Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

"Głuchota a problemy adopcji i rodzicielstwa zastępczego” - konferencja w Biurze RPO

Data: 
2017-11-08

„Głuchota a problemy adopcji i rodzicielstwa zastępczego” to tytuł konferencji, która 8 listopada odbyła się w Biurze RPO. Wydarzenie zostało zorganizowane z inicjatywy Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych działającej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

- Obowiązkiem państwa jest zapewnienie wsparcia rodzinie. Nie może być tak, że osoby głuche niejako z automatu byłyby wykluczane z procedury adopcyjnej. Nawet jeśli w takiej sytuacji dziecko weszłoby w rolę CODA (słyszące dziecko niesłyszących rodziców), to przecież właśnie rolą państwa jest wspieranie tej rodziny, tak aby mogła jak najlepiej funkcjonować – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

RPO zwracał też uwagę na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczące adopcji. Trybunał orzekał m.in. o tym, czy osoba samotna może zostać rodzicem adopcyjnym. W wielu przypadkach to właśnie samotni rodzice adoptują dzieci z niepełnosprawnościami.

Rzecznik wskazywał też, że w procedurze adopcyjnej ogromną rolę odgrywa sąd, który czasem musi ważyć różne wartości, a przy tym pamiętać, że najważniejsze powinno być dobro dziecka. Podkreślił przy tym, że niezwykle istotne jest to, czy państwo stwarza odpowiednie polityki publiczne, które mają wspierać rodziców dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Chodzi np. o to w jaki sposób rozwiązano kwestie dostępu i możliwości korzystania z języka migowego.

W swoim wystąpieniu Adam Bodnar zwrócił również uwagę na kwestie adopcji zagranicznych. Już w maju RPO i Rzecznik Praw Dziecka pisali w tej sprawie do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Adopcje zagraniczne mogą być realizowane dopiero, gdy na terenie kraju nie można znaleźć rodziny adopcyjnej. Gdy taka adopcja dojdzie już do skutku to żadne polskie instytucje, w tym np. konsulowie nie są zobowiązani do zdobywania informacji o losach adoptowanego dziecka.

Istnieje wprawdzie dobra praktyka polegająca na przesyłaniu przez zagraniczne organizacje adopcyjne oraz organy centralne innych państw raportów postadopcyjnych, w których opisywany jest proces adaptacji dziecka w nowym środowisku, ale warto zadać sobie pytanie czy jest to formuła zawsze realizowana i czy wystarczająca?

Brak jakichkolwiek mechanizmów, które sprawiłyby, aby taka praktyka była realizowana w każdym przypadku adopcji zagranicznej oznacza, że w sytuacji braku dobrowolnej informacji zwrotnej z zagranicznego ośrodka adopcyjnego państwo polskie, po prawomocnym orzeczeniu przysposobienia zagranicznego, traci dziecko z pola widzenia. Wobec wątpliwości co do skuteczności dotychczasowej praktyki, wydaje się więc konieczne wypracowanie rozwiązania możliwego do wprowadzenia w polskim ustawodawstwie, które pozwoli na realny wgląd polskiego organu centralnego w sytuację dziecka zagranicą. - Nie chodzi o to, by zamknąć drogę adopcji zagranicznej, ale zapewnić odpowiednie standardy jej przeprowadzania – podkreślił Adam Bodnar.

Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które podczas konferencji przytaczała dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik wynika, że w przypadku adopcji zagranicznych, aż 24 proc. stanowią dzieci z niepełnosprawnością. Brakuje jednak kompleksowych danych m.in. na temat tego, jakiego typu jest to niepełnosprawność. Ministerstwo zapowiedziało, że takie informacje zostaną niebawem zebrane.

Celem konferencji było przedstawienie specyficznej i trudnej sytuacji kompensacji rodzicielstwa w formach adopcyjnych i zastępczych, gdy dziecko i/lub rodzice biologiczni, lub też kandydaci na rodziców adopcyjnych/zastępczych mają uszkodzony słuch.

Dziecko niesłyszące z racji swojej niepełnosprawności jest narażone na odrzucenie rodzicielskie bardziej niż dzieci bez niepełnosprawności. Jednocześnie z uszkodzenia słuchu wynikają jego specyficzne potrzeby rozwojowe, którym powinni sprostać nowi opiekunowie.

Można mówić o podwójnym wyzwaniu: kompensacji zerwanej więzi i kompensacji niepełnosprawności. Są to ważne kwestie wymagające wiedzy nie tylko o medycznych, ale i o psychospołecznych i kulturowych aspektach głuchoty, dokonywania trudnych wyborów sposobu komunikacji, zabezpieczenia dostępu do języka polskiego i języka migowego.

Opieka zastępcza nad dzieckiem niesłyszącym to zatem podwyższony próg wymagań i większa trudność w znalezieniu kandydatów na rodziców adopcyjnych lub specjalistyczną rodzinę zastępczą.

W przypadku dzieci z niepełnosprawnością częściej niż w przypadku innych dzieci, w grę wchodzą mniej typowe, stąd też czasem mitologizowane rozwiązania, takie jak adopcja zagraniczna, czy przyznanie opieki osobie samotnej – głównie samotnej matce. Choć to margines w systemie opieki zastępczej, to jednak wymagający refleksji w kontekście poruszonej tematyki i przemyślanego wsparcia. Równie nietypowym, a wymagającym dyskusji rozwiązaniem jest przyznanie osobom niesłyszącym prawa do adopcji lub rodzicielstwa zastępczego – co nie jest zupełnie oczywiste w świetle polskiego prawa.

Głuchota może być traktowana jako niepełnosprawność utrudniająca funkcjonowanie w rolach społecznych, ale współcześnie coraz częściej może być też traktowana jako różnica indywidualna – językowa i kulturowa. Istotna szczególnie wtedy, gdy i kandydaci na rodziców i dziecko mają uszkodzony słuch. Ocena zdolności do roli opiekuna zastępczego nigdy nie jest łatwa, w przypadku głuchoty jeszcze bardziej się komplikuje.

Szczególnie warta podkreślenia jest potrzeba wsparcia rodziców, w tym rodziców głuchych, w wychowaniu i budowaniu więzi z niesłyszącym dzieckiem, zapobiegania odrzuceniu, a w przypadku potrzeby opieki zastępczej – także w przygotowaniu do jego powrotu do rodziny biologicznej.