowanych przeciwko organizacjom działającym w obszarze praw człowieka.
  3. Zaangażujmy się w proces tworzenia prawa – upominając się o przestrzeganie naszych praw do powszechnych i efektywnych konsultacji społecznych. Coraz częściej bowiem mamy do czynienia z unikaniem takich konsultacji lub ich obchodzeniem, czego przykładem może być nadużywanie możliwości zgłaszania inicjatyw poselskich zamiast projektów rządowych (inicjatywy poselskie nie wymagają konsultacji). Zgłaszajmy także projekty obywatelskie.
  4. Rozwijajmy współpracę z organami międzynarodowymi poprzez przekazywanie im informacji istotnych dla podjęcia obiektywnych ocen dotyczących praworządności w Polsce. Z tego punktu widzenia, najważniejszą decyzją Trybunału Sprawiedliwości w 2018 r. było postanowienie Wiceprezesa Trybunału Sprawiedliwości z 19 października 2018 r. w sprawie C-619/18R (skarga Komisji p. Polsce, dotycząca ustawy o Sądzie Najwyższym).  Efektem tego postanowienia (potwierdzonego następnie postanowieniem z 17 grudnia 2018 r.) stała się siódma już nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym z 21 listopada 2018 r. To tylko dowodzi, że kierunek działań jest prawidłowy i należy go kontynuować.
  5. Z całą stanowczością należy przeciwstawiać się retoryce, że postępowania sądowe przed Trybunałem Sprawiedliwości UE (zarówno te z inicjatywy Komisji Europejskiej, jak i pytania prejudycjalne dotyczące interpretacji przepisów TUE w kontekście praworządności w Polsce) mogą być postrzegane jako ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski. Warto przypominać, że takie postępowania sądowe mają podstawę nie tylko w zaciągniętych przez Polskę zobowiązaniach międzynarodowych, ale również w Konstytucji RP.
  6. Brońmy sędziów, którzy decydują się kierować pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Mają takie prawo, a niekiedy wręcz obowiązek wynikający bezpośrednio z prawa UE. Sędziowie nie mogą być ograniczani w możliwości zwracania się do TSUE z wnioskiem o wykładnię lub ocenę ważności prawa UE i tylko TSUE może oceniać, czy pytania są sformułowane prawidłowo i w granicach kompetencji tego sądu. Pytania kierowane przez sędziów w żadnym wypadku nie mogą być oceniane jako „eksces orzeczniczy” i nie powinny być podstawą wszczynania postępowań dyscyplinarnych.

Blok B - Równość – lekcja z historii

  1. Jeśli chcemy umacniać naszą niepodległość, to układajmy nasze stosunki społeczne i międzyludzkie na zasadzie współodpowiedzialności a nie rywalizacji, dopuszczajmy możliwość różnych perspektyw i punktów widzenia. Mamy dziś nowe pokolenie wychowane już w wolnej Polsce, ale istnieją też całe środowiska, które niekoniecznie się z tym nowym modelem państwa identyfikują. Kluczem jest komunikacja – wielostronna, wykorzystująca nowe możliwości technologiczne, znosząca tradycyjny jednokierunkowy przekaz idący od elit do społeczeństwa.
  2. Dbajmy o rzeczywistą równość praw i podmiotowość mniejszości. Przynależność do mniejszości narodowych czy innych nie może być postrzegana jako zagrożenie. Osoby doświadczające „mowy nienawiści” muszą mieć zawsze wsparcie państwa. Historia Polski – państwa przez stulecia współtworzonego przez mniejszości – jest pełna dobrych wzorów i przykładów. Każda ksenofobiczna wypowiedź czy zachowanie w przestrzeni publicznej powinna spotkać się z napiętnowaniem.
  3. Należy zabiegać o reformę charakteru, składu i zasad działania Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych lub o powołanie nowej instytucji, która zapewniłaby przedstawicielom mniejszości realny wpływ na kształt polityki państwa w tym obszarze.
  4. Powinniśmy też dążyć do tego, aby w podstawie programowej kształcenia ogólnego oraz w programach edukacyjnych prowadzonych w szkołach i placówkach oświatowych znalazło się podkreślenie znaczenia mniejszości narodowych i etnicznych w historii Polski. Jak również lekcje o nowoczesnym patriotyzmie i międzykulturowej współpracy, nawiązujące wprost do idei i dziedzictwa Rzeczpospolitej Wielu Narodów.
  5. Apelujmy do władz samorządowych o ich większe zaangażowanie w promowanie zakazu dyskryminacji, w tym zakazu dyskryminacji osób LGBT, na przykład poprzez przyjmowanie lokalnych programów na rzecz równego traktowania.
  6. Należy dążyć do tego, aby konsekwentnie stosowany był w działaniach prokuratury i orzecznictwie sądowym art. 13 Konstytucji (zakazujący istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu oraz dopuszczających taką nienawiść i stosowanie przemocy), a nie służył tylko jako papierowa groźba.
  7. Wspierajmy organizacje pozarządowe w działaniach przeciwko przestępstwom
    z nienawiści, przeciwko przemocy i nierównemu traktowaniu
    . Cenna jest każda inicjatywa, szczególnie oddolna, która niesie pomoc osobom słabszym, dyskryminowanym, pokrzywdzonym przestępstwem, w tym zwłaszcza narażonym na przemoc.
  8. Musimy stworzyć prosty i przyjazny dla ofiary system zgłaszania przestępstw z nienawiści, m.in. poprzez rzetelne wdrożenie postanowień tzw. dyrektywy ofiarowej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw oraz zastępującej decyzję ramową Rady 2001/220/WSiSW).
  9. Należy zapewnić bezpieczeństwo ofiarom przemocy w rodzinie poprzez wprowadzenie natychmiastowej izolacji sprawcy od ofiary, niezależne od faktu wszczęcia postępowania i etapu tego postępowania.
  10. Niezbędne wydaje się być uzupełnienie przepisów prawnych zakazujących molestowania seksualnego w różnych obszarach życia społecznego, w szczególności w obszarze szkolnictwa wyższego.
  11. Inicjujmy szkolenia dla pracowników Policji, prokuratury, sędziów i lekarzy na temat przemocy w rodzinie i przemocy seksualnej, ponieważ walka z tymi zjawiskami wymaga szczególnej wiedzy i wrażliwości. Powinniśmy uczyć się, jak przyjmować zawiadomienia o takich przestępstwach i jak rozmawiać z ofiarami, by nie dochodziło do wtórnej wiktymizacji. Warto zwrócić uwagę na wyjątkową sytuację kobiet-migrantek, kobiet z niepełnosprawnościami, osób starszych czy mieszkających na wsi.
  12. Dążmy do zmiany definicji przestępstwa zgwałcenia tak, aby w sposób wyraźny penalizowany był każdy akt seksualny, na który jedna z osób w nim uczestniczących nie wyraziła wprost swojej zgody.
  13. Podejmujmy rozmowę o tym, jakie problemy życiowe napotykają osoby LGBT na skutek nieuznawania ich praw w istniejącym porządku prawnym. Dobrą okazją do tego mogą być obowiązkowe zajęcia szkolne na temat praw człowieka (np. wiedza o społeczeństwie, wychowanie do życia w rodzinie).
  14. Niezbędne jest również rozwinięcie aktywności w zakresie litygacji strategicznej w sprawach ochrony praw osób LGBT, prowadzonych przez profesjonalnych pełnomocników oraz organizacje pozarządowe, w celu upowszechnienia standardów międzynarodowych w praktyce sądowej.
  15. Niezbędne jest również wprowadzenie regulacji prawnych dotyczących uniwersalnego projektowania oraz poszerzenie zakresu stosowania tzw. racjonalnych dostosowań.

Blok C - Biorąc prawo poważnie

  1. Prawo do edukacji seksualnej to prawo do informacji. Edukacja ta jest też częścią edukacji zdrowotnej, wiąże się więc z prawem do ochrony zdrowia. Niestety, młodzież jest pozostawiona sama sobie, a nauczyciele nie chcą podejmować tematu oraz nie mają do tego narzędzi i możliwości. Dlatego powinniśmy domagać się od państwa, aby wywiązywało się ze swoich obowiązków, m.in. wprowadzając obowiązkowe zajęcia z edukacji seksualnej, z uwzględnieniem współczesnej wiedzy i wyników badań naukowych. Wskazane jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zwłaszcza w zakresie współfinansowania i organizowania dodatkowych zajęć.
  2. Powinniśmy dążyć do wzmocnienia nadzoru ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz kuratorów oświaty nad praktyką organizowania zajęć w ramach przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”, tak aby była ona również zgodna  ze współczesną wiedzą oraz zachowywała neutralny światopoglądowo charakter.
  3. Potrzebna jest lepsza edukacja i informowanie społeczeństwa, co do szans i zagrożeń płynących z rozwoju nowych technologii. Zwłaszcza jeśli chodzi o zasady i konsekwencje działania samouczących się systemów. Musimy "patrzeć na ręce algorytmom", by uchronić się od utraty kontroli i możliwości niewłaściwego wykorzystywania naszych danych.
  4. Musimy podejmować bardziej efektywne działania na rzecz wyegzekwowania od państwa jego odpowiedzialności za ochronę środowiska. Tylko państwo ma narzędzia (lub możliwość ich ustanowienia) do realizacji tego celu. Konstytucja RP w art. 68 gwarantuje obywatelom prawo do ochrony zdrowia. Realizacja tego prawa jest możliwa w szczególności wtedy, gdy władze państwowe wywiązują się z obowiązku dbałości o środowisko (art. 74 Konstytucji). Zapewnienie równowagi przyrodniczej można zatem traktować jako równoznaczne z ochroną zdrowia obywateli. Skuteczna ochrona środowiska to nie tylko przeciwdziałanie zanieczyszczeniom, ale również ochrona bioróżnorodności i stabilnego klimatu.
  5. Powinniśmy też korzystać częściej z praw wynikających z Konwencji Aarhus, która gwarantuje prawo do informacji i udziału w podejmowaniu decyzji oraz dostęp do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Dzięki temu można egzekwować od władzy realizację jej obowiązków w tym zakresie na drodze sądowej.
  6. Istnieje również możliwość stosowania art 364 p.o.ś. (wstrzymanie działalności z powodu zagrożenia dla zdrowia ludzkiego). Na przykład w przypadku problemu uciążliwości zapachowych i wystąpienia zagrożenia dla zdrowia psychicznego ludzi. W ujęciu holistycznym bowiem zdrowie człowieka obejmuje nie tylko jego fizyczność, ale i psychikę, której podstawą jest dobre samopoczucie. Taka wykładnia może pozwolić organom Inspekcji Ochrony Środowiska na ograniczenie legalnej, lecz uciążliwej działalności, jako zagrażającej życiu lub zdrowiu człowieka.
  7. Należy ponadto dążyć do wprowadzenia prawa podmiotowego do czystego środowiska. Dawałoby to większe możliwości, na przykład w zakresie zanieczyszczenia powietrza, korzystania z prawa do nieskażonego środowiska jako dobra osobistego człowieka. A co za tym idzie – poszukiwania ochrony w trybie powództwa o naruszenie dóbr osobistych.
  8. Podejmujmy działania, aby przekonać jak największą liczbę samorządów do stosowania Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności. Stwarza ona możliwość na systemowe i kompleksowe rozwiązywanie problemu.  
  9. Musimy dążyć do tego, aby ograniczyć postępujące wykluczenie transportowe mieszkańców mniejszych miast i wsi, którzy mają problemy z dojazdem publicznym transportem do miejsc pracy, ośrodków zdrowia czy placówek kulturalno-oświatowych. W tym celu można m.in. udostępnić dowozy szkolne dla wszystkich potrzebujących czy wprowadzić autobusy na telefon. Niezbędne jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zarówno na poziomie gminy, jak i województwa.

Blok D - Efektywność wymiaru sprawiedliwości

  1. Działanie sądów trzeba poprawiać. Gwarancję sprawiedliwego wyroku daje tylko sąd, który jest niezależny, kompetentny, rozliczalny i efektywny. Dlatego rozmawiajmy na temat modelu wyboru sędziów, czy struktury i organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce, nie wolno nam się nigdy zgodzić na utratę podstawowych wartości konstytucyjnych tych instytucji: sądy muszą być niezależne, a sędziowie niezawiśli.
  2. Należy popierać kontynuowanie działań na rzecz cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości, dzięki temu duża część dokumentacji w postępowaniu będzie dostępna w wersji elektronicznej i zgodna ze standardami WCAG 2.0, uwzględniającymi specyficzne potrzeby osób z niepełnosprawnościami.
  3. Musimy dążyć do tego, aby wszystkie osoby pracujące w wymiarze sprawiedliwości, bez względu na stanowisko i pełnioną funkcję, przeszły przeszkolenie w zakresie szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz działań antydyskryminacyjnych. Tę wiedzę należy także włączyć do programu studiów prawniczych, w tym szkoleń aplikantów oraz Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
  4. Podejmujmy działania na rzecz zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie, jako niezgodnej z postanowieniami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. W to miejsce wprowadzajmy różnorodne formy pomocy oparte na modelu wspieranego podejmowania decyzji.
  5. Potrzebny jest też plan na poziomie centralnym dotyczący całościowej deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Apelujmy do władz i parlamentarzystów o podjęcie inicjatywy w tym zakresie i wdrożenie Krajowego Programu Deinstytucjonalizacji.
  6. Musimy dążyć do zmiany obecnego sądowego systemu kontroli inwigilacji jednostki przez służby specjalne. Po zakończeniu postępowania w sprawie osoba, której rozmowy nagrano, powinna być o tym informowana. Pozwoliłoby to na skuteczniejsze weryfikowanie zasadności podsłuchów. Sądom należy zaś zapewnić wsparcie finansowe i kadrowe w tym zakresie. Warto także rozważyć, czy nie wprowadzić systemu znanego z Niemiec czy Wlk. Brytanii, gdzie zasadność inwigilacji badają pozasądowe, niezależne organy.
  7. Jedną z bolączek polskiego sądownictwa jest nieefektywny system korzystania z biegłych sądowych. Tymczasem ich rola w procedurze sądowej jest niezwykle ważna, często bezpośrednio wpływająca na orzeczenie. Dlatego potrzebna jest weryfikacja sposobu ich doboru  oraz stworzenie centralnego rejestru biegłych sądowych.
  8. Niezbędne są zmiany w stosowaniu języka urzędowego w sądach oraz poprawa komunikatywności uzasadnień wyroków. Obywatelowi, który nie rozumie wyroku sądu, trudno zaufać wymiarowi sprawiedliwości. Warto w tym zakresie lepiej wykorzystywać nowe technologie. Zaufanie mogłoby umocnić także wprowadzenie jawności algorytmów przyznawania spraw sędziom. Ponadto ważne jest, aby obywatele mieli poczucie, że samym sędziom zależy na większej otwartości i wprowadzaniu koniecznych zmian.
  9. Należy zadbać o wykorzystywanie nowoczesnych form edukacji prawnej obywateli. Niezwykle skutecznym narzędziem w tym zakresie jest symulacja procesu sądowego. Uczy nie tylko podstaw postępowania przed sądem, ale także widzenia świata w jego złożoności, unikania uproszczonych ocen i zachowania szacunku dla innych. W tym kontekście musi niepokoić wszczynanie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów za udział w takich formach przybliżania i objaśniania pracy sądów obywatelom.   
  10. Żeby reforma wymiaru sprawiedliwości przynosiła oczekiwane rezultaty, konieczne jest zastosowanie właściwych metod do pomiaru efektywności pracy sądów. Musimy dążyć do tego, aby w tym zakresie były brane pod uwagę zarówno czynniki ilościowe, jak i jakościowe. Ogromnie ważne jest również to, aby system ten był czytelny dla obywateli.

Bliżej przyjęcia standardów Konwencji Stambulskiej ws. przemocy w rodzinie. RPO pisze do ministra Adama Lipińskiego

Data: 2019-02-22
  • Za poszerzeniem pojęcia przemocy w rodzinie o przemoc psychiczną i seksualną opowiada się pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Adam Lipiński
  • Według niego ustawa o przeciwdziałaniu przemocy mogłaby też objąć przemoc w związkach osób nie będących małżeństwem, a nawet nie mieszkających razem  
  • RPO wiele razy wskazywał na konieczność przyjęcia przez Polskę takich standardów wynikających m.in. z tzw. Konwencji Stambulskiej
  • Aby móc skutecznie zwalczać przemoc w rodzinie, trzeba także o wiele szerzej niż dziś zbierać dane statystyczne o tym zjawisku – wskazuje Rzecznik

RPO Adam Bodnar napisał do ministra Adama Lipińskiego, że z uznaniem przyjął jego stanowisko wyrażone w programie TVN „Czarno na Białym” 24 stycznia 2019 r. Adam Lipiński wskazał w nim na konieczność wdrożenia w toku prac legislacyjnych nad nowelizacją ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie międzynarodowych standardów wynikających m.in. z Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzonej w Stambule 11 maja 2011 r.

Adam Lipiński mówił w tym programie m.in, że do ustawy należałoby wprowadzić przemoc psychiczną i seksualną oraz objąć nią także osoby nie będące małżeństwem, a nawet nie mieszkające razem, ale tworzące stałe związki.

- Nie mam wątpliwości, że dostrzeżona przez pana potrzeba objęcia ochroną prawną ofiar przed wszelkimi rodzajami przemocy w rodzinie – w tym fizycznej, psychicznej, seksualnej i ekonomicznej - w istotny sposób poprawi sytuację pokrzywdzonych – napisał Adam Bodnar. Propozycje ministra pozostają zbieżne z propozycjami, które Rzecznik konsekwentnie przedstawiał właściwym organom od początku swojej kadencji.

W styczniu 2019 r. RPO przedstawił swe rekomendacje w tej sprawie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Przygotował je po tym, jak na przełomie roku rząd najpierw zapowiedział prace nad zmianą ustawy o przemocy w rodzinie, a po powszechnej krytyce projektu zwrócił go Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W rekomendacjach Rzecznik wskazywał m.in, że trzeba lepiej pomagać ofiarom przemocy; sprawca przemocy musi natychmiast dostawać nakaz opuszczenia mieszkania, które dzieli z ofiarą; definicja przemocy powinna obejmować wszelkie jej formy, także ekonomiczną, a państwo musi zapewnić ochronę również ofiarom jednorazowego aktu przemocy. 

W piśmie do ministra Adama Lipińskiego Rzecznik wskazał, że  konieczne jest rozszerzenie kręgu osób uprawnionych do wsparcia przewidzianego przez ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie o osoby, które doznają przemocy ze strony byłego małżonka lub partnera. Zobowiązanie takie wynika z definicji „przemocy domowej” określonej w Konwencji Stambulskiej. Pod tym pojęciem rozumie ona „wszelkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej zdarzające się w rodzinie lub gospodarstwie domowym, lub między byłymi, lub obecnymi małżonkami, lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca i ofiara dzielą lub dzielili miejsce zamieszkania, czy nie”.

Przyjęcie takiego zakresu przemocy w bliskich związkach rekomenduje również Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (EIGE), który definiuje ją jako  „wszystkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychicznej lub ekonomicznej, która występuje między byłymi bądź obecnymi małżonkami lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca zamieszkuje lub nie zamieszkuje wspólnie z ofiarą”.

Obecnie prawo w tym zakresie nie spełnia tych standardów – ustawa przyznaje ochronę prawną tylko przed aktami przemocy ze strony członka rodziny w rozumieniu art. 115 § 11 Kodeksu karnego oraz osoby, która zamieszkuje lub gospodaruje wspólnie z osobą pokrzywdzoną. Osoby doznające przemocy ze strony niezamieszkujących wspólnie byłych partnerów lub małżonków są pozbawione niezbędnego wsparcia ze strony władz. RPO podnosił problem w wystąpieniach do m.in. Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Prezesa Rady Ministrów.

Ponadto z analizy ekspertów Europejskiego Instytutu ds. Równości Kobiet i Mężczyzn wynika konieczność efektywnego gromadzenia danych statystycznych dotyczących zjawiska przemocy wobec kobiet w bliskich związkach. Chodzi o opublikowane w lipcu 2018 r. raport Data collection on intimate partner violence by the police and justice sectors: Poland. 

13 ważnych wskaźników przemocy dla jej lepszego zwalczania 

Mając na uwadze, że tylko poprawne oszacowanie skali przemocy w bliskich związkach pozwoli na dobranie właściwych środków zaradczych, eksperci EIGE opracowali listę 13 wskaźników, których osiągnięcie spełnia standard  wymagany przez Konwencję Stambulską i dyrektywę PE o prawach ofiar.

Z analizy opracowania wynika, że obecne rozwiązania w Polsce są dalece niewystarczające. Polskie organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości osiągają w pełni tylko jeden z 13 wskaźników - dotyczący liczby kobiet zgłaszających gwałt. Tymczasem Konwencja Stambulska wymaga m.in. gromadzenia  oddzielnych danych statystycznych w odpowiednim podziale i w regularnych odstępach czasu, dotyczących przypadków wszystkich form przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej i ekonomicznej wobec kobiet. Ponadto Konwencja mówi o wspieraniu badań dotyczących wszystkich form przemocy w celu poznania ich przyczyn i skutków, częstości występowania oraz karalności, a także skuteczności działań w celu wykonania Konwencji oraz przeprowadzania badań ludności, by oceniać skalę i tendencje w stosowaniu wszystkich form przemocy.

Raport wyjaśniający do Konwencji Stambulskiej podaje, że gromadzenie tych danych ma olbrzymie znaczenie nie tylko dla projektowania skutecznej polityki zwalczania przemocy wobec kobiet, ale także pozwala na bieżąco doskonalić system wsparcia osób pokrzywdzonych, jak również monitorować dynamikę i skalę zjawiska..

Eksperci EIGE za kluczowe uznają, aby przedstawiciele organów ścigania gromadzili następujące dane statystyczne pozwalające ocenić w skali rocznej:

  • liczbę kobiet-ofiar aktów przemocy w bliskich związkach popełnianych przez mężczyzn, jak również ogólnej liczby kobiet-ofiar aktów poszczególnych rodzajów przemocy w bliskich związkach (tj. fizycznej, psychicznej, seksualnej i ekonomicznej) popełnianych przez mężczyzn;
  • liczbę zgłoszonych przypadków przemocy związanych z przemocą w bliskich związkach przeciwko kobietom popełnianym przez mężczyzn;
  • liczbę mężczyzn-sprawców przemocy w bliskich związkach przeciwko kobietom i odsetek mężczyzn w grupie sprawców;
  • liczbę zabójstw, których ofiarą była kobieta, a sprawcą – jej partner/mąż.

Organy wymiaru sprawiedliwości powinny zaś gromadzić dane pozwalające określić w skali rocznej:

  • liczbę wniosków oraz orzeczonych przez sąd środków z zakresu izolacji sprawcy od ofiary przemocy w bliskich związkach wobec kobiet (tj. nakazu opuszczenia lokalu, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonym), z uwzględnieniem rodzaju sądu;
  • liczbę mężczyzn oskarżonych o stosowanie przemocy w bliskich związkach wobec kobiet;
  • liczbę mężczyzn skazanych za stosowanie przemocy w bliskich związkach wobec kobiet, w tym na karę pozbawienia wolności, jak również odbywających karę.

Raport zawiera również rekomendację, aby relacja pomiędzy ofiarą a sprawcą przemocy w bliskich związkach była systematycznie odnotowywana w statystykach jako jedna z obowiązkowych zmiennych na wszystkich etapach postępowania karnego. Systemy gromadzenia danych przez organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości powinny być kompatybilne i umożliwiać tworzenie niezbędnych zestawień. Istotne jest również, żeby wszelkie dane dotyczące zjawiska były upowszechniane. EIGE za pożądane uznaje zwiększenie roli Głównego Urzędu Statystycznego w publikowaniu danych źródłowych.

Raport EIGE wskazuje także na rozwiązania o charakterze legislacyjnym, które mogą ułatwić gromadzenie niezbędnych danych. Chodzi np. o wprowadzenie do Kodeksu karnego odrębnego przestępstwa stosowania przemocy w bliskim związku wobec partnera/partnerki, nowelizację  art. 207 Kk poprzez uregulowanie w odrębnych paragrafach odmiennych form znęcania się (psychicznego i fizycznego) czy rozszerzenie zakresu stosowania ustawy wobec osób, które doznają przemocy ze strony byłych partnerów. 

Adam Bodnar ma nadzieję, że rekomendacje EIGE będą istotną pomocą w dalszych pracach zmierzających do pełnego wdrożenia postanowień Konwencji Stambulskiej i dyrektywy o prawach ofiar. Rzecznik poprosił ministra Adama Lipińskiego o ustosunkowanie się do tych rekomendacji oraz o stanowisko dotyczące ich wdrożenia.

 XI.518.19.2019

Przemoc domowa. RPO przedstawił premierowi propozycje zmian w prawie, by lepiej chronić ofiary, a sprawców edukować

Data: 2019-01-30
  • Trzeba lepiej pomagać ofiarom przemocy. Sprawca przemocy musi natychmiast dostawać nakaz opuszczenia mieszkania, które dzieli z ofiarą
  • Definicja przemocy powinna obejmować wszelkie jej akty, także ekonomiczną
  • Państwo musi zapewnić ochronę również ofiarom jednorazowego aktu przemocy 

Takie m.in. rekomendacje rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Przygotował je po tym, jak na przełomie roku rząd najpierw zapowiedział prace nad zmianą ustawy o przemocy w rodzinie, a po powszechnej krytyce projektu zwrócił go do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej do poprawek.

FAKTY: Przemoc domowa dotyka najsłabszych

Wszelkie przejawy przemocy w rodzinie stanowią naruszenie podstawowych praw i wolności człowieka. Dlatego stworzenie efektywnej i kompleksowej strategii państwa dla zapobiegania i zwalczania przemocy domowej powinno być jednym z najważniejszych wyzwań władzy.

Przemoc w rodzinie najczęściej dotyka osoby najsłabsze i te, którym najtrudniej się obronić: kobiety, dzieci lub osoby starsze. Wyjątkowo często jest doświadczeniem osób z niepełnosprawnościami. W 2017 r. policja odnotowała 165 tys. przypadków przemocy w rodzinie, w których krzywdy doznało blisko 93 tys. osób (73% ofiar to kobiety, ponad 14% - dzieci, a 12% - mężczyźni).

- Przemoc stosowana w rodzinie jest formą przemocy wobec kobiet, która wynika z utrwalonego na przestrzeni stuleci nierównego podziału władzy między kobietami a mężczyznami – pisze Rzecznik do premiera Mateusza Morawieckiego. Przemoc domowa jest doświadczeniem co trzeciej kobiety na świecie. 

Mimo wysiłków instytucji państwowych i organizacji pozarządowych problem pozostaje aktualny także w Polsce. Statystyki potwierdzają, że zjawisko to stanowi formę przemocy i dyskryminacji ze względu na płeć – przemoc na tle płciowym stosowana jest bowiem wobec kobiet w przeważającej mierze przez mężczyzn.

Z tego względu Rzecznik z uznaniem przyjął fakt, że w exposé z 12 grudnia 2017 r. premier Mateusz Morawiecki podkreślił konieczność prowadzenia polityki stanowczego sprzeciwu wobec jakichkolwiek przejawów takiej przemocy i pilną potrzebę wprowadzenia głębokich zmian systemu wpierającego osoby krzywdzone przez sprawców.

RPO miał nadzieję, że praca MRPiPS nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zakończy się przedstawieniem projektu, który będzie w pełni uwzględniać międzynarodowe standardy ochrony praw człowieka oraz będzie oferować ofiarom realną poprawę ich sytuacji. Tymczasem propozycja zmian przedstawiona pod koniec 2018 r. nie odpowiadała tym oczekiwaniom. W związku z tym niezbędne jest wskazanie zobowiązań i obszarów problemowych, które powinny być wzięte pod uwagę w dalszych pracach właściwych organów.

Skoro prace nad nowelizacją mają być kontynuowane, RPO przedstawił swe postulaty zmian. Celem Rzecznika jest poprawa ochrony osób doświadczającym przemocy w rodzinie.

STANDARDY: zobowiązania przyjęte przez Polskę i Polski dotyczące

Za szczególnie istotne Rzecznik uznaje międzynarodowe zobowiązania wynikające z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności i dorobku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. ETPCz orzekał m.in.,że:

  • przemoc ze strony partnera, której doświadczają kobiety, stanowi przejaw dyskryminacji ze względu na płeć. Pobłażliwość i bierność wobec przemocy wobec kobiet ze strony władz  narusza zakaz dyskryminacji;
  • niedopuszczalne i sprzeczne z Konwencją jest traktowanie przejawów przemocy domowej jako prywatnego konfliktu pomiędzy małżonkami, który nie wymaga interwencji państwa;
  • wydanie nakazu opuszczenia wspólnego mieszkania przez sprawcę powinno zapewniać natychmiastową ochronę ofiarom; wydanie go po pewnym czasie od pierwszych sygnałów o przemocy narusza Konwencję;
  • wiedząc o podejrzeniu stosowania przemocy, państwo ma działać aktywnie nawet wtedy, gdy pokrzywdzeni pod presją sprawcy wycofują  oskarżenia;
  • polityka państwa wobec przemocy domowej ma stanowić spójny i efektywny system.

Z perspektywy osób doznających przemocy szczególnie cenne jest podążanie za standardami Konwencji Rady Europy  o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej - czyli tzw. Konwencji Stambulskiej. Wskazuje ona, że przemoc wobec kobiet, w tym przybierająca formę przemocy domowej, ma charakter strukturalny, głęboko zakorzeniony w dysproporcji sił między płciami na przestrzeni wieków. Skuteczny system przeciwdziałania przemocy musi zaś podejmować tę problematykę kompleksowy. Według Konwencji przemoc domowa w większym stopniu dotyka kobiety, którym należy poświęcić szczególną uwagę. Zarazem Konwencja zachęca, aby stosować ją do wszystkich osób  doświadczających przemocy.

Specyfika zjawiska przemocy w rodzinie/przemocy domowej

Prawidłowa definicja przemocy w rodzinie powinna obejmować wszystkie rodzaje zachowań, których doświadczają ofiary. Zasadne jest odwołanie się do  Konwencji Stambulskiej, według której przemocą domową są wszelkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychologicznej lub ekonomicznej, które mogą występować w rodzinie lub gospodarstwie domowym, bez względu na to, czy występują one między byłymi lub obecnymi małżonkami lub partnerami, oraz niezależnie od tego, czy sprawca i ofiara dzielą miejsce zamieszkania.

Konwencja Stambulska uzupełnia istotną lukę w polskiej ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie – mówi bowiem także o przemocy ekonomicznej. Pozbawia też wsparcia osoby doświadczające przemocy ze strony byłego partnera lub męża, z którym ofiara nie mieszka (przemoc taka nie może być dziś nawet ujęta w statystykach).

CZEGO W USTAWIE NIE NALEŻY ZMIENIAĆ: Uwagi RPO do projektu opracowywanego przez MRPiPS

Pomoc dla ofiar – nie może być na wniosek ofiar, ale z inicjatywy państwa

Władza ma zapewniać osobom dotkniętym przemocą ochronę zarówno w przypadku aktów jednorazowych, jak i tych o określonej częstotliwości. Jednorazowy akt przemocy jest zbyt często traktowany jako społecznie dopuszczalny konflikt rodzinny, a nie przestępstwo. Niezwłoczna reakcja państwa musi następować już na jej pierwsze sygnały, z inicjatywy organów państwa, a prowadzenie działań nie powinno wymagać formalnej zgody osoby doświadczającej przemocy (jak proponowano w nowelizacji z grudnia 2018 r.). 

Inaczej sytuacja ofiar jeszcze bardziej się pogorszy - w większości przypadków będą poddawane naciskom lub wręcz działaniom odwetowym ze strony sprawcy. A jeśli wycofają zgodę na dalsze prowadzenie procedury „Niebieskiej Karty”, będą pozbawione niezbędnego wsparcia.

Władze muszą odpowiadać za tworzenie warunków do przeciwdziałania przemocy

Opracowanie i realizacja gminnych, powiatowych i wojewódzkich programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie oraz ochrony ofiar przemocy w rodzinie należy do zadań własnych tych samorządów (tak stanowi ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie). RPO z zaskoczeniem przyjął propozycję uchylenia obowiązku przygotowywania takich programów (co przewidywał grudniowy projekt).

Wprowadzenie fakultatywności opracowania tych programów budzi obawy RPO, że doprowadzi to do marginalizacji problemu lub – jak pokazuje przykład Zakopanego – pozbawi ofiar przemocy niezbędnego wsparcia.

Gorzka lekcja z Zakopanego

Mimo interwencji organów państwa, w gminie Zakopane wciąż nie podjęto uchwały w sprawie programu pomocy osobom krzywdzonym przez najbliższych, choć  od 2010 r. jest to prawny obowiązek. RPO ma nadzieję, że problem ten zostanie rozwiązany w dalszych pracach legislacyjnych, a państwo wyegzekwuje obowiązki ustawowe wobec Zakopanego.

Utrzymanie standardów sprawozdań i wyciągania wniosków z niepowodzeń

Prokurator Generalny raz na dwa lata musi opracować wytyczne wobec zasad postępowania  prokuratury w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Pomysł, by robić to rzadziej - raz na 4 lata - budzi poważne wątpliwości RPO. Ostatnie wytyczne Prokurator Generalny wydał 22 lutego 2016 r. - obowiązek ten nie został zatem zrealizowany w 2018 r.

Negatywnie RPO ocenia też postulat, aby sprawozdanie z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie Rada Ministrów przedkładała Sejmowi nie każdego roku, lecz co 3 lata. Tylko bowiem systematyczna analiza danych zapewnia możliwość szybkiego reagowania na stwierdzane uchybienia, co jest kluczowe dla zapewnienia niezbędnej efektywności systemu reagowania na zjawisko przemocy domowej i wsparcia osób pokrzywdzonych.

JAKIE ROZWIĄZANIA WARTO WPROWADZIĆ:  środki ochrony i wspieranie osób dotkniętych przemocą

Szybsza izolacja sprawcy od ofiary

Dziś w toku postępowania karnego sąd może orzec wobec sprawcy przemocy domowej opuszczenie lokalu.  Izolacja sprawcy przemocy jest możliwa także niezależnie od postępowania karnego. Art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przewiduje, że na wniosek osoby dotkniętej przemocą, sąd cywilny może zobowiązać sprawcę-członka rodziny wspólnie zajmującego mieszkanie do jego opuszczenia.

JEDNAK PROCEDURY TE TRWAJĄ ZBYT DŁUGO. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia musimy mieć możliwość niezwłocznej izolacji ofiary i sprawcy przemocy - niezależnie od toczącego się postępowania karneg (gdy brak jest podstaw do zatrzymania czy wszczęcia postępowania karnego, a niezbędne jest zapewnienie fizycznego odseparowania osoby stosującej przemoc od bliskich).

Dlatego zdaniem RPO prawo nakazania natychmiastowego opuszczenia mieszkania powinni mieć policjanci, już w chwili interwencji domowej (Rzecznik zwracał już na to uwagę rządowi w grudniu 2015 r). Pozwoliłoby to na przerwanie przemocy i zapewnienie ofierze realnej pomocy w sytuacji, kiedy jej życie i zdrowie jest w szczególnym niebezpieczeństwie. Byłoby również sygnałem całkowitego braku przyzwolenia na przemoc w bliskich związkach. 

Sprawniejsze postępowania sądowe o zobowiązanie sprawcy przemocy do opuszczenia wspólnego mieszkania

Przewidziana w art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie instytucja cywilnego nakazu opuszczenia lokalu umożliwia sądom zobowiązanie osoby stosującej przemoc do opuszczenia mieszkania. Decyzja sądu zapada po rozprawie, która powinna odbyć się w terminie miesiąca od wpływu wniosku. Sprawy badane w Biurze RPO świadczą jednak,  że w praktyce dotrzymanie tego terminu jest trudne do osiągnięcia, zwłaszcza, gdy strony  wnoszą np. o przesłuchanie świadków. Z analiz RPO wynika, że średni czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku to 153 dni.

SĄDY MUSZĄ PRACOWAĆ SPRAWNIEJ. Dlatego RPO postulował przekazanie tych spraw wyłącznie wydziałom rodzinnym sądów oraz przyznanie tym sprawom kategorii „pilne” - co nastąpiło od początku 2018 r. Jest to jednak zmiana daleko niewystarczająca.

Lepsza pomoc mieszkaniowa dla osób doświadczających przemocy 

Większość ofiar– w zasadzie wyłącznie kobiety – ma realne trudności w uzyskaniu pomocy w znalezieniu innego mieszkania, którego nie dzieliłyby ze sprawcą. Nie ma żadnych preferencji w korzystaniu z gminnej pomocy mieszkaniowej, w tym pierwszeństwa w uzyskaniu mieszkania dla ofiar przemocy domowej. Rodzi to wiele problemów, które RPO bezskutecznie sygnalizował Ministrowi Infrastruktury w 2016 r. Rozważenia wymaga zatem doprecyzowanie przepisów, tak aby ofiary przemocy miały pierwszeństwo w uzyskaniu innego mieszkania.

Więcej specjalistycznych ośrodków wsparcia i miejsc bezpiecznego schronienia dla ofiar

Poważnym problemem jest niewystarczająca liczba powiatowych specjalistycznych ośrodków wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie.

Takie ośrodki są miejscem pierwszej pomocy – ofiara i jej dzieci mogą tu znaleźć schronienie przez trzy miesiące (z możliwością przedłużenia - bez skierowania i bez względu na dochód). Dają natychmiastową pomoc psychologiczną i prawną, organizują dostęp do pomocy medycznej. Diagnozują też problem przemocy w rodzinie oraz opracowują indywidualny plan pomocy ofierze; prowadzą też grupy wsparcia.

Raport NIK z 26 kwietnia 2016 r. wskazał jednak na niedostatki tego systemu. Już sama liczba specjalistycznych ośrodków wsparcia w latach 2015-2017 nie zwiększyła się (jest ich 35); nadal niewystarczająca jest też liczba miejsc w tych placówkach (591). Jedynie osiem tych ośrodków mieściło się w budynkach dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnością ruchową.

Coraz mniej jest gminnych i powiatowych ośrodków wsparcia (w 2015 r. było ich 24, w 2017 – 20). W województwach: podlaskim, świętokrzyskim, lubelskim, małopolskim, lubuskim i kujawsko-pomorskim takich placówek w ogóle nie utworzono. Oznacza to brak realizacji przez właściwe organy obligatoryjnych zadań. Podobna jest sytuacja domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, których liczba od kilku lat jest niezmienna; są  województwa nieświadczące tej formy pomocy.

Lepsze planowanie indywidualnej pomocy dla ofiar

Pilnych zmian wymaga działalność zespołów interdyscyplinarnych, których członkowie m.in. przygotowują i wdrażają plan pomocy w indywidualnych przypadkach wystąpienia przemocy w rodzinie.

RPO ma wątpliwości wobec braku wyraźnego uregulowania wynagradzania osób z tych  zespołów. Zdaniem RPO warto również rozważyć wprowadzenie okresowego monitorowania przez grupy robocze sytuacji osób dotkniętych przemocą po zamknięciu procedury „Niebieskiej Karty”.

Wykorzystanie mechanizmów ochrony ofiar w ramach procedury karnej; skorzystanie z unijnej dyrektywy „ofiarowej”

Sposobem wzmocnienia ochrony osób pokrzywdzonych przemocą domową, czy ze względu na płeć byłoby też pełne wprowadzenie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw.

Dyrektywa nakazuje, aby przy ocenie potrzeb pokrzywdzonych brać pod uwagę takie cechy jak: wiek, płeć oraz tożsamość płciowa, pochodzenie etniczne, rasa, religia, orientacja seksualna, stan zdrowia, niepełnosprawność, ale także - status pobytowy, problemy z komunikacją, związek ze sprawcą lub zależność od niego, czy doświadczenie przestępstw w przeszłości.

Dyrektywa formułuje obowiązek państwa udzielania pomocy ofiarom przestępstw w rozumieniu i byciu rozumianym od momentu pierwszego kontaktu z właściwym organem. Rzecznik zwraca tu uwagę na konieczność wdrożenia całościowych rozwiązań adekwatnych do potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami, które są szczególnie narażone na przemoc. Prawo do rozumienia i bycia rozumianym powinno obejmować praktyczne sposoby dostosowania komunikacji do szczególnych potrzeb takich grup, jak osoby niewidome, z niepełnosprawnością intelektualną, czy niepełnoletnie.

  • Zaniepokojenie RPO budzi brak przepisu, który gwarantowałby ofiarom prawo do bycia przesłuchiwanym – w miarę możliwości – przez te same osoby. Jest też wątpliwość, czy w polskim porządku prawnym jest w pełni realizowane prawo ofiar przemocy seksualnej, na tle płci czy przemocy w bliskich związkach do przesłuchiwania przez osoby tej samej płci co ofiara.
  • Szczególnej uwagi wymaga też zapewnienie ofiarom wolności od zbędnych pytań dotyczących ich życia prywatnego, w tym zwłaszcza podczas rozprawy sądowej. Obecnie przepisy nie zawierają ograniczeń w tym zakresie.
  • Z kolei jawność rozprawy w takiej sprawie powinna być wyłączona nie tylko na żądanie osoby, która złożyła wniosek o ściganie, ale także osoby pokrzywdzonej przestępstwem.  Publiczne rozpoznawanie spraw o te przestępstwa drastycznie ingeruje w najintymniejszą sferę życia pokrzywdzonych i jest poważną traumą. Zdaniem Rzecznika w takich przypadkach ograniczone powinno być prawo prokuratora do sprzeciwu wobec wyłączenia jawności.

Poprawa zasad przesłuchania pokrzywdzonego przestępstwem przeciw wolności seksualnej 

Osobom pokrzywdzonym przestępstwami seksualnymi nie możemy przysparzać dodatkowych cierpień z powodu przedłużającego się i źle zorganizowanego postępowania.

Osoby te powinny być przesłuchane w sądzie raz i to możliwie szybko, bo oczekiwanie w takich sytuacjach jest dodatkową udręką. Przepisy wskazują dziś, że przesłuchanie należy przeprowadzić ze szczególnym poszanowaniem praw pokrzywdzonych, ale nie określono jego terminu. W efekcie bardzo często od przestępstwa do chwili przesłuchania upływają nawet trzy miesiące. W związku z postulatami RPO w tej kwestii, Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad uzupełnieniem prawa - aby dochodziło do tego nie później niż w 14 dni od wpłynięcia wniosku.

Lepsza pomoc i edukacja sprawców przemocy

Nie da się skutecznie przeciwdziałać przemocy bez edukowania i pracy z samymi sprawcami. Pokazują to dane statystyczne:

  • 67% sprawców biorących udział  w programie korekcyjno-edukacyjnym deklarowało zaprzestanie  stosowania przemocy w czasie jego trwania.
  • 34% osób, które wcześniej w nich uczestniczyły, zupełnie zaprzestało jej stosowania.

Jednak przepisy nie pozwalają objąć takimi działaniami wielu sprawców.Sprawca ukarany bezwzględną karą więzienia nie może zostać zobowiązany do  udziału w takim programie. Zatem osoba taka wyjdzie na wolność nie tylko nie wiedząc, jak powstrzymywać się od przemocy, ale także nie musząc się tego nauczyć.

Jest tak dlatego, że przepisy ograniczają stosowanie oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych tylko do tych sprawców, wobec których zastosowano środki  probacyjne (np. kara więzienia w zawieszeniu), przy czym orzekanie przez sąd tego obowiązku jest fakultatywne.

Zdaniem RPO należałoby przyjąć jako zasadę kierowanie wszystkich sprawców przemocy w rodzinie do uczestnictwa w programach korekcyjno-edukacyjnych. W przypadku stosowania środków probacyjnych taki obowiązek powinien być obligatoryjny

***

Mam nadzieję, że Pan Premier zechce przychylnie rozważyć przedstawione postulaty i poczynione zostaną starania ich odpowiedniego uwzględnienia w toku procesu legislacyjnego – brzmi konkluzja pisma Adama Bodnara. Uwagi te RPO kieruje na postawie wniosków i skarg, jakie otrzymuje od ludzi.

RPO poprosił premiera o pilne powiadomienie o stanie prac nad nowelizacją ustawy o przemocy w rodzinie oraz harmonogramu prac, w tym konsultacji publicznych.

XI.518.1.2019

Pani Elżbieta przegrała sprawę o mieszkanie komunalne

Data: 2019-01-30
  • Pani Elżbiecie odmówiono lokalu komunalnego, argumentując że jest właścicielką połowy domu - gdzie mieszka jej były mąż, który się nad nią znęcał - i dwóch nieruchomości rolnych
  • Władze dzielnicy Praga-Południe uznały, że może albo zamieszkać z byłym mężem, albo sprzedać ziemię i kupić sobie mieszkanie
  • Do skargi kobiety do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przyłączył się RPO, według którego sprawę zbadano bardzo pobieżnie
  • Sąd wniosek oddalił 11 grudnia 2018 r.

Sąd uznał, że choć pani Elżbieta nie chce, czy też nie może - wobec określonych osobistych obaw - zamieszkiwać z byłym mężem w lokalu, do którego ma tytuł prawny (przywołuje przypadki przemocy wobec niej), to nie może to jednak uzasadniać korzystania z pomocy socjalnej w postaci uzyskania lokalu z zasobów gminnych.

Zdaniem sądu pani Elżbieta mogła bowiem zastosować stosowne środki prawne: zniesienie współwłasności, czy - w razie nagannych zachowań byłego męża po wspólnym zamieszkaniu - uzyskanie stosownych orzeczeń sądowych, gwarantujących ochronę przed jego nielegalnymi działaniami. Mogła też zapewnić wykorzystanie praw do lokalu bądź to przez osobiste zamieszkiwanie, sprzedaż albo czerpanie z nieruchomości pożytków, które uzupełniałyby jej budżet przy wynajmie mieszkania na wolnym rynku.

Sąd zauważył też, że wsparcie socjalne dla osoby, która dysponuje materialnymi zasobami umożliwiającymi samodzielne nabycie bądź wynajmowanie lokalu, lecz z nich nie korzysta, oznacza jednocześnie ograniczenie możliwości udzielenia pomocy osobom, pozostającym obiektywnie w trudnej sytuacji.

IV.7211.108.2018

O drodze z Chin do Portugalii przez nasze osiedle i o tym, co nas truje: spotkanie regionalne RPO w Dąbrowie Górniczej

Data: 2019-01-24
  • My nie mamy smogu. Nas truje przemysł. Ale nie wiemy, kto i jak. Koncentracja przemysłu w Dąbrowie Górniczej jest tak wielka, że bez porządnie zakrojonych badań, nie damy rady.
  • Nie możemy dalej – jak od kilkunastu lat – pisać listów z błaganiami o zbadanie stanu środowiska – mówili uczestnicy spotkania regionalnego w Dąbrowie Górniczej
  • Młodzi ludzie obecni na spotkaniu pytali o sprawę Pawła Adamowicza. I o koszulki „KonsTYtucJA”

"Ogłosiliśmy sukces gospodarczy. Polska jest krajem łączącym Chiny z Portugalią. A  cały ten szlak transportowy wiedzie przez moją ulicę. Bo powstał obok terminal przeładunkowy kontenerów z kolei na samochody, ale nie zbudowano planowanych wcześniej obwodnic. Ruch idzie drogą przez środek osiedla domków jednorodzinnych, w których żyjemy od dawna, bo wcześniej była to wieś pod Dąbrową"

Przed południem na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem przyszło do Urzędu Miasta ponad sto osób. Działacze organizacji pozarządowych, radni, mieszkańcy i uczniowie liceum.

- Zaprosiliśmy tu Rzecznika, żeby zobaczył, w jakich warunkach żyjemy w Dąbrowie-Strzemieszycach – mówił przedstawiciel stowarzyszenia Stop Truciu.

O problemach z zanieczyszczeniem środowiska RPO Adam Bodnar rozmawiał z organizacjami pozarządowymi w czasie Szczytu Klimatycznego COP 24 w Katowicach. Wtedy dostał od nich zaproszenie do przyjechania na Śląsk.

Skumulowanie przemysłu

- Skumulowanie przemysłu oznacza ogromny, nadmierny ruch ciężkiego transportu. Oznacza zapylenie i emisję odorów (smród), niska emisja (smog). Liczę, że nowy zarząd miasta wspólnie z nami zacznie te problemy rozwiązywać – a Pan będzie nas wspomagał.

RPO: Opowiem Państwu najpierw, co mogę zrobić. Nie zmienię prawa, nie nakażę niczego władzom – ale mogę naciskać, mogę przyłączać się do spraw w sądach, mogę sprawdzać, co się dzieje ze sprawami, które zgłaszają.  Działamy wtedy, kiedy instytucje państwowe nie realizują swoich obowiązków wobec obywateli. To znaczy – sprawdzamy, czy władze działają zgodnie z przepisami.

Dyrektor Łukasz Kosiedowski z Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego BRPO (trafiają tam sprawy z zakresu ochrony środowiska) opowiadał o tym, jak Rzecznik działa w przypadku hałasu, smogu, odoru, problemów ze śmieciami, zanieczyszczenia wód – Rzecznik robi to na podstawie zgłoszeń od ludzi.

Prof. Danuta Mielżyńska z Instytutu Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu opowiadała o problemie z wdrożeniem programu badawczego dla Dąbrowy (Ocena środowiskowych zagrożeń zdrowia mieszkańców Dąbrowy Górniczej ze szczególnym uwzględnieniem dzielnicy Strzemieszyce Wielkie i Małe) – państwo nie jest do tego przygotowane organizacyjnie i finansowo. Sam zaś Instytut Pracy jest teraz likwidowany.

RPO: To znaczy, że państwo nie macie programu badawczego, który pozwalałby wam na podjęcie dialogu z władzami? Muszę się temu przyjrzeć. Jednak Rzecznik nie może wkraczać w politykę Ministra Nauki w sprawie organizacji instytucji naukowych – to wykracza poza tematykę praw człowieka.

- Tak, nie mamy badań, bo nasza sytuacja jest wyjątkowa na skalę europejską. Takiej kumulacji przemysłu nie ma nigdzie. Mamy fatalne wskaźniki stanu środowiska i zdrowia ludzi. Musimy to badać, sprawdzić, skąd to się bierze – nie możemy wskazać jednego truciciela i z nim rozmawiać – mówili uczestnicy spotkania.

  • Musimy mieć sposób na to, by nowych dróg dojazdowych do fabryk nie prowadzić przez środek osiedla, bo wtedy rozjeżdżają nas TIRy.
  • Ocena wpływu inwestycji na środowisko nie może być zamawiana przez inwestora. Trzeba zmienić przepisy.

RPO:  W tej sprawie możemy dopytywać władze. Bierzemy od Państwa dokumenty, na tej podstawie możemy działać.

Problem hałasu

Przez naszą dzielnicę biegnie droga krajowa DK 1.Przebudowa ma ruszyć w tym roku, a hałas już jest bardzo uciążliwy. Władze powołując się na pomiary hałasu zrezygnowały z budowy ekranów chroniących przed hałasem z jednej strony trasy. Nie wiemy, co to za pomiary i nie ufamy im.

RPO: Dobrze, bierzemy dokumenty

Opłata adjacencka (pobierana z tytułu wybudowania infrastruktury technicznej)

Ludzie uważają, że te opłaty są niesprawiedliwe (w tym samym miejscu opłaty są różne, bo część postępowań o ich ustalenie zaczęło się przed zmianą przepisów, a inne - już po), a sposób pobierania ich i zarządzania zebranymi pieniędzmi jest niegospodarny.

Sprawy oszustwa

Jeden z mieszkańców opowiada o oszustwie, którego ofiarą padła jego firma - a oszust najwyraźniej ma dobre układy, bo prokuratura i policja nic z tym nie robi.

Mój majątek zniknął. Co mogę zrobić?

Bo nie wierzę ani prokuraturze ani sądom – chciałbym, żeby ktoś wyższy się tym zajął.

RPO: Nie ma nikogo wyższego. Mamy prokuraturę i sądy.  Jeśli sprawa trafi do Prokuratora Generalnego, to ona i tak trafi do Pana prokuratury.

Rzecznik – po zakończeniu postępowania prokuratorskiego – może poprosić o akta i poprosić prokuraturę o ponowne zajęcie się tą sprawą.

Koła gospodyń

W ustawie o kołach gospodyń nie ma słowa o kołach gospodyń działających w miastach. A my mamy koła działające od 90 lat na terenach włączonych teraz do miast. I nie ma o nich słowa.

RPO: nie podzielam entuzjazmu wobec tej ustawy, bo ogranicza ona wolność zrzeszenia się. Pozwala na działanie jednego koła w danej miejscowości i tylko dla niego przewiduje wsparcie. Ale zwrócę uwagę na ten nowy aspekt, o którym Pani mówi.

Pytania na karteczkach od młodzieży

Licealiści, którzy przyszli na spotkanie, zadawali pytania na karteczkach (anonimowo)

  • Co Pan uważa o sprawie śmierci Prezydenta Gdańska? Co Pan uważa o obrażaniu osób publicznych? Jak sprawca ataku na prezydenta ma być uważany za niepoczytalnego, skoro już jako poczytalny odsiadywał karę?

RPO: Śmierć Prezydenta to niepowetowana strata i budzi ogromny żal. Musi nas prowadzić do tego, by przekuć to w coś dobrego, u siebie, w lokalnej wspólnocie.

Prezydent Adamowicz był osobą niezwykłą i ważna dla społeczeństwa. Wspierał rozwój Gdańska jako nowoczesnego i otwartego miasta. Zajmował się problemami osób dotkniętych kryzysem bezdomności (a to jest dziedzina, którą RPO się zajmuje).

Osoby publiczne muszą być przygotowane na krytykę. T wynika z prawa do wolności wypowiedzi. Krytyka powinna dotyczyć jednak działań, a nie cech. Granice można wyczuć – kiedy krytyka staje się mową nienawiści, dotyczy wyglądu albo cech. Wiemy dziś, że ta mowa nienawiści dotyczy osób należących do mniejszości ale też do osób publicznych.

Musimy sobie to uświadomić - tego nas uczy tragedia Pawła Adamowicza .

Bardzo przestrzegam przed opowiadaniem, co kierowało zabójcą. O tym, czy był poczytalny, może ustalić sąd pytając o to biegłych. Nie róbmy tego sami! Proszę pamiętać, że poczytalność ustala się dla momentu popełnienia czynu (łac: tempore crimini)

Inna sprawa to to, czy ktoś był – będąc w więzieniu – właściwie leczony. Czy miał odpowiednią terapię i wsparcie. Ta sprawa pokazała już problem luk w prawie.

Dlatego takie przypadki trzeba analizować pod kątem błędów, jakie zostały popełnione – po to, by im zapobiec  w przyszłości.

Mec. Rudzińska-Bluszcz z BRPO opowiedziała zebranym o patostreamingu (nadawaniu w internecie transmisji z zadawania bólu i innych przestępstw, na czym się zarabia) – o działaniach obywatelskich, o współpracy RPO z platformami internetowymi i władzami. W ten sposób udało się powtrzymać patostreamera, który szkalował pamięć prezydenta Adamowicza.

  • Czy nauczanie indywidualne w domu nie jest naruszeniem praw do kontaktów z rówieśnikami (RPO: powinniśmy dążyć do edukacji włączającej)
  • Czy jeśli nauczyciel zabierze mi telefon na lekcji, może zobaczyć, co na nim robiłem (RPO: art. 47 Konstytucji daje nam prawo do poszanowania prywatności. Ale to nie oznacza, że nauczyciel nie może zabrać telefonu, jeśli uczeń łamie regulamin. Ważne, by trzymać się zasad, a nie wymyślać je na bieżąco)
  • Czy będzie zaostrzenie kar w sprawie przemocy domowej? (RPO: kary są stosunkowo wysokie. Ważne jest co innego: pomoc dla ofiar i oddzielenie ofiary od sprawcy, a także terapia dla sprawcy, by oduczył się pewnych nawyków).
  • Gdzie jest sprawiedliwość, skoro pogróżki śmiercią (akty zgonu) nie są karane, a zakładanie koszulek na pomniki (nie bronię sprawców) – nie?

RPO: w sprawie 11 aktów zgonu prokuratura umorzyła śledztwo. W sprawie koszulek na pomnikach – nikt nie poniósł ostatecznie konsekwencji. Z tym, że ta ostatnia sprawa mieści się w ramach wolności słowa. W pierwszej kolejności – moim zdaniem prokuratura powinna się zająć sprawą w kierunku groźby karalnej. Być może to naprawi.

Bo mamy prawo oczekiwać, że prokuratura zajmie się dogłębnie takimi sprawami – tak jak pan, który opowiadał o oszustwach, ma prawo, by państwo tę sprawę zbadało.

Nauczycielka: Czy mogę ponieść odpowiedzialność za przyjście do szkoły w koszulce „KonsTYtucJA”?

RPO: Doszliśmy do tego, że mówienie  o Konstytucji stało się polityczne. Działania kuratorów niekoniecznie są motywowane zaufaniem, poszanowaniem wolności słowa – ale także polityków. W razie kłopotów – mogę Panią zapewnić – że może Pani liczyć na pomoc prawników i ma ogromną szansę na sukces. Do Pani jednak należy decyzja, czy ryzyko podjąć.

***

- Mówicie o prawach człowieka - ale przez moją ulicę na osiedlu prowadzi ruch z Chin do Portugalii. Tak, bo przez Strzemieszyce prowadzi droga do terminala przeładunkowego w Sławkowie. Wybudowali terminal, wielki gospodarczy sukces, a dojazd prowadzi przez osiedle domów. 

MS wciąż analizuje badanie spraw o przemoc w rodzinie przez sędziów rodzinnych

Data: 2019-01-14
  • Ministerstwo Sprawiedliwości widzi potrzebę, aby to sędziowie z wydziałów rodzinnych badali sprawy cywilne o nakazanie sprawcy przemocy w rodzinie opuszczenia wspólnego mieszkania
  • Niemal od dwóch lat w resorcie trwają  analizy w tej kwestii – wynika z odpowiedzi dla Rzecznika
  • Ministerstwo poinformowało też, że prowadzi prace analityczne w sprawie szybkiego izolowania sprawcy przemocy od jego ofiary

RPO od dawna postuluje wprowadzenie możliwość wydawania przez policję nakazu tymczasowego opuszczenia lokalu przez sprawcę przemocy – jeszcze przed wszczęciem postępowania karnego

Ofiary przemocy domowej skarżą się na długotrwałość cywilnych spraw sądowych, w których wnoszą o nakazanie sprawcy opuszczenia wspólnego mieszkania. Według art. 11a  ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (wprowadzonego w 2010 r.), postanowienie w takiej sprawie zapada po rozprawie, która powinna odbyć się w miesiąc od złożenia wniosku. Dotrzymanie tego terminu często jest niemożliwe. Część spraw nie kończy się rozstrzygnięciem po  jednej rozprawie, zwłaszcza gdy strony postępowania składają wnioski dowodowe. W jednej z badanych przez RPO spraw rozprawa odbyła się dopiero po 9 miesiącach od wpływu wniosku. 

Dlatego w wystąpieniu z 6 lutego 2017 r. do MS Rzecznik wskazał, że do przyspieszenia postępowań mogłoby się przyczynić powierzenie ich wydziałom rodzinnym sądów powszechnych (mogą one też trafiać do wydziałów cywilnych). To jednak sędziowie rodzinni wydają się lepiej przygotowani do orzekania, bo dysponują wiedzą o ewentualnych problemach dotyczących konkretnej rodziny. W ocenie RPO pożądane byłoby też przyznanie tej kategorii spraw statusu pilnych w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości Regulamin urzędowania sądów.  

Odpowiadając RPO w czerwcu 2017 r., resort podał, że już wcześniej dostrzeżono celowość przekazania tych spraw wydziałom rodzinnym -  prowadzone są odpowiednie analizy. Zaaprobowano zaś rozszerzenie katalogu spraw pilnych o te postępowania (co weszło w życie 1 stycznia 2018 r.).

19 listopada 2018 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zapytał ministra, czy zakończono analizy dotyczące powierzenia tych spraw wydziałom rodzinnym. Pytał też  o inne działania resortu w celu zapewnienia efektywnej pomocy w ochronie przed sprawcą przemocy na podstawie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

- Odnosząc się do proponowanego powierzenia rozpoznania spraw toczących się na podstawie art. 11 a ustawy wydziałom rodzinnym i nieletnich należy wskazać, iż pozostaje w tym zakresie aktualne stanowisko przedstawione w piśmie z dnia 12 czerwca 2017 r. - napisał w odpowiedzi RPO z 3 stycznia 2019 r. wiceminister Łukasz Piebiak. - Dostrzeżono zasadność wprowadzenia takiego rozwiązania, jednak nadal prowadzone są analizy - dodał.

Oceniając możliwość powierzenia tej kategorii spraw wydziałom rodzinnym należy mieć na uwadze nie tylko liczbę tych spraw, ale także ogólny wpływ spraw w wydziałach rodzinnych i nieletnich oraz w wydziałach cywilnych.

Resort podał, że wobec braku pełnych danych za 2018 r. trudno obecnie ocenić, czy przyznanie tym sprawom kategorii pilnych znacząco przyczyniła się do skrócenia czasu ich trwania. Porównanie danych za  I półrocze 2017 r. i I półrocze 2018 r. wskazuje, że przy podobnym wpływie, w 2017r. odroczono 906 spraw (w tym 144 wyroków), natomiast w 2018 r. odroczono 779 spraw (w tym 128 wyroki). Wskazuje to na pozytywną tendencję. Zarazem czas trwania tych spraw w latach od 2015 do 2018 (pierwsze półrocze) wynosił średnio pomiędzy 131 a 157 dni.

Dodatkowo wiceminister Łukasz Piebiak poinformował, że w ministerstwie  trwają prace analityczne, których celem jest wprowadzenie do porządku prawnego „kompleksowych rozwiązań dotyczących szybkiego izolowania sprawcy przemocy od jego ofiary”. - Oprócz wdrożenia uniwersalnych i efektywnych instrumentów ochrony prawnej ofiar przemocy, projektowane rozwiązania zmierzają nadto do zapewnienia terapii dla sprawców oraz zwiększenia świadomości społecznej na temat przyczyn i skutków przemocy - napisał.

IV.7214.110.2018

Spotkanie w Sejmie w sprawie pedofili

Data: 2019-01-07
  • Podczas spotkania w Sejmie przedstawiono uaktualnioną wersję „mapy kościelnej pedofili”
  • Poinformowano też o utworzeniu w Warszawie Centrum Pomocy Ofiarom Pedofilii
  • W spotkaniu wziął udział przedstawiciel RPO Andrzej Stefański

W gmachu Sejmu RP 7 stycznia 2019 odbyło się trzecie posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Mowie Nienawiści i Ochrony Praw Człowieka.

Gościem specjalnym spotkania był Matthias Katsch, członek niemieckiej Rady Niezależnej Przedstawicielstwa ds. Nadużyć Seksualnych wobec Dzieci. Sam jako uczeń był wykorzystany seksualnie przez nauczycieli, członków zakonu jezuitów.  W swoim wystąpieniu podkreślił, że choć  przypadki ofiar przemocy seksualnej najczęściej mają miejsce  w rodzinie, to Rada bada także odpowiedzialność  instytucji, pod opieką których dzieci były wychowywane. W tym także obu największych Kościołów w Niemczech, czyli Katolickiego i Protestanckiego.

Przewodnicząca Zespołu pos. Joanna Scheuring-Wielgus przedstawiła uaktualnioną wersję „mapy kościelnej pedofili”. Poinformowała o powstawaniu specjalnego konsorcjum prawniczego składającego się z przedstawicieli kancelarii prawniczych z Warszawy, Wrocławia i Gdańska, które będzie uczestniczyło w całym przedsięwzięciu.

Marek Lisicki z Fundacji „ Nie lękajcie się” poinformował o utworzeniu Centrum Pomocy Ofiarom Pedofilii, które mieści się w  Warszawie przy ul. Mickiewicza 30/48. Ofiary pedofilii, nie tylko kościelnej, mogą tam liczyć na pomoc psychologiczną i prawną. Zapowiedział także otwarcie takich poradni w innych miastach w Polsce.

W spotkaniu uczestniczył – jako specjalny przedstawiciel RPO Adama Bodnara – Andrzej Stefański, Główny Koordynator ds. Społecznych BRPO. W swoim wystąpieniu podkreślił, że osoby skrzywdzone mogą w każdej chwili składać skargi i liczyć na  pomoc  w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wywiad Sylwii Spurek na temat przemocy domowej dla Onet.pl

Data: 2019-01-04

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie ukazał się na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Premier Morawiecki wycofał się z tych propozycji po burzy, jaka rozpętała się w mediach. Propozycje zmian zaniepokoiły wielu ekspertów. Dlaczego? Wyjaśnia dr Sylwia Spurek - zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. 

 

Sesja 16: #MeToo – rok później (BLOK B)

Data: 2018-12-14
  • Temat przemocy seksualnej kobiet zaistniał w debacie publicznej, lecz nie doprowadził do istotnych zmian prawnych.
  • Zatrzymanie debaty sprawiło, że nie zostały spełnione oczekiwania tysięcy kobiet, zwłaszcza tych pochodzących z mniejszych miejscowości, starszych, z niepełnosprawnościami i w gorszej sytuacji ekonomiczniej.
  • Ujawniły się głębokie uprzedzenia wobec praw kobiet. Jeśli chodzi o rozmowę na temat przemocy kobiet jako problemu o charakterze strukturalnym, jesteśmy jeszcze na początku drogi.

Dzisiaj fala #Metoo nie ma już takiej siły jak rok temu, ale echo #Metoo jeszcze wyraźnie pobrzmiewa. Akcja wpłynęła na rzeczywistość pokazując mężczyznom, że muszą przekalibrować swój sposób myślenia na temat praw kobiet i równości”

Rok po #Metoo w wielu krajach akcja doprowadziła do istotnych zmian społecznych i prawnych. Podjęto liczne inicjatywy ustawodawcze i edukacyjne, aby efektywniej zwalczać przejawy przemocy seksualnej wobec kobiet.

#Metoo w Polsce nie przyniosła spektakularnych sukcesów – panelistki i paneliści wskazują, że temat przemocy seksualnej kobiet zaistniał co prawda w debacie publicznej i wzmocnił osoby działające na rzecz kobiet, lecz nie doprowadził do istotnych zmian prawnych.

Jeśli chodzi o rozmowę na temat przemocy kobiet jako problemu o charakterze strukturalnym, jesteśmy jeszcze na początku drogi.

#MeToo – rok później

Minął już ponad rok od powstania ruchu #MeToo. Powstaje pytanie, czy w Polsce miał on takie samo znaczenie jak w innych państwach demokratycznych? Czy faktycznie problem molestowania seksualnego i nadużyć na tle seksualnym jest w Polsce przedmiotem szerokiej dyskusji? Czy akcja #MeToo dotarła na uniwersytety, do służb mundurowych, do powszechnej świadomości pracodawców? Jakie bariery kulturowe powstrzymują rozprzestrzenienie się tej akcji? Jak zachować zasady sprawiedliwości proceduralnej, a jednocześnie działać na rzecz upowszechnienia akcji #MeToo?

Na powyższe pytania odpowiedzi szukali zaproszone panelistki i paneliści - dr Elżbieta Korolczuk, badaczka Uniwersytetu Södertörn w Sztokholmie, Renata Durda, kierowniczka Ogólnopolskiego Pogotowia dla ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" IPZ, dr Elżbieta Klimek-Dominiak, amerykanistka, adiunktka w Zakładzie Literatury i Kultury Amerykańskiej i kierowniczka Pracowni Badań Płci Kulturowej w Instytucie Filologii Angielskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, dr Sylwia Spurek, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Równego Traktowania, Łukasz Wójcicki, założyciel stowarzyszenia Głosy Przeciw Przemocy, edukator antyprzemocowy, aktywista męskiego feminizmu. Dyskusję moderował dr Łukasz Pawłowski z „Kultury Liberalnej”.

Zastępczyni RPO dr Sylwia Spurek z ruchem #Metoo wiązała duże nadzieje, licząc, że pozwoli on wypracować nowe rozwiązania w obszarze przeciwdziałania przemocy seksualnej wobec kobiet w Polsce. Jednakże w jej ocenie ta akcja nie spełniła oczekiwań tysięcy kobiet, zwłaszcza tych pochodzących z mniejszych miejscowości, starszych, kobiet z niepełnosprawnościami i w gorszej sytuacji ekonomiczniej. W ocenie ZRPO, olbrzymi potencjał #Metoo został zmarnowany – akcja nie doprowadziła w Polsce do zmiany systemowej, a organy władzy publicznej nie podjęły refleksji nad problemem przemocy seksualnej wobec kobiet. ZRPO zauważyła również, że konsekwencje ujawnienia przypadków molestowania seksualnego były dużo bardziej dolegliwe dla kobiet niż dla samych sprawców przemocy.

Kolejna panelistka – Renata Durda – zaznaczyła, że #Metoo to ruch, który zorganizowały  kobiety  dzięki własnej energii, odwadze i w oparciu o swoją tożsamość. Akcja stworzyła przestrzeń „do bycia wysłuchaną” i zmieniła dotychczasową narrację dotyczącą przypadków nadużyć seksualnych. #Metoo sprawiło, że to same kobiety zabrały głos w debacie publicznej. Panelistka wskazała, że mówiąc #Metoo kobiety poczuły swoją moc i przekonały się, że wspólnym wysiłkiem mogą zrobić bardzo wiele, aby skutecznie zwalczać wszelkie przejawy przemocy seksualnej wobec kobiet. Ważne, żeby do tej współpracy włączyć mówić mężczyzn i chłopców i szukać w nich sojuszników. Chodzi o to, żeby reagowali i sprzeciwiali się przejawom molestowania seksualnego kobiet w swoim otoczeniu. Jest wielu równościowych mężczyzn którzy chcieliby wziąć udział w zmianie społecznej.

Ruch #Metoo odbił się również szerokim echem wśród mężczyzn. Łukasz Wójcicki podkreślił, że #Metoo sprawiło, że mężczyźni musieli wysłuchać głosów kobiet, których wcześniej nie chcieli i nie musieli słuchać. Powiedzenie #Metoo zmieniło postawę części mężczyzn – masowe wystąpienia kobiet otworzyły im oczy, ukazując skalę przemocy wobec kobiet i zmuszając ich zmiany swojego sposobu myślenia o prawach kobiet i równości. #Metoo przyniosło także nowe wyzwania w pracy panelisty, np. gdy niektórzy mężczyźni postrzegali akcję jako narzędzie w rękach kobiet pozwalające ich zdyskredytować.

Dr Elżbieta Klimek-Dominiak po roku nadal ocenia ruch #Metoo entuzjastycznie, choć dostrzega jej koszty – cześć kobiet, które ujawniły przypadki przemocy, była wyśmiewana, upokarzana, a ich wiarygodność publicznie kwestionowana. Akcja nadal rezonuje – rok po #Metoo temat molestowania seksualnego kobiet pojawia się coraz częściej w publicznym dyskursie, a niewłaściwe zachowania wobec kobiet są częściej piętnowane. Pojawiła się refleksja dotycząca odpowiedzialności sprawców za krzywdzenie kobiet. W ocenie ekspertki rezonans #Metoo uwidocznił się m.in. w przyznaniu przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu rekordowego odszkodowania i renty kobiecie pokrzywdzonej przez pedofila. Energia #Metoo została także wykorzystana do stworzenia nowego języka i mówienia o sprawach, które dotychczas były uciszane. Ten globalny ruch stworzył solidarność kobiet i dał podstawy wielu interesującym inicjatywom, jak np. fundusz „Time’s up” w Stanach Zjednoczonych, który wspiera finansowo amerykańskie organizacje kobiece czy komiks „Drawing the line” w Indiach.

W ocenie dr Elżbiety Korolczuk ruch #Metoo potwierdził, ze nadal potrzebujemy feminizmu, ukazując w pełni, że przemoc seksualna przenika kobiecą codzienność. #Metoo zapoczątkowało także istotną zmianę, przesuwając poczucie wstydu, które dotychczas towarzyszyło pokrzywdzonej na sprawcę molestowania. W Europie ruch #Metoo doprowadził także do innych zmian – np. penalizacji przejawów molestowania seksualnego w przestrzeni publicznej, ułatwieniu dochodzenia odszkodowania za nadużycia seksualne wobec kobiet, zmiany definicji zgwałcenia, tak aby uwzględniała ona kwestię świadomej zgody kobiety. Panelistka zwróciła uwagę, że dzięki #Metoo w wielu europejskich krajach rozwinięto współpracę z inspekcjami pracy i pracodawcami, podjęto liczne inicjatywy edukacyjne, a dzięki wieloletnim wysiłkom ruchu kobiecego stworzono dodatkowe instytucje powołane do walki z przejawami przemocy seksualnej wobec kobiet. W Polsce ruch #Metoo nie doprowadził do takich zmian.

Wystąpieniom panelistek i panelisty towarzyszyła gorąca debata. Jej uczestnicy i uczestniczki zwrócili uwagę, że powodzenie ruchu #Metoo było możliwe dzięki „niewidzialnej pracy” osób, które aktywnie wspierały kobiety ujawniające naruszenia oferując im wsparcie moralne, prawne i terapeutyczne. Ruch #Metoo dał początek wielu cennym inicjatywom wzmacniającym kobiety. Podano także propozycje zmian, które mogłyby istotnie poprawić sytuację kobiet molestowanych seksualnie w przestrzeni publicznej i na uczelniach wyższych.  

W podsumowaniu panelistki i paneliści zaprezentowali odmienne oceny ruchu #Metoo, wskazując, że w wielu krajach akcja doprowadziła do istotnych zmian społecznych i prawnych. W Polsce akcja #Metoo nie przyniosła spektakularnych sukcesów – temat przemocy seksualnej kobiet zaistniał w debacie publicznej, lecz nie doprowadził do istotnych zmian prawnych. Kobiety molestowane seksualnie w przestrzeni publicznej nadal nie dysponują żadnymi efektywnymi narzędziami prawnymi, aby dochodzić swoich praw. Panelistki zwróciły uwagę, że niektóre kobiety uczestniczące w #Metoo nie tylko nie uzyskały potrzebnego im wsparcia, a wręcz przeciwnie – spotkały się z podejrzliwością i licznymi przykrościami.

Podsumowując dyskusję dr Spurek wskazała, że w Polsce #Metoo spowodowało, że ujawniły się głębokie uprzedzenia wobec praw kobiet. Jeśli chodzi o rozmowę na temat przemocy kobiet jako problemu o charakterze strukturalnym, jesteśmy jeszcze na początku drogi.

Rzecznik za zmianami w przepisach o przemocy w rodzinie. Mają odpowiadać standardom międzynarodowym

Data: 2018-11-27
  • Pojęcie przemocy w rodzinie powinno obejmować także przemoc ekonomiczną oraz relacje osób, które nie są w stałym związku lub małżeństwie i nie mieszkają razem, ale dochodzi między nimi do przemocy
  • Obecna konstrukcja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie uniemożliwia identyfikację przemocy w bliskich związkach; nie obejmuje też niemieszkających razem byłych i obecnych partnerów - wskazuje RPO
  • Ponadto zakres ustawy należy poszerzyć o sytuacje, gdy do przemocy dochodzi poza rodziną; inaczej bez środków ochrony pozostają ofiary przemocy z innych obszarów życia, np. na uczelniach, w szkołach, w przestrzeni publicznej

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie konieczności dostosowania polskiego prawa do standardów międzynarodowych w tym zakresie.

W lipcu 2018 r. Europejski Instytut ds. Równości Kobiet i Mężczyzn (EIGE)  opublikował raport o gromadzeniu danych statystycznych dotyczących przemocy w bliskich związkach. Eksperci Instytutu przedstawili zalecenia dla Polski dotyczące poprawy sytuacji w tym obszarze.

Analiza RPO tego raportu oraz przepisów ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wskazuje na konieczność dostosowania prawa do standardów międzynarodowych w zakresie dostarczania danych określonych w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw (Dyrektywie ws. Praw Ofiar) oraz w Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (tzw. Konwencji Stambulskiej).

EIGE definiuje przemoc w bliskich związkach jako wszystkie akty przemocy fizycznej, seksualnej, psychicznej lub ekonomicznej, która występuje między byłymi bądź obecnymi małżonkami lub partnerami, niezależnie od tego, czy sprawca mieszka wspólnie z ofiarą. Tak ustalony zakres pojęcia przemocy w bliskich związkach jest zgodny z definicją przemocy w rodzinie określoną w Konwencji Stambulskiej.

Z kolei na gruncie polskiego prawa przemoc w rodzinie jest zdefiniowana w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie jako jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste „członka rodziny”, w szczególności narażanie na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszanie godności, nietykalności cielesnej, wolności, w tym wolności seksualnej, powodujące szkody w obszarze zdrowia fizycznego lub psychicznego, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne. Definicja „członka rodziny” obejmuje małżonków, wstępnych, zstępnych, rodzeństwo, powinowatych, adoptowane dzieci, osobę pozostającą we wspólnym pożyciu, a także inną osobę wspólnie zamieszkującą lub gospodarującą.

Jak podkreśla Adam Bodnar, taka konstrukcja ustawy uniemożliwia identyfikację przemocy w bliskich związkach oraz nie obejmuje niezamieszkujących wspólnie byłych i obecnych partnerów.  Powoduje to, że przemoc wobec partnera, który nie mieszka ze sprawcą, nie może być statystycznie rozliczona.

Znalazło to odzwierciedlenie w zaleceniach EIGE dla Polski, w których rekomendowano poszerzenie definicji „członka rodziny” w ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz modyfikację koncepcji przemocy, stosownie do zapisów Dyrektywy ws. Praw Ofiar i Konwencji Stambulskiej.

Wskazania EIGE są zbieżne z postulatami legislacyjnymi zgłaszanymi wcześniej przez Rzecznika. W wystąpieniach do MRPiPS podnosił potrzebę rozszerzenia definicji przemocy w rodzinie, którą posługuje się ustawa. Chodzi o to, aby obejmowała także przemoc ekonomiczną oraz relacje osób, które nie pozostają w stałym związku lub małżeństwie i nie mieszkają razem, ale dochodzi między nimi do przemocy.  

RPO wskazywał także na konieczność rozszerzenia stosowania tej ustawy na sytuacje, gdy do przemocy dochodzi poza rodziną. - Ograniczenie stosowania zapisów ustawowych wyłącznie do przemocy w rodzinie powoduje, że brak jest wymaganych Konwencją Stambulską środków ochrony kierowanych do ofiar przemocy doświadczanej w innych obszarach życia (m.in. na uczelniach, w szkołach, w przestrzeni publicznej) – podkreśla Adam Bodnar.

Rzecznik zwrócił się do minister Elżbiety Rafalskiej o przedstawienie stanowiska oraz rozważenie odpowiedniej inicjatywy legislacyjnej.

III.518.21.2018

Jak przyspieszyć sprawy o nakaz opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy. RPO pisze do MS

Data: 2018-11-27
  • Ofiary przemocy domowej skarżą się na długotrwałość spraw sądowych, w których wnoszą o nakazanie sprawcy opuszczenia wspólnego mieszkania 
  • Według ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, postanowienie w takiej sprawie zapada po rozprawie, która powinna odbyć się w miesiąc od złożenia wniosku
  • Dotrzymanie tego terminu często jest niemożliwe; Rzecznik postuluje, aby sprawy te badali sędziowie z wydziałów rodzinnych
  • Przyspieszeniu spraw może też służyć to, że od 1 stycznia 2018 r. są one określone jako pilne w Regulaminie urzędowania sądów - o co wcześniej wnosił RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich spytał Ministra Sprawiedliwości, czy zakończono analizy dotyczące powierzenia tych spraw wydziałom rodzinnym sądów powszechnych, a jeżeli tak, to jakie płyną z nich wnioski. Rzecznik pyta też  o inne działania planowane lub podjęte przez resort w celu zapewnienia efektywnej pomocy w ochronie przed sprawcą przemocy na podstawie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Zgodnie z jej art. 11a,  jeżeli członek rodziny wspólnie zajmujący mieszkanie stosuje przemoc, osoba nią dotknięta może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. Postanowienie zapada po przeprowadzeniu rozprawy, która powinna odbyć się w terminie  miesiąca od dnia wpływu wniosku. Staje się ono wykonalne z chwilą ogłoszenia i może być zmienione lub uchylone w razie zmiany okoliczności. Zobowiązanie do opuszczenia mieszkania na tej podstawie nie jest eksmisją i nie powoduje utraty tytułu prawnego do lokalu, a jedynie czasowe ograniczenie korzystania z niego. Sąd nie bada tytułu prawnego uczestnika do zajmowanego lokalu, ale jedynie faktyczne relacje między członkami rodziny.

Przepis, wprowadzony do polskiego prawa 1 sierpnia 2010 r., miał  zapewnić szybką - choć nie natychmiastową - ochronę ofierze przemocy w rodzinie. Jednak na przykładzie spraw rozpoznawanych w Biurze RPO widać, że w praktyce dotrzymanie miesięcznego terminu rozprawy i szybkie zakończenie postępowania jest trudne do osiągnięcia. Część spraw nie kończy się rozstrzygnięciem po  jednej rozprawie, zwłaszcza gdy strony postępowania składają wnioski dowodowe, w tym o przesłuchanie świadków. W jednej z badanych przez RPO spraw rozprawa odbyła się dopiero po 9 miesiącach od wpływu wniosku. 

W wystąpieniu do MS z 29 kwietnia 2016 r. Rzecznik stwierdził, że konieczne wydaje się zatem poszukiwanie rozwiązań, także organizacyjnych, aby możliwe było jak najszybsze wydanie orzeczenia i zapewnienie bezpieczeństwa ofierze przemocy.

W odpowiedzi Ministerstwo Sprawiedliwości napisało 5 lipca 2016 r., że miesięczny termin ma charakter instrukcyjny (czyli jego przekroczenie nie rodzi skutków prawnych). Dodano, że na przedłużanie się tych spraw wpływają: postępowania dotyczące zwolnienia od kosztów sądowych, kwestie ustanowienia pełnomocnika z urzędu czy przedłużające się postępowania dowodowe. W ocenie Ministerstwa możliwym działaniem jest przypomnienie prezesom sądów o obowiązku właściwego organizowania i wyznaczania terminów posiedzeń i rozpraw.

W kolejnym wystąpieniu z 6 lutego 2017 r. Rzecznik wskazał, że do przyspieszenia postępowań mogłoby się przyczynić powierzenie ich wydziałom rodzinnym sądów powszechnych. Z przepisów nie wynika bowiem jednoznacznie, który wydział sądu rejonowego  (rodzinny i nieletnich czy cywilny) jest tu właściwy. A sędziowie rodzinni wydają się lepiej przygotowani do orzekania, bo dysponują jednocześnie wiedzą o ewentualnych problemach dotyczących konkretnej rodziny.

W ocenie RPO innym pożądanym rozwiązaniem byłoby przyznanie tej kategorii spraw szczególnego statusu - jako pilnych - w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości  Regulamin urzędowania sądów.  Wpłynęłoby to  na sprawność całego postępowania, w tym np. kwestii tzw. „wpadkowych" (zwolnienia od kosztów sądowych, ustanowienia pełnomocnika z urzędu). Przyznanie statusu „sprawy pilnej” oznacza obowiązek kierowania jej na terminy rozpraw lub posiedzeń poza kolejnością wynikającą z kolejności wpływu spraw oraz wyznaczania rozpraw także w okresie letnim, gdy sesji jest mniej  z powodu urlopów.

Odpowiadając Rzecznikowi, 12 czerwca 2017 r. Ministerstwo Sprawiedliwości podało, że Zespół do monitorowania Regulaminu urzędowania sądów powszechnych zaaprobował rozszerzenie katalogu spraw pilnych o przedmiotowe postępowania. Dodano, że w resorcie już wcześniej dostrzeżono celowość przekazania tych spraw wydziałom rodzinnym i prowadzone są odpowiednie analizy.

Rzecznik z satysfakcją odnotował, że zgodnie z zapowiedzią od 1 stycznia 2018 r. w Regulaminie urzędowania sądów powszechnych katalog spraw pilnych poszerzono o sprawy z art. 11a ustawy  o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

IV.7214.110.2018

TK: brak możliwości zażalenia na decyzję sądu o pozbawieniu statusu strony procesowej - niezgodny z Konstytucją RP

Data: 2018-10-03
  • Nieuregulowanie w Kodeksie postępowania karnego możliwości zażalenia na postanowienie sądu o pozbawieniu statusu strony procesowej jest niezgodne z Konstytucją RP 
  • Taki wyrok 3 października 2018 r. wydał Trybunał Konstytucyjny

Sprawa (sygn. akt SK 5/16) została wszczęta na podstawie skargi konstytucyjnej osoby, która występowała w postępowaniu karnym jako oskarżyciel posiłkowy. W toku procesu sąd uznał, że nie należy go jednak uznawać za pokrzywdzonego, a co za tym idzie odebrał mu status oskarżyciela posiłkowego.

Trybunał uznał, ze brak możliwości wniesienia zażalenia na taką decyzję sądu w art. 56 par. 3 k.p.k. stanowi naruszenie art. 78 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Zgodnie z art. 78 Konstytucji RP, każda ze stron ma prawo do zaskarżenia orzeczeń i decyzji wydanych w pierwszej instancji. Wyjątki od tej zasady oraz tryb zaskarżania określa ustawa. 

Tym samym Trybunał podzielił rozstrzygnięcie, którego dokonał w analogicznej sprawie wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich. W wyroku z 16 maja 2018 r. (sygn. akt K 12/15) orzekł już bowiem o niezgodności tego przepisu z Konstytucją w identycznym zakresie.

RPO apeluje o nowelizację ustawy regulującej pobyt w ośrodku w Gostyninie i jego funkcjonowanie

Data: 2018-08-08
  • RPO apeluje o zmianę ustawy, na której mocy do ośrodka w Gostyninie trafiają osoby, które odbyły karę za najcięższe przestępstwa seksualne, ale mogą wciąż stwarzać zagrożenie
  • Adam Bodnar od dawna wnosi, aby ograniczenia praw tych osób zapisano w ustawie a nie w regulaminie wewnętrznym placówki
  • Proponuje też m.in., by osoby, które opuszczałyby ośrodek, mogły być objęte systemem dozoru elektronicznego. Dotychczas z ośrodka nikogo nie zwolniono
  • Brak koncepcji wieloletnich, a nawet dożywotnich pobytów pacjentów w ośrodku, wymaga szerokiej debaty - uważa RPO

Na mocy ustawy z 22 listopada 2013 r. osoby, które odbyły już karę, ale ze względu na zaburzenia psychiczne stwarzają zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, umieszczane są (już jako pacjenci, ale bezterminowo) w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

Na początku 2014 r. do Gostynina trafił pierwszy pacjent. Obecnie jest tam ich 56 (maksymalna liczba to 60). 

Ponieważ zgodnie z ustawą ośrodek podlega Ministrowi Zdrowia, a o umieszczeniu w nim decyduje sąd cywilny w postępowaniu nieprocesowym, Adam Bodnar zwrócił się do ministrów zdrowia i sprawiedliwości o powołanie międzyresortowego zespołu do opracowania zmian. Tylko zaangażowanie obu resortów może przynieść efekt – uznał RPO.

Rzecznik już wcześniej zwracał uwagę resortowi sprawiedliwości m.in. na luki w przepisach (np. w sprawie praw i obowiązków pacjentów KOZZD). W ocenie RPO przepisy wymagają szerszej zmiany. Poprzedzić ją powinna debata na temat zasad funkcjonowania ośrodka w perspektywie wieloletniej, koncepcją życia w nim pacjentów oraz uwzględnienia praktyki krajów, gdzie działają  podobne ośrodki.

Propozycje RPO

Rzecznik swoje wnioski opiera na obserwacjach w czasie czterech wizytacji ekspertów RPO w ośrodku w Gostyninie oraz na postępowania Biura RPO ze skarg osób w nim umieszczonych.

Stosowanie Systemu Dozoru Elektronicznego

Dotychczas żaden pacjent nie został wypisany z ośrodka, mimo że przepisy pozwalają na zastosowanie w takiej sytuacji nadzoru prewencyjnego (środka ograniczającego wolność, przewidzianego w ustawie). Mimo opinii o braku podstaw do dalszego pobytu w ośrodku 5 pacjentów, sąd nie zwolnił żadnego z nich.

W tym kontekście RPO - uwzględniając, jak trudna jest to decyzja dla sądu - zaproponował przyznanie mu dodatkowego instrumentu przy orzekaniu nadzoru prewencyjnego. Chodzi o System Dozoru Elektronicznego, czyli elektroniczne obrączki. Zdaniem RPO ten sprawdzony już system kontroli miejsca pobytu mógłby stanowić większą gwarancję nadzoru nad osobą zwolnioną z ośrodka. Niezbędne są jednak zmiany legislacyjne, które wprost uregulują stosowanie SDE przy nadzorze prewencyjnym.

Kwestia budynku KOZZD

Do dziś nie zaczęła się budowa nowego ośrodka, który spełniałby wymogi rozporządzenia Ministra Zdrowia. W istniejących pomieszczeniach umieszcza się, wbrew prawu, nawet po osiem osób, z wykorzystaniem łóżek piętrowych, przy braku wolnej przestrzeni do poruszania się i miejsca na rzeczy osobiste.

Zdaniem RPO plan budowy nowego budynku musi być dokładnie przemyślany,  skoro mają tam przebywać ludzie zamknięci na wiele lat albo nawet dożywotnio: trzeba im zapewnić zajęcia terapeutyczne, zagospodarować czas wolny, zapewnić aktywność fizyczną i prace aktywizujące. Planowana nowelizacja rozporządzenia, przewidująca nieokreślanie pojemności pokoi, jedynie usankcjonuje obecne przepełnienie sal. Nie spowoduje też, że przestaną być naruszane prawa pacjentów do humanitarnego traktowania, do prywatności i warunków umożliwiających terapię. Podstawowym celem KOZZD zgodnie z ustawą jest prowadzenie postępowania terapeutycznego, a nie sama izolacja od społeczeństwa – podkreśla rzecznik.

Brak podstaw prawnych do przepustek

Ostatnio dwóm pacjentom zmarli rodzice. Dyrektor KOZZD skierował sprawę przepustek na pogrzeb do Sądu Okręgowego w Płocku. Odrzucił on te wnioski, powołując się na to, że ustawa nie przewiduje rozstrzygania przez sąd kwestii czasowego opuszczenia ośrodka, nawet na udział w pogrzebie najbliższej osoby. Zdaniem RPO ta luka prawna powinna być usunięta, biorąc pod uwagę art. 8 Konwencji Praw Człowieka o prawie do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Ustawodawca powinien zatem przewidzieć możliwość udzielania takich przepustek pod konwojem.

Udzielanie świadczenia zdrowotnych

Według ustawy świadczenia zdrowotne są udzielane pacjentowi ośrodka w obecności upoważnionych pracowników, chyba że kierownik zdecyduje inaczej. Ale o tym, czy lekarz potrzebuje wsparcia pracownika ochrony, nie powinien decydować kierownik, ale właśnie sam lekarz. Ponadto ustawa nie daje podstaw prawnych do przeprowadzania koniecznego zabiegu lekarskiego, jeśli pacjent się na to nie zgadza.

Prawo do swobodnego kontaktu z adwokatem

Zdaniem Rzecznika poprawy wymagają przepisy ograniczające prawo do obrony pacjentów ośrodka. Nieodłącznym składnikiem tego prawa jest możliwość spotkania z adwokatem w warunkach poufności. Tymczasem według ustawy pomieszczenia ośrodka są wyposażone w urządzenia umożliwiające stały nadzór nad pacjentami. Także rozmowy z pełnomocnikami są monitorowane, a ich treść utrwalana. - W takiej sytuacji naruszenie tajemnicy adwokackiej bądź radcowskiej jest przesądzone - wskazuje Adam Bodnar.

Wcześniejsze uwagi RPO wobec ustawy

29 czerwca 2018 r. Senat podjął inicjatywą ustawodawczą, która ma wykonywać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 23 listopada 2016 r. TK za niezgodny z Konstytucją uznał przepis, że wystarczy opinia tylko jednego biegłego przy weryfikowaniu potrzeby dalszego pobytu w ośrodku. Według propozycji Senatu przy zwalnianiu z ośrodka jak podczas kierowania do niego sąd musi mieć opinie dwóch lekarzy psychiatrów,  a jeżeli dana osoba wykazuje zaburzenia osobowości lub preferencji seksualnych - także o psychologa lub lekarza seksuologa albo psychologa seksuologa.

Podczas prac w Senacie rzecznik podkreślał, że projekt realizuje orzeczenie TK tylko co liczby autorów opinii. Tryb zwalniania z ośrodka nadal będzie budził wątpliwości konstytucyjne. Nie będzie np. możliwe odwołanie pacjenta od decyzji o przedłużeniu pobytu. RPO proponował też, by pacjentom dać prawo do bycia wysłuchanym w procedurze przedłużania pobytu - by sąd nie opierał się jedynie na dokumentach i opiniach. Propozycji tych nie uwzględniono.

Ponadto RPO kilka razy wskazywał na konieczność zapewnienia precyzji i dookreśloności przepisów powodujących pozbawienie bądź ograniczenie wolności uczestników postępowania (czyli osób, wobec których trwa procedura) - w trakcie postępowania sądowego, w ramach zabezpieczenia wniosku o skierowanie do ośrodka. Adam Bodnar podważał stosowania w tej mierze przepisów kodeksu postępowania cywilnego. W opinii Rzecznika w przepisach jest luka. Brak jest bowiem regulacji dotyczącej sytuacji prawnej osoby, wobec której zapadło prawomocne postanowienie o uznaniu jej za stwarzającą zagrożenie i umieszczeniu jej w Ośrodku - uchylone następnie przez Sąd Najwyższy, który przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Inną kwestią poruszaną przez RPO był pobyt w KOZZD kobiety chorującej na schizofrenię. Ośrodek nie jest właściwym miejscem dla osób chorujących psychicznie - powinni oni być w szpitalu psychiatrycznym.

IX.517.1702.2017

Brak oskarżyciela publicznego w niektórych procesach może godzić w konstytucyjne prawo obywatela do sądu

Data: 2018-07-26
  • Brak obowiązku udziału oskarżyciela publicznego w procesach o pomniejsze przestępstwa może ograniczać konstytucyjne prawo obywatela do sądu  - przestrzega Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Po zmianie prawa w 2016 r. oskarżyciel publiczny nie ma obowiązku udziału w sprawach z oskarżenia publicznego, w których postępowanie miało formę dochodzenia
  • Pokrzywdzony przestępstwem nie ma wtedy wsparcia ze strony oskarżyciela publicznego; osłabia to też pozycję sądu jako bezstronnego arbitra, który wobec braku oskarżyciela publicznego musi przejąć część jego obowiązków; naruszone mogą także być prawa oskarżonego

Adam Bodnar wystąpił do Ministra Sprawiedliwości w sprawie braku obowiązkowego udziału oskarżyciela publicznego w tych sprawach przed sądem I instancji.

Do Biura RPO wpływają wnioski, z których wynika, że może to prowadzić do istotnego ograniczenia uprawnień oskarżyciela procesowego. Brak oskarżyciela publicznego w sądzie powoduje, że pokrzywdzony przestępstwem musi sam popierać akt oskarżenia i sam chronić swe prawa. Nie każdego stać bowiem na opłacenie prawnika z wyboru, a sąd nie zawsze wyznaczy pełnomocnika z urzędu (za którego płaci państwo).  Według skarżącego taka sytuacja może naruszać prawo do sprawiedliwego rozpoznania sprawy.

Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego postępowanie przygotowawcze  przybiera formę śledztwa przy przestępstwach większej wagi, gdy właściwy do rozpoznania sprawy jest sąd okręgowy. Dochodzenia prowadzi się zaś w sprawach przestępstw, za które grozi do 5 lat więzienia, wartość szkody nie przekracza 200 tys. zł, a właściwy do sprawy jest sąd rejonowy. Śledztwa prowadzi generalnie prokuratura,  a dochodzenia - policja. Z powodu zawiłości danej sprawy lub jej wagi, prokurator może zarządzić śledztwo w sprawach, w których co do zasady prowadzi się dochodzenie.

Zmianę w kwestii udziału prokuratora w sprawach z oskarżenia publicznego wprowadzono do art. 46 Kpk na mocy nowelizacji z 2016 r.  Przed zmianą udział prokuratora w rozprawie o  przestępstwo ścigane z urzędu był obowiązkowy, chyba że ustawa stanowiła inaczej (wyjątkami były  sprawy z oskarżenia prywatnego, postępowania przyspieszone oraz sprawy z oskarżenia subsydiarnego). 

Nowelizacja zastąpiła zwrot „prokurator” określeniem „oskarżyciel publiczny”.  Obecnie zatem w sprawach o czyny ścigane z oskarżenia publicznego udział oskarżyciela publicznego w rozprawie jest obowiązkowy - jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. Dziś wyjątkiem jest właśnie sytuacja, gdy postępowanie przygotowawcze zakończyło się w formie dochodzenia. Wtedy niestawiennictwo oskarżyciela publicznego na rozprawie nie tamuje jej toku. Przewodniczący lub sąd mogą uznać obecność oskarżyciela publicznego za obowiązkową - głosi zarazem obecny art. 46 Kpk.

Jak podkreśla Adam Bodnar, brak obligatoryjnego udziału oskarżyciela publicznego w sprawach z oskarżenia prywatnego nie budził wątpliwości w doktrynie. Przemawiał za tym m.in. wąski zakres spraw takich spraw i stosunkowo niski stopień ich złożoności. Inaczej sprawa wygląda w przypadku nowego uregulowania art. 46 Kpk - zwłaszcza, że zakres spraw, w których prowadzone jest dochodzenie, jest zdecydowanie szerszy niż prowadzonych z oskarżenia prywatnego.

W literaturze prawniczej podkreśla się, że brak oskarżyciela musi prowadzić do osłabienia zasady Kpk, iż oskarżyciel publiczny jest zobligowany do wniesienia i popierania oskarżenia o czyn ścigany z urzędu.  Zmiana z 2016 r. oznacza swoiste zobligowanie sądu do większej aktywności dowodowej. Brak oskarżyciela publicznego prowadzi bowiem do pozbawienia roli sądu jako bezstronnego arbitra. Sąd będzie musiał zwiększyć swoją aktywność dowodową i tym samym niejako zaangażować się w spór między stronami postępowania.

Jeżeli w rozprawie nie bierze udziału oskarżyciel, przewodniczący sądu dokonuje zwięzłego przedstawienia zarzutów oskarżenia. W połączeniu z koniecznością prowadzenia przez sąd postępowania dowodowego w miejsce nieobecnego oskarżyciela, wywołuje to skojarzenia z inkwizycyjnym modelem postępowania karnego.

Według RPO nieobecność prokuratora w przypadku rozbudowanego materiału dowodowego oraz wysokiego stopnia złożoności danej sprawy stwarza realne zagrożenie dla prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły i niezależny sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP).

Oskarżyciel publiczny dąży do realizacji celów postępowania karnego oraz współdziała z sądem w przeprowadzeniu procesu rzetelnego, sprawnego i z poszanowaniem godności uczestników postępowania. Należy pamiętać, że prokurator jako rzecznik interesu społecznego może działać zarówno na niekorzyść oskarżonego, jak i na jego korzyść.

Adam Bodnar zwraca ponadto uwagę, że nieobecność prokuratora oznacza także, iż po stronie oskarżycielskiej nie bierze udziału nikt uprawniony np.  do zawarcia ugody czy też do cofnięcia aktu oskarżenia. Zdaje się to istotnie osłabiać z kolei pozycję oskarżonego w świetle fundamentalnych standardów ochrony jego praw.

Zdaniem RPO całościowa ocena problemu byłaby możliwa  po zapoznaniu się ze statystykami dotyczącymi faktycznego udziału oskarżycieli publicznych w tego typu sprawach. Dlatego rzecznik poprosił ministra Zbigniewa Ziobrę o udostępnienie takich informacji.

Ponadto rzecznik zwrócił się do ministra o ustosunkowanie się do przedstawionego  problemu.

II.510.312.2018

Wszyscy sprawcy przemocy w rodzinie powinni podlegać programom korekcyjno-edukacyjnym - ponaglenie RPO do Ministra Sprawiedliwości

Data: 2018-07-23
  • Wszyscy sprawcy przemocy w rodzinie, w tym skazani na bezwzględną karę pozbawienia wolności, powinni być objęci nakazem uczestnictwa w programie korekcyjno-edukacyjnym – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Dziś sąd nie ma obowiązku nakazywania takich działań wobec sprawców - tymczasem z badań wynika, że programy korekcyjno-edukacyjne powodują zmiany w ich zachowaniu 
  • Wszystko, co zrobimy, aby sprawca więcej nie stosował przemocy, będzie najbardziej realną pomocą dla jego ofiar - wskazuje Adam Bodnar  

Rzecznik do dziś nie dostał od Ministra Sprawiedliwości odpowiedzi na wystąpienie w tej sprawie z 4 października 2017 r. Dlatego zastępczyni RPO dr Sylwia Spurek wystąpiła do wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła z prośbą o spowodowanie udzielenia odpowiedzi na tamto wystąpienie.

Nie tylko karanie, ale i korygowanie postaw

W wystąpieniu do ministra Zbigniewa Ziobry z 4  października  2017 r. Adam Bodnar pisał, że reakcja państwa wobec sprawcy przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie jest w znacznej mierze  skoncentrowana na jego ukaraniu. Sam fakt skazania sprawcy nie powoduje jednak, że zmieni swe zachowanie. Nawet najdolegliwsza kara pozbawienia wolności najczęściej nie wpływa na zmianę jego przekonań i zachowań.

Uznając ten fakt, do praktyki postępowania ze sprawcami przemocy w rodzinie wprowadzono oddziaływania korekcyjno-edukacyjne. Celem jest uzyskanie przez takie osoby umiejętności pozwalających na rozwiązywanie problemów bez uciekania się do przemocy. Chodzi o korygowanie postaw i sposobów myślenia i uczenie nowych sposobów reagowania.

Dziś sąd, w ramach środków probacyjnych (służących resocjalizacji sprawcy bez wykonywania kary w całości lub części) może orzec o obowiązku udziału w programach korekcyjno-edukacyjnych w przypadku zastosowania warunkowego umorzenia postępowania karnego, zawieszenia wykonania kary, orzeczenia kary ograniczenia wolności lub środka karnego, a także przy warunkowym przedterminowy zwolnieniu. Nałożenie przez sąd takiego obowiązku nie jest jednak obligatoryjne.

Programy korekcyjno-edukacyjne są skuteczne

RPO zwracał uwagę na konieczność częstszego orzekania tego przez sądy. Podkreślał,że na przydatność programów korekcyjno-edukacyjnych wobec sprawców przemocy wskazują wyniki badań. W Raporcie zrealizowanym na zamówienie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej podano, iż 67 % sprawców biorących udział w tych programach deklarowało, że w czasie jego trwania zaprzestało stosowania przemocy - tylko 1 % przyznał, że stosował przemoc wielokrotnie. Jednocześnie wśród osób prowadzących oddziaływania korekcyjno-edukacyjne 94% było zdania, że programy są skuteczne i powodują zmiany w zachowaniu ich uczestników.

Obecne przepisy nie przewidują jednak możliwości nałożenia obowiązku uczestnictwa w programie korekcyjno-edukacyjnym wobec sprawców skazanych na bezwzględną karę pozbawienia wolności. Do osób tych może zostać skierowana oferta Służby Więziennej oddziaływań podczas odbywania kary, w ramach indywidualnego programu resocjalizacyjnego - skazany nie musi jednak z niej skorzystać. Jeżeli odbędzie karę w całości (nie zostanie mu udzielone warunkowe przedterminowe zwolnienie) opuści zakład karny, nie będąc poddanym oddziaływaniom w zakresie korekcji zachowań ani nie będąc zobowiązanym do poddania się im w przyszłości – wskazywał RPO.

Dlatego Adam Bodnar wystąpił w 2017 r. do MS, aby przyjąć jako zasadę kierowanie wszystkich sprawców przemocy w rodzinie do uczestnictwa w programach korekcyjno-edukacyjnych. W przypadku stosowania środków probacyjnych powinno to być obligatoryjne  (z możliwością odstąpienia w szczególnie uzasadnionych przypadkach).  Potrzebne byłoby też wprowadzenie nakazu uczestnictwa  w tym programie - i zobowiązanie sądu do orzekania tego środka - w każdym przypadku skazania sprawcy przemocy w rodzinie na bezwzględną karę pozbawienia wolności.

"Pomoc sprawcy to pomoc jego ofierze"

W przekonaniu RPO zapobiegłoby to unikaniu poddawania się oddziaływaniom skierowanym na eliminację zachowań przemocowych przez sprawców najpoważniejszych przestępstw przeciwko rodzinie, popełnionych z użyciem przemocy.  „Pomoc sprawcy przemocy to pomoc jego ofierze” – według Adama Bodnara właśnie w tym kierunku powinny zmierzać działania państwa.

Nie jest wystarczające samo karanie; trzeba stworzyć warunki, w których sprawca będzie miał szansę trwale zmienić swoje zachowanie - podkreślał rzecznik. W tle konfliktu pomiędzy sprawcą i ofiarą często znajduje się rodzina, dla której najważniejsze jest nie tyle ukaranie sprawcy, co przywrócenie prawidłowych relacji pomiędzy jej członkami.

- Wszystko, co zrobimy, aby sprawca nie sięgał więcej po przemoc w kontaktach rodzinnych, będzie najbardziej pożądaną, realną pomocą dla jego ofiar – pisał Adam Bodnar w wystąpieniu, na które do dziś nie doczekał się odpowiedzi resortu.

IX.517.3085.2016

Rzecznik upomina się o równe prawa dla pokrzywdzonych przestępstwem

Data: 2018-06-20
  • Pokrzywdzeni przestępstwem, którzy chcą wnieść prywatny akt oskarżenia, nie mają dziś równych praw - zwraca uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Termin na złożenie takiego aktu oskarżenia zależy dziś bowiem od tego, czy sąd przyzna pokrzywdzonemu pełnomocnika z urzędu
  • RPO wystąpił do Ministra Sprawiedliwości o podjęcie prac legislacyjnych, aby zagwarantować równe prawa wszystkim pokrzywdzonych

Termin na wniesienie prywatnego (subsydiarnego) aktu oskarżenia wynosi miesiąc od doręczenia pokrzywdzonemu zawiadomienia o powtórnej odmowie wszczęcia śledztwa lub umorzeniu go. W przypadku niedotrzymania tego terminu sąd odmawia przyjęcia aktu oskarżenia. 

Taki akt oskarżenia musi sporządzić i podpisać adwokat lub radca prawny. Jeśli pokrzywdzonego nie stać na pełnomocnika z wyboru (za którego pomoc musi sam zapłacić), może poprosić sąd o pełnomocnika z urzędu (któremu wynagrodzenie przyznaje sąd). Po złożeniu takiego wniosku miesięczny termin na złożenie aktu oskarżenia zostaje zawieszony do wydania ostatecznego rozstrzygnięcia. Jeśli pełnomocnik z urzędu nie zostaje przyznany (bo np. sąd uznał, że pokrzywdzony może sam ponieść koszty adwokackie), termin ten „odżywa” i biegnie w dalszym ciągu. Gdy zaś pełnomocnik z urzędu zostaje przyznany, termin zaczyna bieg całkiem od nowa - od dnia powiadomienia pełnomocnika o wyznaczeniu go do sprawy.

W ocenie RPO takie rozwiązanie w sposób nieuprawniony różnicuje prawa osób znajdujących się w takiej samej sytuacji. Jedynie bowiem od decyzji co do przyznania pełnomocnika z urzędu zależy, czy termin będzie biegł w dalszym ciągu, czy też od nowa - wskazuje Adam Bodnar. Na bieg terminów procesowych nie powinno to mieć zaś wpływu.

RPO opowiada się za wprowadzeniem zasady, że miesięczny termin zaczyna biec na nowo od dnia doręczenia decyzji sądu - niezależnie od tego, czy przyznał on pokrzywdzonemu pełnomocnika, czy też nie. Termin ten zatem biegłby od nowa także dla tych, którzy nie dostali pełnomocnika z urzędu.

Zdaniem rzecznika nie różnicowałoby to praw osób, które wnosiły o przyznanie pełnomocnika z urzędu oraz tych, które takiego wniosku nie złożyły. Osoba, która wnosi o przyznanie pełnomocnika z urzędu, zakłada bowiem, że go otrzyma. Do czasu rozpoznania jej wniosku, nie podejmuje ona starań o pełnomocnika z wyboru. Z kolei osoba, która takiego wniosku nie składa, wychodzi z założenia, że pełnomocnika z urzędu nie dostanie ze względu na swój stan majątkowy. Może zatem od razu starać się o pełnomocnika z wyboru.

II.511.263.2018

Adam Bodnar pisze do Ministra Sprawiedliwości w sprawie procedur przesłuchań ofiar przestępstw seksualnych

Data: 2018-04-27
  • Rzecznik Praw Obywatelskich kwestionuje zróżnicowanie procedur przesłuchań ofiar przestępstw seksualnych – małoletnich poniżej 15. roku życia oraz osób powyżej tego wieku
  • Zgodnie ze standardami unijnymi przesłuchania wszystkich ofiar tych czynów, bez względu na wiek, powinny odbywać się co do zasady jeden raz i w obecności psychologa – wskazuje Adam Bodnar 
  • Rzecznik powołuje się na konieczność większej ochrony ofiar przed tzw. wtórną wiktymizacją

RPO napisał w tej sprawie do Ministra Sprawiedliwości.

Procedury przesłuchań  

Według art. 185a Kodeksu postepowania karnego, pokrzywdzonego przestępstwem seksualnym - który w chwili przesłuchania nie ukończył 15 lat - przesłuchuje się jako świadka jedynie  wtedy, gdy jego zeznania mogą mieć istotne znaczenie dla sprawy i tylko raz.

Powtórne przesłuchanie jest możliwe tylko, jeśli wyjdą na jaw istotne okoliczności lub zażąda tego oskarżony, który nie miał obrońcy w czasie pierwszego przesłuchania. Przesłuchanie przeprowadza sąd z udziałem biegłego psychologa. Mogą w nim wziąć udział prokurator, obrońca oraz pełnomocnik pokrzywdzonego.

Zgodnie zaś z art. 185c ust. 1 Kpk, w przesłuchaniu jako świadka ofiary przestępstwa seksualnego, która ma  więcej niż 15 lat, udział biegłego psychologa nie jest obligatoryjny (wykluczony jest udział oskarżonego). Ewentualne  ponowne przesłuchanie może się odbyć na wniosek pokrzywdzonego w drodze teletransmisji - jeśli jest obawa, że bezpośrednia obecność oskarżonego mogłaby oddziaływać krępująco na świadka.

Możliwość powtórnego przesłuchania takiego pokrzywdzonego nie jest w tym wypadku doprecyzowana. Kpk nie określa przesłanek powtórzenia tej czynności.

Co mówi prawo unijne 

Rzecznik podkreśla, że takie zróżnicowanie procedury przesłuchania ofiar przestępstw seksualnych z względu na ich wiek nie znajduje oparcia w dyrektywach Parlamentu Europejskiego i Rady, które miały być implementowane do polskiego porządku prawnego.

Według Dyrektywy 2012/29/UE  liczba przesłuchań ofiar powinna być ograniczona tylko do przypadków absolutnie niezbędnych.  Powinne być one prowadzone przez odpowiednich specjalistów  lub z ich udziałem (chodzi o psychologów). Ryzyko wtórnej wiktymizacji, zastraszania oraz odwetu ze strony sprawcy należy ograniczyć przez prowadzenie postępowań w sposób skoordynowany i taktowny, tak aby ofiary traktowano z szacunkiem i by mogły nabrać zaufania. Ochronę praw i interesów ofiar jako świadków gwarantuje też Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Wnioski RPO

Porównując standardy przesłuchań ofiar przestępstw seksualnych, Rzecznik wskazuje, że:

  • gdy oskarżony o taki czyn wobec osoby powyżej 15. roku życia - zawiadomiony o przesłuchaniu swej ofiary - nie ma obrońcy, sąd powinien wyznaczać mu go z urzędu; dziś jest to w dużym stopniu uzależnione od uznania sądu;
  • brakuje zasady jednokrotnego przesłuchania ofiary powyżej 15. roku życia;
  • nie ma określonych przesłanek uzasadniających jej ponowne przesłuchanie; 
  • nie ma obowiązkowego udziału psychologa podczas przesłuchania takiej ofiary;  
  • brakuje przesłanek ponownego przesłuchania ofiary powyżej 15. roku życia, która może być przesłuchiwana wielokrotnie; może o to bowiem wnosić każdy występujący w danej sprawie podejrzany - i w śledztwie, i podczas procesu.

Wątpliwości konstytucyjne

Adam Bodnar wskazuje, że w literaturze prawniczej podważa się zgodność z Konstytucją procedury przesłuchań ofiar przestępstw seksualnych. Prawnicy podkreślają, że Kpk różnicuje bowiem sytuację podejrzanego co do możliwości wnioskowania o ponowne przesłuchanie - decydującym kryterium jest wiek pokrzywdzonego. Powtórne przesłuchanie małoletniego będzie zatem musiało nastąpić, gdy wniesie o to obrońca, z którego pomocy podejrzany nie mógł korzystać w czasie pierwszego przesłuchania. Takiego zastrzeżenia nie ma w przypadkach przesłuchania osób pełnoletnich.

Dlatego Rzecznik widzi potrzebę odpowiedniego zwiększenia ochrony każdego pokrzywdzonego przestępstwem seksualnym przed zagrożeniem wtórną wiktymizacją. Dostrzega też potencjalne naruszenie prawa do obrony oskarżonego. 

Rzecznik zwrócił się do ministra Zbigniewa Ziobry o analizę tej problematyki.

II.518.1.2018

OPIS STATYSTYCZNY (dla wyszukiwarki http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/)

II.518.1.2018 z 16 kwietnia 2018 r. – Wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości w sprawie przesłuchania ofiar zgwałceń.

Zgodnie z art. 185c § 1 k.p.k. w sprawach o przestępstwa określone w art. 197-199 Kodeksu karnego zawiadomienie o przestępstwie, jeżeli składa je pokrzywdzony, powinno ograniczyć się do wskazania najważniejszych faktów i dowodów. Natomiast przesłuchanie pokrzywdzonego w charakterze świadka przeprowadza sąd na posiedzeniu, w którym mają prawo wziąć udział prokurator, obrońca oraz pełnomocnik pokrzywdzonego. Udział biegłego psychologa w tym przesłuchaniu nie jest zatem obligatoryjny. Jeżeli zajdzie konieczność ponownego przesłuchania pokrzywdzonego w charakterze świadka, na jego wniosek przesłuchanie przeprowadza się w sposób wskazany w art. 177 § 1a k.p.k., gdy zachodzi uzasadniona obawa, że bezpośrednia obecność oskarżonego przy przesłuchaniu mogłaby oddziaływać krępująco na zeznania pokrzywdzonego lub wywierać negatywny wpływ na jego stan psychiczny. Możliwość powtórnego przesłuchania pokrzywdzonego nie jest w tym wypadku doprecyzowana, nie zostały określone przesłanki warunkujące powtórzenie tej czynności.

Z kolei według art. 185a § 1 k.p.k. w sprawach o przestępstwa popełnione z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej lub określone w rozdziałach XXIII, XXV i XXVI Kodeksu karnego pokrzywdzonego, który w chwili przesłuchania nie ukończył 15 lat, przesłuchuje się w charakterze świadka tylko wówczas, gdy jego zeznania mogą mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, i tylko raz, chyba że wyjdą na jaw istotne okoliczności, których wyjaśnienie wymaga ponownego przesłuchania, lub żąda tego oskarżony, który nie miał obrońcy w czasie pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego. Przesłuchanie przeprowadza sąd na posiedzeniu z udziałem biegłego psychologa. W przesłuchaniu mają prawo wziąć udział prokurator, obrońca oraz pełnomocnik pokrzywdzonego.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich zróżnicowanie procedury przesłuchania osoby małoletniej poniżej 15 roku życia i pełnoletniej ofiary przestępstw seksualnych nie znajduje jednak oparcia w Dyrektywach Parlamentu Europejskiego i Rady, które miały być implementowane do polskiego porządku nie posiada obrońcy podczas przesłuchania prawnego. Po pierwsze, odmiennie od art. 185a k.p.k., fakt, że oskarżony w trybie art. 185c. k.p.k. świadka - pokrzywdzonego nie jest wprost wskazaną przesłanką uzasadniającą żądanie ponownego przeprowadzenia czynności. W doktrynie słusznie postuluje się, że jeżeli oskarżony zawiadomiony o tej czynności nie ma obrońcy z wyboru, sąd wyznacza mu obrońcę z urzędu. W świetle obecnego brzmienia przepisów wyznaczenie podejrzanemu obrońcy z urzędu będzie uzależnione od uznania sądu. Po drugie, w art. 185c k.p.k. nie została wprost wyrażona zasada jednokrotnego przesłuchania. Tymczasem zgodnie ze standardem dyrektywy unijnej 2012/29/UE liczba przesłuchań ma być jak najbardziej ograniczona i powinny one być przeprowadzane tylko wówczas, gdy jest to absolutnie niezbędne do celów postępowania. Po trzecie, art. 185c k.p.k. wprowadza uregulowania odmienne co do obowiązkowego udziału psychologa podczas czynności. W doktrynie podnosi się, że w związku z tym, że zagrożenie wtórną wiktymizacją powiązane jest z cechami osobowymi ofiary, rodzajem lub charakterem oraz okolicznościami przestępstwa, zasadne byłoby wprowadzenie obowiązku obecności biegłego psychologa. Należy przy tym wspomnieć, że zgodnie ze standardem wynikającym z prawa unijnego, przesłuchania ofiar są prowadzone przez lub z udziałem specjalistów, odpowiednio przeszkolonych do tego celu. Po czwarte, w art. 185c k.p.k. ustawodawca nie wskazał przesłanek, które by uzasadniały ponowienie czynności. Powyższa regulacja wprowadza otwarty katalog podstaw do ponownego przeprowadzenia przesłuchania, otwierając tym samym możliwość wielokrotnego przesłuchania pokrzywdzonego. Ponadto z żądaniem ponownego przesłuchania pokrzywdzonego w charakterze świadka może wystąpić podejrzany i jego obrońca zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i jurysdykcyjnego. Może to uczynić każdy występujący w sprawie podejrzany, co w rezultacie może skutkować wielokrotnym przesłuchaniem pokrzywdzonego.

Rzecznik stanął na stanowisku, że należałoby podwyższyć standard ochrony przewidziany w art. 185c k.p.k. na wzór rozwiązania z art. 185a k.p.k., co skutkowałoby zwiększeniem ochrony przed zagrożeniem wtórną wiktymizacją pokrzywdzonego przestępstwami określonymi w art. 197-199 k.k. i przed potencjalnym naruszeniem prawa do obrony oskarżonego. W związku z powyższym Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości z prośbą o rozważenie dokonania analizy poruszonej problematyki oraz o poinformowanie o stanowisku zajętym w sprawie.

 

Skuteczniejsze przeciwdziałanie przemocy w rodzinie - Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zgadza się z RPO i zapowiada zmiany

Data: 2018-02-27

W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Minister zapowiedział, że w ramach prac nad zmianą obowiązującego ustawodawstwa dotyczącego przeciwdziałania przemocy planowana jest modyfikacja regulacji dotyczących specjalistycznych ośrodków wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie, a także programów oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych dla osób stosujących przemoc w rodzinie. Uznano, że tak różne materie powinny zostać określone w dwóch odrębnych aktach wykonawczych do ustawy. Zarówno na poziomie ustawy, jak i rozporządzenia, uregulowane zostaną  kwestie dotyczące programów psychologiczno-terapeutycznych dla osób stosujących przemoc, które obecnie opisane są tylko i wyłącznie w Krajowym Programie Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lala 2014-2020. Modyfikacjom ulegną też rozstrzygnięcia dotyczące zakresu merytorycznego omawianych przepisów. RPO zgłaszał potrzebę skonkretyzowania zasad i trybu przyjmowania do specjalistycznych ośrodków wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie. Minister zapowiedział uregulowanie tych kwestii w akcie wykonawczym do ustawy, tak jak ma to miejsce w przypadku innych regulacji prawnych dotyczących standardów funkcjonowania placówek dla osób wymagających wsparcia (domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, środowiskowe domy samopomocy czy placówki dla osób bezdomnych).

Jeśli chodzi o programy oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych dla osób stosujących przemoc w rodzinie, to w opinii Ministra kwestie te powinny pozostać we właściwości samorządu województwa, ponieważ wyznaczanie kierunków oddziaływań na sprawców przemocy powinno być dostosowane do specyfiki danego regionu i uzależnione od występujących na danym terenie potrzeb.

Rzecznik będzie monitorował proces wprowadzania tych zmian.

III.518.16.2016

SN: oskarżyciel prywatny - „gospodarzem” subsydiarnego aktu oskarżenia

Data: 2018-02-06

Oskarżyciel prywatny, a nie tylko jego pełnomocnik, musi być powiadomiony przez sąd o wezwaniu do usunięcia braków subsydiarnego aktu oskarżenia, aby rodziło ono skutki prawne. Orzekł tak Sąd Najwyższy, uwzględniając kasację Rzecznika Praw Obywatelskich.

Rzecznik skierował ją w sprawie obywatela, który złożył w Sądzie Rejonowym w R. subsydiarny (prywatny) akt oskarżenia wobec innej osoby o oszustwo na swą szkodę. Pokrzywdzony chciał w ten sposób dochodzić swych praw - po tym, jak prokuratura dwukrotnie umorzyła śledztwo w sprawie (II.510.544.2016).

Sąd zażądał uzupełnienia subsydiarnego aktu oskarżenia przez sprecyzowanie w ciągu 7 dni czasu i miejsca zarzucanego przestępstwa oraz wysokości szkody. Wezwanie to sąd wysłał tylko pełnomocnikowi oskarżyciela prywatnego, a nie jemu samemu. Pełnomocnik uzupełnił akt oskarżenia, ale dopiero ósmego dnia od odebrania wezwania. Wobec przekroczenia ustawowego terminu, sąd umorzył postępowanie i uznał akt oskarżenia  za bezskuteczny. Postanowienie to utrzymał sąd okręgowy.

RPO złożył kasację do SN, w której jako obrazę art. 337 par. 1 Kpk ocenił uznanie subsydiarnego aktu oskarżenia za bezskuteczny z powodu braków formalnych - bez uprzedniego zwrócenia go oskarżycielowi. „Wezwanie pełnomocnika oskarżyciela subsydiarnego do usunięcia stwierdzonych braków formalnych skargi, przy jednoczesnym braku wezwania do usunięcia owych braków oskarżyciela nie może wywoływać skutków prawnych, albowiem pełnomocnik oskarżyciela subsydiarnego nie występuje w procesie we własnym imieniu (to nie on jest oskarżycielem)” - głosiła kasacja.

Trzech sędziów SN uchyliło zaskarżone postanowienia obu sądów, a sprawę zwróciło sądowi rejonowemu.

SN podkreślił, że możliwość uznania aktu oskarżenia za bezskuteczny warunkowana jest wcześniejszym wezwaniem strony do uzupełnienia braków - a za wezwanie takie nie można uznać pisma do pełnomocnika oskarżyciela. „To bowiem oskarżyciel posiłkowy, a nie jego pełnomocnik, zgodnie z literalnym brzmieniem art. 55 par. 2 Kpk jest stroną postępowania - a więc decydentem i autorem subsydiarnego aktu oskarżenia - nawet jeśli ów akt jest objęty przymusem adwokacko-radcowskim” - zaznaczył SN.

„Tym samym nieterminowe uzupełnienie przez pełnomocnika aktu oskarżenia, w sytuacji gdy wezwania do usunięcia braków nie otrzymał jednocześnie oskarżyciel posiłkowy, nie może stanowić podstawy umorzenia postępowania karnego” - brzmi konkluzja SN. Dodano, że teraz sąd rejonowy dokona ponownej wstępnej kontroli subsydiarnego aktu oskarżenia, przyjmując, że pismo pełnomocnika „zostało złożone w terminie”.

 

Opis statystyczny

II.510.544.2016 z 9 maja 2017 r. – kasacja dotycząca niedokonania pełnej kontroli zaskarżonego postanowienia. Kasacja uwzględniona (postanowienie z 23 stycznia 2018 r., sygn. akt IV KK 186/17). Sąd Najwyższy uznał, że za wezwanie strony do uzupełnienia wskazanych jej braków skargi nie można uznać pisma skierowanego przez Sąd Rejonowy do pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. To bowiem oskarżyciel posiłkowy, a nie jego pełnomocnik, zgodnie z literalnym brzmieniem art. 55 § 2 Kodeksu postępowania karnego jest stroną postępowania a więc decydentem i autorem subsydiarnego aktu oskarżenia, nawet jeśli ów akt jest objęty przymusem adwokacko-radcowskim.

 

Rzecznik zwraca uwagę na sytuację pokrzywdzonego w przypadku zakończenia postępowania wyrokiem nakazowym

Data: 2018-02-06
  • Jeśli pokrzywdzony nie korzysta z pomocy pełnomocnika, może pozostawać w przekonaniu, że oświadczenie o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego będzie mógł złożyć po wezwaniu go przez sąd na rozprawę główną. Jednak żadne przepisy nie nakazują poinformowania go o tym, że postępowanie przed sądem może zostać zakończone wyrokiem nakazowym, a więc bez rozpoczynania takiego przewodu.
  • W tej sytuacji pokrzywdzony nie może złożyć sprzeciwu od wyroku nakazowego.
  • Rzecznik pisze w tej sprawie do Ministra Sprawiedliwości.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że przepisy Kodeksu postępowania karnego stwarzają dla pokrzywdzonego swoistą pułapkę legislacyjną, stawiającą go w gorszym położeniu niż inne strony postępowania karnego w przypadku zakończenia procesu karnego wydaniem wyroku nakazowego.

Obecny stan prawny powoduje bowiem, iż nawet w przypadku, gdy po stronie pokrzywdzonego – zwłaszcza działającego bez fachowego pełnomocnika – nie występuje żadne zaniedbanie, może on zostać pozbawiony możliwości obrony swoich interesów poprzez działanie w charakterze oskarżyciela posiłkowego, w tym przede wszystkim złożenia sprzeciwu od wyroku nakazowego.

Sytuacja taka budzi wątpliwości co do zgodności z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości proceduralnej. Skoro bowiem przepisy Kodeksu postępowania karnego dają pokrzywdzonemu – działającemu jako oskarżyciel posiłkowy – uprawnienie do zakwestionowania wyroku nakazowego (poprzez wniesienie sprzeciwu), to jednocześnie nie powinny zastawiać na niego swoistej pułapki prawnej, w praktyce częstokroć uniemożliwiającej mu wykorzystanie tego uprawnienia.

Pułapka ta polega na tym, że przepisy Kodeksu postępowania karnego wskazując termin – do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej – przy zachowaniu którego pokrzywdzony wstępując w rolę strony w postępowaniu jurysdykcyjnym może skutecznie bronić swoich słusznych interesów, jednocześnie dopuszczają zakończenie sprawy bez informowania o tym pokrzywdzonego pomimo tego, że termin ten nie upłynął.

W obecnym stanie prawnym pokrzywdzony jest informowany o możliwości zgłoszenia udziału w postępowaniu sądowym w charakterze oskarżyciela posiłkowego do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej, jednak żadne przepisy nie nakazują poinformowania go o tym, że postępowanie przed sądem może zostać zakończone wyrokiem nakazowym, a więc bez rozpoczynania takiego przewodu, ani nawet o wydaniu takiego wyroku. Dla pokrzywdzonego, zwłaszcza działającego bez profesjonalnego pełnomocnika, może to spowodować niemożność obrony jego słusznych interesów – może bowiem pozostawać w uzasadnionym przekonaniu, że oświadczenie o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego będzie mógł złożyć po wezwaniu go przez sąd na rozprawę główną.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o rozważenie zasadności podjęcia stosownych działań legislacyjnych mających na celu ochronę uprawnień procesowych pokrzywdzonego.

 

 

Rzecznik po raz kolejny pisze do Ministra Sprawiedliwości w sprawie ustanowienia kuratora dla małoletniego pokrzywdzonego w postępowaniu karnym, w którym oskarżonym jest jeden z rodziców małoletniego

Data: 2017-12-04

W stałym zainteresowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich pozostaje zagadnienie ustanowienia kuratora dla małoletniego pokrzywdzonego w postępowaniu karnym, w którym oskarżonym jest jeden z rodziców małoletniego. Podjęcie działań legislacyjnych w tym zakresie jest konieczne w celu wykonania postanowienia sygnalizacyjnego Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 lutego 2014 r.

Chodzi tu o dwa postulaty: wprowadzenia unormowania zapewniającego odpowiednie kwalifikacje kuratora ustanowionego przez sąd opiekuńczy oraz nałożenia na kuratora obowiązków informacyjnych, czy wręcz obowiązku konsultacji w stosunku do rodzica sprawującego pieczę nad dzieckiem.

 Zgodnie z projektem ustawy o zmianie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oraz Kodeksu postępowania cywilnego, kuratorem co do zasady może zostać jedynie adwokat lub radca prawny. Zdaniem Rzecznika taką zmianę należy ocenić pozytywnie jednak samo posiadanie specjalistycznej wiedzy prawniczej może okazać się niewystarczającą przesłanką do pełnienia tej funkcji. Dlatego należałoby zastrzec wymóg posiadania odpowiednich kwalifikacji w zakresie legitymacji doświadczeniem w pracy z rodziną doświadczającą przemocy czy też dzieckiem wykorzystywanym seksualnie.

Ponadto, pozytywnie należy ocenić przekazanie sądowi karnemu kompetencji w zakresie zasądzania wynagrodzenia kuratora zważywszy, że sąd karny posiada najpełniejszą informację na temat ilości i jakości pracy wykonywanej przez kuratora w sprawie karnej. Rzecznik również pozytywnie ocenia nałożenie na kuratora obowiązku informacyjnego w stosunku do rodzica nieuczestniczącego w postępowaniu.

Wątpliwości Rzecznika budzi pozostawienie sądowi rodzinnemu kompetencji ustanawiania kuratora dla małoletniego pokrzywdzonego w postępowaniu karnym. Czas oczekiwania na wyznaczenie kuratora w sądzie rodzinnym jest długi, co faktycznie ma wpływ na fakt, że w rzeczywistości małoletni pokrzywdzony przez dłuższy okres trwania postępowania może być pozbawiony reprezentacji.

Zasadnym byłoby wprowadzenie do Kodeksu postępowania karnego przepisu, zgodnie z którym sąd byłby zobligowany do ustanowienia dla małoletniego pokrzywdzonego w postępowaniach karnych, w których oskarżonym jest jedno z rodziców małoletniego (lub oboje rodziców), w charakterze kuratora profesjonalnego pełnomocnika procesowego, tj. adwokata lub radcę prawnego. Pozwoliłoby to skrócić postępowanie i zapewnić małoletniemu pokrzywdzonemu natychmiastową opiekę kuratora już przy pierwszych czynnościach procesowych.

Kodeks postępowania karnego powinien także zawierać powyższe unormowanie w sytuacji gdy sprawcą przestępstwa popełnionego na szkodę małoletniego jest inny niż rodzic członek rodziny czy też osoba bliska co najmniej jednemu z rodziców.

Sylwia Spurek w rozmowie z red. Kacprem Leśniewiczem dla Onet.pl

Data: 2017-11-13

Chciałabym wykorzystać mężczyzn do walki z przemocą wobec kobiet - mówi Sylwia Spurek, zastępczyni rzecznika praw obywatelskich ds. równego traktowania, prawniczka, współautorka pierwszej ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Rzecznik w sprawie obowiązkowego nagrywania czynności w postępowaniu karnym

Data: 2017-10-31

Aktualna treść przepisu art. 147 Kodeksu postępowania karnego konstytuuje możliwość prowadzenia rejestracji dźwięku albo obrazu i dźwięku czynności protokołowanych w postępowaniu karnym - po wcześniejszym uprzedzeniu o tym fakcie osób uczestniczących w danej czynności. Co do zasady, decyzja należy do sędziego prowadzącego postępowanie sądowe lub danego prokuratora prowadzącego lub nadzorującego śledztwo na etapie postępowania przygotowawczego.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich obecna treść normatywna przepisu art. 147 k.p.k. jest niewystarczająca. Nagrywanie dźwięku lub obrazu i dźwięku podczas czynności protokołowanych niesie za sobą szereg korzyści o charakterze zarówno organizacyjnym, jak i gwarancyjnym. Zapewnia wierny zapis przebiegu czynności, stanowiłoby zatem ostateczny, a jednocześnie łatwo dostępny, sposób ustalenia jej faktycznego biegu w przypadku powstania wątpliwości lub zastrzeżeń co do treści protokołu pisemnego. Już sam ten fakt wpłynąłby pozytywnie na sprawność postępowania, a także ułatwił i skrócił pracę sądu prostującego protokół, eliminując konieczność przesłuchiwania uczestników czynności sądowych na okoliczność ich faktycznego przebiegu.

Jako jeszcze istotniejsza jawi się jednak możliwość pełniejszego zagwarantowania uczestnikom postępowania prawa do rzetelności postępowania. Nagrywanie czynności przyczyniłoby się do zapewnienia oparcia rozstrzygnięcia na prawdziwych ustaleniach faktycznych poprzez umożliwienie dosłownego odtworzenia dowodu z zeznań, wyjaśnień, czy też ustnej opinii biegłego w przypadku powstania wątpliwości co do ich treści. Zapis dźwięku i obrazu utrwala własne sformułowania uczestników czynności, niewystylizowane przez inną osobę (protokolanta lub przewodniczącego składu orzekającego) i pozwala na gruntowniejszą ocenę spontanicznych wypowiedzi. Pozwala także na rozstrzygnięcie wątpliwości w przypadku podniesienia zastrzeżeń co do jakości lub dokładności tłumaczenia ustnego dokonanego w toku prowadzenia tych dowodów.

Ponadto nagrywanie czynności procesowych, w szczególności na etapie postępowania przygotowawczego, stanowiłoby zabezpieczenie zarówno dla podejrzanego, jak również funkcjonariuszy organów ścigania. Fakt nagrywania czynności przyczyniłby się bowiem do większej dbałości o dochowanie wszelkich wymaganych prawem procedur, a także do większego poszanowania praw procesowych podejrzanego, zwłaszcza pozbawionego wolności. Ten gwarancyjny aspekt nabiera szczególnego znaczenia w przypadku, gdy podejrzany nie korzysta z pomocy obrońcy. Jeśli zaś chodzi o funkcjonariuszy organów ścigania, w tym prokuratorów, nagrywanie czynności uchroniłoby ich przed pomówieniem ze strony uczestnika czynności, np. o nadużycie uprawnień czy też o wywieranie nań niedopuszczalnego nacisku.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o rozważenie wprowadzenia obowiązku rejestrowania (nagrywania dźwięku lub obrazu i dźwięku) czynności, jakie już obecnie stwarza art. 147 k.p.k., na każdą sprawę karną.

RPO występuje do Ministra Sprawiedliwości o lepszą ochronę praw pokrzywdzonych w sprawach, gdzie sprawcy są nieletni

Data: 2017-10-24

- Chciałbym poddać pod rozwagę problem wzmocnienia pozycji pokrzywdzonego w toku postępowania w sprawach nieletnich – pisze RPO Adam Bodnar do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry (II.518.5.2017).

Z klatki schodowej po raz kolejny zniknął rower. Młodzi ludzie na osiedlu zdemolowali samochody na parkingu. Nasze dziecko zostało ciężko pobite przez grupę nastolatków.

Policja zatrzymała sprawców. Jakie mamy prawa?

Dziś wszystko zależy od tego, ile lat mieli sprawcy.

Jeśli będą sądzeni przez sąd rodzinny, to nasze prawa będą mocno ograniczone. I nawet nie mamy jak się bronić, jeśli obrona zacznie dowodzić, że do zdarzenia doszło dlatego, że pokrzywdzony je sprowokował.

Jeśli sprawca jest sądzony jak dorosły, to pokrzywdzony ma istotne prawa:

  • już w postępowaniu przygotowawczym jest stroną,
  • może (do rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej) złożyć oświadczenie, że będzie działał w charakterze oskarżyciela posiłkowego,
  • działając w charakterze oskarżyciela posiłkowego może zadawać pytania osobie przesłuchiwanej,
  • jako strona postępowania karnego może m.in. przeglądać akta sprawy sądowej oraz sporządzać z nich odpisy lub kopie, a na odmowę dostępu do akt, przysługuje stronie zażalenie,
  • po zamknięciu przewodu sądowego pokrzywdzonemu przysługuje mu prawo do zabrania głosu.

Ale jeśli sprawca jest nieletni, to prawa pokrzywdzonego są dużo skromniejsze

  • pokrzywdzony nie jest stroną postępowania,
  • nie ma wglądu do akt (chyba że za zgodą sądu rodzinnego, co jest uprawnieniem iluzorycznym, bo na brak zgodny nie można złożyć zażalenia),
  • rozprawę przed sądem może sobie obserwować - czyli być na rozprawie, notować sobie to, co zostanie odczytane z protokołów i dokumentów (są odczytywane lub odtwarzane, jeżeli którakolwiek ze stron lub pokrzywdzony o to wnosi),
  • nie może zostać oskarżycielem posiłkowym, niezależnie od tego, jak poważna jest to sprawa. Nie może zadawać pytań oskarżonemu,
  • może wnieść zażalenie na decyzję o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania, ALE nie może zaskarżyć orzeczenia kończącego postępowanie (nie jest jego stroną).

Nadto w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich nie ma przepisu zobowiązującego sąd rodzinny do informowania pokrzywdzonego o jego uprawnieniach i obowiązkach.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich pokrzywdzony przez nieletniego (czynem karalnym lub zachowaniem świadczącym o demoralizacji) wciąż nie ma odpowiedniej ochrony prawnej. Zasadnicze wątpliwości budzi nieprzyznanie pokrzywdzonemu prawa strony (jego interesy może reprezentować jedynie prokurator  jako rzecznik interesu społecznego), co powoduje ograniczenie uprawnień pokrzywdzonego do wnoszenia środków odwoławczych i odbiera postępowaniu walor kontradyktoryjności.

Czy prawa pokrzywdzonych są więc właściwie chronione?

W doktrynie wskazuje się, że pozbawienie pokrzywdzonego czynem karalnym nieletniego lub zachowaniem nieletniego świadczącym o jego demoralizacji uprawnień strony w postępowaniu w sprawach nieletnich, można oceniać jako naruszenie konstytucyjnej zasady równości oraz prawa do sądu określonego w art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Nie ma również podstaw by różnicować pozycję pokrzywdzonego w postępowaniu w sprawach nieletnich oraz postępowaniu karnym, zwłaszcza w jego początkowym stadium. Stąd postuluje się przyznanie pokrzywdzonemu statusu strony w postępowaniu w sprawach nieletnich w jego początkowym stadium.

W tej sytuacji, nie przyznanie pokrzywdzonemu statusu strony może pozbawić go odpowiedniej ochrony prawnej – może stanowić źródło jego „wtórnej wiktymizacji” – niezwykle bolesną np. dla rodziców ofiary, niemogącej uczestniczyć w postępowaniu.

Na uwagę zasługuje fakt, iż aktualnie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka toczy się sprawa pokrzywdzonych w postępowaniu w sprawach nieletnich, którzy skarżą się na brak odpowiednich uprawnień w tym postępowaniu, w szczególności na brak możliwości wzięcia udziału w postępowaniu w stopniu niezbędnym do obrony swoich praw.

Dobro nieletniego sprawcy nie może w każdym przypadku usprawiedliwiać ograniczenia praw pokrzywdzonego, którym najczęściej jest dziecko, zwłaszcza, gdy nie stoją w sprzeczności z funkcją wychowawczą postępowania.

Przedstawiając te argumenty RPO prosi Ministra Sprawiedliwości o zajęcie się sprawą, zwłaszcza że powołał on w tym roku specjalny Zespół do przeprowadzenia analizy dotychczasowych regulacji prawnych w zakresie postępowania w sprawach nieletnich.

RPO na konferencji Pomoc Dzieciom Ofiarom Przestępstw

Data: 2017-10-23

„Brakuje w Polsce lepszego uregulowania statusu osoby pokrzywdzonej w sprawach nieletnich” – dr Adam Bodnar otworzył ogólnopolską Konferencję „Pomoc Dzieciom Ofiarom Przestępstw” organizowaną przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.

Status pokrzywdzonego w postępowaniu w sprawach nieletnich

Zasadnicze wątpliwości budzi nieprzyznanie przez ustawodawcę pokrzywdzonemu prawa strony (jego interesy może reprezentować jedynie prokurator, jako rzecznik interesu społecznego), co powoduje ograniczenie uprawnień pokrzywdzonego do wnoszenia środków odwoławczych i odbiera postępowaniu walor kontradyktoryjności.

Dokonując analizy uprawnień pokrzywdzonego przysługujących mu w toku postępowania w sprawach nieletnich, należy podkreślić przede wszystkim ich iluzoryczny charakter. Pokrzywdzony "może być obecny" na rozprawie (art. 30 § 6 u.p.n.), czyli może być jej obserwatorem. Pokrzywdzony nie może zaskarżyć orzeczenia kończącego postępowanie, ponieważ nie jest jego stroną. Nadto, w ustawie o postępowaniu w sprawach nieletnich nie ma ogólnego przepisu zobowiązującego sąd rodzinny do informowania pokrzywdzonego o jego uprawnieniach i obowiązkach.

Pokrzywdzonemu przysługuje prawo do przeglądania akt sprawy i robienia z nich odpisów, z wyłączeniem wywiadów środowiskowych i opinii o nieletnim, jedynie za zgodą sądu rodzinnego. Powyższe uprawnienie ma charakter iluzoryczny, z uwagi na fakt, że pokrzywdzonemu nie przysługuje zażalenie na odmowę przejrzenia akt i robienia z nich odpisów.

Nieporównywalnie większe uprawnienia ma pokrzywdzony w toku postępowania karnego. Powyższy stan można ocenić jako naruszenie konstytucyjnej zasady równości oraz prawa do sądu określonego w art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Nie ma również podstaw by różnicować pozycję pokrzywdzonego w postępowaniu w sprawach nieletnich oraz postępowaniu karnym, zwłaszcza w jego początkowym stadium. Stąd postuluje się przyznanie pokrzywdzonemu statusu strony w postępowaniu w sprawach nieletnich w jego początkowym stadium. Nietrudno bowiem sobie wyobrazić sytuację, w której nieletni oraz jego rodzice będą próbowali umniejszyć czyn karalny, na przykład oskarżając pokrzywdzonego o sprowokowanie albo nawet współudział w czynie. W tej sytuacji, nie przyznanie pokrzywdzonemu statusu strony może pozbawić go odpowiedniej ochrony prawnej.

W porównaniu z pozycją pokrzywdzonego w postępowaniu karnym, rola pokrzywdzonego w toku postępowania w sprawach nieletnich jest marginalna, a rozwiązania u.p.n. w tym zakresie mogą stanowić źródło jego „wtórnej wiktymizacji” – niezwykle bolesną dla rodziców ofiary, niemogącej uczestniczyć w postępowaniu

 

Przemoc dotyka w domach rodzinnych dzieci a procedury nie są w Polsce wystarczająco przestrzegane.

Często ma miejsce sytuacja, gdy dziecko dotknięte przemocą w rodzinie zamieszkuje wspólnie ze sprawcą tej przemocy.

Obowiązująca ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zawiera regulację prawną (art. 11a), która umożliwia sądom w postępowaniu cywilnym zobowiązanie osoby stosującej przemoc w rodzinie do opuszczenia mieszkania.

Przepis ten, który obowiązuje od 1 sierpnia 2010r., przekazuje do dyspozycji sądów narzędzie polegające na odseparowaniu sprawcy przemocy w rodzinie od ofiar tej przemocy. Reguluje przesłanki tego orzeczenia oraz tryb postępowania.

Przesłanką do wydania przez sąd orzeczenia o zobowiązaniu do opuszczenia mieszkania jest fakt, że członek rodziny czyni szczególnie uciążliwym "wspólne zamieszkiwanie". Sąd w toku postępowania nie bada tytułu prawnego uczestnika do zajmowanego lokalu, ale jedynie faktyczne relacje występujące między członkami rodziny, w szczególności czy zachowanie członka rodziny stanowi przemoc w rodzinie określoną w definicji ustawowej.

Nakaz opuszczenia lokalu orzekany na podstawie przepisu nie powoduje utraty tytułu prawnego sprawcy przemocy do mieszkania, a jedynie ograniczenie korzystania z lokalu. Nakaz ma charakter czasowy, bowiem w razie zmiany okoliczności może być zmieniony lub uchylony.

Żądanie zobowiązania przez sąd danej osoby do opuszczenia mieszkania przysługuje osobie dotkniętej przemocą w rodzinie niezależnie od tego, czy sprawcy tej przemocy można zarzucić popełnienie przestępstwa. W ten sposób umożliwiono osobie dotkniętej przemocą w rodzinie odseparowanie się od osoby stosującej przemoc w rodzinie również w przypadku przestępstw ściganych na wniosek lub z oskarżenia prywatnego, gdy osoba dotknięta przemocą może być z różnych względów niezainteresowana ewentualnym ściganiem przestępstwa i bez środka cywilistycznego byłaby pozbawiona ochrony, którą daje zastosowanie środków przewidzianych w procedurze karnej.

Wykonanie orzeczonego przez sąd obowiązku opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy następuje do noclegowni bądź schroniska dla bezdomnych. Do realizacji orzeczenia sądu powinno zatem dojść w tym wypadku bez zwłoki.

Przepis, który pozwala sądom nakaz osobie stosującej przemoc do opuszczenia mieszkania. I to też dotyczy dzieci bo przecież ofiarą przemocy nie jest tylko i najczęściej kobieta, ale też dziecko, dzieci.

Dopóki taka osoba nie opuści mieszkania to do tej przemocy będzie nadal dochodziło. Rozwiązaniem które może przyspieszyć postępowanie można im nadać spraw szczególnego statusu poprzez regulamin procedowania sądów powszechnych. Ostatnia odpowiedź z Min. Sprawiedliwości podzielił stanowisko RPO.

Wydawałoby się że jeśli chodzi o tematykę dzieci ofiar przestępstw wiele ostało już zrobione jednak rozwój naszego systemu prawnego wymagają dalszych zmian ustawowych czy praktycznych. Jako RPO stara się nad tymi kwestiami czuwać i monitorować.

 

„Przez 14 lat organizacji tej konferencji brało w niej udział już 13000 osób. To już nie jest tylko konferencja ale platforma walki z różnymi formami przemocy, krzywdzenia dzieci” – powiedział Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka. Statystycznie znowu wzrosło przyzwolenie stosowania kar cielesnych, zmniejszył się też poziom dezaprobaty dla przemocy wobec dzieci co nakazuje nam dzisiaj bić na alarm.

W ostatnim czasie został znowelizowany Kodek Karny z jednej strony podwyższenie kar i uznanie priorytetu dziecka i wreszcie możliwość dana sądowi przyzwolenia stosowania kar znacznych i uznanie…

Zmieniliśmy przekaz kampanii „Reaguj na przemoc wobec dzieci – masz prawo”, na „Reaguj na przemoc wobec dzieci – masz obowiązek”. To bardzo ważne.

Ważna rzecz, która się wydarzyła a która jest zagrożona – monitorowanie losów małego dziecka. Zmienia nam się też system opieki okołoporodowej ale też opieki pediatrycznej co z kolei może powodować problemy z monitorowaniem sytuacji dziecka.

III protokół do Konwencji Praw Dziecka.

Nasz kraj jeszcze nie doczekał się ratyfikacji mimo, że ona została uchwalona z naszej inicjatywy a wzmacnia ochronę dzieci na różnych płaszczyznach. Musimy nauczyć się korzystać z instrumentów, które już mamy i teorię zamieniać w praktykę aby mieć szansę uchronienia dziecka, matki rodziny dziecka.

Naszym wspólnym celem musi być ochrona dziecka przez wydarzeniami okrutnymi czy takimi, które skutkują znacznym wpływem na psychikę dziecka.

Mikołaj Pawlak, Dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości – „Dla MS bardzo istotne są standardy przesłuchania dziecka. Ważna zmiana zaszła w Funduszu Sprawiedliwości – zmiana przepisów kształtuje w nowy sposób, w jaki fundusze pozyskane od sprawców mają być przeznaczane. Pieniądze będą trafiały również do instytucji publicznych. Ministerstwo ogłosiło nabór wniosków o przekazanie funduszy na przyjazne pokoje przesłuchań dzieci. Ostatnie zmiany wprowadzone do prawa karnego czyli wzmocnienie karalności przestępstwa nie alimentacji, przeciwko seksualności szczególnie wobec dzieci są odczuwalne głównie w prewencji generalnej. Wzrosła egzekucja. Chodzi też o zmiany w mentalności społeczeństwa.

Ważne jest też aby osoby, które mają kontakt z dzieckiem małoletnim podczas postępowania – kuratorzy, policja, asystenci, sądy i wszystkie związane z tym procedury mogły być przeprowadzane w taki sposób, aby szanować godność dziecka, szczególną wrażliwość.

Chronione musi być dziecko a nie sprawca.

Musimy dalej pracować nad tym aby postępowania wobec dzieci były szczególnie szybko i sprawnie procedowane.

 

„Mam nadzieję, że w przyszłym roku w kolejnym roku jednak znajdą się środki publiczne na telefon zaufania dla dzieci” - mówił Włodzimierz Paszyński, Zastępca Prezydent Miasta St. Warszawy - „Na razie działa ze wsparcia znanych i lubianych darczyńców. Liczą się czyny – one są najważniejsze. Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz – dla mnie najgorsze jest to dziecko uważane jest za własność swoich rodziców – mam nadzieję że zmienia się to na lepsze. Dzieci coraz częściej stają się ofiarami upodobań, pomysłów swoich rodziców. Ostatnim na to przykładem są ruchy antyszczepionkowe, które też są swoistą przemocą wobec dzieci – nie tylko swoich, ale też dzieci, które stykają się z chorymi dziećmi i są narażone na choroby, których przez wiele lat nie było”.


Ochrona dzieci przed przemocą

Monika Sajkowska, Prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę zwróciła uwagę na kilka najważniejszych zmian w ciągu ostatniego roku w zakresie ochrony dzieci przed przemocą. „Każdego roku przyświeca nam ten sam cel – wymiana doświadczeń. O wielu zmianach i rozwiązaniach legislacyjnych będziemy rozmawiać” - mówiła.

Najważniejsze:

- Nowelizacja KK – prawny obowiązek zawiadamiania o niektórych przestępstwach wobec dzieci

- Uczestnictwo dzieci w procedurach karnych – kiedy 20 lat temu w placówce Fundacji Dzieci niczyje otworzyliśmy przyjazny pokój przesłuchań Nie wiedzieliśmy czy to przyniesie jakiś skutek, czy stanie się rozwiązaniem systemowym a udało się. Każde dziecko w Polsce musi mieć dobry dostęp do przyjaznej placówki związanej z dzieckiem pokrzywdzonym przestępstwem. Ale to nie wszystko. Pokój to pierwszy krok.

Inwestując czas i zwiększając kompetencje w zakresie ochrony dzieci przed przemocą RAZEM DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ!

Podczas konferencji została zainaugurowana Kampania – REAGUJ – TO TWÓJ PRAWNY OBOWIĄZEK!

 

O przemocy wobec seniorów - posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych

Data: 2017-10-16

W dniu 16 października 2017 r. odbyło się posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych. Tematem spotkania była przemoc i nadużycia wobec osób starszych w kontekście opracowywanej konwencji ONZ o prawach osób starszych.

Aktualny stan prac nad konwencją przedstawiła Anna Chabiera z Zespołu ds. Równego Traktowania BRPO. Wśród prelegentek spotkania były także: dr hab. Monika Płatek profesor nadzwyczajny UW – Zakład Kryminologii Instytutu Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. Małgorzata Halicka, profesor Uniwersytetu w Białymstoku – kierownika Zakładu Socjologii Edukacji i Gerontologii Społecznej na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku, prof. dr hab. Beata Tobiasz-Adamczyk – Zakład Socjologii Medycyny, Katedra Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Kinga Dękierowska z Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego.

Temat został omówiony bardzo szeroko. Podczas spotkania przedstawiono różne formy przemocy i nadużyć na jakie narażone są osoby starsze (m.in. przemoc fizyczna, psychiczna, seksualna, ekonomiczna). Omówiono źródła zachowań przemocowych wobec osób starszych (m.in. są to: sytuacja materialna, warunki życia, sprawy majątkowe, problemy alkoholowe w rodzinie, cechy osobowościowe), oraz miejsca, w których te zjawiska najczęściej występują (m.in. dom rodzinny, dps, instytucje publiczne). Zreferowane przypadki przemocy zostały poparte wynikami wielu badań, krajowych i międzynarodowych, prowadzonych w ramach projektów: MNiSzW Przemoc wobec ludzi starych w Polsce. Na przykładzie badań środowiskowych na Podlasiu POLSENIOR Aspekty medyczne, psychologiczne, socjologiczne i ekonomiczne starzenia się ludzi w Polsce, DAPHNE II DAPHNE III Intimate Partner Violence against Older Women, Mind the Gap! – Improving intervention in Intimate Partner Violence against Older Women, SNaP Special Needs and Protection Orders, COURAGE.

Mimo, że coraz częściej mówi się o przemocy w rodzinie, to nadal temat ten nie jest wystarczająco znany w społeczeństwie. Ofiary przemocy często nie zdają sobie sprawy, że pewne zachowania, czy choćby język jakim się do nich zwracają w domu, w instytucji publicznej jest formą przemocy i że mają prawo nie zgadzać się na takie traktowanie. Padło stwierdzenie, że liczba zgłaszanych przypadków przemocy wobec osób starszych to czubek góry lodowej. Głównie wynika to z poczucia wstydu przed przyznaniem się do bycia ofiarą przemocy, braku wiedzy o możliwościach szukania pomocy i braku wiary, że pomoc będzie skuteczna (strach przed oprawcą).

Aby zmienić świadomość społeczną potrzebne są przede wszystkim działania edukacyjne (szkolenia, kampanie społeczne), zapisy w przepisach prawa uwzględniające zaniedbania i nadużycia jako formy przemocy. Konieczna jest współpraca interdyscyplinarna lekarzy, pracowników socjalnych, policji, która pozwoli zidentyfikować przemoc, zdiagnozować formę przemocy i udzielić skutecznej pomocy.

 

Posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych

Program

 

 Wystąpienia:

  • dr hab. Monika Płatek profesor nadzwyczajny UW – Zakład Kryminologii Instytutu Prawa Karnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego – „Zjawisko przemocy i nadużyć wobec osób starszych”.
  • dr hab. Małgorzata Halicka, profesor Uniwersytetu w Białymstoku – kierownika Zakładu Socjologii Edukacji i Gerontologii Społecznej na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku – „Zjawisko przemocy wobec ludzi starych – wnioski z badań i rekomendacje działań”.
  • prof. dr hab. Beata Tobiasz-Adamczyk – Zakład Socjologii Medycyny, Katedra Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jagiellońskiego, – „Przemoc wobec osób starszych – czy nadal temat tabu?”
  • Kinga Dękierowska – Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w BRPO – kwestie przemocy w stosunku do osób starszych i niesamodzielnych w sprawach RPO.

 

  • Dyskusja
  • Podsumowanie – prof. Barbara Szatur-Jaworska, Barbara Imiołczyk.

 

  • Barbara Imiołczyk – informacje o wydarzeniach:

- udział w Forum III Wieku, Nowy Sącz – Krynica Zdrój, (6-9 września br.);

- prezentacja modelu wsparcia w Stargardzie (20 września br.) w ramach spotkań regionalnych w woj. Zachodniopomorskim;

- Konferencja pt. „Wsparcie osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich rodzin – potrzeby i dobre praktyki” w siedzibie BRPO w Warszawie (26 września br.);

- udział w Kongresie Obywatel-Senior w Chorzowie (2 października br.)

Opieszałe śledztwo w sprawie uszkodzenia twarzy dwóch kobiet nabiera tempa.

Data: 2017-10-09

Przypominamy sprawę uszkodzenia twarzy dwóch młodych kobiet przy pomocy rozbitej butelki i opieszałego działania organów ścigania.

Do zdarzenia doszło na początku kwietnia 2017 roku w centrum Katowic. Wtedy to pokrzywdzone kobiety zawiadomiły Policję o całym zajściu. Policja co prawda przyjechała na miejsce, ale to same ofiary musiały ustalić sprawcę przestępstwa. Prokuratura dostała akta sprawy od Policji po prawie dwóch miesiącach. Sprawę opisała lokalna prasa, a Pełnomocnik Terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach postanowił zbadać sprawę (BPK.519.24.2017).

Przede wszystkim zwrócił się on do Prokuratora Okręgowego w Katowicach i Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach o udzielenie informacji i wyjaśnień do sprawy.

Potem skierował wystąpienie do Prokuratora Regionalnego w Katowicach, pisząc że zarzuty wobec organów ścigania opisywane w prasie są zasadne. Dlatego też Rzecznik poprosił o zbadanie sprawy przez Prokuraturę Regionalną w trybie nadzoru służbowego.

We wrześniu 2017 r. Pełnomocnik Terenowy Rzecznika dowiedział się od Zastępcy Prokuratora Regionalnego w Katowicach, że w maju 2017 r. Prokurator Okręgowy podjął decyzję o przejęciu sprawy do prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach.

Przeprowadzone badanie wykazało wiele uchybień i zaniedbań popełnionych przez funkcjonariuszy Policji prowadzących postępowanie, rzutujących na dalszy jego tok. Zostaną one wyjaśnione w postępowaniach dyscyplinarnych.

Prokurator wszczął śledztwo o czyny z art. 158 §1 k.k. i art. 159 k.k. przy zast. art. 11 § 2 k.k., art. 156 § 1 pkt 2 k.k. oraz art. 157 § 2 k.k. Niezwłoczne podjęcie działań przez Prokuraturę – jak wskazał Prokurator Regionalny w Katowicach - pozwoliło na wyeliminowanie nieprawidłowości zaistniałych na wcześniejszym etapie postępowania.

Tym samym Pełnomocnik Terenowy RPO w Katowicach zakończył postępowanie wyjaśniające. 

RPO w sprawie postępowania ze sprawcami przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie

Data: 2017-10-09

Pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wciąż podejmują działania ukierunkowane na poszukiwanie skutecznych sposobów ograniczenia zjawiska przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie. Ważnym aspektem tych działań są kwestie dotyczące postępowania ze sprawcami takich czynów.

Fakt skazania sprawcy przemocy nie powoduje, że w jego zachowaniu automatycznie następuje zmiana. Nawet zastosowanie kary, w tym tej najdolegliwszej – izolacji penitencjarnej, najczęściej nie wpływa na zmianę jego przekonań i zachowań. Do praktyki postępowania ze sprawcami przemocy w rodzinie wprowadzono więc stosowanie oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych, których celem jest wyposażenie tych osób w umiejętności społeczne pozwalające na rozwiązywanie problemów bez uciekania się do przemocy.

Obowiązujące przepisy sytuują oddziaływania korekcyjno-edukacyjne w gamie obowiązków probacyjnych. Sąd może orzec o obowiązku uczestnictwa w oddziaływaniach korekcyjno-edukacyjnych w przypadku zastosowania warunkowego umorzenia postępowania karnego, zawieszenia wykonania kary, orzeczenia kary ograniczenia wolności lub środka karnego, a także stosując warunkowe przedterminowe zwolnienie. Nałożenie przez sąd takiego obowiązku nie jest obligatoryjne – przepisy przewidują fakultatywność w zakresie tych rozstrzygnięć.

Rzecznik, podtrzymując swój postulat zintensyfikowania oddziaływań wobec sprawców przemocy w rodzinie, wyrażony w poprzednim wystąpieniu w przedmiotowym zakresie, zauważył, że na przydatność programów korekcyjno-edukacyjnych w oddziaływaniach prowadzonych wobec sprawców przemocy wskazują wyniki badań. Programy te są skuteczne, gdyż powodują zmiany w zachowaniu ich uczestników.

Obecnie przepisy nie przewidują możliwości nałożenia obowiązku uczestnictwa w programie korekcyjno-edukacyjnym wobec sprawców skazanych na bezwzględną karę pozbawienia wolności. Do osób tych może zostać skierowana oferta Służby Więziennej objęcia stosownymi oddziaływaniami podczas odbywania kary, w ramach indywidualnego programu resocjalizacyjnego, jednak  skazany nie musi z tej oferty skorzystać. Tak więc w potencjalnie bardziej drastycznych przypadkach stosowania przemocy przez sprawcę (kiedy sąd uznaje, że środek probacyjny nie będzie wystarczający i orzeka bezwzględną karę pozbawienia wolności), może on nie zostać poddany żadnym oddziaływaniom korekcyjnym.

W przekonaniu Rzecznika zachodzi potrzeba modyfikacji obowiązujących rozwiązań prawnych i przyjęcia jako zasady kierowania wszystkich sprawców przemocy w rodzinie do uczestnictwa w programach korekcyjno-edukacyjnych. W przypadku stosowania środków probacyjnych należy wprowadzić obligatoryjność nakładania obowiązku uczestnictwa w programie (dopuszczając możliwość odstąpienia od jego zastosowania jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach). Analogiczne rozwiązanie powinno być zastosowane wobec sprawców skazanych na karę pozbawienia wolności bez zawieszenia jej wykonania.

W tym celu potrzebne byłoby rozważenie wprowadzenia nakazu uczestnictwa w programie korekcyjno-edukacyjnym i zobowiązanie sądu do orzekania tego środka w każdym przypadku skazania sprawcy przemocy w rodzinie na bezwzględną karę pozbawienia wolności. Zapobiegłoby to unikaniu przez sprawców najpoważniejszych przestępstw przeciwko rodzinie, popełnionych z użyciem przemocy, objęcia oddziaływaniami skierowanymi na eliminację zachowań przemocowych.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z wnioskiem o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w celu zmiany obowiązujących przepisów w kierunku wskazanym w niniejszym wystąpieniu.

Jak Polska pomaga ofiarom przestępstw? Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Sprawiedliwości w sprawie wdrożenia dyrektywy unijnej w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw

Data: 2017-08-17

Rzecznik Praw Obywatelskich ma wątpliwości, czy Polska rzeczywiście dobrze wdrożyła „dyrektywę ofiarową” do swojego systemu prawnego. Polskie prawo nie gwarantuje bowiem ofiarom przestępstw takiego wsparcia, jakie rekomendowała dyrektywa (XI.518.39.2017).

W 2012 r. Unia Europejska przyjęła dyrektywę, która miała we wszystkich krajach członkowskich poprawić sytuację ofiar przestępstw. Chodzi o wprowadzenie takich przepisów, które pozwolą reagować na indywidualne potrzeby ofiar i które sprawią, że każda ofiara przestępstwa w Europie będzie chroniona, wspierana, informowana i będzie miała dostęp do wymiaru sprawiedliwości niezależnie od narodowości i miejsca zamieszkania w UE.

Dyrektywa poświęca specjalną uwagę wsparciu i ochronie tych ofiar, które szczególnie narażone są na wtórną i ponowną wiktymizację, zastraszenie oraz odwet ze strony sprawcy (np. ofiarom przemocy ze względu na płeć, czy ofiarom przemocy w bliskich związkach).

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego (posłowie wybierani w swoich krajach) i Rady Unii Europejskiej (przedstawiciele rządów państw członkowskich) z dnia 25 października 2012 r. (2012/29/UE) "w sprawie wdrożenia dyrektywy w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw ustanawiającej normy minimalne oraz zastępująca decyzję ramową Rady 2001/220/WSiSW miała zostać wdrożona przez państwa członkowskie do 16 listopada 2015 r. Teraz – do 16 listopada 2017 r. – trzeba przekazać Komisji Europejskie dane o tym, jak te nowe przepisy zadziałały – a więc w jaki sposób ofiary przestępstw korzystają z nowych praw.

Co budzi wątpliwości Rzecznika w przypadku polskich regulacji?

Polska nadal nie ma przepisów pozwalających dobrze ocenić potrzeby ofiar tak, jak to rekomenduje dyrektywa

Dyrektywa wskazuje, że żeby ocenić potrzeby osoby pokrzywdzonej przestępstwem, należy brać pod uwagę

  • cechy osobowe ofiary (wiek, płeć oraz tożsamość płciowa, pochodzenie etniczne, rasa, religia, orientacja seksualna, stan zdrowia, niepełnosprawność)
  • status pobytowy, problemy z komunikacją, związek ze sprawcą lub zależność od niego i to, czy doświadczyła przestępstwa w przeszłości
  • zobowiązuje też państwa członkowskie do szczególnego, zintegrowanego wsparcia dla ofiar przemocy seksualnej, przemocy na tle płciowym i ofiary przemocy w bliskich związkach.

Niestety, w polskich przepisach wdrażających dyrektywę nie mówi się wprost o cechach osobowych pokrzywdzonego, które należy każdorazowo uwzględnić, oceniając szczególne potrzeby tej osoby związane m.in. z udziałem w postępowaniu.

Polska nadal nie gwarantuje ofiarom przestępstw, które mają problemy ze zrozumieniem procedur prawnych, że uzyskają właściwe wsparcie

Dyrektywa (w art. 3) wymaga, by państwo udzielało pomocy ofiarom przestępstw w rozumieniu i byciu rozumianym od momentu pierwszego kontaktu z właściwym organem.

Kłopoty z komunikacją mogą mieć nie tylko cudzoziemcy, ale np. osoby niewidzące, z niepełnosprawnością intelektualną, czy niepełnoletnie.

W ocenie Rzecznika w polskiej procedurze karnej nie ma systemowych rozwiązań - pojedyncze regulacje nie gwarantują pomocy osobom, które mogą mieć problem ze zrozumieniem tego, co się dzieje w trakcie postępowania.

Polska nadal nie gwarantuje właściwego przesłuchiwania ofiar przestępstw

Dyrektywa (art. 23) wskazuje, jakie konkretne rozwiązania powinny być stosowane wobec ofiar przestępstw. Należą do nich:

  • przesłuchanie w zaprojektowanych lub przystosowanych do tego celu pomieszczeniach;
  • prowadzenie przesłuchania przez lub z udziałem odpowiednio przeszkolonych specjalistów;
  • prowadzenie wszelkich przesłuchań ofiar przez te same osoby;
  • zapewnienie podczas postępowania sądowego środków umożliwiających unikanie kontaktu wzrokowego między ofiarami a sprawcami, również w trakcie składania zeznań;
  • możliwość przesłuchania ofiary pod jej nieobecność na sali sądowej,
  • unikanie zbędnych pytań dotyczących życia prywatnego ofiary, niezwiązanych z przestępstwem;
  • oraz umożliwienie przeprowadzenia przesłuchania bez obecności publiczności.

Tymczasem polska procedura karna przewiduje możliwość przesłuchania ofiar w specjalnych pomieszczeniach jedynie w kilku przypadkach. Chodzi o przestępstwa popełnione z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej, przestępstwa przeciwko wolności, wolności seksualnej i obyczajności oraz przeciwko rodzinie i opiece w stosunku do pokrzywdzonych małoletnich, a także przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności (należałoby dodatkowo podkreślić szczególną pozycję ofiar przemocy domowej i seksualnej, a także przestępstw z nienawiści).

Odrębną kwestią jest potrzeba zapewnienia, by nowe pomieszczenia sądowe miały osobne poczekalnie dla ofiar.

Nie mamy regulacji dotyczącej:

  • udziału specjalisty w przesłuchaniu ofiar o szczególnych potrzebach należących do grup narażonych na dyskryminację (np. ofiar przestępstw z nienawiści, cudzoziemców, czy osób z niepełnosprawnościami),
  • przepisów, które gwarantowałby ofiarom prawo do bycia przesłuchiwanym – w miarę możliwości – przez te same osoby czy w przypadku ofiar przemocy seksualnej, przemocy na tle płci lub przemocy w bliskich związkach przez osoby tej samej płci co ofiara
  • oraz przepisów gwarantujących możliwość przesłuchania przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość pokrzywdzonych należących do grup szczególnie narażonych na wtórną i ponowną wiktymizację.

Szczególnej uwagi wymaga także zapewnienie ofiarom, w szczególności pokrzywdzonym przestępstwem o charakterze seksualnym, wolności od zbędnych pytań dotyczących ich życia prywatnego, w tym zwłaszcza podczas rozprawy sądowej.

Jak konkretnie w ciągu ostatnich dwóch lat polskie państwo pomagało ofiarom przestępst?

Po zrobieniu tej analizy Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o informacje, jak teraz wygląda realizowanie prawa do korzystania z usług służb udzielających wsparcia ofiarom (art. 8 i 9 dyrektywy), w tym w szczególności o powiadomienie:

  • ilu ofiarom przestępstw zapewniono wsparcie i z jakich konkretnie form wsparcia korzystały te ofiary w latach 2015-2016
  • jakie szkolenia zostały przeprowadzone w latach 2015–2016 dla urzędników, którzy mogą mieć kontakt z ofiarami.

Rzecznik przypomniał również, że zgodnie z dyrektywą państwa członkowskie powinny zachęcać do działania organizacje społeczeństwa obywatelskiego, a także blisko z nimi współpracować. W związku z tym poprosił Ministra o aktualny program współpracy Ministerstwa Sprawiedliwości z organizacjami pozarządowymi w obszarze praw ofiar przestępstw.

Ministerstwo Sprawiedliwości zgadza się z RPO: trzeba poprawić przepisy, by ofiary gwałtów nie musiały czekać na przesłuchanie w sądzie więcej niż 14 dni

Data: 2017-08-16

W przypadku gwałtów ważne jest to, by ofiarom nie przysparzać dodatkowych cierpień z powodu przedłużającego się i źle zorganizowanego postępowania. Ofiary zgwałcenia powinny być przesłuchane w sądzie raz (a nie wiele razy) i to w miarę szybko, bo oczekiwanie w takich sytuacjach jest dodatkową udręką.

Przepisy wskazują więc, że w takich przypadkach przesłuchania należy przeprowadzić ze szczególnym poszanowaniem praw pokrzywdzonych (art. 185c  kodeksu postępowania karnego). Problem w tym, że w przepisach tych nie ma mowy o terminie, w jakim powinno się odbyć przesłuchanie. W efekcie – jak wynika z badań przeprowadzonych przez RPO - bardzo często od przestępstwa do chwili przesłuchania upływają nawet trzy miesiące.

RPO alarmował w tej sprawie już na początku 2016 r. Dla przykładu.: 

  • od momentu zawiadomienia do czasu posiedzenia sądowego minęło przeszło 90 dni (np. sygn. akt 1 Ds. 212/14 Prokuratury Rejonowej Katowice – Północ w Katowicach: zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone w dniu 28 lipca 2014 r. – posiedzenie sądu odbyło się w dniu 31 października 2014 r.); 
  • od momentu zawiadomienia do czasu posiedzenia sądowego minęło przeszło 60 dni (sygn. akt 3 Ds. 72/15 Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim: zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone w dniu 15 stycznia 2015 r. a posiedzenie sądu odbyło się w dniu 24 marca 2015 r.); 
  • od momentu zawiadomienia do czasu posiedzenia sądowego minęło przeszło 50 dni (sygn. akt 2 Ds. 1017/14 Prokuratury Rejonowej w Będzinie: zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone w dniu 11 lipca 2014 r. a posiedzenie Sądu odbyło się w dniu 3 września 2014 r.;sygn. akt 1 Ds. 2119/14 Prokuratury Rejonowej Bielsko Biała Południe w Bielsku–Białej: zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone w dniu 20 grudnia 2014 r. a posiedzenie sądu odbyło się w dniu 17 lutego 2015 r.). 

Stąd wielokrotne wystąpienia RPO o taką zmianę przepisów, która poprawiłaby sytuację ofiar.

Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na pismo Rzecznika (BPK.518.5.2015) zgodziło się właśnie, że rozwiązanie problemu wymaga zmian ustawowych. Resort podjął więc prace nad zobligowaniem sądów do przeprowadzenia przesłuchania pokrzywdzonych przestępstwami z art. 197-199 k.k. nie później niż w terminie 14 dni od daty wpłynięcia wniosku.

- Projekt – jak napisał wiceminister Marcin Warchoł - znajduje się na zaawansowanym etapie prac koncepcyjnych.

BPK.518.5.2015

Jak pomagać ofiarom przemocy – spotkanie ekspertów BRPO i „Niebieskiej Linii”

Data: 2017-07-11

W siedzibie Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w rodzinie „Niebieska Linia” w Warszawie, w dniu 11 lipca br., odbyło się spotkanie z udziałem  Wioletty Lewickiej-Szostak, dyrektorki Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków i pracowników Zespołu, nawiązujące do narady zorganizowanej w czerwcu w BRPO, w ramach szkolenia Koalicji Infolinii, której przewodnim tematem była pomoc ofiarom przemocy w rodzinie.

Spotkanie poświęcone było wymianie doświadczeń, zarówno z zakresu działania RPO i pracy poszczególnych Zespołów na rzecz osób pokrzywdzonych przemocą, jak też specyfice działania Ogólnopolskiego Pogotowia „Niebieska Linia”. Pracownicy „Niebieskiej Linii” zaprezentowali konkretne przykłady spraw, z jakimi zwracają się rozmówcy, zwracając uwagę nie tylko na potrzebę prawnego czy psychologicznego wsparcia ze strony specjalistów, ale także dużej empatii w kontaktach z osobami doświadczającymi przemocy oraz zrozumienia ich potrzeb i oczekiwań.

Stowarzyszenie pod tym kątem prowadzi nabór i szkolenie wolontariuszy (studentów ostatnich lat studiów na wydziałach psychologii, pedagogiki, nauk społecznych), którzy pod nadzorem certyfikowanych specjalistów do spraw przeciwdziałania przemocy w rodzinie zdobywają potrzebne umiejętności. Innym, równie cennym kierunkiem działania, na który jest duże społeczne zapotrzebowanie, jest praca terapeutyczna  z osobami uwikłanymi w przemoc, indywidualna i grupowa. Pracownicy „Niebieskiej Linii” tworzą i realizują też programy profilaktyczne, dotyczące przeciwdziałania przemocy w rodzinie, adresowane  do młodzieży szkolnej.

Doceniając dotychczasową działalność RPO w upowszechnianiu wiedzy o ofertach, infoliniach i telefonach pomocowych, w tym Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”,  stowarzyszenie ze swej strony zaprosiło do kontaktów także pracowników BRPO , w ramach prowadzonych konsultacji dla osób zajmujących się zawodowo przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie.

Konsultacje telefoniczne  można uzyskać pod numerem 22-250-63-12, w środy w godzinach 10 – 13, a konsultacje mailowe ,kierując zapytania pod adres – koordynatorzy@niebieskalinia.info

Należy ustanowić kuratora dla małoletniego pokrzywdzonego w postępowaniu karnym, w którym oskarżonym jest jeden z jego rodziców

Data: 2017-06-30

W stałym zainteresowaniu Rzecznika Praw Obywatelskich pozostaje zagadnienie ustanowienia kuratora dla małoletniego pokrzywdzonego w postępowaniu karnym, w którym oskarżonym jest jeden z rodziców małoletniego.

Profesjonalna pomoc małoletniemu pokrzywdzonemu w sprawie karnej, zwłaszcza w sytuacji, kiedy sprawcą jest osoba najbliższa, jest warunkiem sine qua non dla zapewnienia rzetelnego postępowania karnego, w którym urzeczywistnione będą zasady współżycia społecznego, a jednocześnie poszanowana będzie godność ofiary przestępstwa.

W wyroku z dnia 21 stycznia 2014 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zachodzi potrzeba podjęcia działań ustawodawczych, zmierzających do usunięcia nieprawidłowości w postępowaniach karnych, w zakresie reprezentacji osób małoletnich przez kuratora ustanowionego przez sąd opiekuńczy. W tym celu, w dniu 11 lutego 2014 r., wydane zostało postanowienie sygnalizacyjne, w którym Trybunał wskazał dwa obszary, które powinny zostać uregulowane przez ustawodawcę.

Trybunał uznał, że konieczne jest wprowadzenie regulacji, które określałyby, jakie wymagania powinny spełniać osoby mające pełnić funkcję procesowego kuratora dla małoletnich pokrzywdzonych, gdyż obecnie obowiązujące przepisy pozostawiają sądom niezwykle duży margines swobody w zakresie doboru takich osób. Brak wymogu wyznaczania na kuratora w takich sprawach osób legitymujących się odpowiednią wiedzą i przeszkoleniem stanowić może zagrożenie dla realizacji interesów osób małoletnich w postępowaniach karnych, a więc także potencjalne naruszenie ich konstytucyjnych praw i wolności.

Ponadto, Trybunał uznał, że niezbędne jest wyraźne przyznanie rodzicom w przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego prawa do informacji o przebiegu postępowania dotyczącego ich dziecka, w sytuacji, gdy jest ono reprezentowane przez kuratora. Niepodjęcie działań legislacyjnych zmierzających do usunięcia opisywanych luk stwarza zagrożenie nienależytej reprezentacji małoletnich przez ustanawianych dla nich kuratorów i może prowadzić do ukształtowania się stałej, powtarzalnej i powszechnej praktyki godzącej w prawa dzieci w postępowaniu sądowym.

W doktrynie wskazuje się, iż najlepszym rozwiązaniem w zakresie wykonania postanowienia sygnalizacyjnego Trybunału Konstytucyjnego, byłoby wprowadzenie do Kodeksu postępowania karnego przepisu, zgodnie z którym sąd byłby zobligowany do ustanowienia dla małoletniego pokrzywdzonego w postępowaniach karnych, w których oskarżonym jest jedno z rodziców małoletniego (lub oboje rodziców), w charakterze kuratora profesjonalnego pełnomocnika procesowego, tj. adwokata lub radcę prawnego. Rzecznik podzielił powyższy pogląd. W kwestiach nieuregulowanych zastosowanie miałyby przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Nadto, zasadnym byłoby uczynienie sądem właściwym do ustanawiania kuratora w sprawie karnej – sądu karnego (a nie rodzinnego), co pozwoliłoby dodatkowo skrócić postępowanie w sprawie, a także ułatwić ustalanie wysokości wynagrodzenia dla kuratora. Kodeks postępowania karnego powinien także zawierać unormowanie wyłączające możliwość reprezentacji małoletniego pokrzywdzonego w innych wypadkach niż wówczas, gdy sprawcą przestępstwa popełnionego na szkodę małoletniego jest inny niż rodzic członek rodziny czy też osoba bliska co najmniej jednemu z rodziców (np. partner, konkubent). Również i wówczas sąd karny powinien mieć obowiązek ustanowienia kuratora dla małoletniego pokrzywdzonego.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o udzielenie szczegółowej informacji o podjętych działaniach legislacyjnych, mających na celu kompleksowe i jednolite uregulowanie instytucji kuratora procesowego dla małoletniego pokrzywdzonego przestępstwem dokonanym przez jego rodzica oraz wskazanie, czy w planowanej regulacji przewidziane jest określenie kompetencji kuratorów procesowych i zakresu ich działań.

Minister Sprawiedliwości zgadza się z RPO: sprawy sądowe o opuszczenie mieszkania przez sprawcę przemocy powinny być traktowane jako pilne. Po zmianie przepisów sądy będą mogły planować rozprawy także w wakacje

Data: 2017-06-14

Rzecznik zwrócił uwagę na potrzebę poprawienia regulacji tak, by sprawy o opuszczenie mieszkania przez sprawcę przemocy domowej nie przewlekały się w sądzie, w wystąpieniu do Ministra Sprawiedliwości z 7 lutego 2017 r. (IV.7214.62.2014)

RPO przypomniał, że zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (art. 11 a), jeżeli stosowanie przemocy przez członka rodziny czyni wspólne zamieszkiwanie szczególnie uciążliwym, osoba dotknięta przemocą może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. Sprawy te nie należą dziś jednak do kategorii pilnych, więc sądy nie mogą ich tak traktować. Żeby poprawić sytuację, należałoby ten typ spraw wpisać jako pilne do Regulaminu urzędowania sądów powszechnych. Należałoby też powierzyć rozpoznawanie tych spraw wydziałom rodzinnym i nieletnich.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Warchoł podzielił stanowisko RPO: zasadne jest rozszerzenia katalogu spraw uważanych za pilne o sprawy toczące się na podstawie art. 11a  ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie - napisał.

Wskazał, że Zespół do monitowania Regulaminu urzędowania sądów powszechnych zaaprobował przyjęcie takiego rozwiązania.  Kiedy zostanie wprowadzone w życie, sądy będą mogły wyznaczać posiedzenia w tych sprawach także w okresie wakacyjnym - od dnia 1 lipca do dnia 31 sierpnia oraz rozpoznawać je ich poza kolejnością ich wpływu.

Ministerstwo Sprawiedliwości podziela również postulat Rzecznika Praw Obywatelskich, by powierzyć rozpoznawania tych spraw wydziałom rodzinnym i nieletnich.  Teraz trwają analizy problemu.

W resorcie już wcześniej dostrzeżono celowość wprowadzenia takiego rozwiązania. Sprawy rozpoznawane na podstawie tego przepisu są  bliższe problematyce z zakresu prawa rodzinnego niż cywilnego. Sąd nie bada bowiem w tym przypadku tytułu prawnego uczestnika do zajmowanego lokalu, ale jego relacje z domownikami, celem ustalenia, czy zostały spełnione przesłanki z art. 11a ustawy - napisał min. Warchoł.

O tym, jak pomagać ofiarom przemocy domowej. Szkolenie Koalicji Infolinii

Data: 2017-06-06

- W jednym ze znanych teleturniejów doskonale widać, jak ważną rolę odgrywa telefon do przyjaciela. Państwo są właśnie takim telefonem do przyjaciela, pomagacie obywatelom nawet w najtrudniejszych sytuacjach – powiedział zastępca RPO Krzysztof Olkowicz otwierając kolejne z cyklu szkoleń w ramach Koalicji Infolinii.

W koalicji zrzeszeni są przedstawiciele infolinii i telefonów pomocowych m.in urzędów takich jak Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Finansowy, UOKIK, ale także fundacji i organizacji pozarządowych np. Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, Centrum Praw Kobiet, czy Fundacji Itaka. Koalicja powstała z inicjatywy RPO poprzedniej kadencji Ireny Lipowicz. Rzecznik Adam Bodnar zaprosił do współpracy także stowarzyszenia i fundacje, które pomagają osobom uzależnionym i ich rodzinom np. Fundację Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce, stowarzyszenia pomagające osobom uzależnionym od narkotyków, czy hazardu.

Przedstawiciele tych organizacji spotykają się co kilka miesięcy, by wymieniać się doświadczeniami, poznawać specyfikę i zakres działania innych infolinii, zdobywać wiedzę, o tym kto i jak może pomóc w rozwiązaniu konkretnego problemu.  Szkolenia są bezpłatne i najczęściej odbywają w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Spotkanie, które odbyło się 6 czerwca dotyczyło przemocy w rodzinie. Przeprowadziły je przedstawicielki Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia": Monika Lakowska, Małgorzata Wincenciak i  Małgorzata Kulka. Przedstawiły historię placówki i zakres jej działania. Opowiedziały o tym, jak wygląda praca z ofiarą przemocy w rodzinie. 35 proc. telefonów odbieranych przez konsultantów Niebieskiej Linii to właśnie prośby o pomoc od ofiar przemocy. Często zgłaszają się także świadkowie przemocy – to 21 proc. spraw. Co ciekawe, na przestrzeni lat zmieniło się podejście Polaków do tego problemu. Kiedyś dzwonili i mówili: zróbcie coś. Dziś sami zaczynają pytać, jak mogą pomóc. To bardzo ważne, bo brak reakcji na przemoc powoduje, że sprawca czuje się bezkarnie. Warto jednak zauważyć, że coraz częściej o swoim problemie chcą rozmawiać także sami sprawcy przemocy.

Od tego roku rozmowy przeprowadzane są również za pomocą komunikatora internetowego Skype. Porady i informacje są udzielane również drogą mailową. Ten sposób komunikacji wybierają najczęściej  młodzi ludzie, mężczyźni będący ofiarami przemocy, osoby, dla których bezpośrednia rozmowa jest zbyt trudna. Czasami mail jest już pierwszym krokiem do przerwania przemocy. Natomiast najwięcej osób dzwoniących pod numer Niebieskiej Linii to mieszkańcy małych miast.

Uczestnicy szkolenia analizowali m.in. zanonimizowane zgłoszenia, które trafiają do Niebieskiej Linii. Wspólnie zastanawiali się, jakie działania należałoby podjąć, w jaki sposób wesprzeć ofiarę, kogo prosić o interwencję. – Przemoc odbiera moc – mówiły przedstawicielki Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Podkreślały, że w sytuacjach przemocy w domu nie ma jednego skutecznego algorytmu pomocy ze względu na wpływ wielu czynników i indywidualne uwarunkowania.

W marcu siedzibę Niebieskiej Linii odwiedziła zastępczyni RPO dr Sylwia Spurek. Zobaczyła, w jakich warunkach pracują konsultanci, dowiedziała się co zmieniło się w związku z rozpoczęciem działalności całodobowego telefonu dla ofiar przemocy w rodzinie. O tym, jak wyglądała ta wizyta można przeczytać tutaj. Tam też znajdują się wszystkie informacje kontaktowe. Do siedziby Niebieskiej Linii wybiorą się również pracownicy Biura RPO, którzy przyjmują skargi od obywateli.  

- To co Państwo robicie na co dzień jest fantastyczne i zasługuje na uznanie, ale trzeba pamiętać, że potrzebne jest też wsparcie ze strony władz – stworzenie całego systemu i kompleksowych mechanizmów pomocy – podkreślał zastępca RPO.  – Rzecznik Praw Obywatelskich jest barometrem problemów społecznych, co roku otrzymuje ok. 50 tys. skarg. Ale Państwo także otrzymujecie sygnały od obywateli, z bliska widzicie co jeszcze należałoby zmienić. To dlatego współpraca z Państwem jest dla nas tak ważna – dodał Krzysztof Olkowicz.

Współpraca w ramach Koalicji Infolinii to nie tylko wspólne szkolenia. Od pewnego czasu w Warszawie organizowane są także wydarzenia, podczas których obywatele mogą zapoznać się z ofertami poszczególnych infolinii i telefonów pomocowych. Takie spotkania odbyły się w grudniu 2015 roku w Senacie oraz we wrześniu 2016 roku na Polach Mokotowskich.

Biuro RPO wydało także Informator Koalicji Infolinii zawierający informacje o partnerach, zakresie działalności i możliwościach kontaktu. Najnowsze, uzupełnione wydanie jest dostępne pod adresem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/informator-o-infoliniach-telefonach-i-organizacjach-pomocowych

Do Rzecznika zwróciła się 21-letnia kobieta w ciąży, skarżąc się, że mieszkający z nią partner stosuje wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną. Jest w depresji i prosi o udzielenie pomocy.

Data: 2017-05-31

Wystąpiono do właściwego Ośrodka Pomocy Społecznej z prośbą o zbadanie przedstawionej przez Wnioskodawczynię sprawy oraz udzielenie jej pomocy w ramach posiadanych kompetencji (VI.518.2.2017).

Z treści odpowiedzi MOPS wynika, że po otrzymaniu pisma Rzecznika pracownik socjalny MOPS wraz z dzielnicowym Komisariatu Policji udali się do miejsca zamieszkania kobiety. Partner wnioskodawczyni przyznał się do agresywnych zachowań (wulgarnie wyzywał, popychał, uderzył w twarz). Pracownik socjalny sporządził Niebieską Kartę, poinformował ofiarę przemocy o procedurze „Niebieskiej Karty", spotkaniach grup roboczych, formach i miejscach udzielania pomocy psychologicznej i prawnej na terenie miasta oraz o przysługujących jej prawach (np. możliwości dochodzenia alimentów, ubiegania się o mieszkanie socjalne). Wnioskodawczyni korzysta z zaproponowanej pomocy psychologicznej w Ośrodku Interwencji Kryzysowej i jest w stałym kontakcie z pracownikiem socjalnym.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie przemocy domowej

Data: 2017-04-20

W nawiązaniu do dyskusji na temat problemu przemocy domowej, która toczy się aktualnie na kanwie sprawy jednego z bydgoskich radnych - jako Rzecznik Praw Obywatelskich, który jednocześnie wykonuje zadania dotyczące realizacji zasady równego traktowania, chciałbym zwrócić uwagę na szczególne obowiązki państwa związane z zapewnieniem skutecznej ochrony kobietom – ofiarom przemocy.

Przemoc wobec kobiet jako forma łamania praw człowieka to szerokie zjawisko, które przybiera różne formy i ma różnorodne przejawy. Przemoc psychiczna, fizyczna, ekonomiczna czy seksualna, w tym przemoc w rodzinie, to codzienność wielu kobiet w Polsce, znajdująca odzwierciedlenie także w skargach kierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich. Przemoc ta ma charakter strukturalny i stanowi jeden z podstawowych mechanizmów społecznych, który prowadzi do dyskryminacji kobiet, a także uniemożliwia pełen ich rozwój. Przemoc domowa nie jest i nigdy nie może być więc identyfikowana jako prywatna sprawa rodziny, typowa dla związków kłótnia, rozgrywka rozwodowa, czy też „wołanie człowieka o miłość”.

Zadaniem państwa jest w pierwszej kolejności skuteczne przeciwdziałanie przemocy w rodzinie. Jeżeli już dojdzie do sytuacji stosowania przemocy państwo ma natomiast obowiązek zapewnić bezpieczeństwo i pomoc osobom dotkniętym przemocą w rodzinie oraz skuteczne ściganie, karanie i właściwe oddziaływanie na sprawców przemocy w rodzinie. Szczegółowo obowiązki w tym zakresie określa ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie[1]. Zgodnie z art. 3 ust. 1 u.p.p.r osobie dotkniętej przemocą w rodzinie udziela się bezpłatnej pomocy, m.in. w formie poradnictwa medycznego, psychologicznego, prawnego, socjalnego, zawodowego i rodzinnego, ochrony przed dalszym krzywdzeniem czy zapewnienia osobie dotkniętej przemocą w rodzinie bezpiecznego schronienia w specjalistycznym ośrodku wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie. Niestety pomimo tego, że obowiązujące ustawodawstwo przewiduje szereg środków umożliwiających izolację sprawcy przemocy domowej od ofiary, brak jest mechanizmów zapewniających kobietom natychmiastową ochronę. Ponadto cytowana powyżej ustawa wprowadziła obowiązek realizacji programów oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych wobec osób stosujących przemoc w rodzinie. Dane statystyczne pokazują jednak, że liczba orzeczonych przez sądy karne obowiązków uczestnictwa w oddziaływaniach korekcyjno-edukacyjnych sprawców przemocy pozostaje na niskim poziomie.

Do przyjęcia i wdrożenia krajowej polityki mającej na celu zapobieganie i zwalczanie wszelkich form przemocy ze względu na płeć zobowiązała Polskę także ratyfikowana w dniu 13 kwietnia 2015 r. Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej[2] – aktualnym problemem pozostaje jednak zapewnienie faktycznej realizacji praw gwarantowanych Konwencją. Z tym większym niepokojem przyjmuję publiczne wypowiedzi przedstawicieli najwyższych polskich władz o konieczności wypowiedzenia tej Konwencji lub odmowy jej stosowania.

Według danych Agencji Praw Podstawowych UE z 2014 r. jedna na trzy kobiety doświadczyła napaści fizycznej lub napaści na tle seksualnym od czasu ukończenia 15. roku życia. Sprawozdanie z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie wskazuje, że liczba osób dotkniętych przemocą w rodzinie w 2015 r. wynosiła 207.385. Natomiast z danych dostępnych za 2016 r. wynika, że sama tylko Policja wypełniła 73,5 tys. formularzy „Niebieska Karta”, które mają pomóc w zwalczaniu tego zjawiska, a przecież uprawnione są do tego również inne instytucje. Należy również pamiętać, że wiele przypadków przemocy nie jest w ogóle zgłaszanych.

Należy także dodać, że wszelkiego rodzaju przemoc dotyka kobiety w nieproporcjonalnie większym stopniu niż mężczyzn. Jak wskazują policyjne i sądowe statystyki kobiety stanowią prawie 90% dorosłych ofiar przemocy w rodzinie. Mężczyźni stanowią natomiast większość wśród sprawców. Niezbędne jest zatem zapewnienie im ukierunkowanego i kompleksowego wsparcia uwzględniającego ich szczególne potrzeby. Z uwagi na fakt, że pomoc oferowana obecnie przez państwo, jest niewystarczająca stanowczo sprzeciwiałem się praktyce odmawiania przyznawania dotacji z budżetu państwa organizacjom specjalizującym się w udzielaniu pomocy kobietom, ofiarom przemocy.

Konwencja szczególny nacisk kładzie także na podejmowanie działań w celu zapobiegania wszelkim formom przemocy poprzez podnoszenie świadomości w celu lepszego rozumienia przez społeczeństwo różnych przejawów przemocy. Jest to tym bardziej ważne, ponieważ jak wynika z badań duża część społeczeństwa (w przedziale 20% –24%) za przemoc uważa wyłącznie  przemoc fizyczną, i to jedynie w jej ostrej formie. Ponadto część  respondentów  bagatelizuje przemoc  seksualną  w  związkach i nie traktuje jej  jako zjawisko niepożądane[3]. Dlatego też tego typu przykłady stosowania przemocy, nagłośnione medialnie, powinny być okazją dla przedstawicieli rządu do stanowczego ich potępienia oraz zintensyfikowania działań na rzecz zapewnienia skutecznej ochrony kobietom - ofiarom przemocy.

 




[1] Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. z 2015 r. poz. 1390, dalej: u.p.p.r).

[2] Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, sporządzona w Stambule dnia 11 maja 2011 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 961, dalej: Konwencja) .

[3] Ogólnopolskie badanie ankietowe, zrealizowane na zlecenie MPiPS, w  ramach  projektu  „Diagnoza  i  porównanie  skali  zjawiska  przemocy  w  rodzinie  oraz  ocena  efektywności  działań  podejmowanych  na  rzecz  przeciwdziałania  przemocy  w  rodzinie”, przeprowadzone przez firmę WYG  PSDB  sp.  z  o.o. na przełomie lipca i sierpnia 2014 roku.

 

Rzecznik na temat programów korekcyjno-edukacyjnych dla sprawców przemocy w rodzinie, opuszczających zakłady karne

Data: 2017-04-19

W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich prowadzone są wielowymiarowe działania w zakresie problematyki zapobiegania przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie. Jednym z aspektów tego problemu, znajdującym się w zainteresowaniu Rzecznika, są kwestie dotyczące postępowania ze sprawcami przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie, którzy odbywają karę pozbawienia wolności orzeczoną za takie przestępstwa. Podczas pobytu w zakładach karnych osoby te powinny być objęte oddziaływaniami, których celem jest powstrzymanie ich przed dalszym stosowaniem przemocy. Oddziaływania i praca ze sprawcą oraz oduczenie się stosowania przemocy, jest kluczowe dla przeciwdziałania kolejnym zachowaniom przemocowym.

Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wprowadziła stosowanie oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych wobec sprawców przemocy w rodzinie. Przepisami tej ustawy do obowiązków probacyjnych, przewidzianych w Kodeksie karnym, dodano obowiązek uczestnictwa w programie korekcyjno-edukacyjnym, który sąd może orzec wobec sprawcy przemocy w rodzinie zarówno w postępowaniu karnym, jak również na etapie postępowania wykonawczego. Program może być realizowany zarówno w warunkach wolnościowych, jak i podczas odbywania kary pozbawienia wolności, zaś jego głównym założeniem jest eliminacja zachowań przemocowych u osób stosujących przemoc i poznanie przez nie zachowań alternatywnych.

Zadaniem Państwa jest zapewnienie skuteczności wdrożonych rozwiązań. Dane statystyczne pokazują jednak, że liczba orzeczonych przez sądy karne obowiązków uczestnictwa w oddziaływaniach korekcyjno-edukacyjnych sprawców przemocy pozostaje na stałym, niskim poziomie. Niezbędne jest zintensyfikowanie działań w celu zwiększenia liczby wniosków kierowanych do sądu w tej sprawie, jak również zwiększenia liczby orzeczeń sądowych o nałożeniu takich obowiązków na sprawców przemocy w rodzinie. Praktycy, w oparciu o swoje doświadczenia, formułują ponadto postulat wprowadzenia obligatoryjnego orzekania obowiązku udziału w programie korekcyjno-edukacyjnym w stosunku do sprawców, którym za przestępstwo znęcania się nad rodziną wymierzono karę w zawieszeniu oraz dostrzegają potrzebę kontynuowania oddziaływań także po zakończeniu programu.

Przeciwdziałanie przemocy w rodzinie jest zadaniem bardzo ważnym społecznie i wszystkie podmioty uczestniczące w jego realizacji powinny konsolidować swoje wysiłki, aby zwiększyć skuteczność tych oddziaływań.

W związku z powyższym Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o podjęcie działań zmierzających do zwiększenia skuteczności oddziaływań wobec sprawców przemocy w rodzinie.

Jesteś świadkiem, podejrzanym lub pokrzywdzonym? Poznaj swoje prawa! Wzory pouczeń ludzkim językiem przygotowane przez RPO i Helsińską Fundację Praw Człowieka

Data: Od 2017-04-11 do 2018-08-01

Wzory pouczeń ludzkim językiem dla: pokrzywdzonych, świadków, obwinionych, podejrzanych, zatrzymanych i tymczasowo aresztowanych

  • Jakie masz prawa w tej sytuacji?
  • Gdzie możesz szukać pomocy?
  • Od czego zależy, że Twoje działanie będzie skuteczne?
  • Jakie masz obowiązki?
  • Z kim możesz się kontaktować?

Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Rzecznik Praw Obywatelskich opracowali wspólnie ulotki informujące o prawach i obowiązkach osób w postępowaniu karnym.

Zarówno HFPC jak i RPO wielokrotnie podkreślali, że pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach powinny być sformułowane przystępniejszym językiem. Bo inaczej ludzie nie rozumieją swoich praw ani sytuacji, w jakiej się znaleźli.

Rzecznik Praw Obywatelskich we współpracy z Helsińską Fundacją Praw Człowieka przygotował więc przyjazne ulotki dla osób w trudnej sytuacji – ofiar, świadków i innych osób, wobec których wymiar sprawiedliwości prowadzi działania.

Ulotki tłumaczą na prosty język prawa i obowiązki zapisane w przepisach. Cudzoziemców zaś informują – po angielsku i rosyjsku – jak się zachować, kiedy nie rozumie się dostatecznie języka polskiego.

Przy powstawaniu projektu ulotek wspołpracowali studenci-praktykanci BRPO i HFPC.

Zastrzeżenia dotyczące aktualnego wzoru pouczeń zaprezentowane zostały w przygotowanym przez HFPC „Raporcie w zakresie wdrożenia Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/13/UE z dnia 22 maja 2012 r. w sprawie prawa do informacji w postępowaniu karnym” oraz w wystąpieniu RPO do Ministra Sprawiedliwości w sprawie wzorów pouczeń dla uczestników postępowań karnych.

Raport HFPC dostępny jest tutaj:

http://www.hfhr.pl/wp-content/uploads/2016/04/dyrektywa_ca%C5%82o%C5%9B%C4%871.pdf

Broszura informacyjna HFPC:

http://www.hfhr.pl/wp-content/uploads/2016/04/ulotka2.pdf

Wystąpienie RPO dostępne jest tutaj:

https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/Wystapienie_do_Ministra_Sprawiedliwosci_ws_prawa_do_informacji_w_postepowaniu_karnym.pdf

RPO sprawdza, jak działa telefon dla ofiar przemocy w rodzinie

Data: 2017-03-21

Zastępczyni RPO Sylwia Spurek złożyła wizytę w Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Sprawdziła, jak w praktyce wygląda działanie uruchomionego 1 stycznia 2017r. całodobowego, bezpłatnego i gwarantującego anonimowość telefonu dla ofiar przemocy domowej.

Dlaczego został stworzony taki telefon?

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę zwiększenia  ochrony osób  doświadczających przemocy domowej m.in. poprzez uruchomienie ogólnokrajowego,  całodobowego, bezpłatnego telefonu zaufania dla kobiet – ofiar przemocy ze względu na płeć i ofiar przemocy domowej.

Obowiązek ustanowienia telefonu zaufania udzielającego porad w sprawie wszystkich form   przemocy, z zachowaniem poufności lub anonimowości osób dzwoniących, nakłada na Polskę Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, przyjęta w Stambule 11 maja 2011 r. (tzw. Konwencja stambulska).

Zwracając uwagę na to zobowiązanie Rzecznik wskazywał m.in. na potrzebę przeszkolenia osób obsługujących infolinię z zakresu specyficznych potrzeb kobiet  z niepełnosprawnościami, kobiet starszych czy migrantek, a także dostosowania telefonu do obsługi kobiet głuchych np.  poprzez  zapewnienie wideotłumacza polskiego języka migowego i systemu językowo-migowego.

W odpowiedzi na wystąpienia Rzecznika, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformował, że Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ogłosiła konkurs na realizację tego zadania. Od 1 stycznia 2017 r. zajmuje się tym Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” (zadanie jest realizowane przez zespół Stowarzyszenia na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia"). Uruchomienie telefonu w tym konkretnym terminie wynikało z Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014-2020. Ponieważ sam konkurs został rozstrzygnięty 23 grudnia 2016 r. pojawiały się wątpliwości, czy cały system będzie gotowy na czas.

Jak działanie telefonu wygląda w praktyce?

Podczas wizyty zastępczyni RPO w siedzibie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych okazało się, że system się sprawdza, podejmowane są też dodatkowe działania, które mają pomóc różnym grupom osób doświadczających przemocy w rodzinie np. migrantom, czy osobom głuchoniemym.

Jak zapewniał dyrektor PARPA Krzysztof Brzózka, ponieważ już wcześniej Stowarzyszenie na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" prowadziło telefon dla ofiar przemocy domowej, to nie obawiano się zmian związanych z m.in. z wymogiem działania przez całą dobę. – Byliśmy na to całkowicie przygotowani i sami chcieliśmy już wcześniej udzielać takiej pomocy, wszystko musiało być jednak zgodnie z harmonogramem Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie – podkreślał dyrektor PARPA.

Od 1 stycznia zmienił się numer dotychczasowej infolinii Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Osoby doznające przemocy w rodzinie oraz jej świadkowie mogą uzyskać pomoc dzwoniąc pod numer 800-120-002. Teraz jest to telefon bezpłatny, czynny przez  całą dobę.

Dodatkowo pod tym numerem prowadzone są także dyżury:

  • W języku angielskim – poniedziałki, w godzinach 18-22.
  • W języku rosyjskim – wtorki, w godzinach 18-22
  • A także dyżur prawny – środy, w godzinach 18-22.

W poniedziałki i wtorki w godzinach 17-21 można też skorzystać z telefonicznych dyżurów prawników pod numerem telefonu:  22 666 28 50.

Warto zaznaczyć, że wszystkie rozmowy są prowadzone przez konsultantów w specjalnych kabinach, co zapewnia poufność rozmowy.

W styczniu 2017 Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” odebrało ponad 1 300 telefonów. Jak podkreślali przedstawiciele „Niebieskiej Linii” należy się podziewać, że w kolejnych miesiącach ta liczba jeszcze wzrośnie, bo nie do wszystkich zainteresowanych dotarła jeszcze informacja, że telefon działa całodobowo.

Poza tym pomoc można uzyskać także pisząc maila pod adres: niebieskalinia@niebieskalinia.info

Od sierpnia 2016 r. uruchomiono również konsultacje z wykorzystaniem komunikatora Skype. Z tej możliwości mogą skorzystać osoby głuche i niedosłyszące. Dyżur (w poniedziałki w godzinach 13 – 15) pełni osoba posługująca się językiem migowym. Kontakt: pogotowie.niebieska.linia

Pomoc nie tylko dla ofiar

Warto zwrócić uwagę, że Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” ma także ofertę skierowaną do osób zajmujących się zawodowo przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie. Konsultacje telefoniczne pod numerem 22 250 63 12 są dostępne w środy w godzinach:  10- 13. Można także pisać maile pod adresem: koordynatorzy@niebieskalinia.info

Tematem takich konsultacji mogą być sprawy związane z przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie, np. niejasności związane z realizacją procedury "Niebieskie Karty", zasadami funkcjonowania zespołów intedyscyplinarnych i grup roboczych, diagnozą zjawiska przemocy, konstruowaniem planu pomocy dla konkretnej rodziny i inne kwestie, budzące wątpliwości podczas wykonywania obowiązków służbowych.

Co z informacjami, że „Niebieska Linia” nie działa?

Wiele kontrowersji wzbudziły niedawne informacje medialne wskazujące, że telefon „Niebieskiej Linii” przestał funkcjonować. Chodziło jednak o telefon dla ofiar przestępstw, którego prowadzeniem zajmuje się Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" działające przy Instytucie Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Prowadzona przez nich Poradnia Telefoniczna była dofinansowana ze środków pochodzących z Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem, jednak w 2017 roku nie otrzymali z Ministerstwa Sprawiedliwości pieniędzy na ten cel. Obecnie „Niebieska Linia” istniejąca przy Instytucie Psychologii Zdrowia prowadzi zbiórkę pieniędzy na wznowienie swojej poradni telefonicznej. Niejasności, które pojawiły się w mediach wynikły z powodu takiej samej nazwy i podobnej roli, pełnionej przez obie poradnie telefoniczne.

Podczas spotkania z zastępczynią RPO Sylwią Spurek, dyrektor PARPA Krzysztof Brzózka wskazywał, że jeśli zdarzy się, że na całodobowy telefon dla ofiar przemocy w rodzinie, zadzwoni ofiara innego przestępstwa np. napadu, to konsultanci spróbują wskazać jej, gdzie powinna się zwrócić o pomoc.

O przemocy wobec kobiet. Spotkanie w Biurze RPO

Data: 2017-03-15

Zastępczyni RPO Sylwia Spurek oraz naczelniczka Wydziału Prawa Antydyskryminacyjnego w Biurze RPO Anna Mazurczak rozmawiały z przedstawicielkami i przedstawicielami organizacji pozarządowych o przemocy wobec kobiet. Inicjatorami spotkania byli członkowie Stowarzyszenia Głosy przeciw Przemocy.

Zastępczyni RPO przedstawiła najważniejsze sprawy dotyczące przemocy wobec kobiet, którymi Rzecznik Praw Obywatelskich zajmował się w ciągu ostatniego roku. – Przedmiotem naszego niepokoju była Konwencja stambulska, zarówno w zakresie jej wdrażania, jak i pojawiających się w przestrzeni publicznej zapowiedzi jej wypowiedzenia – wskazywała Sylwia Spurek.

Zwracała też uwagę na kwestie dotyczące funkcjonowania gminnych programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie oraz procedury Niebieskiej karty. Zauważyła, że z informacji docierających do RPO wynika, że przepisy nakazujące sprawcy przemocy opuszczenie lokalu, w którym mieszka razem z ofiarą, są nieskuteczne. Powinno to nastąpić w ciągu 30 dni, jednak zdarza się, że trwa to nawet kilka miesięcy.

Wiele wątpliwości budzi także procedura przesłuchiwania ofiary zgwałcenia. Takie przesłuchanie powinno się odbyć tylko raz, a za jego przeprowadzenie odpowiada sąd. Jednak bardzo często od samego przestępstwa do chwili przesłuchania upływają nawet trzy miesiące. Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na pismo Rzecznika przyznało, że dostrzega ten problem i pracuje nad zmianami w tym zakresie.

Anna Mazurczak wskazała, że kwestią, na którą Rzecznik już od dawna zwracał uwagę, jest przemoc wobec kobiet starszych i z niepełnosprawnościami. W 2012 roku Biuro RPO wydało raport na ten temat. – Niestety, od tego czasu niewiele się zmieniło – przyznała prawniczka. Zwróciła też uwagę na problem przemocy domowej w rodzinach funkcjonariuszy służb mundurowych. Rzecznik skierował w tej sprawie wystąpienia do szefów służb.

Przedstawicielki i przedstawiciele organizacji mówili o najważniejszych problemach, z którymi spotykają się na co dzień w swojej działalności. Wśród nich wymieniali m.in. sprawy dotyczące funkcjonowania zespołów interdyscyplinarnych, działania telefonu dla ofiar przemocy „Niebieska Linia”, zbyt niskie wyroki dla sprawców przemocy seksualnej, w szczególności dla sprawców gwałtów zbiorowych, ale także niedostosowanie gabinetów ginekologicznych do potrzeb kobiet z niepełnosprawnościami czy przemoc wobec migrantek przebywających w Polsce.

Uczestnicy spotkania podkreślali również, że bardzo ważna jest edukacja antydyskryminacyjna, która powinna być prowadzona już od najmłodszych lat. Przedstawiciele Stowarzyszenia Głosy przeciw Przemocy wskazywali, że zajęcia dotyczące profilaktyki przemocy ze względu na płećpowinny być kierowane przede wszystkim do chłopców.

 – Chodzi o to, by pokazać im, że to nie jest tylko tzw. „kobiecy problem”, że to dotyczy także ich samych. By pokazywać, że należy reagować na przejawy przemocy – zaznaczał organizator spotkania.

Zastępczyni RPO zachęcała przedstawicielki i przedstawicieli organizacji pozarządowych do zaangażowania w tegoroczną edycję kampanii „16 Dni Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć”, która odbędzie się na przełomie listopada i grudnia.

W spotkaniu wzięły udział przedstawicielki i przedstawiciele Amnesty International, Feminoteki, Centrum Praw Kobiet, Fundacji Trans-fuzja, Stowarzyszenia Inicjatyw Kobiecych, Fundacji Ster, Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie ”Niebieska Linia”, Stowarzyszenia na Rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”, Fundacji Edukabe, Stowarzyszenia Mężczyźni Przeciw Przemocy, Kampanii Przeciw Homofobii, Fundacji Inna Przestrzeń, Stowarzyszenia Obrony Przed Przemocą „Victoria”.

Wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości w sprawie zapewnienia pokrzywdzonemu możliwości wzięcia udziału w posiedzeniach sądu dotyczących wydania wyroku nakazowego przed rozprawą

Data: 2017-03-13

W obecnym stanie prawnym pokrzywdzony jest informowany o możliwości zgłoszenia udziału w postępowaniu sądowym w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Może to zrobić do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej. Jednak żadne przepisy nie nakazują poinformowania pokrzywdzonego o tym, że postępowanie przed sądem może zostać zakończone wyrokiem nakazowym, a więc bez rozpoczynania takiego przewodu. Dla pokrzywdzonego - działającego bez profesjonalnego pełnomocnika - może to spowodować niemożność obrony jego interesów. Pokrzywdzony może bowiem pozostawać w uzasadnionym przekonaniu, że oświadczenie o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego będzie mógł złożyć po wezwaniu go przez sąd na rozprawę główną.

Sytuacja ta budzi wątpliwości Rzecznika, co do zgodności z zasadą sprawiedliwości proceduralnej wynikającą z Konstytucji. Skoro bowiem przepisy Kodeksu postępowania karnego dają pokrzywdzonemu (działającemu jako oskarżyciel posiłkowy) uprawnienie do zakwestionowania wyroku nakazowego (poprzez wniesienie sprzeciwu), to jednocześnie nie powinny zastawiać na niego swoistej pułapki prawnej, w praktyce uniemożliwiającej mu wykorzystanie tego uprawnienia.

 Pułapka ta polega na tym, że art. 54 § 1 k.p.k. wskazując termin (do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej), przy zachowaniu którego pokrzywdzony wstępując w rolę strony w postępowaniu jurysdykcyjnym może skutecznie bronić swoich słusznych interesów, jednocześnie dopuszcza zakończenie sprawy - bez informowania o tym pokrzywdzonego pomimo tego, że termin ten nie upłynął.

W związku z powyższym Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o rozważenie podjęcia stosownych działań legislacyjnych oraz o przedstawienie stanowiska w sprawie.

 

Minister Sprawiedliwości w sprawie wypowiedzenia konwencji stambulskiej

Data: 2017-02-16

W związku z informacją przekazaną przez Pełnomocnika Rządu do spraw Społeczeństwa Obywatelskiego i Równego Traktowania, z której wynika, że w dniu 28 listopada 2016 r. do Biura Pełnomocnika Rządu wpłynął projekt wniosku o wypowiedzenie Konwencji stambulskiej wraz z uzasadnieniem, a resortem wiodącym w niniejszej sprawie jest Ministerstwo Sprawiedliwości, Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości z prośbą o przesłanie kopii projektu wniosku o wypowiedzenie Konwencji stambulskiej wraz z uzasadnieniem oraz wszelkich innych dokumentów dotyczących wypowiedzenia tej konwencji przez Polskę i o poinformowanie o przewidywanym harmonogramie prac w tej sprawie.

W odpowiedzi Minister Sprawiedliwości poinformował Rzecznika Praw Obywatelskich, że Ministerstwo Sprawiedliwości pod koniec listopada 2016 r. rozesłało wstępny projekt wniosku o wypowiedzenie wymienionej konwencji do konsultacji międzyresortowych. Jednak na ich pierwszym etapie zaistniała konieczność zarówno znaczącej przebudowy treści uzasadnienia wniosku, jak i uzyskania opinii organów Unii Europejskiej co do związania się przez tę organizację konwencją. W związku z tym zapadła decyzja o wstrzymaniu prac dotyczących ostatecznej wersji projektu wniosku i jego uzasadnienia, a w konsekwencji nad wypowiedzeniem konwencji stambulskiej. Minister wskazał również, że nie została wypracowana ostateczna wersja projektu wniosku o wypowiedzenie Konwencji. Mając to na uwadze Minister negatywnie odniósł się do prośby o przesłanie kopii projektu wniosku o wypowiedzenie konwencji stambulskiej wraz z uzasadnieniem.

RPO: Postępowania wobec sprawców przemocy w rodzinie trwają zbyt długo

Data: 2017-02-06

Jest to kolejne wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczące tego problemu. W wystąpieniu z dnia 29 kwietnia 2016 r. Rzecznik  wskazywał, że przepis art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie w założeniu miał zapewnić szybką ochronę ofierze przemocy w rodzinie. Jednak na przykładzie rozpoznawanych w BRPO spraw indywidualnych widać, że w praktyce dotrzymanie wskazanego w ustawie terminu rozprawy (jeden miesiąc od dnia wpływu wniosku) oraz szybkie zakończenie postępowania sądowego jest trudne do osiągnięcia, zwłaszcza w przypadku, gdy strony korzystają z przysługujących im uprawnień procesowych.

Zdaniem Rzecznika jednym z rozwiązań, mogących przyczynić się do przyśpieszenia postępowania w tego rodzaju sprawach, jest ich rozpoznawanie przez wydziały rodzinne sądów powszechnych. Zgodnie z postanowieniami ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych w sądzie rejonowym może zostać utworzony wydział rodzinny i nieletnich. Z treści samego przepisu art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, ani z uzasadnienia do projektu ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw nie wynika jednoznacznie, jaki wydział sądu rejonowego jest właściwy do rozpoznawania spraw o nakazanie opuszczenia mieszkania osobie stosującej przemoc w rodzinie.

W ocenie Rzecznika sędziowie rodzinni wydają się lepiej przygotowani do orzekania w tego typu sprawach, ponieważ dysponują jednocześnie wiedzą o ewentualnych problemach dotyczących konkretnej rodziny. Zobowiązanie do opuszczenia mieszkania na powyższej podstawie nie jest eksmisją orzekaną w sprawach cywilnych, zaś nakaz opuszczenia lokalu na podstawie tego przepisu nie powoduje utraty tytułu prawnego, a jedynie czasowe ograniczenie korzystania z lokalu. Sąd w toku postępowania nie bada zatem tytułu prawnego uczestnika do zajmowanego lokalu, ale jedynie faktyczne relacje występujące między członkami rodziny.

Kolejnym rozwiązaniem, które mogłoby się przyczynić do przyspieszenia rozpoznawania jest przyznanie tej kategorii spraw szczególnego statusu w Rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 grudnia 2015 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie w piśmie z dnia 14 listopada 2016 r. zwrócił uwagę, że pomimo ustawowego zobowiązania do przeprowadzenia rozprawy w terminie jednego miesiąca od dnia wpływu wniosku zawartego w art. 11a ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, w Regulaminie urzędowania sądów powszechnych sprawy toczące się na tej podstawie prawnej, nie zostały objęte kategorią „spraw pilnych" oraz nie nadano im takiego statusu, co niewątpliwie mogłoby mieć wpływ na sprawność procedowania odnośnie całego postępowania.

 

Min. Lipiński zapewnia RPO: rząd RP nie zamierza wypowiedzieć konwencji antyprzemocowej

Data: 2017-01-11

Rząd nie podjął i nie zamierza prowadzić prac zmierzających do wypowiedzenia Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Przygotowany i rozesłany do uzgodnień przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt wniosku o wypowiedzenie Konwencji z dnia 28 listopada 2016 r. pozostał tym samym bez rozpatrzenia i nie jest procedowany.

Taką odpowiedź przysłał rzecznikowi praw obywatelskich Adamowi Bodnarowi pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania minister Adam Lipiński.

Dzień wcześniej RPO zwrócił się z pytaniem o plany rządu w sprawie konwencji, bowiem min. Lipiński napisał mu, że jego Biuro otrzymało 28 listopada w ramach uzgodnień międzyresortowych projekt wniosku o wypowiedzenie Konwencji stambulskiej wraz z uzasadnieniem, przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Dlatego RPO wystąpił do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry z prośbą o przesłanie kopii projektu wniosku o wypowiedzenie Konwencji stambulskiej wraz z uzasadnieniem oraz wszelkich innych dokumentów dotyczących wypowiedzenia tej konwencji przez Polskę i o poinformowanie o przewidywanym harmonogramie prac w tej sprawie.

TOK FM "Połączenie"

Data: 2017-01-10

Informacja Pełnomocnika Rządu do spraw Społeczeństwa Obywatelskiego i Równego Traktowania o rządowym projekcie wniosku o wypowiedzenie Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej

Data: 2017-01-10

Rzecznik Praw Obywatelskich z niepokojem przyjął przedstawiane w mediach informacje o toczących się w resortach rządowych pracach nad wypowiedzeniem Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej przyjętej w Stambule dnia 11 maja 2011 r. (Dz. U. z 2015 r., poz. 961; dalej także jako: Konwencja stambulska). W związku z tym zwrócił się do Pełnomocnika Rządu do spraw Społeczeństwa Obywatelskiego i Równego Traktowania z u prośbą o udzielenie informacji, czy faktycznie w ramach rządu toczą się aktualnie prace zmierzające do wypowiedzenia przez Polskę Konwencji stambulskiej.

Pełnomocnik Rządu do spraw Społeczeństwa Obywatelskiego i Równego Traktowania poinformował Rzecznika Praw Obywatelskich, że w dniu 28 listopada 2016 r. do Biura Pełnomocnika wpłynął projekt wniosku o wypowiedzenie Konwencji stambulskiej wraz z uzasadnieniem, przygotowany i rozesłany do uzgodnień międzyresortowych przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Mając powyższe na uwadze Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry z prośbą o przesłanie kopii projektu wniosku o wypowiedzenie Konwencji stambulskiej wraz z uzasadnieniem oraz wszelkich innych dokumentów dotyczących wypowiedzenia tej konwencji przez Polskę i o poinformowanie o przewidywanym harmonogramie prac w tej sprawie.

Należy podkreślić, że wejście w życie Konwencji stambulskiej było kamieniem milowym w zapewnieniu ochrony fundamentalnych praw i wolności kobiet doświadczających przemocy ze względu na płeć. Konwencja opiera się na założeniu, że zasadnicze znaczenie dla zapobiegania przemocy wobec kobiet ma wdrożenie prawnej i faktycznej równości pomiędzy mężczyznami i kobietami, a źródłem przemocy jest przekonanie sprawców o stereotypowej, drugorzędnej roli kobiet. Tym samym umowa ta wskazuje – co w pełni podziela Rzecznik Praw Obywatelskich – że brak skutecznej pomocy dla kobiet–ofiar przemocy jest formą dyskryminacji pośredniej ze względu na płeć. Konwencja w sposób kompleksowy określa kwestię pomocy dla ofiar, ścigania i karania sprawców, a także działania profilaktyczne i edukacyjne.

Czy od 1 stycznia 2017 r. działa ogólnokrajowy całodobowy, bezpłatny telefon zaufania dla kobiet – ofiar przemocy ze względu na płeć i ofiar przemocy domowej?

Data: 2017-01-05

Rzecznik przypomniał, że art. 24 Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, przyjętej w Stambule dnia 11 maja 2011 r. nakłada na Polskę obowiązek udostępnienia telefonu zaufania udzielającego porad w sprawie wszystkich form przemocy, z zachowaniem poufności lub anonimowości osób dzwoniących.

W odpowiedzi na wystąpienie w tej sprawie Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowała Rzecznika, że to właśnie Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ogłosiła konkurs na realizację zadania pod nazwą Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia. Na początek 2017 r. PARPA rzekomo zaplanowała również działania służące promocji nowej oferty Pogotowia Niebieska Linia i nowego, bezpłatnego numeru telefonu. Rozstrzygnięcie konkursu wyznaczono jednak na dzień 23 grudnia 2016 r., co budzi uzasadnione obawy, czy uruchomienie telefonu nastąpi zgodnie z terminem określonym w Krajowym Programie Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie na lata 2014–2020, tj. w dniu 1 stycznia 2017 r.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora PARPA z prośbą o informację, czy z dniem 1 stycznia 2017 r. faktycznie nastąpiło uruchomienie ogólnokrajowego, całodobowego, bezpłatnego telefonu zaufania dla kobiet – ofiar przemocy ze względu na płeć i ofiar przemocy domowej, z uwzględnieniem szczególnych potrzeb kobiet starszych, kobiet z niepełnosprawnościami i migrantek, oraz  jakiemu podmiotowi i na jakich warunkach powierzono realizację tego zadania publicznego.