Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

IX debata regionalna Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w Opolu

Data: 
2017-06-14

- Od 2008 roku przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur pojawiają się w Państwa placówkach. Ale wiemy, że podczas wizytacji nie zawsze jest czas na rozmowę, przedstawienie wszystkich wątpliwości. Właśnie dlatego organizujemy debaty regionalne KMPT, by móc otwarcie dyskutować z Państwem o problemach, które dostrzegacie w swojej pracy, by wspólnie zastanawiać się, jak je rozwiązywać – mówił zastępca rzecznika praw obywatelskich Krzysztof Olkowicz podczas IX debaty regionalnej Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, która odbyła się w Opolu.

W dyskusji wzięli udział m.in. policjanci, przedstawiciele Służby Więziennej, Straży Granicznej, domów pomocy społecznej, szpitali psychiatrycznych, urzędu wojewódzkiego, delegatury Najwyższej Izby Kontroli.

Pierwsze takie spotkanie odbyło się w Katowicach. A kolejne w Gdańsku, Lublinie, Olsztynie, Wrocławiu, Szczecinie, Białymstoku i Rzeszowie.

·Przypadki tortur

- Dziś zależy nam na tym, aby pojęcie tortur dokładnie zdefiniować i wpisać do Kodeksu karnego. Tak, aby każdy miał jasność tego, co wolno a czego nie. Gdy kilka miesięcy temu przedstawiliśmy nasz raport na temat spraw dotyczących znęcania się przez funkcjonariuszy Policji nad zatrzymanymi to naszym celem nie było uderzenie w Policję, chcieliśmy po prostu pokazać, że do takich nadużyć dochodzi, że trzeba wprowadzić rozwiązania, które pozwolą im zapobiegać – wskazywał Krzysztof Olkowicz.

Zastępca RPO przypomniał też o sprawie Igora Stachowiaka, który był torturowany przez wrocławskich policjantów za pomocą paralizatora. Zaznaczył, że właśnie takim przypadkom chce zapobiegać Krajowy Mechanizm Prewencji.

·Osoby z niepełnosprawności intelektualną i psychiczną

- W Polsce wciąż w zakładach karnych przebywają osoby ze znacznym stopniem upośledzenia, które postrzegają świat jak dziesięcioletnie dziecko. To poważny problem, bo te osoby nigdy nie powinny się tam znaleźć. Pojechaliśmy do nich, przejrzeliśmy akta i złożyliśmy już 12 kasacji i 22 wnioski o wznowienia postępowania – wskazywał Krzysztof Olkowicz. Mówił też o problemach osób znajdujących się w szpitalach psychiatrycznych. Są przypadki, że osoba przebywa w szpitalu przez 47 lat. - Czy można uznać, że stosowana tak długo terapia była skuteczna? – zastanawiał się zastępca RPO.

- Takie przypadki jak pana Radka Agatowskiego, czy Igora Stachowiaka pokazują, jak wiele jest jeszcze do zrobienia. Pokazują błędy całego systemu. Nie możemy też pozwolić, by pozbawienie wolności oznaczało skazanie na zapomnienie, a przecież tak można patrzeć na trwające wiele lat detencje w szpitalach psychiatrycznych – mówił zastępca dyrektora Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur Przemysław Kazimirski.

Zakłady karne i areszty śledcze

Kazimirski przedstawił problemy dotyczące osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych. Zaznaczył, że dzięki kolejnym wystąpieniom RPO udało się w końcu zmienić przepisy dotyczące przeprowadzania kontroli osobistych. Są one dokonywane dwuetapowo – najpierw zdejmuje się górną część odzieży, dopiero później dolną. To zapewnia lepsze poszanowanie intymności osoby kontrolowanej.

Przedstawiciel KMPT przypomniał, że niedawno wizytę w Polsce złożyli przedstawiciele Europejskiego Komitetu do Spraw Zapobiegania Torturom (CPT). Zwracali uwagę m.in. na zbyt małą powierzchnię mieszkalną przypadającą na osadzonego.  Niestety, pomimo wielu apeli RPO nie udało się zmienić obowiązujących standardów.

·Dostostosowane cel

- W województwie opolskim nie ma już ani jednej celi, gdzie nie ma niezabudowanego kącika sanitarnego. W niektórych jednostkach trwają ostatnie remonty – mówił przedstawiciel opolskiej Służby Więziennej. Zaznaczył, że cele są także dostosowywane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. - Chciałbym też podkreślić dobrą współpracę Służby Więziennej z domami pomocy społecznej – wskazywał.

Zastępca RPO przypomniał też o wizytacjach, które KMPT przeprowadziło razem z przedstawicielami organizacji pozarządowych, podczas których np. osoby na wózkach sprawdzały dostępność jednostek do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Zaznaczył też, że od pewnego czasu w wizytacjach w jednostkach penitencjarnych biorą udział także pracownicy Biura RPO zajmujący się prawami funkcjonariuszy. – Robimy to po to, by mogli nam Państwo bezpośrednio mówić o problemach, z którymi spotykacie się podczas pełnienia służby – mówił Krzysztof Olkowicz.

Domy pomocy społecznej i szpitale psychiatryczne

- Często to Państwo sami wskazujecie nam na  trudności w wykonywaniu przepisów, czy nawet brak regulacji dotyczących pewnych kwestii, które utrudniają Państwu działanie. Takie sygnały są dla nas bardzo ważne – mówił Marcin Kusy z Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

Przedstawił kluczowe problemy dostrzegane przez KMPT. To m.in. ograniczenia w opuszczaniu domów pomocy społecznej np. przez osoby ubezwłasnowolnione. Marcin Kusy wskazywał, że o tym powinien decydować lekarz psychiatra, lub lekarz internista po konsultacji z psychiatrą. Nie mogą tego jednak arbitralnie robić pracownicy DPS.

Wskazywał też na wątpliwości dotyczące kwestii ustanawiania opiekunem prawnym osoby ubezwłasnowolnionej pracownika DPS. Stawianie go w takiej dwuznacznej roli może rodzić wiele problemów.

- Ważne są też dla nas dobre praktyki, które stanowią źródło radzenia sobie z problemami. Takim przykładem może być np. zapewnienie pensjonariuszom DPS nadajników GPS, używanych podczas opuszczania przez nich placówki. Spotkaliśmy się też z tzw. dyskretną obserwacją podczas pierwszego wyjścia mieszkańca DPS. To praktyki, które nalezy upowszechniać – wskazywał Przemysław Kazimirski.

·Osoby z chorobą alkoholową w DPS

Marcin Kusy zauważył, że duży problem w wielu DPS-ach stanowią osoby z chorobą alkoholową. Wskazał, że w Polsce istnieją już dedykowane placówki, jednak te osoby trafiają także do innych domów pomocy społecznej, a często problemem jest to, że nie wyrażają zgody na leczenie. - Wielu dyrektorów DPS wprowadza więc ograniczenia dla tych osób – przeszukania, zakaz odwiedzin, zakazy posiadania alkoholu. Jednak zgodnie z prawem Państwo nie macie takich uprawnień – mówił przedstawiciel KMPT.

Jedna z przedstawicielek DPS mówiła też o trudnościach jakie pojawiają się w przypadku pracy z osobami z problemami psychicznymi. Wskazywała, że powinny istnieć specjalne placówki, w których mogłyby one przebywać, gdzie byłyby prowadzone specjalne oddziaływania. Według niej, wiele problemów sprawiają też byli więźniowie, często bardzo roszczeniowi. – Mamy już kilka wyspecjalizowanych placówek np. dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Doświadczenie pokazuje, że często opieka ta jest niezwykle wymagająca – mówił Przemysław Kazimirski.

·Stan polskiej psychiatrii

Marcin Kusy wskazywał też na problemy z konwojowaniem pomiędzy placówkami osób przebywających w szpitalach psychiatrycznych. Mówił też o nieprawidłowościach dotyczących umieszczania chorych na korytarzach, czy na łóżkach, do których nie można podejść z trzech stron – a to zakładają polskie przepisy. Zwrócił również uwagę na brak odpowiedniej sygnalizacji przyzywowej w niektórych placówkach.

- Mamy piękne kampanie społeczne pokazujące jak ważne są problemy osób chorujących psychicznie, ale nie idzie za tym odpowiednie dofinansowanie. U nas po prostu nie da się zapewnić tego dojścia do łóżka pacjentów z trzech stron – mówiła uczestniczka spotkania.

·Zatrudnianie pielęgniarek w DPS

Przedstawicielka jednego z domów pomocy społecznej zwróciła uwagę na problem zatrudniania pielęgniarek w DPS. – U nas udało się to tylko dzięki zaangażowaniu samorządu – mówiła.

Zastępca RPO przypomniał, że był to jeden z tematów poruszonych podczas zgromadzenia ogólnego Związku Powiatów Polskich. Obecnie problemem jest to, że nawet jeśli uda się już zatrudnić pielęgniarkę, to właściwie jest ona opiekunką, ponieważ nie jest finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. – Doskonale znamy ten problem i stale apelujemy, by go rozwiązać. Nie powinno być tak, że jeden prezydent miasta zdobędzie na to środki, a inny nie, to powinno znajdować się w gestii NFZ. Będziemy nadal zabiegać o zmiany w tym zakresie – deklarował Krzysztof Olkowicz.

Jednostki Policji

Przemysław Kazimirski mówił o konieczności przeprowadzania dwuetapowej kontroli osobistej. Wskazywał też na potrzebę przeprowadzania badań osób, które trafiają do jednostek Policji. Przedstawiciel KMPT apelował też, aby w przypadku jakichkolwiek wątpliwości, co do tego czy policjant zatrzymał osobę z niepełnosprawnością intelektualną, czy psychiczną zawsze taka adnotacja - nawet krótka – pojawiała się w notatce z zatrzymania. W późniejszym etapie postępowania może to być bardzo cenna informacja.  – Wasz wpis może uchronić taką osobę przed zakładem karnym, przed miejscem, w którym ta osoba nigdy nie powinna się znaleźć – mówił Krzysztof Olkowicz. Chodzi o to, by taki sygnał dotarł do sądu, który nie rozpatrzy tej sprawy w postępowaniu nakazowym – bez kontaktu z oskarżonym, ale wyznaczy biegłego, który oceni czy ta osoba może w ogóle odpowiadać karnie.

Pełnomocniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji ds. Ochrony Praw Człowieka wskazywała, że dużym problemem jest umieszczanie w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych osób pod wpływem alkoholu. Często w takich przypadkach dochodzi do zgonów. Tymczasem w jednostkach policji nie ma lekarzy, którzy mogli by pełnić opiekę nad takimi osobami.

Przedstawiciele KMPT, jak i Policji i Służby Więziennej zgodnie podkreślali, że  badania lekarskie przeprowadzane przy zatrzymaniu są niezwykle ważne, nie tylko jeśli chodzi o osoby będące pod wpływem alkoholu. Niestety często są one przeprowadzane przez lekarzy w sposób nierzetelny, co nie powinno mieć miejsca.

Podsumowanie debaty

- Chciałbym Państwu serdecznie podziękować za zabranie głosu w tej niezwykle ciekawej dyskusji. Już wiem, że Państwa sugestie będą miały wpływ na przygotowywany przez nas raport z działalności KMPT – mówił Krzysztof Olkowicz.

- Cieszy mnie też to, że coraz lepiej wygląda nasza współpraca z Państwem. Wyjeżdżamy stąd z przeświadczeniem, że wszyscy wiemy, czym są prawa człowieka i jak ważne jest ich przestrzeganie – zaznaczył zastępca RPO.