Godło RP
Zawartość

Wspólnie musimy poradzić sobie ze smogiem – eksperci, działacze alarmów smogowych, urzędnicy i samorządowcy spotkali się na zaproszenie RPO

Data: 
2017-03-02

„W Polsce na 45 uzdrowisk stacje kontroli powietrza są tylko w siedmiu i tylko tam jakość tego powietrza jest mierzona”  - mówił Kamil Wyszkowski,  dyrektor UN Global Compact Poland przedstawiając analizę i rekomendacje wynikające z raportu tej instytucji „Zrównoważone miasta – życie w zdrowej atmosferze” oraz innych opracowań podczas spotkania konsultacyjnego poświęconego problemowi zanieczyszczenia powietrza.

Raport został przedstawiony na spotkaniu w sprawie smogu organizowanym 1 marca przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara. W spotkaniu wzięli udział nie tylko przedstawiciele organizacji pozarządowych, ale też Najwyższej Izby Kontroli, władz lokalnych Krakowa i Warszawy oraz mediów.

Raport UN Global Compact, który jest wiodącą platformą na rzecz rozwoju, wdrażania oraz rozpowszechniania odpowiedzialnej i zrównoważonej polityki korporacyjnej, przedstawia najważniejsze rekomendacje dla Polski w sprawie działań, które są niezbędne w związku z wysokim zanieczyszczeniem na znacznym obszarze kraju.

Autorzy chcą, by był punktem wyjścia do dialogu z rządem, samorządami, administracją publiczną, akademikami oraz biznesem, aby poprzez wymianę wiedzy i doświadczeń połączyć siły w walce ze złą jakością powietrza. Bo wpływa ona na zdrowie ludzi oraz stan środowiska, dlatego naglące jest wypracowanie i wdrożenie systemów naprawczych już dziś:

  • W Unii Europejskiej koszty chorób spowodowanych zanieczyszczeniami powietrza wynoszą wg dostępnych szacunków około 940 mld euro rocznie. Szacuje się, że w samej tylko Warszawie całkowite koszty zdrowotne zanieczyszczeń powietrza wynoszą od 6 mld do 18 mld zł rocznie.
  • „Szacuje się (w 2000 r.), że życie przeciętnego mieszkańca Unii Europejskiej jest krótsze z tego powodu o ponad 8 miesięcy roku, a ilość przedwczesnych zgonów w UE to prawie 400 tysięcy.”
  • Raport zawiera szczegółowa analizę stanu jakości powietrza w Polsce, podaje źródła zanieczyszczenia  i skutki zdrowotne zanieczyszczeń powietrza. Przedstawia też podejmowane działania i możliwe scenariusze zmian (np. Warszawie, Katowicach, Gdańsku, Bydgoszczy, Bielsku-Białej, Ełku, Toruniu, Krakowie, Śremie, Olsztynie, Lublinie, Poznaniu, Kielcach, Muszynie, Kolbuszowej, Kościerzynie.

Jakość powietrza to najbardziej zaniedbany element ochrony środowiska – mówili przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego.

W czasie spotkania przedstawiciele organizacji pozarządowych działających na rzecz czystego powietrza: Komitetu Ochrony Powietrza z Kędzierzyna-Koźla, Rybnickiego Alarmu Smogowego, Krakowskiego Alarmu Smogowego, Sądeckiego Alarmu Smogowy, aktywiści ze Szczecinka, z Warszawy (Stowarzyszenie Ochocianie, Zielone Mazowsze), przedstawiciele Frank Bold z Krakowa oraz ogólnopolskich organizacji-  Client Earth czy Greenpeace Polska, zgłaszali sprawy i problemy, z którymi borykają się ich regiony a którymi powinniśmy się wszyscy we wspólnym interesie w Polsce zająć.

Od 2004 r. nie obowiązują w Polsce żadne normy dla paliw stałych.

Poziom zanieczyszczenia powietrza jest bardzo związany z tzw. ubóstwem energetycznym (to znaczy z sytuacją, gdy koszty ogrzewania i opału stanowią tak wysoką część dochodu rodziny, że ludzie szukają tanich zamienników), ale też z wycinką drzew. Bo przecież drzewa są naturalnymi oczyszczalniami powietrza.

Rozwiązaniem mogłyby być uchwały antysmogowe sejmików (Rybnicki Alarm Smogowy).

Złe paliwo, stare kotły

„Najważniejsze jest podłączanie do sieci ciepłowniczej oraz wymiana kotłów, a to niestety się nie dzieje, choć są to najtańsze rozwiązania” - mówiła Anna Krzywicka, dyrektorka Departamentu Ochrony Środowiska Najwyższej Izby Kontroli.

Andrzej Guła, prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego zwrócił uwagę, że „do obrotu detalicznego, do prywatnych odbiorców trafia najgorszej jakości węgiel – wilgotny, zasiarczony. To ma ogromne znaczenie jeśli chodzi o jakość powietrza. A ten segment jest poza jakąkolwiek kontrolą”.

Nieskuteczność kar i sądów

Według uczestników spotkania kontrola i karanie w Polsce zasadniczo nie funkcjonuje - kary są nieadekwatne do przewinienia i straty dla środowiska. Kontrole są przeważnie zapowiedziane, co umożliwia dużym zakładom przygotowanie się do niej. Często obejmują jedynie sprawdzenie prawidłowości dokumentacji.

  • Dopóki kary nie będą dotkliwe, niewiele się zmieni („Ochocianie”)

Mandat po kontroli Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska może wynieść maksymalnie 500 zł.

Nie został też wykonany do dziś wyrok w sprawie sześciu obywateli, którzy poskarżyli się na  uciążliwość jednego z zakładów produkcyjnych.

Brak wiedzy i informacji

„My musimy wiedzieć, co ma zrobić taka zwyczajna mama w takim np. Kędzierzynie Koźlu, która widzi, jak w okresie zwiększonej emisji benzenu dzieci zgłaszają ból głowy czy inne dolegliwości – edukacja takich osób jest niezmiernie istotna, ale także wskazywanie co mogą zrobić w kwestii prawnej” – mówili działacze z Kędzierzyna-Koźla.

Zebrani mówili też, że zabudowywane są tzw. kliny powietrzne – brak jest planów zagospodarowania przestrzennego, które pozwalałyby na ich ochronę, za to wydawane są pozwolenia na budowę w miejscach klinów na podstawie warunków zabudowy.

Konieczne jest stopniowe ograniczanie ruchu samochodów w centrach miast.

Zadania gmin w zakresie programów ochrony powietrza są nierealne. Nikt nie zgłasza wcześniej zastrzeżeń, dopiero podczas raportowania wykonania konkretnych działań na poziomie 1% okazuje się, że te zadania nie są możliwe do realizacji dla gmin.

Zwrócono również uwagę na głos lekarzy jako istotny w wypełnianiu zadań dot. ochrony środowiska, ale też edukacji obywateli.

Wszyscy uczestnicy zauważają również zbyt małą ilość stacji pomiarowych. 242 stacje pomiarowe na 2478 gmin.

Jak może pomóc RPO?

Jak widać, działania na rzecz poprawy stanu powietrza powinny być prowadzone wielotorowo.

Adam Bodnar po wysłuchaniu gości wskazał, że RPO może w ramach programu strategicznych postępowań sądowych przyłączyć się do postępowania, aby wyrównać szanse stron w sporze, więc jeśli takie sprawy zostaną zgłoszone do Rzecznika, rozważy możliwość udziału.

Od zeszłego roku Rzecznik Praw Obywatelskich kładzie duży nacisk na to, by przyłączać się do spraw ludzi, którzy przedstawiają sądom ważne dla praw człowieka problemy. Polega to na tym, że prawnicy RPO przedstawiają rozbudowaną argumentację tak, by sąd lepiej mógł zobaczyć wagę problemu (Postępowania sądowe, do których przyłączył się RPO).

Tu nie chodzi o wielkie i skomplikowane procesy, ale o sprawy zwykłych ludzi – tłumaczył Adam Bodnar. - Może to być choćby sprawa matki, poskarży się, że jej chorujące na astmę dzieci są pozbawione w okresach „smogowych” prawa do edukacji – przecież władze często ostrzegają przed wychodzeniem z domu czy posyłaniem dzieci do szkół.

W biurze RPO zostanie też organizowane kolejne spotkanie dotyczące ubóstwa energetycznego i przyniesie ono zapewne również ciekawe refleksje również w tym zakresie.

„Zwrócę się do dyrektorki Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, sędzi Małgorzaty Manowskiej, aby w toku kształcenia uwrażliwiać przyszłych sędziów i prokuratorów w zakresie karania przestępstw przeciwko środowisku a nie jak dotychczas orzekać niską szkodliwość społeczną czynu” – powiedział też Adam Bodnar do uczestników spotkania.

Rzecznik widzi też kwestię lokalnych mediów, które mogą mieć problem z krytykowaniem uciążliwych dla środowiska zakładów produkcyjnych, jeśli są one źródłem reklam, dają pracę czy w inny sposób związane są z lokalną społecznością. - Możemy podejmować działania, aby ten stan rzeczy zmieniać, ponieważ rola mediów jest dla poprawy stanu powietrza także bardzo ważna- podkreślił Adam Bodnar. 

  • Ludzie przy stole konferencyjnym
    Dziennikarze na konferencji "antysmogowej" RPO 1 marca 2017
  • Ludzie przy stole konferencyjnym
    Uczestnicy konferencji "antysmogowej". U szczytu stołu RPO Adam Bodnar i zastępczyni RPO Sylwia Spurek
  • Ludzie przy stole konferencyjnym
    Konferencja "antysmogowa" 1 marca 2017