Zawartość

Cudzoziemcy coraz dłużej czekają na legalizację pobytu w Polsce. Adam Bodnar interweniuje u premiera

Data: 
2020-12-30
  • Nawet ponad 2 lata mogą czekać cudzoziemcy na ostateczną decyzję w sprawie zezwolenia na pobyt w Polsce
  • Tymczasem według przepisów załatwienie sprawy powinno nastąpić w miesiąc
  • A podczas oczekiwania na koniec procedury nie można nawet na krótko opuścić Polski, by np. odwiedzić rodzinę
  • Bezczynność organów administracji narusza zatem prawo cudzoziemców do ochrony przed ingerencją w życie rodzinne i prywatne
  • Przewlekłość w sprawach legalizacji pobytu cudzoziemców kosztowała budżet państwa ok. 2 mln zł

Wobec faktu, że dotychczasowe działania MSWiA nie przyniosły realnej poprawy, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego o wdrożenie kompleksowych i skutecznych rozwiązań usprawniających postępowania i skracających oczekiwanie na wydanie pozwoleń na pobyt i pracę.

Problemy cudzoziemców wobec długotrwałych postępowań   

Od kilku lat cudzoziemcy przebywający w Polsce skarżą się na przewlekłość postępowań prowadzonych przez wojewodów i Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców w sprawach legalizacji ich pobytu. Liczne skargi napływające do Biura RPO – zgłaszane także przez pracodawców - wskazują, że na zezwolenie na pobyt czasowy, pobyt stały lub na pobyt i pracę trzeba czekać nawet kilkanaście miesięcy.

Tymczasem według przepisów załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - dwóch miesięcy.

Konsekwencją przewlekłości są problemy finansowe wobec braku możliwości pracy zarobkowej, a także zniechęcenie pracodawcy i odstąpienie od zamiaru powierzenia cudzoziemcowi pracy. Z kolei studenci, którzy wnoszą o pobyt czasowy przed rozpoczęciem roku akademickiego, często uzyskują kartę pobytu dopiero przed końcem roku akademickiego. Uniemożliwia im to wyjazd do kraju pochodzenia w czasie przerw semestralnych.

W ocenie skarżących przewlekłości towarzyszy chaos organizacyjny w urzędach wojewódzkich. Chodzi m.in. o brak kontaktu z inspektorem prowadzącym postępowanie czy niemożność wypowiedzenia się co do zebranych materiałów.

Raport NIK nie zmienił sytuacji

Na nieprzygotowanie administracji publicznej do obsługi migrantów wskazuje  Informacja Najwyższej Izby Kontroli „Przygotowanie administracji publicznej do obsługi cudzoziemców”. Potwierdza ona, że wojewodowie i Szef Urzędu ds. Cudzoziemców nie przestrzegają terminów załatwienia sprawy.

RPO sprawdził, czy po raporcie NIK usprawniono pracę urzędów. Z uzyskanych wyjaśnień wynika, że sytuacja w latach 2018-2019 znacząco nie poprawiła się. W Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim, mimo zwiększenia liczby etatów, w 2019 r. na jednego inspektora przypadało średnio 535 postępowań legalizacyjnych. W Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim spraw tych było 686.

Nie poprawił się też średni czas rozpatrywania wniosków o legalizację pobytu. W Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim średni czas postępowania w 2019 r. wzrósł do 397 dni, a w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim - do 363 dni.

Zatrważa fakt, że w 2019 r. średni czas rozpatrywania odwołania od decyzji negatywnej dla cudzoziemca do Szefa Urzędu ds. Cudzoziemców wynosił 419 dni.

Przed końcem procedury nie można odwiedzić rodziny za granicą

Oznacza to, że cudzoziemcy mogą czekać na ostateczną decyzję nawet ponad 2 lata. A w tym czasie ich sytuacja życiowa może się diametralnie zmienić. Np. kończą studia; muszą zmienić pracodawcę zniechęconego przedłużającym się postępowaniem; tracą albo zmieniają podstawy prawne pobytu, co wymaga  rozpoczęcia nowej procedury.

Niepewność terminu wydania decyzji powoduje, że migranci nie mogą budować i rozwijać życia rodzinnego i prywatnego w Polsce. Zgodnie z przepisami stempel potwierdzający złożenie wniosku o zezwolenie na pobyt nie upoważnia cudzoziemca do ponownego wjazdu do Polski. Podczas wieloletniego oczekiwania na zakończenie procedury nie może on nawet na krótko opuścić Polski. A to godzi w jego więzi rodzinne w kraju pochodzenia.

W ten sposób bezczynność organów administracji narusza prawo cudzoziemców do ochrony przed ingerencją w życie rodzinne i prywatne, które zagwarantowane jest każdemu na gruncie art. 47 Konstytucji oraz art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Sądy wskazują na naruszanie Konstytucji 

Przewlekłość procedur ma swe odzwierciedlenie w kwotach zasądzanych w latach 2018-2019 przez wojewódzkie sądy administracyjne tytułem przyznania skarżącemu kwoty pieniężnej, grzywny nałożonej na organ, a także zwrotu kosztów postępowania. Z informacji RPO wynika, że przewlekłość w sprawach legalizacji pobytu cudzoziemców kosztowała budżet państwa ok. 2 mln zł.

Sądy podkreślają, że przewlekłe prowadzenie spraw przez urzędy wojewódzkie narusza nie tylko Kodeks postępowania administracyjnego, ale też i Konstytucję. Obowiązek organu działania zgodnego z prawem wynika z prawa do dobrej administracji wywodzonego z zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), zasady sprawności i rzetelności działań instytucji publicznych (preambuła do Konstytucji) czy zasady dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji).  

Pomimo wielu działań podejmowanych przez urzędy wojewódzkie w celu zwiększenia liczby etatów i przeciwdziałania nadmiernemu obciążeniu pracowników urzędów, zachowanie wynikających z przepisów prawa terminów załatwienia sprawy w tej kategorii w zasadzie nie jest możliwe.

Rekomendacje RPO

W opinii RPO niezbędne jest kompleksowe podejście do problemu: uwzględnienie tematu przewlekłości w planowaniu polityki budżetowej państwa, jak i informatyzacja postępowań legalizacyjnych jako zasady.

Aby zminimalizować negatywne skutki niewydolności urzędów warto rozważyć wprowadzenie udogodnień dla stron postępowań, w zakresie np. przyznania wszystkim cudzoziemcom prawa do pracy od momentu złożenia wniosku, czy udzielania zezwoleń na pobyt i pracę w ramach określonej branży, a nie - jak dotychczas - na pracę u konkretnego pracodawcy.

Dużym ułatwieniem w przypadkach przedłużania ważności już udzielonych zezwoleń na pobyt byłoby też zmniejszenie liczby dokumentów wymaganych od cudzoziemców w kolejnych postępowaniach.

XI.540.10.2018

Załączniki:

Galeria

  • Ludzie stojący w kolejce

    Ludzie stojący w kolejce