Zawartość

Możliwość sprzeciwu Ministra Sprawiedliwości wobec kandydata na wykładowcę KSSiP budzi wątpliwości konstytucyjne

Data: 
2018-07-24
Położenie: 
  • Polska
  • Możliwość wiążącego sprzeciwu Ministra Sprawiedliwości wobec kandydata na wykładowcę Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury budzi poważne wątpliwości konstytucyjne Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Prowadzi to bowiem do nadmiernego wpływu władzy wykonawczej na obsadę kadry placówki, której celem jest szkolenie sędziów i prokuratorów
  • Rzecznik uznaje to także za arbitralne ograniczenie konstytucyjnego prawa równego dostępu do służby publicznej i do informacji oraz za naruszenie transparentności działania władz

Adam Bodnar wystąpił do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o rozważenie zainicjowania zmian legislacyjnych w tej sprawie.

Zgodnie z ustawą z 23 stycznia 2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, Minister Sprawiedliwości może zgłosić sprzeciw wobec kandydatów na wykładowców szkoły w terminie 21 dni od przedstawienia mu kandydatów. Sprzeciw jest wiążący. Nie jest przewidziana żadna procedura odwoławczej od takiej decyzji ministra; nie wymaga tez ona żadnego uzasadnienia.

Ustawa przewiduje, że wykładowcami KSSiP mogą być sędziowie, prokuratorzy i nauczyciele akademiccy oraz  inne osoby posiadające specjalistyczną wiedzę z określonej dziedziny, a także sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku.

W związku ze skargą, jaka wpłynęła do BRPO rzecznik powziął wątpliwości co do zgodności takiego sprzeciwu z konstytucyjnymi oraz demokratycznymi standardami.

Mając na względzie, że celem KSSiP jest szkolenie wstępne oraz ustawiczne kadr sądownictwa i prokuratury w Polsce, niepożądana jest sytuacja, w której Minister Sprawiedliwości ma decydujący wpływ na proces naboru kandydatów na wykładowców w opisany sposób. W ocenie rzecznika prowadzi to do nadmiernego wpływu władzy wykonawczej na proces obsady kadry wykładowców szkoły, która odpowiada za właściwe przygotowanie do wykonywania zawodu sędziego.

Adam Bodnar podkreślił, iż kwestionowany przepis pomija okoliczność, że zgłoszenie sprzeciwu jest decyzją personalną, która mimo takiego charakteru nie wymaga od ministra żadnego uzasadnienia. Stwarza to zagrożenie stosowania tej normy przez ministra w sposób arbitralny i nieweryfikowalny. Ustawa  nie wskazuje na żadne powody, z uwagi na które dana osoba nie mogłaby zostać wykładowcą KSSiP. Uniemożliwia to poznanie motywów sprzeciwu wobec kandydatury - uprzednio pozytywnie zaopiniowanej przez Radę Programową szkoły.

Dlatego - zdaniem rzecznika – sposób uregulowania sprzeciwu ministra wobec kandydata na wykładowcę prowadzi do arbitralnych ograniczeń konstytucyjnych praw i wolności jednostki, takich jak prawo równego dostępu do służby publicznej (art. 60 Konstytucji RP). Na jego treść składa się również prawo dostępu do informacji, zgodnie z wymogami sprawiedliwości i jawności. Z prawami tymi koresponduje obowiązek informacyjny względem osób, które nie zostały powołane na stanowisko wykładowcy KSSiP, wynikający z art. 61 Konstytucji - tak aby wiedziały one, jakich wymogów prawnych, zdaniem ministra, nie spełniają.

Ponadto przepis ten narusza zasady leżące u podstaw idei demokratycznego państwa prawa, takie jak transparentność działania organów władzy publicznej. Możliwość oceny motywów rozstrzygnięcia Ministra Sprawiedliwości, w świetle wartości konstytucyjnych, jest wymogiem wynikającym z zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP). W państwie prawa proces podejmowania decyzji, również dyskrecjonalnych, w pewnym zakresie powinien być transparentny, a organy władzy, nie ulegając bieżącym naciskom opinii publicznej, winny równocześnie liczyć się z koniecznością racjonalnego uzasadniania podejmowanych decyzji - wskazał Adam Bodnar.

VII.511.37.2016

Galeria

  • Posąg Temidy z wagą
    Sprawiedliwość