Zawartość

Koronawirus. W domach pomocy społecznej wciąż występują ogniska zakażeń

Data: 
Od 2021-01-12 do 2021-01-13
  • W DPS przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi miała miejsce druga fala zakażeń. W jej szczytowym momencie 361 mieszkańców i 131 pracowników było zakażonych
  • W DPS w Kamieniu Krajeńskim zakażenia w placówce udało się wykryć dzięki regularnym badaniom przesiewowym pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Łodzi

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi, Szymon Kostrzewski p.o. dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi wskazał, że druga fala zachorowań na COVID-19 w tej placówce rozpoczęła się pod koniec października 2020 r. i przybrała na sile w okresie 20-25 listopada. W tym czasie odnotowano najwięcej nowych potwierdzonych zakażeń: wśród mieszkańców – 170 i wśród pracowników 35. W szczytowym okresie nawet 361 mieszkańców i 131 pracowników było zakażonych.

- Od momentu wykrycia nowego ogniska zakażeń w przedmiotowym DPS sukcesywnie przeprowadzano badania wszystkich mieszkańców i pracowników, w celu jak najszybszego izolowania zakażonych - zapewnił Szymon Kostrzewski.

Dodał, że od końca listopada miało miejsce sukcesywne zdrowienie zarówno mieszkańców, jak i pracowników DPS. Zgodnie z raportowanymi przez jednostkę danymi na dzień 15 grudnia 2020 r. zakażonych koronawirusem było 35 mieszkańców i 21 pracowników DPS.

Przedstawiciel urzędu miasta poinformował, że w związku z wystąpieniem ogniska zakażenia placówka zastosowała izolacje i kwarantanny na podstawie zaleceń odpowiednich służb sanitarnych, wykorzystując doświadczenia organizacyjne z pierwszej fali zachorowań, która miała miejsce wiosną.

Zaznaczył, że DPS otrzymał wsparcie od Wojewody Łódzkiego w zakresie zabezpieczenia w środki do dezynfekcji oraz środki ochrony indywidualnej. Wojewoda przekazał także dwukrotnie dotacje z przeznaczeniem na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników DPS w związku z COVID-19. W ostatnich dniach Wojewoda Łódzki przekazał DPS także testy antygenowe w liczbie 375 oraz 15 pulsoksymetrów.

- Miasto Łódź, jako podmiot prowadzący DPS codziennie monitoruje sytuację epidemiczną, kadrową oraz zabezpiecza potrzeby jednostki w środki ochrony ograniczające możliwość rozprzestrzeniania się zakażeń - zapewnił Szymon Kostrzewski.

Zaznaczył przy tym, że do najbardziej problematycznych zagadnień należą kwestie zapewnienia należytej obsługi mieszkańców w sytuacji wzmożonej zachorowalności wśród pracowników DPS. Apele o wsparcie kadrowe kierowane wcześniej do Wojewody, czy też do pracowników samorządowych nie przyniosły spodziewanego rezultatu, jednakże obecną sytuację w DPS udało się opanować dzięki dużemu zaangażowaniu i wysiłkowi pracowników DPS opiekujących się mieszkańcami.

DPS w Kamieniu Krajeńskim

Starosta sępoleński Jarosław Tadych przedstawił sytuację w Domu Pomocy Społecznej w Kamieniu Krajeńskim. W placówce tej koronawirus został zdiagnozowany u 60 mieszkańców i 8 pracowników. Kwarantanną objęto 10 pensjonariuszy i 15 członków personelu. Jak zaznaczył starosta, testy zostały przeprowadzone wszystkim mieszkańcom, natomiast pracownicy są regularnie (raz na 4 tygodnie) badani podczas badań przesiewowych wykonywanych przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną. Właśnie w wyniku wykrycia zakażenia podczas takich badań u dwóch pracowników, zdecydowano o przebadaniu poszczególnych mieszkańców i pozostały pracowników placówki.

Po wykryciu pierwszych zakażeń wśród pracowników, poszczególne kondygnacje budynku DPS zostały odizolowane od innych. Mieszkańcami podczas diagnozowania zajmowali się wyłącznie ozdrowieńcy, zachowując szczególne środki ostrożności. Po zdiagnozowaniu pierwszych przypadków wśród mieszkańców ochotnicy z personelu zostali skoszarowani na terenie domu. Starosta zapewnił, że liczba pracowników świadczących pracę w placówce była wystarczająca oraz że posiadali środki ochrony osobistej.

- Dom dysponuje odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych, które są dostępne zarówno dla personelu (płyny do dezynfekcji rąk, płyny do dezynfekcji pomieszczeń) jak i dla mieszkańców (płyny do dezynfekcji rąk). Nie ma problemów z pozyskiwaniem środków dezynfekcyjnych. Dom dysponuje własnymi zapasami, ale na bieżąco otrzymuje również środki z zasobów Wojewódzkiego Sztabu Kryzysowego, sponsorów. Powiatowy Sztab Kryzysowy jest także w posiadaniu takich środków - zaznaczył Jarosław Tadych.

Podkreślił, że DPS otrzymuje pomoc od Urzędu Wojewódzkiego od początku trwania pandemii, a w ostatnim czasie pomoc została zintensyfikowana. Przybrała postać dodatkowych dotacji z przeznaczeniem na funkcjonowanie placówki oraz zapewnienia środków dezynfekcyjnych i ochrony osobistej.

- W momencie wykrycia covid-19 w Domu Pomocy Społecznej w Kamieniu Krajeńskim starosta na wniosek dyrektora domu zawnioskował do wojewody o dodatkowe wsparcie w postaci środków ochronnych oraz wsparcie żołnierzy WOT. Oba wnioski zostały pozytywnie rozpatrzone. Współpraca jest podejmowana i jest wystarczająca – ocenił Jarosław Tadych.

Starosta podkreślił, że DPS w Kamieniu Krajeńskim jeszcze przed wystąpieniem ogniska wdrożył szereg procedur mających na celu przeciwdziałanie zakażeniom koronawirusem. Pracownicy podzieleni zostali na grupy, nie mające ze sobą styczności, zostali również zabezpieczeni w środki ochrony osobistej. Wprowadzono zakaz odwiedzin z jednoczesną możliwością kontaktów poprzez wszelkie dostępne media społecznościowe, telefony i komunikatory internetowe. Mieszkańcy oraz pracownicy mieli też możliwość telefonicznego kontaktu z psychologiem.

KMP.071.8.2020

Galeria

  • Grafika - ludzie osobno, ale się wspierają. Napis "Zdrowie"

    Koronawirus. Sprawy ochrony zdrowia