Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

XIII debata regionalna Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w Łodzi

Data: 
2018-01-24

W Łodzi odbyła się trzynasta debata regionalna Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele domów pomocy społecznej, młodzieżowych ośrodków wychowawczych, Straży Granicznej, Służby Więziennej, policjanci.

- Chcemy już teraz zapoczątkować dialog, który będzie pomocny w tym, aby wyeliminować tortury, nieludzkie i poniżające traktowanie wszędzie tam, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności – mówił zastępca dyrektora Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur Przemysław Kazimirski. Te miejsca to nie tylko zakłady karne i areszty śledcze, ale także zakłady psychiatryczne, domy pomocy społecznej, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, czy izby wytrzeźwień.

- Bardzo cieszymy się z tego, że możemy się z Państwem dzisiaj spotkać, bo to okazja do dyskusji. Dzięki temu możemy czerpać z Państwa doświadczeń – podkreślała zastępczyni rzecznika praw obywatelskich dr Hanna Machińska. Przypomniała, że w tym roku Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur obchodzi 10-lecie swojego istnienia. W tym czasie pracownicy KMPT przeprowadzili 1 000 wizytacji.

- Ktoś może powiedzieć: skoro działacie już 10 lat, to dlaczego wciąż mówimy stosowaniu tortur – zwróciła uwagę Hanna Machińska. Jednak jak dodała, KMPT pełni przede wszystkim rolę prewencyjną.  - Wskazujemy też na dobre praktyki, uczymy się ich od Państwa i dalej je przekazujemy. I przykładem takich dobrych praktyk jest to, co zrobiła w Zakładzie Karnym w Lublińcu  Lidia Olejnik. Dziś jest tu z nami jako członkini Komisji Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur – mówiła zastępczyni rzecznika praw obywatelskich.

Gdy Lidia Olejnik pełniła funkcję dyrektorki Zakładu Karnego w Lublińcu Centralny Zarząd Służby Więziennej otrzymał Europejską Nagrodę Kryształowej Wagi dotyczącą innowacyjnej praktyki w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych za program „Pracy wolontariackiej osób skazanych", realizowany m.in. w Lublińcu. Konkurs organizowany był przez Radę Europy oraz Komisję Europejską.  Lidia Olejnik jest również współrealizatorką, razem z Centrum Promocji Kobiet, wielu programów Unii Europejskiej adresowanych do kobiet więźniarek - ofiar przemocy. W debacie wzięła też udział jeszcze jedna członkini Komisji Joanna Klara Żuchowska – lekarka, która współpracowała m.in. z Markiem Edelmanem, i która od samego początku wspiera swoja wiedzą KMPT.

Zastępczyni RPO zapowiedziała, że w kwietniu w Warszawie odbędzie się konferencja pod hasłem „Polska bez tortur”. - Już teraz serdecznie na nią Państwa zapraszamy – deklarowała dr Hanna Machińska.

Zakłady karne i areszty śledcze

Problemy zdiagnozowane przez KMPT:

  • Prawa osób z niepełnosprawnością: bariery architektoniczne w jednostkach penitencjarnych;  ale także sytuacja osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną;
  • Kwestie przeprowadzania kontroli osobistych: powinny być dokonywane dwuetapowo, najpierw poprzez zdjęcie górnej części odzieży, a następnie dolnej. RPO wciąż upomina się, aby decyzja o przeprowadzeniu kontroli osobistej mogła zostać zaskarżona;
  • Nie wszędzie w odpowiedni sposób jest zapewniony dostęp do informacji publicznej;
  • Niewystarczająca powierzchnia cel mieszkalnych przypadająca na jednego osadzonego – w Polsce to 3 metry kwadratowe na osadzonego, w Europie minimum 4, KMPT apelował aby przynajmniej w przypadku osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną ten standard był większy, niestety Ministerstwo Sprawiedliwości nie prowadzi zmian w tym zakresie;
  • Niedostateczna liczba psychologów w jednostkach penitencjarnych i zbyt duże obciążenie pracą (na jednego psychologa przypada nawet 200 osadzonych);
  • Niewielka oferta zajęć kulturalnych kierowana do osób tymczasowo aresztowanych.

Lidia Olejnik opowiedziała o sytuacji matek, które przebywają w zakładach karnych i aresztach śledczych. Ekspertka przez 26 lat pracowała z kobietami pozbawionymi wolności.

- Macierzyństwo to niezwykle piękny okres, a te kobiety, z którymi ja pracowałam realizowały się jako matki w niezwykle trudnych warunkach, gdzie otaczali je obcy ludzie. Pamiętajmy, że zdarza się, że czasem to nawet nastolatki z dziećmi, bo w określonych przypadkach już 15-latka może trafić do zakładu karnego – mówiła Lidia Olejnik. Zwracała uwagę na szczególnie dotkliwy problem młodych matek w ośrodkach resocjalizacyjnych – np. młodzieżowych ośrodkach wychowawczych. Brakuje dziś przepisów, które umożliwiałyby przebywanie dzieci z matkami. Zdarza się, że w niektórych placówkach matka i dziecko są rozdzielane. Do takich sytuacji nie dochodzi natomiast w przypadku kobiet, nawet nieletnich, odbywających karę pozbawienia wolności w zakładach karnych i aresztach śledczych – w tych przypadkach istnieją odpowiednie przepisy. Pomimo wieloletnich apeli KMPT przepisy dotyczące placówek dla nieletnich nie zostały zmienione.

Przemysław Kazimirski wskazywał, że problem matek w placówkach dla nieletnich postarały się rozwiązać władze Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Czaplinku. Tam umożliwia się dziewczynom wychowywanie własnych dzieci i jednocześnie mogą one liczyć na wsparcie opiekunów i kontynuowanie nauki.

Odnosząc się do problemów systemowych, płk Jarosław Góra dyrektor Aresztu Śledczego w Łodzi wskazywał, że dostosowanie jednostek penitencjarnych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, czy kwestia zwiększenia powierzchni mieszkalnej przypadającej na osadzonego zależy przede wszystkim od nakładów finansowych na Służbę Więzienną. Zwracał też uwagę na kwestie związane z obsadzeniem etatów. W przypadku łódzkiej jednostki zdarzają się okresy, że na jednego psychologa przypada nawet 900 więźniów (np. w wyniku zwolnień lekarskich, urlopów macierzyńskich itp.)

-Jeśli chodzi o dobre strony, to z mojego dwudziestoletniego doświadczenia bardzo dobrze widać, że zmieniło się podejście funkcjonariuszy Służby Więziennej do osadzonych. To bardzo pozytywne doświadczenie – wskazywał płk Jarosław Góra.

Domy pomocy społecznej i szpitale psychiatryczne

W trakcie 10 lat działalności pracownicy KMPT wizytowali 153 domy pomocy społecznej i 93 szpitale lub oddziały psychiatryczne.

Dyrektorka KMPT Justyna Lewandowska wskazywała, że właśnie dzięki interwencjom KMPT zmieniły się przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Weszły w życie 1 stycznia 2018 r. Zmiany dotyczą m.in. osób ubezwłasnowolnionych umieszczanych w domach pomocy społecznej. Chodzi m.in. o zagwarantowanie im opiekuna prawnego, czy prawa do wysłuchania przez sąd [szczegóły].

Problemy stwierdzone przez KMPT podczas wizytacji w DPS:

  • Ograniczenia kontaktu ze światem zewnętrznym np. zakaz wychodzenia poza teren placówki;
  • Przeszukiwanie rzeczy i pokoi mieszkańców, w tym ich zakupów;
  • Nakładanie kar na mieszkańców, w tym np. ograniczenia w dostępie do posiadanych środków pieniężnych. Żadna ustawa nie pozwala na stosowanie kar czy dyscyplinowanie mieszkańców;
  • Kwestie związane z nadużywaniem alkoholu przez mieszkańców DPS;
  • Nieostateczna opieka psychologiczna kierowana do mieszkańców DPS;
  • Stosowanie monitoringu wizyjnego, czasem nawet w pokojach mieszkalnych, a żadna z ustaw nadal nie reguluje tych kwestii;
  • Angażowanie mieszkańców DPS do czynności higienicznych, czy stosowania środków przymusu bezpośredniego w stosunku do innych mieszkańców placówki;
  • Niedostateczna kontrolna ze strony sędziów, w domach gdzie przebywają osoby z zaburzeniami psychicznymi.

Problemy stwierdzone przez KMPT podczas wizytacji w szpitali psychiatrycznych:

  • Obecnie ogromnym problemem jest brak lekarzy. Niektóre placówki z tego powodu są zamykane.
  • Brakuje miejsc, pacjenci umieszczani są na korytarzach, w takich warunkach odbywa się obchód lekarski, to nie zapewnia odpowiedniej intymności.
  • Brak przepisów dotyczących stosowania monitoringu wizyjnego w tego typu miejscach.
  • Zobowiązanie pacjentów do chodzenia cały dzień w piżamie, co ma utrudnić ucieczkę ze szpitala.
  • Utrudniony kontakt pacjentów z dziećmi. Każdy szpital ma wewnętrzne regulacje w tym zakresie. Czasem określa się wiek, w którym dziecko może odwiedzać pacjenta szpitala psychiatrycznego. Rozwiązaniem byłoby tworzenie pokojów do kontaktów z małoletnimi. Nie może być bowiem tak, że z powodu kilkuletniego przebywania w szpitalu pacjent zostaje całkowicie pozbawiony kontaktu z własnym dzieckiem.

Jeden z uczestników debaty podnosił, że problemem jest to, że zamiast wspierać w inny sposób osoby wymagające pomocy to często umieszcza się je w dużych kosztochłonnych instytucjach. W tym kontekście zastępczyni RPO Hanna Machińska zauważyła, że w Polsce bardzo często stosuje się instytucje ubezwłasnowolnienia.  Jest zbyt mała świadomość społeczna na temat tego problemu. Zbyt mało mówi się o tym, że ubezwłasnowolnienie można by zastąpić instytucją wspieranego podejmowania decyzji.

Przedstawicielka jednego z DPS wskazywała, że bardzo dużym problemem jest to, że w Łodzi nie ma domu dla osób z problemem alkoholowym. Dużo wątpliwości budzą też kwestie wychodzenia poza teren DPS. Jak wskazywali uczestnicy debaty, w domach pomocy społecznej nie są zatrudniani lekarze, którzy mogliby decydować o zdolności mieszkańca do samodzielnego opuszczania placówki, a więc podjęcie takiej decyzji jest związane np. z dowiezieniem mieszkańca DPS na wizytę lekarską, często do odległej miejscowości. KMPT postuluje, by umożliwiać wyjście np. w asyście opiekuna. Jeden z uczestników debaty zwrócił uwagę na problem samowolnego opuszczania DPS przez mieszkańców.  - Jak szybko należałoby zawiadomić odpowiednie służby i zacząć poszukiwania?  - pytał. Jak mówiła dyrektorka KMPT bardzo wiele zależy od indywidualnego przypadku. – Opiekunowie znają przecież mieszkańców, wiedzą kto mógł się po prostu zgubić, a kto uciekł – wskazywała Justyna Lewandowska.

Pomieszczenia dla osób zatrzymanych, ośrodki dla cudzoziemców

Problemy w jednostkach Policji:

  • Likwidowanie izb wytrzeźwień i przerzucanie wynikających z tego obowiązków na funkcjonariuszy Policji (tymczasem Pomieszczenia dla osób zatrzymanych nie są dostosowane do przetrzymywania osób nietrzeźwych. Nie ma tam lekarzy;
  • Niewystarczająca obsada PdOZ;
  • Przeprowadzanie kontroli osobistych. Powinny być realizowane dwuetapowo;
  • Kwestia przeprowadzania rzetelnych badań lekarskich przy przyjmowaniu do PdOZ (brakuje lekarzy, tymczasem żeby móc udowodnić, że stan zdrowia osoby zatrzymanej nie pogorszył się w PdOZ, potrzebne byłyby badania wstępne).

Strzeżone ośrodki dla cudzoziemców

  • Umieszczanie dzieci w ośrodkach dla cudzoziemców;
  • Do ośrodków trafiają często ofiary tortur, do takich sytuacji w ogóle nie powinno dochodzić.

Pełnomocnik Komendanta Wojewódzkiego Policji ds. ochrony praw człowieka Włodzimierz Sokołowski zwracał uwagę, że na terenie Łodzi bardzo wiele się robi na rzecz projektowania uniwersalnego. Dzięki czemu coraz częściej także pomieszczenia policji są dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. Wskazywał też na kwestię bezpieczeństwa samych pracowników KMPT, którzy przeprowadzają wizytacje. Ponieważ odbywają się one bez udziału funkcjonariuszy policji, istnieje obawa, że wizytujący może zostać np. zaatakowany przez osobę zatrzymaną.

Inny funkcjonariusz podkreślał, że znane są policji zalecenia KMPT, co do umieszczania w protokole zatrzymania informacji o wątpliwościach co do stanu psychicznego osoby zatrzymanej. Jak zauważył, ponieważ jest to dokument procesowy to nie ma tam miejsca na tego typu uwagi, ale mimo to funkcjonariusze sporządzają notatki służbowe, w których umieszczają takie informacje.

- Chciałem tez serdecznie podziękować pracownikom KPMT za przeprowadzone szkolenia  dla funkcjonariuszy policji w województwie łódzkim. To dla nas bardzo ważne – podkreślał policjant.

Ośrodki dla nieletnich

W ciągu 10 lat KMPT przeprowadziło 99 wizytacji w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych i 61 w schroniskach dla nieletnich i zakładach poprawczych.

Problemy stwierdzone przez KMPT podczas wizytacji:

  • Potrzebna jest nowa ustawa, brakuje bowiem wielu przepisów np. dotyczących przeprowadzania testów na obecność alkoholu, czy narkotyków;
  • Nieletnie matki w Młodzieżowych Ośrodkach Wychowawczych, którym w niektórych placówkach odbierane są dzieci, wynika to z braku przepisów, które szczegółowo regulowałyby tę kwestię;
  • Przeprowadzanie kontroli osobistych nie jest uregulowane w przepisach ustawowych;

Jarosław Jan z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego dla dziewcząt w Łodzi wskazywał, że w raporcie NIK mówi się, że 60% wychowanków po opuszczeniu placówki powraca do przestępstwa. To bardzo trudne, by w odpowiedni sposób przeprowadzić resocjalizację, szczególnie jeśli ktoś trafia do MOW tuz przed ukończeniem 18. roku życia.

- W moim ośrodku mieliśmy 3 przypadki ciąż. W jednym z nich udało się w porozumieniu z ojcem dziecka doprowadzić do małżeństwa w wyniku czego dziewczyna stała się pełnoletnia i mogła opuścić placówkę i dziś jest mamą pięcioletniego Kubusia, z którym do dziś mamy kontakt – mówił Jarosław Jan. Jak przyznał był jednak i taki przypadek, gdy dziewczynie odebrano prawa rodzicielskie ponieważ sama nie radziła sobie z wychowaniem dziecka.

Podsumowanie

- Nasze kontrole nie mają się skupiać na nagłaśnianiu nieprawidłowości, ale właśnie na dialogu z Państwem chcemy opierać naszą pracę – wskazywał Przemysław Kazimirski.

Więcej informacji w sprawie: