Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

VII debata regionalna Krajowego Mechanizmu Prewencji w Białymstoku

Data: 
2017-04-12

To siódma z szesnastu zaplanowanych przez nas debat regionalnych Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Chcemy dyskutować o problemach osób pozbawionych wolności i o tym, jak wypracowywać dobre praktyki działania wszystkich placówek, w których takie osoby przebywają – mówił Przemysław Kazimirski zastępca dyrektora Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur otwierając spotkanie we Białymstoku. Pierwsza taka debata odbyła się we wrześniu 2016 r. w Katowicach. A kolejne w Gdańsku, Lublinie, Olsztynie, we Wrocławiu i Szczecinie.

W białostockiej debacie wzięli udział policjanci, przedstawiciele Służby Więziennej, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, domów pomocy społecznej, izb wytrzeźwień, szpitali psychiatrycznych, młodzieżowych ośrodków wychowawczych, zakładów poprawczych, aresztów śledczych i zakładów karnych.

Gości debaty powitał wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski. Wskazał, że choć nazwa Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur brzmi groźnie, to ten organ spełnia niezwykle ważną rolę, bo jego zadaniem jest zapobieganie przemocy stosowanej przez państwo.

Wojewoda zauważył, że media bardzo często donoszą o wielu różnych nieprawidłowościach, tam gdzie wolność jest ograniczania. – Jeszcze wiele mamy do zrobienia, żeby do takich sytuacji nie dochodziło – podkreślił Paszkowski. - Reprezentujecie państwo różne miejsca, zarówno te gdzie mamy do czynienia stricte z pozbawieniem wolności jak zakłady karne, czy areszty śledcze, ale też takich gdzie ludzie przebywają ze względu na swoje schorzenie czy stan w jakim się znaleźli np. w domach pomocy społecznej czy izbach wytrzeźwień. To dlatego tak ważne są takie spotkania jak dziś, by mogli Państwo dyskutować o problemach, z którymi się spotykacie na co dzień – wskazywał wojewoda. Wyraził nadzieję, że debata regionalna KMPT przyczyni się do uwrażliwienia funkcjonariuszy i wszystkich osób pracujących z osobami pozbawionymi wolności.

- Wiem, że pełnicie Państwo trudną służbę i misję. Wierzę, że dzięki tej dyskusji będziecie mogli wykonywać je coraz lepiej. Chodzi o to, by normy prawne uzupełniać także o zwykłą ludzką empatię. Tak by wykonywać nie tylko przepisy prawa, ale zachowywać też sprawiedliwość, proporcjonalność i zdrowy rozsądek. By pamiętać, że wykonując swoje obowiązki zawsze odnosimy się do osoby ludzkiej, by zawsze zachowywać jej godność – podkreślał Bohdan Paszkowski.

- Cieszę się, że jesteśmy w Białystoku, to tu możemy liczyć na dobrą współpracę z przedstawicielami uniwersytetu. To także w województwie podlaskim na początku 2016 roku rzecznik Adam Bodnar odbył cykl swoich spotkań regionalnych – wskazywał zastępca RPO Krzysztof Olkowicz.

Podkreślał, że trzeba odczarować pojęcie tortur, bo gdy słyszy się  to słowo to wciąż jeszcze wiele osób sądzi, że to tylko wymuszanie zeznań, a chodzi przecież w ogóle o sposób traktowania wszystkich osób pozbawionych wolności, także tych w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, domach pomocy społecznej, czy pomieszczeniach dla osób zatrzymanych.

Przypomniał też, że przemoc i tortury, okrutne i nieludzkie traktowanie  – choć są zakazane, zdarzają się zwłaszcza tam, gdzie „nikt nie widzi”. Zatem nie tylko w ciemnej ulicy, ale także: w więzieniach i aresztach, w szpitalach psychiatrycznych, w domach pomocy społecznej, w izbach wytrzeźwień. Te miejsca muszą być regularnie i niespodziewanie kontrolowane.

- Wiemy, że z Państwa perspektywy to może być uciążliwe, ale proszę nam zaufać, że robimy to dla dobra wszystkich – zarówno tych, którzy przebywają w miejscach pozbawienia wolności, ale także dla Państwa – którzy z nimi pracujecie, by wypracować jak najlepsze zasady postępowania – podkreślał Olkowicz.

Przypomniał również, że w ubiegłym roku Rzecznik powołał Zespół Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji, którego celem jest budowanie kultury nieakceptacji dla tortur i nieludzkiego traktowania. W debacie regionalnej w Białymstoku wzięła udział jedna z jego członkiń prof. Grażyna Szczygieł z Uniwersytetu w Białymstoku.

Zastępca RPO mówił też o nowych wyzwaniach stojących przed Krajowym Mechanizmem Prewencji. Pracownicy KMP rozpoczęli niedawno wizytacje prywatnych placówek świadczących usługi opieki nad osobami starszymi, czy z niepełnosprawnościami. – Już teraz widzimy, że wiele z tych prywatnych placówek ma bardzo dobre praktyki, trzeba się więc zastanowić, jak sprawić, żeby doszło do wymiany tych dobrych praktyk także z państwowymi DPS – zauważył Krzysztof Olkowicz.

Podkreślił również, że bardzo ważne jest diagnozowanie pojedynczych nieprawidłowości, bo to właśnie w takich sytuacjach można czasem zobaczyć na czym polega cały problem systemowy. Zastępca RPO odniósł się do sprawy niepełnosprawnego intelektualnie Radosława Agatowskiego oraz Krystiana Brolla, który przez wiele lat przebywał w zakładzie psychiatrycznym, a opuścił go po interwencji RPO.

Zakłady karne i areszty śledcze

- W tej chwili do jednostek czeka ponad 37 tys. osób, które się dotychczas do nich nie stawiły i paradoksalnie może to właśnie dobrze, że tam nie dotarły, bo przekroczylibyśmy liczbę 100 tys. więźniów – wskazywała prof. Grażyna Szczygieł. Jak zauważyła, biorąc pod uwagę pojemność więzień, prowadziłoby to do przekroczenia norm powierzchni przypadających na jednego osadzonego. Prof. Szczygieł zauważyła, że 8-9 metrów kwadratowych to jest minimalna powierzchnia w jakiej człowiek może normalnie funkcjonować. Tymczasem wciąż w Polsce na więźnia przypadają 3-4 metry kwadratowe.

- Celem kary jest udzielanie skazanemu pomocy w zmianie postaw na te prospołeczne. A więc powstaje pytanie, czy naruszając prawa innych, chociażby w płaszczyźnie ich warunków bytowych, to czy nauczymy osadzonych, że nie wolno naruszać innych norm i przepisów prawa? – pytała prof. Szczygieł.

Zwracała także uwagę, że wraz z systematyczną liczbą skazanych nie wzrosła liczba funkcjonariuszy Służby Więziennej. To powoduje, że trudno jest prowadzić skuteczne działania resocjalizacyjne. -Trudno tworzyć w takich warunkach indywidualne programy oddziaływania i trudno skłonić osadzonego do aktywizacji. Trudno też o tym mówić, jeśli świetlice, czy sale gimnastyczne przerabia się na dodatkowe cele, a przecież wysiłek fizyczny to jest sposób na odreagowanie, na wyjście z tej celi, w której przebywa kilka osób – mówiła prof. Szczygieł.

- Rozwiązaniem tego problemu powinna być racjonalna polityka karna w procesie stosowania kar – podkreślała ekspertka Komisji KMPT.

Zastępca RPO zaznaczył, jak ważne są relacje w jednostkach penitencjarnych.  - Funkcjonariusz SW może liczyć na tyle szacunku, ile sam ma go dla osadzonego – podkreślał.

- Czasami zgłaszacie Państwo, że przyjeżdżamy do jednostek i skupiamy się tylko na problemach osadzonych, ale staramy się by teraz podczas wizytacji byli obecni także pracownicy Biura RPO zajmujący się prawami funkcjonariuszy – zaznaczał zastępca RPO.

– Jesteśmy wdzięczni za przeprowadzony rok temu audyt, tym bardziej, że nie spodziewaliśmy się, że jako nowa jednostka będziemy mieli problemy z dostosowaniem budynku do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dzięki tej wizytacji udało nam się rozwiązać te problemy – mówił dyrektor Zakładu Karnego Przytuły Stare.

Domy pomocy społecznej i zakłady psychiatryczne

- To co mogliśmy zrobić na naszym poziomie, to rzeczywiście udało nam się zrobić i wdrożyć Państwa zalecenia. Niestety nadal nie zadziało się nic na szczeblu wyżej, nie dostaliśmy np. dodatkowego dofinansowania – mówiła Wiesława Rutkiewicz ze Szpitala Psychiatrycznego w Choroszczy. Zgłosiła także problem dysponowania przez pacjentów ich pieniędzmi, szczególnie w przypadku gdy pacjent ma zastosowany środek zabezpieczający, a sam chce wypłacać swoje pieniądze w bankomacie. Niestety nie ma przepisów, które by to regulowały. Jak podkreślali pracownicy KMP przepisy nie określają obecnie nawet zasad konwojowania pacjentów do innych placówek.

Przedstawiciel DPS dla osób z niepełnosprawnością umysłową mówił o problemie związanym z opieką nad osobami ubezwłasnowolnionymi. - Opiekunowie prawni np. rodzice domagają się od nas wizyt w pokojach naszych mieszkańców, a są to pokoje dwuosobowe, więc chcemy zapewnić wszystkim minimum prywatności, dlatego umożliwiamy spotkania z rodzinami tylko w ogólnodostępnych pokojach, świetlicach. Rodziny skarżą się na nas, że utrudniamy im kontakty – mówił.

Zwrócił też uwagę, że opiekunowie odbierają 30-proc. pieniędzy mieszkańców, choć tak naprawdę nie przeznaczają ich później w żaden sposób na zakup potrzebnych im rzeczy, czy ubrań, tylko traktują to tak, jakby im się to po prostu należało, za sam fakt bycia opiekunem prawnym. – Te pieniądze należą do mieszkańca, takie nieprawidłowości należy zgłaszać odpowiednim służbom – podkreślała Justyna Lewandowska dyrektorka Krajowego Mechanizmu Prewencji.

Dyrektor DPS w Chroroszczy, gdzie przebywa 286 osób psychicznie chorych mówił o problemie wynikającym z przyjmowania do DPS nosicieli wirusa HIV. – Są różne typy domów, ale nie ma takich dedykowanych tylko dla chorych na HIV i AIDS, a przepisy zobowiązują do przyjmowania takich osób do wszystkich pozostałych DPS, także do tych gdzie przebywają osoby z chorobami psychicznymi. To tak jakby wpuścić wilka do stada owiec. Jak uchronić takie osoby, które mają często ogromne potrzeby seksualne, przed kontaktem z nosicielem HIV? Może należałoby przeszkolić personel DPS-ów, jak radzić sobie w takich sytuacjach? – pytał dyrektor.

Pomieszczenia dla osób zatrzymanych

Przedstawiciele KMP podkreślali, że RPO zdaje sobie sprawę z trudności jakie wynikają  z likwidacji izb wytrzeźwień i związanych z tym obciążeń dla funkcjonariuszy Policji.

 Zwracali też uwagę na problemy dotyczące zatrzymywania osób, które mogą cierpieć na zaburzenia psychiczne. – Jeśli zatrzymujecie Państwo osobę, z którą trudno nawiązać kontakt, widzicie, że coś jest nie tak, to proszę zapisujcie to w protokołach zatrzymania. To bowiem pierwszy sygnał, że być może taką osobę powinien przebadać biegły psychiatra – apelował zastępca RPO. Chodzi o to, by uniknąć takich sytuacji, gdy osoby niepełnosprawne intelektualnie, czy umysłowo są później umieszczane w zakładach karnych, bo nikt – w tym sąd np. wydając wyrok w postępowaniu nakazowym - na całym etapie postepowania nie zobaczył nawet oskarżonego i nie ocenił jego stanu psychicznego, a mimo to został wydany wyrok.

Zastępca RPO mówił też o problemie mobbingu w służbach mundurowych. RPO zebrał informacje o tym, jak realizowane są procedury antymobbingowe w poszczególnych formacjach. Posłużą one do przygotowania dalszych zaleceń i wskazania tego, jak jeszcze można usprawnić obecne rozwiązania. Małgorzata Reducha pełnomocnik ds. ochrony praw człowieka w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Białymstoku przyznała, że w Policji realizowane są obecnie procedury antymobbingowe zarówno dla funkcjonariuszy, jak i pracowników cywilnych. Podkreśliła jednak, że cały czas warto takie rozwiązania doskonalić.

Przedstawiciele KMP omówili również problemy dostrzegane w placówkach dla nieletnich m.in. w zakładach poprawczych, jak i młodzieżowych ośrodkach wychowawczych. Dyrektorka KMP podkreśliła, że prawo tak naprawdę mniej zabezpiecza nieletnich, niż osoby dorosłe, które są pozbawione wolności.

Zastępca RPO Krzysztof Olkowicz podziękował uczestnikom za aktywny udział w debacie i zwrócenia uwagi na problemy, które wcześniej nie trafiły do RPO. Podkreślił, że takie dyskusje są pomocne w podejmowaniu przez Rzecznika kolejnych działań na rzecz osób pozbawionych wolności.

 

Więcej informacji w sprawie: