Zawartość

Trzeba poprawić przepisy pozwalające na eksmisję do noclegowni dzieci lub chorych członków rodziny dłużnika, który traci prawo własności do mieszkania

Data: 
2018-09-21
Położenie: 
  • Polska
  • Dzieci, osoby z niepełnosprawnościami czy obłożnie chore mogą wylądować na bruku, o ile mieszkały razem z członkiem rodziny, który stracił prawo własności do mieszkania za długi
  • Rodzina właściciela mieszkania nie korzysta bowiem z takiej ochrony przed bezdomnością, jaka przysługuje lokatorom w szczególnie trudnej sytuacji życiowej
  • Rzecznik zwraca uwagę na problem od lat. W tej chwili rząd gotów jest już się nim zająć, jednak sprawa trafiła z resortu sprawiedliwości do inwestycji i rozwoju 
  • RPO przekazuje więc całą dokumentację problemu do tego ministerstwa, z nadzieją na jego rozwiązanie

Kiedy sąd wydaje wyrok eksmisyjny, określa w nim, czy eksmitowanemu lokatorowi przysługuje prawo do lokalu socjalnego. Jeśli tak, to gmina ma zapewnić taki lokal, a sąd wstrzymuje eksmisję do czasu, aż nowe mieszkanie się znajdzie. Uprawnienia do lokalu socjalnego mają bezwzględnie: kobiety w ciąży, dzieci, osoby z niepełnosprawnością oraz mieszkający z nimi ich opiekunowie, obłożnie chorzy, emeryci i renciści spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej, bezrobotni.

Żeby jednak korzystać z takiej ochrony, trzeba być lokatorem – czyli wynajmować mieszkanie. Jeśli ktoś był właścicielem i stracił prawo własności (np. w wyniku niespłaconego kredytu), to przepisy z ustawy o ochronie lokatorów go nie obejmują. W tym przypadku eksmisja przebiega na podstawie Kodeksu postępowania cywilnego. Nie ma w tej procedurze miejsca dla sądu, który oceniłby, czy lokatorom (osobom mieszkającym z dłużnikiem) przysługuje prawo do lokalu socjalnego – nawet jeśli są to dzieci, osoby obłożnie chore czy z niepełnosprawnościami.

Dzieje się tak, mimo że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego osoby, które mieszkają z dłużnikiem, można uznać za lokatorów – ich prawo do mieszkania nie wynika z prawa własności, ale z relacji z byłym właścicielem.

Rzecznik sygnalizował ten problem już w 2013 r. Wtedy Minister Sprawiedliwości nie widział potrzeby zmiany przepisów. Skargi do RPO wpływają nadal. Wadliwie ukształtowana regulacja prawna uniemożliwia zdaniem RPO całej grupie lokatorów uzyskanie realnej ochrony przed bezdomnością.

Rzecznik ponownie zajął się sprawą w lutym 2018 r. Minister Sprawiedliwości przyznał wtedy, że trzeba poprawić przepisy. Zdaniem resortu zmiana musi być kompleksowa i znaleźć się ustawie o ochronie lokatorów. To jednak nie jest w gestii resortu sprawiedliwości, tylko infrastruktury i budownictwa. Z pisma z resortu sprawiedliwości wynikało, że Minister Infrastruktury i Budownictwa co do zasady zaakceptował propozycje i zapowiedział analizy. Po upływie pół roku Rzecznik Praw Obywatelskich uznał za konieczne przedstawienie Ministrowi Inwestycji i Rozwoju tego ważnego z punktu widzenia ochrony praw i wolności obywatelskich problemu.

IV.7214.130.2017

Galeria

  • Blok mieszkalny z grafitti na ścianie

    Mieszkania