Godło RP
Zawartość

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości negatywnie zaopiniowała projekt budżetu Rzecznika Praw Obywatelskich na rok 2018 r.

Data: 
2017-10-24

Pozytywnie posłowie zaopiniowali budżet Sądu Najwyższego (wskazali, że być może po zmianach w ustawie o Sądzie Najwyższym budżet ten trzeba będzie jeszcze zwiększyć), podobnie postąpili w sprawie Trybunału Konstytucyjnego (który ma uzasadnioną potrzebę zakupu nowego samochodu oraz utrzymania płac sędziowskich na poziomie ok 25 tys. zł dla sędziów oraz 7500 zł dla pracowników). Debaty o tej części budżetu w zasadzie nie było.

RPO Adam Bodnar wniósł o budżet wyższy niż przed rokiem o 5 mln więcej niż tegoroczny. W tym roku budżet RPO jest nadal niższy niż w 2012 r.  – dwa lata temu parlament ściął go do poziomu z roku 2011, tymczasem Rzecznik chciałby uzupełnić braki w zespołach skargowych, otworzyć Biuro Terenowe w Białymstoku, zwiększyć obsadę zespołu, który zapobiega torturom i okrutnemu traktowaniu w miejscach pozbawienia wolności, szpitalach psychiatrycznych i domach opieki. RPO zobowiązany jest też do realizacji nakazów inspekcji pracy w sprawie budynku skarbu państwa, w którym mieści się jego biuro – budynek ten wymaga pilnego remontu.

Projekt budżetu skrytykowała posłanka Krystyna Pawłowicz: RPO nie wykonuje swoich konstytucyjnych zadań i jest rzecznikiem środowisk „patologicznych obyczajowo, zdrowotnie i seksualnie”, ogranicza prawa obywatelskie takich jak drukarz z Łodzi, lubi „rozbudowywać zastępców o osoby, które bronią tych osób z problemami seksualnymi, może minister zdrowia powinien się nimi zajmować”. Poza tym zajmuje się działalnością antyrządową, krytykuje rząd za granicą i „bojkotuje reformy”. -  „Nie ma powodu wspierać takiej turystyki antyrządowej, byłoby to demoralizujące. Chce Pan też na wschodzie Polski zbudować kolejną antyrządową placówkę. Na to zgody nie ma, a sprawę remontu budynku jakoś załatwimy” – powiedziała posłanka Pawłowicz.

- Należałoby się przyjrzeć i nie tylko nie dawać podwyżki, ale zaproponować oszczędności. Niech pan szuka oszczędności – podsumowała posłanka Pawłowicz.

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) przypomniała, że RPO jest jedną z nielicznych instytucji niezależnych od rządzących i ma znaczenie dla ochrony praw i wolności obywatelskich. Poseł Waldemar Buda (PiS)  przypomniał jej jednak, że jest urlopowaną pracownicą BRPO, więc broniąc budżetu RPO zapewne ma nadzieję na podwyżkę po powrocie do pracy.

- Cóż to byłby za rzecznik, który broniłby rządu, a nie obywateli? – pytał poseł Marcin Święcicki (PO). – Rzecznik ma bronić obywateli przed państwem, ma też bronić mniejszości – większość ma inne narzędzia, by bronić swych interesów.

Ireneusz Zyska (WiS) atakował RPO za brak reakcji w sprawie reprywatyzacji („nie stawał wystarczająco w obronie w obronie tych osób, a znalazł czas na krytykowanie Komisji Weryfikacyjnej), pozwolił sobie też na uwagę, że rzekomo naród polskich odpowiada za Holokaust, co – mimo przeprosin – go dyskwalifikuje jako RPO.

Poza tym zdaniem posła Zyski w Polsce nie ma tortur, dlatego nie ma powodu, by RPO się tym zajmował.

  • Komisja sejmowa, posłowie podnoszą rękę w głosowaniu
    Komisja Sprawiedliwości głosuje przeciw budżetowi RPO, 24.10.2017