Zawartość

RPO prosi Senat o poprawki do ustawy lustracyjnej

Data: 
2020-03-11
  • Sądy miesiącami czekają na stanowisko IPN w procesach autolustracyjnych, inicjowanych przez osoby pomówione o związki ze służbami specjalnymi PRL
  • A w tym czasie dana osoba pozostaje napiętnowana jako współpracownik służb
  • Dziś prawo nie określa żadnego terminu na zajęcie stanowiska przez IPN. Jeszcze w 2007 r. zakwestionował to Trybunał Konstytucyjny
  • W ustawie trzeba też wprost zapisać prawo każdej osoby lustrowanej do złożenia kasacji w swojej sprawie – taki brak TK także uznał wtedy za niekonstytucyjny

W obu tych kwestiach Rzecznik Praw Obywatelskich występował wcześniej do Ministra Sprawiedliwości oraz premiera Mateusza Morawieckiego o niezwłoczne prace legislacyjne w celu wykonania wyroku TK z 11 maja 2007 r. (sygn. akt K 2/07). Efektu nie było.

Dlatego teraz Adam Bodnar wystąpił do Marszałka Senatu o inicjatywę legislacyjną Izby Wyższej. - Pełne wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest bowiem nieodzowne dla zagwarantowania konstytucyjnych praw osób uczestniczących w postępowaniach lustracyjnych – napisał RPO do marszałka Tomasza Grodzkiego.

Chcesz się oczyścić – poczekasz na akta i stanowisko IPN

Skargi od obywateli wskazują na braki legislacyjne ustawy z 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów – czyli tzw. ustawy lustracyjnej.

Wątpliwości budzi praktyka pionu lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej w przypadku tzw. autolustracji. Mają do niej prawo osoby, które z mocy ustawy lustracji nie podlegają, a zostaną publicznie pomówione o współpracę z tajnymi służbami PRL. Mogą wtedy same skierować sprawę do sądu – by się oczyścić.

Sąd przekazuje złożone przez daną osobę oświadczenie lustracyjne o braku związków ze służbami PRL do IPN w celu przedstawienia stanowiska co do jego zgodności z prawdą. IPN musi też złożyć sądowi odpowiednie dokumenty archiwalne. Ustawa nie przewiduje żadnego terminu dla IPN na wykonanie tego obowiązku.

W praktyce zajęcie stanowiska przez IPN może trwać wiele miesięcy. Powoduje to konieczność zawieszenia postępowań przed sądami i prowadzi do przewlekłości. Rodzi też negatywne konsekwencje dla osoby lustrowanej, która została publicznie pomówiona o związki ze służbami PRL, lecz brak sprawnego działania IPN uniemożliwia jej wykazanie nieprawdziwości tego pomówienia.

Zapisać wprost prawo osoby lustrowanej do kasacji

W tym samym wyroku z 2007 r. TK stwierdził niekonstytucyjność art. 21b ust. 6 ustawy lustracyjnej - w zakresie, w jakim pozbawia on osobę lustrowaną (niezależnie, czy na wniosek IPN, czy w drodze autolustracji) prawa do wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego od prawomocnego orzeczenia sądu w jej sprawie. TK uznał to za arbitralne naruszenie zasad rzetelnej procedury.

Przed tym orzeczeniem prawo wniesienia kasacji w sprawie lustracyjnej przysługiwało wyłącznie Prokuratorowi Generalnemu oraz Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Obecnie, w świetle wyroku Trybunału, prawo wniesienia kasacji przysługuje też osobie lustrowanej.

Niemniej jednak, konieczna jest odpowiednia zmiana legislacyjna. Jak bowiem wynika z wniosków wpływających do RPO, sądy orzekające pouczają osoby lustrowane o treści artykułu ustawy w jego dotychczasowym, niekonstytucyjnym brzmieniu.

A uczestnik postępowania nie znający wyroku TK (zwłaszcza  niekorzystający z pomocy pełnomocnika profesjonalnego) może w ogóle nie wiedzieć o swoim uprawnieniu do wniesienia kasacji lub też dowiedzieć się o nim już po upływie terminu na złożenie tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia.

Zdarzyło się nawet, że sąd apelacyjny odmówił przyjęcia kasacji i przekazania jej do SN, powołując się właśnie na brak legitymacji osoby lustrowanej. Takie postanowienie uchylił później SN.

II.510.1321.2018

Galeria

  • Półki archiwum z dokumentami

    Archiwum