Godło RP

Zwrot udziału w wywłaszczonej nieruchomości - uzasadnienie wyroku TK

Data: 
2015-09-22
słowa kluczowe: 

Trybunał Konstytucyjny sporządził pisemne uzasadnienie swojego wyroku z 14 lipca 2015 r. (sygn. SK 26/15), w sprawie ze skargi konstytucyjnej W.G., którą poparł Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO wnosił o stwierdzenie niekonstytucyjności takiej regulacji, która – w sytuacji, gdy o zwrot wywłaszczonej nieruchomości ubiegają się jej współwłaściciele – uzależnia jej odzyskanie od łącznej zgody wszystkich zainteresowanych. Zdaniem RPO, wymóg taki, wyprowadzony w orzecznictwie sądów administracyjnych, w sposób nieproporcjonalny narusza prawa majątkowe byłego właściciela do zwrotu nieruchomości zbędnej na cele publiczne, jest też niezgodny z zasadą równej ochrony praw majątkowych.

TK podzielił te zarzuty, powołując się m.in. na argumentację Rzecznika. Uznał, że wymaganie zgody na zwrot nieruchomości wywłaszczonej od wszystkich aktualnych współwłaścicieli (bądź ich następców prawnych) nadmiernie ogranicza konstytucyjne prawo do odzyskania własności niesłusznie (niepotrzebnie) odebranej przez państwo. Nie może tego uzasadniać generalne dążenie do ochrony majątku publicznego, tj. do pozostawiania większej liczby nieruchomości w zasobie publicznym. Mimo że działanie takie sprzyja realizacji konstytucyjnej wartości w postaci zachowania równowagi budżetowej państwa, powinno jednak ustąpić przed potrzebą ochrony praw osób niesłusznie wywłaszczonych. Umożliwienie odzyskania jedynie udziału we współwłasności nie prowadziłoby też do żadnej rażącej niespójności prawa, która godziłaby w porządek i bezpieczeństwo państwa.

Zaskarżona norma jest niekonstytucyjna również i z tego powodu, że umożliwia zablokowanie realizacji samodzielnych roszczeń podmiotów zainteresowanych restytucją przez osoby, które takiej chęci nie wykazują. W ten sposób bez uzasadnionej przyczyny jedne podmioty stają się „zakładnikami” drugich. Tymczasem możliwe jest wprowadzenie innych mechanizmów, które we właściwy sposób wyważyłyby prawa i interesy obu tych grup dawnych właścicieli bądź ich prawnych następców.

Trybunał podkreślił też, że aktualne przepisy niesprawiedliwie rozkładają obciążenia pomiędzy obywatelem i organami państwa. Cała odpowiedzialność za działania innych osób została bowiem przerzucona na wnioskodawcę, mimo że aktualnie nie łączą ich już żadne prawa ani obowiązki. Istniejąca niegdyś pomiędzy współwłaścicielami prawna więź została przecież definitywnie zerwana wiele lat temu, na skutek wydania decyzji wywłaszczeniowej. Co więcej, rezultat postępowania zwrotowego jest zawsze niepewny, gdyż mimo najwyższej staranności wnioskodawcy pozostali współwłaściciele mogą po prostu nie zgodzić się na odzyskanie dawnej własności (sami musieliby bowiem wówczas zwrócić albo zwaloryzowane odszkodowanie, albo nieruchomość zamienną, uzyskaną jako rekompensatę za tę wywłaszczoną). Nie istnieje zaś żaden tryb (ani też powód), żeby ich do tego zmusić, w szczególności nie mogą tu uzyskać zastępczej zgody sądu cywilnego.

Wyrok TK ma ogromne znaczenie dla osób chcących odzyskać nieruchomości niesłusznie wywłaszczone, w tym także i te odebrane przed przemianami ustrojowymi w latach 90-tych ubiegłego wieku. Całkowicie bowiem zmienia ustabilizowaną linię orzeczniczą sądów administracyjnych, szerzej otwierając drogę dla realizacji konstytucyjnych praw obywateli. Skutkiem wyroku powinna być też zmiana przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, która precyzyjnie uregulowałaby takie sytuacje, gdy potencjalnie zainteresowanych odzyskaniem własności może być więcej osób mających odmienne stanowisko w sprawie.

  • zdjęcie: napis na gmachu TK: Trybunał Konstytucyjny
    Trybunał Konstytucyjny