Godło RP
Zawartość

TK odwołał orzeczenie w sprawie konstytucyjności karania bezzasadnej odmowy usługi

Data: 
2019-04-09
  • W związku z wnioskiem RPO o wyłączenie ze składu orzekającego Jarosława Wyrembaka, Trybunał Konstytucyjny odwołał planowane na 10 kwietnia orzeczenie co do konstytucyjności karania bezzasadnej odmowy usługi 
  • Tłem wniosku Prokuratora Generalnego jest sprawa drukarza, uznanego za winnego bezzasadnej odmowy druku plakatu fundacji LGBT
  • Według RPO nie mógł on powoływać się na wolność sumienia i religii, bo jego odmowa nie polegała na bezpośrednim wyrażaniu określonego wyznania czy światopoglądu

Jak poinformował w piśmie do Rzecznika Praw Obywatelskich przewodniczący składu TK Andrzej Zielonacki, z uwagi na wniosek Rzecznika z 30 marca 2019 r. o wyłączenie z udziału w rozpoznawaniu sprawy Jarosława Wyrembaka, odwołał on terminy posiedzenia niejawnego oraz ogłoszenia orzeczenia w sprawie wniosku Prokuratora Generalnego (sygn. akt K 16/17), wyznaczone na 10 kwietnia 2019 r. O nowym terminie posiedzenia niejawnego i ogłoszenia orzeczenia uczestnicy postępowania zostaną powiadomieni.

Wniosek o wyłączenie M. Muszyńskiego i J. Wyrembaka 

Rzecznik wnosił o wyłączenie ze składu TK w tej sprawie nie tylko Jarosława Wyrembaka, ale także Mariusza Muszyńskiego - jako osób nieuprawnionych do orzekania. Wskazał ich Sejm na obsadzone prawidłowo 8 października 2015 r. stanowiska sędziego TK. O wniosku RPO dotyczącym M. Muszyńskiego nie ma mowy w piśmie Andrzeja Zielonackiego.

Niezależnie zaś od kwestionowanego statusu J. Wyrembaka jako sędziego TK, Rzecznik wskazał, że za jego wyłączeniem przemawia dodatkowo także brak jego bezstronności w rozpatrywanej sprawie - bo zajął już w niej stanowisko.

Był bowiem autorem ekspertyzy  Biura Analiz Sejmowych  pt. „Opinia prawna dotycząca pism w sprawie odwołania Pana dr. Adama Bodnara z zajmowanego stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich - z powodu wielokrotnego sprzeniewierzenia się złożonemu ślubowaniu”. Wyraził w niej pogląd, że "ofiara propagandowej akcji radykalnych działaczy homoseksualnych, zamiast wsparcia w realizacji swych praw sumienia i wolności gospodarczej, spotkała się z atakiem urzędującego Rzecznika Prawa Obywatelskich" oraz że pozbawione legitymacji prawnej jest działanie Rzecznika, motywowane założeniem, że "miał miejsce akt dyskryminacji z uwagi na orientację seksualną w odniesieniu do podmiotu, który nie jest osobą fizyczną i któremu - w związku z tym właśnie faktem - żadnej orientacji seksualnej przypisać nie można". Cytowana wypowiedź dotyczy sprawy łódzkiego drukarza, a tym samym odnosi się bezpośrednio do przedmiotu orzekania.

Co bada Trybunał

Art. 138 Kodeksu wykroczeń przewiduje grzywnę do 5 tys. zł za umyślną i bez uzasadnionej przyczyny odmowę wykonania świadczenia, do którego jest się zobowiązanym. Chroni on tych, którym odmówiono usługi, bo są np. katolikami, poruszają się na wózku lub z pomocą psa-przewodnika, są w podeszłym wieku czy mają określoną orientację seksualną.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro chce, by TK uznał ten przepis za niezgodny z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawa, wolności sumienia i religii, a także wolności gospodarczej. Złożył on wniosek do TK na kanwie sprawy pracownika łódzkiej drukarni. Odmowę wykonania  roll-upu dla fundacji LGBT tłumaczył on swymi przekonaniami. Został prawomocnie uznany przez sąd za winnego wykroczenia z art. 138 Kw. Sąd odstąpił od wymierzenia mu kary.
 
Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do postepowania w tej sprawie, wniósł, aby TK uznał art. 138 za zgodny z Konstytucją. Ocenił też, że zasady wolności sumienia i religii nie są tu właściwymi wzorcami kontroli.
 
Podstawową funkcją art. 138 Kw wydaje się ochrona przed dyskryminacją w obszarze dostępu do usług - napisał RPO w stanowisku dla TK. Artykuł ten wdraża dyrektywę unijną 2000/43/WE z 29 czerwca 2000 r., wprowadzającą w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne. - Za naruszenie zakazu dyskryminacji w dostępie do usług wiele państw UE przewiduje sankcje karne; nie tylko grzywnę, ale nawet do 6 miesięcy pozbawienie wolności.
 
RPO kwestionuje stanowisko Prokuratora Generalnego, by wystarczającą ochroną przed dyskryminacją w dostępie do usług była droga cywilnoprawna. Analiza orzecznictwa prowadzi do przeciwnego wniosku: ani ustawa o równym traktowaniu, ani Kodeks cywilny nie zapewniają skutecznej ochrony przed taką dyskryminacją. Ustawa o równym traktowaniu umożliwia dochodzenie roszczeń cywilnych jedynie w przypadku odmowy usługi ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość. Nie ma zaś takiej możliwości osoba, której odmówiono usługi ze względu na religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. W interesie pokrzywdzonego – strony słabszej, konsumenta będącego w sporze z przedsiębiorcą i ofiary dyskryminacji - jest zatem możliwość skorzystania z Kodeksu wykroczeń.
 
XI.815.6.2018
Załączniki:
  • zdjęcie: napis na gmachu TK: Trybunał Konstytucyjny
    Trybunał Konstytucyjny