Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

Spotkanie regionalne RPO w Siemczynie

Data: 
2017-09-21
słowa kluczowe: 

W Siemczynie spotkanie regionalne zorganizowane zostało w budynku zabytkowej XIX-wiecznej obory w kompleksie pałacowym. Przyjechało na nie około 20 osób – z Siemczyna, Czaplinka, Wałcza, Kołobrzegu.

- Praca Rzecznika polega na tym, by z jednej strony odpowiadać ludziom na ich skargi i rozwiązywać ich problemy indywidualne, a z drugiej – zastanawiać się, co warto zrobić, by w przyszłości podobne problemy się nie pojawiały. Mamy do tego kilka narzędzi prawnych (np. wystąpienia do władz, kasacje, wnioski do Trybunału Konstytucyjnego) - wyjaśnił na początek Adam Bodnar.

- Te spotkania służą temu, by Państwo nam mówili, co w Polsce nie działa, gdzie Rzecznik Praw Obywatelskich może interweniować. Przy okazji mogę powiedzieć, co jestem w stanie zrobić. W Polsce też bardzo wiele rzeczy się dzieje, samorządy tworzą fantastyczne rozwiązania – warto je poznać i przekazywać wiedzę o nich innym.

Kłopoty konsumentów

- Bardzo wiele sprowadza się do Polski sprzętu, do którego nie ma części zamiennych. Nie da się tego naprawić, przez co tracą i ludzie, i środowisko (bo się ten sprzęt wyrzuca).

RPO: Co możemy zrobić? No właśnie, kiedy dostajemy taki sygnał, możemy skontaktować się w Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo z ministerstwami. Możemy też szukać rozwiązań wspólnych dla całej Unii Europejskiej (bo to ona jest od tego, by chronić wszystkich Europejczyków).

- Umowy handlowe są praktycznie niezrozumiałe dla zwykłych ludzi.

RPO: Rzeczywiście, stworzyliśmy system, w którym człowiek, żeby zrozumieć umowę, musi iść do prawnika albo do rzecznika konsumentów. A to nie wszędzie jest proste. Za to zupełnie nie myślimy o tym, że to przedsiębiorcy powinni zmienić język. Chyba powinniśmy się tym zająć.

- W jaki sposób ludzie mają się bronić przed agresywnymi reklamami paraleków?

RPO: W tej sprawie duży raport przedstawił NIK. Wynika z niego, że ma Pan rację. Rzecznik sam nie przeprowadzi żadnych badań, ale możemy się dopytywać o to, co władze robią z raportem NIK.

Osoby z niepełnosprawnością

Praktyka orzekania o niepełnosprawności w powiatach jest kulawa. Członkami składów orzekających są osoby, które nie mają odpowiedniej wiedzy (nie znają się akurat na tym zaburzeniu, w sprawie którego orzekają). Często takie orzeczenia nie dają podstaw do ubiegania się o świadczenia dla rodziców. A jak rodzic ma sobie poradzić, skoro dziecko wymaga specjalnej opieki i terapii? I te decyzje są zupełnie uznaniowe, często ich podstawą są po prostu… materiały szkoleniowe, a nie przepisy.

Brakuje psychiatrycznych poradni specjalistycznych. Musimy jeździć daleko. To kosztuje i zabiera czas, rodziców na to nie stać.

RPO: - O to trzeba walczyć, budować sojusze. Macie we mnie sojusznika, teraz trzeba tylko zwiększyć zasięg Waszego działania. Warto zbudować koalicję kilku organizacji i podzielić się zadaniami.

Prawa i obawy seniorów

- Pracowaliśmy latami płacąc składki na odbudowę Warszawy czy budowę fabryk. Czy państwo nie mogłoby nam odpuścić i nie potrącać nam już składek na służbę zdrowia z emerytur.

RPO: Tak się umówiliśmy, że składki płaci każdy. Gdyby zwolnić pewną grupę (a emerytów i rencistów jest dużo), to nie starczyłoby na leczenie, a i tak pozostałym trzeba by bardzo podnieść podatki.  Nie widzę szansy zmiany tego.

- Martwi nas, że Polska jest osamotniona tak jak w 1939 r. Minister rozbraja wojsko, ze wszystkimi jesteśmy skłóceni – kto nam pomoże?

RPO: Akurat w sprawach bezpieczeństwa państwa czy relacji z innymi państwami Rzecznik Praw Obywatelskich nie może się wypowiadać. Rzecznik musi być apolityczny.

Sprawy lokalne

- W Kołobrzegu zmieniają nam nazwy ulic, nazwy, które mają związek z nasza historią (ul. 6 Dywizji Wojska Polskiego ma być „zdekomunizowana” i to mimo tego, że ustawa zobowiązująca do zmiany nazwy przestała już obowiązywać).

- A w Drawsku mają zabrać czołgi T-34. Mają być odstawione do muzeum komunizmu, bo są radzieckie (i na postumencie jest napis czczący Armię Czerwoną).

RPO: To już kolejny sygnał z Polski. Bez reakcji wspólnot lokalnych ten proces będzie postępował. Ale właśnie protesty mogą skłonić wojewodów do zmiany decyzji. 

Kłopoty organizacji pozarządowych

Polityka państwa tak gwałtownie się zmienia, że prężne dotychczas organizacje tracą wsparcie, mimo doskonałych wniosków na świadczenie zadań publicznych nie dostają dotacji.

RPO: Jeśli dostanę konkretny sygnał, mogę się dopytywać, prosić o wyjaśnienia. Pewnie wiele się nie zmieni, ale możemy zostawiać świadectwo.

Jak Siemczyno nie pojechało w tym roku na dożynki w Spale

Siemczyno miało reprezentować województwo zachodniopomorskie na dożynkach centralnych w Spale. Wygraliśmy w zeszłym roku konkurs i to miała być nagroda. Jednak tydzień przed wyjazdem dowiedzieliśmy się, że nie jedziemy… Zmieniły się zasady w Urzędzie Marszałkowskim i jedzie zamiast nas tegoroczny laureat. Ktoś nie pomyślał, podpisał… Ale zawód jest wielki, zwłaszcza dla młodzieży. Ponieśliśmy koszty. A to są tereny popegeerowskie, tereny się odradzają, takie przygotowania to cały rok pracy. Czy nam się nie należy rekompensata? Zapytał o to sołtys Siemczyna.

RPO: O, takie rzeczy trzeba wyjaśniać. Zajmiemy się tym.

 

Siemczyno - historia i pałac

to wieś sołecka położona w powiecie drawskim w gminie Czaplinek.  Ma sięgającą XIII wieku historię, a dowodem dawnej świetności jest barokowy pałac, rodowa siedziba rodziny von Goltz, jednej z największych arystokratycznych rodzin pomorskich, która przez wiele wieków utrzymywała ścisłe związki z Polską. Właściciel Siemczyna w czasie potopu szwedzkiego stanął po stronie króla polskiego, podobnie jak i Goltzowie z Tuczna, gdzie do dziś stoi ich zamek. W późniejszym okresie własność Arnimów.

Zespół pałacowy z XVII wieku w Siemczynie tworzą pałac wybudowany w latach  1722-1728  w stylu barokowym, późnij powiększony i przebudowany i park krajobrazowy. Pałac wzniesiono na planie podkowy, z tarasem pośrodku. Część środkowa nakryta jest mansardowym dachem, lewe skrzydło jest piętrowe, zaś prawe to niska przybudówka.

 Z dawnego wyposażenia pozostało niewiele, są fragmenty dwóch kominków, resztki jednego pieca z holenderskich kafli, oraz gipsowe sztukaterie w jednej z sal pałacowych na piętrze.

Na południe od pałacu rozciąga się park krajobrazowy o powierzchni ponad 3 ha, który założony został w XVIII wieku.

Rosną w nim dęby, lipy, klony, świerki, buki, graby. Do pałacu wiodły grabowe aleje (żywopłoty), wysokie na 2-3 m, regularnie cięte. Od 50 lat nieformowane graby przybrały formę drzewiastą i do pałacu prowadzą aleje z charakterystycznymi zniekształceniami na wysokości dawnego formowania. Do parku z południowej strony przylegają dawne stawy, połączone rowem z jeziorem Wilczkowo

Więcej informacji w sprawie: